jacko78 [ Chor��y ]
POPULARYZACJA LAPTOPóW - chwilowa moda czy zmierzch tradycyjnego PECETA?
Jak w tytule, zauważyłem, że w wielu miediach trwa nieustanna afirmacja laptopów, jako jedynego słusznego komputera. Nie wiem do czego to zmierza, czy na PC nie będzie w przyszłości gier, a zagnieżdżą się wyłącznie na konsole? Lepiej by tak się nie stało, oznaczałoby to koniec rozwoju pecetów. Przecież laptop to zero modernizacji, piekielnie drogie podzespoły, padające i dziwnie wysuwające się tacki napędów optycznych, a taki na którym śmigałyby sprawnie gry to już wydatek pewnie ok. 10000. Uważam osobiście, że jest to wynalazek dobry dla pisarzy, panów posłów, biznesmenów z czarną teczką itp. Ale czemu coraz większy nacisk nawet sklepy komputerowe kładą na popularyzację laptopów? O co tu chodzi?

wysiu [ ]
"w wielu miediach trwa nieustanna afirmacja laptopów, jako jedynego słusznego komputera."
I slusznie:)
"Nie wiem do czego to zmierza, czy na PC nie będzie w przyszłości gier, a zagnieżdżą się wyłącznie na konsole? Lepiej by tak się nie stało, oznaczałoby to koniec rozwoju pecetów."
Ze niby na laptopach nie mozna grac?
"a taki na którym śmigałyby sprawnie gry to już wydatek pewnie ok. 10000"
Kiedys tez kompy stacjonarne byly kosmicznie drogie.
"Ale czemu coraz większy nacisk nawet sklepy komputerowe kładą na popularyzację laptopów? O co tu chodzi?"
To spisek masonow i zydokomuny.
Lutz [ Generaďż˝ ]
laptopy sie po prostu sprzedaja, i to juz od pewnego czasu chyba zdystansowaly standardowe pecety (ot taki substytut konsoli :)
jacko78 [ Chor��y ]
można grać, ale za jakie pieniądze? Ceny mobilnych układów graficznych (dobrych)przyprawiają o zawrót głowy! I te koszmarne nagrzewanie się wszystkiego, podczas pisania tekstu w Wordzie temp. procka w laptopie mojego kolegi to 56 stopni, a gdyby tak pokusić się o zagranie w jakąś wymagającą grę... Miniaturyzacja nie wszystkim wychodzi na dobre.
wysiu [ ]
"Ceny mobilnych układów graficznych (dobrych)przyprawiają o zawrót głowy!"
Zalezy od glowy.
Poza tym - desktopy maja sie dobrze, beda mialy sie dobrze jeszcze dlugo, i nikt nie zmusza cie do kupowania lapa. Wiec jaki wlasciwie masz problem?

volvo95 [ Legend ]
Mozna mozna grac - ja sam teraz ostro pogrywam sobie na laptopie w Pro Evolution Soccer 6 :P Wiecej gier miec nie musze ;)
Wedlug mnie wszystko jest ok - za jakies 3k zl mozesz sobie spokojnie kupic laptopa ktory bedzie bardzo ladnie chodzil - poogladasz filmy, posiedzisz na necie bez problemu, muzyki posluchasz :) Do tego dokupisz sobie konsole np. PS3 i masz spokoj z modernizacja kompa na pare lat. Ja wlasnie takie rozwiazanie wybralem i w pelni mi to odpowiada ;)
Drackula [ Bloody Rider ]
a wiekszosc laptopow pochodzi z najnizszej polki cenowej bo ludzie kupuja tylko po to aby miec laptopa. Bo widzial ktos Polaka wracajacego/odwiedzajace Polske bez laptopa?
Osobicie uzywam tylko laptopa do sluzbowych podrozy. I w tym celu jest to maluszek co bym sie nie musial z nim umeczyc. Nie ma sensu dla mnie posiadanie Drogiego uber Laptopa aby mi gry lub wymagajace programy na nim chodzily bo za mniejsza cene mam desktopa.
jacko78 [ Chor��y ]
Nikt mnie nie zmusza i sam siebie nie zmuszam, piszę w kontekście ogólnym, wybacz jeżeli twoja głowa potrafi produkować znaczną ilość gotówki, to zgłoś sie do NBP i opatentuj ją jako nową mennicę. Nurtuje mnie ten problem i nie wiem co dziać się będzie dalej. Przywykłem do desktopa i to jest prawda. Przywykłem też do gier na kompa i nie chcę w przyszłości grać na PS 3 w kolejną odsłonę jakiejś kolejnej japońskiej pedofilskiej napażanki
Macu [ Santiago Bernabeu ]
Sytuacja analogiczna do monitorów LCD.
Już sam taki banał jak klawiatura odrzuca mnie od laptopa. Po niej następują dziesiątki innych rzeczy.
MaZZeo [ LoL AttAcK ]
Laptopy nie są do gier... oczywiście można kupić wypas laptopa - ale ile to kasy? 10000zł? za to mozna 2 high endowe kompy złożyć. Poza tym po co jest ten laptop? Do prac biurowych, żeby można było brać swoje pliki i dokmenty do domu czy gdzies indziej i dalej pracować. Czy ktoś podczas pracy w międzyczasie gra w gierki?
+ niezbyt wygodna klawa i mały monitor. Mozna kupić tez z monitorem 17', ale czy wtedy ten laptop bedzie poreczny i lekki?
Vader [ Legend ]
Na wstępie oświadczam: jestem laikiem w dziedzinie sprzętu, ale wypowiem swoje zdanie:
Ekspansję laptopów powstrzymuje ipewien szczegół. (powstrzymuje w sensie: sprzedaż byłaby większa gdyby nie to o czym tutaj napiszę). Chodzi o ogniwa. W porównaniu do elektroniki i reszty technologii, ogniwa (baterie) stoją na bardzo niskim poziomie. Prawda jest taka, że nie mamy taniego, wydajnego i długotrwałego źródła energii. Przeglądałem niedawno oferty laptopów, bo pomyślałem sobie, że dobrze byłoby móc pracować poza biurem. Przeglądam oferty i zwracam uwagę na czas działania baterii: 3 h, 4 h, 2,5 h, max widziałem do 5h. Dam też głowę sobie obciąc, że to nie jest 5h solidnej exploatacji, tylko jakaś średnia ważona przy założeniu, że 50% czasu to brak aktywności ze strony użytkownika.
Pozostaje pytanie o celowość: Jaka jest istota laptopa? Moim zdaniem jego główny zadaniem jest być narzędziem pracy w warunkach podróży, w przypadku niewielkiej ilości przestrzeni użytkowej, lub np jako rozrywka na wakacjach czy w innych miejscach. Ale gdy trzeba komputer ładować co 3-4 godziny, to zabawa staje się wątpliwa.
Można oczywiscie wysunąc kontrargumenty:
- w pociągu masz gniazdko - owszem mam, ale do tego gniazdka to bym nie podłączył nawet grzałki do herbaty. Dam głowe, ze instalacja elektryczna i takie parametry jak dopuszczalny spadek napięcia, czy chociażby wzgledny brak wyższych harmonicznych - pozostawia wiele do życzenia, podobnie jak całe PKP. Mam podróżować z listwa ze stabilizatorami napięcia i filtrami? Może od razu z elektrownią jądrową w plecaku?
- jak prowadzisz, to nie bedziesz przecież pracował na laptopie - nie, ale kumpel może przecież prowadzić.
- na wakacjach sie nie pracuje tylko odpoczywa - ja odpoczywam pracując, ale lepiej sie pracuje w ładnej scenerii
- laptop nie jest do grania tylko do pracy - to kicha, bo ja oczekuje od tego urządzenia uniwersalności
- w kazdym budynku są gniazdka - jakbym chciał na wakacjach siedzieć w budynku, to bym nie wyjeżdzał na wakacje. Teraz też siedzę w budynku i to za mniejsza cene.
Podsumowując: poki co, wskutek pewnej zdroworozsądkowej analizy, zaniechałem kupna laptopa. Zaopatrzę się, jak bedzie mi naprawdę potrzebny, lub gdy technologia baterii (i nie tylko) pójdzie w górę.
dudek101 [ redneck ]
vader -> co do PKP to czasem nawet grzalki nie podlaczysz bo gniazdka czesto sa niedzialajace :)
a co do samych laptokow to zajmuja malo miejsca i da sie je przetargac z kata w kat i to zwykle jest glowny argument 'za'. czesc ludzi kupuje laptopa dlatego ze szkoda im miejsca w mieszkaniu na stacjonarnego kompa + monitor, zwykle jednak laptok kupowany jest jako drugi komp do domu zeby nie walczyc o dostep do komputera.
mi osobiscie bardzo przypadla do gustu mobilnosc takich kompow - jak mi sie zachce moge w spokoju obejzec film siedzac w wannie lub lezac w lozku i prawde mowiac czesciej zaprzegam do ogladania filmow laptoka niz stacjonarny odtwarzacz (no ale ja mam stary telewizor ... )
d.
Ebert [ Pretorianin ]
Wydaje mi się, że producenci laptopów odpowiadają na pewną potrzebę, która pojawiła się w społeczeństwie. Zauważacie na pewno pewien pęd do uniwersalności sprzętu, a także jego uniezależnienia w pewnym stopniu od kabli. Laptop jest mi potrzebny tylko w konkretnych sytuacjach. Prywatnie: jadę do dziewczyny (mieszka w innym mieście). Nie ma internetu, ale przecież jest radiowy. Mogę z tego skorzystać. Wiecie, praca. Niestety muszę mieć kontakt z pracodawcą, pracownikami, kontrahentami i klientami. Laptop mi to umożliwia. W pociągu... jasne, obawiam się podłączyć go do pociągowego gniazdka. Ale podróż trwa 2h. Laptop wytrzyma. Czy mogę grać? Jasne. Gram w takie gry, które nie są superowo wypasione. A teraz praca: multum argumentów za, np.: prezentacja u klienta. Jak to wygląda, gdy wchodzę do niego i proszę o jakiś komputer, bo nie mam swojego? Laptop jest potrzebny firmom, jak i prywatnym użytkownikom. Oczywiście nie używam go do pisania notatek na wykładach, bo nie daje mi takiej swobody, jak ręka i długopis. Vader słusznie zauważył, zawsze są 'za' i 'przeciw'. Ograniczeniem dla laptopów są baterie. 5h to oczywiście przy słabym użytkowaniu sprzętu. A co do ceny. Główną barierą opuszczenia cen jest... podaż. Im więcej będziemy kupować laptopów, tym ceny będą niższe. Im technologia stanie się tańsza, tym więcej się będzie sprzedawać sprzętu. A czy laptop wyprze PC? Zobaczymy.
wysiu [ ]
Macu trafil w sedno. Z laptopami jest identycznie jak z monitorami lcd. Te same argumenty byly pare lat temu, a to, ze sie do gier nie nadaja, a to ze drogie, ze jedyna przewaga lcd nad crt, to oszczednosc miejsca. I co? I dzisiaj praktycznie kazdy uzywa lcd, mimo ze crt dalej sa przeciez produkowane. Kogo bylo stac, mogl kupic lcdka 5 lat temu - 17 cali za kilka tysiecy pln. Kto poczekal, moze dzisiaj kupic 17 cali za 1000 pln. I najgorsze marudy z tamtych czasow kupia w koncu lcd'ka - bo lcd sa po prostu lepsze, rynek to swietnie weryfikuje..
I tak samo bedzie z laptopami.
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
Polecam zapoznac sie z artykulem - i zastanowic sie, co tutaj jest nie tak :).
bo ja rzadko widuje gosci w pociagu z laptopem, a jeszcze rzadziej w autobusie ;). W kawiarni sie zdarza, choc tez rzadko.
96% Polakow zabiera laptopa ze soba - i moze jeszcze te 96% uwaza go za niezbedny w zyciu codziennym? Lekka paranoja, caly narod krzyczy jaki on biedny, a jednoczesnie 96% osob lata wszedzie z laptopem.
Powracajac do ematu watku, laptopy nie wypra stacjonarnych PCtow, bo moga po prostu mniej i sa duzo mniej wygodne. Tak tak to pierwsze z czasem moze sie zatrze, to drugiego nie wyeliminuje sie nigdy.
Zeby nie bylo - sam laptopa mam.
Ebert --> trudno byc Polakiem i zabierac laptopa ze soba, jak sie go nie ma. Choc z zasadzie... :) W domysle - polskich uzytkownikow laptopow, bo jak ktos nie ma, nie moze go zabierac - skrot myslowy.
Ebert [ Pretorianin ]
brutu -> nie 96% Polaków, a 96% utyżkowników laptopów.

wysiu [ ]
"Powracajac do ematu watku, laptopy nie wypra stacjonarnych PCtow, bo moga po prostu mniej"
LOL.
"i sa duzo mniej wygodne."
A tutaj to juz ROTFL.
<----
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
wysiu --> Zloz mi za 3000zl laptopa, ktory odpali nowe gierki zna high. Wiec za ta sama cene - moga mniej.
a wygodne - dla mnie siedzenie przed 15calowym monitorkiem z klawiatura krotsza (w sensie - musze trzymac dlonie "blizej" siebie) niz standardowa przez pare godzin jest mniej wygodne - moze dla Ciebie nie, ale dla bota...:). No offence, wysiu, ale pierd*lisz.
dudek101 [ redneck ]
brutu -> do kazdego laptoka mozesz podlaczyc normalna klawiature, monitor, mysz itp. a w razie potrzeby zawsze mozna wziac go pod pache - i to jest wygoda, co do wydajnosci - tu masz racje bo laptok albo bedzie mocny albo bedzie przenosny (waga, gabaryty, czas pracy na bateriach)
edit (po chwili zastanowienia)
hmm.... komp stacjonarny za 3k tez raczej nie uciagnie nowych gier na high, no chyba ze w najnizszej rozdzielczosci i/lub w te 3k nie wliczasz monitora :)

hubs [ Stand UP Speak UP ]
brutu-->ale gry jestes w domu mozesz podlączyc monitor i klawiature do laptopa,a jak go zabierazsz ze soba to wtedy bez tych rzeczy zewnetrznych.
Ahh to przyciete lącze nie zdazyl mi sie wyslac post a juz ktos to samo napisal :)
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
dudek101 --> Spodziewalem sie takiej odpowiedzi. Ale masz wybor - ALBO maly,zgrabny,ale niewygodny(pod wzgledem pracy na nim, nie pod wzgledem mobilnosci), ALBO laptop plus caly osprzet do niego - co mija sie z celem,bo od tego jest desktop. czyli laptop jest "wygodny" i "niewygodny" jednoczesnie - punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, jak to sie mowi. moze troche uproscilem sytuacje,ale z mojego punktu widzenia tak wyglada mniej wiecej sprawa (a korzystam z obu typow kompow).
Piszac "wygodny" caly czas mam na mysli prace na nim, w porownaniu do stacjonarnego kompa.

@$D@F [ Generaďż˝ ]
ja sam ma laptopa, kupilem bo byla okazja, baaardzo tanio niskiej klasy laptop (800MHz,128 itp)
jest wygodny, ale wole siedziec przy stacjonarnym, myszke mam bo track point jest niewygodny i sie zuzywa dosc szybko
podlaczenie monitora - jesli podlacasz onitor to klawiature i mysz tez MUSISZ bo inacej jeszcze gorzej jest, musisz rozlozyc do konca wyswietlacz akbo zamknac, a to pierwsze to nie jest dobry pomysl
grac mozna - zalezy kto co lubi
net - aktualnie nie mam neta na laptopie - problem z brakiem kabelk/przjsciowki
wygoda !!! mam na nim zrobine zdjecia, zabieram ze soba aby pokazac dziewczynie :) moge muze psluchac, zamykam go i bateria ciagnie zamiast ok 50 minut :| np 2h
a co do konfliktu laptop vs PC
ja zrobilem tak
kupilem czytnik kart na usb, mam karte SD 1GB w aparacie i nie ma dla mnie problemu przeniesienie wieksej ilosci danych, oczywiscie lepiej by bylo kupic pendrivea ale ja mam karte z aparatu :P i nie bylo by sensu kupowanie cegos wiecej
ps. lapopa mam na biurku, jak sie ucze wlaczam muzyke, zamykam laptopa i moge na nim polazyc np jakies kartki (ciezsze "cos" moglo by go uszkodzic bo obudowajest za miekka)

olivier [ Senator ]
Ja gram wyłącznie na laptopie.
dudek101 [ redneck ]
brutu -> czyli miales na mysli ergonomie ? ;)
co do reszty - to sam piszesz ze uzywasz dwu - domyslam sie ze laptoka i desktopa ? wiec smiem twierdzic ze czasem laptop bywa nawet wygodniejszy, szczegolnie po podlaczeniu osprzetu od kompa stacjonarnego, ktory zakladam ze takze masz ?
ja w kazdym razie bardzo sobie chwale mozliwosc pracy na 2 monitorach majac w domu i w pracy na stanie tylko jeden normalny monitor :)
poza tym - wszystko jest kwestia przyzwyczajenia, od 3 lat w pracy uzywam tylko laptoka (taki mi dali wiec wyboru za bardzo nie mialem) wiec do desktopa dokupilem sobie dla wygody klawiature laptopopodobna (troche mniejsze klawisz, krotszy skok itp.) i osobiscie ani ja ani moja pani nie mamy problemow z przesiadka laptop <-> stacjonarny, efekt jest taki ze desktop sluzy w domu tylko do grania i wypalania plyt dvd a do wszelkich innych zastosowan uzywamy laptokow - ja swojego a zona swojego
ale dokladnie tak jak piszesz - punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :)
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
olivier --> Od razu zaznaczam,ze to nie jest pytanie zlosliwe, po prostu chce sie dowiedziec ;). A najnowsze gry, takie jak Company of Heroes laptop pociagnie? I ew. ile by trzeba na niego przeznaczyc? I czy jak grasz,korzystasz z dodatkowego osprzetu, poza myszka, bo to chyba jasne :).
I nijako przy okazji, za ile mozna pchnac laptopa CompaQa, PIV 2GHz, 512RAMu, 60GB HDD, 15", odtwarzacz DVD? 2xUSB, wyjscie na karte sieciowa, bez Wi-Fi. Chce poznac orientacyjna cene :). aha, bateria trzyma przy srednio wymagajacej pracy ok. 2-2,5h.
dudek101 --> Nie, mialem na mysli wygode uzytkowania, bo ergonomia to imho w tym wypadku rozmieszczenie klawiszy itp. Zreszta, niewazne, wiadomo o co chodzi.
Nigdy nie uzywalem 2 monitorow razem, takze trudno powiedziec czy mi sie to spodoba, wystarcza mi jeden :).
Ale nie wiem, w czym praca na laptopie, nawet po podlaczeniu calego osprzetu,moze przewyzszac prace na stacjonarnym kompie - mozesz mi to przyblizyc? Bo na desktopie moge usiasc jak chce, jak daleko i w jakiej tylko chce pozycji, co przy laptopie nie jest juz takie proste, bo ograniczaja cie kable, kat widzenia (no dobra,to akurat kiepski argument). Bo jesli uzywac laptopa tylko jako "stacji" do podpiecia innych rzeczy, to korzystaniej w stosunku jakosc/cena wypada desktop. Ale tego wszedzie nie wezmiemy, np. na uczelnie. I to jest najwiekszy plus laptopa, bo w domu sie imho lepiej sprawdza desktop.
Uff,zdazylem :)
Lutz [ Generaďż˝ ]
ja nie mam zamiaru przeskakiwac juz do stacjonarnego wiecej. wolny zawod ciezka sprawa, wygodnie nosic miejsce pracy ze soba.
a jezeli chodzi o granie, pewnie kupie konsole, chociaz szczerze mowiac nie chce mi sie juz grac w nic co nie jest mmo
wysiu [ ]
"wysiu --> Zloz mi za 3000zl laptopa, ktory odpali nowe gierki zna high. Wiec za ta sama cene - moga mniej."
No wiec wracamy do sedna - laptopy sa drozsze. BO SA. Ale ma sie to nijak do pieprzenia jakoby 'moga po prostu mniej i sa duzo mniej wygodne'.
Jak kogos nie stac na mercedesa, i jezdzi fiatem - jego sprawa. Ale chyba nie bedzie opowiadal, ze mercedesy sa gorsze od fiatow, bo za 10 tysiecy mozna dostac albo cienkusia w dobrym stanie, albo rozklekotanego 20-letniego marca..
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
wysiu --> Ja bym uzyl innego porownania, jesli koniecznie chcesz porownac to do branzy motoryzacyjnej. To wybor miedzy mercedesem a amfibia, chocby bardzo dobra - ni to samochod, ni motorowka, choc pelni obie funkcje. :)
edit - literowka.
Jeszcze jeden edit: Laptopy to nie tylko chwilowa moda, ale na pewno nie zmierch klasycznych pecetow. Bo te drugie maja jeszcze kilka zalet, ktorych w laptopach dlugo nie bedzie, albo beda wiazaly sie ze zmiana calego sprzetu.
Lutz [ Generaďż˝ ]
nie mam pojecia o co chodzi z ta amfibia. i czego brakuje jednym co maja inne (kompy)
specyfikacje topowych laptopow (dell za jakies 1600funtow) odpowiadaja specyfikacjom naprawde mocno wypasionych kompow za niewiele mniej (nie mowie o skladakach bo to jest akurat nisza). A ze za luksus sie placi ? No coz powiedz wlascicielowi Rolexa zeby zamienil sie na swatcha, w koncu i to i to zegarek.
Porownywanie tych rodzajow komputerow jest bezcelowe, bo po prostu laptopy wypieraja stacjonarne kompy i to jest raczej bezdyskusyjne, i nie chodzi mi tu o "polaka co to z zagranicy wraca" tylko o glupie sklepy nawet, gdzie wybor laptopow odnoszac do stacjonarek, to niebo a ziemia (np. sklep pcworld - londyn)
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
Lutz --> A ja nie bardzo rozumiem porownanie wysia, ale niech tam. Samochod - stacjonarny pc; amfibia - laptop, bo i pelni role i "normalnego" samochodu i motorowki. Co nie znaczy,ze lepiej miec amfibie,prawda? czego brakuje laptopom - mozliwosci upgrade'u.
Standardowe PCety beda jeszcze dlugo staly na biurkach, choc tez coraz mniejsze,lzejsze i wygodniejsze, az do calkowitego zaprzestania produkcji. czego w najblizszych latach nie przewiduje sie.
wysiu [ ]
"czego brakuje laptopom - mozliwosci upgrade'u"
Akurat lapy mozna upgradeowac, choc nie w takim stopniu, jak desktopy. Mozna dolozyc pamiec, mozna zmienic dysk, w niektorych DTR mozna np zmieniac karty graficzne (i to duzo prosciej niz w desktopie), mozna dolozyc np Audigy 4 na PCMCIA. Lapa tez mozna zawsze sprzedac, i kupic nowego, troche doplacajac - upgrade'ujac kompa tez doplacasz.
Ale i tak znowu powiedziales o JEDYNEJ przewadze desktopow nad laptopami - kosztach. W NICZYM INNYM DESKTOPY NIE SA LEPSZE.

Cainoor [ Mów mi wuju ]
wysiu ---> Pokaż mi laptopa, który ma dwa GFy w SLI :)
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
wysiu --> To oczywiste, ze koszta sa najwazniejszym czynnikiem - mozna jezdzic maybachem, a mozna "zwyklym" mercedesem, prawda? No i w laptopie mozna dolozyc te rzeczy ktore wymieniles, ale tylko do pewnego momentu - pozniej pozostaje sprzedaz i kupno nowego, a na tym zawsze tracisz, choc oczywiscie jest tak i w przypadku stacjonarnego peceta. tyle ze w pececie w pewnym momencie, jak juz nic wiecej dolozyc nie mozesz, zmieniasz plyte glowna, reszte podzespolow zostawiasz (nie zmienaiajac platformy z AMD na Intela), nazbierasz kase - zmieniasz dalej. A w laptopie pozostaje sprzedaz calosci.
I odpowiedz,prosze - czy jakbys mial dodawac do laptopa co chwile dysk, pamiec, procesor (?), karte graficzna, sprzet na PCMCIA ktore jest przeciez ograniczone, to inwestowalbys w laptopa?

Mayhem [ Henry Chinaski ]
Cainoor -->
EDIT: Zły link :)
Dym14 [ _X_X_X_ ]
Dla mnie laptop nigdy nie pokona komputera stacjonarnego. Z linku mayhem wyliczyłem że laptop kosztuje 17,953,32 zł tymczasem PC stacjonarny o podobnej konfiguracji złoży za ok. 10,000 zł
wysiu [ ]
Cainoor --> Albo np tu:
:)
brutu --> Inwestuje w laptopa, bo ma dla mnie MNOSTWO zalet w porownaniu do desktopa. I bzdury gadasz - koszta wcale nie sa najwazniejszym czynnikiem. Gdyby tak bylo, to nie mialbys wcale komputera. Jednych stac na mocnego laptopa, innych na mocnego desktopa i slabszego laptopa, innych na slabego desktopa, a jeszcze innych nie stac w ogole na komputer.
Dym --> No i co z tego?
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
wysiu --> Ciagle piszesz, ze laptop ma mnostwo zalet, ale jednoczesnie zbywasz mnie porownaniami. Jakie to zalety ma laptop, ktorych nie ma PC? Oczywiscie poza gabarytami ;)
Gdyby tak bylo, to nie mialbys wcale komputera. Jednych stac na mocnego laptopa, innych na mocnego desktopa i slabszego laptopa, innych na slabego desktopa, a jeszcze innych nie stac w ogole na komputer.
I tutaj jest chyba pies pogrzebany - kazdy musi sobie indywidualnie odpowiedziec na co i po co mu jakas z powyzszych konfiguracji, bo do wspolnego zdania chyba nie dojdziemy. Mozemy dyskutowac, jakies wady i zalety ma kazde rozwiazanie, ale kazdy musi wybrac indywidualnie.
I dla mnie najlepszym wyjsciem jest dobry desktop i laptop do muzyki, netu i pisania/przepisywania wykladow :).

Dym14 [ _X_X_X_ ]
Wysiu-->heh nic. Na taki laptopik mogą pozwolić sobie tylko bogate snoby albo zwykli ludzie pracujący XX lat. Według mnie płacić 8 tyś za mobilność to głupota (jeszcze zależy dla kogo bo Bill pewnie ma 6 laptopów w swojej limuzynie na wypadek jak mu się w jednym bateria wyczerpie)

Widzący [ Senator ]
To jest kwestia albo gustu, albo konieczności. Jak ktoś lubi to kupuje lapka, jak musi to też kupuje lapka. I wszystko, dyskusja o zaletach i wadach lapka czy desktopa jest chybiona. Jeden woli blondynki inny woli rude a trzeci musiał ożenić się z grubą.
eros [ elektrybałt ]
Porownanie LCD/CRT do laptop/desktop jest troche smieszne. Laptopy pojawily sie na rynku duzo wczesniej niz LCD i mimo stalego wmawiania ludziom jaki to bajer ludzie sie malo na ten bajer nabieraja. I wg mnie nie wyglada na to zeby w najblizszej przyszlosci mialo sie to zmienic.
Chyba ze ktos ma pod reka jakies statystyki sprzedazy laptopow i pokaze, jak one rosna.
Bo zastanawiam sie jaka moze byc ta przewaga LT niby nad DT. Ze mniej miejsca zajmuja i mozna je wszedzie wziac. Dlatego kupuja je ludzie, ktorzy potrzebuja mobilnego sprzetu. Ale jakos mimo sugestii wysia nie wydaje mi sie by pod innymi wzgledami byly lepsze.
Wydajnosc jest w odpowiednikach taka sama, cena jest drastycznie wieksza, klawiatura LT jak dla mnie nie jest wygodna, bo ze wzgledu na oszczednosc miejsca niektore klawisze sa "wycinane" lub przenoszone. W kazdym inaczej. W kwestii energii i czasu efektywnego uzycia pisal juz Vader. Dodatkowo niby mozna je wziac wszedzie, ale wystarczy polozyc na koldrze, zatkac wylot powietrza i juz sie dzieje. W DT nie ma takich sytuacji.
Podsumowujac: LT to sprzet drozszy (niezaleznie od technologicznego zaawanowania) od odpowiednikow, ich mobilnosc ze wzgledu na krotki czas uzytkowania bez ladowania jest dyskusyjna, a najwieksza ich przewaga nad DT jest bajer, wiec mnostwo ludzi lubi sie takim sprzetem po prostu pochwalic. Moja tesciowa przykladowo ma laptopa sluzbowego, ale woli korzystac z duzo slabszego DT domowego, mimo, ze jeden i drugi ma pod reka. W pracy tez korzysta z DT, a LT paleta sie raz tu, raz tam, bierze go tylko na wyjazdy sluzbowe. Takie toto wygodne :P
pawkaz [ Konsul ]
Tak mocno bym nie dramatyzował... W II kwartale 2006 r. sprzedano w Polsce 448 000 sztuk komputerów, w tym ponad 300 000 komputerów stacjonarnych. Co innego gdy obserwujemy dynamikę sprzedaży. Laptopów sprzedano o prawie 64% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wynika to głównie ze spadającej ceny laptopów - obecnie notebook wyposażony w układ dwurdzeniowy przekroczył magiczną barierę ceny poniżej 1000 USD. Rynek desktopów utrzymuje się na podobnym, stałym poziomie. Trudno jest jednak przesądzać i mówić o zmierzchu desktopów.
Podobnie ma się sprawa przyszłości. Obserwując chłonne rynki trzeciego świata, dużo większe szanse na trafienie pod strzechy ma desktop (np. Municator) niż notebook (np. projekt OLPC - One Laptop Per Child).
Ja osobiście wolę notebooka. A co do gier? Notebook nie jest produktem dla graczy. A jeśli ktoś bardzo chce - to jak już pisano wyżej, może zainwestować w "przenośną platformę do gier" np. Toshiba Qosmio...
dudek101 [ redneck ]
brutu -> czasami po prostu przydaje sie wiecej miejsca na pulpicie niz jest w stanie wyswietlic 1 monitor, wiem, mozna dac wyzsza rozdzielczosc, kupic wiekszy monitor itp. ale nie zawsze tak sie da bo np. monitor LCD wiecej niz natywna nie pociagnie, duzy monitor z kolei duzo kosztuje i kolko sie zamyka. mi osobiscie przydaje sie czasem mozliwosc pracy z dwoma monitorami, szczegolnie w pracy gdzie czesto musze odpalic kilka roznych aplikacji jednoczesnie i przy okazji jak najwiecej w tych oknach widziec. co do kosztow osprzetu to jak ma sie juz kompa stacjonarnego obok to koszta odpadaja.
w domu np. laptoka klade na biurku gdzie i tak stoi komp stacjonarny, monitor ma akurat 2 wejscia wiec jak chce podlaczyc pod niego laptopa to wyciagam tylko kabel zza podstawki, podpinam, przelaczam wyjscie i gotowe. uwierz mi praca na 2 niezaleznych pulpitach jest bardzo przyjemna :) nie tylko praca, bo swojego czasu jeden z ekranow sluzyl mi tylko do wyswietlania okna z ogame :)
mmomm [ Konsul ]
Zgadzam sie z opinia, ze laptop to taka zabawka dla snobow. Moze w przyszlosci, gdy komputer - obecny typ laptopow, albo typu desktop - zostanie sprowadzony do prostej wymiany czesci, stanie sie popularny i dla 'mas'.
dudek101 [ redneck ]
mmomm -> a nie przyszlo ci czasem do glowy ze laptop jak kazdy inny komputer moze byc zwyczajnym narzedziem do pracy ? a narzedzie zwykle wybiera sie takie jakie najbardziej pasuje uzytkownikowi
znam osoby ktore kupuja laptopa bo nie maja gdzie upchnac desktopa z calym osprzetem, np. osoba studiujaca majaca do dyspozycji jeden pokoik w wynajmowanym mieszkaniu i oprocz tego potrzebujaca zabarac czasem komputer na uczelnie, albo malzenstwo ktore po pojawieniu sie dziecka i zagraceniu nieduzego mieszkania lozeczkami itp nie ma juz miejsca na wielkie biurko przeznaczone tylko i wylacznie pod komputer - wrzucisz to wszystoo do jednego wora i nazwiesz te osoby snobami ?
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
mmomm -> a nie przyszlo ci czasem do glowy ze laptop jak kazdy inny komputer moze byc zwyczajnym narzedziem do pracy ? a narzedzie zwykle wybiera sie takie jakie najbardziej pasuje uzytkownikowi
I to jest dobre podsumowanie :)
A co do 2 monitorow - hmm,moze kiedys bede tego potrzebowal, na razie wystarcza mi desktop w domu, a laptop na uczelni - chyba ze brat chce pograc w cos na desktopie, to wtedy korzystam z laptopa w domu, i w sumie tylko wtedy :)

Deepdelver [ Legend ]
Laptop to dziś taki symbol sukcesu, jak kiedyś dres z "kreszu".
Paradoksalnie ten kto go naprawdę potrzebuje zwykle go przeklina (swoje to cacko waży, baterie szybko padają, komponenty kosztują, klawa i myszki do gier nadają się tak jak rower "Wigry" na górskie wyprawy, non-stop się go rozkłada / składa) i z przyjemnoscią siada do stacjonarnego sprzętu. Reszta kupuje to dla lansu, trzyma na biurku podpięte do gniazdka, ogląda na nim filmy w łóżku i raz na rok zabiera na uczelnię / do pracy. Jeszcze gorzej jest z laptopami "służbowymi" - żółtodzioby traktują to jak nominację do Oskara i puchną z dumy, starsi wiedzą że równa się to po prostu pracy w domu.
Oczywiście każda pliszka będzie nadal swój ogonek chwalić.

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
Deep --> ja nie chwale :). Choc na uczelni to akurat sie przydaje, raz, ze mozna na biezaco wklepywac wyklad (szybciej sie pozniej bryki robi :P), a dwa, ze czasami jest co na tym wykladzie robic...i w czasie okienek tez. Ale generalnie masz racje.
dudek101 [ redneck ]
brutu - no widzisz - w koncu sie zgadzamy :)
choc mam jeszcze jednego asa w rekawie - caly czas porownujemy cene laptopa i desktopa tyle ze laptok zwykle jest sprzetem mniej lub bardziej markowym, w zestawie dostaje sie zwykle system operacyjny, jakies oprogramowanie, a to tez ma jakis wplyw na cene, za darmo dostac mozna tylko tylko w morde :)
wracajac do tematu to mowiac o desktopie kazdy ma na mysli skladaka a sa tez markowe kompy a one juz kosztuja troche wiecej, sa tez osoby ktore wola miec komputer ze sklepu (nie z hipermarketu, ale od powaznego producenta) z pelna gwarancja, serwisem na telefon itp. chociaz moim zdaniem to juz lekko ociera sie o snobizm :) z drugiej strony jednak takie markowe kompy dluzej dzialaja od przecietnego skladaka wiec jest jakistam argument 'za'
brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]
dudek --> Widze,ze orientujesz sie w temacie, wiec zapytam: kupilem laptopa uzywanego, na ktorym przyklejony jest klucz, moge go uzyc przy innej niz na laptopie instalce windowsa? Bo nie orientuje sie za bardzo w "legalnosci" tego procederu, jakbym zainstalowal pirata z tym kluczem to bedzie "legalny pirat"? :) Jak to wyglada?
Co do oprogramowania masz oczywiscie racje, bierze sie do zapewne od tego, ze poczatkowo laptopy byly kierowane firm,nie do indywidualnego klienta,wiec licencja byla w cenie. Mozna z tego co wiem kupic i bez licencji, no ale...
A co do "zycia" skladakow - dlaczego uwazasz ze jest krotsze?
dudek101 [ redneck ]
brutu -> cholera wie jak to jest z tymi licencjami, ale na sluzbowym sprzecie mam podobna sytuacje, windol dolaczony do laptoka lezy w pudelku a na komputerze zainstalowany mam 'sluzbowy' system. tyle ze firma ma licencje na ilestam stanowisk i ma przygotowane obrazy systemow do zainstalowania na konkretnych komputerach (aktualizowane co jakis czas)
co do czasu zycia to zwroc uwage na to ze caly czas mozna kupic za grosze markowe desktopy z demobilu, ktore jeszcze dlugo bezproblemowo chodza, a w przypadku skladakow to znajdz jakiegos niemodyfikowanego przez kilka lat - zero szans, bo w kazdym cos tam zawsze sie wymieni, czasem przy okazji planowanego upgrade'u, czasem nieplanowanego (jak cos sie posypie) jak juz taki dell czy inna firma wypuszcza calego kompa to nie sadze ze pakuja do niego losowe elementy i od razu kopiuja konfiguracje w XXX sztukach. takie firmy najpierw przetestuja ilestam konfiguracji sprzetowych pod katem wspolgrania elementow itp a dopiero pozniej sprzedaja cale gotowe zestawy
Thomolus [ Generaďż˝ ]
Z tego co się orientuję, to obecny rok był przełomem w sprzedaży laptopów i jeżeli chodzi o cały świat to liczba sprzedanych egzemplarzy przewyższyła sprzedaż desktopów. I w sumie się nie dziwię. Obecnie w domu mam zarówno stacjonarkę jak i desktopa (kupiłem drugą maszynę bo była kolejka do kompa) i w zasadzie nie siadam do komputera stacjonarnego. Nawet w tej chwili moja mamuśka stoi mi nad głową, bo chce się dostać do laptopa i sprawdzić stan swojego konta bankowego :-)
Lutz [ Generaďż˝ ]
deepdelver, powiem tak, lepiej pisz o polityce... tam sie przynajmniej mozesz wykazac.
zastanawiam sie skad masz te dane o przeklinaniu kompa, czy wiesz ze mozna miec do laptopa podpieta myszke usb (nawet taka bezprzewodowa) Czy wiesz ze mozna laptopa podpiac do kina domowego albo duzego monitora zeby ogladac filmy. Praktycznie codzinnie biore kompa ze soba do pracy. Stoi pare G5 i dual xeon, ale jak mam na nich cos zrobic to jestem chory, a wiesz czemu ? bo po prostu jestem przyzwyczajony do mojego srodowiska pracy. I wiekszosc osob ktore znam wlasnie tak do tego podchodza.
Pewnie w przypadku gier nie ma to jeszcze takiego znaczenia, ale juz w przypadku internetu - "personalnosc" kompa ma bardzo duze znaczenie. To jest moim zdaniem spory kop dla sukcesu laptopow.
Thomolus [ Generaďż˝ ]
Lutz --------> zgadza się. Teraz żałuję, że nie mam na swoim laptopie Windows XP Prof tylko Home, bo pewnie podpiąłbym się do domeny windowsowej w robocie i pracował na swoim pulpicie.
diabelek1 [ szczęśliwy ]
Dlugo bylem przeciwnikiem laptopow - bo nie da sie rozbudowac, bo wolne, bo takie jakies... Jednak stwierdzilem nastepujace rzeczy:
a) Laptopy tak potanialy, ze za 4kzl mam sprzet ktory jest jak dla mnie bardzo dobry - panormaiczna matryca, dobry procesor, duzo ramu, grafa w miare. Raczej nie gram, ale jak trzeba to gierke odpale.
b) Pecet jest latwy w modernizacji... teoretyczne niestety :|. Przekonalem sie juz kilka razy, iz gdy chce modernizowac sprzet to sie okazuje, ze - procesor ma nowa podstawke, sa inne moduly pamieci, karty graficzne dorboily sie nowych slotow itp. Niestety, tak to jest jak chce sie modernizowac komputer raz na 2 lata :)
c) Laptopa moge zabrac na uczelnie i zamiast siedziec bezczynnie w 2h okienku to posze sprawozdanie, program, przygotowuje sie do laborkow itp. Nie mowiac o tmy, ze moge sie podlaczyc do neta, sprawdzic poczte.
Po prost cholerstwo przyzwyczaja :)
EDIT:
Literowki
Lucky_ [ god ]
Jak mam uzywac kompa w domu to wole PC, ale wielka zaleta laptopa jest oczywiscie jego mobilnosc. W laptopach nie podoba mi sie klawiatura, jest za mala i nie trafiam dobrze w klawisze :/ Nie podoba mi sie tez to, ze ekran jest nizej niz w PC.
wysiu [ ]
brutu -->
"wysiu --> Ciagle piszesz, ze laptop ma mnostwo zalet, ale jednoczesnie zbywasz mnie porownaniami. Jakie to zalety ma laptop, ktorych nie ma PC? Oczywiscie poza gabarytami ;)"
Dla mnie? Takie, ze kiedy potrzebuje sie przeprowadzic, to w jednej naramiennej torbie mieszcze kompletny komputer z monitorem, dodatkowa klawiatura i myszka, ktory moge zabrac np do samolotu jako bagaz podreczny. Rozlozenie sie w nowym miejscu zajmuje 2 minuty. Desktopa mam, nawet w miare mocnego, ale na oczy go nie widzialem od miesiaca, stoi w Polsce i sie kurzy. Trzymam go z sentymentu, bo nawet bedac na miejscu wygodniej jest mi odpalic lapa, niz skrzynke.
Dym --> Na lapa wydalem w marcu w przeliczeniu 6 tys pln, a jest co najmniej tak wydajny, jak twoj desktop z sygnaturki. Ktory kosztowal pewnie ze 4-5 tys, z monitorem, glosnikami, itd. Roznica nie jest wcale taka wielka, biorac pod uwge, ze gdybym nie mial lapa, to w ogole siedzialbym w tej chwili bez komputera - albo kupilbym skrzynke, zeby przy nastepnej przeprowadzce byc moze wywalic ja do smieci.
Deep --> O RLY? Tez nie rozumiem po jaka cholere ludzie kupuja samochody, skoro mozna sie przemieszczac autobusami, tramwajami, pociagami.. Mecza sie tylko potem z szukaniem miejsc do parkowania, wydaja kase na paliwo.. Szpanerzy, nie?
Azzie [ bonobo ]
Jak sie ktos czesto przeprowadza to laptop fajna sprawa, ale kupowac wielkiego laptopa tylko po to aby go postawic na biurku to wg mnie kretynstwo. Laptopy maja byc mobilne wiec jesli sie tej mobilnosci nie wykorzystuje to tylko wywalone pieniadze.
Ale ja sie nie wtracam w czyjes wydatki, w koncu niektorzy kupuja samochod tylko po to aby nim raz na tydzien pojechac 500 m do kosciola a cala sobote spedzaja na czyszczeniu go na glanc... :)
Ja mam jednego z najmniejszych laptopow, 12" i bardzo go sobie cenie za niewielkie rozmiary, wage i dluga prace na baterii. A w domu wole pracowac na desktopie. Laptop raczej nie wyprze desktopa bo te ewoluuja w kierunku domowych media center, a do tego laptop sie juz wogole nie nadaje...
Deepdelver [ Legend ]
wysiu -->
O RLY? Tez nie rozumiem po jaka cholere ludzie kupuja samochody, skoro mozna sie przemieszczac autobusami, tramwajami, pociagami.. Mecza sie tylko potem z szukaniem miejsc do parkowania, wydaja kase na paliwo.. Szpanerzy, nie?
Ty z kolei sugerujesz, że samochód to idealny środek transportu do kiosku na rogu.
wysiu [ ]
Bullshit Deep, niczego takiego nie sugeruje. Prostuje bzdety jakoby laptopy nie mialy zadnych zalet dla nikogo, a to ciut co innego.
Deepdelver [ Legend ]
wysiu --> w takim razie po prostu nie czytałeś mojego posta i odnosiłeś się do swoich przypuszczeń na temat jego treści. Laptop to rozwiązanie dla mobilnych, kto go musiał tachać częściej niż od niedzieli ten wie z czym się to wiąże. Kupowanie lapka do domowego użytku to jak podjeżdżanie windą na pierwsze piętro - da się ale po co?
wysiu [ ]
Deep -->
"Paradoksalnie ten kto go naprawdę potrzebuje zwykle go przeklina (swoje to cacko waży, baterie szybko padają, komponenty kosztują, klawa i myszki do gier nadają się tak jak rower "Wigry" na górskie wyprawy, non-stop się go rozkłada / składa) i z przyjemnoscią siada do stacjonarnego sprzętu."
To wlasnie okreslilem mianem bzdetow. Nie wiem skad wziales taka statystyke. Zdecydowana wiekszosc znanych mi ludzi, po przesiadce na dobrego lapa, nie wraca juz do desktopa. Klawe mozna podlaczyc zewnetrzna na usb (zreszta kompy o mocy potrzebnej do co nowszych gier maja ekrany 17" i tak czy owak lepiej miec klawke na kablu), a myszka? Dlaczego moj logitech mx510 nie nadaje sie do gier?
Ale nie wiem, moze czegos tam nie doczytalem - choc spoilera nie widze..

Lutz [ Generaďż˝ ]
i moj logitech MX510 tez czemu sie nie nadaje ????

RomekAtomek [ Pretorianin ]
Jasne, ze Deepdelver bzdury gada. Sam mam notebooka i desktopa i choc WOLE pracowac na desktopie ze wzgledu na wygode (mam tutaj moj ulubiony fotel, uzywam pieknej klawiatury i ulubionej myszy, ponadto mam b. duzy monitor lcd widescreen) to noteobok ma miazdzaca przewage.
Chcocby taka, ze moge na nim w kiblu przegladac strony porno, bo dostep do i-netu dzieki hotspotowi w domu mam w promieniu kilkuset metrow.
Do tych, ktorzy chca sie rozeznac w rynku:
Juz w zeszlym roku sprzedaz laptopow w USA przekroczyla sprzedaz desktopow.
Znaczy to tyle, ze desktopy tak czy siak przejda do lamusa. Bo laptop to to samo co desktop, tyle ze po miniaturyzacji. Z wejsciem DVI, mozliwoscia zmiany wszelkich podzespolow, portami USB czy COM bedzie to to samo co PC, tyle tylko, ze po odlaczeniu przewodow mozna z nim isc w swiat. A cos mi sie wydaje, ze next-geny beda przesylaly dzwieki czy grafike bezprzewodowo. Tylko sobie wyobrazcie: wracasz ze szkoly z laptopem, kladziesz go na biurku a laptop wykrywa lezaca z boku klawiature, mysz, drukarke i monitor... I do tego wszystko zmierza. Smierc desktopow to tylko kwestia czasu.
Nasze wnuki beda sie smialy z desktopow tak jak my smiejemy sie z komputerow ODRA czy pierwszych telefonow komorkowych, ktore mialy wymiary porownywalne do desktopow.
Mniejsze = lepsze.
Mobilne = najlepsze.
Zebius [ Pretorianin ]
Tak, świetnie, tylko że te wszystkie statystyki uwzględniają sprzedaż gotowych desktopów, a nie składanych własnoręcznie, a tych jest spora ilość. Wejdź sobie na zwykły portal sprzetowy i zapytaj ile osób kupuje gotowe zestawy a ile samemu, czy z pomocą kolegi, sobie składa.
Ja raz w życiu kupiłem firmowego desktopa i więcej tego błędu nie zrobię, teraz sam sobie wymieniam części według potrzeb, nigdy wszystko naraz.
Laptopa też mam, ale jest mi on potrzebny tylko do pracy i na wyjazdy służbowe jako zabijacz czasu (filmy, starsze gry itp.), w domu praktycznie stoi bezczynnie, czasem żona w pasjansa zagra.
Na pewno nie będę kupował kolejnych laptopów - do moich celów ten mi starczy, do grania niezbyt się nadaje, a gdybym chciał mieć lapka do grania w najnowsze gry, to musiałbym wydać majątek.

wysiu [ ]
Zebius -->
"Tak, świetnie, tylko że te wszystkie statystyki uwzględniają sprzedaż gotowych desktopów, a nie składanych własnoręcznie, a tych jest spora ilość. Wejdź sobie na zwykły portal sprzetowy i zapytaj ile osób kupuje gotowe zestawy a ile samemu, czy z pomocą kolegi, sobie składa."
A jaki procent zwyklych uzytkownikow pisuje na 'zwyklych portalach sprzetowych'? Kilka procent? A jaki procent ludzi sklada sobie kompy w USA czy UK? Myslisz, ze bedzie ten procent wiekszy czy mniejszy, niz procent np rowerzystow, ktorzy kupuja rame, kola, komponenty, i wlasnorecznie skladaja sobie rower? Komu by sie chcialo, przeciez to to samo, rower jest rower.
A wejdz na dowolne forum kolarskie, i sie zdziwisz:) W druga strone tez to dziala.

Zebius [ Pretorianin ]
@wysiu
Nie znam nikogo kto sam sobie składał rower (nie obracam się w kręgach kolarskich), za to znam dużo osób, które składają kompy, sam też niektórym pomagam. A w wielu sklepikach ze sprzętem komputerowym zamawiasz sobie części, a goście za friko ci kompa składają (i tak wyjdą na swoje), na fakturze są części, a nie cały komp.
Ale pojęcia nie mam ile procent sprzedaży stanowią składaki, raczej na pewno więcej niż kilka ;)

wysiu [ ]
"Ale pojęcia nie mam ile procent sprzedaży stanowią składaki, raczej na pewno więcej niż kilka ;)"
No pewnie ze 20. W Polsce.
No zeby nie bylo - nigdy nie mialem 'firmowego' desktopa, moj pierwszy pc chyba z 15 lat temu tez byl skladakiem (znajomy rodzicow, informatyk). A widze, ze im wiecej lat mija, tym wiecej pojawia sie uzytkownikow, ktorzy nie wiedza nawet co to znaczy "upgrade kompa", nie mowiac o samodzielnej wymianie pamieci czy jakiejs karty. Kupuja skladaki, ale zaplombowane, lub boja sie otworzyc obudowe. W tym kierunku to idzie, nie w drugim:)
olivier [ Senator ]
brutu. Uciągnąć pewno uciągnię, choć Laptop nie jest raczej dla gracza przez duże "G", który granie w nowości stawia sobie za punkt honoru, jednak taniej wychodzi wymiana karty graficznej niż całej "deski".

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Zależy, do czego się kompa używa. Na dzień dzisiejszy laptop nie oferuje mi nic, co mogłoby mnie skłonić do jego zakupienia :o) Mało wygodna klawiatura, na której ciężko mi trafić przy szybkim bezwzrokowym pisaniu w jeden wybrany klawisz, śmieszny ekranik, na którym zaraz znika obraz, gdy ustawię go nie pod takim kątem, pod jakim należy, aż po cenę. Nie muszę wynosić kompa z domu do pracy, nie muszę szczypać się z miejscem w pokoju, także sorry, ale lapcio przegrywa u mnie w przedbiegach, gdyż desktop oferuje mi znacznie bardziej komfortową pracę biurową, oglądanie filmów, czy granie.

wysiu [ ]
Shit, edit sie skonczyl, a jedno MUSZE sprostowac..
Paudyn -->
"śmieszny ekranik, na którym zaraz znika obraz, gdy ustawię go nie pod takim kątem, pod jakim należy"
Moze czas, zebys zobaczyl jakiegos DOBREGO lapa?
No i to 'zależy, do czego się kompa używa.'. Ja uzywam wlasnie do ogladania filmow, grania, i surfowania. Do pracy mam lapa sluzbowego, ktorego nawet z biura nie wynosze. Naprawde - poza cena - desktop nie ma przewag.
(aczkolwiek rozumiem, ze DLA CIEBIE nie ma tez zalet):)

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
wysiu :::> Co masz na myśli, mówiąc "dobry" laptop? Zdaję sobie sprawę, iż zapewne lepsze wersje są już znacznie bardziej zaawansowane, pytanie właśnie, ile musiałbym za coś takiego wyłożyć pieniązków?
Dla mnie jedyną zaletą laptopa, jest jego gabaryt. Jak już wspomniałem, klawiatura jest dla mnie koszmarnie niewygodna, nie po to zaś kupuję coś mniejszego, żeby zaraz zawalić drugie tyle miejsca dodatkową klawiaturą. Muszę takową dołożyć, aby podnieść komfort pracy, móc sobie spokojnie regulować odległość od ekranu i jego pozycję (wraz z całym laptopem rzecz jasna, co już zahacza o absurd :o)
Gdybym musiał używać swojego sprzętu poza domem, na pewno zdecydowałbym się na lapcia i to bez dwóch zdań, w zaistniałej sytuacji jednak naprawdę jego kupno byłoby dla mnie jedynie sztuką, dla sztuki. Przy moim wykorzystaniu sprzętu laptop naprawdę nie ma dla mnie palących i funcjonalnych zalet, bo musiałbym go, jak wspomniałem wyżej, usprawnić dodatkowymi komponentami. O modernizacji już nawet nie wspomnę.
Lutz [ Generaďż˝ ]
wydaje mi sie ze dosc istotne jest tez to co poniekad zasygnalizowal zebius - swiadomosc, ze sami sobie skladamy kompa, nie znaczy ze robi tak caly swiat. mozna wlasciwie powiedziec, ze jest wprost przeciwnie. cena elektroniki jest stosunkowo niska, dlatego naprawde niewiele osob chce bawic sie w skladanie i kombinowanie. Naprawde nie ma sensu mierzyc polskimi kategoriami reszty swiata.
mikmac [ Senator ]
Paudyn -->
laptop, ktory miazdzy nasze PCty to koszt okolo 2-2,4 tys$ w stanach. Taki PC kosztuje jakies ok 4 tys + monitor w Polsce.
Co prawda te lapki u nas kosztuja ponad 11K, ale da sie zakombinowac.
Laptop JEST drozszy, ale nie az tyle jak sie nie jednemu wydaje. To jest TAKI SAM komputer - ino maly i wzglednie poreczny. Nie jest gorszy czy lepszy w sensie samego sprzetu - ma te same czesci tylko male. Cala dyskusja chciala porownac co lepsze. Gowno prawda - to takie same kompoutery. Tyle, ze laptop jest po prostu maly, w miare lekki a jak go zamkniesz to bierzesz pod pache.
Drogi? Wzglednie tak. Powiedzialbym, ze jest drozszy ale juz nie drogi.
Nawet jak ktos nie musi z lapkiem do roboty ganiac to i tak polecam. Po prostu laptop znacznie ladniej wyglada w domu - tradycyjny PC juz sie zdecydowanie przejadl. Znajdzcie jakikolwiek projekt architekta wnetrz z PCtem w srodku - nie ma. Laptop jest trendi, jest ladny i elegancki. PC nie ma zadnej z tej cech.
Lutz -->
ostatni post to swiete slowa. Wiekszosc ludzi mierzy swiat naszym zasciankiem to jest jakims kompletnym pomyleniem pojec...

Garbizaur [ Legend ]
A ja mam laptopa, ktorego prawie w ogole ze soba nie zabieram... zazwyczaj lezy na biurku w domu i czeka na mnie az wroce po pracy czy uczelni... Kupilem lapka, poniewaz dla mnie jest to spora wygoda. W moim pokoju nie mam miejsca na normalnego kompa (jeszcze jedno biurko, sporo miejsca na jednostke centralna). Lapka moge polozyc na polce czy sofie jak mi jest niepotrzebny i nie zagraca mi pokoju... tak wiec wszystko przemawia za lapkiem.
Regis [ ]
Laptop dobra rzecz, jakbym mial kase to bym chetnie kupil, ale absolutnie nie po to, zeby zrezygnowac ze zwyklego peceta, rzecz jasna. Miejsce na komputer mam, wiec mi nie przeszkadza, ale czasem jak gdzies jade, to laptop by sie przydal. Tyle ze musialbym zainwestowac w jakac klawiature do niego, bo jestem wrecz uczulony na klawiatury do laptopow - pomimo wielu prob 'przestawienia sie' i treningu po kilkunastu minutach wysiadaja mi nadgarstki :P
diabelek1 [ szczęśliwy ]
->Paudyn Za 4kzl masz laptop z bardzo dobrymi katami widzenia. Mysle, ze jak poszukasz to tanszy tez znajdziesz :). A co do ogladznia filmow - mam w domu 19" CRT i w laptopie 15,4". Ekran w CRT jest o 3 cm szerszy. Siedzac na lozku wystarczy, ze przysune laptopa na krawedz biorka i mam taka samam odczuwalna wielkosc ekranu jak na monitorze stojacym w glebi biurka. A laptopa dodatkowo mege wziasc do lozka, czy tez do innego pokoju :)
PS. Przenoszenie 19" kobyly to mordega :)

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
mikmac :::> Właśnie dlatego nie porównuję obu platform pod względem możliwości, ale funkcjonalności. Zauważ, że odniosłem się jedynie do kwestii wygody ich użytkowania w moich konkretnych warunkach :o) Problem polega na tym, że nigdy nie byłem trędi ;oP Kryterium wyboru to mozliwości oraz funkcjonalność, a także cena. Na rozbudowę swojego rzęcha chcę po świętach przeznaczyć ok 3k. W przypadku laptopa jak mniemam, z racji miniaturyzacji, musiałbym przeznaczyć znacznie więcej.
diabelek :::> Moja 19" CRT jest na tyle duża, że nie muszę jej przemieszczać. Nie bez znaczenia jest zapewne fakt, iż pokój nie nalezy do gigantycznych, ale tu znowu zahaczamy o moje konkretne uwarunkowania.
Ja nie zapieram się, że nigdy laptopa nie kupię, bo to coś znacznie gorszego. Zrobię to zapewne, ale dopiero wtedy, gdy faktycznie będzie mi on do szczęścia potrzebny. Podobnie, jak monitor LCD, który teraz także przegrał u mnie rywalizację z CRT, głównie z racji dwukrotnego przebicia cenowego :o)
Thomolus [ Generaďż˝ ]
No i jest jeszcze jeden plus laptopa, o którym chyba nikt jeszcze nie wspomniał. Sprzęt, który posiadam zadowala się poborem mocy maksymalnie na poziomie 90W. Jeżeli chodzi o desktopy, to tyle ciągną same procesory (Athlony i P4, bo Core 2 Duo pod tym względem wyglądają trochę lepiej), a przecież desktop to nie sam procek.
Drackula [ Bloody Rider ]
To ile ciagnie watow laptop to zalezy od tego co ma w srodku.
Ja nie widze sensu w dyskusji co jest lesze a co gorsze bo i tak kazdy swoje wie. Desktopy juz mialy zniknac kilka lat temu co konsolowcy tak glosno krzyczeli.
Co chcialem wtracic to na temat tego skladania kompow. Akurat w Anglii cala masa ludzi sklada kompy na wlasne potrzeby, moze nie wlasnorecznie ale wedlug specyfikacji. I takie kompy tez sa skladakami. Owszem sporo kupuje tez Delle ale zazwyczaj jako pierwszy komputer. Ktos bardziej kumaty bedzie wiedzial ze za ta sama cena moze miec sprzet jakosciowo lepszy. Bo nie oszukumy sie, jedyna zaleta Della to to ze just przestestowany pod wzgledem kompatybilnosci czesci. Jakosc poszczegolnych elementow pozostawia wiele do zyczenia, w koncu oni na tym musza zarobic i to sporo. wsrod domowych uzytkownikow 50% sklada sobie kompy samemu, reszta kupuje Delle, kompy z marketow lub skladaki wciskane przez Pakoli.
Ktos takze wspomnial ze "firmowe" kompy sa bardziej zywotne, jakies dowody na to? Kompletna bzdura.
to tak samo jak z piractwem, krzyczy sie ze w Polsce na taka olbrzymia scale to sie dzieje, ale nie mniejsze jest w UK.
Lutz [ Generaďż˝ ]
Drackula, dwa pcworldy jakie znam, brentford i brentcross - jedna polka z czesciami do pc wybor cieniutki, wiekszosc rzeczy do zdobycia przez ebay lub gielde, a to jest mainstream (w mentalnosci przecietnego angola tam wlasnie sie dostanie najbardziej "wyszukane" rzeczy, no, moze jeszcze maplin). kupienie komputera w calosci, czesto wychodzi taniej niz skladanie. Widzialem pare przypadkow kiedy komp byl skladany, ale to bardziej kwestia doboru czesci (dual processor, scsi raid itp.) niz kwestia ceny.
Z laptopami za granica jest tak jak z komputerami Apple kupuje sie bo sie chce, w polsce apple to egzotyka dla "profesjonalistow" siedzacych w mediach, no bo ani pograc a jak juz by sie chcialo rozbudowac to koszty koszmarne. Gdyby mierzyc Apple polska miara to firma juz dawno powinna splajtowac. Mozna by naprawde wiele pisac o roznicach na rynkach zachodnich i w polsce, ale na pewno mozna to zamknac jednym slowem - oplacalnosc.
(wystarczy popatrzec na status ipoda w takim uk i porownac z polska)
A co do piractwa, no coz gielda kolo bt tower jest juz obsadzona przez polskich sprzedawcow ;) polak zawsze sie odnajdzie w nowych warunkach.
Thomolus [ Generaďż˝ ]
Drackula ------->
To ile ciagnie watow laptop to zalezy od tego co ma w srodku.
Pewnie, że zależy, ale i tak laptop ciągnie mniej niż desktop. W końcu są pewne ograniczenia: musi wytrzymać trochę czasu na akumulatorze, a i dużej ilości wydzielanego ciepła nie dałoby się rozproszyć z kompaktowej obudowy. U mnie np. te 90W starcza na Core Duo i GF z serii 7.

Cainoor [ Mów mi wuju ]
wysiu ---> Nawet nie wiedziałem :)
Ja się przyznam, że od tygodnia mam bardzo dobrego laptopa. Wydajnością przebija mojego dekstopa (a mój deskt to A64 3000+, 2GB DDR 333, GF 6800). Pracuje mi się na nim zdecydowanie mniej przyjemnie (nie dokupiłem jeszcze myszki, klawiatury i słuchawek), ale do czasu aż zakupie akcesoria. Jednak zalet juz widze kilka: po pierwsze mam router z access pointem i moge w dowolnym miejscu mieszkania odpalac net na laptopie. W końcu zacząłem oglądać domowników, bo do tej pory siedziałem tylko zamknięty w pokoju :) Gdy musze wyjść na uczelnie, biore lapka ze soba. Gdy jade do dziewczyny, biore lapka ze soba (napisałem już u niej kawałek pracy mgr w tydzien, czego nie udalo mi sie zrobic na desktopie w domu od dwoch miesiecy hehe - w końcu przestały mnie denerwować M jak Miłosci itp, bo mam się czym zając;). Laptop jest zdecydowanie bardziej mobilny. Nawet nie pod wzgledem baterii (chocia 3h pracy to i tak calkiem w porzadku), ale pod względem przenośności. Juz widze, jak desktopa laduje do plecaka i latam z nim po miescie heh.
btw. Mój lapek ma Win XP MC 2005 i moge go podłaczyć do Xboxa 360. Desktopa nie moge, bo jest w innym pokoju, a kabla ciagnąć nie będe :P
ps. Mam w swoim pokoju nawet dwa desktopy. I głupio sie czuje, gdy oba są słabsze od lapka. Dlatego chyba wymienie sprzęt, by proporcje zostały zachowane :P
Thomolus [ Generaďż˝ ]
Cainoor ------> pochwal się co za potwora sobie kupiłeś :-)

Zebius [ Pretorianin ]
A przede wszystkim za ile?
RomekAtomek [ Pretorianin ]
Rowniez jestem ciekaw co to za cudo, bo jestem pod wrazeniem wydajnosci.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Laptop ma z grubsza takie parametry: Core2Duo T7200, 2 GB DDR2 667, GF Go 7900GS, HDD 100GB 7200 rpm. Na wydajność chyba więcej rzeczy nie ma wpływu. Cena niech pozostanie moją słodką tajemnicą, ale powiem, że sprzęt kupiłem w USA i w przeliczeniu wyszedł znacznie taniej, niż go można kupić u nas.
jacko78 [ Chor��y ]
REASUMUJąC:
NIE MA JAK DESKTOP, KOMFORT, WYGODA MODERNIZACJI, MNIEJSZY KOSZT TYCH SAMYCH KOMPONENTóW NIż W WERSJI MOBILNEJ, BRAK PROBLEMóW Z CHOLERNYMI NAPęDAMI OPTYCZNYMI ITP, ITD.
CAłOść WYPOWIEDZI OPIERAM WYłąCZNIE POD KąTEM WYżSZOśCI DESKTOPóW W ZASTOSOWANIU DO GIER. a FANATYKOM GRANIA NA LAPTOPACH ZA NIEBOTYCZNIE WYSOKIE PIENIąDZE MóWIE ZDECYDOWANE I STANOWCZE "NIE" (jak parówkowym skrytożercom z przesławnego "MISIA")
DZIęKI ZA ODZEW I ZAINTERESOWANIE TYM POSTEM

wysia [ Generaďż˝ ]
LOL, no to niezle podsumowanie, naprawde godne zacytowania Misia, podobny humor. Lubudubu, niech zyje nam prezes naszego klubu.
mikmac [ Senator ]
Cainoor -->
twoja tez oglada te cholerne seriale? geez.. :)
wysiu -->
ano genialne podsumowanie. Ot PC gora a reszta niech sie paluje :)

TeadyBeeR [ Legend ]
Cainoor --> Ile czasu moze dzialac na baterii taki potwor?
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Pisząc w Wordzie (czyli grafika 2D) wytrzymuje 3 godziny. Musiałem jednak kupic mocniejszą baterie, niż jest w standardzie.
mikmac ---> Ano ogląda i strasznie mnie to wkurza!