GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Głośna muzyka - kropla przelała kielich goryczy ... policja (!).

12.07.2006
21:44
smile
[1]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

Głośna muzyka - kropla przelała kielich goryczy ... policja (!).

Tym razem sprawa tyczy się nie mieszkania zza ściany, ale domu w sąsiedztwie. Długo by tu pisać, ale w kilku punktach (czyt. telegraficznym skrócie) to jest tak:

1. Jest sobie chałupa, gdzie matka mojej Ukochanej wraz z rodzeństwem dorastała. Teraz są już to ludzie dorośli, najmłodszy z całej rodziny (30lat) dostał chałupę, rodzice (dziadkowie) nie żyją, więc został sam.

2. Już z 3 lata temu, na ślubie ciotki mojej Ukochanej, ten najmłodszy był za świadka. Świadkową była siostry panny młodej. Tak się zeszli i ona osiadła tutaj.

3. On pracuje ciężko (wiadomo, na czarno = ciężko) w Warszawie (remonty/budownictwo) i naprawdę się musi napocić, żeby coś przywieźć do chałupy. Ta bejdula natomiast całą tę forsę puszcza to tu, to tam. Wystarczy, że on pojedzie znowu do roboty, a ta dup i do miasta na sklepy (akcja toczy się na wsi). Wszyscy mu mówią, gdzie ty masz oczy, ona to i to robi (dziewczyna 22/23 lata, a głuuuupia jak but z lewej nogi - jak Ukochana mówiła o indeksie, że musi gdzieś tam złożyć, to ona na to, że u niej w zawodówce też indeksy mieli (taką samą książeczkę miała) - no śmiech na sali :) ). Edkowi (bo tak ofiara sideł kobiety o cyckach tak wielkich, że trudno znaleźć stanik ma na imię) nie da się wyperswadować - to ze względu na to, że jest nieśmiały i chyba nie znalazłby sobie już kobiety w życiu.

4. Wszyscy na wsi są na nią cięci - rodzina, sąsiedzi (oprócz jednych), nawet własna siostra.

To taki skrót. Sprawa wygląda teraz tak - dziewczyna sobie za dużo pozwala. Ja rozumiem słuchać w domu ( w czterech ścianach, nawet z otwartym oknem ) głośnej muzyki. Jednak ona przesadza - ciągnie kabel do drzwi i wystawia na schody kolumnę. I albo siedzi w domu albo idzie do tych sąsiadów (którzy jako jedynie ją lubią, bo piją razem) i tam siedzi. Natomiast muzyka jak dudni, tak dudni - normalnie z kilometra słychać jak się niesie jedno i to samo - żeby jeszcze radio puszczała. Co więcej goście, którzy przyjeżdzają na wypoczynek w sąsiedztwo też już mają dosyć tego. Jednak nikt nie ma odwagi skończyć z tym, więc się pytam:

1. Czy jest możliwe złożenie anonimowego donosu na tą obywatelkę ? Nie chcę podawać żadnych danych, bo jakby się rozniosło to rany julek.
2. Co muszę konkretnie powiedzieć przez telefon, dzowniąc na policję ? Bo zwykle przed 22 to jest cisza, ale wiecie, są wakację, wypoczynek, ludzie trochę ciszy chcą zażyć - w barach na wsi też puszczają muzykę, ale nie aż tak (dają innym pożyć), a festyn to to też nie jest, by tak głośno grać.

Także proszę o informacje co i jak powiedzieć, tak bym był anonimowy, by policja interweniowała - zwykłe upomnienie myślę, że poskutkuje, bo to bejdula jakich mało i będzie się bać dalej głośno grać :) Po prostu powiedzieć, że kobieta puszcza na cały regulator muzykę, głośnik na polu i niesie się, a ludzie odpocząć chcą ? Czy jakoś inaczej ?

Dziękuję za sugestie.


PS Raz wujek Ukochanej nie wytrzymał i skręcił jej kabelki przy kolumnie - żebyście widzieli ile czasu dziewczynie zajęło znalezienie problemu :)

A może znacie jakieś dyskretne sposoby uszkodzenia sprzętu, by odmówił posłuszeństwa ?

12.07.2006
21:46
[2]

yasiu [ Generaďż˝ ]

piznąć szpadlem ze trzy razy

sprzęt albo właścicielkę :)

12.07.2006
21:48
[3]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

A nie można porządnie opieprzyć ? Tak żeby się przestraszyła.
Skoro jest nielubiana, ryzyko niewielkie.

12.07.2006
21:48
[4]

kasztaneczuszek [ Legend ]

oblać wodą ?:D

12.07.2006
21:53
[5]

halski88 [ Pan Prezes ]

oblac wodą - tak, ale kolumnę, nie ją:)

12.07.2006
21:56
[6]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

Hajle Selasje ---> nic nie daje proszenie czy nawet dosadne mówienie, że tak jest za głośno. Żal mi zwierząt, które tam na gospodarstwach są, to też się odbija na nich jakby nie patrzeć.

Wiesz jeśli bym powiedział "ścisz to albo zadzwonię na policję" i później policja by przyjechała - to by nieprzyjemna sytuacja była. Lepiej w cieniu pozostać i się nie wychylać, a swoje osiągnąć :)

12.07.2006
21:57
smile
[7]

DeLordeyan [ The Edge ]

kabel przetnij :)

1. Czy jest możliwe złożenie anonimowego donosu na tą obywatelkę ? Nie chcę podawać żadnych danych, bo jakby się rozniosło to rany julek.

wydaje mi się, że jest. :)

12.07.2006
21:59
smile
[8]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

wiejskie życie, sielanka, łono natury... czego sie czepiasz nie swojego małżeństwa? na miejscu tego faceta to ostro pogadałbym z cała rodzinką i sąsiadami, żeby nie wpieprzali się w nie swoje sprawy.

A jak nie chcesz zgłosić na policję "bo by się rozniosło" to nic z kobietką nie zrobią i bdb. Jeszcze będziecie policje wciągac w te wasze rodzinne "kłótnie o miedzę". Oni są od czego innego.

12.07.2006
22:01
[9]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Grzesiek ----->
Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że policja na prowincji zlekceważy Twój anonim.
A sprzęt rzeczywiście możesz zniszczyć, ale to ona będzie górą, a nie Ty.

12.07.2006
22:02
smile
[10]

_bubba_ [ baseraper ]

Wiesz jeśli bym powiedział "ścisz to albo zadzwonię na policję" i później policja by przyjechała - to by nieprzyjemna sytuacja była. Lepiej w cieniu pozostać i się nie wychylać, a swoje osiągnąć :)

Czemu nieprzyjemna? Co Ci babsko może zrobić? Olej ją i tak nikt jej nie lubi. Powiedz, że prosisz o ściszenie muzyki, albo powiadomisz policję. Jak taka wieśniara to i tak pewnie ściszy, bo się policji boi.

12.07.2006
22:03
[11]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

BIGos ---> wiesz co, nie znasz tak dokładnie sprawy, więc też nie wydawaj sądów, ok ?
Cała rodzina chce dla niego (i dla niej nawet) jak najlepiej. Ona trwoni całą gotówkę na ciuchy, papierosy, piwo/wódkę. Pojechała do pracy do Włoch i co ? Oddała forsę rodzicom - "niby pożyczyła", a pieniędzy 2 lata już nie ma. On się nie dopomni, ale nie bój się, dziopa swoje zbierze - już zaczyna dostawać, przykre co alkohol robi z ludźmi - najlepsze jest to, że jak ją raz wyciągnął za kudły, to ona się śmiała jakby ją gilgotał. Smutne, że ma się taką rodzinę, ale cóż ....

_bubba_ ---> boję się Edka, bo on szczerze mówiąc pogmatwany jest i nieobliczalny. Z nim dobrze żyję, ale ta jego dziopa całkiem inna jest przy nim a inna jak go nie ma.

12.07.2006
22:46
[12]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

Grzesiek, aha, a ty wydajesz sądy a nawet więcej bo chcesz się mieszać, a to TEŻ nie sa twoje sprawy.
cała rodzina to może sobie chcieć, a póki pan młoy nie chce i was o pomoc nie prosi to niech sobie 'cała rodzina' da siana i sobą zajmie. w TV familiada leci, może to jest zajęcie skoroście tacy rodzinni ?

13.07.2006
12:09
[13]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

BIGos ---> tak jak juz napisalem, nie znasz sprawy, ja zadalem pytanie w tym watku - nie odpowiadasz, wiec tez sobie daj siana i nie pisz nie na temat.

wiejskie życie, sielanka, łono natury... , rodzinne "kłótnie o miedzę" ---> widać jakie masz pojecie o zyciu na wsi - normalnie lol.



Ktos kiedys probowal zglosic podobne sprawy na 997 ? :)

13.07.2006
12:15
[14]

erton [ Fink ]

Jak zadzwonisz w srodku dnia i jeszcze nie podasz swoich danych, a akcja ma miejsce na wsi to powodzenia :)

13.07.2006
12:43
smile
[15]

Ace_2005 [ The Summer ]

Zadzwonić na policję zawsze można, ale nie wiem, czy coś pomogą.

Ja mieszkam w mieście, w bloku. Sąsiad dwa mieszkania dalej, jak włączy muzykę to dosłownie słyszy go cały blok, który nie raz ma dość... Ludzie z mojego bloku dzwonili wielkokrotnie raz na Policję, a raz na Straż Miejską i zawsze mówią to samo, że w ciągu dnia nie mają prawa zabronić słuchania muzyki nikomu! Mogą go jedynie poprosić, a On zawsze odpowiada, że nie ściszy i na tym się kończyło, do czasu... aż jeden sąsiad dał mu po mordzie i teraz jest już spokój...

13.07.2006
12:51
[16]

jakubinho [ Chor��y ]

Zdaje mi se ze policja nie ma prawa w takim wypadku jej ani nikom powiedziec kto dzwonil wiec anonimowo bedzie, czego ty sie boisz? Dzwon na policje jak ci przeszkadza, bedzie sie pol zycia meczyl z jakas debilka bo nie chcesz dzwonic na policje?

Jak teraz pusci muzyke, wez telefon, wykrec ten cholerny numer (997), powiedz ze sasiadka od dluzszego czasu puszcza bardzo głośno muzyke i nie daje to nikomu we wsi normalnie funkcjonowac bo wszystko zaglusza i wszystkim przeszkadza.

Jak to nie pomoze to czytaj posty wyzej (lopata albo woda - w kolumny) :)


Ahh, a od biedy mozesz skabinowac lepsze kolumny od niej, i pusc jakis metal czy cos takiego (byleby glosnego i "ciezkiego") na cala glosnosc, niech zobaczy jak to jest :)

13.07.2006
12:53
[17]

Dabster [ Byle do przodu... ]

Ja bym zrobil to tak: gdybym zobaczyl, ze znowu wynosi glosniki zaczailbym sie w jakims krzaku, spokojnie poczekal, az pojdzie sie uchlac do sasiadow. Gdy juz pojdzie siup przez plot z sekatorem w reku, szybko upierdolic kabelki i w nogi. Powtarzac az do skutku :)

13.07.2006
13:00
[18]

Flet [ Fletomen ]

BIGos --> Oni sa od tego jak dupa od srania. Nie od tego zeby polonezem jezdzic i spisywac dzieci, ktore jada bez swiatałek odblaskowych w południe.

13.07.2006
13:01
[19]

Dabster [ Byle do przodu... ]

Albo zrob inaczej. Wynies swoje kolumny, wyceluj prosto w jej dom i pusc kompletne przciwienstwo tego czego slych, jak slucha techno to zapusc metal, jak disco polo to muzyke klasyczna itd. Zobaczymy kto pierwszy wymieknie :)

13.07.2006
13:03
[20]

garrett [ realny nie realny ]

zgłaszałem kiedys sąsiada co chlal i zonę bił, anonimowo nie dało rady

13.07.2006
13:12
[21]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

jakubinho ---> dobrze mówisz :)

Dabster ---> niestety teren jest niekorzystny dla mnie, nie ma się gdzie schować. Ja mieszkam dużo, dużo dalej, więc wyniesienie swoich kolumn jest bezcelowe.

Mam takie pytanie - bo wiecie, chlusnąć wodą w głośnik, to nie za bardzo, ale jakby tak dyskretnie spryskiwaczem membrane spsikać wodą - da to coś ? Wogóle co się konkretnie stanie po polaniu wodą - wyzionie ducha czy będą jakieś piski i trzaski ? :)

Flet ---> kumpel młodszy jeździł z drugim na wuesce (WSK), ktora tak na maksa burczała (tłumik jak sitko było). Sąsiedzi zadzwonili i przyjechali - nawet trafili na moment, kiedy jeździł na motorze. Upomnieli i poskutkowala, koledze sie odechcialo jezdzic :)

13.07.2006
14:13
smile
[22]

Ace_2005 [ The Summer ]

Wiecie, czytam te Wasze posty i nie wiem, czy płakać czy śmiać się?

Chodzi mi konkretnie o osoby, które piszą, żeby przeciąć kable, zalać głośniki, czy też spryskać je wodą. To są strasznie mądre pomysły...
Chłopak zniszczy głośniki, a jak kobieta kapnie się, że to On jest winny to poda go na Policję za zniszczenie własności i nie dość, że chłopak będzie mieć problemy to jeszcze będzie płacić, tylko po co?

Poprostu zadzwoń na Policję przedstaw sprawę i coś na pewno zrobią. Nie bój się powiedzieć, kto dzwoni, bo Oni i tak tego nie ujawnią. Powiedzą tylko, że sąsiedzi się skarżą. Ewentualnie podczas rozmowy powiec im, że nie chcesz, aby ujawnili, kto dzwonił.

Jak Oni nie pomogą to włącz swoją muzę głośno i wal na przetrzymanie.

13.07.2006
14:50
[23]

stanson [ Szeryf ]

Grzesiek --->

Po pierwsze: po co opisałeś tu historię pana Edka i jego cycatej dupy do posuwania - kompletnie nie wiem. Co Cie obchodza cudze rodzinne sprawy? Pilnuj swojej dupy.

Po drugie: może spróbowałbyś pojsc do niej i porozmawiać na temat tego, zeby tej muzyki glosno nie sluchala. Bo jakos nie widze, zeby ktos probowal tej metody (lepiej od razu poprzecinac kabelki, no nie...?)

Po trzecie: jak nie poskutkują
prośby - zadzwoń na policję i powiedz jaka jest sprawa - przyjadą upomną, jak sytuacja będzie się powtarzac to mając wielu świadków stanie na Twoim. Dostanie karę, uspokoi się. Proste to wszystko jak budowa cepa.

13.07.2006
15:16
[24]

Dabster [ Byle do przodu... ]

"nic nie daje proszenie czy nawet dosadne mówienie" Wydaje mi sie, ze panna raczy swoja muzyka zarowno w dzien jak i w nocy. Jak wiadomo w dzien nawet policja jej tego nie zabroni, mamusia powinna nauczyc ja odrobiny kultury i zasad wspolzycia z sasiadami. Nic dziwnego jezeli ktos raz na jakis czas ma imprezke/grilla i muzyka gra troche glosniej, ale jezeli takie cos wystepuje nagminnie to oznaka braku kultury i wychowania. Wiec jako typowy pseudoagresywny nastolatek z osiedla powiem: upierdolic kabelki, albo z polobrotu w membrane i strzalka :P

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.