GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy kultura zachodu ma szanse w walce z islamem?

18.09.2006
13:20
[1]

Azzie [ bonobo ]

Czy kultura zachodu ma szanse w walce z islamem?

Po reakcji islamistow na slowa papieza widac wyraznie ze napiecie na liniii zachod-islam rosnie i predzej czy pozniej dojdzie do otwartej konfrontacji. Wlasciwie czy juz nie doszlo? Historia oceni ktore wydarzenie bylo poczatkiem konca Zachodu.

Czemu konca? Bo wg mnie nasza cywilizacja nie ma zadnych szans w walce z islamem. Przyczyna jest bardzo prosta: kazda ofiara smiertelna po stronie islamu powoluje do zycia kilku kolejnych bojownikow, kazda ofiara smiertelna powoluje do zycia kilkunastu albo kilkudziesieciu przeciwnikow wojny.

Nawet teraz gdy islam pluje w twarz papiezowi, pali koscioly i otwarcie mowi ze zachod nalezy zniszczyc, na zachodzie wiekszosc ludzi uwaza ze "nalezy rozmawiac, prowadzic dialog, respektowac prawa czlowieka terrorystow, ah te biedne arabskie dzieci bombardowane przez zlych Amerykanow i Zydow, przeciez to skandal!" itp itd.

Jaka jest jedyna przewaga zachodu nad islamem? Zaawansowana technika. Ale czy bezzalogowy samolot za milion dolarow jest wiecej warty w tej walce niz 10 000 samobojcow z kalaszniowami i bombami? Smiem watpic. Zreszta nie mozna zapominac ze aby budowac i utrzymywac te nasze jakze kosztowne zabawki potrzeba ogromnych pieniedzy, ktore moze dostarczyc tylko sprawna gospodarka. Co sie dzieje z gospodarka jak zaczynaja szalec ceny ropy, to wszyscy wiedza. A kto ma wiekszosc zloz na swiecie?

I co zrobi nasze rozleniwione spoleczenstwo jak wiekszosc ludzi bedzie musiala sie wyrzec swoich zyciowych ulatwien: samochodow, wycieczek, luksusow i spokojnego zycia? Po drugiej stronie miliony ludzi podcierajacych sie jedna reka a druga jedzacych zarcie ktorego u nas wiekszosc psu by nie dala, ale za to majacego bron i marzacego o tym aby ku chwale Allaha rozwalic paru chrzescijan... A nasi "biedni" zolnierze do psychologow chodza po spedzeniu pol roku w klimatyzowanych namiotach, jezdzac hummerami ze wsparciem lotniczym i nagle psycha im siada bo pare razy mu cos wybuchlo kolo glowy i zobaczyl noge kolegi jak przelatywala mu kolo glowy...

Kolejna sprawa: mniejszosci islamskie w krajach zachodu. Przeciez jak oni sie uaktywnia [co juz robia np w Wlk Brytanii] to moga zdemobilizowac caly kraj. A jaki maja przyrost naturalny? U nas ujemny, u nich po 5 dzieci w rodzinie, a wiekszosc hodowana na przyszlych zabojcow...

Czarno to widze... Obawiam sie ze nasze wnuki beda wyznawaly islam, albo gryzly ziemie...

18.09.2006
13:26
[2]

Widzący [ Senator ]

Zauważ Azzie że my jeszcze ich nie eksterminujemy, jeżeli pojawi się taka konieczność to narody europejskie, mające bogaty dorobek w tym zakresie, zaczną to czynić, a mają do tego odpowiednie srodki.
Na razie staramy się rozlewać mało mleka, jeżeli pojawi się konieczność będzie inaczej.

18.09.2006
13:28
[3]

gladius [ Subaru addict ]

nie wiem jak ty, ale ja już zapuszczam brodę. A co do pozostałych kwestii, zgadzam się. Z muzułmanami nie wygramy, a na pewno nie wygramy rozmawiając. Z beżowymi gadać się nie da, ponieważ ich nienawiść jest nienawiścią biednych do bogatych.

18.09.2006
13:30
[4]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Jeszcze pięć lat temu byłem gorliwym przeciwnikiem polityki Stanów Zjednoczonych i zwolennikiem dialogu z Islamem. Uważałem Muzłumanów za pełnoprawnych członków światowej społeczności z którymi da się porozumieć. Niestety, te pięć lat całkowicie zmieniło moje zapatrywanie.

Świat Islamu znów wrze. Po czym? Po kilku słowach Papieża. Chcą przeprosin, wysadzają Kościoły, palą flagi i zabijają zakonnice. Tak samo reagują na drobne karykatury. Zachowują się jak zwierzęta, jak stado bydła które niszczy wszystko na co wpadnie. Śmierć za słowa? Bomby za opinię? Ile można godzić się z tymi fanatykami, ile można ich przepraszać? Porywają ludzi zachodu którzy są do nich neutralnie nastawieni po czym ścinają im głowy. Robią to w imię Boga.

Trzeba podjąć rękawicę którą rzucili. Nie możemy się godzić na to, żeby ich kultura dyktowała Europie co trzeba robić. Żeby zastraszali zwykłych ludzi którzy chcą żyć w pokoju. Nie można być tolerancyjnym wobec cywilizacji śmierci. Jak to napisał Brodski:

"giną ludzie gdy głosujesz za spokojem
i próbujesz bunt sumienia
zbyć doktryną
obcy giną"

Jedynym sposobem jest podjąc walkę teraz, gdy Zachód ma jeszcze jakąs przewagę i uderzyć z całą siłą i stanowczością w największych radykałów i fanatyków.

18.09.2006
13:32
[5]

erton [ Fink ]

Islam sie sam skonczy za jakis czas, albo przeksztalci nie do poznania. Na wschodzie tez kiedys nadejdzie kres sredniowiecza.

18.09.2006
13:33
[6]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Amen Azzie.

Ale akurat Widzacy powiedzial slusznie. Narazie europa w imie tak znienawidzonej/nielubianej wiary nadstawia drugi policzek po ciosie w ten pierwszy. Wszystko sie moze zmienic, jesli wybuchnie wojna ktora bedziemy chcieli wygrac. Wtedy powroca naloty dywanowe, taktyczne bomby atomowe i inne zabawki ktore moga zabic wiekszosc Arabow. A bedzie trzeba ich zabic, bo po czyms takim nie beda chcieli juz z nami negocjowac.

18.09.2006
13:36
[7]

Drackula [ Bloody Rider ]

gladius----> "Z beżowymi gadać się nie da, ponieważ ich nienawiść jest nienawiścią biednych do bogatych."----> no nie do konca, swoich szejkow jakos nie morduja :)

Powiem tak. kiedy mieszkalem w Polce to w sumie mialem stosunek obojetny do nich. Kilka lat mieszkania w UK oraz to co przez ten czas na swiecie sie wydarzylo i co sie dzieje strosznie moja nastawienie sie zmienilo. Mozna by rzec nawet ze na bardzo rasistowskie. czasami sobie mysle do czego i dokad nas to wszystko prowadzi i widze tylko ciemnosc. Naprawde nie wiem czy jest we mnie jeszcze jakas wiara w sile Europy. Chcialbym aby sie obudzila wreszce ze snu i wyciela ta chorobe ktora atakuje ja od zewnatrz i od srodka.

dialog to tylko puste slowa i zawsze nimi byly. Moze radykalne i brzmi okrotnie ale islamista nalezy pokazac gdzie ich mieksce w szeregu bo na chwile obecna kazde podkniecie Zachodu dla nich jest wielkim zwyciestwem(moralnym i propagandowym).

18.09.2006
13:37
[8]

gladius [ Subaru addict ]

Oczywiście mówiąc niepoprawnie politycznie uważam, że bez Arabów świat byłby lepszy. Arabowie niczego nie wnoszą, w żadnej praktycznie dziedzinie. Owszem, we wczesnym średniowieczu mieli wysoko rozwiniętą kulturę, naukę i sztukę, ale teraz nic. Mają ropę i kilku z nich dzięki temu ma bajeczne fortuny. Zdecydowana większość beżowych to ludzie na poziomie polskich postpegeerowców, którzy do niczego się nie nadają. Uważacie, że jest inaczej? Proponuję pojechać do jakieś kraju beżowych na urlop, po 2 tygodniach z Tunezji czy Egiptu wraca się rasistą.

Drackula - nie mordują, bo nie mają jak. Szejkowie trzymają ich za pysk, kraje beżowych są państwami policyjnymi. W Tunezji na każdym skrzyżowaniu stoją policjanci, to samo w Egipcie. I to jawni, umundurowani, że o tajniakach nie wspomnę. Tam z jednego miasta do drugiego nie przejedziesz bez dowodu osobistego.

18.09.2006
13:38
[9]

Azzie [ bonobo ]

Jeszcze zeby kultura islamu byla kultura alternatywna dla naszej, ale przeciez ich prawo, obyczaje, cala kultura, nauka, gospodarka, jest na poziomie naszego sredniowiecza. Sposob traktowania kobiet, prawa czlowieka, wolnosci spoleczne, wklad naukowy, rozwoj gospodarczy - przejecie islamu przez zachod to nie bedzie tylko zmiana religii, to bedzie cofniecie nas w rozwoju do poziomu sredniowiecza, ich poziomu.

Oni nie mysla jak dogonic zachod, ale jak sprawic aby zachod sie cofnal do nich, do czasow kiedy to Arabowie byli zdolni podbic cala Europe i tylko cudem sie nam zawsze udawalo tego uniknac...


18.09.2006
13:40
[10]

Kyahn [ Rossonero ]

Azzie ----> IMO to w końcu Europa/USA nie wytrzymają i wpieprzą "brudasom".
Na razie rzeczywiście jest źle, ale nie jest jeszcze tragicznie, miarka jeszcze się nie przebrała.

Mnie zastanawia jak w razie konfliktu zachód-islam zareagowałyby Chiny i Japonia :)

18.09.2006
13:43
[11]

wert [ Kondotier ]

Problem w tym, że w krajach europejskich jest już cała masa muzułmanów - wystarczy popatrzyć na Wlk Brytanie, Francje czy Niemcy. Oczywiście między bajki i pobożne życzenia należy włożyć asymilacje takiej ludności.
Dochodzi do tego niezrozumienie kulturowe - coś co dla nas jest właściwym postępowaniem, dla nich może być objawem słabości, a wiadome, że nie atakuje się silnych tylko słabych.

Może jak by powstały radykalne ugrupowania fundamentalistów chrześcijańskich i zaczęły siać terror wśród islamistów to wyglądało by to inaczej.

Europa nie jest w stanie kiwnąć palcem w bucie, żeby cokolwiek zrobić.
Rezultaty polityki układowej i ugodowej za wszelką cenę przerabialiśmy już w historii - choćby nawet II wojna światowa czy całkiem niedawno wojna w b. Jugosławii - u bram europy.

18.09.2006
13:43
[12]

mikmac [ Senator ]

prosty rachunek:
ile bomb, nukow, wojska maja kraje katolickie a ile muzulmanskie? Jak za bardzo podskocza, to ktos w koncu wyciagnie wtyczke i sie skonczy babci sranie. Ale skonczy sie bardzo zle dla wszystkich, nie tylko dla bezowych.
Jestem radykalnym ateista, jestem gleboko przekonany, ze zlo na swiecie jest powodowane przez religie posrednio a bezposrednio przez jej wyznawcow. Niech mi ktos udowodni, ze nastepny wielki konflikt zbrojny nie bedzie na tle wyznaniowym, ergo spowodowany przez religie.
Tak byle jest i bedzie, poki ostatni wierzacy bedzie chodzil po tej ziemi.

18.09.2006
13:44
[13]

erton [ Fink ]

Tak w ogole warto tez pamietac o tym, ze w czasach jak my tutaj lazilismy po drzewach i spalismy w jaskiniach to Arabowie mieli rozwinieta cywilizacje, pismo, matematyke itd. Oni wybrali po prostu inne rozwiazania w skali calego systemu i jak sie okazuja wybrali lepiej (efektywniej) bo zachod wymiera, starzeje sie, nikomu nie chce sie pracowac, niedlugo juz pewnie nie bedziemy produkowac wlasnej zywnosci tylko wszystko bedzie z Chin, dobrze, ze sa jeszcze biedne kraje i jest komu pracowac w fabrykach, a nie tylko uslugach.

18.09.2006
13:45
[14]

Azzie [ bonobo ]

"wiceszef rzadzacej [tureckiej] Partii Sprawiedliwosci i Postepu Salih Kapuzus porownuje Benedykta XVI do Hitlera i Mussoliniego"

"Od kilku tygodni jedna z najlepiej sprzedajacych sie ksiazek w Turcji jest powiesc pt 'Atak na papieza. Kto zabije Benedykta XVI w Stambule?'"
dzisiejszy Dziennik

Nie uwazam sie za szczegolnie czulego na punkcie Papieza ale mam wrazenie ze przesadzaja i to mocno...

18.09.2006
13:46
[15]

gladius [ Subaru addict ]

mikmac - religia jest tylko pretekstem. Przecież tymi wystąpieniami beżowych ktoś steruje. Ktoś, komu zależy na władzy i kasie, a to, czy modlisz się na stojąco, na dywaniku czy leżąc plackiem jest kwestią wtórną.

erton - IMO to, o czym piszesz miało miejsce przez islamem. Owszem, oni byli bardziej rozwinięci od europejczyków, ale islam spowodował zahamowanie tego rozwoju.

18.09.2006
13:48
[16]

Drackula [ Bloody Rider ]

erton-----> "Arabowie mieli rozwinieta cywilizacje"-------> bzdura bzdure bzdura pogania. Oni nic nie mieli wczesniej. Oni tylko pasali owce i ganiali wielblady po pustyni. nie chciesz mi chyba powiedziec Babilon czy Persja to Arabowie prawda?

18.09.2006
13:49
[17]

wert [ Kondotier ]

mikmac ---> następna woja będzie o rope albo o wode albo o to i oto :-)
religia będzie tylko przykrywką - zresztą jak zawsze.

erton ---> arabowie, Panie arabowie mieli tylko przez chwilę rozwiniętą kulturę - w średniowieczu. Zatrzymali się w miejscu a myśmy poszli dalej.
Faraonowie egipscy i królowie babilonu nie byli arabami.

18.09.2006
13:51
[18]

Wonski [ Konsul ]

Najlepiej by było, gdyby sprawe załatwili Żydzi.

Azzie --> Czy to nie ty przypadkiem pare lat temu zalożyłeś watek z pytaniem o chetnych do wojaczki w takim właśnie konflikcie?

18.09.2006
13:52
[19]

Regis [ ]

Nie cierpie fanatyzmu, a muzulmanie to w zdecydowanej wiekszosci fanatycy. Religijni rzecz jasna. Wchodza nam z butami w nasza kulture, a wymagaja, zeby ich kultury i wiary czasem palcem nie tknac. Zyja w europie, a ciagle pieprza jacy to jestesmy zli. No chyba, ze chca nas w ten sposob powoli zislamizowac, albo wszystkich wysadzic w powietrze - na jedno wychodzi. Szczerze mowiac do niedawna, pomimo atakow na WTC czy pociagi w Madrycie dalej uwazalem, ze sa w wiekszosci normalni i nie mozna uogolniac. W dyskusjach bronilem Turkow, ktorzy w niedalekiej przyszlosci mogli dolaczyc do UE - pomimo roznic religijnych, kulturowych i obyczajowych - jesli mialoby byc referendum, to rozwazalem glosowanie na 'tak'. Ale moja cierpliwosc w ostatich miesiacach szybko sie skonczyla - my do nich (mowie o ogole, rzecz jasna, nie o kazdym opjedynczym panstwie) w cywilizowany sposob, a oni? Ci ludzie sa kilkaset lat za cywilizacja i kwestia czasu wydaje mi sie sytuacja, kiedy komus z 'moznych' tego swiata wreszcie skonczy sie cierpliwosc i zrobi z nimi porzadek. I wiecie co? W sumie to juz nie moge sie doczekac. Bo jak ktos sie za to nie zabierze odpowiednio wczesnie, to niedlugo oni zaczna robic to, z czym my tak dlugo zwlekamy.

Azzie --> Od paru dni zastanawial mnie brak takiego tematu na forum i bylem przekonany wlasnie o tym, ze jest to spowodowane tolerancyjnym nastawieniem wiekszosci ludzi tutaj. Ale takze - jak Ty - jestem mile zaskoczony, bo widac ze slepe tolerowanie wszystkiego ma jednak swoje granice.

18.09.2006
13:55
smile
[20]

Azzie [ bonobo ]

Przyznam sie ze jestem zaskoczony, myslalem ze zostane zakrzyczany za to jaki ze mnie rasista, nawolujacy do wojny fanatyk. Ale widze ze nie tylko mnie konczy sie cierpliwosc na to co oni wyprawiaja.

To dobry znak bo moze i jest jakas nadzieja.

WonSki: tak, o ile myslimy o tym samym watku, ale wtedy o ile dobrze pamietam to wlasnie wszyscy mnie zjechali :)))))

18.09.2006
13:57
[21]

Wonski [ Konsul ]

Ee tam wszyscy, mnie sie ten koncept zawsze podobał :)

18.09.2006
13:58
[22]

Praetor [ Generaďż˝ ]

Chiny i Japonia nie zareaguja IMO poniewaz maja z USA/UE kupe interesow. Ocazywiscie nie byloby Chinom/Jap na reke gdyby nagle na wszystkich kurkach z ropa lezala reka USA, podobnie zreszta jak UE. Mysle, ze w takiej sytuacji Chiny bylyby blizszymi sojusznikami z UE niz USA ale wszyscy trzymaliby wspolny front. Bardziej martwi mnie Rosja prawde mowiac - poniewaz jest nieprzewidywalna. poza tym Japonia jest najbardziej zaawansowanym panstwem pod wzgledem alternatywnych zrodel energii i taki konflikt moglby byc im nawet na reke

18.09.2006
13:58
[23]

gladius [ Subaru addict ]

Co do tych potomków budowniczych piramid. Oni - beżowi - są święcie przekonani, że piramidy zbudowali ich dziadkowie, a skarby w muzeum egipskim to ich dziedzitwo narodowe. Tak na marginesie - w Gizie, tuż pod piramidami - są jedne z najbardziej obrzydliwych slumsów w Kairze. Gorsze jest chyba tylko miasto umarłych, a i to nie bardzo.
Beżowi to brudasy, lenie i łapownicy tacy, że Polacy przy tym wysiadają. Owszem, jest pewna część bogatych, którzy się kształcą, wysyłają dzieci na dobre uniwersytety - za granicą oczywiście, bo u beżowych nie ma czegoś takiego, ale to jest margines.
I przede wszystkim bieda, bieda i bieda, a wraz z nią syf. Miesięcznie zarobki stanowiące równowartość 60 dolarów są uważane za dość wysokie.

18.09.2006
14:00
[24]

Drackula [ Bloody Rider ]

a ropa na dluzsza mete to nie jest az taki problem. Fakt ze w krotkofalowych perspektywach zakrecenie kurkow spowodowaloby kryzys. Jednak potrfalby on do momentu uruchomienia zloz na Arktyce (problem wydobywczy ale Ropa bardzo dobrej jakosci), Falklandach (ropa troche gorszej jakosci niz pozyskiwana na bliskim wschodzie) i wielu innych miejscach, niektore z nich sa bardzoooo zasobne.

18.09.2006
14:03
[25]

erton [ Fink ]

Drackula --> "nie chciesz mi chyba powiedziec Babilon czy Persja to Arabowie prawda?" w zasadzie to chce :). Przyznam, ze nie zglebialem nigdy niuansow "migracyjnych" na tych terenach, ale zakladam, ze sa to jakies korzenie, tak samo jak korzeniami europy sa np plemiona germanskie kladace podklad pod nasza kulture wielokrotnie potem modyfikowana. No, ale jak masz w tym temacie inne zdanie to chetnie poczytam.

18.09.2006
14:05
[26]

Azzie [ bonobo ]

Tez mysle ze Chiny i Japonia beda za zachodem, bo w koncu to z nami maja najwiecej interesow w obie strony. A biorac pod uwage ogroooomne potrzeby energetyczne Chin to wcale bym sie nie zdziwil jakby chinczycy wlasne wojska wyslali w zamian za otrzymanie czesci zloz...

Zeby jeszcze Arabowie ta olbrzymia kase z ropy inwestowali porzadnie, przeciez przez te prawie 100* lat odkad ropa zaczela sie liczyc na swiecie, to oni mogli juz dawno byc na naszym poziomie, inwestujac np w nowoczesne technologie i nauke. Rozumiem ze nie maja terenow pod rolnictwo czy przemysl, ale osrodki naukowe mozna stawiac nawet i na piaskach pustyni... Zamiast przejadac kase mogli ja wydac na ksztalcenie ludnosci... Szybko by sie okazalo ze to nie od USA ale od Arabow bysmy kupowali technologie...

*eidt: no tak wlasnie doszedlem do wniosku ze od 100 lat to sie tam sami nie rzadza przeciez :) Ale od konca II WS gdzie wiekszosc kolonii europejskich upadla, to mieli juz 60 lat na inwestowanie w siebie...

18.09.2006
14:05
[27]

Deepdelver [ Legend ]

Cywilizacja Zachodu coraz wyraźniej odczuwa zagrożenie ze strony Islamu. Kiedy poczuje się przyparta do muru - zareaguje. Już teraz nastroje się radykalizują, więc jeśli sytuacja się nie ustabilizuje to z czasem tendencja ta dotrze do tzw. warstw opiniotwórczych - mediów, ośrodków władzy, autorytetów. To naturalny mechanizm obronny w skali społeczeństwa. Technologicznie i taktycznie wynik takiej konfrontacji jest przesądzony. Najbardziej oczywiście ucierpią niewinni, czyli całe rzesze prawdziwych muzułmanów, szczególnie żyjących na Zachodzie. Bo fanatycy odnajdą swoją nirwanę męczenników gnijąc gdzieś po rowach z kulkami w głowach. A po wszystkim Europie wróci moralny kac i zacznie zwoływać pokojowe konferencje dla grubych watażków ze złotymi kałasznikowami.

18.09.2006
14:07
[28]

alpha_omega [ Senator ]

erton ------------> germańskie powiadasz, ekhm


18.09.2006
14:08
[29]

Drackula [ Bloody Rider ]

erton---> poczekaj na Attyle, on ma duzo zasobniejsz wiedze na ten temat. Miano Arabowie odnosi(lo) sie tylko do ludow zamieszkujacych poludniowa czesc polwyspu arabskiego. To ze potem zaczeli podbijac sasiednie ludy nie znaczy ze zmienily one nagle swoja przynaleznosc do Arabow. Fakt ze przyjalo sie potocznie okreslac Arabow jako wszystkich z bliskiego wschodu jednak mimo tego badz z tym ostrozny. w pewnych radykalnych kregach mozna dostac w pape za takie stwiedzenie. Poza tym arabowie podbijali a nie migrowali co stanowi dosc subtelna roznice.

18.09.2006
14:08
[30]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Najlepszym rozwiązaniem, z czysto teoretycznego punktu widzenia byłyby dwa kroki:
1. Doprowadzenie do wysiedlenia wszystkich Muzłumanów z terenów dzisiejszej Europy.
2. Następnym krokiem musiałaby być wojna totalna - albo w jej wyniku zaakceptują nasze warunki, albo...

Oczywiście, to czysta teoria :) Sądzę jednak, że za parę lat nastroje w Europie na tyle się zradykalizują, że Islam będzie mógł zacząć się bać :)

18.09.2006
14:08
[31]

J_A_C_K [ Konsul ]

Też czasami w myślach roztaczam sobie piękne wizje, jak wyglądałby świat, gdyby nie było Islamu, gdyby nie przyszedł na świat taki człowiek jak Mahomet.
Niestety, tylko w alternatywnym wszechświecie tak może być.

A jestem ciekaw, co się stanie, gdy wyczerpią się złoża w arabskich krajach, a Zachód już dawno znajdzie efektywne, nowe źródła energii (synteza termojądrowa jako podstawa energetyki, ogniwa paliwowe w każdym samochodzie?). Ich bieda jeszcze bardziej się pogłębi, szejkowie utracą wpływy i cały cywilizowany świat będzie mógł ich zignorować i dać sobie spokój z tymi dzikusami. Wtedy zostaną w sytuacji bez wyjścia i może wybuchnąć wojna na światową skalę, już się o to postarają pewni ludzie - jak myślicie czy to nie podejrzane, że nagle dwa dni po wypowiedzeniu słów, cały świat islamski budzi się i zaczyna wtedy rozumieć to co powiedział papież? Pewnym osobom zdecydowanie zależy na niestabilnej sytuacji międzynarodowej.

18.09.2006
14:11
[32]

peanut [ kriegsmaschine ]

zachod na wlasnym lonie wykarmil sobie nowotwor, ktory teraz go toczy. byc moze niedlugo pozywka z nowoczesnego socjalizm-o-liberalizmu bedzie niewystarczajaca i wda sie gangrena. jakas tam elementarna tolerancje nalezy utrzymywac, ale odsunac brudasow od socjalnego cycka, zaczac konkretna inwigilacje, a w razie koniecznosci radykalow wywozic do tajgi, a w niedlugim czasie albo: a) nastapilaby otwarta konfrontacja, a w rezultacie eksterminacja/exodus albo b) hm... zasadniczo nie istnieje zadna inna mozliwosc.

szczerze powiedziawszy nie balbym sie zewnetrznej infekcji tak dlugo, jak araby przemieszczaja sie na wielbladach, a rosja zamiast wysylac bezzalogowe samoloty za milion dolarow, bedzie wysylac bezzalogowe bomby. tak jak nie wierze juz w potege militarna, ale i 'psychiczna' niemiec do walki ze wzgledu na trendy tam wykreowane po 2ws, tak wierze ze rosja w razie koniecznosci uderzylaby na odlew ze wszystkich silosow;)

18.09.2006
14:11
[33]

wert [ Kondotier ]

erton, jak Cie prosze weź jakąś książkę do historii i poczytaj troche bo to co piszesz to szkoda gadać.
Włoska Liga Północna już wzywa Papieża do ogłoszenia krucjaty :-)

18.09.2006
14:14
[34]

erton [ Fink ]

alpha_omega --> Zgadza sie, dziekuje Ci za komentarz, wiele wniosl do dyskusji

:*

edit: napisalem, ze np plemiona germanskie, a nie ze byla to jedyna podstawa, wciaz nie widze w tym nic dziwnego.

18.09.2006
14:17
[35]

Rezor [ broken_thoughts ]

Jak sie ogląda te obrazki z tv, jak ten cały tłum wykrzykuje prorocze hasła przeciwko chrześcijanom, pali krzyze itd. to wtedy sobie uswiadamiam jak głupi narod tam zyje i do czego moze doprowadzić fanatyzm religijny. Ktoś tym ludziom cos powie, to oni tego nie weryfikuja tylko powtarzają, jak stado baranów. Przypomina mi to też sprawe z ojcem dyrektorem..

Dlatego wydaję mi się, ze jesli jakiś konflikt wybuchnie na swiecie, to albo z powodu tych fundamentalistów albo korei północnej.

18.09.2006
14:19
[36]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Czy mamy szanse? W sensie kulturowym czy militarnym? Kulturowym - o ile jej stan będzie dalej wypadkową stanu gospodarki - to arabusy nie majó wielkich szans. Szanse militarne są żadne. Arabusy mogą spowodować mniejszy lub większy zamęt, ale nie wygrać. Zamętem zaś mogą tylko sprowokować do odwetu (co dzieje się w zasadzie od zawsze). Pozostaje kwestia walki ideologicznej. I tu sprawa przedstawia się diametralnie inaczej. Przede wszystkim islam jest religią bardzo prostą i wyrazistą. Niewiele pozostaje tam miejsca na teologiczne dysputy a definicja "dobra" jest stosunkowo jasna. Z tego względu islam zawsze bądzie religią bardziej atrakcyjną niż np. chrześcijaństwo. Rdzeniem chrześcijaństwa, który został przejęty na wszelkie przejawy kultury zachodu jest zdolność do dyskusji, wątpliwości i autokwestionowania prowadzącego często do autodestrukcji. Z jednej strony daje to impuls do rozwoju i zmian, ale z drugie, prowadzi do kwestionowania i kontestacji samej siebie. Islam nie korzysta z dobrodziejstw pierwszej cechy ale i nie ma tego problemu. W konsekwencji są oni mniej dynamiczni ale za to bardziej stabilni. Ludzie zaś generalnie poszukują stabilnej platformy dla własnego życia. Łakną pewności stanu obecnego i jutra. Tymczasem co otrzymują od kultury zachodu? Dostają informację, że wszystko płynie, jest zmienne i niepewne. Co więcej - dostają w prezencie ideologię kwestionującą każdą znaną świętość pomijającą jednocześnie milczeniem wszystko co dobrego z tych świętości płynie. W konsekwencji tracą oni stopniowo odwieczne nawyki wynikające z prawa naturalnego zastępując ją papką popkultury (cały new age jest czymś, co zajmuje miejsce dotychczasowo obowiązującej siatki dogmatów). w konsekwencji ludzie tracą grunt pod nogami i poszukują czegoś nowego niż chrześcijaństwo. całemu lewicowemu betonowi to na rękę, jako, że jego głównym wrogiem od zawsze była religia katolicka będąca od zawsze oparciem dla tego co dla lewicowego benotu jest niemożliwym do zaakceptowania pozostawaniem przy "starym". Jeżeli zatem poszukiwałbym gdzieś zagrożenia to nie w militarnej czy kulturowej dominacji ale w coraz powszechniejszym konwertowaniem się "zagubionych dusz" na Islam, który da im to, co utracili dzięki antychrześcijańskiej propagandzie.

18.09.2006
14:22
[37]

alpha_omega [ Senator ]

erton -----------> Wniósł tyle, że pokazał absurd Twoich wywodów. Podwaliny kultury europejskiej w plemionach germańskich? Przecież to jakaś kpina. O Grecji i Rzymie słyszałeś?




Tyle w kwestiach językowych, jeśli chodzi o sam wpływ kulturowy to w ogóle można Gemanów przemilczeć, jako, że odegrali oni swoją konstruktywną rolę w kształtowaniu naszej kultury dopiero kiedy weszli w krąg kultury łacińskiej.

18.09.2006
14:23
[38]

Drackula [ Bloody Rider ]

"tak samo jak korzeniami europy sa np plemiona germanskie kladace podklad pod nasza kulture wielokrotnie potem modyfikowana" ---- a myslalem ze to Gracja i Rzym, jakis niedouczony jestem.


No tak A_o byl pierwszy :)

Azzie czekalem na taki topik od samego rana :)

18.09.2006
14:26
[39]

Anoneem [ Generaďż˝ ]

W sumie to wszystko już powiedziano w tym temacie. Ktoś napisał że muzułmanie chcą nas cofnąć o kilkaset lat wstecz, to jest do swojego poziomu, tymczasem jak myślę wszystko co osiągną to cofnięcie Europy do lat 30-tych ubiegłego wieku, i wtedy niech ich ręka Allaha broni.
Z drugiej strony przykład tamtych lat pokazuje że społeczeństwa zachodnie bywają strasznie bezrefleksyjne i dłuuugo pozwalają sobie pluć w twarz udając że deszcz pada :/

18.09.2006
14:29
[40]

Yaca Killer [ Regent ]

Misiaty --> doprowadzenie do wysiedlenia? A dokoąd to chciałbyś ich wysiedlić? Jedynie do Allaha.

Gladius --> odnoszę wrażenie, że albo Ty, albo ktoś z Twoich znajomych pracował w kraju arabskim. Retoryka prawie identyczna jak u mojego brata (pracownik włoskiego koncernu na terytorium Libii). I to określenie "beżowi" :)

Dobrze, że nasi rodzimi islamiści (Tatarzy) są tacy spokojni. Ciekawe czy czytają takie wątki?

18.09.2006
14:29
smile
[41]

Drackula [ Bloody Rider ]

to jak, idziemy jakis meczet z dymem puscic? U mnie Ci tu ich dostatek :))))

18.09.2006
14:31
[42]

Wonski [ Konsul ]

No właśnie, w sumie wszystko obgadane, trzeba sie wziąść do roboty...

18.09.2006
14:32
smile
[43]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Yaca Killer - nie twierdzę, że ja chciałbym :) Uważam, że teoretycznie mogliby wyjechać gdziekolwiek poza Europę, Rosję, Chiny, Indie, Australię, Nową Zelandię, Amerykę Północną i Amerykę Południową :) Oczywiście to tylko teoretyczne rozważania ;)

18.09.2006
14:33
smile
[44]

gladius [ Subaru addict ]

Yaca Killer - nieeee, byłem na nurach w Egipcie. Ale nie ma różnicy, czy pracujesz, czy wypoczywasz. Stosunek do beżowych wyrabia się w ten sam sposób. U wszystkich.

Misiaty - Antarktyda to kusząca propozycja. Szkoda tylko, że beżowi zaraz by ją zaśmiecili.

PS. Wiecie, gdzie w Egipcie jest największy śmietnik?

spoiler start
po obu stronach drogi
spoiler stop

18.09.2006
14:33
[45]

alpha_omega [ Senator ]

erton --------------> W czasach plemiennych Germanowie praktycznie nic nie wnieśli do naszej kultury, nie są żadnymi podwalinami bo tymi są Rzym i Grecja oraz kultura semicka wraz z chrześciajaństwem. Germanowie dopiero gdy weszli w krąg kultury łacińskiej (czyt. przyjęli tę kulturę jako swoją) przyczynili się do jej rozwoju (i to już w dobie ich państwowości, a nie plemienności), jak każda inna grupa naszego kręgu cywilizacyjnego. W takim razie czy pisałeś "np." czy też nie pisałeś, wciąż pozostaje faktem, że wyraziłeś coś absolutnie nieprawdziwego i błędnego.

18.09.2006
14:35
[46]

erton [ Fink ]

Kurcze, ja jak z kims dyskutuje to zakladam, ze skonczyl podstawowke. Ja skonczylem w kazdym badz razie i wiem, ze byli tez grecy, rzymianie, katolicy i nawet slowianie. Uzylem analogii roli plemion germanskich dla europy i starozytnych cywilizacji bliskiego wschodu dla arabow tak wiec nie ma potrzeby wymieniania wszystkich elementow tej pierwszej, a jesli chcecie dyskutowac na temat roli germanow to a_o juz zdarzyl zauwazyc, ze jezyk angielski pochodzi z grupy germanskich.

18.09.2006
14:35
smile
[47]

kiowas [ Legend ]

Drackula ---> spróbuj się z przybytkiem na Finley Park (chyba nazwy nie przekręciłem o ile pamietam). Zamieszki w Londonie gwarantowane :)

18.09.2006
14:35
[48]

Drackula [ Bloody Rider ]

W 300 tysiecznym Newcastle jest tyle meczetow (o ile nie wiecej):



Ciekawe ile kosciolow jest w 300 tysiecznym islamskim miescie?

edit: zle sie link wkleil ale mozesz zrobic wyszukiwanie sobie :)

18.09.2006
14:35
[49]

Boroova [ Lazy Bastard ]

Cieszy mnie w takich momentach znikome znaczenie Polski na arenie miedzynarodowej. Przynajmniej nie jestesmy (poki co) celem zadnej organizacji terrorystycznej. W przypadku wybuchu wojny, do powiedzenia nie bedziemy mieli jak zwykle nic.

18.09.2006
14:37
[50]

alpha_omega [ Senator ]

erton -----------> Jakiej roli? Takiej?



Mały cytat:

Od zniszczeń pozostawionych po najeździe na Rzym (w poszukiwaniu metalu Wandalowie wyrywali żelazne klamry spinające kamienie, z których zbudowane były budynki, powodując ich rychłe zawalenie) nazwa plemienna (wandal) stała się synonimem osobnika niszczącego wszystko na swojej drodze. W języku polskim dla rozróżnienia stosuje się dwie formy: Wandalowie na określenie członków plemienia oraz wandale na określenie osób bezcelowo niszczących różne dobra. vide: wandalizm.

Nie było żadnego Rzymu, Grecji, kultury semickiej i Germanów. Była Grecja, Rzym i kultura semicka, a w tamtych czasach Germanowie byli dla tej kultury zagrożeniem, a nie korzeniem.
Jak się kończy podstawówkę wypada wiedzieć co się pisze tzn. mieć wiedzę i umieć ją przekazać. Bo na razie raz piszesz jedno, raz drugie - analogii żadnej nie ma, bo Germanowie nie byli żadnymi protoplastami kultury łacińskiej.

18.09.2006
14:48
[51]

erton [ Fink ]

alpha_omega --> Tak, wlasnie takiej! Akurat podbicie imperium rzymskiego to dosyc wazne wydarzenie w historii europy. A "kultura" tylko w jezyku potocznym ma znaczenie wartosciujace i w rownym stopniu kultura grecji i rzymu byla zagrozeniem dla kultury germanskiej co odwrotnie bo kultury, (jesli mowimy tutaj o kulturze panujacej na obszarze geograficznym) nie mozna zniszczyc (dopoki zyja na nim ludzie). Skoro jezyk Cie nie przekonuje (a jezyk ma duze znaczenie dla swiatopogladu, systemu normatywnego czy ogolnie kultury) to pomysl ile barbarzynskich obyczajow przetrwalo do dzisiaj, nawet w samym katolicyzmie.

18.09.2006
14:50
[52]

peeyack [ Weekend Warrior ]

Nie cierpie Arabow. A to wlasnie za ten ich fanatyzm. Jak oni sie nabijaja z chrzescijanstwa, to jest ok, ale byle zarcik z islamu, to juz zbrodnia. Slyszeliscie zeby jacys europejczycy palili flagi krajow arabskich?
A co do ich pracowitosci to za przeproszeniem gowno prawda. Przynajmniej jesli chodzi o o budownictwo, to wiekszosc brudnej roboty odwalaja inzynierowie europejscy. Np. w Libii jest kupa polskich geodetow, ktorzy robia tam wszystko. Zespol pomiarowy arabow ma 5 osob, a polakow 2 i robi wiecej niz ta piatka. To sa fakty.
Jedyna ich sila lezy w ropie. Jak im sie skonczy, to cienko beda pierdziec. Chociaz pewnie nie dozyje tej chwili.

18.09.2006
14:52
smile
[53]

LOL 2160 [ Pretorianin ]

A ja sie ciesze ze mieszkam w Polsce bo unas to nie ma prawie arabów i dlatego czuje sie bezpiecznie :) A tak poza tym to araby to taki naród który trzeba trzymać za ryj bo inaczej to sie rozłazi i później jest co jest. A co do ew. wojny to najpierw powini wysiedlić z europy wszytskich arabów i dopiero ich zaatakować. Bo jak narazie na wypadek wojny to Wielka brytania byla by udupiona bo tam arabów od ch**a. pozdro

18.09.2006
14:53
[54]

Deepdelver [ Legend ]

erton --> Kurcze, ja jak z kims dyskutuje to zakladam, ze skonczyl podstawowke. Ja skonczylem w kazdym badz razie i wiem, ze byli tez grecy, rzymianie, katolicy i nawet slowianie.

Gdzieś Ty tam wynalazł jeszcze katolików? O_o

18.09.2006
14:54
[55]

gladius [ Subaru addict ]

Jak oni sie nabijaja z chrzescijanstwa, to jest ok, ale byle zarcik z islamu, to juz zbrodnia.

Akurat na to "my" sobie pozwoliliśmy. Europa Zachodnia jest laicka, żarty z religii są na porządku dziennym. W krajach arabskich niedopuszczalne jest żartowanie z islamu, koranu, Mahometa itp.

18.09.2006
14:55
[56]

alpha_omega [ Senator ]

erton -------------> Wiesz, są czynniki hamujące i czynniki rozwijające; Germanowie w czasach dla naszej cywilizacjo źródłowych, byli czynnikiem hamującym i niszczycielskimi i to nie oni stanowili źródło z którego nasza kultura wyrosła. A Ty piszesz o korzeniach. Do naszej kultury język swój wnieśli w czasach, kiedy weszli w jej skład i dopiero wtedy, przyswajając pojęcia i ideały kręgu łacińskiego, przyczynili się do jej rozwoju. Nasza kultura wyrasta z filozofii, nauki, religii które zrodziły się obok Germanów i wbrew Germanom. To, że później skorzystali z tych osiągnięć i umieli je twórczo rozwijać świadczy jedynie o tym, że w tej kulturze od pewnego momentu mają swój udział, w żadnym wypadku o tym, że są jednym z jej korzeni.

18.09.2006
14:56
[57]

Drackula [ Bloody Rider ]

"Bo jak narazie na wypadek wojny to Wielka brytania byla by udupiona bo tam arabów od ch**a. pozdro" -----> no nie wiem czy to prawdziwe stwierdzenie. Na wypadek wojny z islamem to muzulmanie w UK beda gryzac piasek bardzo szybko i efektownie. Wezcie pod uwage ze lokalny rasism sie nie wychyla poki co bo jest mocno za pysk trzymany.

18.09.2006
15:00
[58]

Drackula [ Bloody Rider ]

erton ---> "(jesli mowimy tutaj o kulturze panujacej na obszarze geograficznym) nie mozna zniszczyc (dopoki zyja na nim ludzie)"-----> na ladnie pieknie tylko zapominasz o takim waznym fakcie. Slowianie przyszli do Europy bez podbojow, poprostu zajeli pusta przestrzen, ktora w owym czasie sie utworzyla. Tak wiec kultura ktora wytworzyli przed wejsciem do kregu Lacinskiego to w glownej mierz ich(nasza) wlasna i nasz wklad w ogolnie pojmowana kulture europejska. No chyba nie powiesz ze przejelismy cos z potluczonych garnkow w opuszczonych lesnych osadach.

18.09.2006
15:08
[59]

alpha_omega [ Senator ]

erton ----------> Kulturę można bardzo łatwo zniszczyć i kultura germańska dawno uległa zagładzie poprzez asymilację (przyswojenie przez Germanów kultury łacińskiej). Wkład narodów germańskich do naszej kultury (i to dopiero w późnym okresie) jest jedynie wkładem ducha narodowościowego i języka, a taki wkład jest jedynie twórczym przyswojeniem innej kultury, nadaniem jej własnego delikatnego odcienia. Nie jest źródłem, a jedynie prawie nieuchwytną transkrypcją; wniesieniem nieco innego spojrzenia na wypracowane przez innych pojęcia, wartości, ogląd świata.

18.09.2006
15:10
[60]

Praetor [ Generaďż˝ ]

nienawisc Muzulmanow do Zachodu ma imo podloze wylacznie religijne - cale gadanie o broblemie biedny/bogaty to bujda. Czy ktos widzial zeby afrykanscy Zulusi albo inni sie wysadzali w Londynie bo sa biedni. Obawiam sie, ze jedynym lekarstwem na fanatyzm religiny wschodu jest fanatyzm religijny zachodu.

Z innej beczki --> czy Papiez powiedzial chociaz slowo nieprawdy?

18.09.2006
15:13
smile
[61]

Molzey [ Pretorianin ]

Cały problem w tym ,że my usiłujemy do "beżowych" mówić językiem , którego oni po prostu nie rozumieją. Nasza skłonność do dyskusji i kompromisu jest przez nich odbierana po prostu jako strach. Działa to na zasadzie -"pogłaszcz chama to cię kopnie, kopnij chama to cię pogłaszcze".
Na całe szczęście coraz bardziej sobie "grabią" i zbliża się czas kopa z naszej strony....
A twierdzenia o korzeniach germańskich naszej cywilizacji ,to cóż....Niejaki A.H. był propagatorem tej tezy ;) ,ale jakoś się to nie przyjęło....

18.09.2006
15:16
[62]

anen [ #24 1KFA Fireballs - FB ]

Sw. Pamieci ojciec mowil , ze nalezy wytepic wszystkich arabow bo to FANATYCY , mimo ze wydaja sie Cywilizowani to dalej maja te swoje chore pomysly. A ich wiara jest najwazniejsza , zero poszanowania dla innych , szczegolenie dla kobiet :\ .

Teraz niech ktos powie mi , jak to sie skonczylo z Iraqiem ?? Bo napawde mogli pojsc dalej , a tak to terrorysci robia tam sobie co chca. Jeszcze nigdy nie widzialem terroryste ktory zabija w imie chrzescijanstwa ?? ( chyba ze w filmie Da Vinci ) :)

18.09.2006
15:20
[63]

eros [ elektrybałt ]

Nie wiem ilu z Was slyszalo o ksiazce Raspailla "Oboz swietych". W tejze ksiazce Europa zostaje opanowana przez setki tysiecy indyjskich biedakow, ktorzy wsiadaja na lodzie tratwy i zmuszeni do emigracji przez epidemie plyna na nasz kontynent. To nie jest w tak wielka fikcja jak nam sie wydaje - juz jestesmy podbici przez miliony biedakow, ktorzy wysadzili sie na naszym terenie i go opanowuja, jest ich coraz wiecej a ich sila z kazdym dniem rosnie, podczas gdy nasza wciaz maleje. Polecam felieton:

Takze wszelkie gadki o reakcji militarnej Europy mozna za przeproszeniem o kant d... rozbic, podczas gdy nie jestesmy w stanie obronic czegos tak abstrakcyjnego i nienamacalnego jak nasz honor czy prawda. Wrecz przeciwnie nawet na takim polu ustepujemy i wolimy przytaknac biednym, dreczonym arabom.
Jesli kogos ciekawi temat to zawsze moze oprocz znanej Fallaci przeczytac niedawno wydanego Lecha Jeczmyka "Nowe sredniowiecze czyli trzy konce historii".
Podsumowujac: Europa to tylko coraz bardziej pusta skorupka, ktora zapadnie sie pod wlasnym ciezarem. Nic nie wydaje sie temu przeciwdzialac...

18.09.2006
15:22
[64]

Yaca Killer [ Regent ]

A może by tak zacząć wysyłać naszych rodzimych, katolickich fanatyków religijnych na pomoc "zagrożonym braciom w wierze" w krajach islamskich?

W końcu i na nich padłby blady strach gdyby w autobusie wybuchła jakaś dewotka :)

18.09.2006
15:22
[65]

alpha_omega [ Senator ]

Ja z kolei polecam "Nienasycenie" S.I.Witkiewicza - książkę jeszcze przedwojenną.

"W NIENASYCENIU młody bohater Genezyp Kapen pobiera lekcje dziwności istnienia u zdegenerowanych intelektualistów i artystów, u kochanek i kochanków. Tłem jest ostatni kawałek historii Europy. Jej starej kulturze zagraża od wewnątrz szerzący się komunizm, od zewnątrz - dużo gorszy komunizm chiński, który nigdy nie znał wartości indywidualizmu. Armia chińska pod wodzą Murti-Binga zbliża się do granic Polski. Tajemniczy agenci sprzedają jakieś wschodnie pigułki, które dają poczucie szczęścia i skutecznie paraliżują wolę. Do obrony szykuje się generalny kwatermistrz Kocmołuchowicz, który jeszcze żelazną ręką dzierży władzę w rozpadającym się świecie, ale niespodziewanie poddaje się i zostaje ścięty. Po dramatycznych przejściach wojennych i rewolucyjnych otępiały Genezyp i jemu podobni ostatni indywidualiści dożywają swoich dni otoczeni troskliwą opieką Ministerstwa Mechanizacji Kultury.

Akcja obu powieści dzieje się w przyszłości - gdzieś pod koniec XX wieku. Pozostaje pytanie o aktualność tego proroctwa: czy bezpiecznie przekroczyliśmy czas krytyczny, czy jesteśmy w trakcie procesu, w którym oglądacze reality-show wypierają z życia społecznego elity intelektualne?"

18.09.2006
15:26
smile
[66]

-=chudy=- [ ]

No to niech Mossad albo Specnaz wezmą się do roboty, a nie będzie czego zbierac po fanatykach :) Putin już głowę podniósł, sam by łapę położył... Z takimi sąsiadami jak Rosjanie ja bym się o arabów nie martwił.

PS. Arabusy to jednak coś pozytywnego wniosły - Kebaby i shishe ;)

18.09.2006
15:27
smile
[67]

Molzey [ Pretorianin ]

Praetor,
Benedetto powiedział ,że u korzeni islamu jest aprobata przemocy wobec "niewiernych". Aby temu zaprzeczyć ,oburzeni tym pomówieniem muzułmanie spalili parę kościołów i zamordowali staruszkę.
Mnie przekonali.....B16 to łgaż.

18.09.2006
15:29
[68]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Największym wyrazem tępoty beżowego bydła jest fakt ataku na świątynie prawosławne i protestanckie po wypowiedzi katolickiego papieża :D

18.09.2006
15:33
smile
[69]

eros [ elektrybałt ]

Molzey ----> wiadomo, jak ktos kto nie potrafi czytac moze analizowac historyczne tlo wypowiedzi papieza?? A tym bardziej analizowac zasadnosc wlasnych zachowan i reakcji...

18.09.2006
15:34
smile
[70]

MiniWm [ PeaceMaker ]

Grabia sobie oj grabia... ciekawe jakie szanse ma islam ? zadnych....

Jeszcze dojdzie do tego iz panstwa zachodu beda wydalaly muzulmanow... oddetna wszelka pomoc humanitarna a rope zagarna sila i skonczy sie dzien dziecka dla islamu...

18.09.2006
15:36
[71]

graf_0 [ Nożownik ]

Obecna fala "protestów" przeciwko papieżowi i jego słowom jest akcją polityczno-PR'ową.
Kilkuset (najwyżej)osobowe grupy protestujących, transparenty w języku angielskim!!! - to wszystko jest obliczone na zyskanie poparcia wśród zwykłych arabów. Bo nikt mnie nie przekona że każdy Arab to zwolennik Jihadu i wojny z zachodem i kościołem.
Oczywiście skrajnie fanatyczne grupy stosują przemoc, zabijają, podpalają itd. ale to nie są akcje spontaniczne. Można to porównać do sytuacji w III rzeszy przed wojną - nagonki polityczne na żydów wywoływały reakcję srkarjnych środowisk, ale nie znajdywały bardzo szerokiego poparcia w społeczeństwie.

Polityka Zachodu względem takich akcji musi być bardzo przemyślana i spójna, tak spójna jak to możliwe.
Ostra reakcja, potępienie Islamistów, itp, itd. może spowodować zwiększenie medialnej aktywności fanatycznych grup, ale z drugiej strony ignorowanie tych protestów może mieć w przyszłości fatalne skutki. Sytuację utrudnia fakt iż do tych protestów przyłączyli się arabscy politycy, co powoduje że nawet dyplomacja ma utrudnione zadanie.

18.09.2006
15:37
[72]

Lucky_ [ god ]

Przykladem, ze na pustyni mozna jednak stworzyc normalny i w miare bogaty kraj jest Izrael. Jednak to zupelnie inna kultura niz arabow, dlatego im sie to nigdy nie uda.

18.09.2006
15:40
smile
[73]

Molzey [ Pretorianin ]

eros,
Wykładnię tego co i jak należy czytać dał jeden z kalifów po zdobyciu pewnej znanej biblioteki - "Jeśli w tych księgach jest to samo co w koranie ,to je spalcie bo koran wystarczy. A jeśli jest w nich coś innego niż w koranie ,to są dziełem szatana. Tym bardziej je spalcie."
Myślę , że świetnie to także oddaje stosunek muzułmanów do innych kultur w ogóle....

18.09.2006
15:40
[74]

Drackula [ Bloody Rider ]

Komentarz wypowiedzi Papieza w telewizji Al Jazzira ( czemu tego gowna jeszcze nie zlikwidowali) - "Papiez obraza Islam i Mahometa"

Coz nie ma to niesienie kaganka wiedzy pomiedzy swoje owieczki.

Moja osobista krucjata juz trwa, nie ustepuje na ulicy, musza mnie omijac. niewiele to ale zawsze cos. NA wiecej nie moge sobie pozwolic poki cos bo posrane prawo istnieje w Europie.

graf_0-----> "Bo nikt mnie nie przekona że każdy Arab to zwolennik Jihadu i wojny z zachodem i kościołem. " ----> mieszkajac w UK naprawde na ulicy potrafie powiedziec ktory Muzulmanin nalezy do normalnej grupy a ktory do religijnych oszolomow. Wiez mi lub nie ale tych drugich jest w UK zdecydowanie wiecej.

18.09.2006
15:41
[75]

alpha_omega [ Senator ]

Lucky_ ---------> Paradoksalnie Izraelici i Arabowie wyrastają ze wspólnego pnia. Język arabski należy do grupy języków semickich. Koran bądź co bądź też nie wziął się z kosmosu.

Molzey --------> Jeśli mamy się cofać wstecz to niestety nasz kultura nieraz dopuszczała się podobnego barbarzyństwa. Wystarczy przypomnieć złupienie Bizancjum w trakcie jednej z krucjat. A w średniowiecznej kulturze arabskiej bardzo często spotykamy się z olbrzymim szacunkiem dla myśli greckiej i rzymskiej.

18.09.2006
15:42
[76]

erton [ Fink ]

Deepdelver --> "dzieś Ty tam wynalazł jeszcze katolików? O_o" pojawili sie w Europie na poczatku naszej ery, nawet do dzisiaj paru sie ostalo :)

alpha_omega --> "są czynniki hamujące i czynniki rozwijające" tutaj sie niestety nie moge zgodzic bo nie znam uniwersalnego wyznacznika "rozwoju" kultury. Jedni uwazaja, ze jest to bogactwo inni tzw humanitaryzm jeszcze inni religijnosc itd. Problem w tym, ze one sa sprzeczne np bylibysmy bardziej bogaci majac niewolnikow. Jasne mozna powiedziec, ze chodzi o kompromis, ale to wiele nie zmienia. W pierwszym poscie przyjalem koncepcje kultury idealnej jako w sensie hmm biologicznym, ewolucyjnym - takiej ktora zapewnia ludziom szybkie rozmnazanie sie i ekspansje, ale to tez nie jest koncepcja pozbawiona wad. Starczy bo ta dyskusja nie ma wiekszego znaczenia w temacie watku.

"nie oni stanowili źródło z którego nasza kultura wyrosła" --> Tutaj rozstrzasmy w sumie malo istotna kwestie, bo nawet jesli elementy germanskie nie wchodzily w sklad naszej kultury od poczatku to wchodza teraz. Wiesz kultura antyczna tez sie nie wziela z powietrza i tez mozna szukac jej korzeni by dojsc w koncu do poczatkow ludzkosci, albo nawet wczesniej gdy ksztaltowaly sie reguly wzajemnej wspolpracy, komunikacji itd. Tak wiec nie robi mi wielkiej roznicy czy kultura germanska weszla w sklad zachodniej 2000 czy 1500 lat temu. To raz.

A dwa - mowiac "kultura europejska" mam na mysli kulture panujaca w europie, a nie na polwyspie balkanskim czy apeninskim . Jasne - oni dlugi czas gorowali, ale na polnocy tez mieszkali ludzie. Dlatego nie rozumiem dlaczego wiekszosc ludzi zaklada, ze kultura europejska powstala w grecji i rzymie, a potem sie rozlala na reszte. Barbazyncy tez mieli swoje prawa, wierzenia, obyczaje i szybko z nich nie chcieli zrezygnowac. I tak powiem: po wymieszaniu sie tych dwoch wplywow + wplywu kosciola powstalo cos co nazywam podstawa dzisiejszej kultury europejskiej.

Sorry za ewentualne bledy, ale jestem zajety innymi sprawami z tego tez powodu moge sie juz tutaj nie pojawic. Milej dyskusji.

18.09.2006
15:47
[77]

Maxblack [ MT ]

byłem w niedziele w kościele i ksiądz nie dosłownie, ale ukazał ludziom, że Islam jest zły, nawołuje do nienawiści (zabijania) i że ten ich bóg nie jest prawdziwy.

Mam nadzieje, że do otwartego konfliktu nigdy nie dojdzie a wszystko się uspokoi.

18.09.2006
15:50
[78]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Papież strzelił babola
i nie umnie się przyznać.
nie umie przeprosić.. fajna głowa państwa..


Ś.P.Karol Wojtyła ..tylko zyskał szacunek Mahometan
więc można ?

18.09.2006
15:50
[79]

eros [ elektrybałt ]

Molzey ----> Byla to najwieksza i najbardziej bogata biblioteka swiata starozytnego w Aleksandrii. Grabieze lacinnikow w Bizancjum byly spowodowane chciwoscia, natomiast spalenie biblioteki bylo dzialaniem czysto ideologicznym...

18.09.2006
15:51
smile
[80]

Molzey [ Pretorianin ]

alpha-omega,
ależ ja o tym doskonale wiem, moje wypowiedż jest tylko lekko prześmiewcza i nie chodzi mi o licytowanie się na świństwa z przeszłości.
eros,
na bogów hadesu ,ja doskonale wiem że to była biblioteka Aleksandryjska.....Jak napiszę -"pewien pan w 1939 rozpętał wojnę" , to też mi uświadomisz ,że to chodziło o Adolfka?
A zresztą twoja wypowiedź to bardziej do postu Alfy_Omegi chyba....

18.09.2006
15:55
[81]

alpha_omega [ Senator ]

erton ---------->

tutaj sie niestety nie moge zgodzic bo nie znam uniwersalnego wyznacznika "rozwoju" kultury.

Popadasz w absurdalne skrajności - zapewniam Cię, że zniszczenie ośrodków kulturalnych i spowodowanie zapaści, która na wieki zatrzymała rozwój zachodniej cywilizacji, cofając nas o setki lat, spowodowała utratę niezliczonych dzieł nauki, sztuki, filozofii itd. było czynnikiem jednoznacznie hamującym.

Może lepiej było mi napisać - przyczynienie się do tego wszystkiego.

Tutaj rozstrzasmy w sumie malo istotna kwestie

Bardzo istotne, chyba, że nie rozumiesz znaczenia słów jakich używasz. Co do reszty - nie mam siły tłumaczyć Ci oczywistości. To właśnie tak wyglądało, że kultura Grecji i Rzymu wsparta chrześcijaństwem rozlała się na całą Europę i stopniowo eliminowała elementy innych kultur. Gdybyś zajmował się historią np. jęz. polskiego zobaczyłbyś jak język kształtował się pod wpływem łaciny i jak był z początku ubogi i prymitywny, ile wysiłku pokoleń kosztowało doprowadzenie go do stanu w którym stał się językiem na tyle rozwiniętym, że mógł na własnym gruncie uczestniczyć w pełni życia kulturalnego kultury łacińskiej. Problemy poruszane w tamtych czasach nie były problemami wierzeń germańskich, czy słowiańskich, ani ich kultur (jeśli już to ich kultur jako już części kultury łacińskiej, tj. nieco odrębnych duchowo transkrypcji tej kultury) ale właśnie problemami postawionymi już w starożytności, w Grecji, Rzymie, Biblii - to one kształtowały jedność europejską, one rodziły nowe prądy umysłowe, one napędzały rozwój umysłowy i techniczny i to do ich wagi musiały się przystosować i umysłowości narodów i ich języki i obyczaje.

18.09.2006
15:59
[82]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Oczywiście że świat byłby lepszy bez arabów. Są jak czarne owce w naszej światowej rodzince. Nie wierzę w normalnego muzułmanina (no dobra, może znajdą sie tacy, ale w Europie conajwyżej), wszyscy są fanatykami i są nieobliczalni...

Co do wojny z nimi to oni nam mogą podskoczyć, tyle lat mają już ropę i z tych zysków nic nie mają, dalej to kraje 3 świata. A jak się skończy ropa, to podzielą los murzynów z afryki...

18.09.2006
16:02
[83]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

MaZZeo - przestań pie...yć
mają Oni takie samo prawo do życia jak inni.

Co do wojny to moga nam podskoczyć ?

dzieciaku.. poucz się troszkę o globalnym zapotrzebowaniu na ropę.

18.09.2006
16:07
[84]

Vader [ Legend ]

Mam wielką nadzieję, że do tej wojny nigdy nie dojdzie. Ale niestety wisi ona w powietrzu. Poziom fanatyzmu "beżowych", jak ktoś to obrazowo ujął, jest na tyle wysoki, że wszelakie zabiegi dyplomatyczne są niewiele warte. Doskonałym przykładem była reakcja na słowa Papieża. Właściwie te słowa były tylko pretekstem, bo cel fanatyka jest jasny - musi mieć wroga i toczyć przeciw niemu swiętą wojnę - a zachód jest pierwszym celem na ich liście. Oby wasz Bóg, drodzy prawacy, dał zwycięstwo właśnie nam.

EDIT: Pozostaje też mieć nadzieję, że nasze dzieci znajdą sposób na wytworzenie syntetycznego i niezwykle taniego źródła energii, co pozwoliłoby wyzwolić gospodarke zachodu spod cenowego dyktatu ropy.

18.09.2006
16:07
[85]

Deepdelver [ Legend ]

erton --> o katolikach to można mówić w momencie schizmy prawosławia lub pojawienia się protestantów.

18.09.2006
16:15
[86]

eros [ elektrybałt ]

Vader ---> Bog nie jest dla wybranych tylko dla wszystkich, a to ze w niego nie wierzysz nie wylacza Cie spod jego opieki i jurysdykcji :P

18.09.2006
16:17
[87]

Azzie [ bonobo ]

No nie, jak Vader z nami sie zgadza to faktycznie koniec swiata juz blisko :)

18.09.2006
16:19
smile
[88]

Aen [ MatiZ ]

Mam nadzieję że jak najszybciej świat pójdzie w ślady Izraela i przestanie pozwalac arabusom włazic sobie na głowę. Spuscic napalm, a na wyjałowionych od niego ziemiach arabskich postawic McDonalds'y i KFC. Będzie spokój.

18.09.2006
16:19
[89]

erton [ Fink ]

alpha_omega --> Co prawda nie widze mozliwosci komunikacji z Toba w tym temacie, ale...

Popadasz w absurdalne skrajności - zapewniam Cię, że zniszczenie ośrodków kulturalnych i spowodowanie zapaści, która na wieki zatrzymała rozwój zachodniej cywilizacji, cofając nas o setki lat, spowodowała utratę niezliczonych dzieł nauki, sztuki, filozofii itd. było czynnikiem jednoznacznie hamującym.

Hamujacym co? Rozwoj? Nie obarczaj mnie wina za to, ze Twoj ciasny system wartosci nie potrafi wyjsc poza ramy myslenia zachodniej cywilizacji. To ze my sobie wymyslilismy, ze sztuka musi ciagle rozszerzac swoj dorobek, a nauka sie rozwijac nie znaczy jeszcze, ze tak musi rzeczywiscie byc. I owszem - bardzo cenie sobie sztuke i nauke bo mysle tymi kategoriami, ale potrafie tez przyjac inna perspektywe.

To właśnie tak wyglądało, że kultura Grecji i Rzymu wsparta chrześcijaństwem rozlała się na całą Europę i stopniowo eliminowała elementy innych kultur

Wyobraz sobie, ze Europa nie jest, az tak jednolita kulturowo jakbys sobie tego zyczyl wiec byc moze ta potezna kultura antyczna wsparta rymowanymi poematami nie przeszla przez europe niczym walec tylko narzucila dosyc sztywne ramy (a wlasciwie to narzucilo je chrzescijanstwo) w ktorych po lekkich modyfikacjach dobrze odnalazly sie kultury obecne wczesniej na danych obszarach

A i jeszcze jedno, jak juz cytujesz to nie wyrywaj z kontekstu

18.09.2006
16:22
[90]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Ś.P.Karol Wojtyła ..tylko zyskał szacunek Mahometan
więc można ?

18.09.2006
16:23
[91]

alpha_omega [ Senator ]

erton --------------> Jeszcze parę słów. Oczywiście, że istniały lokalne koloryty, ale - po pierwsze - nie one spajały kulturę zachodnią i dyktowały kierunek jej rozwoju; po drugie - nie leżały u źródeł tej kultury.

Weźmy takiego Mickiewicza - pisarza, który jako romantyk, pielęgnował mądrość ludową, dawne tradycje słowiańskie, a nawet rytuały o rodowodzie pogańskim. Co z nimi robi Mickiewicz? Otóż wtapia je w duchowość łacińską, chrześcijańską; wydobywa z nich sens odmienny od pierwotnego, przetwarza je i wnosi do kultury europejskiej. Czy z tego względu mamy mówić o światowidowsko-dziadowskich korzeniach kultury łacińskiej? W takim wypadku u naszych źródeł leżałaby również duchowość wschodnia czy arabska, jako, że z nich także wiele wzorców w pewnym momencie kultura łacińska przyswoiła.

Nie! Świadomość tego, że owe zapożyczenia zostały przekształcone w zgodzie z formą kultury łacińskiej i odniesione jedynie do siatki pojęciowej jej właściwej; ale, że nie tworzą one podstaw, ani spoiwa między narodami, nie pozwala nam tak twierdzić. Tkanka pojęciowa, tkanka jakości i wartości - ot co świadczy o tym z jakiej kultury wyrastamy.

Widzę, że coś napisałeś nowego i widzę, że jesteś typowym relatywistą postmodernistą. Mój system wartości nie jest ciasny - to Twój system wartości jest chorobliwy, jeśli przenosisz kulturę brutalnej siły i prostactwa, nad kulturę rzymską. Zresztą nie rozumiesz o czym rozmawiamy, bowiem mówiliśmy o roli Germanów w odniesieniu do kultury łacińskiej, a wtaki wypadku Twoje stwierdzenie:

Nie obarczaj mnie wina za to, ze Twoj ciasny system wartosci nie potrafi wyjsc poza ramy myslenia zachodniej cywilizacji. To ze my sobie wymyslilismy, ze sztuka musi ciagle rozszerzac swoj dorobek, a nauka sie rozwijac nie znaczy jeszcze, ze tak musi rzeczywiscie byc. I owszem - bardzo cenie sobie sztuke i nauke bo mysle tymi kategoriami, ale potrafie tez przyjac inna perspektywe.

jest kłóceniem się gdzieś na boku z myślą, iż uderza się w coś co stoi na środku.

18.09.2006
16:29
[92]

Aen [ MatiZ ]

Qwintus - Powtarzasz się. Powiedz tylko na co np. pomordowanym w zamachach islamskich ludziom pozyskany przez JP2 "szacunek". Za Jego kadencji było tak samo, tylko ten papież przynajmniej nie boi się powiedziec jak się sprawy mają - arabusy myślą że są bezkarni. Mam nadzieję że nie na długo

18.09.2006
16:30
[93]

alpha_omega [ Senator ]

Powtórzę fragment (bo edit się skończył):

Nie! Świadomość tego, że owe zapożyczenia zostały przekształcone w zgodzie z formą kultury łacińskiej i odniesione jedynie do siatki pojęciowej jej właściwej; ale, że nie tworzą one podstaw, ani spoiwa między narodami, nie pozwala nam tak twierdzić. Tkanka pojęciowa, tkanka jakości i wartości - ot co świadczy o tym z jakiej kultury wyrastamy, a jakieś mało znaczące lokalne zapożyczenia są jedynie kolorytem, dostarczeniem nowej metaforyki.

18.09.2006
16:33
[94]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Przeczytałem te posty powyżej i tak sobie pomyślałem, że po raz pierwszy praktycznie nikt nie broni Islamu, a skoro nawet ugrzecznione polskie społeczeństwo widzi już w świecie Islamu samo zło, to jest rzeczywiście nieciekawie.

Przede wszystkim - nawet jeśli trzeba będzie spuścić na Arabów kilka bombek, to odbije się to czkawką wszystkim, cała cywilizacja straci pewnie z 5 czy 10 lat rozwoju, więc powodu do satysfakcji nie ma żadnego. Poza tym nigdy nie wartościujmy w sposób - Arab = zło i fanatyzm. W tej chwili kultura arabska jest przez te rzeczy zdominowana, ale nie zapominajmy, że i wśród muzułmanów są wartościowi i rozsądni ludzie.

Inna sprawa, że wyjścia też nie ma żadnego i jakkolwiek na otwartą wojnę mentalnie przygotowani nie jesteśmy, nie ma co ukrywać, że Arabów jest w Europie coraz to więcej i im szybciej problem arabski rozwiążemy, tym lepiej.

18.09.2006
16:36
[95]

Aen [ MatiZ ]

Hajle - Masz rację, ale jak zamierzamy to zrobic? Bo zdajemy sobie sprawę, że obawy przed postawieniem się spowodują dalsze rozbestwienie... To chyba najcięższa kwestia z jaką świat zachodni boryka się od lat

18.09.2006
16:40
[96]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Aen - powtarzam się -bo jesteście ślepi .

Jeśli jeden człowiek może zaskarbić szacunek całego narodu..
dlaczego nie mogę tego zrobić inni ?

może sięgnij do historii i zobacz kto pierwszy chciał "usadzić" Mahometan.

Kto wyniszczał ich przez lata.

Dlaczego powstało państwo żydowskie.

Widziałeś film z granicy żydowskiej ?
jak izraelscy snjaperzy dla zabawy trzelali do matki która szła po leżące na ulicy martwe dziecko ? - upadła obok dziecka i nie wstała.

Więc uważasz ,że Ś.P.Karol Wojtyła ..bał się mówić ?
arabusy nie myślą ,że są bezkarni..i nigdy nie myśleli..

18.09.2006
16:45
[97]

Azzie [ bonobo ]

No nareszcie sie trafil ktos kto podkreci dyskusje :>

SirQ: tak, masz racje, powinnismy zaskarbiac sobie ich szacunek zeby laskawie pozwalali nam na egzystencje. Jakie to szczodre z ich strony :)

18.09.2006
16:48
[98]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Azzie - po co ten sarkazm
wiesz co przyniesie ze sobą eskalacja zła.

18.09.2006
16:53
[99]

Deepdelver [ Legend ]

sirQwintus --> może sięgnij do historii i zobacz kto pierwszy chciał "usadzić" Mahometan.
Odśwież sobie informacje o Karolu Młocie i rekonkwiście, bo przeoczyłeś jak się zdaje najistotniejsze ogniwo związku przyczynowo-skutkowego.

A politykę "nie-dawania-pretekstu" przerabialiśmy w latach trzydziestych z Adolfem. Z wiadomym skutkiem.

18.09.2006
16:55
[100]

Widzący [ Senator ]

Europa staje się powoli zakładnikiem swojego bogactwa, bez ciągłego napływu robotników z biedniejszych regionów nie zapewni ciągłego wzrostu dobrobytu, a z tym napływem nie bardzo sobie radzi.
Kraje arabskie z zasobami ropy są zależne od jej eksportu, pozostałe albo wiodą nędzny żywot albo uzależnione są od ciągłych dostaw europejskich turystów. Jeżeli okopiemy się na własnym kontynencie to ich gospodarki popadną w ruinę, co więcej trzeba aby Bracia Muzułmańscy władali Egiptem? Jak głodnym trzeba być by ruszyć na miasta szatana w słusznym odwecie za dręczone niedożywieniem dzieci?
Rozgrywka ze światem muzułmańskim to jednak tylko przygrywka i przykrywka dla nadciągającego konfliktu północ-południe. Afryka powoli zdycha z głodu, jej mieszkańcy gnani nędzą i brakiem perspektyw podejmują desperackie wysiłki żeby dostać się do bogatej Europy. Co stanie się jeżeli przyjmie to rozmiary exodusu? Ilu trzeba afrykanów na granicach i w obozach nielegalnych emigrantów by rozpocząć blokadę militarną?
Czy damy radę zabić ich wszystkich i czy jest to opłacalne?

Na takie pytania przyjdzie nam odpowiedzieć, nam albo naszym dzieciom.

18.09.2006
16:59
[101]

Ptosio [ Legionista ]

sirQwintus- Sacunek? W czym się ten szacunek wyrażał? W zamachach w NY i Madrycie?
Widzący- Jak wyobrażasz sobie masowy ich "najazd" na Europę?

18.09.2006
17:08
[102]

alpha_omega [ Senator ]

Ptosio --------------> Nie generalizuj - fakt, że JPII miał poważanie w świecie arabskim i był uważnie słuchany przez arabskie elity (nie całe oczywiście), nie oznacza, że nie istniał arabski fundamentalizm, oznacza tyle, że mieliśmy otwartą drogę dialogu i oddziaływania na owe elity. A owe elity mają pierszorzędny wpływ na zachowania wiernych, poprzez nie mieliśmy szansę dotarcia do społeczności arabskiej i dążenia do wzorstu wzjemnego zrozumienia. Jeden taki członek elity, jeśli miał poważanie wśród wiernych, mógł oddziaływać na setki, tysiące osób. Teraz to zaprzepaszczono.

18.09.2006
17:17
[103]

Anoneem [ Generaďż˝ ]

alpha_omega --> Podaj jakiś przykład skutecznego oddziaływania świata zachodniego na islamskie elity. Dowiedzmy się co straciliśmy.

18.09.2006
17:22
[104]

alpha_omega [ Senator ]

Anoneem --------------> Sam fakt, że JPII cieszył się szacunkiem tych elit, już nas stawiał w lepszej sytuacji. Teraz otworzyła się droga do jednoznacznego potraktowania chrześcijaństwa i Stolicy Piotrowej jako zła wcielonego. O naszym papieżu raczej nie mówiono w świecie arabskim źle, cieszył się poważaniem, a już sam ten fakt musiał mieć olbrzymi wpływ na świadomych tego wyznawców Islamu. To kwestia psychologii. Teraz ten hamulec - jeśli nie chcesz w tym widzieć nic więcej - zniknął. Zerwał się także dialog z Stolicą Piotrową - mamy wzajemne oskarżenia, które poprzez papieża obejmują cały świat zachodni.

18.09.2006
17:25
[105]

Flyby [ Outsider ]

..czytałem przemówienie Papieża .. według mnie było o pojmowaniu Boga przez chrześcijan i muzułmanów .. u chrześcijan istotną, nadrzędną rolę pełnił w tym pojmowaniu rozum wedle nauk greckich..u muzułmanów Bóg stał poza rozumem i wszelkimi ludzkimi odwołaniami do niego .. Dlatego wojownik islamu mógł zabijać i zabierać z woli Boga, zamiast apeli do rozumu pokazywał miecz który dawał nowych wyznawców..Nie było w tym przemocy w naszym pojęciu i związanych z tym rozterek, zastąpiła ją wola Boga ..To oczywiście w pewnym punkcie uniemożliwiało dialog między obu religiami ..Dalej było w przemówieniu o religii w kontekście nauk i miejsca które religia w tychże naukach utraciła a nie powinna ..Bardzo ładne przemówienie..
..To co powiedział Papież było z całą pewnością znane "teologom" islamskim i co światlejszym ludziom tego wyznania .. Atak na przemówienie papieskie nastąpił więc zgodnie z ostatnimi poczynaniami wiodących odłamów islamu .. Sposób reakcji - przemoc która nie potrzebuje dialogu..

..chciałem dać linka do tekstu przemówienia ale go nie znalazłem na portalu G.Wyborczej ..jest w wydaniu papierowym.. Tytuł od redakcji " Rozumny Dialog Religii" ..hmm.. trochę ironiczny ;)
..dla mnie

18.09.2006
17:41
[106]

Ptosio [ Legionista ]

"mieliśmy szansę dotarcia do społeczności arabskiej i dążenia do wzorstu wzjemnego zrozumienia"
Wzrostu wzajemnego zrozumienia? Spięcia na linii islam-zachód pod koniec lat siedemdziesiątych były znacznie mniej widoczne niż w roku 2005. Może i mieliśmy "szansę", ale niewiele z tego wynikało. Nie sądzą, by ktoś z normalnego człowieka mógł przekształcić się w żądnego krwi radykała tylko ze względu na zmianę papieża. Zresztą jak można oburzać się na stosunkowo delikatne słowa Benedykta samemu nawołując do siłowego nawracania na islam?

18.09.2006
17:43
[107]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Deepdelver

>>sirQwintus --> może sięgnij do historii i zobacz kto pierwszy chciał "usadzić" Mahometan.
::
Odśwież sobie informacje o Karolu Młocie i rekonkwiście, bo przeoczyłeś jak się zdaje najistotniejsze ogniwo związku przyczynowo-skutkowego.


>>mam tego peszka , że historię troszkę ,a TY znam poznaj te bitwy
ich przyczyny , skutki i dlaczego wielką wygraną opłakiwano
(chrześcijanie świętowali mordowanie niewiernych)
Konstantynopol 678
Jarmuk 636
Kartagina 698
Al- Kadisija637
Jerez de la Frontera 711
Hamadan 642
Konstantynopol 718
Nahawand 642
Poitiers 732
Rodos 655 Talas 751
Ulajs 656
Przełęcz Roscenvalles 778
Cezarea Kapadocka 659
========
Ptosio
sirQwintus- Sacunek? W czym się ten szacunek wyrażał? W zamachach w NY i Madrycie?

Jak powiesz mi ilu wymordowano arabów w 1900 -1960 to porozmawiamy dalej (kobiety , dzieci ,starów)

znasz pojęcie "masowego mordu" ?

Papież strzelił babola.. i powinien przeprosić
nie byłoby problemu - a tak ,mamy problem ..i to spory

18.09.2006
17:50
[108]

alpha_omega [ Senator ]

Ptosio ------------> Czytaj ze zrozumieniem tj. starając się zrozumieć konsekwencje pewnych poglądów. Otóż to nierzadko z elit wywodzą się przywódcy islamskich fundamentalistów i oni właśnie stosują pranie mózgu, które robi dokładnie to, w co nie możesz uwierzyć: z normalnego człowieka, żadnego krwi radykała. Oni nawołują do tego lub owego, oni powstrzymują, bądź zachęcają, oni tworzą światopogląd. Dlatego pewien dialog z elitami arabskimi, jaki istniał, pewien wpływ na ich widzenie świata, choćby nawet zdolność hamowania ich fundamentalizmu, posiadał niebagatlene znaczenie.

Lepiej chyba mieć jakiś wpływ, niż nie mieć żadnego?

18.09.2006
17:58
smile
[109]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

z retoryką cięzko się polemizuje

18.09.2006
17:59
smile
[110]

alpha_omega [ Senator ]

Z czyją retoryką?

18.09.2006
17:59
[111]

eros [ elektrybałt ]

sirqwintus ----> Mamy rozumiec ze podboj srodkowego wschodu, polnocnej Afryki i Europy byl skutkiem masowych mordow i ucisku ze strony osciennych narodow? Kurcze takim rozumowaniem to idzie wytlumaczyc pakt Ribbentrop-Molotow :P

18.09.2006
18:02
[112]

Ralion [ Deva ]

sirQwintus: Może więcej szacunku dla papieża? Taki z ciebie katolik? Co ty wiesz o teologii by wytykać takiemu człowiekowi babole? Ekspert sie znalazł. W czasie gdy żył Jan Paweł II (tak się chyba powinno nazywać papieża) nie było takiej eskalacji terroryzmu jak teraz. Należy podjąć jakies zdecydowane środki zaradcze.
I wytłumacz zabitym katolikom, że zgineli bo papiez łgał. No wymyślił sobie, że sprowokuje fanatyków.

Aha, nigdy ale to nigdy nie nazywaj swojego rozmówcę dzieciakiem. Bo w takim wypadku to tobie słoma z butów wyłazi.
Z takim nastawieniem jak teraz Arabowie nie maja żadnych praw.

Ilu wymordowano Arabów powiadasz. A z jakiej to przyczyny co? Ilu niewinnych ludzi zginęło z rąk terrorystów, ile dzieci? Zapomniałeś już Biesłan? Nie broń morderców. Ich po prostu trzeba tępić jak robactwo.

Absolutnie żadnych teraźniejszych ataków nie można tłumaczyć historią. Owszem, krucjaty sa godne potepienia, ale to juz przeszłość. Nie można przyzwolić na to, by teraz muzułmanie prowadzili swój jihad. Niezależnie od pobudek nimi kierujących.

18.09.2006
18:12
[113]

Ptosio [ Legionista ]

alpha- Nadal nie chcę mi się wierzyć, że sama osoba JPII powstrzymywała chociażby niektórych islamskich fundamentalistów od popadnięcia w otwarty i krwawy konflikt z zachodem, ale dopuszczam do siebie myśl, że mogę się mylić. Oczywiście zawsze warto mieć jakieś wpływy, (nawet jeśliby były minimalne) ale jak widać nie były one wystarczająco silne aby nas przed "islamofaszystami obronić. Może więc warto z nich zrezygnować, w zamian za próbę otworzenia oczu Europie?

18.09.2006
18:15
[114]

paściak [ K w kółku ]

To jest poprostu dzicz i średniowiecze. Nie nadają się do życia w XXI wieku puki nie zmienią swojej chorej religi. Mam nadzieję że już niedługo cały świat pokaże im ich miejsc w szeregu. Choć może sami to zrozumieją gdy skończy im się ropa, bo poza tym nic innego nie mają.

18.09.2006
18:15
[115]

Ralion [ Deva ]

Właściwie to się dziwie powstawie islamistów. A szczególnie im dowódcom. Przeciez im najmniej powinno zależec na konflikcie.. no chyba, że wyższe ceny ropy graja tu istotną rolę. Ale by w imię kasy palić kościoły? Smutne.

18.09.2006
18:20
[116]

Flyby [ Outsider ]

..sirQwintus ..o żadnych "papieskich babolach" nie może być mowy .. teksty na które sie powoływał Papież w przemówieniu są znane od wieków .. różnice w pojmowaniu istoty Boga przez chrześcijan i muzułmanów są znane nawet laikom ..niczego obraźliwego pod adresem islamu w tym przemówieniu nie było chyba że ktoś chce obrazę taką zobaczyć, tak jak Ty chcesz widzieć w nim "babole" ..
..bądź tak dobry, zapoznaj się z tekstem a potem będziesz sądził ludzi mądrzejszych od Ciebie..

18.09.2006
18:45
[117]

pasterka [ Paranoid Android ]

sirQwintus --> papiez cytowal, muzulmanie zareagowali histerycznie, jak to maja w zwyczaju, papiez PRZEPROSIL, a oni dalej sie burza. wiec co jeszcze powinien zrobic? dokonac rytualnego samospalenia w imie Allaha? moze faktycznie nie byt to madry cytat w swietle dzisiejszych napietych stosunkow miedzy zachodem a panstwami islamskimi, ale jakos nikt nie podpala meczetow, jak islamscy duchowni wyzywaja na "zgnily zachod".

18.09.2006
19:32
[118]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Ralion
::
sirQwintus: Może więcej szacunku dla papieża? Taki z ciebie katolik? Co ty wiesz o teologii by wytykać takiemu człowiekowi babole? Ekspert sie znalazł. W czasie gdy żył Jan Paweł II (tak się chyba powinno nazywać papieża) nie było takiej eskalacji terroryzmu jak teraz. Należy podjąć jakies zdecydowane środki zaradcze.
I wytłumacz zabitym katolikom, że zgineli bo papiez łgał. No wymyślił sobie, że sprowokuje fanatyków.

topsz pszem pana..
po
1 -Papież jest głową obcego państwa i kościoła - to tylko funkcja -jak prezydent

2-nie jestem katolikiem a chrześcijaninem(to poważna różnica)

3-nie jestem znawcą zagadnień natury teologicznej ..Ale uwielbiam historię a chrześcijanizm odcisnął znaczące piętno krwi i bólu na historii świata

4-wiesz czym jest indoktrynacja ?
Karol Wojtyła Był Wielki Polakiem , który został wybrany na głowę państwa jakim jest Watykan.

5-szacunek nie jest dla ludzi za funkcję - lecz za czyny.
ale widać jeszcze paru spraw nie łapiesz.
Dlatego Karol Wojtyła będzie zawsze otaczany szacunkiem
- dlatego ,że tak ..a nie inaczej działał.

Nigdy nie przestał być Polakiem , a to ,że myślisz tak jak chcą księża - Jan Paweł II
- to już Twoja sprawa ,dla mnie rzecz - jest rzeczą - innymi słowy nie dorabiam zbędnej ideologii

za dzieciaka - przepraszam
ale ręce opadają.. czasami

Z takim nastawieniem jak teraz Arabowie nie maja żadnych praw.


arabowie są mordowani - świat milczy
arabowie są poddawani torturom - świat milczy
arabowie walczą o SWOJĄ ziemię - świat milczy.
..i to ma być sprawiedliwość ?

Ilu wymordowano Arabów powiadasz. A z jakiej to przyczyny co? Ilu niewinnych ludzi zginęło z rąk terrorystów, ile dzieci? Zapomniałeś już Biesłan? Nie broń morderców. Ich po prostu trzeba tępić jak robactwo.

nie masz pojęcia o czym mówisz.. więc polemika nie ma sensu

Absolutnie żadnych teraźniejszych ataków nie można tłumaczyć historią. Owszem, krucjaty sa godne potepienia, ale to juz przeszłość. Nie można przyzwolić na to, by teraz muzułmanie prowadzili swój jihad. Niezależnie od pobudek nimi kierujących.

zapytaj Polaków którzy organizowali ataki terrorystyczne na Niemców podczas okupacji.
i mówią o tym otwarcie ..może będziesz ..odrobinę bardziej świadomy -jak na razie masz spore braki.

18.09.2006
19:34
[119]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

wiem co Papież cytował..
i wiem ,że było to pretekstem

czy Karol Wojtyła tak by uczynił ?
nie pomyśleliście nad tym ?
a może to było celowe ?
nikt nie zadał sobie pytania ?
"a może" ?

18.09.2006
19:35
[120]

LooZ^ [ be free like a bird ]

"zapytaj Polaków którzy organizowali ataki terrorystyczne na Niemców podczas okupacji. "

Tepy idioto, bo inaczej cie nazwac nie mozna, podczas okupacji nie mialy miejsca ataki terrorystyczne. Jesli zdarzaly sie akcje o takim charakterze sprawcy byli karani kara smierci przez Sad Panstwa Podziemnego.

18.09.2006
19:38
[121]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

zapytaj Polaków którzy organizowali ataki terrorystyczne na Niemców podczas okupacji.

Zaraz, zaraz. Wśród zamachowców byli np. Saudyjczycy. Od kiedy jakiś kraj europejski okupuje Saudyjczyków aby można stwierdzić, że te zamachy nie są wyrazem terroryzmu ale walki o niepodległość? Jeśli chodzi o Irak to władze wybrane wolą większości narodu irackiego poprosiły Amerykanów o pomoc. W związku z tym Amerykanie ani Polacy nie są okupantami.

18.09.2006
19:43
[122]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Looz - młodyś i głupiś.. tylko tyle mam do powiedzenia :) - wybacz proszę :)

Misiaty
problem w tym ,że tam jest sporo nacji..
szyici ,kurdowie , i inne mniejszości.
zawsze "jakaś nacja" może czuć się okupowana.
mam rację ?

To ,że obecnie "ta" nacja a nie "inna" jest u władzy.. niczego na dobrą sprawę nie rozwiązuje.
jedni nas zapraszają -a inni myślą (i słusznie) ,że jesteśmy okupantami.

18.09.2006
19:48
[123]

eros [ elektrybałt ]

chrześcijanizm odcisnął znaczące piętno krwi i bólu na historii świata
Po pierwsze chrzescijanstwo a nie chrzescijanizm. Po drugie widac obeznany jestes z historia, bo ja gdzie i rusz wyczytuje o wyolbrzymianiu przewin Kosciola w historycznym ujeciu. Widac wszystko co uczynil do tej pory Islam jest sluszne ze wszechmiar, a podboj byl niejako zwrotna reakcja pozniejszego przesladowania muslimow. Ciekawa wersja historii. Coz mlody jestem, nie znam sie...

18.09.2006
19:52
[124]

Flyby [ Outsider ]

..sirQwintus ..licytacji arabskich krzywd i ofiar w stylu ile, kto komu i za co, można przedstawić równie długą listę krzywd jakie wyrządzili Arabowie innym nacjom ..takie przekrzykiwanie się na ilość ofiar i racje są bez sensu ..Rozszerzanie tych sporów na Kościół, napędzanie eskalacji przemocy, może mieć tylko jeden koniec .. Zastanów się czy leży to w interesie świata islamu a także reszty świata i przestań dolewać oliwy do ognia poprzez mnożenie absurdalnych oskarżeń, wmawianie złej woli tym co głoszą potrzebę pokoju..

..i dla Ciebie ciekawostka ..jeszcze za komuny wychodziło w Polsce arabskie pisemko finasowane przez byłego inspiratora i obrońcę terrorystów Kadafiego ..to w nim po raz pierwszy zetknąłem się z absurdalną wersją wypraw krzyżowych wedle islamistów i inną tanią propagandą pisaną w języku którego Ty używasz ..Już wtedy było równie napastliwe w tonie i rozmijało się z prawdą jak obecna propaganda islamska..

18.09.2006
19:54
[125]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

wyolbrzymiane przewinienia kościoła ?

zanasz genezę państwa Watykan ?

wiesz jak zebrano pieniądze ?

wiesz dlaczego mówi się o Watykanie jako o budowli z kamienia i ludzkiej krwi ?

Ciekawa wersja powiadasz ?
- no jedna z wielu
Wszak historię piszą tylko wygrani

18.09.2006
19:55
[126]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Flyby - interes to mają jednostki..
tak było , tak jest .. i tak będzie..
wiesz co jest problemem tego świata ?
ropa naftowa.. tylko..tyle..

18.09.2006
19:55
[127]

bialy kot [ FLCL ]

Najpierw ich zaorajmy i zasypmy wapnem, a potem ewentualnie podyskutujmy. Jesli oczywiscie komukolwiek bedzie sie jeszcze chcialo.

18.09.2006
20:07
[128]

Flyby [ Outsider ]

..tak, tak sirQwintus ropa a jakże ..to dzięki tej ropie mógł wydawać Kadafi owe bzdety w Polsce ..to dzięki niej mają Arabowie za co żyć i strzelać do niewiernych .. a szkoda ..Skoro narzekają na nędzę i krzywdy, mają cel bliższy , tłustych szejków romansujących ze zgniłym Zachodem, ..przecież to jednostki właśnie ..może lepiej zabrać się najpierw za nich? ;)

..w Iraku przecież sunnici właśnie wzięli się za łby z szyitami i wyrzynają się wzajemnie a wszystko idzie na konto amerykańskiego okupanta, fajnie, co?

18.09.2006
20:07
[129]

eros [ elektrybałt ]

sirqwintus ---> Taaak, slyszalem np. geneze historii hiszpanskiej inkwizycji, slyszalem skad sie wziela zla slawa inkwizycji w ogole. Slyszalem skad wziela sie zla slawa wypraw krzyzowych, ktore ponoc okrutnie skrzywdzily niewinnych muslimow. Niech zgadne skad wzial sie Watykan, bo z pewnoscia nie powstal na gorze, gdzie pochowano Sw. Piotra, tylko juz wtedy z pewnoscia niecni chrzescijanie mordowali tam i palili biednych arabow (choc nikt o nich wtedy nie slyszal). Z pewnoscia zebrali pieniadze z trupow, a reszte dostali za sprzedaz ropy, tak wlasnie...

18.09.2006
20:10
smile
[130]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

..a resztę dostali za łagodzenie napięć w krajach ,skąd brano wojska na krwawe podbijanie innych ..państw. Początek poprawny .
P.S.
to nie hiszpanie - lecz angole narozrabiali

18.09.2006
20:40
smile
[131]

Molzey [ Pretorianin ]

Hmm..., tak jakoś nagle przypomniało mi się okreslenie- "pożyteczny idiota".

18.09.2006
20:54
smile
[132]

eros [ elektrybałt ]

Molzey ----> Gdzie te czasy, kiedy czlowiek wierzyl w to co pisal Daniken o kosmitach i cywilizacji, a KarlHeinz Deschner o Kosciele Katolickim...

18.09.2006
21:41
smile
[133]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

skoro miast argumentacji lepiej słać inwektywy ?
to może masz rację..

18.09.2006
21:43
[134]

alpha_omega [ Senator ]

Przede wszystkim argumentacja historyczna jest bezsensowna, ponieważ papież już przeprosił za winy czasów inkwizycji i krucjat. Trzeba patrzyć na stan obecny.

18.09.2006
21:49
[135]

Azzie [ bonobo ]

Argumentacja historyczna wogole ma malo sensu, a juz szczegolnie rozpamietywanie bitew sprzed 1000 lat, sorry ale to trzeba miec troche nierowno pod sufitem, aby jakiekolwiek dzialania tlumaczyc krzywdami sprzed setek lat... Nawet wydarzenia sprzed dziesiatkow lat nie moga byc usprawiedliwieniem dla zla popelnianego teraz...

18.09.2006
21:51
[136]

alpha_omega [ Senator ]

Azzie ---------> Wiem o tym, ale bez przeprosin trudno zdefiniować moment, kiedy wina staje się historyczną. Tak mamy przeprosiny i to już jednoznacznie skreśla argumentację sprzed 1000 lat.

18.09.2006
22:02
[137]

Aen [ MatiZ ]

Aż się nóż otwiera. No jak można porównywac sytuacje sprzed setek lat (inne czasy, inna mentalnosc) do obecnego muslimskiego rozpasania? Czy komus przez mysl by przeszlo by palic obecnie kukły mahometa za obrazanie zachodu/ Europy/ USA? Czy normalny człowiek pali meczet gdy slyszy jak zarośnięty, zmarszczony z nienawiści gnom w turbanie mówi w tv iż " nawrócą nas od Hiszpanii po Rosję"? NIE. A porównanie do "partyzantów" to już chyba żart. Oni nie walczą o wolnośc, oni walczą bo ich chore nastawienie do świata, wyolbrzymione religią, dziwnym trafem pozwala im dopatrywac się wszędzie NASZEJ winy. W takim razie albo MY albo ONI.

18.09.2006
22:05
[138]

Soulcatcher [ Admin ]

Jak będzie trzeba obronimy się, zredukujemy naszych muzułmańskich braci do zapisków historycznych, ale jak to się stanie winy w tym naszej nie będzie

18.09.2006
22:48
[139]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Argumentacja historyczna- to argumentacja którą ONI żyją.
To ,że my nie podchodzimy do niej poważnie .. to masz błąd.
Dla nich to co było 30 czy 300 czy 3000 lat temu jest ważne tak -jak dzień powszedni
bo takie mają wychowanie.

alpha_omega -
zgadzam się z nimi

to nie były przeprosiny ,to była instrukcja dla nich " jak interpretować słowa Papieża"
dlaczego oni muszą... wiedzieć jak interpretować.

wrócę raz jeszcze do Karola Wojtyły - jeśli On mógł.. dlaczego obecny nie potrafi.
jeśli arabowie mówili o Wojtyle "Ojciec" ,dlaczego dzieje się..jak się dzieje..

Aen
-odrobinę obiektywizmu
kultura vs kultura .
Jedni jedzą psy - i mówią to smakołyk ..inni zaś uważają ,że to makabryczne.

.. nie wolno wszystkich mierzyć jedną miarą.

Soul...
powagi trochę.

Czy naczelny Islamu powiedział cokolwiek ..obraźliwego dotyczącego "naszej" wiary ?

NIE

Dlaczego Racinger to zrobił
-nie ma doradców ?
-nie ma analityków?
-nie ma specjalistów od spraw arabskich którzy ostrzegliby go ?

Obawiam się ,że to nie było "fa-pa"(obym był w błędzie)

18.09.2006
22:52
[140]

alpha_omega [ Senator ]

Ja mówię o przeprosinach za krucjaty i inkwizycję dokonanych przez JPII.

18.09.2006
22:54
[141]

Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]

Soulcatcher -> Brak jakiekolwiek pomocy dla krajów muzułmańskich z naszej strony, a wręcz instrumentalne wykorzystywanie ich, sprawi, że jakakolwiek wojna Zachód-Bliski Wschód będzie w dużej mierze z naszej winy.

18.09.2006
22:55
smile
[142]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

sirQwintus

Wszystko byłoby dobrze, gdyby w wyniku słów Papieża:
- miliony ludzi nie zaczęło manifestować paląc jego podobizny, flagi Niemiec
- nie ostrzelano cerkwi
- nie wysadzono bomb przy świątyniach chrześcijańskich
- nie zabito zakonnicy

Niestety, tym postępowaniem Muzłumanie udowodnili, że słowa Papieża były zbyt lekkie. Jeśli chcą przeprosin, najpierw niech przeproszą za swoją "żywiołową" i "niestosowną" reakcję. A że tego nie zrobią to wiemy. Bo oni w wysadzaniu kościołów i zabijaniu członków innych kościołów nie widzą nic złego.

18.09.2006
22:59
[143]

Azzie [ bonobo ]

SirQ; A czemu to my mamy sie dostosowywac do ich argumentacji a oni do naszej nie moga? I czemu skoro do argumentacji ich mamy sie dostosowac to moze i dostosujmy sie do ich metod dzialania? Co powiesz zebysmy poszli na miasto i sprali paru "brudasow"? I wykrzyczymy "Za zolnierzy Sobieskiego ktorych zabiliscie pod Wiedniem smiecie!"? A potem rzucimy koktaljem Molotowa w jakas cerkiew...

Dowodca Pawel: A jak dresiki na osiedlu spiora Ci facjatke i gwizdna portfel to tez bedzie Twoja wina bo na codzien wogole ich nie wspierasz finansowo? :)

18.09.2006
23:02
smile
[144]

Soulcatcher [ Admin ]

sirQwintus ---> mówisz "powagi" :) ja 4 lata w muzułmańskim kraju mieszkałem i twoje naiwne wywody z pewnością ani o milimetr nie zmienią tego co myślę na ten temat.

18.09.2006
23:03
[145]

eros [ elektrybałt ]

Dowodca Pawel ----> Brak jakiejkolwiek pomocy? W Palestyne UE wpompowala setki milionow dolarow i co z tego przyszlo? Wiecej pieniedzy na sponsoring organizacji typu Hamas. Po prostu super!!!

18.09.2006
23:04
[146]

Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]

Misiaty -> Historia kołem się toczy. To samo robiliśmy parę wieków temu. Tylko, że my zdołaliśmy wybrnąć z problemów, natomiast Bliski Wschód opierał się na kilku wielkich monarchiach, gdy to się załamało, załamał się cały region, który w końcu stał się jedną wielką kolonią państw europejskich, co poszerzyło tylko biedotę.

Biedota zawsze była i zawsze będzie sprzyjała ekstremistom, nie religia, bo ta może być traktowana instrumentalnie, a właśnie biedota. A biedotę zawsze będzie wspierać grupka bogaczy, myśląc, że są jej przywódcami.

Azzie -> Porównanie idiotyczne, bo jak na razie to nie kraje arabskie nas ograbiają. Jak na razie żadne państwo europejskie nie jest pod okupacją sił Bliskiego Wschodu, a o ironio, kilka państw muzułmańskich jest pod okupacją zachodu.

Edit:
eros -> Jakbyś mógł znaleźć dla mnie źródło, byłbym wdzięczny :).

18.09.2006
23:06
[147]

eros [ elektrybałt ]

Azzie ----> To moze my ich z okrzykiem na ustach: za Dzikie Pola, za Kamieniec Podolski, za Wolodyjowskiego!

18.09.2006
23:10
[148]

Azzie [ bonobo ]

Masz racje, kraje arabskie nas nie ograbiaja, one tylko z doskoku spiora pare facjatek i zatancza z radoscia nad zgliszczami. I juz nie przesadzaj z tym ograbianiem: od kilkudziesieciu lat pracuja na wlasny rachunek i wcale nie wiedzie im sie lepiej niz za czasu kolonii. Smiem twierdzic ze np w panstwach Afrykanskich bylo duzo lepiej jak byly koloniami.

Polska nie tak duzo dawniej wogole nie istniala, rozdzielona miedzy zaborcami, a jakos teraz potrafimy prowadzic normalne stosunki i z Niemcami, Austria czy Rosja?

I prosze nie zartuj o tej "okupacji" panstw arabskich bo nie wiem jak slepym trzeba byc aby widziec np w Iraku okupacje. Amerykanie dawno juz by sie stamtad wyniesli gdyby nie swiadomosc ze jak tylko wyjada to sunnici z szyitami rzuca sie sobie do gardel zagrazajac bezpieczenstwu calego regionu.

18.09.2006
23:10
[149]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Dowodca_Pawel: Biedoty? 95% zamachowcow w Londynie (tych zatrzymanych jak i nie) to ludzie CONAJMNIEJ z brytyjskiej klasy sredniej. Zyli w warunkach o ktorych wiekszosci z nas w Polsce sie NIE SNILO.

18.09.2006
23:10
[150]

eros [ elektrybałt ]

Dowodca Pawel -----> Prosze Cie bardzo:

18.09.2006
23:25
[151]

Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]

Azzie -> A my z doskoku zrobimy im raz na jakiś czas pustynną burzę. Co do kolonii, no tak, to po co w ogóle nam była niepodległość? Przecież pod zaborem pruskim było nam tak dobrze, dawne tereny zaboru są teraz najbogatszymi terenami w Polsce. Zamiast walczyć o niepodległość trzeba było pomóc Niemcom w walce z Ruskimi.

Kilkadziesiąt lat istnienia państwa to bardzo mało. Popatrz na to ile żeśmy mieli "burdelu" na początku demokracji, zmiany opcji politycznych, rządy, a przecież mieliśmy wcześniej 45 lat "stabilnych" rządów. W każdym młodym państwie dochodzi do walki pomiędzy opcjami politycznymi i dopóki jedna nie zdobędzie dominacji i akceptacji zewnętrznej, dopóki sytuacja w państwie nie jest stabilna. I taki właśnie okres przeżywa duża część państw biedniejszych.

Ach stosunki z Niemcami, kiedy nazwaliśmy ich rurociąg drugim Paktem Ribbentrop-Mołotow, stosunki z Rosją, kiedy nadal nie mamy wyjaśnionego Katynia. Rzeczywiście, to wzór, nad wzory. I pomyśleć, że coś takiego mamy po 45 latach bycia państwem związkowym ZSRR, kiedy praktycznie nie mieliśmy własnej dyplomacji i kiedy nie zostaliśmy wychowani w poczuciu hurra patriotycznym.

Co do okupacji, jak to inaczej nazwać? Masz inne słowo? :) Amerykanie sami rozpętali tą wojnę, teraz ponoszą konsekwencje tego. Owszem, gdyby się wycofali, to zapewne byłaby wojna domowa, nie neguję tego, ale przyczyną tego jest pustynna burza 2.

LooZ^ -> "A biedotę zawsze będzie wspierać grupka bogaczy, myśląc, że są jej przywódcami."

eros -> Dobrze wiedzieć, dzięki za informację.

Nie chce być zrozumiany źle, nie popieram ekstremistów, ale nie popieram żadnych skrajności, a wy tu taką prezentujecie. Teraz nie zachowujecie się lepiej, od muzułmanów palących kukły papieża.

Czemu rozpatrujecie to w kategoriach białe-czarne? Mieliśmy zamachy w Europie? Mieliśmy. Mieliśmy maltretowanie i torturowanie więźniów arabskich? Mieliśmy. Jak na razie wina leży po obu stronach, jednakże większa po stronie Zachodu, bo to on jest bogaty, on powinien być także mądrzejszy, on także ponosi odpowiedzialność za Bliski Wschód, bo to on, a nie na odwrót, kolonizował go.

Zachód zawsze triumfalnie się obnosi swoimi organizacjami jak ONZ, niestety, w przypadku wojny Izraelsko-Palestyńskiej widzieliśmy ospałość i nijakość wielkiego zachodu.

18.09.2006
23:31
[152]

Azzie [ bonobo ]

Dowodca Pawel: No czasami jak patrze co robia nasi politycy z tak ciezko wywalczona niepodlegloscia i demokracja to tez sie zastanawiam czy nie lepiej bylo pomagac zaborcom... Ale mimo wszystko nadal latamy do innych krajow pracowac a nie wysadzac sie w samolotach czy pociagach...

18.09.2006
23:38
[153]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

eh.. katolicy..katolicy...

Misiaty - oni zareagowali tak a nie inaczej , ale zareagowali na słowa Papieża.

Oni mają inną skalę ocen..
dla araba modlitwa to rzecz święta.. a dla naszych ?
dla araba to co mówi przywódca duchowy - to rzecz święta
a dla nas ?

Azzie - oni odpowiadają agresją na agresję.
znasz fakty i odrobine Ci się dziwię.

Soul..
mam kolegę w pracy araba(nazywamy go "cień"
to nie dość ,że facet kumaty w technice ,zna 3 języki i uczy się czwartego , to o "naszej" wierze wie cholernie dużo. a ma 33 lata

argumentacją w rozmowie potrafi wręcz przytłoczyć.

żyjemy w innych światach.
dla nich kobieta jest środkiem -dla nas celem.

jakże łatwo nam stawiac wyroki.
ocenić kogoś ?
drobiazg , ale poznać przyczynę określonego zachowania..eee to już nam się nie chce.

nie bronie arabów dla idei..
bronię ich dla sprawiedliwej oceny faktów.

za wiele doświadczyli zła od europejczyków i siebie nawzajem
wojny domowe , masowe wyniszczanie populacji, a ostatnio likwidacja za pomoca środków masowej zagłady -jaką zaserwował im w iraku pewien idiota.
..i co gorsze..mają atom.

widzisz panaceum ?

18.09.2006
23:45
[154]

Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]

Azzie -> Heh, kiedyś to się nazywało partyzantką. Demokracja ma to do siebie, że opinia publiczna najbardziej wpływa na rządy, a partyzantka uderza w najczulsze miejsce.

19.09.2006
00:34
[155]

rg [ Zbok Leśny ]

NIE wygramy.

Dlaczego? Bo nie podwiecimy swojego cywilizowanego stylu zycia i ogolnego bogactwa.

Oni nie maja tak rozwinietej konsumpcji jak my - a my nie chcemy z tego rezygnowac... Czyli generalni oni nie maja nic do stracenia, a my bardzo duzo.

Bo czy jest ktos znas wstanie wysadzic sie w imie religii? Jakiejkolwiek religii?
Nie - za duzo mamy na tym swiecie, ciezko na to harujemy i nie chcemy sie z tym rozstawac.

19.09.2006
01:05
smile
[156]

Galahad_mayor [ Konsul ]

2020--- wojska amerykanskie wraz z silami eurpejskimi wyladaowaly w zatakowanym izraelu w
2020--------- po 6 miesiacach walk straty na froncie siegaja 45.000 zabitych i okolo 24.000 rannych w wojskach okupacyjnych, w europie trwaja zamieszki na tle rasowym powstaja pierwsze obozy dla internowanych
2021 ------konflikt trwa liczba ofiar rosnie smierc ponioslo juz okolo 150.000 zolnierzy drugie tyle rannych.
2022 ------Wykorzystując zamieszanie korea północna atakuje poludniowa, w konflikt wlacza sie japonia na polwyspie arabskim w dlaszym ciagu gina ludzie. do wojny przylaczaj sie panstwa afrykanskie. ( wyniszczone epidemia AIDS i innych groznych chorob)
W Paryzu wybucha bomba atomowa smierc ponosi 400.000 ludzi nie wspominajac o ofiarach promieniowania.. Po tym zdarzeniu fala nienawisci w europie kieruje sie na obozy dla internowanych do roku 2023 w obozach zostaje zamordowanych okolo 1 miliona ludzi.
2023------> trwa konflikt na powyspie koreanskim , posilki aliantow powoduja ze wojska północy cofaja sie spod seulu zdesperowani koreanczycy uzywaja taktycznych bomb atomowych
2024-------> w londynie zostaje uwolniony smiercionosny wirus w skutek zarazenia do 2025 ginie kilka milonow ludzi. Iran broni sie ostatkiem sil wojska sprzymiezonych wkraczaja do teheranu. W obliczu zaglady uzywaja swojej broni atomowej wiele miast izraelskich zniszczonych kolejne miliony ofiar
itd


19.09.2006
01:18
smile
[157]

Kharman [ ]

Cholera mnie zaraz weźmie, dlaczego zakładacie takie wątki tuz przed tym jak do roboty musze iść a jak wracam to jest sterta tekstu na którego czytanie nijak nie znajde czasu. To jest po prostu zwyczajna złośliwość...

19.09.2006
01:21
[158]

Flyby [ Outsider ]

..rg ..arabska konsumpcja? ..byłeś w Arabii Saudyjskiej? ..Według stylu i obyczajów fundują sobie Arabowie za petrodolary luksusy z całego świata, wsparte najnowszą technologią..Zasilają one swoistymi świadczeniami arabską biedotę oraz konta tych co prowadzą świętą wojnę przeciwko Zachodowi ..Szejkowie wszelkiej rangi i maści uśmiechając się do Zachodu i pobierając za swoją ropę jak najwyższe ceny opłacają islamskie szkoły kształcące od małego arabskich terrorystów wedle "cichej umowy" ..Oni dają pieniądze i rządzą interesem a bojownicy w zamian nie tykają ich i nakręcają spiralę światowego zagrożenia ..Rodzinom tych co powędrowali do raju w ramach tej wojny nie brakuje niczego ..Śmierć samobójcy-terrorysty to zapewnienie gratyfikacji i utrzymania dla jego rodziny.. Wbrew pozorom mają wiele do stracenia i co mądrzejsi wiedzą o tym..
..Galahad_mayor ..trochę powagi ..fantastyczne i fanatyczne bzdury też muszą mieć jakieś realne podstawy i określony cel ..w Twoim szkicu go nie widać ;)

19.09.2006
01:27
[159]

eros [ elektrybałt ]

Dowodca_Pawel ----> Widzisz zle na to wszystko patrzysz, nie jestesmy odpowiedzialni za biede innych. Bieda jest symptomem marazmu, lenistwa i braku checi do rozwoju. Biedy nie mozna zaleczyc nie wiadomo jakimi srodkami pomocowymi, zawsze okaze sie ze znaczna czesc, o ile nie wiekszosc zostala rozkradziona, czesc z tego co zostalo trafila nie tam gdzie powinna, a tylko drobny ulamek dostali ci potrzebujacy. Najlepszym przykladem jest wlasnie Palestyna. Na przelomie XIX i XX wieku kraje azjatyckie byly na podobnym poziomie ubostwa co teraz Afryka (Landes twierdzi ze bylo nawet gorzej), podczas gdy teraz Azja zaczyna dyktowac swiatu warunki i trzeba sie z nia liczyc. Stalo sie tak nie dlatego, ze Europejczycy, czy Amerykanie lokowali pieniadze w tamtejszy przemysl czy uslugi, lecz ze zaistniala inicjatywa i chec oraz dogodne warunki do rozwoju. Przypomne, ze wielki rozwoj Japonii rozpoczal sie od jednej z jej najbiedniejszych prowincji (nie pomne ktorej ani za ktorej dynastii). Rozwinieto gospodarke bo ludzie przymierali glodem, a ryzu nie starczalo nawet na biezace potrzeby. To byla prawdziwa przyczyna japonskiego sukcesu - inwestycje tylko troche go przyspieszyly, rozdawane pieniadze tylko by to utrudnily. Landes formuluje rowniez teze, ze kraje bogate w surowce naturalne zwykle cierpia nedze, bo stale zrodlo dochodow nie motywuje do dzialan. Tak nawiasem mowiac ten profesor historii i ekonomii nie oszczedza w swojej ksiazce arabow :)

19.09.2006
08:34
smile
[160]

Molzey [ Pretorianin ]

Oczywiście ,że to tylko wina biedy ,a nie chorej religii. Na przykład taki Bangladesz - najbiedniejszy kraj świata ,ostoja terroryzmu światowego.
A sama bieda krajów muzułmańskich to wina kolonializmu europejskiego.I basta. Żadne "insz allah", 'kiszmet" nie ma tu nic do rzeczy prawda?
sirQwintus-->
skąd w tobie to przekonanie ,że "beżowi" chcą się z nami w ogóle dogadać ?Piszesz ,że oni mają inny system wartości i żądasz od nas byśmy to MY dostosowali się do nich?
Biedny głupcze, twoi kochani uciśnieni muzułmanie bez mrugnięcia okiem oberżną ci łeb przy pierwszej okazji..... Zrozum w ich pojęciu jesteś czymś pomiędzy muchą owocówką i wieprzem, czymś co się bierze pod obcas.
Poza tym ,z tego że my jako "bogata" europa mamy zbyt wiele do stracenia i przegramy wyciągam inny wniosek niż np. rg - WŁAŚNIE dlatego ,że tyle mamy do stracenia pewnego dnia skończy się ugłaskiwanie i przepraszanie.....

19.09.2006
09:55
[161]

Drackula [ Bloody Rider ]

Jak czytam wypowiedzi takich jak sirQuintus to sie nie dziwie ze Europa ma male sznase na wygrana w tej "wojnie".

sirQuintus---->pracujesz z jednym muzulmaninem? I dla Ciebnie to juz jest wyznacznik na temat wszystkich? Jesli tak no to sorry. Ja niestety "musze" pracowac lubmiec stycznosc z wieloma muzulmaninami i JEDEN doslownie jeden z nich jest normalny, z ktorym mozna pogadac o wszystkim i o niczym, ktory wyjzie do pubu, ktory sie nie obraza jesli zazartuje ze z ich przywodcow duchowych. Wiekszosc z nich chodzi w tych swoich szlafrokach z brodami do pasa i strzelaja sztyletami z oczy jak cie mijaja.

W polsce nie ma takiego spojrzenia na nich ale jak ktos ma mozliwosc ogladania brytyjskiej telewizji to zapraszam, bardzo czesto leca programy o ich mentalnosci pogladach i zapewniam was ze nie sa one stronnicze jako ze wiele z nich jest kreconych przez samych muzulmanow. niestety tych rozsadnych wsrod nich jest zbyt maly odsetek.

19.09.2006
09:57
smile
[162]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Zlaicyzowana Europa kierująca się relatywizmem nie ma żadnej szansyw tym konflikcie.
My opieramy się na dialogu, wypracowywaniu kompromisów.. Oni nie. Dla nich system wartości jest jasny i czytelny. Nie ma w nim miejsca na zmiany. Ponieważ jednak my jesteśmy elastyczni, to w ramach dążenia do kompromisu, przejmiemy część tego co oni nam narzucają. Innymi słowy, wycofamy się na froncie. I tak co jakiś czas, coraz więcej ustępst będzie aż nas pochłoną. Niedawno jeden z ministrów Holenderskich mówił, że trzeba by się zastanowić nad szariatem (prawo koraniczne) dla grup muzułmanów żyjących na terenie Holandii. To spowoduje otwarcie bardzo niebezpiecznej furtki.

Do tego jeszcze lewactwo europejskie bardzo chętnie popiera działania muzułmańskie, gdyż wymierzone są one w USA, Izrael i chrześcijaństwo.

Jedynym sposobem by przetrwać, jest odbudowanie kręgosłupa moralnego na bazie tego co stanowiło zawsze bardzo ważną część nas samych, czyli chrześcijaństwa.

Wiem, że to łamie częściowo regulamin, bo poruszyłem temach chrześcijaństwa, ale nie da się tego wątku prowadzić bez tego elementu...

19.09.2006
10:33
[163]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Niech piątek będzie dniem gniewu w świecie muzułmańskim - wezwał na antenie telewizji al Dżazira wpływowy sunnicki duchowny Jusef al Karadawi.

Jak długo cywilizacja Zachodu będzie nadstawiała policzek?

19.09.2006
10:34
smile
[164]

Regis [ ]

Ja dluzej nie zamierzam. Ide w piatek podpalic jakis meczet. Przynajmniej nie beda sie 'gniewac' bez powodu :P

19.09.2006
10:47
[165]

graf_0 [ Nożownik ]

W ewentualnym klasycznym konflikcie militarnym Zachód zmiótłby kraje arabskie z powierzchni ziemi (bez uszycia broni masowego rażenia) - mamy w końcu wielowiekową tradycję w konstruowaniu i ubywaniu broni, a jako przykład takich konfliktów niech posłużą wojny Izraela z krajami ościennymi.
W Iraku USA "nie idzie" ponieważ traktują Irakijczyków jako cywilów, których należy chronić, gdyby spojrzano na nich jak na wrogów sytuacja byłaby szybko znacznie bardziej klarowna.

Jednakże nie wierzę, aby do takiego otwartego konfliktu doszło w najbliższej przyszłości (10lat). Bo nawet w Iranie, którego władze cały czas grzmią o konieczności zniszczenia Izraela i Wielkiego Szatana - USA, żyją dziesiątki tysięcy ludzi, którzy po prostu chcą żyć normalnie, mają anteny satelitarny poukrywane na balkonach i wcale nie pragną zniszczenia kultury zachodu.

Co do "naszej" odpowiedzialności za biedę Arabii, i rozkwit terroryzmu. Głównym towarem eksportowym Bliskiego i Środkowego wschodu jest ropa - za którą Zachód płaci uczciwą, a nawet zawyżoną cenę (kraje OPEC ograniczając podaż podnoszą ceny). Ponieważ od zawsze uznaje się że zasoby należą do narodów na których terenie leżą (to też można poddać pod dyskusję - bo przecież to co w ziemi powinno należeć do wszystkich ludzi.) kraje będące zasobne w ropę każdego dnia dostają od Zachodu miliony dolarów. Pytanie tylko gdzie trafiają potem te dolary - najwyraźniej nie do narodu.
Oczywiście pozostaje jeszcze odpowiedzialność władz USA za wspieranie chyba zawsze najgorszej z możliwych opcji - a to Talibów w czasie ich wojny z ZSRR, a to Saddama podczas jego wojny z Iranem, itd.

Ale chcę jeszcze raz powtórzyć - reakcja Islamistów na słowa Benedykta XVI(podobnie jak z karykaturami) jest akcją polityczną, inspirowaną przez fanatyków islamskich którym zaognianie konfliktu pozwala zwiększyć wpływy polityczne.

Jak widzę przyszłość - napięta sytuacja na bliskim wschodzie - liczne jednostkowe akty przemocy i terroru skierowane przeciwko chrześcijanom, i nieco mniej liczne jednostkowe akty przemocy w Europie - tym razem z obu stron. O ile zamach w Madrycie odniósł pożądany skutek - przestraszył Hiszpanów, co doprowadziło do zmiany rządów i wycofania z Iraku to kolejne ataki w ten sam cel mogą odnieść skutek odwrotny - "oburzenie" opinii publicznej skutkujące zwiększeniem poparcia dla ruchów prawicowych a nawet nacjonalistycznych.

19.09.2006
10:54
[166]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Sir quintus - może zachowaj dla siebie tą chorobliwą nienawiść wobec wszystkiego, co woli kłaniać się Krzyżowi a nie nie Marxowi. Arabusy só najzwyczajniej pod słońcem sfrustrowani swoją sytuacją ekonomiczną. Są Źli, że ich państwa są słabe. Są źli, że nie są w stanie przeciwstawić się potęgom tego świata i są źli, że to nie oni ogniem i mieczem najeżdżają Europę ale, że Europa i Amerykanie robią to z nimi. Możesz sobie wszadzić bardzo głęboko twoje bzdurne wyobrażenia o tym jaki Islam winen być. On jest jaki jest - nie zwracając uwagi na twoje idealistyczne urojenia. A jest to religia nie tylko nie chłodząca południowych temperamentów, ale wręcz przeciwnie. Teraz połącz sobie tąą głęboko zakorzenioną frustrację z wirusem jihadu a dostaniesz mieszankę zapalającą, która od czasu do czasu zwyczajnie musi wybuchnąć. Tylko dlatego, że oni sł słabi a my mocni, te explozje przypominają głośniejsze pierdy ale były czasy, kiedy były przyczynami kolejnych armagedonów.
Opluwasz chrześcijaństwo, bo jesteś czerwonym betonem i każdy powód jest dobry, by zaatakować. G**** cię obchodzi, że Mahomet urodził się około 570 r., objawienia zaczął mieć w wieku 40 lat a w 622 miała miejsce hidżra, czyli początek liczenia lat muzułmańskiego kalendaża. Prorok zmarł w 630 r. a już w 640 w ręce Arabusów wpadła cała Syria i Egipt i państwo Perskie. W 680 zakończyli podbój całej bizantyńskiej Afryki a w 710 wylądowali w Hiszpanii Wizygotów. Zatrzymani zostali tam dopiero w bitwie pod Poitiers a na zachodzie dopiero w bitwie pod Wiedniem.Tak - to żeczywiście wyjątkowo ciepli i mili i pacyfistycznie nastawieni ludzie, którzy nie chcieli, nie chcą i nie będą chcieli niczyjej krzywdy a jedynym ich pragnieniem jest czynienie dobra.
Napisałem to wszystko jedynie w tym celu, że możesz uprawiać swoją pustą agitkę jedynie dlatego, że wojny krzyżowe złamały potęgę muzułmańskiego Egiptu, rekonkwista potęgę Hiszpanii i Egiptu a wyprawa wiedeńska potęgę Turków. Tlko dlatego nie jesteś smażony na wolnym ogniu za swoje idiotyczne farmazony ani obdzierany ze skóry na rynku miasta. Bo my - Europejczycy tym się przede wszystkim różnimy od Arabusów, że my potrafimy normalnie rozmawiać - nawet jeżeli nasze poglądy są biegunowo różne a oni natychmiast reagują agresją. Nie wiem czego by było trzeba w Europie, żeby ludzie zareagowali w taki sposób. Im wystarczy cytat z Komnena.

Dlatego myślę, że lepiej bądzie, jeżeli przestaniesz wreszcie ujawniać bez końca swoją totalną ignorancję i brak podstawowego wyczucia (trudno zresztą cię za to winić - ideologia, którą wyznajesz lasuje mózg w tempie expresowym)

19.09.2006
10:59
[167]

graf_0 [ Nożownik ]

Atylla - "Prorok zmarł w 630 r. a już w 640 w ręce Arabusów wpadła cała Syria i Egipt i państwo Perskie. W 680 zakończyli podbój całej bizantyńskiej Afryki a w 710 wylądowali w Hiszpanii Wizygotów" - to się nazywa potęga wiary. :)

Dobra, ja lecę do pracy, mam nadzieję że zanim wrócę nie napiszecie kolejnych 200 postów, bo nienadążę z czytaniem.

19.09.2006
11:08
[168]

Widzący [ Senator ]

Indoctrine-> Ty chłopie nas nie indoktrynuj, mnie osobiście nie bardzo bierze nawoływanie do krucjaty i starcia jednej ideologii z drugą. Bardziej mi odpowiada metodyczne i przemysłowe unicestwianie przeciwnika. Nikt nie zaprzeczy że wielkoprzemysłowe metody produkcji narzędzi zagłady i szerokoskalowe metody ich użycia powstały w Europie. Dodatkowo obowiązująca ideologia nie przeszkadzała w ich wykorzystaniu, tak w walkach wewnętrznych jak i przeciwko wrogom zewnętrznym. Wierz mi że samo zablokowanie wymiany handlowej zabiłoby więcej arabów niż wojna konwencjonalna a w zapasie mamy jeszcze środki masowej eksterminacji. Unicestwienie około 150 celów w krajach islamskich zlikwidowałoby ich państwowość a to jest jakieś 2% ładunków nuklearnych posiadanych przez kraje zachodu (do których w takim przypadku zaliczam i Rosję). Nie potrzebne są do tego nowe wyprawy krzyżowe tylko decyzja polityczna i konsekwentna likwidacja zagrożenia.

19.09.2006
11:21
[169]

olivier [ Senator ]

Każdego dnia setki przywódców religijnych nawawołują w meczetach i nie tylko do krwawej rozprawy ze światem chrześcijańskim. A tu nagle szef Rzymskiego Disneylandu coś chlapnął i wielki skandal. Ale się narobiło.

19.09.2006
11:48
[170]

Long [ Generaďż˝ ]

Przeczytałem wątek od deski do deski i jestem mile zaskoczony :) Soulowe przypominanie o regulaminie forum zaczynało trącić poprawnością polityczną, a tu proszę - piękny wątek niepoporawny politycznie, nazywający rzeczy po imieniu...
Bo w sumie cała sprawa sprowadza się do trzeźwego spojrzenia na sytuację, a jest ona prosta: szmatogłowi radykałowie zieją nienawiścią do naszego świata i wzywają do jego zniszczenia, a szmatogłowe masy pójdą tam, gdzie najgłośniejszy wrzask skieruje... Zatem jedna strona nawołuje do wojny, a druga co? Schowa głowę w piasek i pozwoli użyć swojego wypiętego tyłka zgodnie z bliskowschodnim obyczajem? Czy może wreszcie uzna, że skoro rzyć i tak boleć będzie, to może warto coś zrobić?
Tak naprawdę to zastanawianie się czy wojna będzie czy nie będzie nie ma sensu - ona już trwa. I nie jest to wojna o pieniądze, ropę, czy inne bzdury, o których co poniektórzy bredzą. To po prostu wojna o przetrwanie. Wróg jest jasno określony - sam się obwieszcza codziennym wyciem imamów, dymem płonących kościołów, krwią niewinnych. Czas na roztrząsanie, który szmatogłowy jest dobry - a który zły - się kończy. Oni nie mają z nami takiego problemu. Ktoś będzie musiał wreszcie wzruszyć ramionami, powiedzieć: "osądzi nas historia" i zacząć wycinać raka zagrażającego naszej cywilizacji.

19.09.2006
11:59
smile
[171]

Kronk [ Konsul ]

W Europie ster dzierżą ludzie o mentalności sirQwintusa. I obawiam się, że starczy to za odpowiedz czy przetrwamy wojnę cywilizacji :(
Czytałem prognozy, że bodajże za niespełna dwa dziesięciolecia we Francji muzułmanie imigranci i ich potomstwo będą stanowili większość. Ostatnie zamieszki w tym kraju dowiodły, że wystarczy nie być białym chrześcijaninem i już ma się wolna rękę do podpalania czyjegoś mienia. Wymowny przykład pociągu rabowanego przez arabskich wyrostków, policja obecna na miejscu nie reagowała, ze strachu przed oskarżeniem o rasizm. Stali i patrzyli jak bandyci rabują pasażerów, czegoś takiego nie ma nawet u nas z naszą kochana polska policją.
W każdym razie społeczeństwa zachodu ustępują muzułmanom na każdym kroku i na razie nie ma poważniejszych sygnałów, że stan taki ulegnie zmianie. "Obywatele zachodu" z mózgami wypranymi frazesami o "dialogu kultur", "postepie" "tolerancji". Obudzi się z utopii chyba dopiero na dźwięk eksplozji nuklearnej za oknem. Ale wtedy „może” być juz za późno.

Apropos mentalności arabów, czytałem jakiś czas temu, że muzułmanie konflikt z Hiszpanią utożsamiają nie tylko z trwającą kilka miesięcy obecnością wojsk hiszpańskich w Iraku. Ale z zemsta za rekonkwistę. Uważają, i żądania te powtarzali w ostatnich latach, że Hiszpania ma przeprosić za rekonkwistę i zwrócić "ziemie arabskie". Juz rzecz jasna nie pamiętają, że to właśnie oni zbrojnie najechali półwysep Iberyjski.

Szczerze mówiąc nie widzę szans na to, żeby Europa się obroniła. Społeczeństwo jest przekarmione, rozleniwione, przeżarte lewicowa ideologia negowania wszystkiego na czym zbudowano Europę. Wielu ludzi dzisiaj nie ma najmniejszej ochoty walczyć o byt swojej rodziny, uważają, że im się należy od państwa. Gdybyśmy żądali od nich obrony cywilizacji, albo chociaż podniesienia tyłka sprzed telewizorów zaśmiali by się nam w twarz.
Po prostu Europa się starzeje, kończy się. Następuje coś podobnego jak z Imperium Rzymskim. Arabowie, czyli nasi barbarzyńcy rozsadzą Europę od środka. A rdzennym europejczykom, jak niegdyś Rzymianom nie będzie się chciało ruszyć tyłka i będą czekać na zagładę "na biustach kurtyzan". Ciekawe tylko jak długo to potrwa, bo na razie jesteśmy chyba dopiero na początku tego procesu, czyli jakieś 100 czy 200 lat nam jeszcze zostało na próby oporu.

19.09.2006
12:03
[172]

Boroova [ Lazy Bastard ]

W razie najgorszego, bede zakamuflowanym katolikiem, chodzacym w turbanie i tlukacym moja zone. Survival of the fittest.

A tak calkiem powaznie, to nie jest jeszcze tak zle, jak podaja media.

19.09.2006
12:30
[173]

Pole [ Generaďż˝ ]

Re. Azzie

1.Co znaczy cyt.: "Czy kultura zachodu ma szanse w walce z islamem?"

Chodzi ci o obecny status quo na Zachodzie?!

Marzę aby został unicestwiuony jak najszybciej - nie odpowiada mi świat patologii, zboczeń, politycznej poprawności i tzw. tolerancji!

2.Cywiliacja Europy to: grecka filiozfia, rzymskie prawo, chrześcijaństwo i germańskie instytucje - gdzie to jest obecne na Zachodzie? Tam już jest miejsce tylko na sieczkę, modernizm i NPŚ (Nowy Porządek Światowy).

To nie mój świat. Nie mam zamiaru go bronić! To rak który jest równie groźny jak "śniadzi" przybysze z islamskich krajów. Słowem 'wybór" między dżumą a cholerą!

3.Problem mniejszości islamskiej w Europie nie istniałby, gdyby nie byli oni potrzebni obecnym elitą rządzącym w Europie - Lewacy i łże-prawica (na Zachodzie) tracą elektorat wśród autochtonów - Obcy są im potrzebni bo w wdzięczności za obywatelstwo i socjały w wiekszości przypadków głosują na establishment niszczący MOJĄ cywilizację!

To symbioza i dlatego nikt nie chce z rządzących cokolwiek zrobić bo zaprzestać wynarodawiać własne społeczeństwa przez ustawiczny napływ imigrantów.

4.Problem Islamu i aktywacji terroryzmu wśród wyznawców Islamu to pokłosię amerykańskiej polityki i stronniczego zaangażowania się USA w konflikt bliskowowschodni plus to, że Wuj Sama eksportuje do krajów islamskich (na bagnetach) tzw. demokrację.

Kraje muzułmańskie są poddawane są nachalnej, częstokroć przymusowej – za pomocą środków militarnych, politycznych i gospodarczych – indoktrynacji i edukacji w duchu „prawo-człowieczym”. Stany Zjednoczone od lat wspomagają marionetkowe, laickie reżimy (np. Egipt), których oficjalna ideologia stoi w jaskrawej sprzeczności z wolą ich mieszkańców, którzy chcą sobie urządzić kraj w duchu islamskim. USA jako samozwańczy "światowy żandarm" z własnymi "sympatiami" otworzył tę "Puszkę Pandory"!

Może Europa w 2015 r. nie będzie taka zła ani nowe granice Polski:)) - w końcu Turcja to sąsiad jak sąsiad, w dodatku Turcja nigdy nie uznała robiorów Polski i zawsze czekał na posła z Lechistanu pusty fotle ku wściekłości dypomatów państw rozbiorowych:)

19.09.2006
12:37
smile
[174]

Zerg(Mx) [ Pretorianin ]

Mysle ze wyslanie na tereny Azji Mniejszje i Plw. Arabskiego elitarnych jednostek Moherowych Beretow zalatwilo by sprawe jak reka odjal ;)

19.09.2006
13:04
[175]

Anoneem [ Generaďż˝ ]

Pole --> 3.Problem mniejszości islamskiej w Europie nie istniałby, gdyby nie byli oni potrzebni obecnym elitą rządzącym w Europie - Lewacy i łże-prawica (na Zachodzie) tracą elektorat wśród autochtonów - Obcy są im potrzebni bo w wdzięczności za obywatelstwo i socjały w wiekszości przypadków głosują na establishment niszczący MOJĄ cywilizację!

Obcy są/byli potrzebni bo w Europie czasów rozbuchanego socjalu rosnący odsetek "tutejszych" woli grzać tyłki w fotelach żyjąc z zasiłku niż wysilać się w niskopłatnej pracy. I to właśnie oni a nie imigranci stanowią trzon elektoratu lewaków i łże-czegośtam (co to za moda na takie nowotwory językowe u licha ?).
Po rozszerzeniu UE dalszy napływ arabusów do zachodniej Europy jest już w sumie zbędny - wszystko to mogą zrobić Polacy, Czesi, Bułgarzy itd, o ile kraje zachodnie będą na tyle przytomne by nie zamykać im drzwi przed nosem.
Natomiast najgorsze już się stało - oni "tu" są, mnożą się, wysadzają się i w ramach rozwiązań demokratycznych nie sposób się ich pozbyć. A w momencie kiedy rzeczywiście zaczną "wygrywać" wybory to nie poznamy tego kontynentu - przypadki takie jak zamieszki we Francji pokazują że im nie bardzo odpowiada władza którą twoim zdaniem powinni popierać. Strach pomyśleć jaka może im odpowiadać.

PS. "elitom" :)

19.09.2006
13:21
[176]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Mozley
- pokaż mi gdzie napisałem ,abyśmy to MY się dostosowali.
Jestem biednym głupcem bo nie myśle jak stado ?
- a to dziękuję :) miły komplement

Ciągle tylko..my..my..my..
Nikt nie jest ważny tylko my..
-jakie to zrozumiałe :)
Tylko my mamy prawo do życia ?


Drackula
Tak pracuję z jednym - i on pokazuje mi świat ich oczami-i nie jest to ładny widok.. oj nie.

Nie oceniam ich ,bo za mało wiem o nich wiem , czytając historię poznaję obraz
A nasz" cień" potrafi ciekawe i bardzo. sensownie przedstawiać ICH perspektywę.

Misiaty - zobacz dzisiejszy link - a o tym mówiłem właśnie wczoraj

Chrześcijanin powinien nadstawić drugi policzek - o tym mówi właśnie ..
mówi religia

Attyla
chorobliwa nienawiść do tego kto kłania się krzyżowi ?
dlaczego używasz ICH słów. ?

nie trawię wręcz manipulacji i fałszowania faktów - o tak- tu mogę wykazać się chorobliwą nienawiścią.

Arabowie są podatni na wpływy
Arabowie są biedni
Arabowie są fanatykami "dzihadu"

bo taką mają kulturę

jako Katolik tak mnie obrażasz ?

pokaż mi proszę gdzie obraziłem chrześcijaństwo może nie dostrzegasz różnicy między religią a złem czynionym przez księża ..
a może znajdziesz księzy zawsze wytłumaczenie i ułaskawienie ?

Nawet tego księdza ,który ostatnio zapie**** ił ok. 2 miliony zł w kredycie i poręczeniu i ..urwał się do Anglii ?

Ciekawe jest to ,że sam piszesz iż atakowano arabówh , walczono z nimi , tępiono ich…
ale dlaczego nie dodasz , że działo się to na ich ziemiach ?

To wolno wyniszczać populację na ich własnej ziemi ?

Powiadasz ,że agitkę uprawiam ? - hehehe rozbawiłeś mnie
wojny krzyżowe rzuciły na kolana cały islam

I oni mieli się z tego cieszyć ?
mieli cieszyć się ,że księża z wojskim wymordowali im połowę społeczeństwa

Dlaczego nie mówsz o zyskach nowych Panów
Dlaczego pomijasz ilość wymordowanych arabów.

no skoro tak - to nie mam pytań

Dla Ciebie to drobiazg ,ale dla nich żywa historia

Ciekawym jest to ,że pisząc o rajdach arabskich/wyprawach nie wspominasz DLACZEGO to czynili.
Luka w wiedzy ?

Europejczycy potrafią rozmawiać powiadasz ?
Europejczycy to cywilizacja ?
Rozwinięta część świata ?

To podaj mi daty "tych rozmów"
może mówisz o rozbiorach Polski ?
nieee?

to może o Pierwszej Wojnie Światowej?
- także niee ?
to o czym Ty mówisz ?

Może miałeś zły sen.
A już wiem
.. mówisz o angolach jak mordowali Irlandczyków

O te rozmowy Ci chodzi ?
Zapraszają na rozmowy a następnie kasacja ?

Ciekawa sprawa.
Bardzo ..ciekawa.

Ty uważasz ,że uprawiam ignorancję i przejawiam brak wyczucia.

A ja Ci odpowiem
-szanuje innych i ich prawo do życia oraz ich wiarę.

bo nie ja dałem im życie i nie ja mam prawo decydować o momencie ich śmieci.

a za wiarę ludzie umierali , umieraja i będą umierali.

dla nich wiara jest częśią życia.
dla nas wiara jest częścią kultury.

19.09.2006
13:27
[177]

alpha_omega [ Senator ]

Dla tych co nie mielo okazji przeczytać papieskiego wykładu:



Komentarz z Rzeczpospolitej (chyba - taką informację znalazłem na pewnym forum, ale mam małe wątpliwości):

Papież powiedział prawdę

Wbrew temu, co można dziś usłyszeć, wykład papieża w Ratyzbonie nie był ani ofensywnym "hasłem do krucjaty", ani jeszcze jednym politycznie poprawnym miałkim "wezwaniem do dialogu kultur i religii".

Był natomiast dogłębną, intelektualnie bardzo gęstą diagnozą tego, w jaki sposób dotykalne napięcia występujące w naszym świecie, nasze obecne zderzenia cywilizacji, wynikają z różnic w ustosunkowaniu się do prawdy o wzajemnym związku Boga i rozumu.

Nie jest to nowy wątek w nauczaniu Benedykta XVI. W swoim słynnym przemówieniu w Auschwitz w maju opisywał on nasz świat jako zagrożony dwiema "mocami ciemności": "z jednej strony nadużywanie imienia Bożego dla usprawiedliwienia ślepej przemocy wobec niewinnych osób; z drugiej cynizm, który nie uznaje Boga i szydzi z wiary w Niego" - a chwilę później zdefiniował tę konfrontację między terroryzmem i laicyzmem jako zderzenie irracjonalizmu i "rozumu fałszywego, oderwanego od Boga". W imieniu całego chrześcijaństwa deklarował zaś: "Bóg, w którego wierzymy, jest Bogiem rozumu - takiego jednak rozumu, który na pewno nie jest tylko naturalną matematyką wszechświata, ale który stanowi jedność z miłością i dobrem".

Te myśli papieża z Auschwitz znalazły swoje rozwinięcie właśnie w Ratyzbonie, gdzie Benedykt XVI wyjaśniał, jak wielkie konsekwencje miało spotkanie się biblijnej wiary chrześcijaństwa i najlepszych wątków filozofii greckiej w przekonaniu, że Bóg jest Logosem, naturą rozumną, łączącą prawdę i miłość.

Tak naprawdę najbardziej dotknięci wyrazistym nauczaniem Benedykta powinni być niektórzy intelektualiści Zachodu, do których w istocie skierowane były te słowa. Stanowią one przecież wyrzut zarówno wobec racjonalistów ślepych na rozumną metafizykę, jak i wobec tych chrześcijańskich teologów, którzy głoszą postulat "oczyszczenia wiary biblijnej z naleciałości rozumu greckiego".

Chociaż krytyczne ostrze wykładu papieskiego trafia przede wszystkim w choroby cywilizacji zachodniej - głównie w antymetafizyczną bezbożność rozumu jej dominujących elit - najbardziej obrażeni poczuli się niektórzy muzułmanie. To oni krzyczą najgłośniej, podpalają już kościoły i groźnie potrząsają bronią.

Niektórym z nich wystarczyło już samo użycie przez papieża średniowiecznego cytatu, w którym Mahomet został opisany jako ideolog przemocy, a więc w niedobrym świetle. Manifestują swoją złość i najwyraźniej nie mają zamiaru ogłaszać żadnego "wyznania win" np. za to, w jaki sposób ich współwyznawcy starli z powierzchni ziemi chrześcijańską cywilizację Afryki Północnej. Nawet więc skromna wzmianka o agresywnej polityce podbojów "w imię Allaha" wywołuje w nich jedynie złość. Żadnej zaś refleksji moralnej.

Sądzę jednak, że każdy uważny czytelnik wykładu ratyzbońskiego zdaje sobie sprawę, iż nie w tym nawiązaniu do prawdy o islamskich podbojach leży kwestia najbardziej drażliwa. O wiele ważniejsze jest to, że Benedykt XVI odkrył przed oczami świata powody głębokiej niezgodności między z jednej strony całym układem przeświadczeń grecko-chrześcijańskich (Bóg jest Logosem, działanie rozumne upodabnia człowieka do Boga, możemy w jakiejś mierze opisywać Boga i Jego wolę w kategoriach racjonalnych), a z drugiej strony zasadniczymi strukturami islamskiego pojmowania Boga i świata (Bóg jest absolutnie transcendentny i niezrozumiały, w swej woli nie jest związany ani żadnym rozumem, ani własnym słowem, w konsekwencji mógłby zażądać od swych wyznawców choćby zbrodni). Jest to w istocie opozycja między "Bogiem logosu-rozumu" i "Bogiem mocy-kaprysu".

Warto podkreślić, że te diagnozy Benedykta XVI nie odbiegają w swym krytycyzmie od ocen jego poprzednika:. To w końcu właśnie Jan Paweł II, papież dialogu międzyreligijnego i Asyżu, w swej książce "Przekroczyć próg nadziei" powiedział wyraźnie, iż w Koranie "nie można nie dostrzec odejścia od tego, co Bóg sam o sobie powiedział", a "bogactwo samoobjawienia się Boga... zostało w jakiś sposób w islamie odsunięte na bok". Na tle tak ostrej recenzji teologicznej Jana Pawła filozoficzne diagnozy Benedykta wyglądają na bardzo umiarkowane.

Benedykt XVI powiedział również, że dzięki udanej syntezie Biblii i najlepszej części filozofii greckiej, wewnątrz Kościoła dominuje od wieków przekonanie, iż "niedziałanie zgodnie z rozumem jest sprzeczne z naturą Boga". A jak to wygląda w islamie?

Odpowiedź na to pytanie wymagałaby zapewne szeregu subtelnych dystynkcji. Niestety, jednak muzułmańskie reakcje na spokojne, niekonfrontacyjne refleksje papieża mogą jedynie potwierdzić wniosek, iż wewnątrz tej religii zastanawiająco silne oparcie zyskują postawy typowe dla wyznawcy "kapryśnego Boga". Zachowania histeryczne, skrajnie agresywne, manifestacje złości nieliczące się ani z prawdą historyczną, ani z aktualną sytuacją w relacjach chrześcijańsko-muzułmańskich. W sytuacji, gdy to właśnie z rąk islamistów co roku ginie w świecie wielu niewinnych chrześcijan, jest wyrazem jakiejś skrajnej obłudy domaganie się przez autorytety islamskie przeprosin od papieża za kilka słów gorzkiej prawdy. Tym bardziej gdy takich przeprosin żądają np. władze państw, w których konwersja z islamu na chrześcijaństwo jest karana jak ciężkie przestępstwo, a chrześcijanie żyją na co dzień pod butem pogardy i prześladowań. Kraje islamskie znajdują się przecież na czele listy państw, w których gwałcona jest wolność religii.

Agresywny i obłudny charakter obecnych manifestacji antypapieskich jest więc albo skutkiem jakiegoś radykalnego odstępstwa ich organizatorów i promotorów od rzekomego prawdziwego oblicza islamu, będącego podobno "religią pokoju", albo właśnie ilustracją obecnego w tej religii - i jak dotąd niezwalczonego - ideału naśladowania kapryśnego "Boga przemocy". Skala tych wystąpień mówi nam jeszcze jedno. W wielu elitach islamskich istnieje przekonanie, iż chrześcijan, włącznie z papieżem, obowiązuje swoista polityczna poprawność w mówieniu o relacjach z islamem. Że nawet papieżowi nie wolno powiedzieć, iż między chrześcijaństwem i islamem znajdują się zasadnicze bariery, wynikające z fundamentalnie różnego pojmowania natury Boga i stworzenia.

19.09.2006
13:28
smile
[178]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

za mało czasu na poprawki w txt - wybaczcie błędy
ale praca

ten txt jest "lekko" tendencyjny.

19.09.2006
13:35
[179]

Pole [ Generaďż˝ ]

Re. Anoneem

1.Hehe:)
Faktycznie powinno być "elitom"

sorry za błąd oraz pomniejsze literówki np. "unicestwiuony":)

2.Twój cyt.: "Po rozszerzeniu UE dalszy napływ arabusów do zachodniej Europy jest już w sumie zbędny - wszystko to mogą zrobić Polacy, Czesi, Bułgarzy itd, o ile kraje zachodnie będą na tyle przytomne by nie zamykać im drzwi przed nosem..."

Moim zdaniem (przykład z Szwecji) prędzej dopuszczą do siebie milion Arabów lub Murzynów niż 500 tysięcy Polaków. Boją się Słowian i to katolików dlatego każdy tylko nie oni - co widać po twarzach spotykanych np. w ich stolicy:((

3.Wybory kiedyś zaczną wygrywać bo ich model rodziny to 1 + 1 = 5 czasami 6 lub 8 z istotną uwagą, że... zaczynaja się również domagać szacunku dla własnej "odmienności" i... legalizacji prawnej np. poligamii (vide oficalny postulat we Włoszech złożony w ich parlamencie) - powiesz niemozliwe?
Na Zachodzie wszystko jest możliwe i kiedyś się zgodzą. I wtedy będzie... 1 + 3 lub 4 = 15... Co na to Europejski nie lubiące zachodzić w ciążę lub poprzestające na jednym dziecku?

4.Czy jest rozwiązanie tego "problemu"? A kto chcę to rozwiązac? Czy widać takich? - poza np. Frontem Narodowym KTO JESZCZE OD LAT PRZED TYM PRZESTRZEGAŁ?
Na dobrą sprawę należałoby wprowadzić kary za zatrudnianie na czarno np. 10 tysięcy euro od osoby, żadnych socjałów dla osób nie posiadających obywatelstwa np. Francji, a przyznawanie obywatelstwa ograniczyć do ilości 1 tysiąca rocznie na kraj... etc. etc. Do tego dać "okup" chętnym na wyjazd do "siebie" czyli Afryki np. 20 tysięcy euro!

Tjaa - ale na to trzeba chłopa a nie kaleson czyli obecnych "elitek-klitek"! Nie maja odwagi nazywać rzeczy po imieniu i udają, że nie widzą bomby zegarowej tykającej w Europie!

To nie Rzym ale Babilon gdzie ktoś już napisał kredą: "mane, thekel, fares" (policzono, zważono i rozdzielono).

Oni są już straceni - problem tylko by taki los nie dotknął Polski i nie wolno przyjmować żadnych azylantów z Zachodu - matołki 'przegrali" (przegrywają) własne państwa i będą tą zarazę niesli innym - swoja "tolerację" i "polityczna poprawność"> Tfu!!!

PS
To nie Arabowie są winni - winni są sami Europejczycy (Zachód), że stworzyli takie warunki i unicestwiają własny świat (Zachód) - Arabowie korzystaja tylko z głupoty innych. Na ich miejscu robiłbym to samo - więc nie wiń kija że bije tylko wiń rękę (osobę) która uderza!

Europa (Zachód) upadła choć jeszcze tego nie widać i nie ma co bronić tego świata skoro jest zdeprawowany!

19.09.2006
13:55
smile
[180]

Kronk [ Konsul ]

sirQwintus napisał:
Arabowie są podatni na wpływy
Arabowie są biedni
Arabowie są fanatykami "dzihadu"
bo taką mają kulturę


Żartujesz prawda? Istnieją plemiona na Nowej Gwinei wśród których elementem kultury jest spożywanie ciał pojmanych nieprzyjaciół. Elementem kultury mieszkańców Afryki jest wykonywanie amuletów i spożywanie ciał Pigmejów w jakiśtam celach. Czy to oznacza, że mamy akceptować te zachowania? Mamy pozwalać imigrantom zaszczepiać je w Europie? Murzyni prawie wytrzebili Pigmejów w ciągu ostatnich liku lat, mamy na to pozwalać, bo taka jest ich kultura?

Druga sprawa, wybacz. Ale chyba nie masz zbyt szerokiej wiedzy na temat wypraw krzyżowych. Chyba, że piszesz o czymś innym
Po pierwsze krucjaty zawsze miały miejsce na terenach podbitych przez Arabów, nigdy nie zaatakowano półwyspu arabskiego. Uważasz, że wyparcie najeźdźców z Azji Mniejszej na prośbę Cesarza Bizancjum było ludobójstwem? Poczytaj sobie lepiej kto zaczął tę wojnę, chrześcijanie żyli z muzułmanami w pokoju do czasu jak Turcy Seldżuccy zakazali przejazdu pielgrzymów i rozpoczęli prześladowania chrześcijan.
Cała Afryka północna, Azja Mniejsza, znaczna część bliskiego wschodu były chrześcijańskie, to muzułmanie byli tam najeźdzcami. Wyprawy krzyżowe były próba odzyskania wpływów w małej części zagarnietego obszaru i dopiero w chwili, gdy muzułmanie rozpoczeli swoje prześladowania.
Poczytaj sobie co wyrabiali Arabowie w chrześcijańskiej Afryce północnej. Nie widzisz, albo nie chcesz widzieć, że winy w tym konflikcie nie są jednostronne. A same krucjaty były odpowiedzią na agresję.

Bardzo proszę, niech praktykują swoja wiarę, zachowują kulturę. Ale u siebie. A jeżeli elementem ich kultury maja być zamachy terrorystyczne, to wiedz, że elementem naszej kultury jest obrona własnego życia.

19.09.2006
13:58
smile
[181]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Quintus
może napisz to raz jeszcze. Tym razem pełnymi zdaniami i w formie, w której można by odnaleść chociaż ślady ogólnego zamysłu:) To co napisałeś, niestety, nie nadaje się do czytania a tym pardziej polemiki.

alpha
dlatego, że Benedykt próbuje sprowadzić Boga do postaci równania matematycznego umieszczonego w nienaruszalnym układzie praw, które sam ustanowił nie zgadzam się z nim. Przesadził "trochę" z tą Jego antropolizacją. Zresztą i twierdzenie, że Bóg jest źródłem jedynie dobra zapędza się w pułapkę politeizmu - bo skoro jest bóg dobra a na świecie istnieje i zło, skoro źródłem dobra jest bóg "A", to kto jest źródłem zła? zapewne bóg "B". Dlaczego bóg a nie człowiek? to proste - bo zło istniało i istnieje niezależnie od człowieka. Poza tym zarówno dobro jak i zło są terminami niemożliwymi do zdefiniowania. Jedno przenika drugie i zwykle zależy od punktu widzenia. Ja zatem przychylam się do tezy, że Bóg jest źródłem wszystkiego - w tym zła a zło jest takim samym błogosławieństwem jak dobro, bo bez jednego nierozpoznawalne byłoby i drugie.
Ale koniec tych teologicznych dywagacji:) - nie o tym jest ten wątek.

19.09.2006
14:13
[182]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Czy poziom wiedzy technicznej i mylne mniemanie o wyższości, daje nam prawo ingerencji w obcą kulturę ?
Po pierwsze
Arabowie przemieszczali się - nie podbijali.
Byli koczownikami.
Walczyli o ziemię by PRZEŻYĆ
Arabowie to TYLKO półwysem arabski ? - nooo to niewiedziałem :)

Turcy Seldżuccy to dopiero X wiek
Co było wcześniej i dlaczego wstrzymali wszelkie przemarsze przez włąsne ziemie ?

Turcy Seldżuccy wywodzili się z koczowniczych plemiona tureckich.

KOCZOWNICZYCH. !

Co wyrabiali Arabowie w chrześcijańskiej Afryce północnej?

A jak się tam pojawiło chrześcijaństwo ?
Niesione było miłością i modlitwą ?
czy jednak mieczem - chyba mamy inne książki :))

A same krucjaty były odpowiedzią na agresję ?
O nie - krucjaty były początkiem konfliktu

Bardzo proszę, niech praktykują swoja wiarę, zachowują kulturę.
Ale u siebie.
A jeżeli elementem ich kultury maja być zamachy terrorystyczne, to wiedz, że elementem naszej kultury jest obrona własnego życia.


Masz rację , ale dolewanie oliwy do ognia - niczego nie zmieni.

19.09.2006
14:14
smile
[183]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Attyla - przewidywalna odpowiedź -nic nowego.

19.09.2006
14:26
smile
[184]

eros [ elektrybałt ]

sirqwintus -----> chyba mamy inne książki
Odnosze wrazenie, ze Twoje ksiazki pisane sa slimaczkami i to z prawej do lewej sie je czyta.

19.09.2006
14:27
smile
[185]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

yes
yes
yes

19.09.2006
14:44
[186]

Long [ Generaďż˝ ]

Tak pracuję z jednym - i on pokazuje mi świat ich oczami-i nie jest to ładny widok.. oj nie.

sirQwintus --> Zaczynasz interesować mnie zawodowo.

19.09.2006
14:47
smile
[187]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

specjalizacja ? Long ?

19.09.2006
14:51
[188]

Kronk [ Konsul ]

sirQwintus--> naprawdę musisz przyswoić sobie podstawy historii.

A jak się tam pojawiło chrześcijaństwo ?
Niesione było miłością i modlitwą ?
czy jednak mieczem - chyba mamy inne książki :))

Ciekawe, w jakiej książce to wyczytałeś? Ale zacznijmy od początku.
Azja Mniejsza, Afryka północna, bliski wschód były zajęte, przez Imperium Rzymskie i w ciągu wieków istnienia tegoż w poważnym stopniu zromanizowanie. W trakcie podbijanie tychże ziem rzymianie byli poganami.
Dużo, dużo później IV wieku mocą Edyktu Mediolańskiego chrześcijaństwo stało się w Imperium religią "legalną", po wcześniejszych prześladowaniach. Z biegiem lat stało się religią popularna w Cesarstwie. Zarówno w Imperium zachodnim, jak i wschodnim.

Obszary o jakich mówimy znajdowały się w większości pod panowaniem Bizancjum (czyli cesarstwa wschodniego). Przetrwało ono dłużej (kiedy Rzym zachodni upadł)
i stał się na dłuższy czas ostoja zorganizowanego chrześcijaństwa. Znajdujące się pod rządami Rzymu i Bizancjum tereny czyli Afryka północna, bliski wschód i Azja Mniejsza były w VII wieku zamieszkane przez chrześcijan. Nikt ich mieczem nie nawracał, po prostu po kilkuset latach większość przyjęła chrześcijaństwo.

I wtedy, w VII wieku muzułmanie rozpoczęli podboje (patrz post Attyli).

Co wyrabiali Arabowie w chrześcijańskiej Afryce północnej?

Arabowie chrześcijan zamieszkałych w podbitych rejonach wyrzynali, lub nawracali na siłe. Wszędzie, gdzie dotarli.

Arabowie przemieszczali się - nie podbijali.
Byli koczownikami.


Koczownicy żeby przeżyć musieli podbić całą Afrykę północną, Hiszpanie, Bliski Wschód, Persję, południe Francji? sirQwintus, przecież sam w to nie wierzysz! Ich "przemieszczanie" zostawiało za sobą spore morze krwi.

sirQwintus! Problem w tym, że to wiedzą już dzieci z gimnazjum.

Co z tego, że Seldżucy byli koczownikami? Nikt nie zmuszał ich, aby nagle nistąd ni zowąd po latach pokojowej koegzystencji zaczęli mordować chrześcijan i zamknąć im drogę do Jerozolimy.


A same krucjaty były odpowiedzią na agresję ?
O nie - krucjaty były początkiem konfliktu

Już o tym pisałem, nie udawaj, że nie rozumiesz. rzadko spotyka się taka pogardę dla faktów jak w Twoich postach :)

19.09.2006
14:59
[189]

Widzący [ Senator ]

A ja powtórzę, jeżeli będzie wola polityczna to reszta jest wyłącznie kwestią techniczną.

Również kwestią techniczną pozostaje ilu innowierców należy wysłać do rajskich ogrodów aby problem został rozwiązany? Przy zaludnieniu globalnym na poziomie 5,5 mld eksterminacja 500 milionów to raptem niecałe 10% populacji, ta ilość nie zachwieje znacząco szansami na przeżycie całego gatunku. Przy konieczności działań mało precyzyjnych ten szacunek może jednak wzrosnąć do około 1 mld, co już dosyć osłabia gatunek i wymaga odpowiednich zabiegów osłaniajacych rozrodczość. Problemem głownym będzie jednak selekcja, trzeba będzie sobie odpowiedzieć czy do likwidacji przeznaczymy całe populacje poszczególnych państw czy też będziemy stosowali jakiś klucz narodowo-religijny. Początkowo bardziej efektywna, bo o znacznie niższych kosztach, jest eksterminacja całych populacji, z tym że jest to metoda na dłuższą metę droższa, gdyż wiąże się z trudnościami przy zagospodarowaniu obszarów oczyszczonych. Metoda selektywna jest znacznie kosztowniejsza i wymaga zaangażowania znacznych sił własnych narażonych na bardzo silne napięcie psychiczne i presję fizyczą. Z uwagi na to powinna byc stosowana wyłącznie wtedy gdy specyficzna sytuacja polityczno-ekonomiczna tego wymaga. Na pozostałych wytypowanych obszarach należy przeprowadzić likwidacje populacji metodami zdalnymi, ograniczając maksymalnie kontakt i możliwe straty własne. Do likwidacji dużych skupisk ludności możnaby użyć broni neutronowej z uwagi na minimalne zniszczenia w infrastrukturze. Równolegle należałoby obszary wydobycia cennych surowców zabezpieczyć poprzez ich pokrycie bronią chemiczną o półrocznym okresie trwania. Błyskawiczny rozpad wszelkich struktur władzy i zarządzania zapewniłby względnie bezpieczne przejęcie stref oczyszczonych i dość szybkie ustabilizowanie sytuacji. Oczywistym zagrożeniem byłaby mozliwość rozpowszechnienia sie jakiejś epidemii ale odpowiednie wyposażenie i postawa służb medycznych powinna uchronić nas przed jej skutkami. Szczególnego znaczenia w okresie przejsciowym nabrałyby służby graniczne i korpusy inżynieryjne, ogrom zadań przed nimi stojacy wymagałby oczywiście wyprzedzajacego ich przygotowania.

Jak widać z tego, z konieczności, krótkiego postu, stoją przed naszymi rządami i wojskowymi ogromne zadania w przygotowaniu do nieuchronnej konfrontacji.

19.09.2006
15:07
[190]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Quintus - to trzeba było pisać tak, żeby było się do czego odnieść. Nie możesz mnie obarczać winą za własne kłopoty z kodem komunikacji:).

daje nam prawo ingerencji w obcą kulturę ?
nie wiedziałem, że Europa ingerowała w kulturę muzułmańską. Myślałem, że były to interwencje o podłożu politycznym w poszukiwaniu nowych terytoriów do eksploatacji.

Arabowie przemieszczali się - nie podbijali.
Byli koczownikami.
Walczyli o ziemię by PRZEŻYĆ
Arabowie to TYLKO półwysem arabski ? - nooo to niewiedziałem :)

W zasadzie dodaj rymy i będą z tego wiersze:). Po pierwsze - stwierdzenie, że Arabusy byli koczownikami to baaaaaardzo daleko idące uproszczenie. Był to lud pastersko - handlowy - ale nie przemieszczający się jak koczownicy z Wielkiego stepu za cyklami pogodowymi. ich siedziby miały klimat w miarę stabilny i nie wymuszający migracji. To jedno. Po drugie - koczownicy nie tworzyli miast. Tymczasem mahomet pochodził z plenmienia Kurajszytów (o ile nie pokręciłem czegoś w nazwie), które to plemię trzymało w ręku mekkę i żyło z handlu oraz przywilejów płynących z prawa azylu w sanktuarium boga słońca (mieli duży meteor, który uznawali za znak boga na Ziemi, dzięki czemu wszystkie okoliczne plemiona uznawały to miejsce za wolne od przelewu krwi - dzięki czemu Kurajszyci urożli do roli mediatorów w regionie). Nie miał zatem nic wspólnego z koczowniczym stylem bycia. takowy wówczas kultywowali w zasadzie tylko Berberowie - Arabowie od dawna prowadzili osiadły styl życia.

Co było wcześniej i dlaczego wstrzymali wszelkie przemarsze przez włąsne ziemie ?
tzn. kiedy? zawsze jest jakieś wcześniej:D

Turcy Seldżuccy wywodzili się z koczowniczych plemiona tureckich.
które pojawiły się najprawdopodobniej w ramach ordy Mongolskiej - co z tego?

Co wyrabiali Arabowie w chrześcijańskiej Afryce północnej?
np. hałwę (za którą przepadam) - ale o co konkretnie ci chodzi?

A jak się tam pojawiło chrześcijaństwo ?
Niesione było miłością i modlitwą ?
czy jednak mieczem - chyba mamy inne książki :))

To na pewno mamy inne książki. Chrześcijaństwo zostało przyjęte za religię państwową przez Rzym w wyniku ogromej ilości wyznawców a nie było przyczyną ich powstania. Powinieneś sięgnąć do dziejów systemu politycznego Dioklecijana i przyczyn (przypuszczalnych) uznania chrześcijaństwa za wiarę tolerowaną (jak mówi legenda tuż przed bitwą na moście Mulwijskim zuzurpatorem - Maksencjuszem - zresztą Konstantyn też był uzurpatorem:D). Zapewne wyskoczasz mi teraz z jakimś "źródłem", które stwierdzi, że na moście mulwijskim chrześcijanie prześladowali biednych muzułmanów:D

A same krucjaty były odpowiedzią na agresję ?
O nie - krucjaty były początkiem konfliktu

Papierz Urban II zorganizował I krucjatę na wezwanie cesarza Bizantyńskiego Izaaka Komnena, który po klęsce pod Myriokefolonem postradał całą armię w walce z Turkami, którzy podbili te tereny kilkanaście lat wcześniej. Zresztą tereny całej Azji Mniejszej, Syrii czy Egiptu nie były "etnicznymi" (cokolwiek miałoby to oznaczać) ziemiani Arabusów a ziemiami nabytymi w wyniku podboju w VII w. (tuż po wyniszczającej wojnie z Persją Sassanidów). Odzyskanie Ziemi świętej było od tego czasu sprężyną napędzającą politykę Bizantyńską na tym terenie (oczywiście w miarę możliwości). W całym świecie postrzymskim Islam był postrzegany jako siła agresywna dążąca do zniszczenia chrześcijaństwa. Nie bez przyczyn. Krucjata była zatem odpowiedzią na wezwanie cesarza największego państwa chrześcijańskiego o pomoc militarną (choć nie tak Komnen sobie ową pomoc wyobrażał). Oczywiście znalazła tak szeroki oddźwięk z powodu "głodu ziemi".

Masz rację , ale dolewanie oliwy do ognia - niczego nie zmieni.
To nie było dolewanie oliwy do ognia. benedykt wygłosił filozoficzną pogadankę na temat natury Boga na uniwersytecie ratyzbońckim a nie wzywał do krucjaty przeciw diabelskim muzułmanom. W odpowiedzi mamy zabójstwo, palenie kościołów i wezwanie do wojny, że nie wspomnę o rozruchach. To był pretekst a nie przyczyna.

19.09.2006
15:07
smile
[191]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

tak w kilku słowach - bo czasu mało
ziemie arabskie dla rzymian były łatwym celem - bo to były plemiona
zbitki kilkaset osób - nic specjalnego.

od narodzin Mahometa ok 570-632 który był twórca islamu ,
ale był on także organizatorem teokratycznego państwa arabskiego.
Plemionom taki układ pasował - bo cel potrafił je zjednoczyć
Teraz stanowiły siłę ,z którą inni musieli się liczyć

Rzymianie nie indokrynowali duchowo - ich interesowały zyski.
i tylko zyski
Wyższość religiją arabowie poznali dopiero dzięki..

Sprawa podbijania
Podboje(inni nazywają to walką o utracone ziemie) było odpowiedźią na wcześniejsze akty agresji.Małe plemiona arabskie nie miały szans na osadnictwo-były za słabe.
Lecz połączone pod egidą Mahometa mogły wreszcie pokazać siłę.

Koczownik - to koczownik -przemieszcza się ,zabija,idzie dalej.
Nie stanowi granic (chyba ,że je umiesz wskazać)
Dopiero Mahomet nakreślił im cel,pokazał im ,że razem stanowią siłę.

interpretacja faktów , pogarda - dobre..
pogarda dla innej oceny - w sumie masz rację

19.09.2006
15:09
smile
[192]

Anoneem [ Generaďż˝ ]

Widzący --> No to pojechałeś po bandzie. Zrobiłeś z wątku konferencję w Wannsee.

19.09.2006
15:14
smile
[193]

Boroova [ Lazy Bastard ]

Widzacy --> czytajac twojego posta, przeszly mnie ciarki po plecach. Zimna kalkulacja eksterminacji milionow ludzi. Brr...

19.09.2006
15:25
[194]

Widzący [ Senator ]

Anoneem-> a według Ciebie o czym jest ten wątek? Przeczytaj wszystkie wypowiedzi i powiedz ile z nich jest o konieczności "powstrzymania" islamu i o naszych szansach na takie "powstrzymanie". Moja wypowiedź wskazuje na pewne konkrety, techniczne niejako aspekty tej "nieuniknionej konfrontacji". Może Ty masz jakąś koncepcję rozwiązania problemu bez użycia siły i bez ofiar. Tylko ślepcy nie widzą że nowoczesne buldożery w armiach świata służą również (a może głównie) do zasypywania zwałów trupów współczesnej wojny.
Co proponujesz w zamian? Może rytualne pogrzeby miliona ofiar?
Nie podoba Ci się że ktoś nazywa rzeczy po imieniu, a jak inaczej osiągniesz "powstrzymanie" szaleńców, może będziesz ich bombardował zdalnie sterowanymi kaftanami bezpieczeństwa z wbudowanym samoaplikatorem środków uspokajających?

A tak na marginesie, konferencja o której wspominasz była ściśle tajna a ta tutaj taką nie jest.

Boroova-> tak jak Anoneem.

19.09.2006
16:24
[195]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Widzacy > Nie uwazasz, ze nalezy reagowac adekwatnie do zagrozenia ?
Poki co, wystarczy skupic sie na likwidowaniu i uciszaniu skrajnych islamskich organizacji oraz osob nawolujacych do agresji i dzikich zachowan.


Tylko cztajac twoj post, nalezy sie zastanowic czy wystarczy ograniczyc sie do szukania takich provokatorow tylko "po tamtej" stronie..

19.09.2006
16:39
[196]

Widzący [ Senator ]

mos_def-> No ależ oczywiście że całkowicie się z tobą zgadzam, należy reagować adekwatnie do zagrożenia i na dzisiejszą chwilę wystarczy likwidować radykałów i uciszać skrajne ugrupowania wzywające do agresji i dzikich zachowań.
Pozostaje tylko pewne ale, jak mianowicie "likwidować" i "uciszać", czy zasztyletować, czy może otruć, a może zdmuchnąć flintą z tłumikiem. Ale to drobiazgi światło ćmiące, uważam że należy przygotować się do sytuacji gdy zagrożenie bedzie tak duże iż jedynymi "adekwatnymi" środkami będzie masowe "uciszanie" i "likwidacja", bo kto chce pokoju przygotowuje się do wojny.

19.09.2006
16:44
smile
[197]

Molzey [ Pretorianin ]

sirQwintus,
jak nie masz czasu to nie pisz ,a nie bełkoczesz coś bez sensu....
Chyba ,że jesteś z kumplem Starca z Gór i własnie zapodałes sobie "ziółko". Tylko to może tłumaczyć ten bełkot.
"Koczownik - to koczownik -przemieszcza się ,zabija,idzie dalej. " No ,a my sie ich czepiamy od wieków.Co oni mogą ,jak taki mają styl życia.Trza ich zrozumieć i nadstawić główkę pod nożyk do uboju bydła o wdzięcznej nazwie "halal".Przecież to własnie robią z porwanymi niewinnymi ludźmi.
Nic to, taką mają kulturę.
Wiesz sirQwintus ja nazwałbym cie tak jak na to zasługujesz ale za bardzo lubie to forum ,żeby mnie zbanowali przez takiego.... arabofila.

19.09.2006
16:57
[198]

Szenk [ Master of Blaster ]

Bardzo ciekawy wątek, z których słynął kiedyś GOL - bardzo kontrowersyjny i bardzo na czasie, w którym ścierają się różne poglądy, dający do myślenia.
Niestety, zostało tu poruszonych tyle spraw, że ustosunkowanie się choćby do części z nich uważam za zadanie, które przerasta moje możliwości, przede wszystkim czasowe.

Żeby jednak pozostawić chociaż malutki ślad swojej obecności w tej dyskusji, pozwolę sobie przytoczyć pewną notkę zamieszczoną w tegotygodniowym numerze "Forum", która pozwala w pewnym stopniu odpowiedzieć na pytanie, zawarte w tytule wątku:

"W Holandii poruszenie wywołała książka, której autorem jest urzędujący minister sprawiedliwości Piet Hein Donner. Prominentny polityk napisał bowiem, że prawo islamskie (szarijat) powinno obowiązywać w Holandii, gdyby poparła to parlamentarna większość. Według Donnera jedyną bezwzględną regułą w demokracji jest prawo liczby. 'Jest jasne, że gdyby dwie trzecie Holenderów chciało wprowadzić szarijat, powinno to być możliwe... (...) Liczy się większość. Oto istota demokracji". Sęk w tym, że takie stanowisko jest całkowicie niezgodne z linią partii chadeckiej (CDA), która delegowała Donnera do rzadu. Lider klubu parlamentarnego CDA Maxime Verhagen stwierdził nawet, że zwolenników wprowadzenia szarijatu w Holandii należałoby pozbawiać ich konstytucyjnych praw. Pomimo krytyki ze strony kolegów Donner podtrzymuje swoje stanowisko i dodaje, że nie podoba mu się taki model integracji, który zmusza przybyszów do bezwzględnego przyjęcia holenderskich norm i wartości."

Z takimi ludźmi o władzy, nie musimy się chyba martwić o naszą przyszłość :/

19.09.2006
17:05
[199]

Flyby [ Outsider ]

..a nie lepiej Widzący na początek zrobić to ich własnymi rękami ? ..Różnice między odłamami Islamu są znaczne ..na tyle znaczne że już dawniej powodowały określone efekty ..wojna iracko-irańska to jeden z ostatnich a patrząc wstecz w historię owych niesnasek było więcej..
..Taki mały kłopot strategiczny ;) jakim jest ropa sprawia że działania totalne nie wydają sie narazie potrzebne.. Nie należy zapominać o starej "dobrej" maksymie "dziel i rządź" ..Może machnąc ręką na iracką ropę i wycofać się ? ..Kocioł jaki zacznie tam bulgotać zapewnie zajmie na długo wojowniczość arabską a przy umiejętnym wygrywaniu nazwijmy to "emocji", można będzie uzyskać choćby trochę czasu ;)

19.09.2006
17:11
[200]

Long [ Generaďż˝ ]

mos_def --> Nawet jeśli Widzący posuwa się bardzo daleko, to jednak nie widzę w tym prowokacji. Jedynie reakcję. Ty zaś piszesz o reakcji proporcjonalnej do zagrożenia. Wróg głosi hasło unicestwienia naszej cywilizacji - zatem propozycja unicestwienia jego cywilizacji jest jak najbardziej proporcjonalna i adekwatna.

specjalizacja ? Long ?

sirQwintus --> Bezpieczeństwo. Swoją drogą - jestem Ci wielce wdzięczny za wypowiedzi. Pomogły mi sformułować konkluzję dokumentu, który właśnie pisałem :)

19.09.2006
21:00
[201]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Long >>
Jesli mamy byc mocna i dojrzala cywilizacja to musi byc nas stac na luksus stosowania odpowiednio dobranego srodka do zainstnialej sytuacji.
Nie mozemy juz leczyc dżumy, zamykajac i palac całe miasto.

Jesli ktos w obecnych czasach proponuje takie rozwiazanie, to imho kieruje sie tylko okrucienstwem a nie rozsadkiem.

19.09.2006
21:09
[202]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

mos_def - zamiast ryzykować epidemii w całym państwie lepiej poświęcić miasto. Jeśli dotychczasowe metody zawiodły należy sięgnąć po te znacznie mocniejsze.

19.09.2006
21:16
[203]

mos_def [ Generaďż˝ ]

No wlasnie, jesli..
Tylko ze my jeszcze nawet nie zaczelismy "leczyc" a niektorzy juz wydaja diagnoze.

19.09.2006
21:20
[204]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

mos_def - leczy się to od 1600 lat. Może nadszedł czas na chemioterapię bądź wycięcie komórek nowotworowych?

19.09.2006
21:49
[205]

Flyby [ Outsider ]

..ten minister, Szenk, ma chore odruchy czyli zwyrodniał dzięki demokracji - może też mu się wydawać że dzięki muzułmańskim głosom zostanie sułtanem ;) .. niemniej wydaje mi się że to właśnie w Holandii dojdzie szybko do "wytrzeżwienia" z oparów poprawności politycznej..czytałem że ich parlament myśli o nowych ustawach "integracyjnych" dla muzułmanów i zaostrza rygory dla "przyjezdnych" ..

19.09.2006
22:14
[206]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Misiaty > wlasnie o tym mowie, z tym ze chemioterapia uwazana jest za metode mocno inwazyjna, ale precyzyjne chirurgiczne ciecia w sam raz.
Jednak zeby kuracja, dluga i meczaca, przebiegla pomyslnie, potrzebne jest zaangazowanie calego personelu medycznego.
Widocznie to nie jest jeszcze odpowiednia pora, skoro czesc z nich woli z chorym robic interesy niz go leczyc.

19.09.2006
22:28
[207]

Flyby [ Outsider ]

..napomykałem mos_def o tej ropie ..i tak naprawdę to nie wiem jakie efekty gospodarcze może dać paraliż dostaw arabskiej ropy do jakiego mogłoby albo musiałoby dojść w wyniku "chrurgicznego cięcia" ..czy ktoś to obliczył lub jest w stanie to zrobić?

19.09.2006
22:31
[208]

maev [ Konsul ]

Najbardziej mnie irytuje hipokryzja jaka panuje w Watykanie. Papież doskonale zdaje sobie sprawę z tego co powiedział, zdawał sobie też sprawę z powagi sytuacji w momencie przytaczania niepotrzebnych słów. I po co to wszystko?

W dodatku z jakiej racji kościół katolicki ma posiadać monopol na to co dobre, złe, a co różowe. :-/

19.09.2006
22:34
[209]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Tak, ale ropa nie jest wieczna, nie jest dana raz na zawsze, zdaja sobie z tego sprawe dlatego czasami zachowuja sie tak jak sie zachowuja. W sumie maja ostatnia szanse zeby zlapac swiat za jaja.

19.09.2006
22:37
[210]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

mos_def - metoda promieniotwórczej terapii nie byłaby zbyt inwazyjna :-)

19.09.2006
22:37
[211]

Azzie [ bonobo ]

Co jak co ale wszystkie dzialania w tym regionie sa i beda prowadzone tak aby jak najmniej wplywac na cene ropy. Nie ma szans ze ktos powie "ok odcinamy rope od arabow, zeby nie mieli kasy" a nawet jak tak ktos powie to oni ta rope beda sprzedawali dalej, np chinczykom.

Zabezpieczenie szybow to priorytet kazdej operacji w tych rejonach...

A zredukowanie wydobycia ropy w tym rejonie do zera podniosloby cene ropy przynajmniej o drugie tyle i skonczyloby sie ogolno swiatowa recesja...

19.09.2006
22:38
[212]

Flyby [ Outsider ]

..to prawda, mos_def ;)

..maev ..papież powiedział to co powiedział bo uczony z niego człek a historia uczy że dialog obu religii nie jest możliwy ..nasz papiez stawiał na dialog "społeczny" ponad różnicami religijnymi ., mowiąc obrazowo dopóki mógł lał oliwę na wzburzone morze .. na co liczył w przyszłości nie wiemy ..bo ta "oliwa" to środek doraźny ;)

19.09.2006
22:41
[213]

Yaca Killer [ Regent ]

Aż boję się pomyśleć co by się stało gdyby Papież podpalił figurkę Mahometa, więc może dobrze, że tylko przytoczył tych kilka słów.

Flyby --> paraliż? Nie przesadzajmy, już kilkakrotnie w najnowszej historii zdarzało się, że złoża w zatoce perskiej były wyłączone z wydobycia przez okres dłuższy niż kilka miesięcy. I co? Pozostali producenci ropy jakoś nie mieli większych problemów z zapełnieniem tej luki.

Ehhh ... jaka szkoda, że ode mnie tak daleko do najbliższego meczetu. Poszedłbym chociaż porzucać gruszkami w muezina ;)

[edit] Azzie --> nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że "producenci ropy", mają wyraźnie określone, kto i ile wydobywa. Żadne państwo nie wydobywa ropy według własnego "widzimisię". Więc jeśli jedni bedą wydobywac mniej bądź wcale, wtedy pozostali moga pracować na pełnych obrotach i cena może nawet nie drgnąć. Wszystko w rękach tych "pozostałych" :)

19.09.2006
22:52
[214]

Widzący [ Senator ]

Uwielbiam te aluzje, podstawienia, nowomowę, już prawie nikt nie nazywa rzeczy po imieniu, wszędzie tylko poprawność, żaden tam murzyn, jest afroamerykanin albo afrykańczyk. Żadne tam naloty tylko "precyzyjne chirurgiczne cięcia", jacy skrytobójcy i komandosi toż to "personel medyczny" i tak dalej i tak się plecie. Nawet zawodowi wojskowi opanowali tę sztukę do perfekcji, u nich nie zabija się wrogich żołnierzy tylko "pozbawia się wartości bojowej siłę żywą przeciwnika", nie bombarduje się pozycji wroga tylko "wykonuje ograniczone uderzenia na wybrane cele". Ba nawet jak ostrzela się rakietami dzielnicę mieszkalną albo elektrownię lub wodociągi, to tak naprawdę była to tylko "operacja wymierzona w zaplecze nielicznych nieregularnych ugrupowań".
A jak według Was ma wyglądać "chemioterapia" bo mnie kojarzy się z użyciem na dużą skalę bomb i granatów z chemicznym ładunkiem binarnym.
Już słabo znoszę takie bzdety, powiedzmy sobie w końcu że wróg to wróg, jasno określmy że za każdy atak na cele w świecie zachodnim zostanie zgładzony jakiś przywódca religijny w ich świecie. Szejk Jakiśtam Abdullach Wielki zebździ sie ze strachu na myśl o jihadzie jeżeli bedzie miał w perspektywie śmierć nagłą. Za każdy wysadzony pociąg metra zbombardujmy meczet pełen wiernych, jest wina jest i kara, za śmierć zadawaną zbiorowo i na oślep, odpowiedzmy symetrycznie, odpowiedzialnością ślepą i zbiorową. Nikt nie wątpi że mam słuszne prawo do obrony to czemu dziwić się że myślę jak taką najskuteczniejszą obronę przeprowadzić.
A może inaczej, zadajmy jedno wielkie pytanie światowi islamu, czy chcą współżyć z nami pokojowo czy też chcą nas zabić lub przekształcić na swój obraz i podobieństwo. I na podstawie odpowiedzi zdecydujemy czy możemy z nimi żyć na jednej Ziemi czy nie, bo może od tej odpowiedzi zależy czy my czy oni.

19.09.2006
22:56
[215]

Flyby [ Outsider ]

..były to okresy krótkie, Yaca ..a światowe "spożycie" ropy ma wciąż tendencję wzrostową ..nie można za bardzo opierac się na precedensach ..dlatego ciekaw jestem jakiejś symulacji strategiczno - gospodarczej z uwzględnieniem naszego kraju ..jako że czas nagli może powstanie ;)

..dobre postawienie sprawy Widzący ;) ..jednego wielkiego pytania na temat zgodnego współżycia nie ma komu zadać - islam jest wielogłowy i każda głowa pytanie zrozumie inaczej ..pech ;)

19.09.2006
22:58
[216]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

Widzący - chemioterapia ma za zadanie zniszczyć nowotwór. Nowotwór w tym wypadku jest duży. I mamy też ogromne możliwości w tej dziedzinie - i wystarczy tu kilkanaście bomb :-)

19.09.2006
23:02
[217]

Azzie [ bonobo ]

Yaca Killer: Po pierwsze to nie jest tak ze producenci ropy okreslaja ile maja wydobywac. Okreslaja sobie jedynie producenci zrzeszeni w OPEC, a oni nie stanowia nawet polowy producentow. Wszyscy pozostali wydobywaja ile moga, a nawet kraje OPEC maja wydobycie w ponad 90% mozliwosci.

Zwiekszenie wydobycia nie jest mozliwe bez wieloletnich inwestycji w infrastrukture i nie ma takiej mozliwosci ze ot odpadaja jakies zloza to ktos tam wydobedzie dwa razy wiecej i nic sie nie dzieje.

W przypadku konfliktu z islamem USA na bank straca kontrole nad Arabia Saudyjska ktora jest najwiekszym swiatowym producentem ropy. 30% swiatowego wydobycia jest z zatoki Perskiej i NIKT nie ma szans w realnym czasie uzupelnic takiego ubytku.

I nigdy tez nie bylo takiej sytuacji aby te zloza wszystkie na raz byly zamkniete, tym bardziej na kilka miesiecy. Zamkniecie wszystkich Irackich szybow to tylko 3% swiatowego wydobycia a wystarczylo wkroczenie wojsk amerykanskich do iraku aby juz ropa podskoczyla o kilkanascie procent.


Ciekawa strona:
Mowi ona o spodziewanym spadku wydobycia ropy w najblizszych latach. Zawsze na takie rzeczy w necie trzeba patrzec sceptycznie, ale to ze ropa kiedys sie musi skonczyc to wiaodmo :)

19.09.2006
23:04
[218]

Faolan [ Człowiek Wilk ]

Hola, hola panowie socjologowie. Powiało mi tu trochę latami 40 zeszłego wieku, jakimś krajem leżącym pomiędzy Polską a Francją i panem ze śmiesznym wąsikiem. Ale historia lubi zapętlać koło, a każda akcja znaleźć wytłumaczenie w zaistniałej sytuacji.

Przydałoby się założyć, że nie każdy muzułmanin jest radykałem i że również na Bliskim Wschodzie mieszkają ludzie (przypominam), którzy chcieliby żyć bez narzuconego rygoru wiary. Wielu z nich w ukryciu stara się żyć, jak człowiek z zachodu. Oglądać amerykańskie filmy, słuchać takowej muzyki. Rozumiem, że i takich ludzi należałoby zetrzeć z powierzchni ziemi, za to, że urodzili się właśnie tam?

Jednak w obecnej chwili nie mogę się nie zgodzić z przedmówcami i nie widzę innej drogi na rozwiązanie konfliktu, jak rozwiązanie zbrojne. Ugruntowanie w nie reformowanej od piętnastu wieków religii jest zbyt silne i zbyt fanatyczne, aby starać się chociaż rozmawiać, gdy każda forma dialogu będzie odbierana, jako atak na kulturę - a co za tym idzie na wyznanie, w którym jest zapiska, że należy na taką sytuację reagować agresją fizyczną.

Należy jednak zadać sobie pytanie, kto miałby przewodzić tą krucjatą? USA? UE? Polska? Przy czym oczywiście podstawą do odwetu byłyby obecne wydarzenia. USA - może gdyby te kościoły spalono, na ich terytorium, albo zabita zakonnica była Amerykanką. UE - z anglikanską Wielką Brytannią i pacyfistycznie nastawionymi pozostałymi państwami.

Po samym dojściu do akcji obronnych / odwetowych, które raczej bezproblemowo przeszłyby według schematu znanego z Iraku, czyli dreptanie piechoty po wypalonych przez bombardowania i lotnictwo zgliszcza (bo raczej niewytrenowanych fanatyków strzelających z biodra, nie należy stawiać, jako jakieś większe wyzwanie). Co dalej? Misja stabilizacyjna w krajach o kulturze nie zmienionej od czasów upadku cesarstwa rzymskiego? Ciągłe walki z partyzantami... tfu bojówkami terrorystycznymi. Zapyziały lud, który nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji polityczno - kulturowej, który nie chce się poddać asymilacji cywilizacyjnej, bojąc się zmian, upadku stabilnego systemu. I w końcu straty w ludziach większe podczas misji stabilizacyjnej niż samego konfliktu.

Który kraj pójdzie na takie rozwiązanie?

Może po prostu pewnej nocy wyślijmy cały Bliski Wschód w kosmos. Będzie bardziej humanitarnie i łatwiej.

I na zakończenie, ku przestrodze:

KIEDY UMIERAM
muzyka: P. Grzegorczyk
tekst: P. Grzegorczyk

Kiedy rodzisz się nawet góry toną we krwi
Będąc dzieckiem pragnień nadzieją zabarwiasz złe sny
Bredząc trzy po trzy powiedziałeś, że Ty
Jesteś Władcą Snów - uwierzyli bez słów
Krok po kroku ich opętałeś...

Kat oszalał brodząc we krwi
Tak twój lud bezmyślnie pogrążał swój kraj
Wierząc ślepo w Ciebie szedł dalej próbując
Odnaleźć swój Raj
Bredząc trzy po trzy przypomniałeś, że Ty
Jesteś Władcą Snów - wierzyli bez słów
Poszli w ogień za tobą - zginęli przed!
Powiększając armię cieni

Umieram - gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram - gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram - bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram - gdy widzę jak Ty...

Chciałeś dać swego Boga innym, choć tego nie chcieli
Żyli w zgodzie, spokoju - swojego Boga już mieli...
Bredząc trzy po trzy oznajmiłeś, że Ty
Dasz im Władcę Snów
Nie pojęli twych słów
Więc zginęły miliony - ich słowa brzmiały dziwnie
Ten sam Bóg nosił inne imię!

Umieram - gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram - gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram - bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram - gdy widzę jak wciąż...

...fanatyzm jest przekleństwem narodów
Kult jednostki, religijny, polityczny, nacjonalizm
Będą zawsze tym samym - czarną stroną człowieczeństwa
Nic nie tłumaczy morderstwa!

Umieram - gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram - gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram - bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram - gdy widzę jak Ty...

Kiedy umierasz - spokój gasi ich łzy
Lecz z odejściem twoim wkrótce nadchodzą złe sny
Koniec prawie zawsze jest początkiem...
Bredząc trzy po trzy wtedy zjawiasz się ty
Jesteś Władcą Snów - zawsze idą bez słów!
I znów zginą miliony gdy wraz z dziećmi swymi
Zmienisz inny kraj w krainę cieni

Umieram - gdy widzę jak błądzimy we mgle
Umieram - gdy czuję, że trwamy we śnie
Umieram - bo wiem, że Ty nie rozumiesz, że ja
Umieram - wciąż widząc to...

19.09.2006
23:19
[219]

Flyby [ Outsider ]

..ehh ..podobne teksty to ja słyszałem już w czasach hippisów i Dylana ..widać kazde pokolenie musi przeżywac podobnie i podobnie trzeźwieć ..w wojennej wrzawie ;)

19.09.2006
23:20
[220]

Azzie [ bonobo ]

Yaca:

Potencjał wydobywczy wyparował.
Niewykorzystany potencjał wydobywczy (spare capacity) definiowany jest jako ile dodatkowej ropy można wyprodukować w ciągu 30 dni jednocześnie utrzymując produkcję przez 90 dni. Potencjał wydobywczy krajów OPEC spadł prawie do zera.


W roku 1985 spare capacity krajów OPEC wynosiło ok. 11-15 milionów zapasowych baryłek dziennie - około 25% ówczesnego światowego popytu.
W 1990 było to 5,5 miliona baryłek dziennie - 8% popytu.
Do 2003 możliwość ta skurczyła się do 2 milionów baryłek dziennie - 2 do 3% popytu.

W lecie 2004 prezydent OPEC oświadczył: "Cena ropy jest bardzo wysoka. To szaleństwo. Nie ma żadnych dodatkowych zapasów."
Ellen Read, "Financial Fallout Hardly Noticed", New Zealand Herald.
Kilka tygodni później Energy Information Administration ogłosiła, że wykorzystuje się 99% zdolności produkcji. Innymi słowy możliwość zrobienia zapasów przepadła.

15 października 2005 prezydent Wenezueli Hugo Chavez przyznał:

Nie jesteśmy już w stanie wyprodukować ani jednej baryłki więcej. Ropa po prostu się kończy!

19.09.2006
23:36
[221]

Yaca Killer [ Regent ]

Azzie --> więc żyłem sobie w błogiej nieświadomości, ciągle tkwiąc w latach osiemdziesiatych. Nie spodziewałem się, że jest aż tak źle.

19.09.2006
23:38
[222]

Widzący [ Senator ]

Misiaty -> nie dostrzegasz rozmiarów problemu, muzułmanie stanowią ponad 20% ludzkości, to jest przeszło 1200 mln wyznawców, jeżeli szacować że tylko 40% żywi niechęć do zachodu i popiera radykałów to już mamy 500 mln. Jeżeli "chirurgiczne cięcie" lub "chemioterapia" miałaby objąć tylko 10% z nich, to daje 50 mln ludzi do likwidacji. Jeżeli sądzisz że nie jest to trudne logistycznie to jesteś w głębokim błędzie, całość procedur z tym związanych to ogromne wyzwanie dla sprawności technologicznej naszego świata.
Jeszcze większy problem mają radykalni bojownicy islamu, nas jest więcej, jesteśmy bogatsi i posiadamy środki technologiczne których oni nie posiadają. Jak oni mogą nas pokonać, ano nijak, nienawidzą nas za bogactwo i nowoczesność, za rzeczy których pożądają a nie mogą posiąść. Pozbawieni są możliwości zabijania nas na dużą przemysłową skalę, mogą najwyżej uprzykrzać nam życie i starać się nas rozwodnić, jednak kiedy Mongołowie podbili Chiny i nawet ustanowili dynastię, to po krótkim czasie stali się chińczykami


Każdy kto wypowiada się o nieuchronności konfliktu i mówi o konieczności ostrych działań musi przyjąć do wiadomości liczby o których jest mowa. Jeżeli optuje za rozwiązaniami symetrycznymi i radykalnymi musi przyjąć i zaakceptować rozmiary problemu, musi na swoje sumienie przyjąć cząstkę odpowiedzialności za uruchomienie procesu. Jeżeli jest przekonany o niemożności dialogu i o niemożności osiągnięcia konsensusu to musi mieć świadomość że dojdzie do zabijania na nie notowaną do tej pory skalę.
Jeżeli ktoś nie chce tego wiedzieć, nie chce widzieć i słyszeć jest tylko hipokrytą wykrzykującym z kąta "Przyłożyć im. Nasi górą".

Moje pobieżne wyliczenia nie miały na celu nakłanianie do masowych mordów czy też eksterminacji narodów, chciałem wskazać tylko na implikacje określonych postaw i na skalę problemu.

19.09.2006
23:41
[223]

Azzie [ bonobo ]

Yaca Killer: Szczerze? Jak czytam ta strone i jesli polowa z tego co oni tam pisza jest prawda, to ja tez nie zdawalem sobie sprawy ze jest tak zle...

Fakt faktem ze ceny ropy galopuja, a w wyciszanie faktow ze ropa sie konczy jestem w stanie uwierzyc...

19.09.2006
23:57
[224]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Azzie: Nie wierz w to co tam pisza. Najwieksze zasoby ropy na swiecie ma.. Kanada. Tylko, ze ropa jest w stanie stalym, i przerob jej na barylke normalnej ropy kosztuje ok. 4 dolarow, co stanowi 400% kosztow przerobu ropy z Bliskiego Wschodu. Tak jak mowisz, ze niektorym zalezy na "wyciszaniu informacji o braku ropy", tak samo rownie dobrze niektorym moze zalezec na podsycaniu strachu o jej brak.

20.09.2006
00:00
[225]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Widzący > jak czytam twoje ostatnie wypowidzi to mam wrazenie ze az nie mozesz sie doczekac ;)
Wiesz w dzisiejszym swiecie sa inne sposoby na zdominowanie przeciwnika, nie trzeba juz odpalac mu 500 funtowki pod nogami. Radykalne kraje islamskie sa w wiekszosci zabiedzone i zacofane, myslisz ze te (niech ci nawet bedzie) 40% ludnosci niechetnej zachodowi, pojdzie z takim zapalem na wojne, jesli najpierw da im sie sprobowac normalnego zycia (praca, godne utrzymanie) a pozniej zagrozi ze sie to zabierze ?
Przyznam sie ze nie mialem duzo do czynienia z tymi ludzmi, ale z tymi z ktorymi mialem, to poza otoczka religijnosci, wcale nas wiele nie roznilo.
Jak trzeba bylo to zaslaniali wieczorem zaslonke w oknie i mowili "Allah nie patrzy" ;)

20.09.2006
00:21
[226]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

mos_def - ktoś dobrze zadał wczesniej pytanie. Dlaczego murzyni, choć biedniejsi, nie wysadzają się w Europie? To nie kwestia pracy a fanatyzmu.

Jest też inna sprawa. Oni mają swoje petrodolary. Jeśli chcą spróbować rozsądnego życia na dobrym poziomie niech zrobią sobie demokrację i rozliczają władzę z tych pieniędzy. Jeśli zas tego nie zrobili, nie chcą co widac po Iraku i kilku innycyh państwach i mają zamiar się wysadzać w naszych państwach - przykro mi, trzeba ich powstrzymać. Pomagać można Murzynom którzy są pokojowo nastawieni, nie zaś Arabom.

20.09.2006
00:29
[227]

Flyby [ Outsider ]

..i warto pamiętać o muzułmanach "europejskich" ;) ..tam gdzie ich niewielu zachowują się wedle formuły o której pisze mos_def "Allah nie patrzy" ..wszelkie większe środowiska z nadającym ton duchownymi to potencjalne zagrożenie ..

20.09.2006
00:46
[228]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Nie wiem, jakos nie jestem przekonany ze porownanie z murzynskimi krajami jest wlasciwe. Moim zdaniem to nie to samo. Ktos zaraz powie a Eskimosi ? a Tybetanczycy ?
Nie chodzi o biede sama w sobie, cywilizacja Islamu miala swoje lata swietnosci, dlatego ciezko im sie pogodzic z obecna sytuacja i zajmowanym miejscem w swiecie.
Moze sie myle ale ja tak to odbieram. Nie usprawiedliwiam, ale staram sie ich zrozumiec.
Kraje Afrykanskie, te murzynskie, kiedys zaledwie zacofane plemiona, zawsze byli biedni i dzicy, zawsze jakby oderwani od wspolczesnych cywilizacji. Zreszta jak wyzynali sie przez tysiaclecia tak tluka sie dalej, co rusz jest tam jakas zawierucha. Wcale nie mysle ze zachowywaliby sie inaczej w skorze Islamu.

20.09.2006
00:55
[229]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

To kwestia mentalności. W końcu wiadomo, że Skandynaw będzie flegmatykiem, a Włosi będą otwarci. Wedle tej samej zasady - Arab będzie dziki i agresywny. Paradoksalnie dużo bardziej dziki, niż stojący na niskim poziomie cywilizacyjnym afrykański murzyn. Oczywiście istnieją wyjątki, ale w tym wypadku bardzo nieliczne. Bez problemu można się dogadać z człowiekiem ze środkowo-południowej Afryki czy Chin - spróbuj się porozumieć z Arabem - jak dla mnie praktycznie wykonalne.

20.09.2006
01:09
[230]

Ezrael [ Very Impotent Person ]

LooZ^ - Problem jednak w tym, że poza tym, że ropa z piasków bitumicznych jest droga, to w dodatku jak na razie infrastruktura raczkuje. O ile się orientuję tempo wydobycia podwaja się co jakieś 4 lata, ale jak na razie to są marginalne sprawy. Opinie speców oscylują w okolicach ok. 3% światowego zapotrzebowania w roku 2020. Dodatkowymi problemami jest to, że przerobienie tego na paliwo wymaga ogromnej ilości energii, słodkiej wody (która po użyciu jest niezdatna do niczego) i w procesie powstaje kupa kancerogennych odpadów.
Więc, mimo tego, że złoża istnieją, ropy może jednak zabraknąć.

20.09.2006
01:24
[231]

mos_def [ Generaďż˝ ]

Czy Wikingowie Skandynawowie tez byli flegmatykami ? :)
Na pewno masz sporo racji, ale mowisz juz o poszczegolnych narodach ktore ksztaltowalo glownie polozenie geograficzne, historia, a nie o krajach przynaleznych do danej religii, bo na te sklada sie wiele narodow. Czy mentalnie muzulmanin z Afryki bedzie zawsze taki jak ten z Azji Srodkowej albo ten z Bliskiego Wschodu ? W poscie Misiatego jest chyba odpowiedz.

20.09.2006
01:40
[232]

Flyby [ Outsider ]

..z tą dzikością i agresywnością to troche nie tak ..Kultura Islamu w okresie swojego rozkwitu była wspaniałą kulturą..Kiedy podbój arabski objął prawie cały obszar starożytnych krajów w Azji Mniejszej i Afryce Północnej to zaczął przetwarzać kulturowe zdobycze na własny użytek tyle że według nauk Mahometa i własnej obyczajowości ..W zestawieniu z "barbarzyńską" wówczas Europą byli "cywilizacyjnie" wyżej od nas .. Warto wspomnieć o matematyce, budownictwie czy literaturze ..w tym okresie dla osiągnięć arabskich tylko Bizancjum i jego potęga było przeciwwagą..
..My przejmowaliśmy spadek po starożytności od Bizancjum, w tym religię ..I ta nasza religia pozwoliła nam na rozwój tego spadku ..najpierw na rozwój duchowy i naukowy, potem technologiczny ..A Arabowie? ..Wierni swojej religii i jej zasadom stłamsili starożytne nauki i wstrzymali rozwój społeczny ..w niezmienionej prawie formie trwali u boku Europy choć ich największy wróg Bizancjum padło a jego stolica stała się stolicą Islamu ..zmarnowana zdobycz..
..Teraz marnują następny potencjał jaki dała im historia - ropę ..i dalej w imię swojej religii

20.09.2006
03:41
[233]

Kharman [ ]

Nie dam rady tego wszystkiego przeczytać.

Jeżeli podobnie ktoś napisał to sorry za dubla.

Od siebie moge dodać że w budowaniu tego konfliktu istotnym czynnikiem jest strach muzułmanów przed zachodem i jego wartościami (czy ich brakiem jak zapewne ktoś z prawej strony rzuci), Europa wypracowała swój obecny pluralizm na drodze bardzo kosztownych i krwawych lekcji, a muzułamnie w moim przekonaniu żyja w obawie że podjęcie dyskusji może doprowadzić ich do upadku. Moze nie będzie to najbardziej błyskotliwy przykład ale swego czasu miałem okazje pracowac z dwoma muzułmanami. Jeden koło dwudziestki drugi na oko po czterdziestce. O ile młodszy sam dążył do dyskusji na tematy swiatopoglądowe o tyle ze starszym nie było mowy o jakiejkolwiek rozmowie, co wiecej jak tylko widział ze zaczynamy rozmawiać z tym drugim na "niebezpieczne" tematy z automatu ucinał dyskusję, i to nie z obawy o konflikt między nami, a raczej mozna było odnieść wrażenie że "o takich rzeczach sie nie rozmawia, tylko wierzy".

Tak jak napisał gdzieś na początku Attyla (po prostu nie wierzę że to piszę), europejczycy nawet z przeciwnych obozów bez wiekszych problemów mogą podjąc dyskusję, natomiast odnosze wrażenie że z wiekszością muzułman jest to niemożliwe, glownie ze względu na strach tamtych o utratę tożsamości.

20.09.2006
07:46
[234]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

mos def - niektórzy murzyni w afryce też są muzułmanami, a jednak się nie wysadzają.
islam rozciąga się od afryki zachodniej i pólnocnej aż do indonezjii

20.09.2006
07:54
[235]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Powiem tak
od 7.15 to pisałem - i mam lekko dosyć :)
mam juz to co chciałem.

Więc dyskusja dalsza jest bezcelowa , ale może być oczywiście dalej prowadzona .


Attyla

Quintus - to trzeba było pisać tak, żeby było się do czego odnieść. Nie możesz mnie obarczać winą za własne kłopoty z kodem komunikacji:).

Widzisz.. prowokacja zawsze lepiej działa – bo zmusza do myślenia.
Fakt uciekłem się do podstępu , ale inaczej niemiałbym tego co…
Przepraszam :)

Na końcu znajdziesz odpowiedź.

nie wiedziałem, że Europa ingerowała w kulturę muzułmańską. Myślałem, że były to interwencje o podłożu politycznym w poszukiwaniu nowych terytoriów do eksploatacji.


Masz spore braki w wiedzy.
Koncerny takie jak Adidas Nike Cocacola Pepsico
Od połowy lat 80 wciskają arabom swoje produkty.
To jest ingerencja w kulturę.?
Dla Ciebie może nie ,ale na forum ONZ szejkowie prosili !! , by to działanie zostało zakończone ..niestety.. głos na puszczy.

Po pierwsze - stwierdzenie, że Arabusy byli koczownikami to baaaaaardzo daleko idące uproszczenie. Był to lud pastersko - handlowy - ale nie przemieszczający się jak koczownicy z Wielkiego stepu za cyklami pogodowymi. ich siedziby miały klimat w miarę stabilny i nie wymuszający migracji.

Więc mam właśnie newsa..
w książce Thomasa Asbridge'a dosyć dobrze opisano styl i warunki życia ówczesnych plemion.
Przeczytasz – poznasz fakty.
Może zmienisz zdanie .

To jedno. Po drugie - koczownicy nie tworzyli miast. Tymczasem mahomet pochodził z plenmienia Kurajszytów (o ile nie pokręciłem czegoś w nazwie), które to plemię trzymało w ręku mekkę i żyło z handlu oraz przywilejów płynących z prawa azylu w sanktuarium boga słońca (mieli duży meteor, który uznawali za znak boga na Ziemi, dzięki czemu wszystkie okoliczne plemiona uznawały to miejsce za wolne od przelewu krwi - dzięki czemu Kurajszyci urożli do roli mediatorów w regionie). Nie miał zatem nic wspólnego z koczowniczym stylem bycia. takowy wówczas kultywowali w zasadzie tylko Berberowie - Arabowie od dawna prowadzili osiadły styl życia.

Jak wyżej …troszkę mało wiesz o życiu plemion arabskich.
Wikipeda to nie wszystko – oj nie.

Co było wcześniej i dlaczego wstrzymali wszelkie przemarsze przez włąsne ziemie ?
tzn. kiedy? zawsze jest jakieś wcześniej:D


Turcy zajęli Jerozolimę. Była ona dla Europy miejscem kultu i pielgrzymek.

Dopóki w Jerozolimie byli Arabowie odnosili się do chrześcijan przychylnie.

Gdy Jerozolimę przejelii Seldżukowie ruch pielgrzymkowy zamarł.
Byli oni wrogo nastawieni do chrześcijan.
Ponadto po Europie krążyły wieści o prześladowaniach w Jerozolimie jakich dokonują Seldżukowie.
To powodowało nienawiść wobec Turków
Ale nie arabów
– od taka mała ciekawostka

Zagrożone czuło się samo Bizancjum.
Swoją drogą myślałem ,że wiesz bo tak naprawdę chodziło o :
Dziwki w wojsku i choroby ,które roznosili chrześcijanie.
Kobiety i ich zachowanie było złem w oczach miejscowych.
Nie przejmowano się jednak tym i lekceważono prośby arabów i Seldżuków.

Turcy Seldżuccy wywodzili się z koczowniczych plemiona tureckich.
które pojawiły się najprawdopodobniej w ramach ordy Mongolskiej - co z tego?


Co ??
Seldżukowie, zwani byli tak od imienia swego władcy, Seldżuka
Władcy Księstwa Moskiewskiego wywodzili się z dynastii Rurykowiczów Księstwa Kijowskiego.
Byli najemnikami.
Powszechnie uważano ich za turków - ale to detal

Co wyrabiali Arabowie w chrześcijańskiej Afryce północnej?
np. hałwę (za którą przepadam) - ale o co konkretnie ci chodzi?


Bronili biznesu.
Tylko o porty morskie.. najbogatsze z portów .
O nic więcej. Kościołowi zależało na wpływach(kształtowanie cen) i towarach(sterowanie rynkiem).

od taka mała ciekawostka.

Zapewnie pamiętasz ,że W V-VI w. Cesarstwo Wschodniorzymskie trwało i rozwijało się doskonale , mimo najazdów Hunów(o Hunów wrócę jeszcze)
, Wi-zygotów i Ostrogotów, pustoszących Półwysep Bałkański.
Do najbogatszych prowincji cesarstwa należały Egipt, Syria i Palestyna .
Dlatego lała się krew.
Chodziło tylko… o pieniądze.

A jak się tam pojawiło chrześcijaństwo ?
Niesione było miłością i modlitwą ?
czy jednak mieczem - chyba mamy inne książki :))


To na pewno mamy inne książki. Chrześcijaństwo zostało przyjęte za religię państwową przez Rzym w wyniku ogromej ilości wyznawców a nie było przyczyną ich powstania.

W 392 roku cesarz Teodezjusz Wielki wprowadził chrześcijaństwo jako religię państwową.

Powinieneś sięgnąć do dziejów systemu politycznego Dioklecijana i przyczyn (przypuszczalnych) uznania chrześcijaństwa za wiarę tolerowaną (jak mówi legenda tuż przed bitwą na moście Mulwijskim zuzurpatorem - Maksencjuszem - zresztą Konstantyn też był uzurpatorem:D). Zapewne wyskoczasz mi teraz z jakimś "źródłem", które stwierdzi, że na moście mulwijskim chrześcijanie prześladowali biednych muzułmanów:D

Więc sięgam i …jedyną przyczyną wprowadzenia tego „zwyczaju” -bo tak się do tego odnoszono była jego popularność .
Do tej pory ludzie wierzyli ,że bogowie nie mogą obejść się bez krwi.
To była nowa wiara -wiara bez krwi i bólu bez cierpienia .
Tylko to stanowiło o jej popularności.

Dioklecjan? Co ma piernik do wiatraka ?
Za czasów cesarza Numeriana – był dobrym dowódca paetorian, a po jego śmierci obwołany przez wojsko cesarzem Rzymu.
Dioklecjan zmniejszył ich liczebność i pozbawił części przywilejów.
Za jego rządów nasiliły się prześladowania chrześcijan.
Abdykował w (zdaje się)305 (albo 306), a następnie zamieszkał ..chyba w Dalmacji(nie pamiętam dokładnie).

Już bardziej powinieneś wspomnieć o Polach Katalaunijskich , gdzie cesarstwo odparło najazd wodza Hunów Attyli na Galię.

Attyle jak wiesz zwano krwawym wodzem .
Z powodu lubości w mordowaniu dzieci.


(od taka ciekawostka)

Q>>
A same krucjaty były odpowiedzią na agresję ?
O nie - krucjaty były początkiem konfliktu


Papierz Urban II zorganizował I krucjatę na wezwanie cesarza Bizantyńskiego Izaaka Komnena, który po klęsce pod Myriokefolonem postradał całą armię w walce z Turkami, którzy podbili te tereny kilkanaście lat wcześniej. Zresztą tereny całej Azji Mniejszej, Syrii czy Egiptu nie były "etnicznymi" (cokolwiek miałoby to oznaczać) ziemiani Arabusów a ziemiami nabytymi w wyniku podboju w VII w. (tuż po wyniszczającej wojnie z Persją Sassanidów).


To nie Urban II ale Aleksander II.. mój drogi rozmówco wezwał państwa chrześcijańskie Europy, aby wsparły Hiszpanów w wypieraniu Arabów z Półwyspu Iberyjskiego.
To zapoczątkowało rozwój kultury rycerskiej i ideę walki z niewiernymi.

Najczęściej przed taką wyprawą pasowano nowych rycerzy.
W ten sposób rycerstwo za przyzwoleniem kościoła stało się "8 sakramentem".

Gdy papieżem został Urban II- postanowił On sprawę Bizancjum wykorzystać jako element w walce z Henrykiem IV.

Dlaczego o tym nie wspomniałeś ?
To było polityczne zagranie kościoła.
Chodziło o wpływy .Tylko kasa .


Czy może .. masz inne informacje ?
:)

Odzyskanie Ziemi świętej było od tego czasu sprężyną napędzającą politykę Bizantyńską na tym terenie. W świecie postrzymskim Islam był postrzegany jako siła agresywna dążąca do zniszczenia chrześcijaństwa. Krucjata była odpowiedzią na wezwanie cesarza największego państwa chrześcijańskiego o pomoc militarną (choć nie tak Komnen sobie ową pomoc wyobrażał). Oczywiście znalazła tak szeroki oddźwięk z powodu powszechnego głodu ziemi jaki panował w europie.

Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy była zła polityka Bizancjum.
Bizancjum było bowiem wówczas państwem skłóconym.
Różne stronnictwa walczyły o władzę.
Wówczas skłócone rody Bizancjum zwracały się o pomoc do ludów koczowniczych w Azji,
oddając im nawet fragmenty terenów należących do Bizancjum w zamian za pomoc.

W ten sposób Seldżukowie zajęli Palestynę.
Jeszcze raz napisze zajęli – nie podbili.

Na synodzie w Clermont 1095 r papież Urban II zwrócił się z apelem by wyzwolić Jerozolimę z rąk niewiernych.
Prawdopodobnie sam papież nie spodziewał się takiego entuzjazmu w Europie.

W Europie zaczynało brakować ziemi.

Nowe rody nie otrzymywały od króla ziemi, a majątki starych rodów były dzielone.

Zaczynał się głód.

Drastycznie spadały wpływy do kas kościoła

Idea krucjat dawała nadzieję na zdobycie nowych, żyznych obszarów.
Ideę krucjat poparły miasta wspierane przez księży.
Rozwijające się rzemiosło poszukiwało rynków zbytu.
Chłopi masowo wspierali ideę krucjat, bo wiedzieli w tym możliwość poprawy warunków życia.

Duchowni wędrowali po Europie, wzywając i propagując ideę krucjaty.
Za tym właśnie wezwaniem poszli rycerze i chłopi.

A może masz pełniejsze informacje ?

1095 r. to czas, kiedy Europę dosięgła klęska nieurodzaju.
To spowodowało, że całe wsie pustoszały. Chłopi zgłaszali się na krucjaty.
Wśród chłopów działał fanatyczny pustelnik Piotr z Amiens.
Właściwie to on zorganizował pierwszą wyprawę - tzw. wyprawę ludową.

Nie czekając na zebranie się rycerstwa, wygłodniałe masy chłopskie, bez dowództwa ruszyły w kierunku Konstantynopola,
nie będąc atakowanym sam grabił ,mordował , niszczył po drodze majątki.

Ale nie wszyscy dotarli do Konstantynopola z tej wyprawy ludowej, a ci, którzy przeprawili się zostali wycięci.

Dopiero W 1096 r. była gotowa wyprawa rycerska.
Armia liczyła 300 tyś. osób. Drogą lądowa i drogą morską krzyżowcy docierali do Konstantynopola.

Taka liczba krzyżowców wywołała niepokój w Konstantynopolu.
Cesarz Aleksy II przerażony zażądał od krzyżowców przysięgi wierności i potwierdzenia, że tereny, które krzyżowcy zdobędą będą przeznaczone dla Bizancjum.
Potem przetransportowano wojska do Azji Mniejszej.

Ponadto pomiędzy głównymi książętami biorącymi udział w wyprawie dochodziło do sporów w 1097 r. od głównej wyprawy odłączył się Baldwin.
Pierwszym zwycięstwem krzyżowców, a właściwie Baldwina było zajęcie Edessy.
Powstało tam hrabstwo. Dopiero po 3 latach udało się krzyżowcom zdobyć Jerozolimę.

Jerozolima zostało zdobyta i krzyżowcy w ramach odwetu dokonali rzezi muzułmanów.

Po zdobyciu Jerozolimy doszło do walki o władzę.
W wyniku kompromisu ustalono, że władzę nad Ziemią Świętą posiada papież i on będzie miał główne zyski płynące z handlu .
W jego imieniu ma rządzić patriarcha jerozolimski, natomiast władzę świecką oddano w ręce lennika papieskiego Gotfryda z Lotaryngii

Także o tym nie wspomniałeś

Masz rację , ale dolewanie oliwy do ognia - niczego nie zmieni.

To nie było dolewanie oliwy do ognia. benedykt wygłosił filozoficzną pogadankę na temat natury Boga na uniwersytecie ratyzbońckim a nie wzywał do krucjaty przeciw diabelskim muzułmanom. W odpowiedzi mamy zabójstwo, palenie kościołów i wezwanie do wojny, że nie wspomnę o rozruchach. To był pretekst a nie przyczyna.


A teraz najważniejsze.
Tak naprawdę to chciałem poznać Twoje zdanie oraz podejście do słów Benedykta.
„wygłosił filozoficzną pogadankę na temat natury Boga”
Już wiem wszystko .Tak naprawdę w całej tej „gadce” chodziło mi tylko o TE ..Twoje słowa.
Wybacz proszę. :)


Molzey

..jak nie masz czasu to nie pisz ,a nie bełkoczesz coś bez sensu....
.. ja nazwałbym cie tak jak na to zasługujesz ale za bardzo lubie to forum ,żeby mnie zbanowali przez takiego.... arabofila.


Mozley – z wiekem przychodzi refleksja. I mądrość życiowa.

Long [ Generał ]
Q>>specjalizacja ? Long ?

sirQwintus --> Bezpieczeństwo. Swoją drogą - jestem Ci wielce wdzięczny za wypowiedzi. Pomogły mi sformułować konkluzję dokumentu, który właśnie pisałem :)

Ty z bezpieczeństwa ?
Ale jakiego ?
Eh.. pytając o specjalizację – zapytałem o wydział
Widzę ,że jesteś w temacie ))))))

A teraz wracam do pracy
narka..
jeśli są jakieś byki - wybaczcie ..ale czas był lekko ograniczony

20.09.2006
08:59
[236]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

sirQwintus--> Muszę przyznać, że na czołowego propagandystę Arabów byś się nadawał :)
Wedle tego co piszesz, wszyscy są winni oprócz nich właśnie :D

20.09.2006
09:38
smile
[237]

Molzey [ Pretorianin ]

sirQwintus,
i ty tak na poważnie to wszystko napisałeś ??! Nie dość ,że nadal bełkoczesz bez sensu, to jeszcze wszystkich w tym wątku traktujesz jak idiotów. Daruj sobie wykłady z historii, mylisz fakty, mieszasz skutki z przyczynami i pieprzysz głupoty ogólne.
Skąd wiesz ile mam lat? To właśnie z twoich postów wynika ,że jesteś absolutnie bezrefleksyjnym małolatem przed którym jeszcze dłuuuga droga do "mądrości życiowej".
I nie wiem jak innych ,ale straszliwie irytuje mnie ta twoja maniera pisania dwuwyrazowymi zdaniami....Czyżby jakieś zaniedbania w wykształceniu?

20.09.2006
09:38
[238]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

niee..
cholera..
oni nie mają -nie widzą alternatywy - całe wieki byli traktowani jak zło.
więc tak a nie inaczej są wychowywani.

my mamy alternatywę i widzimy wiele możliwości.
ktoś musi być mądry i znaleźć wyjście z sytuacji , inaczej poleje się krew milionów ludzi w nuklearnej wymianie ciosów.

20.09.2006
09:43
smile
[239]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Molzey - to się nazywa akcentowanie
idiota to ten kto uważa ,że nie warto uczyć się na błędach.
poza ignorancją niczego więcej nie reprezentujesz.
daj sobie na luz :) będziesz zdrowszy i szczęśliwszy.

bezrefleksyjny ?
dobre :))


irytacja ?
więc to działa :)

widze że targają Toba emocje ?
masz problemy ?

Czy pisałem poważnie ? - niee a po co.. tak dla jaj.

20.09.2006
09:45
smile
[240]

Molzey [ Pretorianin ]

Aha , i teoria jakoby umożliwienie arabusom picia Coli i ubierania Adidasów godziło w ich kulturę oraz usprawiedliwiało wysadzanie w powietrze pociągów metra......Cóż, fajne.
Tak samo podoba mi się twój wykład,że chrześcijaństwu zawsze chodziło tylko o kasę , a "beżowym" tylko o pokój,miłość ,wiarę, cnotę, czystość,sprawiedliwość, etc. etc.
Brawo.
Jedź do Iraku, będzie piękna nagroda Darwina.

20.09.2006
09:49
[241]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

widzisz Molzey
przy odrobinę zrozumienia dla innej kutury..
może coś zrozumiesz,osobiście nie wierzę ,że jest to możliwe.. ale kto wie.
dla Ciebie w coli nie ma nic złego.
dlaczego Twoja ocena ma być ta dobra.
Ich zdanie i ocena się nie liczy ?

20.09.2006
10:02
[242]

Trael [ 24th MEU ]

widzisz sirQwintus
przy odrobinę zrozumienia dla innej kutury..
może coś zrozumieją ,osobiście nie wierzę ,że jest to możliwe.. ale kto wie.
dla Nich w zabijaniu niewiernych nie ma nic złego.
dlaczego Ich ocena ma być ta dobra.
Nasze zdanie i ocena się nie liczy ?

Takie frazesy to sobie można długo pisać...

20.09.2006
10:21
[243]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Masz rację tylko ,że w tym właśnie problem..
dla jednych są to tylko frazesy..
dla innych sposób na życie ,oraz element kultury i wychowania.

bagatelizowanie innych kultur niczego dobrego nie przyniesie.

ktoś musi wykazać się zdrowym rozsądkiem.
dlaczego nie "my" ?

20.09.2006
10:33
[244]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

sirQwintus--> Jesteś człowiekiem, który kieruje się pełnym relatywizmem. Dzięki takim właśnie postawom Europa jest słaba.
A w kwestii coli, to czy ktoś im karze tą colę pić? Nosić adidasy? Oglądać MTV?

"ktoś musi być mądry i znaleźć wyjście z sytuacji , inaczej poleje się krew milionów ludzi w nuklearnej wymianie ciosów."

Mądrość w tym wypadku tłumaczy się na ustępliwość. Z ich strony nie ma miejsca na kompromis.
A ciągłe ustępowanie nie doprowadzi do niczego dobrego.

Aha, nie można też każdego zła tłumaczyć odmiennością kulturową.
Część krajów muzułmańskich okalecza dziewczynki i jest to proceder społecznie jak najbardziej popierany. Powinniśmy ze zrozumieniem pokiwać głową i pozwolić na przykład na takie praktyki u nas, by "uznać ich prawo do odmienności kulturowej i praktykowania tej kultury na naszych ziemiach"?

20.09.2006
10:35
[245]

Regis [ ]

My juz dosc dlugo wykazywalismy sie - jak Ty to mowisz - 'zdrowym rozsadkiem'. I co z tego mamy?

20.09.2006
10:42
smile
[246]

Molzey [ Pretorianin ]

sirQwintus
zrozum wreszcie ,że tu nie chodzi o "zrozumienie" ich kultury.Chodzi o to ,że oni chcą twoją kulturę wymazać z powierzchni ziemi.NIE CHCĄ zrozumienia.Chcą byś był taki jak oni albo martwy.
Pewnie nie zrozumiałeś co napisałem więc ja ci to ztrywializuję na miarę twojego pojmowania:
Idź na stadion Legii, na trybunę Żylety, i zacznij krzyczeć żeś kibic Widzewa. Że wszyscy kochamy ten piękny sport jakim jest piłka nożna i porozumienie jest możliwe. Że ty ich rozumiesz i cenisz ich zespół.
Odczekaj 10 milisekund.
Bedziesz miał lekcję poglądową na temat "rozumienia" innych.

20.09.2006
10:50
[247]

Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]

---> sirQwintus

Przez takie myślenie, wyrządzono na świecie najwięcej zła.

Najsmutniejsze jest to, że w Islamie nikt za nic nie odpowiada. Pierwszy lepszy brudas z własnym meczetem może interpretować Koran jak zechce, pluć na dekadencki zachód, wzywać do czystek, zamachów... Żyjący za ścianą Londyńczycy albo Nowojorczycy muszą to znosić w imię tolerancji. Kiedy jednak papież powie coś, jako głowa kościoła, znajduje się cała banda zwierząt, które obracają się przeciwko zakonnicom, kościołom, nawet 'szeregowym' wiernym. Palą, mordują.

Nikt nie zabroni im tego robić, bo jeden mułła powie, że to jest be, ale inny stwierdzi, że wszystko cool.

Absolutnie nie można mnie nazwać katolikiem, ani fanem kościoła czy Ratzingera, ale nie mogę już zdzierżyć ekspansywności i agresji radykalnego Islamu, z którą świat boi się coś zrobić.

20.09.2006
10:56
[248]

eros [ elektrybałt ]

W ten sposób Seldżukowie zajęli Palestynę.
Jeszcze raz napisze zajęli – nie podbili.

Ja juz nie wiem, czy to jeszcze jest smieszne, czy juz tragiczne, moze jedno i drugie zarazem. W kazdym razie bede pamietal, zeby uwazac gdy jakis arab bedzie "pokojowo" przemieszczac sie w poblizu mojego domu. A nuz nie zrozumiem jego pokojowych intencji i kultury i poczestuje go ciastkiem lub batonikiem.

ktoś musi wykazać się zdrowym rozsądkiem.
dlaczego nie "my" ?

Rozumiem ze swiatli i milujacy bracia bezowi wyczerpali juz limit na tolerowanie naszej kultury. My powinnismy zgodnie z Twoim rozumowaniem zrozumiec to, ze muslimy dosc maja naszej dominacji na swiecie - militarnej, technologicznej, ekonomicznej. Ale sa tak glupi, ze nie potrafia temu przeciwstawic nic, poza terroryzmem. Dlaczego? Bo sa glupi i biedni, a biedni dlatego, ze glupi. Wiec smialo powinnismy zrozumiec ich intencje i poddac sie bez walki, z KK uczynic lenno ktoregos mully, szybciutko sie zislamizowac i podpisac jakis pakt poddanstwa. Czym predzej wycofac wszelkie zachodnie produkty, zczarczafic kobiety, moze i je obrzezac, zalozyc turban i bic poklony w strone Mekki, to chyba wg Ciebie jest pelne zrozumienie dla dzisiejszego islamu.

To było polityczne zagranie kościoła.
Kto by pomyslal, ze panstwo (Watykan) moze wykonywac zagrania polityczne!!!

Chodziło tylko… o pieniądze.
Dupa, dupa, dupa - zawsze chodzi tylko o dupe, SQ moglbys sie postarac i pomyslec, ze ludzie Bizancjum nie cechowali sie mentalnoscia dzisiejszego bankiera czy menedzera "Biedronki". Moglbys pomyslec chwile i dojsc do takiego wniosku. W przypadku najezdzcy muslimskiego nie zmienila sie mentalnosc juz od .... poltora millenium?

Podsumowujac: widac SQ, ze cierpisz z powodu naszej cywilizacji okrutne katusze. Proponuje Ci zatem odrzuc swoje fasadowe chrzescijanstwo i przybierz turban - wykazesz tym samym, ze wierzysz we wlasne slowa. Ja, mimo, iz specjalista historii nie jestem,wiem, ze to co mowisz to oczywiste bzdury (nie musze miec dyplom doktora fizyki, zeby wiedziec, ze woda w 100 C wrze), z pewnoscia Attyla odpowie Ci na Twoje historyjki (bo historia to nie jest).

20.09.2006
12:38
[249]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Quintus

Turcy zajęli Jerozolimę. Była ona dla Europy miejscem kultu i pielgrzymek.
Turcy nie przejęli Jerezolimy w sensie takim jak to suponujesz. Właśnie Turcy byli prawdziwymi koczownikami i jak koczownicy się zachowywali. Chodzi o to, że ich wojskowość była znacznie nowoczeżniejsza niż miejscowa, w związku z czym miejscowi kacykowie zaciągali duże ich ilości na służbę. Z czasem te garnizony uznawały, że nie ma co ronić dla kogoś, skoro można było dla sienie. Mały bunt i po problemie. Dokładnie w ten sam sposób Wizygoci "podbili" Italię a faktycznie było tak, że Odoaker zdjął z tronu Romulusa Augustusa, odesłała symbole władzy cesarskiej do Konstantynopola i przejął władzę jako formylany poddany Bizancjum. Kiedy władzę przejął Teodoryk, też nie było to wynikiem podboju, lecz akcji pacyfikacyjne wykonanej przez magister militum Illirii woobec krnąbrnego zarządcy Italii.Rzeczywistość była o wiele bardziej skomplikowana niż jesteś w stanie to sobie wyobrazić.

Dopóki w Jerozolimie byli Arabowie odnosili się do chrześcijan przychylnie.
Bo nie mieli innego wyjścia. Bizancjum wisiało im nad karkami.

Gdy Jerozolimę przejelii Seldżukowie ruch pielgrzymkowy zamarł. Byli oni wrogo nastawieni do chrześcijan.
Ponadto po Europie krążyły wieści o prześladowaniach w Jerozolimie jakich dokonują Seldżukowie. To powodowało nienawiść wobec Turków Ale nie arabów – od taka mała ciekawostka

Po bitwie pod Mantzikert Turcy nie musieli się obawiać Bizancjum, więc jego protektiorat nad chrześcijaństwem wschodnim i opieka nad szlakami pielgrzymkowymi mocno osłabł. W rezultacie Turcy mogli prześladować chrześcijan, więc to robili. Wiesz,, że coś dzwoni ale co, gdzie i dlaczego to już gorzej:)

Zagrożone czuło się samo Bizancjum.
Swoją drogą myślałem ,że wiesz bo tak naprawdę chodziło o :
Dziwki w wojsku i choroby ,które roznosili chrześcijanie.
Kobiety i ich zachowanie było złem w oczach miejscowych.
Nie przejmowano się jednak tym i lekceważono prośby arabów i Seldżuków.


Napisz to jeszcze raz. Tym razem po Polsku.

Bronili biznesu.
Tylko o porty morskie.. najbogatsze z portów .
O nic więcej. Kościołowi zależało na wpływach(kształtowanie cen) i towarach(sterowanie rynkiem).

Co ty pieprzysz??? Aż zaniemówiłem z wrażenia. Czy ty nigdy nie słaszałeś o Berberach i ich stosunku do Islamu? Czy naprawdę wydaje ci się, że berberowie pozwoliliby Arabusom zająć ich terytoria - zwłaszcza, że przez 800 lat nie pozwolili na to Rzymianom???

Zapewnie pamiętasz ,że W V-VI w. Cesarstwo Wschodniorzymskie trwało i rozwijało się doskonale , mimo najazdów Hunów(o Hunów wrócę jeszcze)
, Wi-zygotów i Ostrogotów, pustoszących Półwysep Bałkański. Do najbogatszych prowincji cesarstwa należały Egipt, Syria i Palestyna . Dlatego lała się krew.
Chodziło tylko… o pieniądze.

Chłopcze - W 628 roku po bitwie pod Niniwą zakończyła się długotrwała wojna persko Rzymska, w trakcie której Persowie zajęli cały Egipt, Syrię i Azje Mniejszą pustosząc je niemiłosiernie. Do tego w 626 r. z północy udeżyli Awarowie wspierani przez ogromne masy Słowian, dzięki czemu na kilkadziesiąt lat Bizancjum utraciło kontrolę nad europejskimi prowincjami. Bizancjum w swej istocie stało na skraju niebytu a po wojnie zarówno samo cesarstwo jak wszystkie jego ziemie były skrajnie wyczerpane. Kiedy Arabusy zaatakowały (a było to 5 lat później), nie było komu bronić ziem cesarstwa a po 2 klęskach armii bizantyńskiej było to już nie do pomyślenia. Także ziemie Bizancjum nie były wtedy krajem mlekiem i miodem płynącym a ponownie zagospodarowywanymi i zasiedlanymi pustkowiami.

W 392 roku cesarz Teodezjusz Wielki wprowadził chrześcijaństwo jako religię państwową.
Potrzebował poparcia chrześcijan w walcie z Maksencjuszem i Licyniuszem. Licyniusz był władcą wschodu a na wschodzie chrześcijanie stanowili już ogromną większość. O ile Maksencjusza trzeba było pobić w krwawej bitwie na moście mulwijskim o tyle Licyniusz został opuszczony przez swoje wojska w obliczu armii Teodozjusza. Zapewne z tego powodu, że jego armia składała siź z zaciągśw ze wschodniej części cesarstwa.

Więc sięgam i …jedyną przyczyną wprowadzenia tego „zwyczaju” -bo tak się do tego odnoszono była jego popularność .
Do tej pory ludzie wierzyli ,że bogowie nie mogą obejść się bez krwi. To była nowa wiara -wiara bez krwi i bólu bez cierpienia . Tylko to stanowiło o jej popularności.

Na to szkoda mi pisać. Poczytaj trochę książek - np. prace prof. Tadeusza Zielińskiego. On napisał wiele książek na temat początków chrześcijaństwa. Co do przyczyn rozwoju tej wiary to jest taka praca Początki chrześcijaństwa (nie pamiętam autora), która da ci pogląd na ten temat. Tyle, że książka jest długa i cholernie ciężka.

Już bardziej powinieneś wspomnieć o Polach Katalaunijskich , gdzie cesarstwo odparło najazd wodza Hunów Attyli na Galię.
Nie Rzymianie a Goci. Aecjusz nawet nie dopuścił do całkowitego zniszczenia ich sił będących po bitwie w okrążeniu, dzięki czemu Hunowie w nastąpnym roku najechali Italię, z której wycofali się najprawdopodobniej z powodu zarazy. Tlko nie wiem co to ma wspólnego z prześladowaniami chrześcijan.

Attyle jak wiesz zwano krawym wodzem. Z powodu lubości w mordowaniu dzieci.
Attyla walczył używajóc jak później Mongołowie czy Wikingowie wojny psychologicznej. innymi słowy jego okrucieństwo było rozmyślne - by odebrać przeciwnikowi chęć na opór.

To nie Urban II ale Aleksander II.. mój drogi rozmówco wezwał państwa chrześcijańskie Europy, aby wsparły Hiszpanów w wypieraniu Arabów z Półwyspu Iberyjskiego.
To zapoczątkowało rozwój kultury rycerskiej i ideę walki z niewiernymi.

To zdecyduj się o co ci chodzi o krucjatę czy rekonkwistę (bo tak obecnie nazywa się walki o odzaskanie władztwa nad Hiszpanią (też można kwestionowań czy można mówić o "odzyskiwaniu" po 800 latach...

Na więcej nie mam czasu ani ochoty:)

20.09.2006
17:04
[250]

bekas86 [ Blaugranczyk ]

Ja podam tylko tekst, ktory kiedys znalazlem (o ile pamietam) na forum onetu

Kiedy budowali meczety - milczalem - mamy przeciez
wolnosc wyznania
Kiedy wzywali do zabijania niewiernych - milczalem -
mamy przeciez wolnosc slowa
Kiedy wysadzali wiezowce - milczalem - to byli
chorzy ekstremisci
Kiedy wywolywali zamieszki - milczalem - to wina
systemu i blednej polityki
Kiedy uzyskali wiekszosc w parlamencie - milczalem -
mamy przeciez demokracje
Kiedy wprowadzili w panstwie prawo koraniczne a moja zona zostala ukamienowana za brak chusty na glowie -
milczalem - JUZ NIE WOLNO BYLO KRZYCZEC!!!

20.09.2006
18:34
[251]

Flyby [ Outsider ]

..Zamiast prostować kolejne poprzekręcane przez sirQwintusa fakty historyczne okraszone bzdurną propagandą, napiszę tylko że czas w którym Zachód milczał i pozostawiał bez odpowiedniej reakcji ewidentną przemoc islamistów i bezczelne ich żądania, powoli się kończy .. Arabowie saudyjscy wznoszą w Rzymie meczet, chrześcijanie nawet marzyć nie mogą o zbudowaniu w Arabii Saudyjskiej kościoła zaś księża w ogóle nie mogą pokazać się na ulicy..Jaki jest los kościołów chrześcijańskich tam gdzie jeszcze są, już wiadomo ..czekają na kolejny atak i podpalenie..Ustępstwa i wzmożona poprawność polityczna nic tu już nie dadzą..

20.09.2006
20:10
[252]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

Niedaleko domku letniskowego mojego teścia kiedyś było pole. Szumiały na nim łany dorodnego zboża. Kiedy PGR padł, po ostatnich plonach nikt juz tego pola nie doglądał . Następnego roku wyrosły samosiejki z ziaren które pogubiły się podczas żniw. Po dwóch latach były tylko nieliczne pojedyncze kłosy. Teraz nikt by nie uwierzył , że kiedyś było tam urodzajne pole . Teraz są tam same chwasty , osty, perz , krzaki i badyle.

Sama natura pokazuje, że gdy chwastów się nie tępi to one rozpoczynają swoje panowanie.

20.09.2006
21:24
smile
[253]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Flyby - jest takie powiedzenie: wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. Ludzie pokroju Quintusa skaczą z radości, że mają nowego sojusznika w odwiecznej wojnie ze źródłem zła wszelkiego: Kościołem Rzymskim. Jak myślisz dlaczego po sprawie karykatury Mahometa był krzyk wielki i gwałtowny a teraz całe to barachło wzywa papierza do przepraszania?

20.09.2006
23:49
[254]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Indoctrine
zatem powiedz co czynić.

Molzey
cały pic polega natym ,że oni mają właśnie taką kulture.
to stanowi sedno problemu.Nie chcą innej kultury ,nie chcą być elastyczni. - tacy są.

Gregor Eisenhorn

Zgadza się...
Amerykanie myśleli ,że jak dadzą arabom demokrację , to będą mieli ropę za free.
a tu guzik. Radykalizm wynika z ich stylu i chęci takiego a nie innego życia.

Co do ekspansywności - mam mieszane uczucia..
To my..do nich poszliśmy..nie odwrotnie

eros ? - szkoda słów -dorośnij troszkę.

Attyla
Opracowania Tadeusza Zielińskiego ? - tu Cie mam :))
z tego co pamiętam ..prof nierozróżniał dziedzictwa teologicznego i kulturowego.
Mieszał je i stanowiły dla niego nierozłączną całość.

Wielu mu to wypominało, i zdaje się .. był filologiem a nie historykiem.

Z kimś miał na pieńku co do analizy i interpretacji historii-muszę poszukać

Jakieś inne nazwiska ?
Inne opracowania ? ale autorów historyków.. najlepiej analityków historycznych

20.09.2006
23:51
[255]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Attyla
Ludzie pokroju Quintusa skaczą z radości, że mają nowego sojusznika w odwiecznej wojnie ze źródłem zła wszelkiego: Kościołem Rzymskim

to już nie jest kontrowersyjne - to jest wręcz głupie.

21.09.2006
00:17
[256]

Flyby [ Outsider ]

..sirQwintus ..zanim zabierzesz się do Zielińskiego i krytkowania go poczytaj od nowa podręczniki historii .. Twoje wypowiedzi to po prostu ignorancja, co bez trudu wypunktował Attyla i inni.. Trudno w takiej sytuacji na rzeczową dyskusję..

21.09.2006
00:41
[257]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Flyby..
te są mi znane :
Starożytność bajeczna - rewelacja troszkę religijna ale warta poznania
Grecja niepodległa (tego mam mało) - totalnie się nie zgadzam , ale warto przeczytać
Cesarstwo rzymskie -dawno to było , ale mam sporo notatek

O Zielińskim mówiono "wszechstronny"
Wiesz co to oznacza ?
Jak ktoś ma się znac na wszystkim - to tak naprawdę..

Wiesz kim był ks.Stanisław Trzeciak ?
i dlaczego wielu historyków zajmujących się analizą przyczynowości podziwia tego badacza ?
masz coś do powiedzenia ?
czy znowu głupi post poleci i stek wyzwisk ?

21.09.2006
00:47
smile
[258]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

ee , przeczytalem pierwsze 28 postow , chcialem dodac , ze sie ciesze ze mieszkam w Polsce , gdzie arabow za duzo nie ma ;]
A wojne niech prowadzi z nimi izrael i USA , niech zydow tez troche wykoncza bo w Angli tez ich duzo sie zrobilo ...

21.09.2006
01:12
[259]

Flyby [ Outsider ]

..proszę, proszę, sirQwintus ;) ..co za zmiana tonu i opcji.. Nie uważam "wszechstronności" Zielińskiego za wadę - odwrotnie w dobie obecnej czyta się go nadzwyczaj miło ;)
..ks. Stanisław Trzeciak niestety nie był moją ulubioną postacią ale jego znajomość realiów Bliskiego Wschodu ma swoją wartość..

21.09.2006
01:31
[260]

blood [ Killing Is My Business ]

Brodacze są rozsiani po całym świecie. Jeśli jakis kraj zbyt mocno sie zaangażuje w ich eksterminację to zniszczą go od środka. Potem prawdopodobnie wejdzie w użycie broń masowego rażenia i prawdopodobnie zrealizuje się scenariusz gry Fallout :) Chyba już teraz zaopatrzę się w water chipa.

21.09.2006
07:34
[261]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

Coraz bardziej podoba mi się Japonia. Arabów masowo nie wpuszczają, meczetów się nie widzi...


poza wszystkim innym - a nei chcę mi się teraz znów punktować i wypominać i przypominać zwłaszcza że wiele już zostało napisane - śmieszy mnie argument, że to MY wchodzimy na odwieczne islamskie ziemie z krucjatą czy czym tam jeszcze No, jeśli bawić się w ten argument to całkiem niedawno islamu W OGÓLE nie było - więc może to ONI powinni ustąpić z podbitych przez siebie terytoriów ?

Jeszcze jedno - możemy EWENTUALNIE zastanowić się nad naszym postępowaniem, gdy w krajach muzułmańskich budowa kościoła nie będzie problemem, gdy nie będzie grozić konfiskata Biblii na lotnisku czy kary za posiadanie alkoholu. Słowem, niech najpierw zrobią jakieś minimum norm u siebie.

21.09.2006
08:09
[262]

Widzący [ Senator ]

SirQwintus-> skończ z tą afektowaną akcentacją bo ona nijak nie przystaje do wykształconego człowieka. Napisz coś przyzwoicie i w miarę wyczerpująco bo nie każdego bierze studenckie zasypywanie krótkimi komunikatami i pytaniami bez odpowiedzi. Ty nam napisz taki tekst z którego będzie wynikało że coś wiesz, przestań sygnalizować że coś wiesz i jak zechcesz to ho, ho...
Potraktuj nas jak wymagającego klienta, na dodatek takiego co ma wiedzę w temacie.

21.09.2006
08:34
[263]

Azzie [ bonobo ]

Widzacy: To jest glowna wada SirQwintusa: on po prostu nie potrafi przekazywac swoich mysli. Dyskusja z nim jest beznadziejna na wszystkie tematy, bo nigdy nie doczekasz sie rozwinietej wypowiedzi, a jedynie kilka zdan prostych z ktorych nalezy sie domyslac o co mu tak naprawde chodzi. To przykre ze wydawaloby sie humanista, a w praktyce cwiercanalfabeta, nie potrafiacy sklecic spojnej wewnetrznie, zlozonej wypowiedzi.
Ja juz przestalem z nim dyskutowac na wszelkie tematy, bo przyjemnosc z tego taka, jak z chinczykiem mieszkajacym od miesiaca w Polsce... Jak sie nauczy przekazywac swoja wiedze w przyswajalny sposob, to na pewno do tych dyskusji wroce.


21.09.2006
09:38
smile
[264]

Shilka the Red [ Ponury Grzybiarz ]

sirquwintus-> skoro po prostu tacy sa to niech sobie beda u siebie, a jak zyja i mieszkaja w innym kraju to oni musza sie dostosowac a nie my, jak sie im nie podoba niech jada gdzie indziej, to oni sa goscmi

a jak biedni zadaja pieniedzy za darmo to tez tzreba im dac bo biedni tacy sa

21.09.2006
10:43
[265]

Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]

---> Qwintus


Co do ekspansywności - mam mieszane uczucia..
To my..do nich poszliśmy..nie odwrotnie


Człowieku! Naoglądałeś się "Królestwa Niebieskiego" i biczujesz się w XXI wieku za Krucjaty?
To, że dawno temu Chrześcijanie wybrali się na pielgrzymkę mieczową do Jerozolimy, to nie znaczy, że Muzułmanie już zawsze będą mieli usprawiedliwienie dla rzezi i terroryzmu, FFS!

Spójrz choćby na relacje nowoczesnego świata z Francją, Japonią, Niemcami. Nikt nie pozwoli Amerykaninowi w Japonii nawoływać do mordowania ludzi tylko dlatego, że kiedyś żółtki zrobiły Pearl Harbor.

Czy zaprzeczysz, że istnieje przepastna dysproporcja w tym, jakiego dostosowania radykalni Muzułmanie wymagają od "ludzi zachodu" u siebie, a na jakie dostosowanie są w stanie się zgodzić żyjąc "u nas"?

21.09.2006
11:40
[266]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Quintus - to nie jest ani kontrowersyjne ani głupie. Jest taki wirus intelektualny, który nazywam "humanizmem" i z którego wywodzi się wszelkie lewicowanie, a które można określić jako myślenie sercem, czyli wprowadzanie emocji do rachunkowości. Dla takich ludzi możliwe jest zbudowanie doskonałego ustroju, świata - słowem raju na ziemi. W konsekwencji wychodzą takie rzeczy jak obecna UE a w skrajnych formach ZSRR czy III Rzesza. Ludzie ci odrzucają istnienie "trzeciej siły" czyli czegoś, co jest początkiem, końcem i przyczyną wszystkich rzeczy. Dla nich początkiem, końcem i przyczyną jest jedynie człowiek - czyli oni sami. Nie istnieje człowiek, który uznaje możliwość jednoczesnego Bytu absolutnego bis. Ponieważ wywodzą się z ruchu reformacji (czyli rewolucji październikowej XVI w.), to pozostała w nich co najmniej niechęć do instytucji Kościoła, który kwestionuje ich boskość.
Co do Zielińskiego, to zarzut, który można mieć wobec niego jest taki, że w swych jedynch pracych historycznych opiera się wyłącznie na tradycji i źródłach pisanych. Tyle, że dokładnie ten sam zarzut można odnieść np. do Gilla. Tyle, że Gill był antykatolicki, więc nikt już mówiąc o nim nie przedstawia śmieszkości jego tez historycznych. Zresztó Zielińskiego polecałem nie po to by poczytać sobie Satrożytność bajeczną czy grecję Niepodległą ale jego prace z zakresu religii (też raczej nie historii religii, bo koncentruje się on raczej na ich treściach a nie następstwie hierarhów).

O którego trzeciaka ci chodzi? Czy aby nie o mentora Konecznego? Ale jeżeli tak, to niezupełnie widzę miejsce, w którym można by go w naszej dyskusji wykorzystać. Chyba, żebyś chciał zejść na tozy żydo-masoństwa:)

21.09.2006
16:29
[267]

eros [ elektrybałt ]

SQ ----> Juz doroslem. Widze, ze arabowie znalezli sie na polwyspie iberyjskim swobodnie sobie podrozujac, nie zas podbijajac. Przy okazji wszelkie narody z checia oddawaly im wladze widzac jak pokojowo nastawionych, tolerancyjnych i cywilizowanych ludzi maja przed soba. A kiedy juz sie wydawalo ze szczescie nigdy sie nie skonczy biala holota rozpoczela przesladowania Bogu ducha winnych arabow. Najpierw przesladowania, potem podboj ziem arabskich. I tak to przez dzieje szlo... Nic dziwnego, ze teraz muslimowie chca naszych glow, slusznie im sie one naleza, wiec przy odrobinie zrozumienia i szacunku dla takiej postawy jestem w stanie zaakceptowac te fakty i pogodzic sie ze swoja wczesniejsza lub pozniejsza dekapitacja. Jesli zas bede mial szczescie to moze ja i moja rodzina zginiemy w zamachu urzadzonym przez jakiegos swietego mlodzienca. W snach nawet nie marze o konwersji na islam i zalozeniu turbanu. To nie byloby sluszne, ze wzgledu na to, ze ja i moi przodkowie popieralismy zbrodnicza organizacje pod nazwa kosciola rzymsko-katolickiego, ktorego jednym z celow byla eksterminacja muslimow w ramach politycznych decyzji. Organizacja ta juz od samego poczatku (jak slusznie dowodziles) opierala sie na falszu, zbrodni, wyzysku i ucisku oraz wspolpracy z elitami wladzy w celu maksymalizacji dalekosieznych efektow zalozonych celow. Brzydze sie nia, tak jak brzydze sie cywilizacja, ktora smie swoja dominacje w sferze, nauki, technologii, sztuki, filozofii, muzyki, handlu rozprzestrzeniac po swiecie i uwazac, ze skoro wyprzedza innych w tych dziedzinach, to jej fundamenty sa zdrowsze i solidniejsze. Ta niecna kultura Zachodu nie chce zaakceptowac, ze kazdy ma prawo glosic swoje poglady (o masowym zabijaniu niewiernych, zmieceniu z powierzchni ziemi calej cywilizacji), robic co sie komu podoba (zabijac niewiernych, urzadzac zamachy bombowe, ktorych ofiarami sa tylko i wylacznie cywile, zastraszac cale narody i probowac wywrocic porzadek wspolczesnego swiata). Ta cywilizacja realizuje jedynie wlasne interesy (fuj!!!), nie pozwala innym narodom realizowac swoich ambicji (np. nuklearnych), a nawet (o zgrozo!!!) smie ustami swoich przywodcow politycznych i duchowych pouczac o niewlasciwym postepowaniu i stawiac warunki przywodcom prawdziwej wiary. Teraz juz widze, juz przejrzalem...

21.09.2006
17:31
[268]

Flyby [ Outsider ]

..to piękne jak eros dorasta na moich oczach do prawdy jedynej ;) ..martwi mnie trochę że nie wszyscy będziemy mogli w ten sposób zaspokoić sirQwintusa i jego bojowników o jedyną wiarę..
..eros nie wspomniał bowiem jak wielką pracę musi wykonać musi nad sobą taki "święty młodzieniec" aby używając własnego rozumu oszukać siebie łącznie z instynktem samozachowawczym..
..Wydaje mi się że broniąc się przed jego obłędem ułatwiamy sobie życie i idziemy na łatwiznę ..

..dla odprężenia parę fragmentów z wydanej w 1875 r. we Lwowie, książki Ks.Dr J.Pelczara "Ziemia Swięta i Islam czyli szkice z pielgrzymki..1872r " .." (Kair) ..są muzułmanie niezmiernie dumni na swoją religię i pogardzają niewiernymi, jako odrzuconymi od Boga. Dawniej fanatyzm muzułmański występował jaskrawiej, toteż chrześcijanin idący ulicą Kairu, mógł słyszeć podobne słowa "Ja Nasrani kelb avani" (0 chrześcijaninie! ty psie szczekający) a jeżeli muzułmanin spotkał "kafira" t.j. niewiernego , tedy jego pierwszym wykrzyknieniem było: "El hamdu lill'ah ana muslim!" (chwała Bogu, ja jestem muzułmaninem) Biada było tym co porzucili Islam bo niechybna śmierć ich czekała." ..

.."dawniej był nawet w Kairze szpital dla kotów, założony przez sułtana Bibarsa, gdzie koty spracowane na łowach myszy miały łaskawy chleb i szczęśliwą starość, młode zaś odbierały wychowanie. Dopiero reformator Mehmet Ali, zniósł ten filantropiczny zakład a za to założył szpital dla ludzi." ..

21.09.2006
20:45
[269]

eros [ elektrybałt ]

Jednak dzielni i oswieceni muzulmanscy przywodcy duchowi nie ustaja w dialogu:


Dziwic sie tylko nalezy ich zbytniej poblazliwosci. Za te haniebna papieska wypowiedz nalezy sie jak najszybsze zadoscuczynienie materialne w postaci konfiskaty dobr koscielnych i likwidacji instytucji wlacznie z terenem Watykanu, ktory chlubnie moglby powtorzyc historie Bazyliki Sw. Zofii. Czyzby nadchodzily wiec nowe zlote lata tolerancji muzulmanskiej???

21.09.2006
21:07
[270]

Flyby [ Outsider ]

..nie poganiaj wyznawców Proroka, eros ..do pewnych decyzji muszą jeszcze dojrzeć..
..skądinąd Zachód też ;)

21.09.2006
21:49
smile
[271]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

Tak swoją drogą myślę sobie, że jakikolwiek ewentualny dialog z islamem można prowadzic pod warunkiem, że to islamiści PRZEPROSZĄ za ostatnie wydarzenia.

A potem posypią głowy popiołem i pokajają się za zniszczenie posągów Buddy w Bamjan, 11 września, Madryt, Londyn, ostatnie próby zamachów na linie lotnicze, Konstantynopol, Azję Środkową, Afrykę Północną, Półwysep Iberyjski, zniszczenie Persji w VII wieku, współudział w handlu niewolnikami i szerzenie islamu w Afryce z bronią w ręku....

.... oraz parę innych rzeczy.

21.09.2006
23:14
[272]

Aurelius [ Konsul ]

Qwintus to taki nasz rodzimy islamista - pewnie po ojcu co tu osiadl, wiec dyskusja z nim bedzie hmmm... trudna...

Nie ma sie co kajac ani przepraszac muzulmanow. Po raz kolejny wlaza nie do siebie i probuja macic i wszystkich ustawiac pod siebie. Wierze w pokojowa koegzystencje - gdy kazdy zyje u siebie, a nie wlazi do innych i im dyktuje co maja robic. Jutro wejde do chaty Qwintusa i mu matke ustawie i ojca i zakaze podopompek bo to obraza moje uczucia religijne. Oczywiscie takie zachowanie jest bez sensu. Z drugiej strony nie popieram tez wlazenia do Iraku czy innego Afganistanu i macenia tam. Maja taka kuture jaka maja - trudno. Musza ja sami przezwyciezyc - w sobie przede wszystkim.

21.09.2006
23:31
smile
[273]

Aurelius [ Konsul ]

Krotka historia przesladowan muzulmanow:

Bizancjum - panstwo obejmujace pierwotnie czesc Balkanow i Italii, Grecje, tereny dzisiejszej Turcji, Syrie, Palestyne, Egipt, wiekszosc Afryki Polnocnej.

1) Mahomet zdobywa Mekke w 630 roku.Jednocześnie z prowadzoną wojną przeciw Mekkce, Mahomet rozpoczyna łupieżcze wyprawy do Syrii, które prócz zdobycia łupów, miały także charakter swego rodzaju zwiadu, mającego ustalić na ile terytorium Syrii, będące częścią Bizancjum, jest silnie bronione.

2) W 635 roku Arabowie nieoczekiwanie opanowują Damaszek oraz kilka sąsiednich miast syryjskich. Nieoczekiwanie dlatego, że doprowadziła do tego jedna z podobnych do podejmowanych wcześniej wypraw łupieżczych. Trzeba zwrócić uwagę na to, że Bizancjum było w tym okresie bardzo osłabione po zwycięskiej wprawdzie, ale jednak bardzo krwawej wojnie z Persją.

3)Jednak Bizancjum nie zamierzało poddać się bez walki. W pierwszej połowie 636r. do Syrii wyruszyła silna wyprawa zorganizowana przez cesarza Herakliusza I. Mimo że odzyskał on na moment Damaszek, to w decydującej bitwie nad rzeką Jarmuk, która rozegrała się 20 sierpnia tegoż roku, poniósł ostateczną klęskę. Wynik tej bitwy przesądził o opanowaniu Syrii i Palestyny przez Arabów. W 638r. poddają się kolejno Jerozolima i Antiochia, a w 640r. kapituluje Cezarea, będąca centrum administracyjnym cesarstwa na tych terenach. W tym samym roku w bitwie pod Heliopolis muzułmanie pokonują wojska bizantyjskie w Egipcie, po czym zajmują cały jego obszar, a w dwa lata później patriarcha Aleksandrii, Cyrus poddaje miasto.

4) Zaledwie jeden rok potrzebował Omar na zajęcie Cyrenajki i Trypolitanii. W równie ekspresowym tempie co we Wschodniej Afryce, rozszerzał Omar granice swego kalifatu na wschodnich krańcach. W 637r. pod Kadesija zostaje rozbita armia perska, co powoduje zajęcie przez Arabów całej Mezopotamii i Ktezyfonu, a niebawem i Armenii. Władca perski, Jazdigrid III, próbuje stawić czoło naporowi arabskiemu, ale w 642r. ponosi klęskę pod Nehawendem. Imperium perskie przestaje istnieć, a muzułmanie zajmują tereny całego Iranu. W ten właśnie sposób pod koniec 643r. posiadłości kalifa Omara rozciągały się od pogranicza z Turkiestanem na wschodzie aż po trypolitańskie pustynie Sahary na zachodzie.

5) W 649r. Arabowie zajmują Cypr. Zakładają tam bazę wypadową dla swojej świeżo pobudowanej floty do ataków na Konstantynopol.

6) W 670r. Arabowie podejmują atak na tereny bizantyjskie w północno-zachodniej Afryce, czyli Maghrebie. Jednocześnie Moawija w 673r. rozpoczyna atak na Konstantynopol. Po wysadzeniu desantu na brzegach morza Marmara i rozpoczęciu blokady lądowej, flota arabska rozpoczyna jednoczesną blokadę morską. Jednakże władający wtedy Bizancjum cesarz Konstantyn IV Pogonatos (Brodaty) stawił zaciekły opór. Oblężenie trwało cztery lata i mimo kolejnych szturmów muzułmanie nie byli w stanie zdobyć murów Konstantynopola zbudowanych za Teodozjusza II.

7) W 698r. poddała się Kartagina (nalezala do Bizancjum), co zakończyło arabskie podboje wybrzeży afrykańskich.

8) Równocześnie z podbojami w Afryce, trwała ekspansja w Azji Środkowej. W latach 707-715 zdobyty został Turkiestan aż po Kaszgar i dopiero Chińczycy potrafili oprzeć się naporowi arabskiemu, gromiąc ich w 751r. w bitwie pod Talas. Siła chińskiej armii zrobiła na Arabach na tyle duże wrażenie, że wycofali się nawet z części zajętych terenów.

9) Jednocześnie z działaniami w Azji prowadzona była ofensywa w kierunku Indii. W początkach VIII wieku, wódz arabski Muhammad ibn Kasin, opanował tereny na środkowym i dolnym Indem. Do 712r. powstały tam dwa emiraty otwierając drogę do dalszego podboju Indii.

10) Opanowanie Afryki pozwoliło namiestnikowi Maghrebu - Musie, na przygotowywanie realnych planów podboju terenów po drugiej stronie Cieśniny Giblartarskiej. Stosunkowo niewielkie siły arabskie 19 lipca 711r. w bitwie pod Jerez de la Frontera nieopodal Kadyksu, rozbiły wojska CHRZESCIJANSKICH Wizygotów. Roderyk padł w bitwie co pogłębiło chaos w jego państwie i pozwoliło muzułmanom w ciągu kilku lat opanować prócz Asturii prawie całą Hiszpanię.

11) Opanowanie Półwyspu Iberyjskiego przez Arabów sprawiło, że problem zagrożenie muzułmańskiego stał się nagle bardzo poważną sprawą dla państwa Franków. Od 719r. silne oddziały arabskie zaczęły pustoszyć Akwitanię. Być może w zatrzymaniu pochodu Islamu nie pomogłoby nawet zwycięstwo Karola Młota odniesione w 732r. pod Poitiers, gdyby nie kolejna mężna obrona Konstantynopola w 717r., prowadzona przez pretendenta do tronu cesarskiego, późniejszego cesarza Leona III Izauryjczyka. Kolejny arabski najazd na ziemie cesarstwa zatrzymany został pod Niceą w Azji Mniejszej, aż wreszcie w 740r. Leon III odniósł pierwsze wielkie zwycięstwo nad Arabami pod Akroinon, co pozwoliło utrwalić granicę pomiędzy cesarstwem i kalifatem na górach Taurus i na kilka wieków odsunąć niebezpieczeństwo poważniejszych najazdów. Prawdopodobnie to właśnie walki Arabów z cesarstwem, które absorbowały tak wiele ich sił i podczas których ponieśli tak wielkie straty, uratowały Europę Zachodnią przed muzułmańskim podbojem.

12) Rasisici z Bizancjum znow w natarciu - 863 r. cesarz Michal III odnosi zwyciestwo nad emirem Meliteny.

13) Pozniejszy cesarz Nikefor Fokas (963-69) odzyskuje Krete (961) Aleppo (962) a potem Cypr i Cylicje.

14) Cesarz Jan I Tzimiskes (969-76) odzyskuje Syrie i Palestyne.

15) Zastoj gospodarczy, kryzys bedacy wynikiem nadmiernego fiskalizmu, a takze powazne kleski militarne bizancjum z Turkami seldzuckimi - 1071 r.kleska w bitwie pod Mantzikert, 1081 r. utworzenie sultanatu Ikonium na terenie Azji Mniejszej - a takze ponowne najazdy arabskie doprowadzily jednak do tego, ze Bizancjum stracilo ponownie czesc ziem i zwrocilo sie do papieza oraz krolow chrzescijanskich o posilki wojskowe. Chodzilo o to, by papiez zachecil rycerzy do zaciagania sie do sluzby u cesarza bizantyjskiego. Papiez zgodzil sie na to dopiero w 1095 r., pod naciskiem Wenecji. Dalo to poczatek tzw. I WYPRAWIE KRZYZOWEJ (1096 - 1099 ). 15 lipca 1099 krzyzowcy odbijaja Jerozolime.

W efekcie krucjaty, w 1108 roku - cesarz Bizancjum Aleksy I uzyskuje od krzyzowcow uznanie zwierzchnictwa bizantynskiego nad Antiochia i odzyskuje rowniez część Azji Mniejszej.

16) Trudna sytuacja Bizancjum oraz krzyzowcow w Jerozolimie powoduje II wyprawę (1147 - 1149 ), podczas ktorej krzyzowcy bezskutecznie probuja odzyskac Damaszek. W 1158 roku cesarz Manuel I rozciaga jednak zwierzchnosc lenna nad panstwami krzyzowcow w Syrii, formalnie odzyskując te ziemie dla Cesarstwa.

17) Bizancjum bedzie bronilo sie jeszcze dlugo, jednak upadnie ostatecznie 29 maja 1453 r. Zrodla historyczne - takze islamskie, mowia o tym, ze podczas oblezenia muzulmanie (turcy) wbijali na pale pojmanych wiezniow, a po zdobyciu miasta zgladzili okrutnie setki tysiecy chrzescijan, takze cesarza.

Jesli nie zmierzamy tak gdzie Bizancjum to obawiam sie ze mi kaktus wyrosnie....

22.09.2006
14:21
[274]

sirQwintus [ Generaďż˝ ]

Tolerancja na forum może mieć charakter fizyczny, behawioralny lub psychiczny, a do jej powstania mogą się przyczyniać czynniki zarówno fizjologiczne, jak i psychospołeczne.

Bo człowiek z forum ma pretensje, że autor go zlewa i nie pisze nic kompletnie, może jedynie od czasu do czasu jakieś półsłówka, mało składne fragmenty, z których nic nie wynika.
Bo ludzikowi z forum się nudzi i chciałby przeczytać coś fajnego, śmiesznego, inteligentnego, lekkiego.
Bo by chciał wiedzieć, co ja tu sobie porabiam sam w pustym mieszkaniu.

Ale jak to zrobić, żeby wykrzesać z siebie weny choć odrobinę i wzniosły, porywający tekst napisać?
Tekst dłuższy niż trzy linijki, tekst informujący o stanie mojej psyche, tekst może odrobinę przydługawy, ale z jajem, z masą przemyśleń. Tekst, który da sie skomentować, który oczywiście komentwany będzie - pozytywnie i negatywnie. Tekst, nad którym pastwić się będzie Szacowna Krytyka(ta młoda i ta stara) , a który pokocha Szanowna Publika...
Jak zmusić się kolejny raz do ekshibicjonizmu, jak nie hamować myśli, które same chcą się na ten wirtualny papier przelać? Jak dać upust emocjom, nie krzycząc i nie klnąc, bo nie wypada? Jak nie obrazić połowy ludzi jednym zdaniem? Jak powiedzieć prawdę, od czego zacząć?
Jeśli zacznę ot tak sobie, to nikt nie zrozumie.
Jeśli zacznę od początku, to nigdy się z tego nie wgrzebę, i zanim dojdę do sedna, to większości się znudzi.
Jak pisać o dniu codziennym, kiedy dzień do dnia podobny, ale jakże jednocześnie różny i pouczający?
Jak zrozumieć siebie, jak przyzwyczaić się, że nagle potrzebuję 15 godzin snu? A niedawno 7 było hoho, aż nadto...

Nowe nadchodzi. Mam nadzieję, że nie będzie w nim miejsca dla głupich przycinków ze strony golowiczów.

Okresowe poddawanie się wpływowi Internetu przynosi ulgę w walce, ale prowadzi do załamania wizji własnej mocy, do poczucia upadku i poniżenia, stanowiącego treść negatywnej wersji "Ja".

Specyficzną i dominującą jakość obrazu własnej osoby oraz często uruchamia dążenie do zwycięstwa przy pomocy internetu.

Taki model uzależnienia stanowi próbę syntezy różnych podejść teoretycznych i praktycznych.
Sytuacyjne zewnętrzne źródła czynników aktywizujących należy sytuacja stresu i podwyższonego ryzyka, uszkodzenia ważnych relacji społecznych.

Aurelius - uproszcze Ci sprawę .. jestem złudzeniem

nie bądź palantem - i nie czepiaj się islamu -bo nikt nie czepia się chrześcijaństwa
na resztę odpowiem w poniedziałek - bo musze wyjechać.

Attyla -zrób dobry uczynek i pomódl się za mnie - może ..mi się polepszy
narka ..

22.09.2006
14:48
smile
[275]

alpha_omega [ Senator ]

^^^

22.09.2006
14:54
smile
[276]

Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]

nie bądź palantem - i nie czepiaj się islamu -bo nikt nie czepia się chrześcijaństwa
na resztę odpowiem w poniedziałek - bo musze wyjechać.


Nikt się nie czepia chrześcijaństwa? Ja się czepiam przy każdej okazji. Te spalone kościoły i mordowani księża to też w imię miłości i tolerancji ze strony arabskich braci?

22.09.2006
15:01
[277]

Aurelius [ Konsul ]

Czyz ja sie kogos czepiam? Ja tylko stwierdzam fakty historyczne i obecne. Przeciez islam sam wystawia sobie swiadectwo... i mylisz sie ze nie czepia sie chrzescijanstwa - czepia sie na kazdym kroku, codziennie, jak chociazby zadajac ustapienia papieza (zadali tego duchowni islamu), polujac na konwertytow, itd.

22.09.2006
23:13
[278]

Hayabusa [ Niecnie Pełzająca Świnia ]

O czepianiu się chrześcijaństwa już napisano - zresztą co najmniej kilka osób wyrażających się tu krytycznie o islamie bynajmniej NIE jest apologetami chrześcijaństwa.

Qwintus, pisz zrozumiale. To nie szkoła poetycka. Liczy się precyzyja i rozbudowa wypowiedzi, a nie pozbawiony logicznej wartości bełkot.

I jeszcze jedno... piszesz o szacunku, zgoda. Naucz się jeszcze poprawnie pisać Ratzinger czy faux pas.

Pozostaję z szacunkiem,

23.09.2006
00:30
[279]

Flyby [ Outsider ]

.hmm ..to co sirQwintus ostatnio napisał, tak .. najlepiej powiedzmy sobie że to wyłazi poza temat wątku..szczerze mówiąc poczułem się zakłopotany

25.09.2006
09:58
[280]

Attyla [ Flagellum Dei ]

Quintus - wierz mi lub nie, ale niewielu tu lidzi, którzy przejmują się twoimi lękami egzystencjalnymi. tu wstępują ludzie, którzy nastawiają się na rzeczową i sensowną dyskusję a nie poradnictwo psycho-erotyczne rodem z kolorowych magazynów. Pretensje zaś ma siź o owe półsłówka i nieskładney bełkot tylko dla tego, że mamy wrażenie, że w ten właśnie sposób okazujesz nam jak bardzo nas lekceważysz. Nikt zaś nie lubi czuć się lekceważonym. Łącznie ze mną.
A mimo twego zachowania pisujemy tu dla tego, że mimo wszystko łudzi nas nadzieja na to, że z czasem nauczysz się, że nie musisz szanować dyskutanta ale nie wolno ci tego okazywać, bo to ani nie prowadzi do niczego dobrego ani nie jest grzeczne.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.