GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Najwcześniejsze wspomnienia...

23.11.2006
23:22
smile
[1]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Najwcześniejsze wspomnienia...

grzebanie w tej części mózgu to jak bycie na alkoholowym rauszu... nie da się tego dotknąć palcami zrozumienia - to jak granica snu i przebudzenia

mogłem mieć ze trzy lata... tuż za oknem była ulica Pawińskiego. Jak przez mgłę pamiętam jak z jakimś starszym kolegą przeszedłem tę "arterię" by znaleźć dziurę w ogrodzeniu i wejść na teren budowy szpitala na Banacha gdzie znaleźliśmy granat... Czy to prawda nie wiem ale prześladuje mnie ten obraz od lat. Nic wcześniej w swoim życiu nie pamiętam... :) Dokąd sięgają wasze wspomnienia?

23.11.2006
23:29
[2]

erton F [ Konsul ]

Leze w lozku, przychodzi sasiadka ktora przyprowadza moja siostra (w jej wieku) i machaja mi jakimis przedmiotami przed nosem. Pytalem o to kiedys siostre i stwierdzila, ze to falszywe wspomnienie. Mozliwe, ale ja jakos w glebi jestem przekonany, ze prawdziwe. Mialem ze 2 lata.

Budze sie w nocy, wstaje i probuje wyjsc z kojca, jakims cudem przechylam sie przez barierke po czym nurkuje prosto na glowe. Zaczynam plakac i przychodza rodzice. Wiek ok 3 lata, tez mozliwe, ze wspomnienie falszywe.

23.11.2006
23:30
[3]

Taikun44 [ Emissary Of Death ]

Ja pamietam jak raz szedłem z babcia i dziadkiem przez park ... pamietam co dokladnie miałem ubrane ... i mialem wtedy może z 3-4 lata :) dziwne że taka pierdołe pamiętam a wzorów z fizy na kolokwium się nie mogę nauczyć ;d

23.11.2006
23:31
[4]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

No ja takich dalekich wspomnień nie mam, nic nie pamietam z tego okresu, kiedy miałem 2-3 lata...

Najstarsze takie wspomnienie, co mi przychodzi do głowy to pierwszy dzień w zerówce, pamiętam że ryczałem strasznie :)

23.11.2006
23:32
[5]

Jerryzzz [ E ]

Ok. 2 latek... Leze w lozeczku pod oknem w moim obecnym pokoju, a nade mna nachyla sie byla dziewczyna mojego brata, ktora pozniej popelnila samobojstwo... Mam takich wspomnien wiecej, ale juz od 4 lat wzwyz... Sam sie temu dziwie, a na dodatek wszystkie sa potwierdzone :)

23.11.2006
23:32
[6]

kajojo [ Wersenian disodowy ]

Skaczę z łóżka i wskakuje nogą do jakiegoś samochodu zabawki.. :)
Efekt złamany palec, nieprzespana noc i poranna wizyta na pogotowiu, wszystko w miarę nieźle pamiętam, wiek trzy lub cztery latka :)

Pamiętam też jakieś drobiazgi w stylu data na kalendarzu (1993r - cztery latka).
Albo jak zaglądałem do komina na działce sprawdzając, czy aby nie ma tam baby-jagi ;)

23.11.2006
23:32
[7]

KogUteX [ cziken ]

A ja pamiętam jak wygląda basen, na którym byłem 8 lat temu albo jakieś 5-6 lat temu kopałem kamień po chodniku i jakoś tak to zapamiętałem, że mogę choćby zbudzony o 3 w nocy teraz pójść i pokazać, w którym miejscu wypadł mi poza chodnik i jakim lotem sie odbił od krawężnika. :)

Najwcześniejsze to hmmm... jak 24 grudnia jak miałem 3 latka chyba na balkonie w poszukiwaniu prezentów znalazłem pegasusa. :D
Albo jak bawiłem się pierwszym telewizorem z telegazetą.
Albo jak oglądałem Żółwie Ninja na wideo będąc 3 - latkiem.

23.11.2006
23:33
[8]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Czlowiek czasami przypomina sobie chwile ktore mialy miejsce baaaardzo dawno temu :)
Moje nastarsze wspomnienie ( te ktore pamietam najlepiej,bo sa tez starsze ale mniej wyraziste) to rok 86,Boze Narodzenie i chwila w ktorej dostalem C64 :) Pamietam dokladnie jak bardzo sie cieszylem i ze cala noc spedzilem z rodzina starajac sie zrozumiec jak to "cos" dziala :)

23.11.2006
23:33
[9]

egilson [ Konsul ]

jest wieczor ,jesien ,jest ciemno [ koniec PRL-u :] ,pada deszcz ,do domu wchodzi moj ojciec niesie z soba konia na biegunach w folii porytej kroplami deszczu pamietam ,potwierdzone przez rodzicow ,wiek 2 lata i 3 m-ce ,takiego wydarzenia nie sposob zapomiec ,chyba :]

23.11.2006
23:33
[10]

kowalskam [ Senator ]

Pamiętam jak u mojej babci dziadek nosił mnie na rękach, miał wtedy taką fajną czapeczkę... Miałem tak od 2 do 3 lat.

Jeszcze pamiętam jak przyciąłem sobie czymś palec i musieli mi zdejmować paznokieć.
Miałem jakieś 4 lata i podobno wrzeszczałem w wniebogłosy ;)

23.11.2006
23:34
smile
[11]

John_Kruger [ Baron ]

w sumie 22 lata nakarku, ale pamietam
- pierwszy dzien przedszkola(3 lata)
- komunie siostry(3 lata)
- wakacje nad morzem (4-5 lat)

a nie pamietam co robilem o tej godzinie 3 dni temu;P

23.11.2006
23:38
smile
[12]

Weakando [ Senator ]

Pamiętam jak miałem około 3-ch lat to byłem nad morzem z rodziną, pamiętam, że szedłem w stronę wody i nadepnąłem na osę, oczywiście ryczałem strasznie :)

23.11.2006
23:41
smile
[13]

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]

pamietam dwie sytuacje ze zlobka. Czyli jak mialem 2 lata.

1. O jednakowej, wyznaczonej godzinie siadalismy wszyscy na jakies 30min na nocniki i zalatwialismy swoje potrzeby. Pamietam, ze przy tym moglismy sie bawic. Ja mialem jakis duzo samochod, ktorym jezdzilem po podlodze (siedzac na nocniku)

2. Tez ze zlobka jak poznalem najlepszego kumpla i jego brata. Przyszedlem tam z matka, jej znajoma pracowala w owym zlobku. Byly dlugie schody prowadzace do drzwi z ktorych wybiegl najpierw brat kumpla (2 lata starszy) i przebiegl obokj mnie nic nie mowiac. Pozniej wyszedl moj ziom :D odrazu sie polubilismy i do dzisiaj jestesmy najlepszymi kumplami.

Kojaze tez cos hmmm moze jak mialem ze 3 latka. Wiem, ze spalem jeszcze w kojcu i chodzilem spac przed 19. Pamietam jak nie moglem spac i wyszedlem sam z tego kojca i przyszedlem do duzego pokoju a w TV lecialy akurat "Troskliwe Misie" :D Mialem wtedy wrazenie ze jest srodek nocy. Czulem sie wyjatkowo mogac obejzec ta bajke z rodzicami:) Nigdy nie zapomne tego uczucia.

Pamietam tez z tego samego okresu jak kochalem sie w dziewczynie mieszkajacej pietro nizej. Byla conajmniej 8 lat starsza i lubia sie mna opiekowac :) pamietam jak zapytalem sie jej czy mnie kocha HAHAHA!
Moja pierwsza dziewczyna... jeeej bylem normalnie w niebo wziety ^^
(W tym momencie az mi sie lezka w oku zakrecila) :)))

23.11.2006
23:45
[14]

erton F [ Konsul ]

Tez pamietam przedszkole, chyba nawet kawalek pierwszego dnia, na pewno ten pierwszy rok (co roku zmienialo sie u nas sale). Ogolnie temat pierwszych 5 lat zycia jest bardzo ciekawy i zasluguje na nieco dluzsza forme, ale ja sie wycofuje bo dla mnie to zbyt osobiste, nie wiem czemu.

Co mnie w tym momencie dziwi najbardziej - traktujemy dzieci bardzo niepowaznie, ale jak mysle o przedszkolu to jawi mi sie obraz mnie jako osoby postepujacej dosyc racjonalnie, w duzym stopniu ogarniajacej reguly gry. Chociaz oczywiscie pamiec to nie zapis, a interpretacja wiec trudno ocenic jak bylo faktycznie.

23.11.2006
23:54
[15]

Mephistopheles [ Hellseeker ]

Chyba najwcześniejsze wspomnienia, może z wieku dwóch lat:
- Szpital i igły.
- Patrzenie przez tylnią szybę samochodu na oddalający się szpital.
To prawdopodobnie odpowiednio najgorsze i najlepsze wspomnienia z wczesnego dzieciństwa.

23.11.2006
23:54
[16]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

poparzyłem sie herbata jak miałem niecały rok, troche mam teraz małe blizny na rękach, ale to było podobno bardzo poważne.

pamiętam moment jak ściągałem to naczynie z herbata i jak leci mi na łape.... mówiłem mamie co pamiętam a ona to potwierdziła.... ale ja miałem niecały ROK !!

24.11.2006
00:03
[17]

Zielona Żabka [ Let's rock! ]

Z najwcześniejszych lat pamiętam swoje niektóre odczucia. Pamiętam jak mając jakieś 2 latka wydało mi się podejrzane, że św. Mikołaj ma takie rękawiczki jak tata, w wieku 3 lat rozcięłam sobie czoło i byłam przerażona tym, że babcia przykłada mi tasak do głowy, pamiętam jak zmokłam na deszczu i po powrocie do domu obcięłam sobie włosy nożyczkami do papieru, bo mokre strączki wydawały mi się nieładne... Często melodie i zapachy sprawiają, że przypominam sobie niewyraźne obrazy z najmłodszych lat:)

24.11.2006
00:14
[18]

MaN_of_WaR [ People Know Me ]

5 lat chyba. pamietam jak mi krew z nosa leciala (jakas chorobe mialem)

24.11.2006
00:15
[19]

magister blokers [ Generał ]

Najstarsza rzecz jaką pamiętam to chyba to jak mama robiła mi i mojemu bratu bardzo wcześnie rano chyba nawet jeszcze w nocy jakieś jedzonko konkretnie kasze na mleku. Pamiętam to dosyć wyraźnie miałem wtedy może ze 2-3 lata wnioskuję to z tego ze ja za ta kasza nie przepadałem mój brat wręcz przeciwnie. Jest on ode mnie równo 1,5 roku młodszy a wtedy zdaje się nie umiał jeszcze mówić jedynie płakać. Pamiętam tez że wtedy była chyba zima przyjmijmy styczeń luty wychodzi na to że brat miał 7-8 miesięcy czyli ja 2 lata 2 miesiące :D I to jest chyba najstarszy obraz z mojego życia który bez zbytniego wysiłku udało mi się pzypomnieć. Heh 19 lat minęło od tamtego czasu. Jest jeszcze troche podobnych sytuacji ale to aczej już z okreu kiedy miałem jakieś 4 lata i pamiętam już o wiele więcj z tamtego okresu w sumie jak bym sobie przypomniał i przez chwile nad tym pomyślał to nawet zaskakująco dużo. Długo by opowiadać

24.11.2006
00:23
smile
[20]

Misio-Jedi [ Legend ]

Budze sie rano w luzeczku a moja zona mowi: Misiu, znowu sie schlales !

24.11.2006
00:41
[21]

buba [ Cuckoo For Caca ]

Odwiedziny u cioci. Fajna imprezka. Wieczorem wszyscy wracaja do domow, zas ja ku radosci cioci zostaje u niej na noc. Po kolacji ide spac. Godzina 2 nad ranem - jeszcze nie spie. Przewracam sie z boku na bok, chce mi sie plakac, jestem caly spocony. W koncu chowam glowe pod poduszke i zasypiam...
...ale ten koc z tygrysem był naprawde strrraszny. ;(

24.11.2006
01:17
[22]

Qbaa [ Senator ]

3-4 latka
przedszkole, sala z leżakami, wokół mnie wszyscy śpią. brrr
nigdy w przedszkolu nie lubiłem spać, to był horror. na szczęście nie trwało to długo. jak zaczałęm innym przeszkadzać w spaniu to przestali mnie zmuszać :P

24.11.2006
01:28
[23]

Lysack [ Latino Lover ]

mając około 5 lat zapytałem rodziców, czy coś kiedyś wystawało z dachu twierdząc że ja to coś kiedyś widziałem:) okazało się, że rzeczywiście wystawało - przez 4 dni po moim 'powrocie ze szpitala' czyli mniej więcej do końca pierwszego tygodnia mojego życia:) pamiętam dokładnie jak byłem niesiony w czymś i mogłem patrzeć tylko w niebo, a tam było to coś wystające... ja się nie mogłem ruszać i niemal momentalnie się popłakałem:)

tym czymś wystającym był jakiś wysięgnik zamontowany na czas podwyższania domu i zakładania dachu:) początkowo nie chcieli mi uwierzyć, że ja to widzialem, ale z drugiej strony jak mogłem pytać o coś co było i nie mogłem się o tym dowiedzieć skąd indziej:P

druga sytuacja to mając półtora roku jak leżałem w wózeczku:) wózeczek został wywalony gdy miałem 2 lata, a sytuacja którą opisałem miała miejsce wcześniej:) dokładnie pamiętam ten pomarańczowy wózek z daszkiem, który zawsze mnie wkurzał, bo nie mogłem widzieć ludzi dookoła i zawsze wołałem żeby go zdjąć... szkoda tylko, że nikt mnie nie rozumiał:)

24.11.2006
07:21
[24]

bladyk [ Promyczku boska jestes ]

Ja pamiętam jak byłem w żłobku i leżałem w łóżeczku :) Opiekunka stała nade mną i się śmiała .
Wydaje mi się , że to prawda ale teoretycznie to nie :P

24.11.2006
07:38
[25]

zylla® [ Centurion ]

Kiedys były takie gry telewizyjne :P niewiem jak sie nazywa na żółte dyskietki .......
Miełem gre co sie nazywa Kontra >< i moj kumpel z ktorym sie bawilem w dziecienstwie chcial ja pożyczyć ja sie nie zgodziłem :P bo sam gralem w nia kila razy dziennie........... :P ach te lata
No ale uparty kumpel poszedł do mojej siostry i powiedział ze ja sie zgodziłęm niby i owy kumpel otrzymał ta gre :P Wychodzac z bloku strasznie zadowolony chwalil sie ze dostał "kontre" a ja mu walnełem z pieści w nos poleciała mu farma ............

Eh serio 1 z chwil ktore tak dobrze pamietam..... wiem ze niema sie czym chwalic ..... N/C :P

24.11.2006
07:45
[26]

Andre770 [ Koniokwiciur ]

Ja pamiętam jak byłem mały brat popchnął mnie na tzw"pufę" uderzyłem w nią nosem, praktycznie to na nią spadłem no i był krwotok.

24.11.2006
07:56
[27]

adamis [ 127.0.0.1 hack me! ]

Pamietam jak rodzice budowali dom, bylem na ostatnim pietrze i bawiłem sie... chyba klepkami do podłogi. Na zewnątrz było pełno osob, pamietam ze budowano podjazd, z boku stała studnia na wodę, a niewiele dalej betoniarka.

Zapytałem sie rodzicow i powiedzieli ze mialem wówczas 3 lata.

24.11.2006
10:06
[28]

nutkaaa [ Panna B. ]

Byłam u kuzynki na podwórku i huśtałam się na jej huśtawce. Potem zobaczyłam jak moi rodzice wychodzą i się rozpłakałam, że o mnie zapomnieli i idą sami do domu. Później się okazało, że szli na cmentarz który jest zaraz obok :)

I jeszcze pamiętam takie jedno wspomnienie jak byłam chora. Miałam pomarańczową piżamę i leżałam na łóżku piętrowym. Bardzo mi brakowało czyjegoś towarzystwa i brat przyniósł mi do łóżka psa sąsiadki - Gumisia :) Strasznie się wtedy cieszyłam :) Sąsiadka wypożyczyła własnego psa na godzinkę :]

24.11.2006
10:13
[29]

req_ [ has aides ]

Pamiętam jak w wieku 5 lat uciekłem z przedszkola i kazałem się przenieść rodzicom do innego. Irytowała mnie taka jedna gruba baba, która zawsze serwowała zupę pomidorową. FUUUJ!

W drugim przedszkolu pamiętam, że zawsze lubiłem się bawić takimi elektronicznymi zabawkami, przypominającymi pianinko. Nawet z jednej zabrałem do domu głośniczek ;)

Pamiętam też czasy pre-kindergarden, ale głównie z domu. Jak skręciłem nogę skacząc z telewizora, jak odwiedzała mnie jakaś ciotka, jak malowałem po ścianach "graffiti"... Gdyby się zastanowić, to sporo wspomnien ma się. Dopalaczem do ich ujawnienia się, mogą być zdjęcia...

24.11.2006
10:17
[30]

Boroova [ Lazy Bastard ]

Chyba jak pierwszy raz poszedlem do przedszkola i zobaczylem, ze mama ze mna nie zostanie. Zaczalem ryczec i wpadlem w histerie (taki to juz ze mnie mamisynek)

Albo nie - juz wiem. Zapalenie opon mozgowych w wieku lat 3. Pamietam tylko jakies wyrywki - szpital, rodzice mnie odwiedzajacy, duzo smutku...

24.11.2006
10:29
smile
[31]

Buczo. [ Scuderia Ferrari ]

Cieżko jest te wczesne wspomnienia umiejscowić w czasie. Ale chyba najdawniejszym wydarzeniem jakie pamiętam to jak leżałem w kojcu i mama śpiewała mi kołysankę "iskiereczka mruga". Ze żłobka pamiętam już dosyć dużo, między innymi jak nasza opiekunka rozsadziła wszystkich po kątach a najniegrzeczniejszego chłopaka przybiła gwoździem za buta do podłogi i jak on się wił i płakał żeby się uwolnić... niezła trauma. Oczywiście po tym wydarzeniu ją zwolnili. A pierwsze wydarzenie polityczne jakie pamiętam to dopiero szturm wojsk rosyjskich na parlament i Jelcyna przemawiającego do żołnierzy, a miałem wtedy już 6 lat.

24.11.2006
10:31
[32]

Mink [ Konsul ]

A ja pamiętam jak jeszcze w wózku jeździłam i byłam z mamą na spacerze i bawiłam się taką zabawką gumową - dwa białe kotki w zielonym koszyczku. I jakaś kobieta się nade mną pochylała i cośtam się zachwycała. Jak się okazało wspomnienie autentyczne:)

24.11.2006
10:33
smile
[33]

Regis [ ]

Ja pamietam rozne rzeczy, ale najwczesniejsze SZCZEGOLOWE wspomnienia to pierwszy dzien w przedszkolu. Pamietam jak zobaczylem sale, zgraje placzacych sie dzieci i duuuzo zabawek. A potem bylo sniadanie i przedszkolanka z wasami, ktora na sile mnie karmila, bo zupa byla niedobra, a potem lezakowanie, po ktorym - wsadzajac na noge kapec - prezygniotlem lekko ose, a ta - zdenerwowana - uciela mnie w kolano :P Wszystkie te wrazenie tak mnie zmeczyly, ze zasnalem w tramwaju w drodze do domu i mama mnie musiala niesc, a ja ocknalem sie dopiero jak posadzila mnie na kuble na smieci, zeby moc wyciagnac z torebki klucz do furtki :D

24.11.2006
10:40
[34]

ValkyreX [ shikyo ]

Ja zaś pamiętam, jak w wieku 2-4 lat, wyszedłem z domu (drzwi były otwarte...) moich nie żyjących już dziadka i babci, przy wejściu byly schody zbudowane z jakiejś cegły- nie pamiętam. Pamiętam, że schodząc z nich się przewróciłem, kalecząc sobie kolano... Pamiętam jeszcze, jak babcia przyszła, zobaczyć co mi się stało... Dalej nie pamiętam co było i nie jestem do końca pewien czy to prawdziwe wspomnienie...

Z tego okresu (2-5 lat) mam mało wspomnień...

24.11.2006
13:57
[35]

promyczek303 [ sunshine ]

Pamiętam jak z czystej ciekawości znalazłam sie w budzie psa :) Był ze 3 razy wiekszy ode mnie, wiec nie musze chyba opisywać co czułam jak mnie tam zauważył i zaczął podążać w moja strone :D

24.11.2006
14:09
[36]

Ace_2005 [ The Summer ]

Ze swojego dzieciństwa pamiętam od groma rzeczy i nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że mam więcej tych złych wspomnień. Na przykład: jak świętej pamięci babcia kupiła mi królika z porcelany (pamiętam, że strasznie dużo mi tego przynosiła). No... i... ja go zbiłem. Najbardziej z tego zdarzenia utkwiło mi to, jak dostałem za to po tyłku:P

Dzisiaj mam tak w swej durnej główce, że zapominam o tym, co mówiono do mnie dzień wcześniej i za cholerę nie potrafię sobie z tym poradzić nawet jak bardzo się skupię. Co to znaczy, że się starzeje czy może to, że za bardzo myślę "o duperelach"?

24.11.2006
14:25
[37]

master53 [ Hans Kloss ]

1. Ognisko w lesie z rodzicami, moją ciotką z chłopakiem, moim wujkiem z dziewczyną (obecną żoną) i babcią. (3 lata)

2. Jak dziś pamiętam że jechaliśmy maluchem ulicą Radzymińską (Warszawa). Ja siedziałem z tyłu i czytałem kodeks drogowy z taką zieloną paskudną okładką i z czarnym napisem 1994. Moja mama zdawała na prawo jazdy więc jest to możliwe że tak było. (kodeks z 1994 więc 2 lata)

3. Jechaliśmy z rodzicami do babci samochodem marki Fiat, a konkretniej modelem 126p :P W połowie drogi nam się zepsuł. Tata został aby go naprawiać (potem wujek go holował), a my z mamą jechaliśmy pociągiem. Pamiętam że w pociągu był konduktor, który sprawdzał bilety. Podszedł do nas, a ja mu podałem bilety. Potem robił do mnie jakieś głupie miny myśląc, że mnie rozśmieszy. (2 lata)

4. Gdy byłem u babci, przez cały dzień kopałem dół obok schodów wejściowych do domu. Pod koniec dnia pamiętam że rów był na tyle duży, że mogłem spokojnie wejść na dół i mnie nie było widać. Kopałem jeszcze głębiej, ale było już ciemno więc babcia mnie wzięła do domu. Następnego dnia pamiętam, że znalazłem w rowie jakieś buty :P (3-4 lata)

5. Pamiętam jak przez mgłę, że włożyłem rękę do magnetowidu i mi ją wciągnęło. Potem tata rozbierał magnetowid i w końcu mi ją wyciągnął. Sam średnio pamiętam, ale rodzice mi o tym opowiadali. (1,5 roku)

Jak coś mi się jeszcze przypomni to napiszę ;)

24.11.2006
15:40
smile
[38]

Filipeusz [ Cielaczek ]

Jak miałem trzy lata to wlazłem do pralki:D

24.11.2006
15:46
smile
[39]

Leilong [ Generał ]

około 2-3 latka. Jak jeszcze mieszkalismy w takim ciasnym mieszkanku. Tata kupił mi psa. To moje pierwsze wspomnienie.

24.11.2006
15:53
[40]

Adamek18 [ Spec Od Glupoty ]

lezalem w szpitalu z wczesnym objawem bia****** (cenzura ze wzgledu na roznych ludzi ) i mialem wtedy 1,9 roku,,, i mowilem lekarkom ze moja mama chowa wszystkie swoje oszczednosc ( pieniadze) w pieluchu w lewej szafce w malym pokoju.. to moj pierwsze wspomnienie... I zawsze moja mama mi mowila ze takich rzeczy sie niemówi... A potem razem z tatą rysowalismy czolgi .....



edit
posadzila mnie na kuble na smieci, zeby moc wyciagnac z torebki klucz do furtki :D <-- hahah :)

24.11.2006
15:59
[41]

mirencjum [ operator kursora ]

Nie wiem dlaczego, ale pamiętam zielony kolor małego rowerku, jaki dostałem. Takiego odcieniu zieleni nie spotkałem nigdy więcej.

24.11.2006
16:00
smile
[42]

MMaaZZii1155 [ Kocham Szwedki ]

chyba pierwszy dzien w przedszkolu ale nie jestem pewny bo juz nie kojarze co bylo wczesniej po tylu latach

24.11.2006
16:05
[43]

Adamek18 [ Spec Od Glupoty ]

Zielona Żabka>> z tymi melodiami i zapachami mam identycznie :)

24.11.2006
16:09
[44]

Lucky_ [ god ]

Pamietam ze jak mialem 4 lata (moje pierwsze wspomnienia) to wydawalo mi sie że żyje juz od dawna, od zawsze. Tak samo jak teraz. A przeciez wtedy bylem na swiecie dopiero kilka lat. To jest dziwne :)

24.11.2006
16:30
smile
[45]

YogiYogi [ Konsul ]


Pamietam swego czasu wyprawe na Mazury z rodzicami.
Jak przez mgle pamietam jakas wycieczke lodka po jeziorze - mialem prawdziwy kapok i kurczowo trzymalem sie burty a rodzice wioslowali na zmiane.

Podobno po latach jakis lobuz polamal wiosla od tej lodki...

:D

24.11.2006
16:31
smile
[46]

MMaaZZii1155 [ Kocham Szwedki ]

^^

24.11.2006
17:19
[47]

mirencjum [ operator kursora ]

YogiYogi ---> może kiedyś go dorwiesz?

24.11.2006
17:29
[48]

zylla® [ Centurion ]

req_ ja nie chodziłem do przedzszkole ...... >< rodzice mnie wypisali bo mrugałem oczami ...(zawsze ja musiałem nosic zupe mleczna bo mi stara baba kazała ).......

24.11.2006
17:41
[49]

maij [ Mateusz z Zadupia ]

ja pamiętam jak w wieku 2-3 lat (teraz 15), szedłem z ojcem ulicą Kamińskiego we Wrocławiu. Stawiali kiosk RUCH-u. Rozłożyli wielki dźwig na kołach, podnieśli bude z ciężarówki i przenosili to nad chodnikiem. Nie wiem jak to możliwe, ale budka wisiała nade mną i tatą. Ryczałem przez następne 30minut. Tato potwierdzil ostatnio moja opowieść. Wiem że to nie sen.

#2 to jak jechał z ojcem na pierwszą wycieczke na Ślęże. Kibole zatrzymali pociąg i rzucili kamieniem do naszego przedziału. Szyba się wybiła, szkło poleciało na mnie. Zacząłem strącać je z mojego torsu. Kawałki powchodziły mi w dłoń... to było pierwsze skaleczenie.

#3 to pierwsza przygoda z pc. Ojciec pracował w jakiejś firmie ELWRO czy coś takiego. Składał w domu komputer i kazał mi skręcić obudowe. Ja zamiast wykonac polecenie ojca, podniosłem śrubokręt i dźgnąłem się nim w kciuk. Do dziś mam bliznę...

24.11.2006
17:47
[50]

Artur20 [ Generał ]

1. Siedzialem na lozku wraz z mama, jeszcze w pierwszym naszym mieszkaniu i bawilem sie pieniedzmi, pierwszy raz w zyciu musialem widziec dolary. Zostalem upomniany ze nie wolno ich rozrzucac.
2. Zabawa matchboxem- taka smieciarka. Pewnie ja zapamietalem, bo byla wieksza niz inne autka.
3. Pamietam jeszcze jakis wyjazd ze znajomymi rodzicow i z rodzina poza miasto na grilla. Byla to jakas wysepka prawdopodobnie na Wisle i trzeba bylo przejechac samochodem przez taki jakby strumyk szerokosci moze 2 metrow zeby sie tam dostac.

24.11.2006
18:59
smile
[51]

Glob3r [ Generał ]

Około dwóch latek -- tam sięga moje najdalsze wspomnienie :D
Siedziałem sobie na takim materacu, tuż przed takim dość sporym misiem i owinełem jego nogi w okół siebie -- to była taka jakby moja baza xD
wiem, że to prawda bo nawet mam zdjęcie z tym misiem a tamtej sytuacji :P

A inne (może koło 4 lat) to pamiętam jak byłem w szpitalu bo często wymiotowałem... i pamiętam jak na jedno śniadanie nie chciałem za żadne skarby wypić kakaa bo myślałem że to kawa :P


<Yogi

24.11.2006
19:01
[52]

Maccpol [ Śnieżny Bałwan ]

Chociaż młody jestem to pamiętam jak jechałem na pogotowie z powodu zapalenia ucha. Wiek ok. 3 lat. Przypomniało mi się bo teraz cierpię na tą samą chorobę. :D

24.11.2006
19:10
smile
[53]

Harrvan [ Senator ]

Pamietam ...
Moj chrzest moja walka
za glosem Stalina
w imie Lenina
szerzylem komunizm
a teraz umieram



24.11.2006
19:49
[54]

FixUS_1 [ Call me Fix ]

2-3 lata, ojciec (mieszkanie w akademiku) wprowadza nowiutkiego małego bmx-a (taka była naklejka na ramie:p) w kolorze jasno zielonym. Ciotka i matka robią zdjęcia. Zamazane wspomnienie, ale sądzę, że prawdziwe.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.