GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

HUMOR !!!

06.04.2001
22:25
[1]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

HUMOR !!!

Zaczerpniete z prasy:

"Jest to tlumaczenie prawdziwej rozmowy radiowej, jaka odbyla sie podczas manewrow wojskowych prz wybrzezu Nowej Fundlandii w pazdzierniku 1995 roku:
-Amerykanie: Prosimy zmiancie kurs o 15stopni na polnoc, by uniknac kolizji.
-Kanadyjczycy: Sugerujemy byscie to WY zmienili kurs o 15 stopni na poludnie, by uniknac kolizji.
-Amerykanie: Tu kapitan okretu marynarki wojennej USA. Powtarzam, zmiencie swoj kurs!
-Kanadyjczycy: Nie! To ja powtarzam, wy zmiencie SWOJ kurs!
-Amerykanie: TU LOTNISKOWIEC USS MISSOURI. JESTESMY DUZYM OKRETEM WOJENNYM USA. NATYCHMIAST ZMIENCIE KURS!!!
-Kanadyjczycy: TU LATARNIA MORSKA! ...i co teraz ?!"

06.04.2001
22:33
smile
[2]

boro [ Generał ]

... i teraz amerykanie zmienili polozenie latani morskiej :-) pozdrawiam boro

06.04.2001
22:34
smile
[3]

Necromancer [ Generaďż˝ ]

Gdy przeczytałem zaczełem się śmiać jak opętany (no możne troche mniej). Powiedziałem kolegom (a właściwie napisałem mamy sieć lokalną) też strzelali "buźki" (dla niedoświadczonych ":)"lub ":D"). Naprawe bardzo dobre. Skąd to wytrzasnąłeś?

06.04.2001
22:38
[4]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Z innego boarda - kumpel przepisał to z jakiegoś pisma - nie jestem pewien, czy nawet polskojęzycznego.

06.04.2001
22:45
smile
[5]

boro [ Generał ]

jak macie wiecej takich tekstow to dawajcie... niech to bedzie kacik wielbicieli glupoty z za oceanu :-) pozdrawiam boro PS. przetlumaczylem to finowi, z ktorym mieszkam i biedak mial problemy z ustaniem w miejscu ze smiechu =)

06.04.2001
23:44
smile
[6]

Piotrek [ Generaďż˝ ]

To było chyba w jakimś komputerowym piśmie. Zdaje się, że w Secret Service, ale nie jestem pewien na 100%.

07.04.2001
04:12
smile
[7]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Spotyka sie dwoch facetow, jeden mowi : - Kurcze, powiedz mi co mam zrobic, mam problem z tesciowa, wchrzania sie do kazdej dyskusji, klocimy sie, nie moge dojsc z nia do ladu. - Spoko, kup jej samochod, teraz jest duzo samochodow, wypadki, zabije sie g dzies. - o.k. Spotykaja sie po dwoch tygodniach : - chryste, ales mi doradzil. - co sie stalo ? - posluchaj, nie dosc, ze stracilem kase na samochod, ona zyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowcow na sumieniu. - a jaki jej samochod kupiles ???? - no, syrenke. - bos glupi, trzeba bylo jaguara, to by juz nie zyla. - o.k. teraz kupie jaguara. Spotykaja sie po dwoch tygodniach : - rany julek, jaki jestem szczesliwy! - co nie zyje ? a nie mowilem ? - uffff, wreszcie nie zyje, a najbardziej mi sie podobalo, jak jej glowe odgryzal.

07.04.2001
05:16
smile
[8]

eXistenZ [ Pretorianin ]

Miała mama dwóch małych synków, pesymiste i optymiste, nadeszła gwiazdka, pesymista dostał kolejkę elektryczną, a optymista....końskie odchody. Mama pyta się pesymisty: -Co dostałeś? Pesymista - Kolejkę, eee tam beznadziejnie, zaraz się zepsuje lub połamie... Następnie pyta optymistę: -A ty co dostałeś? Optymista - Konika!!!.......tylko grzieś uciekł.

07.04.2001
11:28
smile
[9]

Adamus [ Gladiator ]

A mnie zawsze bawi jak czytam o ludziach, którzy załapali sie na nagrode Darwina. I nawet nie bardzo im współczuję. Takie troche starsze inrormacje o tej nagrodzie: :-)))))))))))) NAGRODY DARWINA 1998 Dla tych, którzy nie wiedza, co to jest Nagroda Darwina - to jest coroczne uhonorowanie osoby, która zginęła w najbardziej idiotyczny sposób. Zdarzenia są autentyczne, wyszukuje je jakąś specjalna komisja i nagradza wygranych, a właściwie ich rodziny, pewną kwota. KANDYDACI DO NAGRODY 1. We wrześniu w Detroit, 41-letni mężczyzna utknął i utonął, gdy przecisnął głowę przez 36-centymetrowy otwór kanału ściekowego, żeby wyciągnąć kluczyki od samochodu. 2. W październiku, 49-letni makler z San Francisco, podczas swojego codziennego joggingu spadł z 60-metrowego nabrzeża. 3. Buxton, Północna Karolina: Mężczyzna zginął na płazy, gdy obsypała się 2.5-metrowej głębokości jama, którą wykopał. Wg zeznań świadków, 21-letni Daniel Jones wykopał dziurę dla zabawy lub w celu ochrony przed wiatrem i siedział w niej na leżaku. Jama się obsypała i nakryła go 1.5 metrowa warstwa piachu. Świadkowie próbowali go ratować, ale im się to nie udało. Ratownikom przy pomocy ciężkiego sprzętu udało się to po godzinie. Daniel Jones zmarł w szpitalu. 4. W lutym, Santiago Alvardo, lat 24, zginął w Lompoc, Kalifornia, gdy spadł z dachu sklepu z rowerami, który zamierzał okraść. Śmierć nastąpiła z powodu długiej latarki, którą Santiago trzymał w ustach (żeby mięć wolne ręce) i która przebiła podstawę jego czaszki, kiedy uderzył twarzą w ziemie. 5. Na podstawie dokumentów policji w Dahlonega, Georgia, 20-letni kadet Nick Barrena zginął od uderzenia nożem przez kadeta Jeffreya Hoffmana, lat 23, który chciał sprawdzić, czy nóż może przebić kamizelkę kuloodporna. 6. Sylvester Briddell Jr., lat 26, zginął w lutym w Selbywille, DE, gdy wygrał zakład z przyjaciółmi, którzy twierdzili, ze nie jest w stanie włożyć lufę rewolweru z 4 kulami do ust, zakręcić magazynkiem i pociągnąć za spust. 7. W lutym Daniel Kolta, lat 27 i Randy Taylor, lat 33, zakończyli zabawę w tchórza remisem, ginąc w zderzeniu czołowym w swoich pługach śniegowych. 8. We wrześniu, 7-letni chłopiec spadł z 30-metrowego urwiska niedaleko Ozark, Arkansas, kiedy strącił równowagę, bujając się na krzyżu, który uświęcał śmierć innej osoby w tym miejscu w 1990 roku. HONOROWE WZMIANKI NAGRODY DARWINA 1) W Guthrie, Oklahoma, w październiku, Jason Heck próbował zabić krocionoga ze swojej strzelby kaliber 22, ale kula zrykoszetowała od kamienia i zabiła Antonio Martineza, trafiając go w głowę. 2) W Elyria, Ohio, w październiku, Martyn Eskins, chcąc oczyścić piwnice z pajęczyn za pomocą pochodni, poniósł śmierć w pożarze, który doszczętnie strawił 2-pietrowy dom. 3) We wrześniu Paul Stiller, lat 47, został hospitalizowany w Andover, Township, New Jersey, gdzie trafił razem ze swoja żona, gdy zostali ranni podczas wybuchu ćwiartki laski dynamitu w ich samochodzie. Paul z żona jadąc około 2 nad ranem, postanowili podpalić dynamit i wyrzucić przez okno, żeby zobaczyć, co się stanie. Nie zauważyli, ze okno było zamknięte. JESZCZE KILKA Z SERII 1) Cztery osoby zostały ranne podczas ciągu dziwacznych wypadków. Sherry Moeller została ranna kamieniem w głowę. Tim Vegas miał uraz kręgosłupa i klatki piersiowej, ręki i twarzy. Bryan Corcoran miał rozlegle rany cięte dziąseł. Natomiast Pamela Klesick strąciła 2 palce prawej ręki, które zostały odgryzione. Moeller odprowadzała męża, który szedł pierwszy raz do pracy i na pożegnanie, zamiast pocałunku, odsłoniła mu swoja pierś. "Nie wiem, dlaczego to zrobiłam", mówiła później. "Byłam bardzo blisko samochodu, wiec myślałam, ze nikt nie zauważy". Niestety, Vegas, kierowca taksówki, zauważył i strącił panowanie nad swoim samochodem, uderzając w róg budynku Kliniki Medycznej Johnsona. Klesick, technik dentystyczny, czyściła zęby Corcorana. Uderzenie taksówki w budynek spowodowało, ze podskoczyła i rozcięła dziąsła Corcorana obrotowa tarcza czyszcząca. Corcoran w szoku zacisnął zęby i odgryzł palce Klesick. Rana Sherry Moeller powstała od kawałka muru, który urwał się od elewacji budynku kliniki. 2) La Grange, Georgia. Prawnik Antonio Mendoza został wypisany ze szpitala po usunięciu telefonu komórkowego z odbytu. "Mój pies roznosi rożne rzeczy po całym domu. Musiał widocznie zanieść telefon do kabiny prysznicowej. Poślizgnąłem się na kafelku, potknąłem się o psa i usiadłem na telefonie". Usuniecie było o tyle trudne (trwało ponad 3 godziny), ze wewnątrz ciała Mendozy telefon się otworzył. "Podczas zabiegu Mendoza trzymał się naprawdę bohatersko", powiedział dr Dennis Crobe. "Tony cały czas opowiadał dowcipy i wyglądało na to, ze jest nawet zadowolony. Trzy razy podczas zabiegu dzwonił telefon i za każdym razem Tony żartował, aż się pokładaliśmy ze śmiechu". 3) Tacoma, Washington. Kerry Bingham od dłuższego czasu pil z przyjaciółmi, gdy ktoś zaproponował, żeby pójść na most Tacoma Narrow Bridge i skoczyć na linie (bungee). O 4:30 rano 10 mężczyzn poszło na most. Na miejscu okazało się, ze zapomnieli liny. Bingham zauważył zwój kabla w pobliżu. Jeden koniec kabla został przywiązany do jego stopy, drugi do barierki mostu. Bingham spadał 12 metrów, zanim kabel się naciągnął i urwał nogę na wysokości kolana. Bingham cudem przeżył upadek do lodowatej wody i został uratowany przez wędkarzy. Kawałka nogi nie odnaleziono. 4) Bremerton, Washington. Christoper Coulter podczas uniesień miłosnych z żona zaproponował, ze nasmaruje masłem czekoladowym swojego penisa i da Rudemu, ich Irlandzkiemu Seterowi do oblizania. Niestety, Rudy stracił panowanie i odgryzł penisa. Żona Christopera, starając się odgonić psa, rzuciła w niego butelka z perfumami, które się wylały na psa i właściciela. Kiedy żona niosła nieprzytomnego Christopera do samochodu, przewróciła się dwa razy, skręcając nadgarstek i łamiąc rękę w łokciu. Penis Christopera został ulokowany w woreczku z lodem. "Christoper miał duże szczęście", powiedział lekarz po 8-godzinnej skomplikowanej operacji przyszywania. "Mocny alkohol, zawarty w perfumach, zdezynfekował ranę. Same ugryzienia, spowodowane przez psa, nie były rozlegle. Mam nadzieje, ze teraz pan Coulter będzie wiedział, gdzie wsadzać swoje kończyny". Waszyngtonski TOZ nie zamierza uśpić psa. 5) We Francji, Jacques LeFevrier postanowił popełnić samobójstwo. Stanął na urwisku i przywiązał kamień do szyi. Następnie wypił truciznę i podpalił swoje ubranie. Próbował nawet się zastrzelić podczas skoku, ale kula chybiła, przecinając linę z kamieniem. Woda morska, do której wpadł niedoszły samobójca, ugasiła ogień, a woda zalewająca usta spowodowała wymioty, które usunęły truciznę z żołądka. Jacques został wyciągnięty przez rybaków i odwieziony do szpitala, gdzie zmarł z powodu wychłodzenia organizmu. A ZWYCIEZCA ZOSTAL: 16 kwietnia 1997 roku, Tajlandia. Japan Times: "Rząd musi ukrócić modę na pompowanie!" Artykuł pod takim tytułem pojawił się po tym, jak szczątki 13-letniego Charnchai Puanmuangpak zostały przewiezione do szpitala. Charnchai używał niewielkiej pompki (której koniec wsuwał sobie do odbytu pompował powietrze), ale to go już przestało bawić. Wraz z kolegami postanowił spróbować kompresora na stacji benzynowej. Pod osłona nocy, nie podejrzewając mocy kompresora, wsunął rurkę do odbytu i włączył urządzenie. Zginął (a właściwie zniknął) natychmiast, świadkowie są nadal w szoku. "Wciąż nie znaleźliśmy wszystkich jego części", powiedział wysoki urzędnik policji. "Gdy taka ilość powietrza zadziałała z gazami w jego organizmie, Charnchai po prostu eksplodował. To wyglądało jak bomba lub cos w tym rodzaju".

07.04.2001
11:46
smile
[10]

boro [ Generał ]

popsrostu wypas...:-))))))))))))))))))))))))))) ludzie to mnie beda zaskakiwc na kazdym kroku... ale po co ten japonczyk pompowal powietrze do tylka? ma ktos moze jakies pomysly? Co do Toniego, ktoremu wyciagano telefon z tylka to ciekawi mnie czy telefon mial baterie wibrujaca =) he he.... dobre, bardzo dobre !!! pozdrawiam boro

07.04.2001
15:49
smile
[11]

Lowi [ Generaďż˝ ]

Rankiem po wyjściu męża do pracy żona , myśli ha dzisiaj mamy rocznice dwudziestopięciolecia ślubu. Mąz jak wróci będzie dla mnie miły , kupi mi kwiatki , będzie cudownie. Mąż wraca z pracy ale taki jakiś naburmuszony i zły , siada z gazetą w swoim fotelu i coś tam tylko mruczy i mruczy pod nosem. Maużonka żdziwiona i zaniepokojona cichutko podchodzi do męza i nadsłuchuje. Cholera !!! Dwadieścia pięć lat !!! Jak bym ją wtedy zabił to bym teraz Wychodził z więzienia!!!

07.04.2001
16:54
smile
[12]

wolkov [ |Drummer| ]

hehe Tony z telefonem w tyłku to chyba najlepszy numer, ale chłopiec, który bujał się na krzyżu uświęcającym śmierć innej osoby i zginął musiał być prawdziwym geniuszem - też dobre :))))) pozdro all

07.04.2001
17:32
smile
[13]

Adamus [ Gladiator ]

Widze że podobały się Wam iformacje o nagodzie Darwina :-))). To troche jeszcze starszych: W 1995 roku zwycięzcą został facet, zabity przez maszynę koksowniczą, która przewróciła się na niego gdy próbował zdjąć z niej puszkę. Ale zwycięzca z 96 roku był o wiele zabawniejszy... W Arizonie patrol drogowy natknął się na stertę tlącego się metalu wbitą w powierzchnię urwiska nad drogą na zakręcie. Na początku myśleli, że to był to wrak rozbitego samolotu, ale późniejsze śledztwo wykazało, że był to wrak samochodu. Nie byli w stanie stwierdzić typu tego samochodu, ale laboratorium sądowe podało markę tego samochodu i odtworzyło przebieg wydarzeń. Wydaje się, że kierowca owego samochodu w jakiś sposób wszedł w posiadanie JATO (Jet Assisted Take Off) czyli Pomocniczego Silnika Odrzutowego - rakiety na paliwo stałe używanej aby ciężkim transportowcom wojskowym dać dodatkowego "kopa" przy starcie z krótkiego pasa startowego. Kierowca wyprowadził swojego Chevy Impala z 1967 na pustynię, znalazł długi prosty odcinek drogi, zamontował JATO i odpalił go... Najbardziej prawdopodobny wydaje się taki przebieg wydarzeń: kierowca włączył zapłon JATO w odległości około trzech mil od miejsca katastrofy, zostało to ustalone przez specjalistów na podstawie przypieczonego i spalonego asfaltu. JATO, jeśli działa poprawnie, mógł osiągnąć maksymalną moc w ciągu pięciu sekund powodując, że samochód osiągnął prędkość 350 mil na godzinę i mógł utrzymać taką prędkość przez 20 do 25 sekund. W tym czasie kierowca (wkrótce pilot) z całą pewnością doświadczył przeciążeń zazwyczaj zarezerwowanych dla pilotów F-14 przy starcie z dopalaczami, zwyczajnie pozbawiając go wpływu na przebieg wydarzeń. Jednakże samochód trzymał się drogi przez 2,5 mili (około 15-20 sekund) zanim kierowca wcisnął hamulec, tarcze hamulcowe stopiły się i opony eksplodowały, pozostawiając grube ślady na powierzchni drogi. Potem samochód przeleciał dodatkowe 1,4 mili i wbił się w klif na wysokości 42 metrów pozostawiając w skale czarny krater o głębokości 1 metra. Według patrolu drogowego "Nie można było odnaleźć większości szczątków kierowcy". Na usta ciśnie się filozoficzne stwierdzenie "No shit, Sherlock"...Mały kawałek kości, zęby i włosy zostały wyciągnięte z krateru, jednakże paznokieć i kość czaszki zostały wydobyte z wraku będącego prawdopodobnie częścią kierownicy.

07.04.2001
17:42
smile
[14]

Adamus [ Gladiator ]

A teraz jeszcze nominacje do Nagrody Darwina rok 1999 :-)))))) Śmiertelna grawitacja 22 letni mieszkaniec miasteczka Reston w Stanach Zjednoczonych został znaleziony martwy, po tym jak próbował wykonać skok bungee z 30 metrowego wiaduktu kolejowego, wykorzystując jako linę złączone linki holownicze. Policja Fiarfax County podała, że Eric A. Barcia, pracownik baru fast - food, połączył kilka linek holowniczych razem, owinął jeden koniec wokół jeden nogi, zaś drugi koniec przyczepił do barierek wiaduktu. Następnie skoczył i ... uderzył w chodnik! Warren Carmichael, rzecznik policji, stwierdził, że Barcia był sam ponieważ niedaleko znaleziono jego samochód. "Długość przygotowanej przez niego liny była większa niż wysokość wiaduktu" powiedział Carmichael. Policja twierdzi, że przyczyną zgonu były ogólne obrażenia. Sekcja zwłok została zaplanowana na następny tydzień. Wystrzeleni 4 Lipca 3 młodych ludzi postanowiło uczcić nadchodzące święto 4 Lipca (święto narodowe w USA) i zdecydowało się sprawdzić przygotowane przez nich fajerwerki. Ich problem polegał na tym, że jako miejsce testów wybrali zawierający kilkaset litrów paliwa podziemny zbiornik lokalnego zakładu rafinacyjnego. O dziwo niektóre z oparów paliwa się zapaliły i doszło do wybuchu widocznego z kilku mil. Ciała młodzieńców zostały wystrzelone w powietrze na wysokość kilkuset metrów. Znaleziono je około 200 metrów od miejsca w którym ustawili fotele, z których mieli zamiar obserwować fajerwerki. Nie proś Boga by ci się ukazał - może to zrobić! Prawnik i dwóch jego kolegów wędkowało na jeziorze Caddo w Teksasie, gdy nagle nadciągnęła burza z piorunami. Większość łodzi natychmiast opuściło jezioro, ale prawnik z przyjaciółmi tego nie uczynił. Stojąc w rufie swojej aluminiowej łódki rozłożył ramiona (jak ukrzyżowany Chrystus) i wykrzyknął "No dalej Boże, wal śmiało!" Co też Bóg uczynił! Pozostali pasażerowie łódki odnieśli nieznaczne obrażenia - uderzenie pioruna nieznacznie poparzyło ich twarze. Uwaga na telefon komórkowe Pewien dżentelmen z Korei, zginął podczas swojej zwyczajowej rozmowy przez telefon komórkowy w czasie spaceru. Podczas rozmowy ten pan niespodziewanie .. wszedł w drzewo i w jakiś sposób skręcił sobie kark. Więcej światła! W zachodnim Teksasie, pracownicy średniego rozmiaru magazynu wyczuli w pewnym momencie zapach gazu. Rozsądnie myśląc, kierownictwo ewakuowało wszystkich z budynku wyłączając wszystkie potencjalne źródła zapłonu, w tym energię elektryczną. Po ewakuacji wezwano dwóch techników z zakładu gazowego. Po wejściu przez nich do budynku, okazało się, że nie mogą się w nim odnaleźć ze względu na panujące w nim ciemności. Ku ich frustracji oświetlenie zupełnie nie działało. Świadek całego zajścia opisał później, że widział jak jeden z techników sięgnął do kieszeni i wyciągnął z niej przedmiot przypominający zapalniczkę. Następnie wykonał jakąś czynność z tym przedmiotem i cały skład eksplodował, wyrzucając fragmenty konstrukcji nawet na odległość 5 kilometrów. Po przeszukaniu szczątków budynku nie znaleziono ani śladu po technikach. Znaleziono za to nietkniętą przez eksplozję zapalniczkę. Technik, podejrzany o spowodowanie eksplozji, nigdy nie był oceniany przez swoich kolegów jako szczególnie bystry. Się przyczepił! Mieszkaniec Vermont Ronald Demuth wpadł niedawno w niezłe tarapaty. Podczas oprowadzania po miejscowym Zoo grupy aktorów z Petersburga pan Demuth przeholował, chcąc pokazać im jeden z cudów Ameryki. Wybrał ciekawy sposób by zaprezentować siłę ... "Szalonego kleju" (Crazy glue) Chcąc pokazać jak silny jest klej Demuth nałożył trochę kleju na dłonie i wybrał ... śmieszny sposób - przytknął swoje dłonie do pośladków przechodzącego nosorożca. Nosorożec, żyjący w Zoo już od 13 lat, początkowo nie wykazał żadnego zaniepokojenia, gdyż poklepywanie go przez zwiedzających było normalną częścią wycieczki. Jednakże w pewnym momencie zorientował się w rodzaju więzi (niedobrowolnej) jaka łączy go z panem Demuth i wtedy ... spanikował i zaczął biegać jak szalony dookoła wybiegu, ciągnąc za sobą pasażera. "Sally (nosorożec) nie czuła się ostatnio zbyt dobrze. Miała straszne zaparcia. Dlatego daliśmy jej sporo środków przeczyszczających i rozluźniających, by ulżyć jej cierpieniom. Stało się to na chwilę przed głupim żartem pana Demuth" powiedział James Douglas opiekun zwierzęcia. Podczas szaleńczego biegu Sally zniszczone zostały dwa ogrodzenia, uszkodzona ściana wybiegu i uciekło wiele małych zwierząt. Dodatkowo trzy kozły piżmowe i jedna kaczka zostały zadeptane na śmierć. Co do pana Demuth, to trzeba było ekipy medyków i opiekunów zwierząt, by móc uwolnić pośladki nosorożca od jego dłoni. Najpierw należało schwytać zwierzę i uspokoić je. W tym momencie zaczęły działać środki przeczyszczające i pan Demuth skąpał się w kilkudziesięciu litrach rzadkiego gauna nosorożca. "To była trudna sprawa. Musieliśmy jednocześnie uspokajać Sally i osłaniać twarze przed gaunem. Pan Demuth był w nim po szyję. Kiedy udało się nam ją złapać trzech ludzi z szuflami musiało pracować, by zapewnić mu dostęp powietrza. Dopiero wtedy mogliśmy go odkleić." Powiedział Douglas. "Myśle, że teraz Demuth daruje sobie na jakiś czas zabawy z klejem". Rosjanie obserwowali całą scenę zdziwieni, choć w podziw wprawiła ich siła kleju. "Kupię trochę dzieciom, ale nie pozwolę im go zabierać do zoo" powiedział Vladimir Zolnikov, szef grupy.

07.04.2001
17:48
smile
[15]

Adamus [ Gladiator ]

To żeby Was całkiem załamac jeszcze jeden kawałek: Nagrody Darwina Podchmieleni mlodziency, sikajacy z gory na przewody pod napieciem. Japonscy turysci, kopiacy drzemiace na sawannie lwy, by "bardziej aktywnie" wygladaly na zdjeciu. Rosyjscy wedkarze, którzy odplyneli na krze w sina dal i nigdy juz ich nie widziano. Pieciu objuczonych amunicja mysliwych z dzieckiem w trzyosobowej lódeczce. To tylko najbardziej banalne przyklady wyjatkowo idiotycznych, niewiarygodnych wprost zgonów, do których doprowadzila szokujaca ludzka bezmyslnosc. Ci, którzy w najglupszy sposób zeszli z tego swiata, moga liczyc na nagrode, oczywiscie, posmiertna. Laureatów tego malo chwalebnego wyróznienia wybieraja co roku internauci na stronie Nagrody Darwina(;). Internetowi zeglarze z calego swiata proponuja tez odpowiednich kandydatów. Nagrode nazwano na czesc Karola Darwina, twórcy teorii ewolucji i doboru naturalnego. Laureaci, unicestwiwszy swe wyjatkowo "glupie" geny, doprowadzili przeciez do polepszenia zasobu genetycznego ludzkosci! W 1999 r. jury internautów uhonorowalo mlodego wyznawce Hare Krishny, który szukal kontaktu z natura i ukryl sie w oceanarium na Florydzie, by poplywac w basenie z orkami, znanymi jako "walenie-zabójcy". Nagrode otrzymali równiez Kambodzanczycy z prowincji Svay Rieng, którzy w barze poszukiwali dreszczyku emocji, skaczac na potezna mine przeciwczolgowa. "Ich zony nie znalazly pózniej w kraterze po eksplozji nawet kawaleczka miesa", relacjonowali swiadkowie. Takze w 2000 r. nie zabraklo przykladów zgubnej glupoty. Pierwszym milenijnym kandydatem do Nagrody Darwina zostal 26-letni absolwent renomowanego uniwersytetu w Stanford, pracujacy w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej, utalentowany komputerowiec o imieniu Tod. Na krótko przed pólnoca 31 grudnia 1999 r. Tod wszedl na neon na dachu paryskiego hotelu "Las Vegas" i machal do zgromadzonego na ulicach tlumu. Kiedy wybila pólnoc Tod tak uradowal sie z nadejscia Nowego Roku, ze stracil równowage, runal na przewody dostarczajace prad do swiatecznego oswietlenia ulic i sam zaswiecil jak fajerwerk. Ludzie wdrapywali sie potem na latarnie, by lepiej widziec zaplatane w drutach zwloki. Wychodzac w sylwestrowy wieczór, Tod zapewnil swych przyjaciól: "Znacie mnie, zawsze jestem ostrozny". Wyksztalcenie, jak widac, nie chroni przed glupota. W Nowy Rok 38-letni Adrian, doktorant z Kanady, postanowil popisac sie przed kolegami, plynac pod lodem od jednej przerebli do drugiej w lodowatej wodzie jeziora Kingsmere. Przereble dzielily zaledwie 2 metry, woda byla gleboka tylko do pasa, a jednak Adrian zanurzyl sie w jednym z otworów i juz sie nie pokazal. Zapewne nie ogladal filmu "Titanic", wiedzialby bowiem, ze hipotermia zabija. Finowie, specjalisci od takich zimowych wyczynów, mówili pózniej, ze plywak pod lodowa tafla nie ma w nocy szans na odnalezienie przerebli. Druhowie Adriana rzucili sie na ratunek, wlaczyli wszystkie swiatla samochodu, by wskazac mu droge - na prózno. Zamarzniete cialo wydobyli dopiero nazajutrz strazacy. Bardzo czesto to seks sprawia, ze ludzie traca resztki rozsadku. Byc moze 27-letni Germano i 20-letnia Francesca z wloskiego miasta Chieti nie mogli spelnic swej milosci w domu z uwagi na sprzeciw rodziców uwazajacych, ze mlodzi powinni poczekac do slubu. Czy jednak musieli figlowac w malym samochodzie, rozpedzonym do 130 km/h? Germano w ekstazie stracil kontrole nad pojazdem. Auto wypadlo z szosy. Policja wydobyla z poskrecanego wraku prawie nagie ciala pechowych kochanków. 34-letni Brytyjczyk o imieniu Martin uwazal, ze nic tak nie intensyfikuje doznan erotycznych jak brak powietrza. Prosil wiec zone, aby w decydujacym momencie zatykala mu usta i nos. W koncu zapragnal seksu solo. Nalozyl sobie na glowe plastikowa torbe, z której usunal powietrze za pomoca prózniowego odkurzacza. Kiedy znaleziono Martina, byl juz martwy i wciaz sciskal w dloni pracujacy odkurzacz. W 1999 r. powaznym kandydatem do Nagrody Darwina byl 29-letni Bryan z hrabstwa Okeechobee na Florydzie. Bryan zmuszal biciem swa zone Stephanie, by tanczyla nago w pantoflach na wysokich obcasach i miazdzyla nimi króliki i myszy. Pózniej wpadl na inny pomysl, by pobudzic swe otepiale zmysly. Wykopal w ziemi dól, polozyl sie w nim, przykryl deska i nakazal zonie: "Teraz przejedziesz po mnie samochodem". Sterroryzowana kobieta spelnila polecenie. Lewe kolo pojazdu zmiazdzylo perwersyjnego junaka. Stephanie skazana zostala na dwa lata z zawieszeniem za nieumyslne spowodowanie smierci malzonka. Jak zawsze takze w 2000 r. wielu nominowanych do nagrody spotkalo swoje przeznaczenie podczas lekkomyslnych zabaw ze zwierzetami. Pewien Amerykanin z Denver zakradl sie na strusia farme, zapragnal bowiem zatanczyc z najwiekszym ptakiem swiata. Przy powolnych plasach strus zachowywal sie cierpliwie, zdenerwowal sie dopiero, gdy intruz zaczal tanczyc rock and rolla. Ptak zaszarzowal, a za nim inne strusie. Tancerz z polamanymi zebrami trafil do szpitala, ale cudem przezyl, w zwiazku z tym nie zasluzyl na Nagrode Darwina, lecz tylko na Zaszczytna Wzmianke. Zycie stracil natomiast 90-letni (sic) David z Arkansas, który zapragnal zdobyc darmowe strusie pióro. Jak bylo do przewidzenia, strus-samiec kopnal czlowieka ciagnacego go za ogon. 29-letnia Andrea z Nevady postanowila okielznac arabskiego ogiera, którego wygrala na loterii. Okrecila sie wiec w pasie lina, która obwiazala wokól glowy rumaka. Oczywiscie, kon zaczal szalec, zbil kobiete z nóg i pociagnal za soba. Na pomoc pospieszyl ojciec Andrei, ale zamiast zastrzelic zwierze, zaczal gonic je z psami. Atakowany przez psy rumak ciagnal dziewczyne przez 10 miut. Zdaniem wielu internautów, ojciec - przez swa glupote - zasluzyl, by podzielic nagrode z martwa córka. W 1999 roku wsród nominowanych znalazl sie Amerykanin hodujacy 5-metrowego pytona birmanskiego. Waz-dusiciel tych rozmiarów jest silniejszy od kazdej ludzkiej istoty. Pewnego dnia pyton niespodziewanie chwycil zebami glaszczaca go dlon i zaczal ja pozerac, jednoczesnie oplótl swego pana smiertelnym usciskiem. Zona zaatakowanego nie odwazyla sie ugodzic gada nozem, wezwala tylko policje. Funkcjonariusze przybyli za pózno. "Mamy nadzieje ze ofiara zdazyla jeszcze swym wolnym ramieniem stluc zone na kwasne jablko", czytamy w komentarzu. Takze zbyt frywolne rozrywki moga miec oplakane skutki. Dwóch zamroczonych alkoholem 47-latków z Kentucky postanowilo zabawic sie w Wilhelma Tella, który przeszyl strzala z kuszy jablko na glowie swego syna. "Larry postawil sobie na glowe puszke piwa i krzyknal do swego druha, Silasa: "Strzelaj!". Silas wypalil z dubeltówki, ale nie byl Wilhelmem Tellem i trafil Larry'ego w srodek czola. Szkoda, byli przeciez najlepszymi przyjaciólmi", opowiadal pózniej szeryf, Harold Harbin. Pewien Brytyjczyk z Norwich uznal, ze musi skoczyc ze wszystkich mostów w miescie. Kilkakrotnie powstrzymywany przez policje konsekwentnie realizowal swój plan. Ostatni skok oddal z wysokosci okolo 20 m do wody na metr glebokiej. Grupa Australijczyków wybrala sie na polowanie na kaczki na jeziorze Cairn Curran Reservoir pod Castlemaine. Na czele lowców stal George z Melbourne, dysponujacy lekka, tania aluminiowa lódka, zdolna zabrac najwyzej 3 osoby. Do korabia weszlo jednak pieciu mezczyzn, którzy zaladowali takze szesc strzelb i trzy skrzynki z amunicja po 25 kg kazda. Zabraklo natomiast miejsca na kamizelki ratunkowe. Mysliwi mieli natomiast na sobie wysokie buty nieprzemakalne, w których nawet mistrz olimpijski by utonal. George po raz pierwszy zabral ze soba na polowanie 7-letniego syna, by "pokazac chlopakowi meska przygode". W odleglosci 300 m od brzegu przeciazona lódz wywrócila sie. Lowiacy w poblizu wedkarze zdolali ocalic trzech mysliwych. George, jego przyjaciel oraz dziecko, które przeciez w niczym nie zawinilo, zgineli. 52-letni niemiecki turysta postanowil zrobic sobie oryginalne zdjecia w malowniczym miescie Rothenburg. Ustawil kamere na trójnogu, rozebral sie do naga i usiadl na miejskim murze obronnym na szesc metrów wysokim. Policja, która odtworzyla film z kamery, zobaczyla pózniej, jak nieszczesny nagus traci równowage i spada z muru jak kamien. Kandydatów do Nagrody Darwina 2000 bylo wielu. Ostatecznie wyróznienie to post mortem otrzymal Peter, 52-letni wlasciciel szkoly obslugi maszyn w Perth w Australii. Peter zamierzal nakrecic film wideo pt. "Jak prawidlowo prowadzic podnosnikowy wózek widlowy". W pewnym momencie niefortunny kierowca wypadl z kabiny i zostal zmiazdzony przez kola. Dochodzenie wykazalo, ze Peter zlamal wszystkie przepisy - jechal za szybko, po nierównym terenie i nie zapial pasa bezpieczenstwa. Pechowy Australijczyk nakrecil najbardziej przekonywajace (a zarazem ostatnie) wideo szkoleniowe w swoim zyciu. Równorzedna Nagroda Darwina przypadla Amerykaninowi z Denver o imieniu Andrew, który oskarzyl swego dziesiecioletniego syna o potajemne spalaszowanie porcji lodów. Doszlo do klótni, podczas której rozsierdzony ojciec wcisnal chlopcu w dlon 5-centymetrowy nóz kuchenny, krzyczac: "Zabij mnie, jesli mnie tak nienawidzisz!". Chlopiec upuscil nóz, lecz tatus podniósl ostre narzedzie i wreczyl synowi jeszcze raz. Tym razem dziesieciolatek wykonal polecenie i to bardzo skrupulatnie. Konajac w szpitalu, Andrew zdazyl jeszcze powiedziec: "Nie spodziewalem sie, ze ten dzieciak to zrobi". Drugie miejsce, czyli Wyróznienie Darwina zdobyl 19-letni Rasheed z Teksasu,który zagral przed przyjaciólmi w rosyjska uletke za pomoca pólautomatycznego pistoletu. Mlody glupiec nie wiedzial, ze pólautomatyczna bron, w przeciwienstwie do rewolweru, zawsze znajdzie kule. Jego szanse na wygranie w rosyjska ruletke wynosily zero. Wyrózniony zostal równiez Filipinczyk imieniem Augusto, który, grozac granatem recznym, uprowadzil samolot lecacy z Davao do Manili. Zrabowal wspólpasazerom równowartosc 25 tys. dolarów, odbezpieczyl granat, wrzucil zawleczke do kabiny i wyskoczyl na spadochronie domowej roboty. Spadochron nie zdolal zahamowac lotu ku ziemi, zreszta Augusto wciaz sciskal odbezpieczony granat. Policja znalazla pózniej na ziemi dwie dlonie. Tyle tylko pozostalo z niefortunnego porywacza. Niekiedy glupia smierc spotyka pozbawionych krzty rozumu zloczynców. Pewien kierowca ciezarówki z Ohio transportowal mrozone brokuly, wsród których ukryl przemycana kokaine. Kiedy chcial wydobyc narkotyki znajdujace sie na samym dnie, utknal miedzy mrozonkami glowa w dól. Policjanci zobaczyli pózniej wsród paczek brokulów dwie zimne jak lód stopy. Dwaj Australijczycy w wieku 28 i 21 lat poszli noca z nozami, by dac nauczke pewnemu osobnikowi mieszkajacemu w przyczepie pod Brisbane. W zamieszaniu ofiara uciekla nawet nie drasnieta, podczas gdy napastnicy zadali sobie powazne rany. Mlodszy nozownik zginal na miejscu, jego kompan trafil do szpitala. "Cos takiego! Mamy jednoczesnie kandydatów do Nagrody Darwina i Zaszczytnej Wzmianki!",ucieszyl sie komentator

07.04.2001
17:57
smile
[16]

Adamus [ Gladiator ]

A jak ktoś ma ochotę na coś więcej, to podaję linka do oficjalnej strony Nagrody Darwina:

07.04.2001
19:25
smile
[17]

boro [ Generał ]

dobre....bardzo dobre...=) ciekawe czy jacos polacy tez sa laureatami tej zaszczytnej nagrody... pozdrawiam boro

07.04.2001
20:00
[18]

Silent [ The Voice ]

Hehe, dużo czytania ale warto. Z tego z nosorożcem można zrobić dobrą reklamę kleju :-)

08.04.2001
02:10
smile
[19]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Tłumaczenie co to jest Nagroda Darwina też jest hitem samym w sobie: Nagroda dla tych, ktorzy w najbardziej spektakularny sposób wyeliminowali się z puli genetycznej ludzkości. Czy jakoś tak - ale oddaje sens i ducha :))) Dla mnie absolutnym hitem był gostek, który w Teksasie (gdzie każdy pelnoletni może nosić broń), w samo południe wszedł do sporej wielkości sklepu z bronią (przed wejściem dodatkowo stał samochód policyjny z dwoma gliniarzami pijącymi kawę), w sklepie było kilkanaście osób, wyciągnął broń, strzelił parę razy w sufit i wrzasnął, że to napad. Po czym wszyscy w sklepie - włącznie ze sprzedawcą - wyciągnęli broń i rozsmarowali go po całym sklepie :-)))))) Albo grupa chyba 17-tu osób, wegan, (w odróżnieniu od wegetarian nie jedzą nawet mleka, jajek, NIC pochodzenia w jakikolwiek sposób zwierzęcego), postanowiła się oderwać od świata i zamieszkali w jaskini. Jako, że jedli fasolę sojową itd. puszczali bąki na potęgę (a głównym składnikiem jest metan, który jest cięższy od powietrza). Jaskinia była sporo poniżej poziomu ziemi. Po jakimś czasie jakiś turysta znalazł 17 osób martwych. ZAPIERDZIELI SIĘ NA ŚMIERĆ !!!!!

09.04.2001
18:13
[20]

awszerszen [ Arktus Szerszenikus ]

Elektodynamika Profesor po podyktowaniu zadania::: -Rozumiecie -(sala aniwyraźnie)-taaak.... -(Profesor)-E, wydaje wam, sie poczekajcie zobaczycie rysunek.

09.04.2001
20:09
smile
[21]

boro [ Generał ]

Hellmaker--> podoba mi sie to z zapierdzeniem na smierc... :-))))) a co do profesorskich tekstow to mam ich mase... zebrane przez studentow polibudy w Poznaniu... niektore sa tak bez sesu, ze az sie czlowiek zastanawia za co tym ludziom dali te tytuly... nietety teksto wjest tak duzo, ze nie ma sesu ich zamieszczac...jak ktos chce to niech sie zglosi to mu wysle plik .txt (26k) mailem... pozdrawiam boro

09.04.2001
20:14
smile
[22]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

boro --> ja z wykształcenia jestem skoczybruzdą ochlajmordą - mówiąc po ludzku jestem geodetą z Akademii Rolniczej w Krakowie. Mam też parę wstawek naszych kochanych "wykształconych" przygłupiastych profesorków i innych doktorków :-)))))))))

09.04.2001
23:07
smile
[23]

boro [ Generał ]

Hell...--> jestem pewien, ze na kazdej uczelni profesorki paplaja dyrdymaly...w sumie doszedlem downisku, ze im wiecej literek ma sie w tytule, tym bardziej ma sie nasrane we lbie...w kazdym razie waszystko na to wskazuje... pozdrawiam boro

10.04.2001
10:58
[24]

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]

Zupełnie z innej beczki... Policjant zatrzymał dresiarza w jego BMW i zaczyna go spisywać. P: Imię...? D: Mirosław P: Nazwisko...? D: Kowalski P: Adresik...? D: Nie widać?! Adidasa...

10.04.2001
11:12
smile
[25]

boro [ Generał ]

_yazz... ten kawal juz byl przy okazji innego postu.... ale jest fajny :-) pozdrawiam boro

10.04.2001
11:25
smile
[26]

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]

Własnie przed chwilą zauważylem, że był już wcześniej - wobec tego proszę oto inny: Facetowi świnie nie chciały jeść. Przestraszył się, że mu zdechną z głodu i pojechał do weterynarza i opowiedział o swoim problemie. Ten na to, że już ktoś mu opisywał podobny problem i mówi: - Musi pan zawieść świnie do lasu, no i tak każdą po kolei....hmmmm...no po prostu przelecieć. Facet tak zrobił - zapakował świnie na Żuka na na pakę, pojechał do lasu i uczynił to co miał uczynić. Na następny dzień poszedł do świń i patrzy....nadal nie żrą. Lekko zdenerwowany pojechał znów do weterynarza, a ten do niego: - Oooo, tak jednorazowo to nie wystrczy musi pan kilka dni pod rząd tak pojeździć ze świniami do lasu. Więc facet jeszcze kilka di jeździł ze świniami do lasu i tam im dogadzał jak mu przykazał weterynarz. Pewnego dnia faceta budzi z rana żona: -Heniek wstawaj, świnie! Na to Heniek: Co, żrą?! Żona: - Nie, siedzą w Żuku i trąbią.... ;))))))))))

10.04.2001
12:08
[27]

Neo [ Legionista ]

Dres opowiada kumplom: - wczoraj spotkalem najpiekniejsza dziewczyne na osiedlu, zaprosila mnie do domu, dala szklanke piwa, przygasila swiatlo, ubrala sie w seksowna, przezroczysta narzutke i powiedziala - a teraz rob to co umiesz najlepiej - i co? - i zajeb..lem jej z glowki. Jedzie dres i zlapal gume, zatrzymuje sie i odkreca kolo zeby go zmienic, jedzie drugi dres, widzi co sie dzieje i pyta - co robisz? - odkrecam kolo ten drugi wysiada, rozbija szybe i mowi - to biore radio.

10.04.2001
12:59
smile
[28]

leo987 [ Senator ]

1. Siedzi krowa z koniem na płocie. Podchodzi do nich byk i patrzy. Krowa w końcu mówi: - Co się tak gapisz? Zwal konia i siadaj ! 2. Przychodzi perwersyjny Czerwony Kapturek do Pinokia, siada mu na twarzy i woła: - Kłam Pinoklu, kłam !!!

10.04.2001
13:48
smile
[29]

Adamus [ Gladiator ]

leo987 ---> WITAJ! Gdzie Ty byłeś, jak Ciebie nie było? Musze przyznać, że brakowało mi Twojej ironi i złośliwości :-))) Spotkały się dwa żuczki, jeden mówi do drugiego: - Słuchaj stary, już nigdy nie będę bzykał świetlików. - Dlaczego? - Bo ostatnio znów sie na peta nadziałem.

10.04.2001
13:54
smile
[30]

leo987 [ Senator ]

Adamus--> jezdziłem sobie na nartach we Włoszech (Bormio 2000) :))))

10.04.2001
13:59
smile
[31]

Adamus [ Gladiator ]

leo987 --> No tak, co niektórzy to mają dobrze. Mam nadzieję że nie wróciłeś w gipsie? I chyba nadrobisz te straty, nie było tam jakieś kawiarenki internetowej? :-))) Pani pyta dzieci w klasie jak sie nazywa ssak który lata. Jasiu - Toperz Pani - Nietoperz Jasiu - jak nie toperz, to nie wiem.

10.04.2001
14:05
smile
[32]

leo987 [ Senator ]

Nic tam niebyło, tylko same góry. Zresztą miejscowość w której mieszkałem o wdzięcznej nazwie Issolacia mówi sama za siebie :)))).

10.04.2001
14:35
[33]

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]

Jesień 1944. Polacy zorganizowali nabór do partyzantki. zgłosił sie Mietek - miejscowy kozak. Siedzi sobie na zgrupowaniu rekrutów i słucha szkolącego ich partyzanta: - Będziecie lecieli samolotem. damy wam spadochrony. Gdy zapali się zielone świateło wyskakujecie z samolotu, liczycie do 20-tu i ciągniecie za linkę z prawer strony. Jeśli nic się nie stanie pociągnijcie za linkę z lewej strony - otworzy się spadochron zapasowy. Gdy już spadniecie bezpiecznie na ziemię w krzakach znajdziecie rower - pod siodełkiem będzie pistolet i mapa - tak się dostaniecie do swojego oddziału. Siedzi więc Mietek w samolociei z niecierpliwością czeka na zielone światełko. Gdy tylko się zapaliło Mietek skoczył pierwszy, policzył do 20-tu i pociągnął za prawą linkę. Nic się nie stało, więc Mietek pociągnął za linkę po lewej. Tu także nic sie nie stało. Mietek zdenerwowany mruczy pod nosem: Kur.....jak i tego roweru w krzakach nie będzie to ja pier....le taką partyzantkę...

10.04.2001
17:02
smile
[34]

Prestidigitator [ Konsul ]

leo987 --> Juz myslalem, ze straciles do nas cierpliwosc ;). Nowy komputer IBM po prostu WIE WSZYSTKO. Kupujacy nie chce wierzyc i testuje zdolnosci komputera, pytajac "co robi moj ojciec". Komputer natychmiast wyswietla odpowiedz: "lowi ryby nad rzeka". - Ha ha! - smieje sie kupujacy bzdury gada! Moj ojciec od 2 lat nie zyje! "Maz pana matki nie zyje od dwoch lat - brzeczy komputer - a pana ojciec w tej chwili lowi ryby nad rzeka. "

10.04.2001
17:15
smile
[35]

jaco [ Pretorianin ]

Hell, skoro jestes geo po ARK, to moze znasz Jole Turzanska z Zabrza (skonczyla w ubieglym roku), ktora gra teraz w Dwa Swiaty na slonecznej telewizji?? A teraz dowcip: Rzecz dzieje sie w USA. Grupa niezbyt lotnych bandytow planowala skok zycia. Wybrali pewien bank i zaczeli przygotowania. Kiedy byli juz gotowi - zaatakowali. Przyszli noca. Nie zastali straznikow, ani zadnych zabezpieczen. – Pieknie – powiedzial szef bandy – Tak zaplanowalismy skok, ze nawet nie straznikow. Kiedy juz dostali sie do glownego skarbca zobaczyli cala sciane skrytek bankowych. Wlamali sie do pierwszej, a tam... sloik puddingu. – Cholera – powiedzial szef – nie ma kasy ani klejnotow, ale przynajmniej sobie pojemy. Tak zrobili - zjedli pudding. Wlamali sie do drugiej skrytki, a tam... pudding. Znowu zjedli. Trzecia, piata, dwudziesta, wszedzie puddingi. Otwarli wszystkie - wszedzie byly puddingi. – Trudno - powiedzial szef - Nie bylo kasy, ale przynajmniej nie robilismy na glodno I obzarci poszli do domow. Nastepnego dnia czytaja gazety, a tam na wszystkich czolowkach podobne njusy: WCZORAJSZEJ NOCY NIEZNANA GRUPA SPRAWCOW WLAMALA SIE I SPLADROWALA NAJWIEKSZY W STANACH BANK SPERMY!!!!

10.04.2001
17:17
smile
[36]

kiowas [ Legend ]

Jaco --> dla mnie bomba:))))))))))))))))))))))))

10.04.2001
17:28
smile
[37]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

jaco - jak ja kończyłem AR, to ona była w ostatniej klasie liceum, czy gdzie tam była przed studiami :-))))))))))))) AR mam za sobą od 6 lat :-))))))

10.04.2001
17:31
smile
[38]

jaco [ Pretorianin ]

A cos takiego bylo na jakiejs jablkowej grupie dyskusyjnej: Grupa lotniskowca. Dowodca okretu eskorty, najnowszego niszczyciela okretow podwodnych, otrzymuje meldunek: Mostek, tu Sonar! Wykrylismy odpalenie torpedy. Namiar 75, odleglosc 12 mil. Prawdopodobnie rosyjska. Sonar, tu mostek. Zidentyfikowac torpede za pomoca nowego oprogramowania Microsoft Windows! Po chwili: Mostek, sonar! Program twierdzi, ze to torpeta samosterujaca typu SET65, kaliber 650 mm, predkosc 60 wezlow, wystrzelona z atomowego okretu podwodnego klasy Akula. Kurs zblizeniowy. Jej celem jest lotniskowiec. Czas do osiagniecia celu 10 minut. Grupa zmienia kurs, ale torpeda zbliza sie nieublaganie.W ostatniej chwili kapitan wpada na pomysl: Operator uzbrojenia, mostek! Pamietam z instrukcji obslugi nowego oprogramowania, ze mozemy skorzystac z antytorpedy! Wystrzelic natychmiast! Operator przystepuje do czynnosci odpalenia: program: Cel-torpeda SET65, odleglosc-1 mila, czas do celu-1,5 minuty. Czy chcesz wystrzelic antytorpede? Jezeli TAK nacisnij ENTER, jezeli NIE nacisnij ESC operator: ENTER program (po chwili szemrania dysku): Niestety, system nie posiada odpowiedniego drajwera dla antytorpedy dla typu SET65. Czy chcesz zainstalowac odpowiedni drajwer? Jezeli TAK..... operator: ENTER program: wloz dysk instalacyjny nr 47 do napedu i nacisnij enter operator: szuka nerwowo dysku, wklada, uruchamia. program: Wybrane sterowniki sa starsze niz zainstalowane w twoim systemie. Czy chcesz je zastapic nowymi? operator (po chwili wahania): ENTER program: Instalacja zakonczona pomyslnie. operator oddycha z ulga Program: Aby system uwzglednil zmiany nalezy zrestartowac wszystkie komputery na pokladzie...

10.04.2001
17:36
smile
[39]

jaco [ Pretorianin ]

Hell, szkoda, bo szukam jej znajomych do artykulu ;(

10.04.2001
17:45
[40]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

pfffff.... to niestety nie do mnie..... BTW okręty USNavy - autentyczne zdarzenie opisywane w czasopiśmie "Wiedza i Życie" : pewnego pięknego dnia okręt USNavy - niszczyciel rakietowy - zaliczył zgon systemu pt. Winzgroza NT 4.0 - dryfował przez CZTERY godziny albowiem poszło się je...... khm,khm, wszystko łącznie z zasilaniem kibli, wody pitnej i takich tam dupereli. Byle pigmej z procą by go wykończył :-))))))) I wierzyć tu - za przeproszeniem - Billowi Gatesowi......

10.04.2001
17:45
smile
[41]

jaco [ Pretorianin ]

A teraz znowu z USA: Starsze malzenstwo podjezdza swym Cadillakiem na stacje benzynowa w Missouri. Rownie wiekowy wlasciciel stacji podchodzi, wita sie i pyta: - Do pelna? - Tak - potwierdza staruszek. - Co powiedzial? - pyta przyglucha jego malzonka - Pytal, czy nalac do pelna - wrzeszczy staruszek - Aha - odpowiada pani Wlasciciel stacji wladowal waz do zbiornika, galony plyna, a on patrzy na woz, rejestracje i mowi: - Jestescie z Teksasu? - Tak - odpowiada staruszek - Co powiedzial? - pyta zona - Pytal, czy jestesmy z Teksasu - drze sie maz - Aha - mruczy stara - Kiedy bylem mlody - ciagnie wlasciciel stacji - bylem kiedys w Teksasie. Spotkalem tam jedna panne. Pukalem ja jak szalony, a ona lezala jak kloda. Nawet nie jeknela. Straszna zdzira. - Co powiedzial? - pyta zona - Mowi, ze cie zna - odpowiedzial maz kiwajac glowa.

10.04.2001
17:47
[42]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Aaaaaa..... to dlatego szukasz znajomych Joli :-)))))) czyżby to była aluzja do niej ? :))))))

10.04.2001
17:49
smile
[43]

jaco [ Pretorianin ]

A teraz troche rasizmu: Do knajpy w Alabamie wchodzi murzynka z papuga na ramieniu. Barman patrzy, goscie patrza i jeden nie wytrzymal: - Ty, skad ja masz? -Przywiozlam sobie z Afryki - odpowiada papuga.

10.04.2001
17:50
smile
[44]

jaco [ Pretorianin ]

Hell, ty zboczu :D

10.04.2001
17:53
smile
[45]

jaco [ Pretorianin ]

To troche z Rosji Jedzie dwoch podroznych w przedziale BAM-em, czyli Bajkalsko-Amurska Magistrala, i nic nie gadaja. Mija dzien, drugi, piaty. Wreszcie jeden chrzaka i zaczyna niesmialo: - Sobaku uze jobal? - Pa czimu sprasziwajesz? - pyta zaskoczony sasiad - A, szto by razgawor padierzic...

10.04.2001
18:07
smile
[46]

jaco [ Pretorianin ]

Gosc mial ochote przypalic trawki. Pojechal wiec do dilera i pyta, czy ten ma towar. Jest, mowi diler, ale bardzo mocny, kosztuje drozej, ale warto. Spoko, mowi klient, troche juz palilem w zyciu. Dawaj. Wieczorkiem pojechal sobie do sauny i tam postanowil sprobowac. Spalil jointa szybciutko i ... nic. Cholera, mysli, diler zrobil mnie w konia. Dalem kupe kasy za ten szit, a tu nic. Niech ja go zlapie. Ubral sie i pojechal do dilera. Niestety, w domu go nie bylo. Pewnie bedzie w dyskotece, pomyslal. Pojechal do dyski, zaplacil wjazd, wchodzi, a tam muza nawala, swiatla blyskaja, panny kreca golymi brzuszkami, leb urywa. Obszedl cala sale, pytal, ale nikt goscia nie widzial. Trudno, pewnie jest gdzie indziej. Poszedl do fury i pojechal szukac. Jezdzil kilka godzin po miescie, nie znalazl drania. W pewnym momencie zachcialo mu sie kupe. Zatrzymal sie na poboczu, wlazl w krzaki, sciagnal gacie, kucnal, zamknal oczy i cisnie. Nagle ktos szarpie go za ramie i slyszy gniewny glos: - E, panie, w saunie sie nie sra!!!!!

10.04.2001
18:16
[47]

Necromancer [ Generaďż˝ ]

Jeśli chcecie coś mocnego, to macie to tu: Pozdro Necro

10.04.2001
18:35
smile
[48]

jaco [ Pretorianin ]

Nekro, czytalem i plakalem. Zaraz dalem kuplom - tez plakali. Nie ma to jak grupka koprofili ;)

10.04.2001
20:44
smile
[49]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

kawał lekarski - Do której pan doktor dzisiaj przyjmuje ? - Dzisiaj .. do prawej..

10.04.2001
21:51
[50]

Silent [ The Voice ]

A co powiecie na garść praw Murphy'ego? Złota zasada Murphy'ego - zasady określa ten kto ma złoto. Jeżeli coś może się nie udać - nie uda się na pewno. Nigdy nie kłóć się z głupcem, ludzie mogš nie dostrzec różnicy. Trudne problemy pozostawione same sobie, stanš się jeszcze trudniejsze. Jeżeli udoskonalasz coś dostatecznie długo, na pewno to zepsujesz. Druga kolejka jest zawsze szybsza. Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne, albo powoduje tycie. Doskonały i nieomylny inżynier to taki, który unika drobnych błędów na drodze do wielkiej katastrofy. Niemożliwe jest zbudowanie niezawodnego urzšdzenia - głupcy sš zbyt pomysłowi. Światełko w tunelu? - To reflektory nadjeżdżajšcego pocišgu. Natura zawsze stoi po stronie Zła. Nie wierz w cuda - polegaj na nich! Każdy może ustalać nowš regułę. Prowizorka zawsze okazuje się najtrwalsza. Nieważne jak dobrze wykonasz robotę, twój szef i tak będzie chciał byś jš poprawił. Uśmiechnij się, jutro będzie gorzej. Doświadczenie to coś, co zdobywasz tuż po chwili w której go potrzebowałeś. Najlepszš metodš do zainspirowania odkrywczych myśli, jest zaklejenie koperty. Wszystko zabiera znacznie więcej czasu, niż by się wydawało. Zawsze kiedy masz właśnie coś zrobić, okazuje się, że najpierw musisz zrobić coś innego.

10.04.2001
21:53
[51]

Silent [ The Voice ]

Każde rozwišzanie rodzi nowe problemy. Głupcy sš tak pomysłowi, że niemożliwe jest stworzenie czegoś, z czym każdy głupi sobie poradzi. Matka Natura jest sukš. Rzeczy ulegajš zniszczeniu, wprost proporcjonalnie do swej wartości. Wszystkie sprawy szlag trafia jednocześnie. Jeżeli wydaje ci się, że już gorzej być nie może - na pewno będzie. Zawsze, kiedy wydaje ci się, że będzie dobrze - kompletnie się mylisz. Zawsze, kiedy wydaje ci się, że będzie źle też się mylisz - będzie jeszcze gorzej. Bardzo dużo można zauważyć, gdy się patrzy. Jeśli coś się wydarza to znaczy, że jest to możliwe. Zatem w walce między tobš, a światem, stań po stronie świata. W poszukiwaniu rozwišzania problemu, najbardziej pomocna jest znajomość odpowiedzi. Każdy przedmiot niezależnie od położenia, może w dowolnej chwili zadziałać w zupełnie nieoczekiwany sposób z przyczyn, które sš albo całkowicie niejasne, albo zupełnie tajemnicze. Wymiary będš zawsze podane w najmniej użytecznych jednostkach. Każdy przewód przycięty na długość, okaże się za krótki. Układ zabezpieczajšcy zniszczy układ zabezpieczany. Cokolwiek zostanie upuszczone na układ elektroniczny, spadnie zawsze tam gdzie wyrzšdzi najwięcej szkody. Stopień głupoty twojego postępowania, jest wprost proporcjonalny do liczby przyglšdajšcych ci się osób. Prawdopodobieństwo wyczerpania się baterii, jest wprost-proporcjonalne do zapotrzebowania na kalkulator. Tranzystor zabezpieczony przez szybko działajšcy bezpiecznik, zabezpieczy go - palšc się w pierwszej kolejności. Element wybrany losowo z grupy o 99-procentowej wiarygodności, będzie należał do pozostałego procenta. Ciężar upuszczonej części jest wprost proporcjonalny do ceny obszaru uderzonego. To czego szukasz, znajdziesz w ostatnim spośród możliwych miejsc. Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć. To co może się nie udać, nie uda się na pewno. Nie uda się nawet wtedy, gdy właściwie nie powinno się nie udać. Sztuczna inteligencja jest lepsza od naturalnej głupoty. Jeżeli uczynisz komuś przysługę, to jesteś od zaraz trwale za to odpowiedzialny. Niejasność jest wielkościš niezmiennš. Człowiek postępuje rozsšdnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszelkie inne możliwości zostały już wyczerpane. Wszystko ulega rozkładowi w najmniej odpowiednim momencie. Skrót to najdłuższa droga pomiędzy dwoma punktami. Cztery zjawiska blokujš postęp ludzkości - ignorancja, głupota, komitety normalizacyjne, oraz ludzie sprzedajšcy komputery. Istniejš trzy rodzaje kłamstw - kłamstwa odruchowe, powszechne oraz testy komputerowe. Systemy złożone wykazujš skłonność do zakłócania realizacji własnych funkcji. Systemy złożone wykazujš skłonność do popełniania kompleksowych błędów. Zaś systemy proste wykazujš skłonność do popełniania kompleksowych błędów. Nowe systemy produkujš nowe błędy. Stare systemy produkujš tak nowe, jak i stare błędy. Człowiek pracujšcy z komputerem, nie postępuje zgodnie z wymaganiami komputera. Systemy odporne na idiotów, obsługiwane sš właśnie przez nich. Rozłożenie dowolnego urzšdzenia na części jest proste, ponowne jego złożenie, tak żeby działało, jest niemożliwe. Wszystko co zostało złożone, ulegnie wcześniej czy później rozkładowi. Każdy skomplikowany montaż wymaga trzech ršk. Każdy prosty montaż wymaga czterech ršk. Sprawy pozostawione same sobie, zmieniajš się ze złych na jeszcze gorsze. Wszystkie komputery PC sš kompatybilne, ale niektóre sš kompatybilniejsze od innych. Twój jest zawsze mniej kompatybilny.

10.04.2001
21:55
[52]

Silent [ The Voice ]

Jak powyższe prawa wam się podobają, mogę dać więcej, nie chciałem za dużo dać bez waszych opinii, choć ja kocham ten sarkazm!! :-))

10.04.2001
22:15
[53]

Viti [ Capo Di Tutti Capi ]

I co Wy na to Kobitki? Mąż wychodzi z domu;żona zaraz dzwoni do kochanka , ten przychodzi . Okazuja się nagle że mąż musi się wrócić po coś do domu . Żona przerażona chowa kochanka do szafy i prosi Boga -Panie Boże spraw żeby mąż nie znalazł kochanka . Bóg -dobrze nie znajdzie go , ale utopisz się za mięsiąc. Żona wyraża zgodę. Mąż wychodzi z domu , wziął tylko portfel . Po m-cu żona wygrawa wycieczkę po morzu statkiem , zwierza się koleżance z tego co mówił Bóg. Koleżanka -jedż chyba nie sądzisz że Bóg będzie narażał 2 tyś ludzi żeby ciebie jedną utopić ? Żona jest na statku , sztorm zerwał się straszny. - Panie Boże co robisz ? Chcesz utopić 2 tyś ludzi aby mnie jedną grzesznicę ukarać? Na to Bóg - Ja Was KURWY przez trzy lata zbierałem na ten rejs.

11.04.2001
10:05
smile
[54]

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]

Viti dobre ;))) Gościowi ginęły jabłka z sadu. Zaczaił sie więc któregoś dnia w nocy pod najwiekszą jabłonią i czeka na złodzieja. Po jakims czasie słyszy jakiś szelest na drzewie. podszedł po cichu, złapał delikwenta za JAJA i krzyknął: - Mów ktoś ty!! Cisza. Ogrodnik ścisnąjeszcze mocniej! - Mów ktoś ty!!! Nadal cisza. Ogrodnik ścisnął jaja z całej siły aż mu kostki zbielały. - Mów ktoś ty !!!!!!! Z drzewa słychać cienki, piskliwy głosik: - Józek.....niemowa ze wsi...

11.04.2001
19:08
smile
[55]

Lowi [ Generaďż˝ ]

Silent --->>Dla mnie genialne,lubię taki przewrotny sarkastyczny humor jeśli masz tego więcej to dawaj ile masz :-))))))))))))))

12.04.2001
00:35
[56]

Silent [ The Voice ]

Pustš dyskietkę możesz przeszukiwać długo i bezskutecznie. Długo i bezskutecznie możesz przeszukiwać także pełnš dyskietkę. Wniosek - każdš dyskietkę możesz przeszukiwać długo i bezskutecznie. Komputer służy do tego aby ułatwić ci pracę, której bez niego w ogóle byś nie miał. Dla komputera nie ma rzeczy niemożliwych z wyjštkiem tych, których od niego wymagamy. W świecie komputerów żadna awaria się nie kończy, ponieważ przechodzi zawsze w następnš. Awaria komputera wyczekuje cierpliwie na najbardziej niedogodny moment, aby bezlitośnie zaatakować. W pracy z komputerem, opieranie się na jakichkolwiek zasadach jest błędem. Drobne awarie nie isniejš, jeżeli miała jednak miejsce drobna awaria, oznacza to, że nie poznałeś jeszcze jej rzeczywistych rozmiarów. Im doskonalej program wykonuje swoje funkcje, tym dotkliwiej cię zawiedzie. Każdy inny program zawodzi tak samo dotkliwie. Tylko niepotrzebny nikomu program, działa bez zakłóceń. Masz zawsze o jeden wirus więcej niż sšdzisz. Program kalkulacyjny, który daje właściwy i przyjazny wynik - kłamie. Wyjštki sš liczniejsze od reguł. Od wszystkich uznanych wyjštków isniejš wyjštki. Jeżeli opanowałeś już wszystkie wyjštki, to nie pamiętasz jakich reguł dotyczyły. Prawidłowo napisany tekst pojawi się tylko wtedy, kiedy napiszesz go ręcznie. Jeżeli coś może się popsuć, to z pewnościš się popsuje. Jeżeli coś może się popsuć w wielu miejscach, to pierwsze uszkodzenie wystšpi tam, gdzie wyrzšdzi największe szkody. Jeżeli przewidziałeś cztery możliwe awarie i zabezpieczyłeś się przed nimi, to natychmiast wydarzy się pišta, na którš kompletnie nie byłeś przygotowany. Jeżeli wydaje ci się, że wszystko działa dobrze, na pewno coś przeoczyłeś. Klientowi nigdy nie przyjdzie na myśl ile kosztuje projekt, tylko ile można na tym projekcie zaoszczędzić. Jeżeli udało ci się wprowadzić w programie wymagane przez klienta poprawki, wtedy on z nich zrezygnuje. Żaden klient nie wie czego właściwie chce. Każdy klient wie dokładnie czego nie chce. Żaden klient nie chce tego co masz już gotowe. Nie wie także co chciałby mieć zamiast tego. Klient, który najmniej płaci, marudzi najwięcej. Klient żšda największych zmian dokładnie wtedy, kiedy produkt jest już gotowy. Na polecenie "napisz tak lub nie" użytkownik wpisuje "tak lub nie". Na polecenie "wciśnij Enter" użytkownik wpisuje "Enter". Na polecenie "naciśnij dowolny klawisz", użytkownik naciska na klawisz "reset". Nie ma programów całkowicie idiotoodpornych. Jeżeli nie wiesz co czynisz, rób to w sposób elegancki. W zespole programistów każdy ma genialny plan rozwišzania problemu. Wszystkie plany się wzajemnie wykluczajš i żaden nie prowadzi do poprawnego rozwišzania. Liczba osób w zespole programistycznym ma tendencje wzrastajšce, niezależnie od ilości pracy. W każdym programie błędy wykazujš skłonność do występowania w tym miejscu, które sprawdzasz jako ostatnie. Każdy program, który się dobrze zaczyna - kończy się źle. Program który zaczyna się źle, kończy się przerażajšco. To co wyglšda łatwo - jest trudne. To co wyglšda trudno - jest niemożliwe. To co wyglšda na niemożliwe - potrafi rozwišzać moja teściowa i to bez pomocy komputera.

12.04.2001
00:37
[57]

Silent [ The Voice ]

Każdy programista przybywajšcy z innego miasta jest fachowcem. Idealny fachowiec wie absolutnie wszystko o niczym. Każda formuła i każda stała muszš być traktowane jako zmienne. Prawdopodobieństwo wydarzenia jest odwrotnie proporcjonalne do życzenia. Masochistyczne skłonności nie sš wprawdzie warunkiem koniecznym do pracy w systemie Windows 95, sš jednak bardzo pomocne. Każdy program w systemie Windows pracuje poprawnie do momentu niczym nieuzasadnionej utraty danych. Interaktywne, multimedialne aplikacje DOSa zwieszajš się same, podczas gdy interaktywne, multimedialne aplikacje Windows, zawieszajš się natychmiast po dowolnej ingerencji użytkownika. Po rozłożeniu i złożeniu skomplikowanego mechanizmu zawsze pozostanie trochę części, a mechanizm prawdopodobnie i tak zadziała. Rozmiary skaleczenia żyletkš podczas golenia, sš wprostproporcjonalne do doniosłości wydarzenia, które jest tego powodem. Druga kolejka posuwa się szybciej. Wyścigi nie zawsze wygrywajš najszybsi, a bitwy najsilniejsi - ale tak należy obstawiać. W większości przypadków łatwiej jest się w coś wplštać, niż potem z tego wyplštać. Nie istnieje taki problem - bez względu na to jak by był skomplikowany - który po bliższym zapoznaniu nie okazałby się jeszcze bardziej skomplikowany.

12.04.2001
00:39
[58]

Silent [ The Voice ]

Postulat Troutmana - złorzeczenia to jedyny język rozumiany przez wszystkich programistów. Prawa Makarijewa - pisanie programu komputerowego jest rozkoszš, uruchamianie jest zmorš. Prawo Pierce'a - jeżeli program został skompilowany bezbłędnie za pierwszym razem, to na pewno nie będzie dawał dobrych wyników. Prawo Weinberga - gdyby budowlani budowali domy w taki sam sposób w jaki programiści piszš programy, to jeden dzięcioł zniszczyłby całš cywilizację. Prawa Weilera - każdy działajšcy program jest przestarzały - każdy program po każdym uruchomieniu drożej kosztuje i zabiera więcej czasu - jeżeli program jest użyteczny, to będzie musiał być zmieniany - pełnš dokumentacje majš tylko programy bezużyteczne - każdy program rozszerzy się tak, aby zajšć całš dostępnš pamięć - wartość programu jest odwrotnie-proporcjonalna do jakości wyników jego pracy - duży, monolityczny program jest jak talerz makaronu, pocišgnij za jednš nitkę, a z drugiej strony będzie się sypać - autor programu nigdy nie przetestuje go wiarygodnie - nie ma programów bezbłędnie działajšcych, sš najwyżej niedostatecznie przetestowane - dodanie urzšdzenia przyspieszajšcego do starego oprogramowania, spowolni działanie tego oprogramowania. Prawo Cheopa - nic nigdy nie zostało zbudowane w zaplanowanym czasie, lub zgodnie z kosztorysem. Prawo Sodda - wcześniej czy później ujawni się najgorsza możliwość. Zasada Hornera - doświadczenie jest wprost-proporcjonalne do stopnia zniszczenia sprzętu. Prawo Rudina - w sytuacji kryzysowej, kiedy trzeba będzie wybierać między różnymi alternatywami, większość ludzi wybierze rozwišzanie najgorsze. Prawo Finaglesa - jeśli jakaś praca została od poczštku źle zrobiona, wszelkie usiłowania jej poprawienia jeszcze jš pogorszš. Prawo Webstera - każda sprawa ma dwie strony, z wyjštkiem sytuacji, gdy rozważajšcy jest osobiście zaangażowany, w takim przypadku istnieje tylko jedna strona. Zasada Merhina - jeżeli masz wštpliwości to tak już pozostanie. Prawo Glyme'a - podstawš sukcesu jest szczerość, jeżeli dasz radę jš podrobić, uda ci się! Prawo Liebermana - wszyscy kłamiš, ale to nie ważne ponieważ nikt ich nie słucha. Prawo Rogersa - jeżeli coś jest warte zrobienia, na pewno zostanie przedobrzone. Prawo Bella - jeżeli ciało jest zanurzone w cieczy, telefon dzwoni. Zasada Rockefellera - nie rób rzeczy, na których możesz zostać złapany. Prawo Evansa i Bjorna - jeżeli coś poszło źle, to na pewno był ktoś, kto mówił, że tak będzie. Prawo Cerhora - jeżeli coś jest tajne, to zostanie zostawione w kopiarce. Zasada Sturgeona - 90% czegokolwiek nie nadaje się do użytku. Prawo Anthony'ego - nie rób nic na siłę, weź większy młotek. Prawo Conway'a - w każdej organizacji jest jedna osoba, która wie o co chodzi, należy jš natychmiast wyrzucić. Prawo Menckena - ci co potrafiš, robiš to. Ci co nie potrafiš, uczš innych. Prawo Martina - ci co nie potrafiš uczyć, zarzšdzajš. Prawo Scotta - jeśli znajdziesz błšd i poprawisz go, to okaże się, że pierwsza wersja była poprawna. Prawo Parkinsona - wydatki rosnš tak, by dorównać dochodom. Prawo Segala - człowiek z jednym zegarkiem zawsze wie, która jest godzina. Człowiek z dwoma nigdy nie jest pewien. Reguła Harrisona - każda akcja wywołuje równy i skierowany przeciw niej krytycyzm.

12.04.2001
00:49
[59]

Silent [ The Voice ]

Prawo Vique'a - człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru. Prawo Edwarsa - nigdy nie jesteś tym, kim chciałbyś być. Prawo Scotta - wszystko co idzie źle, sprawia wrażenie, że idzie dobrze. Zasady Finagle'a - zawsze rób notatki, to dowód, że pracujesz - w przypadku jakichkolwiek wštpliwości, staraj się wyglšdać przekonywujšco. Prawo Sodda - wcześniej czy później i tak musi nastšpić najgorszy z możliwych splotów okoliczności. Prawo Corpsa - ilość wykonanej pracy jest odwrotnie-proporcjonalna do czasu spędzonego w biurze. Prawo Careya - każda organizacja (jeśli temu nie przeciwdziałać) dšży do pogršżenia się w chaosie. Prawo Robinsona - w biurokracji awansuje się za działalność, a nie za wyniki. Prawo Matthewsa - ci którzy już majš, dostanš jeszcze więcej. Reguła Mimara - im bliżej jesteś ukończenia długiej przygodówki, tym większe jest prawdopodobieństwo, że ktoś niepowołany wyłšczy zasilanie. Zasada Robertsona - dyplomata to ktoś, kto mówi ci abyś poszedł do diabła, a ty cieszysz się na pódróż. Prawo Gumpersona - prawdopodobieństwo każdego zdarzenia jest odwrotnie proporcjonalne do stopnia, w jakim jest ono pożšdane. Prawo Wylera - nie ma rzeczy niemożliwych dla kogoś, kto nie musi ich zrobić sam. Prawo Balaniego - jak długo trwa minuta, zależy od tego po której stronie drzwi toalety się znajdujesz. Prawo Liebermana - aby oszacować czas potrzebny na wykonanie jakiegoś zadania, należy przewidywany czas pomnożyć przez dwa i przyjšć jednostkę o rzšd wyższš. Prawo Greena - wszytko jest możliwe pod warunkiem, że nie wiesz o czym mówisz. Maksyma Manly'ego - logika jest absolutnie pewnš metodš dochodzenia do niepewnych wniosków. Prawo Sattingera - każde urzšdzenie będzie działać lepiej, kiedy włożysz wtyczkę do gniazdka. Prawo Fetta - nigdy nie powtarzaj udanego doświadczenia. Zasada Tsara - przy dziesięciu priorytetowych sprawach, któraś na pewno będzie wykonana jako pierwsza. Prawo Jonesa - człowiek, który uśmiecha się gdy sprawy idš źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę. Prawo Lipmana - pracownicy specjalizujš się w obszarach swojej najmniejszej wiedzy. Obserwajca Jone'a - przyjaciele przychodzš i odchodzš, wrogowie się akumulujš. Zasada Mara - ekspertem jest każdy spoza regionu. Prawo Farnsdicka - wydarzenia przechodzš ze złych w tragiczne, po czym proces ten cyklicznie powtarza się. Prawo Ruby'ego - prawdopodobieństwo spotkania osoby znajomej wzrasta, kiedy znajdujemy się w towarzystwie osoby z którš nie chcemy by nas widziano. Hipoteza Petersa - jeżeli spędzimy wystarczajšco dużo czasu na uzasadnianiu potrzeby, to potrzeba ta zniknie. Zasada Wingera - jeżeli coś znajduje się na twoim biurku przez 15 minut, stałeś się ekspertem w tej dziedzinie. Prawo Bolingsa - jeżeli czujesz się świetnie, nie martw się, to minie. Dylemat Główny - optymista wierzy, że żyjemy w najlepszym ze światów, pesymista obawia się, że może to być prawdš. Komentarz Hilla - jeśli nie masz nic do stracenia odpręż się. Prawo Chisholma - wszystko co powiesz, zostanie przez innych ocenione zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami. Prawo Finagle'a - każdy, do kogo zwrócisz się o pomoc, nie zauważy tego - każdy nieproszony o radę, zauważy to natychmiast. Zasada Finagle'a - eksperymenty powinny się powtarzać, wszystkie powinny zawodzić w ten sam sposób. Prawo Wingo'a - wszystkie prawa Finagle'a można obejść, posiadłszy prostš sztukę działania bez myślenia. Prawo Issawiego - społeczeństwo nie jest samochodem, lecz mułem, za mocno naciskane wierzgnie i zrzuci jeźdzca. Ginsberga - nie możesz wygrać - nie możesz zremisować - nie możesz nawet wycofać się z gry. Prawa Ehrmana - zanim nastšpi poprawa będzie jeszcze gorzej - kto powiedział, że w ogóle nastšpi poprawa? Prawo Howe'a - każdy ma jakiś plan, który jest całkowicie niewykonalny. Prawo Wynne'a - stagnacja ma tendencję wzrostowš. Prawo Niewypowiadania - jeśli wypowiesz coś dobrego, na tym się skończy. Jeśli wypowiesz coś złego, na pewno się spełni. Prawo Oczekiwań - negatywne oczekiwania rodzš negatywne wyniki. Pozytywne oczekiwania rodzš negatywne wyniki. Prawo Bookera - odrobina działania warta jest tony abstrakcji. Prawa Klipsteina - jeżeli zgłosisz jakiś patent zawsze okaże się, że ktoś już złożył podobny tydzień temu - stałość dat dostawy jest odwrotnie proporcjonalna do napętości planu - silnik zawsze obraca się w złym kierunku - defekt przechodzi niezauważony przez wszystkie kontrole i ujawnia się dopiero w praktyce - po usunięciu ostatniej z 16 śrubek przytrzymujšcych pokrywę, okaże się, że usunšłeś niewłaściwš pokrywę - po przykręceniu ostatniej z 16 śrubek przytrzymujšcych pokrywę, okaże się, że zapomniałeś o uszczelce. Prawo Atwooda - pożyczajšc ksišżki tracisz tylko te, które szczególnie chciałbyś zachować. Prawo Johnsona - jeżeli przegapisz tylko jedno wydanie jakiegoś magazynu, na pewno będzie to właśnie to wydanie, które zawierało najbardziej interesujšce cię rzeczy. Uzupełnienie: wszyscy twoi znajomi też je przegapili, zgubili lub wyrzucili. Prawo Harpera - poszukiwanš rzecz znajdziesz dopiero wtedy, gdy już zastšpisz jš innš.

12.04.2001
00:55
[60]

Silent [ The Voice ]

Prawa Richarda - jeśli posiadasz coś dostatecznie długo, możesz to wyrzucić - jeśli cokolwiek wyrzucisz, odrazu będziesz tego potrzebować. Prawo Lewisa - niezależnie od tego jak długo chcesz coś kupić, kiedy wreszcie dokonasz zakupu okaże się, że gdzie indziej mogłeś zapłacić o wiele mniej. Prawo Ogrodnictwa - narzędzia innych ludzi pracujš tylko w ogrodach innych ludzi - najwięcej dostajesz zawsze tego, czego najmniej potrzebujesz. Prawo Brydża - wina jest zawsze po stronie partnera. Zasada Kota - jeśli kot zaśnie na twoich kolanach i sprawia wrażenie bezgranicznie zadowolonego, nagle musisz wstać i iść do łazienki. Prawo Johnsona - ból zęba lubi zaczynać się w sobotę wieczorem. Prawa Chaosu - dostawa handlowa, która normalnie trwa jeden dzień, będzie trwać pięć dni, jeśli na niš pilnie czekasz - po dodaniu dwóch tygodni do harmonogramu nieoczekiwanych opóźnień, dodaj jeszcze dwa na nieoczekiwane spóźnienia - ta część wysyłki, którš fabryka zapomniała wysłać, jest właśnie tš, która stanowi 75% wartości całej ekspedycji. Uzupełnienie: fabryka nie tylko zapomniała wysłać brakujšcej części, ale w 50% przypadków nawet jej nie wykonała. Prawo Brooka - dołšczenie dodatkowego zespołu programistów do spóźnionego projektu oprogramowania, jeszcze bardziej go opóźni. Prawo Anthony'ego - każde narzędzie gdy upadnie, potoczy się w najtrudniej dostępne miejsce. Uzupełnienie: po drodze do owego miejsca upadajšce narzędzie najpierw uderzy cię w nogę. Prawo Paula - nie można spaść z podłogi. Aksjomat Cahna - kiedy wszystko inne zawiedzie, przeczytaj instrukcję. Prawo Rewizji - po ukończeniu pracochłonnej i starannej analizy jakiejś próbki, zawsze dowiesz się, że to nie ta próbka i nie ma nic wspólnego z problemem. Prawo Parkinsona - udane badanie przycišga większe dotacje, które uniemożliwiajš dalsze badania. Prawo Campbella - natura czuje odrazę do bezmyślnych eksperymentów. Prawo Hellera - pierwszym mitem zarzšdzania jest to, że w ogóle istnieje. Uzupełnienie: nikt naprawdę nie wie co się dzieje na jakimkolwiek szczeblu organizacji. Prawo Cornuelle'a - władza ma tendencję do przydzielania pracy tym, którzy najmniej się do niej nadajš. Prawo Zymurgyego - ludzie sš zawsze chętni do pracy w czasie przeszłym. Prawo Dowa - dla każdej hierarchii prawdziwe jest twierdzenie, że im wyższy szczebel tym większy chaos. Prawo Pracownika - to czego nie zrobisz, jest zawsze ważniejsze od tego co zrobiłeś. Aksjomat Wojskowy - każdy rozkaz, który może zostać źle zrozumiany, zostanie źle zrozumiany. Prawo Harrisa - wszyscy dobrzy sš już zajęci. Prawo Putta - technika zdominowana jest przez dwa typy ludzi, tych którzy rozumiej czym się kierujš, oraz tych, którzy kierujš się tym, czego nie rozumiejš. Prawo Shanahana - czas trwania posiedzenia wzrasta do kwadratu liczby osób na nim obecnych. Prawo Hendricksona - jeśli jakiś problem jest przyczynš wielu posiedzeń, to w końcu posiedzenia te stajš się ważniejsze od samego problemu. Zasada Falklanda - kiedy nie ma potrzeby podejmowania decyzji, jest potrzeba nie podejmowania decyzji. Prawo Trumana - jeśli nie możesz kogoś przekonać, wpraw go w zakłopotanie. Zasada Swipple'a - ten kto krzyczy, ma głos. Prawo Crane'a - nie ma czegoś takiego jak bezpłatny obiad. Prawo Parkinsona - zwłoka jest najgorszš formš odmowy. Prawo Greshama - z nieważnymi sprawami czasem dajemy sobie radę, ważne sprawy nigdy nie sš rozwišzywane. Zasada Porzšdku - artykuły potrzebne do wczorajszego eksperymentu, trzeba zamówić nie później niż jutro w południe. Wniosek Johna - aby otrzymać pożyczkę najpierw musisz udowodnić, że jej nie potrzebujesz. Prawo Instytucji - bogactwo wystroju drzwi frontowych biura, zmienia się odwrotnie proporcjonalnie do wypłacalności firmy. Prawo Paulga - w Ameryce nie chodzi o to co ile kosztuje, ale o to, ile można zaoszczędzić. Prawo Maleka - najprostrze myśli formułowane sš w najbardziej skomplikowany sposób. Prawo Clarke'a - każdš rewolucyjnš ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł. Zasada Wielkości - gdy ktoś kogo wielce podziwiasz i szanujesz, zdaje się być pogršżony w głębokich myślach, prawdopodobnie myśli o obiedzie. Zasada Clarke'a - każda dostatecznie zaawansowana technologia niczym nie różni się od magii. Prawo Fitza - im więcej kucharzy tym gorszy obiad. Prawo Runamoka - sš cztery gatunki ludzi: tacy którzy siedzš cicho i nic nie robiš, tacy którzy mówiš żeby siedzieć cicho i nic nie robiš, tacy którzy coś robiš i tacy którzy wiele mówiš o robieniu. Prawo Millera - nie stwierdzisz jak głęboka jest kałuża, dopóki w niš nie wdepniesz. Prawo Socjogenetyki - celibat nie jest dziedziczny. Reguła Beifelda - prawodopodobieństwo, że młody mężczyzna spotka pocišgajšcš dziewczynę wzrasta gwałtownie gdy jest on w towarzystwie, swojej dziewczyny, żony, przystojniejszego i bogatszego kolegi. Prawo Farbera - potrzeba matkš dziwnych towarzyszy w łóżku. Prawo Hartleya - nigdy nie śpij z większym od siebie wariatem. Postulaty Pardo - w życiu sš tylko trzy wierne rzeczy, wrzody, pies i stara kobieta - nie ważne czy jesteś bogaty czy nie, o ile możesz żyć wygodnie i mieć wszystko czego chcesz.

12.04.2001
00:58
[61]

Silent [ The Voice ]

Prawo Parkera - piękno jest powierzchowne, ale brzydota przenika aż do kości. Prawo Katza - ludzie i narody będš działać racjonalnie wtedy i tylko wtedy, gdy wyczerpiš już wszystkie inne możliwości. Prawo Polityczne - prawdziwość jakiegokolwiek oświadczenia nie ma nic wspólnego z jego wiarygodnościš i odwrotnie. Prawo Kelly'ego - fajni faceci niefajnie kończš. Stała Kennedy'ego - nie wściekaj się, tylko się zrewanżuj. Prawo Persiga - liczba racjonalnych hipotez, które mogš wyjaśnić jakieś zjawisko jest nieskończona. Aksjomat Aquinasa - co uchodzi Bogom, nie uchodzi krowom. Prawo Newtona - bezpieczniej jest mieć ptaka w ręku niż nad głowš. Prawo Bucy'ego - rozsšdny człowiek nigdy niczego nie realizuje. Prawo Matscha - lepiej mieć koszmarny koniec, niż koszmary bez końca. Obserwacja Wallace'a - wszystko jest w stanie całkowitego rozczochrania. Prawo Coopera - zwiększenie ilości nowych praw, powoduje zwiększenie możliwości ich ominięcia. Twierdzenie White'a - im szybciej przekażesz złe wiadomości, tym lepiej. Prawo Johnsona - jeśli w cišgu kilku miesięcy odbywajš się tylko trzy ważne towarzyskie wydarzenia, wszystkie przypadnš na jeden wieczór. Aksjomat Cole'a - suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności rośnie. Jeśli wróg jest w zasięgu strzału, ty również. Nadlatujšca salwa zawsze ma pierwszeństwo przejazdu. Staraj się nie wyglšdać podejrzanie - to przycišga ogień. Zawsze jest jakieś wyjście. Najlepsze wyjście jest zawsze zaminowane. Staraj się wyglšdać niepozornie - może przeciwnik ma mało amunicji? Zawodowcy sš przewidywalni - strzeż się amatorów. Ataku należy oczekiwać w następujšcych sytuacjach: - kiedy jesteś ugotowany - kiedy jesteś nie przygotowany. Otaczaj się towarzyszami broni - przeciwnik będzie miał wybór celów. Pozorowany atak, który tak mšdrze zignorowałeś, okaże się głównym uderzeniem. "Postrzał w pierś z perforacjš płuca" - twój organizm mówi ci abyś zwolnił. Jeśli natarcie posuwa się bez przeszkód - właśnie wchodzisz w pułapkę. Nie zcišgaj na siebie ognia, to denerwuje sšsiadów w okopie. Wszystkie zamówienia wojskowe powierza się najtańszym oferentom. Największe zagrożenie na polu walki stanowi oficer z mapš. Od ostrzału nieprzyjaciela celniejszy jest tylko ostrzał własnej artylerii. Im głupszy dowódca, tym trudniejsze zadania mu powierzajš. Pociski smugowe - metoda sygnalizowania nieprzyjacielowi własnej pozycji. W razie wštpliowści opróżnij magazynek. Nigdy nie chowaj się w leju z odważniejszym od ciebie. Jeśli brakuje ci wszystkiego z wyjštkiem wrogów, to znaczy, że bitwa trwa. Po opanowaniu obszaru nie zapomnij powiadomić o tym przeciwnika. Po wycišgnięciu zawleczki granat przestaje być twoim przyjacielem. Części składowe wysyła się osobno do losowych pododdziałów. Cokolwiek robisz, zawsze możesz dostać kulkę. Nawet gdy nie robisz nic. Zasada tworczej niekompetencji Petera: Zawsze sprawiaj wrazenie, że osiagnales juz swoj poziom niekompetencji. Maksyma Macha: Glupiec na wysokim jest jak czlowiek na szczycie wysokiej gory; wszystko wydaje mu się male i on wszystkim wydaje się maly. Prawo Beckhapa: Uroda x rozum = constans Prawo Greena: Wszystko jest możliwe pod warunkiem, że nie wiesz, o czym mówisz. Wszystkie prawa Murphy'ego sš optymistyczne.

12.04.2001
01:01
[62]

Silent [ The Voice ]

i to już koniec.... Przepraszam wszystkich, którym to się nie podoba, ale ja uważam, że warto się namęczyć i poczytać - od razu nabiera się optymizmu :-)))

12.04.2001
08:53
smile
[63]

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]

Silent ale się namęczyłeś....swoją drogą ciekawe co byś zrobił gdybyś wysłał post i dostałbyś komunikat o błędnie wpisanym haśle...;))))))

12.04.2001
09:14
smile
[64]

leo987 [ Senator ]

facet miał ochotę przypaliś trawki, pojechał więc do dealera. Ten mówi mu że ma ekstra nowy towar - super odlot. Facet oczywiście kupił, wrócił do domu, wszedł do łazienki i zapalił skręta. Wziął jednego macha, nagle pociemniało mu w oczkach, potem sie rozjasniło i...nic! Facet myśli - słabe to, albo nie działa. Drugi mach i znowu - ściemniło się, rozjaśniło i nic. Pociągnął kolejne dwa machy i to samo. Wtem ktoś puka do drzwi łazienki. Kto tam? - pyta facet. To ja , Krycha - twoja żona. Co ty tam robisz w tej łazience??? Jak to co, gole się - odpowiada gościu. A żona na to - CZWARTY DZIEŃ ???!!!

12.04.2001
09:17
smile
[65]

_yazz_aka_maish [ Generaďż˝ ]

Trzech kolesi idzie sobie przez miasto. pierwszy jest nakwaszony, drugi na amfie, a trzeci napalony. Idą sobie idą wtem widzą przed sobą ogromny mur. Ten na kwasie mówi: -Zaraz zrobię tak,że przenikniemy przez ten mur. Ten na amfie mówi: -Zaraz zburze ten mur!!! A trezeci, napalony: -Ej, chodźcie coś zjeść.....

12.04.2001
09:24
smile
[66]

leo987 [ Senator ]

Facet miał szklarnie obok domu wariatów, w której rosły truskawki. Przychodzi pewnego dnia zobaczyć jak rosną, a tu stoi gościu trochę nienormalny i sie patrzy na niego. Facet zaczął kopać te swoje grządki, a wariat stoi i pyta nagle: Przepraszam, co pan robi? Pielę truskawki - odpowiada gościu. Mija godzinka, wariat patrzy i pyta znów: Co pan robi? A facet znowu odpowiada- Pielę truskawki. Mija kolejna godzina a wariat pyta- Przepraszam pana, ale czy mógłby mi to pan wytłumaczyć jaśniej co pan robi? Facet na to - Posypuję truskawki gównem, żeby lepiej rosły i dobrze smakowały. Wariat na to: Ahaaaaa....a ja posypuję truskawki cukrem. No ale ja jestem popierdolony !!!

12.04.2001
16:10
[67]

Snake [ Konsul ]

Faceta budzi rano telefon: - Halo, zamawial pan budzenie na 6 rano ? - taa... - No to szybciutko, szybciutko, bo juz wpol do dziesiątej !

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.