GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy mieliście jakieś wpadki podczas "kolędy"?

12.01.2007
09:06
smile
[1]

xircom [ Generaďż˝ ]

Czy mieliście jakieś wpadki podczas "kolędy"?

Chodzi oczywiście o wizyty duszpasterskie ;) Wątek troche zainspirowany pomysłem z innego forum.

Któregoś roku ksiądz przyszedł, wszystkie akcesoria były gotowe, pomodliliśmy się i ksiądz wziął kropidło, zanurzył w wodzie święconej i kiedy już pokropił mieszkanie, poczułam jakiś dziwny zapach..wszyscy (oprócz księdza) spojrzeliśmy po sobie i kiedy tylko wyszedł, rzuciliśmy się do naczynia z wodą święconą..no tak..mama pomyliła naczynia i zapodała księdzu czysty spirytus!! Ciekawe czy się zorientował:D

Wątek oczywiście całkowicie na luzie. Proszę tu nie jechać po księżach, mówić, jakimi to jesteście super ateistami i wyrzucacie księdza z domu. Trochę poczucia humoru ;))

12.01.2007
09:18
smile
[2]

[email protected] [ Zadeklarowany Abstynent ]

xircom -> Rewelacja, mam rozumieć że pokropienie domu spirytusem zwiastowało że ten rok będzie obfitował w tego typu uciechy? :P

Cóż ja pamiętam że kilka lat temu wpadłem do domu, i pobiegłem szybko wziąść prysznic (śpieszyło mi się, byłem umówiony) Po umyciu się wychodzę z łazienki po ciuchy (w samym ręczniku owiniętym w okół pasa) a tu zonk - ksiądz po kolędzie idzie w moją stronę z niepewną miną! Nie ukrywam że trochę spanikowałem - po prostu odwróciłem się na pięcie i wróciłem do łazienki i siedziałem tam dopóki ksiądz sobie nie poszedł... :D Teraz zawsze przed kolędą brat powtarza: "Uciekaj do łazienki bo ksiądz idzie!" :P

12.01.2007
10:13
[3]

wielkimistrz [ Pretorianin ]

Mi kiedyś kot wlazł do pokoju podczas kolędy:)

12.01.2007
10:17
[4]

xircom [ Generaďż˝ ]

wielkimistrz: czekaj, jest tu jakis haczyk. Ksiadz sie bal kotow?

12.01.2007
10:41
[5]

.coma. [ Pretorianin ]

kiedyś (chyba to było jak chodziłam do gimnazjum albo do końcowych klas podstawówki) ksiądz wziął mój zeszyt i zaczął go przegladać... ale od tyłu... co ciekawsze rzeczy czytajac na głos... już nie pamietam co tam miałam popisane, ale wiem ze i ja i rodzice bylismy czerwnii, a po wyjściu ksiedza... oj to była awantura...

12.01.2007
10:44
smile
[6]

Deepdelver [ Legend ]

U mnie w drugim pokoju w czasie kolędy leciał film "Jesus Christ Vampire Hunter", który zapomniałem wyłączyć. Na szczęście głos szedł przez słuchawki. :)

12.01.2007
10:50
smile
[7]

ronn [ moralizator ]

Nie, bo jestem niewierzący, wiec nie przyjalem ksiedza :)

12.01.2007
10:56
[8]

Hitman14 [ Bad N Fluenz ]

Chyba rok temu, ksiądz pytał o coś, co będę robił w życiu i żartem zaproponował, żebym poszedł do seminarium. Ja na to zdecydowanie: "Boże broń!". Ksiądz zrobił wielkie oczy, wziął kropidło i użył na mnie wody święconej - pewnie chciał sprawdzić, czy skóra nie zacznie mi syczeć. :)

Zaznaczam, że gdyby nie to, że nie mieszkam sam, to ksiądz mógłby co najwyżej klamkę pocałować. ;P

12.01.2007
11:10
smile
[9]

grish_em_all [ Hairless Cobra ]

Miałem wtedy ze 3-4 lata i ksiądz wchodząc do nas do mieszkania zastał mnie siedzącego na nocniku na samym środku pokoju :D Podobno powiedział "dobrze, poczekamy, na biologię nawet ksiądz nie pomoże" :D

12.01.2007
11:17
smile
[10]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Nie, bo jestem niewierzący, wiec nie przyjalem ksiedza :)

12.01.2007
11:33
[11]

GROM Giwera [ One Shot ]

:) Mama mi opowiadala, to byly czasu jak jeszcze roczku nie mialem, ze kiedys bylismy na jakims wyjezdzie(?) tygodniowym i jak przyjechalismy, to w ten sam dzien byla kolęda. O czym moi rodzice nie mieli pojęcia. Ksiądz wchodzi, rodzinka jeszcze do konca nie rozpakowana, ja płakałem bo się bałem księdza;) ministranci się smiali, ogolnie zamieszanie straszne... na koniec gdy ksiądz chcial mnie jeszcze wziac na ręce obrzygałem go ;D Mama w panike, sutanna zaraz do prania, cyrk okropny a ministranci ciągle się śmieją...

szkoda, że tego nie pamiętam :-)

12.01.2007
11:38
[12]

Pietras(ATOMIC) [ Pretorianin ]

dwa lata temu szedl u mnie ksiadz po koledzie zaraz po 2 dniu swiat. ja oczywiscie o tym nie wiedzialem i bylem z rodzicami na treningu narciarskim. podczas treningu zadzwonil do mojego taty sasiad i powiedzial ze ksiadz idzie po koledzie. no to my szybka akcja, bo trzeba bylo wszystko kupic bo nic z akcesoriow nie mielismy bo bylismy swiezo po przeprowadzce a ze nie chodzilismy do kosciola z tamtejszej parafii to nic nie wiedzielismy
edit. przyjechalismy w tym samym czasie jak ksadz do nas szedl

12.01.2007
12:22
smile
[13]

rabitos [ Centurion ]

W Polsce panowała era Małyszomanii, przed przyjsciem ksiedza najpierw wpadli kolednicy spiewajac, gdy juz skonczyli poprosili o właczenie TV bo akurat miał Małysz skakac, wszedł ksiądz widac bylo, ze sie tym nie interesował wiec zaczął swoje modły, a my wryci w tv nawet na niego uwagi nie zwróciliśmy, gdy chciał siadac zauważyłem, ze usiadłby na pilota wiec chciałem go szybko zwinąć ale nie zdązyłem i usiadł mi na ręke, głupio mi było.

12.01.2007
12:23
smile
[14]

pięknisia [ Legionista ]

ja nie miałam

12.01.2007
12:23
[15]

azarothen [ wierdo ]

Kilka lat temu, przyszedl ksiadz, siostra miala zapalic swieczki na stole, oczywiscie udalo sie, lecz niestety polozyla zapalki na stole, niby nic, tylko, ze byly to zapalki z serii "kociaki" (z jednej strony zwykly, mily kotek, z drugiej jakas panienka w bieliznie ;) ) Ksiadz wspomnial cos o promowaniu pornografii, ale wlasciwie nie bylo wielkiego skandalu ;)

12.01.2007
12:24
[16]

pięknisia [ Legionista ]

utworzyłam nowy wątek

12.01.2007
12:50
smile
[17]

Orlando [ Friends Will Be Friends ]

Jak byla koleda, mnie nie bylo.

12.01.2007
12:51
smile
[18]

stg+ [ Generaďż˝ ]

pięknisia---> odbiło ci?

Ja księdza nie przyjąłbym, gdyby nie to \że mieszkam z rodziną.A tak to jak zawsze przychodzi to wychodzę na dwór, mówię rodzicom żeby mnie usprawiedliwili, bo nie mam zamiaru gadać z nim( szczególnie że to mój ksiądz od religii)

12.01.2007
12:58
[19]

Lechiander [ Wardancer ]

Jedyne wpadki, to gadki plebanów. A że wątek raczej w tonie żartobliwym, więc nie będę ich tu przytaczał. Zresztą, podejrzewam, że to klasyka ich rozmów i występuje w wielu domach w całej Polsce.
Teraz nie przyjmuję i mam spokój święty.

12.01.2007
13:01
[20]

Kompo [ alkopoligamista ]

stg+ - > czemu nie przyjąłbyś księdza, skoro chodzisz na religię?

12.01.2007
13:12
smile
[21]

Reppu [ Konsul ]

Słodziutkie wątki w których można się pochwalić ateizmem.
Traktujcie to jako rodzaj terapii.

- Jestem alkoholikiem
- też jesteśmy alkoholikami, kochamy cię

- jestem niewierzący, wiec nie przyjalem ksiedza :)
- też jestem niewierzący, wiec nie przyjalem ksiedza.

12.01.2007
13:12
smile
[22]

Ktosik2 [ Pretorianin ]

Kompo---> chodzi bo tak chca jego starzy nic na to nie poradzi.Nie bedzie chodzil to awantury wpierdziel czy co tam innego.Tak jest wlasnie z ta wiara od malego jestes przymuszany do tego i nie masz mozliwosci zebys nie wierzyl czy zmienil wiare.Odrazu awantura i tak dalej.Przynajmiej podobnie bylo u mnie i jest do tej pory.Mowie czasem ja nie wierze w to "co ty za glupoty gadasz" "nie grzesz" hehe i rozne takie.Moze bede sie smarzyl w ogniach piekielnych za to co teraz napisze ale dla mnie jest to beznadziejnie glupia religia.Jak mozna uwierzyc w cos takiego ze po smierci bedziesz siedzial wiecznosc w niebie ?? haha przeciez to jest gorzej niz glupie :) debilizm tak bym to nazwal.A po smerci normalnie cie nie bedzie czysta biologia a nie pieklo niebo czy inne bzdury.

12.01.2007
13:13
smile
[23]

Amadeusz ^^ [ Fish and Marillion fan ]

Zawsze trudno mi utrzymać powagę gdy słyszę fałsz ministrantów.

12.01.2007
13:24
smile
[24]

stg+ [ Generaďż˝ ]

Kompo--> chodzę na religię, ale dlatego że nie chcę mieć spierdolonej opinii w szkole, a wiesz jak to jest z plotkarzami. To że nie mam zamiaru chodzić na jakiś przedmiot to zaraz idzie że cos sie stalo, ze pewno sie poklocilem z ksiedzem itd. taaakie bezsensowne gadanie, ale jednak przykre. Ja nie wierzę w boga ( z małej litery bo .... dobra nieważne, to nie jest premium) i nie wierze ze bede mial jakieś tam zycie wieczne itd. Dlatego nie przyjalbym ksiedza, co sępi kase a gówno robi, tylko tą wodą mi może spalić TV i grzyba na ściany nanieść. No ale niestety muszę wierzyć ( oficjalnie ) przy księdzu i rodzinie. A przy kolegach ( też mających to w d...) jestem normalny, bo wiem że oni myślą tak samo.

12.01.2007
13:31
[25]

mineral [ Paragon ]

A przy kolegach ( też mających to w d...) jestem normalny, bo wiem że oni myślą tak samo.
No wiadomo. Przy kolegach jeszcze zapalisz, spirytusem się najebi***. Bo w końcu jak się chodzi do kościoła to cipa, nie?

12.01.2007
13:36
[26]

Regis [ ]

mineral --> Co ma jedno wspolnego z drugim? Jak nie masz co napisac, to nie pieprz bez sensu.

12.01.2007
13:41
[27]

Reppu [ Konsul ]

Związek jest chyba dość widoczny Regis, jeden powołuje się na kolegów, drugi mu to wytknął.

12.01.2007
13:58
[28]

Techno [ Pretorianin ]

Raz ksiądz się poślizgnął na panelach... nikt go niezłapał...

12.01.2007
14:02
[29]

Regis [ ]

Jakos tego zwiazku nie widze - co innego wytkniecie 'powolywania sie na kolegow' (w pewnym wieku to dosc powszechne), a co innego wyciaganie wygodnych dla siebie wnioskow z cudzej wypowiedzi ktora mowi o czyms zupelnie innym.

12.01.2007
14:17
smile
[30]

Reppu [ Konsul ]

Wniosek nie był wygodny, wniosek był właściwy.
A forma? Jakie wypowiedzi taka i forma. Jedna i druga wypowiedź trochę dziecinna. Jedna do tego głupiutka ponad miarę zrozumienia dla powszechnie tolerowanego buntu młodych, druga napisana jednak z troski o postawę młodzieńca obawiającego się spalenia TV i powstania grzybów na ścianie.
stg+, nie martw się młody zagubiony chopcze, Bóg i rodzice i tak ciebie kochaja :-)

12.01.2007
14:19
[31]

Yōko [ Chor��y ]

Regis>>>> zgadzam sie

Chłopak nie wierzy, nie lubi księży i ma do tego prawo. Z jakich powodów to juz inna,jego prywrna sprawa,ja nie wnikam. Podejrzewam ze jest w wieku ok. 13-15lat, a w tym wieku młody czlowiek jeszcze za bardzo nie wie w co wierzyć i dlaczego...

12.01.2007
15:49
smile
[32]

gofer [ ]

Najlepsze jest w tym wszystkim to, jak życie prostuje ten młodzieńczy bunt przeciwko religii...

12.01.2007
16:12
[33]

Gotman [ Generaďż˝ ]

Spoko, część z tych, którzy w wieku 14-17 lat odchodzą, w końcu powrócą do Boga :P

12.01.2007
16:17
[34]

[email protected] [ Pretorianin ]

---->Gotman
Masz rację, ale znam wielu ludzi od 14-25, którzy ciągną bardzo do Boga. Więc nie oceniajmy młodzieży zbyt pochopnie

12.01.2007
16:20
[35]

Gotman [ Generaďż˝ ]

Ależ ja nie mówię o tych, którzy ciągną do Boga, mówię o tych, którzy odchodzą :)
Ja nie nawidzę uogólniania, więc spoko :)

12.01.2007
16:23
smile
[36]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Kiedyś, parę lat temu jeszcze kiedy nawet nie słyszałem o takiej tradycji gram sobie na kompie i słyszę dzwonek do furtki. No to ide na balkon, wyglądam i widzę jakiegoś kolesia na czarno i jakiegoś dzieciaka...tak się na nich patrzę, oni na mnie... no i tak się ich pytam z balkonu "...tak? słucham?". Oni się trochę zmieszali, ale koleś odpowiedział coś że jest księdzem i cośtam cośtam :) No to ja "nie, dziękuję. dowidzenia". I wróciłem do domu :)

12.01.2007
16:26
[37]

Gotman [ Generaďż˝ ]

Xaar, a moge spytać, ile masz lat? Bo to interesująca wypowiedź :) Serio:)

12.01.2007
16:27
[38]

Mastalyo [ Centurion ]

u mnie ksiądz sie załatwił do kibla i nie spuścil wody

12.01.2007
16:28
smile
[39]

milanista [ Brother Of Metal ]

mnie zawsze ciekawilo PO CO ludzie chodza do tego kosciola? Zeby wysluchac troche klamstw i zmyslonych historyjek z ksiazki sluzacej do indoktrynowania nieswiadomego ludu przez ostatnie 2k lat?

Ja przestalem chodzic do kosciola w wieku 10 lat i przez te 11 lat ani razu mi nie brakowalo religii ani boga. Powiem wiecej, zal mi ludzi ktorzy w to wierza. A jak sobie obejrzalem ostatnie obrazki z niedoszlego ingresu Wielgusa to jeszcze bardziej sie utwierdzilem w przekonaniu ze religia ludzi z ludzi debili (vide mohery). Juz nie mowiac o islamie, gdzie ludzie np. ma sie prawo zamordowac wlasna siostre za to ze poszla na studia do duzego miasta.

12.01.2007
16:29
[40]

Kompo [ alkopoligamista ]

Ktosik2 - > Tak jest wlasnie z ta wiara od malego jestes przymuszany do tego i nie masz mozliwosci zebys nie wierzyl czy zmienil wiare.

Czemu to piszesz w drugiej osobie, a nie w pierwszej? Bo chyba piszesz o sobie, a nie o mnie, ja nie chodzę na religię, pomimo iż jestem z katolickiej rodziny. Nikt mnie do niczego nie przymuszał.

stg+ - > że cos sie stalo, ze pewno sie poklocilem z ksiedzem itd. taaakie bezsensowne gadanie, ale jednak przykre

No ogólnie to współczuję Ci, że to jest dla Ciebie przykre.

12.01.2007
16:30
[41]

Gotman [ Generaďż˝ ]

ad. milanista

"Juz nie mowiac o islamie, gdzie ludzie np. ma sie prawo zamordowac wlasna siostre za to ze poszla na studia do duzego miasta."

eee no, o religiach to Ty wiesz b.mało :)

Xaar - dzięki :)

12.01.2007
16:30
smile
[42]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Gotman -> Teraz mam 19... a to był coś ok 5-6 lat temu jak sądzę... nie pamiętam dokładnie :)

12.01.2007
16:30
smile
[43]

DKAY [ Generaďż˝ ]

Nie wiem czy u Was jest tak samo że kolędy są pon - pt wieczorami i w sobotę od rana. Mi się przytrafiła akurat sobotnia, a jako że byłem po piątkowej imprezie rodzice postanowili mnie nie budzić (bali się że nie wypadnę za dobrze czy co?? ). Miałem o to do nich pretensje nawet, bo specjalnie wracałem nad ranem do domu żeby nie było:) Ciekawe jak by zareagowali starzy jak bym się w międzyczasie obudził i wparował w gatkach do pokoju:)))

12.01.2007
16:30
[44]

Luzer [ Music Addict ]

milanista - odpusc sobie. Po pierwsze to nie jest temat na to forum, po drugie musisz pohamowac sie z uzywaniem obrazliwych epitetow

12.01.2007
16:36
[45]

VYKR_ [ Vykromod ]

wlasnie przed chwila byl, dobijal sie do moich drzwi; nie otworzylem, bo niby dlaczego mialbym go traktowac inaczej niz Jehowych?

12.01.2007
16:37
[46]

milanista [ Brother Of Metal ]

@Gotman
Fakt wiem malo, w wiekszosci ogolniki albo absurdy naglosione przez media (parenascie dni temu wlasnie czytalem o tym przykladzie ktory przeczytalem)
ale wiem ze wielu ludzi zginelo i zginie z powodu religii co jest dla mnie bezsensowne. W XXI wieku nie powinno byc miejsca na wierzenia w nieistniejace wytwory czyjes wyobrazni.
@Luzer - obrazliwych epitetow? najmocniejszy jakiego uzylem to "debil". zareczam Ci ze znam bardziej dosadne okreslenia ktorych mimo wszystko nie uzylem.

12.01.2007
16:40
[47]

Gotman [ Generaďż˝ ]

"W XXI wieku nie powinno byc miejsca na wierzenia w nieistniejace wytwory czyjes wyobrazni. "

dlaczego? Czy masz prawo zabronić komuś wierzenia w coś? W czym jesteś lepszy lub wyższy od wierzących, że piszesz, że nie ma miejsca na Boga?

12.01.2007
16:47
smile
[48]

Lucky_ [ god ]

Obcych ludzi nie wpuszczam do domu.

12.01.2007
16:53
[49]

gofer [ ]

milanista - > ogólnikowo, to jesteś człowiekiem, który po pierwsze nie ma odpowiedniej wiedzy, żeby się wypowiadać na ten temat, a po drugie nie powinien się wypowiadać również ze względu na nieumiejętność uszanowania czyichś poglądów nawet pomimo głębokiej sprzeczności z własnymi.

12.01.2007
16:53
smile
[50]

gladius [ Subaru addict ]

Tak... przyszedł kiedyś i zażądał, żeby złożyć w ofierze kozła.

12.01.2007
17:08
[51]

Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]

Ja tam niewierzący jestem, ale przerażają mnie wypowiedzi "kolegów" ateistów. Religia, to religia, i tyle, prywatna sprawa, kto wierzy, a kto nie. I ma tutaj żadnego debilizmu czy czegoś gorszego. Tak samo straszni jak Mohery mogą być zawzięci Ateiści wrzeszczący, że wszyscy wierzący to idioci itp.

A co do sprawy, że gdyby nie było religii, byłoby o wiele mniej cierpienia, to był fajny odcinek Southpark, gdzie Cartman (o ile nie przekręcam) czekał na Wii i przeniósł się do przyszłości ateistów. "Za naukę" ;).

12.01.2007
17:15
[52]

milanista [ Brother Of Metal ]

@Gotman
Niestety nie moge, niech sobie wierza w co chca ale niech to nie wplywa na zycie tych dla ktorych te wierzenia sa calkowicie obojetne. Zeby nie odbiegac od tematu, to wolalbym zeby np. obcy facet nie lazil po wszystkich mieszkaniach w okolicy kosciola.
Nie uwazam sie za lepszego, uwazam sie za...normalnego ze nie wierze w cos na czego istnienia nie ma wiarygodnego dowodu.

@gofer
szanuje poglady innych, nawet te dla mnie calkowicie irracjonalne, w pewnym zakresie. Jezeli cos jest dla mnie bez sensu to mowie ze jest bez sensu. Wiedzy teologicznej nie mam, ale tylko wyrazam swoje zdanie, chyba mi wolno?

12.01.2007
17:21
smile
[53]

coolerek89 [ Mówcie mi cool ]

Nie wpuściłem złodzieja :P

12.01.2007
17:23
[54]

hopkins [ Zaczarowany ]

stg+ Bog piszesz z wielkiej bo to imie... Jesli mowisz oczywiscie o katolickiej relgii, a o takiej wlasnie mowimy. Mieszkasz na wsi?

Nie mialem zadnych rewelacji z ksiedzem. Mialem kutasy w zeszycie z regilgii i nigdy sie nie czepial...

12.01.2007
17:25
[55]

monixxx [ Konsul ]

Miał być miły zabawny wątek a zrobiła się walka- wierzący vs ateiści.
Ja mam tylko jedną uwagę natury czysto logicznej. Stwierdzenie w stylu "nie wierzę w coś na co nie ma dowodów" jest chyba nie logiczne? Czy może tylko mnie się tak wydaje...
Przecież właśnie to jest istotą brania czegoś "na wiarę"- właśnie to, że nikt na to nie ma dowodów. Bo gdyby były dowody to to nie byłoby już kwestią wiary ale poprostu akceptacji lub odrzucenia faktów.
Przykład: Jak gościowi kolega powie, że go dziewczyna zdradza to on może w to UWIERZYĆ bądź nie ( i tutaj pojawia się kwintesencja wiary w cokolwiek), a jak go zabierze do dyskoteki, gdzie ten zobaczy swoją dziewczynę obściskującą się z innym to to już nie jest problem-wierzę lub nie- tylko czy przyjmuję oczywisty fakt do wiadomości czy zakładam klapy na oczy i udaję, że tego nie widzę.

12.01.2007
17:26
[56]

Dabster [ Byle do przodu... ]

Rok temu mialem dziwna sytuacje. Okres "koledowania", nie mialem pojecia kiedy zawitaja do mnie (tak czy inaczej mialem plan nikogo nie wpuszczac :)), w domu syf jak cholera, ciuchy na krzeslach, gdzieniegdzie butelki po browarach itd. Dzwonek do drzwi, podchodze na luzie, odkluczam, otwieram i widze 3 ministrantow, spanikowalem troche i buum zamknalem drzwi bez slowa (wiem, ze chamsko wyszlo :)). Zakluczylem drzwi i pelen bunkier, nie musze chyba dodawac, ze ksiadz juz nie przyszedl :) Tak czy inaczej naczylem sie, zeby w okresie poswiatecznym patrzec najpierw przez wizjer :)

12.01.2007
17:28
[57]

gofer [ ]

milanista - > widocznie mamy różne pojęcia okazywania szacunku, bo w moim przekonaniu nazywając kogoś debilem raczej szacunku mu nie okazujesz. A co do poziomu Twojej wiedzy, to tu nie potrzeba szczegółowej wiedzy teologicznej, wystarczy wiedza ogólna, zdrowy rozsądek i trochę wyobraźni.

Nie zamierzam prowadzić jakieś krucjaty w obronie religii, po prostu drażni mnie ostatnio pseudoateistyczna propaganda, którą sieją ludzie mający mgliste pojęcie w tematach, w których chcieliby odgrywać rolę ekspertów, jak i efekty tej propagandy w postaci np. autora postu [53]. Ale jak pisałem - krucjaty prowadzić nie zamierzam, bo jeżeli u Ciebie widać jakieś próby zrozumienia, tak z większością młodocianych "ateistów" nie ma to najmniejszego sensu. Życie samo was wyprostuje :)

12.01.2007
17:37
[58]

mikhell [ Master of Puppets ]

Milanista - 4 słowa: Zrobiłeś z siebie głupka...

Ja też nie chodzę do kościoła dość długi czas, ale to jeszcze nie powód, by nazywać katolików debilami (szczególnie, że pewnie nie pomylę się pisząc że połowa lub więcej Twojej rodziny to katolicy?). Sprawa wygląda tak, jakby nazwać wszystkich posiadaczy zagranicznych marek samochodów idiotami.
Przekrój procentowy podobny, oni też mają wybór, a że wybrali akurat samochód made in ... to już ich sprawa... Chyba nie będziesz się wściekał dlatego, że nie wybrali malucha?

12.01.2007
17:37
[59]

Igierr [ Warrior ]

miałem kiedyś taką malutką:
wuj grał na PS w jakąś gre, a ja sobie przyszedłem popatrzec, kiedy przyszła "kolęda" weszli do pokoju gdzie wuj grał i zaczeli śpiewać kolędy

12.01.2007
17:40
[60]

InterPOL [ Generaďż˝ ]

stg+ --> Gdzie ty chodzisz do szkoły?Ja na religie nie chodziłem od 3 klasy podstawówki i aż do teraz (3 gim) nigdy nie usłyszałem nic na ten temat od innych.Jak się komuś nie podoba,że nie wierze to jego sprawa,nawet jeżli by mi ktoś to powiedział to bym sie nie przejął

12.01.2007
17:59
[61]

milanista [ Brother Of Metal ]

czy ja napisalem ze wszyscy katolicy to debile? napisalem tak o moherach czyli o fanatykach. Rozumiem ze dla wszystkich ktorzy to sie wdali w polemike i bronia religii taka postawa to ideal i najlepej gdyby kazdy katolik byl jak stereotypowy "moher".

@gofer
nigdy nie pisalem ze jestem ekspertem.
@mikhell
Tak ,moja rodzina to katolicy, ale co to ma za znaczenie?
IMHO, zrobienie z siebie glupka to porywnywanie religii do samochodow i nieumiejetnosc czytania ze zrozumieniem.

12.01.2007
19:50
[62]

Bekam_xD [ Pretorianin ]

narazie nie ale już jutro będzie u mnie

12.01.2007
23:49
smile
[63]

alpha4175 [ Jeep Driver ]

Nie wpuściłem go! Więc się nic nie wydarzyło...

13.01.2007
12:52
[64]

Gotman [ Generaďż˝ ]

"...Rozumiem ze dla wszystkich ktorzy to sie wdali w polemike i bronia religii taka postawa to ideal i najlepej gdyby kazdy katolik byl jak stereotypowy "moher"....
"

Może już lepiej się nie poniżaj.
Pozdrawiam

13.01.2007
12:57
[65]

Narel [ Pretorianin ]

heh caly ten katolicyzm i ta religia jest pelna bugow i niechcianych bledow... ot np taki sredniowieczny papiez z zona i dziecmi <-- smierdzi bugiem na kilometr xD

13.01.2007
13:23
smile
[66]

Hitmanio [ Legend ]

Nie miałem żadnych akcji :)

13.01.2007
13:52
smile
[67]

Heretyk [ Pretorianin ]

Skoro już o tym mowa, to jestem katolikiem. A wiary omal nie straciłem - przez moich rodziców, którzy w momencie kiedy miałem wątpliwości i nie chciałem chodzić do kościoła zmuszali mnie do tego mówiąc "Chcesz się po prostu pokłócić", "robisz to z przekory, naprawdę tak nie myślisz". Na szczęście tego typu osoby nie są w stanie zniszczyć religii w przynajmniej u części ludzi. Jeśli ktoś tak ma/miał to serdecznie współczuje - znam ten ból. A wracając do Boga - myślę że istnieje, ale zgadzam się z wieloma - kościół nie musi być jego "przedstawicielstwem na ziemi" i często jest swoich ideałów anty-przykładem. Tym niemniej mam jednak szacunek dla wielu księży. Jeśli kiedykolwiek zobaczy to ksiądz Błażej z mojej parafii to serdecznie pozdrawiam :P

[edit] No i wpadek podczas kolęd nie miałem.

13.01.2007
13:55
smile
[68]

Przewodnik Syriusza [ Magazyn Grafik ]

ding dong
otwieram drzwi, "niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"
"na wieki wieków amen, alee..."
(5 sekund milczenia)
"co Ty tu robisz?" (tak ksiądz do mnie)
"proszę księdza, zasadniczo jestem w domu"
"poważnie?"

13.01.2007
13:57
[69]

fan realu madryt i raula [ Manolito ]

mi wyjatkowo nic nie mowil ksiadz i sie szybko zmyl

13.01.2007
16:26
[70]

xircom [ Generaďż˝ ]

Mowilem zeby nie klocic sie... GOL... ;/

13.01.2007
16:46
[71]

arturszyma [ Pretorianin ]

U mnie ks. był rok temu to dopiero za 4 lata go wpuszczam, mama kiedyś zapomniała krzyża na stół postawić.

13.01.2007
16:49
smile
[72]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Przewodnik Syriusza -> do tego chyba brakuje jakiegoś kontektsu o którym nie wiemy :)

13.01.2007
18:50
[73]

Przewodnik Syriusza [ Magazyn Grafik ]

Xaar

Właśnie nie! Sytuacja taka, totalnie absurdalna jest, nie wiadomo po co i dlaczego tak ksiądz powiedział :D

13.01.2007
19:09
smile
[74]

[email protected] [ Młody Gniewny ]

Hmm u mnie 2-3 lata temu ksiadz sie potknal o prog w domu :D:D


milanista -> dowody na istnienie Jezusa są , jego matki też , pierwsze ewangelie zostaly spisane pare wiekow p.n.e wiec ludzi nie zyja w obludzie przez ponad 4k lat . Pozdrawiam ;)

13.01.2007
20:53
[75]

milanista [ Brother Of Metal ]

Gotman --> slyszales kiedys o sarkazmie?
[email protected]> Nie neguje tego ze Jezus Chrystus żyl naprawde, ale chetnie poznalbym dowody na to ze ze zmartchwystal 3 dni po smierci, zamienil wode w wino i inne z racjonalnego punktu widzenia niemozliwe rzeczy ktore mu sie przypisuje. Byl czlowiekiem, zapewnie bardzo wplywowym i charyzmatycznym, ale tylko czlowiekiem, nie zadnym supermanem zdolnym do obchodzenia praw fizyki. I szerze watpie ze urodzil sie wskutek niepokalanego poczecia.

Rowniez pozdrawiam

13.01.2007
21:54
[76]

pawelcz3 [ Konsul ]

Nie

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.