RomekAtomek [ Pretorianin ]
Czy RP oplaca sie sprzedawac alkohol?
Naszedl mnie taki temat po rozmowie z kumplem (historykiem) i zaciekawilo mnie czy to prawda i gdzie moge znalezc jakies opracowania na ten temat (wiarygodne, a nie pierwsze lepsze sznurki z Googli).
Gosc podczas saczenia piwa stwierdzil, ze w calej historii zadnemu panstwu nie oplacalo sie sprzedawac alkoholu (mowa tutaj o zyskach z akcyzy), bo ofiar picia jest tyle, ze dochody ze sprzedazy alkoholu nigdy nie pokryja kosztow ich utrzymania. Wystarczy ruszyc glowa, aby dojsc do tego, ze ofiary picia znajduja sie na kazdym kroku i nie sa to jedynie alkoholicy, ktorych kuracje odwykowe wszyscy oplacamy a rowniez ich zony i dzieci, ktore czesto sa na utrzymaniu panstwa (zasilki, domy dziecka, swietlice itp.) i cale ich otoczenie. Niejednokrotnie za wodke placi sie panstwowymi pieniedzmi. Dodatkowo wiekszosc tych, ktorzy pija duzo lub bardzo duzo i stanowia najwiekszy problem dla budzetu panstwa kupuje wode, ktora jest niewiadomego pochodzenia (tzw. ruska bazarowa, moze trafisz na metanol, moze na etanol - panstwo na tych tworach nie zarabia).
Z drugiej strony - o zmniejszeniu strat nie ma mowy, bo prohibicja doprowadzilaby jedynie do frustracji, agresji, ale glownie - tego co stalo sie na poczatku ubieglego stulecia w USA - wykreowalaby olbrzymie nielegalne organizacje o ogromnych wplywach.
Czy alkohol stanowi dzis problem niemozliwy do rozwiazania? I czy picie na taka skale jaka widac w Polsce moze byc oplacalne?
Zapraszam do dyskusji, pijacych i abstynentow, dzieci i rodzicow (...).
PS. Wiem, ze temat nie jest zbyt odkrwyczy, ale nigdy sie nad tym nie zastanawialem, wiec sadze, ze wiele innych osob - rowniez.
LooZ^ [ be free like a bird ]
"I czy picie na taka skale jaka widac w Polsce"
Zobacz jak pija angole, Polacy przy nich to abstynenci.

Yupix [ Pretorianin ]
Hmm. Bardzo ciekawy temat. Myślę, że skoro alkohol towarzyszy człowiekowi od tysięcy lat nawet to, że ma wiele aspektów negatywnych i skutków ubocznych nigdy nie skończy się jego spożywanie.
mirencjum [ operator kursora ]
Ogłupionym narodem łatwiej się rządzi. Jak się naród burzy to wystarczy obniżyć cenę wódki.

Loon [ jaki by tu stopien? ]
Co nie znaczy, ze nie mozemy mniej.
RomekAtomek [ Pretorianin ]
LooZ^ pytanie dotyczylo Polski. Nie wiem jak pija Angole, ale zdaje sie leje sie u nich znacznie wiecej piwa i mniej wodki niz u nas? Bo to, ze lby maja "slabsze" od naszych zawodnikow jest oczywiste ;)
Yupix, dokladnie, ale jak przyjrzysz sie temu blizej, to towarzyszenie od tysiecy lat to kit na kolkach. Np. moi rodzice w ogole nie pija (gdzie oni sie uchowali ;)), a ja lubie sobie czasem poloic ; Znam wiele innych przypadkow (moi znajomi), ktorzy nie pija, a ich rodzice - owszem. Widac to, ze cos towarzyszy nam od lat niewiele dla niektorych znaczy.
mirencjum, o tym samym pomyslalem, kiedy kumpel wspomnial "ze nikomu nigdy nie wyszlo to na dobre", bo Ruscy dzieki wodce wszystkie wojny wygyrwali ;))) ale rzeczywisce na dluzsza mete to chyba nie jest zbyt dobry patent.
Azzie [ bonobo ]
Wiekszosc ludzi uwaza picie alkoholu za luksus ktorego sie nie zrzekna, a wiec panstwo nie ma wyboru: alkohol musi byc bo w koncu mamy demokracje a wiec wiekszosc rzadzi.
Panstwo moze jedynie spoleczny koszt naduzywania alkoholu, rozlozyc na tych ktorzy pija, poprzez akcyze. Jakby byla prohibicja, ludzie nadal by pili, a negatywne skutki tego picia rozlozylyby sie na wszystkich obywateli.
Argument oplacalnosci nie ma tu nic do rzeczy, panstwo nie jest przedsiebiorstwem aby kierowac sie oplacalnoscia. Musi kierowac sie dobrem spoleczenstwa.
ereyty [ Bragiel ]
>"I czy picie na taka skale jaka widac w Polsce"
Zobacz jak pija angole, Polacy przy nich to abstynenci. >>>>>>>>>>
Zobacz jak piją Finowie; Polacy, Anglicy, Rosjanie to przy nich totalni abstynenci.
W ogóle każdy kto pojedzie do Skandynawii i zobaczy ile, jak i co piją Skandynawowie, szybko zapomni o tych bzdurach, jakoby Polacy tak dużo pili.
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
ereyty---ostatnio w "Europie da się lubić" ten fin opowiadal, że podobno w Finlandii jest bardzo mało sklepów monopolowych, a cena jest 4 razy większa niz w Polsce....