GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jakie największe głupstwo zrobiliście w dzieciństwie?

05.01.2007
17:10
[1]

Kajak222 [ Konsul ]

Jakie największe głupstwo zrobiliście w dzieciństwie?

Jakie największe głupstwo zrobiliście w dzieciństwie?
Ja poturlałem się po schodach.

05.01.2007
17:11
smile
[2]

NoLog [ Pretorianin ]

Rozsmarowałem własną kupę po dywanie.

05.01.2007
17:11
[3]

Azzie [ bonobo ]

Ja gwalcilem misia w krok bo mial dziure, a potem mialem pelno styropianu pod napletkiem i balem sie ze cos mi sie stanie i modlilem sie do Boga ze juz nigdy nie bede sie masturbowal...

05.01.2007
17:13
[4]

Kajak222 [ Konsul ]

<LOL>

05.01.2007
17:14
[5]

Deadwatch [ Pretorianin ]

Złapałem z cycka moją przedszkolankę :(
Jednak było warto... mięciutki :]

05.01.2007
17:15
[6]

wolkov [ |Drummer| ]

Podrzuciłem kawał cegły obydwoma rączkami jak najmocniej do góry, a w sekundę później wszystko na chwilę pociemniało, ciekawe dlaczego?

05.01.2007
17:16
smile
[7]

Loczek [ El Loco Boracho ]

Deadwatch: co w tym głupiego? :D

jak to mówią - czym skorupka za młodu nasiąknie... :)

05.01.2007
17:17
smile
[8]

szymon_majewski [ Senator ]

Ja klepnalem przedszkolanke w plery ...

05.01.2007
17:17
smile
[9]

Kucyś [ BIE(L)ANY ]

kiedys jak mialem 5 lat siedzialem w samochodzie sam bo tatus poszedl nachwile do sklepu no i reczny sciagnelem i samochod sie ztoczyl na droge

05.01.2007
17:19
[10]

PatriciusG. [ Legend ]

Jak jest to takie coś co sie obraca... Takie coś na 4 osoby, nie? To ja siadlem w srodku, a ktos ruszyl i zaczelo sie krecic, ja stracilem rownowage i spadlem.... A to sie dalej krecilo nad moja glowa...

... Niby spoko - ale na ch*j ja podnosilem glowe? =/

05.01.2007
17:19
[11]

djforever [ Prison Break 3 ]

Ja jak mialem 7 lat uwielbialem przebiegać przez ulice (na wsi) , szczegolnie jak przejezdzal jakis samochód. No i raz tak przebieglem, że cienias zatrzymal sie 80 cm ode mnie.........

05.01.2007
17:19
[12]

THC93Młody [ Canabis ]

Chcąc zdjąć sobie z szafki ciuchy bo obecne miałem zabrudzone zwaliłem ową szafke na siebie Bóg chciał że przeżyłem bo na łeb spadł mi róg szafki...rozwaliłem tylko wideo,szafke i telewizor...

05.01.2007
17:20
[13]

tyrol [ trespass ]

Zjechałem na rowerku z klatki schodowej i wylądowałem na kaloryferze :/

05.01.2007
17:20
smile
[14]

Volk [ Generaďż˝ ]

Zrobilem kupe i caly nia sie wysmarowalem oraz posciel i sciany. To mi tata opowiadal bo sam nie pamietam.

W przedszkolu rozpedzilem najwieksza ciezarowke i uderzylem w choinke. Ta sie przewrocila i wszystkie bombki sie pobily.

05.01.2007
17:22
smile
[15]

Kucyś [ BIE(L)ANY ]

tyrol ja robie to ciągle raz sie na sąsiada w walilem :/:/
A raz leb rozcielem o skrzynke na listy

05.01.2007
17:24
smile
[16]

kloceq [ Centurion ]

suszyłem sobie włosy (suszarką) w wannie (pełnej wody oczywiście)

05.01.2007
17:25
smile
[17]

Api15 [ dziwny człowiek... ]

Podpieprzałem psu parówki z miski

05.01.2007
17:26
smile
[18]

Azazell3 [ C.O.P ]

jak byłem na prawdę mały to w nocy sie obudziłem i chciałem sikać i wstałem i chodziłem w kółko pokoju ( jak psychol ) i siostra zobaczyła zawołała rodziców wszyscy stali i wskazali mi droge do kibla
a ja oczywiscie zamiast do kibla to wlazłem obok do szafy ( taka duza szafa była przy samych drzwiach od kibla ) i tam nasikałem :))))))

i odziwo pamiętam to doskonale :D

05.01.2007
17:27
[19]

DeLordeyan [ The Edge ]

Ja rysowałem kółka (kółko = tinto w mojej dziecięcej gwarze ;) kredkami i flamastrami na ścianach. Rodzice co prawda nie trawili tego rodzaju sztuki, ale myślę, że gdyby wtedy mnie nie powstrzymywali, dzisiaj malowałbym słynne freski. ;)

05.01.2007
17:30
smile
[20]

N00ne [ Pretorianin ]

Jechałem bez trzymanki bo jakaś laska szła sobie (chciałem się popisać) i moją kierownice ponisło na betonowym moście ;///

05.01.2007
17:30
[21]

Loczek [ El Loco Boracho ]

Azazell3: ja miałem podobną historie z tym że nie pamiętam.

Podobno było to tak, że mój brat (o 4 lata starszy ode mnie) przybiegł do mamy i nie mógł nic powiedzieć ze śmiechu... No to mama idzie za nim. Okazało sie że stałem na łóżku pietrowym na górze i beztrosko sikałem sobie przez sen na poduszke, po czym położyłem sie i poszedlem spać :D

05.01.2007
17:31
smile
[22]

kwakos89 [ Junior ]

ja sie urodzilem

05.01.2007
17:38
[23]

Prof. Lupin [ Konsul ]

|Najgłupszą rzecz zrobiłem wpadając razem z wózkiem do kanału intensywnie dachując, uratowała mnie poduszka. A wszystko to ponieważ:

|Ktoś, do tej pory się zastanawiam czy na pewno nie umyślnie zostawił wózek ze mną przy krawędzi kanału, takiego samochodowego jak to w dawnych warsztatach przed wynalezieniem podnośnika były, jednym kółkiem na jakimś wężu.

|ktoś inny również nie umyślnie pociągnął ów wąż.

05.01.2007
17:48
[24]

Ruinort [ Jónior ]

hehe na komersie w 6 klasie kolezanka miala sukienke i odpiolem jej zsuwak ona nie zauwarzyla i jej ta sukienka spadla :P(ale bylo warto choc nie odzywa sie od mnie do dzis)

05.01.2007
17:55
[25]

arturszyma [ Pretorianin ]

kwakos89, miałem powiedzieć to samo. :)

05.01.2007
17:56
[26]

gromusek [ Street View ]

mialem pare latek to skoczylem z szafki na lozko gdzie stala szklanka. Do tej pory mam kilku cm blizne na policzku. Podobno 2mm i nie mial bym oka

05.01.2007
18:00
[27]

MP-ror [ Generaďż˝ ]

Po jakimś filmie karate chciałem sprawdzić swojego skilla w rozbijaniu twardych przedmiotów. Znalazłem sporą taflę lodu, podrzuciłem do góry i przyjąłem to na główkę. Tafla wytrzymała, głowa jakoś też. Tylko świat nabrał takich zamazanych i okrągłych kształtów na jakiś czas :]

05.01.2007
18:02
smile
[28]

master53 [ PSP User - Sony Fan ]

Jak byłem jeszcze bardzo mały (może 3 lata) to włożyłem rękę do magnetowidu i mi ją zassało. Nie mogłem wyjąć i darłem się na całe mieszkanie. Tata przyleciał i rozkręcił magnetowid na kawałki, uwalniając moją rękę.

05.01.2007
18:02
[29]

tyrol [ trespass ]

Prof. Lupin, przypomniałeś mi, swego czasu wpadłem do kanału naprawczego w garażu, wyglądało to dość groźnie, ale upadek był bardzo fortunny, bo do dziś pamiętam że nic mnie wtedy nie bolało :]

05.01.2007
18:05
[30]

Lewy Krawiec(łoś) [ Cęturion ]

Największe głupsto to na pewno nie było, ale uśmiecham się do siebie, kiedy to wspominam:D

To było jeszcze za czasów, kiedy obsługiwałem urządzenie zwane nocnikiem.
Otóż pewnego razu(miałem ze 4 lata, no czyli rok 2005:P) przycisnęła mnie potrzeba. Załatwiłem co trzeba we wcześniej wspomnianym nocniku. Wstałem z niego i zauważyłem stojący obok odkurzacz...

05.01.2007
18:11
[31]

karas_PL [ Kotwica Kołobrzeg ]

Miałem w przedszkolu kolegę i koleżankę (była uznawana za moją dziewczynę :P). Pewnego dnia, gdy całą grupą wyszliśmy z przedszkola na dwór, kolega z koleżanką poszli za przedszkole, więc też poszedłem zobaczyc o co chodzi. A tu koleżanka mówi że wszyscy idziemy do babci (czy coś w tym stylu), ja nie chce iśc, a ona ciągnie mnie (cóż za despotka) no i musiałem isc. Uciekliśmy z przedszkola daleko na osiedla. Poszliśmy do jej babci, dała nam troche zjesc szynki ;) i powiedziała, żebysmy poprostu wracali do przedszkola :D. Wtedy szukało nas już całe przedszkole. Poszlismy jeszcze do jakiegoś sklepu, gdzie zdziwieni, że takie małe dzieci, chodzą same po mieście (miałem z 5 lat) dali nam za darmo gumę Mambę ;) I gdzieś w okolicach tego sklepu znalazła nas przedszkolanka :) W przedszkolu byli ostro zdenerwowani :P

05.01.2007
18:14
smile
[32]

wornock [ Generaďż˝ ]

Gdy byłem mały to wziąłem do ręki kubek z gorącym kakao i od tyłu podeszłem do starszego brata i wylałem mu to na głowę.
Pamiętam, ze miałem z tego niezłą beke.

05.01.2007
18:17
[33]

Leilong [ STARSCREAM ]

1. Nasikałem starym w pokoju do szuflady
2. torturowałem chomika
3. Bawilem sie kosą u babci na wsi i narozrabialem ostro w ogrodzie - troche sie towarzystwo wkurzylo
4. Kiedys stluklem jakas sybe i pocialem koledze banie, bardzo slabo to pamietam. Za to dobrze pamietam jak jakies 2-4 lata pozniej ten sam kolega rzucil mnie cegla proste w glowe jak po cos kucnalem :). Do tejporuy nie rosną mi włosy w tym miejscu :D:D:D
5. Kiedys bardzo dużo biegałem przez ulice przed jadacymi samochodami. Bawilismy sie kto przebiegnie jak najwiecej trazy jak najblizej:P
6. Odpaliłem z qmplem korsarza w rece

duzo jeszcze tego bylo :)

05.01.2007
18:18
[34]

fan realu madryt i raula [ Manolito ]

chcialem odsniezyc samochow alke bylem maly i nie moglem dosiegnac do srodka dachu wiec uzylem lopaty o odsniezania.troche zachaczalem o dach i ...

05.01.2007
18:20
[35]

Andre770 [ Koniokwiciur ]

Na lekcjii w zerówce robiliśmy coś plastycznego. Mi się strasznie chciało prutnąć (wsztszymywałem troche czasu :P) I nagle poszła wielka spruta! Nauczycielka strasznie mnie obrażała jaki ja głupi jestem. :P Ale to było moje największy bąk w historii i najgłośniejszy.

05.01.2007
18:21
smile
[36]

Kajak222 [ Konsul ]

Przypomniało mi się, że jak miałem ze 3 latka to zrobiłem kupe mamie do kozaka.

05.01.2007
18:38
smile
[37]

cin3k7 [ Wypomnij mi moj ranking ]

Będąc małym, dostałem paczkę chipsów i uradowany wyszedłem na dwór przez taras, był kilka metrów nad ziemią a obok niego stała przenośna betoniarka. Zaciekawiony zacząłem grzebać w chipsach poszukując gratisa i szedłem dalej. Nagle niespodziewanie zakończył się taras i spadłem głową na betoniarkę. Płacząc głośno...zbierałem chipsy:)

W przedszkolu na każdą wieść, że idziemy na dwór radowaliśmy się. Pewnego razu gdy wychowaczyni zaapelowała nam, że wychodzimy, ucieszony skoczyłem na kolegę, ten poleciał na ziemię i złamał sobię nos;)

05.01.2007
18:41
[38]

Virtual_M@N [ Konsul ]

hmm...

zrobiłem kotu smycz ze sznurka ;] (o mało go nie udusiłem ;])
zjechałem raz z duuużej i stromej górki w parku i sie na maxa wyje*łem.... (do tej pory mam blizny... przejechałem kilka metrów po żwirze... i ostrych kamieniach..)

05.01.2007
18:42
[39]

I.G.I [ |PL|-->I.G.I<-- ]

Zjadłem Psią Karme z Miski (Miałem ok 2 lat) :0

05.01.2007
18:43
smile
[40]

Filipeusz [ Cielaczek ]

Ukradłem gumę do żucia za 20gr, przewróciłem szafę, która spadła mi na plery i... nic mi sie wiecej nie przypomina:)

05.01.2007
18:50
[41]

HENIO55 [ Konsul ]

moj brat kiedys przyniosl koguta... podobny do poliyjnego . kiedy nikogo nie byllo w domu to ja zamiast do skrzynki magnesowej ( bo tam powinno sie go podlaczac) wpieprzylem go do kontaku ... walnal mnie prad .. jajca mnie swedzialy(niewiem czemu) a kogut spalony . a teraz druga historia :D:D najlepsza z moich wszystkich :D:D ... kiedys jak bylem mały to leżałem se w lozko u nagle zrobilem sie lodny ... i zkadnijcie co zrobilem ... przegryzłem zapalona zarowke ...

05.01.2007
18:52
[42]

craym [ Senator ]

Ja jak mialem kilka lat uczylem mlodsze dzieci brzydkich slowek. :/

05.01.2007
19:04
smile
[43]

EG2006_26717291 [ Ghorri ]

hmm...

zrobiłem kotu smycz ze sznurka ;] (o mało go nie udusiłem ;])


ja też! A żeby było zabawniej przywiązałem go do sanek.... w lato :)

Podpisałem sie na Audi mojego Wujka (takie wielkie K Z) i powiedziałem, ze to indyki

05.01.2007
19:06
[44]

ProteZ [ (= Suofnik Miszcz =) ]

Rozbiłem szybe u mojej babci w domu i zwaliłem na kolege ale potem wszystko się wydało i była kara.

05.01.2007
19:10
[45]

...NathaN... [ The Godfather ]

Może to nie najglupsze ale tak mi sie przypomniało.

Kiedys zachciało mi się siku i miałem do wyrzucenia papierek do kosza. Jakos tak wyszło, że papierek wyrzuciłem do kibla a wysikałem sie do kosza ;)

05.01.2007
19:16
smile
[46]

hen1o [ Konsul ]

Swojego czasu bylem niezlym piromanem :P Chodzilem i podpalalem wszystko, co sie dalo. W pewnym momencie gdy byly prowadzone prace remontowe pod pewnym mostem znalazlem butelke rozpuszczalnika. Postanowilem rozpalic ognisko. Most omal nie poszedl z dymem. Happy me :D

05.01.2007
19:26
smile
[47]

siwCa [ Legend ]

Bardzo dużo tego było. Na moich pierwszych urodzinach siedziałem i krzyczałem, że wina chcę :)
Ostatnio to oglądałem na wideo to myślałem, że padnę. Rodzicie mi opowiadali, że jak miałem z pół roku stawałem na łóżku i waliłem głową w ścianę jak mnie nie chcieli wyciągnąć :D
Pamiętam też jak miałęm z 4 lata pojechałem do babci. Że oni mieszkali na wsi mieli przed domem fajną gókę, na której ja wręcz uwielbiałem się bawić. Ale po paru godzinach stania babci zaczęło być zimno, więc, że nie mogła mnie zostawić samego powiedziała, że wracamy. ja się oczywiście nie zgodziłem. Wtedy ona wzięła mnie 'za fraki' i do domu. Pamiętam jakie miałem fajne trzewiki wtedy ^^ Przekopałem babcię troszeczke, a jej samej powiedziałem, że jak nie powie mamie, że spadła ze schodów dostanie jeszcze raz :D

Byłem udany.

05.01.2007
19:29
smile
[48]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Kiedyś na imprezie u wujka skakałem po tapczanie jak pijany orangutan. Pamietam tylko tyle:
- skok - skok - skok - doniczka - ałł - płacz - wrzask - zbiegowisko - transport do kuchni - pół litra z lodówki przyłożone do miejsca zranienia - blizna do końca życia -

05.01.2007
19:29
[49]

emii [ Generaďż˝ ]

Przyłożyłam dwa palce do bardzo mocno rozgrzanej kuchenki-takiej na prąd co ma metalowe krążki. Nie wierzyłam cioci, że będzie mnie to boleć. Potem całą noc nie mogłam spać, bo na palcach zrobiła się skorupa i cholernie mocno piekło.
Z innych głupot, to rzucałam z kumplem w ludzi kulkami z błota.

05.01.2007
19:31
smile
[50]

Wymel [ Pretorianin ]

Jak miałem jakieś 5 lat, mama wyjechała trabantem z garażu ze mną jako pasażerem, wyłączyła silnik, zostawiła auto na biegu i wyszła z auta,żeby zamknąć garaż. Jak wkładała klucz do zamka z bramy garażowej, ja też złapałem klucz, tylko trochę inny i przekręciłem nim stacyjkę. Ledwo udało jej się odskoczyć,żeby ją auto nie przygniotło. Trochę wtedy mi się dostało tym bardziej,że uszkodziłem naszego cudownego trabiego :D

05.01.2007
19:33
[51]

Don Kozi [ Chor��y ]

1.Jak byłam mała to biłam sie z siostrami i one zamknęły mi dzrzwi od pokoju, a że sie rozpędziłam to przeleciałam przez szklaną szybe w tych drzwiach.Straciłam przytomność. Ocknąłam sie dopiero na kanapie.

2.Mając 4 lata wkurzyłam sie na rodziców i poszłam do sama do rynku (może z półtora kilometra)rodzice sie nieźle wurzyli.

3.gdy poruszałam sie jeszcze srodkiem tramsportu zwanym wózkiem to moja siostra bawiła sie ze mną w zabawe polegającą na odpychaniu i łapaniu wózka.Jeden raz niestety nie udało jej sie złapac wózka i pojechałam z zawrorotna prędkością do przodu na droge ale na drodze był zakręt. Zakrent dało sie ominąć ale z samochodem tek łatwo nie było. Przygrzmociłam w samochód, wypadając z wózka i rozwalając sobie cały łokiec.

05.01.2007
19:34
smile
[52]

gwizdek9 [ Centurion ]

podpaliłem lasek (oczywiście przez przypadek) i rozwaliłem żyrandol

05.01.2007
19:34
smile
[53]

Loczek [ El Loco Boracho ]

hehehe... co do zbijania to najfajniejsza jest historia mojego ojca co 2 lata temu opowiadał na imieninach babci.

O: No wiec kiedyś jak byłem w liceum a ciocia była młodsza to co chwile jak ja cos robilem to mialem straszny opieprz... A ciocia jak coś zrobiła to sie przyznawała i babcia nie byla zła. No więc kiedyś graliśmy z kolegami w piłke w domu i zbiłem babci wazon który bardzo robiła. No ale wpadłem na świetny pomysł i włożyłem szkło w siatke i poszedlem odebrać ciocie ze szkoły. Kiedy szlismy obok siebie podłożyłem jej siatke pod nogi tak, ze wszystko zagruchotało. Na to ciocia od razu pobiegła do babci z płaczem że zbiła jej ulubiony wazon.
Ciocia: To ty go zbiłeś wcześniej?!!?! (strasznie wkurzona)


:D

05.01.2007
19:34
[54]

Barthez x [ Generaďż˝ ]

Chciałem sięgnąć coś z szafki, a że mały błem (i głupi) to wlazłem na nią i mocno się złapałem... z tym, że szafka nie była zbyt stabilna i zleciałą na dół (a ja razem z nią). No i tak sobie leżę pod tą szafką... ale nic mi się nie stało bo na szczęście głowa wystawałą zza tego drewieństwa całego.

05.01.2007
19:37
smile
[55]

Mondragorn [ Lunar Dragon ]

...NathaN... -> Miałem to samo :D

EDIT:

Loczek -> lOl :)

05.01.2007
19:39
[56]

L0ck3 [ Konsul ]

Włożyłem zwinięty kawałek taśmi przezroczystej do ucha - musiałem jechać do szpitala xD

05.01.2007
19:43
[57]

krzynier [ Senator ]

Pod zlewem stał płyn do mycia podłogi, wypiłem go po myślałem że to Cola. Miałem ok. 3 latka.

05.01.2007
19:44
[58]

Wymel [ Pretorianin ]

L0ck3 ==> mój kolega też musiał jechać do szpitala,żeby mu operacyjnie wyciągnęli kulkę z pistoletu, którą wstrzelił sobie do ucha:P

05.01.2007
19:47
[59]

danio697 [ Pretorianin ]

A ja naplułem doktorce w twarz jak miałem 6 lat.

05.01.2007
20:19
[60]

karnisterniak [ Centurion ]

Niezłe , ja swoją dyrektorkę z przedszkola pogryzłem ale już mało z tego pamiętam...

choć naprawdę to mam cale mnóstwo takich przypadków. Może opisze je po filmie... ale , muszę przemyśleć bo naprawdę miałem ciekawe dzieciństwo jeśli chodzi o wpadki.

05.01.2007
20:20
[61]

niepowarzna [ Centurion ]

zajadałam ziemię i piasek

żygałam po tym cały tydzień

i od nowa

w ukryicu żeby rodzice nie widzieli znów jadłam

a potem znów tydzien wyjesty z życiortsu i tak do 10 lat :))))))))))O

05.01.2007
20:25
[62]

Snopek89 [ Konsul ]

Wsadziłam gwoździa w gniazdko.
Zjadłam garść trocin.
W wieku 7 lat złamałam koledze nos prawym sierpowym.
Podrzuciłam nauczycielce petardę pod nogi "Big Jambo"

05.01.2007
20:27
smile
[63]

pizmak [ Generaďż˝ ]

Wrzuciłem przez okno petardę do wózka z kilkumiesięcznym dzieckiem.
Nigdy bardziej w życiu się nie bałem.

05.01.2007
20:40
smile
[64]

hen1o [ Konsul ]

Ohoh, przypomnialo mi sie cos jeszcze.

Siedzialem z bratem na podworku i niestety nie bylo co robic. Wpadlismy na genialny pomysl. Wzialem patyk, a moj brat kromke chleba (dla ptakow). Potem znalezlismy qpe i rozsmarowalismy ja na owej kromce. Nastepnie podeszlismy z TYM do pewnego pana i zapytalem:

-Chce pan? To z domu!


Tak patrzac w stecz to widze jak kiedys mialem "nasrane" w glowie ;D ;D

05.01.2007
20:43
smile
[65]

Pablox8 [ Konsul ]

ja sobie 2 historie przybominam.

1. Wjechałem maluchem w ściane garażu


2. Jak byłem mały 5-6 lat bawiłem się na karuzeli (mieszkam na wsi) bawiłem się tak że rzkrencałem karuzele i kładłem się na trawe pewnego razu niezdąrzyłem i karuzela z całej siły perz#####ła mi w łeb pamiętam cały w krwi byłem mam blizne na czole do dziś

05.01.2007
20:44
smile
[66]

Scarface. [ Konsul ]

Wiecznie uciekalem z wozka]:D

05.01.2007
20:44
[67]

wornock [ Generaďż˝ ]

Miałem wtedy 9 lat. Z kolegą wziąłem papierek po cukierku i zawinąłem w nim kamień. Znaleźliśmy potem pijanego faceta i go nim poczęstowałem. Facet powiedział tylko:"Jakiś twardy ten cukierek"

05.01.2007
20:45
smile
[68]

Leilong [ STARSCREAM ]

O mi też sie jeszcze cos przypomnnialo.

Kiedys znalazlem w kuchni gwozdzie i mlotek. mialem fajny pomysl pomoc mamie rozwiazac prroblem, taki zeby dywan sie nie ruszal. :P No i pzybilem dywan do podlogi, tak z 5 gwozdziami :D

05.01.2007
20:47
smile
[69]

mautrix [ Subarashii ]

Jak miałem 6 lat sciągłem bikini jakiejś 20 latce. Nigdy tego nie zapomne :)

05.01.2007
21:21
smile
[70]

Hitmanio [ Legend ]

Przeleciałem przez szklane drzwi, taki Matrix :D Szkło wbite w ręce ale bólu nie czułem (szok jakiś) :D

05.01.2007
21:24
[71]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

bawiłem się gumą do żucia, przykeliłem sobie do moich długich włosów, a potem ze strachu przed mamą, sam wziąłem nożyczki i obcciąłem pół grzywki. Bardzo krzywo...

6 lat miałem.

05.01.2007
21:33
[72]

GusieV YodoVnick [ Junior ]

Zgwałciłem się naraz się po żygałem i zesrałem się do wanny

A pozatym włożyłem widelec do kontaktu który był mokry

Utopiłem rybę w wodzie

Trzy raz się zastrzeliłem

Leżałem na odwyku z powodu ptasiej i kurzej i krokdylej grypy


Miałem wtedy 512 lat teraz mam 1024

05.01.2007
22:00
[73]

PatrykW [ Arbiter Elegantiae ]

Hmmm może nie głupstwo, ale pamiętam dobrze, że nie dawałem rodzicom spokoju - np. jak obudziłem się w nocy to darłem się (niestety byłem na tyle mały i jak każdy miałem taki swój wyraz, który przekręcałem) LATKI (tzw. herbaty), a gdy kończyłem to już musiałem mieć bo jak nie miałem to darłem się jeszcze głośniej. I tak najlepsze jest, że uwielbiałem piwo - jak ktokolwiek pił piwo (nawet jak zauważyłem, że ktoś pije piwo) to odrazu musiał mi dać. Nie uwierzyłbym bo teraz mnie tak nie ciągnie do piw, ale prawie na każdym zdjęciu do 4 lat mam piwo w ręce.

Ale jakie głupstwo?? No nie wiem sam. Orzygałem panią w przedszkolu i z 3 dzieci, co jeszcze?
Jak coś mi sie przypomni to napiszę.

05.01.2007
22:01
[74]

Raz3r [ Generaďż˝ ]

- Kąpiąc się w wannie pomyślalem ze fajnie by bylo oprzec się o brzeg i przechylić wanienkę. Faktycznie ubaw mialem po pachy szcegolnie że wanienka przywalila mi w głowe i musialem jechać do szpitala, blizna zostala do dziś.

- Raz z kolegami ( mialem moze 6-7 lat) znaleźliźmy betoniarkę, bez obsługi, wzielismy beton, udalismy się w kierunku parkingu i "zamurowalismy" wydechy 3 samochodow.

- W podobnym wieku kolega na mnie napluł, w rewanzu dostal psią kupą prosto w twarz...

- Wpadlem na świetny pomysł żeby wypisać inicjaly kolegi i jego siostry na nowo przemalowanym żuku ich ojca. Bardzo się ucieszyl gdy je zobaczyl. 200zł w plery, bo zostalem przylapany na gorącym uczynku :) btw. przez pol roku panicznie balem sie potem tego faceta

05.01.2007
22:01
smile
[75]

Obscure [ ExcalibuR ]

Gdy byłem mały podobno lunatykowałem wstałem złózka i nasikałem na starszych łózko :D

05.01.2007
22:09
[76]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

Zjadłam dziadka paprotkę:]

05.01.2007
22:12
smile
[77]

Adamek19 [ Pretorianin ]

Zmasturbowałem sie przy grze komputerowej .. po dropnieciu epickiego Itemu :OOOOO

05.01.2007
22:16
smile
[78]

mycha921 [ Invisible ]

Rozlałem 5 litrów brązowej farby w mieszaniu na przedpokoju...dziwne że przeżyłem po ochrzanie jaki dostałem xD

05.01.2007
22:17
[79]

sajes [ 54135 ]

Zielona Żabka---> Czego chcesz paprotka jest dobra;] W 1-2 klasach podjadaliśmy z kolegami na przerwach w szkole;] W trzeciej już troche zmądrzeliśmy;]

05.01.2007
22:21
smile
[80]

MAROLL [ Marek ]

Wylałem rozpuszczalnik na narzędzia wujka lub obrzuciłem jajkami dom sąsiada.

05.01.2007
22:24
[81]

MadaKośnik [ God is wearing trampki ]

Ja chciałem odpalićsiwatełka do choinki ( takie co graja) i jak mnie nie jeb***o

05.01.2007
22:25
smile
[82]

Agent_007 [ Normalnie Nienormalny ]

nasrałem na balkon
opsikałem okno
terroryzowałem psa mojej babci

jak sobie cos przypomne to dopisze

05.01.2007
22:30
[83]

artux [ Pretorianin ]

1. Dostałem kiedyś kolejkę na baterie więc postanowiłem ją podłączyć do prądu efekt był świecący :)
2. Wygłupiałem się i skakałem po łóżku w pewnym momencie skoczyłem zadaleko i spadłem perfidnie kręgosłupem na podłogę z ok. 1m ból niesamowity. Na szczęcie nic mi nie jest.

05.01.2007
22:31
[84]

Walrus [ Pretorianin ]

Podczas obiadu w przedszkolu zwróciłem wciskany mi na siłę krupnik, czym zapoczątkowałem reakcję łańcuchową. Na tyle spektakularną, iż nie byłem już więcej zmuszany do jedzenia zupy.

05.01.2007
22:37
[85]

polak111 [ T42 ]

W wieku dwóch lat przejechałem samochodem psa (ojciec pozwolił mi prowadzić na kolanach)
Zsikałem się na złość.
Usiadłem w talerz zupy.
Złamałem w 1 klasie podsatawowki koledze rękę.

05.01.2007
22:42
smile
[86]

Adamek19 [ Pretorianin ]

Walrus>>

05.01.2007
22:49
smile
[87]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Bawiliśmy się w rzucanie w siebie kamieniami.

Na lewe oko nie widziałem jakis tydzień, dobrze że nei straciłem wzroku :).

05.01.2007
22:51
[88]

PatrykW [ Arbiter Elegantiae ]

O przypomniało mi się coś: ale to było nie dawno - w wakacje, wygłupialiśmy się z kolegami w końcu stanąłem obok trzepaka, a kolega przez przypadek wleciał na mnie - ja się chwyciłem, on wyrąbał, mnie trochę podrzuciło, spadając kopnąłem go (przez przypadek) w twarz bucikiem. 3 dni później okazało się, że wybiłem mu szczękę, a idiota jeszcze nie poszedł do lekarza i mało brakowało, a miałby do końca życia wadliwy zgryz.

Znowu w przedszkolu kolega mnie wkurzył - dostał z "bani" i przez 3 godziny mu krwotoku z nosa powstrzymać nie mogli - a miało być lekko. :(

Jeszcze mi się przypomniało: dość dawno temu zrobiliśmy z kolegami wielką kulę ze śniegu i zaczęliśmy staczać ją z góry na drogę (nie wiem sam po co) nagle wypadło nam to z pod kontroli, a na drodze był spory ruch - kolega chciał udawać rambo i stanął kuli na drodze, później to już nie wiem co się działo, wiem, że kula się zatrzymała..... na nim - koniec końców, kolega siedzi/leży z nogami prostymi, głowa pomiędzy kolanami, a dość spora kula na nim. 10 minut rozwalaliśmy ją żeby wyciągnąć nieszczęśnika.

05.01.2007
23:06
smile
[89]

davids89 [ Konsul ]

A ja nie wiem bo jestem pijany:D

05.01.2007
23:08
smile
[90]

Leilong [ STARSCREAM ]

a jeszcze sobie przypomiałem jak się bawiłem dwoma sprężynkami w alpiniste na ścienie. Szkoda tylko że na drodze spotkałem gniazdko. Pamietam bardzo silny wstrząs. To takie uczucie jakby ktoś rąbnął mnie ogromnym młotem w ręce. 10 dni mialem taka spaloną skórę i codzienie moczyłem w jakimś specyfiku. Też duże szczęście że żyję. Dobrze że sprężynki byłe z cienkiego druta :)

05.01.2007
23:10
[91]

tazik [ Konsul ]

Jak bylem maly(3-4lata)...to wstałem poznym wieczorem i wywalilem wszytsko z lodowki, a jajkami obrzucilem rodzicow...nie wiem dlaczego to zrobilem :P

05.01.2007
23:11
smile
[92]

Darekpwl [ Pretorianin ]

Kiedyś chciałem sprawdzić, czy można włożyć palec do tej gumy w autobusach przegubowych. Wydawało mi się, że guma tylko tak oplecie mój palec. Źle mi się wydawało :) Na szczęście zakręt był którki i prawy palec wskazujący mam po dziś dzień.
Za namową starszego sąsiada dzwoniłem na 0 700. Odbierałem wtedy w podstawówce nauczanie początkowe więc jeszcze nie wiedziałem skąd się biorą dzieci i rozmawiałem z miłymi paniami o samochodach :D Niestety rozłączało mnie co 15 minut więc dzwoniłem jeszcze raz. Było trochę mniej zabawnie, gdy przyszło zapłacić rachunek ok 1200 zl... Ale było przesrane :)

05.01.2007
23:12
[93]

Kuba_Krk [ Konsul ]

Raczkujac sciagnalem sobie za kabel radio stojace na parapecie na glowe ;p

05.01.2007
23:12
[94]

Walrus [ Pretorianin ]

Jeszcze jedną sytuację sobie przypomniałem. Naczytawszy się Karola Maya zrobiłem sobie w dzieciństwie łuk, całkiem niezły. Lecz drewniane, zaostrzone strzały szybko mi się znudziły, więc zamocowałem na ich końcach gwoździe dla zwiększenia atrakcyjności. Podczas testów nowego uzbrojenia, wycelowałem w bawiącego się w piasku brata. Nie spodziewałem się, że mój łuk jest aż tak dobry. Brat pobiegł ze strzałą w nodze po pomoc, a ja spędziłem wieczór w terenie.

05.01.2007
23:25
[95]

|LoW|Snajper [ Generaďż˝ ]

Jak miałem z 4lata pokazalem ptaszka kolezanka ktore mialy chyba po 16 lat :P

05.01.2007
23:28
[96]

john_himself [ krush, kill n' destroy ]

1. Na zajeciach techniki w szkole podstawowej zostalismy na 2x 45min sam iw pracowni...i przepilowalismy drzwi na pol, oraz wywiercilismy pare dziur w tablicy.

2. Za mlodu nasikalem do szuflady ofkors, klasyk, rzucalem tez kupami z tarasu w przechodniow oraz samochody

3. jak mialem jakies 3-4 latka obudzilem sie o 3 w nocy, zdemontowalem niemal caly parkiet w pokoju (takie zwykle klepki, komuchowski klej juz nie trzymal) i wywalilem przez taras ;p

05.01.2007
23:36
[97]

berentzen [ Konsul ]

LOL a ja mialem jakies 7-8 lat to sobie zajaralem paczke papierosy

05.01.2007
23:36
smile
[98]

The Joker [ Konsul ]

Jak mieliśmy z 6 lat może to z kumplem bawiliśmy się w dinozaury. I jak na prawdziwe dinozaury przystało zajadaliśmy pokrzywy ;). Ogólnie nie były nawet złe, ale najgorsze było jak ukłuły w gardło... Oj wtedy była masakra. Ale warto było ;p

05.01.2007
23:37
smile
[99]

Leilong [ STARSCREAM ]

Nie jestem pewien czy to ja czy sąsiad, ale załóżmy że ja. Otóż niby sikałem z balkonu na ulicę. mieszkam na 2. piętrze, sąsiad z resztą też więc to prawie to samo :P


edit:berentzen@

dobrze że m,i przypomnialeś o fajkach. Mój pierwszy szlug :D w wieku 6 lat chyba przed blokiem. Jakiś typ wszedł do środka i zostawił go na ławce zapalonego. Oczywiście skusiłem się. Pech chciał że mama widziała z okna jak sobie chmurki puszczam. pamietam że tak dostałem po głowie że spadłem roweru i przetoczyłem się kawałeczek. Potem długo nie spróbowałem fajek. :P

05.01.2007
23:38
smile
[100]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Miałem wtedy 2,5 roku (albo 3 lata - źródła różnie podają). Naoglądałem się za dużo kreskówek i chciałem sprawdzić, czy ręce naprawdę można wyprasować tak, żeby zrobiły się płaskie. Do tej pory mam pamiątkę, ale dość praktyczną bo blizny są niesymetryczne i dzięki nim nauczyłem się szybko która ręka jest prawa, a która lewa. Poza tym - każdy prawdziwy facet powinien mieć blizny :P

05.01.2007
23:45
smile
[101]

Leilong [ STARSCREAM ]

kurde, nie chce wyjść na pozera czy coś ale przypomina mi się masa historii. Np. z powyższego psta o bliźnie :P

Zjechałem na sankach na brzuchu z tak stromej góry, że mało kto chodzi tamtędy na piechotę. Nachylenie może 70%. No i blizna też jest elegancka. 5 szfów, ale przynajmniej w ogóle nie bolało. Ale nie zapomnę tego trzasku rozrywanej skóry, ech faajna rzecz. :D

05.01.2007
23:46
[102]

Klivert [ Konsul ]

Zjadłem paczkę papierosów wieku 3 lat. Nie pytajcie czy było smaczne nie pamietam wiem tylko tyle że opakowanie zostawiłem. Jak Fear Factor. Kto teraz silniejszy i mocniejszy w ciągu 5 minut zje paczkę?

05.01.2007
23:52
[103]

Sonny Silooy [ Elegant Gypsy ]

Zanim skończyłem 6 lat:
-Wsadziłem gołą dupe w pokrzywy
-zrobiłem kupę obok nocnika na dywan... nie jedną
-biłem brata w głowe, a on mówił , że przez to będzie głupi ( zrobil się mądrzejszy ode mnie , mogłem go nie bić)
-zamknąłem babcię w piwnicy
-zamknąłem babcie w komórce
-powiedziałem do 70-letniego sąsiada: "...a gówno Cię to obchodziło..."
-ugryzłem tate
-nasrałem na środku ulicy na deptaku w gdańsku, a przechodziło tam wtedy mase ludzi
-zrobiłem kupe w majtki w przedszkolu i wysmarowałem tym kolegę
-zrobiłem kupe do plastikowej wywrotki w przedszkolu i wyrzuciłem ją przez okno
-zrobiłem kupe w gacie w przedszkolu i siedziałem cicho
-pokazywałem w przedszkolu siura koleżankom... pani przedszkolanka zbiła mnie za to na gołą dupe przy całej grupie... skąd 5latek miał wiedzieć że źle zrobił, jak można bić 5letnie dziecko. Do dziś mam traume
-

05.01.2007
23:54
[104]

Luzer [ Music Addict ]

Sonny Silooy -

05.01.2007
23:56
[105]

Klivert [ Konsul ]

jeszcze coś wrzuciłem do kibla złoty pierścionek

05.01.2007
23:56
[106]

Sonny Silooy [ Elegant Gypsy ]

Luzer----> już z tego wyrosłem

06.01.2007
00:20
[107]

Mink [ Konsul ]

Ja sobie przypomniec nic nie moge ale wiem, że było spooorooo. Za to kolega, któremu pokazałam wątek powiedział tak:

"ja sobie wbilem w dziecinstwie noz w dlon bo wydlubywalem oczka z butow
nie wiem po co
mozesz mnie opisac mwahaha ;p"

:D

06.01.2007
13:28
[108]

kayler01 [ Konsul ]

Moj brat jak byl maly wybiegl z garazu i trzasnął sąsiadke młotkiem hydraulicznym w bańke :D

06.01.2007
13:30
smile
[109]

mycha921 [ Invisible ]

xD

06.01.2007
14:06
[110]

kayler01 [ Konsul ]

O widze rodzice sie uciesza :D

06.01.2007
14:31
smile
[111]

marcin94 [ Piesiec ]

Mając 7 lat goniłem się z kolegom po placu zabaw i nie widząc rozpędzonej huśtawki zaje%^$% w głowę, zrobiłem parę fikołków w powietrzu i ocknąłem się po paru minutach, z płaczem i z bólem poszedłem do domu i nie chciałem powiedzieć mamie co się stało. xD

06.01.2007
20:23
[112]

adrianszczerski [ Chor��y ]

Ja jadlem pety:P dziwne??:P

06.01.2007
20:37
[113]

lord of the dick [ Pretorianin ]

podpaliłem kota z kuzynem

06.01.2007
20:50
smile
[114]

K4B4N0$ [ Pan od Batmana ]

wkladalem lekarstwa(swoje, chory bylem) do ucha kota
jak bylem maly i szedlem z mama po ulicy w J. Gorze lapalem za tylki wszystkie panienki xD
w tej samej j. gorze zrobilem kupe na chodnik

06.01.2007
20:52
smile
[115]

Molpi [ Bunny is funny ]

Obcielem swojemu kotu wasy [mialem 6lat] i teraz jak na niego patrze to jest mi go zal

06.01.2007
20:55
[116]

mac2000 [ Pretorianin ]

Wrzuciłem kota do stawu.

06.01.2007
21:00
smile
[117]

Regis [ ]

Sporo tego bylo.

1. W srodku zimy przedszkolanki poszly 'na dymka' zostawiajac niedomkniete drzwi na podworko. Wraz z trzema kolegami wybieglismy na dwor w krotkich rekawkach (bylo jakies -15, wtedy zimy byly jeszcze mrozne ;) ) i bawilismy sie tak jakies 15 minut. O dziwo nie mialem nawet kataru, za to tylek mnie bolal bo za kare musialem cala reszte dnia przesiedziec na dywanie (taka kara).

2. Na podwotku u mojej babci byla kiedys taka obrotowa 'karuzela' - nie wiem czy tak to sie nazywa. I kiedy zostala ona mocno rozkrecona ja postanowilem zejsc. Rzecz jasna dostalem w plecy, upadlem uderzajac twarza w glebe tak ze az sie odbilem, po czym jeszcze dwukrotnie oberwalem w tyl glowy krecocymi sie ciagle krzeselkami. O dziwo bez wstrzasu mozgu sie skonczylo, tylko na rozwalonej glowie i paru siniakach.

3. Bawilem sie na zardzewialym, ciezkim, metalowym trzepaku. W pewnym momencie trzepak zlamal sie. Szczesliwie stalem w takim miejscu, ze zmiescilem sie miedzy 'bocznymi slupkami', dolna 'poprzeczka' trzepaka spadla przede mna, a gorna zahaczyla o glowe lekko zdzierajac naskorek. Stal bym centymetr dalej i wprasowala by mi ona glowe w betonowy podjazd. Generalnie mialem wiecej szczescia niz rozumu.

4. Biegajac po domu potknalem sie o torebke cioci przewracajac sie prosto na stol z dwoma szklanymi blatami, pelny talezy, sztuccow i innych ostrych rzeczy. Skonczylo sie na przecietym przedramieniu i siniakach.

5. Biegalem po domu i poslizgnalem sie, w efekcie czego zrobilem 'wslizg' uderzajac calym impetem w nogi duzej, drewnianej szafy ze szklanymi drzwiami. Ta lekko sie rozhustala po czym runela na mnie. Na szczescie lezalem na plasko na glebie i szafa zatrzymala sie na stole, ktory stal przed nia nieco z boku. Posypalo sie na mnie sporo szkla, innych strat nie bylo.

6. Tata palil w ogrodzie ognisko, ja krecilem sie obok i widzac pod plotem prawie pusta butelke (z 1cm cieczy na dnie) radosnie wrzucilem ja do ognia. Huknelo, powietrze dookola zaplonelo (zadna mega eksplozja, ale na 5-letnim gowniarzu robilo wrazenie :D ) - okazalo sie ze to byly resztki jakiegos lakieru, czy czegos takiego... Lekko osmalilo mi wlosy.

Jedyne co mnie pociesza, jak czytam cudze posty, to to ze ja przynajmniej nie zrobilem krzywdy zadnemu zywemu stworzeniu :P Moja glupota i bezmyslnosc byly skierowane tylko i wylacznie we mnie :P

06.01.2007
21:03
[118]

Kam-El [ Generation X ]

miałem łóżko piętrowe i na dole poukładałem sobie kołdry, poduszki itd i z górnego łóżka zrobiłem fikołka jak nurkowie na filmach ... naszczęscie nic mi sie nie stało ale jak sobie teraz pomysle że mogłem sobie kręgosłup połamac to aż mnie ciarki przechodzą

06.01.2007
21:07
smile
[119]

Molpi [ Bunny is funny ]

O i jeszcze mam :
7lat -->> przyszla do mnie babcia i rzucilem w nia klapkiem , babcia odrzucila , a ja w rewanzu rozwalilem klapkiem zegar
10lat -->> poszedlem w Sobote z 3 kolegami na boisko rzucac sie kawalkami cegiel xD a moj kolega mial pecha i dostal w glowe :) potem strasznie krwawil

06.01.2007
21:08
smile
[120]

krzynier [ Senator ]

Co Wy z tymi kotami? :)

Mycha -> Na tym zdjęciu to Ty?

06.01.2007
21:14
[121]

sajes [ 54135 ]

Ja kiedys(chyba w wieku 6 lat) jak siębawilem na hustawce chcącskoczyć ześliznąłem się i wyrżnąłem z całej siły głową w krzesłko( drewniano,stalowe)

Kiedyś jak porobwalem tańcyć(chyba w wieku 7lat) zamachnąłem się nogą i palcem z całej siły uderzyłem w blat stołu;]Palec był złamany

06.01.2007
21:18
smile
[122]

KOLOSrv [ SiedzącY O ŚwiciE ]

jak byłem u wujka wcisnąłem czerwony guzik i jacyś arabowie potwierdzili jakąś operacje że przechwytują samoloty, potem to już tylko zobaczyłem ich samoloty jak się wbiły w WTC i Pentagon

06.01.2007
21:22
smile
[123]

Molpi [ Bunny is funny ]

Kolos -->> LOL

06.01.2007
21:23
[124]

szymon_majewski [ Senator ]

mi sie jeszcze przypomnialo jak bylem maly to citka malowala lazienke. ja musialem siedziec w wannie oblozonej gazetami. ciotka poszla do sklepu (daleko byl) a ja sie nudzilem. nawet moja sasiadka w oknie przestala wygladac, wiec z nudow chcialem wyjsc. nieostroznie jednak wlazlem noga w 10 litrowe wiadro emulsji...

druga rzecz: chce mi sie srac biegne do klopa na zlamanie karku, szybko podnosze deske. niby wporzo ale zapomnialem zdjac spodnie ...

06.01.2007
21:29
smile
[125]

Igierr [ Gwynbleidd ]

2 razy prawie spaliłem dom
raz podpaliłem drzwi w pomieszczeniu gdzie na suficie był styropian (to była piwnica)a na końcu pomieszczenia były łatwopalne farby:/
a za 2 razem spaliłem kotare w pomieszczeniu gdzie stały 2 butle z gazem
w obu przypadkach ogień został opanowany

06.01.2007
21:35
smile
[126]

gargigosu [ Centurion ]

bylo tego duzo, na dzien dzisiejszy przychodzi mi do glowy:

a)psiknalem sobie odmrazaczem do szyb w oczy (chyba byl jaki oszukany bo nie oslepłem ale duzo strachy bylo :-D)

b) zalozylem sie z bratem ze bede krecil sie w koło dopoki on nie powie stop. niestety wygral :( - jak sie przewracalem to przywalilem czołem w kant szafki. cala rodzinka wpadla w panike a ja sie zastanawialem co to takiego czerwonego leci mi po glowie :D

pozdr.
m.

06.01.2007
21:40
smile
[127]

szymon_majewski [ Senator ]

Igerr -> a co z 3 przypadkiem

06.01.2007
21:42
[128]

req_ [ shalom ]

mycha921: jeej, taki ładny telewizor :/

Hmm, moja kolej, o ile pamietam.
1. Rzucilem metalowy pręt na garaż, oczywiście ten miał dach ustawiony pod skosem... No i mój brat nabawił się wielkiego guza.

2. Spaliłem parę pomieszczeń administracji. Przypadek - byłem głupi i nierozważny i chyba nawet próbowałem wtedy papierosa (oczywiscie bez zaciagania). Pech chciał, że wywaliłem go do skrzyni pełnej siana z tapczanów. Miałem jakieś 10-12 lat.

3. Malowałem po ścianach w mieszkaniu ;)

4. Kiedyś oglądając jakiś film na VHS wpadł mi do głowy genialny plan. Skoro wszystko co widać na ekranie jest zapisane na taśmie i głowica coś tajemniczego z nią robi, po czym obraz przekazywany jest do odbiornika... pomyślałem, że jak wsadze tam gumę do żucia, to wyświetli się na ekranie. No i magnetowid poszedł do naprawy ;))

5. Dużo różnych innych motywów miałem z rozkręcaniem sprzętów. Byłem ciekaw jak to wszystko działa, później nie zawsze umiałem złożyć to do kupy. No i raz odpadł mi panel przedni w CD Cambridge Audio ojca... przykleilem go plasteliną, zanim nie kupiłem super-glue :D Na szczęście nikt sie nie zorientował.

06.01.2007
21:47
smile
[129]

mycha921 [ Invisible ]

To nie ja na zdjeciu :) Tak tylko wrzuciłem. Mnie możecie w wizytówce zobaczyć :)

06.01.2007
21:56
[130]

Pietras(ATOMIC) [ Pretorianin ]

hmmm... let me think... o juz wiem! rozpedzilem sie na rowerku przez podwórko, w tedy mialem

5 lat a w rowerku hamulce na kontre, i wyrabalem o kraty kojca psa na pelnej predkosci.

hamulce wysiadly...

pamietam ze pozniej mialem zajebista sliwe i stracilem na 2 minuty przytomnosc.

06.01.2007
22:45
[131]

MP-ror [ Generaďż˝ ]

Z tych wszystkich postów wynika, że średnia odporność na zniszczenie standardowego małolata jest dużo większa niż żołnierza jednostek specjalnych :]

06.01.2007
22:56
smile
[132]

xion [ Jigga ]

Zrzuciłem kota z wieżowca [z 16 piętra] twierdząc, że spadnie na 4 łapy... no i spadł :D

06.01.2007
23:06
smile
[133]

Paradox [ Loon ABO mode ]

Jak moi dziadkowie przyjeżdzali, to przeważnie na tydzień i więcej.
No i wiadomo - moja mama na mieście na wszelkie propozycje wyjścia czy wproszenia się do nas mówiła, że nie może bo ma "teściów na głowie". A że główka czterolatka bardzo chłonna była...

... tak pewno dnia w pokoju mały Kubuś (czyli ja :)), mama, tata, babcia i druga babcia z dziadkiem. Ktoś mnie prosi o przyniesienie czegoś, na co odpowiedziałem "nie mogę, bo mam teściów na głowie". Oj, spiekła mama raka i juz nigdy wiecej tak nie mowila :P.

06.01.2007
23:09
[134]

Kozi89 [ Senator ]

Ja tam takich przygód nie miałem, byłem bardzo spokojnym, grzecznym i kulturalnym dzieckiem, ale w gimnazjum poznałem gościa, który był totalnie zakręcony. O to kilka z jego historii:
1. Smarowali klamki w przychodni lekarskiej musztardom, potem smarowali i psim gównem.

2. Jarają zioło (właściwie to różne narkotyki), biorą na zmiane i wmawiają sobie nawzajem, że są czołgiem, kurom, albo czymś jeszcze innym

3. Spuszczał płyty chodnikowe ze stromej górki na ruchliwą ulice i jadące po niej samochody

4. Denerwuje z kumplami pewnego emeryta a potem przed nim ucieka (ten emeryt nosi nuż i jest niebezpieczny)

4. Udał że zemdlał na chodniku, a gdy podbiegła staruszka żeby go ratować opluł ją.

5. Ukradł basen z przed jakiegoś domu i zaniósł dzieciom z biednej dzielnicy naszego miasta (lato było i gorąco dzieciakom było)

6. Pewna kobieta poszczuła go jamnikiem. Pies czepił sie jego nogawki, ciężko mu było tak uciekać, więc chwycił psa pod ramie i uciekł razem z jamnikiem.

7. Nasrał z kumplami do słoików, nasikali na to, zakręcili po pół roku wzieli te słoiki i rozbili w klatce schodowej jednego bloku. próbowali tam wejść, ale sie porzygali i uciekli.

8. Udawał w autobusie upośledzonego, gdy wsiadł do niego kanar. Udało mu sie przejechać bez biletu. "Ja nie chce iść z panem do piwnicy!"

9. Rzucali w ludzi zgniłymi śliwkami.

10. Wystawił z kumplami gołą dupe na chodniku gdy przechodziła nim staruszka.

11. Podpalili kota.

12. Kładli na wycieraczkach psie gówna i podpalali je, a potem pukali do drzwi. Nie muszę mówić co robili właściciele mieszkań.

13. Zrobił sobie kastet z zaworu od hydrantu

Było tego dużo, dużo więcej, jak sobie przypomnę to jeszcze dopisze.

06.01.2007
23:54
[135]

gris [ Generaďż˝ ]

Wbilem sobie nozyczki w dlon.

07.01.2007
00:00
smile
[136]

R1D [ Pretorianin ]

W telewizorze były świeczki a ja podszedłem do niego i zacząłem je zdmuchiwać :P

07.01.2007
01:32
smile
[137]

stasiuworld [ Pretorianin ]

Ja podpaliłem chate i powiedziałem do starej spie*laj:P i bylo pare innych rzeczy jak tez wbiłem sobie cienkopis w dłoń:P

07.01.2007
02:04
[138]

Qbaa [ Senator ]

wiek: kilka lat. wszystko z opowieści rodziców i dziadków. ja większości nie pamiętam :(
- zrywałem tapety. wbijałem się paznokciami i zrywałem całe płaty. zniszczyłem ich sporo :) po jakimś czasie powiedziałem rodzicom, że już nie będę, że mogą już zupełnie spokojnie dać nową i o dziwo dotrzymałem obietnicy.
- obklejałem kozami bok łóżka od strony ściany :D
- nie dałem sobie obcinać włosów. biegałem po mieszkaniu, babcia za mną i obcinała po trochu jak mnie dorwała :)
- na wczasach zrobiłem kupe do wanny i bawiłem się nią kubkami
- jadłem pokrzywy rosnące na terenie przedszkola
- bawiłem się przy kontakcie, to chyba była agrafka. nic mi się nie stało
- rozpędziłem się na rowerku, próbowałem podnieść przednie koło, kierownica została mi w ręce, a ja chwilę potem leżałem pocharatany
- wiatr trzasnął ciężkimi kościelnymi drzwiami, oczywiście mój palec serdeczny musiał się znaleźć nie tam, gdzie go być wtedy nie powinno. zszedł paznokieć. miałem się czym chwalić w przedszkolu :)

07.01.2007
02:07
[139]

Cangoor_K [ Pretorianin ]

Człek to trwała istota :
W wieku "wczesnopodstawówkowym" w ramach kary za lanie się "potwarzowo" (vel z liścia) z koleżanką - miałam kilkudniowy szlaban na wyjście na podwórko. Z racji niespodziewanego przyjazdu jakichś gości do moich rodziców, odwieszono mi tymczasowo karę. Z wielkiej radości, jaka przepełniła me 7-letnie serce i porwała ciało do galopu - kończyny nie wyrobiły biegu na chodniku w przedpokoju, więc z impetem, w pełnym ślizgu zaryłam artystycznie w drewnianą garderobę ... efekt: krew tryskająca z głowy, błyskawiczna wizyta na pogotowiu i 10 szwów na rzeczonej łepetynie.
I znów nieprędko wyszłam na podwórko :D

Jazda na rowerze bez hamulców (z górki) oraz ćmienie petów (wiek: 5 lat) znalezionych w popielniczce i odpalanie ich w pozach iście akrobatycznych od junkersa w łazience (rodzice przezornie schowali zapałki :P); upadek z kręcącej się karuzeli (również szwy), oberwanie huśtawką; zjazd na leżąco ze zjeżdżalni, po czym głuchy upadek plecami na glebę - to chyba standard ... kurczę, dużo tego :P:D

07.01.2007
02:45
smile
[140]

Chacal [ Senator ]

Religia w podstawówce, katecheta cierpliwie tłumaczył, a ja lubiłem sobie z nim czasem podyskutować, gdyż w moim odczuciu opowiadał bzdury. I gdy chciałem jakoś dobitnie zakończyć rozmowę rzuciłem: "wie pan, prawda jest jak dupa - każdy ma własną...".

07.01.2007
03:59
[141]

pcfanek [ Pretorianin ]

ja tez mialem kilka dosc smiesznych akcji:)
-wbilem szszywke ze zszywacza w ta blone miedzy kciukeim a palcem wskazujacym
-zjezdzalem na dzrwaich z gorki po sniegu
-mioslem talerz i kubek po jogurcie;kubek poszedl do zlweu a talerz do kosza:)
-walnalem glowa w kant zamrazarki jakies 2 mm od oka i mam do dzis dziure:)
-pokazalem kumplowi ze umiem latac(jechalem na bmx i wsadzalem noge miedzy widelec a przednie kolo i wtedy lecialem w gore az do momentu kiedy noga nie wyszla zpomiedzy kola a widelca)
-siedzialem na brzegu jeziorka przy wedkach i oas mnie ugryzla w kciuka i zamiast podbiedz i wlozyc samego kciuka do wodu do wskoczylem do wody w butach i spodniach po kolana i dopioero zanurzylem dlon
-w 3 klasie bylismy na sapcerze i kumpel mnie denerwowal, potem zaczal uciekac wiec wzialem kamyka w reke i rzucilem,pech chcial ze na polance o powierzchni okolo 20 metrow kwadratowych trafilem mu prosto w glowe
-wypadlem z wozka w supermarkecie bo rodzice poszli po marchweki:)

pewnie bylo tego wiecej ale nie pamietam;p

05.02.2007
11:30
smile
[142]

Kajak222 [ Konsul ]

<LOL>

05.02.2007
14:56
smile
[143]

*_*Cypriani [ White Trash ]

Takiego szczególnego to nic...tylko śmietnik podpaliłem, przewróciłem rozgrzane żelazko na ulubioną bluzke siory (tego akurat nie żałuję) no i może siorze z hokeja przez łeb (przypadkiem, choć też tego nie żałuję)

05.02.2007
18:05
[144]

Pr0Gh0sT [ Konsul ]

1.Haha,ja mam najlepsze.
Bawiłem się zapałkami z kolegą w samochodzie (nie wiem kogo,szyba była wybita więc weszliśmy:P),i nagle jedna z zapalonych zapałek wsuneła się pod kierwonice,zaczęło śmierdzieć i wlałem tam pesi,i dopiero się zaczeło,zadymiło się,a my zwialiśmy,później tylko z okna obserwowaliśmy:p
2 straże pożarne,policja-niźle byśmy zabulili:P
A samochód to jakiś stary kombjak był:]

2.Spadłem z drzewa walnełem w pojemnik z piaskiem,zsunełem się z niego i wpadłem w szyby :P
To była jadka,mam ogromna szyne na nodze:P

3.Jak miałem kiedyś stary komputer (kupe kasy kosztował),bawiłem się w informatyka,i ściągnełem obudowe, odłąćzyłem wszystko i wyczyściłem.Później wszystko na nowo podłączałem,ale coś chyba nie tak (albo jakaś śrubka spadła,i zwarcie było):P (tylko dymek poszedł)

4. Największe głupsto to było jak poszedłem do bierdonki.:P

05.02.2007
18:13
smile
[145]

Adamek19 [ Pretorianin ]

"na wczasach zrobiłem kupe do wanny i bawiłem się nią kubkami "

05.02.2007
18:27
smile
[146]

szaszłyka? [ Prawdziwy Kibic ]

1. Zahamowałem przednim hamulcem na rowerze i przez kierownice siup :D

2. Jak miałem z 3/4 lata siadałem na psa i go ujeżdżałem! xD :D

3. miałem chyba z 4 lata i rzuciłem taką małą a twardą i ciężką piłkę do góry, spadła mi na łeb i ... :D

4. Żułem gumę do żucia :D i zakleiłem nią sobie oko :D:D (miałem w tedy chyba z 5 lat :D)

05.02.2007
18:32
[147]

szczerbaty [ Pretorianin ]

1. jakies 2 lata temu na wakacjach mielismy rajd rowery na obozie sportowym, nie mialem wlasnego owera, wiec pozyczylem od kolezanki. Zbiorka byla na dole takiej gory wiec rozpedzam sie chcac zrobic fajne wrazenie walac drifta rowerowego a tu patrze ze nie dziala wogole tylni hamulec wiec zahamowalem przednim i przez kierownic, kask mi zlecial a ja upadlem na lokiec :P krew sie polala ale rower to oczywiscie wszyscy chwytali ale mnie juz nie
2.w przedszkolu robilismy akcje z kolega probujac calowac przedszkolanke w cycki ;p
3. w wieku okolo 4-5 lat zrobilem przyjaciolce palcowe (mowila mi ze to przyjemnie jest a mialem wtedy 5 lat wiec nie wiedzialem ze to bylo jakies chore zachowanie jak na te lata...co lepsze, przylapal nas jej ojciec :P bylo smiesznie :P)

05.02.2007
18:34
[148]

(/)PL_KaMiL17 [ Konsul ]

Mama mi mówiła że kiedyś jak byłem mały, to pogryzłem deske rozdzielczą w samochodzie ;D

05.02.2007
18:35
smile
[149]

Adamek19 [ Pretorianin ]

3. w wieku okolo 4-5 lat zrobilem przyjaciolce palcowe (mowila mi ze to przyjemnie jest a mialem wtedy 5 lat wiec nie wiedzialem ze to bylo jakies chore zachowanie jak na te lata...co lepsze, przylapal nas jej ojciec :P bylo smiesznie :P)...........


taaa.... a ja w wieku 3 lat wyciagałem haracze na dziwkach z sasiedniego burdelu..

05.02.2007
18:36
[150]

erton F [ Konsul ]

Duzo glupot narobilem, ale takie ktorych sie teraz wstydze:

- Rozwalilem szybe w samochodzie kamieniem (nie wiem po co)
- Wrzucilem koledze czapke i szalik do kosza w szkole i potem pomagalem szukac
- W przedszkolu notorycznie sikalem na podloge
- Nie moglem znalezc kluczy w domu wiec poszedlem do szkoly zostawiajac drzwi otwarte na pare godzin
- Oblewalem ludzi woda z balkonu na 1 pietrze i bylem przekonany, ze mnie nie zauwaza
- Z kolegami konstruowalismy z desek i gumek katapulte ktora miala wystrzelic wielka petarde i zabic prezydenta Walese (sic!)
- Podpalalismy rozne rzeczy, pewnego dnia byl to jakis wyschniety, wiekszy od nas krzak. Ktos zauwazyl dym, przybiegl i chcial nas bic.

05.02.2007
18:37
[151]

Igierr [ Gwynbleidd ]

przebiłem beczkę ze smołom

05.02.2007
18:37
[152]

szczerbaty [ Pretorianin ]

adamek<-- nie zalezy mi zebys mi wierzyl, mialem napisac to napisalem, zreszta zapytaj sie hopkins skoro mi nie wierzysz :P

05.02.2007
18:39
[153]

sir balor [ Pretorianin ]

Mój kolega podniusł rower, drugi rozkręcił tylne koło a ja wsadziłem w nie swoje jajka.

05.02.2007
18:42
[154]

BBC BB [ Leg End ]

-Jechałem na starym składaku i chciałem podskoczyć, kierownica została mi w ręce i spadłem głową i twarzą na asfalt....
-Na imprezie zadarłem z grupką chyba 20 (serio) dresów... Gdyby nie kumple to bym tu chyba nie pisał, ale i tak poobijany byłem cały
-Kiedyś odkurzając pokój postanowiłem przyłożyć sobie rurę do czoła na chwilę. Przez ponad tydzien miałem wielki czerwony ślad, na szczęście były ferie zimowe i mogłem siedzieć w domu :D

05.02.2007
18:46
[155]

Pirat099 [ Fighter ]

Ja zdepnąlem swojego chomika bo akurat mi naszedł na nogę więc nic mnie mogłem zrobić.
Ahh... to było straszne!

05.02.2007
18:48
[156]

Avarang [ Konsul ]

[113] - Idiota...

A co do tematu - Paliłem herbatę i robiłem jointy ;) hehe

05.02.2007
18:55
[157]

Andre770 [ Koniokwiciur ]

Męczyć się nad zwięrzętami ! to smutne!

podpaliłem kota, zrzuciłem kota z wierzowca, wrzuciłem kota do stawu! STRASZNE!
Mosochiści i sadyści

05.02.2007
19:01
smile
[158]

megaabol [ Generaďż˝ ]

jechałem na za dużym rowerze i nie mogłem usiąść na siodełku wieć jechałem na "stojącą", ale w pewnym momencie zahamowałem i poleciałem na kierownice moim przyrodzeniem :) co za ból :/ do dziś pamiętam a było to chyba z 12 lat temu :) kiedy ten czas przeleciał :)

A kolejny z wielu moich genialnych pomysłów w dzieciństwie to próba przeniesienia akwarium z bratem (pełnego z rybkami) och ale było sprzątania :) no i te biedne rybki :/

05.02.2007
19:05
[159]

Pvt. Creak [ Criav ]

przez własną głupotę spadłem przez lukę w schodach piętro niżej i złamałem nogę :]

05.02.2007
19:20
[160]

ps2ps2ps2 [ Pretorianin ]

Ja jak miałem chyba 7 lat to razem z bratem wywinelismy taki numer

na pobliskim skwerze na ławce spał sobie smacznie jeden pijak.Razem z bratem wpadliśmy na pomysł obudzenia go...walneliśmy go z cegłówki.Jak się okazało koleś nie był jednak az tak pijany i zaraz się ocknął i zaczął nas gonić...Dobrze ze nie rozwaliliśmy mu łba, a było blisko

06.02.2007
02:11
smile
[161]

eMMeS [ Bukmacher ]

Może nie z dzieciństwa, ale też głupie jak but. Rzecz działa się dzisiaj około 1:30 po południu. Śpię sobie w najlepsze, w końcu mam ferie i nagle naszedł mnie jakiś durny sen o bajce, którą namiętnie oglądałem w dzieciństwie - o Pokemonach. Jako, że nie pamiętam już za bardzo jak co się nazywało to napiszę to tak - na scenie snu pojawiła się ekipa czarnych charakterów z tej bajki, którzy mi przeszkodzili w dotarciu do jakiegoś celu (nie pamiętam już jakiego, ale to nie jest najważniejsze), a ja jako, że nie miałem swojego Pokemona posanowiłem załatwić ich z kopa. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że w pokoju mam rozkładane biurko (jak na rysunku), które zawsze stoi rozłożone, bo na tej rozłożonej części mam klawiaturę... jak się można domyśleć kopniak miał być mocny i był... wrzasnąłem bardzo głośno z bólu i obudziłem się na dobre. Nie było już żadnych Pokemonów tylko zdarta skóra na stopie i pęknięta deska od biurka... :D

06.02.2007
07:08
smile
[162]

Dziobak_90 [ Konsul ]

W wieku 3 lat powiedzialem nieswiadomie do Ksiedza (jak byl po koledzie) spier***aj

06.02.2007
07:33
[163]

Dziobak_90 [ Konsul ]

Nie wiem dlaczego ,ale wiekszosc facetow glownie spadalo z szafą....w tym ja.(5lat)

Raz ojcu naprawilem Amige ,bo nie chciala mu sie wlaczyc cos tam grzebal, a ja mu na to daj mi to i z kopa w to pudlo i sie wlaczylo(mialem wtedy 4 lata)

Zabawa w Tomb Raider... To bylo cos . Dziadek zrobil mi luk z ktorego postrzlilem sasiadke prosto w noge... do tego strzaly byly ostre ;] (7 lat)

Plywanie pod lodem... Ochh....brrr, tego to nie zapomne nigdy i dziekuje kuzynowi ,ze mnie wtedy wyciagnal jakos.. Do dzis mi nie powiedzial jak to zrobil ale przypuszczam ,ze wszedl do wody ta samo droga co ja... (4 lata)

06.02.2007
07:40
[164]

hohner111 [ TransAm ]

kieeedys, dawno to było, była u mnie w domu jakaś rodzinna impra, urodziny czyjeś. Siedzielismy w 15 osob przy stole duzym i Marcinek (ja) jedząc sobie pyszne papu nagle BEKNĄŁ az się zatrzęsło i jadł dalej....wszyscy osłupieli a potem w śmiech ;D

korki z matmy (podstawowka, kujonem nie bylem) przychodzila do mnie nauczycielka fajna młoda ;P za przeproszeniem podczas jednej sesji chciało mi się srać ;) ale twardo siedzialem....ona gada gada gada tłumaczy, ja zaciskam zwieracze, w koncu pusciły i jak nie pierdnąłem ;P na szczescie skonczyło sie na kupie smiechu ;D

06.02.2007
08:53
smile
[165]

Artur20 [ Generaďż˝ ]

Wiekszosc fajna i smieszna, ale niektorzy powinni sie leczyc. Normalna osoba nie podpali kota, ani nie zrzuci go z 16 pietra. Owszem ja mrowki zabijalem, no ale na podpalenie kota bym nie wpadl.

06.02.2007
10:35
[166]

smuggler [ Patrycjusz ]

Zalozylem sie z kumplem, ze skoczne na nozki z wielkiego kola ciezarowego kamaza (mialo chyba z 1,5 m srednicy, a my sami gora po 1 m, wiec bylo to prawdziwe wyzwanie). Stanalem na szczycie i pokazalem mu jezyk - bo on spekal i nie wszedl - po czym skoczylem. Niestety zapomnialem schowac jezyk... KŁAP!!!

...To nie bylo mile. Popluwajac krwia przylecialem z rykiem do domu, wrzeszczac zeby zabandazowano mi jezor. Niestety nie dalo sie, szczesciem mialem male mleczaki i jęzora udalo mi sie nie odgryzc.

Z kumplem bawilismy sie w Pana Wolodyjowskiego (akurat szedl w TV), fechtujac sie nozami. Bylem lepszy w te klocki i ominawszy zastawe cialem coscia przez paluchy. Nie wiem kto byl potem bardziej przerazony, ja czy on, probujac zatamowac rane kartkami wyrwanymi z zeszytu. Szczesciem noz nie byl ostry za bardzo.

Majac 5 lat wlozylem reke w tryby sieczkarni na wsi. To NAPRAWDE nie bylo mile. Do dzis pamietam te swoja lape, z wiszacymi strzepami skory, pozrywanymi sciegnami i czerownymi farfoclami itd. Do pogotowia bylo 16 km (rowerem, bo to bylo w zamierzchlych czasach), wiozaca mnie ciotke dodaktowo uzarl w noge pies. nNa pogotowiu szyli nas oboje. Blizny mam do dzisiaj, szczesciem malo widoczne.

Majac mniej wiecej tyle samo alt lazilem po takim polu, gdzie w czasie II wojny niezla potyczka byla i przy kazdej orce jak nie pordzewialy helm, to luski, czy cos w tym stylu wylazilo na wierzch. Laze, patrze - NIEMIECKI HANDGRANAT. Tak, ten trzonkowy. Przerdziewialy ale tak wygladal imponujco. Swiezo bedac ekspertem (ogladalo sie 4 pancernych!) zaczalem orzy nim majstrowac... ZACZAL SYCZEC. troszke sie wystraszylem, bo zrozumialem ze on zaraz wybuchnie. Wiec go odrzucilem. Z metr-dwa od siebie.

...Nie wybuchl. Teraz sobie mysle, ze zapalnik zadzialal ale szczesciem dla malego idioty ladunek wybuchowy nie przetrwal w dobrym stanie...

Swoja droga na tymze polu dwaj moi kumple znalezli pocisk mozdzierzoy (tak na oko to niemiecki, 81 mm, z tego co pamietam). Tzn. znalezlismy go we trzech ale ja po lekcji z granatem jakos zmadrzalem i powiedzialem, ze sie nie bawie i wrocilem do chalupki. (Wtedy mialem juz z 7 lat). Kumple natomiast postanowili "zabezpieczyc niewypal" (mialo sie szkolenia w szkolce...) i zeby nikt sobie krzywdy nie zrobil. Wiec wzieli go w lapoku i zaniesli na milicje. To, co sie dzialo po drodze to i tak jest niczym przy tym, jak zwalili to na stol przed dyzurujacym glina, oswiadczajac triumfalnie "zabezpieczylismy niewypal". Gliniarz, jak odzyskal juz mowe i wladze w rekach oraz wepchnal galy w oczodoly, zdjal pas sluzbowy i wyplacil im znalezne, po czym wezwano rodzicow, ktorzy dokonczyli wyplaty w domach, oraz saperow. (*)

Kumple przez dluzszy czas bardzo nie lubili chodzic na to pole.

(*) na podst. opowowiesci kumpli i rodzicow. :)

06.02.2007
11:34
smile
[167]

$heyk [ Master Chief ]

Kiedys bardzo dużo biegałem przez ulice przed jadacymi samochodami. Bawilismy sie kto przebiegnie jak najwiecej trazy jak najblizej
Ja też się w to bawiłem :D Fajnie było, póki koleżanka nie została potrącona przez malucha. Całe szczęście, że prowadził taki stary dziadek, który zamierzał skręcić, więc walnął hamując.

Było to dawno temu, miałem może z 5 lat. Bawiłem się sam na placu zabaw, i obok tych "normalnych", jednoosobowych huśtawek były też te dwuosobowe, gdzie siedzący musi odpychać się nogami od podłoża. A że byłem sam, postanowiłem sprawdzić działanie grawitacji z kamieniem i taką właśnie huśtawką. Położyłem kamień, stanąłem pośrodku na najwyższym punkcie i skoczyłem z impetem na drugą połowę. Przez chwilkę nie nic się nie działo, a potem niebo pociemniało, nogi mi się zgięły i ocknąłem się, gdy z wczesnego wieczora był już dość-późny-wieczór. Takim sposobem wynaleziono katapultę :)

06.02.2007
12:12
smile
[168]

megaman_1994 [ Centurion ]

4-5 lat -- Letni deszczowy dzień, bardzo deszczowy, burza z piorunami, następny dzień gorący i duszny, na moje szczeęście (albo nieszczęście) kałuże zostały.
Wyszedłem na dwór i zrobło mi się gorąco, a w domu nie moglem się wykąpać, wpadłem na pomysł, że wykąpie się w kałuży na podwórku. I tak zrobilem, zdielem spodnie i majtki (gore zostawilem) i poczęłem moja niewianska kompiel, latalem z gola dupa po osiedlu, robilem mokre slady stopami po betonie, w końcu Qmpel taty zadzwonil do niego i poskarzyl sie. Dostalew wpierdziel na gola dupe przy kolezankach i kolegach na podworku, potem poszedlem zaplakany do babci na biad i jadlem na stojaco bo mnie dupa bolala xD

06.02.2007
21:05
smile
[169]

Nikodinho21 [ Pretorianin ]

Swirowalem parkour na drzewie (nie wiem dlaczego ) i spadlem z samej gury uratowalo mnie to ze jak spadalem to pod glowe sobie reke podlozylem (nie wiem jak to sie stao ) skonczylo sie złamaniem reki w dwuch miejscach

06.02.2007
21:08
[170]

fan realu madryt i raula [ Manolito ]

stwierdziłem kiedyś,że na samochodzie jest zbyt wiele śniegu i zaczełęm go zrzuca,ale jako,że byłem mały i niski nie sięgałem całego dachu i postanowiłęm pomóc sobie łopatą:)

06.02.2007
21:10
smile
[171]

PunkNotDead [ Lion of Judah ]

ja nasikałem bratu do kapcia... ;]

06.02.2007
21:13
[172]

nutkaaa [ Panna B. ]

To samo co PatriciusG. ;) I jeszcze kiedyś wyciągnełam wózek do lalek na podwórko (częściowo zabetonowane) i stanęłam na tym wózku ;) Że też mi do głowy nie przyszło, że to ma kółka i może mi nagle wózek uciec spod nóg :) Efekt, zdarte kolana ;)

06.02.2007
22:11
[173]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Ale się uśmiałem.

U mnie nic ciekawego:
- Standart - hamowanie przednim hamulcem podczas zjazdu z górki.
- Włożenie palca w pewien okrągły element wędki. Co prawda spuchł, ale jakoś wyciągnąłem.
- Bijatyki z bratem podczas grania w Wrestling na Pegazusie. Efekt: ja i on po rozciętym łuku brwiowym. Co ciekawe, nie wynikały one z fascynacji grą, a ze zwykłych kłótni. :)
- Skotłowanie jakiejś babki na słowackim stoku. Co prawda nie była to moja wina, gdyż jako typowy reprezentant "jeleni", jechała nierównym skrętem (raz dłuższym, raz krótszym). W związku z tym, nie przewidziałem jej zwrotu i dość szybko jadąc odbiłem od niej w ostatniej chwili. Niestety, pani nie miała za mocnych nerwów.

06.02.2007
22:22
[174]

Szczeblo [ Konsul ]

Brzdącem będąc (2 -3 lata) gryzłem wszystko co wpadło mi w łapska... Raz pogryzłem bombkę (z choinki)... co ciekawe nic sobie nie zrobilem. Z tego nawyku wyszedłem dopiero po ugryzieniu klamki...

06.02.2007
22:24
[175]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Jeszcze jedno wspomnienie z nart:
- Straszliwie śnieżyło tego dnia, a pierdołowaty Macu zgubił uprzednio gogle. Więc kiedy jeździłem, za cholerę nic nie widziałem. Efekt był taki, że na jakiejś muldzie wywróciłem się i zacząłem ześlizgiwać się twarzą w dół. W końcu uderzyłem łbem w coś twardego, jak się później okazało, były to czyjeś buty narciarskie. O dziwo, mimo braku kasku, nic mi się nie stało. Przeprosiłem więc właściciela owych butów za spowodowanie upadku (zwyczajnie go podciąłem) i pojechałem dalej.

06.02.2007
22:26
smile
[176]

D:-->K@jon<--:D [ Żubr z puszczy ]

W wieku 6 lat na wlasnych urodzinach, za lizaki kazalem rozebrac sie od pasa w dół moim gosciom i zrobili to ;PP dziewczyny pierwsze byly chetne ;P

06.02.2007
22:46
[177]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

po pierwsze primo - bylem za maly zeby pamietac, ale probowalem zjesc wieszak zaczynajac od haczyka... malo brakowalo zebym przebil sobie policzek na wylot

po drugie primo - moj kolega w podstawowce (5 klasa wiec juz nie taki znowu maly) zamykal sie w klasie na przerwie i lal do kwiatkow - wszystkie padly

po trzecie primo ultimo - moja ulubiona historyjka. jak mialem z 10-11 lat to jezdzilem do mojego wujka na wakacje. jego zona byla... zla kobieta byla i tyle. ostatniego dnia przed wyjazdem chcialem sie zemscic na wszystkie wyrzadzone mi krzywdy, tak wiec wzialem kilka kaktusow i poturlalem je po przescieradle po tej stronie lozka po ktorej ona zawsze spala... niestety nie wiem czy plan sie powiodl ale z pomyslu jestem dumny do tej pory!!

06.02.2007
23:30
[178]

bogi1 [ Chor��y ]

Ja z kumplami dla zabawy biegaliśmi i rzucaliśmi się na płot pod napięciem

25.03.2007
22:58
[179]

m1a87z [ asd123 ]

jak mialem ok. 4-5 lat to rozebrałem sie i z bratem kuzynem i kuzynką malowalismy po całym "moim" ciele pisakami... :)...

tego sam nie pamiętam ale mama mi opowiadała... stoje na środku podwórza z wyciągnietym palcem przed twarzą i tam siedział komar i mnie kąsał a ja na całe gardło się darłem jak by mnie ze skóry obrdzierali ale nawed nie drgnołem palcem :D niby świetnie to wyglądało :) mama sie zastanawie tylko jak tam ten komar sie znalazł na czubku mojego palca ;]

26.03.2007
22:36
[180]

Kajak222 [ Konsul ]

m1a87z --> niezłe

26.03.2007
22:58
[181]

Stalker1 [ Generaďż˝ ]

1. zrobienie z kolegami "bomby" z czego-sie-dalo. w tym celu przynieslismy z domu wszystko co bylo przeterminowane. cala akcje przeprowadzilismy w malym drewnianym domku na placu zabaw. efekt: smrod unoszacy sie w domku przez dluuugi czas (pozniej sie domyslilem ze to sprawa mocno przeterminowanego mleka) i wymioty na zyczenie xD
2. przestrzelenie stopy wlasnorecznie zrobiona kusza. jako amunicji uzywalismy dlugich kijkow do szaszlykow xD
3. spryskiwanie rowerow innych dzieci zepsutym mlekiem xD (to bylo akurat glupie)

09.04.2007
17:41
[182]

Lt.Matts [ FunBreaker ]

biedne... mleko (sry, tzn. dzieci)

09.04.2007
17:48
[183]

marwijk [ Konsul ]

Wszystko co aktualnie robie jest głupie i to co robiłem. Nie wiem dokładnie.

09.04.2007
19:25
[184]

D3O [ Konsul ]

No, no - przy niektórych się uśmiałem :)
Ale niektóre to już więcej niż głupota. Ok, byliście mali ale jak można np. podpalić kota(nie mówiąc o wrzucaniu do wody/zrzucaniu z 16 piętra) - a największy szok wywołał we mnie post gdzie ktoś wrzucał kotu do ucha leki... Nie no brak mi słów. Sadyści je*%&ni.
Nie mówię, że sam jestem święty - oczywiście że nie - też byłem(czyt: jestem :) głupi w dzieciństwie.
Ogólnie to miałem duuużo sytuacji(niestety dużo również nie pamiętam).
Kiedyś jak byłem mały(6 lat) podziwiałem różne przedmioty i chciałem naśladować dorosłych. Pamiętam jak mama kroiła chleb takim dużym, czerwonym nożem... Pewnego dnia jak mama wyszła na chwile do sąsiadki ja wziąłem nóż i zacząłem kroić chleb... nagle coś poszło nie tak i ciach! Mój środkowy palec wisi na włosku(!) 8| Potem miałem operacje, ale na szczęście nadal mam w pełni sprawny palec :) Chociaż blizna jest do dzisiaj pokaźna.
Inna historia też z nożem to, jak trzymałem nóż i zza rogu(futryny drzwi) wyszła siostra... nóż trzymałem tak że zatrzymał się na brzuchu siostry. Fuksem nie wbił się...

Więcej sytuacji miałem poza domem, np. kiedyś w przedszkolu leżałem na ziemi i szła młoda pani przedszkolanka, stanęła nade mną... hehe... a ja widziałem z dołu co jest pod fartuchem :) Szkoda że mały byłem jeszcze nic nie rozumiałem...

Kiedyś też bawiłem się petardami i koło bloku było w ziemi gniazdo szerszeni(!) albo os. Ja się czułem wtedy jak saper i podbiegłem do tego gniazda, zapaliłem kilka petard naraz i wrzuciłem do środka. W nogi! Po kilku "eksplozjach" zauważyłem jak utworzył się czarny od owadów rój który dosłownie był rozwścieczony. A najgorsze było to, że to gniazdo było obok chodnika i każdy kto chciał przejść nim musiał mijać ten rój...
W ogóle ja sam patrząc obiektywnie robiłem DUŻO głupich rzeczy w dzieciństwie.

Historia kumpla-kretyna:
Pamiętam(miałem wtedy jakieś 10 lat) jak kiedyś z kumplem się bawiłem na podwórku i koleś znalazł w ziemi starą igłę(obok śmietnika). Ja od razu mu kazałem to wywalić bo ogólnie byłem mądrzejszy od niego, ale zanim powiedziałem pierwsze słowo koleś sobie ją w palec wbił(!). Potem gościowi mówiłem, żeby powiedział rodzicom i chyba tak zrobił. Niemniej jednak na jego miejscu w dzisiejszych czasach posrałbym się ze strachu czy nie jest na coś chory. Igła co prawda była już brudna ziemią(więc potencjalny HIV/AIDS by nie przetrwał), ale itak miałbym niezłego stracha. Pewnie igła należała do jakiegoś dziadka który sobie leki podawał...

09.04.2007
19:26
[185]

dr. Acula [ Under cover of darkness ]

Czy złapanie cycatej pielęgniarki w wieku 12 lat, można uznać za głupstwo?

09.04.2007
19:26
smile
[186]

jezek [ Konsul ]

wypadłem na golasa z łazienki przy całej rodzinie (ciotkach wujkach siostrach bratach itp) i krzyknąłem: POLSKA GOLA! akurat mecz leciał miałem wtedy 6 lat :)

09.04.2007
19:36
[187]

niesfiec [ Generaďż˝ ]

Było wiele takich rzeczy topienie się, rzucanie petard, wrzucanie dezodorantów do ogniska i inne. Wymienię najbardziej "techniczny" motyw. Otóż pewnego pięknego dnia rozbrajałem tatowy nabój kalibru .22 LR (taki do kbksu). Nabój byl śrutowy, coś mnie tknęło, odgiąłem przednią zaślepkę i wysypałem śrut. Po czym chcąc dobrać się do prochu wziąłem szpilkę i delkatnie zacząłem popukiwać w komorę zawierająca srut. Wtem! Puk!. Proch wypalil mi prostu w mordę. Poczulem pieczenie na calej twarzy, mialem drobiny niespalonego prochu pod skórą. Gdybym nie miał okularów i rozbrajał nabój bez uprzedniego wysypania śrutu kto wie jakby się to zakończyło.

Pamiętajcie! Nie rozbrajajcie nigdy jakichkolwiek niewypałów i amunicji bocznego zapłonu!.

Don't try it at home, I did!:-D

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.