GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jak ktoś wstał lewą to zapraszam:

20.07.2006
09:21
smile
[1]

Yos_sarian [ Washington Irving ]

Jak ktoś wstał lewą to zapraszam:

Wiem ze jest kategoria dowcipy ale tyle tego ze postanowilem nowy watek postawic, specjalnie dla Porucznika Rżewskiego:

Przy wielkanocnym stole siedzi pułk ułanów. Biesiada trwa, jaja - nomen omen - znikają ze stołów.
Gorzałka się leje.
- Opowiem wam mój sen - zaczyna Rżewski. - Otóż wychodzę z domu,
ptaszek lata, słonko świeci a w oddali...
- Wielka dupa!!! - chórem ryknęli ułani.
- Nieeeee - mówi Rżewski. - W oddali pojawił się pagórek, porośnięty
trawką zieloną. Wszedłem na niego, patrzę, a tam....
- Wielka dupa!!! - chórem ryknęli ułani.
- Nieeeeeee... Lasek. Zagajnik nawet bym rzekł. Wchodzę w ten
zagajnik, ciemno, ale miło, a tam...
- Wielka dupa!!! - chórem dopowiedzieli ułani.
- No tak. Wam też to się śniło?!

* * * * *
W dniu urodzin Rżewskiego Natasza Rostowa zaprosiła go do siebie
zdradzając, że ma dla niego prezent. Gdy znaleźli się sami, zrzuciła
suknię i stanęła przed
Rżewskim naga,
ozdobiona tylko kokardką w intymnym miejscu.
Rżewski zawijając rękaw zapytał:
- Głęboko on?

* * * * *

Porucznik Rżewski wyszedłszy na ganek, wskoczył na siodło i
pocwałował majdanem, aż się kurz za nim podnosił.
Przecwałowawszy dwie wiorsty zatrzymał się:
- Job twoju mać, a koń gdzie?!
Zwymyślawszy się od ostatnich pogalopował z powrotem.

* * * * *

- Poruczniku, czy lubi pan romanse? - zapytała Natasza Rostowa
Rżewskiego w czasie spaceru.
- O tak, madame, zwłaszcza te z wprowadzeniem!

* * * * *

Poruczniku, czy w młodości miał pan jakieś hobby ?
- Nawet dwa. Polowanie i kobiety.
- O, to ciekawe. Na co pan polował ?
- Na kobiety...

* * * * *

- Poruczniku, spał pan ze mną, a dziś nawet nie chce się przywitać ?
- Madame, kopulacja to jeszcze nie powód do znajomości...

* * * * *

Jedzie Natasza z porucznikiem w jednym przedziale. Porucznik czyta
gazetę, Natasza bezskutecznie usiłuje zwrócić na siebie jego uwagę.
- Poruczniku, jak nazywa się kamień w pańskim pierścionku ?
- Ech, Nataszko... jakoś mi się dziś nie chce...

* * * * *

- Uratowałem dziś kobietę przed gwałtem - mówi porucznik.
- Wspaniale! Jak pan to zrobił ?
- Wytłumaczyłem, że po dobroci będzie lepiej....

* * * * *

Bal w kasynie. Zauważono brak Rżewskiego.
- Kornet! A gdzie to pan porucznik ?
- Powiedział, ze wpadnie za dwie godziny jak da radę....
- A jak nie da ?
- To za 10 minut....

* * * * *

- Poruczniku, podobno w młodości był pan członkiem
Towarzystwa Naukowego?
- Ech, madame... młodość... członkiem tu, członkiem tam...

********

Rżewski ubierając się na bal wkłada do prawej kieszeni spodni banana.
- Na co wam banan w spodniach, poruczniku ? - pytają go.
- Ot, cóż...zatańczę z jakąś damą ona przylgnie do mnie, poczuje
banana i przesunie się tak by przytulić się z drugiej strony....I tuśmy jej czekali!!!


* * * * *

Porucznik Rżewski rozmawiał z Nataszą Roztową. W pewnym momencie
poprosił o wybaczenie i wyszedł. Po chwili wrócił cały mokry.
- Deszcz? - spytała Natasza Roztowa.
- Nie, wiatr...

* * * * *

Porucznik Rżewski tańczy z Nataszą Roztową.
- Poruczniku, niezbyt ładnie pan pachnie - zwraca uwagę dama - chyba
ma pan brudne skarpetki. Proszę natychmiast wyjść stąd i je zdjąć!
Porucznik po kilku minutach powrócił i znowu tańczy z Nataszą.
- Panie poruczniku, ciągle pan źle pachnie - dama wyraźnie się
niecierpliwi
- nie zdjął pan?!
- Ależ zdjąłem! - Broni się porucznik Rżewski eleganckim ruchem
wydobywając skarpetki spod munduru.

* * * * *

Pewnego razu w pociągu porucznik Rżewski zdjął skarpety i
powiesił na wieszaku.
- Czy pan, panie poruczniku - spytał go współpasażer - wymienia
czasami skarpetki?
- Z góry uprzedam - tylko na wódkę!

* * * * *

Porucznik Rżewski na balu podchodzi do Nataszy Rostowej
- Natasza! Mam dla ciebie trzy propozycje.
- W pupę nie dam.
- W takim razie dwie.


* * * * *

- Pani sobie przedstawi, madamme - zabawia porucznik Rżewski swoją
towarzyszkę na balu - nie dalej jak pozawczoraj wyszedłem
wieczorem na spacer, patrzę, a tu generał N. na ławeczce stojąc klaczkę j*bie.
Podkradłem się cichcem, jak nie gwizdnę, to po klaczce tylko kurz został!
- Fuj, ordynus!! - oburzona dama oddaliła się pośpiesznie. Po chwili
na balu pojawił się generał N. Dama podeszła do niego by się pożalić:
- Ten pański porucznik Rżewski to straszny ordynus!
- A i podlec niepospolity - przytaknął generał. - Pani sobie
przedstawi, madamme, onegdaj stoję sobie na ławeczce, spokojnie
klaczkę j*bię, a swołocz Rżewski jak nie gwizdnie!...

* * * * *

- Poruczniku co to jest monarchia ?
- To jak rządzi król
- A jeśli król umrze?
- To wówczas, królowa
- A jeśli królowa umrze?
- Walet

* * * * *

Tańczy Rżewski z Nataszą, w pewnym momencie mówi:
- Ale u was szyja.....
- Całe ciało mam takie! - odpowiada kokieteryjnie Natasza.
- To się myć trzeba....

* * * * *

- Niech pan wejdzie w moje położenie - poprosiła Natasza Rostowa
porucznika Rżewskiego.
- Rżewski wszedł, wszedł jeszcze raz i zostawił ją w tym położeniu.

* * * * *

W pułku zrobili konkurs - kto ile razy zadowoli kobietę w ciągu nocy.
- Pięć - mówi major Rublow.
- Na pewno pan nie pali.
- Oczywiście.
- Siedem - mówi kapitan Kozakow.
- Na pewno pan nie pali, nie pije.
- Oczywiście.
- Piętnaście - oświadcza porucznik Rżewski.
- Oooo... pewnie pan nie pali?
- Palę.
- Nie pije?
- Piję.
- To jakże to tak piętnaście razy w noc?
- Co ja mogę powiedzieć... Po prostu lubię tę robotę.

* * * * *

Natasza i porucznik leżą w łóżku. Świeczka płonie, romantycznie się zrobiło.
- A pamięta pan poruczniku swoją pierwszą nauczycielkę? - pyta Rostowa.
- Hmmmm... Nauczycielkę? Pierwsza była pielęgniarka - odpowiada Rżewski.

* * * * *

Młody porucznik Rżewski przybył do pułku. Pułkownik zabierając go na
bal u gubernatora zaznaczył:
- Przedstawię pana gubernatorowej. Zaprosi ją pan do tańca i powie
parę komplementów. ...Rżewski tańczy z gubernatorową:
- Jestem panią oczarowany, madam! Poci się pani o wiele mniej, niż
każda inna tłusta kobieta pani wzrostu!

* * * * *

Kiedyś, w trakcie boju z Francuzami - opowiada porucznik Rżewski. -
Chwyciłem zamiast szabli swego ch*uja...
- I co się stało?!
- Dwóch zabiłem, nim dostrzegłem pomyłkę.


* * * * *

Na balu Rżewski podchodzi do Nataszy.
- Opowiem pani taki dowcip, że ze śmiechu odpadną pani cycki.
Rostowa zaczerwieniła się i aż ją zatkało. Porucznik zerknął na nią
raz, drugi...
- Hmm.... Widzę, że ten dowcip już pani opowiadałem.

* * * * *

Porucznik Rżewski przyprowadził swoich przyjaciół pułkowych na
ekskluzywne przyjęcie. Wcześniej wszystkich ostrzegł, żeby
nie używali nieprzyzwoitych wyrazów. W pewnym momencie gospodyni
rozgląda się trzymając w ręce świecę.
- Brakuje lichtarzy - tłumaczy się - nie wiem w co jedenastą świecę wstawić...
Porucznik Rżewski podrywa się z kanapy i toczy dokoła straszliwym wzrokiem.
- Wszyscy milczeć!


* * * * *

Pewnego wieczoru porucznik Rżewski spotkał się w restauracji z pułkownikiem.
- Poruczniku - rzekł pułkownik - widzę, że pan często chodzi do
restauracji. Prawie codziennie. Mnie zawsze brakuje pieniędzy...
- A co pan robi z pensją, panie pułkowniku?
- Wszystko oddaję żonie. A ona na hulanki nie chce dawać...
- Nie umie pan postępować z kobietami, panie pułkowniku. Kiedy nie
chce dać pieniędzy, niech pan podejdzie do niej od tyłu, pocałuje w
szyję, delikatnie weźmie w ramiona. Na pewno da.
Pułkownik wraca do domu i robi tak, jak mu powiedział porucznik.
Podszedł od tyłu do żony, objął ją i pocałował w szyję. Żona
przeciągnęła się z rozkoszą i mówi:
- Co, poruczniku, znowu skończyły się pieniążki?

* * * * *

Rankiem porucznik Rżewski wychodzi z burdelu.
- A pieniądze - krzyczy za nim dziewczyna.
- Huzarzy pieniędzy nie biorą! - dumnie odparł porucznik.

* * * * *

Cudowny poranek. Polana pełna kwiatów. W promieniach wschodzącego
słońca lśnią na ich płatkach krople rosy. Ślicznie śpiewają ptaszki.
Na środku polany śnieżnobiały namiot. Wychodzi z niego porucznik
Rżewski, rozgląda się dokoła, wznosi ręce i mówi z uśmiechem:
- Boże, jak mogłem żyć do tej pory nie zauważając tego wspaniałego dzieła twych rąk?!
- Mać, mać, mać - jak zwykle odpowiadało echo.

20.07.2006
09:35
smile
[2]

Coy2K [ Veteran ]

świetne ! :)))

Rankiem porucznik Rżewski wychodzi z burdelu.
- A pieniądze - krzyczy za nim dziewczyna.
- Huzarzy pieniędzy nie biorą! - dumnie odparł porucznik.

20.07.2006
09:46
smile
[3]

xion [ Jigga ]

Hieheihei! :D

- Poruczniku, spał pan ze mną, a dziś nawet nie chce się przywitać ?
- Madame, kopulacja to jeszcze nie powód do znajomości...

Poplakalem sie ze smiechu ^^

20.07.2006
09:47
smile
[4]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Pare naprawdę kozackich :)

20.07.2006
10:09
smile
[5]

Arczens [ Legend ]

Rżewski jest genialny :D

20.07.2006
10:18
smile
[6]

Shifty007 [ 101st Airborne ]

Kozackie!

20.07.2006
10:18
smile
[7]

MR.MANIAK [ Senator ]

A mi sie tak średnio podobały.

20.07.2006
10:26
[8]

Kam-El [ Generation X ]

ja niewdze literkków poznej zajrz3ews

20.07.2006
10:29
smile
[9]

earthquake [ Generaďż˝ ]

Niektóre są naprawdę świetne.

20.07.2006
10:35
smile
[10]

mirencjum [ operator kursora ]

Lubię te kawałki

20.07.2006
11:02
smile
[11]

KOLOSrv [ Czy mam coś na zębach? ]

eeeeee tam nie najgorsze

20.07.2006
11:03
smile
[12]

Johy [ Trance Listener ]

wysmienite

20.07.2006
11:11
smile
[13]

Qujon [ Pretorianin ]

Hehe...

- Uratowałem dziś kobietę przed gwałtem - mówi porucznik.
- Wspaniale! Jak pan to zrobił ?
- Wytłumaczyłem, że po dobroci będzie lepiej....

20.07.2006
11:13
smile
[14]

Taikun44 [ Emissary Of Death ]

Część niczego sobie :D

20.07.2006
11:17
smile
[15]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Rżewski ubierając się na bal wkłada do prawej kieszeni spodni banana.
- Na co wam banan w spodniach, poruczniku ? - pytają go.
- Ot, cóż...zatańczę z jakąś damą ona przylgnie do mnie, poczuje
banana i przesunie się tak by przytulić się z drugiej strony....I tuśmy jej czekali!!!

20.07.2006
11:19
smile
[16]

Barthez x [ Generaďż˝ ]

Od dziś mam hobby. Nawet dwa! :D

20.07.2006
11:33
smile
[17]

Aragorn, Syn Arathorna [ Elessar ]

Niezłe

20.07.2006
11:48
smile
[18]

muzykk [ Pretorianin ]

odrazu sie humor poprawia spox

20.07.2006
11:55
smile
[19]

Janczes [ You'll never walk alone ]

Kiedyś, w trakcie boju z Francuzami - opowiada porucznik Rżewski. -
Chwyciłem zamiast szabli swego ch*uja...
- I co się stało?!
- Dwóch zabiłem, nim dostrzegłem pomyłkę.


padłem.....

20.07.2006
12:03
smile
[20]

InterPOL [ Generaďż˝ ]

Niezłe

20.07.2006
12:05
smile
[21]

Kompo [ alkopoligamista ]

Głęboko on?

20.07.2006
12:11
smile
[22]

eJay [ Gladiator ]

Rżewski to mistrz:D

Porucznik Rżewski rozmawiał z Nataszą Roztową. W pewnym momencie
poprosił o wybaczenie i wyszedł. Po chwili wrócił cały mokry.
- Deszcz? - spytała Natasza Roztowa.
- Nie, wiatr...

20.07.2006
12:57
smile
[23]

Isam [ Senator ]

nie no mój nowy bohater ! :D

20.07.2006
15:52
smile
[24]

UltRafaga [ Dragon Offspring ]

Chwyciłem zamiast szabli swego ch*uja...
- I co się stało?!
- Dwóch zabiłem, nim dostrzegłem pomyłkę.


Rozmazało mnie po ścianie :P

20.07.2006
16:08
smile
[25]

Akkai [ Konsul ]

Chciałem tekst w polu "obrazek" pisać z tego wszystkiego :)

20.07.2006
16:11
smile
[26]

Van Gray [ So Vague ]

Tańczy Rżewski z Nataszą, w pewnym momencie mówi:
- Ale u was szyja.....
- Całe ciało mam takie! - odpowiada kokieteryjnie Natasza.
- To się myć trzeba....

20.07.2006
16:21
smile
[27]

iNfiNity! [ NSX ]

Porucznik Rżewski na balu podchodzi do Nataszy Rostowej
- Natasza! Mam dla ciebie trzy propozycje.
- W pupę nie dam.
- W takim razie dwie.

20.07.2006
16:41
smile
[28]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Świntuszenie zawsze na czasie, co?

20.07.2006
17:00
smile
[29]

darek_dragon [ 42 ]

- Uratowałem dziś kobietę przed gwałtem - mówi porucznik.
- Wspaniale! Jak pan to zrobił ?
- Wytłumaczyłem, że po dobroci będzie lepiej....


Kozackie :D

20.07.2006
17:02
[30]

BBC BB [ Leg End ]

A kto to jest ten Rżewski?

20.07.2006
17:25
[31]

Raziel [ Action Boy ]

jakies takie...słabe

20.07.2006
19:39
smile
[32]

siwCa [ Legend ]

- Poruczniku, podobno w młodości był pan członkiem
Towarzystwa Naukowego?
- Ech, madame... młodość... członkiem tu, członkiem tam...

----

Porucznik Rżewski przyprowadził swoich przyjaciół pułkowych na
ekskluzywne przyjęcie. Wcześniej wszystkich ostrzegł, żeby
nie używali nieprzyzwoitych wyrazów. W pewnym momencie gospodyni
rozgląda się trzymając w ręce świecę.
- Brakuje lichtarzy - tłumaczy się - nie wiem w co jedenastą świecę wstawić...
Porucznik Rżewski podrywa się z kanapy i toczy dokoła straszliwym wzrokiem.
- Wszyscy milczeć!

----

ten drugi w szczegolnosci wymiata :):)

20.07.2006
19:57
smile
[33]

master53 [ Hans Kloss ]

Porucznik Rżewski rozmawiał z Nataszą Roztową. W pewnym momencie
poprosił o wybaczenie i wyszedł. Po chwili wrócił cały mokry.
- Deszcz? - spytała Natasza Roztowa.
- Nie, wiatr...


*leży na ziemi z atakiem śmiechu*

20.07.2006
20:06
smile
[34]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

master53, tak... tez mnie ten rozbil

20.07.2006
21:17
[35]

Lojal [ Pretorianin ]

nie które bardzo fajne

21.07.2006
02:54
smile
[36]

Bogas [ Senator ]

Pomimo tego ze godzina późna i noc taka ciemna dodam coś od siebie:
Porucznik Rżewski spaceruje z Nataszą po lesie. Jako, że porucznik coś
milkliwy, Natasza próbuje podjąć konwersację
- Niech pan popatrzy, poruczniku, jak tu cudownie - las szumi, ptaszki
śpiewają .
- A propos ptaszków - ożywił się Rżewski - kornetowi Obłońskiemu mieści
się na penisie pięć drozdów i trzy wróble!
- Poruczniku! Fuj! Jaki pan... prostolinijny! - spłoniła się Natasza.
- A propos prostolinijny - jak kornet Obłoński krowę #!*$%*%#$, to jej
się rogi wyprostowały!
- Boże, poruczniku, niech pan natychmiast przestanie! Pan ma w głowie
próżnię !
- A propos próżni - jak Obłoński fiuta z krowy wyciągał, to stóg siana
pyskiem zassała!

21.07.2006
03:49
smile
[37]

siwCa [ Legend ]

ponawiam pytanie BBC, mianowicie kim byl Rzewski ??

21.07.2006
03:55
[38]

Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]

Hmm, Wikipedia znajduję tylko to:


Ale to chyba nie on...

Hmm, no to może joemonster zna jego historię? Znalazłem ją!


A tutaj spotkanie legend, Rżewski i Stirlitz.



I kawał ;)

- Poruczniku, tak nie wolno! Kobietę należy najpierw zdobyć...
- Uuuuurraaaa - krzyknął Rżewski, złapał członka w dłoń i rzucił się na nagą Nataszę.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.