Aniek [ Mr Devil ]
Japońskie tortury
Witam. Czy zna ktoś może jakąś stronkę o torturach japońskich? Wczoraj na Historii nauczyciel nam wspominał nieco o nich.
1) Przywiązywali gościa. Tortura polegała na tym, że na jego głowę cały czas spadała kropla wody. Jak woda skały wypłukuje to pomyślcie co się działo z głową tego gościa. Podobno na początku było OK, aż po paru dniach "kapnięcie" było odczuwane jako wbicie gwoździa do głowy. Potem gość umierał...
2) Przywiązywali gościa do drzewa. Rosły na nim kokosy(?) - nie pamiętam dokładnie. Usadzano gościa tak aby był dokładnie nad jednym z kokosów. Po paru dniach kokos się podnosił i przebijał ciało gościa. Podobno masakra, bo niektórzy Japończycy usadzali gościa kroczem nad kokosem O_O
goldenSo [ Ciasteczkowy LorD ]
Od kiedy drzewo kokosowe rośnie w kilka dni?
Aniek [ Mr Devil ]
Napisałem że nie pamiętam co to były za owoce.

pablo397 [ sport addicted ]
o tym pierwszym to slyszalem ze to chinska tortura. i nie chodzilo chyba o to jaka sile ma kapanie wody (wszak te skaly to ona tysiacami lat drazyla) tylko o efekt psychologiczny.
a co do drugiego: to w Japonii maja drzewa kokosowe? ;>
(no chyba ze stosowali to na wyspach pacyfiku podczas II WŚ)
edit:
cos cienki ten Twoj nauczyciel od historii:
Chińska tortura wodna, polega na ściekaniu, w krótkich odstępach czasu, kropelek wody w to samo miejsce twarzy. Trauma narasta z upływem czasu. Kapiąca woda nie pozwala się odprężyć, zapomnieć o bólu więzów, więzieniu, zimnie i poczuciu zagrożenia. Stałe wracanie do rzeczywistości strach, że to się nigdy nie skończy, łamią więźnia.
Nie jest to legenda, podobne przypadki stwierdzono nawet w XX wieku. Dla zachodniego społeczeństwa, opowieść była tak niewiarygodna, że stała się tematem żartów. W rzeczywistości, nie wolno próbować tego w domu, gdyż może skończyć się krótkotrwałym kryzysem nerwowym.
Aniek [ Mr Devil ]
pablo397 --> tak chodzi o wyspy Pacyfiku ;]
szymon_majewski [ Największy fan KISS ]
Jest jeszce chyba cos takiego ze:
Obdzieraja ze skory i rzucaja sniezkami
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
Nie kokos, a bambus, buce :).
Niektore gatunki rosna tak szybko, ze sa w stanie doby moze i sprawic bol :)
A ja znam jeszcze jedna - mange i anime :P
Stitch001 [ Witcher ]
Nie palma kokosowa tylko bambus. On tak szybko rośnie (z tego co słyszałem).
mycha921 [ Potępiony ]
goldenSo>>>Może to gatunek "torturus" :P
A z tą kroplą wody to prawda.Testowali to w Mythbusters (pogromcy mitów).Na początku traktowali to jako zabawę, ale babka która brała udział w tym teście po niedługim czasie zaczynała wariować.
Narmo [ Naczelny Maruda ]
Chodzi o bambusy a nie o drzewa kokosowe.
Diplo [ Generaďż˝ ]
W drugiej torturze chodziło zapewne o bambusa (rośnie niecały metr w ciągu dnia)
A pierwszej chyba nie wymyślili Japońce. Tak jak napisał pablo, gość przez kilka dni nie spał i nie jadł, słyszał i czuł jednostajne kapanie przez co lekko wariował.
Pozdrawiam.
edit. ubiegli mnie :/

_bubba_ [ baseraper ]
Nie chodzi o kokosa tylko o bambusa, bo on tak szybko rośnie!
Vegetan [ Zbieramy pieniążki ]
Ile jeszcze osób napisze, że to bambus?

Aniek [ Mr Devil ]
No właśnie.
PS Chciałbym zobaczyć filmiki z tych tortur :P
Szyszkłak [ Blessed Devil ]
Z tym drugim to chyba o bambus chodzi :-)
europejczycy w "tych" sprawach tez nie sa zacofani - choc moze brak im takiej finezji w zadawaniu bolu. bylem kiedys na wystawie muzealnej - sredniowieczne narzedzia tortur - czy cos takiego .. byly tam przedstawione metody - krwawe metody usmiercania bo przezycie takich zabaw raczej nie wchodzilo w rachube.
z tych co zapamietalem byly tzw. "Hiszpanskie Gilgotki" - wieszano delikwenta za rece, i specialnymi "grabiami" obdzierano go ze skory .. albo wieszanie pacjeta za nogi glowa w dol - wsadzanie mu obrzymiej pily miedzy nogi i pilowanie - glowa w dol po to by jak najdluzej zachowal przytomnosc - byla tam zwmianka ze ponoc nie ktorzy skazani dozywali do momentu w ktorym zeby pily dochodzily do klatki piersiowej..

Loon [ jaki by tu stopien? ]
Ja napisze, ze trzeba być kretynem, zeby wierzyc, ze w Japonii rosną kokosy -.-
pablo397 [ sport addicted ]
ta druga to tez chinska tortura, masz tu z neta:
W Chinach rośnie bambus który rośnie 3cm na godzine(chyba,nie pamietam dokładnie).
Powiesić ofiare za ręce i nogi miedzy drzewami i posadzic takiego bambusa pod nim.Ofiara bedzie widziała bambusa jak rósnie,jeżel nic nie powie to bambus tak urośnie, że go przebije.A jak powie ściągnąć można ofiare albo zostawić żeby umarła(jak kto woli :twisted: ).Strasznie psychika siada :D
i pare innych, fajnych tortur:
Bierzemy rurke, wkładamy delikwentowi do odbytu, wkładamy do niej szczura. Zamykamy i przypiekamy tył rury. Szczur sie stracha wiec zaczyna wyżerac delikwentowi wnętrznosci aby zwiac.
Ta sama metota ale w inny sposob. Szczura dajemy na brzuch, przykrywamy do waidrem, wiadro podgrzewamya szczur wyżera danemu osobnikowi dziure w brzuchu.
Stanadardowe tortura SS, gestapo i KGB:
Wbijamy drzazge pod paznokiec.
i pare fajnych przyrzadow:
Tron dziewiczy (konfesjonał, zwany też krzesłem czarownic lub inkwizytorskim) — krzesła te wyposażone były w kolce — drewniane lub metalowe — i uchwyty (zapięcia) służące unieruchomieniu ofiary (rąk, nóg i głowy). Krzesła metalowe mogły być, dla wzmocnienia tortury, dodatkowo podgrzewane (np. za pomocą specjalnego paleniska umieszczonego w konstrukcji krzesła). Wymuszenie w ten sposób przyznania się do popełnienia zarzucanego czynu mogło trwać od kilkunastu minut do kilkunastu dni. Zdarzało się — tak jak w przypadku innych tortur — że zwieńczeniem tortury było nie przyznanie się do winy, ale śmierć ofiary (na skutek usmażenia żywcem lub z doznanych ran). Dla uzyskania pożądanego efektu, ofiary sadzano na takim krześle nago. Kolce wbijały się w ciało, a unieruchomiona ofiara bywała często poddawana dodatkowym torturom - szarpanie kleszczami, przypalanie, chłosta.
Gruszka — specjalnie skonstruowane, bardzo wymyślne, metalowe narzędzie, dzięki któremu — za pomocą mechanizmu sprężynowego lub śrubowego — można było je wkładać w naturalne otwory ciała, a następnie powodować rozwieranie się tego narzędzia (dokręcano uchwyt śrubowy lub zwalniano sprężynę, co powodowało uruchomienie najczęściej trzech elementów). Mechanizm sprężynowy działał na podobnej zasadzie co w automatycznie otwierającym się parasolu. Stosowana doustnie uniemożliwiała ofierze wydobycie głosu, a tym samym „załatwiała problem" jęków i krzyków torturowanej w inny sposób ofiary. Zaopatrzona w ostrza była samoistną torturą kaleczącą (niekiedy rozrywającą) wnętrze ciała. Wkładana do ust mogła być też karą za czyny popełnione poprzez wyrażanie sądów i opinii (np. pomówienie, bluźnierstwo, wystąpienia przeciwko wierze). Istniały też specjalne gruszki doodbytnicze i dopochwowe (zdecydowanie większych rozmiarów). Gruszki dopochwowe stosowano wobec kobiet oskarżanych o stosunki płciowe z szatanem lub osobami, które były jego uczniami. Gruszki doodbytnicze przeznaczone były dla homoseksualistów oraz winnych zbrodni sodomii.
Dyby (w jęz. niemieckim Dieb oznacza złodzieja, co może wskazywać na źródłosłów tej nazwy) — dwa duże kloce drewna, położone jeden na drugim i następnie skręcane śrubą. W każdym klocu wyżłobione były otwory, odpowiednio na głowę i ręce lub nogi. Po odsunięciu górnego kloca ofiara wkładała swe członki w przygotowane wyżłobienia, następnie opuszczano kloc górny i przykręcano śruby. Ponieważ szerokość dłoni, stóp czy też głowy była większa niż wydrążonych otworów, nie sposób się było wyswobodzić z takiego zamknięcia. Dyby zakładano na ręce i głowę, niekiedy tylko na nogi. Gdy przymocowany dyby na pewnej wysokości, przenoszącej wzrost ofiary, a zakuto tylko nogi, zakuty miał nogi u góry, a głowa zwisała swobodnie w dół, co nie było pozycją wygodną.
Beczka — w beczce wycinano otwory na ręce i nogi. Ofiara związana w kozła była w beczce umieszczana i aby zapobiec wciągnięciu członków do środka, między nogi i ręce wsuwano kij drewniany. Ofiara klęczała w tej niewygodnej, przynoszącej cierpienie, pozycji w oczekiwaniu na inne tortury lub na rozpoczęcie procesu (wtedy gdy był to jedynie sposób uwięzienia czy unieruchomienia).
Ława do wyciągania (łoże sprawiedliwości) — była stosowana powszechnie i stanowiła niezbędny element wyposażenia izby (sali) tortur. Torturowany kładziony był na długiej ławie (przypominała ona stół lub pryczę na niezbyt wysokich nogach), jego ręce — wyciągnięte w tył — były przywiązywane (za przeguby) u jednego krańca. Z drugiej strony ławy mocowano na linie nogi (za kostki). W zależności od konstrukcji ławy — występowało bowiem wiele odmian — albo ręce albo nogi były przywiązywane do ruchomego walca, za pomocą którego (najczęściej używając kołowrota) skręcano sznur co wyciągało ciało torturowanego w przeciwnych kierunkach. Pod plecy podkładano tzw. jeża, tj. krążki albo wałki nabite gwoźdźmi, które w czasie wyciągania obracały się pod skazańcem i raniły mu plecy, szarpiąc i wyrywając kawałki ciała. Unieruchomienie i pozycja skazańca sprzyjały dodatkowemu dręczeniu przez przypalanie lub wyrywanie części ciała za pomocą cęgów. Przypalanie mogło polegać na używaniu specjalnych pochodni z rozpaloną smołą lub siarką, świec, topionego łoju, rozpalonych blach albo węgli lub podpalaniu rozlanego uprzednio na ciele spirytusu. Ulubionym miejscem do przypalania były pachy lub boki skazańca. Stosowano też wlewanie gorącego oleju do gardła lub kropienie piersi i pach gorącą siarką.
Żelazna dziewica (zwana też norymberską) — pudło o rozmiarach dopasowanych do ciała ludzkiego, wyposażone w ostre kolce umieszczone na wewnętrznej stronie podwójnych drzwi, które zamykano za skazańcem. Być może żelazne dziewice stanowiły jedynie tzw. płaszcz hańbiący, pozbawiony głowy i kolcy (sztyletów) wmontowanych wewnątrz. Nieżyjący już polski historyk, prof. Witold Maisel, twierdził w swym znakomitym dziele pt. Archeologia prawna Polski (9), że głowa i sztylety są XIX wiecznym dodatkiem, który miał „budzić dreszcz grozy u zwiedzających". Prof. T. Maciejewski nie podnosi tej wątpliwości, a dorabianie ostrz tłumaczy rekonstrukcją w celu lepszego wyeksponowania zabytku. Wyraża opinię wedle której „Od wewnątrz każda z części posiadała ostre narzędzia w postaci noży lub mieczy. Ich umiejscowienie było wymyślne, gdyż każde z nich raniło, ale nie uszkadzało trwale ważnych organów ludzkich. Dwa z tych ostrzy wbijały się w oczy, inne w biust i korpus, a pozostałe po zamknięciu w plecy. Podłoga maszyny była pusta, ewentualnie posiadała pasy lub dziury, które umożliwiały odpływ krwi lub wody wlewanej przez specjalne szczeliny dla szybszego wykrwawienia się ofiary" (10). Przytoczony opis dotyczy machiny skonstruowanej w Norymbergii. Istniały różne podobne konstrukcje. Były wykonywane nie tylko z blachy, znane zą „dziewice" z kamienia (Drezno), z drewna (Moguncja). Kopia dziewicy norymberskiej znajduje się w Museo Criminale w Rzymie (bez noży w środku). Wątpliwości co do rzeczywistego charakteru „dziewic" — czy służyły jedynie do unieruchomienia podejrzanego, pozbawienia go wolności, czy też były narzędziem tortury, kaleczącym i niosącym śmierć — czekają nadal na wyjaśnienie.
Mondragorn [ Lunar Dragon ]
Loon -> Ty jesteś buc, ja mam w ogrodzie drzewo bananowca.
Orlando [ Friends Will Be Friends ]
Przez Was nie zasne...

krzynier [ krzynier ]
A fuj z tym szczurem w odbycie.
Conroy [ Dwie Szopy ]
Fajne też jest wlewanie kropli gorącego, roztopionego metalu do odbytu bądź gardła. Tyle, że to bardziej metoda uśmiercania niż tortura.
PS. To bambus nie kokos!

Apocaliptiq [ Parapsychic Man ]
Albo w starożytności mieli następujące kary dla pedałów:
1. Wieszano delikwenta za jądra pod mostem i dawano nóż. Miał do wyobru. Uciąć jajka i żyć dalej czy wbić nóż w serce.
2. Wkładano coś na zasadzie parasola w odbyt...i rozkładano
_zielak_ [ Thief ]
Bierzemy rurke, wkładamy delikwentowi do odbytu, wkładamy do niej szczura. Zamykamy i przypiekamy tył rury. Szczur sie stracha wiec zaczyna wyżerac delikwentowi wnętrznosci aby zwiac.
Pamięta ktoś ten odcinek south parka w którym Mr. Garrison tym sposobem umieścił w dupie Geja Niewolnika myszkoskoczka? :)
Zwierzak przeżył tam niesamowitą przygodę szukając wyjścia z ciała pederasta. :)
edit: jest i link :)
Seife [ Centurion ]
Czytajac watek przypomniala mi sie jedna fajna tortura "made in china"
Do penisa ofiary wkladano gleboko dluga, cieniutka, szklana rurke. Nastepnie rurke mocnym uderzeniem lamano....
Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]
Apocaliptiq -> O pierwszym sposobie słyszałem w realiach średniowiecznych, i w stosunku do niewiernych małżonków...
Inna sprawa, że raczej za homoseksualizm w starożytności nie karano...
Aniek [ Mr Devil ]
_zielak_ --> link nie działa.

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
Seife - O_O na samą myśl.......
jeśli chodzi o: Bierzemy rurke, wkładamy delikwentowi do odbytu, wkładamy do niej szczura. Zamykamy i przypiekamy tył rury. Szczur sie stracha wiec zaczyna wyżerac delikwentowi wnętrznosci aby zwiac.
to przypomniałem sobie, jak ktoś wymyślił aby do tuby w odbycie włożyć chomika [zakład? dokładnie nie pamiętam]. Chomik poszeł sobie w świat, goście nie wiedzieli co robić. W tubie ciemno było, więc jeden przyłożył do końca zapałkę czy zapalniczkę aby "podświetlić" sobie widok. Efekt? Zapłon gazów, Martwy chomik i poparzenia 2 stopnia. Jednego na twarzy a drugiemu w du**e.
qweks [ Ignis Lentus ]
Kiedyś byłem na wystawie poświęconej torturom za wile niestety nie pamiętam bo to było jakieś 7 - 8 lat temu. Wbił mi się w pamięć hiszpański bucik - rozżarzony do białości metalowy pantofelek zakładali nieszczęśnikowi na nogę lub też technika 100 nacięć - na całym ciele robiono delikwentowi serie małych nacięć co powodowało stopniowe wykrwawienie (rly?!:)).
Oczywiście znane były także tortury z użyciem soli (na rany do oka itp).
Zapomniałem dodać - wieszania za uprzednio związane z tyłu ręce co powodowało wyłamanie ich z barków. Lub psychiczne trzymanie cały dzień w rękach na wyproście małej rzeczy typu miseczka itp.

simon_templer [ Chor��y ]
Aniek--------> Widzę, że nauczyciel jest zafascynowany torturami, to chore

Viroxis [ s.n.a.f.u ]
Ja kiedyś słyszałem, że robili cieniutką siatkę nad rosnacymi pędami bambusa...na niej kładli gośaca i przywiązywali na jakis czas...pędy bez dostępu do światła, aby go uzyskac przebijały sie przez goscia...nie wiem ile w tym prawdy ;-)

yellowfox [ Uśmiechnij się ]
brr, niezle, wyobraznia pracuje, moze cos z tych tortur mi sie przysni, tylko obym nie byl torturowanym bo sie zesram do lozka
Kozi89 [ Generaďż˝ ]
Ciekawy wątek. Z tymi torturami to był taki problem, ze ofiary często kłamały po to tylko by ktoś je szybko dobił nawet gdy były niewinne. Ale kogo by to obchodziło...
n2n [ Don Kermitto ]
Przywiązujesz delikwenta do krzeszsła na jeden dzień, stawiasz przed nim telewizor i odpalasz mu wybrany japoński kanał telewizyjny na kilka godzin, złamana psychika gwarantowana.
Widziałeś kiedyś Mechaniczną Pomarańczę? Kubrick inspirował się tą torturą.
No i nie zapominajmy o bukkake...
Bukkake to rodzaj seksu grupowego polegający na ejakulacji grupy mężczyzn na leżącą, siedzącą bądź klęczącą osobę, zazwyczaj na twarz, bądź do ust. Praktyka ta może zawierać elementy seksualnego upokorzenia.
Spotykana jest informacja, że bukkake wywodzi się z feudalnych czasów dzisiejszej Japonii jako metoda karania niewiernych kobiet. Kobieta, która zdradziła swego męża, miała być najpierw przywiązywana do słupa w pozycji klęczącej, a następnie zmuszana do przyjęcia kary w postaci ejakulacji na nią każdego mężczyzny z lokalnej społeczności.
zmudix [ palnik ]
n2n, jednego zdania Ci nie skopiowało. ;)
Jednakże informacja ta jest najprawdopodobniej fałszywa, stworzona na użytek japońskich filmów pornograficznych.
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
W jednym z opowiadan Hłaski, nie pamietam tytulu, opisywal torturę, jaka polscy patrioci ukarali Polke ktora sypiala z Niemcem - wlozyli jej gleboko miedzy nogi butelke i strzaskali ja [nie pamietam - kolba karabinu czy pogrzebaczem]. W kazdym razie babka juz nie porucha*a. Okrutne.
Gdyby kogos intereswowalo - "Miesiac Matki Boskiej" Marek Hłasko. Butelke rozbili lufą rewolweru.

ASZ5 [ Centurion ]
o tych torturach to słyszałem też od nauczyciela dziwne skąd oni to wiedzaą
PatrykW [ Arbiter Elegantiae ]
Wiele z tych tortur, może być wymysłem teraźniejszej społeczności, w celu zwiększenia tragizmu. Choć na pewno kilka tortur było stosowanych i to za najmniejsze przewinienie.
Narmo [ Naczelny Maruda ]
Widzę, że nauczyciel jest zafascynowany torturami, to chore
Wie co zrobić, żeby dzieciaki chętniej przychodziły na lekcje i nie ziewały ciągle na nich.
PatrykW --> Tortury świetnie się rozwijały w czasach Inkwizycji. Po prostu musieli sprawić, żeby ktoś przyznał się do zarzucanych mu czynów a jednocześnie nie zginął... za szybko.
qweks [ Ignis Lentus ]
N2n-> Nie chodzi czasem o filmy Uwe Boll'a?
Patryk-pewnie tak.
Znowu zapomniałem dodaćże jak nie trudno zauważyć większość przyrządów do tortur ma w nazwie Hiszpania czyżby pochodziły czasów Tomasa de Torquemada'y
Finthos [ Konsul ]
Jeszcze lepszą historię usłyszałem w piątek na kulturze antycznej. Z któregośtam króla Anglii nie była zadowolona małżonka (bo byl homoseksualistą i jej nei zaspokajał). Umyśliła sobie więc zrobić na męża zamach. Udał się, mąż został porwany, tyle że sytuacja była niesatysfakcjonująca. No bo jak król żyje, to następnego wybrać nie można-a zabić też niełatwo, bo jesli na ciele króla odnajdą jakiekolwiek ślady przemocy fizycznej, to będzie śledztwo-duuuże ryzyko. No więc... wsadzono królowi rozgrzany pręt w dupę i zabito w ten sposób (rozerwane wnętrzności). Cóż... i kto mówił, że życie króla jest łatwe?
coolerek89 [ Mówcie mi cool ]
Finthos - aż mnie dupa zabolała , na serio :)
A to ze szczurem i rozgrzanym garnkiem to w "Za szybcy, za wściekli" praktykowali , ale trochę krótko , niestety :)
Seife [ Centurion ]
Pret w dupe byl czesto stosowany w rezimie Saddama Husajna. Inna wersja tej tortury, nie prowadzaca bezposrednio do smierci, bylo przywiazania dloni delikwenta do piecyka, a nastepnie odpalenie tego cieplutkiego urzadzenia.
No dobra, dla ochlody - podczas 2 WS Japonia szukala "cudownej broni" ktora moze odmienic bieg wojny. Powstal specjalny "Oddział 731", program rozwoju broni bakteriologicznej. Urzadzono specjalny "Oboz 731", miejsce eksperymentow. Wstrzykiwanie konskiego moczu w nerki, autopsje zywcem, zanurzanie w goracej wodzie, zarazanie waglikiem i wiele innych paskudnych rzeczy. Ale, wracajac do mrozu - dokonywano takze "kontrolowanych" odmrozem poprzez unieruchomienie ofiary na wielkim mrozie i polewaniu wyznaczonych konczyn woda. Po calym eksperymencie, uderzano metalowa palka w konczyne. Gluchy dzwiek swiadczyl, ze zamrozenie bylo kompletne, do kosci.
EspenLund [ Live For Speed ]
Seife->
W faktor X był obszerny artykuł o tym

gofer [ ]
A propos chomików...

yellowfox [ Uśmiechnij się ]
gofer -> zerknij na post 23

Aristos [ Konsul ]
brutu: bardzo podobna scena jest w wybitnie antypolskiej powieści Jerzego Kosińskiego 'Malowany Ptak' (patrz akapit 'CZARNY PTASIOR' na I nie jest to scena najbardziej brutalna, autor zapędzał się jeszcze dalej w oczernianiu Polaków. Polecam burzliwą dyskusję na temat tej ksiązki na np. biblionetce.
Immortal_Daemon [ Konsul ]
gofer--->wiesz moze z ktorego to odcinka south parku jest ??
Mephistopheles [ Hellseeker ]
Immortal_Daemon ---> 6x14 - The Death Camp of Tolerance
[edit]
Ten motyw powrócił jeszcze w odcinku 8x12 - Stupid Spoiled Whore Video Playset.

Immortal_Daemon [ Konsul ]
Mephistopheles--->dzieki odcinek juz sie sciaga:)
Kozi89 [ Generaďż˝ ]
A mi sie polska jedna tortura, a raczej kara przypomniała: Wydłubywanie oczu łyżką
I jeszcze jedna: Miażdżenie jąder.