Nadbor [ Pretorianin ]
Rekord w niespaniu? Halucynacje?
Ile najdłużej niespaliście? Ja 3-3,5 nocy albo np. 2 razy po 4 godziny w ciągu 6 dni. Wspaniałe uczucie kiedy zasypiasz w środku zdania. Wydaje ci się, że nadal mówisz ale już nie poruszasz ustami. A potrząśnięty kontynuujesz na inny temat. Widziałem to u koleżanki i sam podobno tak robiłem. A wy mieliście doznania?

Andrew [ Pretorianin ]
Wszyscy już śpią, UP-nij jutro rano ;P

Gaara [ Senator ]
Fajnie! Masz haluny tak poprostu od niespania;) nie musisz siana wydawać na halucynogeny;)
blazerx [ lateral thinking ]
kiedys malo nie zasnolem na motorze po 36 godzinach bez snu!
wiatr wieje w kask, samochodow pelno a mi sie chce spac, chcialem zjechac do rowu i sie przespac!
Scatterhead [ łapaj dzień ]
ja tak miałem ostatnio po imprezie :D

blazerx [ lateral thinking ]
po imprezie nie jezdze motorami tylko mnie eskortuja prosto do lozka

Gaara [ Senator ]
A ja nawet teraz śpię:]
zuromil [ Człowiek Jazda ]
Kiedy mi podłączyli neta to w przeciągu 2 tygodnie spałem po 3-4h na dobe. Byłem tak wytrzaskany że po 2tyg padłem na ryj, stwierdziłem że musze się wyspać. W tym czasie nikt nie mógł się ze mna dogadać, na lekcjach czadziłem takie głupoty (nieświadomie) że to było nieporozumienie. Wiara miała ze mnie poważny polew.
Kharman [ ]
Po dwóch dniach praktycznie bez snu (jakieś 30 minut) obroniłem magisterkę, więc nie ma to chyba na mnie jakiegoś zgubnego wpływu, może poza tym że było mi obojętne co szanowna komisja uważa. No i ponoć strasznie cicho mówiłem.
Torn [ Legend ]
Rekordem długości czasu czuwania był wyczyn zarejestrowany w Księdze Rekordów Guinessa – mieszkanka RPA bez snu obyła się przez 283 godziny (ponad 11 dni). Znany jest też przypadek Koreańczyka, który umarł z wycieńczenia po 86 godzinach bez snu ani jedzenia.
Mnie się kiedyś udało bodajże 2 doby nie spać, później już miałem lekką delirkę, zachwiania równowagi częste i takie uczucie jakby moje oczy nie nadążały za głową kiedy nią poruszałem :]
Zarywanie nocki to w sumie w okresie np. wakacyjnym dosyć częste u mnie (normuje w ten sposób zegar, który właśnie jak widać sobie rozstroiłem). Raz także celowo nie spałem, zakładając, że kilka godzin snu zrobi więcej złego niż dobrego (zauważyliście, że trudniej wstać gdy śpicie dłużej?) - było to gdy miałem udać się do mojej ówczesnej dziewczyny w ważnym celu, a jak wracałem do domu to zasnąłem w autobusie i nie czułem nawet jak uderzam o szybę głową :)
Ogólnie sen jest bardzo ważny w życiu, tylko chyba wielu nie zastanawia się nad tym i traktuje to jako coś oczywistego, czasem zbędnego.. W końcu tyle życia przesypiamy...

el dresso [ Junior ]
lepiej nie przesadzac z brakiem snu, po 4-5 dniach zaczynaja pojawiac sie trwale uszkodzenia mozgu (ofc zależy od człowieka, to srednia). testowali w na miesie armatnim w wietnamie ;)
Ziom Pospolity [ Chor��y ]
ja 4 dni pod rzad wogole nie spalem..;/ o 2:00 wyjazd na ryby ok. 11:00 powrot i tak przez 4 dni :D Ostatni dzien to ledwo rowerem dojechalem ;/
John_Kruger [ Baron ]
moj rekord (nie jakis wyszukany pewnie) to 39,5 godziny, do 40 niedobilem, moze za rok ,moze za 2, 40 godzin bez spania sie da...
_Pikuś_ [ House music ]
Problemy ze snem miał mój cały rok w poprzednim semestrze zimowym. Przez ok 2 tygodnie przed sesją wszyscy chodzili jak zoombiaki. Śpaliśmy przy dobrych wiatrach 3-4 h w ciągu doby. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Na 2 dni przed rozpoczęciem sesji mieliśmy zorganizowane połowinki. Alkohol prawie wszystkich pozamiatał a nie trzeba było go wypić wcale w mega ilościach.
stanson [ Szeryf ]
Ja niedawno nie spalem 4 noce. Sufit mi zaczal falowac, jakos ogolnie popieprzylo mi sie juz w glowie i momentami mialem takie akcje, ze w paranoje mozna bylo wpasc, czas lecial raz szybciej, raz wolniej, deja vu co 10 minut mialem. Nie polecam takich eksperymentow...
Jotkichłopak [ ancymonek ]
ja na codzien spie po 4-5 godzin. klade sie gora 2 rano a o 6 wstaje do pracy. Boję się troszkę o siebie, bo ja tak robię dobre 4 lata, a pracę mam Twórczą... narazienic mi sie nie dzieje. Halucynacji nie mam, zasypiam w połowie pisanego zdania na klawiaturze. Ale szybko się cudze wychodzę na balkon lub ide ze śmieciami i działam w nocy dalej

Robi27 [ Mes que un club ]
jak dobrze popije to zasypiam nagle i w nie odpowiednim momencie, czasami tez gadam od rzeczy
Mizferac [ Pretorianin ]
Trudno powiedzieć.. Brak snu w zasadzie zdarza mi się rzadko, a jedyne przyjemne konsekwencje to zasypianie w dowolnym miejscu i pozycji w przeciągu 3-5 minut ;)

smoqu [ Pretorianin ]
tak tak ludzie, nie śpijcie a pozniej bedzie miec wyglądac jak bohater filmu Mechanik....on też miał niezłe haluny ;)
Lysack [ Latino Lover ]
ja niedawno przez kilka dni spałem po 2-3 godziny, potem wybrałem się na enemef, czyli cała noc bez snu. po wyjściu z kina czułem się jak po 2 browarach, czyli niby nic, ale uczucie identyczne, ale to przez wibracje od dźwięku z głośników. całe kino się trzęsło:) potem wróciłem do domu i na cały dzień pojechałem sobie pojeździć rowerem. już jeździłem zygzakiem to jeszcze wypiłem sobie piwko, które zmogło mnie jak nigdy, ale wróciłem do domu po północy i jeszcze siedziałem do 4-tej:)
czyli 33 godziny + piwo + całodniowa wycieczka rowerem:)
Isam [ Senator ]
rekord ~62h, dużo filmów, i pracy, bez alkoholu i kawy.
Ostatnich 12 godzin nie polecam, zmeczenie od ktorego swędza dlonie. Padłem o ile pamietam gdzies kolo 14 i spalem z małymi przerwami niemalże 20 godzin.

boskijaroo [ Książę Czarnych Sal ]
hehe niektóre wypowiedzi tutaj są niezłe :)
Ja ostatnio na wycieczce klasowej do Krakowa - wstałem o 6 , do 15 jechanie , 4 h zwiedzania , dalej jechanie jakas godzine , rozpakowanie sie , okolo 2 h zwiedzania rynku w Krakowie , potem do 3 w nocy świrowanie , spanie do 8 (czyli niecale 5h) , caly dzien (do 20) zwiedzania , świrowanie do 3 (znowu niecale 5h snu) , nastepny dzien rowniez caly zwiedzania (wszyscy slaniali sie na nogach - fajny widok :D) i okolo 21 autobus nocny powrotny ;) wszyscy spali jak zabici ;)
Kompo [ alkopoligamista ]
Ja po około 60 godzinach miałem stan podobny do delirum, padłem na maty.
leszo [ I Can't Dance ]
to własnie nie halucynacje, ale po prostu nagle zasypiasz, a to o czym akurat myslales zamienia sie w samoprowadzący sie sen ;)
ciekawe doznanie, ale nie mam zamiaru sie jzu wiecej do niego doprowadzac

$ebs Master [ Konsul ]
nie ma to jak 9-11h snu na dobe =]
gromusek [ Piwa dajcie ! ]
ja po okolo 50 godzinach mialem halucynacje. Wracalem od dziewczyny to po 500m zobaczylem na drodze betonowy kosz zatrzymalem sie ale nic nie bylo. Gdy juz bylem moze 100 metrow od domu (jechalem pod gorke) widzialem skejta ktory jedzie na deskorolce w moja strona ;] pomyslalem wtedy dosc trzeba isc spac ;]
cRaven [ Konsul ]
ee max nie spałem tylko 36-40h..

Deepdelver [ Legend ]
Zarwałem jedną nockę, a dwie kolejne nie spałem. Potem miałem egzamin. Zdałem, ale nie polecam - nie potrafiłem sensownie skończyć zdania. Dobrze, że w tych wyrwanych zbitkach słów prof dopatrzył się jakiegoś sensu. :)
Milka^_^ [ Zjem ci chleb ]
Niemcy wykorzystali właśnie coś takiego podczas tortur więźniów. Tylko, że oni mieli roche gorzej, bo musieli stać na cegle przez 6 dni. Dopiero po tym czasie pozwalali się spać. A wszystko po to, żeby przyznali się do jakichś oskarżeń. Po tych 6 dniach koleś spał przez 25 h. Widać jest to bardzo męczące...
Osobiście śpię codziennie. A ile najdłużej wytrzymałem to nie mam pojęcia... chyba jedną nockę
Nadbor [ Pretorianin ]
Takie stricte halucynacje też miałem, ale najczęściej później niewiele pamiętałem. Raz po kilku nocach stwierdziłem, że jest 3 w nocy, jestem w łazience, siedzę na brzegu wanny, jednej ręce trzymam spodnie, w drugiej plecak(to było w górach) i uparcie obliczam jakieś zadanie. Wydawało mie się, że muszę je rozwiązać, bo inaczej nie mogę pójść spać. Ok 15min zajęło mi zrozumienie, że nie było żadnego zadania, nic nie muszę liczyć i mogę iść spać.
Innym razem na obozie - budzę się i nie wiem, czy to rano, wieczór popołudnie, czy cholera wie co i nie pamiętam kiedy poszedłem spać. Trochę mnie to zmartwiło bo miałem bić rekord niespania - idę do kolegów, a onie mówię mi, że przyszedłem do nich kilka godzin wcześniej(to jednak był wieczór) wyglądając jak zombi, powiedziałem, że nie idę na zajęcię i nawet się z nimi kłóciłem, więc pozwolili mi się położyć. Zupełnie nic z tej akcji nie zapamiętałem - musiałem z nimi rozmawiać przez sen(z otwartymi oczami!!)
erton [ Fink ]
Jakies 37 godzin, dalbym jeszcze rade chociaz w nocy pilem, ale po prostu mi sie nie chcialo. W najblizszym czasie jednak mam zamiar wytrwac ta druga noc i potem dzien poki jeszcze zdrowie mam i moge sobie na to pozwolic.
kiowas [ Legend ]
60 h bez snu (w trakcie oczywiście normalna praca) po czym 2,5godzinny egzamin pisemny.
Pod koniec przy pisaniu wypracowania prawie zasnąłem na stole.