
Misio-Jedi [ Legend ]
Pasowanie na rycerza w dzisiejszych czasach
Czy czlonkowie klubow rycerskich sa naprawde rycerzami ?
Jak wiadomo istnieja rozmaite stowazyszenia - kluby zrzeszajace milosnikow rycerstwa, skupiajace ludzi wywodzacych sie z roznych srodowisk, wykonujacych rozne zawody. Ludzie owi w wolnych chwilach zajmuja sie odtwarzaniem zycia rycerzy sredniowiecznych, a konkretnie turniei rycerskich. Innymi slowy dla relaksu po pracy "bawia sie" w machanie mieczami i toporami, rekonstruuja bitwy (np. co roku pod Grundwaldem) itp.
Otoz widzialem kiedys w TV program-reportaz w ktorym prowadzacy zapytal w pewnym momencie "rycerzy" z kad mianowicie sie wziely herby ktore oni nosza na zbrojach, ci zas odpowiedzieli w zupelnie naturalny sposob iz sa to ich herby rodowe.
Zastanowilo mnie to, bo ci goscie zupelnie nie wygladali na wywodzacych sie w prostej linii z Zawiszy Czarnego albo Janka z Czarnkowa, raczej wygladali na zupelnie przecietnych Kowalskich/Malinowkich, na codzien hydraulikow, kasjerow czy kucharzy...
?
Asmodeusz [ Senator ]
A co zabrania przecietnemu hydraulikowi posiadania herbu? Szczegolnie jesli jest w stanie udowodnic, ze pochodzi z rodziny ktora posiadala takowy?

Misio-Jedi [ Legend ]
Asmodeusz ---> A czy do tych klubow przyjmuja tylko ludzi ze szlacheckim rodowodem ?
Domyslam sie ze oni rycerzami (prawdziwymi czy nie) zostaja nie tak od razu, po "zapisaniu sie", zapewne musza byc najpierw giermkami, sprawdzic sie, "dowiesc mestwa" itp po czym zostaja pasowani - co pewnie tez odbywa sie na zasadzie wiernej rekonstrukcji na podstawie danych historycznych.
O ile mi wiadomo pasowania na rycerza nie musial dokonywac sam krol - mogl i ksiaze. Krolow w Polsce juz nie mamy, ale potomkow ksiazat pewnie sie da znalezc i teraz pytanie: czy pasowania na rycerza dokonuje jakis Lubomirski lub Radziwill, czy moze pan Tomek (prezes klubu) ?
Bo jesli to pierwsze - to ci ludzie tak jakby byli rycerzami w istocie, zas jesli to drugie to wowczas obawiam sie ze to ich rycerstwo jest tyle warte co Medal Kongersu USA zdobyty w grze Medal of Honor.
???
gladius [ Subaru addict ]
Mogą mieć, w Polsce odsetek szlachty był nieproporcjonalnie wielki w porównaniu do innych krajów, herbowym mógł być byle kto.
mozdzek14 [ Marszałek ]
Intrygująco-fascynujący wątek - bardzo ciekawe pytanie ;)
Odpowiedzieć na nie nie za bardzo potrafię, bo historią się interesuę, ale współczesnymi rycerzami już nie za bardzo. Jak się gdzieś czegoś dowiesz, to napisz na forum ;)
Asmodeusz [ Senator ]
Hmmm ja bym nie mieszal bycia rycerzem (gdzie bylo pasowanie itp) z posiadaniem herbu... chociaz mozliwe, ze sie nie znam :D
A do tych bractw itp moze sie kazdy zapisac (no chyba ze trafisz na bande kretynow - wtedy poszukaj innego). Jest to po prostu proba odtworzenia chociaz czesciowo sredniowiecznych obyczajow itp.
I tak - masz racje. To ich rycerstwo jest nic nie warte :) Zazwyczaj go dokonuje pan Tomek czy pan Grzesiek.
gladius [ Subaru addict ]
Misio, znalazłeś bractwo dżedajów? Tam chyba bez herbów przyjmują.
Misio-Jedi [ Legend ]
No dobra, zalozmy ze goscie ktorych widzialem w TV akurat rzeczywiscie byli pochodzenia szlacheckiego, ale czy to jest warunek przynaleznoscie do takiego wspolczesnego bractwa rycerskiego ? Chyba nie, wydaje mi sie ze kazdy sie "moze zapisac" i ocztwiscie zostac rycerzem - bo po to sie przeciez do czegos takiego przystepuje :)
Ale tytul rycerski jest tytulem szlacheckim zarazem, zas szlachectwo mogl nadac tylko krol.
Pasowanie co innego - kazdy rycerz byl szlachcicem, ale nie kazdy szlachcic byl rycerzem.
Asmodeusz [ Senator ]
Dokladnie. Jak chcesz "pobawic sie w sredniowiecze" czy tym podobne po prostu dolaczasz. A takich prawdziwych rycerzy... nie wiem czy w Pl znajda sie jeszcze.
No i nie wiem jak ma sie brytyjski tytul Sir do rycerstwa (to jest szlachecki? czy tez osoba ta moze byc zwana rycerzem? czy jeszcze inaczej?)
Misio-Jedi [ Legend ]
gladius ---> "Misio, znalazłeś bractwo dżedajów? Tam chyba bez herbów przyjmują."
O tym tez pogadamy, ale przy innej okazji.
:)

Misio-Jedi [ Legend ]
Co jest z wami ludzie ? To chyba ciekawy temat, jak jest watek "czy golicie sie pod pachami" to jest od razu 200 postow...
szarzasty [ rammsteinick ]
wątek fajny.
a wiecie może skąd oni biorą miecze?? i za ile oni to kupują?? bo raczej nie bija się na plastikowe zabawki
Misio-Jedi [ Legend ]
szarzasty ---> to drogie zabawki, niektore sami wytwarzaja.
A co do mojego pytania - zadalem je takze na jednm forum rycerskim, zobaczymy co mi powiedza, narazie doczytalem sie tam ze na rycerza nie moze pasowac pierwszy lepszy "pan Marek".
Asmodeusz [ Senator ]
Kupuje sie je normalnie u kowali (zazwyczaj na zamowienie, chociaz czasem i gotowy podpasuje).
Ceny od 150-1000zl (zalezy jaki typ miecza, jak bardzo zdobiony itp). Tanszych nie widzialem, drozsze tak :D
Taka typowa jedynka gdzie ja kupowalem to wlasnie 150-250
szarzasty [ rammsteinick ]
masz miecz?? może wrzuć fotke co??
Asmodeusz [ Senator ]
Nie chce mi sie go wygrzebywac (lezy od okolo 3 lat pod lozkiem). Nic cudownego - mialem go oddac do kowala juz kilka razy aby go troche "odchudzil", ale ostatecznie zrezygnowalem z tej zabawy. Powod prosty: studia.
Misio-Jedi [ Legend ]
Wlasnie obejrzalem sobie (po raz kolejny) film "Krolestwo Niebieskie" Riddleya Scotta - sa tam dwie scen pasowania - raz umierajacy tatus pasuje syna, a potem ten syn wszystkich mieszkancow Jerozolimy. Wiadomo ze w tym filmie jest masa hollywoodzkiego sciemniania, ale nie do konca, bo pare scen jest zrobionych zgodnie z prawda historyczna.

KarolRadom [ Konsul ]
np ja mialbym ochote dolaczyc do takiego bractwa to swietna zabawa po 2 interesuje sie historia itp jak bede mial po 18 napewno dolacze do takiego bractwa//// bractwa czesto biara herby z okolic z ktorych pochodza lub nazw kosciolow,opactw sredniowiecznych lub przeksztalcaja herby szlacheckie lub miastowe czesto tez tak bywa ze wymyslaja herb taki jaki im sie podoba lub postepuja ze sredniowiecznymi alegorjami ipt i tak tez maga stworzyc herb,wystarczy poszperac w googlach
szarzasty [ rammsteinick ]
Asmo- a z czego jest wykuty?? żelazo??stal?miedź? aluminium??
M-J- nie ufaj filmom. żadna amerykańska superprodukcja nie została zrobiona zgodnie z historią. liczy sie widowisko nie fakty;)
Asmodeusz [ Senator ]
Uh... wiesz ze twoje pytanie jest... glupie? Stal.. a pomysl dlaczego inne odpowiedz sa bledne.

KarolRadom [ Konsul ]
stal zelazo interesowalem sie tym kiedys i mialem pare linkow gdze mozna bylo kupic gotowy orenz na allegro sprzedaja prawdziwy orenz kowal z malborka czy cus robi wszystko od helmow kolczugi miecze tarcze itp zaraz powrzucam pare linkow
Harrvan [ Senator ]
Dobry ekwipunek kosztuje okolo 10000 - 15000 ... oczywiscie zalezy od jakosci materialu i czy jest to kolczuga czy pelna zbroja plytowa ... dodatkowo jakies cepy sa tansze niz miecz ... droga zabawa ale zabawa na ktorej mozna sie utrzymac ...
Jezdzac po roznych zamkach i imprezach 1500 - 2000 da sie wyciagnac ... dodatkowo mozna organizowac w szkolach lekcje historii a to tez niemaly zarobek
Asmodeusz [ Senator ]
Dobry ekwipunek kosztuje okolo 10000 - 15000 ... oczywiscie zalezy od jakosci materialu i czy jest to kolczuga czy pelna zbroja plytowa ... dodatkowo jakies cepy sa tansze niz miecz ... droga zabawa ale zabawa na ktorej mozna sie utrzymac ...
Mam nadzieje ze nie mowisz o sprzecie wykonanym w AD 1410...
Wspolczesnie wykonany (plyta + kolczuga + miecze itp itp) zmiesci sie w 5000 z DUZYM zapasem.
EDIT: No chyba, ze jeszcze konia doliczasz :D

szarzasty [ rammsteinick ]
Asmodeusz- wiem, wiem :)
tu znalazłem ciekawy miecz za jedyne 500 zł
w sam raz dla Misio-Jedi

KarolRadom [ Konsul ]
łoooo chyba przesadziles troche z ta suma popatrz na ceny na allegro
a jak sie znajdze kowala ktory by chjal to robic to cala zbroje plytowa by zrobil taniej kolczuga na cale cialo kosztuje bodajze do 300 zl z rekawicam itp

ronn [ moralizator ]
Kumpel kiedyś był w takim bractwie. Jedyne co robili to chlali wódę i konstruowali średniowieczną zbroję z odpadów po zapalniczkach. Nie polecam.
Harrvan [ Senator ]
Asmodeusz moze obecnie cos sie zmienilo bo moja wiedza opiera sie na informacjach sprzed paru lat ...

KarolRadom [ Konsul ]
z wierzchowcem wyszlo by okolo 8000 tys :D liczac kon 5000 tys mzoe troszke mniej ehehh +kopia i choragiew szyta przez dziewice
Asmodeusz [ Senator ]
Heh - moja sie opiera na informacjach sprzed okolo 3-4 lat :) Ale nie pamietam aby to bylo AZ tak drogie.
EDIT: spadam sie uczyc dalej... bleh...

szarzasty [ rammsteinick ]
Kumpel kiedyś był w takim bractwie. Jedyne co robili to chlali wódę i konstruowali średniowieczną zbroję z odpadów po zapalniczkach. Nie polecam.
nooo. to zabawa jak sie patrzy. odrazu naszła mnie chęć przystąpienia do takiego bractwa
Harrvan [ Senator ]
Szarzasty
A masz pieniadze na skladki ? Bo nie wiem czy wiesz ale przystepujac do takiego bractwa nakladasz na siebie obowiazek placenia podejrzewam niemalych skladek czlonkowskich ...
edit : A nie lepiej kupic wodke z kumplami na spolke i uwalic sie w zaciszu wlasnego bloku ?

KarolRadom [ Konsul ]
pewnie chodzi Ci o kolczuge ale napewno nie zrobili tego z zapaliniczek :D
zalezy od bractwa
byl ktos moze kiedys na turnieju w Iłży polecam zarabista impreza

szarzasty [ rammsteinick ]
Harrvan- w każdym lepszy stowarzyszeniu są składki, jasna sprawa. no ale dla wódy z rycerzami i zbroi z odpadków warto płacić

KarolRadom [ Konsul ]
Pierwszym ze znanych mi sposobów są składki członkowskie. Wszyscy wiedzą, że polega to na tym, iż każdy człowiek należący do bractwa musi raz na jakiś czas (tydzień, miesiąc) wpłacić określoną sumę. Uważam jednak, że taki sposób nie jest idealny, ponieważ może to znacząco ograniczyć dostęp do bractwa mniej zamożnym. Może to także powodować różnorakie scysje dotyczące właśnie pieniędzy, co dla nikogo nie będzie miłe i przyjemne, a dodatkowo na pewno spowoduje kłopoty. Pokłócić można się zresztą nie tylko o pieniądze, ale także np. o zakupiony za nie sprzęt. Patrząc jednak z drugiej strony, składki mogą być dobrą metodą na rozpoczęcie działalności nowopowstającego bractwa, które nie dysponuje żadnymi pieniędzmi.
Drugim, zdaje się, że równie popularnym, sposobem są pokazy dawane na zamówienie. Może to być bardzo istotny punkt we wpływach do kasy bractwa, gdyż w naszym kraju (a i poza nim!) rośnie zapotrzebowanie na 'mocne wrażenia', a to każde bractwo może z pewnością zaproponować. A oprócz tego niesamowity klimat i doskonałą zabawę. Szybko znajdą się chętni gotowi słono zapłacić za pokaz bractwa. Często przyzamkowe restauracje korzystają z 'usług' różnych bractw, ale też dobrą okazją do zaprezentowania się są np. konferencje, wystawy, czy inne ważne wydarzenia, których otwarcie należy uświetnić czymś niezwykłym. I taką niezwykłością mogą być bractwa rycerskie.
Inną metodą na pozyskanie funduszy, lub innych, równie godnych uwagi profitów, może być współpraca z władzami miejskimi. W zamian za: promowanie miasta na targach turystycznych, imprezach kulturalnych; występy w czasie imprez organizowanych przez miasto, władzę mogą zaoferować bardzo dużo. Może to być np. jedna z sal zamku (który przecież też do miasta należy!), pomoc w czasie organizacji turnieju, pokrycie chociaż części jego kosztów (bo jest to przecież także dodatkowa, wspaniała impreza przyciągająca do miasta turystów), promocja bractwa w czasie np. targów.
W celu zarobienia pieniędzy można także zwyczajnie zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Gdy nabierzemy już pewnej wprawy w wyrobie np. broni, tarcz, strojów, strzał, łuków, butów, możemy zacząć sprzedawać swoje wyroby innym, mniej uzdolnionym w danym kierunku bractwom. Myślę jednak, że chociaż część dochodów z takiej sprzedaży powinna trafić do rzemieślnika, który pracuje nad towarem, żeby nie pracował tylko za słowa podzięki.
Bractwo może także poszukać sponsora, który sfinansuje działalność bractwa. Jednak sponsorzy mają to do siebie, że zawsze chcą czegoś w zamian, przeważnie jest to jakaś forma reklamy, a tu jesteśmy dość ograniczeni. Przecież nie przeniesiemy na swe tarcze logo sponsora. Możemy jednak umieści informację o sponsorze na własnych ulotkach, czy informatorach, które przecież posiadamy w ramach samopromocji. Może zadziałamy jako żywa reklama w prywatnym zamku sponsora, który służy mu teraz jako luksusowy hotel i potrzebuje na specjalne weekendy dodatkowej atrakcji. Możliwości jest wiele.
Sposobów na zysk jest wiele, trzeba tylko uparcie ich poszukiwać.
HopkinZ [ Senator ]
Wydaje mi się, że takim "rycerzem" może zostać każdy.
W średniowieczu giermek, który miał stać się rycerzem musiał zobowiązać się szanować Kościół, przestrzegać tego całego ichniego kodeksu honorowego, bronić wdów i dzieci. Patrząc na występy dzisiejszych "zakonówn rycerskich" na wszelkich zamkach, może jeden na dziesięć faktycznie nadaje się na taką personę :).
__
Jako ciekawostkę warto też wspomnieć, skąd się wzięła nazwa "pasowanie na rycerza".
Oczywiście multum scen w kinie, kiedy to giermek uderzany jest płazem miecza,to czyste uproszczenie. W średniowieczu pan, który dokonywał tego rytuału pod koniec wręczał giermkowi pas wraz z poświęconym mieczem. Stąd się wzieło to "pasowanie".
Ptrzynajmniej tak mówią książki :).

Mysza [ ]
Na rycerzach, to ja się nie znam... ale wojem słowiańskim, tudzież innym wikingiem może zostać każdy... rycerze, to w znakomitej większości nadęte dupki... ot co...

marko74 [ Konsul ]
( trzask w pysk )
"... a to - żebyś zapamiętał..."
tyle wiem o pasowaniu na rycerza z filmu Królestwo Niebieskie ;-)

Misio-Jedi [ Legend ]
W miedzyczasie przeczytalem ksiazke Zofii Kossak "Krol Tredowaty" - rzecz dzieje sie dokladnie w tym samym czasie co akcja filmu "Krolestwo niebieskie", ciekawa sprawa - jest jedna scena ktora zostala przedstawiona dokladnie tak samo w filmie i w ksiazce: po bitwie na rowninie Ezdrelon pokonany krol Jerozolimy Guy de Lusignan wraz z Renaldem de Chatillon staja przed obliczem Saladyna, ten podaje krolowi kielich z sorbetem, krol po chwili podaje kielich dalej Renaldowi, wowczas oburzony Saladyn szybkim ruchem podrzyna gardlo Renalda.
Ta scena wyglada identycznie w ksiazde Z.Kossak z 1955 roku i w filmie R.Scotta z 2005 roku !
Pewnie wiec na prawde tak bylo i jakis arabski kronikarz (moze swiadek wydarzenia) to opisal...
Asmodeusz [ Senator ]
A moze Scott po prostu wzorowal sie na ksiazce Kossaka? ...
ffff [ Backside ]
Jeśli chodzi o czysto prawne szanse na nobilitację, należy przedstawić heroldowi (nie wiem czy obecnie w Polsce w ogóle działa instytucja zajmująca się pasowaniem w świetle prawa) dokument udowadniający, iż do 4 pokoleń wstecz wszyscy byli szlachcicami (czyli posiadało się 16 posiadających herb prapradziadów).
Od XIX w. jest to już praktycznie niemożliwe. Na wskutek zmian gospodarczych, obyczajowych i prawnych jakie wówczas zaszły, codziennością stały się mariaże burżuazyjno-szlacheckie, które wcześniej były raczej nie spotykane w wielkich państwach Europy. Potem coraz bardziej rozwijała się społeczność miejska i szlachta zaczęła zanikać, co było zresztą zwyczajną i słuszną ewolucją. Poza szlachtą średnią i "szaraczkową", arystokracja czy magnateria żyły w odrębnym świecie zabaw i braku problemów oraz kontaktu z rzeczywistością (co świetnie przedstawił Prus w "Lalce").
Nie zaprzeczam jednak, że fajnie jest mieć herb, odnaleźć jakiegośtam przodka-rycerza i się z nim identyfikować - będzie to jednak tylko zabawa :) (ale poszukać warto).
el f [ RONIN-SARMATA ]
Misio-Jedi
A z cyklu krucjatowego Kossakowej czytałes tylko Krola Trędowatego ?
Jesli tak, to przeczytaj jeszcze "Krzyżowców" - rzecz o pierwszej krucjacie, oraz "Bez oręża".
Jeśli chodzi o bractwa, to wszystko zalezy od statutu danego bractwa. Byc może są jacyś ortodoksi genealogiczni... ale to chyba jakiś folklor :)
Przeciez to tak, jakby odtwarzający jakiś Templariuszy czy innych Joannitów musieli być kawalerami i na dodatek żyć w celibacie :)
Szlachectwo - u nas z tego co czytałem, przechodzi po mieczu. natomiast jeśli chodzi o nadawanie, to w dawnej Polsce nie pasowali jak ktoś wyżej napisał, książęta. Chyba, że chodzi o średniowiecze. Potem juz książąt nie było za wyjatkiem książąt ruskich którym w jednym z przywilejów unijnych zagwaramtowano prawo do tytułu. Natomiast wśród polskiej szlachty nie było książąt, hrabiów czy innych markizów - pamiętasz zapewne, że "szlachcic na zagrodzie, równy wojewodzie" albo chociażby to, z mojej sygnaturki ;)
Polscy "hrabiowie" to głównie tytułu kupione przez chcącą się dowartościować burżuazję od zaborców albo tytuły przyznane w czasie zaborów za zasługi dla obcych władców.

Misio-Jedi [ Legend ]
Pewnie ze czytalem "Krzyzowcow", tylko "Bez oreza" jeszcze nie, bo to nastepny tom po "Krolu tredowatym".
Zaraz, to Poniatowscy nie byli rodem ksiazecym ?
A Zamoyscy, a Radziwillowie, a Sapiehowie ?
Czartoryscy, Druccy-Lubeccy (troche tego bylo) ?
Misio-Jedi [ Legend ]
W Wikipedii nalazlem to:
choc nie dotyczy naszych czasow