TrzyKawki [ smok trojański ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" cz. 1497
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach...Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się nasza karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Na szczęście w końcu zwyciężył rozsądek oraz poczucie realizmu i ostatnio pełni rolę bardziej zgodną ze swoimi predyspozycjami. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza -jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Pierwsza część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=41954
Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5529291&N=1
TrzyKawki [ smok trojański ]
Dzień Dobry!
(Tymczasem Indianie, już od ...)
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Piąty rok Indianie...
W mordeeee, poniedzialek. A ja mam taki nudny tekst do wyrazenia opinii negatywnej, buuuu... Kocham w poniedzialek rano kilkaset stron procedur z zakresu rachunkowosci finansowej :-)
Czeee...
Lechiander [ Wardancer ]
Bry!
Tak, tak, Indianie. I moze teraz już faktycznie zaczęli byc gnębieni. :-D
A w ogóle to:
Wyprawa do Mołdawii, nieudane oblężenie stolicy Mołdawii Suczawy i 26 października - Klęska wojsk polskich pod Koźminem.
13 maja - Girolamo Savonarola zostaje ekskomunikowany przez papieża Aleksandra VI.
1497-1498 - Wyprawa żeglarza Vasco da Gamy drogą morską wokół Afryki do Indii, 22 listopada Vasco da Gama opłynął Przylądek Dobrej Nadziei
Giovanni Caboto odkrył ponownie Labrador i Nową Fundlandię
Ogłoszenie Sudiebnika w Wlk. Ks. Moskiewsim.
Urodzi się 16 lutego - Filip Melanchton, niemiecki reformator religijny
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Hehehehe -->
Lechiander [ Wardancer ]
OMG... :-D
Widzący [ Senator ]
Cześć Smoczyska
W dniu dzisiejszym jest kolejny trzysta........ dzień ciemiężenia społeczeństwa przez pisonerię zasiadającą w IV Wielkiej Loży.
Judith-> ten sam utwór w wersji dla współczesnej młodzieży ->
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Kiedy tak slucham obietnic skladanych motlochowi przez przeroznych Romanow, obietnic rozdawania i przejadania przez tluszcze moich pieniedzy, ktore place w postaci podatkow wszelkich bynajmniej nie w celu rozdania ich nierobom i leniom, kiedy wchodze na Pierwsze Narodowe Forum Targetowe zwane Golem i czytam, ze prezesowi Orlen sie nie nalezy i trzeba mu zabrac, bo mamy wszyscy rowne zoladki, to przypomina mi sie opowiesc o koniku! Pamietacie?
Wersja klasyczna.
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i korzystała z zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.
Wersja współczesna.
Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. "Głupia mrówka" - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i korzystała z zapasów. Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje konferencję prasową, na której zadaje publicznie pytanie:
"Dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią podczas, gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową."
TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej w domku, przy kominku zadowolonej mrówki. Polska jest zszokowana tym kontrastem. Jak to możliwe, że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie różnice. Dlaczego konik polny musi tak cierpieć Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu "Wiadomości" i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników. W programie "Łzy nie kłamią" Główny Konik Polski razem z Głównym Konikiem Polnym śpiewają "Nie łatwo być konikiem." Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów. Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży. Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie, w pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki organizuje demonstrację pod hasłem "Każdy chce żyć". Stowarzyszenie "Życie i Pracowitość" publikuje na stronie internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni. Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o ogromnym przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i zapewniają, że zrobią wszystko co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w sprawiedliwość. Redaktor Mrówkojad w cyklicznej
audycji "Kto to zrozumie ?" pyta - "Czy nie warto sprawdzić, w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w kraju, w którym jest tak dużo biedy. Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników" - postuluje dziennikarz.
Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza. Główny Meteorolog Kraju prof. Koniecpolski dementuje pogłoski o rzekomym odwołaniu zimy.
20 lat później.
Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia, widać nowego przywódcę, który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość!
Lechiander [ Wardancer ]
Widziałem wątek i nawet mi się pisać tam nie chciało.
A bajkę pamiętam, a jakże. Wersja współczesna też jest niezła. :-)
tygrysek [ behemot ]
witam Smoki
powiem szczerze iż od dłuższego czasu czekam na złamanie moich praw konstytucyjnych aby móc gdzieś wreszcie zareagować. polityką zająć się nie mogę a demokracja w naszym kraju jest na poziomie co w trawie piszczy. polne sfawole są już troszkę przesadzone. ale uciekać nie będę!
Widzący [ Senator ]
Towarzysze i obywatele.
Rodacy!
Zaintonujmy, wspólnie, solidarnie, jednym głosem
Rzućmy w twarz lumpeninteligentom i łże-elitom
"Nie będzie mrówek w twarz nam pluł..."
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
tygrysku, jak Ci cętki* opodatkują, to zmienisz zdanie...
Dzień dobry Smoki, w tym dziwnym kraju
*tak, cętki, trza brać poprawkę na 1. wiedzę, 2. solidarność mrówczo-konikową
Widzący [ Senator ]
tygrysku-> Proszę bardzo, na życzenie klienta łamiemy prawa konstytucyjne na poczekaniu.
Zabraniam tygryskowi wypowiadania się publicznie.
Widzący
piokos [ Malpa w czerwonym ]
jest wyjście:
Trzeba kropnąć dziada, że tyle zarabia! Pieniądze oddać sierotkom.
o, przyszło mi do głowy jeszcze jedno rozwiązanie: Kropnąć sierotki :).
Widzący [ Senator ]
Ale koniecznie przed kropnięciem trzeba je niecnie wykorzystać.
Lechiander [ Wardancer ]
Tak jest! :-)
I teraz niech jakiś targert zajrzy, a obwołają Widzącego naczelnym pedofilem, czy innym jakimś zboczkiem. ;-))
tygrysek [ behemot ]
nienawidzę wypowiadać się publicznie i tego nigdy już nie zrobię! o!
a do tego ta trauma moja z pasikonikami
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
A najlepiej kropnąć własnych dziadków i rodziców - wtedy też się będzie biedną sierotką ;P
Głupawka piątkowa w poniedziałek - chyba powinnam coś z tym zrobić, ale co?
Lechiander [ Wardancer ]
Nie bardzo, bo wtedy można zostać niecnie wykorzystanym przez Widzącego, a potem kropniętym przez piokosa. :-))
Judith [ PlayScribe Portable ]
Widzacy - chyba jestem za stary i za głuchy, bo słysze w tym utworze tylko perkusję i jakieś brzęczenie w tle :D
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Lechu ---> To może piokos niech pierwszy wkroczy do akcji? W sumie jak już będę skutecznie kropnięta, to jest mi wszystko jedno, co dalej...
Judith ---> A może masz zbyt wysoki próg wrażliwości (artystycznej)? :>
piokos [ Malpa w czerwonym ]
ale mam wkroczyć z kropidłem?
Judith [ PlayScribe Portable ]
Meghan, ja myślę że mam zbyt niski, w innym wypadku piałbym nad smaczkami harmonicznymi pływającymi w zupie awangardowego, grandżowego brudu, albo np. szukał związków z Sartrem, etc.
Lechiander [ Wardancer ]
Chyba z Kropidłem. ;-)
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Hehehe... W Polsce czesto korzysta sie w mowie i pismie z takiej figury retorycznej, gdzie okreslone slowo pelni w zdaniu funkcje swojego calkowitego zaprzeczenia.
Zabierz te czyste łapy ze stolu! - do dziecka, ktore uwalane rece pcha do potraw
albo
Zabierz ode mnie tego mózga! - do kolegi, zeby odizolowal od nas kogos glupiego.
Do rzeczy. Przed chwila zorientowalem sie, ze MS Word rowniez daje nam takie mozliwosci!!! -->
Az cisnie sie na usta: Usuń ten tag, kurwa, inteligentny! :-D
piokos [ Malpa w czerwonym ]
inteligentny tag sam się usuwa :)
Widzący [ Senator ]
Judith -> przecie to ten sam Paganini ze swoim Kaprysem Nr 24;-P.
A dla niektórych zboczeńców, ja miałem na myśli zwyczajnie zjeść te sierotki, pożreć po smażeniu, duszeniu, wędzeniu, peklowaniu i na jeszcze inne sposoby. To jest i owszem okropne no ale nie jest to tak odrażające zboczenie jak pedofilia albo jeszcze gorzej zoofilia skierowana na ptactwo wodne typu kaczka.
Deser [ neurodeser ]
Dobry Smoki :)
Całe życie wierzyłem w głębi
Że nadejdą dni
Kiedy wszystko to, co mnie gnębi
Marnym, niczym pył
Stanie się, gdy znajdzie mnie mój los
I moim głosem on powie mi
Oto nadchodzi dzień zbudzenia
Dzień ponad wszystkie dni
Nigdy więcej z drogi nie skręcę
Bo przejąłem ster
Zaciśnięte na nim me ręce
Dokąd płynąć wiem
Choć w oczy czasem wieje wiatr
A czasem jest go brak
Dopiero teraz czuję że żyję
A zawsze chciałem żyć tak
Zabiorę cię
Ze sobą jeśli chcesz
Poczujesz, zobaczysz
Jeśli tylko potrafisz
Przebudzić się
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Ja tam lubię kaczuszki. Piec.
Deser [ neurodeser ]
Jestem Twoim snem
A Ty jesteś moim
Zamykasz oczy i śnisz
Hej, co Ci się śni?
To tylko sen
To tylko sen
To tylko sen, sen, sen
Tylko śnisz
Tylko Ci się zdaje
Tylko halucynujesz
Piekło i raj
Obudź się!
Stracisz swoje sny
Stracisz swoje sny
Stracisz swoje sny
Stracisz je i Ty, i Ty
Obudź się!
Obudź się!
Wszystko się zmienia
Cały świat
Płonie wielki ogień
I wieje wielki wiatr
Wszystko się zmienia, zmienia
Zmienia, zmienia, zmienia, zmienia...
Jestem Twoim snem
A Ty jesteś moim
Zamykasz oczy i śnisz
Hej, co Ci się śni?
Obudź się!
Obudź się!
----------------------------------------
Brygada Kryzys
Deser [ neurodeser ]
Coś w tym spaniu musi być :) Osobiście popieram Leszka :D
Wstaję nie wiem po co
Wstaję bo chyba warto żyć
Podnoszę się jak król
Choć gębę mam jak szczur
To w głowie echo bzdur
Że w końcu pewnie kimś zostanę
Sam
Wstaję piję mleko
Wstaję chociaż zarzuca mnie
Papieroch sterczy z ust
Jak jezusowy gwóźdź
Przebija mnie do stóp
Przybija mnie do raju ściany
I znów pobite gary
Śpię
Popieram absolutnie sen
Śpię
To takie jest banalne
Zbudzić się obudzić się
Zbudzić się
Wstaję nie wiem po co
Wstaję bo chyba warto żyć
Ktoś znów przestawił czas
Jak stół kolejny raz
I kantów siny znak
Ozdabia mnie jak tatuaże
Tak
Wstaję piję mleko
Wstaję chociaż zarzuca mnie
Już w radiu dają znać
Że u mnie wszystko gra
Więc znowu rozpoczynam
Wymyślanie następnego dnia
I znów pobite gary
Nie mogę nic wymyślić
Śpię
Popieram absolutnie sen
------------------------------------
Lech Janerka
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Poszłam sobie dziś zrobić szczepienie, wysłali mnie wpierw do losowego internisty na wywiad i... prawie ataku serca dostałam. Otóż przemiła pani dochtór napisała mi na ankietce "tryp przyśpieszony".
Zamarłam z wrażenia i do gabinetu zabiegowego weszłam na cokolwiek miękkich nogach, aż się potem pielęgniarka zdziwiła mojemu spokojowi przy kłuciu.
W ramach przeciwwagi: tryb, tryb, tryb
Widzący [ Senator ]
Meghan-> Hmmmm... jedyny termin medyczny kojarzący mi się z "tryp" to tryper, ale czemu miałby być "przyśpieszony"? A czy jesteś pewna że to byló kłucie a nie "kłócie"?
A może to była jakas biedna dyslektyczka, dysortografka lub cóś? Czekam tylko na niepiśmiennego sędziego i niedowidzącego pilota w tanich liniach.
Judith [ PlayScribe Portable ]
Twój przypadek Meghan to kolejny przyczynek do dyskusji, czy może by wprowadzić jednak inkwizytorów ortografii w tym kraju :) A tak w ogóle to gratulacje, udało ci się odczytać lekarskie pismo, ja ich bazgraninę postrzegam zawsze jako niezrozumiały ciąg literek w stylu: "mmmmmffmm mmfpfmmfmmffffmmppp 50 ml"
Deser [ neurodeser ]
czy to już czy to już czy to teraz
czy w ten sposób czy w ten sposób się umiera
jak oswoić jak oswoić dzień ostatni
ile lat ile pozostało lat mi
czy to już czy to już czy to teraz
równy biedak równy biedak milionera
równy mąż równy mąż kawalerowi
równy wróg równy wróg przyjacielowi
miałem nadzieję że się nie starzeję
nic się nie zmienia prócz otoczenia
mogłem biegać prędzej mogłem zrobić więcej
mogłem być liderem brakło mi niewiele
czy to już czy to już czy to teraz
już za późno już za późno by wybierać
ile czasu ile czasu pozostało
czy to dużo czy to dużo czy za mało
czy to już czy to już czy to teraz
co zostaje co zostaje co zabierasz
czy rozumiesz czy rozumiesz swoje życie
czy to ważne czy to ważne jest odkrycie
miałem nadzieję że się nie starzeję
nic się nie zmienia prócz otoczenia
mogłem biegać prędzej mogłem zrobić więcej
mogłem być liderem brakło mi niewiele
mogłem iść do przodu ojcem być narodu
mogłem być blondynem mogłem mieć rodzinę
mogłem się mocniej trzymać mogłem zmienić klimat
mogłem dbać o siebie mogłem żyć jak w niebie
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Widzący ---> Tak sobie właśnie wytłumaczyłam, że ona przez analogię do trypra tak... Musi jakaś zorientowana w tym temacie :)))
Judith ---> Ona tak drukowanymi, wyraźnie, stąd moja pewność co do pisowni...
piokos [ Malpa w czerwonym ]
dobrze, że nie "przyzpieszony" :)
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Na chodniku, przed oknen wystawowym sklepu z napisem "LUMPEX", stał Stirlitz i wpatrywał się w towar. Nagle w szybie jak w lustrze, zauważył odbicie błysku flesza. Błyskawicznie zorientował się, że parka młodych ludzi robiących sobie zdjęcie, może być podstawiona. Podszedł do nich i głosem nie pozwalającym na sprzeciw mówi:
- Oddajcie film!
- Jaki film? - przecież to aparat cyfrowy!
Nie zastanawiając się jednak, wyrwał aparat z rąk młodzieńca i kilkoma ruchami spowodował, że na jego dłoń wysypała się spora kupka maleńkich cyferek.
- Czarno-biały! - pomyślał - widząc same zera i jedynki.
Czeeee! :-)
Tofu [ Zrzędołak ]
Czeeeee...
Lubię długie weekendy. W sobotę dostarczyli mi Xboxa i telewizor i do poniedziałku wieczorem większość czasu spędziłem albo grając, albo patrząc jak gra znajomy, albo klepiąc owemu znajomemu facjatę w najnowszej odsłonie Dead Or Alive :)
A z innych wiadomości - jako chałturkę na boku tłumaczę podręcznik dla więźniów tokijskiego pierdla (przestępczość międzynarodowa im chyba rośnie, czy cuś ;). Wiecie na przykład, że w tokijskim więzieniu obcinanie paznokci jest dozwolone tylko na placu do ćwiczeń (jak jest po naszemu "exercise yard?), nigdy w celi i zabronione jest posiadanie bokobrodów lub golenie brwi? Ot ciekawostka :P
TrzyKawki [ smok trojański ]
Cze.
Nic mi nie wiadomo na temat "placów do ćwiczeń" w polskich więzieniach. Spacerniaki są.
Tofu [ Zrzędołak ]
A widzisz, Japończycy poszli dalej - tu zamiast spacerków są ćwiczenia. Nie wiem dokładnie jakie, bo do tego jest osobna instrukcja, której nie mam, ale wszystko jest urządzone, ustawione i zorganizowane. Tu więźniowie twardo ćwiczą, a nie jakieś nędzne spacerki odstawiają ;P
EDIT: A w ogóle zabawny jest ten podręcznik. Zaczyna się od przydługiego wstępu, w którym to wyjaśniono, że aby wrócić na łono społeczeństwa ważne jest wykształcenie samodyscypliny, siły woli i zasad moralnych, w czym pomaga uregulowany tryb życia :) Dodano też, że ważne jest, aby więźniowie spędzali swój czas produktywnie - ucząc się, czytając czy na samodoskonaleniu. Sielanka panie, sielanka.
Acha, inna ciekawostka - ćwiczenia fizyczne są codziennie. Kąpiele nie. Nie chcę nawet wyobrażać sobie tego aromatu... :)
Dobra, nic więcej nie napiszę, bo to teoretycznie tajny dokument i w ogóle. Wiedzcie tylko, że jest zabawny - nigdy nie miałem takiej frajdy z tłumaczenia jak teraz :D
TrzyKawki [ smok trojański ]
Może powinieneś stworzyć sobie instrukcję jak znaleźć właściwą instrukcję w odpowiednim (wg. kolejnej instrukcji) momencie.
Tofu [ Zrzędołak ]
Kawek - Ty się śmiejesz, ale w tej instrukcji są załączniki, do których są załączniki, które to odsyłają Cię do osobnych dokumentów. Wygląda na to, że najcięższe w japońskim więziennictwie jest przegryzienie się przez te stosy papieru. Jeśli kiedykolwiek trafię tu do więzienia, będę udawał, że jestem niepiśmienny :P
TrzyKawki [ smok trojański ]
Tak z ciekawości: ile stron liczy sobie owa propedeutyka resocjalizacji dla penitencjariuszy? I czy ferowane przez sądy wyroki zawierają (zgodnie z instrukcją) okres unitarki dla jego opanowania? I jak długi on jest?
Tofu [ Zrzędołak ]
Bez załącczników jest 58 stron. Załączników kolejne 15. Do tego dochądzą załączniki do załączników i cała reszta makulatury, którą tłumaczy ktoś inny. Generalnie wygląda na to, że dostajesz coś na kształt książki telefonicznej. :)
No, miło był ale czas na leckje, zmykam.
TrzyKawki [ smok trojański ]
W wersji japońskiej? To angielska będzie dłuższa, jak mniemam?
Ale mam pomysła! Skoro masz takie kontakty, to może z rozpędu machnąłbyś jakieś studium porównawcze gwary więziennej? Habilitował byś się, albo co ;-)
Lechiander [ Wardancer ]
W internacie mieliśmy obowiązek kąpieli raz w tygodniu, na pięc dni szkolnych. Na nas wypadało we wtorek. W weekendy, jeśli ktoś zostawał, trzeba było się zebrać w kilku (szkoda, że bez płci przeciwnej) i może wtedy wychowawca jakiś dyżurny pozwalał wziąć klucz pod prysznice. A to i tak w późniejszycgh czasach. Wcześniej kąpaliśmy się stojąc w misce przy zlewie w łazience i polewając się wodą z drugiej miski. :-)
Wtorek! Bry. :-)
Deser ----> Dzisiaj robimy Elonę. Zgłosiłeś chęć! Przypominam, bo nie wiem, czy będziesz dzisiaj cokolwiek pamiętał poza czarnymi wspomnieniami. ;-))
Zwerbujemy może kogoś jeszcze, a przy okazji zrobię Ci te runy. :-P
Widzący [ Senator ]
Czeee...
"Zwerbujemy może kogoś jeszcze, a przy okazji zrobię Ci te runy." - czy to nie jest jakaś zmowa przestępcza, albo grożba karalna?
Żeby nie było potem "..działając wspólnie i w porozumieniu, mając na celu....".
Piotrasq [ Seledynowy Słonik ]
We wojsku kąpiel proponowano nam też raz w tygodniu. Nieobowiązkowo. Wodę oszczędzali.
tygrysek [ behemot ]
witam Smoki
warto oglądnać film K2? ma coś wspólnego z dobrym kinem?
piokos [ Malpa w czerwonym ]
ten o wspinaniu się na nią? Warto ale nie ze względu na obraz, ze względu na muzykę Hansa Zimmera!
Lechiander [ Wardancer ]
Na obraz też, gór.
tygrysek [ behemot ]
może ktoś coś jeszcze o dialogach?
Lechiander [ Wardancer ]
Jakich dialogach?
Dodam, że lubię jednego z głównych aktorów po roli w Obcym :-P
Poza tym, Tygrys, obejrzyj i tyle. ;-)
piokos [ Malpa w czerwonym ]
jak spadają to krzyczą: "AAAAAAAAaaaaaaaa.....!!!"
Lechiander [ Wardancer ]
<plask>
piokos [ Malpa w czerwonym ]
Ty to masz słuch :D
Widzący [ Senator ]
Czy ktoś ma jakąś wiedzę o użyszkodniku donald_duck? Bo może to wcale nie jest jakiś niedowartościowany młodzieniec tylko na ten przykład poważna persona?
W notce nic nie ma a jakoś słabo go rozpoznaję po postach.
piokos [ Malpa w czerwonym ]
Widzący => to frustrat pomiędzy trzydziestką a czterdziestką. Lepiej zna PiS niż oni samych siebie. Zna kilku Koreańczyków z Północnej Korei. Był na wycieczce w Czechosłowacji w latach siedemdziesiątych z OHP. Na codzień przywdziewa moherowy berecik w kolorze zgniłozielonym.
[edit]
Radykał.
Widzący [ Senator ]
A skądy u niego internet?
Miecz, rozumiem, ślepy sprawiedliwości co i prawem, jeśli trzeba, nie pogardzi.
Tofu [ Zrzędołak ]
Miecz nie ślepy, tylko Szcześniak, jak już :)
piokos [ Malpa w czerwonym ]
hehehe, a kiedyś to był zwykły Mieczysław
[edit]
To jak na niego teraz mówią? Miecześniak?
Widzący [ Senator ]
Co i raz sobie obiecuję "Nie będziesz pisał po wątkach politycznych. Nie będziesz odpowiadał nieukom i idiotom. Nie będziesz pisał nigdzie indziej jak w Smoku i o technice" I co? Ciągle mnie coś podkusi, chyba to jest erozja silnej woli.
piokos [ Malpa w czerwonym ]
Widzący => u Ciebie da się wyczuć wyraźny brak komórki odpowiedzialnej za olewanie kretynów :)
Widzący [ Senator ]
My towarzysze z CzeKa tak już mamy. Stirlitz też to miał.
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Widzący, idąc wzorem obietnic wyborczych, postanowił poczynić oszczędności i rozgonił tę komórkę na cztery wiatry. Może tylko wybór komórki do rozwiązania nie był najszczęśliwszy - ale idea jak najbardziej słuszna ;P
Lechiander [ Wardancer ]
A wystarczy wywalić kategorię polityka, jako i ja uczyniłem ku zdrowotności mej nadszarpniętej przez pijaństo i starego capa oraz innych kretino latino idioto. ;-)
Gilmar [ Easy Rider ]
Witajcie Smoki!
Komórki, komórkami, rozpędzone, czy nie... A przeciez od dawna wiadomo - chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać... itd itd. Nie tylko chamstwu, ale również wielu innym cechom i zachowaniom, ktorych wymienianie zajmie zbyt dużo miejsca...
Film K2....? Temat wspinaczek wysokogórskich.
Ludzie bawią się w odgrywanie tragedii, ponieważ nie wierzą w tę realną, ktora rozgrywa się tuż obok nich w cywilizowanym świecie.
Zachęcam do lektury ksiązki - "Wszystko za Everest", autor Jon Krakauer. Dziennikarz, uczestnik wyprawy na Everest, naoczny świadek tragedii jaka miała miejsce na tej górze w 1996 roku.
Tofu [ Zrzędołak ]
Widzący - nie wierzę. Donald nie zrozumiał Twojego wywodu. Widać sarkazm jest dla niego zbyt skomplikowany... Nie mam nic przeciwko dyskutowaniu z oszołomami jeśli jako-tako trzymają poziom, ale idioci tego kalibru to inna historia... Spróbowałem wytłumaczyć jak Japończykowi - tu też sarkazm, ironia i przesada jeszcze nie dotarły :)
Lechiander [ Wardancer ]
Dajcie linka, bo zapowiada się ciekawie. ;-)
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Nic dodać, nic ująć ------->
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Czytaliscie o tej lodce, co ja stanson zepsul, a lesniczy go przez Gola zlapal? I na Milicje chce ciagnac... Hahahaha, dawno sie tak nie usmialem jak z tej calej sytuacji :-D
Lechiander [ Wardancer ]
Czytaliśmy, a jakże. :-)))
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Hehehehehe, niech żyją służby leśne !!!!
Gilmar [ Easy Rider ]
Leśniczy znalazl przez internet wandala a wandal szuka teraz przez internet adwokata...???
Internet to potęga!
Kane [ bladesinger ]
prawie sie ze smiechu posikalem jak czytalem :)
Lechiander [ Wardancer ]
stanson się rozkręca! :-D Padam i płaczę! :-D LOL
Judith [ PlayScribe Portable ]
Jak tu dziś wesoło, nie ma jak piękny słoneczny dzień, praca idzie aż miło, jeszcze małżonka in spe na chwilę przyszła, a do tego taka jazda na golu - żyć nie umierać :D
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Kurdę, żeście mnie nakierowali na stansona i, cholera, z wrażenia pszczółkę kawą zrobiłam prawie. Te wybryki młodzieńcze mnie po prostu rozłożyły :D
pasterka [ Paranoid Android ]
dlatego wlasnie lubie to forum, takie mendy to tylko tutaj :-D
Lechiander [ Wardancer ]
Jak się robi pszczółkę kawą? Czy tam czymkolwiek? ;-)
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Lechu, na pewno znasz i umiesz: nabierasz kawy paszczą, a potem robisz psszzz..czółkę :)
pasterka ---> Dobre hasło reklamowe GOLa, nieprawdaż? :)
Jedno walczącemu-z-próchnem trzeba przyznać - od dłuższego czasu uśmiech mi z twarzy nie schodzi, tylko mięśnie zaczynają mnie boleć :D
Lechiander [ Wardancer ]
walczącemu-z-próchnem LOL :-)))
pasterka [ Paranoid Android ]
bo sie go czepiaja :-) przeciez mozna krasc ile wlezie, ale jak sie przyzna, to juz nie zlodziej :-D
rothon [ Malleus Maleficarum ]
A ten caly stanson, to ile on ma lat? :-)
Lechiander [ Wardancer ]
Ze 26 abo i więcej. Coś gdzieś pisał, że żenić sie będzie i o potomku myśli, niestety. :-D
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Zartujesz? I takie cuda pisze? Matkoooo... Strach o to dziecko :-O
piokos [ Malpa w czerwonym ]
O Chryste Panie, ponoć mój rocznik :D
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Eeee... to jeszcze idzie wiele wybaczyc. Ale mnozyc sie chce, to trudnosc :-))
Judith [ PlayScribe Portable ]
W takim wychodzi na to, że i mój tyż... btw, zabawa rozkręca sie na dobre, własnie poszły w ruch zdjęcia :)
rothon [ Malleus Maleficarum ]
Nooooo... Ale kabaret :-D
Ale najlepszy byl Piotrasq ze swoim tekstem :-)
piokos [ Malpa w czerwonym ]
Ja wątek zapisałem, ku pamięci (a może kupa mięci ;)).
Ale najlepszy byl Piotrasq ze swoim tekstem :-)
ale którym, bo tam same dobre :D
rothon [ Malleus Maleficarum ]
O przepraszaniu :-)
pasterka [ Paranoid Android ]
jeden z nowszych postow o ministrze Ziobro tez jest niezly :-D
Widzący [ Senator ]
Czołem dziewczyny i chłopaki
Straszne z Was mendy, no niech się przyzna ta co zakablowała stansona.
Nie dość że się chłop narażał na zatonięcie na spróchniałej łajbie, że miał trudności z powrotem bo gówniane wiosła się połamali to jeszcze ta menda.
Tofu-> On naprawdę nie zrozumiał, pomyśleć że może być maszynistą, albo elektromonterem, może serwisantem, on kurna może być nawet urzędnikiem, no właściwie może być każdym. Jedno jest tylko pewne - jest idiotą bez najmniejszych wątpliwości. Ło matko, chroń nas przed rodakami bo z wrogiem zewnętrznym poradzim sobie wcześniej czy później.
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Pyszności, zaiste pyszności.
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Piosenka dla Stansona
Lechiander [ Wardancer ]
Jadą po nim dalej!
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5548102&N=1
piokos [ Malpa w czerwonym ]
10.10.2006 23:58
[40]
erool [ Junior ]
psi chuj
piokos [ Malpa w czerwonym ]
Dzień Dobry!
Lechiander [ Wardancer ]
Ja wiem, czy dobry. :-)
Wczoraj padałem z radochy, najpierw przez Wielkiego stansona Twardziela Walczącego Z Próchnem, a potem przez Desera, który odwalał wczoraj też niezłe numery. :-))
Między innymi podczas łupania w GW wyrzucam klucz dla innego gracza, a Des z okrzykiem
"O! Key! My precious" błyskawicznie go sobie zwinął i zanim ktokolwiek zareagował, klucz został już uzyty, przedmiot schowany, a i Des zniknął popędziwszy w te pędy w sobie tylko znanym kierunku. :-D
Tak więc dzisiaj pewnie będę miał zrypany dzionek, wedle praw równowagi. :-)
pasterka [ Paranoid Android ]
a ja w koncu dorwalam sie do Okami i teraz musze sobie rozplanowac czas, zeby pograc i w GW i w Okami :-)
tygrysek [ behemot ]
aloha :)
nareszcie zimno się robi
Lechiander [ Wardancer ]
:-)
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Heh, nie denerwujcie mnie tym GW... Od kilku dni mogę sobie co najwyżej na obrazki na stronach popatrzeć, bo nie wiedzieć czemu (aczkolwiek podejrzewając...) tuż po włączeniu GW, a góra po 5 minutach, komputer robi pstryk. Raz jest restart, raz wyłączenie, w każdym razie o graniu można zapomnieć... Czasem też ni stąd, ni z owąd kaszani się grafika tak skutecznie, że tylko restart pomaga :(
Podejrzenia padły na zasilacz, to byłby kolejny załatwiony przeze mnie w tym roku :( Chociaż w sumie lepsze to, niż wymiana karty graficznej, której gwarancja już się skończyła.
tygrysek [ behemot ]
Tofu --> mam prośbę do Ciebie. potrzebuję japoński bądź chiński byle z krzaczkami windows xp he lub pro. jaka jest szansa, abyś mi takiego windows'a kopię wysłał?
Tofu [ Zrzędołak ]
tigre - za darmo marna, bo sam nie mam dysku - do laptopa dołączony był jedynie DVD ratunkowy ze zghostowaną instalką :/ Kupno oryginału to wydatek rzędu 15 000 yenów jeśli dobrze pamiętam.
Pomijam już fakt, że lepszym rozwiązaniem jest instalacja obsługi japońskiego/chińskiego w cywilizowanej wersji Widnowsa - mniej programów się chrzani jak wszystkie nazwy katalogów i plików są w alfabecie a nie w krzakach :)
tygrysek [ behemot ]
chodzi o to że nieraz muszę zostawić windows'a komuś kogo nie lubię i komuś kto chce obojętnie jakiego ... dlatego wystarczy kopia
Tofu [ Zrzędołak ]
Haha, zobaczę co da się zrobić - nie korzystam z japońskich stron torrentowych, nie znam nawet żadnych, ale poszukam :)
piokos [ Malpa w czerwonym ]
potrzebuję japoński bądź chiński byle z krzaczkami windows xp
...
chodzi o to że nieraz muszę zostawić windows'a komuś kogo nie lubię
mściwa bestyja
tygrysek [ behemot ]
kiedyś miałem arabską wersję windows'a 98 se
jak się instaluje mnóstwo systemów operacyjnych to można było bez problemu przebrnąć przez całą instalację wzrokową metodą
piokos [ Malpa w czerwonym ]
tygrysek => odbierz @
tygrysek [ behemot ]
dziękuję
zimne piwko stawiam :)
Widzący [ Senator ]
Ha, wy tam japońskie albo inne a ja tutaj, Panie tego, pierwszego posta z Visty wysyłam. No i wiadomo że do Smoka.
Tofu [ Zrzędołak ]
Widzący - Ty tak z własnej nieprzymuszonej woli Vistę? Co, komputer za szybko chodził i trzeba było spowolnić troszkę? :)
Widzący [ Senator ]
No ten tego, czas sprawdzić osobiście to żem wziął jeden z dysków i żem zainstalował Viste. I działa.
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
DziĘdobry :)
Nic mi się nie chce.
Tylko jeśc.
lizard [ Generaďż˝ ]
...Lepszych czasów już nie będzie
Lepsze czasy poszły precz
Idiotyczna to nadzieja
Świat się śmieje, świat się chwieje
Lepszych dni nie będzie już
Lepszych dni nie będzie już
Gdy odejdziesz strzepnij kurz
Lepszych dni nie będzie już
Lepszych dni nie będzie już - Ty kapelusz włóż!
Lepszych dni nie będzie już - Ty kapelusz włóż!
Małe dziewczynki całować wszędzie
Może coś z tego pięknego będzie
Może pięknego, może ślicznego
Ale napewno nietuzinkowego..
K.S.
Judith [ PlayScribe Portable ]
Jezu, czuje się jak Józef K. dostałem wezwanie od komornika, nie wiem za co dlaczego i po co... :(
Deser [ neurodeser ]
Było się nie nasmiewać z Kawwwki :)
Juz powaznie. Masz mieszkanie po kimś ? Do mnie na starym systematycznie przychodzili komornicy, a raz nawet smutni panowie w dresach.
lizard [ Generaďż˝ ]
deser ciebie za wyglad chcieli prac:)
lepiej wlacz tv2 oposc spodnie do kolan na znak zaloby i patrzaj jak nasi w najlepszym meczu od 5 lat przegrywaja :)
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A łyżka na to...
Deser [ neurodeser ]
Iii tam, ja tych kopaczy bym na Jamajke wysłał :P Wtedy moze ich horyzonty się poszerzą.
Spodni nie sciagam bo preferuję aktywny tryb zycia.
Z ciekawosci (Ciekawość to moje drugie imię :P) spytam ile dostają i czemu tak mało :D
lizard [ Generaďż˝ ]
deser bez spodni tez mozna prowadzic aktywny tryb zycia tylko uwazaj na mlodziez wszechpolska
a wynik dopiero druga minuta nasi maja sie dzielnie 0:0
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
O kurwa , strzelili gola.
lizard [ Generaďż˝ ]
tak i po co? byloby 0:0 a teraz bedzie 1:4 portugale sie wqrwia teraz
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
No właśnie o tym mówię.
Deser [ neurodeser ]
kłamiecie :) Nie pije już piwa dzisiaj wiecej :D
lizard [ Generaďż˝ ]
qrwa
Judith [ PlayScribe Portable ]
Właśnie się wyprowadzam od starszych. Kiedyś miałem tylko jedną nieprzyjemną sprawę z biletem kolejowym, ale dopłaciłem co trzeba, co prawda kazali się kopnąć z kwitkiem do sądu, a ja po prostu zrobiłem przelew internetowy i olałem sprawę - nie mam czasu na latanie z byle czym.
Deser [ neurodeser ]
Judith - no to wychodzi, ze Zero Ziobro szuka kasy na kupienie ponownie Samoobroni i szuka tej kasy u Ciebie.
Widzący [ Senator ]
Judith -> wpadło się w żarna sprawiedliwości, a te mielą powoli ale skutecznie. Sąd wystawił tytuł wykonawczy, przyjdzie Ci zapłacić komornikowi za fatygę że o zmarnowanym czasie nie wspomnę. Chyba powinieneś wpisać się do pesymistycznego wątka;-)
Judith [ PlayScribe Portable ]
No to nieciekawie :( Zobaczymy, znalazłem telefon (bo na kwitku oczywiście nie ma), zadzwonię jutro.
Kane [ bladesinger ]
a ja sie sie zastanawialem gdzie sa wszyscy? nikt zabardzo nie gra w GW etc... a to najprostsze wyjasnienie na swiecie - mecz !!!
Widzący [ Senator ]
Weź odrazu potwierdzenie wpłaty z banku i dowiedz się ile będą Cię kosztować dotychczasowe czynności komornika i jaka kwota podlega egzekucji (suma płatności, odsetek i kosztów sądowych).
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Kane, żaden mecz, zasilacz :( Mam nadzieję, że jutro smutny pan przywiezie mi smutną czarną skrzynkę do pracy, na razie mogę zapomnieć o grze.
Judith ---> Nie mów, że powodem wyprowadzki od rodziców jest ten komornik...
Judith [ PlayScribe Portable ]
Oki, dzięki za radę. Szlag mnie już trafia, bo nawet nie wiem dokładnie o co chodzi..
Meghan - nie, wyprowadzam się, bo już czas najwyższy, nie odstawiam numeru mojej rodzicielce i nie zostawiam jej z moimi długami.
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Judith ---> Właśnie się wyprowadzam od starszych. Czas najwyższy...
Kane [ bladesinger ]
Meghan -> jestes usprawiedliwiona, a reszta? ja niestety ogladam mecz na "zywo" na onecie :| jakby ktos na GW siedzial to bym pewnie gral a nie sie w gupie cyferki wpatrywal....
Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ]
Judith ---> Mnie raczej chodziło o to, że rodzice wystawili walizki bumelantowi, co to takie długi robi, że nawet nie pamięta gdzie, ile i po co ;)
Judith [ PlayScribe Portable ]
Heh :) Nigdy bym rodziców czymś takim nie obciążył, nie po to na siebie zarabiam i dokładam swoją część na utrzymanie domu. Jestem w miarę grzeczne dziecko, dlatego cała sytucja jest ogólnie dziwna...
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Judith ---> głowa do góry, pomyśl jakie chujowe zajęcie ma taki komornik ;)
Dla Desera piosenka bo pewnie teraz szlifuje z niesłychanie dużą dokładnością jakiś niesłychanie ważny element czegoś niesłychanie ważnego.
O ile tylko nie rżnie w GW...
Leona dygło w głowę poprzez sen
I pouczało trochę w czym jest rzecz
Leon od nowa nowy nie wie że
Niechcąc być raczej innym inaczej jest
Transcendentalnie Leon budzi się
Transcendentalnie kroi chleb i je
A nad Leona głową świeci się
To nowy dzień
To nowy dzień jest nad Leonem
Nie jest dobrze
Od kalendarzy Leon kupił myśl
Że będzie coraz więcej nowych dni
Transcendentalnie to się wszystko zgadza
Wszystko jest giga
Choć trochę miga
Świat
Nie jest dobrze
Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Piosenka na dobranoc.
Well it's about time
It's beginning to hurt
Time you made up your mind
Just what is it all worth
All my useless advice
All my hanging around
All your cutting down to size
All my bringing you down
Watch the clock on the wall
Feel the slowing of time
Hear a voice in the hall
Echoing in my mind
All your stupid ideals
You've got your head in the clouds
You should see how it feels
With your feet on the ground
Here I stand the accused
With your fist in my face
Feeling tired and bruised
With the bitterest taste
All my useless advice
All my hanging around
All your cutting down to size
All my bringing you down
All your stupid ideals
You've got your head in the clouds
You should see how it feels
With your feet on the ground
Dobranoc.
Deser [ neurodeser ]
Narodowa euforia lada chwila przejdzie w żałobę :) I to jest to czego oczekuje od naszych kopaczy.
piokos [ Malpa w czerwonym ]
Wszystko się wydało! Nasi się zamienili koszulkami przed meczem, a nie po!
Dobrze że honorową na koniec strzeliliśmy.
Widzący [ Senator ]
Cześć
Ciekawe co dalej i czy "niedaleko pada jabłko od jabłoni", co teraz wymyśli synek?
tygrysek [ behemot ]
taki długi to się z jabłoni ześlizgnął
TrzyKawki [ smok trojański ]
W swych publikacjach powołuje się na wyliczenia, z których wynika, że arka Noego miała wyporność 14 tys. ton.
Kane [ bladesinger ]
w koncu ktos wpadl na wlasciwy wniosek:
Myślę, że pan Giertych powinien się raczej zająć działalnością kabaretową
Widzący [ Senator ]
Myślę że raczej powinien w zaciszu gabinetu zająć się wirtualnym modelowaniem "laski Mojżesza" czy też obliczeniami hydrodynamicznymi owej arki o wyporności 14 tysięcy ton (DWT czy BRT?).
tygrysek [ behemot ]
założę nową, bo ta zeszła na psy pod koniec
tygrysek [ behemot ]
zapraszam: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5551432&N=1