equalibrium [ Pretorianin ]
Jesienne nastroje...
No właśnie... jesień... i mój nastrój jakiś deszczowy. Niby niczego mi nie brakuje... a nastroju nie ma. Nie potrafie jakoś znaleźć motywacji, niby studiuje, i nawet chce skończyć te studia, ale nie potrafie znaleźć motywacji, sporo spraw olewam, wole spać do 12 w południe... i jakiś takiś rozmemłany jestem, czy to jesienna depresja? czy ktoś zna lekarstwo?
VYKR_ [ Vykromod ]
seks jest lekarstwem na wszystko.
Genzo Wakabayashi [ Juventus Forever ]
Znajdz sobie panne :)

Nigol' [ Chor��y ]
No właśnie. Ostatnio to tylko bym spał i spał. Nic innego bym nie robił. Nie wiem co się ze mną dzieje.
equalibrium [ Pretorianin ]
panne mam:) już prawie rok, rzecz również w tym, że przez studia widujemy sie teraz raz na tydzień...
MOD [ Generaďż˝ ]
Tutaj jest wszystko o depresji sezonowej(plus reklama fototerapii:):
Na samym dole sa ogolne sensowne rady pomagające w takich przypadkach.
Behemoth [ Kocham Marysię ]
albumy:
Pearl Jam - Ten
Pearl Jam - Vs.
Kat - Ballady
Ja uwielbiam to co ty nazywasz "rozmemłaniem". Ten nastrój tej pory roku jest jest tym co kocham. Jesień jest najlepsza. Nie uciekaj od tego, posłuchaj muzyki, którą podałem, zjedz jabłko, półóż się na łóżku, ewentualnie coś przypal i odleeeeć. A sen lub uczucie senności "gdy mam zaraz zasnąć" jest piękne tylko trzeba temu nadać odpowiednie cechy.

Flyby [ Outsider ]
..odróżniamy dwa rodzaje lekarstwa ..możemy zrobić sobie dobrze i rozgorzeć płomieniem ..uczucia, euforia i tym podobne ..ale możemy też zrobić sobie jeszcze gorzej ..pogrążyć się w kontrolowanym upadku, przepić i rozdać co się da oraz pokłócić się z dziewczyną.. Około Świąt można przystąpić do "odzyskiwania terenu" ..pożyczyć się pieniędzy na życie i podarunki, zrobić ze dwa dobre uczynki i przeprosić dziewczynę jak się da .. Pod choinką będziemy już nucić kolędy promienni jak aniołek, dobrzy dla siebie i świata czyli szczęśliwi i ważni ;)

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
Po co dziewczyna, masturbacja jest bardziej zajebista.

Nigol' [ Chor��y ]
Bullzeye_NEO --> oh yeah.

Dziobak_90 [ Pretorianin ]
Załatw se jakiś wyjazd... Albo jeżdzij częściej na basen zastąpi Ci morze ,a nawet wyobrazisz sobie wakacje..Powinno zadziałać. Patrz na to inaczej na drugi rok masz już wiosne i ...Wakacje!
Też mnie to dręczy...
Boroova [ Lazy Bastard ]
equilibrium --> nie jestes osamotniony. Tez tak mam. I nie sluchaj zlotych rad typu "Sex pomaga" "Wal gruche pod poduche". Czasami nawet sex nie wyciagnie cie z dolka. nie wiem jak ty, ale ja mialem takie fazy przez ostatnie 2 lata studiow. Prace mgr ledwo napisalem - musialem sie zmuszac codziennie do pisania po 1-2 strony. Teraz siedze w robocie i mam podobne przemyslenia - ze niby wszystko jest ok, ale jednak nie potrafie sie cieszyc pierodlami. Chodze jak zombie przez pol dnia, odliczajac tylko minuty do fajrantu. Za oknem ciemno, zimno i mokro, wiec czlowiek dodatkowo chodzi przybity. Teraz, ja widze z sytuacji dwa wyjscia:
1. Sporobowac sie zmobilizowac do jakiejkoliwek aktywnosci fizycznej, dzieki czemu zapominasz o problemach zycia codziennego, albo...
2. Zaakceptowac ten depresyjny nastroj jako cos normalnego i przestac sie tym po prostu przejmowac, ot tak. Czasami nuda i zniechecenie sa normalne. Bez nich nie docenilbys pieknych chwil w zyciu.