GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty

30.11.2006
20:41
smile
[1]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty

"Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
To też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze
A drugie po nim skacze
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
Ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół
Drugie ciągnie je ku górze"

to zaskakująco trafny tekst piosenki, który daje do myślenia... to sztuka zamienić piękny okres chemicznego zakochania w prawdziwe przywiązanie. I daj Pambu by każdemu się udało znaleźć kogoś kto jest ostoją w ciężkiej chwili i którego uczucie jest bezdyskusyjne. Najgorsza jednak w tej materii jest konieczność wiecznej gry - jeśli sami okażemy zbyt wielką miłość druga strona zaczyna spoczywać na laurach. I tak bez końca trzeba udawać i się powstrzymywać. Zawsze, całe życie, marzyłem o związku, który wolny byłby od syndromu czapli i żurawia. Ważne jednak, że ta gra nie jest najważniejszą częścią miłości - wzajemnie ciągniemy się ku górze. A wy? Jak postrzegacie to słowo?

30.11.2006
20:44
smile
[2]

ShinChanMun [ Pretorianin ]

Happysaad - Zanim Pójde . Piękne są te słowa . Potrafię sie wyłaczyć przy tym utworze

30.11.2006
20:44
smile
[3]

Orlando [ Friends Will Be Friends ]

Az sie wzruszylem.

30.11.2006
20:45
smile
[4]

adamis [ 127.0.0.1 hack me! ]

Kiedyś kupię nóż i powyrzynam wszystkich wkoło
Kupię nóż
Zostawię tylko dwoje
Tylko ja i ty...

30.11.2006
20:48
[5]

_Pikuś_ [ House music ]

kiedyś te słowa były dla mnie ważne... wierzyłem w nie... teraz są dla mnie puste...

może kiedyś się to zmieni...

30.11.2006
20:50
[6]

Lysack [ Latino Lover ]

hmm... jak ja to postrzegam? mam przyjaciółkę, przy której przyjaźń objawia się właśnie tak jak to opisałeś... czuję się przy niej bardzo swobodnie, nie mam potrzeby udawania, ukrywania czegokolwiek, zna mnie na wylot... wspieramy się wzajemnie w trudnych chwilach...
jest nam dobrze tak jak jest:) nie potrzebujemy całowania, chodzenia za rękę itp... jak dla mnie każdy związek powinien być oparty na przyjaźni i choć w tym przypadku nie można tego nazwać związkiem to jednak przyjaźń damsko-męska jest czymś naprawdę wspaniałym:)

30.11.2006
20:51
[7]

Mazio [ Mr Offtopic ]

poszukaj Happysad "Miłość"

30.11.2006
20:56
[8]

Czagap [ Pretorianin ]

Jak już liryką rzucamy...

Świt nas obudził obok siebie
przez niedomknięte okiennice.
Jesteśmy teraz dwojgiem ludzi
co mają wspólną tajemnicę.
Wiem już, jeżeli będziesz ze mną,
wszystkiego mi nie powiesz o nas,
bo sól miłości to niepewność,
to prawda wciąż niedomówiona.


Jonasz Kofta

Pisane z pamięci, nie jestem pewien czy tak było dokładnie. To jednak dosyć ciekawe spojrzenie na miłość...

30.11.2006
20:57
[9]

_Pikuś_ [ House music ]

Happysad - Zanim Pójde jak podał ShinChanMun

30.11.2006
21:00
smile
[10]

ShinChanMun [ Pretorianin ]

Polecam jeszcze . Czerwone Gitary - Biały Miś . Świetna piosenka

30.11.2006
21:09
[11]

Harrvan [ Senator ]

@ Mazio

Poets of the Fall ... praktycznie wszyskie ich piosenki mowia o milosci

"Lift"

Times when I just can't
Bring myself to say it loud
'Fraid that what I'll say comes out somehow awry

That is when it seems
We move in circles day to day
Twist the drama of the play to get us by

And it feels like fear
Like I'll disappear
Gets so hard to steer
Yet I go on
Do we need debate
When it seems too late
Like I bleed but wait
Like nothing's wrong

You lift my spirit, take me higher, make me fly,
Touch the moon up in the sky, when you are mine
You lift me higher, take my spirit, make it fly,
Where all new wonders will appear

Like the other day
I thought you won't be coming back
I came to realize my lackluster dreams

And among the schemes
And all the tricks we try to play
Only dreams will hold their sway and defy

When it feels like fear...

30.11.2006
21:16
smile
[12]

Mazio [ Mr Offtopic ]

nie o piosenki mi chodzi
bardziej o to, że kiedy sam zmęczony po pracy siedzę przy szklance wina z ciężkimi plecami i słuchając czarnego bluesa nie chce mi się nawet podrapać swędzącej łopatki (o wiaderku i foremce nie wspomnę) wraca moja Vespa i pytam jej czy zjadła by kanapki... choć przecież sam sobie nawet chleba masłem nie smaruję bo to męczące. To takie budujące uczucie, które potrafi skrzesać energię nawet w zmarłym Macieju na desce.

30.11.2006
21:19
smile
[13]

Harrvan [ Senator ]

@ Mazio

Sam sobie posilku nie zrobisz ale dla ukochanej mozesz przemoc nawet swoje wlasne lenistwo/przyzwyczajenia .

To jest piekne w uczuciu ze dla kogos potrafisz zmieniac siebie aby uczynic zwiazek bardziej wartosciowym

30.11.2006
21:21
[14]

Lysack [ Latino Lover ]

Maziu -> ja na przykład dla siebie nigdy nic nie mogę zrobić bo mi się nie chce, ale są osoby, dla których gdy tylko mnie poproszą wydobywam z siebie resztki energii, żeby tylko zobaczyć ich uśmiech na twarzy:) są osoby których uśmiech spowodowany przeze mnie jest bezcenny:)

edit: w sumie to jedna osoba dla której rzeczywiście potrafię się poświęcać... dla pozostałych to na zasadzie "ok, ale żeby się nie przemęczyć" :)

30.11.2006
21:23
smile
[15]

Mazio [ Mr Offtopic ]

o tototo!
właśnie...
nie pluszowy miś, a pieprzona kanapka z filadelfią, czosnkiem i solą :)

30.11.2006
21:37
[16]

VYKR_ [ Vykromod ]

swietny tekst dobrej piosenki slabego zespolu z beznadziejnymi fanami :)

a ontopicowo: za zadne skarby swiata nie chcialbym, zeby moja milosc tak wygladala jak opisujecie.

30.11.2006
21:39
[17]

Soulcatcher [ Admin ]

Nieprawda, miłość to właśnie kwiaty i misie, kanapka z filadelfią to życie. Bo kanapkę możesz sobie sam zrobić i zjeść a żeby dać komuś kwiaty to ta druga osoba musi być.

30.11.2006
21:44
[18]

VYKR_ [ Vykromod ]

B-zdura.

Miłość to ani kanapka z filadelfią, ani kwiaty i misie, ani nawet pozadanie i seks.

30.11.2006
21:44
[19]

Boroova [ Lazy Bastard ]

Milosc to nie misie i kwiatki. Milosc to ta pieprzona zazdosc, gdy ona patrzy na innego. Milosc to te wzajemne oskarzenia, klotnie i godzenie sie.
Milosc to nieprzespane noce, porozbijane szklanki i niepewnosc

30.11.2006
21:55
[20]

Mazio [ Mr Offtopic ]

VYKR i Soul - dla Was - ludzi, którzy nie rozumieją jak wielką nienawiść żywię dla kuchni i jak potrafię głodować gdy nie ma komu mnie żywić zupełnie niepojęte jest to, że owa mała kanapka jest wyrzeczeniem... jest samoumartwieniem się, którego motywacją może być jedynie miłość. Kwiaty i misie to symbol wyświechtany - bawi lecz gdy życie ciągnie za nogi w dół potrzeba czegoś więcej. I wtedy prawdziwa miłość to "pójdę z tobą gdziekolwiek byś nie musiał" albo "trudno, i tak nie podobały mi się te buty"...

nie pouczam Was bo miłość ma milion twarzy ale moje doświadczenie i moje marzenia taką miłość kochają najbardziej

pozdrowienia

30.11.2006
22:02
[21]

reksio [ Q u e e r ]

Fuj, nie znoszę Happysadów.
Są tacy...
płytcy... miłośnicy miłości.

Notabene, teksty Happysad zalatują mizoginizmem. Proszę przyjrzeć się dokładniej. (jeśli robi wam to jakąś róznicę)

30.11.2006
22:02
[22]

Sonny Silooy [ Elegant Gypsy ]

Miłość nie istnije...

Tzn isnije. Ktoś wymyślił takie pojęcie , żeby kręcić o tym filmy i robić na tym kasę i inaczej nazywać pewne rzeczy...

W każdym związku chodzi o jedną z tych rzeczy: seks, interes, kasa.

Wyjątkiem jest miłość rodziców do dziecka(vice versda) choć i tu zdarzają się wyjątki tzn. wyrodni synowie i córki i źli rodzice, bądź miłość braterska... Czasami wsytępuje coś takiego jak przyjaźń, ale bardzo rzadko. Generalnie coś takiego jak miłość pomiędzy obcą kobietą a obcym mężczyzxnom nie istnieje.

30.11.2006
22:05
[23]

Obscure [ ExcalibuR ]

Dla mnie miłośc trudno dostrzec :] Kiedyś miałem fajna piosenke o miłosci ale nie moge przypomniec tytułu sobie.

30.11.2006
22:12
[24]

PrzemQ 09 [ Konsul ]

Zaraz zacznie pisać więcej pokrzywdzonych przez los, porzuconych przez kobiety, biedych graczy komputerowych...

Sonny -> Congratulation! You're the first!


Miłość istnieje.. Jest podstawą świata...


Apropos Happysadów - jutro idę na ich koncert:) I będzie pewno pełno 'GorĄCyCh CzTErNasTEk' -_-' :)

30.11.2006
22:12
[25]

MartiniBianco [ dobry Bajer ]

widzę że większość ludzi tu nie ma pojęcia o miłości,to są misie i kwiatki i dużo dużo więcej,kłótnie i niepewność to też ,ale prawdziwa miłość to przezwycięży,jak kogoś kochasz to nie potrafisz żyć bez tej osoby nawet minuty

30.11.2006
22:13
[26]

Sonny Silooy [ Elegant Gypsy ]

PrzemQ 09---> nie jestem graczem...

Apropos Happysadów - jutro idę na ich koncert:) I będzie pewno pełno 'GorĄCyCh CzTErNasTEk' -_-' :)-----> a to mnie tylko utwierdza w przekonaniu

30.11.2006
22:18
[27]

gofer [ ]

Mnie się wydaje, że prawdziwa miłość jest wtedy, kiedy ta jedyna jest zagorzałą fanką Happysadów, a Ty wytrwale i bez mrugnięcia okiem słuchasz ich razem z nią, ba, mówisz, że Ci się podoba.

Sonny Silooy - > skoro już i tak jedziesz ostro po bandzie, to jedź do końca. Rzekoma miłość rodzica do dziecka jest niczym innym, jak egoistyczną troską o własny materiał genetyczny...

30.11.2006
22:33
smile
[28]

Sznur [ Nothing to Kill ]

MartiniBianco --> za to widać, że ty kompletnie nie masz pojęcia o liryce, poetyckich tekstach piosenki, skąd pochodzi tytuł wątku. To nieważne czy miłość to misie, czy nie misie, ponieważ w prawdziwej miłości liczy się coś znacznie więcej, chodzi o więź, która łaczy dwoje ludzi, o poświęcenie i tolerancję, o wyrzeczenia i wspieranie się w trucnych chwilach. O tym jest tekst tej piosenki. Może trzeba po prostu go przeczytać? A najlepiej posłuchać - Polecam!

30.11.2006
22:36
[29]

Mink [ Konsul ]

Ktoś mi kiedyś powiedział "Miłośc to czysta biochemia" z naukowego punktu widzenia owszem. Ale ta magiczna, metafizyczna miłośc również istnieje. I tak - to jest miś, to są kwiatki, to jest kubek goracej herbaty w mroźny dzien. Ale jak Boroova powiedział - potłuczone szklanki, niepewnosc. Ba, czasami nawet żal, złośc i tupanie nogami. To jest takie przywiązanie, że gdy wygaśnie już młodzienczy szał, wieczorem przytulisz się do drugiej osoby, poczujesz jej zapach i będziesz wiedział, że to jest to... To jest piękne patrzenie pomimo upływu czasu, współpraca a nie codzienne ocieranie się o siebie, świadomosc, że cos ewoluuje cały czas mając ten sam rdzen. Wspólne budowanie własnego świata i wspieranie się w trudnych chwilach. Swiadomosc, że ktos jest, czeka, tęskni, że masz dla kogo zrobic te kanapki.

To takie moje osobiste, późnowieczorne, minkowe bazgrolnictwo nieuleczalne jakby ktoś się czepiał.

Mazio ---> mam identycznie z tymi kanapkami.

gofer ---> "Rzekoma miłość rodzica do dziecka jest niczym innym, jak egoistyczną troską o własny materiał genetyczny..." - piekne...az to sobie skopiowałam ;P

Sznur ---> poświęcenie - no własnie.

A co do piosenki, która rozpoczęła ową dyskusję - jak mi się kiedys spodobała ze względu na txt, tak mi do dzisiaj pozostało.

30.11.2006
22:39
[30]

Lysack [ Latino Lover ]



szczerze przyznam to nawet mi się spodobało:) może nie jest to jakaś zbytnie ambitna muzyka, ale łatwo zaśpiewać, tekst łatwo zapamiętywalny - ogólnie odnoszę pozytywne wrażenie:)

już nieraz się spotkałem z opisem sytuacji ze strony koleżanek, które najpierw opowiadały jaki to ich chłopak dobry, bo kupił coś tam, a jak przyszedł jakiś kryzys to odwrócił się dupą i się związek rozpadał... takie elementy materialne mogą służyć jedynie do zwieńczenia związku... porównując to do domu to takie dodatki mają takie samo znaczenie jak obrazy na ścianach:) nie mają praktycznie żadnego znaczenia w porównaniu do murów, fundamentów, dachu, ale sprawiają, że to coś co buduje się między dwojgiem ludzi jest o wiele przyjemniejsze:)

30.11.2006
22:39
smile
[31]

gofer [ ]

Mink - > żeby nie było - to nie moje, tylko Edwarda Wilsona :)

30.11.2006
22:42
[32]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Stwierdzam, że zbyt dużo ludzi maniakalnie ogląda trylogię Matrixa. Bo, żeby takie bzdury o braku miłości mówić serio? Film to film, no ale bez przesady...

30.11.2006
22:47
smile
[33]

Sn33p3r [ Johnnie Walker ]

Kiedys wierzylem w milosc...Ale to bylo kiedys...Teraz juz wiem, ze to sciema!Kochalem i zostalem strasznie zraniony!Nie wiem czy potrafie jeszcze kochac...

30.11.2006
23:15
[34]

qweks [ Ignis Lentus ]

Strasznie nie lubię happysadów za pozorni wyszukane teksty, które są dość płytkie w rzeczywistości ale nie o tym mowa.
Miłość to dla mnie nie kupowanie chłamu ale poświęcenie i odpowiedzialność. Uczucie, które budowane jest latami a nie zauroczenie z którego też powstają niechciane dzieci. Tak jak powiedział to Łysack "wydobycie resztek energii dla uśmiechu na jej twarzy".

30.11.2006
23:19
[35]

Sasanka [ Generaďż˝ ]

milosc to milosc, nie ma sensu tlumaczyc czym jest. kiedy pojawia sie to wiesz, ze to wlasnie ona...

30.11.2006
23:41
smile
[36]

Mazio [ Mr Offtopic ]

próbuję jedynie znaleźć w słowach opis tego co czuję Sasanko, pozdrowienia

30.11.2006
23:57
smile
[37]

Vader [ Legend ]

Zachwyt nad procesami fizyko-chemicznymi. To zaskakujące, jak zastrzyk endorfiny zmienia ludzkie życie. W jednej chwili, zmienia się równowaga chemiczna w mózgu i człowiek popada w euforię miłości.


Edit: nigdy nie podobały mi się tamte słowa piosenki, ale to rzecz gustu:)

01.12.2006
00:03
smile
[38]

Deser [ neurodeser ]

LOVE WILL TEAR US APART

Gdy rutyna boleśnie kąsa, a ambicje są małe
Uraz się zwiększa, lecz emocje nie rosną
A my się zmieniamy i wybieramy różne ścieżki
Miłość, miłość ponownie nas rozdzieli

Czemu w sypialni panuje chłód, a ty się odwracasz?
Czy źle to zrobiłem, a może straciliśmy do siebie szacunek?
Jednak pozostał nam jeszcze urok, który chroniliśmy przez całe życie
Miłość, miłość ponownie nas rozdzieli

Czy wołasz przez sen i obnażasz moje wady?
Czuję w ustach smak ogarniającej mnie desperacji
Jak to jest, że coś dobrego nie może już dłużej trwać?
Kiedy miłość, miłość ponownie nas rozdzieli
-------------------------------------------------------------------
J.D.

01.12.2006
00:04
[39]

MartiniBianco [ dobry Bajer ]

Zachwyt nad procesami fizyko-chemicznymi. To zaskakujące, jak zastrzyk endorfiny zmienia ludzkie życie. W jednej chwili, zmienia się równowaga chemiczna w mózgu i człowiek popada w euforię miłości.

ty chyba jesteś terrorystą bo nie kochasz nikogo

01.12.2006
00:10
smile
[40]

Ward [ Senator ]

to ćwieka zabiłeś Mazio ;->
bez kanapki uschniesz z głodu a bez rozmów o miłości da się żyć
ale co tam , napisz co to jest Twoim zdaniem bo kwiatek i kanapkę wykluczamy , co to jest to o czym prawie wszyscy lubią mówić a nikt nie potrafi dobrze opisać

01.12.2006
00:11
[41]

Vader [ Legend ]

Martini --> Skąd wniosek, że nie kocham nikogo? Wprost przeciwnie;-) To, że nie postrzegam miłości jako czarodziejskie zjawisko ocierające się o wybujałą metafizykę, nie oznacza, ze nie moge nikogo kochać. To tak jak z muzyką. Świadomość, że dzwięk jest rozchodzącym się zaburzeniem w danym ośrodku, nie przeszkadza mi rozkoszować się pięknem jego brzmienia.

01.12.2006
00:12
smile
[42]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Mazio ---> Łatwo napisać, czym Miłość nie jest. Lepiej wklej wierszyk, czy Ona jest :)

01.12.2006
00:17
smile
[43]

Coy2K [ Veteran ]

syty nie zrozumie głodnego... ci ktorzy nie kochali, nie zrozumieją, tak jak nie zrozumieją ci ktorzy kochają, ze jednak jest ta druga grupa ludzi, a każda ze stron chce przekonać drugą do swoich racji i tak w kółko :)

zabawnie sie Was czyta jak jeden pisze, ze "miłość to x", a drugi... "milosc to wcale nie x tylko y !" :)

01.12.2006
00:20
[44]

Ward [ Senator ]

właśnie Cainoor , ale skąd wiemy że Mazio zna uniwersalną definicję ?
a ktoś w ogóle zna ?
czy miłość jest chwilowym i romantycznym zawrotem głowy zamieniającym się szybko w przyzwyczajenie ?
nie że zwykłe i znudzone ale rozsądne i potrzebne , bez miłości da się żyć w parze bez stabilności
i zaufania NIE
miłość to słowo jakie zawłaszczyli ludzie nie potrafiący go opisać i pokrywający tą niewiedzą słowotokiem kochamy, kochana , kocham, kochanie , ukochany , ukochana , kochamy
przecież im więcej tych pustych słów tym mniej w tym romantyzmu a więcej telenoweli takiej jak M-jak miłość
chyba wystatczy czuć to coś a słowa są niepotrzebne , no chyba że komuś zastępują uczucie

01.12.2006
00:40
[45]

Mazio [ Mr Offtopic ]

dla mnie jest pięknem życia Cainorze

Miłość jest piękna latem
kiedy po niebie złotym szpagatem
słońce witraże jasne maluje
a piękno w chmurach watą wędruje
Miłość jest piękna także jesienią
kiedy owoce się czerwienią
Twoją urodą zawstydzone
do stóp padają jabłka czerwone
Miłość jest piękna zimą czasem
gdy szron maluje obrazy nad lasem
a Ty masz kogoś kochanego
ciepłem uczucia rozgrzanego
Miłość jest piękna zawsze wiosną
kiedy Ci skrzydła radości rosną
uśmiech zakwita kwiatem uniesień
może ten rok mi miłość przyniesie?

01.12.2006
00:52
smile
[46]

Ward [ Senator ]

i masz ci los :->
ktoś o prozie życia , ktoś o poezji , pięknie ale jak to wytłumaczyć ''szaremu ludowi'' ?
co z tego zrozumieją dzieciaki szukające miłości , takie jak panny z wątku
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5693177&N=1 i z tych fotek

jakiej ''miłości'' szukają te dzieci telenoweli i gdzie jej szukają ?
chyba ze szukają znajomości , rozgłosu i sexu a tak naprawdę są uduchowionymi i inteligentnymi nastolatkami , tylko ze jakoś w to nie wierzę -paskudne czasy dla zakochanych i paskudne dla sceptyków :->

01.12.2006
01:05
[47]

Mazio [ Mr Offtopic ]

szukanie w kupie nadal jest szukaniem Wardzie
swoją drogą Czarna Kicia ma potencjał... nie znam jej możliwości intelektualnych, nie wiem czy bawi ją dobra lektura, czy potrafi zaraz po stosunku bawić samą siebie rozmową z mężczyzną, którego wybrała ale chciałbym wierzyć, że w tym słodkim ciele kryje się coś więcej niż trisomia chromosomu dwudziestegopierwszego...

01.12.2006
01:20
[48]

Ward [ Senator ]

Mazio - ale ta wytapetowana kicia nie wie pewnie nic o ''stosunkach'' i ich konsekwencji ani tym bardziej o miłości , jest na etapie blogów foto-randki i picia szlampy z rówieśnikami
na poezji nie znam się ani trochę -ale już wolę taką definicję niż tą rodem z pubu czy dyskoteki , która jest całkowitą dewaluacją tego słowa
kapelusze z głów gdy ktoś o tym potrafi ładnie mówić , ale czym to jest nadal niewielu wie - i niewielu się do tego przyzna ;->

01.12.2006
02:01
smile
[49]

Bolok [ Junior ]

Miłość? To chemiczne procesy zachodzące w naszym mózgu mające na celu doprowadzić osobnika do zainteresowania i w konsekwencji rozmnażania. Ot, cała definicja :P
Niestety prawdziwe.

Swoją drogą (mozecie mnie za to zjechac) ale wg. definicji Boga, kobieta zostala tylko stworzona po to by doprowadzic do rozmnozenia. Tak naprawde to meżczyzni zostali stworzeni by rzadzic swiatem :P Chocby z samej racji budowy i odpornosci. Kobieta, mily dodatek + zapewnienie przetrwania gatunku.
Hehe, to tak na zdrowy rozum.
Czekam na oburzonych prawdą:P
I nie jestem gejem, predzej meskim Szowinistą :P

01.12.2006
11:19
[50]

temp2 [ ARET ]

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty...

That;s fuckin' Right.... NO talk..

Mazio ty masz pod soba jeszcze "tom" Whiskey ?

01.12.2006
13:05
[51]

doktor_Wyspa [ Pretorianin ]

To tylko slowo. Nie poparte czynami jest tak puste jak ludzie, ktorzy je wypowiadaja.

Zal mi par, ktore sobie 30 razy na dzien mowia, ze sie kochaja po czym po roku sie rozchodza udowadniajac tym samym, ze te kilka tysiecy "kocham cie" bylo warte mniej niz jedno "sp*****laj". Ja przywiazuje duza wage do slow i nie rzucam ich nigdy na wiatr. Nie szastam nimi ani nie naduzywam, a waga slowa "kochac" jest dla mnie tak duza, ze wole je wypoowiadac rzadziej i popierac te slowa czynami, niz sam siebie przekonywac, ze czesto powtarzane klamstwo staje sie prawda. Nie staje sie niestety, pozostaje klamstwem.

Zal mi tez ludzi, po ktorych ktos tak wlasnie pojechal samym gadaniem. Nie moge jednak im wspolczuc bo mi sie to jeszcze nigdy nie zdarzylo i moje wspolczucie mogloby byc w tym wypadku lekko groteskowe.

Dla rozluznienia ciut depresyjnego klimatu tego posta opisze tylko podejscie mojego kumpla do tematu milosci. Czasem jak widzi jakas wyjatkowo ladna dziewczyne mowi:
- Widzisz ta laske? Kiedys sobie taka kupie.

To jest prawdziwy przyklad romantyka ;)

01.12.2006
13:22
smile
[52]

Mazio [ Mr Offtopic ]

nie bardzo rozumiem pytanie tempie drugi
<rozkłada bezradnie ręce>

a romantyzm...

:>

... jest nieuleczalny

01.12.2006
14:51
smile
[53]

temp2 [ ARET ]

Maziu -->Cos mi sie kiedys wydawalo ze pracowales nad alko.

Jezelinie to lize linie a dla ciebie pozdro i żonki :P

01.12.2006
18:38
[54]

Mazio [ Mr Offtopic ]

nadal pracuję w destylarni whisky, dobrze wybrali tego kto ma doglądać towaru --->

bo trzeba na prawdę kochać to co się robi ;)

02.12.2006
15:58
[55]

matisf [ X ]

Dla mnie ten tekst bardziej odpowiada przyjacielowi, bo milosc to wlasnie pluszowy miś , kwiaty
róże całusy małe duże

02.12.2006
16:03
[56]

Lysack [ Latino Lover ]

aż sobie podwiesiłem ten wątek, głównie przez tekst z 2 akapitu posta [51]

matisf -> zgadzam się po części, bo te elementy są tylko jako dodatek... miłość bez nich to jak pokój z gołym tynkiem na ścianach, albo jak telewizor bez pilota:) mimo wszystko prawdziwość miłości odczuwalna jest dopiero w sytuacjach ekstremalnych...

02.12.2006
16:10
[57]

matisf [ X ]

Bo kochac, to miec przyjaciela, kogos na kogo mozna polegac, miec oparcie, i wiedziec ze zawsze Cie wyslucha, ze bedzie koło ciebie czy bedziesz bogaty czy biedny, chudy czy gruby, lysy czy kudlaty. Bo kochac to byc z kims, budzic sie razem, i zestarzec sie razem, pokonac swoje troski i problemy by moc pomoc drugiemy. Byc dla drugiego tym czym oczekujemy zeby ten ktos byl dla nas, a wrazie koniecznosci oddac wszystko dla niego...

02.12.2006
16:29
[58]

Anoneem [ Generaďż˝ ]

"Dla rozluznienia ciut depresyjnego klimatu tego posta opisze tylko podejscie mojego kumpla do tematu milosci. Czasem jak widzi jakas wyjatkowo ladna dziewczyne mowi:
- Widzisz ta laske? Kiedys sobie taka kupie.

To jest prawdziwy przyklad romantyka ;)"


Żarty żartami ale to jest zdaje się jedyny rodzaj "romantyzmu" który ma jakąkolwiek rację bytu.
W ogóle wątek tak głęboki że idzie się utopić :/

02.12.2006
16:32
[59]

Raziel [ Action Boy ]

e tam, 51 post to nic szczególnego - sama zazdrość. Zastanawiam się zawsze co kogo to obchodzi kto komu co mówi itp. jak ktos chce z dziewczyną chodzic za rączkę, calowac sie itp to niech to sobie robi o ile nikomu w tym nie przeszkadza (bo jak przeszkadza to sam jestem niekiedy wkurzony jak musze oglądać w mojej szkole pare grubasów metali ktorzy się non stop liżą publicznie i macają na środku szkoły). Najważniejszy jestes ty i to jak to postrzegasz. Jeśli podchodzisz do miłości poważnie to oznacza, że jesteś już dojrzały. A dojrzały człowiek ma gdzieś postrzeganie miłości przez innych, o ile nie dochodzi przez owe postrzeganie do jakiegoś zranienia innego czlowieka, wtedy trzeba krytykować i pomagać. Co do mnie - dla mnie samo słowo "kochać" nie ma wielkiej wartości, wartość ma natomiast uczucie. Potrafie skłamać wymawiajac to slowo, ale też wiem kiedy jest ono prawdziwe. W pewnym wieku rzucalem tym na prawo i lewo, dzisiaj czesto tak robie jak jestem pijany. Ale wiem kiedy mowie to szczerze. To się czuje i tyle.

03.12.2006
13:34
[60]

Ame_ [ Generaďż˝ ]

lubie od dawna, bywam na koncertach

słowa trafne.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.