Mazio [ Mr Offtopic ]
jestem gwiazdą Typu Mira, klasy O, Lyrae, klasa jasności - nadolbrzym :)
Jestem czerwonym nadolbrzym typu widmowego M, z radialnymi pulsacjami objętości w ciasnym układzie dwóch elipsoidalnie odkształconych olbrzymów o różnych masach. Moje słabe linie neutralnego wodoru i helu wyraźnie podkreślają ślady zjonizowanego helu, krzemu, węgla, azotu, a wektory wielokrotnie złożonego tlenu łagodnie pieszczą przestrzeń kosmiczną w odległości milionów lat świetlnych. Jestem klasy - Ib -II, czyli nadolbrzymy.
co się tak gapicie = PIĄTEK JEST OSŁY!!!! :D
kto dziś pije przy forum? :* :)))
<świeci uśmiechem jak słoneczko>
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
Wczesnie zaczynasz :).
Zdrowko!
Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]
co się tak gapicie = PIĄTEK JEST BARANY!!!! :D
kto dziś pije przy forum? :* :)))
O tej porze ??????
Mazio [ Mr Offtopic ]
(: wolne mam :)
<sączy wino>
trzeba by jakiś nowy klubik założyć <myśli>
pablo397 [ sport addicted ]
Mazio - zaczynam Cie coraz bardziej lubic :D
myslalem ze to tylko ja jestem taki dewiant i pije od rana (dla mnie rano to pora o ktorej wstalem, a wstalem nie dawno, czyli jest rano :P)
zara lece po browarki w8 for me guys !
(kurde a mialem trzymac forme do trenowania i nie pic duzo :/ no ale jak mus to mus :D)
mirencjum [ operator kursora ]
Acha, piątek. Gapię się dalej jak baran.
Mazio [ Mr Offtopic ]
ja też będę musiał wyjść bo mam mało zapasów ale jak wrócę to zrobimy na forum kulturalną imprezę... jak nam się uda to może i Soulcatcher wychyli z nami wirtualnego kielicha... kto wie... :)
a na razie opowiem Wam jak powstałem:
najpierw kondensowałem się w grawitacyjnym kurczeniu pierwotnej mgławicy gazowej, objętość i temperatura wzrastała w centrum by zamienić mnie w protogwiazdę. Był to początek świecenia na skutek dalszego obkurczania grawitacyjnego. Gdy rozpoczęły się w moim jądrze reakcje termojądrowe stałem się gwiazdą co trwało kilkadziesiąt miliardów lat. Gdy w jądrze zaczął się wyczerpywać wodór urosłem stukrotnie i odtąd sąsiednie gwiazdy z zazdrością nazwały mnie czerwonym olbrzymem. Ja jednak nie bałem się odrzucenia zewnętrznych warstw w mgławicę planetarną i dalej płynąłem przez eony kilometrów z uśmiechem białego karła, aż do czasu gdy powoli stygnąc przeszedłem z fazy brązowego do czarnego karzełka. Gwałtowny wybuch mojej radości był supernową po której nastąpiła forma gwiezdnego kaca - stałem się gwiazdą neutronową, szybko obracającym się obiektem o promieniu około 10 km. Cóż nie ukrywam, że niedługo będę czarną dziurą... w której zniknie cały alkohol w promieniu wielu kilometrów...
zdrówko :)
Lukis17 [ Poznańska Pyra ]
No ładnie ładnie...Mazio...:D:D
stanson [ Szeryf ]
Czy mógłbym dołączyć po 18 wieczorem?
Mam w planie dziś mieć podobne przemyślenia, ale póki co jeszcze za wcześnie - at work :)
Tylko coś z kobietą muszę zrobić, coby się nie bulwersowała :( A póki co nie mam na to metody...
Regis [ ]
Dlaczego on jeszcze nie ma - nomen omen - gwiazdki?
DevNull [ Konsul ]
Bo dla Mazia gwiazdek na forum by zabrakło.
Cheers, Mazio, czy też raczej jak to tam u was mawiają, "Slainthe mhath".
QrKo [ Legend ]
Gdy w jądrze zaczął się wyczerpywać wodór urosłem stukrotnie
Czy to boli?
Amadeusz ^^ [ For Great Justice! ]
Jak się wymawia Slainthe mhath? Slejncz muat?
Marillion ma piosenkę o takim tytule i zawsze zastanawiało mnie jak wymawia się to w życiu codziennym. W piosence jest to wyśpiewane dość szybko przy akompaniamencie muzyki, dlatego trudno cokolwiek zrozumieć z wymowy.
Podkreślam, że nie pytam o znaczenie.
DevNull [ Konsul ]
Coś jak Slancze maa, ale w polskim brakuje zgłoski.
cyt. "Pronounce "slainte mhath" as Fish does - "Slanzh'va", and utter it
when someone buys you a drink!"
(wiem, że wiesz, co znaczy, ale tu jest to ładnie opisane)
A hand held over a candle in angst fuelled bravado
A carbon trail scores a moist stretched palm
Trapped in the indecision of another fine menu
And you sit there and ask me to tell you the story so far
This is the story so far
Shuffling your memories dealing your doodles in margins
You scrawl out your poems across a beermat or two
And when you declare the point of grave creation
They turn round and you to tell them the story so far
This is the story so far
And you listen with a tear in you eye
To their hopes and betrayals and your only reply
Is slainthe mhath
No zróbmy trochę "warm wet circles" na blacie :)
techi [ Kami ]
A już myślałem, że będzie ciekawy wątek o astronomii:(
A tu sobie takie żarty z ludzi draniu robisz;P
Amadeusz ^^ [ For Great Justice! ]
Torch song + slainte mhath to największe dzieło muzyczne jakie kiedykolwiek powstało :) Właśnie słucham po raz tysiąc-któryś i nadal nie mogę się nadziwić pięknem tej piosenki. I gdzie podział się ten stary Derek...? Jego współczesne piosenki nawet nie umywają się do tych Marillionowych...
Ezrael [ Very Impotent Person ]
Jest ciekawy :)
Choć, przyznam, że absolutnie nic nie zrozumiałem z pierwszego posta :)
Ale ja też niedługo pędzę uzupełnić elektrolity i może wtedy będę bardziej kumaty.
Mazio [ Mr Offtopic ]
Czarne dziury należą do najmniej zbadanych ciał niebieskich we Wszechświecie. Jednak pewnych informacji na temat wspomnianych obiektów mogą dostarczyć obserwacje różnorodnych zjawisk zachodzących w bezpośrednim ich otoczeniu. Wiadomo przede wszystkim, że owe wymarłe gwiazdy składają się z tzw. osobliwości oraz powierzchni zwanej horyzontem zdarzeń. Spośród charakterystycznych cech czarnych dziur należy wymienić m.in. ogromną siłę grawitacji, która powoduje nieodwracalne pochłanianie wszelkiej materii i promieniowania. I tu właśnie nalezałoby napisać, ze mój dzisiejszy horyzont zdarzeń będzie pełen osobliwości. Jako gwiazda, ze tak powiem specjalnej troski zamiast grawitacyjnego redshiftu napędzam się drinkiem na redbulu. :)
Deepdelver [ Legend ]
Szczęściarz.
Ja jestem tylko workiem myślącej wody na totalnym zadupiu Wszechświata.
Chupacabra [ Senator ]
a ja dopiero wrocilem z pracy, tez bym popil, gdyby nie toz e jutro o 7mej zaczynam robote i to do pozna w nocy
Mazio [ Mr Offtopic ]
nic to łosie moje kochane - zawsze może zacząć teraz
i nie chodzi o to byśmy się upili (daleko mi do tego) ale skoro i tak tu siedzimy razem to możemy za swoje zdrowie kielich wychylić, nieprawdaż?
Mazio [ Mr Offtopic ]
Model ekspyrotyczny Wszechświata głosi, że nasz Wszechświat należy do licznych D - bran czyli trójwymiarowych obszarów zawieszonych w przestrzeni wielowymiarowej. Jako przyczynę powstania obserwowalnego Kosmosu podaje on zderzenie naszej pustej D - brany z inną. Według wielu uczonych między poszczególnymi branami zachodzą cykliczne oddziaływania, a dodatkowo zmianie ulega wielkość owych bran.
czyżbyśmy zaczynali docierać do sedna? czasem mam wrażenie, że gdzieś musi być wszechświat, w którym życie opiera się na alkoholu
<polewa drinka>
ktoś chce?
Ezrael [ Very Impotent Person ]
W "Kosmologii kwantowej" Hellera czytałem kiedyś o n-branach, wielowymiarowych odpowiednikach płaskiej membrany. Nie słyszałem jednak dotąd o D-branach.
No, ale o braminach już tak - trochę na lekcjach historii, trochę w książkach o seksie tantrycznym, trochę w Falloucie :)
W kwestii n-bran jednak, przyznam, że jakoś nigdy nie potrafiłem sobie wyobrazić, w jaki sposób zderzenie wielowymiarowych bran mogłoby zaowocować stworzeniem "punktu zero" - pierwotnej osobliwości, od którego zaczeło się, całkiem mocno poparte obserwacjami, trójwymiarowe BUM. Mam na myśli to, że wizualizując sobie w uproszczeniu brany, jako płaszczyzny, potrafiłbym sobie wyobrazić powstanie innej, więcej-, lub mniej wymiarowej. Ale takie zderzenie płaszczyzn, które skutkuje powstaniem punktu?...
Nie wyrabiam momentami z wyobraźnią...
Na duchu jednak podnoszą mnie i wywołują uśmiech na paszczęce owe cykliczne oddziaływania. Najlepiej jeśli dodatkowo są rytmiczne.
Lubię rytmiczne oddziaływania :)
A może kiedyś takie życie powstanie tu, u nas, na Ziemi? Może trzeba by tylko dostatecznie długo, intensywnie i masowo przekształcać treningiem swój metabolizm tak, aby w końcu zmutowały się geny jakoweś i zostały przekazane naszym następcom?
I może kiedyś, za te paręnaście-paręset tysięcy lat, wychylimy głowy z kielicha Bachusa, popatrzymy w dół, na Ziemię i...
nie wiem... wypijemy toast za ewolucję?
<popija Ciechanka>
Mazio [ Mr Offtopic ]
taaa...
nazwijmy to karczmą pod pogrubionym nickiem i gwiazdką typu Mira :)
robi drinka mieszając pole dylatonowe z promieniowaniem reliktowym mieszając jednorodnie...
gdy będzie gotowe przepuścimy to przez membranę Dilichtera i wypijemy :)
Wszyscy jesteśmy przekonani, że gwiazdy, planety i inne ciała niebieskie oraz układy zawierające większe ilości galaktyk powstały z materii, która dominuje w znanym nam Wszechświecie. W rzeczywistości wszelkie skupiska gazowo - pyłowe wraz z rozmaitymi obiektami stanowią tylko 6% masy Kosmosu. Pozostałą jego część wypełnia ciemna materia. Jedyną jej cechą jest obecność nowych, niezbadanych cząstek elementarnych. Strukturę ciemnej materii występującej wokół naszej Galaktyki w postaci dysku 10-krotnie większego i cięższego, od wielu lat analizują grupy uczonych z wykorzystaniem najnowocześniejszej aparatury.
swoją drogą to sam jestem ciemna materia :)
VYKR_ [ Vykromod ]
Samo wspomnienie o wszechswiatach membranowych powoduje zakrzywienie w strukturze mojej facjaty, zwane usmiechem... to echo pozytywnego promieniowania osobliwosci zwanej ludzka proba zrozumienia... tez chcialbym powiedziec cos madrego, ale poniewaz na impreze ide dopiero za godzine, wiec weny brak, a talentu w warunkach naturalnych u siebie nie stwierdzam, to uciekne sie do cytatu - "są rzeczy na niebie i ziemi o których nie śniło się nawet największym filozofom"
Mazio [ Mr Offtopic ]
tak
ale pamiętajmy o tym, że sroce spod ogona nie wypadliśmy ;)
<świeci>
napisz coś z imprezy - chyba mają tam jakieś spoty? ;)
tak przy okazji - chciałbym podzielić się z Wami nie swoją myślą:
wszyscy jesteśmy jak wiatry pod kołderką rzeczywistości
piękne? nie?
bajdewejem - ktoś wie kogo zacytowałem? Nagrodą za odpowiedź jest lutownica...
Ezrael [ Very Impotent Person ]
Lub też, jak mawiał (jeśli dobrze pamiętam) niejaki król Dezmond w Wiedźminie patrząc na zawartość nocnika po użyciu: "Zaiste, umysł ludzki tego nie ogarnie".
Piekne :) A jaka pojemność tej lutownicy?
stanson [ Szeryf ]
Pije ktoś?
Bo ja kończę :P
Mazio [ Mr Offtopic ]
nie wiem
ale ma niebieską rączkę i parzy
pije, pije
stanson [ Szeryf ]
mnie kobita gani
do wyrka
bo juz dosc ponoc mam
ale mnie sie nie wydaje
co robic?
Mazio [ Mr Offtopic ]
tak to już one mają
nie wiem
nigdy nie wiedziałem
jakoś ją uśpij
stanson [ Szeryf ]
beze mnie nie uśnie
tak przynajmniej mówi
stanson [ Szeryf ]
wiesz co Mazio?
zdrówko. i dobranoc. takie szczere i ponad wszystko. Kocham Was. Wszystkich!
Mazio [ Mr Offtopic ]
eh pukaczu :)
idź i spraw, żeby zasnęła z uśmiechem
stanson [ Szeryf ]
ide
ide
mirencjum [ operator kursora ]
Ech, czasem przez to, że nie piję czuję się wybrakowanym wyrzutkiem społecznym. Pijcie sobie na zdrówko!
Mazio [ Mr Offtopic ]
to nie jest tak do końca mirencjum
piję bo lubię stan, w którym mogę oderwać się od codzienności, słabą, silną wolę prezentuję
której podstawowy człon podziwiam i obiecuję jeszcze osiągnąć
mirencjum [ operator kursora ]
Ależ przecież ja ci nie robię żadnych zarzutów co do picia. Tylko tak mi czasami przychodzi myśl, by się urżnąć zdrowo. I się pożaliłem na swoją dolę abstynenta.
Mazio [ Mr Offtopic ]
nauczę Cię jeśli będziesz w przyszłym roku na pikniku ;)
MartiniBianco [ dobry Bajer ]
o maj gad właśnie opróżniłem 0.5 żubrówki i dalej chce mi się pić atym bardziej jak widzę że jeszczę dam radę pisać,ja chcę więcej więcej...
Mazio [ Mr Offtopic ]
nie ograniczaj się
życie i tak się skończy
Mazio [ Mr Offtopic ]
zostałem wybrany przez sześć niezależnych internetowych serwisów do kawy userem roku, biłem się o złotą patelnię i dłubałem w zębach Plater... Emilią!
pablo397 [ sport addicted ]
a dzis co tak spokojnie?
kurcze mialem wczoraj sie integrowac z forumowiczami, ale jak wybylem w poludnie na 'spacer' tak wrocilem dzisiaj o 10 rano :/
dzisiaj tez chyba nie posiedze i nie popije przy kompie bo sobota jest a to nie wypada siedziec w domku.no ale wczesna pora jeszcze wiec pare piwek mozna jeszcze wypic przed forum i posluchac gdzie kto sie dzis wybiera :D
Mazio [ Mr Offtopic ]
dopiero wróciłem ze sklepu z weną
zarith [ ]
a już myślałem że po wczorajszym zamieniłeś się w czarną dziurę:)
pablo397 [ sport addicted ]
Mazio --> a ja Cie uwazalem za takiego bardziej 'pozadnego' co to nie upija sie co weekend (a czasami i pomiedzy) tylko wiersze pije. ale fajnie wiedziec, ze nie jest sie samym na tym fooorum :P
no to zdrowie panowie (i panie, jesli ktoras tez lubi wypic przed kompem)
VYKR_ [ Vykromod ]
a ja stwierdzam ze dzien po impreze stezenie alkoholu we krwii jest dalej wysokie - a przynajmniej utrudnia mi oddanie sie innemu z moich uzaleznien - graniu... eh, trudno nie dac sie zfragowac przy ruchach słonia, a o sfragowaniu kogos mozna sobie tylko pomarzyc :'(
na imprezie spotow nie bylo, ale za to jak wracalem to mijalem sklep z szyldem "ALKOHOLE 24h" a zaraz pod: "INTERNET"... moze kiedys odwiedze ten przybytek kafejkowo-monopolowy i skrobne cos, a przynajmniej wpade przeczytac pare postow... dla samych alkoholowych wynurzen Mazia i stansona warto to zrobic :)
Mazio [ Mr Offtopic ]
kupiłem Jagermeistra, Malibu i osiem piwek
nie wiem od czego mam zacząć
(Malibu jest dla Ani)
aha
i mój współlokator kupił Bacardi
stanson [ Szeryf ]
Ja dzis grzecznie.
<--
zarith [ ]
mam was w dupie też ide do off-licence'a:)
umek [ Szczęśliwy Konfident ]
Ja nie piję, nieletni jestem... tylko wódka...
Mazio [ Mr Offtopic ]
bacardi-sracardi nie jest najlepsze
Azzie [ bonobo ]
Kto nie pije ten donosi :)
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
Wasze zdrowie, Panowie i Panie, ktos sie jeszcze tutaj ostal? :)
Wlasnie wrocilem od dziewczyny, za sciana moi staruszkowie maja spotkanie ze znajomymi po latach, takze otworzylem sobie wino (tokaja) i...posiedze, wino zawsze wplywa dobrze na moj nastroj, chocby przed komputerem :)
A to wszystko okraszone muzyka lat '80-tych, kiedy to moi staruszkowie szaleli na dyskotekach.
Milo. :)
Zdrowko, forumowa braci!
Conroy [ Dwie Szopy ]
Obecny weekend spędzam bardzo przyjemnie :).
NIestey procenty powoli zaczynają mnie zabierać do krainy wiecznych łowów.
W dadatku potwornie chce mi się pić czegoś bez alkoholu, sączę na zmianę piwo-woda.
Salut kamraci!
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
Conroy --> a delektujesz sie w domu od poczatku (od poczatku dzisiaj, umowmy sie :)) czy wrociles skads?
nigdy, ale to nigdy, nie siadam na kompa jak wracam z imprezy, jakos nie moge :)
Co innego wypic piwko, dwa czy wino, wtedy wena przychodzi, a sily nie opuszczaja.
Za weekend, ktory osobiscie zaczalem juz w czwartek!
Conroy [ Dwie Szopy ]
Nie, nie, wracam od znajomych, ale w domu sobie nieco poprawiam :).
Niezbyt lubię siadać po alkoholu do internetu, bo jak coś piszę to potem przez 10 minut poprawiam każde zdanie a i tak zostaje w nim pełno błędów. Niemniej to również ma swój urok.
Dobra, kończę, bo złe duchy coraz bardziej ciągną mnie do Valhalli. Trzeba iść spać.
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
Ja tez juz koncze. Pozno, kurna, a jutro na mecz sie trzeba dobudzic, a pozniej na koloy pouczyc. Zycie studenta wyobrazalem sobie inaczej, do sesji :).
Do kolejnego!
pablo397 [ sport addicted ]
o jaaa... moja glowa :/
jak zwykle przesadzilem i polowy wieczoru nie pamietam...
dobra, kto mnie odwiozl do domku? przyznac sie! wiem ze ktos mnie na stopa wzial i cos mowil o forum i piciu tutaj...
kurde pewnie znowu jakas 'ladna inaczej' dziewczyne w klubie wyrwalem...
dobra, kto skoczy po browarka na kaca dla mnie?? :P
pablo397 [ sport addicted ]
browar juz jest czyli git. moge sobie poszalec, bo jutro wolne :D
humor troche nie teges, standardowo pol konta wydzwonilem. i to do eks... o 3 w nocy... kurde...
tez macie tak ze po pijaku dzwonicie do 'kolezanek' i jakies glupoty wkrecacie??
VYKR_ [ Vykromod ]
ja juz popilem troche spirytusu, co prawda nie sam przed monitorem, a z dziewczyna, i nie czystego, a zmieszanego (z sokiem), ale humorek jest. tylko gorzej, ze od rana siedze na pusty zoladek, a wszystkie sklepy juz dawno pozamykane...
Mazio [ Mr Offtopic ]
daj dzioba VYKR_ze :)
ja piję paskudną, zakazaną przez angoli do niedawna irlandzką wódkę smakującą jak lizol :/
mimo to mam taki sentymentalny, spokojny i zamknięty dla głupoty świata nastrój
gnoić ją
stanson [ Szeryf ]
A ja piję Tyskie.
Uwielbiam Tyskie.
VYKR_ [ Vykromod ]
na zdrowie, Maziu!
sztandarowy wyrob mojego miasta, zaraz obok piwa Perła :)
Mazio [ Mr Offtopic ]
bosz, jak ja nienawidzę tych rozpolitykowanych, zażartych i pewnych siebie omnitramwajów...
wszędzie tylko pieprzona pewność siebie i autorytatywne stwierdzenia ludzi, którzy nic nie znaczą :/
opinie, z którymi nikt sie nie liczy i nikt ich nie słucha przekrzykiwane piskliwym dyszkantem zaplutej klawiatury. Naprawiacze świata, uzdrowiciele ekonomii, profesorowie prawa i nauk wszelakich w koguciej walce stawiają grzebienie łypiąc, który jest najśliczniejszy. <rzyg>
ereyty [ Bragiel ]
Bosz, jak ja nienawidzę tych zobojętniałych na wszystko ludzi, kórym wisi polityka, którym wisi to, dokąd zmierza świat, ktorym wisi wszystko , oprócz tego by się napić i pogaworzyć trzy po trzy na forum.
Dyszkant zobojętniałym konformistów patrzących tylko na włąsny brzuch i przełyk , dla kórych jedynym problemem jest to co dotyczy mnie, a to co dotyczy narodu, zwisa im całkowicie niczym spodnie hip-hopersów czy innych raperów, przyprawia mnie o mdłości.
Człowiek jest na tej planecie nie po to, by płynąć z prądem komformistycznej rzeki, zobojętniałych subarytów, ale by próbować coś zmienić, by wnieść do świata coś innego poza pijackim bełkotem, zaprawionym ironią i poetyką rodem z baru,,Dąbek".
Olewacze świata, zobojętnieni na ekonomię, jeżeli nie dotyczy ich brzucha, profesorowie konformizmu i tumiwisizmu w koguciej walce stawiają grzebienie łypiąc, który jest najbardziej zobojętniały na wszystko i który jest bardziej cool w olewactwie i kto bardziej nie dostrzega aczegokolwiek więcej, poza czubkiem włąsnego nosa. <rzyg>
Mazio [ Mr Offtopic ]
próżnoś repliki się spodziewał
nie dam ci psztyczka ani klapsa
nie powiem nawet pies cię ....
bo to mezalians byłby dla psa
ereyty [ Bragiel ]
Tuwim przewracałby się w grobie, widząc jakiego ma konformistycznego epigona.
Mazio [ Mr Offtopic ]
wiesz, jesteś jedną z najmniej przeze mnie lubianych osób na tym forum
masz rażącą manierę wiary we własną inteligencję nie popartą przykładami
cieszę się, że odebrałeś moją wypowiedż numer 65 do siebie - między innymi tobie była adresowana. Wydaje ci się, że znaczysz coś więcej dzięki temu, że zabierasz głos. Myślisz, że zmienisz świat krzycząc. A ja jedynie zmieniam go zaczynając od siebie.
ereyty [ Bragiel ]
To, że mnie nie lubisz, wielce mi schlebia.
Czekam aż zaczniesz się mną brzydzić-będzie to dla mnie wielki sukces.
Słuchasz Dezertera, masz tatuaż, umiesz klecić rymy a-a i a-b, jesteś cool bo wszystko olewasz i masz wszystko tam , gdzie plecy traca swoją szlachetną nazwę; mieszkasz w Anglii i spoglądasz brytolsikm okiem na biednych Polaczków, popijając jakieś syfiaste brytolskie wino plecąc trzy po cztery na polskim forum.
Na pewno jesteś idolem trzynastolatków, którzy zaczynają się buntować przeciwko światu i pija jabole pod szkołą-by zasłużyć sobie na mój szacunek, musiłabyś być kimś więcej niż nieudolnym wierszokletą, subaryckim konformistą, chorągwią ustawiającą się tam, gdzie wiatr bardziej sprzyjający a korzyści merkantylne większe.
Skleć wierszyk, obraź mnie, wypnij rozpoetyzowaną pierś w geście pogardy- wzruszamy ramionami na gesty pogardy, cóż dla nas znaczą niewcześni starcy.
Niejeden trzynastolatek patrzy na życie dojrzalej i chce w życiu czegoś więcej niż pełnego brzucha, zachwianego błędnika i poklasku klakierskich rąk, które wymachują nieudolnie swoim zobojętnieniem, w rzece płynącej ku bezgustnemu portowi zwanemu-mam wszystko w dupie.
Mazio [ Mr Offtopic ]
po co w ogóle z tobą rozmawiać
jesteś nikim
ereyty [ Bragiel ]
Dzięki, to wielki komplement w wirtualnych ustach syna brytolii.
Pozdrów Helenę Wolińską, jak będziesz w Londynie.
Ps. Liczę na to, że wypierdzisz jakiś wierszyk, swoim wielce utaletowanym tyłkiem. Tylko wypierdż go przed 24, zanim założysz wątek ,,Kocham Was, kochani"
wysiu [ ]
Nie martw sie, ereyty, za pare lat, jak dorosniesz troszke, zmadrzejesz, nie bedzie wstyd wypuscic cie za granice, i moze tez dostaniesz okazje pozarabiania w funtach, euro, czy czegokolwiek innym zazdroscisz. A na razie siedz sobie w domu i przelewaj swoja zawisc i zgryzoty na ekran komputera, maly, smutny czlowieczku. Bo tylko tyle potrafisz, obrazac ludzi oraz prawic moraly innym, mimo ze samym soba nic wielkiego nie reprezentujesz.
Pa.
ereyty [ Bragiel ]
Lepiej mieć mądrego wroga niż głupiego klakiera, Mazio.
Stara rzymska zasada, a jakże adekwatna do sytuacji.
Jeżeli Wysiu, napiszesz kiedyś posta dłuższego niż dziesięć zdań, kóry nie będzie li tylko nabijaniem, wyśmiewaniem, wykpiwaniem -to zastanowię się nad tym, czy Cię nie obrazić.
Na razie nie jesteś godzien, by Cię zrugać, bo z tego co widzę, jesteś tylko nabijarską wersją Mazia, która wpisuje się w każdym temacie i nie mając nic do powiedzenia, ubiera ten fakt w słowa.
wysiu [ ]
Tylko skad wziales pomysl, ze zaslugujesz na jakiekolwiek dluzsze wypowiedzi? Albo - ze bylbys w ogole w stanie mnie obrazic? Cokolwiek napiszesz, nie znaczy dla mnie nic - wiec dlaczego mialbym czuc sie obrazony? Za maly jestes, po prostu.
Mazio [ Mr Offtopic ]
dostałem jedną małą nauczkę:
odwiesiłem sobie kategorię "polityka" by się nie spotykać z pewną częścią użytkowników forum...
skoro jestem takim hedonistą, sybarytą i komformistą jak tu usłyszałem, na dodatek epigonem i intelektualnym pigmejem to nie mi mierzyć się z tymi co wierzą jeszcze, że są w stanie zmienić ten świat. Starałem się czasem wnieść w owe topiki promień uśmiechu, rozdzielać biorących się za łby adwersarzy różnych, pożal się Boże, partii i stronictw, oraz szczyptą sarkazmu ostudzić temperaturę dyskusji, w których każdy ma rację. Polityką jako taką przestałem przejmować się dość dawno, po piątych chyba już wyborach do sejmu stwierdzam, że to rynsztok do którego nie pchają się ludzie wartościowi, uczciwi, a przede wszystkim dobrzy. Nawet jeśli mają dobre chęci to inni wokół nich popsują wszystko tak, że wyjdzie jak zwykle. I nie tumiwisizm czy komformizm, a jedynie zniechęcenie i troska o własne nerwy sprawiła, że nie śledzę z napięciem tego co się w polityce dzieje. Jestem przekonany, że spora część z dzisiaj wodzących się za łby dyskutantów z GOLa za parę lat podobnie jak ja będzie omijać tę dziedzinę.
masz czego chcesz
na to czekałeś?
znowu się bracie
rozczarowałeś...
musiałbyś chyba
przeżyć lat dwieście
żeby nauczyć się
tego nareszcie
że w życiu lepiej
na nic nie czekać
lepiej od świata
w nogi uciekać
i na pohybel
czniać ideały
skoro gołębie
cokół obsrały...
Anoneem [ Generaďż˝ ]
Mazio --> I to jest prawidłowa postawa. Internetowe dyskusje o polityce w których nikt nikogo jeszcze nigdy nie przekonał; szermierka na słowa, bez krwi, bez zwycięzców, bez sensu. Mielenie wody na proszek w imię tzw. najwyższych wartości, podczas kiedy rzeczywistość skrzeczy sobie tak jak sama tego chce, fuj.
ereyty [ Bragiel ]
Słabo Mazio, obraź mnie jakoś porządniej...
Twemu ciału wystarczy coś wypić i coś zjeść,
trochę pospać na boku, czy na wznak
i wasz cud gospodarczy zapewnia ci to, lecz...
Obraź mnie wierszyku pełen cudowności
krynico golowej mądrości - obraź mnie
niedokończona zdań wymiano,
cudowna kłótnio w pół urwana-obraź mnie
zażarta na ten świat niezgodo,
z którą rozstałeś sie tak młodo - obraź mnie
chwilo szleństwa i radości,
dowiedź tu mojej bezmyślności-obraź mnie
Chcę byś mnie łajał, bo śnieg juz stajał,
Zrób ze mnie szmatę, wypij herbatę,
Chcę byś bił pianę-aż ja nie wstanę,
Byś użył bata, bo ze mnia szmata...
Obraź mnie...
Jak na razie to słabo, jak na Twoje możliwości, czekam na solidną dawkę agresji.
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
ereyty --> Skads Ty sie urwal?
zarith [ ]
ereyty - tak sobie czytam ten wątek i dochodzę do wniosku że jesteś idiotą:). no offence:)
ereyty [ Bragiel ]
Pisałem już, że lepiej mieć mądrych wrogów, niż głupich przyjaciół?
Dlaczego jestem idiotą, bo nie piszę jednozdaniowych postów, typu,,lol" ,,fajne" ,,cool", okraszonych emotikonami, jakimiś D:, R:, P: i wypowiadam się na temat, popierająć swoje wypowiedzi rzeczowymi argumentami i miast argumentu siły, używam siły argumentu?
Czy może z jakiegoś innego powodu?
zarith [ ]
jesteś blisko. z tego powodu, że to co nazywasz argumentami jest bełkotem, a to co zapewne uważasz za błyskotliwe jest, jakby to delikatnie powiedzieć, niebłyskotliwe.
Mazio [ Mr Offtopic ]
tak właściwie o co Ci chodzi ereyty? wchodzisz do mojego wątku i atakujesz mnie zajadle jakbym conajmniej w jakiś osobisty sposób Cię obraził. Nie wiem czy przemawia przez Ciebie zazdrość lub niechęć spowodowana jakimś konkretnym moim czynem ale powiem Ci, że zachowujesz się w sposób wyjątkowo niekulturalny, że nie powiem - chamski. Nie jestem osobą specjalnie konfliktową, mam swoje bziki i mogę czasem drażnić, ale powołując na świadków użytkowników tego forum z reguły nie szukam zaczepki. Proszę więc - idź gdzieś gdzie czujesz się dobrze, wdaj się w dyskusję z ludźmi do których czujesz szacunek i zostaw mnie w spokoju. Nie mam czasu, ani ochoty na rozmowy z Tobą bo Twoje zdanie nic dla mnie nie znaczy.
chłopaki - sorka, że ten lekki w założeniu topik przeistoczył się w coś czego bardzo nie lubię
dzisiaj wypijemy z kumplami buteleczkę whisky i parę piwek, i mam nadzieję, że wrócę tu później w lepszym nastroju. Pozdrowienia. :)
Mazio [ Mr Offtopic ]
mam powiększone albedo i nie jest to związane z kupowaniem się gwiazd, a jedynie ze zwiększoną aktywnością liczby Wolfa w obserwacjach Perseid teleskopem Faulkenssa
nie wiem jak Wasz wieczór ale mój choć nostalgiczny rozwija się we właściwym kierunku :)
zarith [ ]
mój nie - sąsiad namówil mnie na dużego glenfinnana a jutro do pracy niestety :(
Mazio [ Mr Offtopic ]
my piliśmy zwyklego Grantsa i choć z beczek po Cherry niczego nas nie nauczył
pewnie jesteśmy przeszłością tego społeczeństwa ;)
zarith [ ]
raczej przyszłością jak pijecie mieszane whisky ;>
mirencjum [ operator kursora ]
Mazio --> Nie przejmuj się tym dziwnym atakiem.
ereyty [ Bragiel ]
Żeby było jasne-ja nikog nie atakuję.
Nazwałem Cię subarytą, konformistą-bo takie mam obserwacje odnośnie Twojej osoby.
Czy to jest obraza? Czy jeżeli widzę rower, mam mówić, że widzę samochód?
Nie-mówię , a właściwie pisze, to co empirycznie obserwuję.
Nigdzie Cię nie obraziłem...
NAtomiast Ty, wielokrotnie mnie obrażałeś -jak chociażbyw wtym wątku , nazywając mnie ,,nikim".
Ja, nie uważam, że Ty jesteś nikim , a Ty uważaszl, że ja nim jestem(nikim). To jest podstawowa różnica między nami-ja mam do Ciebie szacunek, a Ty do mnie nie.
I na zakończenie wierszyk, kóry wysrałem z dupy:
Obraź mnie, niech każdy neuron twego mózgu, autorem będzie ku mnie bluzgu-Obraź mnie
Obraź mnie, chcę by mizerną moją postać, spotkała z Twojej ręki chłosta, Obraź mnie,
Użyj trebusza, wołaj Mariusza, rzucaj kamieniem-masz przyzwolenie,
Oraj mnie nożem-to Ci pomoże,
Użyj dwóch biczy, ran nikt nie liczy,
Dobądź topora, ku temu pora,
Dorwij mnie w Wawie, będzie po sprawie,
Na nekropolii, polegnę w glorii,
Kwiaty na grobie podepczesz sobie,
Niech satysfakcja z mojego zejścia, będzie powodem Twojego szcześcia.
Mazio [ Mr Offtopic ]
znajdź sobie inny obiekt ataków
i pisze się sybaryta, a nie subaryta
MaciekJ [ Pretorianin ]
Witam w karczmie pod pogrubionym nickiem :P
Podczas gdy wy zalewacie swoje glowy alkoholem- narzedziem babilonu, ja dumnie siedze reprezentujac Syjon :P
Towarzysze, przyjaciele. Babilon jest dookola nas. Ja, nie wiem jak wy, zamierzam zatanczyc jeszcze na jego gruzach. Tymaczasem przepelniam ten watek pozytywnymi wibracjami :)
Jah Bless !
Mazio [ Mr Offtopic ]
uważaj na siepaczy Cezara ;)
a tak w ogóle to sączę sobie piwko od rana - nie za dużo - tak tylko by się nie odwodnić ;)
VYKR_ [ Vykromod ]
łał, łał, wracam z Warszawy po weekendzie a tu widze niezle zamieszanie... szkoda ze takie bezsensowne...
wysmienitego Grantsa wlasnie pilem wczoraj. i jakies inne whisky. i metaxe. i gin. dalej juz nie pamietam :P apropos ginu, to zdziwilem sie wielce czemu byl w plastikowej butelce, a nie w szkle, jak wszystko co dobre :)
Mazio [ Mr Offtopic ]
jestem pieprzonym subarytą, sprzedaję wam byczą kupę, i robię rzeczy po swojemu, i po mojemu albo autostrada
VYKR_ [ Vykromod ]
Luzna refleksja popółnocna: musimy Bogince wytknac, zeby zmienila stopien :) z [Sybarytka] na [Subarytka] :>
zarith [ ]
to raczej gladius, on jest fanem subaru
ja dzisiaj też stoję na murach syjonu:)
Mazio [ Mr Offtopic ]
<gotuje się do snu>
Mazio [ Mr Offtopic ]
kochany papo smerfie
gras paliliśmy za lasem
jak się tym sztachnąć paskudztwem
to szajba odbija czasem :)
stanson [ Szeryf ]
Jak nie kochać takiego poniedziałku, kiedy z samego rana w prezencie od wdziecznej osoby, ktora tak naprawde nic nie jest mi dluzna, tylko okazuje rzadko spotykana w dzisiejszych czasach beinteresowna sympatie - dostaje sie w prezencie 5-litrową butlę whiskacza :) Jakze pieknie sie ten dzien zaczal :)
a z tego erytysryty to straszna zazdrocha bije, az w oczy kluje...
ereyty [ Bragiel ]
Fakt, pomyliłem się. Sybaryta-od Sybaris.
Sranson-o co niby zazdrocha? Naucz się pisac poprawnie mój nick i pamiętaj, że to Ty jesteś pośmiewiskiem tego forum( łamanie wioseł, pukanie, picie 20 litrów wody).
Ja tu przychodze podyskutować o grach i polityce, a nie pleść trzy po trzy i nabijać głupawe posty uwieńczone emotikonami.
Mazio [ Mr Offtopic ]
wiadomość dnia:
W środę, po meczu Realu, David Beckham rozdając autografy, niespodziewanie podpisał kontrakt z Odrą Wodzisław.
stanson [ Szeryf ]
Mazio - co powiesz na...
...
??
aha
zapomniałem? Zobrazuję ->
kurde, tylko po cole skocze
/naprawde - nie pomyslalem o tym, skonczyla sie/
stanson [ Szeryf ]
erytysryty nie wpuszczamy!!!!!!!
z lodem i cola - genialna sprawa ;)
zaraz w łeb dostanę od kobiety - już się...
... przywyczaiłem !
Mazio [ Mr Offtopic ]
stuku puku idą goście - drzwi otwórzcie się na rościerz :))
YAAAY... IT'S CATURDAY
Mazio [ Mr Offtopic ]
dzię dobry - czy dziś można bez obrzucania się błotem napić się wina?
Mazio [ Mr Offtopic ]
z całym szacunkiem Stansonie - Szkoci nie ruszają Johnny Walkera nawet kijem ;)
Mazio [ Mr Offtopic ]
Wesołych świąt sybaryci :)
zdobyć mi raz różowe te wzgórza
w truskawkowym polu się nurzam
i sypie znów w oczy drewniany śnieg
a świat się wściekł...
kolejna gwiazdka mi jutro zamruga
piosenka to chyba zbyt długa
na płotek wlazł kotek po słupie
i rozdarł futerko na dupie
i w głowie pytanie pulsuje
choinki już prawie nie czuję
i myśli me strachem przetkane
jak wiele tych gwiazdek mi dane?
dlategom przy swoim się uparł
na siłę znów będę cię szukał
prywatne szczęście me głupie
a resztę dokładnie mam w dupie
Xaar [ Uzależniony od Marysi ]
Wesołych Maziu :)
Xaar [ Uzależniony od Marysi ]
Chciałbym wznieść toast za Was wszystkich... i za dobre wino :)
Ps. nie znalazłem żadnej porządnej karczmy w której mógłbym cokolwiek napisać podczas popijania wina w samotności przed kompem :)
Nie zostawiajcie mnie tutaj samego...bo zaczym czuć się jak Apocaliptiq ;)
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5805315&N=1
VYKR_ [ Vykromod ]
Popijajacego wina pozdrawia popijajacy herbate, howgh!
a to wino z poprzedniego posta - domowej roboty? vide baniak w tle :P
zarith [ ]
właśnie wróciłem ze sklepu ze skromnym, acz w zupełności wystarczającym zapasem alko więc i ja się do toastu przyłączam:)
Mazio [ Mr Offtopic ]
Obserwując niebo w pogodną noc nawet nieuzbrojonym okiem obserwujemy tysiące gwiazd, które należą do niewielkiego, sąsiadującego z nami rejonu Drogi Mlecznej. Przy użyciu teleskopów dostrzegamy rejony Wszechświata, które są rozświetlane przez miliardy galaktyk. Jak wiadomo Wszechświat sporą część swojego istnienia był bezkształtny i ciemny. Pierwsze gwiazdy powstały przypuszczalnie 100-250 mln lat po Wielkim Wybuchu, w niewielkich protogalaktykach, wytworzonych z fluktuacji występujących we wczesnym Wszechświecie. Natomiast, aby galaktyki stały się codziennością musiało minąć prawie miliard lat.
Wykonane przez astronomów symulacje komputerowe wyjaśniły dopiero sposób ewolucji fluktuacji gęstości pozostałych z Wielkiego Wybuchu, dzięki którym powstały pierwsze gwiazdy. Oprócz tego obserwacje bardzo odległych kwazarów dały możliwość spojrzenia na Wszechświat w początkach jego historii.
i za to dzisiaj wypiję :)
zdrowie GOLasów po raz pierwszy!