GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1532

18.02.2007
12:50
[1]

Meganelle [ Pretorianin ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1532

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która kazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.

W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy „a może to też mam rozpieprzyć?!?” umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)

Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)

Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe „Dziękuję” ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . „Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są.”

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6002352&N=1

18.02.2007
12:53
smile
[2]

Widzący [ Senator ]

Pijentnasty.

18.02.2007
12:56
[3]

Meganelle [ Pretorianin ]

Dwunasta, 55. Pora wstać i zrobić coś sensownego dla świata i dla siebie. Tylko co?

18.02.2007
13:08
smile
[4]

kargulenucha [ Legionista ]

Ja zmylam naczynia :))

18.02.2007
13:37
smile
[5]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Ja już byłem w The Deep.

18.02.2007
13:59
smile
[6]

Kane [ bladesinger ]

jakies pol godziny temu ja zjadlem sniadanie :D

a teraz ide na to co tygryski lubia najbardziej czyli wydawanie pieniedzy :PP

18.02.2007
14:10
smile
[7]

kargulenucha [ Legionista ]

Myślalam, że tygryski najbardziej lubią drapanie za uszkiem ;)

18.02.2007
14:10
smile
[8]

Deser [ neurodeser ]

Doprowadziłem się do stanu uzywalności. Odkurzyłem, umyłem statki, podłogi i łazienkę.
Ciekawe co swiat zrobi dla mnie :)

18.02.2007
14:18
smile
[9]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Uporządkuje ciebie. Jakie statki?

18.02.2007
14:27
smile
[10]

Judith [ PlayScribe Portable ]

No, od razu milej. Zmykam na Rysia, w sumie dla samego zmykania, a nie dla filmu :]

18.02.2007
14:37
smile
[11]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

ja może w przyszłym tyg. wybiorę się na Ghost Ridera, kiedyś bardzo lubiłem czytać komiksy o Johnnym Blaze

18.02.2007
19:27
[12]

Meganelle [ Pretorianin ]

A propos filmów, byłam ostatnio na "Pachnidle" i muszę przyznać, że zrobił na mnie duże wrażenie. Już na samym początku scena urodzin Grenouille'a wali mocno widzów po głowie, a potem też jest plastycznie, żywo i wciągająco. Jedyne, co ewentualnie mogłabym zarzucić to przeciągnięcie czasu filmu, przez co scena egzekucji pod koniec filmu staje się nużąco rozwlekła, choć jeszcze 20 minut wcześniej raczej nie odniosłoby się takiego wrażenia ;)

18.02.2007
19:32
smile
[13]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A 319 ujęć nosów bohaterów zrealizowanych zgodnie z wytycznymi najlepszej południowoamerykańskiej szkoły operatorskiej ci nie przeszkadzalo? :-)

18.02.2007
19:40
smile
[14]

Meganelle [ Pretorianin ]

Film był na tyle zajmujący, że nie byłam zmuszona do liczenia ujęć nosów, by zająć czymś umysł :) Zresztą ujęcia jak ujęcia, ale jak one grały!

18.02.2007
21:25
smile
[15]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Chyba każdy z nas przeżył coś takiego... jezeli nie znacie utworu - polecam ściągnięcie...

Met a girl, thought she was grand
fell in love, found out first hand
went well for a week or two
then it all came unglued

in a trapp trip I can't grip
never thought I'd be the one who'd slip
then I started to realize
I was living one big lie

She fucking hates me
trust
she fucking hates me
la la la love
I tried too hard
and she tore my feelings like I had none
and ripped them away

She was queen for about an hour
after that shit got sour
she took all I ever had
no sign of guilt
no feeling of bad, no

In a trapped trip I can't grip
never thought i'd be the one who'd slip
then I started to realize
I was living one big lie

She fucking hates me
trust
she fucking hates me
la la la love
I tried too hard
and she tore my feelings like I had none
and ripped them away


that's my story, as you see
learned my lesson and so did she
now it's over and i'm glad
'cause i'm a fool for all i've said

She fucking hates me
trust
she fucking hates me
la la la love
I tried too hard
and she tore my feelings like I had none
and ripped them away


la la la la la la la la la love
Trust
la la la la la la la la la love
Trust
and she tore my feelings like I had none
she fucking hates me



Puddle of Mudd - She Fucking Hates Me

18.02.2007
22:10
[16]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Słodkie lata 80-te...

We're talking away
I don't know what I'm to say
I'll say it anyway
Today's another day to find you
Shying away
I'll be coming for your love, OK?

Take on me,
take me on
I'll be gone
In a day or two

So needless to say
I'm odds and ends
But that's me stumbling away
Slowly learning that life is OK.
Say after me
It's no better to be safe than sorry

Take on me,
take me on
I'll be gone
In a day or two

Oh the things that you say
Is it live or
Just to play my worries away
You're all the things
I've got to remember
You're shying away
I'll be coming for you anyway

Take on me
take me on
I'll be gone
In a day or two

A-HA

18.02.2007
22:17
smile
[17]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Meganelle => kilka opinii innych forumowiczów: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5920643&N=1 :)

a'propos, Meghan dzisiaj nie gra, ma wartę na bramie :D -->

18.02.2007
23:07
[18]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Oj tak, na Pachnidle dobrze sie bawiłem, wreszcie film który faworyzuje czytelników książki a nie próbuje robić z książki komercyjne, jednowymiarowe gówno. Za to Rysia nie polecam, jakby go o połowę skrócić to byłoby dobrze. Mnóstwo gagów na siłę i w dodatku mocno nieśmiesznych, kilka rzeczy niesmacznych (nie wiadomo czy się śmiać czy płakać) i końcówka zupełnie rozwalająca całość. Moim zdaniem za dużo rzeczy chcieli upakować do jednego filmu. A szkoda, bo sam scenariusz tak do połowy jest naprawdę w porządku, potem się to wszystko jakieś takie rozmemłane robi...

‹Edit - lyteruffki›

18.02.2007
23:15
smile
[19]

Widzący [ Senator ]

No cóż, tak jak Pachnidło dobrze się czyta, tak dość kiepsko się ogląda. Całość od zupełnej nędzy ratuje trochę dobrych ujęć. Przesunięcie akcentów mocno zaszkodziło fabule czyniąc ją dużo mniej zrozumiałą i sprowadzając do historyjki o seryjnym zabójcy na dodatek na tle seksualnym i na nic się nie zdało 319 ujęć nosa naszego demonicznego perfumiarza.

18.02.2007
23:39
smile
[20]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

19.02.2007
00:00
smile
[21]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Rudą w "Pachnidle" się świetnie ogląda!

19.02.2007
00:31
smile
[22]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jak tam ?

19.02.2007
00:59
[23]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

You've got a great car,
Yeah, what's wrong with it today?
I used to have one too,
Maybe you'll come and have a look.
I really love your hairdo,Yeah,
I'm glad you like mine too,
See what lookin' pretty cool will get ya.

So what do you do?
Oh yeah I wait tables too.
No I haven't heard your band,
Cause you guys are pretty new.
But if you dig on Vegan food,
Well come over to my work,
I'll have them cook you something that you'll really love,

Cause I like you,
Yeah, I like you,
And I'm feelin so Bohemian like you,
Yeah, I like you,
Yeah, I like you,
And I feel wahoo, wooo

Wohoo hoo hoo X4

Wait,
Who's that guy,
Just hanging at your pad.
He's looking kinda blah,
Yeah, you broke up that's too bad.
I guess its fair if he always pays the rent,
and he doesn't get bent about sleeping on the couch when I'm there,

Cause I like you,
Yeah I like you,
And I'm feeling so Bohemian like you.
Yeah I like you,
Yeah I like you,
And I feel wahoo, woooo
Wohoo hoo hoo X3

I'm getting wise,
and i'm feeling so Bohemian like you,
It's you that I want so please,
just a causal, casual easy thing.
Is it? It is for me.
And I like you,
Yeah I like you,
And I like you, I like you, I like you, I like you, I like you, I like you
I like you.
And I feel wahoo, woooo
Wohoo hoo hoo X4


Dandy Warhols

19.02.2007
01:07
smile
[24]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]


things are feeling thin i know, i know
lost my seat again where i'll go, i'll go,
pushing in the pin
i know, i know
we're gonna go back in
we're gonna go go go

[Chorus x4 (a lot of bahs and dontos)]

i like to sleep with them
pushing in the pin
i like to sleep with them
i know, i know
we're gonna go back in
we're gonna go go go
we're gonna go back in
we're gonna go go go

Yeah Yeah Yeahs

I wszystko jasne...

19.02.2007
01:14
smile
[25]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

I na dobranoc - US lullaby...

Hip hip hip hip

Kiedy jesteś na wakacjach
Nie możesz znaleźć słów na opisanie
Wszystkich rzeczy których doświadczasz
I ja też chce to poczuć

Na wyspie w słońcu
Będziemy grać i bawić sie
I to sprawia że czuje się tak dobrze
Że nie moge kontrolowac myśli

Hip hip hip hip

Kiedy jesteś nad złotym morzem
Nie potrzebujesz wspomnień
Tylko miejscą które mógłbyś nazwać swoim własnym
Kiedy odpływamy do atmosfery

Na wyspie w słońcu
Będziemy grać i bawić sie
I to sprawia że czuje się tak dobrze
Że nie moge kontrolowac myśli

Uciekniemy razem
Spędzimy ze sobą jakiś czas
Nigdy już nie będziemy się tak czuć

Hip hip hip hip

Na wyspie w słońcu
Będziemy grać i bawić sie
I to sprawia że czuje się tak dobrze
Że nie moge kontrolowac myśli

Uciekniemy razem
Spędzimy ze sobą jakiś czas
Nigdy już nie będziemy się tak czuć

Hip hip hip hip

Nigdy już nie będziemy się tak czuć
Nie nie
Nigdy już nie będziemy się tak czuć


Weezer - Island In The Sun

19.02.2007
04:56
smile
[26]

Deser [ neurodeser ]

Hulanki były, widzę :)

Rozpoczynamy kolejny dzień nierównej walki. Pogoda za oknem jakaś jest, a słonko zapewne kiedyś wstanie.

"Sprzedam krokodyla wyłącznie właścicielowi Rolls-Royce'a, bo w innych autach źle się czuje"

19.02.2007
05:52
smile
[27]

rothonu [ Pretorianin ]

*stuk, stuk* Matko, znowu poniedzialek... Osobiscie sie pocieszam, bo Czlowiek-Narada wyjechal pielgrzymowac do Jeruzalem i mam tydzien swietego spokoju :-)
Czeeee!

19.02.2007
08:09
[28]

Lechutek [ Pretorianin ]

Następny weekend spędzony praktycznie w GW... czas iść do lekarza jakiegoś...

Przypomniała mi się scena na koniec z Sensu Życia Monty Python'a. Ta ze śmiercią. :-D

19.02.2007
08:23
smile
[29]

rothonu [ Pretorianin ]

Ja niewiele lepiej - browar, szkocka i gwiezdne wojny z cyklu Empire at War.

19.02.2007
08:37
smile
[30]

Lechutek [ Pretorianin ]

Chyba przestanę chlać i se strzelę kurs uwodzenia. NLS, te sprawy. :-))
Tylko co ja będe tu wyrywał???

19.02.2007
08:49
smile
[31]

rothonu [ Pretorianin ]

Hehehe, Lechiander, po co bedziesz gotowizne na kursa tracil. Idac dzisiaj rano ulica, patrze, a tu taka wielka guma rozciagnieta wzdluz posesji, a na gumie napis "TARGI ŚLUBNE - ZAPRASZAMY 22-25 LUTY".
Znaczy co, slub z oplaconym z gory rozwodem mozna wylicytowac?! No skoro takie rzeczy sprzedaja, to tym latwiej chyba kolezanki do towarzystwa wylicytowac mozna! :-)

19.02.2007
08:55
smile
[32]

rothonu [ Pretorianin ]

Bym zapomnial! Rysuneczek! -->

19.02.2007
09:30
smile
[33]

kargulenucha [ Legionista ]

Chwasty Lechu ! Chwasty ! ;))

Czeeeść !

Po czterech dniach zalegania w domu (grypsko mnie dorwalo) wreszcie ruszam w teren... ja chyba jednak nie jestem taką domatorką jak sądziłam :)

19.02.2007
09:55
smile
[34]

Lechutek [ Pretorianin ]

rothon ---> Tylko jest jeden problem. Ile taka wylicytowana koleżanka wytzryma ze mną, tudziez ja z nia. :-D

Ryba ---> Chwaty będzie wyrywać ta, którą ewentualnie wyrwę, jeśłi ewentualnie będzie miało na to ewentualną ochotę. :-P

19.02.2007
09:59
smile
[35]

kargulenucha [ Legionista ]

Widzę, że musisz niezwłocznie udać się na ten kurs :P

19.02.2007
12:16
smile
[36]

Lechutek [ Pretorianin ]

Ryba ---> A dlaczegóż tak sądzisz? :-D

Piotrasq ---> Czy poszedłbyś warkiem lub necro (MM), gdyby trzeba było, na SF lub jakiegos Defenda? Można na Ciebie liczyć? :-)

19.02.2007
12:30
smile
[37]

kargulenucha [ Legionista ]

Oj Lechu Lechu...
Jedna rada zanim zapłacisz za kurs (tak.. tak wiem, że to żart ;-) );P

Może wystarczy się czasami troszeczkę postarać, choć ciut ciut, ot tak , żeby się zbytnio nie spocić, ale zrobić coć więcej niż pomarudzić pod wpływem, no wiesz ...cokolwiek ... :) Jak to zawiedzie to wtedy płać, ale myślę , że to niezawodny sposób ;-))) :PPP
I gwarantuję, że niejedna , którą ewentualnie wyrwiesz , będzie na to miala niewątpliwa ochotę , może nawet powyrywa chwasty ;) :)


Oki doki ja zmykam z psiakiem a potem do raboty :)

19.02.2007
14:06
smile
[38]

Lechutek [ Pretorianin ]

Oj, Ryba, Ryba... ;-)

19.02.2007
16:06
smile
[39]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A może byście tak razem poszli do ogródka?

19.02.2007
16:23
smile
[40]

Deser [ neurodeser ]

Nie mam ogródka
Nic nie mam
Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem

Cze :)

19.02.2007
16:31
smile
[41]

TrzyKawki [ smok trojański ]

ść.

A skoro już o poprawności językowej mowa, to, korzystając z uprzejmości Gazety Wrocławskiej, która w jednym z wydań zamieściła dwa znane teksty literackie w tłumaczeniu dla grypsujących, zadam zagadkę:
Jak brzmi tytuł oryginału zacytowanego poniżej przekładu?

Planeta kopsa żaru, ptaszki gicio cieniują. Traktem buja się Krasna Kanioła targając samarę. Zza krzaka wyłania się Skowyr Multirecydywa susząc tryby [...]

Ufam, że fragment jesty na tyle duży, że nie będziecie mieli ziomale z nim kłopotu. Profesoru Miodku, poproszonemu o rozpoznanie, podobno się nie udało.

19.02.2007
16:39
[42]

Meganelle [ Pretorianin ]

Targająca Krasna, to chyba tylko do Czerwonego Kapturka pasuje, Skowyr to wilk - tylko czemu Multirecydywa?

Gra RPG z elementami horroru? :> (patrz obrazek)

19.02.2007
16:51
smile
[43]

Lechutek [ Pretorianin ]

Nie mam ogródka i mieć nie chcę. Za to mam podwórko w chwastach całe. ;-)) :-P


Samara, to bebzol. Czyżby Krasna zaciążona była. :-D

19.02.2007
16:52
smile
[44]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Bzz bzz...

Dupa jest z tylu a dzieci z Bullerbyn.

19.02.2007
17:08
smile
[45]

TrzyKawki [ smok trojański ]

tylko czemu Multirecydywa?

Bo to Zły Wilk.

Doskonale. W nagrodę, specjalnie dla Meganelle (proponujemy "Meganellum" jako następny nick) zamieszczamy następny, tym razem obszerny, fragment.

Truknął - Pucuj się, Krasna Kanioło. Dokąd się bujasz? Co tam targasz w samarze?
Krasna Kanioła kryje patrzałki i truka: doginam do Zgredki Korniszonki. A targam rakietę z szamunkiem, jarunkiem i czajunkiem.
Skowyr Multirecydywa mlasnął lizawą i bujnął w las. Buja się, buja, kika - jest jama. Obciął w koło - Gicio! - warknął. Podklepał, zataranił do klapy.
Pucuj się! - zatrukała mu Zgredka.


A dalej już wiecie. W kazdym razie skończyło się tak, że
Maruch przetargał się przez bardachę pod mańkę, wytargał giwerę i wykręcił dziesionę na Multiredydywie. Po tym pochlastał mu samarę i wytargał Krasną Kaniołę i Zgredkę Korniszonkę. Strzały usłyszeli gady i wjechali pod mańkę, ale Marucha miał ćwiarę z kozakiem i wszyscy wyjechali na wolkę.


(Na zdjęciu : Skowyr po interwencji Maruchy i wypychacza.)
-




A skoro tak dobrze poszło z pierwszym, to jak będzie z drugim tekstem?

Mam pytanie, proszę trupa:
wciąż się męczyć, czy w grób upaść?
Coś niepewna czutka moja
Że jak kitę już odwalę
To po trudach, życia znojach
Nic mnie tam nie ruszy wcale.
Krótko mówiąc: mam ja boja
Że miast grzecznie kwiatki wąchać
To ta wredna dusza moja
Zacznie grzechy swe roztrząsać.
Gdybym tylko miał pewniaka
Że jak sobie kuku zrobię
To nie będę w dołku płakać
To spokojnie kimnę w grobie.
[...]

19.02.2007
17:13
[46]

Meganelle [ Pretorianin ]

Kawek ---> proponujemy "Meganellum" jako następny nick
znaczy, źle mi życzysz, tak? Pamiętaj o tym, że nie tylko futrzaki się wypycha, pierzaki też! O!

19.02.2007
17:19
smile
[47]

Deser [ neurodeser ]

Hehe, nie odzywam sie ale to drugie nawet łatwiejsze :)
Dla ułatwienia dodam cytat z innej wersji tego samego:

"Ojcze mój, który umarłeś przy porodzie"

19.02.2007
17:30
smile
[48]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie odezwał się wcale :-P Nie podpowiadać!

Meghanelle - Toż ja jedynie z czystej troski, mając na względzie obecną, dość trudną sytuację polityczną i ewentualne odkrycie kolejnych akt(ów) z szafy Lesiaka oraz ich niekorzystną dla podejrzanej interpretację przez Likwidatora. Poza tym ... jakieś cytologiczne skojarzenia miałem :>

Na zdjęciu: duński bohater w swobodnej interpretacji:

19.02.2007
17:33
smile
[49]

rothonu [ Pretorianin ]

To pewnie cos o lisach, bo jest "kita" :-)
BTW, Miodek zgadl, czy mu powiedzieli o co chodzi? :-)

19.02.2007
17:44
smile
[50]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dla prof. Jana Miodka, dyrektora Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, zarówno [...] jak i "Krasna Kanioła" okazały się za dużą zagwozdką. Gdy jeden z osadzonych odczytał mu fragmenty z kartki, profesor po prostu ich nie rozkminił.
- To były przykłady tekstów środowiskowych - broni się prof. Miodek - Domyśliłem się dużo rzeczowników, ale z czasownikami miałbym problemy i musiałbym pytać o ich znaczenie. Gdybym jednak jeszcze raz posłuchał, pewnie umiałbym już powiedzieć skąd pochodzą te dwa fragmenty - zapewnia.


Hehe, brak kontaktu z żywym językiem, panie profesorze. Przeciętny Polak nie miałby węekszego kłopotu z określeniem znaczenia zarówno czasowników jak i rzeczowników. Gorzej byłoby zapewne z rozpoznaniem pierwowzoru, przynajmniej w drugim przypadku.


Na zdjęciu: kminek.

19.02.2007
17:55
smile
[51]

rothonu [ Pretorianin ]

Drugie bylo chyba lektura w liceum. Ale, przyznaje sie bez bicia, sam bym sie musial zastanowic dluzej, gdybym nie wiedzial z niedawnej lektury njusów, co tam profesorowi czytali :-))

19.02.2007
18:04
smile
[52]

TrzyKawki [ smok trojański ]

U mnie nie było. A z drugiej strony, rothonu, gdy sobie przypomnę jak, podczas omawiania "Potopu", zapytana o "postaw czerwonego sukna" klasowa prymuska zaczyna bredzić coś o krawiectwie, to myślę że to zupełnie bez znaczenia.


Na zdjęciu: potop.

19.02.2007
18:19
smile
[53]

rothonu [ Pretorianin ]

U mnie musialo byc, bo inaczej bym nie przeczytal. A czytalem, dawno, dawno, ale tak :-)
Nigdy tez nie uczylbym sie na pamiec "Wojny Chocimskiej", gdyby nie kary za brak pracy domowej z polaka :-))

19.02.2007
18:56
smile
[54]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Iiii ... to na moje czytelnictwo ogólniak nie wpływał w najmniejszym stopniu. Wszystko co czytałem to albo wczesniej, albo później niż było trzeba - nigdy w terminie.

A że tekst przedstawiany panu profesorowi mi się spodobał, to go dokończę :-)

Ale z drugiej strony znowu
To z odzysku mój tatulek
Chciałby wpędzić mnie do grobu
Nie ustąpię, choć jest królem!
Wpierw bym chciał - potem się boję
W czachę dymi mi ta troska:
Kojfnąć, czy się męczyć z gnojem?
To dopiero jest zagwozdka!
Cóż za sytuacja głupia
W którą stronę się położę
zawsze z tyłu u mnie dupa
Zawsze ktoś ją skopać może




Na zdjęciu: (ponieważ obraz dupy z tyłu zamieścił już Kanon) miodek.

19.02.2007
19:49
[55]

Adamus [ Gladiator ]

Witam

Po tym, jak wpadl do mojego seryjnego watku Rothonu, zwany wczesniej Rothonem, zagladam tutaj, a tu widze nie tylko On podpadł "gorze". Zgaduje, ze Lechutek, to znany mi skądinon Lechiander? Widze rowniez, ze oboje zdazyliscie "zarobic" ujemne pkt. Wyjasni mi moze ktos (ciekawy, jestem a co, nie mozna? :-PPP) co tu sie działo w ostatnim czasie?

19.02.2007
20:29
smile
[56]

Deser [ neurodeser ]

"Książe proboszczu i panie policjancie moze zapalicie dzisiaj po blancie"
Habakuk

19.02.2007
20:31
smile
[57]

kargulenucha [ Legionista ]

My tylko po gratisowym liftungu wzielim z przydziału :)

20.02.2007
00:42
smile
[58]

Lechutek [ Pretorianin ]

Adamus ----> Widzisz, otóż nie można Ci tu za bardzo co napisać, bo znów zaczną banany rozdzielać. ;-)
Padła także Kargulena i Meghan z potwierdzonych i znanych przypadków.

20.02.2007
05:55
smile
[59]

rothonu [ Pretorianin ]

Adamus--> Powiesz - tworzysz nowego nicka (jak dobrze pojdzie, prawda Meghan?). Przyjmijmy w uproszczeniu, ze za caloksztalt. Za cechy pisarstwa, styl, tematyke i wieloletni, negatywny wklad w rozwoj tego miejsca. Za szkodnictwo. Odkladalo sie, odkladalo i wreszcie naodkladalo! To dotyczy 2 pierwszych osobnikow. Obie Panie byly uprzejme wyrazic powatpiewanie, dolaczyly wiec do omawianej dwojki.
Czeee! :-)

20.02.2007
06:08
smile
[60]

Widzący [ Senator ]

Cześć

A że wzmiankowane nicki zatruły się owocem południowym śmiertelnie, to niech im historia lekką będzie.

Zresztą jeżeli sądzić po ogólnym wzroście i ewidentnej poprawie na wszystkich odcinkach oraz po niewątpliwym wydźwigu można, ocenić zastosowane środki jako niezwykle trafione.

20.02.2007
07:18
smile
[61]

rothonu [ Pretorianin ]

Odnosze, Widzący, wrazenie, ze jestes wyznawca koncepcji - najlepiej wywalmy wszystkie nicki, a spokoj zapanuje dzieki temu i harmonia. To pierwsza sprawa. A druga jest taka, ze w moim przypadku poprawy dostrzec sie nie da, bo jestem tak samo jak kiedys grzeczny i tak samo niegrzeczny (wybor okreslenia opcjonalny).

20.02.2007
07:23
smile
[62]

Łyczek [ Legend ]

rothon ---> Widzę, że i tak ksywka niedługo pójdzie :P Masz już ujemny rank :)

20.02.2007
07:33
smile
[63]

Lechutek [ Pretorianin ]

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. ;-)

20.02.2007
07:35
smile
[64]

Widzący [ Senator ]

No to wszak jest oczywistym iż po wywaleniu wszystkich nicków spokój zapanuje całkowity a błogostan.
A co do drugiego to nie zgodzić sie ośmielę, wszak psota krotochwilna przez malca uczyniona niczem jest wobec złośliwego prześmiewu dojrzałym mężem popełnionego. A Ty zaiste pierwsze kroki pretoriańskie stawiasz, więc twa psotność jeno na połajankę zasługuje, gdyś zaś mężem był legendarnym to bacz że crimen laesae maiestatis wymagał publicznej dekapitacji.

20.02.2007
07:58
smile
[65]

rothonu [ Pretorianin ]

Widzący--> No chyba, ze w ten sposob to odbierac. Tyle, ze minusy to ja zbieram jak stary, a pochwaly jak nowy - czyli brak pochwal! :-)

Łyczek--> No to co? Gdzie stoi, ze za ujemny rank banuja? Kiedys mialem +50 i jakos nikt nie wysilal sie na interpretacje tego faktu. Poszedlem precz.

20.02.2007
12:06
smile
[66]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Stało się. Jestem posiadaczem nowego komputera, wszystko odbyło się legalnie drogą kupna.
Przesiadłem się z Win98 na XP i muszę z przykroscią stwierdzić, że stary człowiek uczy się...
Tylko do cholery, dlaczego tak wolno a każdy klik okupiony jest kroplami krwawego potu....?

20.02.2007
13:33
smile
[67]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

co za czasy, trzeba zaznaczać, że coś się legalnie zdobyło :D
IV RP!

Gilmar => a co i za ile kupiłeś?

20.02.2007
14:23
smile
[68]

Gilmar [ Easy Rider ]

piokos ------> Hehehe, wolałem zaakcentowac fakt legalnosci aby jakiś życzliwy obserwator nie doniósł do wiadomego wątku...

Kupiłem Core 2 Duo E6600 na płycie Asus P5B delux IP965 S775, Geil DDR2 PC800 Dual 2x1024, GF 8800 GTX Galaxy, HDD Seagate 250GB sataII 16MB, Monitor Samsung19" SM931c, zas. Cooler Master extreme power 650W, obudowa Enlight, nagrywarka DVD LG, peryferie bez ekstrawagancji - drukarka HP, skaner Plustek opticpro, mysz, klawiatura standard Logitech, Win XP HE.
To chyba wszystko, zapłaciłem prawie 9000.

20.02.2007
15:33
smile
[69]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Gratulacje.

20.02.2007
15:37
smile
[70]

Widzący [ Senator ]

Gilmar-> widzę że posłuchałeś głosu rozsądku;-P

20.02.2007
15:48
smile
[71]

Gilmar [ Easy Rider ]

Kawek -----> Dzięki. :-)

Widzący ------> Jesteś pierwszą i jedyną osobą, która nadmieniła coś o rozsądku. Moi znajomi i koledzy mówili raczej o głosach... Jakich głosach...??? Nie wiem, nie sprecyzowali.

20.02.2007
16:05
smile
[72]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Gilmar => a do czego taki potwór? Miłośnik Crysis'a? ;D

20.02.2007
16:08
smile
[73]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

To ja pojde pobiegac.

20.02.2007
16:21
smile
[74]

Gilmar [ Easy Rider ]

piokos ------> Nawet nie bardzo wiem co to Crisis?

Jestem niepoprawnym optymistą i mam nadzieję, że niedługo pojawią się gry na miare Tormenta, BG, M&M czy chociazby DD pod DirectX10. Będę juz przygotowany.
Jeżeli zas trend bylejakosci w grach cRPG nadal sie utrzyma to będzie to zakup chybiony.

Rozgladam sie tez za jakimis strategiami RTS lub RTS/cRPG. Spróbuję sie przebranzowić, chociaz w RTS jak dotąd nie umiałem grać... :-(

Niestety, wszędzie odbija sie czkawką - target a adresowane do niego produkty, w postaci gier jakos mnie mijają.

20.02.2007
18:58
smile
[75]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Gilmar => Crysis: https://www.gry-online.pl/S026.asp?ID=4562

strategia RTS? Company of Heroes: https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=4835

pierwsza gra to oczekiwana przez graczy gra FPP ze świetną grafiką
druga to uwielbiana i wychwalana przez wielu strategia w klimatach II WŚ. Opatra troszkę o takie filmy jak "Szeregowiec Ryan" czy "Kompania Braci" (serial, emitowało go HBO, TVN...)

20.02.2007
20:46
smile
[76]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Pewien facet z wyżyny la Plata
mówił, że kiedy chce, jak ptak lata.
Tłum się zebrał ochoczy,
patrzeć, jak z wieży skoczy...
Na nagrobku podana jest data.

20.02.2007
20:54
smile
[77]

TrzyKawki [ smok trojański ]

(serial :
emitować :
HBO :
TVN :

-----
Na zdjęciu: ujęcie z serialu emitowanego w TVN.

20.02.2007
21:22
smile
[78]

TrzyKawki [ smok trojański ]

21.02.2007
07:34
smile
[79]

Lechutek [ Pretorianin ]

Noooo, jak 3głowy nadejdzie... :-))


9k za komp... mamo... Ciekawe, czy ja się kiedyś dorobię nowego...

21.02.2007
07:42
smile
[80]

Widzący [ Senator ]

Cześć smoki.

21.02.2007
07:52
smile
[81]

Kane [ bladesinger ]

trojka atakuje, trojka napada, przed nikim litosci nie czuje :)

trzy - glowy, trzy - kawki, trzy - sta postow w karczmach (według wczorajszych doniesien)
teraz czekam na dalsze ataki :)

21.02.2007
08:04
smile
[82]

Widzący [ Senator ]

Lechu-> a bo Gilmar jest narażony na różne takie tam, a to jakiś zbłąkany neutron albo inny mion, i to tak bezustanku, no to sam rozumiesz. Kase ma bo mu dają rekompensatę zamiast emerytury a pomysły to się domyślasz...

21.02.2007
08:28
smile
[83]

Lechutek [ Pretorianin ]



;-)

21.02.2007
10:06
smile
[84]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Lechu => ani chybi! To musi być jakiś forumowicz z GOLa ;D

a ja dam taki łobrazek

21.02.2007
10:35
smile
[85]

rothonu [ Pretorianin ]

Pije kawe i gapie sie rano na te wszystkie wesole, kulturalne tematy. "Zawod lakiernik", "niesamowity robocik", "koniec swiata nadchodzi", "zdjecia waszych telefonow zrobione waszym telefonem", "szczoteczka braun", "zawod pomocnik zbrojarza - betoniarza"... Gapie sie i placze.
Zanim dostalem kopa, kazano mi usmiechac sie do lakiernikow, betoniarzy, bojsikow, oszalalych geralcikow, ktorzy pomylili epoki, politykierow z liceum, glosicieli konca swiata i specjalistow od savoir-vivre. Ale czy od tego usmiechu faktycznie swiat bylby lepszy?
Czeee!

21.02.2007
11:21
smile
[86]

Widzący [ Senator ]

Dorzuć do tego strategów obrony przeciwrakietowej i znawców polityki mocarstw, takich jak "Szybki Rozporek Nie Jest Zły" a masz już komplet.

Sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa, takie są wymogi współczesności a Ty i ja jesteśmy już mastodonty skazane na wymarcie. Masz tu kątek w którym se możesz czekać na naturalny koniec, nic więcej nie dostaniesz.

21.02.2007
11:34
smile
[87]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Widzę, że Widzący mnie podsumował, hehehehe... Co do tych zbłakanych cząstek i kwantów to racja ale żaden mutant nie jestem, co zaswiadczyć może Meghan, widziała mnie na żywo i nie zareagowała strachem, zdziwieniem czy obrzydzeniem.
Co do kasy i rekompensat, to mogę Wam powiedzieć, że rekompensatę za pracę w warunkach szkodliwych pobieram, w wysokości 34,90 PLN miesięcznie.

A teraz cos poważniejszego. Odpaliłem NWN 2 i stwierdzam, że bardzo ładnie to wygląda. Z godziny na godzinę staje się bardziej interesujace.

21.02.2007
11:53
smile
[88]

rothonu [ Pretorianin ]

No tak, zapomnialem o strategach i znawcach konspiracji :-D
Usmiecham sie teraz, zgodnie z zaleceniem. Tyle, ze smieje sie do swoich mysli. Mysle o tych wszystkich naiwnych, ktorzy sa przekonani, ze na swiecie jest harmonia, a odnajduje sie ja stosujac odpowiednie kodeksy i swiete reguly :-)
Na swiecie nie ma harmonii - codziennie nalezy wskazac najslabszego i go zjesc. Jutro bedzie kolejny; dzis mu sie udalo, ale jutro, kto wie? I tak od zawsze, bez poczatku i bez konca, bo wciaz rodza sie nowi najslabsi, ktorymi bedziemy sie zywic :-)

21.02.2007
12:01
smile
[89]

Gilmar [ Easy Rider ]

Rothonu, Ty Ludożerco !?

21.02.2007
12:10
smile
[90]

Widzący [ Senator ]

Pożerajcie abyście nie byli pożarci. Alfa i omega.

21.02.2007
12:12
smile
[91]

rothonu [ Pretorianin ]

Wszyscy nimi jestesmy. Niektorzy tylko mysla, ze jak sie usmiechaja, to inni mysla, ze oto stoi przed nimi humanista. Ba, samo wierzą w swoj "humanizm". "Humanista" pozostaje nim jednak tylko w tym czasie, gdy ma cieplo, ma co zjesc i ma samice. Kiedy tego zabraknie zapomina o swoim usmiechu i o teorii, ktora w zwiazku z nim lansowal cale zycie, wytykajac palcem smutnych. Poki cieplo...

21.02.2007
12:20
smile
[92]

Widzący [ Senator ]

>>No tak? Co my dzisiaj będziemy jedli?<< pomyślał Widzący zaglądając do komórki z sierotkami. I nomen omen nie miał na myśli sierotek.

21.02.2007
12:27
smile
[93]

Lechutek [ Pretorianin ]

Przez Was zgłodniałem...

21.02.2007
12:38
smile
[94]

Gilmar [ Easy Rider ]

Historia zna jednak przypadki, że nawet w ekstremalnych sytuacjach ludzie nie zatracili człowieczeństwa i nie do końca instynkt samozachowawczy brał górę.
Akurat przyszły mi namyśl obozy koncentracyjne, spora liczba ludzi przeżyła i nie musi się wstydzić swoich zachowań. Nie były to chyba wyjątki...?
Wydaje mi się, że to dobry przykład na to, że z homo sapiens nie jest do końca tak źle.

21.02.2007
12:55
[95]

Widzący [ Senator ]

Gilmar -> poznałem w swoim życiu kilku więżniów KL, nikt z nich już nie żyje. Jeden z nich przeżył Oświęcim od początku do końca, przeżył bo się przystosował. To o czym mówisz nie do końca wyglądało tak jak się większości ludzi wydaje.

21.02.2007
13:00
[96]

rothonu [ Pretorianin ]

Tam, Gilmar, byla inna sytuacja. Wszyscy byli bracmi w upodleniu. Upodleniu gorszym od smierci i z tego wynikalo zahamowanie instynktu likwidowania wspolbraci, bo to niewiele dawalo. Ale sprobuj pomyslec, ze po trupie innego ktos moze wspinac sie na wyzyny, do godnosci dochodzic, bogactw... Oooo, w takiej sytuacji jak nic rozpoczyna sie koncert podlosci.

21.02.2007
13:27
[97]

Gilmar [ Easy Rider ]

Widzący ----> tak, równiez poznałem takich ludzi... Adaptacja swoją drogą, ale i w tamtych warunkach postrzeganie "dobra" i "zła" było całkiem inne. Cos co w normalnych warunkach było uznawane za niemoralne, tam było chlebem powszednim, co nie oznaczało przekraczania wszystkich barier.

Rothon -----> Masz duzo racji i jest to tym bardziej przykre, że zachowania takie sa czynione najczęsciej z niskich pobudek - pieniądze, władza a często z zazdrosci, zawiści itd

Pomimo to, ze nie jestem pozbawiony takich uczuć jak zazdrość itp to nie mogę sobie wyobrazić abym potrafił kogos krzywdzić dla własnych ambicji, pieniędzy itd.
Możliwe, ze to nie ten poziom świadomosci a może jestem po prostu mało ambitny?

21.02.2007
13:32
smile
[98]

Widzący [ Senator ]

No to jasne że jesteś mało ambitny i skończysz jak Widzacy, ot wolny strzelec, raz to raz co innego, bez stałej pracy a zatyrany jak przodownik. Nie muszę przed nikim dygać ukłonów i nie mam kogo poganiać jak niewolnika. Nie mam również nikogo po kim mógłbym sie wspiąć wyżej, bo wyżej to już nie ma nic.

21.02.2007
13:39
[99]

rothonu [ Pretorianin ]

Gilmar--> Nasze wyobrazenia o tym jak bysmy sie zachowali, a moze jak chcielibysmy sie zachowac, to jedno, a rzeczywiste reakcje, decyzje, to drugie. Stales kiedys przed podobnym wyborem? Propozycja - ty, albo kolega? Przed dylematem: ja zachowam sie przyzwoicie, a on nie, i uczyni mnie przegranym? Jezeli teraz ja wybiore wariant szlachetny, a on, w tym samym czasie, niezaleznie ode mnie, skorzysta i zrzucajac mnie w niebyt pojdzie w stanowiska, w zaszczyty? Miales taka sytuacje?

21.02.2007
13:52
smile
[100]

Widzący [ Senator ]

Ha! rothonu, dlatego robię to co robię, siedzę po kilkanascie godzin dziennie właśnie po to, żebym nie musiał wybierać, sukces za wszelką cenę mnie nudzi, mam w dupie wyścigi szczurów. Niech się pożerają, zawsze i tak potrzebują takiego jak ja żeby kanalizacja działała sprawnie i gówno ich nie zatopiło. Co zarobię to przepiję i rozszastam, raz bide klepię raz objadam się frykasami. I w sumie jest mi z tym dobrze, czasami tylko nasz superpadlinożerca zwany państwem przegnie pałę i mam wtedy ciągoty żeby wyjechać z tego grajdoła.
Moi przyjaciele i znajomi byli, są, będą, prezesami, dyrektorami, właścicielami itd. a Widzący jest nikim i myślę że mam mniej zmartwień niż oni.

21.02.2007
14:19
smile
[101]

Gilmar [ Easy Rider ]

Widzacy ------> Już skonczyłem... Jeszcze pare lat i zwolnię etat, ciepłe kapcie, fajeczka, ksiązka, wędka, moze gra komputerowa, raz na dzień cos ciepłego i byle do pierwszego.

Rothon -----> miałem, odpusciłem ale to nie było spowodowane szlachetnoscią a obawami przed zupełnie nowym wyzwaniem i podjęciem pracy pismaka w czasopismie wędkarskim. Pozostałem wolnym strzelcem w tej gazecie, ale nie długo bo scenariusz pokrywa się doskonale z tym co napisałes. Mój konkurent zepchnął mnie w niebyt.
Koles ten też odszedł w niebyt i moze lepiej, że mnie takie porachunki ominęły.
W mojej zas branży zgodnej z wykształceniem całkowicie satysfakcjonuje mnie fakt, że jak mam zmianę to jestem pierwszy po Bogu i nikt nic mi nie moze kazać. Dwa, trzy razy w tygodniu - wystarczy.
Za stary juz jestem na ambitniejsze podejscie. Zbliza się pora na odpoczynek a nie na walkę.

21.02.2007
16:21
smile
[102]

rothonu [ Pretorianin ]

Jak sadzicie, nas tez 300 dotyczy, czy nadal 500?

21.02.2007
16:43
smile
[103]

Lechutek [ Pretorianin ]

Sprawdzimy empirycznie. ;-))

21.02.2007
17:04
smile
[104]

rothonu [ Pretorianin ]

Tym razem jakim kosztem? :-))

Ufff, delikatna popoludniowa szkocka, w tle Anathema - 'alternative 4' i sie luzuje. Cholerny dzien mialem w robocie, brrrr...

Kawek, nie mowiles, czy plyta doszla? Bo jak wcielo, to powtorze operacje :-)

21.02.2007
17:15
smile
[105]

Meganelle [ Pretorianin ]

rothonu, może zamiast myszy byś szałwię poskubał? Przecież ja już empirycznie przetestowałam - i (chwilowo) żyję. Nawet przed oficjalnym ogłoszeniem.

21.02.2007
17:27
smile
[106]

rothonu [ Pretorianin ]

Meghan--> Odpowiedz - 'niczyim', to tez jest dobra odpowiedz. A Ty zaraz o szałwiach. Nie mam nerwic, ale... dlaczego pomyslalas, ze powinienem miec? :-D

21.02.2007
17:32
smile
[107]

Meganelle [ Pretorianin ]

rothonu, czyżbyś nie wiedział, że szałwia jest także dobra na pamięć? O nerwicach nie myślałam, choć kto Cię tam wie, co Ci w duszy gra? Może ty tę rudą sam z myszy wyciskasz? :>

[P.S.] Odpowiedź na pytanie "jakim kosztem?" raczej nie brzmi "niczyim", już prędzej "żadnym" ;P Dziś mam dzień na czepianie się, choć właściwie to dopiero od jakichś pięciu minut mam taki dzień i zobaczy się na jak długo :D

21.02.2007
17:38
smile
[108]

Widzący [ Senator ]

Radzę przeczytać i po przeróbkach na współczesny język wykorzystywać ku pożytkowi własnemu to dzieło Białobockiego (lichy jeno fragment).

PANEGIRYK NARODOWI POLSKIEMU KU POCHWALE

Okręgu polskiej przestronej granice,
Zajmując świata wyborną dzielnicę,
Zaż cicho możesz zależeć radości
Z twej szczęśliwości?

Zaż nie masz ktoć by dał świadectwo tego,
Jaki wiek wiedziesz Królestwa twojego,
W jakiej ozdobie swej i w jakiej sławie,
Na podziw prawie?

Tak wielką liczbą królów kierowana
Ziemio, wiernością twą nieporównana,
Wstrząśniej twe śliczne lasy, bory, skały,
Do słusznej chwały!

Niech z nich wychodzą Muzy wypieszczone,
Drzewem i kwieciem wkoło otoczone,
Przy których Nimfy gdy cichuchno mruczą,
Śpiewać się uczą.

Niech wdzięcznym głosem wspólnie się zgadzają,
Niech swojej ziemi pochwałę oddają,
Niech czujna Echo wiersz w ich ślicznym głosie
Zbiera po rosie.

I wy, co w skałach siedzicie głębokich,
I co po drzewach mieszkacie wysokich,
Bogińki dzikie i Faunowie leśni
Zacznicie pieśni.

Ziemio, ukażże już swoję ozdobę
A puść, z którą chcesz, na świecie o probę,
Niech twoja Ceres roztoczy swe włosy
W prześliczne kłosy.

Twoje obicia pola nieprzejrzane,
Łąki roźlicznym kwieciem aftowane,
Pastwiska zwierza, bydeł niezliczonych,
Trzód zgromadzonych.

Ziemio i z wierzchu, i wewnątrz obfita,
Swoich dostatków jesteś dosyć syta,
Których masz dosyć ku wszelkiej potrzebie,
Sama od siebie.

Kto twą ozdobę dobrze umiarkuje,
Słusznie się twemu szczęściu podziwuje,
Przestawszy na swym, nie byłoć by trzeba,
Prócz tylko nieba.

Ale z wrodzonej twojej wspaniałości,
Użyczasz krajom dalekim żywności
Rzekami, które zębem Neptun orze
We dwoje morze.

Stamtąd zaś bierzesz, bez czego byś była,
Byś tylko zbytek swój w rzeczach zmniejszyła,
Lecz i to nie jest, oprócz zalecenia,
Twojego mienia.

Tu już, o Muzy, głosy podnaszajcie
A wdzięczne lutnie palcami wzbudzajcie,
Że prześlachetne zasiadło tę ziemię
Lachowe plemię.

Które wprzód Bogu raz oddawszy wiarę,
Zrzuciwszy one bałwochwalstwa stare,
Od szczęśliwego począwszy okrzczenia,
Tej nie odmienia.

Azaż we wszytkich królach państwa tego
Najdziesz co wierze świętej odmiennego,
A z pany trzymał umysł swój stateczny
Naród waleczny.

Przeto, że w Boskiej czci był tak żarliwym,
Nigdy się nie zstał panom swym zdradliwym,
Bo kto się Bogu nie zachowa wiernie
I panu pewnie.

Widział to zawsze świat w zacnym Polaku,
Nie uznał nigdy niewierności znaku,
Król którykolwiek dłużej mu panował,
Barziej smakował.

Przy tej świebodzie, przy takiej wolności
Widział król każdy dosyć życzliwości,
Zaczym jak w dziatkach kochali w poddanych,
Wiernie doznanych.

Zlecali ostrze to zwierzchnym urzędom,
Zabiegać wszelkim przeciw wierze błędom,
Któremi jako ten się naród brzydzi,
Już to świat widzi.

A jeśli co jest kiedy wniesionego,
Chodziła zwierzchność pilno koło tego,
Jakoby co wskok to złe wykorzenić,
W dobre odmienić.

Ale z ciężkością chwast bywa wyrwany,
Kiedy jest między pszenicą zmieszany,
Wszakże przy łasce Bożej już niewiele
Wzmaga to ziele.

Wszytka przedniejsza władza przeczyszczona,
Która poniekąd była zarażona,
Zdarzże i drugim, nasz wszechmocny Panie,
Upamiętanie.

Jakoż to widzim, że dziwnie sprawujesz,
Gdy z ich owoców one pokazujesz:
Doznała teraz ta Ojczyzna miła,
Lecz zatłumiła.

Bo sam Bóg przybył onej ku pomocy,
Kiedy z południa wicher i z północy
Powstał, wziąwszy się wprzód od słońca wschodu,
Aż do zachodu.

Zdało się, że już miał koronę zwalić,
Wojną tak srogą Królestwo obalić,
Alić ci wszyscy, co przeciwni byli,
Swego pozbyli.

Ciesz się, cna Polsko, nie przestaj dziękować
Bogu, że cię tak raczy posiłkować,
Nie tylko teraz, ale z czasów dawnych
Dość znaków jawnych.

Wspomni Pudyka, wspomni Władysława
Trzeciego, w jednym cale twoja sprawa
Już odbieżana; drugi, gdy legł w placu,
Zażyłaś płaczu.

W raziech nieszczęsnych takich i bez pana
Skądże-ć ratunek i skąd pomoc dana?
Jeśli nie z nieba samego uznawasz,
W straszną się wdawasz.

Aleć to widzi Bóg wieczny do ciebie,
Który króluje na wysokim niebie,
Bo jak skoro twe Królestwo wakuje,
Sam ci króluje.

Najdzie i więcej przykładów w kronice,
Że to Królestwo Bóg jako źrzenice
Oka miał swego i dotąd ma rzeczy
Jego na pieczy.

Dziękujże Bogu, ile masz sposobów,
Rusz i świętych dusz polskich z swoich grobów,
Nie zmyślonemi poetów Muzami,
Lecz będą sami

Z Parnasu prawdy nieba rozkosznego,
Jako obrońcy Królestwa Polskiego,
Gdy wiernie z niemi będziesz Bogu służyć,
Dadzą się użyć.

Do dziękowania za takie dobroci
Niechaj Bóg na nie oko swe obroci,
Że wyszli ze krwi zacnej w tym Narodzie,
Staną w nagrodzie.

Wszytkiego, czego grzeszni nie zdołamy,
Onych podporę ze krwi naszej mamy,
Którzy, iż Boga za nami błagają,
Skutki znak dają.

On Wojciech święty i Stanisławowie,
Wincenty, Jacek i Kazimierzowie,
Nuż inszych wiele, on z wielu wybrany,
Kostka kochany.

Więc i białej płci, azaż mało tego
Kwiecia jest w niebie Narodu Polskiego?
One Jadwigi, Kunegundy święte
Z polskiej krwie wzięte.

A co o inszych rzeczem niezliczonych
Duszach z obojej płci błogosławionych?
Proś, Polsko, żeby z tobą dziękowały,
Bogu cześć dały!

Bo z twych wnętrzności już przyszły do tego,
Że zażywają szczęścia niezmiernego,
Kiedyś im dała do tego przyczynę,
Miej z nich obronę!

Niech dzięki czynią z tobą w społeczności,
Żeś ich podała do onej wieczności,
Gdzie w szczęściu trwają nigdy nieskończonym,
Miej się ku onym!

Dziękuj, że-ć daje dobrotliwych panów
I czyni ku niem miłość twoich stanów,
A zwłaszcza teraz, kiedyć dał takiego
Ojca prawego,

Z bioder królewskich Jana Kazimierza,
Który ciężkości wielkie twe uśmierza
Przy łasce Bożej. Niech długi wiek żywie,
Rządząc szczęśliwie!

Który już przywykł twoim namiętnościom,
Umie wygadzać szlacheckim wolnościom,
Widzi też, jako go z serca miłujesz,
Wiernie piastujesz.

Zwierzchność taką ci daje do rządzenia,
Prawie z Boskiego biorąc polecenia,
Wyborną radą w prześwietnym senacie,
Ma oko na cię.

Wiedz, który by wiek pokazał w mądrości,
Zwłaszcza duchowne i świeckie godności
Równie, a tak się majestat okrywał,
Niebu zrównywał.

A jeśli oko podasz na hetmany,
Niech to nie mój sąd będzie między pany,
Wszak to i sami rzeczą osądzicie,
Wy, którzy wiécie.

Odmiany przeszłe wyrokiem są tego,
Bo pokazują dzielności każdego,
A wiek potomny lepiej będzie sądził,
Kto jako rządził.

Azaż i nie w tym łaska Boża jawna,
Że wojsk odwaga polskich w świecie sławna,
Czego nie czynią dla Ojczyzny szczerze
Zacni rycerze?

Ijo wesołe tedy zaśpiewajmy,
Króla nad królmi naprzód wychwalajmy,
Jego zlecajmy opiece naszego
Króla polskiego.

Nie pozwalając przeciwnej zarazy,
Nie cierpiąc żadnej w wierze świętej skazy,
Którą od przodków mamy, cnych Polaków,
Nie od tułaków.

Zatrzymaj, Polsko, Boskie przykazanie,
Takie masz z wieków dalekich nadanie,
Tobie stateczność ze krztu przyrodzona,
Nie wymyślona.

A Bóg cię będzie szczęściem błogosławił
I nieodmiennym przykładem cię stawił
Drugim narodom, które wiarę iną
Przyjąwszy, giną.

We wszelkim będziesz całą, choć złym, razie,
Gdy Boskiej nie dasz przyczyny urazie,
Słusznie zostaniesz Narodzie świebodny,
Swej sławy godny.

Która niech z tobą długi wiek przebywa,
Wszelką ozdobą świetnie cię okrywa,
Niechaj trwa, póki słońce koło toczy
Światu przed oczy.

21.02.2007
17:55
smile
[109]

rothonu [ Pretorianin ]

No to musisz, Meghan, pisac o jakim schorzeniu gadamy, bo szalwia jest tez na cere! Na wszystko w ogole ona jest! Na wszystko jest, powtarzam - na wszystko ona jest! :-D

Oj, zadnym, niczyim... Zapomnialem jak zapytalem :-P To przez szawie! :-D

21.02.2007
18:00
smile
[110]

Widzący [ Senator ]

Meganella -> puszczam w Twoim kierunku tramwaj, wolno będzie jechał i ma wystające takie różne pierdolniki dla łatwiejszego czepiania się.

Aaaa bym zapomniał, dwuwagonowa Jedenastka;-)

21.02.2007
18:03
smile
[111]

rothonu [ Pretorianin ]

To teraz sobie wyobrazmy, do jakiej goraczki ta Pani Nie-Smokow z gry-online doprowadza swoim charakterem! :-D

21.02.2007
18:04
smile
[112]

Meganelle [ Pretorianin ]

rothon ---> Na pamięć jeszcze orzechy są dobre i żółtko jaja - do wyboru do koloru w zależności od stanu uzębienia :)

Widzący ---> A jakbyś zgadł, że zaraz się będę czepiać tramwaja, ale nie 11, bo o ile nawet w Wawie jeździ, to przy palmie się nie zatrzymuje :)

[psssssss] rothon, też Cię lubię :*

21.02.2007
18:06
smile
[113]

Widzący [ Senator ]

A bo ja Ci go aż z samego Danzigera puszczam;-)

21.02.2007
18:10
smile
[114]

rothonu [ Pretorianin ]

target to musi na Ciebie, Meghan, pisac donosy do samych swietych panskich, ze ich obrazasz, ze zle odpowiadaja! A one dobże otpowiadajom przeciez i im sie szasunek nalerzy w tem wzglendzie, co regulaminem zagwarantowane jest! *smieje sie*

21.02.2007
18:10
smile
[115]

Deser [ neurodeser ]

Cze Smoczyska.

Rechotali w robocie ukradkiem jak mi zabierali zmiennika, a ja w swojej naiwnosci sadziłem, że nic sie nie zmieni... jeno w kółko pierwsza zmiana.
No i zaczeło sie już pare dni temu.
- Zostanie pan po godzinach?
Odmawiałem prawie stale, od czasu do czasu i tak trzasnąłem 12, bo potrzebowałem kasy. Soboty i tak robię, bo sie opłaca do zapomogi dorobić. Nie mogli mnie na kase załapać to poszli po najmniejszej linii oporu. Poleceniowej.
- Jutro pan zostajesz i ta sanka musi być skończona.
W normalnych warunkach robilismy ją dwie zmiany. Jak sobie policzyłem, przy dobrym układzie zejdzie mi 14 godzin, w złym 15 i pół.
Pewnie tak pilna jak ten wrzeciennik z piątku, przy którym jak głupi się narobiłem, żeby zdążyć na zmianie i stoi obok maszyny do dzisiaj.
Ze dwa takie numery mi wywiną i szukam innej roboty mimo, że całkiem fajnie mi sie tam robi. O podniesieniu stawki za godzine jakoś zapomnieli wspomnieć :D

21.02.2007
19:14
[116]

Adamus [ Gladiator ]

Witam

No, no, no. Az cztery zasłuzone w watku "Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" Osoby (i nie tylko) zostały obdarowane bananami? Musi, ze działo sie tu, oj działo :-P. Zreszta z tego co tam czytałem, to i Tygryskowi mało brakowało do owocu południowego, skadinad nawet smakowitego, ale nie z "zakalcem" :-P.
Ale widze, ze wszyscy "obdarowani" trzymaja sie dzielnie i działaja po nowym płaszczykiem :-D.

Aczkolwiek zauwazam, ze ilosc odwiedzin i wpisów w watku drastycznie spadła.

Wydaje mi sie, ze zdalo by sie wprowadzic jakowes zmiany do wstepniaka?

21.02.2007
19:48
smile
[117]

Gilmar [ Easy Rider ]

Adamus ------> Zasługi nie miały tu nic do powiedzenia. Mogły byc tylko dowodem obciążającym w sprawie. Bo cóż to za frajda skopać juniora, co innego starego repa...

Liczba wpisów spadła, niewatpliwie, ale Karczma od jakiegos czasu przypomina skansen albo muzeum. Część eksponatów wyblakła i jeno śmierdzi naftaliną. Zywe jeszcze dinozaury dostały jak wiesz po pazurach i to w taki sposób, że nie bardzo wiadomo co pisać, jak pisać. Co wolno a co nie wolno itd
Chyba juz skończę, bo troszeczkę się boję, żebym nie wyszedł na swoje...
Jeszcze nie wymysliłem sobie nowej ksywki... Hehehehe...

21.02.2007
21:06
smile
[118]

Widzący [ Senator ]

Podsuwam usłużnie "Gilmer".

21.02.2007
21:18
smile
[119]

Meganelle [ Pretorianin ]

Zawsze zostaje Gilmaru :) Ja też byłam blisko, aczkolwiek kobieca intuicja zawiodła i o raz za wcześnie Meghanu się pojawiła. "u" wróciło do puli, kto chętny niech bierze.

Adamus ---> Osoby (i nie tylko)
CBC, jak nie Osoby, to kto/co? :>

I się nie czepiaj rothonu, bo to mój dzień czepiania, nie Twój :> Ja się wychowałam w takim duchu, że póki komuś się nie powie, że źle robi, to skąd on ma to wiedzieć? Dlatego mówię, że źle i mówię - dlaczego tak uważam. Jeśli ktoś się o tę szczerość obraża, jego strata...

21.02.2007
21:42
smile
[120]

Deser [ neurodeser ]

Cała tą karczmę posłać z torbami i zostawić watek z donosami jeno :D
I nie kasowac wątków gdzie mój ulubieniec jedzie po dzieciakach, frajde mi to sprawia i zbieram. Jak się znów rządy zmienią to go pojedziemy :P

21.02.2007
21:47
smile
[121]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Gdy jestem sam, myślami biegnę
Do mej najdroższej jak rzeka wiernej
Ooo Majka, nie jestem ciebie waaaart
Majka, zmieniłbym dla ciebie cały świat

Choć dni mijają i czas ucieka
Ty jesteś wierna, wierna jak rzeka
Ooo Majka, nie jestem ciebie wart
Majka, zmieniłbym dla ciebie cały świat

Byłaś mą gwiazdą, byłaś mą wiosną
Sennym marzeniem, myślą radosną
Ooo Majka, nie jestem ciebie wart
Majka, zmieniłbym dla ciebie cały świat

Ooo Majka, nie jestem ciebie wart
Majka, zmieniłbym dla ciebie cały świat

Oddał bym wszystko bo jesteś inna
Za jeden uśmiech, jedno spojrzenie
Ooo Majka, nie jestem ciebie wart
Majka, zmieniłbym dla ciebie cały świat

21.02.2007
22:02
smile
[122]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Witajcie Smoki,

Faktycznie zdziadzienie i użalanie się nad sobą trochę cuś ostatnio w natarciu, dlatego uciekam od-dziadzieć, żeby jeszcze przed wiosną zdążyć :)

22.02.2007
01:49
smile
[123]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Lechu => ksiądz nie był potrzebny, na Arenie nikogo nie było. Dziwna ta ascalońska arena.

22.02.2007
07:33
smile
[124]

rothonu [ Pretorianin ]

Meghan--> "I sie nie czepiaj rothonu..."? Jaaa? Przeciez to Widzący mowil o tramwaju. Dlaczego nawet tutaj wszystko jest zawsze na mnie?! ;-)

Czeee...

22.02.2007
07:48
smile
[125]

Lechutek [ Pretorianin ]

Dzisiaj kupuję kilo szałwii. :-)


piokos ---> Za późno widocznie było. Spróbuj o "normalnej" porze. I czasami faktycznie trzeba czekać, aż się target zjawi i łaskawie zechce Cie od noobów powyzywać, jak im łomot spuścicie. ;-)

22.02.2007
08:24
smile
[126]

Meganelle [ Pretorianin ]

Lechu ---> Jeśli można spytać - na co? ;)

rothon, a kto się czepił mego kryształowego charakteru, a? :> Zaś Widzący różne rzeczy pisze, staram się już nie czytać zbyt uważnie.

Dzień dobry, dzień dobry, dzień dobry, jaki miły dzień. Ptaszki kraczą, słońce za chmurami, wietrzyk głowy urywa...

22.02.2007
08:27
smile
[127]

Widzący [ Senator ]

? Dzień czepiania był wczoraj, podobno? A co do staranności to fakt, tej Ci nie brakuje;-P

22.02.2007
08:38
[128]

AQA [ Pani Jeziora ]

Lechu pewnie będzie "odkażał" :))

I se, kuchnia, śnieg pada :]

[edit] Łoj, ja niewychowana ... Dziędobry :)

22.02.2007
08:52
smile
[129]

Lechutek [ Pretorianin ]

Meghan ---> Na cerę, na pamięć, na nerwicę, na stres..., no... na wszystko.
A będę zapijał piwem :-)

Łakła ----> Co odkażał? :-)

22.02.2007
09:05
smile
[130]

AQA [ Pani Jeziora ]

Lechu ---> coś się zapewne by znalazło do odkażenia tom szałwiom :) Ale widzę, że to "Na cerę, na pamięć, na nerwicę, na stres..., no... na wszystko" :) Tylko nie wiem, czy na kaca :)))

22.02.2007
09:09
smile
[131]

rothonu [ Pretorianin ]

Meghan, podzielam Twoj zachwyt nad dzisiejszym dniem! Pienkny! Ciemno, zimno, wilki jakies, a w telefonie zegarynka dostala gruźliczego kaszlu! :-D

22.02.2007
09:18
smile
[132]

Lechutek [ Pretorianin ]

AQA ---> No a jakże! Na kaca jak najbardziej. Przecież to tak oczywiste! :-D


Nie marudzić, baby! Pogoda prześłiczna! Śnieżek prószy, mrozek szczypie, wiaterek leciutko zawiewa. Powrót zimy!
He he he! The winter returns! Horror cz. 2. :-D

22.02.2007
10:23
smile
[133]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Dobry Smoki!

Sypie dziś okrutnie, ale przynajmniej jest ładnie. Nic tylko w weekend na łyżwy iść :)

A tak bajdełej, Piokos, Meghan i inne smokowe warszawiaki, co porabiacie w pierwszy weekend marca? Chcę się wybrać natenczas do stolycy i trochę polansować :P Jesli nie macie nic przeciwko pozainternetowym konfrontacjom to dajcie znać :)

22.02.2007
10:36
smile
[134]

Lechutek [ Pretorianin ]

Jest tu ktoś prawnikiem? Albo może zna jakiegoś. Opinii potrzebuję, kogoś godnego zaufania.
Szczególy na privie ewentualnie.

22.02.2007
10:59
smile
[135]

rothonu [ Pretorianin ]

Jakie prawo? Bo np. od wekslowego, to raczej trudno o wielu fachowcow :-)

22.02.2007
11:07
[136]

Lechutek [ Pretorianin ]

Chodzi o karalność, przestępstwo umyślne itp.

22.02.2007
11:18
smile
[137]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Zachwyty nad tym co za oknem pozostawiam zimofilom.
Pozwolę sobie wznieść okrzyk - Byle do wiosny!

Jednoczesnie celem podniesienia poziomu merytorycznego Karczmy proponuje ankietę.
Kto jest za wiosną...???

Za ankietą przemawia to, że jest to niemała siła napędowa forum, bardzo popularna i ceniona przez władzę. A u nas co...??? Mamy być gorsi....???

Tak więc szanowne panie i szanowni panowie, kto jest za wiosną proszę podnieść rękę i przycisnąć przycisk.
*podniósł obie ręce i jakos przycisnął przycisk, wrzeszcząc - jajajajaaaaaaaa!*

22.02.2007
11:31
smile
[138]

Widzący [ Senator ]

Ja jestem nawet bardziej radykalny w poglądach.

Jestem za latem! Latoooooo, laaaaaaaaaaaaato, lato, jak najprędzej!

22.02.2007
12:10
smile
[139]

Gilmar [ Easy Rider ]

Wiedziałem, że na Ciebie Widzący mogę liczyć. Ciepłolubne Smoki wszystkich krajów łączcie się!
Stare gnaty, co tu ukrywać potrzebuja ciepełka a oczy stęskniły się za widokiem odsłonionych pewnych części ciała płci przeciwnej.

22.02.2007
12:21
smile
[140]

rothonu [ Pretorianin ]

Ja jestem za wiosna. W lecie jest za cieplo!
*podnosi reke, przyciska przycisk swoj i przyciski sasiadow z lewej i prawej strony*

22.02.2007
12:23
smile
[141]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Bry.

rothonu - Ależ pisałem, że doszła. Dziękowałem nawet. :-) Nic to - podziękuję powtórnie. Nie wpadłem na razie na to jak ją odtworzyć, bo mi napędy strajkują. Wiele wskazuje jednak na to, że to raczej ich wina, bo odmawiają odtwarzania w przypadku kilku egzemplarzy. Zwykle nagrywanych na nagrywarkach DVD, może ktoś wie o co chodzi?

Meghanu - "Na co", czy "przeciwko czemu" ? :>

Lechu - Co znowu narozrabiałeś? :-D

Judith - Co sypie? Gdzie? I komu?


Wiosna wystarczy. Zresztą : Słońca !!!

22.02.2007
12:26
smile
[142]

Judith [ PlayScribe Portable ]

3K - ludzikom w mieście Łodzi, czyli łodzianom, i to na potęgę, przed chwilą śnieżyca niezła przeszła :)

22.02.2007
12:29
[143]

rothonu [ Pretorianin ]

Oj, to w takim razie musialo mi umknac, sry :-)
Z napedem mialem kiedys klopot taki, ze nie widzial mi plyt DVD. CD odpalalem normalnie, DVD w ogole. Niestety, skonczylo sie wymiana urzadzenia w ramach gwarancji.

Sprawdz plyte na innym sprzecie, Kawek. Bo moze cos zrypalem z wypalaniem. Watpie, ale zdarzyc sie moglo :-)

22.02.2007
12:30
smile
[144]

TrzyKawki [ smok trojański ]

<gorączkowo sprawdza znaczenie slowa "śnieżyca", drapie się po łbie, patrzy na mapę kraju> A! NochybażewŁodzi.

22.02.2007
12:39
[145]

TrzyKawki [ smok trojański ]

rothonu - Mnie nie widzi zarówno DVD, jak i CD, ale, z tego co się zorientowałem, nagrywanych na defałdowych nagrywarkach i to nie wszystkich :-D Tych nowszych jakby. Piszę o combo, bo napęd CD zbuntował się już całkiem i to w tym samym czasie ... :-]

22.02.2007
12:47
smile
[146]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Towary Zastępcze

Towary Zastępcze to pochodzący z Trójmiasta zespół, w skład którego wchodzą
Piotr Czerski, Borys Kossakowski i Michał Piotrowski.

Zespół został założony w 2003 roku przez Czerskiego i Piotrowskiego. W pierwszym okresie działalności Towary Zastępcze programowo i manifestacyjnie unikały tworzenia jakiejkolwiek muzyki. Z upływem lat utrzymywanie stałego, wysokiego poziomu artystycznego milczenia stawało się jednak coraz trudniejsze, a między członkami grupy dochodziło do spięć na tle odmiennych wizji dalszego zastoju. Ostatecznie w kwietniu 2006 roku do zespołu dołączył kompozytor Borys Kossakowski (wcześniej zaangażowany m.in. w projekt Wszyscy); to wydarzenie rozpoczęło drugą fazę działalności Towarów Zastępczych - niechętne tworzenie utworów na pierwszy album

[..] Brzmienie Towarów Zastępczych, będące wypadkową tych szerokich zainteresowań i przenikających się wpływów stylistycznych, sytuuje materiał z płyty "Ciche dni" w amorficznej, falującej przestrzeni dźwiękowej pomiędzy takimi grupami jak Świetliki i Kombi





(uff ... pospamowałem ]:->)

rothonu - sprawdzę, sprawdzę :-)

22.02.2007
12:51
smile
[147]

Gilmar [ Easy Rider ]

Taaa, szukają w słownikach... a ja z obrzydzeniem konstatuje, że za oknem cos białego pada poziomo. Wiaterek szarpie ludziom poły płaszczy i pelis a termometr za oknem nieubłaganie pokazuje -9 stopni.
Paskudnie!

„Jak tu nie lubić zespołu, który zarzuca współczesnemu popowi, że ma ››pomysły oklepane jak tyłki łatwych dziewczyn‹‹?”

22.02.2007
13:30
smile
[148]

Meganelle [ Pretorianin ]

Kawek ---> Podtrzymuję "na co?". Bo może być na poprawę pamięci albo na herbatkę orzeźwiającą lub też na wypełnienie siennika... hmm... a może zielnika.... :)

Gilmar ---> To już nawet nie zimofile tylko zimofilce.
Przy okazji potwierdzam, że wyglądem strachu nie wzbudzasz tylko sympatię, takoż rodzina i zwierzyniec. Przy okazji dla pierwszych pozdrowienia, dla drugich głaski (podwójna dawka dla białego!).

Judith ---> Chwilowo nie ma problemu, na wszelki pożarny słuczaj zacznę dziś ćwiczyć westchnienia zachwytu, coby móc odpowiednio reagować na Twe lansowanie :)

22.02.2007
14:11
smile
[149]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Judith => żadnych konkretnych planów nie mam, oprócz dwóch niekonkretnych. Jak bedzie ciepło mogę się wybrać "na bonsaie" gdzieś w lasy, a może mi teżwypaść jakaś sesyjka. Weź gitarę :)!

22.02.2007
14:14
smile
[150]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Meghan - a od kiedy kobiety muszą ćwiczyć takie rzeczy? Wy raczej oceniacie, czy warto wzdychać w danej chwili czy nie i jakie będą tego efekty :) Ja bym się na twoim miejscu przygotował do roli przewodnika kulturowego, albo sklepowego :)

Piokos - gitarry nie biorę, najwyżej zwędzę jakąś z warszawskiego sklepu :)

22.02.2007
16:24
smile
[151]

rothonu [ Pretorianin ]

Buehehehehe -->

22.02.2007
16:42
smile
[152]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

rothonu => Ty się nie śmiej, wysyłasz sesemesa i patrzysz jak smok puszcza gas. Tylko nie wiadomo którą dziurką, górną czy dolną :)

22.02.2007
16:44
smile
[153]

rothonu [ Pretorianin ]

Bes sęsu, jak mawia Jasiu Smietana :-D

22.02.2007
16:57
smile
[154]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Powiem tylko tak: Jezu Przenajświętszy módl się za nami, Szatan nieubłaganie znów nadchodzi --> https://www.gry-online.pl/S022.asp?ID=3916

22.02.2007
17:19
smile
[155]

Meganelle [ Pretorianin ]

Judith ---> Co to, to nie. Po żadnych sklepach nie dam się ciągać, nie lubię, nie lubię, chodzę tylko gdy muszę albo i rzadziej. Fu!
Co do tej kultury mógłbyś się sprecyzować?

*nieśmiało* Co to znaczy "przypelętał"???

Co do Smoka na gaz to mnie najbardziej ciekawi, na czym polega usługa sms-owa SMOK. Po wysłaniu telefon staje w ogniu, czy jak? ;)

22.02.2007
17:22
[156]

Lechutek [ Pretorianin ]

Właśnie! "Przypałętał" to znam, ale ten potworek, to co znaczy właściwie?

I o co biega z tym Szatanem???

22.02.2007
17:43
smile
[157]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Meghan - ok, mam już kogoś na stanowisko specjalistki od sklepów :P. Co do kultury to nie chodziło mi o nic specjalnego, po prostu kompletnie nie znam wawy, ani miejsc gdzie można usiąść coś wypić, spożyć, coś obejrzeć, etc. Tylko nie próbujcie mnie z Piokosem obrabować i wrzucać potem do Wisły :)

Lechu - wyobraź sobie taką sytuację. Jest sobie gość, który ma klawiaturę, komputer, chyba nowego Xboxa i lubi grać. Niestety, lubi również na tej klawiaturze pisać. Sęk w tym, że ma problem z wyprodukowaniem czegoś więcej, niż tylko nieustającej biegunki słownej, okraszonej zdjęciami swojej pryszczato-zakompleksionej fizys plus jakichś innych ludzi, podobnie jak on z twarzy podobnych całkiem do nikogo. Powtarza się co jakiś czas jego smutny rytuał zabójstwa popełniany na naszym ojczystym języku, który jakimś dziwnym trafem trwa od dawna, mimo niegdysiejszych protestów różnych czytelników forum. W każdej innej szanującej się redakcji, internetowej czy gazetowej, taki gość nie przeżyłby dnia, dostając po pierwszych nadesłanych wypocinach maila w stylu: "Dziękujemy, skontaktujemy się z panem ad calendas graecas". Ale nie tutaj.

Stąd uważam, że to takie przeciwieństwo cudu, czyli musi to być nikt inny jak sam Książę Ciemności (albo syn szefa, tudzież członka rady nadzorczej, grupy kapitałowej, etc.).

22.02.2007
17:47
smile
[158]

Lechutek [ Pretorianin ]

Aaaaa, czyli trzeba przeczytać. OK. ;-))

22.02.2007
19:44
[159]

Deser [ neurodeser ]

Co Wy z tym śniegiem Smoki?
Wychodząc o piątej rano śniegu nie było, wracając kilkanaście minut temu również nie stwierdziłem. Ot popadał deszczyk.
Jesień, jesień... jesienna deprecha.

Dobry wieczór.

22.02.2007
20:04
smile
[160]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Deser => we Wrocławiu dzisiaj było 8-9 *C, w Warszawie -8*C a w Suwałkach -11*C :)

22.02.2007
20:17
smile
[161]

Deser [ neurodeser ]

Bo wrocek to juz klimat śródziemnomorski. Może nas jeszcze do Grecji albo Portugalii przyłączą :)

Od jakiegos czasu oblądam w środkach masowego rażenia (znanych również jako MPK) taki zabawny "trynd". Modlenie się do komórki.
Ledwie wpadnie do środka taka młodzianka lub młodzian, natychmiast zaczyna przeglądać zawartość smsów, pisać własne, a bardzo często wznosi oczy ku niebu i coś niezrozumiale mruczy. Od pikania, melodyjek i innych głupawych sygnałów idzie oszaleć.
Z niecierpliwością czekam na czas gdy komórka będzie prowadzić ludzika za sobą.

22.02.2007
20:27
smile
[162]

Widzący [ Senator ]

A w Danzigerze zimowy rozpiździaj jak rzadko. Śnieg zaskoczył z nagła a siły drogowców nadwątlone długim postem, zawiodły na całej linii. Reszty dopełnia skretynienie użytkowników dróg. No normalnie bajzel.

Co do młodej nadziei polskiej literatury to na korzyść wypada zauważyć że ma znaczny zasób słownictwa, co cieszy niezmiernie, i na dodatek duuużą umiejętność budowania zdań wielokrotnie złożonych, co już tak nie cieszy, w łącznym jednak zestawieniu, jakby na to nie patrzeć, nawet spore tuzy pisarstwa, bez obrazy, wymiękają, co nie powinno pozostać nie dostrzeżone. Uffff.
Jedynie pozostający gdzieś na skraju widzenia rozmyty kształt Pana Ciemności, Władcy Much we własnej osobie, wiodący czytelnika ku pokuszeniu, a właściwie ostrzegający przed specyficznymi smaczkami dostępnymi wytrawnym znawcom, a może jedno i drugie zarazem, skłania mnie do poddania się czarowi poznania meandrów abstrakcyjnego myślenia współczesnej młodzieży, i nie bez pewnej nieśmiałości muszę przyznać że odkrywanie tych obszarów budzi ze snu moje zdumienie, o którym myślałem że umarło.

22.02.2007
21:55
smile
[163]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A w Londonie constans, pada i bedzie padac. Des, dzis przylatuje Skuter, pamietam ze wspominales cos o maju. Nie mysl ze Ci odpuszcze zarazo :D

22.02.2007
22:30
smile
[164]

Deser [ neurodeser ]

Kanon - nosz własnie drobniaki zbieram na te wyprawe :D Już sie nie dziwie, ze Skutera nie widziałem na przystanku mimo, ze to po 19 było :D Faktem, wspominał mi ale jakoś skleroza i te sprawy.

22.02.2007
23:59
smile
[165]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Idę na Kiszyniów.

23.02.2007
00:05
smile
[166]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ide na nocke.

23.02.2007
00:09
smile
[167]

kargulenucha [ Legionista ]

...a ja w kimę :)

23.02.2007
06:02
smile
[168]

rothonu [ Pretorianin ]

No, sniadaniowka w garsc, termosik i na szychta! :-)
Czeeee!

23.02.2007
10:04
smile
[169]

Lechuuuuuuuu [ Chor��y ]

No kto, jak kto, ale pewien miły koleś nie powinien w ogóle się wypowiadać na temat wazeliniarstwa. Ot, bezczelność. :-D

Hmmm..., choć z drugiej strony, kto lepiej ten temat zna od niego. ;-)

23.02.2007
10:50
[170]

AQA [ Pani Jeziora ]

Dzińdybry :)

Łoj tralala, łoj tadana, spadaj zimo w D kopana :)

Lechu ---> o so cho ?:))

23.02.2007
11:00
[171]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cześć!

Meg ----> Dzięki za pozdrowienia. Biały był zachwycony...

Chyba znów czegos brakuje w Karczmie i występują niejakie kłopoty ze zrozumieniem pewnych kwestii.

23.02.2007
11:13
[172]

Lechutek [ Pretorianin ]

AQA ---> Ni ebardzo mogę napsiać, o co cho. ;-)

Gilmar ---> Czegóż to brakuje? Piszę jak mogę. Chyba wiadomo dlaczego?

23.02.2007
11:28
smile
[173]

Gilmar [ Easy Rider ]

Lechu ----> Wczoraj w przelocie widziałem chyba jakąś lineczkę a dzis nie widzę...
Możliwe, że cos mi sie przywidziało bo wczoraj po południu dostałem wysokiej gorączki i chyba będę znów zdychał...

23.02.2007
12:01
[174]

tygrysek [ behemot ]

siema prosiaczki
przyszedłem polować w rytmach Epica - Consign To Oblivion na biedne zbłąkane duszyczki. 2 tygodnie bezsensu i niesamowitego braku czasu na zdrowy rozsądek, ale jestem. mam natchnienie i Epica będzie dziś niszczyć moich klientów muzycznych.

co słychać u was? jak przygotowania do czasu skracającego wolność przedponiedziałkową?

23.02.2007
12:09
smile
[175]

Lechuuuuuuuu [ Chor��y ]

Tygrys ---> A już myśleliśmy, że tez banana otrzymałes. ;-)

23.02.2007
12:44
[176]

tygrysek [ behemot ]

czytałem czytałem ... podejrzenia nie prawdziwe. ale powiem szczerze, że spodziewałem się takiej końskiej głowy w łóżku o poranku

23.02.2007
16:30
smile
[177]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Dopiero teraz zauważyłem - DDW zdegradowali do karczmy? :D Przecież to podważa cały sens istnienia tego ekhem, zjawiska, wszak karczmy to najpopularniejsza kategoria na tym forum :)

23.02.2007
16:51
smile
[178]

rothonu [ Pretorianin ]

Podobno tytul byl niezrozumialy. I to stalo sie argumentem do wywalenia z kategorii Premium.
Za moment zaloze watek o modelu wzrostu Harroda - Domara wraz z wykazaniem zalozen w postaci analitycznej i graficznej, a ten (watek) jako niezrozumialy zostanie wywalony do smietnika wraz z jego tworca, ktorego dodatkowo ukarze sie kara chlosty, za niechec do stylu forum i probe sabotazu tego miejsca :-D

23.02.2007
16:57
smile
[179]

Widzący [ Senator ]

Cześć zaplutym karłom reakcji!

Dzięki takim czynnościom teraz kategoria Premium świeci przykładem klarowności i jest pełna braterskiego zrozumienia.

23.02.2007
17:31
smile
[180]

Lechuuuuuuuu [ Chor��y ]

23.02.2007
17:49
smile
[181]

tygrysek [ behemot ]

to na premium nie można nikomu już ubliżać?

23.02.2007
18:14
smile
[182]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zająłem Nowogród. Uderzam na Moskwę.

Na zdjęciu : bunkier w Nowogrodzie.

23.02.2007
18:15
smile
[183]

Widzący [ Senator ]

Status premium właściwie niczym się nie różni od reszty forum. No chyba że patrzeć na ilość wątków, oprócz Nowego Ddw jest tam taki jeden w stanie uwiądu twórczego mówiący o grach i nie tylko.

23.02.2007
19:14
smile
[184]

TrzyKawki [ smok trojański ]

[...] Za moment zaloze watek o modelu wzrostu Harroda - Domara [...]

Jak rozumiem, model powstał wskutek obserwacji i porównań działalności ekskluzywnego, londyńskiego domu towarowego Harrod's oraz polskiej Spółki Akcyjnej "Domar"?

Na zdjęciu: reklama "Domaru"

23.02.2007
19:20
smile
[185]

rothonu [ Pretorianin ]

Tak. I jest matematyczny. Ten model, znaczy... :-D

Mialo byc cieplo i sooo? Bałwany nawet marzna! :-))

23.02.2007
20:35
smile
[186]

Widzący [ Senator ]

Niestety rothonu, bałwany trzymają się mocno.

Jak byłem młodym pacholęciem to myślałem że mój kumpel Alek, ośmieszana sierota ortograficzna, nie zostanie nigdy pobity. Jego autorstwa albowiem były niezwykłe słowa w rodzaju "gwuść wpity motkiem". Ale przyszły następne pokolenia i nasze osiągnięcia skarlały i zwiędły. Młoda nadzieja ludzkości odkrywa na nowo uroki pisma obrazkowego, uczenie zwanego piktogramami i niestety cierpi katusze nim dobrzy ludzie wynajdą samopiszące klawiatury z potrójnie felcowanym słownikiem, tłumaczące krzyżowo i symultanicznie z kretyńskiego na ludzki i odwrotnie.

23.02.2007
21:03
smile
[187]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dla rozluźnienia i poprawy perystaltyki - kilka dowcipów:

1. Skrzypek jako prezes NBP jest uosobieniem niezależnosci.
Niezależnie, co mu każa, on to zrobi.

2.Giertych powiedział, że jak nie będzie pieniędzy na podwyżki dla
nauczycieli, to się poda do dymisji. Chyba jeszcze nigdy nauczyciele nie
czuli się tak rozdarci wewnętrznie...

3. Lech Kaczyński spotkał się w Londynie z Tonym Blairem.Trwaja
uzgodnienia, kto był gospodarzem tego spotkania..

4. Politycy doprowadzili już do tego, że kiedy czytam, że
"prezydent był na premierze", to nie wiem, czy to relacja z wydarzenia kulturalnego, czy kolejny skandal seksualny

5. Jaka jest różnica między szefem banku centralnego a murarzem?
- Musisz mieć kwalifikacje aby zostać murarzem.

6. W ramach realizacji rządowego programu "tanie państwo" Sejm
głosował nad nowymi ustawami.
Wynik głosowania:
- ta nie,
- ta nie,
- ta nie...

7. Z ostatniej chwili: Rzadowy program "Trzy miliony mieszkań" został
uznany za najlepszy program humorystyczny w 2006 roku.

8.Jak podała PAP, Renata Beger, zwana także Larą Croft polskiej
polityki, oskarżyła Stanisława Łyżwińskiego o dyskryminację. Jej
oznaką miało być przyjęcie pokrzywdzonej do Samoobrony bez żadnych warunków.

9. Lech K. zawsze umiał sobie jasno wytyczyć cel w życiu. Kiedyś była to
piękna żona, teraz tanie państwo.

10.Co było pierwsze: kaczki czy jaja? Kaczki... jaja są teraz...

11. Nowe hasło wyborcze Samoobrony:
WSTĄP DO NAS - WEŹMIEMY CIĘ NA CZŁONKA!

12. Po czym poznasz, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
W ciagu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie.

13.Jaka w końcu jest ta polityka mieszkaniowa rządu:
3 miliony mieszkań, czy mieszkania po 3 miliony?


----
Na obrazku: jedno z ostatnich zdjęć pustyni intelektualnej.

24.02.2007
01:46
smile
[188]

Kane [ bladesinger ]

ufff ale sie zmęczyłem - jaka ta góra wysoka :)) tyle sie wspinac trzeba.

3K --> bardzo pomogles naukowcom w pkt 10 :P moze nie ty ale tzw polska scena polityczna (badziej pasowalo by kabaretowa)

24.02.2007
12:06
smile
[189]

rothonu [ Pretorianin ]

Zamiast spac do poludnia, to byscie mi lepiej powiedzieli jak szybko zmienic standard kodowania polskich znakow ISO-8859-2 na Windows-1250? W pliku tekstowym.
Sa podobno jakies programiki, ale ja znalazlem tylko jeden: Ogonki. Tyle, ze nie dziala. Sa inne?

Zalozylem watek na Golu, ale nikt nie wie.

Czeee! :-)

24.02.2007
12:27
smile
[190]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

ja się kurcze nie znam, ale Widzący w świecie był, dużo widział to może będzie wiedzieć :)

Kane, Lechu => długo jeszcze łupaliście? Ja jak wlazłem o 1, miałem posiedzieć 15 min, a tu się zrobiła 3:40 :)

zginąłem :) -->

24.02.2007
12:32
smile
[191]

Kane [ bladesinger ]

piokos -> jeszcze chwile w UW bylismy ale krótko, do kótrej nie powiem bo ruda zobaczy i w łeb dostane ze tak późno.

24.02.2007
16:25
smile
[192]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Jak tam ?

24.02.2007
16:25
smile
[193]

Widzący [ Senator ]

Cześć smoki

rothonu - szybko i bez pracy tekst z ISO na Win 1250, służę uprzejmie------>>


24.02.2007
16:42
smile
[194]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Strona służy do konwertowania liter z formatu windows-1250 na format iso-8859-2., a nie odwrotnie :-) Też to widziałem. Chyba że w drugą stronę też działa? :>

24.02.2007
16:48
smile
[195]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Kto nie ma podwieszonej Karczmy ? Ręka do góry ?

24.02.2007
16:52
smile
[196]

rothonu [ Pretorianin ]

Ja! *podnosi lapke do gory*

Widzący--> W odwrotna strone, wrrrrrrrrr! :-D

24.02.2007
16:54
smile
[197]

TrzyKawki [ smok trojański ]

<podnosi łapę>

24.02.2007
17:01
smile
[198]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Leszcze.

24.02.2007
17:03
smile
[199]

rothonu [ Pretorianin ]

Czemu? Ja przede wszystkim czytam donosy! Gdybym cos podwiesil, to by nie one byly najpierwsze :-D

24.02.2007
17:13
smile
[200]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Każdy porządny karczmiarz powinien mieć powieszoną Karczmę.

24.02.2007
17:14
smile
[201]

wielki pet [ Junior ]

a dożego masz ......drynka

24.02.2007
17:15
smile
[202]

rothonu [ Pretorianin ]

Aaaaaa, wcale nie! Sedno w tym, zeby poszukiwac!

24.02.2007
17:38
smile
[203]

Widzący [ Senator ]

rothonu -> tutaj masz taki, co to go sam używałem, zarąbisty tak nazwą jak i funkcjami, ale to program wymagający instalacji.

24.02.2007
18:05
smile
[204]

Deser [ neurodeser ]

Smoczy ludu pracujący... joł :)

Kto pracował może sie napić :D

24.02.2007
18:07
smile
[205]

Widzący [ Senator ]

A jak ktoś pracuje to już nie?

24.02.2007
18:22
smile
[206]

Deser [ neurodeser ]

Jak pracuje to musowo!

24.02.2007
19:25
smile
[207]

Widzący [ Senator ]

Niestety pitku pitku dopiero na deser.

24.02.2007
19:29
smile
[208]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

To ja już nie wiem...

24.02.2007
20:01
[209]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

wiecie , że was ,klocham ?

24.02.2007
20:43
[210]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Dajcie mi święty spokój !!!

24.02.2007
21:06
smile
[211]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

24.02.2007
21:45
smile
[212]

Kane [ bladesinger ]

<--- Kanon, kurde ale Ci łapa drży :P

25.02.2007
03:08
smile
[213]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Lechu => --->

25.02.2007
03:10
smile
[214]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Lechu => takie ciężkie? --->

25.02.2007
09:16
smile
[215]

Widzący [ Senator ]

Cześć smokom niedzielnym.

25.02.2007
09:51
smile
[216]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Pyszne sniadanko i jak nowy się czuję.
Dzisiejsza niedziela jakoś imprezowo się zapowiada bo popołudniem na kinder party idę :)

25.02.2007
10:05
smile
[217]

rothonu [ Pretorianin ]

Moje mlode bylo wczoraj na kinder balu. Kosztowalo mnie to kupienie wielkiego pudla w Media, bo przeciez prezent nalezy zaniesc, nie? Ale dlaczego to wlasnie ja po mrozie latam za prezentami, tego mi nikt nie chce wyjasnic :-D

Ide zaraz na stargi staroci. Moze Kossaka w rozsadnej cenie nabede, a moze "Szczerbiec" jaki bedzie :-D

25.02.2007
13:18
smile
[218]

rothonu [ Pretorianin ]

Usmiejecie sie. Poszedlem kupic "Szczerbiec", a kupilem takie-->
Robie questy dla N00bów :-))

25.02.2007
14:17
smile
[219]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie?! Rothon też?

25.02.2007
14:26
smile
[220]

Meganelle [ Pretorianin ]

Popłakałam się, normalnie popłakałam... Wszyscy łupią w GW, a ja nadal nie mam na czym. Stary komp leży i kwiczy, na nowy kasy nie mam, notek odmawia współpracy.
Buuuu

25.02.2007
15:34
smile
[221]

rothonu [ Pretorianin ]

No fajna giera jest! 4 level stuklem... :-D
Kupuj Kawek, kupuj Meghan, razem poszukamy jakis skladnikow do zupy dla kuchcika :-)

25.02.2007
15:39
[222]

Meganelle [ Pretorianin ]

Problem polega na tym, że grę to ja mam, nawet wszystkie części, tylko gorzej ze sprzętem do grania w. Dziś rano korzystając ze snu Herna pobiegałam trochę na jego sprzęcie, ale to tylko rozbudziło apetyt, a Ty mnie po prostu dobiłeś...

25.02.2007
16:19
smile
[223]

rothonu [ Pretorianin ]

Dogadaj sie jakos z Hernem :-)

25.02.2007
17:12
smile
[224]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Oj Meghanelle, nie pomyśałaś przyszłościowo. Następnym razem podczas snu Herna pozamieniaj wnętrzności komputra. :)

Czemu laptop ma kłopoty z GW?

rothonu => nie tę grę kupiłeś! Było kupić podstawową wersję. :P

25.02.2007
17:22
smile
[225]

rothonu [ Pretorianin ]

A dlaczego mialbym podstawowej wersji gdzies szukac, skoro w sklepiku bylo "Nightfall"?
Poza tym, niby czemu 'nie ta' kupilem? Nie tą, bo co?

25.02.2007
17:38
smile
[226]

Deser [ neurodeser ]

rothon - w Elonie (Nightfall), to pobiegasz tylko ze mną albo Kanem :) Pozostali w podstawce siedzą.

edit: udało mi sie dorwać do kompa na tym kinder party. Siedze i sie nudze i czekam aż będę mógł odwieźć towarzystwo i wrócić do nory.

25.02.2007
17:48
smile
[227]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

rothonu => GW:P chyba łagodniej wprowadza w świat gry, jest łatwiejsza dla początkujących. Więcej czasu zajmuje dojście do wysokich poziomów. Tak mi powiedziano i doradzono.

25.02.2007
17:55
smile
[228]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Gdy już poodwozisz, Deseru, to daj znać. Ruszę się może? Bo Moskwę zdobyłem, w Windsorze chwilowo walczyć mi się nie chce, a szafkę łazienkową, która wczoraj zdradziecko przestała się trzymać ściany wieczorem, zaraz ukołczę i powieszę :-D

Na zdjęciu: kołek rozporowy z wkrętem.

25.02.2007
18:02
smile
[229]

rothonu [ Pretorianin ]

No trudno, jakos przezyje brak 'pozostalych'. I jakos przezyc musze trudnosci dla poczatkujacych. Nistety...

25.02.2007
19:16
smile
[230]

TrzyKawki [ smok trojański ]

rothonu - ponieważ w Lotto znów ktoś wygrał moje pieniądze, to nic nie kupuję z powodu pustki w portfelu :-D

Na zdjęciu: pusty portfel TrzechKawek.

25.02.2007
19:41
smile
[231]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Poprawa perystaltyki cz.2:

Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz".
- Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
- Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy.
- Nie po prostu leciałem i srałem...


Na zdjęciu ... samochód.

25.02.2007
21:24
smile
[232]

Deser [ neurodeser ]

Kawek i Des podczas rozważań filozoficznych.

25.02.2007
22:56
smile
[233]

Deser [ neurodeser ]

Ło, Kawek mi moje portki trzasnął i kartony w tle :D


(3K: "stare miał spodnie, starą koszulę, w dziurawych kamaszach szedł" i puszczał ciągle lewackie pieśni)

25.02.2007
23:02
[234]

Meganelle [ Pretorianin ]

Deser ---> Z zimna tak popękały? :>

piokos ---> Odpalić na notku GW się da pod warunkiem, że nie zbliżę się do żadnego sklepu/zbrojowni - próba nabycia bądź zbycia kończy się ułamkosekundowym niebieskim ekranem i resetem, ostatnio to samo zdarzyło się po ok. 1 godzinie grania bez zakupów. Tylko nerwy, panu, nerwy człeka chwytają, grać się tak nie da.

25.02.2007
23:09
smile
[235]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wypraszam sobie: ze mną w Elonie rothon też pobiega.

Tym nie mniej ten zakup był co najmniej mało przemyślany...

25.02.2007
23:30
smile
[236]

Deser [ neurodeser ]

Kawek mi bauncuje :D

25.02.2007
23:57
[237]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Meganelle => a nie możesz walnąć format C:? Może jakoś zaktualizować sterowniki? Próbowałaś?

26.02.2007
00:03
smile
[238]

Deser [ neurodeser ]

Niedzielnym imprezowiczom mówimy "papa"

26.02.2007
04:53
smile
[239]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Zżyma się często (też mi męstwo) jeden z drugim
na tę epokę, powiedzcie jak jej dosyć można mieć,
gdzie spojrzeć krew i klęski żywiołowe (ciekawe co dziś, klecho, powiesz)
i wszędzie śmierć zagląda w oczy,
no żeby tak psioczyć, tak wybrzydzać, to przecież wszystko palce lizać,
zwłaszcza wieczorem przed telewizorem.

26.02.2007
05:17
smile
[240]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Spać,
tak strasznie ciągle chce się spać,
najchętniej przespałbym ten czas,
przez palce puścił go i wraz
do łóżka łóżka łóżka wlazł.

Stać,
bo na nic nigdy nie stać mnie,
lecz nie chcę już tłumaczyć się,
uciekam, kiedy mogę, w sen,
gdy nikt nie podejrzewa, że

Śpię
i nie chcę, żeby budzić mnie;
na palcach niechaj chodzi świat,
on mnie tak u siebie widzieć chciał,
a teraz mówi że jestem faux pas.

Pech,
bo w środku dnia zbudziłem się
i tu jest pogrzebany pies,
że nigdy nie ma co się chce
i całą dobę nie da się

Spać,
nie myśleć już o tobie też,
zawisnąć pustą głową w dół,
na dnie studni schować się
i nie czarować więcej się

że lato będzie cieplejsze,
że w święta kiedyś spadnie śnieg,
że zmarli za nas modlą się,
że każdy jakiś ma swój cel.

26.02.2007
07:28
smile
[241]

rothonu [ Pretorianin ]

Oj tam, z wyrokami, czy wybor byl przemyslany, czy tez nie byl, to bym sie nie spieszyl. A to z jednego powodu - fajnie sie gra! Cale wczorajsze popoludnie sobie lazilem i nie zaluje zadnej zlotowki wydanej na ten tytul. Inna sprawa jest fakt, ze zazwyczaj dodatki do gier mmo sa "zgodne w dół", czyli zawieraja wszystko co dotychczasowe produkcje plus dokladki z dodatku. GW:N, rozumiem, ze jest jakas samodzielna lokacja, zupelnie odrebnym swiatem. No coz, inne GW przeciez zawsze mozna dokupic, jezeli zabawa mi sie spodoba :-)
Czeee!
Musze dzis postudiowac literature przedmiotu w dziedzinie GW. Bo trzeba zaczac biegac, ubierac sie, czy wyposazac z jakims rozmyslem :-)

26.02.2007
07:51
[242]

Lechutek [ Pretorianin ]

Witam!

rothon ---> Każdy dodatek GW jest odrębną grą na innym kontynencie. Odwiedzać się można zakupiwszy uprzednio wiadome części. Pewnie i tak już wiesz.
Generalnie polecm tę stronę. Jest wszystko chyba, co może byc. :-)


piokos ---> Zamorduję! ;-))

26.02.2007
07:58
smile
[243]

rothonu [ Pretorianin ]

Lechiander--> Teraz tak, natomiast kupujac gre nie mialem pojecia, ze tak wlasnie jest. Gdybym mial powiedziec co sadze, to odpowiedzialbym, ze dodatek to wszystko co dotychczas plus nowe lokacje, przedmioty, npc, potwory, przedmioty itd. czyli jak w kazdej innej grze tego typu. GW zaskoczylo mnie w tym aspekcie.

26.02.2007
08:03
[244]

Lechutek [ Pretorianin ]

A najgorsze, dla mnie, jest to, że wymyślili sobie, iż takie dodatki będą wypuszczać co pół roku... Powariowali...
Myślę, że raz na rok by wystarczyło w zupełności.

26.02.2007
08:06
[245]

rothonu [ Pretorianin ]

Co pol roku? Bez sensu.
Powiedz mi jedna rzecz, Lechiander. W GW:N istnieje mozliwosc przeniesienia postaci juz posiadanych. Z wersji podstawowej, badz innego dodatku. Czy w odwrotna strone tez istnieje taka mozliwosc? Z GW:N do podstawowej? Najwyzej bez elementow, ktorych nie przewiduje wersja gry. Da sie tak?

26.02.2007
08:17
[246]

Lechutek [ Pretorianin ]

Da się, bez problemu. Tylko zakupu trzeba dokonać. Ludzie jedną postacią konczą wszystkie części.
Jest tylko jeden problemik. Idąc do podstawki z NF lub F (Factions) musisz 1/3 gry przejść "do tyłu" żeby zaliczyc wszystkie misje, a to wiążę się z małym kombinowaniem, ale da się, legalnie.
Ponadto jakąkolwiek postacią na 20 lvl, jeśli idziesz na nowy kontynent, to na początku wymiatasz. Jest łatwo, mobki mają niskie lvl, więc robisz rzeźnie. Po jakimś czasie się to wyrównuje.

26.02.2007
08:18
[247]

Meganelle [ Pretorianin ]

rothonu ---> To "przeniesienie" polega na tym, że po wykonaniu odpowiedniego questu dana postać może podróżować między kontynentami i wykonywać zadania na tym drugim. Dodatki od podstawki różnią się m.in. tym, że posiadają 2 specyficzne tylko dla siebie profesje oprócz podstawowych 6. W dodatku te podstawowe różnią się wyglądem w zależności od miejsca rozpoczęcia gry i szczerze mówiąc, o ile w Prophecies dało się stworzyć jakiegoś paszczura, o tyle w Nightfall właściwie każda kombinacja jest ładna. Samo tworzenie postaci to zabawa na godziny :))

26.02.2007
08:31
smile
[248]

rothonu [ Pretorianin ]

No to widzicie, ze tak calkiem ugotowany nie jestem. Pochodze, poogladam kontynent z najemnikami, a kiedys sie moze w jakims miescie spotkamy :-)

26.02.2007
08:44
smile
[249]

Kane [ bladesinger ]

rothonu, nie nerwujcie sie waszmości :)ni do konca jestescie ugotowani, ale troszke tez usmazeni :P

jak sie NF spodoba to powoli dokonasz zakupu kolejnych czesci, jak Lechutek napisal nie ma problemu zadnego z konczeniem innych kampani ludzikiem z NF, ja np moim Mesmerem skonczylem wszystkie 3 kampanie, duzo ludzi tak robi. Jedna rada nie bierz Dervisha czy Paragona - fajne sa to postacie ale sa one unikale dla NF - nie znajdziesz zadnych skilli dla nich w Facions czy Prophecies, podobnie jest z Assasinem w Factions - zadnych umiejetnosci w Propheciess a w NF juz sa. Ale jesli Ci to nie przeszkadza bierz cokolwiek:)

edit:
a zapomniałbym: no jedna z fajnieszych rzeczy wlasnie w NF jest - Herosi ktorzy sa z Toba zawsze kiedy bedziesz ich potrzebowal :)

26.02.2007
09:01
smile
[250]

rothonu [ Pretorianin ]

Tak sie zlozylo, ze akurat trafilem w tego Paragona (a dokladniej w Patrona, jak podaja w ksiazeczce). Ciekawa profesja mi sie wydala no i zapadlo! :-)

26.02.2007
09:07
[251]

Lechutek [ Pretorianin ]

No, to teraz zobaczymy, czy wciągnie Cię, rothon, niczym bagno. ;-))
Bo mnie strasznie... zacztnam na powaznie myśleć o jakims odwyku...

Wziąlem się i poszedłem do felczera. Tydzień zwolnienia, m-ąc dłużej w pracy.

26.02.2007
09:33
smile
[252]

Deser [ neurodeser ]

Joł :)

Co za piękny poranek, kiedy nie wstaje przed piątą.

26.02.2007
09:39
smile
[253]

rothonu [ Pretorianin ]

Eeeee, Lechiander, u mnie bez obaw. Szczyt jarania sie graniem w gry multi przeszedlem wiele lat temu. Najgorsza byla jesien i zima 2001. Tak mniej wiecej wrzesien - grudzien. I slawetna Ultima. Po tamtych wypadkach nigdy juz nie rozbudzi sie u mnie ten sam amok :-)

26.02.2007
12:25
[254]

kargulenucha [ Legionista ]

Hej :)

Powiem szczerze , ze gdy na obrazie wklejonym przez Piokosa zobaczylam "grasz już 4 godziny, zrób sobie przerwę", to pomyślalam sobie co pomyślalam.... :)

26.02.2007
12:35
smile
[255]

rothonu [ Pretorianin ]

A co? Ze glupi ten komentarz, bo co to jest 4 godziny grania? Jak dla byka ciastko! 13, to mozna sie zastanawiac, ale 4? Pffff... :-D

26.02.2007
12:42
smile
[256]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

kargulenucha => nie wiesz, że spora część grających w MMO to nałogowcy (patrz post: 251 i 253 :)). A z Lechianderem krócej nie da rady :D "No to robimy to .......", "A co masz jeszcze do zrobienia?.... No to idziemy". :)
Jeszcze często tak mam, że zostawiam włączony komputer a robię x innych rzeczy w domu :).


Lechu, jeszcze raz dzięki za to bieganko po obcych landach. :))

26.02.2007
12:43
smile
[257]

Widzący [ Senator ]

Szejtan Was opętał.
Zły Was pożera, wgryza sie w Wasze dusze, wysysa je i zawłaszcza. Apage satanas...

Cztery godziny ciurkiem a w łykend 12, tyle to można pić gorzałe ale żeby grać?

26.02.2007
12:46
smile
[258]

kargulenucha [ Legionista ]

Taaaa żeby tylko cztery grali :P

A jak się pytam czy wszystko OK to czasu odpowiedzieć nie ma komu :)

Widzacy prawdę prawi :)


26.02.2007
12:48
smile
[259]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

tyle to można pić gorzałe ale żeby grać?

Widzący => można robić te 2 rzeczy na raz :). Oszczędność czasu!

26.02.2007
12:58
smile
[260]

rothonu [ Pretorianin ]

Ja robie na raz. Tylko czasami ma to oplakane skutki. Czlek wypije, odwaga w sercu wzrasta, refleks w paluszkach maleje, czas reakcji sie wydluza, a czlek czynow by podokonywal!!! No i sie dokonuje, rzucajac sie na potwory bez strachu i... konczac szybciutko zywot :-D
Ile ja w zyciu dobra w mmo przez gorzale stracilem *macha reka* :-D

26.02.2007
13:01
smile
[261]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

dobrze, że z konta bankowego nie potrącają :D

26.02.2007
15:46
smile
[262]

TrzyKawki [ smok trojański ]

"Nikt w Warszawie nie wątpi w jej (Marii Kaczyńskiej, żony prezydenta RP) kompetencje w dziedzinie ochrony przyrody: jej ojciec był leśniczym, a matka nauczycielką przyrody"


Ojaciękręcę, to ja jestem kompetentny w dziedzinie obróbki skrawaniem, staruszek jest inżynierem mechanikiem tej specjalności .

26.02.2007
16:23
smile
[263]

rothonu [ Pretorianin ]

No to ja jestem swietnym geodeta! Moj ojciec ma takie kierunkowe. Nigdy w zawodzie nie pracowal, ale jest! Wiosna ruszam z budowa! :-D

26.02.2007
19:03
smile
[264]

kargulenucha [ Legionista ]

A ja "szparką" sekretarką :))))

....albo dobrym mechanikem... :))))))))))))))

26.02.2007
19:08
smile
[265]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Poszedłem dziś w miasto. Wpierw się dowiedziałem, że jestem debilem, potem lesbą a na końcu pedałem.

W Saturnie, w Złotych Tarasach, stoją gry z serii Guild Wars. Zgadnijcie po ile podstawka. Po 59 złotych!!! Nowe, ładniutkie, pachnące nowością pudełeczka z kartonową obwolutą. Ja, debil 3 tyg. temu zapłaciłem z tę grę 90 zł!
Idąc podziemiami pod dworcem centralnym, wpierw zobaczyłem plakat. Wielki, czarny z napisem "Co się gapisz lesbo?!", chwilę później i 50 m dalej przeczytałem podobny plakat ale z napisem: "Co się gapisz pedale?!".


Smutno mi, Boże! - Dla mnie na zachodzie
Rozlałeś tęczę blasków promienistą;
Przede mną gasisz w lazurowéj wodzie
Gwiazdę ognistą...
Choć mi tak niebo ty złocisz i morze,
Smutno mi, Boże!

Jak puste kłosy, z podniesioną głową
Stoję rozkoszy próżen i dosytu...
Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
Ciszę błękitu.
Ale przed tobą głąb serca otworzę,
Smutno mi, Boże!

Jako na matki odejście się żali
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
Ostatnie błyski...
Choć wiem, że jutro błyśnie nowe zorze,
Smutno mi, Boże!

Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem.
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze,
Smutno mi, Boże!

Żem często dumał nad mogiłą ludzi,
Żem prawie nie znał rodzinnego domu,
Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi
Przy blaskach gromu,
Że nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,
Smutno mi, Boże!

Ty będziesz widział moje białe kości
W straż nie oddane kolumnowym czołom;
Alem jest jako człowiek, co zazdrości
Mogił popiołom...
Więc że mieć będę niespokojne łoże,
Smutno mi, Boże!

Kazano w kraju niewinnéj dziecinie
Modlić się za mnie co dzień... a ja przecie
Wiem, że mój okręt nie do kraju płynie,
Płynąc po świecie...
Więc, że modlitwa dziecka nic nie może,
Smutno mi, Boże!

Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Anieli twoi w siebie rozpostarli,
Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
Patrzący - marli.
Nim się przed moją nicością ukorzę,
Smutno mi, Boże!

Pisałem o zachodzie słońca, na
morzu przed Aleksandrią.

26.02.2007
19:20
smile
[266]

Meganelle [ Pretorianin ]

piokos, było mówić że do Złotych Tarasów idziesz, byś mi podrzucił do pracy coś do jedzenia. Taka zarobiona dziś byłam, że szkoda było czasu na wychodzenie i tylko 2 batoniki wygrałam w automacie... Heh, zmęczonam jakaś, nawet czepiać mi się dziś nie chce.

26.02.2007
19:43
smile
[267]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

w planach tego nie miałem (odwiedzania Złotych T.), bo miałem pójść do Emilki i wrócić do domu ale mi się kawy zachciało i poszedłem do Hard Rock'a.
Jak już tam byłem to pomyślałem sobie, że wstąpie do Saturna zobaczyć po ile Nightfall stoi bo mam w planach zakup :).

26.02.2007
19:57
smile
[268]

Meganelle [ Pretorianin ]

Ty się nie wymiguj, z Emilki nawet bliżej do mojego biura :>

26.02.2007
21:29
smile
[269]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Meganelle

[...] Heh, zmęczonam jakaś, nawet czepiać mi się dziś nie chce.


:-O


(piokos, ty się nie wymiguj, ty negocjuj warunki ]:->)

-----

Na zdjęciu: piokos.

26.02.2007
21:52
smile
[270]

Widzący [ Senator ]

Cześć smoki

TrzyKawki czy to prawda co żem na fotografiji widział? Mądrej głowy włosie się ...

26.02.2007
22:50
smile
[271]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

TrzyKawki => Andrzej, nie wygłupiaj się, było powiedzieć na wstępie żeś aktor :)

Na zdjęciu: TrzyKawki


Meghanelle => no wiesz, smocza karczma to nie konfesjonau :)

26.02.2007
22:52
smile
[272]

Deser [ neurodeser ]

Cześć po pracy Smoczyska :)

Lubię drugie zmiany. Całą prase przeczytałem, kaweczka, zupka z Radomia, pogaduchy, a co miałem zrobić i tak zrobiłem bo okupańci nie latają i nie stresują :)

Granie w GW zawsze związane jest ze spożywaniem napojów. Człowiek w towarzystwie pogrywa to i się napije, a potem to jak rothon powiada... uraaaaaa! ilatam po tych arenach. Albo mnie biją albo ja i w sumie mam to gdzieś bo ubaw jest przedni.

Kawek - aleś mi postawił te siaty butelek, rano próbowałem dostać sie do lodówki :) No i nie obudziłeś wychodząc, nie mogłem misiaczka zrobić :)

Deser na zdjęciu --->

27.02.2007
10:10
smile
[273]

Widzący [ Senator ]

Cześć leniwe smoki

Ogólny upadek i degrengolada, nawet Meganella się nie czepia, 3K też jakiś mało złośliwy. Nic ino siąść i płakać.
To na pewno przez tę obrzydliwą zimę, ja chcę już lata!

Gilmar-> Jak byś przeczytał (albo inny smok w nukleonach obeznany) to mam prośbę o ocenę wzbudzenia wtórnej radiacji przy czystej fuzji LiD (kompresja bez fazy rozszczepienia, mikrofalami lub optycznie).

27.02.2007
10:56
smile
[274]

Deser [ neurodeser ]

Wszyscy "pracujom" ku swietlanej przyszłości.
Liczę butelki... znaczy, eeee... skarby no i lece sobie zionąć ogniem w robocie.

27.02.2007
10:59
[275]

gacek [ FISHKI dot NET ]

Przepraszam że burzę wasz karczmiany spokój ale nie chcę zakłądac nowego wątku.
Czy jest ktos kto mógłby mi przetłumaczyc pół zdania na angielski :)

Czy w przyszłości planujecie wyprodukować ....

Dzięki

27.02.2007
11:11
smile
[276]

Widzący [ Senator ]

Are you planning to produce (construct, manufacture, build, etc.)a thermonuclear MD device in (near) future?

Edit -> literówka t->th

27.02.2007
12:02
smile
[277]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

gacek => zapytam brez żadnych złośliwości czy podtekstów:

Czemu wybrałeś akurat smoczą karczmę? Czy dlatego, że tu udzielają się ludzie mądrzy i oczytani czy był to zwykły przypadek (loteria)?

27.02.2007
16:08
smile
[278]

Meganelle [ Pretorianin ]

To był wyjątkowy dzień... gdzieś ok. 11-ej w firmie padła sieć, cała poza komunikatorem, przez który i tak mogłam jedynie udzielać odpowiedzi, że nic nie mogę bo nie mogę się nigdzie dobić. Po circa about 3 godzinach poszukiwań przyczyn awarii okazało się, że jakiś hiperaktywny gość nie miał co zrobić z rękami i siedząc w huddle'u wetknął wolną końcówkę kabla LAN do... gniazdka LAN i sieć nam się zapętliła.
A jak już w końcu po 5 godzinach wszystko ruszyło okazało się nagle, że mam zblokowane konto intranetowe, bo ponoć zbyt dużo razy wpisałam niepoprawnie hasło. Ja się pytam - kiedy? Jak sieć nie działała? No i zostałam bez dostępu do poczty, o reszcie mniej i bardziej potrzebnych użytków nie wspominając.
Cały dzień stracony, robota w lesie, ręce opadają...

27.02.2007
16:35
smile
[279]

rothonu [ Pretorianin ]

Pociesz sie, Meghan, caly dzien siedzialem na spotkaniu z informatykami i zarzadem infrastruktury. I niewiele sie udalo z nich wycisnac :-)

gacek--> Przypasowalo tlumaczenie? :-)

27.02.2007
20:26
smile
[280]

Widzący [ Senator ]

Puk, puk? Ktoś tu polewa?

Chyba sie sam obsłużę.

27.02.2007
22:20
smile
[281]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

polewa czekoladowa?

27.02.2007
22:37
smile
[282]

pasterka [ Paranoid Android ]

chyba chodzi o polewke na calego :-)

27.02.2007
22:53
smile
[283]

Deser [ neurodeser ]

Mądrzy i oczytani?
Czy piokos próbuje mnie obrazić?

Dopadło mnie coś w robocie. Ostatnie cztery godziny spędziłem oddajac posiłki i trzęsąc się z gorączki. Zobaczymy czy do południa jutro dojde do siebie, bo jak nie to z bólem albo urlop albo zwolnienie.

27.02.2007
23:28
smile
[284]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

goscie goscie chodzcie mnie was tutaj potrzebaaaaaaaaaaaaaa !!!!

KOCAM WSZYSTKICHH!!!

28.02.2007
00:52
smile
[285]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

28.02.2007
01:06
smile
[286]

Deser [ neurodeser ]

Kanon - chyba tam poszaleliście :)

to ja polecam ściagnąć to - >

*i spiewa*

28.02.2007
01:26
smile
[287]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]



Baunsujenmy denshalowo

28.02.2007
02:26
smile
[288]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

z laboratorium kradnę holm
gadolin, pallad, stront i bar
ameryk, lantan, kiur i tor
kurczatow, dysproz, itr i tal
w piwnicy trzymam rzadki zbiór
erlenmajerek, zlewek, kolb
zamierzam mieszać całą noc
by roztwór wetrzeć w grzywkę mą

ooo - ale jestem giętki
a będę jeszcze prędki i poważniej-ży
ooo - nie chcę być maleńki
chcę być Otto Wielki i wyraźniej-ży

gdy atomowej grzywki stos
zabłyśnie już nad czołem mym
wystrzelę tyłem niczym Zorg
przebiję o lataniu sny
radioaktywny będę gnał
wśród cichych, celestialnych sfer
dalekich Plejad pewnie ujrzę blask
a w butli skończy mi się tlen

ooo - ale jestem giętki
a będę jeszcze prędki i poważniej-ży
ooo - nie chcę być maleńki
chcę być Otto Wielki i wyraźniej-ży

28.02.2007
02:32
smile
[289]

TrzyKawki [ smok trojański ]

28.02.2007
03:02
smile
[290]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

28.02.2007
05:44
smile
[291]

rothonu [ Pretorianin ]

W szynku siedzi liczne towarzystwo i rozmawia przy kieliszku o sprawach fabryki. Po chwili przysiada się nieznajomy i stawia kolejkę. Przy wódce łatwo zawiera się znajomości.
„Co produkujecie?” „A ile obrabiarek?” „A kto jest u was dyrektorem?” „A jak się nazywa sekretarz waszej organizacji partyjnej?” Padają pytania. Toczy się rozmówka, w czasie której ludzie pracy po pijanemu opowiadają obcemu człowiekowi o sprawach swej fabryki, których ujawnienie grozi karą przewidzianą w ustawie o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej. Szpieg zostaje aresztowany, a wraz z nim wędrują do aresztu ci, którzy popełnili zbrodnię zdrady tajemnicy państwowej i współdziałali z agentem obcego wywiadu. „My jesteśmy niewinni.” „Kochamy swój warsztat pracy” – mówią potem przed sądem. A jednak zdradzili...

Czeeee! To jak, ile produkujecie obrabiarek? :-D

28.02.2007
07:50
smile
[292]

Widzący [ Senator ]

Cześć smoki

My w fabryce nie robimy obrabiarek, u nas produkujemy rury. Różne rury, głównie grubościenne i z gwintem w środku. A ile to zależy od średnicy, tych grubych to mniej. Jakieś 1500 rocznie, bo tych małych to dużo, ale te grube to się trudno robi. Zresztą najgorzej to je zamontować do tych, no, czołgów;-D

28.02.2007
08:02
smile
[293]

rothonu [ Pretorianin ]

A ja slyszalem o gosciu, ktory pracujac w zakladach Łucznika - ktore produkowaly maszyny do szycia - pomyslal, ze wynoszac po elemencie zlozy sobie w domu maszyne. I wynosil dziennie jeden element. Niezle sie zdziwil, kiedy po zlozeniu wyszedl mu Kałasznikow :-)

28.02.2007
10:36
smile
[294]

Deser [ neurodeser ]

Dziń dybry :)

Ja dzisiaj buszując po necie trafiłem sobie na to -> Jak pisał kiedyś dość trafnie i proroczo Marek Hłasko - w Polsce o facetach mówi się tylko trzy rzeczy: albo że są pijakami, albo kapusiami, albo pedałami.
Ładne :)

Nie pracuję dzisiaj wcale. Umieram sobie w ciszy i spokoju :)

28.02.2007
11:17
smile
[295]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

pamiętają?

Piersi » Leżę

Leżę, leżę
Uwaliłem się jak zwierzę
Czystą wódką
Leżę, leżę
Rzygam jajkiem w majonezie
I kiełbasą
A tak było cudownie przed chwilą
Piękne panie
Grzane wino
Piękne panie, a w środku ja
Wtedy nagle wyskoczył mi paw
A mówili mi przyjaciele
Nie mieszaj ogórków z dżemem
Musztardy z kisielem
I śliwek z likierem
Żołądek to nie
San Francisco

28.02.2007
13:11
smile
[296]

Lechutek [ Pretorianin ]

Pedałem nie jestem, na modę nigdy nie zwracałem uwagi; kapusiem tym bardziej, brzydę sie tym procederem. No coż... :-D

piokos ----> Pewnie, że pamiętają. :-))

rothon ---> Chciałby do naszej gildii? Miał się szef spytać, ale chyba choroba mu miesza za bardzo. :-))

28.02.2007
14:12
smile
[297]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Goscie mnie wykonczyli a jedni to nawet niechca sobie pojsc, poleze zatem na lozeczku i oddam sie slodkiej dekadencji.

[EDIT] na zdjeciu "dekadencja" ---------->

28.02.2007
15:04
smile
[298]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dobry.

A ja nie mogę się doleczyć.

Deser - Jesli mi sprzedałeś jakiegoś rotawirusa, to uduszę :>

Meganelle - Zupełnie zapomniałem: szałwia nie służy "na wypełnienie siennika", co najwyżej do tegoż celu. A poza tym - sienniki wypycha się sianem :>

Widzący - Włosiesię? No pewno! Poza tym ... to tylko takie ujęcie. Przy okazji dodam, że nowoczesne armaty czołgowe są gładkolufowe (to raz), a dwa, że do produkowanych w Polsce czołgów sprowadzano je ze słowackich zakładów w Dubnicy :-)

Kanonu - nogi ci zsiniały ]:->

-------
Na zdjęciu: polska modyfikacja czołgu T-72, zwana PT-91 Twardy :-)

28.02.2007
15:28
smile
[299]

Widzący [ Senator ]

No widzę że 3K zdrowieje, nareszcie.
A co do armat gładkolufowych czołgowych to ich średnica się zmniejsza w kierunku wylotu, a i dodam że w procesie produkcji strzela sie specjalną amunicją wzmacniającą przewód lufy, a fabryka to:
ZŤS špeciál, a.s.
Areál ZŤS c. 924
018 41 Dubnica nad Váhom
A armata wyglada tak: (w wersji zmodernizowanej)

28.02.2007
15:59
smile
[300]

Deser [ neurodeser ]

Kawek - nie mogłem Ci żadnego rondowirusa sprzedać, bo w niedzielę to byłem zdrowy jak minister edukacji i pijany jak normalny facet :) Wiesz zresztą, że u mnie żaden wirus nie wyżyje z racji braku pożywki. Albo mnie sie zatruło, albo Ty roznosiłeś coś jeszcze ;>

Zjadłem miske ryżu... trzyma sie :) Sprawdzam co jakiś czas czy nie żółknę.

Mamooo... oni znowu o zbrojeniach. Jak Kawek wlezie na ten temat to kaplica. Dla równowagi będę wklejał obrazki z GW :P

28.02.2007
16:24
smile
[301]

rothonu [ Pretorianin ]

Lechiander--> Mowisz o tej gildii z pelerynka Heyah? :-)
Ale jak moge do zastepu, skoro jestem na jakims Nightfall, co nikogo nie ma? :-)

28.02.2007
16:26
smile
[302]

Widzący [ Senator ]

Oooo? Militaria to Kawkowy hobbys? A co najbardziej?
No to zdjątko dla fachowca:

28.02.2007
16:36
smile
[303]

Deser [ neurodeser ]

rothon - ano o tej z pelerynką :) Odzywałem sie do Ciebie w sobotę w grze ale chyba nie zauważyłeś. Co do Nightfall to kilka osób znajdzie sie bez problemu, wiec potem jak zaczną się schody, sam nie będziesz musiał grać :)

28.02.2007
16:47
smile
[304]

Meganelle [ Pretorianin ]

rothonu ---> Ja! Ja jestem w Nightfall! Jak mi się uda wstać to gram od 7 do 8 rano z hernowego kompa :D

Kawek ---> Wypełnienie to nie tylko czasownik, ale i rzeczownik, w znaczeniu farszopodobnym. Zatem jak najbardziej "na wypełnienie". No!

28.02.2007
16:57
[305]

rothonu [ Pretorianin ]

7-8 rano? Tylko w weekendy, w tygodniu czasem polatam godzine, dwie po 17:00 :-)

Deser--> Mogle przeoczyc, dopiero sie ucze. Teraz za to zauwazylem, ale nie wiem jak odpowiedziec :-) Wracam do miasta, mowie, ale chyba tego nie slychac zbyt daleko :-)

Ravens to wlasnie ta gildia?

28.02.2007
17:20
smile
[306]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Deser - Dobra :>

Widzący - Nie jestem pewien czy widzę to, co widzę, ale obstawiałbym, że jest to efekt działania ładunku kumulacyjnego w przekroju :-) Co do penetrowanego materiału, to nie widzę :-D

Meghanelle - Aha :-)

28.02.2007
17:32
[307]

Meganelle [ Pretorianin ]

rothon ---> Gildia to HHG - Holy Hand Grenade, a zaproszenie powinieneś widzieć w zakładce Gildia (skrót "G" :))

Kawek ---> Twa odpowiedź mnie rozczarowała, tych 3 liter to nawet dwoma palcami ciężko się czepić ;P

28.02.2007
17:38
smile
[308]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Meghanelle - sprytnie wybrnąłem, nieprawdaż? :-)

----
Na zdjęciu: replika Holy Hand Grenade z Antiochii. Przekazy historyczne wskazują, że był to odłamkowy granat obronny o wymuszonej fragmentacji :-)

28.02.2007
17:41
[309]

rothonu [ Pretorianin ]

Meghan--> Wiem gdzie szukac. Kwestia w tym, ze mam zaproszenie od gildii Black Raven. I nie wiem ko to taki.

Panowie, nie umiem z Wami rozmawiac tak, jak nadajecie - *dzyn, dzyń* i tekst leci. Ja umiem tylko tak normalnie, na ulicy, po [Enterze].

28.02.2007
18:28
smile
[310]

Widzący [ Senator ]

3K -> prawidłowa odpowiedź,a materiał to wysokiej klasy płyty pancerne a jest ich na grubość jeden metr. Ponad 800 mm penetracji, wynik uzykany przez rosyjską tandemową głowicę RPG 29, co ciekawe według analityków kształt kanału wskazuje na rozchylenie wiązek kumulacyjnych.

Co do HHGoA to widziałem go w ataku na królika, ...a liczbą Twoją nie będzie dwa, ani cztery, tym bardziej pięć....

28.02.2007
19:04
smile
[311]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon - jak ktoś do ciebie pisze, to na dole po lewej stronie pojawia się nick piszącego. Wystarczy na niego kliknąć i pojawi się pasek "message". Wpisujesz tam tekst i zatwierdzasz enterem.

28.02.2007
19:14
smile
[312]

rothonu [ Pretorianin ]

I tak cza bylo od poczatku, a nie mnie od niekumatych nazywac. Skad mialem wiedziec, jak z nikim nie gadam, bo gram 3 dni?

28.02.2007
19:23
smile
[313]

Lechutek [ Pretorianin ]

No cza bylo. ;-)
Nikt nie pomyslaleł, choc same mądrale podobno tu som. :-))
Sorry, jakby co. :-)

28.02.2007
19:39
smile
[314]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

rothonu sie pojawil w Tyrii ? moze sie przeprosze z GW...

[EDIT] edit muzyczny

28.02.2007
19:56
smile
[315]

rothonu [ Pretorianin ]

Kanon, przepros sie! Ze mna zawsze sa jakies jajca i awantury! Nie znam mmo, zebyc czegos nie wynalazl!

28.02.2007
20:14
smile
[316]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Tylko rothon jest w Elonie, a nie Tyrii.

01.03.2007
00:49
smile
[317]

Kane [ bladesinger ]

najnowsze nabytki, niestety bezwartosciowe - jedyne co maja to fajny skin.

01.03.2007
01:48
smile
[318]

Deser [ neurodeser ]

O mamo, Kane a cos Ty za kosy wytargał :) Moje sztyleciki przynajmniej świecą ;)

01.03.2007
02:41
smile
[319]

Widzący [ Senator ]

Niech jaki smok założy nową część bo ta już się ślimaczy. Swoją drogą działania okazały sie skuteczne, jedna część w dziesięć dni;-D

01.03.2007
03:37
smile
[320]

TrzyKawki [ smok trojański ]

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6097406&N=1

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.