GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1531

06.02.2007
12:10
[1]

tygrysek [ behemot ]

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1531

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która kazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5981821&N=1

06.02.2007
16:16
[2]

Lechuuuuuuuu [ Chor��y ]

No dobra, skoro tu, to spoko. :-)

06.02.2007
16:17
smile
[3]

rothonu [ Pretorianin ]

Znaczy co, nie przyjmowac do wiadomosci zasady o dlugosciach watkow? Jest sens i warto?

06.02.2007
16:22
smile
[4]

tygrysek [ behemot ]

warto warto oczywiście
jako stary egocentryk dałem sobie przyjemność poszukiwania Karczmy zawsze patrząc gdzie ja jestem :)

nowa zasada - nowy wątek
wydawało mi się, że prawo nie działa wstecz ani nie cofa się do tyłu ani też nie schodzi w dół

06.02.2007
16:24
[5]

Soulcatcher [ Admin ]

rothonu ---> liczymy od tej części.

06.02.2007
16:25
smile
[6]

rothonu [ Pretorianin ]

Znaczy pierwszy połtysiecznik. [Choc, tak calkiem na marginesie, od 300 to z cala pewnosci wegla do internetu bede musial szuflami dosypywac :-D]

06.02.2007
16:27
[7]

Lechuuuuuuuu [ Chor��y ]

Po 400 zakładajmy.

06.02.2007
16:45
smile
[8]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Przypadki, żeby coś cofało się do przodu należą do nielicznych :-D

Za Nowym Pomponem:

Poznań –
W radiowej top liście najsmaczniejszych potraw jajecznica
z trzech jaj wyprzedziła jajecznicę z dwóch jaj.





06.02.2007
17:52
smile
[9]

Deser [ neurodeser ]

*Puk, puk!*
- Kto tam?
- Milicja!

Tak się skończy o ile pomyliłem Karczmy. Na swoje usprawiedliwienie pragnę dodać, że wstałem o 4.30 i spałem nie za wiele, bo cisnie skacze, maszyna sie zepsuła :D (znaczy pojeździła niecałe pięćset razy od rańca) i ogólnie jest dennie.
A na denny nastrój najlepiej śpiewać az tchu zabraknie :)


Reformator jak cię mogę
Radość zmienić chciał w kalafior
Udało się udało się czy nie

Nie myśl o nim
Jak cię mogę
Myśl o pracy to synonim
Udało się udało się czy nie

I dlatego że ci mogę wszystko dać
Ty śmiejąc się mówisz chodźmy spać
I dlatego że ci mogę wszystko dać
Ty śmiejąc się mówisz chodźmy spać
Chodźmy spać chodźmy spać
A idiotom zimno

Czas potieniądz, czas potieniądz
A kto pyta ten wielbłądzik
I dobrze jest
I dobrze jest jak jest

Reformator może zmieniać
Rozkład łapek po kieszeniach
I więcej nic
I więcej nic już nic |

06.02.2007
18:15
smile
[10]

kargulenucha [ Legionista ]

Jak znam Meghan to pewnie kogoś uszczypnęla ale zapewne nie zasluzyla na bana...
To tu już szczypać nawet nie wolno ?
Lipa jakaś się robić zaczyna i to na maksa :0)

06.02.2007
18:22
smile
[11]

rothonu [ Pretorianin ]

A ty, Kargulena, zasluzylas?

06.02.2007
18:38
smile
[12]

Deser [ neurodeser ]

Czasem myślę, i tym razem wymyśliłem, że szczypać, kopac i gryźć nie wolno :) (ale banalny ty Deser jesteś) :D
Mało tego, mimo, że forum jest dyskusyjne, to z dyskusji wyłączony jest rząd tego forum i tyla. Z rządem się nie dyskutuje (a już brońcie bogowie, polemizuje lub kolokwialnie, dialoguje). Rządu się słucha i klaszcze, albo zamyka buzie i idzie robić swoje.
Czy Wy sobie wyobrażacie co by się stało gdyby tak target cały chciał dyskutować? :D
Dawno temu Smoki wylądowały w undergroundzie, bo wdawały sie w dyskusje, ale potem widac młodzież studencka się nudziła i zaczeła tu ślepić (a jak wyślepiła to bach, donosik), a to już źle wygląda w statystykach, że oni tu zaglądają i czytają te wszystkie wywrotowe komentarze. Gdyby sie dało zakopać do under undergroundu byłby spokój, a tak, lipa panie.

Nie dyskutuję... myślę :)

Cytując znanego filozofa Woody Allena: "Myślę, że tam na górze jest ktoś kto czuwa nad nami. Niestety jest to rząd"

06.02.2007
18:47
smile
[13]

rothonu [ Pretorianin ]

Deser--> Ty uwazaj. Nie tak dawno napisalem - "Prorok nie dyskutuje, prorok oznajmia. I albo sie z nim zgodzisz, albo idziesz precz". Pamietam te slowa jak dzis. I zobacz co sie ze mna stalo :-)

06.02.2007
18:49
smile
[14]

Deser [ neurodeser ]

rothonu - ale ja nie dyskutuję i już więcej do tematu nie wrócę :) Możliwe, że jak mówisz bedzie po deserze... pozostanie piwo ;)

edit - "o" mnie sie zjadło :)

06.02.2007
18:51
smile
[15]

rothonu [ Pretorianin ]

Ja tez nie dyskutowalem. Powiedzialem tylko jak jest z tymi prorokami. Wystarczylo :-)

06.02.2007
20:46
[16]

Meghanu [ Junior ]

Kargulena ---> Myślę, że moje uszczypnięcie przeciążyło receptory, bo tak szczerze mówiąc mam wrażenie, że w gorączce walki bywałam już bardziej sroga i kategoryczna w osądach. A może niechcący nadepnęłam na czułe miejsce? Też możliwe.
I jak to zostało już tu powiedziane - nie ma sensu kopać się z koniem, nie wszędzie jest miejsce na finezję.

06.02.2007
20:48
smile
[17]

kargulenucha [ Legionista ]

Ja to sobie chociaż z fletem wyjechalam, żeby nie bylo za darmochę, jak u Meghan :)
Ale tak prawdę mówiąc kogo oni nam tu dają na moderatorów ? :)))))
Daj Pan spokój... Przecież to jest komedia :)))))))))

Wlaśnie o to chodzi Meghanu ( hehehe) , że się robi paranoicznie, wlaśnie dzieki moderatorowi, tylko i wylącznie, dzieki tej osobie :>
Nie no tylko poklaskać !

ZATEM !!!

BRAVO !!!!

<do zobaczenia w innym wcieleniu>

06.02.2007
21:19
smile
[18]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Ale pogrom dzisiaj... Nie daj boże Lordi popełni jeszcze jakiś tekst-fabrykę bełkotu i mię się też z baniaka dostanie za te pseudo-polonistyczne utyskiwania... :]

06.02.2007
21:31
[19]

Meghanu [ Junior ]

Kargulena ---> Ano miałam jajko z niespodzianką :) Tak rach-ciach znienacka dostałam do przeczytania regulamin.

No to przybędzie Judithu? Ju-jitsu? :>

A Tofu jak widzę, wziął się był za poważny biznes ;P

06.02.2007
21:34
smile
[20]

Deser [ neurodeser ]

Koniczynka rozwija się bardzo dobrze :-) Piękne te koniczynki, nie dosyć że mają tyle zielonych płatków to jeszcze przepiękne różowe kwiatki .Każdy jeden płatek to 10 lat życia w szczęściu i miłości .Kwiatek symbilizuje kwitnące uczucie.
Ta Kasia to jakas naiwna... a potem czterdziesci lat nieszczęscia i mąz pijak :P

06.02.2007
21:36
smile
[21]

kargulenucha [ Legionista ]

Mnie się podoba kieszonkowy kaktus :))))))))

06.02.2007
21:38
smile
[22]

Deser [ neurodeser ]

Ja tam tego się w kieszeni nie podejmuję nosić :D
Co innego na parapecie. Musze aparat przytargac w końcu.

06.02.2007
21:41
smile
[23]

Meghanu [ Junior ]

Deser ---> Autorzy podpisują swoje opinie, nie nadpisują :) O tym szczęściu to Piotr Naiwny napisał :)

I jeszcze fajne są noże:
aczkolwiek ja zażyczyłam sobie przy okazji najbliższej okazji to:

07.02.2007
01:48
smile
[24]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

no cześć! wróciłem.

działo się coś ciekawego we wtorek?

07.02.2007
07:17
smile
[25]

rothonu [ Pretorianin ]

A moge odpowiedziec spiewajaco?
No to ok... [cyk, cyk, cyk, cyk...] nic ciekawegoooo...

Poza tym, ze doszla jedna zbanowana dusza smokowa, a dlugosc knajpy ulegla wydluzeniu do 500 postow. Poza tym, to nic ciakawego:-))

07.02.2007
07:44
smile
[26]

Lechutek [ Pretorianin ]

Hejoł!
I co tam staruchy buntownicze!? :-)

07.02.2007
07:49
smile
[27]

rothonu [ Pretorianin ]

Eeee tam... Bunty to ja robilem, kiedy mialem 15 lat. Teraz najwyzej mowie jak jest naprawde :-))

07.02.2007
08:01
smile
[28]

Lechutek [ Pretorianin ]

A prawda w oczy kole. ;-)

W puszczy mrozi z lekka i śnieżek leży. Lechutek się cieszy, hiena aż wariuje z radości, drewna zaczyna brakować, sesja jak zwykle, z pracy mnie wypier*ą chyba, Factions kupuje za 65 zeta, tydzień rosołu nie mialem, czas ugotować itp. pierdoły- I pięknie jest
Nieskromnie bardzo jest
. :-)

07.02.2007
08:07
[29]

AQA [ Pani Jeziora ]

Krokusy i przebiśniegi już som. Można by zawołać "huraa ! wiosna !", gdyby nie fakt, że przed dwoma tygodniami były już stokrotki (hura ! lato !) i kwitł kasztanowiec (hura ! matura!).

Siemano :)

07.02.2007
08:08
smile
[30]

rothonu [ Pretorianin ]

Snieg mowisz i mrozek? A u mnie brut, smrut i ubustfo :-)
Zasyfiale ulice, lezacy na chodnikach snieg przypominajacy taka gesta, brudna kasze, brudne ludzie ze smierdzacymi cybuchami w pyskach, zero slonca, z pracy mnie na razie nie wypier*ą, premia dopiero w kwietniu, nie mam w co grac, ale za to mam jeszcze w barku szkocka :-)

Aaaa, jeszcze zapomnialem powiedziec - do roboty powrocil z narady Henryk Esz, zwany Człowiek - Narada (jest czlowiek - pajak, czlowiek - lód, jest tez czlowiek - narada). Wrocil z narady i zapowiedzial narade, na ktorej omowi co bylo na naradzie :-D

07.02.2007
08:28
smile
[31]

Lechutek [ Pretorianin ]

Wiosna - cieplejszy wieje wiatr
wiosna - już nam ubyło lata
wiosna! wiosna wkoło
zakwitły bzyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!

:-D

Ten Człowiek-Narada to w rządzie powinien siedzieć jak nic! Nie docenili biedaka kiedyś, czy co? :-D

07.02.2007
08:34
smile
[32]

rothonu [ Pretorianin ]

Chyba nie docenili, bo Czlowiek - Narada idealnie realizuje koncepcje opisana kiedys przez niejakiego Wiśniewskiego w ksiazce pt."Dlaczego upadl socjalizm". Autor pisze tak:

"W rzadkich merytorycznych rozmowach z wyższą hierarchią uderzał mnie swoisty siermiężny praktycyzm. Moim rozmówcom wydawało się, że zadania, które przed nimi stoją, są proste i oczywiste. Żeby je wykonać, niepotrzebne są żadne spekulacje, wyrafinowane myślenie i wysiłki umysłowe, wystarczy po prostu więcej i ciężej pracować" [...] Ta ciężka praca polegała na produkowaniu całych ton instrukcji i referatów, na niekończących się nasiadówkach i nieustającym młóceniu tych samych pozbawionych sensu stwierdzeń, często pod okiem Jaruzelskiego, który niczym dobrotliwy ojciec karcił za niedostatecznie ciężką pracę i wciąż nierozwiązane problemy, a potem nagradzał tych, którzy o problemach owych potrafili przemówić najbardziej wzruszająco".

Czlowiek - Narada to taki wlasnie siermiezny praktyk. Boki zrywami na nasiadowkach! :-D

07.02.2007
08:47
smile
[33]

Lechutek [ Pretorianin ]

Boki zrywacie? Mnie by krew zalała. :-)
Chyba, że to taka rozrywka nieszkodliwa i przerwa w kieracie. ;-))

07.02.2007
09:03
smile
[34]

Widzący [ Senator ]

Cześć nędzo proletariacka.

Tak to, widzicie towarzysze, bywa w burzliwych czasach, że człek przychodzi do roboty, do swojego biurecka gdzie segregatorek, sklanecka i łyzecka na niego czekają. Idzie po krótkiej niebytności, myśli o tej herbatce, o tych paru godzinach spokoju. Idzie a tu na portierni mu się kłaniają, sam komendant ślicznie dyga, jakiś dzwonek się w człowieku odzywa, zrazu cicho ale co krok to głośniej wyje. I nagle bęc! Napis, ba tam napis, TRANSPARENT! wisi, a na nim ni mniej ni więcej kobyłami stoi <WITAMY PANA PREZESA>. Rozglądam się na boki podejrzliwie, a jednak, z pokoi brać urzednicza z uśmiechem przymilnym się wysypuje, a oklaski, a kwiaty. "Co jest?" myślę, bokiem lkadrowy się przeciska i w ucho zaczyna sączyć "Bo to wiecie Panie Prezesie, rewolucja jest moralna, ten tego." głos zawiesił "No to jakoś tak, od zeszłej niedzieli calusieńki zarząd zgilotynowali", zmartwiałem, " I tak na Was teraz wypadło". We łbie mi zawirowało. duszność jakowaś pierś mi ścisła. "A rewolucja trwa dalej?" wycharczałem bardziej niż powiedziałem, milczące oczy kadrowego samą były odpowiedzią.

07.02.2007
09:17
smile
[35]

rothonu [ Pretorianin ]

Widzący--> Gilotynowanie zarzadu ma tez swoje dobre strony. Kiedys mialem okazje spotkac sie z prof. Wiktorem Askanasem, aktualnie profesorem zwyczajnym Wydziału Administracji i Zarządzania Uniwersytetu w New Brunswick w Kanadzie, a wtedy świeżo zdymisjonowanym czlonkiem zarzadu duzej spolki. Ktory mi powiedzial: - Wie pan, mlody czlowieku, wpadli wtedy na posiedzenie zarzadu i oglosili, ze wszyscy won! Moje odejscie kosztowalo ich szesciocyfrowa kwote. W dolarach. Ile dostala pani prezes, tego mozna sie jedynie domyslac, ale pewnie mniej ode mnie nie dostala. I dobrze, obejme sobie katedre na uniwersytecie w Budapeszcie. Dom juz teraz sprzedaje zona. Ja sie na tym nie znam :-))

07.02.2007
09:57
smile
[36]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Wcześniej czy później...

Odejście Dreptaka

Grają trąby i werble warczą,
Idzie Dreptak na rentę starczą,
Idzie Dreptak z bladym obliczem,
Tylko oczy mu płoną jak znicze.

Przez czterdzieści lat siedział w biurze,
Przeżył różne biurowe burze,
Robił spisy i remanenty
I doczekał się wreszcie renty.

Niosą za nim biurowe turkawki
Satynowe czarne rękawki
I liczydła, i bibularz brzydki,
I kulkowe pióro do przebitki.

Idzie Dreptak, łza mu z oka płynie,
A właściwie się cieszyć powinien,
Bo go czeka szlafrok, samowarek,
Ciepłe kapcie i w klatce kanarek,

I w ogóle dolce far niente,
Jak już pójdzie na tę starczą rentę.
Idzie Dreptak, brzmią śpiewy chóralne,
Niosą przed nim listy pochwalne

I dyplomy niosą, jeden i drugi,
I Brązowy oraz Srebrny Krzyż Zasługi.
Idzie Dreptak długim korytarzem,
Niosą przy nim zapalone lichtarze,

A dwie śliczne młodsze buchalterki
Sypią przed nim kolorowe papierki.
Idzie Dreptak korytarzem jak szosą,
Trochę idzie, a trochę go niosą,

W oczach blask ma, w dłoniach ma liczydła,
W nozdrzach zapach kawy i kadzidła.
Idzie Dreptak, coraz jaśniej świeci,
Trochę idzie, trochę jakby leci.

Już nie musi podpisywać listy,
Już się robi niebieski, przejrzysty,
Już się robi lekki jak dmuchawiec,
Już jak anioł jest i jak latawiec,

Już wybywa, odpływa do góry
Między chmury, lazury i chóry,
Już nie Dreptak, lecz meteor, kometa...
Coś gdzieś pękło.
I zwolnił się etat.

07.02.2007
10:02
smile
[37]

rothonu [ Pretorianin ]

Gilmar--> Zajebisty wierszyk! Juz go drukuje i idzie na sciane w mojej norze! Nawet mam wolna antyrame taka! :-)

07.02.2007
10:38
smile
[38]

Widzący [ Senator ]

Jako że Karczma obowiązuje a z poezyj cienki jestem Bolek, tedy Wam bajkę z morałem opowiem.

A było raz tak:
W miasteczku, niedużym ale i nie małym, się podniosły i upaść nie chciały, głosy, a głosy te gulgały że na placu mało czysto, że wychodek miejski jakiś taki, że obok drugie stoją ale na klucz. Że to sprawiedliwości urąga, że potem jak porządek to i miłość będzie i dla burmistrza spokój, a i od kupców profit.
No to postanowiono zmienić zamiatającego, stary był stary, nie przykładał się, pozwalał niektórym śmiecić i w ogóle już był zmęczony. Może i tak było że on sam powiedział "mam dosyć, dajcie kogo innego do tej stajni Augiasza".
No i dali, a ten se postanowił, pewno nie sam jeno samotrzeć, zapatrzywszy się pierwej w jakobinów dokonania, wyczyścić ten niegodny bałagan. A jak nie wyczyścić to chociaż gawiedzi klucz do tajemniczych wychodków na palu, na samym środku placu wkopanego, powiesić. I jeszcze one przybytki stosownymi tablicami opatrzyć, jako to "Wychodek" zamiast kabalistycznego WC, a tajne wolnomularskie obrazki w formie złowieszczego trójkąta wpisanego w zdradliwe z pewnością kółko, całkiem zamalować.
Hmmm… jak to jednak zrobić? Tak tedy rada w radę, cichcem pchnięto po kata z maszynerią do sąsiedniego miasteczka, a na miejscu odkryto sprzysiężenie czarowników i czarownic. Oooo… tego trzeba było, dowody niezbite były, sam kat zeznawał w tajnym procesie że wszystko widział, burmistrz potwierdził że tako samo wszystko słyszał a miejski pisarczyk sprawnie spisał. Wyrok zapadł coś zaraz po obiedzie a przed kolacją było po egzekucji.
Cisza padła na okolicę jak makiem zasiał i nikt nie przeszkadzał miejskim pachołkom zwłok wywieźć, placu zamieść a wychodki przemalować.
Dopiero z rana, jak już słonko przygrzało gawiedź zrazu z wolna i nieśmiało a później z rosnącym animuszem wołać „ Hej Ha”, „Dobra Nasza”, „Niech Żyje Burmistrz” i tak trwała zabawa do późnej nocy, jeno na chwilę w południe przerwana podniosłą uroczystością nadania przez Burmistrza tytułu „Wielkiego Sprzątacza Miejskiego” skromnemu, wręcz anonimowemu urzędnikowi.
Zapytacie zatem gdzie morał z tej bajki, no cóż? Ja tam widzę jeno dwa, pierwszy to taki że nie znasz ani dnia ani godziny kiedy zamykana na klucz sławojka Cię o głowę skróci.
Drugi zaś to taki że każden jeden nosi w tornistrze buławę a niektórzy nawet wąsy jak dziadek Dżuagaszwili.

Pewno mądrzejsze niż ja jeszcze jakie inne morały wysnują, ja jednak jeno przy tych zostanę.

07.02.2007
10:54
smile
[39]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Smutno mi, boże, a tyś mię Widzący rozbawił i pouczył :) Rozbawiło mnie też moje narzędzie pracy, które ponoć życie ułatwia takim pisarczykom jak mi, proponując zamiane zdania "You must be Max Chen" na "Pewnie masz mnóstwo kasy". Poniekąd się zgadza, ale nie wybiegajmy za daleko.. ;)

07.02.2007
11:19
smile
[40]

Gilmar [ Easy Rider ]

Rothonu -------> Tekscik ów śpiewał kiedyś niejaki Tadeusz Chyła. W jego wykonaniu nabierał dodatkowych smaczków. :-))

Widzący --------> Oj tak, tak... Nie moge tylko pojąć jak to sie stało, że buławę zgubiłem...
Jeno wąsy zostały. A dziadunio ponoć mawał, ze nasz ród z marszałków się wywodzi, co prawda tylko polnych, ale zawsze marszałków.

07.02.2007
11:56
smile
[41]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

czołgiem!

Ej! Faktycznie po 500! Ale znalazłem furtkę i będzie można po 200

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6002002&N=1

Wyjątkiem niech będą wątki seryjne zawierające bardzo dużą ilość ilustracji (wątki składające się głównie z ilustracji) w nich można zakładać nową część po 200 poście ze względu na osoby posiadające wolne łącze i czas ładowania strony.

mój dyżurny obrazek dodawany do każdej wypowiedzi ;D

07.02.2007
12:38
smile
[42]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Proszę również pamiętać że obrazki dodawane do postów nie są avatarami (avatara też można stobie ustawić w Moje Gry-OnLine) i mają być ilustracja postu, proszę więc nie nadużywać tej funkcji ze względu na innych czytelników forum.

07.02.2007
12:52
smile
[43]

Rogue [ Mysterious Love ]

Bry bry...

Co tam słuchac w wielkim świecie u nas pada snieg i wsumie fajnie bo siedzę czwarty tydzien chora wiec mi to nie wadzi a za oknem ładnie wyglda:))))))))))

Ale mówią ze mrozu nie ma wiec pewnie do wieczorka chlapa potworna powstanie ..... a co u was???

I wogóle co to zapomysł ze po 400 postów przeciesz to porazka jakas kiedy ja to przeczytam i wogóle kiedy mi sie to otworzy komu gorzej ?? czy anomalia pogodowe wpływaj ludzią na mózgi???

Boże zle sie dzieje .


No pozdrawim wszystkich sedecznie :))))))))))))))

07.02.2007
13:16
[44]

AQA [ Pani Jeziora ]

Poczytałam chwilę
I zachodzę w głowę,
Skąd te wymagania
Nazwowo-treściowe ?

Czyżby to znaczyło,
Że gdy mówić prozą,
Trza to robić w karczmie
Pod Zwyczajną Kozą ?






07.02.2007
14:53
smile
[45]

Gilmar [ Easy Rider ]

A co to...?
DDW odtajnili...??? Jakaś filia IPN-u tu działa? Teczki wyciagają, dochodzenia robią...
Jeszcze do wiosny daleko a grabie i mietły poszły w ruch...
Zamiatają gruntownie, czy tylko pod dywan...???

07.02.2007
15:04
[46]

Judith [ PlayScribe Portable ]

To ja tak w ramach ilustracji mojego nastroju, tudzież zastoju, ustroju albo jeszcze czego innego... -->

07.02.2007
15:10
smile
[47]

Flyby [ Outsider ]

..o Pani Jeziora
pozwól że odpowiem
jako że te kwestie
sprawdzałem na sobie

..bo te wymagania
nazwowo - treściowe
czasem są po prostu
czysto - pretekstowe

..witam Smoki i przepraszam za wtręt ;)

07.02.2007
17:09
smile
[48]

Deser [ neurodeser ]

Cześć Smoczyska :)

Mamy środek i pogode jak na prawy i spartolony kraj zepsutą. Rankiem o piątej leżał sobie śnieżek ale gdy z pracy jak ten tułacz wróciłem, po wieloletniej nieobecności, to admin osiedla już pozamiatał i śniegu nie ma. Nie ma śniegu, nie ma i bałwana do którego tak lgnąłem, a tej zimy chyba nie spełnię tej zachcianki. Zastanawiam się, czy może zamiast bałwana bałwanka, ale wiem co na to Galaretka powie :)

Z przyjemnych wiesci. Znalazłem duuuzo legalnych mp3 Jarboe (to ta pani co wyła w Swans) :)

Z instrukcji mojej lodówki (jakoś tak wyszło, że w końcu musiałem poczytać):

Niebezpieczeństwo. Ryzyko uwięzienia dzieci. Zanim wyrzucisz starą lodówkę lub zamrażarkę. Otwórz drzwi i zobacz czy nie ma w niej dzieci.

Wiedziałem, że z bocianami i kapustą to była ściema :)

07.02.2007
20:25
[49]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

o! Flyby :)

Gilmar => piokos ---------> co to znaczy smok jeszcze niedokończony :) ???
Tłumacz się tu zaraz [Małpo w czerwonym]. :-))


masz możliwość pisania w smoku pod swoim nickiem? masz... a możesz nie mieć
kolejne części karczmy się pojawiają? pojawiają... a mogą w każdej chwili przestać

ostatnio smok jest na cenzurowanym. Jedno krzywe łypnięcie smoka na admina i smoka nie ma.

08.02.2007
00:46
[50]

Cangoor_K [ Pretorianin ]

Staropolskie : Bry czór, Smoki

Ech ... :> :(



A poza tym - ja tylko na chwilkę z czymś odkopanym ... (nie , nie jest to znana skądinąd teściowa :P:) ) - dla kotolubnych Jaszczurów:



<polecam zakładkę "large format" nad okienkiem, a następnie "visionner le film" :)>


Dobrej pozostałej części nocy życzę :)
*i zniknęła*

08.02.2007
01:30
[51]

Judith [ PlayScribe Portable ]

So high above the world tonight
The angels watch us sleeping
And underneath a bridge of stars
We dream in safety's keeping
But perhaps the dream is dreaming us
Soaring with the seagulls
But perhaps the dream is dreaming us
Astride the backs of eagles
When the angels fall
Shadows on the wall
In the thunder's call
Something haunts us all
When the angels fall
When the angels fall

Take your father's cross gently from the wall
The shadow still remaining
See the churches fall, in mighty arcs of sound
And all that they're containing
Yet all the ragged souls of all the ragged men
Looking for their lost homes
Shuffle to the ruins from the levelled plain
To search among the tombstones
When the angels fall
Shadows on the wall
In the thunder's call
Something haunts us all
When the angels fall
When the angels fall
When the angels fall

These are my feet
These are my hands
These are my children
And this is my demand
Bring down the angels
Cast them from my sight
I never want to see
A million suns at midnight
Your hands are empty, the streets are empty
You can't control us, you can't control us anymore
When the angels fall
When the angels fall

Goodnight.

08.02.2007
06:06
smile
[52]

rothonu [ Pretorianin ]

Jedni w nocy filmy puszczaja, a inni sa na urlopie. To ja jestem ten inny. A mimo to, tak sie juz przyzwyczaiłem do wstawania o bandyckiej porze, ze oto wstalem :-)

08.02.2007
06:27
smile
[53]

rothonu [ Pretorianin ]

I jeszcze rysuneczek, ktory bardzo kojarzy mi sie z jednym administratorem :-)

08.02.2007
07:56
[54]

Lechutek [ Pretorianin ]

Myśłałem, że znów banana dostałem za ... ;-), ale nie, po prostu na Lechiandera się zalogowałem. :-(

Wczoraj myślałem, że bank rozwalę. Załatwili mnie na cacy bez mydła - zero na koncie i jeszcze jakaś spłata. Krew mnie zalała. Nie mam na piwo, chleb, na nic. Ostatnie grosze na żarcie dla hieny i 3 paczki fajek wydałem. To jest normalnie idealny moment, żeby mnie dobić czymś...

08.02.2007
08:06
smile
[55]

rothonu [ Pretorianin ]

Moze ci co pozyczyc? Powaznie mowie.

08.02.2007
08:25
[56]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

też mogę dorzucić do rothonowej pożyczki, ale o konkrety to wieczorem, bo wychodzę

08.02.2007
08:47
smile
[57]

Widzący [ Senator ]

Cześć Smoki

Lechu-> nie putaj się, podaj numer konta, bryki nie kupisz ale na żarcie dla Hieny i coś jeszcze wystarczy.

08.02.2007
09:11
smile
[58]

Lechutek [ Pretorianin ]

Panowie! Zatkało mnie...
Jak na razie kombinuję. Z bankiem się zegnam definitywnie, przechodzę do innego, normalnego. Trochę czas goni, ale tego już nie przeskoczę. Czekam tylko na decyzję w pracy. Od niej w zasadzie zależy wszystko w tym temacie i jeszcze więcej... Choć jestem z natury optymistą z doświadczeniem, to łudze się, że będzie ok.
W każdym razie ślicznie bardzo dziękuję. Się normalnie wzruszyłem. :-)

08.02.2007
09:15
smile
[59]

rothonu [ Pretorianin ]

Jak chcesz, ale gdyby co, to adres @ znasz. Starczy numer. Bo wiesz, hiena nie zna bzdurnego pojecia 'grajcary'. A miensko stworzenie boze zjesc potrzebuje :-) Chwilowe problemy z plynnoscia sa naturalnym elementem wszechswiata :-)

08.02.2007
09:36
smile
[60]

Widzący [ Senator ]

Zdaje się że macie @ 3K a on ma mojego @, więc jakby co to numer ślijcie via 3K.

08.02.2007
11:34
smile
[61]

Lechutek [ Pretorianin ]

To już prawie, jak spisek! ;-)

08.02.2007
11:42
smile
[62]

rothonu [ Pretorianin ]

Uffff, wrocilem z zasniezonego miasta. Lechu, fala poszla. I maly bonus, moze przypadnie do gustu :-) A od Kawka nie mam adresu.

08.02.2007
12:47
smile
[63]

Lechutek [ Pretorianin ]

rothon ---> Dzięki! A bonusa nie trza było. Wystarczającym bonusem jest przysłanie płytki. :-))

Kurde, muszę sam coś wysłać w końcu...

08.02.2007
12:51
smile
[64]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Przepraszam, rothon, jestem ostatnio zakręcony. No i myślałem, że dogadam się z Deserem wcześniej, który z nas chce to pierwszy mieć ;-)

08.02.2007
17:23
smile
[65]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziEdobry :)

Meg ---> Zainspirowalas mnie i stwierdzilem, ze kapiel bez to kapiel stracona.


Snieg w Londynie, niby nic a cieszy :) ---->

08.02.2007
17:28
smile
[66]

Deser [ neurodeser ]

Joł Smoczyska :)

Kanon - było nad ranem widzieć śnieg we wrocku. Zainspirował mnie i wylazłem do pracy dwadzieścia minut wcześniej celem ulepienia bałwanka i zrobienia orła na sniegu :D

Przypomniałem sobie tekst Gilmara, z którego praktycznie poza "a", "że" i kilkoma podobnymi powszechnie używanymi sformułowaniami nic nie zrozumiałem :)

Ku uciesze :D

Edrain z zestawem do rechargu(wand+focus):
Średni recharge E draina i D enchanta wynosi 20,25s czyli cykl 21,25
co oznacza że na min uzyskujemy ~53,64e z tych dwóch skilli (31,05 ED + 22,56 DE)przy czym drainujemy ~22,58e i stripujemy ~2,82 enchów

MoR ze staffem do al/en
Średni recharge MoR - 20 , cykl 21, zysk na min 37,14e
Drain ench recharge 25, cykl 26, zysk na min 18,46e (stirp 2,3 encha na min)
Czyli razem 55,6e
-------------------------------------
Inspired hexa wogóle nie liczyłem bo działa (prawie) tak samo z MoR i ED

Dodatkowo:
Przy MoR mamy taki plus że mamy więcej al/en i możemy zadawać narmalne obrażenia ze staffa , MoR jest cover enchem

08.02.2007
18:29
smile
[67]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Oj tak język polska piękna być, nic tylko expić i lewelować w jego stosowaniu... :P Ostatnio mnie gdzies jakiś palant rozwalił, pisząc że bitwa pod Kharkovem fajna była, na co mu odpisałem że Warsaw Uprising jeszcze lepsze było, jak rebelsi wrogów tłukli :]

Edit - fajne zdjęcie, Kanon :)

08.02.2007
18:50
smile
[68]

Lechutek [ Pretorianin ]

Sprawę z rana jakoś się udało załtwić. Póki co na papierochy, żarcie dla hieny i jakieś skromne pifko od czasu do czasu mam. :-)

Dzisiaj sołtysa wybierałem. Własnie wróciłem. W piecu był już ziąb, w mordę.
I normalnie zbulwersowany jestem! Nikt mojej kanydatury nie podał! Mało!!! Nawet do rady sołectwa mnie nie zaproponowali! Skandal!!! :-D

Poza tym, jak już się wali to wszystko, te drobne, mao istotne rzeczy nawet. Buta ze rozwaliłem, akurat jak jest w cholerę śniegu... Dół...

08.02.2007
19:56
smile
[69]

Kane [ bladesinger ]

Kanon --> widze ze sie Ci net wrocił :) a tak żeś wczoraj płakał :P

08.02.2007
21:00
smile
[70]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Kane ---> nawet ze cma dwa zalegle bonusy zrobilismy :D Przypominam o obiedzie 18.02.07, najblizsza stacja :)

08.02.2007
21:07
smile
[71]

Deser [ neurodeser ]

To Wy sobie obiadki, a ja z Ćmą w sobotę podegustujemy piwko ;P

08.02.2007
21:38
smile
[72]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ech....

08.02.2007
21:45
smile
[73]

Deser [ neurodeser ]

Z Tobą też podegustuję, nie martw się :)

08.02.2007
22:27
smile
[74]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Jaką, kurdę, ćmą?

08.02.2007
22:32
[75]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Cichą. Nie wiesz ?

08.02.2007
22:37
smile
[76]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nie wie, nie wie...

08.02.2007
22:42
smile
[77]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Myślałem, że barową.

08.02.2007
22:51
smile
[78]

Kane [ bladesinger ]

Deser ty sie tak nie ciesz bo my z kanonem wczoraj degustowalismy :PP

08.02.2007
22:51
smile
[79]

Widzący [ Senator ]

Palenie szkodzi nawet smokom, tę myśl nową opatruję gustownym zdjęciem reklamy papierosów.
Przypominam że wszystkie posty opatrzamy stosowną fotką (korespondującą z postem). Wielofotografowe wątki mogą się kończyć na 200 postach. Jako rzekł On.

08.02.2007
22:55
smile
[80]

AQA [ Pani Jeziora ]

Wy stare, łuszczące się z łusek Smoki .

08.02.2007
23:01
[81]

Widzący [ Senator ]

Na nowym Ddw fajny link dali do kotków. Ostatni to wypisz wymaluj nasz tygrysek.


I jeszcze raz przypominam że palenie szkodzi, nie dajcie się zwieść taki Swiętym Mikołajom.

08.02.2007
23:32
smile
[82]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Wlasnie prawdziwy Mikolaj na pewno nie pali, papierosow...

09.02.2007
00:19
smile
[83]

Lechutek [ Pretorianin ]

Koty mnie rozwaliły! Dzięki Widzacy! Świetne zakończenie dnia! :-D
Branoc! :-)

09.02.2007
06:54
smile
[84]

rothonu [ Pretorianin ]

Czeee!
Widzący, choc trudno zarzucic lamanie praw wklejajacym łobrazki, to zapominasz o jednej rzeczy - tutaj prawo dziala wstecz i z zmienia sie w zaleznosci od kaprysu. Za moment okazac sie moze, ze tak, wklejac wolno, ale nie pod rzad w 4 swoich postach. Albo, ze takie z papierochami sie nie licza, albo, ze mozna tylko o grach dawac obrazki, bo to jest forum o grach i wsszyscy to dawno wiedza, albo, albo, albo... :-)

09.02.2007
06:59
smile
[85]

Łyczek [ Legend ]

rothonu ---> Za co bana dostałeś ?

09.02.2007
07:04
smile
[86]

rothonu [ Pretorianin ]

Łyczek--> Z moich 28 tysiecy postow wybrano jeden wulgarny (pewnie daloby sie wiecej, ze 100 moze nawet), na jego podstawie powstala teza, ze jestem chwast i chuligan, wiec pogoniono precz. W dodatku gdzies, cos, chyba w moderatora powiatpiewalem. Ale generalnie to podobno za caloksztalt :-)

09.02.2007
07:09
[87]

Łyczek [ Legend ]

Cholera kto jak kto, ale że Ty miałbyś dostać bana to stałbyś u mnie na końcu kolejki do osób, którym się należał ban... A dawno to było?... Jak przeglądałem poprzednią część to wypowiedziałeś się 3 lutego pod nową ksywką (nickiem)...

09.02.2007
07:14
smile
[88]

rothonu [ Pretorianin ]

Nie zartuj, Łyczek, banan wisi nade mna od lat. Bo on wynika z czegos zupelnie innego niz regulamin i jego przestrzeganie badz lamanie. On wynika ze swiatopogladu roznego niz niektorzy :-)
Od 21 stycznia mnie zawieszono w czynnosciach :-)

09.02.2007
07:17
smile
[89]

Łyczek [ Legend ]

Znalałoby się o wiele więcej osób na GOLu, które mają prowokujące wypowiedzi bardziej niż Ty (bez urazy:P) i chyba prędzej one zasługiwałby na banana jak to mówisz niż Ty :P

[Edit] Jestem ciekaw czy dostałeś banana na miesiąc czy tak definitywnie, bez możliwości złożenia apelacji :D Bo z tego co pamiętam Orlando miał na miesiąc banana :P

09.02.2007
07:21
smile
[90]

rothonu [ Pretorianin ]

Nie wiem na ile. Moze na miesiac, moze na zawsze. Nie mam pojecia, nie mowiono :-)

09.02.2007
07:54
smile
[91]

Lechutek [ Pretorianin ]

Nie chcę źłe dnia zaczynać, nie mam czasu na jałowe "kopanie się z koniem", więc po prosty - bry! :-)

09.02.2007
08:52
smile
[92]

Widzący [ Senator ]

Cześć smęki.

Dzień tyleż ładny co i zimowy, jako człek stary zimy nie lubię i marzą mi się kraje ciepłe a odległe.

O, takie jak na obrazku.

09.02.2007
09:17
smile
[93]

Lechutek [ Pretorianin ]

Smęki?

09.02.2007
09:31
smile
[94]

Widzący [ Senator ]

Smęki było zamierzone, to nie jest literówka.

I jeszcze jeden obrazek z miejsca w którym bym się chciał znajdować.

09.02.2007
09:33
smile
[95]

Lechutek [ Pretorianin ]

Założyłem, że zamierzone i celowe, ale na bogów co to znaczy? :-P
Od smętków, na ten przykład? Czy jak? ;-)

09.02.2007
09:45
smile
[96]

Widzący [ Senator ]

Smęcące Smoki = smęki

Edit: zapomniałem o moich wyspach szczęśliwych, wakacje na Fiji, czego sobie i Wam życzę.

09.02.2007
09:56
smile
[97]

Lechutek [ Pretorianin ]

Widzący ---> Ty czasem w Far Cry nie łupiesz? ;-)

09.02.2007
10:04
smile
[98]

Widzący [ Senator ]

Ni, jedyne łupanie jakie mi się zdarza to łupanie w kościach.

Przeto zatem grzać je bym zamiarował gdieś, hen , na świata kraju, bo tam jest jak w raju.

09.02.2007
10:07
smile
[99]

Lechutek [ Pretorianin ]

Eeee tam, ja wole takie klimaty, najlepiej z taka foczką. ;-)

09.02.2007
10:07
smile
[100]

rothonu [ Pretorianin ]

Ja sie tylko zastanawiam jakie fidżi bede mial za okolo 100 postow.

09.02.2007
10:10
smile
[101]

Lechutek [ Pretorianin ]

rothon ---> Aż tak Ci się źle ładuje?



Na nowym Ddw fajny link dali do kotków. Ostatni to wypisz wymaluj nasz tygrysek.


W takim razie przedostatni, to wypisz wymaluj, nasz Kanon. :-D

09.02.2007
10:13
smile
[102]

rothonu [ Pretorianin ]

Nie no, robcie swoje.

09.02.2007
10:16
smile
[103]

Widzący [ Senator ]

rothonu-> za sto postów to będzie Kongo, o takie jak na obrazku.

09.02.2007
11:59
smile
[104]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Kongo, albo Sajgon -->

09.02.2007
12:03
smile
[105]

Widzący [ Senator ]

Moje incydentalne spotkania z rzeczywistościa wyglądają jak to na obrazku. Każdy ma swój matriks, jak zauważył On, i jest mu smutno jak z niego wypada.

09.02.2007
12:47
[106]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Dla wyjaśnienia dodam, że na zdjęciu Widzącego (post nr 104) widnieje fragment mieszkalnej dzielnicy Brazzaville - stolicy Republiki Kongo (Kongo-Brazzaville, byłe Kongo francuskie). Stolicą większej, sąsiedniej Demokratycznej Republiki Kongo (byłe Kongo belgijskie, Kongo-Leopoldville, Kongo-Kinszasa, a latach 1971-1997 - Zair) jest bowiem obecnie Kinszasa.

Niezależnie od tego które Widzący miał na myśli Kongo to ja nie chcę. Biała człowieka nie szanują, małe szanse na dożycie do wieku emerytalnego. Preferowaną przez Widzące Republikę Kongo zamieszkują cztery główne grupy etniczne, nie darzące się, jak to zwykle bywa, specjalnym sentymentem. Język urzędowy to francuski, a ja po francusku się brzydzę, zwłaszcza z Murzynami. Całej ludności jest 3 miliony, z czego 1/3 zamieszkuje stolicę (dodam, że powierzchnia kraju jest nieco większa od Polski). 16% analfabetów.
Możliwości poruszania się po kraju mizerne. Pomimo zawarcia przez rząd układu pokojowego z rebeliantami na południu wciąż niebezpiecznie. Tam gdzie kraj jest pod kontrola rzadu lokalne posterunki wymuszają haracze. Podróż możliwa zresztą tylko busikiem. Jedyną linią kolejową kursuje pociąg towarowy ... co drugi dzień. Można wynając samochód, ale paliwo dostępne tylko na czarnym (!) rynku.
Powszechna korupcja.
Zdrowie: jako wody pitnej większość mieszkańców Kongo używa deszczówki. Przyjezdni kupują mineralną. Bardzo wysoki stopień ryzyka zakażenia chorobami przenoszonymi drogą pokarmową (biegunka bakteryjna, wzw typu A, tyfus). Malaria. Na północy kraju oraz w sasiedniej Dem. Rep. Konga i Angoli - ogniska gorączki krwotocznej (Ebola, Marburg - śmiertelność ok. 90%). 5% populacji zakażone wirusem HIV.

Na zdjęciu - wirus Ebola.

09.02.2007
13:11
smile
[107]

rothonu [ Pretorianin ]

To ja wyjade z targetem :-D -->

09.02.2007
13:47
smile
[108]

Widzący [ Senator ]

Ty tu rothonu sobie nie dokazuj, mój miły, nie dokazuj, przecież nie jest z tego jakiś cud. Nie od razu, miły nie od razu, nie od razu stopisz serca Jego lód.

A jak wiadomo każden jeden ma inne wyobrażenie Pana to i wyobrażenia aniłów mogą być różne.

09.02.2007
13:56
smile
[109]

Lechutek [ Pretorianin ]

<umarł> :-D

09.02.2007
17:36
smile
[110]

rothonu [ Pretorianin ]

Nie spac, zwiedzac! Meghan tez! :-)

09.02.2007
17:50
smile
[111]

rothonu [ Pretorianin ]

Nie noooo, nie uchowam sie... Znowu po rankingu, a przeca nic juz nie pisze prawie...

09.02.2007
18:40
smile
[112]

Deser [ neurodeser ]

po rankingu Ci rothonu? Widać ktoś miłoscią spartańską pała :) Czego nie życzę. A 300 to będzie kolejny 'zajebiście sfilmowany i walący głebią film" :P Niemal jak Obcy 2 :P
Sorry, ja czasem mam skojarzenia z kosmosu.

Tak ogólnie... wróciłem z pracy i mam wolne.

09.02.2007
19:01
smile
[113]

Lechutek [ Pretorianin ]

rothon ---> Za targeta dostałeś, a raczej Ci zabrano. :-)
I wszystko OK, jeśli np: wysiu także dostał, znaczy zabrali mu. W co wątpię. ;-)

Meghan się normalnie opuściła po ostatnich wydarzeniach. Czyżby jeszcze przełykała łzy rozczarowania i zawodu. ;-)

09.02.2007
19:21
smile
[114]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Meghan, łzy zawodu? Przeca to twarda kobieta, nie będzie ryczeć z byle pierdół, chyba :)

09.02.2007
20:23
smile
[115]

Deser [ neurodeser ]

Napisałem strasznie długaśnego posta. Było i o komunistycznych złotych gwiadkach i o gwiazdkach prawicowych (o lewicowych tez bylo) i .... skasowałalem. Moze szkoda bo paru gosciom nalezy sie kop w tylek i naprostowaie - nie ma czarne, nie ma biale jak nie wierzysz jestes peadalem

edit: sorki: ale od tej pory kazdego z tych panow bede okreslał mianem "pedał", jak mnie sąd uniewinni (a no to sie czaje) to mam luz na długie lata :)

09.02.2007
20:23
[116]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

jestem tak zmordowany, że jeśli miałbym napisać jak bardzo to bym bana dostał w poprzednim tygodniu (za słownictwo) :]

kupiłem sobie Guild wars :) za 90 zl w sklepie, chyba jakaż promocja byla.
i zestawik 3 gier: far cry + commandos antologia + sacred plus. za wszystko 9.90 :D

09.02.2007
20:30
smile
[117]

Deser [ neurodeser ]

Te wszystkie śmieci oddaj dzieciom z domu dziecka, a graj tylko w gw ;)

Pomiajając, oddałem własnie spora kolekcjcję gierek oryginalnych i postawiłem im firewalla. :) Zabawek juz nie mam bo tez oddałem.

edit:szkoda, ze litery zjadam ale doskonaly nie jestem :) A Demostenes jest winny i faceta bym obwiesił, a łachudra się wyłgał.

09.02.2007
21:03
smile
[118]

Deser [ neurodeser ]

Ja zmykam spać :) I nie ide do pracy:) Dzieciaki są jak zawsze i co roku debesciarskie, a chlopakom z watku klikowego "pajacyk" , moze 666 :P, żywimy (Afganistan), gdzie kazdy przyglupi malolat, ktorego ojciec nie nauczyl pisze klik polecam pasa. Pomaga w kazdej sytuacji.

Oczywiscie jako karczma niszowa, zwracam sie do studdentow. Przekonajcie waszych znajomych... zupa tak, ale my chcemy widzieć to żarcie w Afganistanie.

W Polsce tez chcemy widzieć :)

I olac oszolomow i dzieci co będą protestować :)

09.02.2007
21:11
[119]

Deser [ neurodeser ]

Wyszło mi jak za Ochojską stoję murem :/ A medialnego babska nie cierpię (sorki, prywata).

09.02.2007
22:34
smile
[120]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

rothon na 0. Faajnie.

10.02.2007
01:30
smile
[121]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Albo i nie.

10.02.2007
03:05
smile
[122]

Lechutek [ Pretorianin ]

Deser pieknie pisze..., aż mu zazdroszczę strasznie... Nie bede sie rozwodził, mowiłem mu o tym na kajakach albo jakos tak. ;-)
Nie to, co ja, cham. :-D

Ale ja nie o tym. :-P
Ja własciwie o niczym, jak zwykle. Pojechałem po paliwko, przyjechałem, wyprwa niezła, tylko mnie wpuścili do ostatniego lokalu, w którym mozna było cokolwiek kupic. :-)
Jechałem sobie i tak myślałem, że napoisze to i tamto i owamto..., a jak przychodzi co do czego, to jakoś nic...
Znaczy duzo bym napisał, ale po kiego, skoro nie mogę i zaraz to zniknie. :-(

W piecu mi wygasło dzisiaj ze trzy razy... <to puenta, dla niekumatych> ;-)

10.02.2007
05:00
smile
[123]

Lechutek [ Pretorianin ]

Urzekły mnie korty...
Lecdee z Rammstainem.,..
Oj!

Wybaczciecie ale kocham...\\\\\11111111111111111111111111111111 one!!!

10.02.2007
05:06
[124]

Lechutek [ Pretorianin ]

Nie obrazam, do nikogo nic nie chce...

Po prostu po prastacku interpretuje sobie zajebisry utwor...
ojh i ...hej...

10.02.2007
05:39
smile
[125]

Lechutek [ Pretorianin ]

OJ!!!!

10.02.2007
05:42
[126]

Lechutek [ Pretorianin ]

I nie On zazdrości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

10.02.2007
06:12
smile
[127]

rothonu [ Pretorianin ]

No ladnie Lechutek przyszalal :-D

10.02.2007
08:39
smile
[128]

Deser [ neurodeser ]

O mamo ale mnie łeb...

a w ogóle to kiedyś było nie do pomyslenia abym wstał w wolny dzień o takiej barbarzyńskiej porze :) Teraz jako pracownicza siła proletariacka wstałem i piwo popijam bo duzo kalorii na śniadanie :) Widzę, że wczoraj niezły byłem ale Lechu mnie pobił :)

Żart z roboty wyniesiony:
- Kuba przechodził tedy okupant ?
- Jaki okupant ?
- Belgijski!

Cze :)

10.02.2007
11:51
smile
[129]

Deser [ neurodeser ]

10.02.2007
12:50
smile
[130]

TrzyKawki [ smok trojański ]

W Lubelskim powstaje Muzeum Pijaństwa [...]

- Zamierzam opowiadać zwiedzającym o kulturze picia. O tym, że nie wolno "żłopać" do lusterka.

10.02.2007
12:51
smile
[131]

rothonu [ Pretorianin ]

Oooo, to u mnie...

10.02.2007
14:28
smile
[132]

Lechutek [ Pretorianin ]

Nie no, ja przepraszam...
I sie powtórzę... - czytać siebie na kacu, to jedna z najgorszych rzeczy... na tym kacu...
<wstydzi się>

10.02.2007
14:31
smile
[133]

TrzyKawki [ smok trojański ]

A Kazio się pogubił:

"Pogubiłem się. Takie jest moje życie, dla takiego człowieka jak ja nie ma miejsca i muszę sobie radzić w niekonwencjonalny sposób" - oświadczył Kazimierz Marcinkiewicz w TVN24.
Były premier potwierdził, że wycofał swoją kandydaturę z konkursu na prezesa banku PKO BP. Powiedział, że rezygnację złożył już 2 tygodnie temu, ale ją wycofał. Teraz złożył ją ponownie [...]


W sumie, to czuję się trochę rozgrzeszony. Skoro nawet były premier się gubi, to chyba ja też mam prawo czuć się zagubionym.

10.02.2007
19:54
[134]

Gilmar [ Easy Rider ]

Cześć.
Widzę, ze nożyczki cały czas w robocie.
Eeeeeh...

10.02.2007
20:31
smile
[135]

Widzący [ Senator ]

A teraz dla złagodzenia obyczajów, bajka o pięknym księciu i brzydkiej żabie.

Żyła raz sobie żaba, jak to żaba, brzydka i śliska, jakaś taka w ogóle zielona i do szlamu blisko mająca. Na dodatek menda jedna mieszkała w stawie z innymi żabami, wszystkie one to było towarzystwo podejrzanie hermetyczne, jedna do drugiej gadała, czasem chórem coś bredziły a wszystko po żabiemu. „No kurna” pomyślał sobie książę co staw był w jego ogrodzie, „Te piiiip żaby, coś tymi swoimi piiiip ryjami kumkają. O czym te piiip piiip gadają?” burczał niezadowolony. Mars mu na czole zawisł i nieswój się szwęda, co do stawu podejdzie to żabi chór słychać głośniej. „To bladzie jedne, piiip rzadkie, na bank na mój temat coś piiip”. Kazał jedną złowić na próbę, na spytki znaczy się. Jak starożytna sztuka przesłuchań każe, wetknął żabie słomkę w tylną dziurkę, osadzenie sprawdził i w wyłupiaste żabie ślepia świdrująco zajrzał. „Gadaj mendo, co tam knujecie?” a żaba ani ani. „A to piiip jedna, w zaparte idzie” nadął się książę i w słomkę dmuchnął, a że jak był słaby na umyśle tak mocny w płucach, to żaba wydała jedynie dwa dźwięki, jeden jakiś skrzecząco kumkający a drugi jak huk wystrzału. I było po żabie. No to teraz się książę wkurzył, nerwowo dreptał tam i siam bijąc się z myślami, a trzeba przyznać że ciężko mu to szło „Tak dłużej być nie może, jak piiip jedne chcą gadać to tak żebym zrozumiał, a jak nie to piiip” „Książę jestem. Nie? Te piiip żaby to tylko żaby. Nie?”, zrobił następną rundkę po krużganku, uśmiechnął się do swoich myśli i wysyczał „ Jak wy piiip jedne nie chcecie zrozumiale ze mną gadać, to ja Wam piiip piiip wodę spuszczę”. No i jak wysyczał tak i kazał zrobić, ze stawu jeno błoto się zrobiło, karasie zdechły, żaby się rozlazły. Ale cisza za to jaka, żadna żaba już się przeciwko księciuniowi nie zmawia, komary za to z błotniska masami wylęgłe cięły że w ogrodzie usiedzieć się nie dało, jeden książę tylko kontent. Siedzi sobie na werandzie wygodnie rozwalony w fotelu, komary tłucze i z zadowoleniem milczy. Milczy pańskim wzrokiem pieszcząc kawał ogrodu, a zadowolony bo komarów duuuużo więcej niż żab, a wszystko w jego włościach to i inwentarza w sztukach ma jak nigdy.

I tak to już jest w życiu drogie dzieci, lepiej jest być księciuniem niż żabą z rozerwaną rzycią.

11.02.2007
02:32
smile
[136]

Deser [ neurodeser ]

No ba, a już w Gandarze to sa zaby, że pożal się panie :) Normalnie nie mogę już 4 raz :D

I za cholere nie mam żadnej siostry :D

11.02.2007
02:43
smile
[137]

Kane [ bladesinger ]

milych snow Lechu, ale juz mi sie ne chcialo czekac az sie obudzisz, wiec se z gry poszedlem. mam nadzieje ze sie nie obrazisz za to :P

Deser --> cienias jestes :P daj znac jutro to ci pomoge te misje :)

11.02.2007
02:54
smile
[138]

Deser [ neurodeser ]

Młodość kończy się w wieku 35 lat i trzech miesięcy; starość zaczyna się w wieku 61 lat i ośmiu miesięcy, pomiędzy nimi jest tzw. wiek średni - taki przeciętny wynik przyniosły badania CBOS pt. "Między młodością a starością".

Pora umierać :D

11.02.2007
03:05
smile
[139]

Deser [ neurodeser ]

Lepper: Gilowska rujnuje moją pracę

Fajne te serwisy :D

11.02.2007
03:18
smile
[140]

Deser [ neurodeser ]

Masz już dom taki normalny dom
I parę innych spraw które wymyślił świat
Dla wolnych ludzi
I dobrze jest wszyscy kochają cię
I pamiętają że bez ciebie nie da się
Bez ciebie nie ma
Wyżej i więcej
Więc obudź się
Bez ciebie nie ma i mnie
Obudź się i nie wyglądaj źle
Popatrz jak każdy żre a to już nie jest sen
To są kłopoty
Wypnij zad dymania nadszedł czas
Dymania całych stad w imię wielkości kas
Odwrotu nie ma
Wyżej i więcej aż jęknie dzwon
No i zacznie się dzień
A wygląda na to że wystarczy nam sił
Do boju do boju do boju
Do boju kiedy trąba gra

Masz już dom taki normalny dom
Daj mi nóż odetnę sobie nos
Albo rozpruję brzuch dla ciebie
Za nas dwóch za pomylonych
I nie bój się to nie kaleczy mnie
Ja odczłowieczam się ja się zniweczyć chcę
A to nie boli

11.02.2007
07:50
smile
[141]

rothonu [ Pretorianin ]

[Dla człowieka mówiącego gwarą, polecenie w Windowsie "Uruchom ponownie" nabiera zupełnie innego znaczenia...]

Czeeee! Jak zdrowije kolezenstwa? :-)

11.02.2007
11:36
smile
[142]

Deser [ neurodeser ]

Nieco słabuję na głowę :)

11.02.2007
12:45
[143]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Rothon - zdrowie? Zdrowie już nie to, a kanapy i biurka nosić trzeba. Plecy mnie napier.. ;)

Witajcie Smoki, ja jeno na chwilkę, bo net w nowym mieszkaniu dopiero w czwartek. Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia wkrótce.

11.02.2007
14:15
[144]

Meganelle [ Pretorianin ]

A ja tylko na chwilę w celu poinformowania, że plotki o mojej śmierci są mocno przesadzone. Niemniej nie będę zbyt widoczna do momentu wyjaśnienia pewnych spraw.

kurtyna

11.02.2007
14:34
smile
[145]

rothonu [ Pretorianin ]

Nie ma plotek o smierci, sa plotki o niebyciu w lokalu gastronomicznym celem wspolnego wypicia trunku oraz wymiany pogladow natury ogolnej!
Meghan, co Ty chcesz wyjasniac? Przeciez tlumaczylem, ze nie ma z kim... :-)
Ja mialem +47 a uznano, ze nie jestem wart wiecej niz taki z -10. Ja mialem 28 tysiecy postow, a wybrano jeden wulgarny i powiedziano na jego podstawie: oto prawdziwy szkodnik!
A czemu, ja zapytam, nie wybrano moich postow o hokeju i nie dano mi gwiazdzistego orderu? By sie nalezal, jak jasny ku... ten... :-)) Haaaaa... bo do teorii to nie pasuje!
Daj pokoj i uwierz, ze wiem co pisze :-)

11.02.2007
15:20
smile
[146]

Widzący [ Senator ]

Witam Szanowne Smoki i wyrażam zdziwienie dla zdziwienia.

Albowiem dziwić się nie ma czemu, zbyt duże liczby tkwiące jak zadra gdziekolwiek, sugerują że są jakieś zależności, jakieś rangi, jakieś starszeństwo. A to nie ma i nie będzie mieć miejsca. Ilość kliknięć i unikalnych klikaczy, pospołu tworzą zaczyn dywidendy a ta jako cna dla duszy i dobra dla ciała pierwszeństwo mieć musi.
Takoż i nie indywidualna a wysoka numeracja wytwarza historię a my w przyszłość świetlaną patrzym a nie wstecz w niegdysiejsze mroki. Koncept ruszony wskazać raczył iż mniejsza częstotliwość nowych założeń, zaowocuje słabszym przyrostem numerów wyświetlanych tam i ówdzie a to nie będzie już takie onieśmielające.
Więc nie dziwmy się a bierzmy to za duszy lube i bawmy się frenetycznym korowodem wątków ulotnych nazwą, krotochwilnych treścią a krótkich żywotem.
Od czasu do czasu bajka jakowąś, fraszką prostą a dowcipem pieprzniejszym ubarwiajmy ony korowód.

11.02.2007
15:37
smile
[147]

Deser [ neurodeser ]

Pijemy ?

11.02.2007
15:41
smile
[148]

rothonu [ Pretorianin ]

Ten sam stolik, kieliszek i obrus,
Ten sam kelner, co zna mnie od lat.
I taka chandra, cholerna jak powróz,
Ściska duszę i serce jak kat.
I cały dzień jest taki sam i cały tydzień,
I będzie drugi, będzie trzeci - taki sam.
I już nie mogę, już nie wiem, już nie widzę,
Gdzie mam się podziać i co począć z sobą mam!
Kochać nie warto, lubić nie warto,
Znaleźć nie warto i zgubić nie warto,
Chodzić nie warto i leżeć nie warto.
Przysiąc nie warto, uwierzyć nie warto!
Pieścić nie warto, pobić nie warto.
Stracić nie warto, zarobić nie warto,
Sprzedać nie warto, kupić nie warto.
Jedno, co warto - to upić się warto!

Upić się warto, upić się warto!
W szynku na rogu wygłupić się warto!
W dobrej kompanii popić, to warto!
Czystą kroplami zakropić, to warto!
Wódkę do łbów ponalewać, to warto!
Siedzieć, popijać i śpiewać, to warto!
Z sercem ściśniętym, z duszą otwartą,
Upić się, upić, to jedno, co warto!
Także nie warto!

11.02.2007
20:53
smile
[149]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Ano pijem, nie ma jak wino na pół z najlepszą przyjaciółką a potem jeszcze wizyta w domu :P

11.02.2007
20:55
smile
[150]

Deser [ neurodeser ]

a jakie wino ? :)

11.02.2007
21:42
smile
[151]

Deser [ neurodeser ]

Delikatnie dobij nieszczęśliwych
Dla nich tutaj nigdy nie ma miejsca
Nie ma dla nich miejsca w niebie
Nie ma dla nich miejsca w niebie
Tutaj jest tak jak tam
Słychać śpiew tych co wierzą że gdzieś lepiej jest
Nie rozglądaj się dookoła sen a na końcu snu siedzi Benek
A że więcej wie niżby wiedzieć chciał denerwuje się i dedykując gnojkom nie sieje zamęt ZAMĘT
A łapie ich
Sam Anioł Stróż
No i pod nóż
W niebie

11.02.2007
22:02
smile
[152]

Deser [ neurodeser ]

Codziennie rano, kiedy wstaję, jem śniadanie
Media mi mówią, że mieszkam w Terrorystanie
Wciąż bombardują mnie fatalne wiadomości
O zagrożeniach i o upadku ludzkości

A JA SIĘ NIE BOJĘ
ZAWSZE ROBIĘ SWOJE
A JA SIĘ NIE BOJĘ, NIE...
A JA SIĘ NIE BOJĘ
ZAWSZE ROBIĘ SWOJE
A JA SIĘ NIE BOJĘ, NIE...

Popołudniami, gdy oglądam telewizję
Puchną mi oczy od tego co tam widzę
Leje się krew, płyną puste słowa
Do władzy się szykuje partia pseudonowa

A JA SIĘ NIE BOJĘ...

Dwudziesty pierwszy wiek - panika i afery
Gdzie się nie ruszę - wszędzie podsłuch i kamery
A z tego strachu nic dobrego nie wynika
Po co się bać, kiedy w duszy gra muzyka?

A JA SIĘ NIE BOJĘ...

11.02.2007
22:04
smile
[153]

Kane [ bladesinger ]

wszystkich zainteresowanych HHG-owców odsylam do Guild Announcement gdzie sa podane namiary na serwer TS oraz adres prywatnego malego forum gildiowego :)

PS zabardzo nic na nim jeszcze nie ma więc sie nie zdiwic :P

12.02.2007
07:59
smile
[154]

Lechutek [ Pretorianin ]

Hejoł!
Umrzeć pragnę bardzo...

12.02.2007
08:34
smile
[155]

rothonu [ Pretorianin ]

A ja nie! Po 4 dniach picia nadmiernej ilosci piw wrocilem na pracowe łono i o dziwo mi sie wszystko chce! Nie tknalem jeszcze nawet porannych gazet, tylko od razu, gdy tylko wpadlem do swojej nory zlapalem sie za dokumenty, raporty, i cala korespondencje, ktora mi na biurko pracowite pszczolki przyniosly! Juz jestem po wstepnej weryfikacji tego siana i po pierwszych poleceniach wykonawczych dla niektorych nieszczesnikow! :-D
A zaraz ide wojowac z niekompetencja calego swiata! :-D
Czeeee!

12.02.2007
09:04
smile
[156]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

a ja w sobotę chciałem, 40*C gorączki to nic dobrego. Dziś anginy ciąg dalszy.

12.02.2007
09:15
smile
[157]

rothonu [ Pretorianin ]

Chory nie musi isc do fabryki, ani do szkol! :-D

12.02.2007
09:27
smile
[158]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

rothonu => najgorsze jest to że ja chcę, a raczej chciałem, brak udziału w dzisiejszo-jutrzejszej sesji kosztuje mnie kilkaset złotych. Nie dobijaj mnie :P. Nie wspomnę o stówie na 3 zasrane leki

12.02.2007
09:32
[159]

rothonu [ Pretorianin ]

Tego nie wiedzialem, w takim razie przyjm wyrazy wspolczucia.

12.02.2007
09:49
[160]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

a dziękuję :),
nie równo na tym świecie, jedni się cieszą, że nauczyciel nie będzie im truć głowy przez tydzień albo i dwa, inni, że nie muszą do fabryki,
a jeszcze inni żałują, że nie są zdolni do pracy gdy widzą jak im pieniądze przeciekają przez palce :[.

12.02.2007
12:03
[161]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

piokos ---------> Ty się prędko kuruj i wracaj do zdrowia. To jest najwazniejsze!
Ten świat jest tak głupio zorganizowany, że jak nie ma zdrowia to wszystko przecieka przez palce. Szlag trafia marzenia, karierę, pieniądze...
Tak więc zdrowia życzę i nie jest to tylko okolicznosciowy toast.

12.02.2007
12:11
smile
[162]

Lechutek [ Pretorianin ]

rothon ----> Doszła paczuszka. Muzę sobie od razu zarzuciłem. Dziękuję! :-)

12.02.2007
12:18
smile
[163]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Wyrzuty sumienia, jakie odczuwa pan F. z powodu każdego napisanego przez siebie anonimu, dają się tłumaczyć konfliktem między jego szlachetnym charakterem i kompleksem wywołanym brzydkim charakterem pisma.

-------------------------------------------
Janusz Osęka, "Kronika Towarzyska"

12.02.2007
13:33
smile
[164]

rothonu [ Pretorianin ]

Lechiander--> Sie okazalo, ze bonus okazal sie ciekawszy niz zawartosc glowna *smieje sie*

12.02.2007
13:39
smile
[165]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

nie skomentuję bo nożycoręki patrzy

12.02.2007
13:42
smile
[166]

rothonu [ Pretorianin ]

Co chcesz, piokos, pyszny njus! :-D

12.02.2007
13:59
smile
[167]

Gilmar [ Easy Rider ]

Ooooo, taki njus to się nadaje na donos.
Niestety nie mam tak szlachetnego charakteru jak pan F.
A co do charakteru pisma to Arial jak Arial czy jaki on tam jest...

W sumie to zadne przesłanie wnoszę tym postem ale... Jakoś do tych 0,4- 0,5k trzeba dobrnąć.

12.02.2007
14:50
smile
[168]

Lechutek [ Pretorianin ]

rothon ---> W robocie filmu nie wrzucę przeciez. ;-)

12.02.2007
15:05
smile
[169]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

DziEdobry :)

Ganja smokin'!
Ganja smokin'!
Bass Medium Trinity Sound
Zawsze za legalizacją
Kara na tego!

Kara na tego! Kara na tego!
Który na zioło szczeka
Kara na tego! Kara na tego!
Ja będę patrzeć i czekać


Święte jest zioło, błogosławione
Duszę i ciało leczy
Kara cię spotka gdy świętej sensi
Ośmielasz się złorzeczyć


Kara - ustawa, kara - ustawa
Zabrali policjanci
Szczyt bezmyślności, szczyt świętokradztwa
Prawdziwy szczyt ignorancji

kara na takich! Kara na takich!
Sługusów babylonu
Jah ich podepce, Jah ich wygłupi
Mocą jego tronu

Kara na tego! Kara na tego!
Który na zioło szczeka
Kara na tego! Kara na tego!
Ja będę patrzeć i czekać


Słuchajcie siostry mojego głosu
Słowa dyktuje mi serce
Swoim chłopakom o niepaleniu
Już nie marudźcie więcej


Kara na tego! Kara na tego!
Który na zioło szczeka
Kara na tego! Kara na tego!
Ja będę patrzeć i czekać


Nie rozumiesz wciąż sytuacji w kraju
Nie ścigają bandytów, tylko tych co na haju
Więzienia zapełnione, już brakuje hajsu
Owoce pasji, Jah stworzył ją, a więc żyj nią bez presji
Teraz Ci to powie inżynier bez presji
Zapal jeśli masz w sobie za dużo agresji

Kara na tego! Kara na tego!
Który na zioło szczeka
Kara na tego! Kara na tego!
Ja będę patrzeć i czekać

BASS MEDIUM TRINITY


12.02.2007
15:15
[170]

Meganelle [ Pretorianin ]

Mili moi, i niemili też :)

Zaczynam podejrzewać, że mam wrodzony talent do zrażania do siebie ludzi, najczęściej przez swą szczerość. Czasem to się odbija czkawką, więc na wszelki pożarny słuczaj dziękuję za gościnę, choć ławka czasem twarda była, a piwo odgazowane.
Jako, że znana jestem nie tylko z wylewania żółci, ale także czarnowidztwa, może być i tak, że czkawki dostanę, ale od kolejnych litrów bezgazowego :) Nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem.

Tymczasem zima, uprzejmie prosi się o niewybudzanie kotka ze snu.

12.02.2007
15:41
smile
[171]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Meg ---> na zdrowie, nie martwie sie o Ciebie bo wiem, ze rade sobie dasz. A kazdy kotek jak pospi to potem lubi porozrabiac ;)



(...)uczelnia nadała Andrzejowi Lepperowi tytul doktora, w uznaniu jego wkładu we wspieranie współpracy między Rosją i Polską, w tym w sferze nauki i edukacji.

A lyzka na to...
I co na to Monthy Python ?

12.02.2007
16:20
smile
[172]

rothonu [ Pretorianin ]

Lechiander--> No tak... Nie pomyslalem. Ale przeciez nie slalem na pracowy adres?! :-)

Meghan--> Na nic widze przekonywania! Ech... A opowiesc z maila wydrukowalem i w pracy nakazlem jako lekture obowiazkowa! Bede przepytywal ze zrozumienia! :-D

12.02.2007
16:56
smile
[173]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Jaka ławka, jaka czkawka? Co znów za kotki i dlaczego gaworzycie? Jaka opowieść i jakie maile? I kto tu jest niemiły? I dlaczego wy mi nigdy nic nie mówicie?

12.02.2007
16:58
smile
[174]

rothonu [ Pretorianin ]

No wlasnie! Dlaczego ptakowi nic nie mowicie?! :-D

12.02.2007
17:21
[175]

Lechutek [ Pretorianin ]

Meghan ---> Nie dało rady większych głupot wymyśleć? ;-)
Ja na to nie idę, sorry.

12.02.2007
17:46
smile
[176]

Deser [ neurodeser ]

iiii, ja tam nawet nie wiem co to za nicki :)

12.02.2007
17:48
smile
[177]

rothonu [ Pretorianin ]

To sa dobre nicki! :-)
Dzisiaj mi sie nie chce, ale jutro rano napisze o tym, ze mnie olsnilo! I juz zrozumialem. I juz wiem jak sie nawrocic!

12.02.2007
17:54
smile
[178]

rothonu [ Pretorianin ]

Czulem! Moj watek o tym przetrwal kiedys wszystkiego 3 minuty :-D
Tez byl ranking hehehehe

12.02.2007
17:55
smile
[179]

Deser [ neurodeser ]

Ha, nie miałes racji rothonu :) Nie mogły być dobre, bo ich nie ma :)

Ja znam jedną metodę nawracania. Trzeba kręcić kierownicą w jedną stronę i wtedy się nawraca. W przypadku pojazdów szynowych jest to niestety utrudnione i zależne od humoru budowniczego trasy :)

12.02.2007
18:00
smile
[180]

Widzący [ Senator ]

A za co poleciał i na dodatek po rankingu? Wszystko było grzeczne i ładnie napisane, i emotka była OK, czy już nawet nie wolno przejawiać inicjatywy?
Morze błenduf narobiłem albo co? No to jak, już czytać innych wątków nie wolno?
Nawet starać się pomagać nie wolno? Wpłynąć chciałem na postawy, żeby lepiej było, pochwaliłem nawet że już się powoli lepiej robi, a tu bęc. Chyba to już przesada. A może wytłumaczyć trzeba co tam pisało?

12.02.2007
21:16
smile
[181]

Deser [ neurodeser ]

Normalnie to w tym Smoku za infamie siedzą, a na forum swawola :)

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6031720&N=1

azaliż jak waćpana przez łeb tne, to nie miej waść żalu boś łykiem głupim jeno :)

12.02.2007
22:06
smile
[182]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A wszystko to, jest identycznie trwale, jak numer telefonu na pudelku zapalek...

Dobranoc

13.02.2007
07:41
[183]

Lechutek [ Pretorianin ]

Witaj klaso robotnicza!
Do kieratu uciskany ludu pracujący! :-) Z nadzieją w sercu i usmiechem na twarzy! Jeszcze przebrzydły karzeł imperializmu zgniłego ugnie się przed mocą i potegą nas wszystkich. :-D

13.02.2007
08:42
smile
[184]

rothonu [ Pretorianin ]

Mialem pisac felioton o nawracaniu, ale mi sie nie chce... :-/
No to moze w takim razie zaczne przygotowywac materialy na odczyt moj osobisty i publiczne wystepy w przyszlym tygodniu? Bo pozniej znowu wszystko bede robil na ostatnia chwile :-))
Czeee...

Chciałam zaśpiewać o czymś ważnym
O samotności braku nieba
Lecz powiedzieli - Pani Geppert - co Pani
To się nie sprzeda

Chciałam zaśpiewać o miłości
Której czas nigdy nie ostudzi
Lecz powiedzieli - Nie! To nie pójdzie
Pani Geppert to nie dla ludzi

Chciałam zaśpiewać hymn o trwaniu
Cóż nie będziemy wiecznie młodzi
Powiedzieli - kobieto - kogo to dzisiaj obchodzi

I pouczyli że ich zdaniem
To znaczy zdaniem pewnych osób
Sprzedają się rzeczy o niczym
Napisane w przystępny sposób

13.02.2007
08:52
smile
[185]

Lechutek [ Pretorianin ]

rothon ---> Widziałeś?
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6032424&N=1

Z felietonem może faktycznie daj pokoj. Napracujesz się , napiszesz, a po złości skasują, choćby nic w nim zdrożnego nie bylo. Ot, tak, żeby dopiec i pokazac... ;-)

13.02.2007
09:56
smile
[186]

rothonu [ Pretorianin ]

Lechiander--> Widzialem wczesniej na Joe Monster. Ale mnie zbytnio nie rozbawilo, czytywalem w zyciu lepsze jajca :-)

13.02.2007
10:11
smile
[187]

Lechutek [ Pretorianin ]

Nie no, zgadza się. Chcialem tylko zapodać, do kolekcji coby było. :-)

13.02.2007
12:50
smile
[188]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Jak dowiadujemy się, pani S., która wyglądając przez okno bez uprzedniej pielęgnacji twarzy kremem "Deoderma" ukarana została grzywną za oszpecenie elewacji domu, obecnie, po natarciu się wspomnianym kosmetykiem, może wyglądać oknem bezkarnie.

-----------------------------------------
Janusz Osęka, "Kronika Kulturalna"

13.02.2007
16:41
smile
[189]

rothonu [ Pretorianin ]

Jeden gosciu, jak co roku zreszta, pisze, ze w czwartek jest tlusty czwartek, a reszta uzywajac roznych onomatopei wychwala jakies tam pączki czy inne gowno. Mozecie mi powiedziec w jakim celu to robia? Bo przeciez nie w celu poiformowania innych, bo o czwartku moze wiedziec kazdy, kogo to obchodzi. Czy tez nie w celu rozbawienia innych, bo tresci typu - "pfruuuuiiii pączki łał" sa raczej malo smieszne? O co wiec chodzi temu narodu? Moze to z niedozywienia i nagle widza ci osobnicy okazje nawpychania w bebechy byle czego i taka ich radocha ogarnia, ze ... az nie moga utrzymac w sobie parcia? Musza sie szalenstwem podzielic!
Bo przeciez, zwyczajnie, jak ktos chce, to pączka codzienie moze wepchnac w kałdun! O co moze chodzic? Czy tylko o to, ze nie lamie regulaminu taka tresc byle jaka i to juz jest dostatecznym uzasadnieniem jej jestestwa i trwania?
Bym byl wdzieczny za nauke :-)

13.02.2007
16:52
smile
[190]

Deser [ neurodeser ]

A z okazji Dnia Pracownika Przemysłu Ciężkiego to nic na forum nie było! A taki dzień jest :)
Musisz rothonu wziąć pod uwagę, że to zapewne ich pierwszy czwartek z pączkami w życiu. Stąd owa eksplozja zachwytu. Ważne jest również, że zapewne jako młodzi i zdrowi obywatele rosnącego w siłę mocartstwa, tylko raz mogą sobie pozwolić na takie tuczące jedzenie, pozostałą cześć roku jedzą w jakimś zdrowym, krajowym fast fudzie.
Martwi mnie tylko, że poniszczą swoje komórki wysyłając tłustymi łapkami sesemesy, a myszy komputerowe jak oblepią lukrem to nawet szkoda wspominać.
Lada moment zapewne również wiele wątków powstanie od kochających inaczej Walentego, a potem Śledzik i okazja by pochwalić sie piwem wypitym z kolegami za szkołą :)
Będzie jeszcze wiele interesujących tematów :D

13.02.2007
17:03
smile
[191]

rothonu [ Pretorianin ]

Aaaaa... taka sprawa! Zaczynam jeszcze glebiej rozumiec wlasne szkodnictwo! :-)

13.02.2007
18:14
smile
[192]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Kiedy się dziwić przestanę
Gdy w mym sercu wygaśnie czerwień
Swe ostatnie, niemądre pytanie
Nie zadane, w połowie przerwę

Będę znała na wszystko odpowiedź
Ubożuchna rozsądkiem maleńkim
Czasem tylko popłaczę sobie
Łzami tkliwej i głupiej piosenki

By za chwilę wszystko zapomnieć
Kiedy się dziwić przestanę
Kiedy się dziwić przestanę
Będzie po mnie


Kiedy się dziwić przestanę
Zgubię śpiewy podziemnych strumieni
Umrze we mnie co nienazwane
Co mi oczy jak róże płomieni

Dni jednakim rytmem pobiegną
Znieczulone, rozsądne, żałosne
Tylko życia straszliwe piękno
Mnie ominie nieśmiałą wiosną

Za daleko jej będzie do mnie
Kiedy się dziwić przestanę
Kiedy się dziwić przestanę
Będzie po mnie


Kiedy się dziwić przestanę
Lżej mi będzie i łatwiej bez tego
Ścichną szczęścia i bóle wyśmiane
Bo nie spytam już nigdy - dlaczego?

Błogi spokój wyrówna mi tętno
Gdy się życia nauczę na pamięć
Wiosny czułej bolesne piękno
Pożyczoną poezją zakłamię

I nic we mnie i nic koło mnie
Kiedy się dziwić przestanę
Kiedy się dziwić przestanę
Będzie po mnie

13.02.2007
18:36
smile
[193]

Widzący [ Senator ]

Niknące kółka dymu i ulotny zapach siarki zmieszanej z terpentyną, znaczył coraz słabiej, ślad smoków odlatujących za morze wspomnień. Ludziaki wytępią wszystko co żyje, trole, orki, smoki, lwy, wilki, tygrysy i niedźwiedzie. A czego nie zabiją to zatrują, nawet łagodne wieloryby muszą zostać pożarte do ostatniego. Dla pieniędzy zamienianych na paciorki i perkal, i na narzędzia do zabijania wielorybów.

13.02.2007
18:44
smile
[194]

rothonu [ Pretorianin ]

Damy rade. Przynajmniej jeszcze troche. Bo poki czarne serca smokow od nich samych poddania znaku nie otrzymaja, poty nierozumialym jezykiem niektorym madrosci jakas wlewac mozna bedzie.
Kwestia z jaka skutecznoscia :-)
Ale niech i jeden na tysiac, na tysiecy dziesiec zrozumial, to moze sie oplaca? :-)

13.02.2007
18:50
smile
[195]

Widzący [ Senator ]

Jutro walentynki, co macie dla swojej ukochanej? Bo ja jeszcze nic nie mam, ale w czwartek to kupię jej pączków, tuzin z marmeladą, albo dwa tuziny. A jutro to lizaka z napisem Kocham Ciem i kartkę, całą różową i z misiem.

I wogóle bendem dla niej dobry, cały dzień. Od samego rana, postanowione.
Tylko ona się tak naburmusza jak mówiem do niej Jureczku.

13.02.2007
18:55
smile
[196]

Deser [ neurodeser ]

A mnie Walentynka nie chciała, wolała loty kosmiczne.

13.02.2007
19:00
smile
[197]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A moja wolala Antypody.

13.02.2007
19:00
smile
[198]

Widzący [ Senator ]

Bo jej poncka z marmeladom nie dałeś i kartki różowej.

13.02.2007
19:01
smile
[199]

Deser [ neurodeser ]

ale za to tutaj -> https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6035309&N=1 - jest dużo o sensie zycia :) Jak ładnie sie czyta... mnjut normalnie

Widzący - to teraz jest na poncka z marmeladą? :) Tylko potem ten goły brzuch się wylewa :D

13.02.2007
19:03
smile
[200]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Zaczynacie sie robic meczacy z tymi linkami, ale wytrzymam i to.

Widzacy ---> Zadne to nowum ze jakiego poncka bym jej marmelada nadzianego i kartecki rozowiutkiej nie podarowal to i tak bedzie moja wina ;)

13.02.2007
19:05
smile
[201]

Gilmar [ Easy Rider ]

Musimy dać radę...
Odmalujemy sciany, szynkwas się wypucuje, naoliwi zawiasy w drzwiach. Pajeczyny mogą zostac bo się przydać mogą w razie jakichś zranień, jako dodatek do chleba. A chleba czarnego powszedniego chyba nam nie zabiorą, nie...?

O ironio losu... Dziewice wyginęły to Smoki muszą jeno o chlebie i wodzie siedzieć. Dobrze, ze kazden z nas ma ogień w sobie to i łatwiej z wody, wodę ognistą sporządzić.

Poncków mi nie dawajta bo będę bluwał.

13.02.2007
19:12
smile
[202]

Deser [ neurodeser ]

Kanon - ja rozumiem, ze linki męczace ale zobacz, że to znak czasów :)
Ostatnio jak z taką jedna próbowałem w lokalu gastronomiczno rozrywkowym dyskutować o Kierkegaard'dzie i Heidegger'ze to spojrzała jak na szaleńca (którym zapewne jestem) ale jakoś nie wpadłem na to, że moglem różową kartecke podarować :D

13.02.2007
19:13
smile
[203]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

To i ja dam linek o zyciowej madrosci, tym razem narodu amerykanskiego.

Nieokrzesany, nieobyty jankes nie ma w sobie nic z wysublimowanego Francuza. Nie przypomina brytyjskiego dżentelmena i nie ma inteligencji rosyjskiego szachisty. Powiedzmy sobie wprost: Europejczycy uważają Amerykanów za idiotów. Ten stereotyp postanowiła zbadać australijska telewizja ABC.


Jej korespondent wyruszył w miasto i zadawał rodakom proste pytania o sytuację na świecie. Odpowiedzi, które otrzymał, były, no cóż..., dziwne.

Dziennikarz, najwyraźniej świadomy możliwości Amerykanów, zaczął od raczej nietrudnego zadania: prosił przechodniów, by wymienili nazwę kraju zaczynającą się na literę "U". Odpowiedziano mu m.in.: "Jugosławia", "Utah", "Utopia", "Kraj? eeee....". Nikt nie powiedział USA.

Reporter nie załamał się nawet wtedy, gdy na pytanie o walutę w Wielkiej Brytanii, kobieta w średnim wieku odpowiedziała: "Wielka Brytania? A co to takiego?".

Napięcie wzrosło, kiedy w sondzie poruszono kwestię polityki międzynarodowej. Na pytanie, który wspierający terrorystów kraj powinny teraz zaatakować Stany Zjednoczone, ludzie odpowiadali: Francję, Włochy, Koreę ("bo robi problemy") oraz "Jak dla mnie, możemy zrobić wielki krater z całego, pier..... Bliskiego Wschodu".

Większość pytanych kojarzyła Kofiego Anana z kawą (dwie kobiety stwierdziły, że to firma prawnicza). Tony Blair został bratem Lindy Blair i (opcjonalnie) znanym deskorolkarzem lub aktorem. Fidel Castro - piosenkarzem. No i perełka na koniec: - Z czego znane są Hiroszima i Nagasaki? - pyta reporter. - Eeeeee..., z walk dżudo?? - odpowiada przypadkowy amerykański przechodzień.





Pytanie:

Star Wars is based on true story ? True or false ?

Odpowiedz:

True :)


[EDIT]Ostatnie pytanie, o mur berlinski, to jest dopiero madrosc zyciowa.

13.02.2007
19:17
smile
[204]

Deser [ neurodeser ]

U nas miała być druga Japonia (no co ja pisze, tfu, tfu, tfu, przecież już jest), trzeba Tofu zapytac jak tam u nich z rozgarnięciem przecietnego obywatela :)

13.02.2007
19:39
smile
[205]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Wczoraj odłączyli mi Astera. Piszę teraz z Neo. I nawet działa :P

13.02.2007
20:13
smile
[206]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Fantastycznie!

rothonu - Dzięki, dotarło. Wrażeniami się jeszcze nie mogę podzielić, bo mi się napędy zbuntowały i otworzyć nie chcą. Muszę je przekonać.

13.02.2007
21:01
smile
[207]

Meganelle [ Pretorianin ]

No to po kolei:
- pączki zjadłam dziś, dwa, tylko wstrętna pani mimo wyraźnie podkreślanych słów NIE z różą, dała z różą. Ale fakt faktem, pączki doskonałe i nawet to świństwo różane dało się zjeść
- dziewice jak dziewice, są już tacy, co walczą o dostęp, ale gdzie ci mężczyźni? Nawet ręce ciężko załamywać, bo same opadają
- z wielką radością dostrzegam, że wykazuję typową kobiecą logikę - po półtorej godziny biegania, skakania i ogólnie umęczania wciągnęłam ww. pączki, a obecnie piję piwo. Cała robota w pinechę, ale za to jak fajnie :)))
- o rozgarnięciu nie chcę się wypowiadać, mizerota z każdego kąta wyziera, mnie zostaje tylko nie rezygnować z mojej prywatnej niezorganizowanej akcji walki z bylejakością. Jakoś to idzie, choć nie wiedzieć czemu w którą stronę się nie obejrzę, tam schody.

I na koniec, specjalnie dla Kawka, coby nie czuł się pokrzywdzony i pomijany, lineczka:

Postać Łysego jest taka tragiczna...

P.S. O ile mnie pamięć nie myli, dziś jest 3 rocznica rejestracji Tarzanej na forum. No to napijmy się :)

13.02.2007
21:36
smile
[208]

Deser [ neurodeser ]

Piotrasq - to tylko na początku ;)

13.02.2007
22:11
smile
[209]

Widzący [ Senator ]

Neozdrada TP i zachwyt użyszkodników "Działa!", też mi zasługa, jak rzyć od wiatrów puszczania tak łącze jest od działania. A tu zachwyt że raczyło wogóle. Porównania z Chello i tak nie wytrzymuje.
Ale niech tam... poncek z marmeladom dla tepsowców tyż bendzie.;-)

13.02.2007
23:01
[210]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Się okaże. Miałem zarówno chello, jak i Astera. Będę mógł przynajmniej porównywać z autopsji,a nie z opowieści.

14.02.2007
07:50
[211]

Lechutek [ Pretorianin ]

Znając siebie, to swą ukochaną najzwyczajniej w świecie przegapiłem, a drugą połówkę po prostu wychlałem i do teraz mam kacora, że mi do śmierci nie przejdzie.
Pączki mam w zadzie, wymysł, jak każde inne święta, coby napchać sobie kałdun bylejakością, i mieć na to usprawiedliwienie.
Spac mi się chce.

14.02.2007
10:13
smile
[212]

Widzący [ Senator ]

Cześć różowe smoki.

Tylko kokardek nam brakuje i pozamiatać.

14.02.2007
10:36
smile
[213]

Lechutek [ Pretorianin ]

14.02.2007
12:06
smile
[214]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

cześć!

to kiedy ten tłusty czwartek, dziś czy jutro? :D

właśnie obserwowałem jak pracownik odpowiedzialny za kopanie dziur w jezdniach próbował wykopać dziurę w asfalcie. Zgadnijcie czym próbował............................................................ łopatą :)

14.02.2007
14:40
smile
[215]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ambinty byl, nie widze w tym nic zlego ;)


To musialo byc prawdziwe uczucie ------------------->

14.02.2007
15:17
smile
[216]

Lechutek [ Pretorianin ]

To jest dopiero uczucie! ;-)



Tygrys ---> Co z Tobą?

14.02.2007
17:42
smile
[217]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ciekawe co to jest za uczucie ? -------->

14.02.2007
18:04
smile
[218]

pasterka [ Paranoid Android ]

Kanon --> nie wiem jak w trakcie, ale po wszystkim jest pewnie uczucie wielkiej ulgi ;-)

14.02.2007
19:43
[219]

Deser [ neurodeser ]

Chyba mnie kochają w robocie i z tej okazji, zamiast "kultularnie" chlac piwo od czternastej zafundowali mi dwanascie godzin pracy.
Remnce mi odpadywują :(

14.02.2007
19:53
smile
[220]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Różne, różniste są... Bardziej rózowego nie znalazłem.

14.02.2007
21:11
smile
[221]

Widzący [ Senator ]

Jako stary ciul a zarazem smok małoletni powiem Wam że Was kocam. Na różowo i bezproblemowo z ponckiem i kokardą. Smoki jesteście zacne i smutki z Wami są więcej warte niż kopanie się nawet z największym koniem.

14.02.2007
21:22
smile
[222]

Deser [ neurodeser ]

Zasłużone, rewelacyjny wokalista i kompletnie zakręcony :)

Internetowy magazyn "Blogcritics" przygotował ranking najbrzydszych muzyków w historii. Pierwsze miejsce zajął Shane MacGowan z The Pogues.

Nie możesz znaleźć drugiej połówki? Pomódl się do Archanioła Rafała, patrona "szczęśliwych spotkań"

Ciekawe czy się sprawdzi bo próbuje upodobnić sie do Shane'a albo Mikołaja :D

14.02.2007
21:42
smile
[223]

Widzący [ Senator ]

Zastanawia mnie przez dłuższą część mego nędznego życia pewne zagadnienie, brzmi ono następująco: czy potrzeba dominacji i wiara we własną nieomylną słuszność jest tylko wyrazem kompleksów i poczucia niskiej wartości, czy też wynika z istotnych przesłanek wewnętrznych i przeżycia iluminacji czyniących ludzi równym bogom. Czyli inaczej, czy jest wyrazem zwyczajnego wyrachowania czy też darem od wyższej siły.

14.02.2007
21:58
smile
[224]

Deser [ neurodeser ]

Widzący - oto odpowiedź :)

Ogród zoologiczny w Los Angeles wynajął eksperta feng shui, która ma stworzyć harmonijne otoczenie dla trzech wypożyczonych z Chin małp - podał internetowy serwis BBC.

14.02.2007
22:58
smile
[225]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

14.02.2007
23:04
smile
[226]

pasterka [ Paranoid Android ]

nie wiem, czemu sie biednego Shane'a MacGowana czepiaja. Juz kiedys stwierdzil, ze proste zeby sa nudne :-)

14.02.2007
23:07
smile
[227]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

The Man Machine...

















Kraftwerk

Potęga muzyki elektronicznej.

14.02.2007
23:10
smile
[228]

pasterka [ Paranoid Android ]

z nowosci polecam Wolfmother: australijska kapelka grajaca retro-rock (cos podobnego do The White Stripes)

15.02.2007
01:27
smile
[229]

Widzący [ Senator ]

Dzisiaj jestem smękiem, kurna ząb mnie rypie, takie są skutki zaniedbań. Tyle dobrego że nie zeżrę żadnego poncka z marmeladom.

15.02.2007
01:38
smile
[230]

kargulenucha [ Legionista ]

Ojojoj ... wspólczuję..


A ja tam walentynek nie obchodzę, pączki lubię ale chyba tylko na jednego się skuszę , trzeba talię wyćwiczyć bo jednak na ten kwietniowy ślub zdecydowalam się przyjść, skoro już nic nie stoi na przeszkodzie :)

15.02.2007
06:12
smile
[231]

Widzący [ Senator ]

No i skubany napierdziela mnie calutką noc, trzeba wydzierżyć do 9 i jechać do wyrwizęba, niech sróbuje wyłatać.

15.02.2007
07:02
smile
[232]

Gilmar [ Easy Rider ]

Witajcie Smoki!

Tak sobie siedzę w robocie i myslę, albo tylko siedzę i dochodzę do wniosku, ze człowiek ma kiepsko wymyslone zęby. Rekin zas ma wymyślone całkiem dobrze.

Wszędobylskie brakoróbstwo kwitnie od zarania dziejów.

15.02.2007
07:32
smile
[233]

Widzący [ Senator ]

Człowiek ma bardzo dobrze wymyślone zęby, natura skalkulowała je na jakieś 36 lat. A co się dzieje z człowiekiem powyżej tego wieku nigdy jej nie interesowało.

15.02.2007
07:41
smile
[234]

Lechutek [ Pretorianin ]

Rekin ma niezbyt doskonale wymyślone zębiska. Czasami mu do pyska wpada to, czego nie bardzo chciałby połknąć, no i łone, te zembiska, mu na to nie pozwalalajom, znaczy wypluć choćby. Co wpadnie do paszczy do, musi zostać zeżarte ze wszystkimi konsekwencjami tegoż.
A ludziowi po kiego zemby, skoro ma musk.

15.02.2007
08:00
smile
[235]

Widzący [ Senator ]

Ja tesz mam musk, tylko że napchany tramalem i ogłupiały z niewyspania. Wienc to bardziej je glut a nie musk.

15.02.2007
08:14
smile
[236]

Lechutek [ Pretorianin ]

Glut??? To może ja co rano kawałki tegoż musku wysmarkuję??? I niedługo się na zupę jeno będę nadawał, jako por, czy inny seler...

15.02.2007
08:16
[237]

AQA [ Pani Jeziora ]

Ale ekologiczny, bo z puszczy :)

Elo :)

15.02.2007
08:20
smile
[238]

Lechutek [ Pretorianin ]

Sugerujesz AQA, że będę smaczny, pożywny i zdrowy? :-D

15.02.2007
08:34
smile
[239]

Gilmar [ Easy Rider ]

Lechu -----> Nie przesadzaj. Rekiny mają co prawda zęby zakrzywione do wewnątrz ale nie jest tak jak piszesz. Znany jest natomiast stan emocjonalny tych stworzeń zwany "szałem pożerania", który sprawia, że rekin pozera człowieka, skrzynkę piwa czy worek węgla z zadziwiająca łatwością.

Widzący -----> znana jest mi teoria o bezużytności człowieka po spełnieniu obowiązku przedłużenia gatunku ale ze wszelkich sił opieram się takiemu poglądowi, z rozmaitym najczęściej opłakanym skutkiem.

15.02.2007
08:38
smile
[240]

Widzący [ Senator ]

Gilmar -> wszyscy ludzie się jej opierają, niestety zawsze o dno trumny.

15.02.2007
08:42
smile
[241]

Gilmar [ Easy Rider ]

Widzący --------> A tego jeszcze nie próbowałem...

15.02.2007
09:01
smile
[242]

Lechutek [ Pretorianin ]

Gilmar ---> Jak zwał, tak zwał. Na pewno chodzi o to samo, ten sam efekt. Nie znam się, nie jestem ichtiologiem, czy innym badaczem życia rekinów, ale gdzieś tak usłyszałem lub przeczytałem. Zarówno o zębach, jak i szale, no i zęby mi sie przypomniały przy okazji problemów Widzącwanego. :-) ;-)

15.02.2007
09:34
smile
[243]

Kane [ bladesinger ]

ino ja sie rekinowi nie dziwie - jakby ktos mi dal skrzynke piwa to bez bym ja pozarl z zadziwiajaca predkoscia :)

15.02.2007
09:42
smile
[244]

Lechutek [ Pretorianin ]

Ja tam wolałbym wypić zawartość butelek z tej skrzynki, niz ją wszamać całą. ;-)

15.02.2007
13:09
smile
[245]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

15.02.2007
13:09
smile
[246]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

15.02.2007
13:11
smile
[247]

Lechutek [ Pretorianin ]

<ciach>
O żesz Ty... :-D

15.02.2007
16:04
smile
[248]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Witajcie Smoki!

Nareszcie już siedzę we własnym "em" z nowym lepszym łączem i w ogóle :)

Deser - to wino nazywało się bardzo sympatycznie - "Via pontus", porto deserowe, mniam :P

15.02.2007
16:58
smile
[249]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Ktos tu mowil o rekinach...?

15.02.2007
19:31
smile
[250]

Deser [ neurodeser ]

Joł Smoczyska kochane :)

Dzisiaj zamiast pracy na 12 godzin zajmowałem się podrywaniem barmanki ze znanego pubu. Udało mi sie wymienić numery telefonów i usłyszałem, ze może z chłopakiem przyjdzie.... :/ Powiedziałem, że też bede z chłopakiem... Kawek już wie :D

Judith - via pontus brzmi conajmiej z łaciny i z Pontem mi się kojarzy :) Fajna jazde mieli :) (nie po winie :D)

15.02.2007
19:53
smile
[251]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Dobrze ci się z pewną częścią imperium kojarzy, jazdę mieli niezłą, domki tyż w ładnym stylu -->
Zaś samo winko białe, słodkie, lekko pachnące karmelem :)

15.02.2007
19:57
smile
[252]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Des --->

15.02.2007
20:15
smile
[253]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Młoda sarna u wodopoju

15.02.2007
20:58
smile
[254]

Judith [ PlayScribe Portable ]

<--- Piokos

Ten saren już niemłody, ale jak widać sił witalnych niemało :D

15.02.2007
21:09
smile
[255]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

młoda duchem, nie ciałem :)

świetna fotka -->

a tu najazd forumowych buraków pomieszanych z debilami: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6044692
a nożycorękiego nie widać na horyzoncie. Obudź się Pan, Panie Admin!

15.02.2007
21:25
smile
[256]

Deser [ neurodeser ]

Judith, piokos - kiedy ja Was w GW ujrze - mamy już TS, mamy forum i chcemy pvp (to do Juditha) bo nam samym wychodzi 1 na 4 :)

15.02.2007
21:28
smile
[257]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Piokos - wątek jakby nie ten, poza tym chyba nie chcesz adminowi w pracy pomagać, w końcu za coś mu płacą, nie? Choć ma na swoje usługi ekipę darmowych skarżypyt, które częściowo odwalają za niego brudną robotę.

Des - sam jestem ciekaw kiedy tam się ujrzę, podobnie jak w BF2. Póki co głównie zajmuję się robotą i uczeniem nowych czarów z działu "magia Adama Słodowego" i "magia gotowania" ;)

15.02.2007
21:31
smile
[258]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Deser => mnie pewnie jak dojdę do siebie po chorobie, pewnie coś koło weekendu

15.02.2007
21:49
smile
[259]

Meganelle [ Pretorianin ]

piokos ---> Jak nie grasz, to może pożyczyłbyś kompa? :> Ja bym bardzo chętnie pograła, ale niestety na notku nidyrydy...

16.02.2007
00:08
smile
[260]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Nie przesadzajcie z packami bo Wam sie zaby zalengnom....


Dobranoc

Hej Ho Hej Ho ! Na nocke by sie szlo....

16.02.2007
07:43
smile
[261]

Lechutek [ Pretorianin ]

Ale dorypał screena na rańco... Niby mnie takie rzeczy nie ruszają, a jednak jakoś słabo mi się zrobiło...

16.02.2007
09:20
smile
[262]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

Meganelle => a bierz, więcej z nim kłopotu niż pożytku z niego :)....... nie wiem czy to nie on mnie zaraził.

ja bym tam nie czekał na samospuszczenie się płyty :) -->

16.02.2007
14:11
smile
[263]

Widzący [ Senator ]

Cześć

Mój ząb nie czekał na samospuszczenie tylko miła dentystka, niemiłymi kleszczykami spuściła go do kibelka. I żyję, ludzie żyję!

16.02.2007
14:21
smile
[264]

pasterka [ Paranoid Android ]

piokos --> Twoja wina! jakbys klepnal na ok, to by sie nic nie stalo ;-)

16.02.2007
14:56
smile
[265]

Lechutek [ Pretorianin ]

A co to za życie, Widzący! Przynajmniej moje. ;-)

16.02.2007
15:40
smile
[266]

AQA [ Pani Jeziora ]

No a co dalej z tymi Indianami ?

...więc
W 1531 roku w Guadalupe pięćdziesięciosiedmioletniemu Indianinowi (z podbitych przez Hiszpan Azteków) Juanowi Diego objawiła się Matka Boża i poleciła mu wybudowanie świątyni na wzgórzu Tepeyac. I tak oto powstało Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe...

Joł. Jakoś tutaj tak wieje tetrykiem :) Smoki się straasznie ostatnimi czasy zestarzały.

16.02.2007
16:24
smile
[267]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Straszny to musiał być sen, żeby matka boska kazała Indianinowi popełniać kulturowe samobójstwo, brr...

16.02.2007
17:22
[268]

Lechutek [ Pretorianin ]

Wypalił za dużo, proste.

16.02.2007
19:04
smile
[269]

Widzący [ Senator ]

Kiedyś to musiały być zioła, nie to co teraz. Teraz jak się napalą to najwyżej przez okno wyskoczą, nikt nie wpada na budowę cerkwi prawosławnej w Częstochowie.

16.02.2007
19:50
smile
[270]

Deser [ neurodeser ]

iii tam, meczet na ulicy Kaczyńskich postawią :)

16.02.2007
20:15
smile
[271]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

16.02.2007
20:30
smile
[272]

Widzący [ Senator ]

O on pije Grandsa, takie myszy do sprite'a.

16.02.2007
22:47
smile
[273]

Kane [ bladesinger ]

Widzący -> zes to rozpoznal z tej odleglosci?? normalnie mam teraz podejrzenia :P

17.02.2007
03:17
smile
[274]

Kane [ bladesinger ]

dobranoc i lekkiego kacora zycze :P

17.02.2007
11:21
smile
[275]

Widzący [ Senator ]

Cześć

Słoneczko chlasta po oczętach że aż miło, pora na spacerek.

Kanonu-> No i oczywiście z rozpędu zrobiłem literówkę Grant's powinno być, ta padlina ma trójkątną flaszkę i jest charakterystyczna. Nasze kobitki jak idziemy na spacer w lesie, to zawsze biorą to diabelstwo, wlewają do dużego peta, dopełniają Spritem i potem są zdziwione że tak dobrze im wychodzi śpiewanie. A zwykle mają ze dwie albo trzy takie flaszki, na osiem kobitek to akurat na śpiewnik.

17.02.2007
12:05
smile
[276]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Masz dużą rodzinę.

17.02.2007
14:25
smile
[277]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Poczta WP.

Z przykrością informujemy, że z powodu problemów technicznych dostęp do konta
jest w tej chwili niemożliwy.

Za utrudnienia serdecznie przepraszamy i jednocześnie zapewniamy, że nasz
zespół dokłada wszelkich wysiłków, aby jak najszybciej rozwiązać problem!


czytaj

No i co frajerze chciales sobie sprawdzic poczte ? Sprawdz se numery totka, bo z poczty to sobie teraz nie skorzystasz.

Nie mysl ze cokolwiek ulegnie zmiane w ciagu nastepnych 24 godzin, jest lykend i mamy inne sprawy na glowie, niz Twoja zasrana skrzynka pocztowa. Oczywiscie zawsze mozesz miec nadzieje.

Widzacy ---> przy trojkatnej flaszce, latwo o literofkie ;)

17.02.2007
15:16
smile
[278]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

widzę Kanona w pozycji horyzontalnej :)

17.02.2007
15:33
smile
[279]

Widzący [ Senator ]

A ja wyobrażam sobie Kanona przy pracy w destylarni Williama Grantsa.

17.02.2007
15:35
smile
[280]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Granta?

17.02.2007
16:15
smile
[281]

Deser [ neurodeser ]

Zabrałem robotę do domu.

17.02.2007
17:11
smile
[282]

Widzący [ Senator ]

No oczywiście TrzyKawki mają rację, William był Grant co zresztą smaku mysich szczynów nie zmienia.

17.02.2007
17:14
smile
[283]

TrzyKawki [ smok trojański ]

To ja może zaproponuję nieco szlachetniejszy trunek pochodzący z fabryk tego pana.

17.02.2007
17:21
smile
[284]

rothonu [ Pretorianin ]

A ja sobie patrze ostatnio, a tu "Lord of the Rings Online wrażenia z bety" gosciu pisze. Nie byle gosciu, a... ten, tego. No to czytam. Pierwsze zdanie - "No właściwie to nie powinienem ich pisać bo niby jest NDA i dlatego nie daję screenów ale pomyślałem że LOTRO tak mnie pozytywnie rozczarowało".
Rozczarowalo was kiedys cos... pozytywnie? :-D

17.02.2007
17:27
smile
[285]

Widzący [ Senator ]

Ziomy zrozumieli? Zrozumieli. Język uznali za szlachetnie literacki? Uznali. No to o co chodzi? Jest kul, Alleluja i do przodu.

17.02.2007
17:29
smile
[286]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Lepiej sie pozytywnie rozczarowac, niz negatywnie pogrubasic.

17.02.2007
17:30
smile
[287]

rothonu [ Pretorianin ]

No tak... Alelója i dopszodu! *smieje sie*

Sie pozniej ludzie dziwia, ze jak mogl Onet powstac? :-D

No tak, latwiej kijek pocienkowac, niz go potem pogubasic!!! :-D

17.02.2007
17:32
smile
[288]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Tę konstrukcję spotykam (niestety) ostatnio dość często. I, jako osobnik starej daty, krzywię się podczas tych spotkań i zżymam.

A skroro już o whisky, smaku oraz starej dacie mowa:

17.02.2007
17:43
smile
[289]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Na Pomorzu powstaje Centrum Wypędzonych im. Adama i Ewy

Idea Centrum Wypędzonych im. Adama i Ewy jest odpowiedzią na projekt stworzenia w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom, forsowany przez Erikę Steinbach, przewodniczącą niemieckiego Związku Wypędzonych.

Prezes pomorskiego centrum, Jakub Nurkiewicz, nie ukrywał źródeł swoich inspiracji, dodając, że polski pomysł idzie dalej. „Mimo że podchodzimy z głębokim szacunkiem do – wynikających z wojen targających przez wieki naszym kontynentem – cierpień jednostek, nie możemy nie zauważyć, że pani przewodnicząca jest rdzenną Niemką, która urodziła się w Rumi [Rehmel], ponieważ jej ojciec, podoficer okupacyjnych wojsk niemieckich, przypadkowo tam właśnie dostał kwaterę (oczywiście po uprzednim wypędzeniu miejscowej ludności). W naszym rozumieniu Erika Steinbach proponuje więc utworzenie Centrum [uważających się za] Wypędzonych. Jako ludzie o otwartych umysłach zgadzamy się oczywiście z tą ideą, uważając, że żadnemu człowiekowi nie można odmawiać prawa do poczucia bycia wypędzonym”.

Ponieważ planowana lokalizacja Centrum przeciwko Wypędzeniom stała się przyczyną poważnego konfliktu dyplomatycznego, prezes Nurkiewicz ogłosił własną, obywatelską inicjatywę stworzenia w Rumi, miejscu urodzenia Eriki Steinbach, Centrum Wypędzonych im. Adam i Ewy. „Nasze centrum stałoby się ośrodkiem pamięci o wszystkich, którzy czują się wypędzeni, ze szczególnym uwzględnieniem:

– Rosjan wypędzonych z Afganistanu w 1985 r.,

– Amerykanów wypędzonych z Wietnamu w 1974 r.,

– Japończyków wypędzonych z Korei w 1945 r.,

– Niemców wypędzonych z Francji w 1914 r.,

– Francuzów wypędzonych z Rosji w 1813 r.,

– Polaków wypędzonych z Madagaskaru w 1776 r.,

– Turków osmańskich, wypędzonych w 1683 r. spod Wiednia,

– Hunów wypędzonych z Galii w 451 r.,

– i pani Eriki Steinbach, wypędzonej z Rumi w 1945 r.

Najlepszą lokalizacją dla Centrum Wypędzonych im. Adama i Ewy, według Nurkiewicza, wydają się być łąki ciągnące się pomiędzy Rumią
a pobliską Redą. Na łąkach tych w czasie drugiej wojny światowej mieściło się tętniące życiem zaplecze niemieckiego lotniska wojskowego, obecnie zaś marnieją, porośnięte chwastami.

„Przewidujemy rozpisanie konkursu na projekt architektoniczny”, ciągnął dalej Nurkiewiecz. „Tymczasem posiadamy jedynie ogólną koncepcję: na suficie głównego pomieszczenia powinien znaleźć się fresk przestawiający scenę wypędzenia z raju Adama i Ewy – przekaz jest oczywisty, wszyscy jesteśmy wypędzeni. I choć nasi najdalsi przodkowie nie żyją od Bóg raczy wiedzieć kiedy, to zastanawiamy się, czy wzorem ziomkostw Ślązaków i Prus Wschodnich nie powinniśmy zacząć się domagać odszkodowań, a może nawet zwrotu wywłaszczonych majątków”.



Jedyne zdjęcie zrobione przez fotografa przepędzonego z terenów przeznaczonych pod zabudowę Centrum --------------------->


17.02.2007
17:45
smile
[290]

rothonu [ Pretorianin ]

A mnie zęby rozbolaly od rozczarowan i przestalem czytac "lotro wrazenia z...". Mysle sobie, jak kto po naszemu nie nadaje, to ja pewnie nic nie zakumam. Odpalilem tedy Celtic Frost "Monotheist" (polecam!!!) i mysle swoim tokiem :-)

17.02.2007
17:53
smile
[291]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Popijając?

17.02.2007
17:56
smile
[292]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Z lodem i limonka

17.02.2007
17:57
smile
[293]

rothonu [ Pretorianin ]

Popijajac. Moze nie Balvenie, jeno jakiegos jasia, ale... tysz dobre :-))

17.02.2007
17:58
smile
[294]

Deser [ neurodeser ]

rothon - a jaki tytuł nosiła pierwsza płyta Celtic Frost? Pamiętasz? Zawsze mi się podobała jako i dwa pierwsze Mercyful Fate :) Bym se ściągnął :)


edit: juz literówki robię? Dopiero 18.00... to przez tą pracę

17.02.2007
18:06
smile
[295]

rothonu [ Pretorianin ]

Deser--> Oczywiscie, pierwszy seltik to "Morbid Tales", epka. Zajebista plyta. A pierwszy LP, to "To Mega Therion". Ale najlepszy jest jednak "Into the Pandemonium". Bez gadania najlepszy.

2 pierwsze Mercyfule to "Melissa" i "Don't Break the Oath". Jedynka kiepska, ale "Nie lam przysiegi" super!

17.02.2007
18:07
smile
[296]

TrzyKawki [ smok trojański ]

Nie noo ... panie rothon! To mi zupełnie nie pasuje do wizerunku poważnego derechtora! Ot na przykład, przyciśnięty kiedyś przez mego znajomego na okoliczność spożywania BOR-owik zeznał, że, według powszechnie panującej wśród urzedników państwowych opinii, w jasiu to można, cytuję: "co najwyżej nogi moczyć".

17.02.2007
18:12
smile
[297]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nigdy nie zrozumiem, co wy w tym widzicie. Powszechna opinia głosi, że to czuć pluskwami. I ja się z tym zgadzam.
Chociaż nigdy nie konsumowałem pluskiew...

17.02.2007
18:16
smile
[298]

rothonu [ Pretorianin ]

No coz, placa srednio na jeza...
Ale za to czarny to jest jasio. Nie byle jakie nogi moczyc zatem mozna :-D

17.02.2007
18:22
smile
[299]

Deser [ neurodeser ]

rothon - dzięki :) jeszcze pierwszego Kinga Diamond'a dołacze do listy i niech się martwia sąsiedzi :)

piokos mnie kiedyś uczyl na co sie wrzuca kawałki ale... zapomniałem bo chyba mam jeden do smiechu. Sławna swojego czasu Neurochirurgia z Kanonen i Deserem na wokalu :D

Wasze zdrowie i mój ulubiony komiks ostatnio :D Wapsi Square ->

17.02.2007
18:26
[300]

rothonu [ Pretorianin ]

Diamonda, poza rzeczonym "Don't Break...", nie slucham, ale pamietam, bo koledzy lubili. Pierwsza solowa to "Fatal Portrait". Nie podoba mi sie.
Jezeli juz takie klimaty to moze lepiej Candlemass?

17.02.2007
18:43
smile
[301]

Deser [ neurodeser ]

rothon - tak to zaraz do Venoma dojdziemy :D Oooo, Motorhead gdzieś miałem koncert :)

nie będzie piosenki wybitnej :( Zaden z moich napedow nie chce przeczytac tego archaicznego audio. Tylko stojący obok grundig czyta ale on nie ma zadnego wyjścia bym do kompa podłączył. Lipa.

17.02.2007
18:48
smile
[302]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Neurochirurgia

[EDIT]

To byly czasy...papierosy palone w uchylonym oknie, goraczka tworcza, rozpalone do granic mozliwosci karty muzyczne i przemycane cichcem z kuchni kanapki.

17.02.2007
18:53
smile
[303]

rothonu [ Pretorianin ]

Venom nie, ale Motorhead "Bastards", czemu nie? :-) Plyta super!

17.02.2007
18:57
smile
[304]

Deser [ neurodeser ]

Kanon - ale tam nie ma tego z wokalem :) i słonecznego łózka tez nie ma. Przepiłeś gdzieś płytke :D

17.02.2007
20:04
smile
[305]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

Poszla w ludzi. Ja wszystkie ktore udalo mi sie zdobyc, jak przyjade latem to przechwyce tasmy matki ;)


[EDIT]

I kilka psow w Drukarni tez przechwycimy.

17.02.2007
20:24
smile
[306]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Grr, nie wiem jak wam, ale mi wcale takie długie wątki nie służą. Niby wczytują się poprawnie (a spróbowałyby nie, na 1 mbicie :P), ale podczas przewijania przeglądarka się dławi co i rusz, czy to maxthon, czy opera.

17.02.2007
20:29
smile
[307]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

W IE też.

17.02.2007
20:55
smile
[308]

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]

A w Mozilli nie.

17.02.2007
22:15
[309]

Kane [ bladesinger ]

Judith -> a probowales wylaczyc avatary? jak mam avatary to mi sie to cholerstwo laduje z 5-10 sek czasami, bez nawet 500 postow w 1s :)

swiatowa premiera Hot Fuzz na Leicester sqare, chyba zaraz pojde na to do kina :P


edit:
Oo Kanon sie przewrocil.

17.02.2007
22:35
smile
[310]

Lechutek [ Pretorianin ]

Owe długie wątki, to po prostu... maskara...

17.02.2007
22:48
smile
[311]

kargulenucha [ Legionista ]

Maskara to takie coś do malowania oczu .. Lechutku ;-)

17.02.2007
22:48
smile
[312]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Kane - dzięki, jakby nieco lepiej, ale nadal przy zjechaniu na dół wątku potrafi się chwilę zastanawiać. Może to mój procesor nie wyrabia? :P

17.02.2007
23:48
[313]

AQA [ Pani Jeziora ]

Eloł :)

Przegrzebać się przez te obrazki to je mozoł normalnie :) Czy jakiś cel to ma ?

18.02.2007
00:19
[314]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Nie.

18.02.2007
00:54
[315]

Meganelle [ Pretorianin ]

300 przekroczone, może jednak ktoś by założył nową część? Obrazków wystarczająco na 100 postów, jak myślę; zresztą oby nie przesadzać, to wszystko dozwolone.

18.02.2007
01:21
smile
[316]

Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]

Podpuszczasz ?

18.02.2007
10:29
smile
[317]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

moja opera wczytuje tylko powiększony temat wątku na ciemniejszym tle i się zastanawia czy wczytać wątek. Jak długo czekam to wczytuje, jak tracę cierpliwość i klikam 'wstecz' nie musi nic wczytywać, ani się zastanawiać. Długie wątki są do dupy.

Ale nie narzekajmy, znowu polecą bany za opinie i poglądy.

Kocam dłuuuuugie wątaski!!111

18.02.2007
11:02
smile
[318]

Kane [ bladesinger ]

nie kumam w czym problem :P moja opera mi wczytuje watki nawet 500 postowe w 2-3 sek. oczywiscie w godznach szczytu jak wszysy siedza na GOLu czas sie wydluza do 5-6. Piokos sprobuj aylaczyc avatary jak Judith doradzilem, to czesto zaoszczedza dogrywania tychze co oznacza sprawniejsze i szybsze ladowanie watkow.

18.02.2007
11:04
smile
[319]

Deser [ neurodeser ]

Ach te niedzielne poranki :)

W czasie otwierania drzwi do lokalu nagotowałem sobie barszczyku i zaczynam survival :D

18.02.2007
11:33
smile
[320]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Kane - z wczytywaniem nie ma problemu, ale tak jakby z obsługiwaniem... Przegladarka potrafi się przywiesić podczas przewijania długich wątków, tak jakby procesor nie wyrabiał czy jak? To w czym to forum jest napisane, w javie pod wordem, czy cuś :P

18.02.2007
11:44
smile
[321]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

nie, w excelu

18.02.2007
12:24
smile
[322]

Widzący [ Senator ]

Przypominam że zgodnie z regulaminem nie dyskutuje się z "***", powiedziane zostało że pińćset to pińćset. Mechanizm działania forum jest świetny a serwery prawie kwantowe i to tylko wasze bylejakie komputerki mają problemy, że o cienkich łączach waszych taktownie nie wspomnę.

18.02.2007
12:24
smile
[323]

Kane [ bladesinger ]

cos dla Kanona, wiem że się ucieszy :P ostatnio sie nie mógł nadziwić to teraz screensot z wiekszym tłumkiem, chyba nie musze mówić kto przeżył :D

Judith ---> możliwe ze sprzęt słaby :P niedługo trzeba bedzie cztero-rdzeniowego 5GHz procka i 3 GB RAMu zeby przegladarke obsłużyć.... tylko żeby odpalić system operacyjny trzeba będzie czegoś x5 mocniejszego :)

18.02.2007
12:46
[324]

Meganelle [ Pretorianin ]

Piotrasq i inni, ja nie podjudzam tylko uważam, że zgodnie z tym co było napisane, te 400 to taka propozycja prawie nie do odrzucenia mająca zmienić nastawienie do długich wątków. Jeśli jednak większość z nas ma już problemy z czytaniem, a i obrazków całkiem sporo, to chyba nic się nie stanie, jak założymy nową część po 300 z okładem postach. Magiczna granica została przekroczona ponad dwukrotnie, możemy być z siebie dumni :)

To ja założę, obrazek mam.

18.02.2007
12:51
[325]

Kane [ bladesinger ]

kurde cośs mi się GOL zawiesił (wszystko inne działało) i musiałem przegladarke zrestartowac :/


obiecany screnshot dla Kanona

18.02.2007
12:51
[326]

Meganelle [ Pretorianin ]

No to założyłam i zapraszam do zmiany lokalu na przewietrzony i posprzątany po ostatnich imprezkach
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=6055404&N=1

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.