GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jestes klientem? - Jakiej obslugi oczekujesz?

17.07.2002
12:50
smile
[1]

Aurelius [ Konsul ]

Jestes klientem? - Jakiej obslugi oczekujesz?

Toczymy wlasnie w watku o CDA (link ponizej) ciekawa dyskusje o tym, jak powinien byc obslugiwany klient. Dyskusja wcale nie dotyczy tylko CDA (jak podejrzewaja niektorzy). Moze i Wy sie wypowiecie?

17.07.2002
13:02
smile
[2]

Misio-Jedi [ Legend ]

Aurelius------------> wyszedłem z tamtego wątku bo już miałem serdecznie dosyć, jeśli ci to poprawi humor - zgadzam się z tobą

17.07.2002
13:04
[3]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Hmmm. Po pierwsze uprzejmie - czyżbym się mylił?

17.07.2002
13:07
[4]

Misio-Jedi [ Legend ]

Mr.Kalagan-----------> Też mi się tak wydaje, zajżyj na wątek wskazany przez Aureliusa, poczujesz się dziwnie

17.07.2002
13:33
smile
[5]

thanatos [ ]

Aurelius-->powiem Ci szczerze ,że jestem po stronie smugga. A Ty robisz burzę w szklance wody.

17.07.2002
13:38
smile
[6]

Aurelius [ Konsul ]

thanatos -----> akurat w tej chwili ta kwestia mnie interesuje (tzn. obsluga klienta i relacje z nimi), wiec chce sie dowiedziec co sadza tez inni - to nie jest tylko puste bicie piany czy Ty nie pracujesz przypadkiem w cd-projekt?

17.07.2002
13:51
[7]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Misio-Jedi ----->>> Ależ troszkę wadzę się ze smugglerem, thanatos ----->>> wiesz, burza jak burza. Nie każdy jak smuggler poddaje się pod gilotynę krytyki i za to szacunek. Ale predyspozycjie do polemiki to ma trochę dwuznaczne, z jednej strony cięty język i wiara w to co robi --znów dobrze - z drugiej demonstracyjna pogarda dla tych co nie doceniają i płynące z tego, hmm, chamstwo. Tymczasem jest tak, że część dyskutantów jest do pisma uprzedzona (kompleks kibica) no a część uprzedził do siebie sam smuggler. Polimika jest w miarę upływu czasu (raczej wątków) coraz trudniejsza dla tych, co chcieliby po prostu ulepszyc produkt tzn kupować lepszą jakość. Dlatego z prawdziwa sympatią obserwuję wysiłki niektórych - np trustno1, którzy wykazują ogromną pedagogiczną cierpliwość. Ja, niestety, nie mam takich predyspozycji, ale w końcu jest to rozmowa z klientami a nie psychoanalitykiem. Problem w tym, że czasopism growych u nas na lekarstwo (a było nieźle), wzorce kiepskie (na zachodzie podobnie ma się sprawa) a znaczna część graczy to ludzie u nas dośc wyrobieni i oczekiwania mają większe. Chociaż idealnego pisma u nas nie było, to tytuły co minęły cos do świata gier wnosiły, CDA TAKŻE. Problem w tym, że tendencja jest ogólnie jest spadkowa - równamy w dół i kto może musi walczyć, aby tendencje powstrzymac.

17.07.2002
13:52
[8]

thanatos [ ]

Aurelius-->Dla mnie jest to bicie piany.Smugg odpowiada w takim samym tonie w jakim zadawane są pytania,a Ty chcesz aby się płaszczył przed wszystkimi (bo mogą być potencjalnymi klientami).Pamiętam trochę dyskusji z okazji wydawania kolejnych CDA,i powiem Ci że zawsze największymi jego wrogami byli ludzie twierdzący:"nigdy nie kupiłem i nie kupię". ps.nie ,nie pracuję.

17.07.2002
13:54
smile
[9]

Misio-Jedi [ Legend ]

Tak sobie myślę co by to było gdyby tak Smuggler był powiedzmy szewcem. Przychodzi klient z reklamacją do Smugglera szewca i mówi: klient: - te buty co pan mi uszył trochę mnie cisną a poza tym podeszwa się odkleja... Smuggler-szewc: - jak ci nie odpowiadają moje buty to więcej nie kupuj buraku! klient: - ależ proszę pana, jak pan się zachowuje! Smuggler-szewc: - a co może mam ci w tyłek włazić jak jakiś kelner co czeka na napiwek? klient: - nie o to chodzi, powinien pan mieć trochę szacunku dla tego kto panu płaci... Smuggler-szewc: - Spadaj na drzewo, jak masz do mnie pretensje to ja mam być miły? klient: - no, wie pan, trudno żeby to pan miał do mnie pretensje... Smuggler-szewc: - no to wyobraź sobie że mam, bo ja się lubię drażnić z ludźmi! A teraz wyobraźmy sobie że wszyscy w usługach, handlu itp zachowują się jak Smuggler-szewc, ładnie byśmy wyglądali niema co...

17.07.2002
13:57
[10]

thanatos [ ]

Mr.Kalgan-->ze wszystkim co napisałeś muszę się zgodzić,oprócz jednej rzeczy -nie zauważyłem tej pogardy i chamstwa.A nawet jeżeli było coś takiego to raczej zostało sprowokowane przez gości piszących teksty w stylu"SS RULEZ ,CDA TO SHIT", lub podobne.

17.07.2002
14:03
smile
[11]

Aurelius [ Konsul ]

Misio-Jedi -----> o wlasnie

17.07.2002
14:04
smile
[12]

SER-JONES [ Generał ]

A ja myślałem że ten wątek to tylko przelotka. Teraz jestem i tu i tam. Myślę, że Smugg przegina, ale my też nie jesteśmy gorsi. Kiedyś byłem fanem CDA, a teraz nie kupiłem 2 numerów z rzędu, nigdy wczesniej to mi się nie zdarzyło.

17.07.2002
14:06
[13]

Misio-Jedi [ Legend ]

hehe, zrobił się z tego wątek o Smugglerze a miał być o traktowaniu klienta...

17.07.2002
14:10
smile
[14]

thanatos [ ]

Misio-Jedi-->To się nazywa nadinterpretacja. Jakoś nie zauważyłem ,aby Smugg odpowiadał w takim tonie. No chyba że wstępem do rozmowy byłoby: "Ty głupi ch*** jakie mi buty sprzedałeś"

17.07.2002
14:12
[15]

Yaca Killer [ **** ]

sam pracuję (niestety) w handlu, i gdybym był dla klientów tak "miły" jak smugler, to prawdopodobnie mógłbym już zamykać interes :)) wystarczy popatrzeć na tych "niewiernych i dzikich" arabusów, ktorzy jakby nie było są mistrzami w handlowaniu, i zrozumieć, że "wchodzenie w dupę" jest dźwignią handlu :))) a odnośnie CDA to nie kupuję tego czasopisma, i chyba nie kupię nawet dla sprawdzenia patrząc na wypowiedzi wyżej wymienionego pana (które są jakże inteligentne, ale również podszyte sarkazmem i kipiace od chęci poniżenia reszty rozmówców)

17.07.2002
14:13
[16]

Misio-Jedi [ Legend ]

Thanatos----------> A ja zauważyłem. W rubryce action redaction. Od tej pory nie kupuję CDA, (ale tak poza tym uważam że to pismo jest niezłe)

17.07.2002
14:16
[17]

YogiYogi [ Pretorianin ]

Thanatos ---> Pozwolę sobie tutaj przytoczyć swoją wypowiedź z tamtego wątku: """Poczytałem ten wątek, popatrzyłem sobie na wypowiedzi i po prostu mnie ścięła postawa imć Smugglera. Pracowałem (pracuję) w branży związanej z usługami serwowanymi poprzez internet i przez ten cały czas było jedno najswiętsze prawo, które nam zawsze powtarzali poważni redaktorzy i marketingowcy starej daty: Punkt 1. ) KLIENT MA ZAWSZE RACJĘ !!! Punkt 2.) Jeśli klient nie ma racji i/lub się myli, to patrz punkt 1. A z wypowiedzi Smugglera wnioskuję, że: - albo jest właścicielem CDA lub jego szefem (nie wiem nie czytałem daaaawno tego pisma) - albo wie, że jego koledzy i szefowie tego nie widzą i czuje się bardzo swobodnie Zrozumiałym jest, że można bronić swego, odpierać zarzuty stawiane przez niezadowolnych klientów, ale nalezy robić to w sposób wyważony, upewniający klientów co do tego, że przynajmniej STARAMY się dostosowywać do ich potrzeb. Zadowolony klient jest wart bardzo wiele - Smuggler nie wie nawet ile - i nie tylko dlatego, że taki klient znowu kupi za miesiąc Wasze pisemko, tylko dlatego że on opowie o tym swoim znajomym, jak go potraktowano, jak o niego zadbano, dopieszczono itd. i zareklamuje dany produkt pośród znajomych. I nie trzeba przy tym za przeproszeniem "lizać dupy" klientowi. Wystarczy go słuchać i starać się. Smuggler myślisz że dlaczego pracownicy call center którejkolwiek sieci telefonii cyfrowej są tacy uprzejmi ? Ich też zapewne szlag trafia kiedy po raz n-ty dzwoni do nich koleś wrzeszcząc że nie ma zasięgu, podczas gdy tak na prawde to nie potrafi komórki włączyć. A operatorzy sa od początku do końca uprzejmi bo kierują się zasadami, których Pan Smuggler nie zna lub zna lecz nie potrafi ich zastosować w praktyce. Ktoś tutaj polecał odpowiednią literaturę na temat podejscia do klienta. Radzę czas poświęcony na pyskówki z "potencjalnymi" a zapewne już w tej chwili "byłymi" klientami CDA, poświęcić na lekturę... """

17.07.2002
14:56
[18]

bulimen [ Centurion ]

jeszcze raz mój tekst bo chyba wątek się przeniósł albo się zgubiłemDo Smuggler i innych, ale przede wszystkim Smuggler Prócz zasad które wyminił YOGi dołożyłbym jeszcze jedną, Punkt 1. ) KLIENT MA ZAWSZE RACJĘ !!! Punkt 2.) Jeśli klient nie ma racji i/lub się myli, to patrz punkt 1. punkt 3,) Zadowolony klient przekazuje tą informację do średnio trzech osób, niezadowolony średnio do 10 osób, tak mówią poważne badania marketngowe, punkt 4,) odzyskanie klienta utraconego to koszt 4X (cztery razy) większy niż znalezienie nowego, więc... warto się nad tymirzeczami zastanowić, gdyby w moim dziale w firmie gdzie jestem kierownikiem działu handlowego ktoś tak postępował z klientami to sorry smugller, aloe musiałbyś się mocno mi tłumaczyć dlaczego tak robidz, i dodam tu ze nie jestem autokratą tylko wprost przeciwnie bardzo dobrym szefem (przynajmniej tak mi się wydaje) i zostawiam ludziom dużą swobodę w działaniu - choć zanim wykrystalizował się obecny 3-osobowy skład zespołu b. dobrego, przewinęło się kilkanaście osób, osobiście kupuję i CDActioni SGK, i to co zauważyłem ostatnio SGK Was ostro goni i może przegonić, choć obydwa czasopisma kuleją pod kątem wykorzystania internetów jak środka reklamy, jeszcze na poczatku tego roku kupowałem tylko CDA ale zacząłem również kupować SGK i chwalę sobie obydwa czasopisma a przede wszystkim materiały z CeDeków zwłaszcza różne Magi, no i wielka prośba do CD Action - proszę potraktować poważnie - Smugller co się dziej z Waszą stroną Internetową moglibyście ją w końcu skończyć i niech żyje, jestęscie w końcu czasopismem które ma odpowiedni nakład, (niektóre strony firmowe choćby mojej firmy jest chyba częściej aktualizowana niż wasza - mamy niezłego grafika w dziale IT, może Wam go polecić?) i na koniec kilka pytań na które chciałbym dostać odpowiedzi jako klient który kupuje Was od 3-4 lat każdy numer: 1. Jaki w końcu macie teraz nakład (ilość sprzedana/ilość zwrotów) - nie kłam, żona pracuje w Kolporter S.A. :) 2. kiedyś wysłałem e-maila z kilkoma zastrzeżeniami na temat kolorów stron z tekstem, który stawał się nieczytelny - nikt nie odpisał ale w końcu zmiana nastąpiła (więc dzięki), choć ostatnio znów temat powraca - dla osób które mają wadę wzroku to kłopot - serio! 3. Jak wyżej kilka linijek kiedy będzie gotowa strona www? Z góry dzieki za odpowiedź (jeśli ją uzyskam), Czytelnik CDA dotyczy tylko częściowo omawianego problemu więc sorry

17.07.2002
14:59
[19]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

YogiYogi ----->>> O!!! Uświadomiłes mi jedną ważną rzecz. Ja kupuje prawie wszystko jak leci, ale niedawno, znajomy poprosił mnie o rekomendację jakigoś tytułu (gra od dawna - wczesniej niż ja, ale nic nie czyta). I ja to zbyłem dość dosadnie co można streścić "wszystko chłam, pomyszkuj w necie, wpadnij na GO". "No ale co z tego co jest jest najlepsze". Wydusiłem w końcu że ŚGK, ale, żeby nie spodziewał się zbyt wiele. Fakt, klient niezadowolony, chocby i wierny, kiepsko wróży.

17.07.2002
14:59
[20]

thanatos [ ]

YogiYogi-->Smugg w większości przypadków nie rozmawia z "potencjalnymi",ani nawet z "byłymi" klientami.On zazwyczaj broni się przed wrogami ,wrogami którzy na wstępie już zaznaczają "nienawidzę CDA".Jeżeli uważasz że z takimi ludzmi jest jakikolwiek sens rozmawiać ,to Ci współczuję.Nawet największe "włazidupstwo" w ich przypadku nie pomoże,będą mieli tylko radochę że pojeździli sobie na znanej osobie.

17.07.2002
15:37
[21]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

thanatos ---->>> Wiesz, nie zupełnie. smuggler np. lubi dowcipkować i jak do misia zwraca się misiu-pysi zniekształcając nicka, to sądzi, że jest dowcipny. Dla mnie to przykład chamstwa, nawet jeżeli są po wódce, nie wiem w końcu, to i tak osoba postronna tak to odbierze. Ponadto, niech się i broni przed wrogami, ale jeżeli strzela we wszystkich kierunkach, to nie nadaje się na obrońcę, bo więcej szkody wyrządza swoim niż obym. Na prawdę nie zauważasz niestosownego tonu smugglera? Hmmm.

17.07.2002
15:46
[22]

YogiYogi [ Pretorianin ]

Thanatos ---> >>>Smugg w większości przypadków nie rozmawia z "potencjalnymi",ani nawet z "byłymi" klientami I tu masz człowieku racje!. On nie rozmawia z żadnymi klientami. A jako przykład według mnie (a więc subiektywnie) dobrego podejścia podam wątek na temat gry Etherlords i podejscia polskiego dystrybutora (Lemon-Interactive - bez reklamy) do klientów https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=228875 oraz https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=311478 gdzie w zasadzie wiekszość osób (ja też) jeździła po Lemonce jak po łysej kobyle. W dyskusji uczestniczył pracownik tej firmy i co się okazało. Nie bluzgał, nie kłócił się, rzeczowo i treściwie wyjaśnił w czym rzecz. Co przyjemniejsze - osobiście otrzymałem również maila z tej firmy że dany patch jest gotowy do pobrania z wyjaśnieniem opóźnienia. I pomimo moich deklaracji na temat kupowania gier z Lemonki, do tej pory jakoś zdarza mi się kupować coś od nich. Wnioski ? Jeśli się chce to można z twarzą wyjść z każdego potknięcia, sprawiając że firma nie traci klientów o oni sami są zadowoleni. >>> Jeżeli uważasz że z takimi ludzmi jest jakikolwiek sens rozmawiać ,to Ci współczuję Niepotrzebnie - nie współczuj. Uważam że z czysto marketingowej kalkulacji oraz analizy stosunków międzyludzkich wynika, że z każdym jest sens rozmawiać. Ty też lubisz być wysłuchany prawda ? A juz na pewno chciałbyś być zrozumiany, tym bardziej jesli wierzysz że masz rację. A na pewno obowiązkiem sprzedawcy jest wysłuchanie klienta, nawet najbardziej upierdliwego.

17.07.2002
15:55
[23]

thanatos [ ]

Mr.Kalgan-->dobra,zauważyłem:) Jest to niestosowne,ale dla mnie osobiście bardziej niesmaczne jest jeżdzenie po człowieku tylko dlatego że jest kimś ważnym ,bez wnikania w temat. Zauważ ,że w wątku w którym udziela się Smugg jest dużo więcej ludzi,i dawno już skończyła się dyskusja nad zawartością CDAi uwag do jego zawartości. Króluje teraz swobodna jazda po Smugglerze,i czepianie się tego co napisał a czego nie. Jest to najdobitniejszy przykład tego że ludzi nie interesuje to co ktoś(ważny)mówi ,tylko to że mogą mu swobodnie dokopać i dzięki temu się dowartościować(Jaki Jestem ważny dokopałem Smuggowi !!) ps.Ilu z tych wojaków jest stałymi czytelnikami CDA ?

17.07.2002
15:59
[24]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

thanatos --->>> No i właśnie w tym problem, sam smuggler pisze, że jakl pociągnąć psa za ogon to ten ugryzie. Gdyby smuggler nie ciągał dyskusja byłaby bardziej rzeczowa, tak mi się wydaje(?). Zauważ, że w dyskusji padają cytaty z pisma, znaczy się wielu kupuje i czyta.

17.07.2002
16:03
[25]

thanatos [ ]

Mr.Kalgan-->a może odwrotnie,gdyby jego nie ciągali? Z tego co wyczytałem to jednak niewielu.

17.07.2002
16:11
[26]

Misio-Jedi [ Legend ]

Thanatos----------> To Smuggler jest kimś znanym? Cholera, nie wiedziałem.

17.07.2002
16:17
[27]

thanatos [ ]

Misio-Jedi-->no jasne ,jest nikim .(dla Ciebie) Nawet dla GOL-a jest ważny,zobacz jaki ma podnick.

17.07.2002
16:27
[28]

Misio-Jedi [ Legend ]

Mr.Kalagan-----------> Nie jestem po wódce ze Smugglerem, wypisywał coś znowu o mnie ? qrde nie chce mi się już czytać tych jego wypocin

17.07.2002
16:46
smile
[29]

Aurelius [ Konsul ]

uff, wrocilem thanatos ----> pytam powaznie, bez smiania sie - kim jest smuggler?

17.07.2002
17:09
smile
[30]

thanatos [ ]

Aurelius-->ja odpadam.:( Lubisz robić Sobie jaja z ludzi to rób,ale nie ze mnie.Jeszcze takim idiotą nie jestem.

18.07.2002
13:29
[31]

Mr.Kalgan [ Gold Dragon ]

Aurelius ----->>> Jeżeli się nie mylę to RedNaczem CDA.

18.07.2002
13:34
smile
[32]

Aurelius [ Konsul ]

Mr.Kalgan ---> zaczalem cos takiego juz podejrzewac, dzieki ;-) thanatos -----> mamy po prostu innych idoli, nie musze znac Twoich ;-)

18.07.2002
16:24
[33]

smuggler [ Patrycjusz ]

MR Kalgan Wrong answer :) ALL I zeby nie bylo nieporozumein, to wiecej sie w tym watku nie odezwe, gdyz (niestety, niesety) dzialam jak katalizator na niektore gorace glowy, a i sam sie nieraz niepotrzebnie "rozpyszcze". Rzecz oczywista trzymam tu strone thanatosa. Ma racje o tyle, ze ja faktycznie indukuje sie "otwarciem" dyskusji. Jesli wchodze na watek zatyulowany "CH....OWE CDA" to na pewno nie bedzie tam grzecznej wymiany zdan, za co z gory przepraszam :). Podobnie jak pare osob zaczyna wyraznie "zjezdzac" z tematu wyjsciowego na mnie - dziwicie sie, ze zaczynam gryzc? Wiem, wiem - na pewno zasluzylem, moje chamstwo jest legendarne itp. Ale to chyba normalna reakcja, ze jak kogos obskkakuje naraz kilka osob z agresja w oczach, to odpowiedzia tez jest agresja? (I nie bierzecie tego sdoslownie, dosiebie, do tego czy inengo watku - mowie o mechanizmach). Mi sie tez wydaje, ze czesc ludzi w dyskusji raczej stara sie leczyc jakies swoje fobie czy kompleksy, niz dyskutowac. Ale dajmy temu sposob. Za mysia-pysia przepraszam, po prostu nick Misiu-Jedi mnie autentycznie rozczulil. A ze Mis to dla mnie film kiultowy, to jakos tak... Coz wiecej - przyunaje: moi oponenci tez maja jakas racje w nektorych tezach. Czasem wieksza, czasem mniejsza, czasem wcale... ale cos w tym jest. Zgadzam sie, ze troche dyplomacji by tu nie zaszkodzilo. Problem tlyko w tym, ze jestem kiepskim dyplomata. Nic to, panowie, jest takie powiedzonko "prawda jest jak dupa - kazdy ma wlasna". Ci, co uwazaja, zem cham itede i tak nie przekonam, z drugiej strony sam sie tez pewnie przekonac nie dam. (Nie zeby bylo to z zalozenia nierealne... ale w niektorych sprawach jestem gorszy od upartego osla :)). Taki juz jestem i trudno sie mowi. Kto ma w miare podobny charakter, pewnioe mnie zrozumie. Reszta - coz. Bede waszym dyzurnym chamem. Milej dalszej dyskusji...

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.