GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

pytanie karkołomne - paleontofantastyka

05.01.2007
19:09
smile
[1]

Mazio [ Mr Offtopic ]

pytanie karkołomne - paleontofantastyka

wyobraźcie sobie, że nieznany przypadek rzucił was sześćdziesiąt milionów lat do tyłu. Oczywiście ten sam zbieg okoliczności sprawił, że wylądowaliście na lądzie, nie w morzu, cali i zdrowi, z jakąś bronią i amunicją, podręcznymi przedmiotami. Nie macie powrotu do teraźniejszości, a to czego jesteście świadkiem przerasta wasze wyobrażenia. Po pierwszej fali przerażenia, smutku i żalu za utraconym światem uświadamiacie sobie, że jesteście pierwszym i jedynym korespondentem ludzkości w świecie gdy Ziemią rządziły dinozaury. Możecie zaobserwować i opisać (mieliście ze sobą notes z kartkami i coś do pisania) jak naprawdę wyglądały stwory, z których kości naukowcy wymyślają nawet koloru skóry, wydawanych dźwięków i wszystko co wiemy na ich temat jest tak naprawdę jedynie hipotezą. Wy to wiecie bo dzieje się obok was (właśnie ustrzeliliście natrętnego Tyranozaurusa). Jest tylko jeden problem. Wasze życie skończy się (jeśli będziecie czujni) najdalej za parędziesiąt lat, a do czasów z których wyruszyliście kontynenty zmienią swoje położenie, ziemię po której chodzicie przykryją dziesiątki metrów osadów, wypiętrzą się góry, zmienią morza, świat przeżyje wymierania i zmiany klimatów, jedyne szczątki roślin i zwierząt ulegną fosylizacji (dobrze pamiętam?). Jak przekazać swoje notatki? Zakładam oczywiście, że sposób byłby swoistą loterią i oprócz ponownego przeniesienia się w czasie nic nie jest w stu procentach pewne, jendak czy macie pomysł jak najprawdopodobniej można ocalić ów zapisany papier licząc, że dociekliwi naukowcy kiedyś go znajdą i skorzystają z waszej wiedzy?

05.01.2007
19:13
smile
[2]

Kurdt [ Modrzew ]

Żeby przetrwał tyle lat? Ciężko będzie. Na pewno nie papier. Możliwie przestronna, osłonięta jaskinia, jakieś hand-made farby, kawałki węgla i pozapisywać informacje na ścianach. Ew. na kartkach, i wsadzić w coś, co powinno być trwałe (np. z tworzyw sztucznych, jak np. lufa karabinu, pudełko śniadaniowe, whatever) i umieścić w tejże samej jaskini. Ew. wydrapywanie w kościach jakiś dużych stworzeń - też mogłby przynieść efekt.

Dalej to będzie spora loteria - bo nie wiadomo, czy jaskinia zostanie odkopana, jak trwałe okażą się nasze zapiski etc.

Edit: Mam - ew. możnaby wykonać notatki węglem na kamieniu lub dowolnym ze wspomnianych sposobów - i zamrozić (gdzieśtam na pewno znajdzie się dostatecznie zimne miejsce) w bryle lodu. Powinno dodatkowo pomóc. :)

05.01.2007
19:15
[3]

Da5id. [ Snufkin ]

Tak, pudełko śniadaniowe na pewno wytrzyma sześdziesiąt milionów lat.

05.01.2007
19:16
smile
[4]

N00ne [ Pretorianin ]

hmmm sądzę, że ukryłbym go w najgłębszej jaskini jaką znajdę owinięty we wszystko co mam przy sobie i co może zabezpieczyć go przed wilgocią i przyłożony stertą kamieni.

Ktoś powie: " Kontynenty się przesuną, Erupcje, zapadliny itp. Ale jak coś tak nietrwałego mając taki sprzęt można zabezpieczyć? Ewentualnie jeszcze użyłbym broni w której umieściłbym kartkę. Tak zabezpieczoną umieściłbym gdzieś w miejscu skalistym jak najdalej od oceanów i także przysypał głazami.

Tu znowu przeszkadza erozja metalów i fakt, że papier również się rozkłada dziękuję ;)

05.01.2007
19:16
smile
[5]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Nie sądzę - jaskinie zostaną przewrócone do góry nogami przez pofałdowania, kontynenty dryfując zmienią krajobraz, nie pozostanie kamień na kamieniu w tym samym miejscu - tak więc zapis naskalny raczej odpada. Ale podsunąłeś mi pewien pomysł jeśli chodzi o to włożenie kartek w coś trwałego. Muszę się nad tym zastanowić.

05.01.2007
19:19
[6]

Kurdt [ Modrzew ]

Mazio -> Niekoniecznie, znajdujemy przecież jaskinie z prehistorycznymi malowidłami, kośćmi etc. :)

Da5id -> Zakopane - nie. Ale umieszczone w możliwie osłoniętym miejscu powinno wspomóc jego trwałość, a tym samym trwałość zapisków.

05.01.2007
19:21
smile
[7]

Mazio [ Mr Offtopic ]

ale daty owych malowideł i kości liczone są w dziesiątkach tysięcy lat Kurdcie - a my mówimy o sześćdziesięciu milionach... Pomóżcie mi proszę.

05.01.2007
19:21
smile
[8]

N00ne [ Pretorianin ]

a może w czaszce dinozaura? zabić dinozaura wsadzić zabezpieczoną materiałem nieprzemakalnym w czaszkę i liczyć na fuxa, że z miliardów dinozaurów ten jeden zostanie wykopany ;)

05.01.2007
19:21
[9]

VYKR_ [ Vykromod ]

A po co cokolwiek pisac? Skoro mamy bron i amunicje, to juz archeologow glowa w wyjasnieniu jak sie takie przedmioty znalazly w takim a nie innym miejscu, z takim a nie innym odczytem czasowym i dlaczego tamta czaszka tyranozaurusa wyglada jakby przestrzelona z karabinu, piec razy.

05.01.2007
19:23
[10]

Kurdt [ Modrzew ]

Mazio -> A jak już wspomniałem - zamrażanie? To co zamrożone jest trwałe. :)

VYKR_ -> Tu chodzi o możliwie szczegółowe przekazanie informacji o otaczającym świecie, a nie o tym, że się tam znaleźliśmy.

05.01.2007
19:23
[11]

Mazio [ Mr Offtopic ]

zgoda VYKR_ze ale przecież nadal to nie jest przekaz informacji o jakie nam chodzi w pierwszym poście. Bardziej zależałoby mi będąc w takim miejscu opisać jak najwięcej tego co widzę, niż to, że tam jestem. Zresztą jedno potwierdzałoby drugie...

05.01.2007
19:24
[12]

Ralion [ Deva ]

Nie istnieje taki nośnik informacji, który przetrwałby tyle milionów lat.

05.01.2007
19:27
smile
[13]

Coolabor [ Piękny Pan ]

zrobic sputnika z bambusa i wystrzelić z owej fuzji na orbitę okołoziemską - niech by sobie latał do lat 50. XX wieku - Ruscy lub Amerykańce mieliby duże szanse na znalezienie ustrojstwa.

Warunek: potrzebna dobra dubeltówka lub podręcznik w stylu: DIY - Jak zbudować domowy kosmodrom?

05.01.2007
19:28
[14]

InterPOL [ Generaďż˝ ]

Ja bym wykopał jakis rów tak duży jakbym mógł za życia,jakbym umierał to bym się położył,wsadził sobie papierek w tyłek i czekał aż zostane wykopany :]


VYKR_ ---> Przez 60 milionów lat,chyba nie zachowało się jakieś wiecznie pokryte lodem miejsce.

Ralion --> Gdybyś znalazł jakichś człekokształtnych to prędzej by cię włóczniamy dzgali niż sie uczyli od ciebie czegoś :]

05.01.2007
19:28
smile
[15]

VYKR_ [ Vykromod ]

i co daloby takie opisanie informacji? niewiele. a szansa, ze ktos uwierzy? jeszcze mniejsza.

ale ok, zakladajac ze pytanie jest czysto teoretyczne: notatki bym polknal, a swoje cialo zmumifikowal - sprobowalbym znalezc jakis obszar wiecznie pokryty lodem i zamrozic sie w nim. samoposolenie sie tez nie byloby glupie.

05.01.2007
19:29
[16]

Ralion [ Deva ]

1.
Moje pojawienie się może spowodowałoby zagładę innych gatunków (wirusy) albo nawet ewolucję nowych. To jakiś sposób przekazania informacji przynajmniej o moim istnieniu.

2.
Gdybym znalazł kilka człekokształtnych, to móglbym przyspieszyć rozwój intelektualny tej niewielkiej grupy licząc na efekty w przyszłości. Nauczyłbym ich mowy i przekazał legendy w gawędach, pieśniach.

To chyba jedyny sposób, bo w sumie niewiadomo kiedy pojawił sie pierwszy człowiek czy tam małpa. A jakby dało sie ją zapłodnić, to też nie byłby zły pomysł ;-)

Zamrożenie nie wchodzi w grę bo musiałbys dotrzec na któryś z biegunów. Bez okrętu i niezbednego sprzetu to raczej niemozliwe. A i procesy zachodzące na biegunach nie gwarantowałyby trwałości zamrożonego elementu.

05.01.2007
19:31
smile
[17]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

List w butelce i do morza!

05.01.2007
19:32
smile
[18]

Bajt [ O RLY?! ]

Hm, skoro przetrwaly kosci dinozaurow, to mozna by zapisac informacje wlasnie na nich :)
Zabic jakiegos dinozaura(najlepiej kilkadziesiat - wieksza szansa na przetrwanie wiadomosci), oskorowac, wyjac miecho, na kosciach zapisac wiadomosc i schowac w jakims wzglednie bezpiecznym miejscu np. w lodzie.

05.01.2007
19:32
smile
[19]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Kurdt - dwa problemy - w czasach, o których piszę nie było jeszcze czapy polarnej, Antarktyda porośnięta była lasami - do miejs wtedy pokrytych lodem dzisiaj naukowcy nie są w stanie dotrzeć gdyż jeśli istnieją są kilometry pod powierzchnią. Zresztą jak tam byś dotarł - z tego co pamiętam Gondwana nie była połączona z Antarktydą. Wątpię w możliwości zbudowania odpowiedniego środka transportu przy pomocy karabinu i scyzoryka o siedemnastu ostrzach. Ale jesteśmy już blisko. Mam już pewien plan - oczywiście bardzo, bardzo wiele zależałoby od szczęścia ale technologicznie wykonalny. Zaraz go opiszę - używając łusek jako ochrony dla papieru (opróżniona łuska zatkana nabojem) nacinamy drzewo upuszczając żywicę, w której zatapiamy kule z naszymi wiadomościami. A to zakopujemy, przy odrobinie szczęścia za sześćdziesiąt milionów lat ktoś znajdzie bursztynowego inkluza z kulami zamiast owadów. Co wy na to? ;)

Jestem zafascynowany takimi tematami - lubię zasypiać myśląc o świecie sprzed sześćdziesięciu milionów lat. Chciałbym to kiedyś przelać na papier. Czy ktoś z Was ma może książkę (wydaną w latach sześćdziesiątych lub siedemdziesiątych) "Łowcy minionego czasu"? Lub chociaż czytał?

05.01.2007
19:32
smile
[20]

frer [ Freelancer ]

Ja mam najlepszy pomysł. Można zapłodnić pierwszą lepszą małpoludkę czy w jakim to tam stadium wtedy byliśmy i przekazać swoją wiedzę swoim małpim dzieciom jeśli ich ograniczona inteligencja by na to pozwoliła (zakładam że miałoby się geny dominujące). Poza przekazaniem informacji można by przyspieszyć rozwój ludzkiej rasy o tysiące czy setki tysięcy lat. ;)

05.01.2007
19:34
[21]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Ralionie
1. - możliwe jest bardziej, że to ówczesne mikroorganizmy wykończyły by Ciebie
2. - nie było człekokształtnych - największe ssaki były wielkości małego psa

05.01.2007
19:36
smile
[22]

ronn [ moralizator ]

Napisalbym to (poswiecam okolo 40 lat zycia) na napisanie to wielkimi literami na plaskowyzu w taki sam sposob jak majowie zostawili te swoje malowidla :] Chociaz przez 40 lat to chyba bym jednak palil konopie i bral wszystkie naturalne halucynogenne srodki. Chyba postawilbym na hedonizm. Wiedza o zyciu pradawnych stworzen nie jest az tak istotna :)

05.01.2007
19:36
smile
[23]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Hmmm .... po pierwsze, gdyby udało mi sie zorientować, w jakim miejscu ziemi wylądowałem i o ile pozwoliła by mi na to znajomośc geograficzna oraz dobra pamięc, starał bym sie odnależc najblizsze mi miejsce o którym wiem, że zostanie w przyszłości odkryte ( np. jaskinia Lascaux ) i tam starał się to ukryć. Oczywistym jest, że takie miejsca istnieją i mimo zmian geograficznych, już wtedy byly mniej więcej ukształtowane ... jeśli nie ... hmmmmm ... myślę, że wybrał bym jakiś najbardziej stabilny ląd, który nie pozostanie zbyt zmieniony ..

Wybrał bym sie w pieszą wycieczke ku powiedzmy Alpom lub Tatrom. Zapisane notatki najlepiej zamrozic, tak jak mowi Kurdt.

Same kartki by tego nie przetrwały, nie ma szans. Mógłbym taki notes, szczelnie owinąc, powiedzmy, wygarbował bym skórę tych dzikich zwierząt ( upolowanych) , osuszył i utwardził, dzięki czemu przetrwała by wiele wiele dłużej. Dodatkowo, mógłbym obudować ją kośćmi, ponownie owinąć kilkoma warstwami skóry, po czym ponownie kości. Musiało by przetrwać :P W takim stanie wrzucić ją w śnieg i niech się dzieje wola Nieba! ;)

Edit : Skoncentrował bym się w każdym razie, jeszcze raz zaznaczam, na najbardziej stabilnym rejonie na świecie, który zniekształci sie w przyszłości jak najmniej, na którym nie ma trzesień ziemi oraz wybuchów wulkanów czy innych klęśk żywiołowych. Można by śmiało zbydowac w śniegu sporych rozmiarów, kamienny kurhan w którym całość została by "pochowana" u zbocza, gór.

Mazio ---> czyżbyś szykował jakiś prezent dla przyszłych pokoleń ? ;)

05.01.2007
19:36
smile
[24]

Api15 [ dziwny człowiek... ]

frer - Jak prawdziwy facet, tylko o jednym :D

05.01.2007
19:36
[25]

Ralion [ Deva ]

Dokładnie frer. Dodatkowo mając broń można by zostać bogiem dla ów małopoludek. Papier przydałby sie do nauczania, wykonywania rysunków a nawet pisma.

Jako Bóg nakazałbym kopiowanie moim pism jako swoistej Biblii. By sie zapezpieczyć przed przyszłopokoleniowymi buntami rozesłałbym takie wiadomości razem z rodzinami po całym globie.


Mazio, a skąd wiesz? masz pewność? bo ja nie.

a jeżeli nawet ssaków jeszcze nie było: takie gady mogły być inteligentne. Może nie porobił bym dzieci, ale nauczanie moje przetrwałoby wieki.

05.01.2007
19:37
smile
[26]

Galahad_mayor [ Konsul ]

Najtrwalsze co mozna miec to kamienne tablice:) stal metal ulegnie korozji i nie przetrwa jedyna nadajac a sie do tego rzecz to kamienne tablice i zmudne dlubanie. A i tak nawet jakby dotrwalo to do naszych czasow nikt by nie uwierzyl patrz paleoastronautyka----> Daniken :P

05.01.2007
19:39
[27]

VYKR_ [ Vykromod ]

malpy w erze dinozaurow nie uswiadczysz, ssaki jeszcze tkwia w lesie jesli chodzi o rozwoj :P

co do dotarcia na biegun - wcale nie musialbym tego dokonywac. bardziej liczylbym na lodowce gorskie, a warto pamietac, ze orogeneza alpejska rozpoczela sie dobre 230 mln lat temu :)

05.01.2007
19:39
[28]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Mam pewność opartą na badaniach naukowych. Gdyby istniały takie ssaki ich pozostałości byłyby odnajdywane w tych samych warstwach co dinozaury. Nie pamiętam teraz nazwę owych "psowatych" ssaków żyjących w tamtych czasach ale to największe ssaki jakie wtedy współistniały z gadami. Skała jest tu jak książka - zapisała to co było i można jej raczej wierzyć bo jest dość bezstronna.

05.01.2007
19:40
[29]

Mazio [ Mr Offtopic ]

z tego co pamiętam Alpy jako góry nie są starsze niż 25 mln lat. Himalaje są jeszcze młodsze.

05.01.2007
19:41
[30]

Kozako2 [ Pretorianin ]

Zamrozić się to wcale nie głupi pomysł ale jest jedno ale są gdzieś lodowce które przetrwały te parę mln lat ??

05.01.2007
19:43
smile
[31]

Mazio [ Mr Offtopic ]

no dobrze - a co sądzicie o moim pomyśle sprzed paru postów o bursztynie?

05.01.2007
19:43
smile
[32]

el f [ RONIN-SARMATA ]

To proste, trzeba po prostu wykorzystać " nieznany przypadek" ewentualnie " ten sam zbieg okoliczności" a one sprawią, że papier przetrwa niezmieniony :)

Takim "przypadkiem" niech będzie owo pudełko śniadaniowe , dziwnym zbiegiem okoliczności wyjątkowo szczelne i trwałe z możliwością np wewnetrznej sterylizacji (coby się bkteryj pozbyć). W takie pudełko pakujemy nasze notatki a następnie zatapiamy je w wiekszym pojemniku wypełnionym żywicą z której za jakiś czas uformuje się zgrabna bryła bursztynu. Potem bierzemy czachę zatłuczonego "natrętnego Tyranozaurusa" , odcinamy dekiel , z mózgu robimy obiad a z czachy gustowny pojemniczek na nasza temporalną sondę. Aby przyszłym archeologom ułatwić znalezienie owej czachy z bursztynem, wsadzamy do niej nadajnik GPS (który oczywiście "zbiegiem okoliczności" mamy i który "przypadkiem" wyposażony jest w atomową mikrobaterię o trwałości 100 mln lat firmy Duracell.

05.01.2007
19:43
[33]

Ralion [ Deva ]

E tam, skoro to fantastyka to i moja hipoteza jest możliwa.

Bo najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki że po prostu ktoś by cie zjadł.

Bo tym gunem możesz dinozaurowi naskoczyć.

05.01.2007
19:43
[34]

Galahad_mayor [ Konsul ]

Mazio---->mysle ze najwiekszym problemem bedzie to zeby ktokolwiek uwierzyl w takie przekazy i dobrze oszacowal wiek takich znalezisk. nie glupim pomyslem bylo by tez polowanie na poszczegolne zwierzeta i zakopywanie ich obok siebei i, razem z takimi tabliczkami wtedy to dalo by ciekawy efekt :)

05.01.2007
19:47
smile
[35]

Ralion [ Deva ]

No zbiegiem okoliczności razem ze mna wylądowałaby także Jessica Alba.

OH, CO ZA ZBIEG OKOLICZNOŚCI! :P

05.01.2007
19:49
[36]

VYKR_ [ Vykromod ]

pomysl z bursztynem glupi nie jest, ale nalezaloby dodac kawalek jakiejs szczatki organicznej, inaczej ten, kto by znalazl inkluza byc moze w ogole by sie nie zdziwil ("ooo, pamiatka z Wietnamu"), inaczej datowanie okazaloby sie niemozliwe.

05.01.2007
19:49
smile
[37]

Mazio [ Mr Offtopic ]

el fie - limit przypadków się skończył i to ja o tym decyduję! :P Jest to zabawa, w której nie musisz brać udziału jeśli jej warunki nie przypadną Ci do gustu.

05.01.2007
19:49
smile
[38]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

A ja bym czegoś takiego wogóle nie robił,bo po co?
Nie lepiej jest dzisiaj kiedy obrazy przeszłości powastają wyłącznie w naszych głowach na podstawie kilku fragmentów kości? (nie czuję gdy rymuję ;) ).
Pomyślcie tylko,prawdopodobnie żadna nauka badająca prazeszłośc - nie rozwinęła by się.

Moim zdaniem to tylko i wyłącznie byłoby pójściem na łatwiznę - tzn.wysłanie jakiegoś delegata do czasów gdzieś 60 mln lat przed nami.

05.01.2007
19:50
smile
[39]

Tenshay [ Konsul ]

najlepiej wskoczyć do oceanu i zacząć płynać z szybkością ponad świetlną prędkością, żeby przenieść się wczasie (chyba , że w ten sposób można się prtzedfostać tylko do przeszlości?? xD)

a tak szczerze, to bym się też zamroził i czekał :D

05.01.2007
19:50
[40]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Mazio - widzę, że tez wpadłeś na bursztyn :)


Kiedyś czytałem w Fantastyce opowiadanie o myśliwym, który przeniósł się w czasie by upolować dinozaura. Koniec końców owego zwierza ustrzelił ale gdy podchodził aby sobie oderżnąć z trupa jakieś trofeum, z ciała gada rzuciło sie na niego stado stworów wielkosci sporych psów - ot, dinozaurze pchły :)
Bardzo mi się ten pomysł kiedyś podobał :)


" Jest to zabawa, w której nie musisz brać udziału" - ok, nie ma sprawy.

05.01.2007
19:51
smile
[41]

Mazio [ Mr Offtopic ]

pamiętajcie, że bursztyn ma określone właściwości chemiczne i aby nim się stał musi przeleżeć pod ciśnieniem właśnie ileś milionów lat. Prawdziwy paleontolog wiedziałby od razu z czym ma do czynienia. Bursztyn to nie jest jedynie zastygnięty kawałek żywicy. Ale owszem (sadystycznie zaciera ręce) można by utopić obok kulek jakiegoś dziwacznego pajączka.

ech no - nie obrażaj się el fie - po prostu psujesz reguły świata jaki wymyśliłem ;)
wracaj i nie dąsaj się...

05.01.2007
19:53
smile
[42]

Mazio [ Mr Offtopic ]

myślę, że przy tej prędkości Tenshayu ochłonął byś na tyle, że wróciłbyś z powrotem do naszej gorącej, naukowej dyskusji bez żartów...

Ralion - niestety byłbyś skazany na samogwałt

05.01.2007
19:55
[43]

Ralion [ Deva ]

Mazio.
Wiec poco zadajesz pytanie skoro z góry założyłeś własną odpowiedź i nie pozwalasz na dyskusje?

Jeżeli zalejesz kartke żywicą to ją zwyczajnie zniszczysz.
A po za tym, komu by sie chciało walczyć przez tyle lat o przetrwanie by koniec konców miec 1 szansę na miliard że o tym sie ktos dowie.

Juz to widze - czekaj tyranozaur, tylko cie narysuje i sprawde czy jestes ciepły oka?
Tylko mnie nie jedz jeszcze. I tak bys łaził z notesem przez 40 lat. Sam.

W pierwszym m-cu bym sie zastrzelił.

05.01.2007
19:58
smile
[44]

Mazio [ Mr Offtopic ]

jestem ciekaw innych pomysłów Ralionie

kartkę schowałbym (przeczytaj uważnie mój post gdzieś wyżej) do łuski z broni i zatkał kulą

no tak - ale jak byś już tam był to warto byłoby się przysłużyć

05.01.2007
20:03
[45]

Ralion [ Deva ]

To miałbys te pociski typu dum dum czy jak? Bo zapewniam cie nie wsadzisz kartki papieru do zwykłej łuski. No chyba że toto potniesz na kawałki i powsadzasz do iluś set łusek. Zalał zywica i modlił sie o cud.

Moim zdaniem musiałbyś wpierw znaleźć sposób by uzyskac próżnie w takim pocisku. Bo nawet niewiadomo jak schowany papier zgnije pod wpływem powietrza i bakterii zawartych w nim.

05.01.2007
20:10
smile
[46]

Mazio [ Mr Offtopic ]

myślisz, że zniszczyłby się wewnątrz zalany żywicą? hmm... może już zamknięty kulą podgrzałbym go do stu stopni (bez prochu oczywiście i z wystrzeloną spłonką)? Nie wiem ale sądzę, że jest mała szansa by przetrwały w tym bakterie, a papier uległ zniszczeniu - oczywiście długość podgrzewania trzeba by sprawdzić metodą prób i błędów.

pociski dumdum mają ten sam kaliber tylko są nacięte na krzyż na naboju - można jednak zwinąć kartkę ciasno i napisać małymi literami (jak ściągę)

----

muszę ustąpić kompa piękniejszej połowie - odpowiem ewentualnie później :)

05.01.2007
20:15
smile
[47]

Andre770 [ Koniokwiciur ]

Wrzucić w tytanową skrzynkę i wbić w skałę.

05.01.2007
20:23
[48]

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

Wybic wszystkie dinozaury na ziemi ;) Niech przyszle pokolenia naukowcow beda mialy zagadke co sie stalo z nimi :D

a wramach przekazywania wiadomosci ukladasz z kosci dinozaurow napis(-y) na terytorium ktore bedzie podawane stosunkowo niewielkim zmianom geologicznym (najlepiej jak wiesz ze tam prowadza w przyszlosci badania :) np. pustynia gobi czy cus ;) )

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.