GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dziwne doświadczenia po horrorach/thrillerach?

19.08.2006
00:49
smile
[1]

bartek [ ]

Dziwne doświadczenia po horrorach/thrillerach?

Często po oberzeniu filmu "z dreszczykiem" zaczyna pracować wyobraźnia. Jednym mniej, innym bardziej. Nigdy mnie specjalnie takie produkcje nie ruszały, bo najogólniej rzecz ujmując nie wierzę w takie rzeczy.

Dziś było inaczej. Tatuś wypożyczył na DVD "Egzorcyzmy Emily Rose". Taki tam film, nie było ani hektolitrów krwi, całość nie ociekała flakami, ani razu nie podskoczyłem razem z fotelem.

W pewnym momencie zachciało mi się sikać. Idę w kierunku klopa i słyszę, jak tytułowa bohaterka - opętana przez demony drze się w niebogłosy (a że to był zestaw kina domowego to wydarła mi się prosto do uszu, bo przechodziłem akurat między kolumnami). Pomyślałem - fajny efekt, wreszcie coś się zaczyna dziać.

Kilka kroków, dosięgam do włącznika światła w kiblu, wciskam. Ułamki sekund pierwsza myśl: "kur%# jaki ze mnie debil, zachciało mi się wrażeń! chciałeś to masz", druga: "czy to już koniec?". Oślepia mnie ostry, blady błysk, przez chwilę nic nie widzę, potem nagły, krótki syk jak z dziurawej opony. Tego nie było w planach. Odzyskuję wzrok, ale nadal nic nie widzę, bo jest ciemno jak cholera, mimo, że światło jest włączone. Słyszę w mieszkaniu wyłącza się sprzęt RTV/AGD. Myślałem, że już po wszystkim (mowa o sikaniu). Jedna halogenówka w kiblu się przepaliła, a one mają zwyczaj "wybuchania" przed śmiercią. Przy okazji awaria wywaliła korki w całym domu ;)

Po filmie postanowiłem wyjść na nocny spacer z psem (ok. 0:00). Schodzę po schodach i o k%#^. Coś mnie uderza w plecy! Jeszcze dwa razy. Jakiś mały przedmiot, zupełnie jakby ktoś we mnie czymś rzucał, ewentualnie wbijał mi jakiś okrągły przedmiot w kość ogonową. W tym momencie należy dodać, że mieszkam w kamienicy zbudowanej jeszcze przez Niemców i moja klatka wygląda jak wygląda. Jest zadbana, ale schody i balustrady pamiętają jeszcze czasy, o których wielu chciałoby zapomnieć. Do tego smaczku dodaje zapach. Nie będę owijał w bawełnę - rodem z obozu koncentracyjnego Auschwitz tudzież Stutthof. W obu byłem i akurat ten smród gnijącego, stęchłego drewna i nie chciałbym wiedzieć czego jeszcze będzie mi towarzyszył pewnie do końca życia. Mieszkam na drugim piętrze. Po trzecim łupnięciu mnie w kręgosłup odwracam się za siebie - nic. Co to było? Mija chwila - słyszę jakieś naparzanie metalowymi przedmiotami o posadzkę na parterze. Echo... Huh? Zupełnie jakby ktoś... rzucał monety. Wychodzę na dwór już nieźle przerażony i myślę. Jedyne wyjście - w tylnej kieszeni musiałem mieć jakieś drobne i po prostu wysuwały mi się z kieszeni. Wtedy jeszcze nie zadałem sobie pytania czy drobne mogą same wysuwać się do góry, wyskakiwać mi z kieszeni i uderzać w plecy. I skąd te drobne, skoro żadnych nie mam i nie miałem w tych spodniach. Zamiast uciekać postanowiłem zrobić rekonesans na parterze i znaleźć te monety. Mimo, że miałem latarkę a pies słysząc dźwięk zbiegł na miejsce bardzo szybko i zaczął ich szukać - nie znalazłem ani jednej...

Wracając do domu nic szczególnego mnie nie spotkało, ale miałem ochotę spacerować z psem po podwórku i 10 godzin, byle nie wracać przez tą klatkę ;)

A Ty? Miałeś jakieś przygody po obejrzeniu czegoś, co nie było Ci pisane? :)

19.08.2006
00:55
[2]

Deepdelver [ Legend ]

Może pies Cię ogonem po tyłku trzepał?

19.08.2006
01:02
[3]

Moshimo [ FullMetal ]

Ciekawe :).
Powiedzialbym normalnie, ze wyobraznia mogla Ci platac figle, ale skoro nie ruszaja Cie takie horrorki, to raczej odpada.
Mnie sie takie sytuacje nigdy nie zdarzyly, choc horrorkow kilka w zyciu obejrzalem. I wcale nie zaluje. Do najodwazniejszych nie naleze, wiec wole sobie oszczedzic gesiej skorki :).

19.08.2006
01:10
[4]

bartek [ ]

Deepdelver, nie, sądząc po dźwięku to były monety. Pies to doberman, także musiałbym mieć 90 cm wzrostu, żeby mnie ogonem w tych okolicach szurnął ;-) Pies to by mnie mógł najwyżej czymś innym szurać ;)

Moshimo, wyobraźnia "dorabia" niektóre rzeczy, ale korki to fakt. Zapomniałem dodać, że podczas oglądania filmu moja mamuśka się strasznie przeraziła bo... faks wypluł kartkę. Czystą. Cuda :) Jakbym się jutro nie odzywał - wezwijcie wsparcie ;)

19.08.2006
01:12
[5]

Jogurt Truskawkowy [ konsolowiec ]

No to zostało Ci tylko skropienie siebie i domu wodą święcona. Kadzidełka tez pomagają. Ponoć.

19.08.2006
01:30
[6]

bone_man [ Omikron Persei 8 ]

Lubię oglądać horrory/thrillery, wyobraźnia zawsze coś tam podsuwa ciekawego. U mnie zazwyczaj są to najbanalniejsze cienie/figury, które są słabo widoczne.
Takich historii, jak Ty nigdy nie miałem, a chciałbym coś takiego przeżyć. Powaga, zazdroszczę Ci. :)

19.08.2006
01:48
[7]

Laios [ Zarzew ]

Ja bym chyba wrocil do domu:)

19.08.2006
01:52
[8]

Toshi_ [ Pretorianin ]

Ehhh... Nie zapomnę jak KIEEEDYŚ po obejrzeniu pewnego odcinka Muminków bałem się chodzić w domu po ciemku...
A to wszystko przez tą... Bukę xD

19.08.2006
01:52
[9]

FemmeFatale [ right side never sleeps ]

często tak mam.

kładę się spac wtedy nie tylko z włączona lampką nocna, ale i światłem w całym pokoju, bo ciągle coś słyszę bądz widzę ;)
paranoja :>

btw. mam egzorcyzmy emili rose na płycie, ale jeszcze nie oglądałam...ale dzis sie juz raczej nie skusze;)

19.08.2006
01:54
[10]

jiker [ Gladiator ]

Toshi --> Buka rzadzi. Tez niegdys walilem w gacie.

19.08.2006
01:55
smile
[11]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Po horrorze moze nie, ale po dobrym materiale rozne paranoje wkrecaja sie do lba:>

19.08.2006
01:56
[12]

Apocalyptiq [ Konsul ]

ogólnie nie lubie tego typu filmów. Można powiedzieć ze wcale nie ogladam. Wole np. trenowac. A jeszcze dzisiaj rano wolalem spotkac sie z dziewczyna...ale to juz nieaktualne ; (

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.