GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kotek:(

23.07.2006
14:32
[1]

mariooo [ Centurion ]

Kotek:(

Spadl mi mlody kot (jakies 3 miesieczny) z 3 pietra, dzwonie po weterynarzach ale wszystko zamkniete, dopiero wieczorem, kot lezy przygaszony nie rusza sie ale jeszcze zyje, czy moge cos zrobic?:(

23.07.2006
14:34
smile
[2]

Akkai [ Konsul ]

Wątpie.. Nie ruszaj go bo możesz mu tylko krzywdę jeszcze większą zrobić.. Wskazana byłaby błyskawiczna interwencja weterynarza. Sam mam kota i naprawdę przykro mi to czytać..

23.07.2006
14:34
[3]

OzOr [ Generaďż˝ ]

A gdzie mieszkasz???

23.07.2006
14:34
[4]

szczerbaty [ Pretorianin ]

Zazdzon do jakies prywatnej kliniki weterynaryjnej...

23.07.2006
14:36
smile
[5]

hen1o [ Konsul ]

Wspolczuje :(

Ja bym z nim pojechal nawet do szpitala w celu uspienia (nie wiem czy sa tam swiadczone takie "uslugi") albo zadzwonil do jakiejs prywatnej kliniki weterynaryjnej.

23.07.2006
14:37
[6]

Maliniarz [ The Watcher ]

Poszukaj telefon do weterynarza, ktory moglby miec gabinet przy domu. U mnie na osiedlu jest taki i przewaznie nie bylo pory o ktorej bym nie mogl do niego isc. A kota najlepiej pilnuj, zeby go jakis piesek nie dopadl...

23.07.2006
14:40
smile
[7]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Nie spadł na 4 lapy?

23.07.2006
14:41
[8]

piokos [ Malpa w czerwonym ]

hen1o => przxecież napisał, że dzwoni. A są jakiś inne niż prywatne? Do szpitala dla ludzi nie jeździ się ze zwierzętami.

marioo=> nie napisałeś skąd jesteś.

I nie rozmawiaj z Dymem14, bo powie ci żeby kota powiesić w szafie.

23.07.2006
14:41
[9]

Akkai [ Konsul ]

Mój raz poleciał z balkonu ale to było pierwsze piętro i spadł na trawę. Zdarzyło się też że wyskoczył z pierwszego na beton to zwichnął wtedy łapę..

23.07.2006
14:47
[10]

Lysack [ Latino Lover ]

mojej siostrze raz wypadł z 3 piętra, z tym że na trawnik. kot ciężki, około 7kg, a mimo to na szczęście nic mu się nie stało, zaczął uciekać w szoku po osiedlu, a od tamtej pory już nie rzuca się na gołębie stojące na barierce balkonu.

musisz napisać skąd jesteś, bo jak na przykład z radomia to ja mógłbym polecić Ci dobrego weterynarza, który cały czas jest pod telefonem i ma gabinet w domu.

23.07.2006
14:50
[11]

mariooo [ Centurion ]

jestem z rybnika, obdzwonilem wszystkich weterynarzy z ksiazki tel i nigdzie nie odbieraja

23.07.2006
14:53
smile
[12]

Rodek [ Centurion ]

Przykro mi i współczuje bo też mam kota

23.07.2006
14:56
[13]

moszeusz [ PSP OWNER ]

Kot prawdopodobnie jest oszołomiony. U mojej cioci kot wypadł 2 razy z 3 piętra, a potem łaził po parku jak na haju

23.07.2006
14:57
[14]

MacGawron [ Generaďż˝ ]

POGOTOWIE WETERYNARYJNE W RYBNIKU DZWON NATYCHMIAST 4222461



23.07.2006
15:02
[15]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Jedyne co moge zorbic, to zyczyc powodzenia!
Biedny kotek :(

23.07.2006
15:04
[16]

Akkai [ Konsul ]

Nie ma żadnych objaw krwotoku czy złamań?

23.07.2006
15:09
[17]

Akkai [ Konsul ]

przem122 -- to faktycznie masz problem. I to nie tylko z ortografią ; nienawidze kocurów jak już..

23.07.2006
15:15
smile
[18]

Szef Nazguli [ Mr. Evil Cheater ]

Ja w ten sposób straciłem 3 koty :/ Smutne...
Ale pewnie (jak moje) uszkodził sobie kręgosłup, albo coś podobnego. Mój jeden czy może drugi miałc oś takiego.. byl sparaliżowany od pasa w dół.. żył juz tylko miesiąc. Chyba sam chciał umrzeć. Nawet nie mógł chodzić :(

EDIT:
Koty nie zawsze spadaja na 4 łapy. Czasem nie maja czasu się "przekręcić".

23.07.2006
15:20
[19]

UltRafaga [ Dragon Offspring ]

Ogólnie nie przepadam za kotami, ale małe kociaki są słodziaszne, i dlatego wielkie wspułczucia dla ciebie i malucha. Mam nadzieje że nic mu nie będzie.

23.07.2006
15:21
[20]

Dessloch [ Senator ]

zawsze w kazdym wiekszym miescie powinien byc weterynarz 24 na dobe czynny...
jak sie ma zwierze to trzeba o tym wiedziec i wiedziec gdzie dzwonic.

wiec na przyszlosc troche odpowiedzialnosci!
jakos szpital wiesz gdzie jest jakby tobie cos sie stalo....


kot pewnie uszkodzil sobie kregoslup.

wspolczuje. na przyszlosc jednak pamietaj zeby byc odpowiedzialnym na tyle, zeby zwierzeta nie robily sobie krzywdy.

a do kolegi ktorego koty parokrotnie wylecialy przez okno i nawet nie wie ktory dokladnie kot mial jakie objawy... to sorry ale zwierzeta nie sa dla ciebie.
majac zwierze w domu trzeba zabezpieczyc go tak zebny nie robil sobie krzywdy

23.07.2006
15:26
[21]

Czesiek_Alcatraz [ Generaďż˝ ]

tylko nie wsadzaj go do szafy

23.07.2006
15:28
[22]

Entek [ Legionista ]

No mój spadł 2 razy z 2 piętra i żyje do dzisiaj
1 raz jak miał 3 miesiące to tylko se nos potłukł i miał mały krwotok z niego a za drugim razem ( 6 mies.) to wyszedł bez szwanku- a spadł na schody! No ale zawsze po upadku spał cały dzień, nie chciał chodzić i jeść- w szoku był

23.07.2006
15:29
[23]

Saevel [ Chor��y ]

Jak inni mowili prywatna kilnika ratuje Cię w tym momencie.A co z kotem,sluchaj moze miec krwotok wewnetrzny zalezy czy spadł na jakąś twardą powierzchnie,ale to w najgorszym przypadku,żeby nie straszc w 90% ma wstarzasnienie mozgu i jest w szoko 3 pietro to spora wysokosc a dla 3 miesiecznego malca to tym bardziej udaj sie jak najszybciej do lekarza weterynarii,bez przeswietlenia sie nie obejdzie i kilku badan.Pytanie miał wymioty??

23.07.2006
15:30
[24]

katrin20 [ Kati ]

Dessloch... nie zawsze da się wszystko tak zabezpieczyć żeby mieć 100%tową pewność, że nic się nie stanie... nie ma takiej opcji... wystarczy chwila nieuwagi i trach... bez względu na to czy jest to zwierzę czy choćby dziecko więc daruj sobie;):]

czesiek idź się bawić do innej piaskownicy dziecko:]

23.07.2006
15:42
smile
[25]

Hitmanio [ Legend ]

Też nie przepadam za kotami, ale życzę mu powodzenia - kot też zwierzę ;)

23.07.2006
15:47
[26]

mirencjum [ operator kursora ]

EG2006_26717291 ---> życzę spotkania z kotem np. lwem

23.07.2006
15:49
smile
[27]

Diobeuek [ Konsul ]

EG2006_26717291 <-- pogratulować. Więcej komantarza nie trzeba. A za zrzucenie jakiegokolwiek zwierzęcia z 2 piętra obiłbym Ci to i owo.

No chyba że zdrowego ptaka (takiego ze skrzydłami:)

23.07.2006
15:50
[28]

Akkai [ Konsul ]

Ja kiedyś też nie lubiłem kotów.. Zdecydowanie wołałem psy. Ale od kiedy moja siostra dostała w prezencie od znajomego kota wszystko się zmieniło.. Doceniłem zalety i przewagę kota nad psem gdy człowiek nie mieszka w jednorodzinnym domu.

EG -- Szkoda się nawet wysilać na odpowiedz dla Ciebie..

23.07.2006
15:57
[29]

Lookash [ Senator ]

"kota raz zrzucilem z 2 pietra, a moj kumpel wsadzil na noc do lodówki" -- drugi raz dziś uśmiałem się po pachy ;P Taki debil, że to aż absurdalnie śmieszne ;]

Myślałem, że koty są uważniejsze od psów i tak łatwo sobie krzywdy nie dadzą zrobić... Dziwne.

23.07.2006
16:00
smile
[30]

Akkai [ Konsul ]

EG -- Powiedz to właścicielom Rotweilerów, Amstaffów i Pitbulli którzy swojego kochanego pieska musieli uśpić po tym jak zostali przez wiernych kompanów zaatakowani i pogryzieni.
Jakoś nie słyszałem o przypadku Persa czy Dachowca który pogryzł czy śmiertelnie ranił swojego właściciela..

23.07.2006
16:16
[31]

Akkai [ Konsul ]

Nieważne. Wypowiedz i tak usunięto..

23.07.2006
16:16
[32]

Lookash [ Senator ]

Z kotami raczej trzeba się nauczyć współpracować. A one właśnie potrafią tej współpracy pierwsze odmówić i to niektórych strasznie dziwi.

Ja sam nie przepadam za kotami, wolałbym jakiegoś psiaka.

23.07.2006
16:16
[33]

Diobeuek [ Konsul ]

Hehe A pewnie jak pies zrobi kupę to ona nie ma zapachu :] Ja na szczęście mieszkam w domku jednorodzinnym i kot mi wychodzi na dwo załatwiać swoje potrzeby.


PS
Kurcze ja odpowiadam na posty a ich nie ma :] Mam jakieś zwidy czy co ?

23.07.2006
16:45
[34]

Vader [ Legend ]

Są weterynarze, którzy przyjmują zawsze, na telefon.

23.07.2006
16:49
[35]

KaM1kAzE® [ BeeR GooD! ]

spoko... kotek SAM spadł z 3 piętra.. napewno chciał sie przekonać czy ma te 9 żyć... tylko że wykorzystał je wszystkie na raz...


cóż... i tak bywa...

23.07.2006
16:51
[36]

Dessloch [ Senator ]

Dessloch... nie zawsze da się wszystko tak zabezpieczyć żeby mieć 100%tową pewność, że nic się nie stanie... nie ma takiej opcji... wystarczy chwila nieuwagi i trach... bez względu na to czy jest to zwierzę czy choćby dziecko więc daruj sobie;):]

no ta 3 razy kot wypada przez okno.
nie da sie go przypilnowac... wiec kupic nastepnego kotka najlepiej.
a noz ten nie spadnie.. bo bedzie madrzejszy.

daruj sobie moralizowanie ze nie da sie sie zabezpieczyc, bo 99% wypadkow jakie maja dzieci w domach jest wina opiekunow.

to samo ze zwierzetami.
rozumiem.
pierwszy raz sie ma kotka i nie wie ze moze wejsc na parapet... no ale 3 razy?
przeciez wystarczy np. moskitiere zalozyc... jak sie juz musi miec naoscierz okno otwarte... jest naprawde wiele sposobow.

23.07.2006
16:52
[37]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Abstrahujac ... pamietam, jak bylem maly, kiedys na wsi, bawiac sie z dzieciakami, widzialem jak jakis "gospodarz" zabijal kroliki na miesko. Bral za tylknie lapki i uderzal nimi w metalowy slup od ogrodzenia ... tak z trzy cztery razy. Nie wiem czemu, ale kojarzy mi sie to z tym malym kotkiem.

Dzwon po weterynarzach, ktos musi odebrac, szkoda, zeby zwierzak sie meczyl niepotrzebnie. Nie ruszaj go, nie ma sensu. Skoro spadl, to pewnie ma cos zlamane. Telefon i dzwon, nawet do szpitala., moze tam udziela informacji.

23.07.2006
17:08
[38]

Theocraft [ Pretorianin ]

nie ma szans żeby coś takiego przeżył bez szwanku... współczuje ale ja bym od razu prosił o uśpienie... po co ma się męczyć?

23.07.2006
17:22
[39]

ksips [ Generaďż˝ ]

Dowiedziałeś się już czegoś mariooo?

23.07.2006
17:37
[40]

daniekW [ Pretorianin ]

Ratuj kota. Mi wlasnie wczoraj umarl na nowotwor kot. Gdy go zawioslem do weterynarza trzeba bylo tylko uspac. Spedzil ze mna cale 16 lat. Zal mi bardzo bylo patrzec gdy byl usypiany lecz rak go bardzo zaatakowal. Uratuj kota i miej z niego pocieche przez dlugie lata

23.07.2006
17:46
[41]

Darek21 [ Miesiąc FiGhTeR ]

byle przeżył ;)

23.07.2006
17:57
[42]

yasiu [ Generaďż˝ ]

theo - bzdury opowiadasz... lezy kolo mnie teraz... mial kilka miesiecy, wypadl z piatego pietra na twarda ziemie... byl caly zakrwawiony, mial przebite pluco, peknieta sledzione, polamane lapy (w jednej do tej pory ma srube), powybijane zeby... weterynarz dawal mu 1% szans na przezycie... i przezyl - koty sa twarde, tyle tylko ze potrzebna jest interwencja lekarza...

racje mozesz miec w jednym wypadku - jesli chodzi o kase, ratowanie malca kosztowalo ponad 700pln... i tu rzeczywiscie jedynym sposobem moze byc uspienie... ale jesli czlowieka stac, warto walczyc.

23.07.2006
18:07
smile
[43]

pacesat789 [ Centurion ]

onyz twoim kote bylo wszystko dobrze , informuj nas na forum jezeli cos waznego sie wydarzy . wspólczuje, Pozdro

23.07.2006
18:15
[44]

dave_iserlohn [ GOLWB ]

dziennie na swiecie ginie tyle ludzi, rannych zostaje jeszcze wiecej a wy ubolewacie nad jakims kotem. super, jakby ludzie nie mysleli tylko nad tym by wyciagac wnioski a je wyciagali bylo by zupelnie inaczej i o wiele lepiej.

Kota anlezy uspic bo pewnie doznal powazniejszych obrazen, to takie proste, po co robic z tego jakies halo skoro sie to stalo i fajnie ze byl ale jesli go nie bedzie swiat sie nie zawali

spamerzy wszedzie musza miec prawo glosu

23.07.2006
18:29
[45]

cienki bolo [ Konsul ]

Nie no dave coś tam zwierzak jak wiesz albo i nie przywiązuje się do człowieka i na odwrót.Nie dziw się jak ostatni kołek,że ktoś może rozpaczać za kotem..Trza dbać o WSZYSTKIE istoty, także o zwierzęta.Tak a propo.No pewnie,dziennie ginie tyle ludzi,ale czy ty ubolewasz nad nimi hę?Czy tylko chojraka odstawiasz.
A no i kota lepiej nie usypiać.Znam takie przypadki że kot został przewałkowany przez rower z dorosłym a więc i ciężkim rowerzystą i przeżył.Więc może się wyliże.

23.07.2006
18:30
[46]

yasiu [ Generaďż˝ ]

dave - parafrazujac pewnego znanego pana - jeden kot ktory zdechl, to tragedia, tysiace ludzi, to statystyka...

pogratulowac bezdusznosci i idiotycznej argumentacji, powodzenia zyczyc w wychowywaniu dzieci i uczeniu ich normalnych relacji miedzyludzkich.

argumentujac w twoj sposob, ciebie nalezy uspic, bo i tak umrzesz. kot ma ogromna szanse sie z tego wylizac, tylko trzeba mu ja dac...

edit: i nastepnym razem mysl co piszesz, to nie boli. gdybys myslal, doszedl bys do tego, ze aby uspic kota TEZ trzeba znalezc weterynarza.

23.07.2006
18:32
[47]

blood [ Killing Is My Business ]

Mojej babci spadl z 2 pietra tez maly kotek. Stracil przytomnosc, ale po chwili sie ocknal. Po 2 dniach wydobrzal.

23.07.2006
18:40
[48]

dave_iserlohn [ GOLWB ]

dit: i nastepnym razem mysl co piszesz, to nie boli. gdybys myslal, doszedl bys do tego, ze aby uspic kota TEZ trzeba znalezc weterynarza.

moja wypowiedz dotyczyla tematu kotka ktorego wszyscy zaluja. Tacy wszyscy jestescie uprzejmi zyczliwi i dobrosuszni a ciekawe ilu z was tak naprawde pomaga innym i przejmuje sie losem innych ludzi. piszecie w moim przypadku o bezdusznosci i pewnie na podstawie tego forum wiecie kim jestem i jakim jestem czlowikiem. Jesli tak to gratuluje

pozdrawiam i rzeczywiscie oby sie kotek wylizal

23.07.2006
18:40
smile
[49]

cienki bolo [ Konsul ]

Nie martw się marioo będzie dobrze.
Brawo yasiu myślę tak samo

23.07.2006
18:42
[50]

cienki bolo [ Konsul ]

No dave ale kilka postów wcześniej pytałem się czy ty pomagasz innym,albo choć ich żałujesz.Więc jak?A ty jesteś dobroduszny i uprzejmy?

23.07.2006
19:02
[51]

yasiu [ Generaďż˝ ]

dave - to dziala w obie strony... sorki, ale nie znam cie osobiscie i moge cie oceniac tylko i wylacznie na podstawie twoich wypowiedzi. wez tez pod uwage, ze to nie jest "jakis" kot, tylko kot czlowieka ktory zalozyl temat... tak po angielsku - nie a cat, tylko the cat...

23.07.2006
19:04
[52]

Minas Morgul [ Senator ]

dave - a kim ty jesteś, żeby pisać, że nie żal nam drugiego człowieka i jestesmy bezduszni? Czemu traktujesz
Poza tym nie jesteś jak widać weterynarzem. Przeczytałeś o czymś na forum i dajesz diagnozę.
Kota należy zawieźć do weterynarza i dopiero on stwierdzi, czy należy go uśpić, czy nie.
Poza tym Twój tok rozumowania jest dość prymitywny - bez obrazy... Że niby nie powinniśmy się przejmować cierpiącym zwierzęciem dlatego, że gdzieś w Libanie bomba zabiła dziesięciu ludzi?
Chyba jako ludzie powinniśmy reagować na każdy rodzaj cierpienia i nie wplątuj w tego idei.

Miesiąc temu uśpiłem psa chorego na nowotwór, miałem go 14 lat, więc wiem, co to znaczy podejmować takie decyzje. Nie mogłem pomóc bezpośrednio ofiarom w Libanie, ale swojemu przyjacielowi (bo ten pies nie był zwykłym psem) pomóc mogłem. Czy jest coś w tym złego? (nie odpowiadaj, to pytanie retoryczne).
Wku*** mnie po prostu, kiedy ludzie tacy jak Ty wpieprzają się do każdego wątku niepoświęconego głodowi, wojnie i cierpieniu i uważają, że każda inna forma okazania litości to hipokryzja. I w Twoich słowach jest co prawda wiele racji, ale zastanów się, czy jest sens....

23.07.2006
19:16
[53]

Minas Morgul [ Senator ]

EDIT dla ubogich - nie poświęconego.
Spacja się zacięła.

23.07.2006
19:17
smile
[54]

wysiu [ ]

hola jak zwykle ma racje, kazdy, kto przejmuje sie cierpiacym zwierzeciem na pewno przeciez nie przejmuje sie cierpiacymi ludzmi. Rozwijajac ten pomysl podejrzewam, ze wg holi zeby pokazac swa wrazliwosc nalezy od czasu do czasu nadmuchac jakas zabe slomka, podpalic ogon kotu, kopnac psa, itp.

23.07.2006
19:50
[55]

Scatterhead [ łapaj dzień ]

żeby tylko z kregoslupem mu sie nic nie stalo to sie wylize

<uszy w gore kotek>

23.07.2006
20:08
[56]

Chupacabra [ Senator ]

jakby ktos chcial to ja mam z 8 chyba malych kotkow i nie mam co z nimi zrobic, jak ich nikt nie wezmie to uspione zostana niedlugo

23.07.2006
20:14
[57]

mirencjum [ operator kursora ]

Chupacabra ----> Bądź wielki , daruj im życie !

23.07.2006
20:27
[58]

Akkai [ Konsul ]

Chupa -- Tego to im nie rób.. Oddaj do schroniska, popytaj znajomych i na jakiś kocim forum. Może ktoś weźmie.

23.07.2006
20:29
[59]

Herman_ [ Konsul ]

Na ogródku mam pełno kotów kotów, przytargały się z ulicy... Dostają 2-3 razy dziennie (chociażby resztki) jedzenia. Kiedy chodzę po ogrodzie łaszą się do mnie i słodziutko wyglądają... Są u mnie ponad 5 lat... okropnie się do nich przyzwyczaiłem i nie chciałbym żeby stało się im coś złego...Więc współczuje i mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze. :)

23.07.2006
20:34
smile
[60]

kusiak11 [ Pretorianin ]

Wspułczuje. Byłem też w podobnej sytuacji ale z psem :(

23.07.2006
20:42
[61]

Radko [ Pretorianin ]

czy kot wykonywał podobny manewr ?
tez trzecie pietro, ale tamten cos nie za bardzo chcial spasc...

23.07.2006
20:43
[62]

Radko [ Pretorianin ]

albo taki?

23.07.2006
20:47
[63]

mirencjum [ operator kursora ]

Radko--> źle ze mną , nie widzę tego kota . Gdzie on jest ?

edycja : dobra , już go znalazłem

23.07.2006
20:48
[64]

reds23 [ redsov ]

kolo anteny satelitarnej :P

23.07.2006
20:48
[65]

Akkai [ Konsul ]

mir -- Balkon. Ten środkowy.

23.07.2006
20:49
[66]

Radko [ Pretorianin ]

no tak, rozdzialka... sorry :]

23.07.2006
21:06
[67]

Andrei [ killah beez ]

Wyliże sie, z 7 piętra spadały i żyły, niestety mój pies 13 letni nie miał szczęścia, 1,5 roku temu spadł z 11 piętra:( bałem sie na niego zejść i mój Sąsiad poszedł.... eh

23.07.2006
22:24
smile
[68]

Szef Nazguli [ Mr. Evil Cheater ]

Ten kot na zdjęciach wygląda identycznie jak mój, przez chwile nawet myślałem czy to nie mój blok :D

Przypomina mi to pewną koleżanke. Bardzo się martwiła nad losem jakiegoś psa-ulicznika, a nigdy nie przejmowała się ludźmi.. skrajności są złe :/

A co do kota - jak pisałem, może być krucho :/ Ja miałem pecha w takich sytuacjach, ale życie Ci wszystkiego dobrego z nim, szczególnie ze to maluch ( a one są najsłodsze :) )

23.07.2006
22:55
[69]

Marti77 [ Centurion ]

Mam nadzieję że nic mu nie będzie.Nie lubię kotów ale to nie znaczy że im źle życzę.Kot koleżanki dwa razy lądował na trawie pod blokiem.Z szóstego piętra i nic mu się nie stało.

23.07.2006
22:56
[70]

Kompo [ alkopoligamista ]

Mój kot spadł z 6 piętra na twardy beton i sobie siedział, w szoku. Ale nic mu się nie stało.

24.07.2006
01:01
[71]

FixUS_1 [ Call me Fix ]

Kurcze ja kociaka ratowałem 2 dni temu, bo wpadł mi do ogrodu a tam sobie moja bokserka grasowała. Ekhm matka uciekała z kotem, ja trzymałem psa. Pies tak się wyrywał, że mi pół nogi rozdrapał. Kocina słodka, słodka, ale nogę mam zmasakrowaną. Mimo, że w związku z tym przeżyciem kotów mam chwilowo dość.. współczuje. Ulubieniec to jednak ulubieniec :(

24.07.2006
01:05
[72]

MaXoyel^ [ Pretorianin ]

Kot przeżył ? Tylko mi nie mów, że powiesiłeś w szafie i to na wieszaku ...

24.07.2006
08:19
[73]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Hola ==> A pokazać Ci jak potrafię się troszczyć o ludzi?
Kopnąć Cię w dupę przypadkowo?

marioo0 ==> Co z kotem? Szkoda malucha :(

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.