GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

czym jest prawica?

17.09.2006
00:16
[1]

Child of Bodom [ Woo Hoo! ]

czym jest prawica?

Ciekawy tekst JKM, który opisuje czym charakteryzuje się klasyczna prawica.
Wrażenie psują jedynie wstawki zachwalające UPR, która jest już od dawna trupem. Poza tym w pełni się zgadzam. Ciekaw jestem Waszych opinii.

17.09.2006
00:36
[2]

Misio-Jedi [ Legend ]

Chold of Bodom ---> "Wrażenie psują jedynie wstawki zachwalające UPR"

Trudno zeby nie bylo takich wstawek, autorem tekstu jest w koncu J. Korwin-Mikke - zalorzyciel UPR.

17.09.2006
00:45
smile
[3]

Benedict [ Generaďż˝ ]

Przeczytalem. Przeczytalem po raz drugi. Przeczytalem po raz trzeci, kazde zdanie czytajac dwukrotnie i szukajac w nim drugiego dna lub jakiegos przeslania miedzy wierszami. I chociaz odnosze wrazenie, ze bardzo podobne wypowiedzi pana Muchy czytalem juz wiele razy, nadal ich nie rozumiem. Sa dla mnie zbyt madre. Albo ja jestem na nie zbyt glupi. A moze pan Mucha jest wyzsza forma inteligencji? ;-)

17.09.2006
00:47
smile
[4]

Misio-Jedi [ Legend ]

Benedict ---> Tu nie ma nic do rozumienia. Pan Mucha jest poprostu skrajnym prawicowcem - ma wszystkie objawy.

17.09.2006
00:48
[5]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Fakt Benedykcie, mozesz ich nie rozumiec :)

Jak tam, zapoznales sie juz z biografia A. Michnika? Nawet ci linka wrzucilem ostatnio.

17.09.2006
00:49
smile
[6]

wysiu [ ]

Benedict --> W skrocie -
"albo traktujemy człowieka jak istotę odpowiedzialną za los swój i swoich dzieci (prawica) - albo traktujemy go jak bydlę (lub, jak kto chce: jak małe dziecko (lewica))"

17.09.2006
00:51
smile
[7]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Wysiu! Twoja odpowiedz jest tendencyjna, faszysto!

17.09.2006
01:17
[8]

Vader [ Legend ]

Zwyczajny, typowy, głodny kawałek gloryfikujący prawicę, a deprecjonujący lewicę. Można by ripostować podobnym tekstem ale w odrębnym tonie. Tylko zdrowia szkoda, a za stracony czas nikt nie zapłaci. Na szczęście, JKM ani jego twór (UPR) nie przekroczyły i nie przekroczą magicznych 5% więc można spać spokojnie:)

17.09.2006
01:18
smile
[9]

Misio-Jedi [ Legend ]

O tym kto chce kogo traktowac jak bydle, to juz mi sie nawet nie chce dyskutowac.
Ale zastanowilo mnie w tym tekscie jedno - JKM (jak na prawdziwego prawicowca przystalo) jest wrogiem demokracji i - co wiecej - wogole sie z tym nie kryje, ale wiekszosc prawicowcow nie mowi jasno, co by w miejsce demokracji woleli. JKM zas mowi otwarcie: dyktature!

17.09.2006
01:22
[10]

Vader [ Legend ]

Prawakowi zawsze demokracja będzie sola w oku, bo w demokracji istnieja mechanizmy, które mogą doprowadzić do negacji prawackiej ideologii. A wtedy co? Tyle się JKM rozpisał o człowieku jako wolnej jednostce, ktora sama odpowiada za swój los. Jak widać, jednak jest bydlęciem które potrzebuje nad sobą kija absolutnego. Typowa sprzeczna i pokrętna retoryka, nihil novi sub sole.

17.09.2006
01:30
[11]

Misio-Jedi [ Legend ]

O ile caly text jest pokretna demagogia, to krytyka demokracji jest akurat trafna, problem w tym ze - jak powiedzial W. Churchill - demokracja jest systemem najobrzydliwszym na swiecie, jesli nie liczyc wzystkich pozostalych.


Z tego Churchilla to dopiero musial byc komuch ! :)

17.09.2006
01:34
[12]

Kharman [ ]

Pan Mikke dąży do utopii, jak każdy ideolog zresztą, nie da się zbudować społeczeństwa konserwatywnego tak samo jak nie istnieje społeczeństwo komunistyczne. Może co najwyżej odejść w prawo od socjalu ale nie zrobi tego na taką odległośc na jaką by chciał, bo to wymagałoby zamachu stanu i dyktatury, a co i tak nie przyniosłoby spodziewanych efektów, bo pociągnełoby za sobą zwiąkszenie nakładów na wojsko i policję oraz posiadanie rozbudowanego systemu kontroli obywateli.

17.09.2006
01:35
[13]

darek_dragon [ 42 ]

Mocne, radykalne poglądy pana JKM są miłą alternatywą na mniej lub bardziej socjalistycznej polskiej scenie politycznej. System skrajnie prawicowy jest ideologicznie doskonały (wolność, równość, niezależność, sprawiedliwość, itp.). Szkoda tylko, że niemożliwy do zrealizowania w praktyce. Niestety największym i elementarnym problemem każdego systemu politycznego od zawsze było społeczeństwo, które w przerażającej większości przypadków jest bandą idiotów.

Ale zastanowilo mnie w tym tekscie jedno - JKM (jak na prawdziwego prawicowca przystalo) jest wrogiem demokracji i - co wiecej - wogole sie z tym nie kryje, ale wiekszosc prawicowcow nie mowi jasno, co by w miejsce demokracji woleli. JKM zas mowi otwarcie: dyktature!

Mikke jest zadeklarowanym monarchistą. To wcale nie oznacza automatycznie dyktatury.

Zresztą demokracja jest fajna tylko na papierze. Nie trzeba chyba wspominać, że pierwsze pojawienie się tego tworu w naszym kraju skończyło się zniknięciem Polski z mapy na ponad wiek :P

17.09.2006
01:39
[14]

Vader [ Legend ]

Misio, demokracja ma wady, niektóre są wprost obrzydliwe. Ale tak na zdrowy rozsądek - i to zapytanie kieruje też do prawej części forum. Czy chcielibyście żyć w państwie totalitarnym/autorytarnym? Ale rozwazając odpowiedz, stawiajcie siebie na pozycji obywatela, nie władcy. Bo większość gloryfikatorów dyktatury ma w psychice zakorzenione pewne nieuświadomione przekonanie, że to akurat oni będą włodarzami.

darek --> To nie problem idtyzmu społeczeństwa. Ale kwestia jego różnorodności. Nie da się po prostu wszystkim narzucić jednego. Bo to przeczy ludzkiej naturze. Ani komunizm, który chciał zwrównać wszystkich do jednego poziomu, ani konserwatywno-liberalna dyktatura nie będzie udanym systemem.

17.09.2006
01:44
[15]

Kharman [ ]

darek_dragon --> monarchia w żadnym razie nie wyklucza idioty u sterów, w dodatku potomek idioty bedzie dziedziczył władzę.

Jeszcze jedno: historia pokazała że wiele systemów w teorii doskonałych i skończony w praktyce mocno kulało.

17.09.2006
03:27
[16]

darek_dragon [ 42 ]

Czy chcielibyście żyć w państwie totalitarnym/autorytarnym?

Mógłbym żyć w państwie autorytarnym pod warunkiem, że władzę sprawowałaby osoba kompetentna (tak, wiem że to niełatwe) i istniałby organ kontrolujący na tyle silny, by ograniczyć lub pozbawić ją władzy w razie problemów. Co nie znaczy, że tego chcę.

(A tak nawiasem mówiąc, to każda partia polityczna jest małym systemem autorytarnym. Tylko razem udają demokrację.)

To nie problem idtyzmu społeczeństwa. Ale kwestia jego różnorodności.

Społeczeństwo jest różnorodne ergo potrzebuje jak najbardziej liberalnych systemów sprawowania władzy. Problemem jest to, że im więcej wolności tym więcej znajdzie się ludzi, którzy nie będą potrafili z niej korzystać. Dlatego jesteśmy skazani na socjalizm.

17.09.2006
08:44
[17]

Victor Sopot [ Generaďż˝ ]

JKM i UPR popierają raczej nomokracje.

17.09.2006
12:04
smile
[18]

wysiu [ ]

Ja tylko chcialem dodac, ze coraz wiecej mlodych Polakow wybiera dobrowolnie zycie w monarchii, nad cudna lokalna demokracje. Misio czasem tez nie wyemigrowal?
Do Zjednoczonego Krolestwa, oczywiscie?

17.09.2006
12:58
[19]

Vader [ Legend ]

darek --> To można o każdym systemie powiedzieć. Wtedy w demokracji też warto byłoby żyć - gdyby partia/koalicja rządząca była zlozona z ludzi mądrych i kompetentnych:)

Wysiu --> całkiem udany żarcik sytuacyjny:))

17.09.2006
13:06
[20]

Sizalus [ Generaďż˝ ]

Dobre rządy w demokracji są praktycznie niemożliwe.

Np u nas w Sejmie musiałoby znaleźć się 231 "dobrych" posłów. Ciężko o to, skoro wybierani są przez społeczeństwo, w którym większość to idioci.

17.09.2006
13:20
[21]

Vader [ Legend ]

A co to w ogole są dobre rządy? Dobre rządy to takie, które nam przynosza jakąś korzyść. Ale prawda jest taka, że na każdej zmianie jeden traci a inny zyskuje. Słowem: ocena kompetencji bardzo często zależna jest od poglądu politycznego. I teraz wyobraź sobie, że władcą absolutnym zostaje ktoś, kto ma całkowicie inne poglądy niż Ty. Dla pewnej duzej grupy będzie bardzo kompetnenty i dobry, dla Ciebie będzie człowiekiem pomyłką.
W demokracji ów człowiek/partia bedzie przez ~4 lata, nastepnym razem jest szansa ze wygra ktoś, kogo szanujesz i popierasz.
W dyktaturze, jak raz sie trafi ktoś, z kim się nie zgadzasz, to zostanie Ci tylko wyjazd z kraju.

17.09.2006
13:27
[22]

Sizalus [ Generaďż˝ ]

Ale prawda jest taka, że na każdej zmianie jeden traci a inny zyskuje.

To jest akurat oczywiste. Chodzi o to, żeby korzyść osiągali ci, którzy na to ciężko pracują a traciły nieroby, urzędasy itp element żyjący z okradania innych.

17.09.2006
13:29
[23]

eros [ elektrybałt ]

Vader ----> Przyznasz ze w demokratyczny sposob ludzie wybiora raczej Chamberlaina na premiera niz Churchilla. Taka jest istota demokracji, ludzie daza do zaspokojenia potrzeb tymczasowych, ktore czesto sa krotkowzrocznym spojrzeniem na potrzeby rzeczywiste. Dobre rzady natomiast nie do konca zwracaja uwage na to czego chce spoleczenstwo, tylko co na dluzsza mete bedzie dla niego zyskiem. Takim rzadem byl rzad Thatcher, ktora nie patrzyla na to, iz w wyniku jej uporu traca gornicy, bo w rozrachunku ogolnym zyskali wszyscy. Nieprawda jest natomiast to, ze zawsze ktos zyskuje badz traci, bo czesto zdarzaja sie sytuacje, w ktorych traca wszyscy lub wszyscy zyskuja. Gdyby tak nie bylo nie byloby np. handlu (ktory jest najoczywistszym przykladem zysku dla wszystkich).

17.09.2006
14:22
smile
[24]

Flyby [ Outsider ]

..kiedy artykuł JKM podoba mi się jak zwykle ..świetnie napisany, doskonale użyte cytaty, znakomita argumentacja nie bez pysznej porcji złośliwości ..nie sposób nie zgodzić się z JKM w wielu punktach..

..a jednak..zawsze głosowałbym na niego gdyby ..gdyby nie tworzył własnego programu którego nie sposób potraktować realistycznie ..Lubię tego faceta ale nie chciałbym żyć w świecie stworzonym przez niego ;) ..pewnie musiałbym bez przerwy wojować ;)

17.09.2006
18:25
[25]

Misio-Jedi [ Legend ]

darek_Dragon: "Mógłbym żyć w państwie autorytarnym pod warunkiem, że władzę sprawowałaby osoba kompetentna"

- Ach, to jest siegajaca starozytnosci Platonowska tesknota za "Panstwem" idealnym, ktorym zarzadzaliby specjalnie dobierani urzednicy (przygotowywani do tej roli od dziecka) !!!

" i istniałby organ kontrolujący na tyle silny, by ograniczyć lub pozbawić ją władzy w razie problemów."

- A kto wchodzilby w sklad tego "organu" ? I czy bylby on wybierany demokratycznie, czy tez stanowilby rodzaj dozywotniego "antydyktatora" ?
W pierwszym przypadku sprowadzloby sie to de facto do demokracji, w drugim - taka "kontrola" nie mialaby w praktyce zadnego znaczenia, bo natychmiast doszloby do konfliktu urzedu dyktatora wlasciwego z urzedem anty-dyktatora kontrolujacego, ktory zakonczylby sie zwyciestwem jednego z nich, a unicestwieniem drugiego (a na koncu na ustanowieniu nowego -marionetkowego- organu kontroli)

18.09.2006
01:38
[26]

Vader [ Legend ]

eros --> To jest jednocześnie wada i zaleta demokracji. Prawdą jest to, że są zjawiska społeczne (traktując rzecz ogólnie) które są korzystne bądź niekorzystne dla każdego. Z tą różnicą, że partia polityczna, chcąc przedstawić jakikolwiek konkret - może jedynie zaproponować sposób, metodę osiągania owego celu "dobrego dla wszystkich". Słowem: bezsensownym byłby postulat: "chcemy rozwinąc handel bo jest korzystny dla każdego". Znaczenie ma jedynie podanie przepisu na rozwój handlu. A tutaj już pomysły mogą być dla jednych korzystne dla innych nie. Przykład: sprzyjając zagraniczym inwestycjom w wielkie supermarkety - działamy na szkodę drobnym sprzedawcom. Ale, jeżeli utrudnić powstawanie wielkich centrum handlowych, to skolei działamy na szkodę wielu bezrobotnym, którzy mogliby znaleźć zatrudnienie. To przykład tego, że nie ma rozwiązań uniwersalnie dobrych i korzystnych dla każdego.

Prawdą jest też to, że wyborca wybierze tego, kto więcej naobiecuje i zrazi się do tego, o kim TVP powie, że "aferzysta przekręt, gej i karierowicz". To znów ma wadę, ale też zaletę, ponieważ polityk musi cholernie uważać na swój image. W autorytaryzmie władza może pozwolić sob9ie na szereg niemoralnych posunięc, jak chociażby fizyczna eksterminacja opozycji. W demokracji jakakolwiek akcja wobec opozycji wykorzystująca środki fizyczne (lub strukturalne), byłaby jednoznaczna z końcem kariery na arenie politycznej.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.