EG2005_808538100 [ Streetball ]
Co was obrzydza samych w sobie?
Pytam się, bo już nie mam co robić, oczy mi się kleją jednak nie mam siły odejść od komputera i spać. To jest do bani.
W ogóle mało wątków jest premium:)
Soulcatcher [ Admin ]
mnie palenie papierosów, ale i tak mi smakują

Taikun44 [ Emissary Of Death ]
Hmmm ... małe palec w lewej nodze ... chociaz, nie ... jakoś nic mnie w sobie nie brzydzi ... jestem idealny :>
matchaus [ sturmer ]
Toćka w toćkę co w przypadku Soulcatchera...

Flyby [ Outsider ]
..generalnie obrzydza mnie wszystko ..z trudem znoszę swoją obecność i ludzką kondycję
..w momentach totalnego przygnębienia rzecz jasna, które to zdarza mi się ..hmm ..kiedy to ja miałem ostatniego katza ? ..nie pamiętam ;) ..i dobrze

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]
Ja nie znoszę swojego włosa na głowie. Tego co leży obok tego po prawej.
Cainoor [ Mów mi wuju ]
Kiedyś miałem nieźle zrypane sumienie, ale powoli wychodzę na prostą :)
Scatterhead [ łapaj dzień ]
moj egozim ktory czasami daje popalic ludziom...
Foks!k [ Medyk ]
To ze mam syfy na twarzy ://

Widzący [ Senator ]
Napawa mnie obrzydzeniem moja dobroć dla innych, niesprawiedliwa nierównowaga pomiędzy tym co daję a tym co dostaję. Nie słuchają moich światłych rad i wskazówek, a przecież byłoby im znacznie lepiej gdyby słuchali. Obrzydliwa jest również moja łatwość wybaczania im tego, przecież powinienem ich jakoś ukarać za uporczywe tkwienie w błędzie, a ja nie, wybaczam, a oni i tak tego nie docenią. I moja niezwykła inteligencja mnie obrzydza w jestetstwie moim głębokim, bo na cóż ona jeżeli jej perły przychodzi mi rzucać przed wieprze? I piękno mej powłoki cielesnej też mię obrzydza, bo po cóż ono jeżeli tylko brzydactwo mnie otacza?
I nawet pisanie o tem mię obrzydza, bo jak przelać otchłań duszy na płaskość ekranu.

Dym14 [ _X_X_X_ ]
Nie mogę się powstrzymać jak myślę o takiej pizzy z salami albo o gyrosie mniam

Judith [ PlayScribe Portable ]
Nienawidzę w sobie jednej maniery: "co ja nie zdążę? jeszcze mnóstwo czasu". Mimo upływu lat nie udało mi się do końca zwalczyć tej "tendencji", co potem przekłada się na zarywanie godzin po nocach, żeby z czymkolwiek zdążyć.

Flyby [ Outsider ]
..hmm ..post Widzącego wzbudził we mnie głęboką zadumę .. to przykład tej nierównowagi między ręką z wyciągniętym kapeluszem a ręką co do kapelusza wrzuca ;) ..pewnie dobrze byłoby być z obu stron kapelusza i samemu zadbać o sprawiedliwy podział ;)