GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Nasz wspaniały sport - nie będzie polskiego Valentino Rossiego!

03.01.2007
11:24
smile
[1]

stanson [ Szeryf ]

Nasz wspaniały sport - nie będzie polskiego Valentino Rossiego!



To jest po prostu żenada. Andrzej Chmielewski - niesamowicie utalentowany młody motocyklista mial wielka szanse aby trafic do dwukołowej Formuły 1 - najbardziej prestiżowej organizacji motocyklowej MotoGP. Nie dane mu to jednak będzie w tym roku, bo nie znalazł sobie sponsora.
Taka sytuacja woła o pomstę, przecież to się w głowie nie mieści. Kubica miał rację mówiąc, że kręcąc się w tym naszym kraju nikt kariery międzynarodowej nie zrobi. Odzywały się wtedy głosy sprzeciwu, że Robert "nie wypowiada się patriotycznie"...

Pewnie większość z Was nie słyszała o Andrzeju Chmielewskim, ale to wielki talent, który z powodzeniem mógłby robić karierę na świecie, w ciągu roku oglądalność MotoGP w Polsce wzrosła by zapewne o jakieś 5000%, chłopak byłby gwiazdą, byłby kolejnym sportowym idolem tak bardzo poszukiwanym i wymarzonym przez polskich kibiców - wszystko jedno w jakim sporcie, byleby tylko KTOŚ był (a byłaby to przecież arcy ciekawa MotoGP a nie granie w lotki!)... Do tego - ile kasy na tym było do zarobienia - to już nie trzeba wspominać. U nas jednak myśli się krótkoterminowo, na ślepote widać nie ma rady.

Oby mu się udało za rok...

03.01.2007
11:27
[2]

erton F [ Konsul ]

A ktos mu kazal znalezc sponsora w Polsce? Na Wielkim Zachodzie wszyscy go docenili i rzucali czeki pod nogi, ale on mowil "nie, basta, chce by sponsorowala mnie Dobra, Katolicka, Polska firma"

03.01.2007
11:27
smile
[3]

wornock [ Generaďż˝ ]

A wszystko rozgrywa się jak zwykle o pieniądze.

03.01.2007
11:30
[4]

kiowas [ Legend ]

stanson ---> nie ma nad czym załamywać rąk. Przecież to tylko proste potwierdzenie słów Kubicy - sposnora sportów motorowych z prawdziwego zdarzenia w Polsce nie znajdziesz. Powinien ktoś odpowiednio chłopakiem pokierować, jak ojciec Kubicy synem, i znaleźć mu odpowiednie instytucje poza granicami. Szkoda czasu na szukanie w Polsce.

03.01.2007
11:33
[5]

Beaverus [ Bounty Hunter ]

Niestety u nas liczy sie tylko pare sportów, w których i tak często gówno zdobywamy.
Szkoda chłopaka, i mam nadzieje ze wyjedzie z tego kraju i powalczy gdzies na zachodzie. Tak jak Kubica który z polska ma tylko tyle współnego, ze ma nasze obywatelstwo. Niestety taka jest prawda ze polska jest krajem absurdów.
Najwięcej ludzi przychodzi na żużel w polsce ale nie uświadczymy go w wiadomościach dłużej niz migawke. Wszyscy kochają teraz Kubice a wczesniej nie wiedzieli za bardzo co to formula 1.
I tak samo jest w MOTO GP, niektórzy mają ubogie życie nie wiedząc kto to Rossi czy Pedrosa.
Rozumie można się nie interesowac, ale jak do czegoś dojdzie w sporcie - to niech nie interesują się dalej.

03.01.2007
11:42
[6]

Lutz [ Generaďż˝ ]

A to nie na tym przypadkiem polega kapitalizm ?

Ktos bedzie mial biznes to zasponsoruje, przeciez to nie instytucje charytatywne tylko biznesmeni wyloza pieniadze (albo i nie).

03.01.2007
11:44
[7]

stanson [ Szeryf ]

A ktos mu kazal znalezc sponsora w Polsce? Na Wielkim Zachodzie wszyscy go docenili i rzucali czeki pod nogi, ale on mowil "nie, basta, chce by sponsorowala mnie Dobra, Katolicka, Polska firma"

Nie pieprz głupot nie mając pojęcia o temacie. Bogaci rodzice zabrali Kubice "na Wielki Zachód" jak był jeszcze dzieckiem. Wszystko postawili na jedna karte - wyscigi, sam Robert jedynie podstawowke skonczyl i zajal sie tylko i wylacznie sportem. Nie wszyscy maja takie mozliwosci i fundusze ku temu przeznaczone. A nawet, jesli by mieli - to nie zmienia to faktu, ze Polska pozostaje cholernie zacofanym krajem pod tym wzgledem. Nikt nie ma ochoty dac grosza - mowie tu o bogatych biznesmenach. Jak odkryjesz u swojego syna talend do wyscigow i jego ogromne zainteresowanie danym sportem motorowym to mozesz sobie z nim tylko usiasc przed telewizorem i pomarzyc o jego niedoszlej karierze. Bo w Polsce brak jest jakichkolwiek programow rozwojowych, wiec logiczne, ze nikt nie ma ochoty zadnych pieniedzy wkladac w utalentowanych potencjalnych sportowcow. DLACZEGO?

Tak jak napisal Beaverus, dzis wielu "kibicow" nie ma pojecia co to Formula 1, nigdy nie miało a teraz uważa się za wielkich fanów tego sportu i "naszego" Roberta. Prawda jest taka, ze nasz kraj nie ma w tym ani odrobiny zaslugi i na miejscu Kubicy podkreslalbym to za kazdym razem, bo wtedy kiedy on potrzebowal pomocy, w Polsce sie na niego wypinali a teraz robią sobie z niego "swojego bohatera.

03.01.2007
11:45
smile
[8]

wysia [ Generaďż˝ ]

Nie Lutz, to panstwo powinno go sponsorowac z budzetu, to przeciez taka swietna szansa na promocje kraju na arenie miedzynarodowej..

Albo mam lepszy pomysl - powolajmy urzad, ktory bedzie wyznaczal firmy, majace sponsorowac zawodnikow w roznych dziedzinach sportu. No bo jak firmy same nie chca...

03.01.2007
12:04
smile
[9]

stanson [ Szeryf ]

...to można tylko załamać ręce. Bo zapewne mają jakiś powód, dla którego nie chcę, czyż nie? Dlaczego w Niemczech chcą, dlaczego w Finlandii chcą?

A potem ludzie pieprzą, że w Polsce nie ma dobrych sportowców. A oni są, tylko nie mają warunków do rozwoju (co, a to też mają im zapewnić biznesmeni?) i powoduje to sytuację właśnie taką, że jak już się jakiś talent w naszym kaczogrodzie znajdzie "to po co wspierać jakiś tam pojedynczy przypadek".

03.01.2007
12:08
[10]

kiowas [ Legend ]

stanson ---> chyba nie wiesz jakie panują u nas zasady inwestowania w zawodników...
Polscy sponsorzy sportowi nie inwestują w obiecującyh, niedoświadczonych sportowców, ale w takich, którzy już coś osiagnęli.
Pierwszy przykład z brzegu - nasz król skoczni Małysz. Kiedy zyskał poważnych sponsorów? Gdy niespodziewanie wygrał TCS.
Ot i cała prawda - nasi 'decydenci' niechętnie cokolwiek są skłonni zaryzykować, ale łapki po miodek to szybciutko wyciągają.

03.01.2007
12:08
[11]

erton F [ Konsul ]

Stansonie, otwieraj nam oczy kazdego dnia!!!

03.01.2007
12:18
smile
[12]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

a ja jestem fanka MotoGP (a przynajmniej bylam 2 lata temu zanim poszlam na studia i przestalam miec czas na cokolwiek ;-)) i strasznie wku...rza mnie to o czym pisal stanson. I prawda jest taka ze gdyby chodzilo o jakis sport ktory was interesuje to tez byscie woleli zeby nawet Panstwo oplacalo np jakiemus swietnemu zespolowi pilkarskiemu dobrego trenera itp gdyby nikt inny nie chcial. Ale nie o to chodzi. Najgorsze jest to ze jesli ten chlopak w koncu sie wybije i zrobi kariere to nagle wszyscy zaczna sie nim podniecac, mowic jak to wspanialy i ze cala Polska jest z niego dumna. Masa firm zacznie sie pod niego podczepiac mowiac ze to rowniez dzieki nim bo mu raz zmiane opon kupili (a zestaw opon starcza na 1 wyscig :]) itd. A to ze teraz zamiast trenowac bedzie przez rok szukal sponsora odejdzie w zapomnienie...

03.01.2007
12:20
smile
[13]

Patrol_wcg [ Referent ]

kiowas: co ty sobie myślisz ? Że lepiej sponsorować nieznanych zawodnikow ? ... Oszalałeś ?
Człowieku, wyobraź sobie coś takiego ... wykładasz 2. 000. 000 zł na jakiegoś "zawodnika", zielonego oczywiście ale takiego ktory sie "moze dobrze zapowiadac" ... i nagle taki typ nic nie osiaga i zaczyna sie staczać. Sponsor stracił 2 000 000. Dlatego inwestuje się w tych ktorzy juz cos osiagneli, nikt nie lubi wydawac zarobionych pieniedzy w błoto i czemu tu sie dziwic ...
Oczywiście zaraz ktos napisze ze ten "zielony" moze okazac sie swietny i zrobic dobra reklame sponsorowi ... tylko własnie pojawia sie tu "moze". Sam osobiście nie wydał bym kasy na "moze".

Nawet jak nie miał bym co z nia robic.

03.01.2007
12:22
[14]

kiowas [ Legend ]

Patrol ---> racja, oszalałem, podobnie jak ludzie z Europy Zachodniej, którzy w ten właśnie sposób postępują.
Słyszałeś kiedyś o łowcach talentów? Polecam zagłębienie się trochę w tematykę, a później udzielanie się w dyskusji.

03.01.2007
12:22
[15]

stanson [ Szeryf ]

[12]Sayyadina Av'Lee -> dokładnie, 100% racji - jak już jakimś cudem mu się uda i zacznie odnosić sukcesy w MotoGP to nagle zyska milony fanów w Polsce typu ertonowego.

kiowas --> nie słyszał zapewne, bo nie wie o czym pisze...
Bo przecież łatwiej i prościej "wspomagać" takiego Kubicę, który już sobie załatwił posadę w F1, osiągnął coś - teraz można bez obaw zostać jego "przyjacielem", kasa już się sama sypie, po co było wcześniej ryzykować ;)

03.01.2007
12:24
smile
[16]

??? [ tomi_boss ]

a ja czytalem kiedys jedna z jego wypowiedzi (dokladnie juz niepamietam ale mniej wiecej powiedzial tak ze osiagniecie kubicy w F1 to nic w porownaniu z tym co on zrobi - teraz gowno zrobi)... i sram na niego dobrze mu tak

03.01.2007
12:25
[17]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

zgodnie z logika coniektorych tutaj sportowcami mogliby zostac tylko bogacze ktorzy sami moga oplacic sobie trenerow, sprzet itd :|. A na tym wlasnie polega sponsoring ze znajduje sie mlodego utalentowanego i zaczyna sie loteria. Nie wygra to trudno, firma traci, wygra i firma ma super promocje oraz zwrot wylozonej sumy x10.

03.01.2007
12:26
[18]

Patrol_wcg [ Referent ]

kiowos: Wyobraź sobie ze słyszałem.

Wyobraź sobie tez fakt iz sam sponsorowałem kilka sporych imprez (oczywiście nie sam).

Wiec mam "troche" wiedzy na ten temat.

[Edit]
Mam na ten temat takie zdanie i tyle, mam nadzieje ze cie nie uraziłem.
[Edit/]

03.01.2007
12:26
[19]

stanson [ Szeryf ]

??? --> nie słyszałem o tym, ale może chodziło mu o to, że udowodni Kubicy, że w Polsce też się można wybić? Jeśli tak - to widać efekt.

03.01.2007
12:29
[20]

Patrol_wcg [ Referent ]

Sayyadina Av'Lee: i o to własnie chodzi, tyle ze w Polsce brakuje takich "firm" a właściwie korporacji. Kasa idzie na kapitał, na nowe fury i tak dalej. Taka jest tu mentalność.

03.01.2007
12:39
[21]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

a mi sie wydaje ze to nie jest wina firm tylko mentalnosci polakow czego przykladem jest ten watek. Stanson dal info po ktorym nawet czlowiek nie zainteresowany danym sportem powinien przyznac ze cos jest nie tak albo przynajmniej przejsc obok sprawy obojetnie. A tu zamiast tego znalazlo sie kilka osob ktore jeszcze zjechaly Andrzeja za to ze nie stac go na wlasne super-drogie motory i zaczeli wymyslac jakies niestworzone argumenty ktore nie wiem co mialyby udowodnic. Wiec po co ktokolwiek ma inwestowac w nieznanych sportowcow w naszym kraju skoro spoleczenstwo ma takie podejscie? Ze tylko tych ktorzy juz sa znani albo juz cos wygrali mozna wielbic. A reszta to gowno bo nie miala bogatych rodzicow. MotoGP to nie skoki narcairskie. Tu nie wystarczy ze wujek z ciocia sie zrzuca na narty i mamy super sportowca...

03.01.2007
12:41
[22]

kiowas [ Legend ]

Sayyadina --->

MotoGP to nie skoki narcairskie. Tu nie wystarczy ze wujek z ciocia sie zrzuca na narty i mamy super sportowca...

A to błysnęłaś wiedzą na temat sportów zimowych :))
Skoro sprzęt jest tak tani to czemu nie istniejemy w sportach 'deskowych'?
Talent i szkolenie baby :))

03.01.2007
12:43
smile
[23]

Sayyadina Av'Lee [ Konsul ]

kiowas --> to byla hiperbola uzyta specjalnie aby podkreslic fakt ze MotoGP jest jakos 1000x drozszym sportem niz skoki narciarskie :]

03.01.2007
12:44
smile
[24]

stanson [ Szeryf ]

kiowas --> heh, przesadziła, ale to zapewne byla ironia; no bo chyba oczywistym jest, ze to bez sensu w ogole nawet porownywac koszta zwiazane z wystawieniem motocykla w MotoGp a skokami narciarskimi (czy chyba dowolnym tego typu sportem... :) To inna półka finansowa, w taką F1 inwestycje roczne rozpoczyna się od skromnych 80-100 milionów zielonych (najbiedniejsze zespoły), to podejrzewam, że w Moto GP może to być 1/10 tej kwoty...

03.01.2007
12:47
[25]

Lutz [ Generaďż˝ ]

Jak to napisala Sayyadina...

"I prawda jest taka ze gdyby chodzilo o jakis sport ktory was interesuje to tez byscie woleli zeby nawet Panstwo oplacalo np jakiemus swietnemu zespolowi pilkarskiemu dobrego trenera itp gdyby nikt inny nie chcial."

No skoro nas to nie interesuje to moze wiecej jest takich, moze ktos zrobil badania marketingowe w swojej firmie przed decyzja wylozenia kasy i stweirdzil ze motogp nie jest tak nosna reklamowo impreza jak glupie skoki narciarskie dla plebsu czy inna pilka nozna.

Stanson rozumiem ze Kubica zawdziecza wszystko szmalowi swojego ojca "ktory postawil wszystko na jedna karte" Gdybys wiedzial cos o historii Kubicy ignorancie to moze mozna bylo z toba prowadzic dyskusje (nie wspomne juz o realiach F1).

03.01.2007
12:48
smile
[26]

kiowas [ Legend ]

stanson ---> true true. Jednakże widać pewną zależność w obu sportach - talenty w naszym kraju tak samo obradzają i tak samo się na nie chucha :)))

03.01.2007
12:53
[27]

stanson [ Szeryf ]

No skoro nas to nie interesuje to moze wiecej jest takich, moze ktos zrobil badania marketingowe w swojej firmie przed decyzja wylozenia kasy i stweirdzil ze motogp nie jest tak nosna reklamowo impreza jak glupie skoki narciarskie dla plebsu czy inna pilka nozna.

Zapewne jakbyś zrobił takie same badania rok temu to by się okazało, że Formuła 1 "nie jest tak nosna reklamowo impreza jak glupie skoki narciarskie dla plebsu czy inna pilka nozna". Co tam, że teraz od 16 marca cała Polska o 3 rano będzie wstawała żeby treningi na AP obejrzeć.
Formułą 1 interesuję się od jakichś 18 lat, a o Kubicy wiem dużo, więc nie zamierzam dyskutować z osobą, której zainteresowanie tym sportem ogranicza się do czerpania wiedzy z Super Expressu od czasu Monzy 2006.

03.01.2007
12:58
[28]

Beaverus [ Bounty Hunter ]

Ja powiedziałem jedno : wali mnie juz ile Kubica będzie miał kibiców. Ja podobnie jak stanson interesuje sie F1, MOTOGP od dziecka (co widac po avatarze). I będe się interesował dalej. Szkoda mi jednak ludzi którzy sądzą że są specami.

Szkoda że nikt nie pomyślał tak że na świecie MOTO GP ma wielką oglądalnośc (niektóre wyścigi mają 100 000 widzów na torze, nie licząc przed telewizorami). Życzę temu młodemu zawodnikowi aby kiedys dostal się do 125cc, a później wyżej, nie zważając na to iż niektórzy ludzie nie wiedzą kto to Rossi, a gdy się tam dostanie będa wielkimi fanami MOTOGP.

03.01.2007
13:09
[29]

Lutz [ Generaďż˝ ]

Stanson - tobie sie naprawde wydaje ze jak ktos jest kierowca F1 z polski to musi miec polskich sponsorow ? Nie masz pojecia o moim zainteresowaniu F1 wiec zamknij twoja szanowna nieco utyta buzie.

Niemniej jednak nawet mimo tego ze prawdopodobnie koncerny tytoniowe sie wycofaja, swiat formuly1 bedzie nadal jednym z najbardziej dochodowych sportow. Moze Poczty polskiej nie bedzie stac na wklejenie swojej reklamy na rozporku Kubicy, ale poczcie polskiej temat F1 nie przyniesie zadnych przychodow, nie ta liga.
Jezeli chcesz ze mna podyskutowac o F1 przejdz na inne fora, bardziej skoncetrowane na tym temacie (skoro sie znasz to pewnie bez problemu znajdziesz), tu moge z toba pogadac co najwyzej o polskim V.Rossim.

03.01.2007
13:14
smile
[30]

[K2] [ Centurion ]

Stansonie również motorowcu jak widać nie znalazł sponsora bo dupa z niego nie zawodnik. jakby był dobry to nawet mieszkając w tybecie znalazłby sponsora tymczasem mało kto o nim słyszał oprócz jego rodziny, a moze to twój kuzyn jakiś?

Beaverus--> yeahhh uuu yeahhhh mhmm yhmm yeahh +1 post więcej masz

03.01.2007
13:16
[31]

Beaverus [ Bounty Hunter ]

[K2] - jestes taki głupi czy tylko udajesz ?

03.01.2007
13:17
smile
[32]

stanson [ Szeryf ]

Lutz - w takim razie zapraszam do dyskusji na dwa największe polskie fora poświęcone F1, bez problemu mnie tam znajdziesz :)
Beaverus --> raczej chyba to pierwsze :)

03.01.2007
13:29
[33]

Lutz [ Generaďż˝ ]

Widze ze dochodzimy do porozumienia. Pozostaje tylko pytanie zadane juz wczesniej...

"tobie sie naprawde wydaje ze jak ktos jest kierowca F1 z polski to musi miec polskich sponsorow ?" i teraz mozesz odniesc to do motoGP

03.01.2007
13:35
[34]

stanson [ Szeryf ]

Lutz ---> nie, nie musi, oczywiscie - ale czy nie byłoby przyjemniej popatrzeć na rozwój kariery jakiegoś utalentowanego chłopaka w Polsce? Czemu trzeba wyjeżdżac za granicę aby osiągnąć coś w sporcie, który nie jest piłką nożną?
Chciałbym po prostu, żeby sport w Polsce się rozwijał, tak jak w Niemczech czy Włoszech ludzie pasjonowaliby się różnymi dyscyplinami sprortów jakby znajdowali się sponsorzy na wspomaganie programów rozwojowych w różnych sportach, które notabene w Polsce właściwie w żadnej dyscyplinie nie istnieją... Wszyscy narzekają, że nie odnosimy w żadnej dyscyplinie sukcesów - a jak je mamy odnosić, skoro to fizycznie jest niemożliwe?

03.01.2007
13:53
[35]

Lutz [ Generaďż˝ ]

Niemozliwe poniekad dlatego, ze wiekszosc firm to filie. Decyzje przy tym kalibrze rozgrywaja sie raczej w budzetach central, rachunki zyskow i strat, ogladalnosc sportu itp. Sponsoring sportu motorowego w polsce to jest juz troche smieszna sprawa (kardynalnym przykladem jest rajdowiec Solowow).

Kubica dostal szanse bo jest naprawde niesamowitym talentem i mial szczescie (ktoremu pomogl) najwyrazniej Chmielewski szczescia nie mial (chociaz nie tragizowalbym - to raczej domena portali internetowych). Takim sportowcom pomagaja prywaciarze nie panstwo, niezaleznie pod jaka szerokoscia geograficzna sie znajduja. A ze w polsce nie ma kapitalu, to nie ma tez sponsoringu. Sprawa jest dosc prosta, a w polaczeniu z ogladalnoscia MotoGP w polsce daje niestety smutne prognozy.

03.01.2007
14:48
[36]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

a po co W OGÓLE wydawać kasę na sport? Lepiej otworzyć kolejną fabrykę i dać trochę miejsc pracy niż pakować miliony w jakieś samochodziki czy motorki, tudzież piłki.

03.01.2007
14:56
[37]

Mutant z Krainy OZ [ Legend ]

BIGos --> Te samochodziki i płki też ktoś produkuje, w firmach sponsorujących zawody też pracują ludzie.

03.01.2007
15:07
smile
[38]

stanson [ Szeryf ]

BIGos --> a gdyby piernik miał coś do wiatraka to babcia by miała wąsy...

03.01.2007
15:08
smile
[39]

kiowas [ Legend ]

Mogę się oczywiście mylić, ale ironia w poście Bigosa aż wali po oczach

03.01.2007
15:11
smile
[40]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

no, troche bije ;)
ide grać w Football Managera 2007

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.