
Metal_mozgu [ Generaďż˝ ]
20:15 TVN: Suma wszystkich strachów - oglądał ktoś kiedyś? Proszę o opinie.
Witam
Właśnie przeglądam program na dziś i wypatrzyłem ten film... Polecacie go? Ja kiedyś oglądałem tylko fragmenty, już dokładnie nie pamiętam o czym był. Piszcie tu co o nim sądzicie ;)
Taikun44 [ Emissary Of Death ]
Ja z ciekawością zobacze bo nigdy nie widziałem ;d i nie obchodzi mnie czy komuś się podobało czy nie :)
han666 [ Chor��y ]
kolejny pojedynek USA-Rosja z bombą w tle, w sumie nie najgorszy jeszcze
Metal_mozgu [ Generaďż˝ ]
Nie no, chciałem się spytać o opinie, co ciekawego jest itp., jak inni widzą ten film, wtedy się fajniej ogląda ;)

CHESTER80 [ get LOST ]
Oglądałem go dawno temu w kinie i dziś również z chęcią obejrzę. Nie jest to jakieś arcydzieło, ale mi osobiście się ten film bardzo podoba. Jest to zasadniczo political thriller, grupa neonazistów wpada na szatański pomysł skłócenia ze sobą USA i Rosji. Film wyróżnia się mocno z pośród innych tego typu thrillerów, ponieważ, co już pewno widzieliście w reklamówkach na TVN, na terenie USA wybucha potężna bomba atomowa. Zwykle w takich przypadkach bohater w ostatniej sekundzie rozwala zapalnik czy jak to się tam nazywa i mamy happy end. Tutaj jest inaczej. Jak to oglądałem to byłem w lekkim szoku. Film może nie spodobać się antyfanom Bena Afleca :) Mi ten koleś nie przeszkadza i znam go dobrze z filmów Kevina Smitha.
Moja ocena tego filmu: 7/10
peanut [ kriegsmaschine ]
taki sam jak kazdy amerykanski film, tzn. tak samo schematyczny, patetyczny, do bolu przewidywalny, ale za to potrzebujacy bardzo duzo pradu i komputerow do przeliczenia wszystkich fx;) od biedy mozna by zmarnowac te dwie godziny, gdyby nie fakt wystepowania w nim afflecka. nie warto.
Galahad_mayor [ Konsul ]
Ksiazka duzo lepsza ale film przyjemny 7/10

Kam-El [ Generation X ]
nudny ten film jak nie wiem co ... szkoda czasu ...
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Dla mnie ten film to kawał gówna. Raz widziałem, więcej nie zamierzam.
Yoghurt [ Legend ]
Da się obejżeć, choć Afflekowi daleko do Forda jeśli chodzi o portretowanie Jacka Ryana. Film okej, scenka wybuchu zrobiona nieźle, ale dłuży się nieco i za mało w nim akcji jak na film o najlepszym agencie CIA. W każdym razie czuć dysonans w stosunku do innych ekranizacji z nim w roli glównej.
I ogólnie rzecz biorąc- książka lepsza.
Sandro [ GOL ]
Film to jakieś totalne nieporozumienie. Wiele ważnych faktów z książki nie pokrywa się z tymi z filmu. Poza tym Affleck przy Fordzie jest dość słaby...
Jeżeli nie czytałeś książki - warto obejrzeć. Jeżeli czytałeś - nie ma sensu patrzeć na to "coś"...
QrKo [ Legend ]
Krotko mowiac lipa. Wogole mi sie ten film nie podobal.
Metal_mozgu [ Generaďż˝ ]
Oglądał ktoś to od początku? Co było przed tym "27 lat później"? Nie lubię oglądać filmu bez obejrzenia początku ;)
Metal_mozgu [ Generaďż˝ ]
Co byo w pierwszej scenie tego filmu? Na początku, przed tym "27 lat później"? Bo przegapiłem...

MaZZeo [ LoL AttAcK ]
Taaaa kurde, 2 seria reklam leci
%^$@*^&$@ TVN...
Priest [ Generaďż˝ ]
W konfrontacji z ksiazka lipa...
Jednak nie jest to najgorszy film ktorego inspiracja byla powiesc Toma Clancy. Tak wiec mozna obejrzec.
Metal_mozgu [ Generaďż˝ ]
Co było w pierwszej scenie tego filmu? Na początku, przed tym "27 lat później"? Bo przegapiłem...
Coy2K [ Veteran ]
film jest strasznie nudny :)
jedyna ciekawa i zaskakująca scena to wybuch bomby, ktory tak swoją drogą pokazali na "zwiastunach" na tvn'ie :))) widac film tak kiepski ze mogli zapelnic zapowiedź tylko tą sceną :)))
po miami vice mam dzisiaj wyczerpany limit nudnych filmow :))

CHESTER80 [ get LOST ]
Teraz jest najlepsza część filmu :)
Yoghurt [ Legend ]
27 lat wcześniej to izraelczycy zgubili atomówkę na pustyni :) To scena, którą ominęło wielu.
Film okej, okrojono strasznie scenariusz w stosunku do książki, co boli. Jak kto nie cztał, to film może być, jak kto czytał, serce się kraje.
EG2005_808538100 [ Streetball ]
ksiązkę miałem przeczytać w niedługim czasie, a teraz jestem po filmie. Najlepiej najpierw czytać książkę, a później oglądać film.
dudek101 [ redneck ]
nie bede silil sie na oryginalnosc, kiedys tam bylem w kinie na tym filmie i do dzis tego zaluje
film jest tak niesamowicie splycony ... a filmowa wersja postaci jacka ryan'a wola o pomste do nieba. ryan pokazany jako gnojkowaty karierowicz ... tragedia ... afleck pasuje do tej roli jak piesc do nosa ... ryan'a powinien zagrac przede wszystkim ktos starszy i przynajmniej wygladajacy na doswiadczonego - np. harrison ford albo alec baldwin (gral ryan'a w polowaniu na czerwony pazdziernik) , a nie pajacowaty koles nadajacy sie jedynie do glupkowatych komedii (w niektorych nawet niezly).
aha - no i zapomnialbym - mr. clark ... to ze ryan'a skopali to jeszcze jestem w srtanie zrozumiec, bo fajnie wsadzic znanego mlodego aktora do filmu i przy okazji zastapic ksiazkowy pierwowzor starzejacego sie ramola z problemami mlodym i dziarskim japiszonem - ot podrecznikowy przyklad 'amerykanskiego snu'.
wracajac do clarka ... no rzesz k...a nastepny pieknis i wymoczek, poprzedni clark - willem dafoe byl swietny w stanie zagrozenia a nawet i on nie do konca odzwierciedlal postac clarka (polecam ksiazke "bez skrupolow", kto czytal ten mnie zrozumie)
na ten nieszczczesny film wybralismy sie z kumplem (obaj wczesniej pochlanialismy ksiazki clancy'ego nalogowo) do kina zaraz po premierze i do dzis bardzo tego zalujemy
frer [ Freelancer ]
Niestety tak to bywa z ekranizacjami książek, że zawsze coś się wytnie, coś się zmieni, byle film się sprzedał, a że z książki zosaje ogólny pomysł to nikt na to nie patrzy.
Ja miałem okazje do porównania tylko Czas Patriotów i chociaż Harrison Ford moim zdaniem świetnie zagrał to widać było jak filmowa wersja jest obcięta w stosunku do książki, gdzie kilkadziesiąt stron tekstu potrafili skrócić do niecałej minuty filmu czasem. :P
Morał z tego taki: dzieci czytajcie książki, bo filmy to syf. :P
Frozen Vodka [ Pretorianin ]
Dla mnie ten film to kolejny amerykanski "paw" podprogowo-propagandowy nie pozostawiający absolutnie nic wartościowego po sobie. Nakrecony i wyreżyserowany w makabrycznie schematyczny sposób typowy dla wszystkich filmów sensacyjnych "wysranych" przez holywood. Wiekszośc scen i dialogów (ktore w tych filmach zabijają chyba kazdego) to matryce z innych kasowych produkcji. Całkowite ZERO oryginalności. Scenariusza nie komentuje, bo nie czytałem ksiażki, domyslam sie jednak , że zostala przez rezysera totalnie sprofanowana ;))) Jak to sie dzieje czesto z ekranizacjami...
I ten MEGAWĄTEK ciagnący sie przez cały film: On poświecony pracy dla rządu USA jedynego miłującego pokój, sprawiedliwego i niezwykle humanitarnego rządu na świecie, nie może sie (biedactwo) umówić na randkę ze swoją dziewczyną lekarzem (działającej na pierwszej linii frontu oczywiście). Cieżko o większy banał. Niektóre sceny i pomysły to żywcem zerżnięty kolejny paw "pearlharbor";)) Ja prawdę mówiąc nie odrózniam juz od kilku lat amerykanskich filmow od siebie i nie poznaje tych debilnych tytułow. "Suma wszystkich strachów" czy może być coś bardziej banalnego? Czy w ogóle w przypadku takich filmów można mówić o kinie, reżyserii. Czy zaskakuje was cokolwiek ??? Czy nie męczy was ciągle ten "nowy" stary wróg w postaci wszędobylskich nazistów tutaj dodatkowo zmieszanych z terroryzmem? Wszystkie tego typu filmy sa niczym innym jak propagandowym ideologicznym bełkotem na zasadzie "Kto nie jest z nami jest przeciwko nam". Czy to juz nie było czasem grane ponad 70 lat temu??? Ja prawde mowiac rzygam juz amerykanskim plastikowym "pseudokinem". Nie jestem w stanie wysiedzieć przed ekranem dłuzej niż kiedy głowny bohater dowiaduje sie o swojej misji i musi zaniedbywać swoja rodzinę, kochankę lub psa (dziwne ze tutaj nie bylo problemu z piciem ;))... Bogu dzięki, że są w USA jeszcze tacy ludzie jak Tarntino czy bracia Cohen...

Metal_mozgu [ Generaďż˝ ]
Kurde, zasnąłem przy środku filmu xP Zawsze tak mam, jak się położe choć na chwile przy TV... heh
dudek101 [ redneck ]
frozen... -> akurat ten tytul jest tez tytulem ksiazki, wiec nie jest wymyslem hollywood tylko pisarza :) polecam zapoznanie sie z ksiazkami toma clancy'ego wbrew temu co widzisz w filmie/filmach nie ma w nich typowej kinowej propagandy, ze swieczka bedziesz w nich szukac peanow na czesc prezydentow, senatorow itp. zwykle akcja toczy sie wokol bohatera lub bohaterow ktorzy usiluja odkrecic bagno jakie natworza nieodpowidzialni politycy (deja vu jakies ...)
aha - co co picia to jesli dobrze pamietam to w ksiazkowym pierwowzorze ryan mial z nim problem :)
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
Jack Ryan miał problem z piciem tylko przez jakiś czas :).
Zgadzam się z Yoghurtem - jeśli ktoś czytał książkę, to przy oglądaniu "Sumy" żal dupę ściska, ale ogólnie rzecz biorąc, sprawne kino na sobotni wieczór.
Mój osobisty ideał ekranizacji Clancy'ego i wzorowa rola Ryana to... (niespodzianka) Polowanie na Czerwony Październik.
Lukis17 [ Poznańska Pyra ]
Film fajny choć tak jak Czerwony Październik jest to "bajka". Najbardziej bawiło mnie to że w filmie ten cały konflikt wskazuje na to ze istnieja trzy panstwa na swiecie, USA, Rosja i Izrael. Bo jakoś nie było reakcji Europy na tą bombę. I zastanawiam sie tez jak ona została zdetonowana...
Ale ogólnie fajny, wciagajacy film...
Tylko jak zdetonowano bombę...
Runnersan [ Konsul ]
Lukis17--> Nie wiem jak miała EUropa reagować? Miała walnąć atomówką w Rosje, albo USA? Izraelskich rekacji też tam nie było. To był pojedynek strachu między prezydentem USA i Rosji.
T_bone [ Generalleutnant ]
Jak zobaczyłem swego czasu w kinie jak rosyjskie Tu-22 atakują amerykański lotniskowiec praktycznie z odległości "visual range" to myślałem że rzucę czymś w ekran.
Lukis17--> "Film fajny choć tak jak Czerwony Październik jest to bajka". A słyszałeś może o buncie przeprowadzonym przez oficera politycznego 9 listopada 1975 na pokładzie radzieckiej fregaty Storożewoj klasy Kriwak ? Cóż fregata to nie atmowy okręt podwodny ale wydarzenie było dla Clancego inspiracją. Biorąc pod uwagę że pewnego dnia zobaczyłem dwa Boeingi uderzające w pewne znane wieże w NYC co niewątpliwie przywiodło mi skojarzenie z końcówką "Długu Honorowego" mogę tylko stwiedzić że niewielka jest granica między bajką a rzeczywistością.