Astarnael [ Chor��y ]
Dyktafon - pytanie
Zaczynam studia. Mam pewien problem. Zawsze spora trudnosc sprawialo mi notowanie.
Wpadlem wiec na pomysl aby nagrywac wyklady. Nie mam jednak zielonego pojecia jaki dyktafon kupic, na jakie parametry zwracac uwage, czy w ogole jest sens ?
Miejsce wykladow sprawdzalem w boju. Bylem juz na tej uczelni i naglosnienie jest bardzo dobre. Glosniki w wielu miejscach auli.
Chce wydac tak do 200 zl. Powinienem wiecej czy wystarczy tyle ? Wolalbym abym mogl podlaczyc go do kompa i tam przechowywac wyklady.
Bede wdzieczny za pomoc.
Pozdrawiam serdecznie.
ciemek [ Senator ]
Spokojnie, bez paniki. Nauczysz sie notowac szybciej niz myslisz. Wyobraz sobie pozniej nauke do egzaminu, ewentualnie robienie notatek z wykladow w domu - godziny zmarnowane na sluchaniu tego wszystkiego a tak czy siak cos i umknie.. Przeczekaj pierwszy miesiac i zobacz jak ci pojdzie.
Drozdi [ Żunior ]
Ja bym sie na Twoim miejscu jeszcze dowiedział czy wykładowcy nie mają nic przeciwko zapisywaniu ich wykladów :P W razie wpadki moża nawet z roku wylecieć :| (zalezy od sora).
Co do dyktafonu to napewno musi byc cyfrowy, żeby wykłady szybko zgrać na dysk twardy komputera. Moje propozycje:
1.
2. to jest ciekawe, z osobnym mikrofonem. W sam raz na wykłady :)
edit: ciemek -> na wykładach nie piszesz wszystkiego. Tylko słowa klucze, a potem ewentualnie możesz to dobrac w słowa i przepisać żeby Ci sie ładnie czytało/uczyło. Dyktafon, może służyć za powtórke na przykład. Coś tam zanotowałeś, ale jakbyś chciał sprawdzić czy coś Ci nie umkneło to kupujesz takie urządzenie ;p Zresztą 200 zł na 5-6 lat studiów to nie majątek
Boroova [ Lazy Bastard ]
Astranael --> wiem,ze zabrzmi to prostacko i chamsko, ale znajdz sobie jakiegos kujona i sie z nim zaprzyjaznij. Bedziesz mogl brac notatki z wykladow i kserowac. Najlepszy sposob na rozwiazanie twojego problemu. Najlepiej zyj w dobrej komitywie z kilkoma naraz, bo jak jeden sie obrazi, to bedziesz mial jeszcze inne zrodla.
Narmo [ Naczelny Maruda ]
2 lata temu zadałem to samo pytanie, rok temu zrobił to między innymi Danger. Nie wiem jak on, ale ja nie kupiłem dyktafonu i nie żałuję. W razie czego zawsze można pożyczyć notatki od kogoś. Blisko uczelni masz pewnie zatrzęsienie punktów ksero. Poza tym nad tekstem pisanym łatwiej mi się skoncentrować niż nad mówionym, a przepisywanie mija się z celem. No, chyba, że w ten sposób łatwiej się nauczysz
Drozdi --> Tia. A potem jak będzie słuchał to połowa nagranie będzie wyglądała tak:
"Tu jak państwo widzicie mamy takie coś"
"Jak widać na rysunku jest to bardzo proste"
ciemek [ Senator ]
Drozdi - dlatego dopisuje sie dodatkowe rzeczy zaraz po wykladach w danym dniu ew w momencie w ktorym jeszcze cos sie pamieta. Zajmuje to zazwyczaj okolo 5 minut a tak naprawde odrazu utrwala najwazniejsze wiadomosci. Z drugiej strony zalezy jak co komu lezy :-)
Ramz [ Generaďż˝ ]
U mnie na wekszosci wykladow niemozna wnosic dyktafonu, coz tacy ludzie i juz. Najlepiej wczesniej pojsc i sie popytac czy mozesz nosic dyktafon, bo jesli bedziesz mogl go miec tylko na jednym wykladzie to mija sie z celem. Niestety za posiadanie dyktafonu mozna wyleciec (jeszcze sie z tym nie spotkalem ale podobno). Ja osobiscie wole notowac i sluchac - lepiej sie tak ucze.
PS. Raz u mnie pewien koles wniosl kamere cyfrowa na wyklad i probowal nagrywac. Gdy zostal przyuwazony dostal taki opier...l ze mozna sie pod ziemie schowac (sala pelna 180 osob). A przy tym grozono mu ze zostanie usuniety z uczelni, na jego szczescie sie to dobrze skonczylo bo potem podszedl do profesora i go przeprosil.
Astarnael [ Chor��y ]
Jesli chodzi o notowanie to wiem, ze nie dam rady. Przez rok studiowalem wiec wiem jak to wyglada.
Natomiast taki dyktafon chyba latwo ukryc ? Np w kieszeni czy pod notatkami ? Chyba, ze wtedy nic nie nagra ? Zaczynam politologie wiec tam na wykladach nie bede musial sie marwic o rysunki itp.
Kserowac notatek nie lubie. Glupio sie czuje zerujac na kogos pracy...