waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
40 lat Star Treka
wiem że to może nieco niszowy temat, ale dziś mija 40 rocznica premiery pierwszego odcinka Gwiezdnej Wędrówki - jak na franchise jest to bardzo, bardzo dużo...
Szkoda że ST jest u nas niemal kompletnie nieznany....
korzystając z okazji, chciałbym zaprezentować projekt polskiego fanserialu osadzonego w tym uniewersum - Star Trek Horizon www.sthorizon.com
teaser :
AnakinSkywalker [ Pretorianin ]
Wcale nie jest nieznany. Oglądałem wiele odcinków,ostatnich jednak już nie.
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
Pojawiają się tak dzikie plotki odnośnie przyszłości ST, że wszystko jest możliwe, zwłaszcza z Paramount. Ubity Enterprise akurat wtedy, kiedy zaczynał się podobać ludziom, oficjalny koniec "pokolenia TNG"...
Może Star Trek Online ożywi franchise i zapewni nam kolejne seriale i filmy.
edit:
Obejrzałem ten trailer Horizon. Bez urazy, ale aktorzy grają przekonująco niczym w "Wiedźminie" i bełkoczą.
Indoctrine [ Her Miserable Servant ]
Oglądałem wszystkie ST :)
Świetny serial, nie da się ukryć.
Niestety obecnie czeka nas film pokazujący młode lata Kirka, co mnie mało interesuje..
I na następny serial nie ma co liczyć. A na pewno nie na coś po wydarzeniach z Voyagera. A szkoda..
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
---> Indoctrine
Nie chcę krytykować pomysłu, bo był potrzebny mocny efekt, ale z technologią, którą widzieliśmy w "Endgame", niełatwo byłoby zagrozić Federacji. Każdy kolejny wróg, żeby wywołać u nas choćby cień emocji, musiałby być niedorzecznie potężny i tak zacząłby się wyścig zbrojeń.
Dla mnie jedyna nadzieja na dobry serial, to znów działający indywidualnie statek i zżyta załoga. Eksploracja praktycznie odpada, rozbitkowie już byli w Voyager... Zostaje coś a'la Starfleet Corps of Engineers (książki) albo Elite Force (gry), czyli elitarna ekipa speców, rzucająca się w ogień zanim przybędzie kawaleria.
AnakinSkywalker [ Pretorianin ]
Trailer jest amatorski i jak na amatorski film bardzo fajny.
Krytykuje się łatwo by dobić do 16 wypowiedzi dziennie Gregor Eisenhorn ?
Waterhouse, w temacie serialu star wars coś drgneło ?
waterhouse [ Novus Ordo Seclorum ]
dla mnie wyjściem dla uniwersum ST jest reboot a la BSG- ale na to chyba nikt sie nie zgodzi...
AnakinSkywalker---> żadnych nowych info
Dunkan Mlodszy [ Franek Kimono ]
Niestety, nie dane bylo mi ogladac odcinkow ST (nie liczac tych ktore kiedys emitowala TVP), ale za to ogladalem wszystie wersje kinowe. Najbardziej zapadly mi w pamiec te z lat 70 i 80, a wiec z William Shatner jako James T. Kirkiem oraz z Doc McCoy'em.
T_bone [ Generalleutnant ]
Co przypomina mi o... Star Trek vs Star Wars :D

kraju92 [ Flame Alchemist ]
Ja tam wolę Star Wars niż Star Trek.

beeria [ Generaďż˝ ]
ST TNG to moim zdaniem zdecydowanie NAJLEPSZY serial s-f jaki powstal. nie chodzi mi o efekty specjalne i tego typu rzeczy, ale o tresc (swietne pomysly!) i wartosci jakie ze soba niesie. wizja ludzi w ST TNG moze sie wydawac troche smieszna i utopijna, ale kto wie, moze ludzkosc wcale nie zmierza ku samozagladzie?
z ciekawostek, ST ma ogromne rzesze fanow na calym swiecie, rowniez tych bardziej znanych. pamietam jak w ktoryms z oddcinkow wystapil nawet goscinnie sam stephen hawking :)
jesli ktos z Was nie ogladal jeszcze the next generation - goraco polecam, nie bedziecie sie nudzic. ja bawilem sie przy nich lepiej niz ogladajac top'owe teraz seriale jak lost czy pb.
7 sezonow, kazdy po ok. 25 odcinkow, nie pamietam zebym przy ktorymkolwiek sie nudzil. proponuje ogladac "po kolei". pomimo ze kazdy z odcinkow przedstawia inna misje enterprise, to zachowana jest chronologia i mozemy nie zrozumiec pewnych niuansow, ktore dodaja serialowi tylko smaczku.
kontynuacja 7 sezonow st tng sa star trek: movie - czesci od 7 do 10. moze nie tak doskonale (jak dla mnie) jak odcinki serialowe, ale oglada sie to calkiem przyjemnie, fajnie zobaczyc dobrze juz znanych z serialu aktorow, rozwiazane jest kilka watkow serialowych (np. z borg) i oczywiscie jean luc piccard jak zawsze w swietnej formie:)
co do wczesniejszych star trekow (tych z kapitanem kirkiem) - to jednak nie to samo, film powstawal w innej epoce (zimna wojna, konflikty rasowe w usa) i to niestety widac. obejrzalem zaledwie pare odcinkow i serial zupelnie mnie nie zainteresowal

Wozu [ Panzerjäger Raider ]
Ech, pamiętam jak w latach 90-tych leciał ST:TNG gdzieś po Telexpressie :). Wtedy oglądałem ten serial z wypiekami na twarzy... Niestety, do dziś pozostały same wspomnienia i nic konkretnego nie pamiętam. Ale Jean-Luc Picard'a, Reiker'a, Data'y i Worf'a nie zapomnę do końca życia ;). Ponieważ był to mój pierwszy w życiu ST, to zawsze z nimi kojarzyłem sobie ten serial (o TOS nie miałem pojęcia). O TOS dowiedziałem się w zasadzie przez przypadek, czytając w Secret Service albo Resecie jakiś artykuł o Star Treku (nie grze, a o serii filmów). W tym czasie na Polsacie leciał DS9, którego pojąć jakoś nie mogłem (po części z powodu TNG, a po części dlatego, że... była to stacja kosmiczna) i był dla mnie nudny :/. Minął rok, może dwa lata i na Canal Plus (jeszcze gdy nadawali "na ziemi") puścili Star Trek: Voyager. No to było w końcu coś ciekawego. Kolejny okręt i przygody jego załogi (Awaryjny Program Medyczny wymiatał, zwłaszcza gdy zdobył przenośny projektor ;).
Po Voyagerze nastąpiła posucha. Szczęście w nieszczęściu jakiś czas później zdobyłem "talerz" i na Wizji TV oglądałem ST:TOS. I wtedy mogłem w końcu zrozumieć magię tego serialu. Mimo, że robiony 30 lat temu, to wciąż odcinki trzymały w napięciu. Na dodatek zdarzenia nierzadko były dość intrygujące, nawet jak na scenarzystów pojmujących ledwo kroczącą (ale już nie raczkującą) wtedy technologię komputerową.
W międzyczasie w TV leciały któreś z części filmowych ST (pamiętam w zasadzie tylko "jedynkę", Next Generation i First Contact).
Dopiero pod koniec 2005 "odkryłem" Enterprise :P. Pierwsze dwie serie obejrzałem i byłem nawet zadowolony, mimo że wiem iż spora liczba trekies (dobrze napisałem?) przyjęła serial chłodno. Dla mnie osobiście, jest szkoda, że serial zawieszono po niemal 4 sezonach. Akurat to co lubiłem w ST, to właśnie podróż okrętu po niekoniecznie zbadanym kosmosie (dlatego może DS9 wydawał mi się nudny). W chwili obecnej, z wiadomych względów ;), śledzę 3 serię, tyle że już nie Enterprise, a Star Trek: Enterprise (z tym tytułem to faktycznie zabawna sytuacja była).
Niemniej, w tym roku także przypomniałem sobie wszystkie filmowe Star Treki, od The Motion Picture, po Nemesis.
I wszystko byłoby fajnie, gdybym parę tygodni później nie przypomniał sobie o czymś co dwa lata temu leciało (niestety nie w całości i tylko raz) na TVP1... Czyli BSG :). Jednak nie uważam by przeniesienie w jakiś sposób wątków z BSG w świat ST dało temu ostatniemu jakiś powiew świeżości. Trzeba by było przedstawić na prawdę silnego i nieznanego wrogą, a przy tym wybić kilka ras, łącznie z ludzką by przeżyć w ST taki szok, jak w BSG. Nie wspominając o tym, że w BSG są bohaterowie, którzy nie grają tylko "akcją" - zabijając innych i wypluwając co 5 minut głupie teksty o swoim wrogu, choć nie powiem, tacy są - np. piloci Viperów, ale grają na emocjach widza swoim niezdecydowaniem, knowaniem i strachem przed ujawnieniem ich własnych tajemnic.
No ale ludzi z Paramount mogą jeszcze zagospodarować temat np. temporalnych strażników (w końcu Daniels skądś się wziął)... Chociaż wiem, że sporo ludzi nie lubiło odcinków w ST poruszających tematy związane z czasoprzestrzennymi paradoksami... No... Ja akurat je lubiłem, w jakimkolwiek ST :D.
I taki mały P.S. Gdy oglądałem jeden z pierwszych odcinków pierwszej serii Enterprise i zobaczyłem w napisach początkowych, że gwiazdą odcinka będzie Dean Stockwell, to sądziłem, że będzie to coś intrygującego. W końcu Scott Bakula i Dean Stockwell mieli swój własny serial :) (i zdaje się znów będą mieć), więc sądziłem, że jakieś smaczki się pojawią... No niestety, Dean Stockwell zagrał (lub dostał taką rolę) jak reszta "anonimowych" aktorów :/.

beeria [ Generaďż˝ ]
pytanie do prawdziwych trekkies.
ktore seriale ST powinienem obejrzec jako wielki fan TNG? bo przymierzam sie do voyager'a i enterprise. chyba rozpoczne od tego drugiego...
no i wielkie dzieki dla autora watku za odswiezenie pamieci, zabieram sie za ogladanie "encounter at fairpoint":)
Gregor Eisenhorn [ Ordo Xenos ]
---> beeria
Prawdziwy fan? Wszystkie, od TOS do ENT :D

.:Jj:. [ The Force ]
Mnie nigdy nie ciągnęło do Star Treka, choćby z tego powodu że w moim sercu zawsze pierwszeństwo miało uniwersum Gwiezdnych Wojen.. jakoś te całe historie i umiejscowienie, realia jakieś takie sztuczne się wydawały.. ale nie powiem, kiedyś nawet często to oglądąłem, jednak to było tak danwo temu.. Niemniej 40 lat, no no :)
beeria [ Generaďż˝ ]
gregor --> z serii st mialem doczynienia z tng, ds9 i tos, z ktorych tng podobal mi sie bardzo, tos wcale (po obejrzeniu paru odcinkow), ds9 mozna obejrzec, ale to nic specjalnego (jak dla mnie). nie jestem wiec jakims tam maniakalnym trekkie. ale jesli w voyger'ze i enterprise sa tak samo ciekawe motywy jak w tng to prosze o info
Indoctrine [ Her Miserable Servant ]
Gregor Eisenhorn--> Masz rację, że taki serial nie powinien mieć konfliktu z inną rasą jak Borg czy sojuszem jak Dominium, za główny temat. Mnie podobałoby się pokazanie jakiegoś konfliktu wewnątrz Federacji. Przymiarki do wojny domowej, jej przebieg i jak by wykorzystały inne rasy itp.. Mogłoby być ciekawie, na przykład co zrobić mają Bolianie jak Federacja walczy sama z sobą a tu Klingoni im wjeżdżają i przejmują a ci biedni patrzą jak wszystkie USS poleciały prać się ze sobą nawzajem miast zapewnic im obronę :D
Tak ogólnie w temacie to seriale stawiam w takim szeregu:
DS9 - 10 za wątki społeczne i dość dobrze pokazane realia wojenne tego świata
TNG - 9 za te odkrywanie nowych "lądów" :)
ENT - 7 za pionierski klimat
TOS - 7 za klasykę i siermiężność ;)
VOY - 6 za zbyt dużą ilość błędów jak na przedostatni serial