
_Pikuś_ [ House music ]
Rozmowa z konsultantem TELE 2.
Mam nadzieję, że nie było. Niektóre teksty klienta są świetne.

blackfield [ Konsul ]
cham, ale jedzie równo

_Pikuś_ [ House music ]
pierwszy up

Ace_2005 [ The Summer ]
Może mi ktoś powiedzieć, jak to pobrać na komputer? Mam najnowszą wersję Opery.
craym [ Senator ]
beznadzieja
niekompetentny konsultant, a dzwoniacy gosc ma racje szkoda tylko, ze przy tym troche klnie
Garbizaur [ Legend ]
dno

@lb@tros [ Horned Reaper ]
panie możesz mnie w dupę pocałować, proszę pana, pod warunkiem, że se pan sobie mordę wymyje
ROTFL
hilander [ ]
pussy boy i tyle - wydaje mi sie, ze nawet za "cene" utraty pracy nie pozostałbym burakowi dłużny ...
Proszę Pana na przyjemności trzeba sobie zasłużyć o ho ależ mu riposte strzelił

_Pikuś_ [ House music ]
drugi up

wacek666 [ ]
genialne tylko niech ktos powie jak to na dysk mozna scianac.

Hakim [ ]
Wiem co czuje facet z TELE2, bo w tej sprawie prawdopodobnie nic nie mógł zrobić (pracowałem na telefonach jakiś czas, nie miałem co prawda takich ostrych rozmów, ale bywały mniej ciekawe), podejrzewam też, że rozgoryczony dzwoniący ma podstawy do wnerwiania się (chociaż przegina).
Sytuacja patowa - Bogu ducha winny konsultant, który musi wciskać kit w żywe "uszy", i tak samo niewinny klient, którego Tepsa źle podłączyła.
Do tego ten drugi pewnie będzie musiał zapłacić za nie swój błąd.
A propos TELE2. Naczytałem się trochę o TELE2, jak to wciskają ludziom co popadnie byleby tylko podpisali umowę (podszywanie sie pod pracowników TP SA. itp.). Nie wiem ile w tym prawdy, ale TELE2 już nigdy nie zaufam, a na samą nazwę reaguję alergicznie ;)
Czesiek_Alcatraz [ Generaďż˝ ]
IMO błąd konsultanta. Przeciąganie takiej rozmowy to typowe "karmienie trola", które potęguje tylko chamstwo frustrata. Powiedział mu raz "wina leży po stronie TP" i gdy zaczęła się ostrzejsza "jazda" powinien się natychmiast rozłączyć. Tyle... (Na zdrowy rozum oczywiście - nigdy nie pracowałem jako konsultant i nie wiem jak wyglądają procedury :))
A propos TELE2. Naczytałem się trochę o TELE2, jak to wciskają ludziom co popadnie byleby tylko podpisali umowę (podszywanie sie pod pracowników TP SA. itp.). Nie wiem ile w tym prawdy, ale TELE2 już nigdy nie zaufam, a na samą nazwę reaguję alergicznie ;)
Myślę, że sporo. Chodzili (nadal chodzą?) parami po domach i, tak jak w moim przypadku, przedstawiają się "my z telekomunikacji". Coś tam ględzą w stylu"A jaki mają państwo abonament bla bla". Dopiero po 5 minutach, gdy podsuwają jakiś świstek poznajesz ich prawdziwą tożsamość. Zaorać.

_Pikuś_ [ House music ]
Jeszcze jeden up. Może ktoś jeszcze nie słuchał tego.