GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Papuga falista

21.11.2006
14:28
smile
[1]

michrz [ Pretorianin ]

Papuga falista

Posiadaczy papug falistych proszę, aby napisali o swoich doświadczeniach z nimi.

21.11.2006
14:40
[2]

domin12 [ JJuuNNiiOOrr ]

Ja miałem 2 papugi faliste.Miałem jes tylko 7 dni.Ten gościu co je od niego kupiłem trzymał je wszystkie w ciepłym pomieszczeniy.A ja niewiedziałem że nie można zmieniać im tak gwałtownie temperatury w kturej przebywają,włożyłem je do pomieszczenia na dwoże,nie jest tam aż tak bardzo zimno ale to im zaszkodziło i po 7 dniach były sztywne.Teraz kupie nierozłączki i nie popełnię tego błędu jeszcze raz:)

21.11.2006
14:44
[3]

michrz [ Pretorianin ]

To tak jakby ciebie trzymali tydzień w ciepłej łazience, a potem dali na 10 stopniowy mróz.
Nasze organizmy są o wiele bardziej przystosowane do nagłych z mian temperatur.
Do tego papugi są mniejsze i tworzą znacznie mniej ciepła niz my.
I wreszcie, w naturalnym środowisku papug panuje temperatura ok. 40 stopni, bo jak wiadomo żyją one w Australii.

21.11.2006
14:46
[4]

domin12 [ JJuuNNiiOOrr ]

tam było więcej niz 10 stopni

21.11.2006
14:51
[5]

*Iskierek* [ Centurion ]

Ja trzymam kanarka w lazience, w lazience mam takze kwiaty i ladny tropikalny wystroj, gdy cwierka kanarek robi mi to nastroj tropikalnej plazy. Rzeczywistosc nie jest taka kolorowa, stare budownictwo, stary piec... jakby byla jakas awaria kanarek padnie pierwszy. Bede wiedzial kiedy sie z lazienki ulotnic szybciej niz dwutlenek!

21.11.2006
14:53
[6]

michrz [ Pretorianin ]

domin12 ---> No ale dla papugi mniej niż 15 stopni to juz mróz

21.11.2006
15:19
[7]

domin12 [ JJuuNNiiOOrr ]

aha

21.11.2006
18:25
[8]

34io [ Konsul ]

Ja papugi nie mam ale moja siostra ma i z tego co wiem są to najmniejsze z papug oraz są bardzo żywotne moja siostra ma jedna papuge więc czesto sie kłuci się z lustrem jeśli mozna to tak ując chociaż ostanio coraz rzarzdziej moze ze wzgledu na to ze te papugi lubia zyc w stadach i brak jej towarzysza jedno co mnie wkurza jesli maja za dużo jedzenia to je rozrzucja wokół klatki

21.11.2006
19:08
[9]

karola-a [ Generał ]

miałam 2 papugi faliste. generalnie za nimi nie przepadam ale tak sie złożyło.
moim zdaniem są dość towarzyskie i łatwo sie oswajają nie drą sie specjalnie ale są bardzo nieodporne [np. na przeciągi] jak w sumie większość papug.

21.11.2006
19:11
smile
[10]

Jamkonorek [ California rest in peace ]

Masz tu film instruktażowy jak nie dać się nabrać sprzedawcy :)

21.11.2006
19:45
smile
[11]

cin3k7 [ Wypomnij mi moj ranking ]

A ja mam kanarka.

22.11.2006
17:42
[12]

michrz [ Pretorianin ]

moja papuga jak chce wyjść z klatki to okropnie skrzeczy

22.11.2006
17:58
[13]

michrz [ Pretorianin ]

up

22.11.2006
18:05
smile
[14]

Regis [ ]

Ja mialem dwie papugi faliste. JEdnego samczyka, mialem go od 2 klasy podstawowki. Po kilku latach, chyba po 7, dokupilem mu samice - tak do towarzystwa, bo pomimo zacnego wieku dalej z wielkim zapalem napastowal samego siebie w lusterku i poidelko. Ale niestety byl stary, glupi i sie bal tej samicy. Co wiecej - ona byla tak wredna, ze widzac, ze jego ulubionym miejscem jest lusterko NISZCZYLA mu je. Tzn. zrzucala i obracala przodem do dna klatki. Pewnego letniego dnia wywiesilem je na dworze i kiedy na - doslownie - 20 sekund wszedlem do domu po wode mineralna klatke zaatakowal kot. Rozwalil ja. Samica poleciala w cholere i juz jej nie widzialem. Myslalem ze to samo spotkalo samca - nazywal sie Zazu, bo byla to epoka Krola Lwa jak go kupilem - ale kiedy poszedlem wglab ogrodu nagle usluszalem ciche cwierkanie. Kiedy podszedlem do ploto zobaczylem ze Zazu gramoli sie niezdarnie po plocie w moja strone. Byl tak stary, ze przelecial 80m i musial ladowac :) Szybko zorientowal sie ze nie ma duzych szans i jak wyciagnalem reke, to na nia przeskoczyl - zabralem go do domu i tak przezyl jeszcze ze 2 lata. Zacny byl to papug :D

22.11.2006
18:10
smile
[15]

michrz [ Pretorianin ]

minuta ciszy

22.11.2006
18:18
[16]

Karl_o [ APOCALYPSE ]

jak mozna trzymac zwierzatka stworzone do latania w klatce...wg. mnie tj. czysty sadyzm...wspolczuje tym papuzkom...nie chcialbym sie znalesc na ich miejscu:/

22.11.2006
18:21
smile
[17]

michrz [ Pretorianin ]

Po to są "ptaki ozdobne"
Aby siedziały w klatce i ładnie wyglądały...

22.11.2006
18:34
[18]

jarekq1 [ Pretorianin ]

Ja mialem kiedys 2 papugi faliste. Przez rok nie wiele udalo mi sie je oswoic. Gdybym mial 1 zapewne byloby lepiej, dlatego proponuje ci kupic 1. Chyba, ze nie zamierzasz ich oswajac.

*Iskierek* -->bardzo sprytne:D

22.11.2006
21:11
[19]

Shilka [ Konsul ]

Ja miałam dwie papugi: samca i samiczkę. Najpierw był samiec, niewiele później doszła samiczka. Żyły zgodnie w jednej klatce. Nawet niejednego jajka się dochowały, tylko głupole później te jajka niszczyły zamiast wysiadywać :-(

To było jakieś 10-12 lat temu i nie było jeszcze tyle gadżetów do klatek co teraz ale miały huśtawkę, drabinkę i kawałek wapna do skorobania (mimo to namiętnie skrobały ścianę i zrobiły w niej całkiem sporą dziurę).
Papużki żyły dosyć długo, ale samcowi zrobił sie jakiś guz na brzuchu i po jakimś czasie padł. Samiczka tak to przeżywała, że pewnie z tęsknoty też by szybko zdechła, więc oddaliśmy ją cioci (która miała w domu kilka papug falistych).

22.11.2006
21:45
[20]

Jeh'ral [ Konsul ]

Też miałem kiedyś papużki faliste. Dokładnie 3 sztuki stałe (w tym jeden samiec i dwie samiczki) oraz kilkanaście "przechodnich", jeśli można to tak nazwać ;)
Cóż... poza tym, że bardzo mnie cieszyło ich posiadanie, to jeszcze miałem niezły biznes z tego. Przynajmniej tak mi się kiedyś wydawało. Jak nie trudno się domyślić, skoro był samiec i samiczki, to często dochodziło do lęgu (oczywiście pozwalałem im na to, i specjalnie do klatki domontowałem budkę lęgową). Zwykle w miocie było po 5-6 niekiedy 7 jajek. Praktycznie za każdym razem udawało mi się odchować wszystkie (znaczy miałem to szczęście, że ile jajek, tyle młodych papużek). Jak dostatecznie podrosły i były już samodzielne, odsprzedawałem w sklepie zoologicznym za pół ceny nowej papugi. Niestety po 6 latach nadeszło gruntowne przemeblowanie u mnie w pokoju i nie było już miejsca na ptaki. Oddałem więc ten "trójkącik rozpłodowy" w dobre ręce.

23.11.2006
11:41
[21]

michrz [ Pretorianin ]

Podobno papugi faliste to jedne z najmądrzejszych ptaków...

23.11.2006
11:51
[22]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

Kiedyś mialem taką sytuację, że mój kot przyniósł mi samiczkę nierązłączkową. Dokupiłem samczyka i tak sobie żyly srając w klatce, aż w końcu samczyk wyleciał z klatki do pokoju. Samiczka zdechła w klatce a facet na regale ;(

23.11.2006
11:52
[23]

michrz [ Pretorianin ]

Jak to :
kot przyniósł mi samiczkę nierązłączkową

23.11.2006
11:55
smile
[24]

legrooch [ MPO Squad Member ]

NewGravedigger ==> Smutna historia...
Zapalę im świeczki [']['].

23.11.2006
12:16
[25]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

michrz - W pyszczku.. trochę nieprawdopodobne :]

23.11.2006
12:46
[26]

michrz [ Pretorianin ]

racja

23.11.2006
13:32
[27]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Ja miałem kiedyś 6. Nieciekawie się robiło gdy uciekły. Złapać je trudno; krew się leje - tak mocno gryzą.

30.11.2006
17:25
smile
[28]

michrz [ Pretorianin ]

Faliste nie gryzą mocno...
Mocniej gryzą np.: nimfy

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.