mirencjum [ operator kursora ]
Nasze krzyże
Krzyże, bez nich nasze cmentarze byłyby obce. Ale są inne krzyże, wyrastają pospiesznie na poboczach dróg. Jakby bez nich umarli nie trafili do nieba. Stoją przy każdej polskiej drodze.
Znana mi trasa ze Zgorzelca do Jeleniej Góry. Pierwsze spotkanie cudzoziemca z katolicką Polską.
Dziwią się, że Polacy są tak religijni, może nie wiedzą, że każdy krzyż to jedna śmierć. Na odcinku 70 km. jest ich ponad dwadzieścia.
Co sądzicie o tym zwyczaju, czy robienie z drogi cmentarza to nie przesada? Czy w innych krajach Europy też to się praktykuję?
RomekAtomek [ Pretorianin ]
Mysle, ze to bezsens. Jedyne sensowne wytlumaczenie to "ku przestrodze" innym kierowcom, ale jak slusnie zauwazyles - stoi ich 20 na odcinku 70 km, wiec to raczej nie dziala.
BTW w nagrodach Darwina wyczytalem kiedys, ze chlopak zabil sie po tym, jak bujal sie na krzyzu ustawionym nad klifem... Nieszczesny krzyz postawila z kolei rodzina innego chlopca, ktory zginal tak samo. Mocne. Mam nadzieje, ze juz nie ma tam krzyza.
Tofu [ Zrzędołak ]
W Japonii krzyży oczywiście nie ma, ale zdarzają się kwiaty, czy drobne gadżety (tradycyjnie w miejscu śmierci dzieci kładzie się zabawki, słodycze, tego typu rzeczy). Nie wiem jak jest z ilością takich "kapliczek" (z braku innej nazwy) - w mojej prefekturze kierowcy są powszechnie uważani za najgorszych w kraju (i potwierdzają to statystyki), ale mimo tego wydaje mi się, że jest ich mniej niż w Polsce.
stanson [ Szeryf ]
Siostra mojej koleżanki przejechała pijanego faceta, który po prostu wtoczył się jej pod koła. Ona jechała prawidłowo - nie chciała, ale zabiła i musi z tym żyć.
Problem w tym, że to miało miejsce kilometr od jej miejsca zatrudnienia i teraz codziennie jak jezdzi do pracy przejeżdża przez to miejsce, w którym miała miejsce ta tragedia. I ciagle palą się tam znicze i leżą świeże kwiaty, które przynosi regularnie rodzina zabitego.
Zgadnijcie jak się kobieta czuje?
mirencjum [ operator kursora ]
stanson ---> Tak, to dla niej codzienne przypomnienie, można się załamać.
Kane [ bladesinger ]
stanson --> pewnie tak samo jak rodzina zabitego. czy to ze ona jezdzi ta droga znaczy ze jego rodzina nie powinna tego robic, powinna zapomniec o nim?
riddickM5 [ BMW ]
Dla mnie postawienie znicza, kwiatów lub wbicie krzyża przy drodze nie jest czymś złym.
To szczególne miejsce dla bliskich i rodziny osoby zabitej, dlatego zawsze będą je pamiętac (choc niestety z tej gorszej strony)
Moj bliski znajomy zginał 10km od mojego domu, na głównej trasie Poznań-Piła. Zawsze tam zawoze znicze, dzis tez juz byłem.
Ponadto>> na większosc kierowców widok znicza i krzyza działa bardziej na wyobraźnie niz tablica z napisem "Czarny punkt"
stanson [ Szeryf ]
Kane --> nie twierdzę, że to coś złego, - jak wszystko nie jest jednak dobre dla wszystkich.
Po prostu nie chciałbym byc na miejscu tej kobiety, bo to co się z nią dzieje od ponad roku jest bardzo przykre. To był wypadek jaki każdemu z nas się może przytrafić a te znicze nie pozwalają jej chociażby spróbować zapomnieć i powracać do normalności. Rodzinę ofiary z drugiej strony też tez rozumiem... No ale to jest sporadyczna sytuacja, z której chyba nie ma dla żadnej ze stron prostego wyjścia...
VYKR_ [ Vykromod ]
niedobrze mi sie robi jak widze taka kolumnade krzyzy, drogowy kruzganek smierci.
natomiast ciekawe jest, skad ten zwyczaj wyewoluowal... jeszcze niedawno krzyze byly kamienne, tzw. krzyze mordercze albo krzyze pokutne. nie stawiala ich rodzina zabitego, a zabojca - jako czesc kary, "pokute".
a tradycja ta jest jeszcze starsza, prawdopodobnie siegajaca czasow przedchrzescianskich - stawialo sie w tym samym celu kamienie, nierzadko wymagalo to niemalego wysilku...
No i jest jeszcze kwestia kamieni na grobach - stawianych nie dla uczczenia pamieci, a po to, zeby zmarly przypadkiem nie wypelzl z grobu. ale to juz inna bajka - dzisiaj wydajaca sie nam smieszna, ale kiedys zmarlych sie bano, a swiece i stypy sluzyly raczej przekupieniu duchow, zeby zostaly na swoim miejscu, a nie jakims pierdolom o holdach etc.
mirencjum [ operator kursora ]
Kane --> A cmentarz, nie jest lepszym miejscem?
Chacal [ Senator ]
Piszesz, że w Polsce na odcinku 70 km stoi 20 krzyży. W Grecji widziałem miejsca gdzie na odcinku 20 km stało 70 krzyży.
Vader [ Legend ]
Pomimo, że jestem ateistą - uważam to za dobry pomysł. Pas przydrożnych krzyży może w niektórych ludziach obudzić wyobraźnię. "Przecież ci, którym ustawiono tutaj krzyż, byli ludzmi podobnymi do mnie, mieli rodziny, marzenia, plany, swoje radości i smutki. Nadmierna prędkość, nieostrożność, brak koncentracji i w jednej chwili odeszli w niebyt."
Dobrze, że robi się z drogi cmentarz, może do niektórych dotrze, że jeden błąd - i też im postawią krzyżyk przy drodze z jednym-dwoma zniczami. Jeżeli choć jedna osoba zwolni i się opamięta - to nie mam nic przeciw tym krzyżom.
Andre770 [ Koniokwiciur ]
K
K
K
KKKKKKKKKKKKKKK
K
K
K
K
K
K
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Co sądzicie o tym zwyczaju, czy robienie z drogi cmentarza to nie przesada?
Strasznie mnie irytuje pęd do stawiania krzyży gdzie popadnie. Każda okazja dobra. Niech faktycznie idą z tym ludziska na cmentarz, bo to właśnie miejsce jest od takich praktyk. Niech ewentualnie zrobią w jednym miejscu jakiś zbiorczy krzyż-pomnik, który będzie także niejako straszakiem, i po sprawie.
MaZZeo [ LoL AttAcK ]
Od stawiania krzyzy jest cmentarz a nie pobocze drogi. Może i to sie robi ku przestrodze, ale to nie są pojedyńcze krzyże, niedługo przy drogach bedą sie robić cmentarzyska :/
Czy jak kogos zabija na chodniku, to sie stawia na jego srodku krzyz? Albo jak umrze w domu ktoś?
RomekAtomek [ Pretorianin ]
Vader, podziel 70:20 i zobacz jak to na ludzi dziala. Podobnie czarne punkty - niektorymi drogami raz do roku jade to tylko widze, jak na tablicach sie liczby ofiar zmieniaja... Jak krzyze sa wszedzie to juz sie na nie nie zwraca uwagi. Co innego jak jedziesz, widzisz samochod na poboczu i rozwalonego czlowieka z boku. To - zawsze dziala na wyobraznie. Widzac krzyz wiekszosc mysli "piorun nigdy nie uderza dwa razy w to samo miejsce". Do tego krzyz za krzyzem rozprasza.
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
wklejam do dobrego wątku :)
Uważam, że coś takiego absolutnie nie powinno mieć miejsca. Wszystkie argumenty na temat chęci upamiętnienia miejsca czyjejś śmierci przyjmuję, ale doprawdy, od tego są cmentarze. Publiczne drogi powinny być neutralne.
Jestem temu zdecydowanie przeciwny także prewencyjnie. Po pierwsze, są miejsca, gdzie tych krzyży stoi kilka, w bliskiej odległości. Co się stanie, kiedy ktoś zechce tam skosić trawę albo wybudować podjazd na stację benzynową? Czy będzie trzeba ominąć krzyże jako miejsce pamięci? Jeśli nie, to znaczy, że nie mają żadnego znaczenia.
Drugi negatywny aspekt wypływa z typowej, ludzkiej głupoty: coraz więcej ludzi uważa to za obowiązek, standard. Widziałem nawet zakład pogrzebowy, który "w pakiecie" z nagrobkiem oferuje metalowy krzyż na pobocze. Tak, jak kiedyś stało się to z nagrobkami na cmentarzach, teraz przydrożne pamiątki zaczynają być sposobem, żeby się pokazać. Pamiętam, że widziałem gdzieś marmurową mini-kapliczkę. Jestem przekonany, że gdyby ktoś w to wleciał np. Tico, to solidnie by się poobijał, a stała blisko jezdni, jak inne "pamiątki".
Moim zdaniem należy skończyć to szaleństwo, zanim wynikną z niego dalsze problemy. Świeckie państwo i rozdział religii i kościoła nie oznacza, że wierzący powinni siedzieć cicho, ale na publicznych, państwowych drogach w ramach dobrych manier, powinno się zaprzestać wysiewania symboli religijnych na każdym zakręcie. Miejscami pamięci są cmentarze. Nikt nie obstawia krzyżami szpitali, a uzasadnienie mógłby mieć takie samo.
mirencjum [ operator kursora ]
Od strony prawnej jest to nielegalne. Nikt jednak tego nie ściga, bo w naszym kraju krzyż łatwo ustawić, usunąć go trudno.
Kane [ bladesinger ]
stanson --> to z pewnoscia bylo straszne przezycie dla obu stron, mysle ze gorsze dla owej siostry kolezanki zwlaszcza ze codziennie tam jezdzi. nie zaprzeczam temu, tez nie zabraniam stawiania zniczy tam jakby to mirencjum sugerowal. osobiscie nie chcialbym byc w podobnej sytuacji.
Edit:
MaZZeo --> jak kogos na chodniku zabija to stoja znicze na krawezniku czy trawniku. tak samo nie stoja krzyze na asfalcie tylko na poboczu, nie wszystkie ofiary wypadkow drogowych gina na drzewach.
Vader [ Legend ]
Romek Atomek --> Tego nie wiadomo, "jak to działa". Bo przecież mogłobyć 50/70. Dlatego, dopóki te krzyże nie zmieniają wam przyczepności opon do asfaltu, to chyba nie ma sensu robić problemów ludziom, którzy w ten sposób upamiętniają zmarłych jednocześnie kierując ostrzeżenie do kierowców.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Vader :::> Jak kiedyś zrobisz prawo jazdy, to odkryjesz, że na jazdę ma wpływ nie tylko przyczepność opon do asfaltu. Są jeszcze takie czynniki, jak rozpraszanie uwagi, czy sytuacja opisana przez Gregora Eisenhorna. U mnie na osiedlu też stoi na poboczu solidnych rozmiarów kapliczka, która przy czyimś wylocie z drogi, mogłaby ona napytać mu sporo biedy.
TzymischePL [ Legend ]
Paudyn ===> Przy 10 czy 5 km/h nie da sie wyleciec z drogi. A nie chcesz mi chyba powiedziec ze wolno jezdzic szybciej po drogach osiedlowych...
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Tzymische :::> Można, bo to nie jest droga wewnętrzna. Osiedle to nie tylko uliczki między blokami :o)
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
---> Vader
Ja sądzę, że lepiej byłoby "każdemu po równo" uregulować tą sprawę, zanim będzie za późno. Ktoś, kiedyś w końcu się zorientuje, że stoi tego za dużo, że gdzieś trzeba z jakiegoś powodu usunąć, albo jakiś las spali się od znicza. Wtedy to będzie jednostkowa, krzywdząca decyzja. Natomiast gdyby zrobiono to teraz, "po męsku", ludzie znów pójdą na cmentarz i będzie normalniej.
Kane [ bladesinger ]
Paudyn --> czyzbys sugerowal aby "wyciac" wszystko co jest w promieniu np 50 m od drogi? zadnych drzew, ani niczego innego? w imie bezpieczenstwa kierowcow? ludzie gina nie z winy drzew czy czegokolwiek przy drodze, owszem zdarzaja sie nieszczesliwe wypadki (np. hamulce zawiodly) alo to jest mniejszosc zdarzen.
Vader [ Legend ]
Paudyn -> Przykład był specjalnie absurdalny. Ale dobrze. Mówisz, rozproszenie uwagi. W takim układzie, razem z likwidacją krzyży, należałoby zlikwidować okliczne drzewa, zakazac sluchania radia i muzyki, samochody zrobić tylko jednooosbowe, a szosy obudowac wysokim murem. Krzyżyk na drodze, to jeden z miliarda innych czynników, które rozpraszają uwagę. Większej biedy to napytać moze słup oświetlenia ulicznego niz kapliczka o grubosci scianki 120 mm.
Vader [ Legend ]
Gregor --> Akurat zniczy być nie powinno. Ale krzyż sam w sobie nie powoduje zagrożenia pożarowego:)
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Kane :::> Sugeruje, żeby przede wszystkim nie dokładać dodatkowych "przeszkód" i nie stawiać tego typu symboli w, gdzie popadnie. Skoro ma zwracać uwagę, a stawia się go na obszarze o zwiększonym zagrożeniu wypadkiem, gdzie uwaga powinna być skupiona na jeździe, to chyba jest coś nie halo? :o)
Vader :::> Drzewa nie rozpraszają uwagi. To jest powszechny element przyrody. Kapliczka, czy krzyż z wieńcem jest już czymś mniej powszednim. Dodatkowo myśli kierowcy mogą "zawędrować" wtedy gdzieś indziej. Owszem, jesli naćka się tego co 5 metrów, to też przestanie się na to zwracać uwagę, pytanie, czy o to w tym wszystkim chodzi?
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
---> Vader
A jesteś pewien, że za 15 lat, kiedy liczba krzyży - powiedzmy wzrośnie dziesięciokrotnie - nie zacznie cię to denerwować?
Vader [ Legend ]
Paudyn --> No ale każdego rozprasza co innego. Jeden będzie chciał usuwać krzyże, inny drzewa. :
Gregor --> Wtedy rzeczywiscie warto będzie pomyśleć nad jakąś zbiorową kapliczką, a reszte krzyży usunąc.
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
---> Vader
Wtedy rzeczywiscie warto będzie pomyśleć nad jakąś zbiorową kapliczką, a reszte krzyży usunąc.
Usunąć krzyże. Przeczytaj jeszcze raz: usunąć krzyże. Nie sądzisz, że wtedy będzie to znacznie bardziej dramatyczne i konfliktogenne posunięcie? W końcu jedne krzyże (wszędzie) będą stać, a akurat ten i tamten usuwasz. Prosta droga do obłędów w rodzaju procesu o bezczeszczenie miejsca pamięci, blokowanie budowy autostrad itp. Może jednak lepiej od razu zatrzymać cmentarze na cmentarzach?
Mac94 [ Pretorianin ]
mi to nieprzeszkadza , u nas na litwie jest tak samo
mirencjum [ operator kursora ]
Mac94 ---> a to ciekawe
PunkNotDead [ Lion of Judah ]
Stawienia krzyża przy drodze to wg. mnie nie jest robienie cmentarza.
Gorzej, gdy ktoś przy drodze stawia marmurową tablice z napisem, że tu zginął X.
SirZawisza [ Konsul ]
krzyz na drodze to poprostu znaczy ze ktos tu umarl nie myslac o tym ze cos sie stanie tu zlego a jednak nie zyje jego glupota ?? moze jednak cos bylo powanego ratowal czyjes zycie bo nie chcial kogos potracic i sam poswiecil swoje.Moze glupota chcial przycisnac w pedal i nie wyszlo cos ?? Takich pytamn jest wiele ale na zadne z nich nie odpowiemy a Krzyze sa po to aby jakis inny kierowca nie popelnil tego bledu co poprzedni. W tej chwili buduja pomnik ku czci Licealistow ktorzy zgineli pod Jerzewem.... Czemu nie postawia Krzyza poprstu ?? Dlaczego sam nie wiem moze chca uczcic ich smierc w ten sposob ?? Pytan jest tysice ale nie na kazde z nich znajdziemy odpowiedz....

Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
---> SirZawisza
Moze glupota chcial przycisnac w pedal i nie wyszlo cos ??
Czemu nie postawia Krzyza poprstu ??
Pytan jest tysice ale nie na kazde z nich znajdziemy odpowiedz....
Bardzo głębokie, a tak konkretnie, co chciałeś przez to powiedzieć?
Kocieoko [ Legionista ]
Nie chcę oceniać, czy krzyże to dobry pomysł, ale wiem jedno. Gdybym to ja zginęła na drodze, nie chciałabym, żeby w tym miejscu stał krzyż. Nie chciałabym, żeby wszyscy, kto chce i nie chce, patrzyli się w to miejsce. Fakt, tam skończyłoby się moje życie, ale to sprawa tylko moja i moich bliskich.