GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Pod Rozbrykanym Kucykiem część 7

11.01.2007
19:33
[1]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Pod Rozbrykanym Kucykiem część 7

Mae govannen!
Witamy w Naszej karmczmie poświęconej Władcy Pierścieni.
Tu możecie rozmawiać o historii i legendach Śródziemia i Valinoru. Serdecznie zapraszamy do dyskusji. ;)

********************************
Oficjalna strona filmu:


Oficjalna strona gry LOTR The White Council:


********************************
Poprzedni wątek:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5838980&N=1

Lista stałych bywalców:
[email protected]
ValkyreX
zelka
los_hobbitos
szaszłyka?
Igierr
Piotrus1pan
nt.
________________________________
Gry z LOTR:
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=2174 -> The Lord of the Rings Online: Shadows of Angmar
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5243266&N=1 -> wątek o grze "Shadows of Angmar"
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=2384 -> The Lord of the Rings: The Battle for Middle-Earth
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=5764 ->The Lord of the Rings: The Battle for Middle-Earth II
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=7732 -> The Lord of the Rings: The Battle for Middle Earth II – The Rise of the Witch-King
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=1828 -> The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=3486 -> The Lord of the Rings: The Two Towers
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=2185 -> The Lord of the Rings: The Return of the King
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=3866 -> The Lord of the Rings: The Third Age
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=2084 -> The Lord of the Rings: The War of the Ring
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=2929 -> The Lord of the Rings, Vol. I
https://www.gry-online.pl/s016.asp?id=3169 -> J.R.R. Tolkien's The Lord of the Rings, Vol. II: The Two Towers
_________________________________
Członkowie przyszłej gildi:
Bloohder - elf
kaban1 - elf
No_to_Frugo - hobbit
zelka - czarodziej
Aragorn - człowiek
[email protected] - człowiek
________________________________
Fajne filmiki o Władcy Pierścieni:
- prawdziwe oblicze Władcy Pierścieni
- parodia Władcy Pierścieni
- video remix WP

11.01.2007
19:36
smile
[2]

ValkyreX [ shikyo ]

Heh, nowa część :) Siódma już... Ja stworzę część dziesiątą :PP

11.01.2007
21:43
smile
[3]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Co to nikt nie pisze :/

12.01.2007
14:00
[4]

[email protected] [ Konsul ]

o... już 7 częśc ;]

12.01.2007
14:24
[5]

ValkyreX [ shikyo ]

szaszłyka--> Wielkie dzięki że zauważyłeś mój post :P

12.01.2007
14:37
[6]

Amadeusz ^^ [ Fish and Marillion fan ]

Członkowie przyszłej gildi:

Gildii

12.01.2007
14:41
[7]

Piotrus1pan [ Senator ]

To jeżeli jest karczma o Władcy Pierścieni to więc się spytam :). Czy ktoś może mi powiedzieć czy Bitwa o Śródziemie jest warta kupna ?? Zastanawiam się nad tą grą tylko nie wiem ile kosztuje i gdzie ją mogę nabyć :P

12.01.2007
15:01
[8]

ValkyreX [ shikyo ]

Bitwa o Śródziemie jest warta kupna, jeśli jesteś na dość wysokim poziomie fanem Władcy Pierścieni... Dużo elementów RTS-owych jest w Bitwie o Śródziemie uprostszonych, na przykład zasoby lub budowanie budynków w określonych miejscach. Cena to bodajże 50 zł w serii Super$eller... Zdecydowanie bardziej polecam drugą część, która jest bardziej RTS-owa...

BoŚ
Jest to gra wydana w bodaj 2004 roku, jest to dobry RTS, który docieniają głównie fani Tolkiena, ponieważ wiele elementów RTS zostało w tej grze uproszczone (stawianie budynków i zasoby...)
Jeśli chodzi o kampanię, to moim zdaniem jest ciekawsza od BoŚ2. (Najbardziej spodobały mi się Helmowy Jar i Minas Tirith) Gra nie była wielkim hitem, ale zagrać było (i jest) warto...
BoŚ2
Jeśli chodzi o mnie, w BoŚ2 najbardziej spodobała mi się możliwość stworzenia własnego bohatera (Żołnierza Gondoru, Wojowniczkę Rohanu, Czarodzieja, Elfa, Krasnoluda, Goblina, Trolla, Easteringa itd.) Po wybraniu rasy ustalamy jego moce oraz wygląd. Dla każdego stworzonego bohatera stworzona zostaje statystyka, która ukazuje, ile nasz heroes zabił trolli, goblinów, poszczegołnych bohaterów itp. (Oczywiście stworzonych bohaterów wybierać możemy tylko w potyczce, bądź w trybie Multi- sam bym grał, ale jak narazie, nie mam na to dośc szybkiego netu...) Jeśli chodzi o potyczkę i multi, możemy wybierać plansze takie jak Minas Tirith, Minas Morgul, Isengard i wile innych, podczas gdy w pierwszej części mogliśmy wybierać tylko typowe plansze, jak Fangorn, Wschodni Rohan, Kair Andros czy Dunhorrow... Grafika jest ciut ładniejsza; ładnie prezentują się odbicia w wodzie i efekty graficzne i animacje. Oprawa dźwiękowa jest bardziej rozbudowana od części poprzedniej; dołożone nowe utwory (szczególnie w pamięć zapadł mi jeden z utworów, gdy grałem frakcją krasnoludów...) Rozczarował mnie zaś tryb wojny o pierścień, ale to tylko moje zdanie... [i/]

12.01.2007
15:18
[9]

zelka [ Strider ]

Mára aurë w nowym wątku.

Mam taka propozycję - może byśmy w każdym wątku, do 100 postów zajęli się dyskusją na określony temat, np.: kim był Tom Bombadil?
Wiem, że w jednej z poprzednich części ktoś napisał, że Tom to Iluvatar, ale czy na pewno tak jest? Co o tym napisał sam Tolkien w swoich notatkach?
Różne ciekawostki na ten temat są dostępne w internecie, każdy może napisać swoje spostrzeżenia.
Pod koniec każdego wątku moglibyśmy wybrać temat kolejnego albo temat (oczywiście sensowny) podałaby osoba zakładająca nowy.
Wtedy każdy wątek mógłby mieć swój tytuł - Pod Rozbrykanym Kucykiem część 7 - Kim jest Tom Bombadil?
Może zachęciło by to innych do zajrzenia do nas i nie traktowania naszej karczmy tylko jako miejsca do spamowania.

Suilaid




spoiler start
Mára aurë - hello
Suilaid - greetings
spoiler stop

12.01.2007
15:21
[10]

ValkyreX [ shikyo ]

Mam taka propozycję - może byśmy w każdym wątku, do 100 postów zajęli się dyskusją na określony temat, np.: kim był Tom Bombadil? (...)
Wtedy każdy wątek mógłby mieć swój tytuł - Pod Rozbrykanym Kucykiem część 7 - Kim jest Tom Bombadil?


IMO ciężko byłoby prowadzić dyskusję na jeden temat przez sto postów...

12.01.2007
15:43
[11]

los_hobbitos [ Konsul ]

ValkyreX--->No, jeśli dyskusja się rozkręci, to niekoniecznie...

zelka--->Dla mnie bomba:). Bardzo fajny pomysł. Oby wypaliło. To o czym podyskutujemy?

12.01.2007
15:55
[12]

zelka [ Strider ]

ValkyreX ---> może źle się wyraziłam. Chodzi o to, żeby oprócz podawania linków, pisania o szkole zajmować się też tematami z twórczości Tolkiena. Żeby nasza karczma nie przypominała Nazgula, gdzie o Władcy Pierścieni można przeczytać tylko w wierszyku w pierwszym poście.

los_hobbitos ---> dzięki.
A podyskutować możemy o Tomie Bombadilu. Chyba, że ktoś poda inny temat.

Myślę, że warto spróbować i zobaczyć co z tego wyjdzie.

12.01.2007
15:57
[13]

Igierr [ Warrior ]

dzisiaj byłem na zawodach w siatkówke
4 miejsce na 5 zajeliśmy:/

12.01.2007
17:05
smile
[14]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Po szkole :) i w domku! FERIE!! <jupi> :D

Jak tam u was?

12.01.2007
17:20
smile
[15]

Igierr [ Warrior ]

u mnie ferie
2 tygodnie spania do południa:)

12.01.2007
17:23
smile
[16]

los_hobbitos [ Konsul ]

Ciekawa opinia o Bombadilu:): "Jak to kim? Pajacykiem! Poruszał się dzięki magii wiedżmy leśnej, która
rozsyłała go po okolicach północnych. Ów bumbo bumbagigel to manekin z
głupwaym ubiorkiem. Magią to nie władało ,bo jak kukła nieżywa może operować
mocą ainu. Był też nie wykrywalny dla naszych mocy tak że wiele naszych
narzędzi nie mogło być przez to coś spożytkowane....... Gdyby tą wiedżmę ma
moc dosięgła to by się skończyły przygody bumbo bambigiela."

:D Mi tam się wydaje, że był Majarem(ale coś niesamowicie potężnym, bo Pierścień nie robił na nim najmniejszego wrażenia). Bo w to, że był samym Eru nie wierzę. Bo i czego Iluvatar szukałby w Śródziemiu? Może tylko powierzono Bombadilowi jakąś szczególną misję? Pogubić się można:).

PS. Info z Wikipedii-"...w jednym z listów Tolkien pisał, że każdy świat musi mieć swoje tajemnice, a Bombadil jest jedną z nich."

12.01.2007
17:36
[17]

[email protected] [ Konsul ]

zelka --> jak juz kiedyś wspomniałem, ja uważam, że Bombadil był Illuvatarem (stwórcą śródziemia)

ponieważ:
-był odporny na pierścień (nikt w śródziemiu i valinorze nie potrafił tego dokonać)
-jego zadaniem w śródziemiu było pilnowania porząkdu (np. jak zauważyliście, tom bombadil potrafił zmusić potężne potwory z kurhanów, aby zostawiły hobbitów.)
-jego przyjacielem był Gandalf, oraz wszyscy Istari (jak wiadomo, to Illuvatar powołał Istarich, oraz był ich najserdeczniejszym przyjacielem)

jak narazie tylko to sobie przypominam....

Igierr --> w poście [12] Zelka prosiła, aby nie dodawać postów typu "jestem w szkole na informatyce i wszedłem do karczmy", albo tak jak ty :"byłem na zawodach w siatkówkę". Oczywiście od czasu do czasu mozna umieścić jakąś krótką wypowiedź, ale tylko i wyłącznie związana z jakims nagłym wypadkiem, lub w celu poinformowania innego członka karczmy.

spoiler start
widać... dar czytania ze zrozumieniem powoli zanika...
spoiler stop



los_hobbitos --> Illuvatar szukał w śródziemiu spokoju ;], oraz chciał dopilnować, aby to co stworzył nie zostało zniszczone przez sługę Morgotha

12.01.2007
18:04
smile
[18]

ValkyreX [ shikyo ]

może źle się wyraziłam. Chodzi o to, żeby oprócz podawania linków, pisania o szkole zajmować się też tematami z twórczości Tolkiena.

Kłopot w tym, że ja na przykład Silmariliona nie czytałem (a bym chciał) i za wiele w niektórych sprawach wypowiedzieć się nie mogę... ;/ I myślę że właśnie z tego powodu w Nazgulu tak spamują- bo nie ma o jakim temacie pisać, zaś ich bywalcy nie chcą, by karczma upadła. Chociaż zgodzę się z tym, że lepiej jakby w takich karczmach spamu nie było...

A po za tym COŚ w karczmie pisać trzeba, może jakiś zabłąkany junior dzięki temu upowi (wypowiedzi typu "wróciłem ze szkoły, co tam u was?") dowie się, że istnieje taka karczma?

Ja jak mam coś na temat do powiedzenia, to odrazu piszę. Ale narazie nic szczególnego nie przychodzi mi do głowy...

Pozdrawiam. :)

12.01.2007
18:33
smile
[19]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Igierr - gratuluję zdobycia rangi generała!!

2 tygodnie spania do południa:)

Taaa... kocham to :D

12.01.2007
18:34
[20]

Piotrus1pan [ Senator ]

Szkoda że Toma nie było w filmie a spełnił ważną rolę

12.01.2007
19:57
[21]

Igierr [ Warrior ]

szaszłyka?->
thx, ale to tylko stopień, dla mnie najważniejsze na forum to respect i ranking:)

12.01.2007
20:10
[22]

ValkyreX [ shikyo ]

thx, ale to tylko stopień, dla mnie najważniejsze na forum to respect i ranking:) Brawo :) I tak powinien uważać każdy GOLowicz ;)

Szkoda że Toma nie było w filmie a spełnił ważną rolę Zgadzam się, Tom Bombadil powinien pokazać się w filmie...

12.01.2007
20:12
[23]

Narel [ Pretorianin ]

szkoda ze tworcy wlady pierscieni nie zdecydowali sie na zekranizowanie Tam i spowrotem :<

12.01.2007
20:15
[24]

ValkyreX [ shikyo ]

Narel---> W którymś z poprzednich wątków był poruszony ten temat- jednak tego filmu nie ma reżyserować Jackson i trochę sobie na ten film poczekamy...

13.01.2007
10:30
smile
[25]

[email protected] [ Konsul ]

Gdzieś ostatnio byłem w jakiejś karczmie na GOL-u i zaciekawił mnie sposób wypowiedzi tamtejszych bywalców...
No to może ja zaprezentuje ;]

'Do karczmy "Pod Rozbrykanym Kucykiem" zbliża się jeździec... Powoli schodzi z konia, a wodze podaje stajennemu, sam natomiast nieco powolnymkrokiem zbliża się do drzwi karczmy. Wchodzi do karczmy, kiwa głową na barmana i siada przy swoim ulubionym stoliku, w rogu. Po minucie barman przynosi kufel wybornego piwa, a wędrowiec wyciąga swoją ulubioną fajkę. Popijając spokojnie piwo, pali pajkę, oraz czyści swój ulubiony miecz, przy okazji od niechcenia obserwuje obecnych w karczmie, wypatrując wśród nich swoich przyjaciół'

Może i my zaczniemy w ten sposób rozmawiac w karczmie? Będzie troche zabawniej ;]

13.01.2007
10:39
[26]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

[email protected] dobre :D Ja zakontynuje :D

Dopatrzył jednego z przyjaciół podszedł do jego stolika i zapytał się " Mogę się przysiąsć" człowiek siedzący przy stole zgodił się. Zaczeli rozmawiać o niebezpieczeństwie jakie czyha na każdym kroku. Zamówili po kuflu najlepszego piwa, i tak popijając nagle usłyszeli chałas...

Kto dalej?? :D

13.01.2007
10:45
[27]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Może zrobimy z tego pewną historię:D będzie fajnie:D

No to kto dalej? :D

13.01.2007
10:58
[28]

Igierr [ Warrior ]

...wszyscy wybiegli na zewnątrz, patrzą a to stado orków dobija się do bramy, wszyscy szybkim ruchem ręki wyjeli miecze z pochew i ruszyli w bój...
powiem wam że nawet mi się podoba:)

13.01.2007
11:08
smile
[29]

[email protected] [ Konsul ]

mhm.... właściwie to miało to byc tak, że każdy kieruje swoją postacią... (ten jegomość wchodzący do karczmy to ja ;])


https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5826827&N=1 ---> link do tamtej karczmy (czyt. posty: [16]-[20])

no ale z ta historyjka tez bardzo fajnie (ale od tej pory każdy sobą kieruje ;])

13.01.2007
11:12
smile
[30]

[email protected] [ Konsul ]

Virtual dobywając swojego miecza uciął łeb pierwszemu orkowi.


ps. ach.... juz czuje smak zwycięstwa ;]


-->a to... taka obrazkowa lista stałych bywalców (przydało by się, aby Piotrus1pan i nt. wybrali sobie avatary)

13.01.2007
11:34
[31]

[email protected] [ Konsul ]

W szale bitwy Virtual nie mógł zauważył swoich przyjaciół (gdzie też oni mogą być... taka fajna rzeźnia jest ;]). Sam natomiast zaczął atakować wrogów:
pierwszy ork - cięcie od góry w tętnicę (z prawej strony)
drugi - od boku w ramię (z lewej)
trzeci - pchnięcie
czwarty - półobrót z pchnięciem w gardło (ach... uwielbiam to ;])
piąty - cięcie w kolano (od lewej) oraz pchnięcie w brzuch


ehh.. postaram sie opanować mój morderczy zapał i poczekać, aż ktos inny napisze ;]

13.01.2007
11:37
[32]

Igierr [ Warrior ]

wtem, igier wkroczył do akcji, zabijał bez litości te orkowe ścierwa...

13.01.2007
11:55
[33]

ValkyreX [ shikyo ]

Wtem do bitwy o Bree wkroczył pewien strażnik, z północy, jego siedzibą był Fornost- tam założył sobię bazę ale z pewnych powodów zmuszony był ją opuścić... Toteż odwiedził Bree i zastał dość niemiły widok- conajmniej setka orków walczyła z mieszkańcami... Tym wojownikiem, który przybył do Bree jestem ja- strażnik z północy w płaszczu, z mieczem w pochwie i łukiem na plecach. Wykrzykując "Elendil, Elendil" przyłączyłem się do bitwy, raz po raz odcinając orkom głowy i inne kończyny...

spoiler start
Mam nadzieję, że jest ok :)
spoiler stop

13.01.2007
11:59
[34]

Igierr [ Warrior ]

orki padały niczym wypuszczone w góre strzały, bitwa pomału dobiagała końca.
zwycięztwo było pewne aż...


niech raz będzie nasza relacja(tak jak mówi Virtual) a za innym razem niech ktoś opowie co sie działo (narrator)

13.01.2007
12:05
[35]

ValkyreX [ shikyo ]

...aż mieszkańcy zobaczyli, że jeden z wojownik ma strzałę wbitą w tors... Tym wojownikiem był ów strażnik, jeszcze walczył, lecz jak na jak długo może mu starczyć sił... Na domiar złego do Bree wkroczyły jeszcze liczniejsze armie orków, tym razem z ich dowódcą, Gorkelem, synem Gorkila- dosiadał on sporego warga, jakich zwykle nie widywało się w Śródziemiu... Podczas bitwy wojownik otrzymał jeszcze inne rany na tors i ramiona- w pewnym momencie padł na kolana z trudem łapiąc oddech... Wtem ktoś przybył mu na pomoc, by wyjąć mu tę strzałę z torsu, a tym kimś był...

13.01.2007
12:09
[36]

Igierr [ Warrior ]

...a tym kimś był igier, dzielny wojownik z lorien, zaniusł on strażnika z dala od bitwy, wyjął strzałe z jego torsu, przy czym użył elfickich leków...

13.01.2007
12:15
[37]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

W oddali zauważono pewną postać, kilka wojowników wyciągło miecze, postać zbliżała się lecz nie było widać twarzy po chwili gdy postać była już w miare widoczna podszedł do niej pewien z wojowników ze strachem w oczach spytał się kim jesteś nieznajomy odpowiedział jestem szaszłyk ludzki wojownik z dalekiej północy...

13.01.2007
12:17
[38]

[email protected] [ Konsul ]

.. gdy w międzyczasie Virtual (mhm... może w naszej historii będe nazywał się Tar Palanthir ? ;]) osłaniał wycofujących się (strażnika oraz Igierr'a). Nagle jeździec na wargu runął na rycerza... Tar padł na ziemię z pogruchotanym obojczykiem. Gdy jeździec zbliżał się do drugiej szarży...

13.01.2007
12:19
[39]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

W tem wojownik szaszłyk szybko wyciągnoł miecz i zaatakował jeźdca na wargu i p[owalił go kilkoma ciosami...

13.01.2007
12:21
[40]

[email protected] [ Konsul ]

... Tar ostatnim wysiłkiem wydobył sztylet (podarunek od starego przyjaciela, straznika) i rzucił nim prosto w gardło bestii (warga)...

13.01.2007
12:24
[41]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Nagle znów usłyszano hałas i zauważono małą armię orków pierwszy do walki rzucił się szaszłyk... zabił około dziesięciu orków

13.01.2007
12:27
[42]

Igierr [ Warrior ]

walka była nierówna, 10 dobrych wojowników razem z mieszkańcami bree na około 200 orków.W tej sytuacji igierr posłał swojego sokoła po pomoc z lorien...

13.01.2007
12:31
[43]

[email protected] [ Konsul ]

... tymczasem, Tar doczołgał się do wieży obserwacyjnej i ostrzeliwał stamtąd orków...

13.01.2007
12:33
[44]

los_hobbitos [ Konsul ]

W pewnym momencie, do miasta zbliżyło się kilku bliżej nieznanych krasnoludów. Zobaczywszy co się dzieje, przystanęli i zaczęli oglądać całe zajście. Po kilku minutach jeden z nich, najwyraźniej przywódca, zaczął coś krzyczeć do swoich kompanów po krasnoludzku. W wolnym tłumaczeniu znaczyło to tyle co :"Panowie! Pora skopać kilka orkijskich tyłków!" Wtedy, jak na komendę, cała grupa ruszyła do natarcia siejąc śmierć i zniszczenie

13.01.2007
12:33
[45]

Igierr [ Warrior ]

...po trzech godzinach walki razem z krasnoludami przybyły posiłki z lorien, liczebność wojsk tym razem była po naszej stronie, los walki był przesądzony...

13.01.2007
12:36
[46]

[email protected] [ Konsul ]

... zwycięstwo! Wykrzykną ktoś z tłumu ludzi. Orkowie zaczeli uciekac w popłochu... a obrońcom pozostało leczenie ran.

13.01.2007
12:37
[47]

ValkyreX [ shikyo ]

- jeśli chcemy sobie nadać imiona, to ta rzecz może nam się przydać ;)

Mahtan Ancalimë (GOL) ;) Albo Númenessë, z mojego imienia i nazwiska

... Tymczasem Mahtan, leżąc na jakimś łożu, opatrywany był przez jakąś elfkę, przez mgłę widział wszystko, jednak wątpliwości nie miał, że to była elfka- prawdopodobnie z Rivendell... "Nie umrę, bo nie mam na trumnę"- powiedział sobie i stracił przytomność...

13.01.2007
12:37
[48]

Igierr [ Warrior ]

...wszyscy bochaterowie świętując zwycięztwo postanowili dowiedzieć się co planowały orki, postanowili że w piątke wyruszą w niebezpieczną podróż...

13.01.2007
12:40
[49]

los_hobbitos [ Konsul ]

Krasnolud, zwany Art-urem, wysłał całą swoją grupę pod Samotną Górę, by zrelacjonowali tam całe zajście. Tymczasem on, przyłączył się do wyprawy...

13.01.2007
12:40
[50]

[email protected] [ Konsul ]

jeszcze tego wieczoru wszyscy spotkali sie w karczmie:
-żądny przygód Igierr
-ledwie przytomny Mathan
-lekko poturbowany Maeglin Mithrandír (ja ;])
-oraz krasnolud Art-ur

13.01.2007
12:44
[51]

[email protected] [ Konsul ]

Przyjaciele ( zaczął Maeglin Mithrandír ) najpierw postarajmy sie przeszukać pobojowisko.. może uda nam sie odnaleźc jakichś rannych orków. Było by to lepszym rozwiązanim, ponieważ Mathan narazie nie jest w stanie ruszyc z nami w poscig, a jego samego nie zostawie tutaj, gdyż może nadejsc drugi oddział orków)




... po długich poszuiwaniach udało im sie odnaleźć dwuch lekko rannych orków, jednak ze względów bezpieczeństwa umieścili ich w lochach...


13.01.2007
12:45
[52]

Igierr [ Warrior ]

gdy Mathan wyzdrowiał, zebrawszy zapasy wody, lekarstw i jedzenia ruszyli
Isilwen(czyli ja)
Mathan
Maeglin Mithrandír
oraz Art-tur

13.01.2007
12:47
[53]

los_hobbitos [ Konsul ]

A więc-podjął krasnolud- mamy się dowiedzieć, czego tu chciały kochane orki. Czy może raczej-skąd się wzięli. Bo jak dla mnie, to po prostu chcieli, jak to orki, wymordować wszystko co się rusza. No i kto ich przysłał. Bo same z siebie to by chyba takiego najazdu nie zorganizowały, prawda?

13.01.2007
12:48
[54]

ValkyreX [ shikyo ]

-Jutro powinienem być już w leprzym stanie- odrzekł Mahtan, który czuł się już coraz lepiej...- Wyruszę oczywiście z Wami. Przyjmicie mój miecz :) Jednak tej nocy muszę się porządnie przespać.

13.01.2007
13:02
[55]

los_hobbitos [ Konsul ]

Wyśmienicie! Zresztą, uważam, że sen przyda się nam wszystkim. Przydałoby się też ustalić, w którym kierunku wyruszymy. Ja, jako, że nie byłem na miejscu od początku bitwy, nie wiem, skąd nadszedł przeciwnik. Wy zapewne wiecie. No, a gdy to ustalimy, pójdziemy śladem orków. Zgadzacie się ze mną? *krasnolud pytającym wzrokiem popatrzył po zebranych*

13.01.2007
13:03
[56]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

A co ze mną ja też chce z wami iść :D

szaszłyk również chciał wybrać się z pozostałymi wojownikami(Isilwen, Mathan itp) ale nie wiedział czy może więc się zapytał...

13.01.2007
13:03
[57]

[email protected] [ Konsul ]

..w nocy tyko Mithrandír nie spał... siedział i czyścił swój miecz, przygotowując sie juz duchowo do kolejnej walki, która (jak sie miało później okazać) nadeszła zdecydowanie za szybko...

13.01.2007
13:06
[58]

Igierr [ Warrior ]

oczywiście że szaszłyk może z nami iść, każdy miecz się przyda.Więc wszyscy położyli się a następnego ranka wszyscy ruszyli na północ by sprawdzić kto kazał orkom zaatakować bree...

13.01.2007
13:07
[59]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Uradowany wojownik szaszłyk zaczą szykować się do wyprawy spał tylko 3godziny rano wstał i zjadł coś, czekał na innych...

13.01.2007
13:10
[60]

Igierr [ Warrior ]

więc gotowi wyruszyli
Isilwen(czyli ja)
Mathan
Maeglin Mithrandír
Art-tur
oraz szaszłyk

13.01.2007
13:11
[61]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Idąc natchneli się na grupkę orków oczywiście szybko rozprawili się z nimi i poszli dalej...

13.01.2007
13:12
[62]

[email protected] [ Konsul ]

jednak niespodziewanie wpadlui w potrzask... otoczyły ich 4 górskie trole...

13.01.2007
13:12
[63]

Igierr [ Warrior ]

walka była długa i trudna jednak obyła się bez ofiar,prucz troli...

13.01.2007
13:14
[64]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

szaszłyk omały włos a został by zraniony ale przeżył i ruszyli dalej...

13.01.2007
13:14
[65]

los_hobbitos [ Konsul ]

Krasnolud w starciu z trollem został ranny, ale ostatecznie powalił drania, odrąbując mu nogi ciosami topora. Widząc, że Szaszłyk jest w opałach, rzucił toporem prosto w twarz trolla. Niestety, rzut był zbyt lekki i topór odbił się od skóry...

13.01.2007
13:16
[66]

Igierr [ Warrior ]

lecz igier ocalił szaszłyka ostrym sięciem między nogami
ruszyli dalej przez fangorn...

13.01.2007
13:18
[67]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

W Fangornie zatrzymali się na chwiilę by odpocząć...

13.01.2007
13:19
[68]

los_hobbitos [ Konsul ]

W czasie odpoczynku natknęła się na nich grupa dziwnie wyglądających entów...

13.01.2007
13:21
[69]

Igierr [ Warrior ]

którym opowiedzieliśmy całom historie.Entowie wskazali właściwą droge i pozwolili nam odpocząć...

13.01.2007
13:21
[70]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

w czasie odpoczynku szaszłyk opowiedział coś o sobie i powiedział aby mówiono na niego Eldalote Léralondë

13.01.2007
13:23
[71]

Igierr [ Warrior ]

może być samo Eldalote?- powiedział Isilwen

13.01.2007
13:24
[72]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Tak może odpowiedział Eldalote...

13.01.2007
13:25
[73]

Igierr [ Warrior ]

po długiej nocy ruszyli dalej w strone rohany
- może tam się czegoś dowiemy?

13.01.2007
13:27
[74]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Gdy doszli do rohanu zostali mile przyjęci dopytywali się o wszystko lecz nic się nie dowiedzieli!...

13.01.2007
13:34
[75]

Igierr [ Warrior ]

ruszyli dalej w stone isengardu
-może złe siły znów nabrały jakiejś mocy-głośno myślał Isilwen

13.01.2007
13:49
[76]

ValkyreX [ shikyo ]

Mahtan, ostatnio mało gadatliwy, powiedział do drużyny:
-Nawet jeśli dotrzemy do zamieszkałego przez orki Isengardu, sami wszystkich nie pokonamy... Najpierw udamy się tam na zwiad, jesli wypatrzymy orki, powinniśmy zdobyć sojuszników by podbić owy Isengard... Od czasów wypędzenia z Orthanku Sarumana, wodze nad nim przejęły enty... Ciekawe czy dalej tkwią na swych posterunkach... Zobaczymy, gdy dojdziemy ;)

13.01.2007
13:51
[77]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Jeżeli chodzi o posiłki to mogę wezwać swoją armię która napewno nas wspomorze powiedział Eldalote...

13.01.2007
13:56
[78]

ValkyreX [ shikyo ]

Mahtan paląc fajkę i siedząc na korzeniu ściętego drzewa spytał się Eldatote:
- Jakimi armiami dysponujesz, jeśli można wiedzieć??

13.01.2007
13:57
[79]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Eldatote odpowiedział... nie są to liczne armię wojowników jest około 400 +100 łóczników ale zawsze, coś moje miasto nie jest duże i armia też nie wielka...

13.01.2007
14:13
[80]

[email protected] [ Konsul ]

... a tymczasem, gdy "drużyna" odpoczywała w Fangornie, Mithrandír został porwany przez orków (a właściwie, to niedobitki orków, na które natkneli się w Bree). Ranny wojownik został zawleczony do twierdzy w Angmarze, gdzie był przetrzymywany w lochach, oraz torturowany...

13.01.2007
14:18
[81]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Lecz dzielny wojownik z pólnocy Eldatote gdy dowiedział się o tym natychmiast wyruszył na poszukiwanie kompana szedł do wieży orków by uwolnić swego towarzysza po drodze natchnoł się na grupę orków lecz szybko się z nimi rozprawił a gdy doszedł do wieży wdarł się do niej zabijając po drodze wszystkie orki i uratował Mithrandíra, obaj wrócili do miejsca odpoczynku

13.01.2007
14:23
[82]

SIoRpI [ Chor��y ]

Gdy wrócili do miejsca odpoczynku nagle usłyszeli szelest w krzakach...

13.01.2007
14:24
smile
[83]

ValkyreX [ shikyo ]

... a pomagał Eldoratowi Mahtan, który również zabił wielu orków, razem uwolnili Mithrandira, który był wdzięczny (a może nie?) drużynie za pomoc.

spoiler start
Trzymajmy się historii i nie skaczmy po mapie :D Raz jesteśmy w Fangornie a raz w Carn Dum, na północy Śródziemia...
spoiler stop

13.01.2007
14:25
[84]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Eldatote wyciągnął miesz z pochwy i wypatrywał postać...

13.01.2007
14:27
[85]

SIoRpI [ Chor��y ]

Postać z krzaków wyłoniła się okazało się że był to elf SIoRpI...

13.01.2007
14:28
[86]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Eldatote ucieszył się na widok elfa siorpi bo znali się od dawna, zaczeli rozmawiać...

13.01.2007
14:35
[87]

[email protected] [ Konsul ]

Mithrandir udał się na północ w sprawach tylko sobie znanych. Pożegnawszy swych przyjaciół znikną we mgle styczniowego poranka...

13.01.2007
14:37
[88]

ValkyreX [ shikyo ]

Tymczasem Mahtan postanawia zbadać Orthank, czy jest zamieszkały. Rzekł do drużyny:
Idę do Isengardu... Jeśli ktoś chce może udać się ze mną. :)


spoiler start
Dobra to do zobaczenia. Będe wkrótce
spoiler stop

13.01.2007
14:40
[89]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Mahtanie ja wyruszę z tobą odparł Eldatote . Eldatote opowiedział coś o swoim mieście i pokazał gdzie się znajduję...

------------------------------------------------------------------>>

13.01.2007
14:45
[90]

[email protected] [ Konsul ]

ma ktos z was link do strony z elfickimi runami oraz ich znaczeniem? (nie muszą być elfickie... byle tylko runy oraz ich znaczenie)

13.01.2007
14:56
[91]

zelka [ Strider ]

'Do karczmy "Pod Rozbrykanym Kucykiem" zbliża się jeździec... Powoli schodzi z konia, a wodze podaje stajennemu, sam natomiast nieco powolnymkrokiem zbliża się do drzwi karczmy. Wchodzi do karczmy, kiwa głową na barmana i siada przy swoim ulubionym stoliku, w rogu. Po minucie barman przynosi kufel wybornego piwa, a wędrowiec wyciąga swoją ulubioną fajkę. Popijając spokojnie piwo, pali pajkę, oraz czyści swój ulubiony miecz, przy okazji od niechcenia obserwuje obecnych w karczmie, wypatrując wśród nich swoich przyjaciół'
Dopatrzył jednego z przyjaciół podszedł do jego stolika i zapytał się " Mogę się przysiąsć" człowiek siedzący przy stole zgodił się. Zaczeli rozmawiać o niebezpieczeństwie jakie czyha na każdym kroku. Zamówili po kuflu najlepszego piwa, i tak popijając nagle usłyszeli chałas...
...wszyscy wybiegli na zewnątrz, patrzą a to stado orków dobija się do bramy, wszyscy szybkim ruchem ręki wyjeli miecze z pochew i ruszyli w bój..
Virtual dobywając swojego miecza uciął łeb pierwszemu orkowi.
W szale bitwy Virtual nie mógł zauważył swoich przyjaciół (gdzie też oni mogą być... taka fajna rzeźnia jest ;]). Sam natomiast zaczął atakować wrogów:
pierwszy ork - cięcie od góry w tętnicę (z prawej strony)
drugi - od boku w ramię (z lewej)
trzeci - pchnięcie
czwarty - półobrót z pchnięciem w gardło (ach... uwielbiam to ;])
piąty - cięcie w kolano (od lewej) oraz pchnięcie w brzuch
wtem, igier wkroczył do akcji, zabijał bez litości te orkowe ścierwa...
Wtem do bitwy o Bree wkroczył pewien strażnik, z północy, jego siedzibą był Fornost- tam założył sobię bazę ale z pewnych powodów zmuszony był ją opuścić... Toteż odwiedził Bree i zastał dość niemiły widok- conajmniej setka orków walczyła z mieszkańcami... Tym wojownikiem, który przybył do Bree jestem ja- strażnik z północy w płaszczu, z mieczem w pochwie i łukiem na plecach. Wykrzykując "Elendil, Elendil" przyłączyłem się do bitwy, raz po raz odcinając orkom głowy i inne kończyny...
orki padały niczym wypuszczone w góre strzały, bitwa pomału dobiagała końca.
zwycięztwo było pewne aż...
... mieszkańcy zobaczyli, że jeden z wojownik ma strzałę wbitą w tors... Tym wojownikiem był ów strażnik, jeszcze walczył, lecz jak na jak długo może mu starczyć sił... Na domiar złego do Bree wkroczyły jeszcze liczniejsze armie orków, tym razem z ich dowódcą, Gorkelem, synem Gorkila- dosiadał on sporego warga, jakich zwykle nie widywało się w Śródziemiu... Podczas bitwy wojownik otrzymał jeszcze inne rany na tors i ramiona- w pewnym momencie padł na kolana z trudem łapiąc oddech... Wtem ktoś przybył mu na pomoc, by wyjąć mu tę strzałę z torsu, a tym kimś był...
... igier, dzielny wojownik z lorien, zaniusł on strażnika z dala od bitwy, wyjął strzałe z jego torsu, przy czym użył elfickich leków...
W oddali zauważono pewną postać, kilka wojowników wyciągło miecze, postać zbliżała się lecz nie było widać twarzy po chwili gdy postać była już w miare widoczna podszedł do niej pewien z wojowników ze strachem w oczach spytał się kim jesteś nieznajomy odpowiedział jestem szaszłyk ludzki wojownik z dalekiej północy...
.. gdy w międzyczasie Tar Palanthir ? osłaniał wycofujących się (strażnika oraz Igierr'a). Nagle jeździec na wargu runął na rycerza... Tar padł na ziemię z pogruchotanym obojczykiem. Gdy jeździec zbliżał się do drugiej szarży...
W tem wojownik szaszłyk szybko wyciągnoł miecz i zaatakował jeźdca na wargu i p[owalił go kilkoma ciosami...
... Tar ostatnim wysiłkiem wydobył sztylet (podarunek od starego przyjaciela, straznika) i rzucił nim prosto w gardło bestii (warga)...
Nagle znów usłyszano hałas i zauważono małą armię orków pierwszy do walki rzucił się szaszłyk... zabił około dziesięciu orków
walka była nierówna, 10 dobrych wojowników razem z mieszkańcami bree na około 200 orków.W tej sytuacji igierr posłał swojego sokoła po pomoc z lorien...
... tymczasem, Tar doczołgał się do wieży obserwacyjnej i ostrzeliwał stamtąd orków...
W pewnym momencie, do miasta zbliżyło się kilku bliżej nieznanych krasnoludów. Zobaczywszy co się dzieje, przystanęli i zaczęli oglądać całe zajście. Po kilku minutach jeden z nich, najwyraźniej przywódca, zaczął coś krzyczeć do swoich kompanów po krasnoludzku. W wolnym tłumaczeniu znaczyło to tyle co :"Panowie! Pora skopać kilka orkijskich tyłków!" Wtedy, jak na komendę, cała grupa ruszyła do natarcia siejąc śmierć i zniszczenie
...po trzech godzinach walki razem z krasnoludami przybyły posiłki z lorien, liczebność wojsk tym razem była po naszej stronie, los walki był przesądzony...
... zwycięstwo! Wykrzykną ktoś z tłumu ludzi. Orkowie zaczeli uciekac w popłochu... a obrońcom pozostało leczenie ran.
... Tymczasem Mahtan, leżąc na jakimś łożu, opatrywany był przez jakąś elfkę, przez mgłę widział wszystko, jednak wątpliwości nie miał, że to była elfka- prawdopodobnie z Rivendell... "Nie umrę, bo nie mam na trumnę"- powiedział sobie i stracił przytomność...
...wszyscy bochaterowie świętując zwycięztwo postanowili dowiedzieć się co planowały orki, postanowili że w piątke wyruszą w niebezpieczną podróż...
Krasnolud, zwany Art-urem, wysłał całą swoją grupę pod Samotną Górę, by zrelacjonowali tam całe zajście. Tymczasem on, przyłączył się do wyprawy.
jeszcze tego wieczoru wszyscy spotkali sie w karczmie:
-żądny przygód Igierr
-ledwie przytomny Mathan
-lekko poturbowany Maeglin Mithrandír (ja ;])
-oraz krasnolud Art-ur
Przyjaciele ( zaczął Maeglin Mithrandír ) najpierw postarajmy sie przeszukać pobojowisko.. może uda nam sie odnaleźc jakichś rannych orków. Było by to lepszym rozwiązanim, ponieważ Mathan narazie nie jest w stanie ruszyc z nami w poscig, a jego samego nie zostawie tutaj, gdyż może nadejsc drugi oddział orków)
... po długich poszuiwaniach udało im sie odnaleźć dwuch lekko rannych orków, jednak ze względów bezpieczeństwa umieścili ich w lochach
gdy Mathan wyzdrowiał, zebrawszy zapasy wody, lekarstw i jedzenia ruszyli
Isilwen(czyli ja)
Mathan
Maeglin Mithrandír
oraz Art-tur
A więc-podjął krasnolud- mamy się dowiedzieć, czego tu chciały kochane orki. Czy może raczej-skąd się wzięli. Bo jak dla mnie, to po prostu chcieli, jak to orki, wymordować wszystko co się rusza. No i kto ich przysłał. Bo same z siebie to by chyba takiego najazdu nie zorganizowały, prawda?
-Jutro powinienem być już w leprzym stanie- odrzekł Mahtan, który czuł się już coraz lepiej...- Wyruszę oczywiście z Wami. Przyjmicie mój miecz :) Jednak tej nocy muszę się porządnie przespać.
Wyśmienicie! Zresztą, uważam, że sen przyda się nam wszystkim. Przydałoby się też ustalić, w którym kierunku wyruszymy. Ja, jako, że nie byłem na miejscu od początku bitwy, nie wiem, skąd nadszedł przeciwnik. Wy zapewne wiecie. No, a gdy to ustalimy, pójdziemy śladem orków. Zgadzacie się ze mną? *krasnolud pytającym wzrokiem popatrzył po zebranych*
szaszłyk również chciał wybrać się z pozostałymi wojownikami(Isilwen, Mathan itp) ale nie wiedział czy może więc się zapytał...
..w nocy tyko Mithrandír nie spał... siedział i czyścił swój miecz, przygotowując sie juz duchowo do kolejnej walki, która (jak sie miało później okazać) nadeszła zdecydowanie za szybko...
oczywiście że szaszłyk może z nami iść, każdy miecz się przyda.Więc wszyscy położyli się a następnego ranka wszyscy ruszyli na północ by sprawdzić kto kazał orkom zaatakować bree...
Uradowany wojownik szaszłyk zaczą szykować się do wyprawy spał tylko 3godziny rano wstał i zjadł coś, czekał na innych...
więc gotowi wyruszyli
Isilwen(czyli ja)
Mathan
Maeglin Mithrandír
Art-tur
oraz szaszłyk
Idąc natchneli się na grupkę orków oczywiście szybko rozprawili się z nimi i poszli dalej...
jednak niespodziewanie wpadlui w potrzask... otoczyły ich 4 górskie trole...
walka była długa i trudna jednak obyła się bez ofiar,prucz troli...
szaszłyk omały włos a został by zraniony ale przeżył i ruszyli dalej...
Krasnolud w starciu z trollem został ranny, ale ostatecznie powalił drania, odrąbując mu nogi ciosami topora. Widząc, że Szaszłyk jest w opałach, rzucił toporem prosto w twarz trolla. Niestety, rzut był zbyt lekki i topór odbił się od skóry...
lecz igier ocalił szaszłyka ostrym sięciem między nogami
ruszyli dalej przez fangorn...
W Fangornie zatrzymali się na chwiilę by odpocząć..
W czasie odpoczynku natknęła się na nich grupa dziwnie wyglądających entów...
którym opowiedzieliśmy całom historie.Entowie wskazali właściwą droge i pozwolili nam odpocząć...
w czasie odpoczynku szaszłyk opowiedział coś o sobie i powiedział aby mówiono na niego Eldalote Léralondë
może być samo Eldalote?- powiedział Isilwen
Tak może odpowiedział Eldalote...
po długiej nocy ruszyli dalej w strone rohany
- może tam się czegoś dowiemy?
Gdy doszli do rohanu zostali mile przyjęci dopytywali się o wszystko lecz nic się nie dowiedzieli!...
ruszyli dalej w stone isengardu
-może złe siły znów nabrały jakiejś mocy-głośno myślał Isilwen
Mahtan, ostatnio mało gadatliwy, powiedział do drużyny:
-Nawet jeśli dotrzemy do zamieszkałego przez orki Isengardu, sami wszystkich nie pokonamy... Najpierw udamy się tam na zwiad, jesli wypatrzymy orki, powinniśmy zdobyć sojuszników by podbić owy Isengard... Od czasów wypędzenia z Orthanku Sarumana, wodze nad nim przejęły enty... Ciekawe czy dalej tkwią na swych posterunkach... Zobaczymy, gdy dojdziemy ;)
Jeżeli chodzi o posiłki to mogę wezwać swoją armię która napewno nas wspomorze powiedział Eldalote...
Mahtan paląc fajkę i siedząc na korzeniu ściętego drzewa spytał się Eldatote:
- Jakimi armiami dysponujesz, jeśli można wiedzieć??
Eldatote odpowiedział... nie są to liczne armię wojowników jest około 400 +100 łóczników ale zawsze, coś moje miasto nie jest duże i armia też nie wielka...
... a tymczasem, gdy "drużyna" odpoczywała w Fangornie, Mithrandír został porwany przez orków (a właściwie, to niedobitki orków, na które natkneli się w Bree). Ranny wojownik został zawleczony do twierdzy w Angmarze, gdzie był przetrzymywany w lochach, oraz torturowany...
Lecz dzielny wojownik z pólnocy Eldatote gdy dowiedział się o tym natychmiast wyruszył na poszukiwanie kompana szedł do wieży orków by uwolnić swego towarzysza po drodze natchnoł się na grupę orków lecz szybko się z nimi rozprawił a gdy doszedł do wieży wdarł się do niej zabijając po drodze wszystkie orki i uratował Mithrandíra, obaj wrócili do miejsca odpoczynku
Gdy wrócili do miejsca odpoczynku nagle usłyszeli szelest w krzakach...
... a pomagał Eldoratowi Mahtan, który również zabił wielu orków, razem uwolnili Mithrandira, który był wdzięczny (a może nie?) drużynie za pomoc.
Eldatote wyciągnął miesz z pochwy i wypatrywał postać...
postać z krzaków wyłoniła się okazało się że był to elf SIoRpI...
Eldatote ucieszył się na widok elfa siorpi bo znali się od dawna, zaczeli rozmawiać...
Mithrandir udał się na północ w sprawach tylko sobie znanych. Pożegnawszy swych przyjaciół znikną we mgle styczniowego poranka...
Tymczasem Mahtan postanawia zbadać Orthank, czy jest zamieszkały. Rzekł do drużyny:
Idę do Isengardu... Jeśli ktoś chce może udać się ze mną. :)
Mahtanie ja wyruszę z tobą odparł Eldatote . Eldatote opowiedział coś o swoim mieście i pokazał gdzie się znajduję...

13.01.2007
14:57
[92]

zelka [ Strider ]

[email protected] ----> proszę bardzo, link do strony z elfickimi runami

13.01.2007
15:10
smile
[93]

[email protected] [ Konsul ]

Hannon le

ps. oho... no to troche dzisiaj napisalismy ;]

13.01.2007
15:14
smile
[94]

zelka [ Strider ]

Ha ha ha, trochę tego było do kopiowania :)))))

Lekcje sindarinu:

Wiersz "Trzy obrączki" - parafraza Trzech Pierścieni:

13.01.2007
16:03
[95]

Igierr [ Warrior ]

niezłą opowieść stwożyliśmy:)
robimy ja dalej czy kończymy??

13.01.2007
16:29
[96]

[email protected] [ Konsul ]

uh... jakoś weny nie mam... "rozsiada się wygodniej przy stoliku i zapala fajkę" może jutro?

13.01.2007
16:32
[97]

zelka [ Strider ]

E - booki w formacie pdf:

Ciekawostka:

13.01.2007
17:51
[98]

Igierr [ Warrior ]

zelka->
mam podobny pierścień tyle że w kolorze złotym
totalna tandeta

13.01.2007
18:11
[99]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Mahtan i Eldatote wyruszyli do Isengardu po drodze stoczyli ciężką bitwe z trolem i kilkoma orkami gdy doszli zobaczyli ogromną armię orków obaj przestraszyli się wrócili szybko do obozu i opowiedzieli reszcie. Potem poszli spać. A rano następnego dnia...

13.01.2007
20:20
[100]

Igierr [ Warrior ]

następnego dnia Isilwen ruszył do lorien opowiedziedź wszystko swojemu władcy, który zebrał wojsko i ruszyli w strone Isengardu.Wędrowali 5 dnii 5 nocy, a kiedy złączyli się z drużyną ruszyli podbić Isengard.
walka była wyrównana lecz ciężka, walczyli przez całą do ostatniego orka.Została nieliczna armia łuczników z Lorien oraz niewiele mniej krasnoludów.dzielni bochaterowie świętowali zwycięztwo na polu bitwy.
Wruciwszy do Bree wszyscy oddawali cześć zwycięzcom.
I tak oto zakończyła się jedna z wielu przygód dzielnych bohaterów ze śródziemia a byli nimi:
Isilwen
Mathan
Maeglin Mithrandír
Art-tur
Eldalote
SIoRpI


THE END

13.01.2007
20:29
[101]

los_hobbitos [ Konsul ]

Hm, ciekawą historyję tu stworzyliśmy:). Ale było to nieco zbyt chaotyczne. I nieprawdopodobnie szybkie, więc niedało się zrobić dłuższej kwestii. Ja raz spróbowałem i zanim skończyłem, pojawiło się już z 5-6 postów. I cała idea poszła w diabły:). Może by tak zrobić jescze kiedyś coś takiego, ale jakoś bardziej uporządkowane, by każdy miał dość czasu na napisanie czegoś ciekawego?

13.01.2007
20:37
[102]

Igierr [ Warrior ]

los_hobbitos->
ale to dopiero puźniej i każdy pokolei pisałby coś a nie jak kto chce
i tak super nam wyszło, może Virtual wsadzisz to na swoją strone

13.01.2007
20:40
[103]

los_hobbitos [ Konsul ]

każdy pokolei pisałby coś a nie jak kto chce

I to właśnie miałem na myśli. Byłaby "kolejka" i każdy miałby czas na napisanie czegoś ciekawego. No, ale to dopiero za jakiś czas, trzeba sobie odpocząć:PP

13.01.2007
20:49
[104]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

A może każdy pisał by swoją historię a potem umieszczał w kucyky spoko by było ja już dziś zaczne pisać:D .

A pozwolicie mi posłużyć się waszymi imionami z historyjki? :D

13.01.2007
20:52
[105]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Oto nasza historia jaki damy jej tytuł?

'Do karczmy "Pod Rozbrykanym Kucykiem" zbliża się jeździec... Powoli schodzi z konia, a wodze podaje stajennemu, sam natomiast nieco powolnymkrokiem zbliża się do drzwi karczmy. Wchodzi do karczmy, kiwa głową na barmana i siada przy swoim ulubionym stoliku, w rogu. Po minucie barman przynosi kufel wybornego piwa, a wędrowiec wyciąga swoją ulubioną fajkę. Popijając spokojnie piwo, pali pajkę, oraz czyści swój ulubiony miecz, przy okazji od niechcenia obserwuje obecnych w karczmie, wypatrując wśród nich swoich przyjaciół'
Dopatrzył jednego z przyjaciół podszedł do jego stolika i zapytał się " Mogę się przysiąsć" człowiek siedzący przy stole zgodił się. Zaczeli rozmawiać o niebezpieczeństwie jakie czyha na każdym kroku. Zamówili po kuflu najlepszego piwa, i tak popijając nagle usłyszeli chałas...
...wszyscy wybiegli na zewnątrz, patrzą a to stado orków dobija się do bramy, wszyscy szybkim ruchem ręki wyjeli miecze z pochew i ruszyli w bój..
Virtual dobywając swojego miecza uciął łeb pierwszemu orkowi.
W szale bitwy Virtual nie mógł zauważył swoich przyjaciół (gdzie też oni mogą być... taka fajna rzeźnia jest ;]). Sam natomiast zaczął atakować wrogów:
pierwszy ork - cięcie od góry w tętnicę (z prawej strony)
drugi - od boku w ramię (z lewej)
trzeci - pchnięcie
czwarty - półobrót z pchnięciem w gardło (ach... uwielbiam to ;])
piąty - cięcie w kolano (od lewej) oraz pchnięcie w brzuch
wtem, igier wkroczył do akcji, zabijał bez litości te orkowe ścierwa...
Wtem do bitwy o Bree wkroczył pewien strażnik, z północy, jego siedzibą był Fornost- tam założył sobię bazę ale z pewnych powodów zmuszony był ją opuścić... Toteż odwiedził Bree i zastał dość niemiły widok- conajmniej setka orków walczyła z mieszkańcami... Tym wojownikiem, który przybył do Bree jestem ja- strażnik z północy w płaszczu, z mieczem w pochwie i łukiem na plecach. Wykrzykując "Elendil, Elendil" przyłączyłem się do bitwy, raz po raz odcinając orkom głowy i inne kończyny...
orki padały niczym wypuszczone w góre strzały, bitwa pomału dobiagała końca.
zwycięztwo było pewne aż...
... mieszkańcy zobaczyli, że jeden z wojownik ma strzałę wbitą w tors... Tym wojownikiem był ów strażnik, jeszcze walczył, lecz jak na jak długo może mu starczyć sił... Na domiar złego do Bree wkroczyły jeszcze liczniejsze armie orków, tym razem z ich dowódcą, Gorkelem, synem Gorkila- dosiadał on sporego warga, jakich zwykle nie widywało się w Śródziemiu... Podczas bitwy wojownik otrzymał jeszcze inne rany na tors i ramiona- w pewnym momencie padł na kolana z trudem łapiąc oddech... Wtem ktoś przybył mu na pomoc, by wyjąć mu tę strzałę z torsu, a tym kimś był...
... igier, dzielny wojownik z lorien, zaniusł on strażnika z dala od bitwy, wyjął strzałe z jego torsu, przy czym użył elfickich leków...
W oddali zauważono pewną postać, kilka wojowników wyciągło miecze, postać zbliżała się lecz nie było widać twarzy po chwili gdy postać była już w miare widoczna podszedł do niej pewien z wojowników ze strachem w oczach spytał się kim jesteś nieznajomy odpowiedział jestem szaszłyk ludzki wojownik z dalekiej północy...
.. gdy w międzyczasie Tar Palanthir ? osłaniał wycofujących się (strażnika oraz Igierr'a). Nagle jeździec na wargu runął na rycerza... Tar padł na ziemię z pogruchotanym obojczykiem. Gdy jeździec zbliżał się do drugiej szarży...
W tem wojownik szaszłyk szybko wyciągnoł miecz i zaatakował jeźdca na wargu i p[owalił go kilkoma ciosami...
... Tar ostatnim wysiłkiem wydobył sztylet (podarunek od starego przyjaciela, straznika) i rzucił nim prosto w gardło bestii (warga)...
Nagle znów usłyszano hałas i zauważono małą armię orków pierwszy do walki rzucił się szaszłyk... zabił około dziesięciu orków
walka była nierówna, 10 dobrych wojowników razem z mieszkańcami bree na około 200 orków.W tej sytuacji igierr posłał swojego sokoła po pomoc z lorien...
... tymczasem, Tar doczołgał się do wieży obserwacyjnej i ostrzeliwał stamtąd orków...
W pewnym momencie, do miasta zbliżyło się kilku bliżej nieznanych krasnoludów. Zobaczywszy co się dzieje, przystanęli i zaczęli oglądać całe zajście. Po kilku minutach jeden z nich, najwyraźniej przywódca, zaczął coś krzyczeć do swoich kompanów po krasnoludzku. W wolnym tłumaczeniu znaczyło to tyle co :"Panowie! Pora skopać kilka orkijskich tyłków!" Wtedy, jak na komendę, cała grupa ruszyła do natarcia siejąc śmierć i zniszczenie
...po trzech godzinach walki razem z krasnoludami przybyły posiłki z lorien, liczebność wojsk tym razem była po naszej stronie, los walki był przesądzony...
... zwycięstwo! Wykrzykną ktoś z tłumu ludzi. Orkowie zaczeli uciekac w popłochu... a obrońcom pozostało leczenie ran.
... Tymczasem Mahtan, leżąc na jakimś łożu, opatrywany był przez jakąś elfkę, przez mgłę widział wszystko, jednak wątpliwości nie miał, że to była elfka- prawdopodobnie z Rivendell... "Nie umrę, bo nie mam na trumnę"- powiedział sobie i stracił przytomność...
...wszyscy bochaterowie świętując zwycięztwo postanowili dowiedzieć się co planowały orki, postanowili że w piątke wyruszą w niebezpieczną podróż...
Krasnolud, zwany Art-urem, wysłał całą swoją grupę pod Samotną Górę, by zrelacjonowali tam całe zajście. Tymczasem on, przyłączył się do wyprawy.
jeszcze tego wieczoru wszyscy spotkali sie w karczmie:
-żądny przygód Igierr
-ledwie przytomny Mathan
-lekko poturbowany Maeglin Mithrandír (ja ;])
-oraz krasnolud Art-ur
Przyjaciele ( zaczął Maeglin Mithrandír ) najpierw postarajmy sie przeszukać pobojowisko.. może uda nam sie odnaleźc jakichś rannych orków. Było by to lepszym rozwiązanim, ponieważ Mathan narazie nie jest w stanie ruszyc z nami w poscig, a jego samego nie zostawie tutaj, gdyż może nadejsc drugi oddział orków)
... po długich poszuiwaniach udało im sie odnaleźć dwuch lekko rannych orków, jednak ze względów bezpieczeństwa umieścili ich w lochach
gdy Mathan wyzdrowiał, zebrawszy zapasy wody, lekarstw i jedzenia ruszyli
Isilwen(czyli ja)
Mathan
Maeglin Mithrandír
oraz Art-tur
A więc-podjął krasnolud- mamy się dowiedzieć, czego tu chciały kochane orki. Czy może raczej-skąd się wzięli. Bo jak dla mnie, to po prostu chcieli, jak to orki, wymordować wszystko co się rusza. No i kto ich przysłał. Bo same z siebie to by chyba takiego najazdu nie zorganizowały, prawda?
-Jutro powinienem być już w leprzym stanie- odrzekł Mahtan, który czuł się już coraz lepiej...- Wyruszę oczywiście z Wami. Przyjmicie mój miecz :) Jednak tej nocy muszę się porządnie przespać.
Wyśmienicie! Zresztą, uważam, że sen przyda się nam wszystkim. Przydałoby się też ustalić, w którym kierunku wyruszymy. Ja, jako, że nie byłem na miejscu od początku bitwy, nie wiem, skąd nadszedł przeciwnik. Wy zapewne wiecie. No, a gdy to ustalimy, pójdziemy śladem orków. Zgadzacie się ze mną? *krasnolud pytającym wzrokiem popatrzył po zebranych*
szaszłyk również chciał wybrać się z pozostałymi wojownikami(Isilwen, Mathan itp) ale nie wiedział czy może więc się zapytał...
..w nocy tyko Mithrandír nie spał... siedział i czyścił swój miecz, przygotowując sie juz duchowo do kolejnej walki, która (jak sie miało później okazać) nadeszła zdecydowanie za szybko...
oczywiście że szaszłyk może z nami iść, każdy miecz się przyda.Więc wszyscy położyli się a następnego ranka wszyscy ruszyli na północ by sprawdzić kto kazał orkom zaatakować bree...
Uradowany wojownik szaszłyk zaczą szykować się do wyprawy spał tylko 3godziny rano wstał i zjadł coś, czekał na innych...
więc gotowi wyruszyli
Isilwen(czyli ja)
Mathan
Maeglin Mithrandír
Art-tur
oraz szaszłyk
Idąc natchneli się na grupkę orków oczywiście szybko rozprawili się z nimi i poszli dalej...
jednak niespodziewanie wpadlui w potrzask... otoczyły ich 4 górskie trole...
walka była długa i trudna jednak obyła się bez ofiar,prucz troli...
szaszłyk omały włos a został by zraniony ale przeżył i ruszyli dalej...
Krasnolud w starciu z trollem został ranny, ale ostatecznie powalił drania, odrąbując mu nogi ciosami topora. Widząc, że Szaszłyk jest w opałach, rzucił toporem prosto w twarz trolla. Niestety, rzut był zbyt lekki i topór odbił się od skóry...
lecz igier ocalił szaszłyka ostrym sięciem między nogami
ruszyli dalej przez fangorn...
W Fangornie zatrzymali się na chwiilę by odpocząć..
W czasie odpoczynku natknęła się na nich grupa dziwnie wyglądających entów...
którym opowiedzieliśmy całom historie.Entowie wskazali właściwą droge i pozwolili nam odpocząć...
w czasie odpoczynku szaszłyk opowiedział coś o sobie i powiedział aby mówiono na niego Eldalote Léralondë
może być samo Eldalote?- powiedział Isilwen
Tak może odpowiedział Eldalote...
po długiej nocy ruszyli dalej w strone rohany
- może tam się czegoś dowiemy?
Gdy doszli do rohanu zostali mile przyjęci dopytywali się o wszystko lecz nic się nie dowiedzieli!...
ruszyli dalej w stone isengardu
-może złe siły znów nabrały jakiejś mocy-głośno myślał Isilwen
Mahtan, ostatnio mało gadatliwy, powiedział do drużyny:
-Nawet jeśli dotrzemy do zamieszkałego przez orki Isengardu, sami wszystkich nie pokonamy... Najpierw udamy się tam na zwiad, jesli wypatrzymy orki, powinniśmy zdobyć sojuszników by podbić owy Isengard... Od czasów wypędzenia z Orthanku Sarumana, wodze nad nim przejęły enty... Ciekawe czy dalej tkwią na swych posterunkach... Zobaczymy, gdy dojdziemy ;)
Jeżeli chodzi o posiłki to mogę wezwać swoją armię która napewno nas wspomorze powiedział Eldalote...
Mahtan paląc fajkę i siedząc na korzeniu ściętego drzewa spytał się Eldatote:
- Jakimi armiami dysponujesz, jeśli można wiedzieć??
Eldatote odpowiedział... nie są to liczne armię wojowników jest około 400 +100 łóczników ale zawsze, coś moje miasto nie jest duże i armia też nie wielka...
... a tymczasem, gdy "drużyna" odpoczywała w Fangornie, Mithrandír został porwany przez orków (a właściwie, to niedobitki orków, na które natkneli się w Bree). Ranny wojownik został zawleczony do twierdzy w Angmarze, gdzie był przetrzymywany w lochach, oraz torturowany...
Lecz dzielny wojownik z pólnocy Eldatote gdy dowiedział się o tym natychmiast wyruszył na poszukiwanie kompana szedł do wieży orków by uwolnić swego towarzysza po drodze natchnoł się na grupę orków lecz szybko się z nimi rozprawił a gdy doszedł do wieży wdarł się do niej zabijając po drodze wszystkie orki i uratował Mithrandíra, obaj wrócili do miejsca odpoczynku
Gdy wrócili do miejsca odpoczynku nagle usłyszeli szelest w krzakach...
... a pomagał Eldoratowi Mahtan, który również zabił wielu orków, razem uwolnili Mithrandira, który był wdzięczny (a może nie?) drużynie za pomoc.
Eldatote wyciągnął miesz z pochwy i wypatrywał postać...
postać z krzaków wyłoniła się okazało się że był to elf SIoRpI...
Eldatote ucieszył się na widok elfa siorpi bo znali się od dawna, zaczeli rozmawiać...
Mithrandir udał się na północ w sprawach tylko sobie znanych. Pożegnawszy swych przyjaciół znikną we mgle styczniowego poranka...
Tymczasem Mahtan postanawia zbadać Orthank, czy jest zamieszkały. Rzekł do drużyny:
Idę do Isengardu... Jeśli ktoś chce może udać się ze mną. :)
Mahtanie ja wyruszę z tobą odparł Eldatote . Eldatote opowiedział coś o swoim mieście i pokazał gdzie się znajduję.
Mahtan i Eldatote wyruszyli do Isengardu po drodze stoczyli ciężką bitwe z trolem i kilkoma orkami gdy doszli zobaczyli ogromną armię orków obaj przestraszyli się wrócili szybko do obozu i opowiedzieli reszcie. Potem poszli spać.
następnego dnia Isilwen ruszył do lorien opowiedziedź wszystko swojemu władcy, który zebrał wojsko i ruszyli w strone Isengardu.Wędrowali 5 dnii 5 nocy, a kiedy złączyli się z drużyną ruszyli podbić Isengard.
walka była wyrównana lecz ciężka, walczyli przez całą do ostatniego orka.Została nieliczna armia łuczników z Lorien oraz niewiele mniej krasnoludów.dzielni bochaterowie świętowali zwycięztwo na polu bitwy.
Wruciwszy do Bree wszyscy oddawali cześć zwycięzcom.
I tak oto zakończyła się jedna z wielu przygód dzielnych bohaterów ze śródziemia a byli nimi:
Isilwen
Mathan
Maeglin Mithrandír
Art-tur
Eldalote
SIoRpI

THE END

na razie wyszło to :D spoko no nie ;) :D

13.01.2007
20:53
smile
[106]

ValkyreX [ shikyo ]

Pozwalam (użyć swojej) :)

EDIT:

Wow, trochę tegoż jest. Ale trzeba by było to troszke uporzadkować i błędy orfograficzne poprawić :)

EDIT2:

MAHTAN ;)

13.01.2007
20:58
[107]

Igierr [ Warrior ]

szaszłyk->
tytuł to dalsze losy śrudziemia
luz bież móje imie

13.01.2007
21:13
[108]

[email protected] [ Konsul ]

śródziemia ;]
bierz

wybacz... powstrzymać sie nie mogłem ;]

a tak poza tym "mówi notując coś w swoim dzienniku" to przydało by się wskrzesić ideę rozmawiania w karczmie po elficku. Tylko "odkłada dziennik i spogląda po kolei na wszystkich zgromadzonych przy stoliku" ktoś musiałby podiąć się rzeczy nieco trudnej, mianowicie, zdaneźć baaaaardzo duzo zwrotów w języku elfów oraz umieścić je na jakiejś stronie.

btw.
niepotrzeba pisać tego imienia..."mówi z niesmakiem..." dziwne jest... wystarczy Mithrandír ;]

13.01.2007
23:08
smile
[109]

szaszłyka? [ Bez Stopnia ]

Moja powieść zajęła mi już całą stronę w Wordzie ale już dziś nie chce mi się pisać teraz idę sobie zagrać obejrze jakiś film i idę spać!

Zrobił bym następną część ale nie mam abonamętu i nie będzie tytułowego obrazka! :/

Narka do jutra pewnie już na GOLa dziś nie zaglądne. NARA

13.01.2007
23:51
smile
[110]

ValkyreX [ shikyo ]

Moja powieść zajęła mi już całą stronę w Wordzie ale już dziś nie chce mi się pisać teraz idę sobie zagrać obejrze jakiś film i idę spać! "rispekt" :D

A tytuł może brzmieć: "Zapomniane historie Sródziemia", "Bohaterowie Bree", "Po upadku Saurona", "Przyjaźń w Śródziemiu"... Możecie dawać swoje propozycje to zdecydujemy, która najbardziej pasuje :D

A następną część, jeśli będzie chciała, może stworzyć zelka... Jednakże nie musimy zawsze kończyć karczmy po 100-115 postach... Chociaż im postów mniej, tym szybciej stronka się ładuje, co w moim wypadku ma dość spore znaczenie. Ale to już nie jest konieczne...

13.01.2007
23:54
[111]

Piotrus1pan [ Senator ]

Ja mam kolejne pytania do gier !!

1) Czy jest jakiś mod do powrót króla umożliwający grę w sieci.
2)Cy Lotr:Wojna o pierścień była do bani ?? Mój kumpel się ze mną sprzeczał że tak a ja swoje że nie :P.

13.01.2007
23:58
[112]

ValkyreX [ shikyo ]

1) Czy jest jakiś mod do powrót króla umożliwający grę w sieci. Niestety osobiście o czymś takim nie wiem...

2)Cy Lotr:Wojna o pierścień była do bani ?? Mój kumpel się ze mną sprzeczał że tak a ja swoje że nie :P. Grałem kiedyś w demo, aż tak mizernie tragiczna nie była. Wtedy oceniłbym ją 4/10 ale to tylko moja opinia... Ot, taka mierna gra, w którą dziś prawie nikt nie gra.

14.01.2007
00:51
[113]

zelka [ Strider ]

Następna część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5887580&N=1

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.