GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23

08.07.2006
11:57
smile
[1]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23

Wstęp:
Witam w wątku poświęconym rowerom. Zapraszamy do dyskusji! :)

Linki:
strona magazynu rowerowego - pełno recenzji, testów, opinii -
internetowy sklep rowerowy -
internetowy sklep rowerowy -
serwis rowerowy -
serwis rowerowy -
strona dystrybutora -
internetowy sklep rowerowy -
internetowy sklep rowerowy -
serwis rowerowy -
strona sklepu rowerowego -
strona sklepu z BMXami -

Poprzednia część:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=3891636&N=1

08.07.2006
21:03
smile
[2]

Misio-Jedi [ Legend ]

Dobra, to ja zaczne dyskusje:
Najlepsze rowery to Gianty.

09.07.2006
09:32
[3]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

To w takim razie ja jak teraz zmieniam rame z Giant NRS 2 na Orbea Scape to mówie, że najlepsze rowery to Orbea :D

Tak będzie wyglądał mój nowy nabytek :) ---------->

09.07.2006
09:39
smile
[4]

Saluteer [ Senator ]

Ja ostatnio zaczalem jezdzic i musze powiedziec ze fajnie jest. Tyle ze mam jakiegos Arkusa i troche zjechany ale jezdzi. Do tego zamienilem sie na chwile z kumplem i stwierdzilem jadac za nim ze rower jest niezle przekoszony - chyba zcentrowane tylne kolo, ale i tak jezdze o wiele szybciej niz niektorzy na lepszych sprzetach. Jestem bardziej fanem motocykli niz rowerow dlatego nie kupuje nowego sprzetu :)

09.07.2006
23:36
[5]

gregol [ Junior ]

Przecież wiadomo, że Merida :) kurczak tylko, że ta stalowa rama sprzed 3lat.. moze na 18 uda się coś kasy na nową pożądną wyżebrać :P

10.07.2006
00:01
smile
[6]

Misio-Jedi [ Legend ]

dzfonek ---> Ale przeciez Giant NRS to full suspention, a ty go wymieniasz na sztywniaka ?!?!?!

10.07.2006
00:01
[7]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

gregol----> na jaka bys sie polasil ramkę jak bedziesz mial sianko?

misio-jedi--->rama Nrs wazy okolo 3kg razem z amortyzatorem. No i oczywiście nie mam nic jej do zarzucenia, ale razem z chłopakami założyliśmy klub kolarski i 3 osoby już śmigają na tej ramie Orbea z fotki i chciałbym dołączyć barwami do reszty. Ubranka mamy takie same to rowery tez by mozna upodobnić. Tak na marginesie to Orbea Scape to juz wyzsza półka niż NRS :)

10.07.2006
00:13
[8]

gregol [ Junior ]

dzfonek -> lekkie i mocne.. co nie mam pojecia bo nie jestem na bierząco :) wole nie kapać ślinką i się dowiedzieć, że dostane co innego.. bo opcji jest kilka :D

10.07.2006
00:38
smile
[9]

Misio-Jedi [ Legend ]

dfonek ---> A za ile sprzedajesz te rame ?

10.07.2006
01:02
smile
[10]

Kłosiu [ Senator ]

o błeże, ta rama kosztuje tyle co caly moj rower ;)

10.07.2006
07:18
[11]

Thrud [ Generaďż˝ ]

dzfonek ----> to nie lepiej kupic jakiegos fula za ta kase??
ja zamieniam mojego pitblla na cockera

moj obecny rower ---->
a taka rame za 2miesiace bede miec

10.07.2006
10:45
smile
[12]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Nie wiem czy ktoś z was miał full'a, ale ogólnie jest ponad 2 razy cięższy, a aż takiej rewelacji nie robi jak to się wydaje. Dlatego wole zjechac z tych ponad 14kg wagi roweru na jakieś 11kg. Razem z zakupem ramki Orbea zmieniam mostek, sztyce i kierownice na Ritchey Pro i to juz kolejna redukcja wagi. Potem przyjdzie czas na amortyzator (pewnie jakis Sid) no i koła jakieś Mavic Crossmax czy cos w tym stylu i rower bedzie ponizej 11kg.

misio-jedi-----> chcialbym za 1700zł sprzedac, ale jest opcja negocjacji. Mialem juz klientow za 1700zł, ale musialem czekac na odpowiedz z Orbea czy jest jeszcze ten rozmiar ramy co potrzebuje itp. i klienci sie rozmyslili bo za dlugo czekali :) Teraz ramka lezy na allegro:

10.07.2006
11:20
smile
[13]

leszo [ Legend ]

ile kosztują zwykłe pedały ? wczoraj mi pękł, musze szybko wymienic zeby miec jak dopracy jeździc, narazie nie mysle o upgrad'zie tej częsci...

10.07.2006
11:21
[14]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

plastikowe okolo 8zł
metalowe okolo 20zł

Zalezy jakie pedaly chcesz kupic :)

10.07.2006
21:40
[15]

Misio-Jedi [ Legend ]

dzfonek ---> To mowisz ze full to lipa ? Moj wspollokator tez tak twierdzi, ale on twierdzi ze wogole zawieszenie w rowerze to lipa wiec kupil ze sztywnym widelcem.
W sumie jak siodelko masz wysoko to wiekszosc ciezaru jest na przednim kole i dobry amortyzowany widelec powinien wystarczyc...

10.07.2006
23:17
[16]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Ogólnie full nie jest zły, ale jest ciężki, drogi i nie jest koniecznie potrzebny. Sądze, że łatwo się z nim rozstane. Będe miał lżejszy rower i będzie git.

10.07.2006
23:49
[17]

Misio-Jedi [ Legend ]

To ten amortyzatorek tyle wazy ?

11.07.2006
00:21
[18]

leszo [ Legend ]

dzfonek -> no juz raczej metalowe (aluminiowe?)

na allegro sa fajne Authory, ale nie mam czasu czekac... muse cos kupic jutro w miescie

11.07.2006
00:31
[19]

Misio-Jedi [ Legend ]

Mi sie wlasciwie marzyl full, ale jak sie zorientowalem ze porzadne fulle sie zaczynaja od 700 funtow to stwierdzilem ze mam wazniejsze wydatki i kupilem hardtaila.

11.07.2006
02:13
[20]

Kłosiu [ Senator ]

Mam wrazenie, ze fulle sa niezle na trudne techniczne szlaki, jakies gory z kamieniami, waskie krete sciezki itp. W Wielkopolsce sie nie za bardzo przydaja, na lesne sciezki lepszy jest hardtail, lzejszy, szybszy i nie pompuje przy wiekszych predkosciach. Kiedys czytalem ze w tescie sztywniakow, hardtaili i fulli na w miare prostej, 20 kilometrowej trasie hardtaile wyprzedzily inne rowery o jakies 80 sekund (afair).

A to moja maszynka ;) Troche okurzony, ale ma juz 55km po piachach w tym momencie :)

11.07.2006
04:31
[21]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Kłosiu-------> Ja tylko moge dodać, że NRS to znaczy No Resonanse System i tak jak nazwa mówi ten systtem naprawde łyka tylko przeszkody. Nie ma szans żeby pompował na podjazdach i przy większych prędkościach. Moim ta róznica o której piszesz wynika z różnicy wagi.

11.07.2006
22:15
[22]

Kłosiu [ Senator ]

dzfonek --> a tak napisalem, bo wyczytalem w MR, w tescie Focusa Firsta bodajze, ze zawieszenie swietne, na podjazdach nie pompuje, ale przy predkosciach rzedu 40kmh lekko zaczyna pompowac na plaskiej drodze. Ale pewnie faktycznie NRS tego nie ma.

12.07.2006
00:24
[23]

Misio-Jedi [ Legend ]

No tak, ale najnowsze fulle Gianta juz maja inne systemy i jak zwykle reklamuja je jako naprawde niezawodne.
Wiec skoro system NRS jest taki siwtny to po co w kazdym kolejnym sezonie wprowadzaja nowy system ?

12.07.2006
13:11
[24]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Z tym ze nowsze fulle Gianta sa jeszcze ciezsze i sa to raczej freerideowe niz mtb/xc . Muysza wymyslac cos nowego zeby klienci sie nie znudzili, bo jesli chodzi o dzialanie systemow Gianta to jestem przekonany o ich dzialaniu i niezawodnosci. Osobiscie znam conajmniej 3 systemy, ktore dzialaja tak jak jest to opisane w katalogu. Jezdzilem na NRS i bodajze Maestro (taki system jest w Giant Pistol) no i jeszcze sporo przejechalem na rowerku Giant DH Team.

12.07.2006
21:16
smile
[25]

Misio-Jedi [ Legend ]

No, mowilem ze Giant najlepszy !

13.07.2006
09:17
[26]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Może i tak, ale fakt jest taki, że cała elita smiga na scott'ach :) Sam bym Scott'em nie pogardził raczej.

14.07.2006
15:55
[27]

PrzemQ 09 [ Konsul ]

Dziś zrobiłem 70km - jakieś 35 po lesie w trudnym terenie :) Jestem wypompowany ale szczęśliwy :P

Okularki ju zakupiłem :) pozostaja rękawiczki i kask:)

Warto inwestowac w ten żel?





Nie wiem co wybrać... Muszę trochę zaoszczędzic więc może te najtańsze?

Rower to fajna rzecz :)

17.07.2006
07:30
smile
[28]

zbm [ Staly bywalec ]

Hejas,

mam pytanie, zbieram się do kupna roweru, bo mój marketowy noname już się sypie po woli

troszkę czytałem (ale nadal jeste zielony:) o rowerach i wiem ze najlepiej by było
kupić taki za 6tyś, wtedy wszystko będzie miał dobre:)

niestety jestem mocno ograniczony gotówkowo
na początku miałem 700zł (tzn nadal tyle mam, ale jakoś ucułam te pare złoty wiecej, byle do wypłaty)

przeglądając allegro rzuciły mi się w oczy dwie oferty (meridy jakos nie przekonują mnie trwałością)




czy ktoś mógłby w dwóc słowach (oczywiście poza "ale chłam" :D) skomentować te rowerki,
który ew. wybrać

od razu zaznaczam (po raz drugi) że opcja typu "dołóż 300zł i bedziesz mieć tamto" odpada
wcześniej czytałem, ze ktoś polecił Krossa V6 też za ok 1tyś, ale czy te nie są od niego lepsze?

dzięki za ew. komentarze

17.07.2006
08:14
smile
[29]

_666_ [ Centurion ]

kłosiu --> to ty jeździsz rowerem :D

A co do nrsa to moim zdaniem na szosie pompuje, jeździłem na nim i nie kupiłbym go nigdy, ale każdy pewnie ma swoje pojęcie o pompowaniu, a nrs moim zdaniem pompuje już przy predkosci lekko powyzej 30km/h. Znam też kilka osób które na codzień jeżdzą Nrsami i one też potwierdzają że pompuje na szosie.

17.07.2006
09:17
smile
[30]

PrzemQ 09 [ Konsul ]

Kurcze.. zrąbała mi sie moja Sigma, znaczy licznik :/ Nie wiem co z nia jest.. Jadę sobie 40, 50 km/h a ona pokazuje mi 5... a teraz już całkiem padło cos bo zazwyczaj na liczniku jest 0... A jeszcze roku nie skończyła

17.07.2006
09:33
[31]

W_O_D_Z_U [ Pawel or Pablo ]

Thrud --- > Za ile Cockera kupujesz

17.07.2006
09:46
[32]

Pamir [ Generaďż˝ ]

zbm>> Moim skromnym zdaniem z tych 3 kross wypada najlepiej, osprzęt wszystkie mają bardzo podobny, za to hexagon bije konkurentów amortyzatorem – o klasę lepszy... Kelly'sy maja ładna stylistyką ale kiepska opinię – w necie pełno jest opowieści jak szybko potrafią się rozpaść, a co do tego GARY FISHER 'a to płacisz za markę bo na prawdę nie ma w nim nic aż tak dobrego aby rezygnować z lepszego amortyzatora w krosie.

Pozdrawiam Pamir

20.07.2006
21:15
[33]

gregol [ Junior ]

heh :) Pierwsza godzina w SPD i tylko 3 upadki :P śmiesznie...

SH-M072 + PD-M505

20.07.2006
21:45
[34]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

hehe to tylko ja bylem szczesliwce i nie zaliczylem gleby :D
Pierwsza gleba byla dopiero na 2 albo 3 maratonie ktory jechalem w SPD. Bylo to w Polczynie-Zdroj. I gleb bylo okolo 5 bo trasa byla techniczna na maksa i juz nie nadazalem zeby sie wypiac :)

20.07.2006
21:53
smile
[35]

.:Jj:. [ Legend ]

Ja miałem pierwszą i jedyną glebę w SPD na drugi dzień jazdy.. wracałem do domu, zapatrzyłem się na dwie ładne panie i niezauważyłem takiej muldy ograniczającej prędkość.. no wiecie o co chodzi. To mnie nauczyło spokoju i opanowania hehe :) Do dziś szkoda mi spodni i zębów dwójek.. tzn mam je.. ale lekko hm naostrzone :) Jakiej firmy macie swoje pierwsze SPD?
Karbonowe Diadory czy coś lżejszego :) ? Ja na pierwsze wybrałem (decydującym czynnikiem była flota) 661, czyli sixsixone model Stinger, proste, ale solidne i wygodne :)

20.07.2006
22:27
smile
[36]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Ja leżałem może ze 4 razy zanim obmyśliłem sobie, którą nogą się będę podpierał po zatrzymaniu :)
Mam SPD Shimano PD-M520 od roku i całkiem dobrze się spisują.
3 dni temu dotarły do mnie kolarskie spodenki i w ramach testu wybrałem się z ~ Krakowa do Szczawnicy i z powrotem obok jeziora Czorsztyńskiego przez Nowy Targ, Rabkę i mile będę wspominał tą wycieczkę :) Wspaniały widok się rozpościera z tamtych okolic na Tatry.
Jak zregeneruję siły to może za parę dni się znowu wybiorę na cały dzień gdzieś na południe Małopolski jakby ktoś był chętny z okolic Krakowa ze średnią kondycją i rowerem MTB (bo takim jeżdżę na razie i żeby były równe szanse :) ) lub ze słabą kondycją i rowerem szosowym lub cossowym.

21.07.2006
16:24
[37]

gregol [ Junior ]

U mnie był inny problem :P mam zwyczaj przechylania się na lewo przy zatrzymaniu..
A lepiej mi szło wypinanie prawego :) z pierwszym i trzecim razem to był ten problem wypinalem prawy, myslalem aby przechylic sie na prawo a mozg i tak swoje i przechylalem sie na lewo.. ale tez przy 2 pierwszych mialem w lewym za mocno sprezyne :P a 2 to poprostu sie w kamien wjebalem.. zbyt zagracona sciezke wybralem..

ehh dzis byl 4.. ale niestety nie przez SPD.. fajny zielony slad autobusu mam na rogu O_o. Do tej pory nie wiem dlaczego nie zadzwonilem na policje..

23.07.2006
15:39
[38]

Sonny Silooy [ Elegant Gypsy ]

Witam

Na początku sierpnia chciałbym dokonać zakupu roweru górskiego. Nie znam się niestety zbyt dobrze na rowerach i osprzęcie dlatego też zwracam się do Was z taką prośbą: Czy moglibyście mi polecić jakiś w miarę dobry rower w granicach 800-950zł?
Na razie znalazłem taki jeden , który mi się nawet podoba:
Co o nim sądzicie? Czy opyla się za tą kasę? Jak nie to ewentualnie jaki inny w tym przedziale cenowym byłby dobry?

23.07.2006
15:58
smile
[39]

Rodek [ Centurion ]

DZięki za linki do sklepow internetowych bo właśnie szukam ramy

23.07.2006
16:27
[40]

Kłosiu [ Senator ]

Sonny Silooy --> Z tanszych rowerow podoba mi sie Author Solution, ale to juz wydatek rzedu 1300 zl. Ale to calkiem fajny rowerek, nie najgorszy amortyzator, niezle kolka, dobra rama, swietne siodelko (to akurat wiem, bo sam takie mam ;)). A z tanszych to moze Kross Hexagon V5? Cena ponizej 1000, a rowerek calkiem ladny.

23.07.2006
16:34
[41]

Sonny Silooy [ Elegant Gypsy ]

no dobra... teraz mam tylko pytanie o rozmiar ramy.. Jeżeli mam 179cm wzrostu 83 kg wagi to jaki rozmiar ramy byłby dla mnie dobry?

23.07.2006
16:54
[42]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

sonny silooy - > sadze ze 19 albo 21 cali musisz sam sprawdzic na jakim ci wygodniej. wydaje mi sie jednak ze 19 cali byloby okej.

24.07.2006
22:37
[43]

gregol [ Junior ]

Sonny Silooy -> ja jeżdże na Kalhari 550sx ale rocznik 2003 ten jest chyba zeszloroczny 2005..ale jeszcze sprawdz :) wkazdym razie w 2003 te rowerki kosztowaly 1069zl :) I ten rocznik był dobry (jakby nie stalowa rama:?) sprawuje się dobrze.. :) znaczy to czego jeszcze nie wymienilem..

25.07.2006
01:42
[44]

Krees [ Generaďż˝ ]

Sonny Silooy ===>> Za 1299 zł możesz mieć Unibike Evolution.

25.07.2006
08:59
smile
[45]

Thrud [ Generaďż˝ ]

W_O_D_Z_U -----> na stronie duncona cena jest taka 1369 PLN + stery za 100 = 1469 transport jest za darmo

ale narazie brakuje mi jeszcze 800zl ;/

26.07.2006
12:54
smile
[46]

sakhar [ Animus Mundi ]

Krees --> kupiłem taki dla znajomej. Za tę kasiorę to zajefajny rowerek na osprzęcie shimano alivio. I naprawdę dobrze się na nim jeździ :D

I link do sklepu rowerowego z rowerkami Authora:


26.07.2006
13:16
[47]

yellowfox [ Uśmiechnij się ]

cholera, moje siodełko w matts sportcie 300 znowu zaczeło o sobie dawac znac, ostatnio jak byłem z tym w serwisie to facet tylko lekko odkrecił mocowania do sztycy, nasmarowałi był spokoj na kilka miesiecy, teraz sam probowalem nasmarowac ale to juz nic ie daje :/, apropojak powinno byc prawidłowo ustawione siodełko, wysokosc mam prawie na maksa zebym tylko palcami dotykła ziemi bo tak mi sie najlepiej wyciska ale co z wysunieciem siodla do przodu i do tyłu oraz kątem pochylenia? pytam bo ostatnio po zaczal mnie bolec kregosłup po przejazdzkach

26.07.2006
13:22
[48]

gregol [ Junior ]

yellowfox -> a co ja będe pisał :)


a skoro boli Cie kręgosłup.. :P dużo siedzisz? i do tego jeździsz na rowerze.. zgadłem?
wkurzający ból :/

30.07.2006
21:43
smile
[49]

Kłosiu [ Senator ]

Uff, wlasnie wrocilem z wycieczki dookola cwierci Poznania. 103km, z tego tylko 35 po szosie. Dwa razy lezalem, bo sie nie wypialem :D Piachy straszne, niekiedy cala opona wraz z obrecza w nich znikala, wiec jestem krytycznie wykonczony, ledwo sie ruszam ;) Ale stwierdzilem ze na poludnie od Poznania sa rewelacyjne tereny do jezdzenia, niech tylko spadnie troche deszczu, to jade znowu :)

04.08.2006
08:21
[50]

Harpo [ Pretorianin ]

Witam

wie ktoś może gdzie w okolicach Łodzi można dostać rower Kross A4 - no chyba że coś ciekawszego do 2 tyś.

04.08.2006
11:13
smile
[51]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

To jest jakiś problem żeby kupić krosa? Ja mieszkam w miescie - 18 tys mieszkancow i sa dwa sklepy rowerowe i mozna kupic Kross'a. Wydaje mi sie ze to nie problem. Jesli nie chce ci sie isc do sklepu to zamow z WWW firmy Kross. Sadze ze tak tez sie da zrobic.

04.08.2006
13:26
[52]

Harpo [ Pretorianin ]

liczyłem na to, że ktos może po prostu wiedzieć gdzie w Łodzi jest taki sklep - wydaje mi się, że warto się do roweru przymierzyć przed zakupem

04.08.2006
13:58
[53]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Rower jak rower, ja osobiscie bym sie tam nie przymierzal. No chyba, ze do szosowki.Zamowilem teraz rame z neta i sie jakos do niej nie przymierze. Wiesz ze powinienes miec 19 cali to zamawiaj. Co do sklepu sadze, ze w kazdym powinien byc bo jest warty swojej ceny i co najwazniejsze nie placi sie tutaj grubej kasy za firme tak jak jest to u Trek'a czy Giant'a. Osobisci bede kupowal taki rower za jakis czas:) Bedzie kosztowal 1499zł + jakis bonusik z dziedziny osprzetu (licznik itp.) czyli troszke taniej niz powinien :)

20.08.2006
14:17
[54]

Sonny Silooy [ Elegant Gypsy ]

Hej, mam małe pytanko. Za bardzo się nie znam na przerzutkach i td. Ostatnio zauważyłem , że w moim rowerze przeżutka przednia zaczęła obcierać lekko o łańcuch kiedy ten znajduje się na największej zębatce z przodu i na najmniejszych z tyłu. Wydaje mi się że to jest kwestia regulacji, naciągnięcia jakiejś linki, aby to wyeliminować. Tylko za bardzo nie jestem pewien jak to zrobić, a nie chce gorzej zepsuć. Makm przeżutkę z przodu Shimano Acera-X. Jakby ktoś wiedział jak można to wyregulować, to byłbym bardzo wdzięczny za pomoc...

22.08.2006
10:13
[55]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

lepiej sie sam za to nie bierz. idz do jakiegos serwisu i ci to zrobia za 5zł.

22.08.2006
10:39
smile
[56]

gregol [ Junior ]

Sonny Silooy -> nie sluchaj dzfonka :P zrobisz.. ale w czasie gdy sam sobie wyregulujesz przeżutke, zdążysz: wyżebrać piątaka od rodzinki. Iść do serwisu. Poczekać. Zabrać rower wrócić do domu. Przebrać się. Iść z kumplami na jakieś piwo. Siedzieć tak do późnego wieczora. Wrócić z humorkiem do domu i iść spać. Rano wstąć...
A tak wstając tego samego poranka, spojrzał byś na rower i powiedził "kurczak!, to siadam dalej do regulowania przeżutki" :)

a na poważnie
Jeśli nigdy tego nie robiłeś to jest to cholernie uciążliwa robota :) zdecydowanie za dużo czasu spędzisz przy tym, bedziesz sie babral i wogle ble :P zdecydownie lepiej zaniesc do serwisu..

25.08.2006
20:10
[57]

Buczo. [ Legend ]

Czy ktoś miał styczność z takimi rowerami jak Mongoose Green Valley bądź Fire Comfort i może coś na ich temat powiedzieć? Ostatnio widziałem je w atrakcyjnej cenie 539 zł i nie wiem czy warto inwestować kasę w taki rower. Niestety więcej mieć nie będę a na allegro nie ma raczej nic godnego uwagi w tej cenie.

28.08.2006
21:30
[58]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Jakies dwa tygodnie temu rozstalem sie z moim NRS'em :(

28.08.2006
21:33
[59]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Teraz przyszedl czas powitać moja nowa ramke Orbea Scape :) Nie mogłem sie powstrzymać żeby się nie pochwalić :)

02.09.2006
16:44
smile
[60]

yellowfox [ Uśmiechnij się ]

kupiłem dzis nowy łancuch sram PC38 ale zastanawiam sie bo na tych wałkach ktore wchodza pomiedzy dwa zeby jest cos ala ubytek, np 2 razy po prawej, pozniej na przemian i znowu 2 razy po lewej, czy to tak ma byc? na starym shimano IG nie było tego

17.09.2006
22:25
[61]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

hmm....w sumie to pierwsze slysze o takim czyms, ale jak jest regularnie to chyba tak ma byc.

17.09.2006
23:11
[62]

gregol [ Junior ]

yellowfox -> masz na mysli to co spina łańcuch? kurczak tez mam PC38 i nic tam takiego nie widze..

17.09.2006
23:41
[63]

b166er [ it's evolution babe! ]

kupilem rowerk ale nie wiem czy jest dobry wiec prosze o opinie.

18.09.2006
12:32
[64]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

b166er---> jak na amatorskie jazdy to rower calkiem przyzwoity. osobiscie wciagnal bym cos podobnego dla mamy albo dziewczny.

18.09.2006
13:56
[65]

gregol [ Junior ]

b166er -> dokładnie jak na rowerek nawet na dłuższe spacerowe trasy bardzo sympatyczny :)

18.09.2006
18:13
[66]

b166er [ it's evolution babe! ]

zaznacze ze rowery z tylnym amorkiem mnie nie bawia

18.09.2006
18:28
[67]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

b166er----> ogolnie to amortyzator tylny nie jest wyznacznikiem tego czy rower jest fajny. Ja mialem NRS'a z jednym z lepszych zawieszeń 4 zawiasowych i calkiem latwo sie z nim rozstalem na rzecz sztywnej ramy ORBEA :)

Dokladnie jest tak jak powiedzial gregol. Mistrzostwa swiata nim nie zdobedziesz ale na jazde spacerowa jak znalazl. W szegolnosci dla osoby ktora nie ma wysokich wymagan.

18.09.2006
18:33
smile
[68]

Kłosiu [ Senator ]

Ale cudowna pogoda na rower ostatnio! Jezdze tak jak latem - tylko koszulka i spodenki i jeszcze momentami za cieplo, w dodatku sie opalam ;) Wczoraj machnalem sie na poludnie od Poznania - piachy straszne, 90km totalnie mnie wykonczylo, jechalem ponad 4 godziny. Dzis 60km po Puszczy Zielonka, tu z kolei drogi calkiem twarde, mozna bylo poginac po lesie 35km/h momentami ;)

19.09.2006
14:39
smile
[69]

YackOO [ Konsul ]

Może ktos z Was będzie mi umiał pomóc

20.10.2006
18:44
[70]

Gotman [ Senator ]

Witam.
Chciałbym prosić Was o radę w sprawię kupna szosy :)
Powiem tak: wymagania - musi być szosa :)
Cena ~ 2500 zł
Wolę być mądry przed zakupem, więc proszę Was [speców:)] o radę :)

z góry wielkie dzięki za pomoc

i jeszcze... wszedłem do jakiegoś sklepu rowerowego, zobaczyłem i mam kilka pytań:


czy to dobry rower?
czy za tą ceną to dobry rower?
czy są lepsze w tej cenie?
po prostu w google znalazłem i prosze o radę :)
Jeśli trzeba, to skrytykujcie jak się da ;)
pozdrawiam

23.10.2006
18:05
[71]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Ja bym polecal raczej to :

Ze wzgledu na taka sama jakosc, nizsza cene i lepszy osprzet :) Moj kolega ma nizszy model tej szosy, chyba za 1500zł z tego co pamietam i jest jak znalazl.

28.10.2006
17:41
[72]

yellowfox [ Uśmiechnij się ]

ktora firma ma takie kasety ze mozna wyciagac jedynie zuzyte zebtaki?

ps sorry za taki sam post w watku o rowerze treningowym, juz poprosilem o jego usuniecie w tamtym watku

28.10.2006
17:43
smile
[73]

RomekAtomek [ Pretorianin ]

Jaki rower (cos dobre do poskakania na miescie jak i do lasu - to sie chyba dual zowie) byscie polecili? Cena - do 3 tys. zl?

28.10.2006
18:31
[74]

wysiu [ ]

yellowfox --> Kazda, produkujaca kasety?:) Kaseta musi byc tylko z odpowiednio wysokiej grupy, czytaj 'droga'. Niskich grup nie ma sensu robic rozbieralnych, bo nie ma sensu wymieniac zebatek, gdy cala kaseta kosztuje 40 pln. Dopiero gdy kaseta kosztuje kilkaset, zaczyna byc sensowne bawienie sie w jazde na 3 lancuchach, czy wymienianie pojedynczych zebatek.. SRAM 5.0, czy Shimano LX np sa na 100% rozbieralne, Ultegra na 95% tez (pamietam, ze chyba tak, ale nie mam jak sprawdzic, bo moja szosa zostala w Polsce, a na necie nie chce mi sie szukac).

Gotman --> Przyjrzyj sie rowerkom OLSH.

28.10.2006
22:11
smile
[75]

yellowfox [ Uśmiechnij się ]

wysiu --> tylko dlaczego w opisie kaset nie pisza tego? szukalem i nic, a jak znalazlem fotke to co najwyzej byly pokazane 3 ostatnie zebatki osobno, w dodatku w zadnym sklepie nie znalazlem zebatek zamiennych zeby w razie starcia zakpic nowe

30.10.2006
00:54
[76]

dzfonek [ rightful owner of degus ]

Ogólnie to pierwsze słyszę żeby była możliwość wymiany pojedyńczych zębatek w kasecie :| Co do korby to sie mogę zgodzić bo wiem, że do mojej, czyli Race Face Evolve XC mozna kupic pojedyncze zębatki. Sądze że biorąc pod uwagę że kaseta Sram X.O czyli PG-991 - najwyzszy model kasety kosztuje 200zł to szkoda zachodu żeby sprzedawać zębatki na sztuki. W wupadku korby za około 600zł ma to jeszcze jakiś sens.

Co do tego, że trzy ostatni zębatki są luzem to nie pamiętam o co to dokładnie chodzi, ale wszystkie kasety 9 rzędowe tak mają w sumie.

30.10.2006
08:38
[77]

doktor_Wyspa [ Pretorianin ]

W Gdansku zimno i wieje :( sezon dobiega konca, ja niestety nie z tych, ktorzy pociskaja nawet zima. Trzeba naoliwic sprzecik i czekac do wiosny.

Czuje niedosyt - za malo w tym roku smigalem , z czasem krucho bylo :/
Nawet rowerek sie za dobrze nie dotarl.

Ktos tutaj smiga zimą?

30.10.2006
10:07
smile
[78]

wKzC... [ Legionista ]

ktośchce kubic rower dla dziecka 11+ lat stan bardzo dobry 250 zł albo bmx'a stan dobry bez chamulców 20 zł

15.12.2006
13:03
[79]

twostupiddogs [ Senator ]

Fajny gadżet:



17.12.2006
13:14
[80]

Czamber [ Czamberka ]

Witam.

Zamierzam kupić nowy rower - Decathlona Rockridera 8.1.
Wydaje mi się, że za ~2700 zł jest to najlepsza opcja (składanie roweru raczej nie wchodzi w grę).
W decathlonie jeździłam na ramie L (mam 170 cm wzrostu). Rama jak na L-kę wydawałą się mała. Sprzedawca stwierdził, że będzie na mnie dobra, ale z tego co znalazłam jeszcze w internecie, to ludzie z 175 cm mający L uważają, że jest na nich za duża. Powinnam spróbować jeszcze mniejszych rozmiarów?
Giętą kierownicę na pewno wymienie na prostą z rogami, bo ta jest strasznie szeroka i nie bardzo pasuje do reszty roweru.
Słyszałam również, że amortyzator Manitou Axel Platinium ma jakąś wadę fabryczną w tłumiku i utwardza się podczas jazdy. Podobno ta partia jest już wycofana i problem nie występuje (tak powiedział sprzedawca).

Na pewno część forumowiczów ma ten model w domu lub miała okazję na nim jeździć. Gdybyście chcieli podzielić się opinią i ewentualnie zarekomendować inny rower w tej klasie cenowej dla dziewczyny byłabym wdzięczna (bardzo prosze tylko nie polecać droższych sprzętów, bo 2700 to absolutne max, jakie mogę wydać).
Jeżdżę głównie w górach, lasach, czasem szosą. Wcześniej miałam Meridę Kalahari 550 i niestety z końcem tego sezonu zakatowałam ja do końca.

link do recenzji i danych technicznych

02.01.2007
03:48
[81]

Kłosiu [ Senator ]

Czamber --> No fajny rowerek, dobry osprzet i niezla waga jak na te cene. W porownaniu do Meridy na pewno bedzie roznica ;)
Co do rozmiarow ramy, mam 175 wzrostu i jezdze na 17 calowkach, czyli chyba M w tej dziwnej rozmiarowce ;). I te ramy sa dla mnie idealne, wiec mysle ze wiekszej nie powinnas brac, chociaz kobiety maja statystycznie dluzsze nogi ;) Rama pewnie ci sie wydawala mala, bo ma dosc ostry sloping.

Z innych zastanawialas sie nad ktoryms Authorem ASL, Modusem albo Tractionem? Teraz sa w przecenach modele zeszloroczne, chociaz jakbym mial wybierac miedzy takim Tractionem a Decathlonem tobym mial powazny dylemat ;)

02.01.2007
08:03
[82]

Yog-Sothoth [ Konsul ]

Witam, chcialbym sie Was spytac jako ze przygotowuje sie juz na ten sezon i szukam rowerka w granicach cenowych do max 2tys. Czy Author Kinetic ( ) bedzie dobrym wyborem za ta cene? Nie jestem wymagajacym rowerzysta, bedzie to bardziej jazda rekreacyjna niz wyczynowa.

03.01.2007
02:43
smile
[83]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Yog-Sothoth ---> Jeśli możesz wydać do 2000zł to bym wybrał z Authorów model Author Opus ( Kosztuje tylko 150 zł więcej (patrząc na nową cenę na tej stronie co podałeś) Ma 27 biegów, lepsze przerzutki, manetki no i jak dla mnie ładniejszy kolorystycznie :) Sam mam Authora tylko trochę wyższy model i świetnie się spisywał przez prawie 6 lat. Teraz też planuję kupić jakiś nowy rowerek bo lato ma być upalne podobno:)

03.01.2007
14:12
[84]

Czamber [ Czamberka ]

Kłosiu ... myślę, że jednak rama M będzie dla mnie lepsza.. zresztą, na pewno będę ją 'przymierzała' jeszcze przed zakupem..

a co do Twojej propozycji tego authora to jest trochę dziwna, bo w życiu nie zamieniłabym amortyzatora Manitou na jakieś RST, hydraulicznych tarczówek Hayesa na przeciętne v-breaki.. no i napęd jest o klasę niższy niż w rockrider 8.1 ;)
więc dylematu nie mam ;)

zresztą, tak naprawdę myślę, że nie znajdę nic lepszego w tej cenie [ chyba, że z jakiejś przeceny przynajmniej 40% ;) ]

11.03.2007
14:12
[85]

Lysack [ Przyjaciel ]

sezon już od dawna zaczęty, ale pomyślałem, że czas na wymianę rowerku:)

może mi coś doradzicie:) zbieram się na zakup rowerku w okolicach 1000zł:)

rozważam między Kross Trans Alaskan oraz Kross Trans Pacific




mam na myśli modele zeszłoroczne, bo są tańsze o około 200-300 zł i można się zmieścić w tysiącu:)

a może poszukać w jakichś innych, mniej znanych firmach, albo znanych tylko wśród osób siedzących w branży;)

na przykład takie cos



zależy mi głównie na tym, żeby miał błotniki, solidny bagażnik i oświetlenie - nie chciałbym do tego dopłacać po zakupie.

a może taki Kelly's - coś mi się obiło o uszy, że to dość dobra firma:) tylko zastanawiam się jak jest z punktami serwisowymi


edit:
aha, przydałaby się jeszcze amortyzacja chociaż przedniego koła, bo sporo jeżdżę po lesie i polnych drogach...

12.03.2007
00:42
smile
[86]

YackOO [ Konsul ]

Lysack ->Polecam Ci tego kellysa - rower z drugiego linku wydaje się być raczej tandetny, a tylny amortyzator w tego typu kontrukcji to nieporozumienie - to przecież nie enduro ani downhill :). Zaś rower z 3 linku podejrzanie mi wygląda na makrokesza ważącego jakieś 25 kg. Kellys to znana marka i nie upchają Ci tam raczej plastikowych hamulców, które przy zawrotnej prędkości 20 km/h będą płonąć ;D. rower z pierwszego linka wydaje się również w porządku, ale wierz mi - ten amortyzator nie będzie pracował nawet dostatecznie. Widziałem, jak tego typu sprzęty funkcjonują w trekkingach i mogę powiedzieć, że to tylko zbędny badziew nie wart uwagi :)

12.03.2007
01:02
[87]

Lysack [ Przyjaciel ]

YackOO -> tylko tak się przyjrzałem i ten kelly's ma zwykłe obręcze, a nie wzmacniane:) zwykłe obręcze potrafię doprowadzić w tydzień do kształtu ósemki jeżdżąc kilka kilometrów przez las. do tego zastanawiam się jak jest z punktami serwisowymi, bo wiem, że Giant ma jeden punkt w Radomiu, Kross ma ich bodajże 7 czy 8:)

aha, przedni amortyzator uważam za niezbędny nawet jeśli będzie lekko tłumił drgania... mam bardzo wrażliwe nadgarstki, ostatnio do tego złamałem sobie jedną z kości w nadgarstku i wszelkie drgania odczuwam jeszcze bardziej niż zazwyczaj to miało miejsce. do tej pory każde najechanie z dużą prędkością bez przedniego amortyzatora na jakieś wystające coś zazwyczaj wiązało się ze 'stłuczeniem' kości w nadgarstku.

Ewentualnie jakie inne firmy są godne uwagi w tym przedziale cenowym? oczywiście tak jak napisałem wyżej zależy mi na oświetleniu, bagażniku i błotnikach:)

a 16,12kg to dużo jak na rower? jakoś nie mam porównania a nigdy nie interesowałem się tym zbytnio:)

a taki?

12.03.2007
09:40
[88]

twostupiddogs [ Senator ]

Mam pytanie. Czy wie ktoś gdzie na terenie Warszawy można kupić w miarę tanio (do 300 zł ) gruchota-holendra? Od razu mówię, że to nie ma być podstawowy rower, tak więc za komentarze typu "kup sobie lepszy za xxx, bo ten jest do dupy" z góry dziękuję.
Wiem tylko, że na Mokotowskiej jest "Szper", ale oni przesadzają trochę z cenami. Na allegro też bida straszna, a co jak co roweru bez możliwości jazdy próbnej kupować nie będę.

12.03.2007
16:01
[89]

Lysack [ Przyjaciel ]

Dobra, dzisiaj odwiedziłem parę sklepów rowerowych i oto co znalazłem:

Kelly's Athos 2006


za 999zł, bez amortyzacji, rama z cienkiej stali

Giant Expression FS


za 949zł, niewzmacniane obręcze, brak oświetlenia

Kross Trans Pacific


za 999zł, w sumie ma wszystko co to mi potrzebne:) wzmacniane obręcze, oświetlenie, aluminiowa rama, amortyzacja na przód:)

a może taki Arcus Classic Trek M


za 899zł, któremu też raczej nic nie brakuje

no i jeszcze jedna możliwość, Arcus Lire Trek M


za 1079zł, różniący się tylko oświetleniem i tylną przerzutką no i pewnie czymś jeszcze czego nie widzę:)

przy czym ten ostatni to sądzę że znalazłby się jakiś model z zeszłego roku za około 100zł taniej:)

dobrze byłoby gdyby rower tak jak napisałem w poprzednim poście posiadał oświetlenie, błotniki i przedni amor:) zależy mi też na jak najlepszym osprzęcie wśród powyższych rowerów (jak się zepsuje na trasie to bez światełka czy amora się dojedzie, a z uszkodzonym supportem czy piastą raczej ciężko) Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady dotyczące powyższych rowerów:) chciałbym skorzystać jeszcze z zeszłorocznych zapasów, które są czasami sporo tańsze:)

12.03.2007
16:34
smile
[90]

stasiuworld [ Pretorianin ]

Ja mialem rower ale niestety polamalem go podczas lądowania:D i już nie mam ale zamierzam kupić Unibike Underground Zone 1:D

12.03.2007
17:01
smile
[91]

Galeria_ciastek [ Pretorianin ]

hehe uwielbiam jezdzić na rowerze :)

12.03.2007
18:08
[92]

Khe [ terrorysta lodówkowy ]

i ja sie tu dopisze, choc juz w innych miejscach sie dowiadywalem co i jak (ale zawsze moze ktos powie cos ciekawego i nowego ;) )

Kupuje crossa do 2500zl (takie naciagane 2000, ktore bylo pierwsza granica, ale tej naprawde nie chce przekraczac, bo bede dokupywal jeszcze inne rzeczy)

Od grudnia mialem na oku Unibike Xenon (zeszloroczny model zniknal ze sklepow juz we wakacje, wiec czekalem na tegoroczny), ale w tegorocznym modelu dodali nie wiem po kiego hamulce tarczowe. Pomijajac juz fakt, ze cena po tym wzrosla o 300zl, to tarczowki w tego typu rowerze to zbedny bajer.

Teraz upatrzylem sobie Superior RX 630, ale jest jeden problem - najmniejszy maja 19", a ze w promieniu chyba 100km nie znajde go w zadnym sklepie, to nie moge sie do niego przymierzyc. (moga mi go sprowadzic tylko na zamowienie, czyli takie kupowanie w ciemno).
Z 19" przy moim wzroscie moze byc ciezko (choc jeszcze pojde sie przymierzyc do kilku rowerow crossowych znajomych), wiec na wszelki wypadek chyba dobrze juz by bylo sie rozgladac za jakims rowerkiem z mniejsza rama, do 2500zl i z dobrym stosunkiem cena/jakosc (nie chce placic za "naklejke"). Nawet jak jest cos ciekawego, to zazwyczaj maja najmniejsze 19".
Unibike Zethos, czyli jeden nizej niz Xenon jest troche... no brzydki i tak dalej ;)
Skladanie raczej nie wchodzi w gre.

Do ogladniecia:

12.03.2007
20:53
smile
[93]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Khe ---> Zawsze masz jeszcze model Unibike Zethos na niewiele gorszym osprzęcie i tańszy między innymi przez to że nie ma hamulców tarczowych.

Ewentualnie mogę ci zaproponować kilka innych fajnych crossów.

Jakbyś się chciał zmieścić do 2000zł
Merida - 1899zł



Bardzo ładny Author - 1899zł



Ghost - 1899zł


_____________________________________________________________

Za niewiele więcej masz również fajnego Kelly's-a - 2099zł



Nieco lepsza Meridka - 2149zł



Nieco lepszy Author - 2189zł



Górna granica kwoty jaką możesz wydać tylko że najmniejsza rama to 19" więc nie wiem czy ci podejdzie skoro się martwisz a nie wiem ile masz wzrostu:
Kelly's - 2499zł


_______________________________________________________________

I dwa modele poza granicą cenową ale może niekoniecznie poza zasięgiem:

Ghost - 2649zł



I na koniec bardzo ładna Merida - 2699zł

12.03.2007
23:52
[94]

Lysack [ Przyjaciel ]

upnę przed snem, to może ktoś mi coś doradzi:)

post [89] :)

13.03.2007
15:15
smile
[95]

YackOO [ Konsul ]

Lysack -> 16 kg na tego typu rower (czyli obłożony różnymi, metalowymi akcesoriami) to raczej standard, choć w porównaniu np. z lepszym MTB to jest to dosyć ciężki rower. Na firmach produkujących dobre krossy się za bardzo nie znam, więc ciężko mi doradzić. Ale jeśli chodzi o serwis to aż tak bardzo bym się tym nie przejmował, w tego typu rowerach nie ma jakiejś zaawansowanej aparatury, której sam byś nie mógł naprawić :)
z tych rowerów co podałeś to nr 1 odpada ze względu na ramę Hi-ten. Wziąłbym trzeci, ponieważ ma w miarę markowy amortyzator, a tamte pozostałe 2 "widelec amortyzowany" to raczej jakaś straszna kupa, do której ten sklep się woli nawet nie przyznawać :D

13.03.2007
15:39
[96]

Lysack [ Przyjaciel ]

YackOO -> Dzięki:) sam się skłaniam do jego zakupu, bardziej niż do pozostałych modeli:) co więcej rower ten był najczęściej sprzedawanym rowerem w sklepie w którym go znalazłem, więc chyba jak za tę cenę to warto:)

13.03.2007
15:46
[97]

mikmac [ Senator ]

hej, witam fanow rowerkow. mam pytanie laika:
Posiadam dosc stary rower z marketu - owszem stary, ale nad wyraz dobry sie okazal, zreszta nie chinszczyzna a jeszcze we wloszech robiony.
Zwykla gruba rama, zadnych amorkow, zwykle hamulce (nie V-brake) oraz podstawowe shimano 18.
Rowerek ma kilka latek, troche juz skrzypial przy jezdzie (nigdy go nie serwisowalem :) ) a ostatnio zime przelezal na balkonie :/ sic!

Zadzwonilem do serwisu Swiat Roweru - ma swietne opinie na bikeworld.pl i dowiedzialem sie, ze przeglad bedzie kosztowal 140 PLN.
Rozbieraja rower na czesci - lacznie z piastami i lozyskami, kulki wymieniaja, wyciagaja linki z pancerzy i wszystko smaruja.

Pytanie: warto? Smiem twierdzic, ze nie udaloby mi sie go sprzedac za 140 PLN, choc bardzo wygodnie sie nim jezdzi i w sumie nigdy mnie nie zawiodl. Zreszta koles w serwisie sam powiedzial, ze dobrze, ze mam stary rower bo kiedys robione je "lekko" inaczej...

13.03.2007
16:09
[98]

Lysack [ Przyjaciel ]

mikmac -> mi właśnie rozwalił się rower, tzn skrzypi w supporcie - za naprawę powiedzieli 25zł + cena części. 140zł to trochę drogo... a nawet bardzo drogo w stosunku do ceny roweru:) lepiej chyba skonkretyzować usterkę i naprawić to co trzeba:)
edit: jeśli chodzi Ci o ogólną naprawę i mają wymienić to co trzeba to cena nawet w miarę normalna, tak mi się wydaje:) za sam przegląd raczej nie warto:)

a tak jeszcze chciałem zapytać o rozmiar roweru - jaka najlepsza do wzrostu 175-180cm? czy warto przymierzyć różne ramy, czy można kupować niejako na wyczucie? dostępne* rozmiary to 17", 19" i 21"...

*dostępne na stronie producenta, nie wiem jak jest z dostępnością w sklepie, ale są jeszcze 2 lub 3 sztuki i są chyba różnych rozmiarów:)

13.03.2007
16:10
[99]

YackOO [ Konsul ]

sorry za tego emotikonka z poprzedniego posta, jakos bezwiednie go dodalem :D

mikmac - moim zdaniem warto, ponieważ za 140 zl na pewno nie kupisz innego roweru, a skoro ten Ci dobrze służył, to mniemam, że nie potrzebujesz jakiegoś sprzętu do maratonu :). Rower, o ktorym mowisz to faktycznie jeszcze stara generacja, która nie była zła ze względu na prostotę konstrukcji i wyższą jakość materiałów. Obecne makrokesze to rowery górskie które nadają się do zrzucenia ich z naprawdę wysokiej góry. Jeśli serwisanci nasmarują łożyska, wyczyszczą wszystko i wymienią takie pierdoły jak linki i pancerze, to powinieneś spokojnie pojeździć na tym rowerze nawet cały sezon :)

Ja dziś byłem w parku podostrajać wszystko i pozapinać na ostatni guzik i szykuje się już na jakieś wypady. Jak znajdę się gdzieś w plenerze to porobie foty :)

15.03.2007
00:37
[100]

Lysack [ Przyjaciel ]

Witajcie ponownie:)

dzisiaj nabyłem ten rowerek - Kross Trans Pacific [2006] za 990zł:) różnica jest ogromna w jeździe między nim, a takim makrokeszem z allegro/supermarketu:) w sumie gdyby chcieć do makrokesza dokupić takie rzeczy jak bagażnik, oświetlenie, błotniki, dzwonek, siodełko żelowe i podobne duperele to wyszedłby niewiele taniej:)



ale teraz poszukuję czegoś podobnego dla dziewczyny, tylko, że możliwie sporo tańszego:) myślę, że w okolicach 700zł:) najbardziej zależy mi jednak na zdrowiu kręgosłupa, bo są z nim lekkie problemy, więc sądzę, że sylwetka powinna być wyprostowana, a nie pochylona do przodu tak jak w górskich rowerach:) na trekkingach siedzi się w miarę prosto i czegoś takiego poszukuję:) do tego ważne jest oświetlenie na dynamo, bagażnik i błotniki:) rama aluminiowa:)

mi się udało rower kupić o 170zł taniej niż na tej stronie, więc może i inne będą tańsze w sklepie:) więc szukam czegoś nie droższego niż 900zł na stronie:)

ważne, żeby był jak najlepszy w możliwie jak najniższej cenie:)
może to:











ewentualnie może coś innego w podobnym przedziale cenowym:) pomożecie?:)

15.03.2007
00:37
[101]

Lysack [ Przyjaciel ]

2x to samo:)

25.03.2007
21:28
smile
[102]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Musze się pochwalić przed forumową bracią.
Od tygodnia jestem bardzo szczęśliwym posiadaczem roweru Kelly's Quartz. Nie jest to jakiś rower z najwyższej półki, ale mocny średniak mi wystarcza.

28.03.2007
15:01
smile
[103]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Spoko, ładny rowerek z wyglądu i powinien się dobrze spisywać. Ja w moim wymieniłem przedwczoraj prawie cały układ napędowy bo się już sypał powoli po przejechaniu prawie 15000 km. Co prawda jeszcze się dało jeździć ale na najmniejszej i największej tarczy z przodu, które też już miały spróchniałe zęby :) Raczej bałbym się już wybrać na jakąś dłuższą wycieczkę.

29.03.2007
16:58
[104]

Lysack [ Przyjaciel ]

Witajcie:) pragnę polecić Wam najlepszy sklep/serwis rowerowy z jakim kiedykolwiek miałem okazję się spotkać:)

sklep/serwis ZIGI
Radom, ul. Domagalskiego 4

sam kupiłem tam rower i byłem raz czy dwa podregulować to co się naturalnie rozregulowało od używania, a przy okazji zapytałem się o rower dla swojej dziewczyny. dzisiaj pojechałem podregulować przerzutki, które mi się skrzywiły i rozregulowały od kijka, który wkręcił mi się w zębatki podczas wycieczki przez las. ten od razu na wejściu przywitał mnie tekstem "ooo, dobrze, że pan przyszedł. znalazłem coś fajnego dla pańskiej dziewczyny" zaczął mi opowiadać o tym rowerze, mówić co może w nim ulepszyć, żeby wyszło taniej niż w rowerze lepszej klasy, a jednocześnie nie obniżyło to jakości. Potem przyszedł jakiś koleś z rowerem do naprawy. oprócz tego, że naprawił mu to co było zepsute to jeszcze zrobił przegląd generalny. jak przyszło do zapłaty to powiedział: "naprawiłem i zrobiłem przegląd generalny, ale policzę panu jak za sam przegląd... za generalny byłoby za drogo(69zł), więc policzę jako regulacyjny, czyli 30zł... albo dobra, niech będzie - 25". Potem zaczął robić mój rower, najpierw 'ciężkim sprzętem' wyprostował przerzutki, potem wyregulował, objaśnił mi jak mogę sobie sam wyregulować, bo sam wspomniałem, że nie chciałbym za każdym razem przyjeżdżać do niego. Przesmarował mi łańcuch, poprawił hamulce i zrobił taki ogólny przegląd. Koszt samej regulacji przerzutek to 60zł, a on zrobił mi to za darmo pomimo, że teoretycznie były rozregulowane z mojej winy, a nie roweru:)

Na koniec polecił się pospieszyć z zakupem roweru, bo od przyszłego tygodnia ceny idą drastycznie w górę, czyli rower taki jak mój drożeje z 999 na 1059, tegoroczny model z 1159 na 1299, ten co chcę kupić Ewie z 899 na 999zł. Przyczyną tego jest niedostarczenie części z Chin, (większość części jest właśnie z tego kraju) oraz protesty polskich pracowników z powodu zbyt niskich płac.

Gorąco polecam!

29.03.2007
17:57
[105]

Obiwan1992 [ komandor ]

jak tam wasz sezon rowerowy?? moj idzie pełna parą ale narazie tylko w soboty

30.03.2007
11:36
smile
[106]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Ja jeżdżę cały rok jak jest ładna pogoda ale nie ma to jak lato, cieplutko, słonecznie. Wtedy jazda na rowerze jest cudowna. Rower to najwspanialszy pojazd jaki człowiek wymyślił.

30.03.2007
15:23
smile
[107]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

No panowie i panie!
Dzisiaj w całym kraju (w najwiekszych miastach) powraca Masa Krytyczna. Kto się wybiera?

Ja już sie od długiego czasu nie mogę doczekać. Zebraliśmy całkiem niezłą ekipę reprezentującą Sosnowiec (wybieramy się na masę katowicką) i za godzinkę wyruszamy :]

30.03.2007
17:01
[108]

bacardi [ Centurion ]

najlepiej rowerem sie jeździ w większej grupie w toruniu już sie odbyła masa krytyczna było super nasza ekipa na niej była my najczęściej jeździmy po toruńskich lasach bo jest tam mało ludzi i można trochę poszaleć heheehe dzis wybieramy sie na nocny rajd wyjezdzamy o godzinie 20 i jedzimy wieczroem po miescie i scigamy sie dla zabawy najlepiej jest zjechac z gorki w jakims zaciszu widac tylko jasny punkt w oddali jest poporstu super polecam kazdy fanowi uprawiajacemu wyczyny rowerowe oraza kazdemu kto lubi jezdzic na roweze

30.03.2007
20:53
[109]

Lysack [ Przyjaciel ]

wlaśnie wróciłem z pierwszej w tym roku masy rowerowej... pierwszej bo na poprzednich nie mogłem być z przyczyn technicznych - zawsze przed samą masą psuł się mi rower, bo przecież śnieg to nie problem:) było świetnie, tym bardziej, że masę poprzedziłem przejechanymi 40km:)

30.03.2007
21:04
smile
[110]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

U mnie też zaliczone.
Co prawda troche mi zimno, ale jest ok :] W Katowicach frekfencja nie powaliła ;]

06.04.2007
11:52
[111]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

w moim rowerku hamulce nie dzialaja najlepiej (zwykle szczeki) i nawet niedlugo po probach regulacji znow jest tak samo wiec zastanawiam sie czy nie wymienic ich. Jesli bym sie zdecydowal to czy na takie same zwykle szczekowe czy moze V-brake? i w jakim przedziale cenowym zaczynaja sie porzadne modele?

06.04.2007
12:31
[112]

Rezor [ broken_thoughts ]

Didier z Rivii --- porzadne v-break zaczyanją się, w przypadku shimano: od deore w góre, a w przypadku avid od 5.
Jedne i drugie są bardzo dobre.

Avid5:


Shimano Deore:

10.04.2007
21:55
[113]

szaw [ Junior ]

Jakie są Wasze ulubione miejsca na rower ? Gdzie jeździcie najczęściej ?

Być może jest ktoś z mojej okolicy. Jest tu ponad 500 km tras rowerowych w moim regionie, wszystkie są na tej stronie www.rowery.subregion.pl Można je wszystkie podejrzeć na zdjęciach :P Sprawdź czy warto przyjechać na Śląsk.

Nie stój z boku, pomóż tworzyć regionalną społeczność rowerową na forum rowerowym www.rowery.subregion.pl/forum :]

Pozdrawiam rowerowo!

11.04.2007
18:05
[114]

Khe [ terrorysta lodówkowy ]

Ostatnio mialem troche mniej czasu, ale poprzygladalem sie dziesiatkom rowerow (tym wymienionym wczesniej tez), wiekszosc juz dawno odrzucilem. Mam jeszcze tylko jedno pytanko

Co myslicie o tym rowerze:

Lapierre Cherokee


Firma u nas raczej malo znana, ale jak juz cos znalazlem o tym, to ludzie chwalili.
Czy 2500 to nie bedzie duzo za duzo za taki rower? (jedna osoba stwierdzila, ze by go nie kupila a inna: "czesciami pasujacy do grupy cenowej" )

Ogolnie rower mi sie podoba, moge go dostac wysylkowo (bo sklep jest w Krakowie i nigdzie blizej go nie dostane), wielkosc ramy tez nawet by byla odpowiednia. Jedyne co mi sie "nie widzi" to linki puszczone dolem ramy, ale moglbym to przezyc ;) Slabo tez to widac na zdjeciu, ale chyba by nie bylo problemu z zamontowaniem bagaznika.

2500, to nie 10 zl, taka kase nie wywala sie na pierwsza rzecz z brzegu i zakup trzeba porzadnie przemyslec ;) i dlatego wlasnie interesuje mnie, co Wy o nim myslicie

11.04.2007
18:14
[115]

wysia [ Senator ]

Khe --> Imho 2500 drogo jak na klase osprzetu, za tyle mozna juz dostac naprawde porzadny sprzecik. Jakiego roweru tak naprawde szukasz, do czego go potrzebujesz, i jak duzo bedziesz jezdzil?

11.04.2007
18:21
[116]

Lysack [ Przyjaciel ]

skoro chcesz bagażnik to może lepiej jakiegoś trekkinga? bo błotniki i oświetlenie wtedy też się przydają:) a sądzę, że trekking będzie wygodniejszy, tym bardziej że w tej cenie dostaniesz jakiegoś na podobnym jakościowo osprzęcie:)

11.04.2007
18:49
[117]

Khe [ terrorysta lodówkowy ]

Wiem czego potrzebuje i nie jest to wybor typu, tylko producenta (skladanie odpada). Wybralem z kilku powodow crossa. Mam drugi rower, wiec nie bedzie problemu, gdy bede chcial pojezdzic w terenie. Wiekszosc odrzucilem, bo zawsze jest jakies "ale", zazwyczaj byl to brak ramy w odpowiednim rozmiarze.

Na koniec na placu boju zostal wlasnie ten Lapierre i Unibike Xenon, ktorego minusem sa niepotrzebne do takiej jazdy tarczowki. Co ciekawe, calkiem niedawno pisalem maila do tej firmy z pytaniem o wage i dostalem odpowiedz, ze nie jest jeszcze znana. Skoro producent jej nie zna, to ja nie wiem ;) Niby nie licze kazdego grama, ale kilogram to juz jest roznica, szczegolnie jak dorzuci sie sakwy. Teoretycznie roznice nie powinny byc duze, ale to tylko teoria, juz widzialem ponad kilogram roznicy w kilku przypadkach, a tarczowki w tym xenonie na pewno nie wplynely na zmniejszenie tej wagi.


Trekkinga nie chce, bo tam np. placi sie za niepotrzebne mi rzeczy, a skoro moge je zdemontowac, to po co w ogole za nie placic? Do crossa zaloze tylko to, co bede chcial i juz. Jak juz napisalem, typ roweru jest ustalony, "a moze to" tez juz raczej nie wchodzi w gre, bo przegladnalem juz tyle stron z opisami rowerow (nawet takich, o ktorych wiekszosc pierwszy raz slyszala, choc firmy dobre), ze juz nie moge na to patrzec ;)

11.04.2007
19:28
[118]

Lysack [ Przyjaciel ]

Khe -> to jeszcze Ci napiszę dosłownie parę słów na temat trekkingów:) ja trafiłem na kolesia w sklepie który zaproponował mi zdjęcie lub zamianę niektórych części na tańsze:) jako przykład podał zdemontowanie bagażnika i odliczenie kilkudziesięciu zł, zmiana amora na tańszy... weź pod uwagę, że ten rower waży 12,4kg, co jest niedużym wynikiem, ale na przykład po dodaniu bagażnika, błotników itp waga znacząco się zwiększy...


a co powiesz na ten rower?

HASA CROSS CR9 to profesjonalny sprzęt
łączący w sobie cechy lekkiego roweru MTB,
trekkinga i dobrej szosówki. Ten model jest to
bardzo uniwersalna konstrukcja, idealna do
zurbanizowanych terenów miejskich jaki i do
podróży w umiarkowanie trudnym terenie.
Zadowoli młodego i starego, ostrego i
spokojnego jeźdźca. Wyjątkowa sztywność
ramy pozwala na idealną kontrolę jazdy, a
komfortowe wyposażenie pozwoli podczas
jazdy czuć się bardzo swobodnie. Szukasz
crossa wybierz nasz rower!!

- aluminiowa rama CR9 PRO LIGHT
- przedni amortyzator MOZO
- regulowany wspornik kierownicy
- amortyzowany wspornik siodła
- aluminiowe hamulce v-brake
- osprzęt SHIMANO ALIVIO
- opony KENDA
- 24 biegi

Waga: 12,2 kg
Cena: 1699 zł

MODEL : HASA CROSS CR9
ROZMIAR RAMY :18", 20",22"
RAMA :HASA CR9 PRO LIGHT, aluminium 6061
AMORTYZATOR/WIDELEC :MOZO STATUS-T 55 mm
WKŁAD SUPORTU :CH-51 cartridge
KORBY :TRUVATIV Five-D
PRZERZUTKA PRZÓD :SHIMANO TOURNEY
PRZERZUTKA TYŁ :SHIMANO ALIVIO
MANETKI :SHIMANO ALIVIO z zegarami
D�WIGNIE HAMULCÓW :SHIMANO C201 z zegarami
HAMULCE :APES L207DG, aluminium
WILELOTRYB/KASETA :SHIMANO CS-HG30-8
PIASTY :FORMULA aluminium logo HASA
OBRĘCZE :HJC DA17, dwukomorowe, szlifowane, oczkowane, 28 szprych
OPONY :KENDA K-847 700C-38
PEDAŁY :FPD NW-96D trekking
KIEROWNICA :HL logo HASA
MOSTEK :HL aluminium logo HASA
SIODŁO :CIONLLI, żel + elastomer
SZTYCA :HL aluminium logo HASA, amortyzowana

a ten - to samo tylko że z dodatkami
waży 14,5 kg, a cena to 1837zł:)

a to?


aha, jak rozłożyłem swojego trekkinga na części to wyszło mi drugie tyle drożej niż za niego zapłaciłem:) więc w cenie tego co byś sobie założył możliwe że miałbyś coś jeszcze gdybyś kupował to razem z rowerem:) zawsze coś można zdjąć i odliczyć od ceny:)

15.04.2007
12:03
smile
[119]

zbm [ Staly bywalec ]

Cześc czołem, mam pytanie być może nieco odstające od średniej (zwłascza cenowej:P)

Muszę dziewczynie kupić rower.
Podkreślam, dziewczynie:)
W tej chwili ma jakiegoś rzęcha Rometa, co już przerzutek nie da się zmieniać i hamulce nie działają:)

Wiem wiem, śmieszne. Anyway.
Warunki sa takie:
-400zł (wiem wiem, idź stąd sio!:)
-zero bajerów (ją to nie kreci) bez amorów, bez niczego:)
-żeby się nie rozsypał po roku.

Czy za tą cene zostaje mi szukać tylko w Carfurach?
czy da się kupić jakiś najprostszy model (w miarę) znanego producenta?
i nie mówicie , żebym dołożył więcej itd, ona nie chce ani grosza więcej na to wydać,
bo mam jej służyć tylko do jeżdżenia rekreacyjnego w niedzielę (niedzielna rowerzystka)
i tak udało mi się wynegocjować więcej niż 300:)

aha, (jesli oczywiscie jest wybór w tej cenie) to raczej trekingowy niż mtb
jeśli ktoś stał juz przed takim wyborem, proszę o pomoc.
tylko nie piszcie mi, że za 400zł to ja sobie mogę kupić szczęki do hamulców z przodu,
bo ja to wiem:)

help hilfe

15.04.2007
12:24
[120]

Lysack [ Przyjaciel ]

zbm -> koniecznie musi być nowy?



15.04.2007
16:04
smile
[121]

zbm [ Staly bywalec ]

Łysack --> no nie mów mi, że siedmioletni rower będzie dłużej żył niż nowy?:)

tak, nie da się namówić na używany:)
nie musi to być wheeler, Trek lub Author, może być trochę krzakowa firma:)

18.04.2007
20:28
[122]

EG2006_43107114 [ Senator ]

Czy w tym wątku piszą tylko górale? Nie ma żadnych szosowców? Od dawna go przeglądam i widzę tylko górali.

18.04.2007
20:36
[123]

wysia [ Senator ]

EG2006_43107114 --> Nie tylko, ja mam i to i to..

27.04.2007
11:17
smile
[124]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Szybkie pytanko:

Złożyłem sobie rower i mam zamiar nakleić parę naklejek. Oczywiście po wszystkich operacjach jest dość usmarowany. Czym najlepiej odtłuścić ramę?

27.04.2007
14:30
[125]

Lysack [ Przyjaciel ]

nie zapominajcie że dzisiaj ostatni piątek miesiąca, a co za tym idzie masa rowerowa:)

dzisiaj w Radomiu walczymy o ścieżkę rowerową w jednej z najbardziej niebezpiecznych ulic Radomia:) ma być przebudowywana, więc może jest jakaś nikła szansa:))

27.04.2007
14:39
[126]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Koles wisial mi 100 zl a ze nie mial kasy to oddal mi rower w stanie idealnym :D Nie wiem czy zwiniety czy jak ale darowanemu konikowi w zeby sie nie zaglada :) Problem w tym ze ja na rowerze nie jezdze ;)Jakis noname ale moze sie przyda :)
Nie wiem czemu ale nigdy rowerow nie lubilem,wole motory..:)

27.04.2007
15:36
smile
[127]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Wszystkim roweromaniakom-zapominalskim przypominam, że dzisiaj kolejna Masa Krytyczna :]
W taką pogodę może być niezła frekfencja.

Pshemeck ---> To jakaś marketówka. Widać po hamulcu tarczowym, manetkach i pesudo tylnim amortyzatorze. Kupisz taki za 150zł w byle hipermarkecie :]
Jak jesteś odważny możesz na nim troche pojeździć, ale ja bym nie ryzykował.

27.04.2007
15:40
smile
[128]

gladius [ Subaru addict ]

Czemu tę zasraną Masę Kretyniczną jakaś banda matołów przeprowadza w tygodniu i w centrum miasta? Jedźcie sobie w sobotę do lasu, bando matołów. Mam nadzieję, że w końcu policja zacznie was karać za łamanie przepisów, i Masy Kretyniczne się skończą.

27.04.2007
15:41
smile
[129]

Łyczek [ Legend ]

gladius ---> Jak zobaczę na rowerku srebrne Subaru pomacham do Ciebie :)

27.04.2007
15:43
[130]

gladius [ Subaru addict ]

Lepiej nie machaj, tylko trzymaj obie łapy na kierownicy, bo jeszcze się przewrócisz. A może odpowiesz na pytanie, czemu banda kretynów robi ten owczy spęd w centrum i akurat w piątek po południu, zamiast w sobotę czy niedzielę tak, żeby nie przeszkadzać?

27.04.2007
15:45
[131]

Lysack [ Przyjaciel ]

gladius -> współczuję podejścia do życia... życzę rozbicia subaru:)

Golem -> to jest pierwsza w tym roku radomska masa pod eskortą policji, ale najbardziej dziwi mnie to, że policja ma bodajże 6 lub 8 patroli rowerowych, więc mogliby się spokojnie wybrać na masę rowerami, a nie jechać samochodem... tym bardziej, że czasem zdarza się przejeżdżać przez wąskie uliczki lub jakieś ślepe i radiowóz nie zawsze da radę przejechać...

27.04.2007
15:49
[132]

gladius [ Subaru addict ]

Lysack - pięknym za nadobne, życzę ci wjazdu pod ciężarówkę.

27.04.2007
15:50
smile
[133]

Łyczek [ Legend ]

gladius ---> Żeby przeszkodzić spracowanym ludziom, którzy chcą wrócić spokojnie do domu i odpocząć :)

27.04.2007
15:54
[134]

gladius [ Subaru addict ]

Łyczek - wobec tego powinno się was rozpędzić, na przykład przy pomocy armatek wodnych.

27.04.2007
15:56
[135]

Lysack [ Przyjaciel ]

gladius -> taka jest ideologia masy, a sam jesteś największym kretynem z klapkami na oczach, bo nie postrzegasz obiektywnie niczego co się wokół Ciebie dzieje.
-nie każdy ma subaru
-nie wszystko co robi pis jest złe
-nie wszystko co jest małe nazywa się gosiewski
-nie każdy kto jest przeciwny Twoim argumentom na forum ma nick moherek_maly albo lolowita

tak samo jak ja nie muszę jeździć rowerem i tak samo ty nie musisz jeździć samochodem, a korki na ulicach nie tworzą się za sprawą rowerzystów tylko takich gladiusów zamkniętych w puszkach ze znaczkiem subaru na przedzie:)

wobec tego powinno się was rozpędzić, na przykład przy pomocy armatek wodnych.

wobec tego powinno się rozsypywać gwoździe na drodze - im mniej jeżdzących samochodów tym mniej korków:)

27.04.2007
15:58
[136]

gladius [ Subaru addict ]

Lysack - nie pieklij się, bo ci żyłka pierdząca pęknie. Skoro banda kretynów SPECJALNIE wyjeżdża w piątek po południu w miasto po to, żeby PRZESZKADZAĆ, powinno się tę bandę kretynów spacyfikować.

Oby przy tym rozsypywaniu gwoździ rozjechał cię tir. Będzie fajny płaski jeżyk.

27.04.2007
15:58
[137]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Gladius - przesadzasz :) Ja nie jezdze rowerem ale toleruje jezdzacych na jednosladach.Nie jestem pepkiem swiata,Ty tez nie.Skoro nie jest to zabronione to nie jest to nielegalne :)
PS:Wjazd pod ciezarowke to co innego niz rozbicie samochodu...no coz kolejny ciekawy poglad :)
To nie kretyni, chca by w Wawie i innych miastach bylo jak w innych krajach.Wiecej miejsca dla rowerzystow.To zle?Skoro inne kraje takie cos propaguja to czemu nie w Polsce?

27.04.2007
16:00
[138]

Łyczek [ Legend ]

gladius ---> Chyba to normalne, że ludzie w piątek po południu mają wolne i wybierają właśnie taki termin dla masy :) Zresztą masy są organizowane także w soboty... Dziś pogoda wsprzyja, idę zaraz rower podregulować i o 18 ruszamy :)

[Edit] W niedziele też byście narzekali bo ludzie wracają do miasta z weekendów...

27.04.2007
16:00
[139]

gladius [ Subaru addict ]

Pshemek - chodzi mi o to, że Masa Kretyniczna odbywa się w ten sposób, żeby przeszkadzać innym. Niech sobie jeżdżą w niedzielę, jak jest mały ruch, a nie w piątek po południu i to po centrum miasta.

27.04.2007
16:02
[140]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

gladius- a gdy wyjedzie 1000 samochodow na droge tak by sobie po prostu pojezdzic to bedzie dobrze :) ? Jak juz pisalem robia to w pewnym celu , nie tylko przeszkadzania :) Na korki i przeszkadzajki jestem udporniony.Zamieszkiwanie roku w LA zrobilo swoje,to samo jest np w Chicago :) W takim LA masy krytyczne sa 10 razy wieksze ale tam to ma swoj ukryty cel :)
Koncze w tym temacie ...poczytam was ;)

27.04.2007
16:04
[141]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

Gladius --> Nie długo nie będzie Cię stać na paliwko do Subaru to też się na rowerek przesiądziesz :D ...

Ja uczestniczę w masie w Warszawie. Pozdrawiam rowerzystów !!

BTW. Sprzedaje ramkę -->


27.04.2007
16:05
smile
[142]

gladius [ Subaru addict ]

zax_na_max - prędzej ciebie nie będzie stać na rowerek, niż mnie na paliwo.

27.04.2007
16:09
[143]

Lysack [ Przyjaciel ]

gladius -> ideą masy jest walczenie o drogi dla rowerów i pokazanie się na ulicach miasta władzom i kierowcom. masa z założenia ma nie przeszkadzać kierowcom dlatego trasa jest zaplanowana po drogach w większości dwupasmowych, żeby jednym pasem mogły swobodnie poruszać się samochody - aby tak było pilnuje policja.

prędzej tobie żyłka pęknie niż mi:) bo nie ja zacząłem wyzywanie innych od kretynów i matołów:)

w Polsce w masie zazwyczaj uczestniczy 200-300 osób... a co powiesz jak w Stanach czy w Anglii jeździ po kilka tysięcy? o ile dobrze kojarzę to największa masa była w Nowym Jorku

Największe comiesięczne imprezy odbywają się wciąż w San Francisco (ok. 2000 ludzi), Nowym Jorku (ok. 5000 ludzi) i Londynie (1500 osób).



poczytaj sobie:)

masa na 200 osób nie zajmuje więcej miejsca niż 2-3 autobusy - rzeczywiście straszna blokada ruchu... tym bardziej, że ja codziennie jeżdżę rowerem do szkoły i jestem 2 razy szybciej niż byłbym autobusem

27.04.2007
16:32
[144]

Zax_Na_Max [ Bo Emeryt Znał Karate ]

gladius --> Pominąłeś kwestie, że ja rower już mam i on mi jeść nie woła. :)

Swoją drogą. Co to za subaru? Który rok? Jaki model?

27.04.2007
16:39
[145]

twostupiddogs [ Senator ]

A może masa krytyczna w wersji "kolumnowej"?
Autor: storm00
Data: 26.04.07, 23:00

+ dodaj do ulubionych wątków

+ odpowiedz
Odnośnie dyskusji na precklu w temacie zrobionym przez jakiegoś trolla:
"kolejna masa krytyczna, kolejna pomyłka"
pewien gość z nicka "Papi" "wpadł na pomysł zrobienia masy krytycznej", poruszającej się kolumnami - w każdej po 15 rowerów,
poruszających się pomiędzy sobą w odleglości 200 metrów.

Proponuję przetestować może któregoś piątku taki wariant, wydaje mi się on baaardzo ciekawy i prawdopodobnie mógłby udowodnić
wszystkim jak ciekawe są przepisy zawarte w PORD w temacie poruszania się grup rowrerzystów po drogach i ulicach. :)
Wszystko byłoby oczywiście legalnie, kolumny były zgodne z PORD, bez obstawy Policji - bo i po co?



Dobre :) Po raz kolejny dobrze pokazuje jak pasują do rzeczywistości przepisy ruchu drogowego dotyczące rowerów...

Myślę, że dopiero wtedy by się gladius ucieszył jakby chłopaki zgodnie z prawem pojechali :)

27.04.2007
17:15
smile
[146]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Eeech, niby wątek rowerowy i nawet tu waśnie, a na pytanie nikt nie raczy odpowiedzieć...

Golem przesadziłęś chyba z tym 150zł...

27.04.2007
17:24
[147]

wysia [ Senator ]

Ja jezdze rowerem, wiec sila rzeczy rowerzystow toleruje (ze tak to ujme). Mlotkow od Mas Kretynicznych natomiast rowniez chetnie rozpedzalbym armatkami wodnymi. Po prostu potrafie spojrzec na to z obu stron, i MK to kretynska inicjatywa.

yazz --> Moze benzyna ekstrakcyjna, jesli masz (do czyszczenia lancucha, skoro rozkladasz i skladasz rowery, to powinienes dysponowac)?

27.04.2007
17:25
[148]

yazz_aka_maish [ Legend ]

wysia, teraz już wiem, bo się dowiedziałem na innym forum, niemniej dzięki...

27.04.2007
19:57
[149]

Lysack [ Przyjaciel ]

i jak wrażenia po masie?

do wszystkich nastawionych anty -> nie utworzył się żaden większy korek - najwięcej samochodów w nim stojących to jakieś 4-5, nie staliśmy na żadnych światłach, cały czas poruszaliśmy się płynnie z prędkością około 20km/h, jechaliśmy głównie drogami bocznymi lub dwupasmowymi zajmując jeden pas ruchu. ale rzeczywiście szkoda, że nie stosowaliśmy się do przepisów ruchu drogowego i nie jechaliśmy grupkami po 15 osób:) byłoby jakieś 30 takich grupek;] jak ktoś wyżej napisał gladius by się ucieszył:)

27.04.2007
21:47
[150]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

W Katowicach też bez wielkich fajerwerków. Frekfencja była niezła, ale to zasługa dobrej pogody.
Jedynym urozmaiceniem było poświęcenie rowerów przez ksiedza z pobliskiej kaplicy.
Ciekawszych przypadków brak, nawet najechanie samochodu na rower nie skończyło się rozwaleniem koła, a jedynie krzykiem.

Poza tym. W piątek o 18 to ruch już nie jest taki wielki jak chociażby o 16. Więc prosze nie narzekać.

02.05.2007
14:58
[151]

Dessloch [ Legend ]

pytanko.
fundusze 1000-1500zł (allegro odpada, wole sklep rowerowy, odpadaja tez hipermarkety).

kupilem rok temu rower. za 800zl w promocji w carrefourze.
Niby "tania" marka znanaje firmy (chyba kellysa albo crossa czy cos.. jakas znana marka pod tania marka robila)... tylko ze problem byl taki ze skladany byl przez amatorow z hipermarketow, w cene roweru wliczone byly tandety a la blotnik do niczewgo, wazacy z 2kg podnozek (2kg!!! nie przesadzam,.... ciezki jak sk/...), jakies tandetne odblaski itd itp... i w ten sposob kupilemn rower ktory niby ma "wszystko", to sie nie nadawal do niczego, bo szybko kupilem lampkli za 200zl, podnozke za 80zl, wydalem 100zl na regulacje... po czym szybko sie totalnei rozreguloweal, z 2 miesiace jezdzilem na zacisnietych klockach hamulcowych (nie odczulem tego, dopiero jak do gory nogami rower przestawilem... to widzialem ze kolo sie nie kreci wiecej niz pol obrotu :)....
Po czym mi rower ukradli (kupielm dzien wczesniej smary i inne takie do naoliwienia, wyregulowalem, z 5 godzin poswiecilem na to wszystko plus dodatkowe 80zl.... i wyzedl mi rower za ponad 1000zl....
ps. kradziez= pod hipermarketem na parkingu strzezonym pod kamerami.... (parking strzezony dla rowerow...)


teraz chce kupic rower w okolicach 1000-1500zl.
Musi to byc rower ktorym bede jezdzil do pracy, ale tez taki, ktorym da sie jezdzic po gorkach w lasku bemowskim (i iine- warszawa), oraz agresywnie jezdzic po ulicy (czytaj z ulicy na kraweznik, na ulice, na kraweznik, po dolach goirach, kostce bauma- pozdrawiam warszawe za supersciezki rowerowe- itd itp.. czyli zeby to nie byla taka kolazowka (teraz rowery maja tyle "odmian" crossy, atb, itd itp ze ciezko sie polapac...).

1000-1500zl. Prosze o propozycje. Zeby to byl rower ktorego da sie uzywac.. nawet zero akcesoriow a la lampki, blotniki ktore se dokupie.. takie jakie bede chcial a nie jakies szmelce za 3zl na alegro ktore sie pozniej wyrzuca...

pozdro

02.05.2007
15:01
[152]

yazz_aka_maish [ Legend ]

To ja mam pytanie co na to ten "strzeżony" parking? Poczuwają się do odpowiedzialności czy nie??

02.05.2007
15:06
[153]

twostupiddogs [ Senator ]

Lysack

Zależy w jakim mieście...

Ja byłem na masie w W-wie i nie powiem fajnie się do Ursusa jechało. Szczególnie, że jechałem na holendrze, którym jeżdżę do pracy, a 30-40 km na takim sprzęcie można traktować już jako przyzwoity trening :). Rekord frekwencji padnie zapewne w maju, bo w czerwcu już zacznie się sezon urlopowy.

02.05.2007
15:11
[154]

wysia [ Senator ]

yazz --> Chyba wszystkie parkingi 'strzezone' maja w regulaminie przy wjezdzie informacje, ze nie odpowiadaja za nic..:)

02.05.2007
16:58
[155]

Dessloch [ Legend ]

yazzaka-->
regulamin stanowi ze nie odpowiadaja za kradziez... mimo ze pilnowal moze z 10 rowerow... NA LANCUCHU !!!!

02.05.2007
17:09
smile
[156]

Seife [ Centurion ]

Lysack:

- czy ten pomaranczowy to aby nie Ty ?

02.05.2007
18:16
[157]

Dessloch [ Legend ]

co to za skrin? przez jaka wioche jechali? bo wyglada jak blokowisko prlowskie..

ps.
myslalem o meridach bo niby dobra marka.. ale czy wsadzaja do nich osprzet gorszy? ze moge kupic meride i MERIDE? jak kupic DOBRY rower? wymagania jw

03.05.2007
11:53
smile
[158]

Kłosiu [ Senator ]

Dessloch --> ostatnim Magazynie Rowerowym byl test nadajacych sie do uzytku gorali za 1200-1500 pn, to akurat w twoim zasiegu ;). MR powinienes jeszcze dostac w Empiku czy jakims kiosku.
A z marketowcami w 90% wypadkow tak jest. W zasadzie nie psuja sie tylko te najprostsze, baz amortyzatorow, "hamulcow tarczowych" i innych ekstra dodatkow ;). Ale takich nikt nie kupuje, wszyscy wola 3 sprezyny i 18 przerzutek :D.

04.05.2007
06:59
[159]

Dessloch [ Legend ]

nie ma mnie w Polsce wiec nie bardzo mam taka mozliwosc...

wracam do Polski ichce kupic sobie rower od razu i jezdzic..
btw jakie temperatury sa?

a i czy rower kupic jest lepiej w gosporcie, decatlonie itd itp czy moge isc do sklepu rowerowego zwyklego? np przed hitem w wawie na gorczewskiej jest taki sporawy.... i jakos bardziej bym zaufal im niz wielkiej sieci... juz kupilem jeden z carrefoura. niby dobry, a duzo tandety dolozonej ktora do smieci tylko mozna bylo wyrzucic

04.05.2007
11:49
smile
[160]

neXus [ Fallen Angel ]

Mam takie pytanie - pojawiają sie jeszcze jakieś sensowne amortyzatory na rurze calówce?
Bo nie chce mi się zmieniać ramy tylko dlatego, że w każdym kolejnym sezonie jest modna inna średnica główki ramy...

04.05.2007
12:20
[161]

Łysack [ Przyjaciel ]

seife -> to nie ja:) zdjęcie było robione na jednej z pierwszych mas, a wtedy nawet jeszcze nie miałem internetu ani nikogo znajomego kto brałby w tym udział:))

tutaj ja na masie rowerowej, a obok mnie jedzie Yuri The Crusader:)

04.05.2007
12:20
[162]

Łysack [ Przyjaciel ]

tutaj ja w cieniu zachodzącego słońca już na finiszu masy:)

04.05.2007
12:21
[163]

Łysack [ Przyjaciel ]

a to kumpel na swoim odjechanym bajku:)

05.05.2007
12:28
[164]

Łysack [ Przyjaciel ]

polecam przeczytać ten artykuł:



zapraszam do komentowania.

05.05.2007
13:02
[165]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

No cóż, ''a to Polska właśnie''. Bezsensy prawne spotykają także rowerzystów. Poza tym poprostu kierowca chciał się wymigać od odpowiedzialności i dostać szybko kase na naprawę auta.
Nawiasem mówiąc, ciekawi mnie jak ten rowerzysta wpadł na to auto, że zniszczenia były ocenione na ponad 8tys zł. I to przecież nie w jakiejś super limuzynie, jaką nie jest deawoo nubira.

Co do zdjęć, może też pare wykopie gdzieś na dysku.
A ten koleś musi się nieźle napocić, żeby na tą ''dwupułkę'' wsiąść :]

07.05.2007
12:52
[166]

twostupiddogs [ Senator ]

Dessloch

To co jest naprzeciwko Górczewskiej to tzw. Legion. Warto. DO najtańszych nie należą, ale na pewno doradzą Ci co i jak. Serwis też jest tam bardzo dobry, inna sprawa, że drogi.



Łysack

Co do odjechanego bike'a, nie wiem czy widziałeś na ostaniej masie kolesia jadącego na takim sprzęcie co ma tylko jedno koło (coś jak w cyrku). Facet musiał mieć niezłą kondychę...

07.05.2007
13:05
[167]

Łysack [ Przyjaciel ]

Golem -> wskakuje z ławki albo po ogrodzeniu:) zatrzymując się opiera się o latarnie lub znaki:)

two -> na radomskiej jechał? nie widziałem, ale na poprzedniej był koleś który pół masy tyłem do roweru przejechał:) tzn rower normalnie a on tyłem siedział:)

07.05.2007
13:16
[168]

twostupiddogs [ Senator ]

Łysack

Na warszawskiej.

10.05.2007
15:01
smile
[169]

Doktor Etker [ Chor��y ]

Witam Wszystkich!
Mam duzy dylemat, a mianowicie:
Mam zamiar kupić sobie rower.
Mam 2 propozycje.
Horizon X-Reactiv i Kross Hexagon V5 [2006]

Horizon posiada:
-rama - alu
-widelec - RST GILA PLUS z regulacją twardości
-obręcze - AlexRimis X2100
-przerzutka przód/tył - Shimano CO50 / Shimano Altus
-manetki - Shimano Acera
-biegi - 24
-hamulce - tył i przód tektro V-brake
foto mozna zobaczyc na terenoweMTB -->Horizon X-Reactiv

natomiast Kross:
-rama - alu
-widelec - SR Suntour XCT
-obręcze - AlexRims X2100
-przerzutka przód/tył - XCC322 Suntour / Shimano Altus
-manetki Shimano Acera
-biegi - 24
-hamulce - tył i przód Alhonga V-brake
fote Hexagona daje w załączniku -->

Cóż, serio mam duży dylemat. Osprzęt obu rowerów jest porównywalny, jednak rama w Reactivie podoba mi się bardziej. Jedyny i dość duży jego minus to fakt że jest to marketówka (Można go nabyć w Tesco).
Oba rowery są w tej samej cenie --> 999zł.
Proszę doradźcie mi co wybrać lub zaproponujcie cos alternatywnego. Byle żeby było do 1000zł.
A, i jeszcze jedno. Nie mam zbytnich aspiracji co do wyczynowej jazdy. Zależy mi na wygodnej i dość szybkiej jeździe po lesie itp. Najbardziej zależy mi na w miare dobrym widelcu, braku tarczówek i aluminowej ramie. Myśle, że Wy mi najlepiej doradzicie. Z góry dzięki.

10.05.2007
15:30
[170]

Łysack [ Przyjaciel ]

polecałbym hexagona :) zdecydowanie łatwiej będzie o serwis w razie jakiejś awarii, do tego masz pewny i sprawdzony osprzęt. w horizonie masz 21 biegów a nie 24, a do tego waży 10kg, więc musiałyby być użyte do niego droższe i mocniejsze stopy, a cena raczej nie daje nam tego do zrozumienia. :) aha, hexagon też ma chyba regulację twardości amorka, a suntoury są dość dobre:)

aha, zobacz jeszcze ten:


i poczytaj jeszcze to:

10.05.2007
15:45
[171]

Kłosiu [ Senator ]

Ja tez polecalbym Hexagona. Nie ma co prawda bajerackiej hipermarketowej ramy Y ;), ale sama rama na pewno jest lepszej jakosci i lzejsza. Hipermarketowe rowery sa bardzo czesto zle poskladane, po krotkim czasie zaczynaja skrzypiec, trzeszczec i ogolnie trzeba je co chwila regulowac albo serwisowac. Nie wierze ze ten Horizon wazy 10 kg, za 10 kg fulla placi sie od 7-8k w gore. Stawiam na wage sporo powyzej 15 kg.
Hexagon wyglada mniej ekstrawagancko (w sensie "wiejskiego tuningu" ;)), ale na pewno bedzie mial wieksza kulture pracy, oryginalna ramke i mniejsze klopoty w razie koniecznosci serwisowania.

10.05.2007
15:47
[172]

Doktor Etker [ Chor��y ]

Ta, widzialem to już wczesniej. Ale musze obalić teorie na temat tego ze wazy 10 kg bo wazy przynajmniej 13(sam sprawdzalem). Ma 24 biegi bo wersja reactiva na tamtej stronie jest starsza niz obecna. Wiec zmienia sie to ze ma 24 biegi i manetki Acera. Na tym forum jest mowa o ekstremalnych sportach wiec mnie to nie dotyczy. Nie mam zamiaru skakać z hopek lub wykorzystywac tego roweru do streetu. Na sprzecie nie przeznaczonym do tego to raczej "samobojstwo". Chodzi mi głównie o jazde po lesie. Ciekaw jestem czy ten amor (RST Gila Plus) jest olejowy... Jestem kompletynym noobem jeśli chodzi o to ale z tego co wiem lepsze są olejowe, a jesli dobrze pamietam to XCT olejowy nie jest.
edit: To nie jest full. Ma jeden amortyzator i nie ma tarcz. Znalazlem jeszcze ta fote. -->

10.05.2007
15:55
[173]

Kłosiu [ Senator ]

Oba te amory to sa dosyc proste i tanie amory sprezynowe. Nie ma co sie spodziewac rewelacji za te cene. Jak chcesz szybko po lesie jezdzic, to jest to kolejny argument na korzysc Hexagona.
Generalnie hardtaile w szybkiej jezdzie po w miare latwym terenie sprawdzaja sie lepiej niz fulle, bo przekazuja energie pedalujacego z mniejszymi stratami i sa lzejsze. Wystarczy spojrzec na sprzet ludzi startujacych w maratonach i wyscigach XC, fulli nie ma praktycznie wcale.

Edit:
post anulowany, jakies inne modele Horizona mi wywalalo z Google :)
Ale podtrzymuje wypowiedz co do kultury pracy i jakosci montazu rowerow, Hexagon tu na pewno bedzie lepszy.

12.05.2007
16:01
smile
[174]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Tak sobie szperając po necie za częściami do roweru natrafiłem na fajny trenażer:





Tu wirtualna trasa MTB:


Właśnie o czymś takim myślałem ostatnio bawiąc się Cycling Managerem żeby można było kontrolować kolarzy na ekranie za pomocą siły własnych mięśni. Fajnie by było mieć takie coś w domu i podczas złej pogody pojeździć sobie po wirtualnych trasach albo prawdziwych nakręconych kamerą. Ciekawe jak się toto spisuje i jakie są wrażenia podczas jazdy na czymś takim.

PS.Nie do wiary że jeden wątek trwa prawie rok czasu :)

12.05.2007
17:26
smile
[175]

Doktor Etker [ Chor��y ]

Dzięki za pomoc ;]. Na 100% nie kupie Horizona. Kross jest 10x lepszy. Jeszcze raz dzieki.

12.05.2007
21:46
[176]

Kłosiu [ Senator ]

COBRA-COBRETTI --> no laseczka fajna na pierwszym zdjeciu ;). Co do trenazera, to chyba prawie nikt nie lubi na tym jezdzic. Ponoc to nudne jak cholera, nawet jak ma sie pelno filmow do ogladania, to ciezko wysiedziec godzine. Nie uzywalem co prawda, ale opinie w necie i prasie sa na ten temat zgodne. Pewnie nawet "jezdzenie" po ekranie nie pomoze, bo to jednak tępe krecenie, bez balansu cialem i zakretow. No chyba ze sie rolki kupi, ale wtedy chyba nie da sie polaczyc tego z akcja na ekranie. No i na trenazerze w zamknietym pomieszczeniu czlowiek sie potwornie poci, calymi litrami. Podstawowe wyposazenie na trenazer to woda do picia, duze ilosci, i recznik, zeby pot nie kapal na ziemie ;)

12.05.2007
23:53
[177]

peanut [ kriegsmaschine ]

heil, chcialbym kupic rower treningowy, ale kompletnie sie na tym nie wyznaje, generalnie dlatego ze nie jest to sprzet dla mnie. prosilbym wiec zwyczajnie o doradzenie konretnej marki i modelu, mniej wiecej mieszczacego sie w granicy 1-1,5k zlotych polskich (tzn. tyle mam teraz, ale moze warto zainwestowac wiecej, zeby sie nie zesralo to urzadzenie po miesiacu?).
nie zalezy mi na bajerkach, wyswietlaczach, etc. im bardziej wytrzymaly tym lepiej.
po prostu zalezy mi na soldinej i prostej konstrukcji, na ktorej mozna wypedalowac sadlo ;)

ps. dla osoby w granicach 75-80kg, srednio sprawnej, wiec powinno byc bez szalenstwa.

14.05.2007
10:33
[178]

twostupiddogs [ Senator ]

Poszukuję pokrowca na rower, aby rower mógł stać na balkonie. Czy ktoś jest w temacie? Z tego co widziałem ceny bardzo się różnią. Można kupić pokrowiec za 15 zeta, jak również za 180... Jakiekolwiek podpowiedzi na co należy zwrócić uwagę mile widziane.

14.05.2007
16:31
[179]

Kłosiu [ Senator ]

Peanut --> chodzi ci o rower stacjonarny? Nie polecalbym. Tak jak pisalem wyzej, na czyms takim trudno dluzej wysiedziec, a podstawa przy spalaniu tluszczu sa dluzsze sesje o niskiej intensywnosci. Widzialem kilka rowerow stacjonarnych, kupionych wlasnie w takim celu. Po kilku miesiacach sporadycznego uzywania konczyly zakurzone w piwnicy. Zeby spalic tluszcz, trzeba jezdzic czesto i dlugo, to imho nie do zrobienia na rowerze stacjonarnym, to za nudne. Kup temu komus srednio dobrego hardtaila za 1,5-2 tys zl i licz na to ze jazda na rowerze mu sie spodoba. Jesli mu sie spodoba, to skutek bedzie. Przy kupnie stacjonarnego roweru - na 90% nie bedzie efektu.

14.05.2007
18:58
[180]

peanut [ kriegsmaschine ]

Kłosiu, gdyby nie to, ze juz wariant ze zwyklym rowerem przerobilem, nie pytalbym sie o treningowy;) jak nie treningowy, to moze bieznia? ale to chyba jest dopiero nudne, tak lazic w miejscu.
ps. w ogole mam opcje wyciagniecia tego sprzetu do ogrodka, niekoniecznie do uzytku wewnatrzdomowego.

14.05.2007
22:10
[181]

Kłosiu [ Senator ]

EE to juz lepiej rowerek stacjonarny :). Bieznia to juz faktycznie przegiecie ;). Swoja droga, ja wolalbym po prostu pojezdzic/pobiegac, ale wedle gustu. Na rowerze 3h mija mi jak z bicza strzelil, a nie wyobrazam sobie kwitnac na stacjonarce 3 godziny.
Ale ad rem ;). Za bardzo sie na tym nie znam, wiem tylko ze w takim rowerze z oporem magnetycznym kolo zamachowe powinno byc jak najciezsze, w granicach 1500 zl to bedzie pewnie z 7-8 kg, drozsze maja kola zamachowe 10 kg. Przyda sie tez pulsometr, bo jak sie tak siedzi i kreci to bardzo ciezko obiektywnie ocenic, czy jedzie sie intensywnie, czy nie. Pulsometr daje obiektywne dane co do intensywnosci wysilku. Fajny jest tez pomiar mocy, jak sie wytrwa, to mozna sobie z satysfakcja obserwowac, jak np po miesiacu moc sie zwieksza przy tym samym pulsie ;). Ale co do firm produkujacych itp - niestety, nie mam pojecia.

15.05.2007
07:08
smile
[182]

bizon47 [ Chor��y ]

Najlepszy rower to kolarzówka, lekka szybka i poręczna lecz jej wąskie koła są wadą poniewaz na dziurach łatwo się flaka łapie. Ale mimo to uwielbiam te rowery.

15.05.2007
07:23
[183]

hohner111 [ TransAm ]

No to ja się pochwale :) w 1995 r. jako gówniarz pojechałem do Szwecji do rodziny, syn mojego wójka miał rower, typowego górala jak na tamte czasy, firma? Pacyfic (co to, nie mam pojęcia), model Aspen. Jeździł nim od początku liceum do szkoły w zime (20km w 1 strone), rower ma parenaście tysięcy przebiegu jak nie więcej na bank...;) Czyli kupiony został w 1994 r.

A w roku 2003...przyjechał do mnie (rower) jako sprzęt z którego mój brat nie bedzie juz korzystał a nie chcą go wyrzucać. No i tak stoi u mnie, w tym roku biore się za renowacje gdyż stan jest średni (obdarcia od pupadków, rdza na kółkach zębatych i łancuchu, coś stuka w kole ;)) ALE JEŹDZI :) Jedyne co wiem na bank to to że tylna przezutka to Shimano Exage 300LX i działa w 100% :) kolejny + roweru to to ze jest lekki jak na swój wiek, znajomy co jeździ bardzo dużo, gdy wziął go "pod siebie" był zdziwiony że taki staroć jest taki lekki :)

Jak już rower przehjdzie modernizacje odezwe sie ;)

- a jednak firma dalej istnieje, tylko juz nie produkuja typowych gorali :/

15.05.2007
12:49
[184]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

Mam prośbę o polecenie jakiegoś licznika rowerowego. Gdzieś tak w okolicach 70 zł.

Niestety mój bezprzewodowy licznik z supermarketu okazał się być niezbyt wytrzymały, mimo że ogólnie sprawował się całkiem nieźle. No może nie wliczając chwilowego wariowania, dzięki któremu ustanowiłem rekord prędkości w wysokości 245 km/h. Najbardziej zależy mi by licznik był nadal bezprzewodowy, ale jednocześnie bym nie musiał go za rok wymieniać. Wcześniej miałem Sigmę, ale niestety rozbiłem szybkę rogiem (licznik miałem w kieszeni, a rower upadł mi na nogę...).

Na razie znalazłem coś takiego, to chyba jakiś starszy model Sigmy:
Tyle że aukcja jest z CM, więc pewnie z 90 trzeba za niego dać, a to dużo, w szczególności za kiluletni model.

15.05.2007
12:54
[185]

wysia [ Senator ]

Imho za 70 pln porzadnego bezprzewodowego sie nie dostanie.. A co ci tak w kabeku przeszkadza?

15.05.2007
12:56
[186]

Macu [ Santiago Bernabeu ]

wysia ---> Względy estetyczne. :)

Może faktycznie lepiej będzie kupić prostą sigmę i po sprawie.

15.05.2007
14:57
smile
[187]

Kłosiu [ Senator ]

Macu --> za 70 zl to mozesz najwyzej marketowe bezprzeodowce kupowac. Cateye beprzewodowy kosztuje kolo 150 pln. Za 60 zl kupilem do zimowki przewodowy Cateye Velo 8. Cala zime z nim jedzilem, jakies 3-3,5 tys km i dziala niezawodnie. A ze przewod jest? Nie wyglada tak zle :).

Fota z maratonu w Murowanej Goslinie w zeszla niedziele. Ja to ten powazny koles w srodku z numerkiem 3213 ;D

19.05.2007
20:46
smile
[188]

dgfdgfdg [ Junior ]

ja wczoraj kupilem bmx za 5000zl i jest good jak sie rozwali kupie nastepnego mialem 2 razy reke zlamana przez bmx-a i raz noge ale nie skoncze na 3 zlamaniach :) jeszcze dwa i moze skoncze

23.05.2007
21:17
smile
[189]

YackOO [ Konsul ]

Czy ktoś posiada licznik Sigmy z RDS?

Ja mam model 1200BC i mam nastepujacy problem:
padła mi bateryjka w obudowie i licznik przestał działać. Wymieniłem baterie i wszystko wróciło do normy. Po 2 dniach znów przestał działać, więc wymieniłem baterie w sensorze montowanym do widelca. Lampki przy w obydwu miejscach się święcą po wciśnięciu niebieskich, gumowych guziczków. Sensor jest tak blisko szprychy, że prawie obija się o ten zamontowany bolec - bliżej się już ni da. Już od 3 dni próbuje przywrócić do porządku system, ale cały czas komputerek wskazuje 0.0 i nie mam już pojęcia co może być przyczyną. Jak juz mowilem - lampki w obydwu miejscach się święca, sensor jest blisko bolca na szprysze i w zasadzie wszystko jest tak, jak wczesniej, kiedy licznik jeszcze działał. Czy mogłem uszkodzić jakoś sensor zmieniając baterię?

24.05.2007
22:50
smile
[190]

Lucky_ [ god ]

Kupilem sobie dzisiaj rower. Kierownice ma zamontowana w systemie ahead. Na jakiejs stronie wyczytalem, że w takim wypadku nie idzie regulowac wysokosci kierownicy. Natomiast na wikipedi pisze, że sie da, ale trudniej. Ja probowalem i mi sie nie udalo. Ktos wie jak sie zmienia wysokosc kierownicy zamontowanej wspornikiem ahead?

24.05.2007
23:07
[191]

Lucky_ [ god ]

^^ Uzyskalem juz odp. w innym watku. Nie wysilac sie :)

24.05.2007
23:29
smile
[192]

marcin94 [ Piesiec ]

Oo nie tylko nie rower ! :| Dzisiaj bym sie prawie zabił bez hamaulców sie ścigałem z kolegą i prawie w auto rąbnałem. Ale i tak wyrąbałem na ziemie dobrze że nie w auto. Ale zj*be niezła dostałem. Kolano stukłem i łokieć obdarłem. A kolega jak wracał do domu to się na swoją drogę złożył i na jakeijś górce wyleciał z roweru i w płot rąbnał. Łokieć stukł i guza sobie na głowie nabił :/ I pomyśleć że to w jeden dzień.


P.S. Dobrze że tego gościa z auta znałem :P nawet się uśmiechnął i dał znaka żebym się w łeb puknął. :P

24.05.2007
23:33
[193]

Łysack [ Przyjaciel ]

marcin -> a myślałeś o naprawieniu hamulców? ja raczej nie porywałbym sie na wyścigi bez hamulca:) swoją drogą to ja na rowerze miałem może ze 3 wywrotki w życiu:) jedną na kultowym czerwonym domino z oponami w sześciokąty co sobie nos obtarłem, drugą na równie kultowym wigry 3, przemalowanym przeze mnie na czarno i trzecią ostatnio na jakimś makrokeszu jak wpadłem na oblodzoną koleinę w jezdni i mnie zsunęło...

24.05.2007
23:47
[194]

barejn [ El Magnifico ]

ja, nie posiadajac hamulca przedniego ostatnio walnalem w tylny zderzak jakiegos drecha. donosne umca umca zagluszyło całe zajscie i sie nawet łysidrut nie zorientował :]

25.05.2007
15:49
smile
[195]

twostupiddogs [ Senator ]

Specjalne naklejki na samochodach, które zajmują miejsca dla niepełnosprawnych
mar, PAP
2007-05-25, ostatnia aktualizacja 10 minut temu
Biuro Rzecznika Osób Niepełnosprawnych w Płocku rozpoczęło w piątek akcję zaklejania szyb samochodów, które bezprawnie zajmują miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych specjalnymi, trudnymi do usunięcia, naklejkami z napisem: "Zabrałeś moje miejsce, zabierz moje kalectwoń.
Jak poinformowała szefowa Biura Marzena Kalaszczyńska, akcja będzie kontynuowana w wybranych dniach w miejscach, gdzie najczęściej odnotowywane są przypadki zajmowania niepełnosprawnym wyznaczonych dla nich miejsc parkingowych, m.in. przed szpitalami, przychodniami rehabilitacyjnymi, urzędami i hipermarketami. Na razie przygotowano tysiąc naklejek.

"Chcemy naszą akcją zwrócić uwagę i utrwalić w pamięci potrzeby niepełnosprawnych, którzy także są użytkownikami pojazdów. Mamy nadzieję, że nasza akcja poruszy serca tych najbardziej niesubordynowanych kierowców, zajmujących miejsca parkingowe wyznaczone specjalnie dla niepełnosprawnychń - powiedziała PAP Kalaszczyńska.

Przyznała, że naklejka w kolorze czerwonym o wymiarach 20x30 cm jest niezbyt łatwa do usunięcia, gdyż arkusz pokrywa siatka nacięć, uniemożliwiająca oderwanie go w całości. "Może czas poświęcony na odrywaniu małych fragmentów naklejki będzie też czasem na przemyślenie swojego zachowania. Pewne jest, że naklejka nie uszkodzi szyby samochodu. To już sprawdzaliśmyń - dodała Kalaszczyńska.

W piątek pracownik Biura wraz z funkcjonariuszami Straży Miejskiej skontrolował kilka parkingów w Płocku, m.in. przed Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym. Tam naklejki nalepiono na cztery samochody, które zajęły specjalnie oznaczone miejsca dla niepełnosprawnych. Jeden z kierowców tłumaczył, że przyjechał do szpitala z osobą niepełnosprawną, ale nie zostawił za szybą samochodu specjalnej legitymacji. Kierowcy pozostałych samochodów nie pojawili się.



Czas na rzecznika rowerzystów.

Zapominalskim przypominam o dzisiejszej masie :)

25.05.2007
16:08
smile
[196]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Ja dzisiaj nie jade. Po raz pierwszy od dwóch lat nie pojade na MK. Z prostej przyczyny...
Po tygodniu ciągłej nauki i przed tygodniem ciągłej nauki, nie mam ochoty ani sił, by ponad 2 godziny jeździć w skwarze i duchocie.

25.05.2007
22:48
[197]

Łysack [ Przyjaciel ]

Golem -> ja również nie byłem na masie:( 'musiałem' iść na koncert...

31.05.2007
23:08
smile
[198]

twostupiddogs [ Senator ]

Już w sobotę gorąco polecam:

02.06.2007
20:51
smile
[199]

marcin94 [ Piesiec ]

Mój nowy nabytek :P

02.06.2007
21:01
[200]

Łysack [ Przyjaciel ]

marcin -> ile dałeś? a hamulce są metalowe czy plastikowe? rączki wydają się twarde, bo sam takie miałem i wbijały mi się w ręce w starym rowerze:)

02.06.2007
21:13
[201]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

marcin ---> Strzelam. 450zł. Ja bym więcej nie dał. Z resztą w kwestii roweru wolę dopłacić, ale nie płakać potem.

02.06.2007
21:28
smile
[202]

sajes [ Jagiellonia Bialystok ]

A ja mam prośbę. Potrzebuję roweru. Mam zaoszczędzone ok. 650 zł. Nie musi być jakiś tró i cool, ważne, żeby był stabilny i całkiem lekki. Teraz mam jakiegoś noname po bracie, strasznie ciężki, jeździ się bardzo źle. Z góry dzięki za pomoc.

02.06.2007
21:58
[203]

Łysack [ Przyjaciel ]

sajes ->

a tutaj specyfikacja:

Golem -> też pomyślałem, że cena nie większa niż 500zł... rączki twarde, pedały plastikowe, rączki hamulców pewnie plastikowe, amor jak z supermarkeu i siodełko strasznie niewygodne - miałem nieprzyjemność na takim przejechać parę kilometrów:) ciekawe jeszcze jaka rama ale pewnie stalówka:)

02.06.2007
22:14
smile
[204]

marcin94 [ Piesiec ]

540 zł

Hamulce chyba metalowe :P

03.06.2007
11:17
[205]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

marcin ---> Powiem tylko tyle, że nie zdziw się jak niedługo zaczną po kolei części trzeszczeć, nadmiernie się rozregulowywać, luzować. To normalne przy takim rowerku.
Aha... i nawet nie próbuj skakać na tym rowerze, bo wiem z doświadczenia (znaczy się widzałem) jak koleś na rowerze podobnej klasy... złamał amortyzator, co dla niego samego było dość bolesne (no i oczywiście cały widelec do kosza).

BTW Znacie może potencjalną przyczyne szybkiego luzowania się korby. Bo w przeciągu miesiąca już 2 razy musiałem dokręcać... :/

04.06.2007
18:47
smile
[206]

twostupiddogs [ Senator ]

Ha! Na masie na autyzm swą obecnością zaszczycił nas nawet sam poseł Zawisza :)



04.06.2007
18:51
[207]

Łysack [ Przyjaciel ]

2sd -> gratuluję:) to jest jedna z niewielu rzeczy, których mogę pozazdrościć Warszawie:) sam chciałbym wziąć udział w takiej akcji:)

04.06.2007
18:54
[208]

wysia [ Senator ]

marcin94 --> Po pierwsze zmien pedaly na metalowe, bo sobie krzywde zrobisz. Zlamia sie jeszcze szybciej, niz ten amortyzator.
W ogole trzeba bylo dozbierac te 160 pln chocby do takiego hexagona...

Golem --> Korba na kwadrat? Smarujesz czyms srube i trzpien przed zlozeniem?

04.06.2007
18:59
[209]

twostupiddogs [ Senator ]

Łysack

Nie masz w końcu tak daleko. Zawsze można się kopnąć :)

Btw. Planuję w ramach operacji "Łódź" skoczyć też na rowerze w Twoje okolice. Jak będę coś więcej wiedział to dam znać :)

04.06.2007
19:12
[210]

Łysack [ Przyjaciel ]

2sd -> w ramach operacji Łódź? :D się znaczy jaką trasą? jeśli byś chciał moglibyśmy wybrać się gdzieś razem, a ja bym sobie jakoś wrócił:) tylko, że najpierw muszę pozaliczać wszystko w szkole a potem będę wolny:) sam planuję przejechać się do Kazimierza na jednodniową, do Wawki na 2 dni i do Łodzi tak samo, a może w wakacje gdzieś dalej:) marzy mi się przejażdżka na Hel z chorągiewką "highway to hel", ale to już zależy od finansów i czy będzie ktoś chętny jechać ze mną, bo samemu to kiepsko trochę.

04.06.2007
19:19
[211]

twostupiddogs [ Senator ]

Łysack

W zeszłym roku z kumplem (w ogóle nie planowaliśmy) pojechaliśmy na pałę do Łodzi, na piwo na Piotrkowską :P
Niestety jak się wyrusza z W-wy o 12.00, to się nie da dojechać daleko. Skończyliśmy w Skierniewicach.

Póki co muszę poszlifować kondycję, bo poza jazdą do pracy i masami to nigdzie nie byłem, w tym roku jeszcze. Cały czas coś wypada. Być może w czwartek pojadę do G. Kalwarii, tak na miły początek :) Jak pójdzię dobrze to może i do Warki :) Ale to jeszcze odezwę się na maila.

04.06.2007
19:57
[212]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

wysiu ---> Na szcześcian to raz, a dwa ja się tym nie bawiłem w ogóle. Poprostu luzuje się i to wszystko.
Ale już mam kupiony klucz, więc problem zniknął.

04.06.2007
20:02
[213]

wysia [ Senator ]

Golem --> Nie slyszalem o szescianie, jesli polaczenie wyglada mniej wiecej tak:

to nazywa sie to kwadratem:)

12.06.2007
13:01
[214]

Kłosiu [ Senator ]

Strasznie sie jezdzi w tym upale. Dzis wyjechalem przed ósmą; myslalem ze pomoze, ale i tak bylo sporo powyzej 25 stopni, a slonce ostrzejsze niz wieczorem. W efekcie po 30 kilometrach jechalem juz z wywieszonym jezykiem, a bidon 0,7 l pokazywal dno. Ale zrobilem pare bojowych zdjec ;)

12.06.2007
13:22
[215]

twostupiddogs [ Senator ]

Kłosiu

Gdzie takie sprzęty stoją?

W sobotę ma być ok. 34 C - jedyne wyjście trasa w lesie (łudzę się, że przy takim upale, komary i muchy też będą miały dość).

12.06.2007
13:33
[216]

endrju771 [ Slim Shady ]

Bardzo lubie jeździć rowerem, chociaż ostatnio wybuliłem 280zł na jego naprawę. Opona mi się zdarła, kaseta, suport, korba, przerzutki przednie i tylne do wymiany poleciałem kilka metrów, troche się poobdzierałem ale wyszedłem cało.
Kłosiu -> mnie raz kumpel namówił jechać 10km do jego babki w upał 36*C, to była katorga, niby 10km to nie dużo, ale w taki upał to prawie się rozpuściłem jak bałwan na śniegu. Też dam fote mojego bike. :)

12.06.2007
23:28
smile
[217]

Kłosiu [ Senator ]

twostupiddogs --> to poligon w Biedrusku pod Poznaniem :)

endriu771 --> co zrobic, jezdzic trzeba jakos ;) Widze kilka wyjsc:
a] jezdzic kolo 4-5 rano ;)
b] jezdzic po 5 po poludniu, juz jest wtedy znosnie.
c] zainwestowac w camelbaka - 3l napoju powinny wystarczyc na 100km jazdy.

13.06.2007
14:06
smile
[218]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Przy temperaturze 30 stopni to nie jest jeszcze tak źle na rowerze. Ale przy nieco wyższych temperaturach to już się nieciekawie robi. Dlatego podziwiam ludzi, którzy pokonują na rowerach najtrudniejsze trasy na ziemi. Jednym z nich jest Jakub Postrzygacz, który jako pierwszy człowiek pokonał najtrudniejszą trasę na ziemi, według National Geografic. Leży ona w Australii i ma około 2000km długości. A chyba najbardziej to mnie zadziwił Tilmann Waldthaler, który podróżuje na rowerze od 30 lat i dystans jaki pokonał jest kosmiczny dosłownie bo w sumie to by prawie zajechał na księżyc :) Respekt dla takich ludzi. Uwielbiam czytać takie dzienniki z długich ekstremalnych wypraw rowerowych.

Jakub Postrzygacz


Tilmann Waldthaler


Duszak Team

14.06.2007
15:41
smile
[219]

Latynosik [ Pretorianin ]

Witam!! Mam zamiar kupić sobie rower. W pobliskim sklepie stoi coś takiego :



Czy to będzie dobry wybór?

15.06.2007
08:59
[220]

twostupiddogs [ Senator ]

Też się pochwalę swoim sprzętem weekendowym. A co mi tam :)

15.06.2007
09:04
[221]

twostupiddogs [ Senator ]

A to już owoce nudy w wagonie rowerowym :)

15.06.2007
09:07
[222]

twostupiddogs [ Senator ]

I jeszcze jeden.

17.06.2007
12:06
[223]

pawcio005 [ Konsul ]

Z tego powodu iż mój stary rower się rozsypał, chciałbym zakupić nowy jestem lakiem w tych sprawach, a bez roweru to u mnie jak bez ręki. Rower bardziej, do jazdy extremalnej niżeli spokojnej, lubie skakać, szaleć, jeździć w bardzo trudnym terenie. I tu rodzi się moje pytanie. Czy kupić rower droższy, z lepszą ramą i osprzętem, ale tylko z przednim amortyzatorem, czy tańszy, ale z amorem z przodu i z tyłu.

Dla przykładu załączam kilka linku, one są tylko pomocne





Prosiłbym o rzeczową pomoc.
Dziękuję.

17.06.2007
13:33
[224]

pawcio005 [ Konsul ]

up :(

17.06.2007
13:44
[225]

Łysack [ Przyjaciel ]

najprędzej któryś z tych pierwszych dwóch... nie oszukujmy się, poniżej 1000 nic dobrego nie kupisz:)

17.06.2007
14:10
[226]

gotenssj4 [ Pretorianin ]

No to i ja sie pochwale moim rowerkiem ; ) Niestety rama wlasnie do sprzedania na allegro idzie glowka za dluga do bombera ; /

19.06.2007
21:53
[227]

EG2006_43107114 [ Senator ]

Jakie najlepiej brać picie na jazdę w upale? Zimne w termosie, czy normalne w bidonie?

20.06.2007
09:07
[228]

Kłosiu [ Senator ]

Normalne w bidonie, byle duzo. Ostatnio jak bylo cieplej to 1,5l nie starczalo na jazde w okolicach 100km, w sumie nie ma sie czemu dziwic :). Generalnie bidon 0,75l starcza mi na jakies 50km, ale wszelkie szkoly przekonuja, ze to za malo. Dobre rozwiazanie to camelbak 2-3l w plecaku, sporo plynu i latwy dostep, wlasnie mysle o kupieniu czegos takiego. Termos to poracha, zimny napoj nie sprawi, ze bedzie ci sie chcialo mniej pic, co najwyzej nabawisz sie przeziebienia.

20.06.2007
09:16
[229]

twostupiddogs [ Senator ]

Kłosiu

1,5 l na 100 km? Wielbłądem jesteś? Ja niestety mam przegięcie w drugą stronę. "Spalam" dużo więcej.

20.06.2007
19:55
smile
[230]

Kłosiu [ Senator ]

Hehe, toz napisalem ze nie starczalo ;). Ostatnie 10 km ze 108 jechalem z wywieszonym jezykiem, a ze byla niedziela wieczor, to nie dalo sie kupic niczego do picia.
Chyba faktycznie pije dosc malo. Teraz jak jest chlodniej to spokojnie wystarcza mi 0,5l na 45-50km, jak jest wiekszy upal to biore bidon 0,75l, no i zatrzymuje sie czasem przy sklepach na jakiegos Kubusia czy innego browarka ;)
Za to jak jechalem w maratonie, to na 72km w umiarkowanej temperaturze wypilem 3 bidony 0,75 wiec prawie 2,5l ;). Wszystko zalezy od intensywnosci.

20.06.2007
20:10
smile
[231]

marcing805 [ Senator ]

Mam do was pytanie.Ile kilometrów potraficie przejechać przez wakacje[rowerem oczywiście:)]?W zeszłym roku to tak mi wyszło, ponad 1000Km, może 1300Km.W tym mam zamiar przejechać ponad 2000Km

20.06.2007
21:09
smile
[232]

EG2006_43107114 [ Senator ]

marcing---> Heh, 2000km to ja przejżdżam zazwyczaj w sierpniu. W lipcu nie jeżdżę (za duże upały), ale z 5000km w wakacje bym przejechał jakby było w lipcu nieco chłodniej. Rok temu zamierałem się na 3000 (w sierpniu), ale pogoda ni wypaliła (większość sierpnia padało) i skończyło się na marnym 1700 km. Jak w tym roku będzie fajnie to będę jeździł ok. 3500 km. Czerwiec i lipiec z reguły sobie odpuszczam, nieraz wyjeżdżam ok. 19 na tylko 2 godz.

20.06.2007
22:11
[233]

marcing805 [ Senator ]

A jaki masz rower?Bo ja przy swoim muszę non stop coś zmieniać.Goral, składak, a może taki kolarski rower?

20.06.2007
22:13
[234]

Łysack [ Przyjaciel ]

ja przez ostatni miesiąc zrobiłem 1000km jeżdżąc prawie tylko do szkoły i czasem gdzieś do kumpli:) wakacje idą to pewnie będę robił więcej... no i rzadziej nocował w domu:)

21.06.2007
08:26
[235]

EG2006_43107114 [ Senator ]

marcing805----> Kolarski, ale z niższej półki. No i mam tylko 16 lat.

21.06.2007
10:51
[236]

marcing805 [ Senator ]

Ja mam starego górala, który ma wolne przerzutki. Chciałbym sobie kupić kolarski, ale nie wiem jaki.Może macie jakieś propozycje za rozsądną cenę(taki z najniższej półki).

21.06.2007
12:23
[237]

Axl2000 [ Hohner ]

Witam, potrzebuje do roweru nowe: chwyty, siodełko, pedały

jest to rower "góral" bez amorków, do jazdy rekreacyjnej po parku ;) Chciałbym wszystko kupić może nie koniecznie po taniości, ale dobre i w rozsądnej cenie, jakieś propozycje? Nie chce zeby mnie dupsko bolało po 10 minutach jazdy, zebym zdarł sobie dłonie a pdeały zeby mi pociely cale buty a w razie "problemów" pocieły nogi :) Jakies propozycje?

21.06.2007
18:14
[238]

Axl2000 [ Hohner ]

jeszcze foto winowajcy afery :)

21.06.2007
18:24
[239]

Łysack [ Przyjaciel ]

Hohner -> rączki do kierownicy jak chcesz tanio to możesz kupić gąbkowe za kilka zł, ewentualnie żelowe lub gumowe, ale to już jakieś 20-30zł:) siodełko... jak chcesz po taniości to kupujesz nakładkę żelową na takie i masz wygodne, możesz też kupić jakieś lepsze, ale to wydatek około 50zł za zwykłe lub blisko stówki za żelowe, ale to już różnica klas, ja mam żelowe i mogę spokojnie przejechać sobie 100km dziennie bez odczuwania tyłka:) pedały oczywiście aluminiowe, czyli to wydatek w granicach 30-50zł:)

w rezultacie jak chcesz po taniości to zmieścisz się w 50zł, jak chcesz coś normalnego to przygotuj się na wydatek około 120-150zł:)

21.06.2007
18:34
[240]

Łysack [ Przyjaciel ]

edit się skończył:)

pedały

albo coś tańszego:


siodełka:

21.06.2007
21:44
[241]

Łysack [ Przyjaciel ]

dobra, to teraz ja mam problem z rowerkiem:)

od wczoraj występują niepokojące dźwięki spowodowane tym, że łańcuch nachodząc na zębatkę obojętne której zębatki z tyłu dość głośno cpyka podczas jazdy...

łańcuch to KMC Z50

brzmi to dokładnie tak:



i jeszcze jeden problemik mam:)
kierownica mi się lekko blokuje, tzn jak długo jest w jednej pozycji to potem trzeba użyć minimalnie siły, żeby wróciła do swojej poprzedniej pozycji, przy czym wcześniej prawie że wracała sama... powoduje to, że nie można jechać na przykład bez trzymanki, choć i tak nie jeżdżę, ale zaczyna mnie to wkurzać:D można to jakoś samemu poprawić?

21.06.2007
21:54
smile
[242]

Innocentz [ Generaďż˝ ]

A to mój rower:) Kocham ten sprzęt..::>>

21.06.2007
23:22
smile
[243]

EG2006_43107114 [ Senator ]

Kłosiu---> A z takim camelbakiem mniej się chce pić? Bo ja i tak mogę zabrać 1l wody + to co jeszcze kupię po drodze. Chodzi o to, że jak jadę w upale piję prawie cały czas, co chwila duży łyk i brzuch mnie od tego boli, czuję jak ta woda się tam przelewa, a pić się chce dalej.

21.06.2007
23:24
smile
[244]

Łyczek [ Legend ]

Jak mi kumpel odda bike'a to wrzucę fotę :)

23.06.2007
00:06
[245]

Łysack [ Przyjaciel ]

a dzisiaj sobie go umyłem, przesmarowałem i podregulowałem:) jest tylko jedno małe 'ale', mam wrażenie jakby mi się piasek dostał do supportu... da się coś z tym zrobić? jest szansa, że przejdzie samo? co prawda nie utrudnia jazdy ani nie hałasuje, ale irytuje jak drży mi pod nogami:)

23.06.2007
00:10
[246]

Łysack [ Przyjaciel ]

a do tego dzisiaj kupiłem taki olej:) podobno nowość na trudne warunki atmosferyczne:)

czerwony kosztował 17, zielony 19zł, a ten 24zł, ale chyba chyba będzie dobry na każdą pogodę, więc sądzę, że warto było dołożyć te parę złotych niż smarować po każdym deszczu:)

tekst z tyłu:

"Pro Road to wysokogatunkowy syntetyczny olej rowerowy z dodatkiem fluoropolimeru oraz ceramicznie wzbogacony azotkiem boru.
Ta wyjątkowa technologia skutkuje czystą i bardzo trwałą warstwę smarującą. Układ napędowy zabezpieczony ceramiczną powłoką pracuje precyzyjniej i zużywa się wolniej w trudnych warunkach pogodowych."

często jeżdżę w deszcz, więc powinien być git:D

23.06.2007
00:20
smile
[247]

PC99 [ ]

Już trochę lat ma :) . Muszę mu tylko klocki hamulcowe wymienić i powinien jeździć.

29.06.2007
11:34
[248]

twostupiddogs [ Senator ]

Mam pytanie. Czy ktoś z was bawił się w coś takiego?





Podobnież ten polski wynalazek jest rewelacyjny, ale chciałbym poznać opinię kogoś kto z tym jeździł.

29.06.2007
12:59
[249]

twostupiddogs [ Senator ]

I jeszcze zapytam. Ktoś może zwiedził te rejony?



29.06.2007
14:18
[250]

Łysack [ Przyjaciel ]

podstawowe pytanie... cena!

ciekawe ile kosztuje taka przyczepka:)

a mi dzisiaj dętka poszła... dokładniej przerwała się na zgrzewie... czy da radę to zareklamować w sklepie? bo to jednak nie było zwykłe przebicie, bo ona rozwaliła się sama... i to akurat przed masą...

29.06.2007
14:32
[251]

twostupiddogs [ Senator ]

Łysack



Sporo, ale jak widać Polak potrafi:


29.06.2007
14:36
[252]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Dzisiaj Masa Krytyczna jeżeli ktoś zapomniał!
Tym razem jadę i modlę się, żeby nie było deszczu bo już wczoraj 15min jechałem w ulewie i dziś lekko przeziębiony jestem.

30.06.2007
01:25
[253]

Łysack [ Przyjaciel ]

2sd -> za drogo... za maksymalną stawkę uważałem jakieś 150zł za samą przyczepkę i 300zł z sakwami... w porównaniu do ceny rowerów to jednak jakieś 50-80% za pół roweru bez osprzętu to drogo:D

a co do masy to dzisiaj dojechałem do połowy z dwóch powodów:)

po pierwsze 'organizatorzy' nie potrafili znaleźć drogi nad zalew, a mi się nie chciało objaśniać, że wystarczyło skręcić w drugą stronę w pewnym miejscu, pojechali przez jakieś zadupie w które już nie chciałem się ładować:)

po drugie akurat się zawiesili koło domu mojej dziewczyny, a że i tak do niej jechałem to nie chciało mi się jechać dalej za nimi żeby potem i tak wracać:)

01.07.2007
03:19
[254]

Kłosiu [ Senator ]

EG2006_43107114 --> z tym piciem na rowerze to indywidualne... Ja raczej pije za malo, przez pierwsze 20-30km najczesciej w ogole mi sie nie chce pic, wiecej zaczynam pic po 50km mniej wiecej.
Z camelbakiem nie bedzie ci sie chcialo mniej pic, ale bedziesz mial 2,5-3 l picia na kazda zachcianke ;). Jak masz takie objawy przy piciu to sprobuj nie pic wody, tylko cos izotonicznego, ewentualnie sok z woda albo wode z jakas tabletka z mikroelementami, np Isosport. Takie troche "gestsze" rzeczy sa lepiej przyjmowane przez zoladek.

Łysack --> te Extrawheele sa dobrej jakosci, Duszak Team wzial dwie takie na wyprawe na Kaukaz i wytrzymaly. Kiedys widzialem fajny filmik, jak koles po tatrzanskim lesie pomyka z taka, robilo to wrazenie. Jak cos ma byc dobrej jakosci to musi kosztowac. Zreszta, czy te 650 zl za przyczepke z dwoma sakwami to duzo? Bo ja wiem, znam ludzi, ktorzy potrafia 1000zl na spiwor wywalic :)

01.07.2007
03:28
smile
[255]

Kłosiu [ Senator ]

O znalazlem ten filmik:

01.07.2007
11:15
[256]

Łysack [ Przyjaciel ]

Kłosiu -> sama przyczepka kosztuje 590zł...

koło 28' dość dobrej jakości to wydatek rzędu 150-170zł, ilość materiałów zużytych na ramę takiej przyczepki to niewiele więcej niż sam widelec do roweru, więc i tak cena nie powinna przekroczyć 300zł moim zdaniem, sakwy kosztują po 60zł do zakupienia osobno:)

300zł jak na polskie warunki to myślę cena optymalna... może stanieje jak zwrócą im się koszty wynalezienia i opatentowania:D

01.07.2007
12:59
smile
[257]

Kłosiu [ Senator ]

Lysack --> tez moge sobie powiedziec, ze np PC powinien kosztowac dwiescie zl, bo aluminium w nim tyle co w rowerowym widelcu :)). Sama przyczepka kosztuje 590, a z dwoma sakwami po 40l 665 zl.
Nie wiem czy za 150 zl kupisz kola "dosc dobrej jakosc". Ja bym powiedzial ze za tyle kupisz takie z dolnych stref jakosciowych. W miare dobre szprychy sa po 1,5 zl, wiec za 36 sztuk 54 zl zaplacisz, nie mowiac o dobrej obreczy i piascie. A z czegos jeszcze trzeba pracownikom zaplacic ;).

04.07.2007
08:18
smile
[258]

Negocjator [ * ]

Założyłem spinkę na łańcuch. Teraz mogę bez wysiłku zdjąć i go "wyprać".
Stąd pytanie, czym go porządnie wyczyścić? Jest jakiś specjalny preparat
lub rozpuszczalnik?

04.07.2007
08:36
[259]

Kłosiu [ Senator ]

Chyba najlepiej w benzynie, ja czyszcze w rozpuszczalniku, bo akurat mam dostep do wiekszych ilosci. Lancuch do plastikowej butelki, troche rozpuszczalnika i szejker ;)
Ale nie robie tego zbyt czesto, ot raz po zimie tak wyczyscilem zasyfiony lancuch.

04.07.2007
09:49
[260]

Negocjator [ * ]

Kłosiu --> Myślałem, że do tego są jakieś specjalne rozpuszczalniki.
BTW. Benzyna nie rozpuszcza butelki? :P

04.07.2007
23:40
smile
[261]

Kłosiu [ Senator ]

A nie wiem czy rozpuszcza, ja uzywam rozpuszczalnika, a "szejkuje" w butelce w ktorej jest on przechowywany, wiec nie mam z tym problemow ;). Ale sa szkoly zalecajace wlewanie benzyny ekstrakcyjnej do sloika, tylko trzeba wtedy uwazac, zeby nie zbic, bo jak sloik peknie, a potrzasa sie np palac papierosa to moze byc nieciekawie ;D

Specjalne odluszczacze sa, tylko dla mnie jest jedna wada - cena. Sa dosc drogie, ale jak ktos sie uprze na biodegradowalne odtluszczacze, to jest to do kupienia w rowerowych sklepach.

13.07.2007
11:25
[262]

twostupiddogs [ Senator ]

Na rowerze tylko w kasku
2007-07-13 01:45 (akt. 06:23)


Jeśli masz już rower, to teraz kup kask. Już niedługo jego brak może grozić mandatem - ostrzega "Metro".
dalej »


Policja szacuje, że tylko w ubiegłym roku wydarzyło się ponad 5,8 tys. wypadków z udziałem cyklistów. Ponad 500 z nich zginęło, a prawie 2 tys. zostało ciężko rannych, bo - jak wskazują sami policjanci - nie mieli kasku, który uchroniłby ich przed urazami głowy.

W tej chwili - w przeciwieństwie do wielu europejskich krajów - w Polsce nie ma obowiązku jego zakładania. Ale jak dowiedziało się "Metro", resort transportu pracuje właśnie nad przepisami, według których mają go nosić wszyscy rowerzyści poniżej 18. roku życia jeżdżący drogami publicznymi. Za jego brak będzie groził mandat w wysokości do 100 zł.

- Rowerzyści są szczególnie narażeni na urazy głowy związane z kolizjami. Trzeba ich chronić, zwłaszcza tych najmłodszych - uzasadnia podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu Piotr Stomma.

O podobną zmianę w prawie już wcześniej apelowała do ministra Jerzego Polaczka część posłów PiS - przypomina dziennik. Oni chcą, aby obowiązek obejmował wszystkich rowerzystów, a nie tylko tych niepełnoletnich. - Proszę spojrzeć na statystyki. To dorośli ulegają najczęściej takim wypadkom na rowerze - zauważa poseł Stanisław Ożóg z PiS.

Pomysł nie jest nowy, bo wraca od początku lat 90., ale nigdy nie miał tak dużego poparcia i szans na realizację. Teraz "za" są politycy wszystkich opcji - pisze "Metro".

(PAP)



Ciekawe czy coś z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że tak. Spieprzyć się chyba przy tym nic nie da, ale ten Sejm udowodnił już parę razy, że jednak potrafi.

14.07.2007
14:53
[263]

Łysack [ Przyjaciel ]

pilne pytanko:)

chcę sobie wycentrować koło i mam problemik, bo nie wiem w którą stronę kręcić:) hehe

otóż przy 4 szprychach jest wklęśnięte na jakieś 2 mm na obręczy i żeby to oddalić od środka to powinienem pokręcić tymi dziabongami przy szprychach, tylko w którą stronę? oczywiście domyślam się, że wszystkie szprychy tak samo, żeby nie skrzywiła mi sie obręcz na boki, ale czy to w ogóle coś da? czy takie szprychy mają siłę wyporu, czy po prostu się zegną troszkę, a obręcz pozostanie tak samo zgięta?

14.07.2007
16:35
[264]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

1. Spróbuje posiłkować się tym jakże skomplikowanym rysunkiem.
Kiedy szprychę dokręcasz to obręcz wygina się na zewnątrz, kiedy odkręcasz do wewnątrz (tak jak strzałki).

2. Szprychy są na zmianę, więc jeżeli chcesz poprawić małe miejsce kręcisz tylko 2-3 szprychami; większe miejsce więcej szprych do dokręcenia/odkręcenia.

3. Jeżeli jeszcze nigdy nie centrowałeś nie próbuj na swoim właściwym rowerze, tylko weź jakieś stare koło i najpierw popróbuj, bo zazwyczaj kończy się to totalnym pokrzywieniem koła. Po prostu zepsujesz obręcz do reszty i będziesz sobie w brodę pluł, że...

4. Najlepiej jest sobie podarować póki się człowiek nie nauczy na sucho (tj. na starych kołach), a oddać obręcz do serwisu.

5. To naprawdę dobry dzień, bo sprzedałem stary rower za oszałamiającą kwotę stu złotych :] Ale przynajmniej mam kasę na nową pompkę i zestaw smarów, bo niestety nowy rowerek już się troche przetarł (1200km bez smarowania).

14.07.2007
16:49
[265]

Łysack [ Przyjaciel ]

Golem -> dzięki:) co prawda nie wycentrowałem sobie dokładnie, ale zawsze troszkę:) odchylenie boczne sobie zrobiłem i jest na boki nie wychyla się wcale, a w górę i w dół jest sporo drobnych odchyleń, które czuć podczas jazdy, ale przynajmniej nie ma tak, ze raz hamulec zsuwa się z obręczy a raz wchodzi na oponę:), a żeby wycentrować koło dokładniej i tak zawiozę je do serwisu:) tylko, że przez to co napisałem powyżej klocek zdarł mi tak, że wyglądał mniej więcej tak jak na obrazku...

14.07.2007
17:28
[266]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Łysack ---> Takie starcie klocka akurat może być kwestią nie scentrowanego koła, tylko złego ustawienia samego klocka.

14.07.2007
21:34
[267]

Łysack [ Przyjaciel ]

Golem -> owszem, takie starcie klocka w 99% przypadków spowodowane jest złym jego obsadzeniem, lecz ja miałem go obsadzonego na styk, tak, że raz obcierał o oponę, a raz zsuwał się z obręczy - powodem było scentrowane koło, już dzisiaj trochę jest lepiej jak to poprawiłem, ale jak kupię nowe klocki to od razu zafunduję sobie centrowanie koła w profesjonalnym serwisie:) koło scentrowane na boki nie jest dla mnie żadnym problemem bo takie uszkodzenie naprawiam od ręki, gorzj właśnie kiedy koło nie jest scentrowane w ósemkę, lecz eliptycznie, tsk jak na obrazku:)

16.07.2007
23:07
smile
[268]

Kłosiu [ Senator ]

Lysack --> dobry pomysl z tym serwisem ;). Wycentrowac prowizorycznie kolo z wychylenia bocznego jest dosc latwo, patrzac na klocki hamulcowe, do centry promieniowej juz sie przyda centrownica. Moze byc sporo babrania, bo jak z jednej strony dociagniesz, to z drugiej sie wybrzuszy :). A w serwisie dasz 10-20 zl i masz spokoj. Ja mialem zerwane 4 szprychy galezia i dalem 25 zl, wliczajac 4x 1,5 zl za szprychy. A centra promieniowa byla spora, bo bez tych szprych jeszcze musialem wracac do domu 25 km ;)

17.07.2007
10:16
smile
[269]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Ja sobie gruntowny serwis zafunduje na początku sierpnia, bo teraz wyjeżdżam i zostawiam swoją drugą połówkę w domu :]
Serwis przeprowadzę z dwoma kumplami. Smary się kupi, trochę się pobawimy, 2 godzinki i rower jak nowy będzie.

18.07.2007
17:27
smile
[270]

Peleque [ Generaďż˝ ]

Kupilem dzisiaj rowerek, wydaje sie ze calkiem przyzwoity, czlowiek w salonie zapytal o wzrost po czym pokazal odpowiednie modele w zakresie cenowym ktory mnie interesowal. Po krotkiej jezdzie testowej wszystko wydawalo sie byc ok ale po dluzszej kilkugodzinnej przejazdzce nie jest juz tak wesolo. Po pierwsze mam wrazenie ze zsuwam sie z siodelka, ktore prawdopodobnie jest tez troche za wysoko (noga przy najnizszym ulozeniu korby jest maksymalnie wyprostowana). A druga sprawa ktora byc moze wynika z pierwszej to czuje ze napieram sporym ciezarem na kierownice co na dluzsza mete jest raczej malo rekreacyjne. Powiedzcie czy to mozliwe zeby rama byla zle dobrana (dla scislosci moj wzrost to 188cm a rower to viper unibike'a z rama 21") czy tez wszystko da sie skorygowac poprzez regulacje. Ostatni rower mialem ze 20 lat temu wiec doradzcie cos zebym wiedzial jak gadac jutro w serwisie?

19.07.2007
16:52
[271]

Łysack [ Przyjaciel ]

obniżasz siodełko o 2 cm, przekręcasz je, żeby przód był odrobinkę wyżej tak, żebyś się nie zsuwał, a kierownicę, jeśli jest regulowana podnosisz troszkę i masz środek ciężkości bardziej do tyłu, przez co lżej naciskasz na kierownicę...

a mi wczoraj druga dętka się przebiła... tym razem z tyłu i to na czubku wiaduktu... musiałem schodzić z niego pieszo:) mam nadzieję, że nie będzie żadnych problemów z jej założeniem...

19.07.2007
16:54
[272]

gladius [ Subaru addict ]

Czy opony z bieżnikiem po bokach i łyse w środku są jakoś szczególnie podatne na przebicie, czy to zbieg okoliczności, że baba była w stanie przebić 2 w ciągu 2 dni? Dodam, że jeździła po parkowych ścieżkach, a nie jakimś hardcorowym terenie.

19.07.2007
16:59
[273]

twostupiddogs [ Senator ]

Peleque

Tu masz mniej opis jak dobrać ramę. Rozmiarówki poszczególnych firm mogą się różnić więc zdalnie ciężko cokolwiek powiedzieć.



Co do kierownicy Łysack chyba powiedział wszystko. Możliwe jest też, że jak 20 lat temu jeździłeś na rowerze to nie jeździłeś na góralu, ale rowerze trekingowym, a tam komfort jazdy wygląda trochę jednak inaczej.

19.07.2007
19:11
smile
[274]

Peleque [ Generaďż˝ ]

Ok dzieki za porady. Generalnie jest znaczna poprawa. Byc moze jeszcze podreguluje siodelko bo wg sposobu nr 1 w linku dupsko mi sie lekko chwieje na boki przy skrajnie dolnym polozeniu korby. No i jeszcze kwestia przesuniecia siodelka rownolegle do ramy - nie chcialem tego ruszac ale wydaje mi sie ze jak przesune siodelko w strone kierownicy to pozycja stanie sie bardziej wyprostowana co tez powinno odciazyc troche rece.

20.07.2007
23:12
[275]

Kłosiu [ Senator ]

Peleque --> prawdopodobnie masz rower ze sportowa geometria. Tam jestes bardziej nachylony do przodu, a wiekszosc ciezaru ciala opiera sie na nogach i rekach. Taka pozycja jest lepsza jezeli chcesz jezdzic duzo, bo wbrew pozorom odciaza kregoslup, nawet jezeli na poczatku miesnie plecow i rece troche bola. Ja na moim Authorze prawie leze ;). Jezeli masz zamiar jezdzic szybko, dlugo i czesto, to zostaw tak jak jest, zobaczysz ze bedzie lepiej za miesiac. Tylko siodelko wyreguluj, gdy siedzisz, w dolnym polozeniu pedala noga oparta na nim pieta powinna byc zupelnie wyprostowana, wtedy noga polozona normalnie bedzie lekko ugieta. Jezeli tylek ci sie chwieje na boki, to znaczy ze siodelko jest jeszcze za wysoko.

gladius --> brawo, osiagnales nastepny stopien wtajemniczenia rowerowego ;P. Jezdzac po sciazkach rowerowych i parkach przebija sie detki wielokrotnie czesciej niz jezdzac po ulicach :). Dlatego wielu rowerzystow ignoruje sciezki, zawsze znajdzie sie debil ktory rzuci tam jakies szklo, a miasto w ogole nie sprzata ani nie odsnieza sciezek. Ja gdy jeszcze jezdzilem do pracy sciezkami, lapalem gume 1-2 razy na miesiac, jak teraz jezdze ulicami, to mam laka raz na 3-4 miesiace. Semislicki nie sa jakos mniej odporne na przebicie niz inne opony.

26.07.2007
15:03
[276]

twostupiddogs [ Senator ]

W pierwszej połowie sierpnia idę na urlop, ale czysto informacyjnie polecam:



09.08.2007
14:27
smile
[277]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Heej ;)

Nie wiecie czy da się coś zrobić z...spoconą pupcią? :D Od razu mówię że stroje kolarskie nie wchodzą w grę. Rowerem jeżdżę dla przyjemności, z przymusu i dla treningu. Na tym moim słoniu(chciałbym kupić sobie lżejszy rower bez bajerów typu amortyzatory i z cieńszą ramą) średnia prędkość to około 37km/h tak więc jak przejadę jakieś 20 km w ten upał to pupcia faktycznie robi się trochę...mokra;P No a jak jest mokra to i boleć zaczyna. Macie jakąś radę?

09.08.2007
21:02
[278]

Łysack [ Przyjaciel ]



coś takiego:) ewentualnie można chyba kupić samą wkładkę, którą wkładasz sobie w gacie i ona odprowadza pot i wysusza tyłek :)

09.08.2007
21:08
[279]

sajes [ Jagiellonia Bialystok ]

A ja mam pytanie co do podobnej części ciała jak Apo ;p Tylko, że u mnie siodełko jest strasznie niewygodne :/ Jeszcze nie zmieniłem roweru ( wiem, pyałem się dawno, ale niestety nie zanosi się, abym w tym roku zmienił ). No i moja prośba - Jakie polecacie siodełka to 50 zł ( nie znam się na siodłach, nie wiem ile kosztują ), takie, aby tyłek nie bolał po 20 minutach jazdy :)

09.08.2007
21:17
[280]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Ehhh...
Dzisiaj poczułem różnicę w jeździe na nieposmarowanym, a posmarowanym :]
W pierwszym przypadku się jedzie, w drugim sunie.

Jutro zabieram się za piasty i przerzutki, tak żeby mieć rowerek cycuś glancuś :D

09.08.2007
22:07
[281]

Łysack [ Przyjaciel ]

sajes -> tylko żelowe:)





a ja mam to:


jest świetne:) do niedawna kosztowało coś około 100zł, ale widzę, że nieźle potaniało:) polecam - ja po dłuższej przerwie wsiadłem na rower przejeżdżając prawie 100km bez żadnej przerwy i na drugi dzień w ogóle nie odczuwałem żadnych dolegliwości jakie miałem często przy siodełku od górala:)

31.08.2007
10:42
[282]

twostupiddogs [ Senator ]


Korek krąży po Mokotowie
Krzysztof Śmietana
2007-08-30, ostatnia aktualizacja 2007-08-30 18:57

Zobacz powiększenie
Korek w Dolince Służewieckiej
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Drugiego dnia po zamknięciu Puławskiej korki przeniosły się z jednych ulic na inne. Kolejne utrudnienia na Mokotowie spowoduje dziś wieczorem przejazd rowerowej Masy Krytycznej
Zobacz powiekszenie
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Korek w al. Niepodległości
Zobacz powiekszenie
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Korek na ul. Spacerowej
Ciąg dalszy zamieszania komunikacyjnego w związku z remontem ul. Puławskiej w stronę Ursynowa. Wielu kierowców, którzy wczoraj utknęli w ogromnych korkach w al. Niepodległości czy na Madalińskiego, dzisiaj omijało te ulice. I tam korki się zmniejszyły. Za to wydłużyły się na innych trasach - np. w al. Sikorskiego i w Dolinie Służewieckiej. Tam niemal przez cały dzień arteria była zakorkowana od Ursynowa do Czerniakowskiej. Według niektórych kierowców korki dodatkowo potęguje złe ustawienie świateł na objazdach. Na razie nic się jednak nie zmieni. - Ewentualne poprawki można wprowadzić dopiero za kilka dni. Kierowcy szukają teraz własnych, najszybszych tras dojazdu do pracy czy do domu - mówi miejski inżynier ruchu Janusz Galas.

Dziś wieczorem kolejne utrudnienie na Mokotowie spowoduje przejazd rowerowej Masy Krytycznej. Ok. godz. 18.15 peleton cyklistów wyruszy spod pomnika Kopernika i dalej pojedzie m.in. przez pl. Bankowy, a dalej al. "Solidarności" i Towarową w kierunku Ochoty. Ok. godz. 19.40-20 cykliści powinni przejeżdżać przez skrzyżowanie al. Lotników i Puławskiej. Dlaczego zdecydowali się pogarszać przejazd obok uciążliwego remontu? - Teraz Warszawa jest rozkopana w wielu miejscach. Trudno wybrać taką trasę, żeby nie przejeżdżać koło jakiegoś ważnego remontu. W tym przypadku nie jedziemy bezpośrednio przy zamkniętej ulicy - mówi Marcin Myszkowski, współorganizator Masy. Podczas przejazdu rowerzystów poszczególne odcinki ulic i skrzyżowań w czasie przejazdu rowerzystów będą zamykane na ok. 20-25 minut.

Tymczasem na Puławskiej wciąż nie widać oszałamiającego tempa prac. Wczoraj po godz. 16 naliczyliśmy tam najwyżej cztery koparki i jedną maszynę do frezowania. Wykonawca remontu - firma Strabag twierdzi jednak, że wszystko jest w porządku.

- Skierowaliśmy tam 35 różnych maszyn i około czterdziestu ludzi. To wystarczy - mówi Mieczysław Ciupa ze Strabagu. Twierdzi, że na jezdni Puławskiej w kierunku Ursynowa nie da się pracować na całej szerokości, bo trzeba zapewnić dojazd dla karetek do stacji pogotowia przy Malczewskiego. Zapowiada jednak, że prace będą prowadzone także w weekendy - w sobotę do 18-19, a w niedzielę do 16-17.

Jezdnia w kierunku Ursynowa ma być oddana do użytku w połowie października. Kolejne dwa miesiące zajmie remont jezdni w stronę centrum. Niestety, istnieje groźba, że szybkie nadejście zimy może wstrzymać prace.

Żeby nieco ulżyć podróżującym Puławską, Zarząd Transportu Miejskiego od poniedziałku na trasę linii 36 puści dłuższe, trójwagonowe tramwaje. Poprawi się także częstotliwość kursów "czwórki".

Na forum Gazeta.pl padła też propozycją częstszych kursów metra. Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego, nie potrafił jednak powiedzieć, czy to jest możliwe.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna



No to będzie dzisiaj dużo radości.

31.08.2007
10:49
smile
[283]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

Musze dolać płynu do spryskiwaczy...

31.08.2007
11:07
[284]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

No ja niestety dzisiaj nie będę mógł wspomóc tradycyjnie swoim udziałem katowickiej MK. Nie dość że mam kontuzje, to jeszcze się z kumplami umówiłem. A co gorsza, z obserwacji mogę wywnioskować, że coraz mniej chętnych jest na Masie, a policja coraz częściej się pojawia na zlocie...

31.08.2007
11:30
smile
[285]

twostupiddogs [ Senator ]

Ilek

Nie ma po co. Nawet się nie dostaniesz koło masy. Miłego stania. Korki? Dziękuję nie stoję.

31.08.2007
11:31
[286]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

A wiesz...ja też. Jeżdżę codziennie z centrum na Domaniewską i niewiem co to korek:) A rowerzystów coś mało...a przydałby sie jeden taki co nie zsiada na pasach z roweru:(

Wbrew pozorom jeżdżę ulicą która powinna być zakorkowana...szczególnie po rozgrzebaniu Puławskiej...a dzieki temu zwiekszył sie koras na Niepodległości których to rozgrzebanie zmusiło mnie do jeżdżenia Marszałkowską:))

31.08.2007
11:34
smile
[287]

wysia [ Senator ]

Te masy to jedna wielka poruta. Zal po prostu, i zwykle chamstwo.

31.08.2007
11:35
[288]

twostupiddogs [ Senator ]

Ilek

Chyba o 4 rano. To i owszem :)

Rób sobie co chcesz, odpowiadasz za swoje czynny.
Nie wiem tylko dlaczego co poniektórym testosteron skacze jak wchodzą do samochodu :)
Może to jakaś odskocznia od zwykłego życia i czucia się maluczkim?

wysia

Ależ oczywiście, że tak.

31.08.2007
11:38
[289]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

2sd--->między 8 a 9... Dom - Nowolipki, Andersa, Bankowy, Marszałkowska, Konstytucji, Politechniki, Batorego, Wiśniowa, Rakowiecka, Kazimierzowska, Dąbrowskiego, Wołoska, Racławicka, Miłobędzka, Etiudy, Racjonalizacji, Konstruktorka, Postępu - Biuro:)) 30-40 min:) z szukaniem miejsca do zaparkowania:))

Co do robienia sobie co chcę...ja staram sie przestrzegać przepisów dlaczego rowerzysta ma być z tego zwolniony? Szkoda tylko, że niema dla rowerzystów obowiazkowego OC.

31.08.2007
11:45
smile
[290]

twostupiddogs [ Senator ]

ILEK

I jeszcze powiedz mi, że jeździsz 50 km na godzinę po W-wie.

"Co do robienia sobie co chcę...ja staram sie przestrzegać przepisów dlaczego rowerzysta ma być z tego zwolniony? Szkoda tylko, że niema dla rowerzystów obowiazkowego OC."

A ja nie widzę powodu dlaczego codziennie na rondzie babka jakiemuś kretynowi muszę pokazywać art 27 KD, o tym, że mam pierwszeństwo na przejeździe dla rowerów? I co? ja też się staram przestrzegać przepisów, o ile np. w prostej lini nie prowadzą mnie do grobu, a wierz mi, że takie są w KD.

31.08.2007
11:54
[291]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

w morde...zeżarło mi całe wypociny:(

Raz mi się zdarzyło...katorga 50 km/h - auto mi sie gotuje:))

Mandat ostatnio dostałem w jakiejś dziurze pod Lubartowem...87 jechalem.

2sd--->Gdybym miał mozliwość szybkiego prysznica w robocie, prawdopodobnie też bym jeździł rowerem. Pozostaje mi jazda czysto rekreacyjna. Ale wina w całym tym odwiecznym sporze miedzy kierowcami a rowerzystami nie leży tylko po stronie tych pierwszych. Czasem jak patrze na te gibania, jazdy po ciągłych i wpadanie na pełnej p...zdzie na pasy to mam ochote wysiaść do człowieka.

A tak już offtopowo - w piłkę bym pograł

31.08.2007
12:00
[292]

twostupiddogs [ Senator ]

Ilek

Świry się zdarzają wszędzie to jasne. Ale jak ktoś trąbi na mnie, bo jadę np. na ww. rondzie babka z przepisami, albo wręcz chce mnie rozjechać to słabo się robi. I jeszcze ma do tego pretensje. A nie jeżdżę po przejazdach więcej niż 15 km, bo chcę jeszcze trochę pożyć.

A ja jak muszę to jeżdzę sobie 50 km po W-wie :) Fajnie można odpłynąć. Wszystko jak w zwolnionym tempie:)

Aaa w piłkę też bym pograł może KS GOL II?

20.09.2007
14:10
[293]

twostupiddogs [ Senator ]

Wiadomości
Austriak pobił rekord prędkości na rowerze górskim
PAP/pz / 20 września 2007 09:43
Austriak Markus Stoeckl pobił rekord prędkości w zjeździe na standardowym rowerze górskim. Na ośnieżonym stoku La Parva w Andach chilijskich, o kącie nachylenia 45 procent, osiągnął 210,4 km/godz.
Austriak, który waży 100 kilogramów, poprawił o 23 km/godz. dotychczasowy rekord Francuza Erica Barone.

Do Barone należy absolutny rekord prędkości - 222 km/godz. Pobił go w 1996 roku w Les Arcs we francuskich Alpach.



Tak w temacie świrów - drobna ciekawostka.

20.09.2007
19:45
[294]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

To nie temat dla świrów, tylko ta wiadomość jest o świrze :]

Kiedyś czytałem o takich w Focusie. Te rekordy są na zboczac tak wyszyszczonych z wszelkich niepotrzebnych kamieni i gładkie, że można z nich jeść. Tylko potem wpadnie jeden kamyczek, pechowo taki rekordzista na niego najedzie i w najlepszym wypadku łamie kręgosłup, w gorszym przypadku - zdrapują go z asfaltu.

20.09.2007
21:42
[295]

kamillo89 [ Konsul ]

pozdrawiam wszystkich wlascicieli MERIDY :D

20.09.2007
21:46
smile
[296]

milys [ r000g000b000 ]

po 3 latach znowu roweruje... na takim cudzie :)


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - milys
21.09.2007
14:01
[297]

twostupiddogs [ Senator ]

golem6

Ten jak widać jechał po śniegu...



kamillo89

I nazwzajem :)

23.09.2007
20:24
smile
[298]

hotDog [ Outsider ]

Mamy już jesień.

Świetna pogoda dziś była, a jutro ma być jeszcze lepsza - idealne warunki do pedałowania :-)

Gdyby nie wczesny zmierzch to chyba taka jesień byłaby idealną porą na rower, moim zdaniem.

23.09.2007
20:29
smile
[299]

Kłosiu [ Senator ]

Yep, idealny dzien na rowerek byl. Przejechalem sie z Poznania do Biskupina i z powrotem, wyszlo 192,43km w 7 godzin 12 minut :). Jak na srednia prawie 27km/h jechalo mi sie swietnie, nawet zadnego kryzysu nie mialem. A ostatnie 30km przed Poznaniem to byl niezly fun, byly jakies gigantyczne korki i wyprzedzalem doslownie setki samochodow patrzac , jak kierowcom zylki pulsuja :D

24.09.2007
11:48
[300]

twostupiddogs [ Senator ]

Kłosiu

Dobre, dobre. Chociaż ja takie żyłki widuję właściwie na co dzień.

A pogoda naprawdę fantastyczna była. Wczoraj wybrałem się na małą przejażdżkę ok 40 km.

01.10.2007
17:38
smile
[301]

Kłosiu [ Senator ]

2sd --> no tak, moja ulubiona zabawa na rowerze ostatnio jest przejechanie sie przez centrum miasta w godzinach szczytu ;). Uczucia w czasie smigania pomiedzy unieruchomionymi w korkach samochodami - bezcenne, hehe. Ale pomijajac wszystko przejaz przez centrum to najwyzej 2-3km korkow, wtedy mialem ich 25km :D.
Przedwczoraj jechalem w maratonie we Wieleniu na pn od Poznania. Porwalem sie na dystans giga, rowne 100km. I powiem szczerze, ze nie spodziewalem sie takich terenow i warunkow w Wielkopolsce. Rozjezdzony, mokry piach, drogi pokryte warstwa blota, podjazdy z 20 stopniowym nachyleniem, zjazdy, gdzie jadac 40km/h wpadalo sie nagle na rozsypane na drodze spore kamienie, bylo tam wszystko :). Szczesliwie przed wyscigiem zmienilem opony na swietne i tanie Kendy Karma, nie zawiodly przez caly wyscig i swietnie trzymaly w mokrych warunkach. W efekcie zajalem 2 miejsce w kategorii M3 :D.

01.10.2007
17:49
[302]

PrzemoDZ [ Veni, Vidi, Vici ]

Hhmmm... Czy jest na tym forum ktoś kto jeździ wyczynowo?? tzn. np. Freeride, DH, Dual, Street?

05.10.2007
15:06
[303]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

czesc, chcialem sobie kupic jakis "klakson" na rower, ale taki za*ebiscie glosny, zeby zganiac bydlo ze sciezek rowerowych. najchetniej na sprezone powietrze, z tym, ze nie chce mi sie puszki wozic za bardzo (a tym bardziej jakiejs mini sprezarki :). znalazlem cos takiego:

co sadzicie? da rade?

05.10.2007
15:14
[304]

twostupiddogs [ Senator ]

cotton

Da. Mój brat ma bardzo podobny o ile nie identyczny. "Tankuje" na stacji rowerowej. Nie polecam używać w zamkniętych pomieszczeniach.

05.10.2007
15:17
smile
[305]

ILEK [ Człowiek z dyktafonem ]

Ostatnio spotkałem się z bardzo rzadkim widokiem w Warszawie (i chyba nie tylko). Facet podjechał do przejścia, zsiadł z roweru, przeprowadził go przez jezdnię, wsiadł i pojechał dalej - szacunek.

05.10.2007
15:20
[306]

twostupiddogs [ Senator ]

ILEK

Jak będzie musiał jeździć regularnie na dłuższych trasach to mu szybko przejdzie. Gwarantuję.

05.10.2007
15:21
[307]

Łysack [ Przyjaciel ]

Ilek -> ja tak robię niemal na każdym przejściu i z perspektywy kierowcy widzę, że przejazd przez pasy jest głupotą:) tzn zdarza mi się przejechać przez pasy, ale jak już to z minimalną prędkością, upewniając się czy nie spowoduję zagrożenia i tylko gdy jadę chodnikiem przy głównej drodze i przecinam jakąś podporządkowaną dochodzącą do tej głównej:) przez główne drogi zawsze schodzę z roweru i przechodzę przejściem... ale i tak zazwyczaj jeżdżę ulicą:P

2sd -> ja codziennie jeżdżę po około 10km chodnikami i prawie zawsze schodzę z roweru:) chyba to przez to, że wiem jak to wygląda gdy ktoś mi wjeżdża na pasy z dużą prędkością, a ja pokonuję pozostałe 40km ulicą:P

05.10.2007
15:22
[308]

wysia [ Senator ]

Po czym jak kilka razy dostanie mandacik, to mu wroci.

05.10.2007
15:35
smile
[309]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

Da. Mój brat ma bardzo podobny o ile nie identyczny. "Tankuje" na stacji rowerowej. Nie polecam używać w zamkniętych pomieszczeniach.

dzieki.
biere go!

Nie dostanie, bo niedasie. Polska policja robi jedynie akcje. Wtedy będzie przechodził, a za tydzień wszystko wróci do normy.

2sd, mnie kiedys gliniarze pogonili za przejezdzanie. od tej pory jak widze w poblizu policjie to przeprowadzam :) wiec, nie - nie robia jedynie akcji.

05.10.2007
15:35
[310]

twostupiddogs [ Senator ]

wysia

Nie dostanie, bo niedasie. Polska policja robi jedynie akcje. Wtedy będzie przechodził, a za tydzień wszystko wróci do normy.

Łysack

No widzisz a ja się "wklekę" przez pasy z prędkością może 5 km/h, bo też dobrze wiem czym to grozi z perspektywy kierowcy. Jak ustawodawca ustanowi nowy przepis mówiący o tym, że przez przejściem dla pieszych każdy kierowca ma wyjść i wejść do samochodu, w celu poprawy bezpieczeństwa, będę przeprowadzał rower.
Tak samo jak ustawodawca będzie egzekwował prawo dot. ograniczeń prędkości w stosunku do kierowców, wtedy zawsze tam gdzie muszę będę jeździł po jezdni.

05.10.2007
15:39
[311]

wysia [ Senator ]

"Tak samo jak ustawodawca będzie egzekwował prawo dot. ograniczeń prędkości w stosunku do kierowców, wtedy zawsze tam gdzie muszę będę jeździł po jezdni."

Ale pieprzenie. Kazdy moze sobie gadac, ze on przestanie lamac przepisy, jak juz wszyscy inni przestana, jako ostatni. A nie mozesz zaczac od siebie?

PS. Ustawodawca nie egzekwuje prawa. Prawo egzekwuje wladza wykonawcza.

05.10.2007
15:46
[312]

twostupiddogs [ Senator ]

wysia

Mam Ci to samo 100 razy wykładać? Przepis o zakazie jazdy chodnikiem, a zarazem nakazem jazdy po jezdni jest przepisem warunkowym. Tam gdzie ograniczenie prędkości wynosi 50 km/h jest nakaz nieprawdaż? Skoro zatem państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków (patrz) egzekucji ograniczenia prędkości samochodów (a w Warszawie nie znam nikogo, kto by dostał mandat za przekroczenie 50 km, a policja jeździ dużo więcej i nie na sygnale), a tym samym nie dba o bezpieczeństwo części obywateli w tym moje, ja nie zamierzam wywiązywać się ze swojego obowiązku. Popatrz na to jak na umowę. Jedna strona nie dotrzymuje warunków, umowy, druga automatycznie jest zwolniona z realizacji swoich obowiązków. Każdy mandat chętnie zapłacę.

05.10.2007
15:56
[313]

twostupiddogs [ Senator ]

aaa i jeszcze jedno

"Ale pieprzenie. Kazdy moze sobie gadac, ze on przestanie lamac przepisy, jak juz wszyscy inni przestana, jako ostatni. A nie mozesz zaczac od siebie? "

Dopóki wykonywanie przepisu grozi śmiercią albo kalectwem, bo niedasie. Nie zamierzam.

05.10.2007
16:00
[314]

Łysack [ Przyjaciel ]

2sd -> jak to grozi śmiercią lub kalectwem? chyba ktoś tutaj czegoś nie zrozumiał...

jak jedziesz chodnikiem i dojeżdżasz do przejścia dla pieszych przejeżdżasz czym prędzej, bo gdybyś przeszedł prowadząc rower to spadnie na Ciebie fortepian? :) bo innego rozwiązania nie widzę...

05.10.2007
16:01
smile
[315]

wysia [ Senator ]

Nie musisz mi nic wykladac, swietnie rozumiem, umyslnie i celowo lamiesz przepisy, usprawiedliwiajac sie przed samym soba, ze "przeciez wszyscy lamia". Szerokiej drogi.

05.10.2007
16:06
smile
[316]

twostupiddogs [ Senator ]

Łysack

To zdanie tyczy się nakazu jazdy po jezdni. Przeczytaj dokładnie.

wysia

Czyli jak zwykle. Tylko jakoś nie znam przypadku, aby rowerzysta kogoś zabił na pasach, albo na chodniku (choć i to jest możliwe). Statystki jednak nie kłamią kto odpowiada za śmierć ludzi na pasach i rowerzystów na jezdni.

A i koniecznie zapisz się do PIS. Dobry poziom argumentacji.

07.10.2007
19:45
smile
[317]

Kłosiu [ Senator ]

A bo generalnie jazda chodnikami jest niezbyt przyjemna. Mniejsze predkosci, trzeba uwazac na pieszych, zdarzaja sie czesto szkla z porozbijanych butelek i generalnie chodniki i sciezki w wiekszosci sa strasznie nierowne. Ja bimbam na nakazy jazdy sciezkami i chodnikami i poruszam sie ulica. Dzieki temu szybciej jezdze, wyeliminowalem problem przebitych detek (jak jezdzilem chodnikami mialem do 3 gum miesiecznie, teraz lapie jedna na 2-3 miesiace). Jezdze srednio 50km dziennie, w tym calkiem sporo w miescie, jakbym mial sie poruszac chodnikami (bo w wiekszosci sa ograniczenia do 50 km/h, ktorych zreszta nikt nie respektuje), to by mi chyba tylek odpadl ;).

07.10.2007
21:47
[318]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Ja też jeżdżę zawsze ulicami. Prościej i szybciej.
Ale co do szkła to się nie zgodzę. Bo ostatnimi czasy dwie dętki poszły...

12.10.2007
11:20
[319]

twostupiddogs [ Senator ]

"Oklej rower i bądź widoczny
autor: SES, mz, 2007-10-11, Ostatnia aktualizacja: 2007-10-11
Od dziś możesz dostać od policji specjalną folię odblaskową. Dzięki niej twój rower będzie widoczny nawet z 200 metrów.
– To ważne szczególnie jesienią, kiedy szybko zapada zmrok. Wtedy jest więcej wypadków z udziałem pieszych, ale i rowerzystów, którzy są czesto zbyt późno zauważeni przez kierowców. Stąd pomysł na naszą akcję – mówi podinsp. Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki.
Aby rower został oklejony specjalną folią odblaskową, wystarczy zgłosić się z nim przez cały dzień do dyżurnego wydziału ruchu drogowego Komendy Stołecznej Policji przy ul. Waliców 15. Tam policjanci za darmo wyposażą nasz rower w białą folię z przodu pojazdu i czerwoną z tyłu.
– Sami oklejamy rowery, a nie dajemy folii do ręki, ponieważ chcemy, aby odblaski znalazły się rzeczywiście na rowerze, a nie np. w szufladach ich właścicieli – mówi Wojciech Pasieczny.
Od przyszłego tygodnia nalepki trafią także do policjantów z podwarszawskich powiatów. Jeśli funkcjonariusze zauważą słabo widoczny jednoślad, okleją go folią.
Tylko od początku tego roku w Warszawie i okolicach doszło do 248 wypadków z udziałem rowerzystów. 231 z nich zostało rannych, a 21 zginęło na miejscu.
Aby bezpiecznie jeździć rowerem po zmroku, musimy, zgodnie z prawem, wyposażyć go z przodu w światło białe lub żółte (nie może migać). Z tyłu niezbędne są światło czerwone odblaskowe (nie trójkątne) i czerwona lampka, która może migać.
Pojazd musi posiadać także co najmniej jeden działający hamulec. Obowiązkowo rower musimy wyposażyć w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku."



Prawdopodobnie policjanci będą też na masie.

12.10.2007
14:10
[320]

twostupiddogs [ Senator ]

A tu potwierdzenie, że policjanci będą znakować na masie.

13.10.2007
17:05
smile
[321]

Kłosiu [ Senator ]

Fajna rzecz. Dalbym sobie tak okleic rower, ktorym jezdze do pracy i po miescie :).

18.10.2007
11:33
[322]

twostupiddogs [ Senator ]

Ustalono mazowiecką część międzynarodowej trasy rowerowej
nat 17-10-2007, ostatnia aktualizacja 17-10-2007 16:12

Mazowiecka część międzynarodowej trasy rowerowej "Bursztynowy Szlak" będzie przebiegać od Sienna, m.in. przez Lipsko, Solec nad Wisłą, Kozienice, Górę Kalwarię do Warszawy. Porozumienie w tej sprawie podpisano dziś w Urzędzie Marszałkowskim w Warszawie.

Znakowanie "Bursztynowego Szlaku" na Mazowszu zaplanowano na przyszły rok. Do tej pory jego trasa biegła z Budapesztu przez Bańską Szczawnicę do Krakowa.

"Bursztynowy Szlak" to polsko-słowacko-węgierska inicjatywa ekoturystyczna. Na trasie rowerowego szlaku promowane są lokalne produkty, rzemiosło i sztuka. Odbywają się tam lokalne imprezy i jarmarki.

Dzisiejsze porozumienie zakłada również utworzenie szlaku kajakowego na rzece Pilicy. Jego znakowanie przewidziano jeszcze w tym roku, a pierwsze spływy kajakowe zaplanowano od kwietnia przyszłego roku.

Ma on przebiegać od Domaniewic przez Przybyszew, Białobrzegi, Warkę do Mniszewa. Łączny koszt inwestycji to ok. 150 tys. zł, z czego 100 tys. zł ma pochodzić z budżetu województwa mazowieckiego. Szlak kajakowy na rzece Pilicy to wspólna inicjatywa województw mazowieckiego i łódzkiego.



Mam nadzieję tylko, że konsultowano tę trasę z kimś kto kiedykolwiek jechał na rowerze. Wielokrotnie widziałem już trasy, gdzie piach jest po kolana, ale trza być dobrej myśli :)

18.10.2007
14:39
[323]

twostupiddogs [ Senator ]



Czego to ludzie nie wymyślą. Bike&ride w wersji indywidualnej :)

18.10.2007
14:44
[324]

provos [ Clandestino ]

Nareszcie jakaś sensowna inicjatywa, bo rowerzysta bez oświetlenia/odblasków w nocy to samobójca. Chociaż muszę przyznać, że w mieście coraz rzadziej takich widuję. Night-riderzy zdarzają się raczej na drogach w okolicach mniejszych miejscowości.

16.12.2007
21:31
[325]

Kłosiu [ Senator ]

Jak tam rowerzysci? Krecicie jeszcze? Ja dzis wrocilem z 45km rowerka, jutro planuje wstac wczesniej i wyskoczyc na 60-70 km. Teraz mi sie lepiej kreci, czlowiek sie tak nie poci jak latem :).

19.12.2007
16:27
[326]

twostupiddogs [ Senator ]

Kłosiu

Ja sobie dałem na wstrzymanie ze względów zdrowotnych, ale z niecierpliwością oczekuję wznowienia sezonu.

Planuję wyprawę do Irlandii w czerwcu. Czy znasz może jakieś polskie wydawnictwo, które wydaje mapy rowerowe zagramanicy?

25.12.2007
17:00
smile
[327]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Witam.
Niedawno mój Grandzik wyzionął ducha. Teraz czas kupić nowy rower. Co mi proponujecie? A może inaczej, co powiedzie na Konę Blast? Do wydania mam max 2000zł + najpotrzebniejsze rzeczy(światła, bagażnik itd.)



Info:
Frame sizes 14", 16", 17", 18", 19", 20", 22"
Frame tubing Kona All-Mountain Aluminum Butted
Fork RockShox DART 2 w/turnkey 100mm
Headset TH
Crankarms FSA Apha Drive Exo Powerdrive
Chainrings 44/32/22
B/B FSA Powerdrive
Pedals Wellgo LU-A9
Chain Shimano HG53
Freewheel Shimano Deore (11-32, 9spd)
F/D Shimano Deore
R/D Shimano Deore
Shifters Shimano Deore
Handlebar Kona Aluminum Riser
Stem Kona Control
Grips Kona Mooseknuckle
Brakes Hayes Stroker Ryde Hydraulic V6
Brake Levers Hayes Stroker Ryde Hydraulic
Front hub KK Disc
Rear hub Shimano M475 disc
Spokes Stainless 14g
Tires Maxxis Ignitor 26 x 2.1
Rims Alex Ace-18
Saddle WTB Speed V Sport SE
Seatpost Kona Thumb
Seat clamp Kona QR


Do czego rower będzie mi potrzebny? W wakacje dzienne trasy po około 40-50km. Czasem dłużej, do 120km chyba że kiedyś bym się wybrał na pobicie mojego rekordu dystansu (147km Grandem). Rodzaj trasy - raczej szosa, czasem jakieś boczne drogi.

25.12.2007
17:15
[328]

endrju771 [ Slim Shady ]

yyy ziomek mi tylna przerzutka wyglada na shimano acera a nie deore

25.12.2007
17:42
smile
[329]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

endrju --> widocznie różnią się wyposażeniem.

Chyba że zaszła jakaś pomyłka. Nie wiem. Przygodę z poznawaniem roweru jako zbitki części dopiero zaczynam. Nie znam firm, nie wiem co jest lepsze a co gorsze. Dlatego proszę o radę. Z pewnością za kilka lat jak będę chciał Konę wymienić będę w stanie sam odpowiedzieć na pytanie "czy warto?"

25.12.2007
18:30
[330]

b4rt3kk [ Pretorianin ]

o jak fajnie, nie wiedziałem ze temat o rowerkach jest poraszany na forum :)
Posiadam Gianta (Iguana V). który jest w trakcie małego remontu, tj wymiana napędu (na LXa). Ale dopoki nie kupię korby bede się jmusiał jeszcze męczyć na starym sprzęcie.

Póki co nie jeżdze bo nie mam wdzianka zadnego na te mrozy, ale może znalazłby się jakiś rowerzysta/tka z Krakowa chętny/na na jakieś wypady? :) nie za bardzo mam z kim, gdyż większość moich znajomych po prostu nie jezdzi (no chyba ze do waryzwniaka i spowrotem), a wiadomo w pojedynkę to troszkę nudnawo jest.

25.12.2007
18:41
smile
[331]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

b4rt3kk --> jak kupię Konę i będę z niej zadowolony to w wakacje wybiorę się do Krakowa. A wtedy będę wiedział jak Cię znaleźć:P A co Ty mówisz, w pojedynkę zawsze jest super. Jak się zmęczysz to odpoczniesz a jak Cię energia rozpiera to przydepniesz i nie musisz się oglądać czy kogoś w tyle zostawiasz, no chyba że lubisz patrzeć na niknące w oddali samochody za Tobą ;P

25.12.2007
21:02
[332]

b4rt3kk [ Pretorianin ]

nie no ja nie mowie ze w pojedynke nie jest super, ale lubie miec z kim sobie pogadać noo i.. zawsze jest ta mała "rywalizacja" z towarzyszem wycieczki :) lubie jak ktoś ma lepszą kondyche, bardzo mnie to wtedy mobilizuje :)

dlatego szukam też kogoś kto lubi i dużo jeździ, żebym sie nie musiał oglądać za siebie :)

co do wypadu, oczywiście, zapraszam do Krk, jest gdzie pojeździć :)

25.12.2007
21:21
[333]

Madril [ I Want To Believe ]

Apocaliptiq --> A po co Ci do takiej jazdy tarczówki? I tak ich nie wykorzystasz. Na szosę i czasem boczne drogi to w sam raz będzie IMO jakiś crossik na semi-slickach (na asfalcie się będziesz mniej męczył, a i w terenie umiarkowanym bez problemu dasz radę).

Np. Unibike Viper (chyba tak się ten model nazywał) jest niezłym przykładem takiego roweru, znajomi mają i sobie chwalą, a właśnie tak się ich jazda charakteryzuje, jak Ty to napisałeś.
Nie wiem tylko jak z jakością ramy w Unibike... A sama firma podbija nasz rynek z tego, co wiem. :D
I do takiej jazdy też powyżej zwykłego Deore bym nie wychodził, a i to może być za dużo. Szczególnie, że w tych bardziej firmowych rowerach się za to dopłaca więcej, niż by się oddzielnie osprzęt kupowało. :D

25.12.2007
21:38
smile
[334]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Czyli nie polecasz Kony na moje trasy? A znasz może jej masę całkowitą albo masz gdzie sprawdzić?
Nad tarczówkami się zastanawiałem. Przedni amor w sumie też nie jest mi potrzebny.

25.12.2007
21:49
[335]

Madril [ I Want To Believe ]

Tzn. Kona robi dobre rowery, ramy chyba też, a to w sumie o ramę najbardziej chodzi przy firmie, resztę można zawsze kupić oddzielnie (i często przy rowerach powyżej 3k jest to opłacalne). :) Po prostu IMO do takiej jazdy nie jest potrzebna. Z drugiej strony, teraz będą wyprzedaże resztek z zeszłego sezonu i można trafić coś lepszego za, czasem sporo, mniejsze pieniądze. :)

Masę roweru podają niektóre sklepy, ale niektóre. ;/

IMO amor z przodu bardziej by Ci się przydał od tarczówek, czasem i na asfalcie się przydaje. :)

25.12.2007
21:52
[336]

b4rt3kk [ Pretorianin ]

Tarczówki rzeczywiście nie są Ci potrzebne, vbreaki w zupełności wystarczą (avida polecam) :)

co do reszty osprzętu to jak najbardziej weź sobie deore, to najlepszy osprzęt cena/jekość. Pozatym manetki deore są o niebo lepsze niz alivio i niżej (nie trzeba tak kciuków wychylać, wręcz wykręcać). Kaseta SRAMa (jakoś mam większe zaufanie do tej firmy jesli chodzi o kasete) i korba najlepiej Truvativ (też jakoś bardziej mi podchodzi)

Amortyzator jak najbardziej bierz, wpływa bardzo na komfort jazdy. Ręce tak nie bolą od jazdy po krzywym terenie, no i ogólnie nie czujesz tych wszystkich nierówności. Wez najlepiej takiego z blokadą skoku - wtedy bedziesz z niego mogl sobie zrobić "stywniaka" w każdej chwili przy dużym podjeździe lub kiedy tam chcesz.

25.12.2007
21:59
[337]

Madril [ I Want To Believe ]

b4rt3kk --> Opisałeś mojego Gianta czy swojego? :P Wszystko się zgadza, tylko z tyłu mam LX. :P Tylko, że ja z czasem i postępami w jeździe pewnie będę starał się na pełne XT (XTR może kiedyś) przerabiać, albo całkowicie na SRAM, ale to najwcześniej w 2009, priorytet to SPD, bo przy zjazdach boję się, że spadnę z pedałów. :)

25.12.2007
22:07
[338]

b4rt3kk [ Pretorianin ]

mam SPDy od prawie roku i choć na początku miałem obawy to teraz naprawę szczerze polecam :) całkiem inaczej rozkłada się siły (możnaa ciągnąć pedały w obie strony) a przedewszystkim masz lepsze panowanie nad rowerem, dużo większe możliwości i nie musisz sie stresować że podczas zjazdu spadniesz z pedałów :)

25.12.2007
22:56
smile
[339]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

b4rt3kk ---> To zależy na jakie wypady jesteś chętny bo ja jestem chętny ale najlepiej na długie :) I szkoda że jest zima bo teraz to nici z takich wypadów. Najlepiej się jeździ w lecie bez zbędnego balastu w postaci ubrania. Jak będziesz chętny na wypady gdzieś na północ lub północny zachód od Krakowa w stronę gór to w lecie możemy pojeździć. Oczywiście zakładając że masz w miarę podobną kondycję do mojej lub nie masz dwa razy mniej lat ode mnie co raczej byłoby równoznaczne z tym że nasza wspólna jazda nie miałaby sensu bo pewnie byś zostawał z tyłu:)

Czekam na nowy sezon jak na zbawienie bo parę dni temu kupiłem nowy rowerek a teraz w zimie to nie jest jazda na długie dystanse bo szybciej się energię zużywa, wcześniej się ciemno robi i trzeba wozić dodatkowy balast. Przedwczoraj zrobiłem 59 km zaledwie i trochę się wymęczyłem bo nie miałem żadnych kalorii ze sobą. Jeszcze się wpakowałem na jakieś boczne uliczki koło Tyńca i zaliczyłem glebę bo była szklaneczka na drodze :)
No i w tym sezonie zrobiłem nie za wiele kilometrów i jestem nie wyjeżdżony:)

25.12.2007
23:32
[340]

b4rt3kk [ Pretorianin ]

COBRA-COBRETTI oczywiście, tylko długie traski mnie interesują ale max na chwilę obecną to ok 100km bo nie mam spodenek z pieluchą i dupsko mnie bardzo boli po taki długim czasie jazdy. Co do wieku, to mam 21 lat ;)

26.12.2007
00:01
smile
[341]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Na dzień dzisiejszy to nie wyobrażam sobie żebym miał przejechać więcej niż 100km. Te 50-60km to jest tak w sam raz żeby się rozruszać trochę a poszaleć to ja lubię w lecie. Nawet jak nie miałem spodenek kolarskich z wkładką to wybrałem się do Zakopanego i z powrotem i przejechałem około 240km bez większych boleści :) No ale wtedy adrenalina dodawała mi skrzydeł bo to był mój pierwszy wyjazd na rowerze do Zakopanego, o którym od dawna myślałem.

Nie zmienia to faktu że przyjemniej jest w spodenkach z wkładką dlatego do lata zdążysz sobie kupić takie.

26.12.2007
00:17
[342]

b4rt3kk [ Pretorianin ]

No widzisz, a ja od 2 lat nie mam z kim do Zakopca pojechać... Najdalej to pojechałem z Krakowa do Szczawnicy jakieś 130km. :)

Jaką maszynke kupiłeś, jeśli mozna wiedziec?

26.12.2007
16:36
smile
[343]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Kupiłem Kelly's Mystery model 2007 ( )
Tylko amortyzator jest inny z blokadą skoku.
Zajechałeś na rowerze do Szczawnicy a z powrotem jak? Ja też byłem najdalej w Szczawnicy ale wróciłem na rowerze. Kilka razy tam byłem, w Zakopanem byłem wiele razy, w Zawoi też no i moje odkrycie minionego sezonu to góra Żar koło Żywca:)

26.12.2007
16:58
smile
[344]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Hmm...cenowo trochę podskoczyłem. Co powiecie na tego Crossa?

Amortyzator z przodu jeżeli się przydaje no to chyba warto. No i hamulce V-brake'i.

26.12.2007
17:06
smile
[345]

Apocaliptiq [ Mr Everything ]

Edit się skończył.

b4rt3kk --> widzę że ten Level A6 ma wszystko to co uważasz za dobre;) Już wiem jaka będzie Twoja opinia. Tylko od jutra mocno brać się do roboty i zarobić na rower. Lekko nie będzie ale przynajmniej jest możliwość zarobienia pieniędzy.

04.01.2008
13:46
[346]

Credenz [ Centurion ]

Kross... firma od której coś mnie odrzucało ... ale do czasu. Teraz Kross robi naprawdę fajne rowerki na niezłym osprzęcie i już nie można ich nazwać mianem makrokeszy. Co do tego Levela A6 prezentuje się bardzo fajnie ... osprzęt LX (miodzio jak dla mnie), amorek powietrzny no i te hample Avid SD 7 ...ach :P

23.01.2008
11:08
[347]

Łysack [ Przyjaciel ]

Radomscy urzędnicy są zabójczy:) Podczas starań o ścieżkę rowerową przy jednej z ulic ciągle wymawiali się, że są drzewa i musieliby je wyciąć, żeby poprowadzić tę ścieżkę:) Ulicę wyremontowali, a na sam koniec wycięli drzewa i posadzili nowe:) Ścieżka miała łączyć dwa duże osiedla przy czym oprócz parku przechodziła by tylko tą jedną ulicą, bo przy przylegającej do niej ulicy ścieżka już powstała:)

01.02.2008
10:55
[348]

twostupiddogs [ Senator ]

Łysack

Niestety już tak w Bolandzie jest.

Na szczęście coś się jednak zmienia.

Gorzów zapłaci za słup na ścieżce rowerowej

Aleksander Buczyński, 2008.01.25

"Aleksander K. wjechał w słup stojący na środku ścieżki rowerowej i podał gorzowski magistrat do sądu. Proces wygrał. - donosi Gazeta Lubuska. W uzasadnieniu wyroku sąd uznał, że ścieżka nie może być zbudowana tak, że rowerzysta musi jechać slalomem. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, ale Urząd Miasta nie zamierza się odwoływać.

Wprawdzie zasądzone odszkodowanie nie jest szczególnie imponujące (2 tys. zł + zwrot kosztów sądowych dla skarżącego), ale sprawa może stanowić interesujący precedens, który zmotywuje innych poszkodowanych rowerzystów do dochodzenia swoich praw - a zarządców dróg do dbania o jakość i bezpieczeństwo infrastruktury rowerowej. Zwłaszcza, że słupów ci u nas dostatek..."


02.02.2008
00:08
[349]

Kłosiu [ Senator ]

Fajny precedens. O Gorzowskich slupach w sciezkach bylo juz glosno dawniej, ciesze sie ze ktos wreszcie zaczal reagowac na ta glupote. Moze to zdarzenie wykrzesa wiecej inteligencji u projektantow ;).

17.04.2008
09:38
[350]

twostupiddogs [ Senator ]

Ścieżka rowerowa: zdejmą kostkę, położą asfalt
Maciej Miłosz 16-04-2008, ostatnia aktualizacja 17-04-2008 08:12

Ścieżka rowerowa na Broniewskiego ma być asfaltowa – zdecydował ratusz. To efekt interwencji „Życia Warszawy”.
autor zdjęcia: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej

Gdy napisaliśmy, że szlak na Żoliborzu został wyłożony kostką, rowerzyści podnieśli larum.

Sprawą zajęło się miasto. – Wysłaliśmy już pismo do Zarządu Dróg Miejskich. Żądamy wyjaśnień, dlaczego położono tam kostkę brukową – mówi Karolina Malczyk, doradca prezydenta stolicy ds. społecznych, która od dwóch tygodni odpowiada za politykę rowerową miasta. – W przyszłym tygodniu przedstawiciele ratusza spotkają się z ZDM. Być może będzie tak, że kostkę zostawimy tylko na odcinku, gdzie są drzewa, a pozostała część będzie wyasfaltowana – tłumaczy.

Zdjętą kostkę będzie można wykorzystać w innych rejonach miasta. – Z punktu widzenia podatnika jest to absurdalne – twierdzi Aleksander Buczyński z Zielonego Mazowsza. – Z punktu widzenia rowerzysty jest to bardziej funkcjonalne. Ale tę decyzję można było podjąć pół roku temu. Mam nadzieję, że ktoś za to marnotrawstwo pieniędzy odpowie.

Feralna ścieżka na Broniewskiego ma liczyć 1,3 kilometra. Na ok. 300-metrowym odcinku przebiega przez szpaler drzew, dlatego w tym miejscu konieczne było położenie kostki – asfalt odciąłby korzeniom dopływ wody. Ale zamiast wybrukować krótki odcinek, ZDM obłożył kostką całą ścieżkę.Tymczasem od kwietnia 2007 obowiązuje rozporządzenie prezydenta miasta, według którego wybudowanie ścieżki rowerowej z inną nawierzchnią niż asfalt wymaga zgody wydziału drogownictwa UM (wcześniej wydawał je pełnomocnik prezydenta ds. rowerowych). ZDM rozpoczął budowę bez zgody.



Warszawski ZDM tradycyjnie w formie. Nie ma się jednak co łudzić, że ktokolwiek poniesie jakiekolwiek konsekwencje. ZDM ma na sumieniu dużo większe grzeszki i nikt nie poleciał.

19.04.2008
13:24
[351]

AsPeR [ Legionista ]

Dodajcie jeszcze link do sklepu
www.rowerowy.com najleprzy sklep ;] mtb

23.04.2008
15:12
[352]

twostupiddogs [ Senator ]

Z ciekawostek, całkiem nietypowy parking rowerowy:

11.05.2008
13:46
[353]

stanson_ [ Szeryf ]

Czy ktoś może wie w jaki sposób zaradzić na piszczące hamulce w rowerze? Zwykłe, klocki. Trochę to irytujące.

13.05.2008
09:53
[354]

twostupiddogs [ Senator ]

Stanson

1. Sprawdź czy klocki nie są zużyte,
2. Spróbuj zmienić kąt nachylenia kloców do obręczy (powinny być lekko nachylone).

A tutaj ciekawostka:

Siedem dni non-stop na rowerze
Mieszkaniec Chicago jechał na stacjonarnym rowerze przez 177 godzin, czyli ponad siedem dób i trafi z pewnością do Księgi rekordów Guinnessa.
George Hood "przejechał" w tym czasie 3.244 km, spalił ponad 46 tys. kalorii i ani razu nie zdrzemnął się na dłużej niż 12 minut.

Ten emerytowany pracownik amerykańskiej agencji antynarkotykowej (DEA) wsiadł na rower 5 maja i zsiadł z niego 12 maja. Zabrano go potem do szpitala na badania.



Ciekawe, co facet zażył.

13.05.2008
21:19
[355]

Vojtasek [ Konsul ]

Ja mam pomysł podawajcie co jakiś czas ile już przejechaliście w tym rowerowym sezonie :)

Ja mam niestety dopiero 150 km, ostatnio parę przerw, ale od następnego tygodnia ruszam ostro!

14.05.2008
20:49
[356]

czik22 [ Legionista ]

EEEE tam najlepsze są magnumy ja mam ten rower od 6 lat . Masz tarczówki i amortyzatory a jedyne co w nim zmieniałem to opony :D a musze przyznać że często skacze na skoczniach i nic sie nie zespsuło :D:D:D

16.05.2008
22:01
[357]

dkuna5 [ Pretorianin ]

jak chce przełożyć koło z ośką 10mm do roweru który miał koło z ośką 8mm to cos trzeba dodatkowo zrobić ?

17.05.2008
21:04
[358]

dkuna5 [ Pretorianin ]

up

18.05.2008
12:18
[359]

dkuna5 [ Pretorianin ]

please up

18.05.2008
12:33
[360]

call of hajs [ Pretorianin ]

Pytanie:
W amortyzatorze spinner grind 1 ta nakrętka po prawej stronie korony jest do odkręcenia?
Jeżeli tak to czym to odkręcić?

18.05.2008
19:40
smile
[361]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Krotka pilka, otoz mam dwa identyczne liczniki, jeden kosztuje 60zl, drugi 110zl. Roznia sie jedynie tym, iz drugi pokazuje rowniez tetno (biezace, srednie, dane o uzytkowniku itp.) po zalozeniu odpowiedniego pasa na klatke piersiowa (oczywiscie w zestawie).

Czy warto placic 50zl wiecej za pomiar tetna czy zupenie mi sie to nie przyda? Ponadto liczniki nie roznia sie niczym.

18.05.2008
19:54
[362]

wysiak [ Senator ]

To zalezy czy chcesz miec pulsometr, czy nie..
Chociaz skoro ni ewiesz po co jest pomiar tetna, to znaczy, ze sie nie przyda..:)

18.05.2008
21:29
[363]

dkuna5 [ Pretorianin ]

niech ktoś odpowie please

19.05.2008
13:06
[364]

Kłosiu [ Senator ]

Tak, dodatkowo musisz nowa rame kupic, bo os 10mm nie bedzie pasowac do hakow kola w ramie :)

19.05.2008
13:11
smile
[365]

Ogon. [ Uzależniony od Marysi ]

W końcu po 10 latach kupiłem nowy rower :)
...jedyny 23,5" w sklepie ;P Ale jeździ się świetnie :)

Mam pytanie apropo licznika - na coś konkretnego zwracać uwagę przy zakupie?

19.05.2008
13:24
smile
[366]

Kłosiu [ Senator ]

Tak, na jakosc przyciskow, bo np mam w jednym rowerze Cateye Velo 8 i jest fajny pod wzgledem ergonomii, a w drugim Cateye Mity 8 i ma badziewne, plastikowe przyciski, dosc niewygodne. Poza tym lepiej kupic markowy licznik, np Sigma czy Cateye wlasnie, a nie tanizny z Allegro, bo mozna sie zdziwic po pierwszym deszczu ;).
Funkcje w zasadzie sa wszedzie takie same, dystans calkowity, dystans wycieczki, zegar, predkosc srednia i chwilowa, czas wycieczki. No i jak sie chce wydac wiecej kapuchy, a planuje sie jazde po krzaczorach, to sobie mozna sprawic licznik bezprzewodowy, przynajmniej odpada zagrozenie zerwania kabelka. Tu lepiej tez zainwestowac w drozszy i markowy, najlepiej z kodowanym przesylem danych, wtedy odpadna zaklocenia od linii energetycznych, CB, wiez telefonii komorkowych itp itd.

19.05.2008
14:13
smile
[367]

Ogon. [ Uzależniony od Marysi ]

Czyli taki konkretnie cateye velo8 polecasz?:)

On jest wodoodporny?

19.05.2008
14:16
[368]

Kłosiu [ Senator ]

No wlasnie taki mam, tyle ze czarny. Mam go zamontowanego w zimowce, wiec pracuje w ciezkich warunkach, ale problemow nie bylo jak do tej pory. Bateria trzyma juz drugi sezon.

04.06.2008
13:56
smile
[369]

COBRA-COBRETTI [ Generaďż˝ ]

Wie ktoś może czy jest jakaś rada na to gdy opona nie chce się równo ułożyć na obręczy i z jednej strony wchodzi tak jakby głębiej, przez co podczas jazdy czuć lekkie bicie w górę i w dół. Przypuszczam że to coś z obręczą jest nie do końca tak jak należy bo próbowałem założyć oponę z innego koła, na którym leżała równiutko, a na tej obręczy układa się źle.
Thanks from the mountain.

PS. Może ktoś by założył nową część bo ta już ma 2 lata prawie :)

04.06.2008
14:11
[370]

wysiak [ Senator ]

Spusc czesciowo powietrze, dopasuj ulozenie opony, dopompuj..

04.06.2008
14:39
[371]

dkuna5 [ Pretorianin ]


ja mam taki licznik

08.06.2008
18:26
smile
[372]

call of hajs [ Pretorianin ]

Dziś przejechałem się do Tyńca.7 km w jedną stronę. Miła trasa z ładnym widokiem na wisłę i klasztor.Mniam!

17.06.2008
01:07
smile
[373]

Kłosiu [ Senator ]

Klosiu w Gluszycy :)
Najtrudniejszy kondycyjnie maraton w tym roku, z najwiekszym przewyzszeniem (3050m). Przejechanie 88 km na Giga zajelo mi prawie 8 godzin. Zwyciezca mial okolo 5 godzin. Takich stromizn jak tam jeszcze nie widzialem, przy zjazdach nachylonych bardziej niz 60 stopni mowilem dosc i sprowadzalem rower :). Ale harpagany z czolowki twierdzily, ze tylko dwoch zjazdow nie dalo sie zjechac :). Coz, pelen podziwu jestem dla ich techniki.


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - Kłosiu
17.06.2008
14:01
[374]

twostupiddogs [ Senator ]



Ciekawy serwis oferujący możliwość prowadzenia własnego bloga.
Po każdej wycieczce wpisuje się dystans i czas, a potem skrypt generuje statystykę.

17.06.2008
16:33
[375]

Kłosiu [ Senator ]

No ba, korzystam z tego serwisu awaryjnie od lutego, kiedy to pad dysku pozbawil mnie danych z poprzedniego roku. To taka forma backupu, bo do archiwizacji treningow uzywam tez programu na dysku. W sumie fajnie jest porownywac np predkosci srednie z miesiaca z tego i poprzedniego roku. Od razu widac czy forma idzie w gore.

22.06.2008
11:06
[376]

gregol [ Junior ]

dawno mnie nie bylo :) ale wracam bo mam pytanie.


potrzebuje amortyzatora.
styl jazdy to xc/maraton. ale zdecydowanie dla siebie. nie bawie sie w zawody. trening srednio zaawansowany ;)

jak zeszly sezon zawalilem przez czas i kontuzje i lenistwo.. :/ tak teraz chcialem sie wziasc ostro za siebie w te wakacje. niestety nie inwestowalem w rower w zeszlym sezonie i sie nazbieralo.. opony.. naped.. siodlo (a to akurat sie wczoraj rozwlilo :P).

i padl mi amor.. seryjnie ladowany jakis rst noname do meridy. kasy mam nie wiele max 350-400zl (ale to taki maxymalny max ;))

chrapke mam na ten model:
Rock Shox Dart 2 albo starszy model Rock Shox Judy.. z opini w necie w tej cenie, pod ten styl jazdy dobry sprzet. ale cena... (wiem ze jak na amor nie duza.. ale jak na moja kieszen obecnie tak..)

chyba ze jestescie w stanie polecic cos komfortowego, "dobrego" w podobnej cenie.. moze cos Suntoura?

22.06.2008
11:07
smile
[377]

www222 [ Public Enemy Number One ]

Kurczę, odkręcił mi się tylni amortyzator (ten pod siodełkiem). Po prostu chciałem go obluzowac, za twardy był. I w końcu strzelił i teraz się kręci w obie strony i jak wjadę w dziurę to tak mnie wali, że. ;) Więc może mi ktoś powiedziec czy da się go jakoś przykręcić? Z góry dzięki.

25.06.2008
18:54
smile
[378]

www222 [ Public Enemy Number One ]

Sorry, nie ten pod siodełkiem, ten w ramie tak jakby.

25.06.2008
19:18
[379]

dkuna5 [ Pretorianin ]

co zrobić, żeby w rowerze nie piszczał przedni hamulec ?

26.06.2008
07:42
[380]

Kłosiu [ Senator ]

www222 --> jak to makrokesz, to idz do kowala, moze ci przekuje ;)
dkuna5 --> tarczowka czy vbrake? W vbrake trzeba dobrze ustawic klocki, albo po prostu masz skopane klocki, raz tez kupilem takie badziewne, co piszczaly zawsze. W koncu nie wytrzymalem i zmienilem na inne. Ale na 90% masz zle ustawione klocki.

27.06.2008
02:07
[381]

gregol [ Junior ]

Jeśli nie masz kierunkowych a szkoda Ci kasy na nowe klocki. Obróć je + umyj obręcz benzyną. Powinno pomóc :)

oczywiście jeśli są w dobrym stanie.

27.06.2008
02:52
[382]

Revanisko [ Senator ]

mam taki sam problem jak dkuna5

Mam tarczówki - piszczą niemiłosiernie

Dopiero co zmienione klocki więc to nie to - co jeszcze może być?

02.07.2008
11:41
[383]

twostupiddogs [ Senator ]

"Czy rowerzyści będą musieli wykupić polisę
Agata Łukaszewicz 02-07-2008, ostatnia aktualizacja 02-07-2008 07:52

Wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej – taki pomysł pojawił się w Ministerstwie Zdrowia
autor zdjęcia: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcej

Ubezpieczyć można się niemal od wszystkiego. Czasem dobrowolnie, czasem obowiązkowo. Czy taki przymus czeka rowerzystów?

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Ministerstwo Zdrowia rozważa wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia dla rowerzystów. O takim pomyśle słyszeli też ubezpieczyciele.

Andrzej Maciążek, członek zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń, ocenia, że pomysł może jest i dobry, ale trudno będzie taki obowiązek wyegzekwować. Jedynym sposobem byłaby policyjna kontrola. W większych miastach mogłoby to zadziałać, ale w małych miejscowościach już byłby problem.

– Zatrudnienie policji do kontrolowania 2o mln rowerzystów, czy mają opłacone OC, odciągnie uwagę od istotniejszych problemów i przez to pogorszy stan bezpieczeństwa na polskich drogach – uważa z kolei Krzysztof Bartkowiak ze Sowarzyszenia Miłośników Dwóch Kółek w Kołobrzegu.

Maciążek twierdzi też, że już dziś jest taki rodzaj ubezpieczenia, ale dobrowolnego. I każdego roku dziesiątki tysięcy ludzi się na nie decydują.

– Często ubezpieczenie dla rowerzystów zawierane jest w pakiecie, np. z ubezpieczeniem mieszkania czy domu.

Pomysł pojawił się przy okazji prac nad zmianami w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

– Projekt jest już gotowy do uzgodnień zewnętrznych – informuje „Rz” Jakub Gołąb z MZ, ale twierdzi, że obowiązkowego OC nie ma w noweli.

Znosi ona natomiast obowiązek zakładów ubezpieczeń uiszczania na rzecz Narodowego Funduszu Zdrowia comiesięcznej opłaty ryczałtowej pokrywającej koszty opieki zdrowotnej udzielanej ofiarom wypadków komunikacyjnych.

Nowela ma wprowadzić zamiast tego system oparty na dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych od zakładów lub sprawców zdarzeń odpowiedzialnych za szkodę. Z roku na rok przybywa rowerzystów. Szacuje się, że w Polsce ponad 20 mln ludzi przynajmniej raz na jakiś czas wsiada na rower. Cena ubezpieczeń, które dziś funkcjonują na rynku, to średnio 10 zł rocznie."



Wszystko ładnie, pięknie, chciałbym tylko zobaczyć zapisy takiej umowy, bo jak znam życie będą tak samo "życiowe" jak przepisy drogowe.

05.07.2008
11:50
[384]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

Witam

Planuje kupic rower. Najlepiej gorski, drogi u mnie sa fatalne ( piaskowe wiekszosci ) ma byc przeznaczone na wypady do lasu.
Mam 191cm wzrostu i waze 97kg. Jaki rower musz ekupic minimum? Jak najtanszy, ale i jak najlepszy?

05.07.2008
22:23
[385]

Kłosiu [ Senator ]

Snopek9 --> ciezko powiedziec, za malo danych podales :). Najwazniejsze, ile kasy mozesz przeznaczyc na rower? Na piasek to faktycznie trekking jest za lekki, powinien byc goral z jakas konkretna opona 2 albo 2,1 cala. Podaj jaka kwote chcesz wydac to wtedy cos wybierzemy ;)

06.07.2008
10:13
[386]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

Nie wiecej niz 1500zł. Chcialbym jak najtaniej :)

06.07.2008
10:18
[387]

Bello86 [ Centurion ]

Mam Gianta ATX. 22 lata na karku i ciezka fizyczna robota na budowie ale ja p... lubie jezdzic.

10.07.2008
10:54
[388]

provos [ Clandestino ]

Jaki jest sens jeżdżenia "dziwnymi" rowerami? Od czasu do czasu widzi się takie ustrojstwo, na którym leży facet, ręce trzyma pod tyłkiem, nogi nad głową i jedzie. Co to jest? Jakieś samodziełki? Pod jakim względem jest toto lepsze/wygodniejsze od zwykłego roweru?

11.07.2008
11:23
[389]

twostupiddogs [ Senator ]

provos

Sens jest w słowie "opór". A to coś nazywa się rower poziomy.



A tutaj:

Wreszcie coś się ruszyło:

11.07.2008
11:32
[390]

twostupiddogs [ Senator ]

provos

Polecam jeszcze to:

" Rowery poziome nie mogą być dopuszczone do zawodów szosowych lub torowych gdyż przy odpowiedniej konstrukcji roweru poziomego można na nim osiągać zawrotne prędkości i średnie bez większego wysiłku, a w kolarstwie chodzi o wyścig między kolarzami a nie eksperymentalnymi konstrukcjami rowerów. Rekordowe rowery poziome o aerodynamicznych kształtach (całkowicie obudowane) z bardzo nisko położonym środkiem ciężkości pokonują 70-80 km w ciągu godziny, oraz rozwijają prędkości maksymalne rzędu 100-130 km/h na krótkich i płaskich odcinkach dróg asfaltowych.

Aktualnym oficjalnym rekordem prędkości w jeździe godzinnej (2005 r) jest 84,2km ustanowiony przez Sama Whittinghama na rowerze Varna Diablo II a na odcinku 200m ze startu lotnego jest ok 130km/h i również należy do Sama Whittinghama na rowerze Varna Diablo II."

Za Wiki.

14.07.2008
11:20
[391]

gacek [ FISHKI dot NET ]

Dzien doby cześć i czołem.
Mam do spozytkowania 1500 PLN na rower.

3/4 ulice reszta ewentualne przejazdy przez lesne ściezki.

W związku z tym że mam 192 cm wzrostu wypadało by chyba jakis rower z tych większych.Co możecie polecić ?
Ważna firma roweru czy osprzęt ?

15.07.2008
21:32
[392]

Kłosiu [ Senator ]

gacek --> konkrety ciezko mi polecic, nie orientuje sie na tyle w rynku. Mozesz oblukac Authory (Solution na przyklad), Kellysy (Scarpe), Gianty (Boulder, Yukon). Ciekawe rowery ma tez Decathlon, o ile masz w poblizu ten sklep. Od firmy razej przy tych cenach wazniejszy jest osprzet. Firma to rama, a ramy w takich tanich rowerach i tak nie sa zbyt wyrafinowane, no i sa dosc ciezkie. Jezeli o to chodzi, to w tej klasie cenowej najlepsze ramy ma Giant, ale za to osprzet zwykle jest gorszy niz u konkurencji. Szukalbym roweru z tylna przerzutka Deore, ostatecznie Alivio, kaseta 9 rzedowa, reszta osprzetu klasy Alivio i amorem o 80-100mm skoku. Na twoj wzrost pasowalaby chyba rama 20-21 cali, musialbys sie po prostu przymierzyc w sklepie czy cia pasuje.

15.07.2008
22:58
[393]

Speed_ [ Mąka ]

Witam, może ktoś poleci jakąś ciekawą trasę do pojeżdżenia sobie w okolicach Krakowa tak dla rozruszania się. Ten ktoś dawno się nie ruszał więc kondycja pewnie nie ta i rower też nie najwyższych lotów:D Lasek wolski odpada hehe

16.07.2008
10:29
smile
[394]

twostupiddogs [ Senator ]

Kolarz z napisem "koniec wyścigu"
Olgierd Kwiatkowski
2008-07-15, ostatnia aktualizacja 2008-07-15 20:02

Wim Vansevenant ma wielkie marzenie - zająć ostatnie miejsce w Tour de France, najbardziej prestiżowym i wyczerpującym kolarskim wyścigu świata. A to jest bardzo trudne

Jeśli Belgowi się uda, pobije rekord. W wyścigu startował trzy razy, dwukrotnie - w 2006 i 2007 roku - finiszując na końcu stawki. Kolejne powtórzenie tego wyniku byłoby wyczynem bez precedensu w historii wyścigu.

Sztuka polega na tym, żeby nie jechać ani za szybko, ani za wolno. Jeśli Belg przyspieszy, wyprzedzi innych maruderów. Jeśli przesadnie zwolni, grozi mu dyskwalifikacja. - Stracić tyle czasu, ile się chce, na płaskich etapach, to nic trudnego, ale w górach już igra się z ogniem - mówi Vansenevant. - Trzeba dokładnie wiedzieć, kiedy przyjechał zwycięzca etapu, by nie przekroczyć dopuszczalnego limitu. Inaczej wypadasz z wyścigu.

Limit dozwolonej straty ustala się osobno dla każdego etapu, w zależności od pogody i tego, czy trasa prowadzi przez góry, czy po płaskim terenie. - Taki kolarz jest cały czas na ostrzu noża - dodaje Czesław Lang, wicemistrz olimpijski z 1980 roku, dziś dyrektor Tour de Pologne. - Musi sobie wszystko arcyprecyzyjnie wykalkulować, a jeśli jedziesz w górach dwie godziny dłużej niż zwycięzca, to wcale nie znaczy, że jesteś od niego mniej zmęczony.

Na razie Vansevenant radzi sobie znakomicie. Na pierwszym etapie trwającego od półtora tygodnia wyścigu zajął miejsce 176., czyli czwarte od końca, ze stratą blisko pięciu minut do zwycięzcy. Dzień później poszło mu lepiej - był 171., za nim finiszowało aż ośmiu rywali, w klasyfikacji generalnej zsunął się na przedostatnie miejsce. Cel osiągnął na następnym etapie. Co prawda minął metę 176., ale jechał tyle wolniej od konkurentów z końca stawki, że wreszcie spadł na ostatnie miejsce. Zajmuje je do dziś. W połowie wyścigu traci do lidera blisko dwie godziny.

Liderem jest jego partner z belgijskiej drużyny Silence-Lotto Australijczyk Cadel Evans, który wcale nie udziela więcej wywiadów niż kolega z drugiego końca stawki. A niekiedy nawet mniej.

Szefowie Silence-Lotto pogodzili się już z tym, że Evans walczy o triumf w Tour de France, a Vansevenant o ostatnie miejsce. - Ma za zadanie pracować dla nas przez pierwsze 100 kilometrów. Potem potem niech robi, co chce - mówi menedżer grupy Philip Demyttenaere.

Robotnikiem, czyli kolarzem, który pracuje dla swoich liderów, we wczesnej fazie etapu nadając mu odpowiednie tempo, jeździ po bidony z wodą, pilnuje, czy z peletonu nie uciekają najgroźniejszy rywale, jest Vansevenant wspaniałym. - Wolę faceta z ostatniej pozycji, który haruje dla nas, niż kogoś, kto nie robi nic i przyjedzie na setnej pozycji - mówi kolega z drużyny Christophe Brandt.

Przez kilkanaście lat ścigania Vansevenant zdołał wygrać dwa razy. "To były chyba jakieś błędy młodości" - komentuje "Le Monde". Do historii sportu przejdzie jako ten ostatni. Ma przydomki "Van Ostatni", "Ostatni z ostatnich" i "Czerwona latarnia". - Po co to robię? Żeby się pobawić, dla reklamy. Lepiej być ostatnim niż przedostatnim - mówi 37-letni Belg, który w przyszłym roku rekordu już nie ustanowi. Kończy karierę.

- Kiedyś w Giro d'Italia była prowadzona klasyfikacja o czarną koszulkę. Dla ostatniego w wyścigu - opowiada Lang. - I taki kolarz był nie mniej popularny niż zwycięzca. Walka o "malia nera" przypominała zabawę w chowanego. Niektórzy zatrzymywali się i ukrywali przed przeciwnikami, byle jakoś dojechać na końcu. Prawdę mówiąc zastanawiam się, czy nie wprowadzić podobnej klasyfikacji w Tour de Pologne.



Niezły koleś :)

17.07.2008
06:19
smile
[395]

Behemoth [ i want to believe ]

Witam panie i panowie, pierwszy raz dzisiaj podczas tych wakacji wstałem o 4:45 by przejechać się znaną mi trasą liczącą ~30km. Udało mi się ten dystans pokonać w godzinę co chyba nie jest takim tragicznym czasem biorąc pod uwagę fakt, że daaawno temu jeździłem. Przyjemnie tak czasem wstać rano i kiedy miasto jeszcze śpi udać się na rower :>

19.07.2008
06:23
[396]

Behemoth [ i want to believe ]

Dzisiaj po raz drugi pokonałem tą samą trasę. Chyba zacznę regularnie jeździć co dwa dni wczesnym rankiem, bo warto choćby dla obcowania wśród bocianów :D

20.07.2008
10:41
[397]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

Opłaca sie kupic ten rower?


albo ten

I czy bedzie on odpowiedni na moje wymiary? :) ( post 386 )

21.07.2008
00:15
[398]

Kłosiu [ Senator ]

Snopek --> nie!. Ten drugi to kompletne badziewie, a ten pierwszy tez makrokesz, tylko pozornie lepszy. Kupujac rower za taka kwote zrezygnuj z :
hamulcow tarczowych (skuteczne hamulce tarczowe to jakies 200-300 zl za jedno kolo)
fulsuspension (dobra rama fulla to ponad 2000 zl)
Osprzetu ktory ma w nazwie co innego niz Acera albo Alivio
i najlepiej mniej niz 24 biegow
W ogole za te cene wez cos znanego producenta, biorac rower czegos w rodzaju Northtec naprawde ryzykujesz wizyty w serwisach z czestotliwoscia karabinu maszynowego.
Ale skoro jestes przekonany to kupuj, jezeli naprawde malo jezdzisz to taki sprzet potrafi dlugo sluzyc.

21.07.2008
00:24
[399]

blood [ Killing Is My Business ]



Kupiłem taki rowerek (inna kolorystyka, ta na stronie jest okropna, mój jest piękny:)) za 1300zł. Co o nim sądzicie? Kurcze pytam po fakcie, no ale mi się spodobał i wziąłem :)

21.07.2008
07:26
[400]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

Kłosiu -> dzieki za info. Co powiesz matomiast o rowerach Kross Hexagon v4?


Ewentualnie co nalezy od razu wymienic jesli kupie taki rower z aukcji?

21.07.2008
15:44
[401]

Kłosiu [ Senator ]

snopek9 --> Hexagony to typowe budzetowki Krossa, mozna sie zainteresowac, jezeli chcesz wydac na rower malo.
Ja bym to zaproponowal:

To juz pelnoprawny rower, osprzet jest rewelacyjny za te cene.
Ewentualnie Level A2

Cena co prawda nizsza, ale osprzet juz wyraznie gorszy. Ramy chyba sie nie roznia.
Ta pierwsza aukcja to jest naprawde okazja.

21.07.2008
16:06
[402]

twostupiddogs [ Senator ]

Kłosiu dobrze mówi. Rower z I linka jeśli chodzi o osprzęt to super okazja. Rama jak na ten przedział cenowy też ok.

21.07.2008
21:20
[403]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

Kupilem tego level a4 tyle, ze na inne aukcji.

W niedziele zdam relacje z pierwszej przejazdzki.

Jestem ciekaw ile taki rower moze byc wart po niezbyt intensywnej eksploatacji za powiedzmy 2 miesiace? Tak na wypadek gdybym nie byl zadowolony mjestem ciekaw ile bym stracil :>

23.07.2008
06:15
smile
[404]

Behemoth [ i want to believe ]

Kolejny poranek, kolejna trasa zaliczona. Było wyjątkowo ciężko ze względu na deszcz i silny wiatr, ale czym to jest w porównaniu do satysfakcji z osiągniętego celu?!

23.07.2008
20:17
[405]

Kłosiu [ Senator ]

Behemoth --> ty to masz zdrowie :). Chociaz fakt, jezeli jezdzic latem, to najlepiej wczesnym rankiem albo wieczorem. Nie cierpie jezdzic w upale, a najlepiej mi sie jezdzi w temperaturze nieco ponizej 20 stopni.

23.07.2008
20:26
[406]

Reavek [ Tukan ]

Behemoth - kurde motywujesz mnie, również planuje się gdzieś wczesnym rankiem wybrać, oby się na planach nie skończyło, jak się powiedzie załączę fotki ;P

24.07.2008
12:31
[407]

sajes [ Jagiellonia Bialystok ]

Mam pytanie czy kupował ktoś w sklepach :
(Wam też nie działa ?)

Jeśli tak, to proszę o opinie, bo zamierzam w jednym z nich kupić rower Vertec Cobra 26'.

24.07.2008
14:09
[408]

sajes [ Jagiellonia Bialystok ]

Upik, zależy mi na czasie :)

24.07.2008
15:57
smile
[409]

twostupiddogs [ Senator ]

24.07.2008
16:10
[410]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

Pytanie.
Macie pomysł, co może być powodem luzowania się szprych w tylnej obręczy?

Zakładam, że pewnie chodzi o pokrzywioną obręcz, ale wole zapytać. Luzują mi się już od jakiegoś czasu i co je dokręce (do tego stopnia by nie latały, ale nie aż tak, że centruje się obręcz) to po jakimś czasie znów są poluzowane i przeskakują przy jeździe.

24.07.2008
19:39
[411]

sajes [ Jagiellonia Bialystok ]

[407]

24.07.2008
22:05
[412]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

Dotarł do mnie Kross Level a4.


Wszystko ok, ale spawy wygladaja lekko mowiac marnie. Jakby jakis amator je robil. W domu sa jeszcze dwa rowery prawie 3 razy tansze i tam spawy sa prawie niewidoczne, a tutaj napackane ze hej.

Dodam, ze na zdjeciach tego rowerku rowniez to tak wyglada, ale nie spodziewalem sie, ze az tak bedzie sie to rzucac w oczy.

Rowerem jezdzi sie przyjemnie, jest stabilny i mnie po drodze bez przeszkod ;) Nawet chcialem sie sprawdzic ile pojade najszybciej i dobilem do raptem 42km/h raczej marny wynik, usprawiedliwia mnie burza :)

24.07.2008
22:54
[413]

Kłosiu [ Senator ]

snopek9 --> w aluminiowych ramach takie spawy to norma. Zeby je wygladzic, trzeba to spawac dwa razy, zeby te miejsca sie przetopily i wygladzily. Bardzo malo firm tak robi i raczej tylko w drogich ramach. 42 km/h na goralu to niezly wynik, pytanie tylko czy to chwilowa predkosc, czy dluzej tak ciagnales ;). Ja na goralu raczej trzymam stala predkosc w okolicach 28-30 km/h, oczywiscie na asfalcie. Co nie przeszkadza w zrywach powyzej 40, ale to raczej kilkusetmetrowe sprinty.

sajes --> nie znam tych sklepow :).

24.07.2008
23:04
[414]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

Kłosiu -> jakies 200m jechalem 35-38km/h, 42km/h moge jechac z 50metrow...potem pary nie starczylo :) Mowie wiatr wial caly czas, moze nie jakis huragan, ale jednak. Mysle, ze te 45 powinienem z niego wycisnac na prostej.

24.07.2008
23:18
[415]

Rezor [ broken_thoughts ]

snopek9 --- raczej ze swoich nóg :)

Na prostej 30 to raczej lajt, schody zaczynaja sie, gdy na naszej strasie sa góreczki i górki.

Mój rekord to średnia 30,06/59km oj nie było łatwo.
Dziś też była masakra. Podjazd ok 2km, długi i im bliżej szczytu tym stromiej. Na początku 27 ale na szczycie juz tylko 24, tetno ok190 (na szczęście szybko poszło w dół) - nogi prawie wysiadły;) ale dopiero wtedy wiem, że byłem na rowerze. Zmeczenie to jednak fajna rzecz :P

24.07.2008
23:21
[416]

.Eric Cartman. [ Black Sabbath Army ]

chciał bym kupic rower mam 1000zł wiem że to nie dużo ale czy ktoś zna w miarę dobry rower za tą cenę ?

24.07.2008
23:27
[417]

Rezor [ broken_thoughts ]

.Eric Cartman. --- rower do czego? jaką jazde preferujesz?

ATB - czyli czesto asfalt, rzadziej las itp.
MTB - odwrotność powyższego.
Treking - pół na pół, ciensze opony, przystosowany do dalszych wycieczek (bagaznik).
inne ?

24.07.2008
23:29
[418]

.Eric Cartman. [ Black Sabbath Army ]

MTB-odwrotność powyższego. ;)

24.07.2008
23:43
[419]

Rezor [ broken_thoughts ]

W tej cenie nie ma niestety nic bardzo ciekawego.
Możesz dorzucic troche kasy i za ok 1300zł miec
Kross Level A2 lub
Authora Impulse (ok 1000zł)

w innych markach dużo zapłacisz za.. sama marke ;)

Poczekaj na inne propozycje.

24.07.2008
23:52
[420]

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]

[410]

25.07.2008
00:35
[421]

Kłosiu [ Senator ]

Golem6 --> daj to kolo do serwisu niech ci solidnie naciagna te szprychy i podcentruja. Zlozenie kola kosztuje 30 zl, za podciagniecie szprych zaplacisz 10-20 zl. A co jest przyczyna? Obstawiam nierownomierny i zbyt slaby naciag szprych. Wtedy cale kolo pracuje, szprychy sie gna i nie ma sily, zeby sie dalej nie odkrecaly. Generalnie wiekszosc nowych kol po jakims czasie trzeba podciagnac, bo szprychy sie minimalnie wyciagaja na poczatku.

25.07.2008
06:18
smile
[422]

Behemoth [ i want to believe ]

Jeszcze kilka razy robię swoją trasę i biorę coś bardziej wymagającego. Nie tyle, że znudziły mi się widoki po drodze i samo uczucie bycia obserwowanym przez bociany :), ale szybko mi ta trasa schodzi. Dzisiaj chyba jakiś własny rekord ustanowiłem, ale może i dlatego, że stosunkowo ciepło było i żadnego wiatru...

Reavek ==> Powalcz sam ze sobą. Najgorzej jest na początku wstać z łóżka, ale z czasem można to przezwyciężyć :)
Kłosiu ==> Upały... wiem coś o tym... już wolę jechać w największym deszczu niż przy temperaturze 25 stopni, słońce potrafi dać w kość.

25.07.2008
17:31
[423]

sajes [ Jagiellonia Bialystok ]

Mógłby ktoś poświęcić chwilkę i polecić mi rower z tego sklepu ? Cena: 650-700 zł, jedyny warunek to to, by był jak najlżejszy.

25.07.2008
19:51
[424]

snopek9 [ Futbolowy Fanatyk ]

25 km - trasa
30% asfalt
40% utwardzony piach
30% piach

Max speed - 45,9
Srednio 25,4

Fajnie sie jezdzi, upal daje w kosc, ale prawde mowiac powyzej 30km/h nie przeszkadza ze wzgledu na porywy wiatru.

25.07.2008
22:00
[425]

Kłosiu [ Senator ]

sajes --> panie, pan cudow wymagasz ;). Lekki rower za 700 zl? Taki rower bedzie niestety ciezki i bedzie mial najtanszy z mozliwych osprzet i kola zeby sie w kosztach zmiescic.
Jedyny tani, na ktory moge spojrzec bez perwersyjnych dreszczy ;) to ten Kellys:
Jak widac nie ma amora, ale przez to jest lekki (13 kg w rozmiarze 19,5 cala to bardzo dobry wynik w tej klasie), poza tym amory w tak tanich rowerach to tylko ciezkie dekoracje raczej niz dzialajacy sprzet ;).
Innych tam tanich i lekkich nie widze. No niestety, to imho tak, jakbys kupowal 10 letniego malucha za 500 zl i wymagal od niego zeby sie nie psul i mial depniecie ;)

snopek9 --> ja dzis przejechalem szosowka 92 km ze srednia cos kolo 30km/h i po wszystkim mialem spodenki biale od skrystalizowanej wypoconej soli. Nastepnym razem jak bede zupe gotowal to po prostu wymocze spodenki, wyplucze rece w w garnku i tym sposobem zaoszczedze na soli ;D. Bo to naprawde w gramach idzie. Mozna zrozumiec, dlaczego u mnie ciagle jest apetyt na slone rzeczy i kiszone ogorki :).

03.08.2008
17:16
[426]

Kłosiu [ Senator ]

Dzis zagoscilem na pierwszym miejscu Bikestats ;D. Nie trwalo to dlugo, moze godzinke, ale satysfakcja jest :). Inna sprawa, robic miesiac w miesiac 1500-2000 km to juz dla mnie lekki hardcore.


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - Kłosiu
14.08.2008
06:18
[427]

Behemoth [ i want to believe ]

To był najgorszy odcinek podczas tych całych wakacji! Jechałem przez jakieś 15km w ulewie, nie w mżawce, ale w ulewie! Dopiero co przyjechałem. Moja bluza waży chyba więcej ode mnie tak bardzo nasiąknięta jest wodą. Masakra! Gorąca herbatka i do łóżka :)

14.08.2008
09:15
smile
[428]

twostupiddogs [ Senator ]

Behemoth

Jeszcze parę razy złapie Cię ulewa i się przyzwyczaisz ;)

14.08.2008
09:19
[429]

Reavek [ Tukan ]

cholera, miałem już 3 podejścia żeby wstać przed 5 i pojeździć, kończyło się pobudką, spacerkiem do kuchni spojrzeniem za okno... i powrotem do łóżka. Nie poddaje się! :D

14.08.2008
09:24
[430]

Devourment [ Legionista ]

A ktoś wybiera się na Transcarpatie ??

14.08.2008
09:30
[431]

JihaaD [ Gosu ]

Doradzi mi ktos rower gorski z marek takich jak :Marine,KTM,moze Merida.
Cena do 2500,00.
Wymagania-rama,ktora wytrzyma 120 kg zywej wagi,przy wzroscie ok 192 cm ,wiec rama ok.120 cali.

15.08.2008
01:56
smile
[432]

Kłosiu [ Senator ]

Behemoth --> to zobacz fotki z maratonu z Istebnej w zeszla sobote. Lalo rowno caly czas, 75 km rzezbilem 7 godzin, po jezdzie ludzi ani rowerow nie dawalo sie poznac, wykonalem na trasie 4 malownicze loty przez kierownice na zjazdach ;). Podobno z 500 ludzi ukonczylo tylko 350, reszta odpadla z powodu defektow sprzetu (glownie starte do zera klocki w hamulcach, zdarzaly sie tez urwane przerzutki i lancuchy). Zdarzali sie zawodnicy przechodzacy inie mety z rowerem na plecach ;).


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - Kłosiu
15.08.2008
01:58
[433]

Kłosiu [ Senator ]

2


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - Kłosiu
15.08.2008
02:01
[434]

Kłosiu [ Senator ]

3


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - Kłosiu
15.08.2008
02:06
smile
[435]

Kłosiu [ Senator ]

I ostatnie. Fajnie sie wspomina takie cos ale... na trasie slowa na "k" sypaly sie jak serie z kmu ;)
Po 20 km mialem juz zatarte wszystkie pancerze, wiec prawie hamulcow nie mialem, a biegi wchodzily delikatnie mowiac leniwie. Po maratonie rower trzeba bylo rozebrac praktycznie na srubki i przesmarowac. Nawet w oponach byla woda :D.

Devourment --> a bedzie w ogole TC? Z tego co czytam to org dosc mocno olewa uczestnikow, a informacji z jego strony praktycznie nie ma.


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - Kłosiu
17.08.2008
17:20
[436]

Ziku90 [ Ziku ]

Witam,
jakie światło na przód do roweru? W cenie do 50 zł max. Żeby coś konkretnie świeciło, bo moja aktualna lampka to daje tylko jakiś kwadrat żółty 3 m przed rowerem i nic i tak nie widać...

17.08.2008
17:22
[437]

Van Persie [ KanonieR ]

Możecie mi polecić jakiś prędkościomierz i licznik przebiegu? Z tego co widziałem, są w różnych cenach, ale się nie znam.

17.08.2008
17:38
[438]

Ziku90 [ Ziku ]

Van Persie ---> Musisz sprezycyzowac o co Ci dokładnie chodzi, czy to ma być rozbudowane bardziej czy mniej. Ja np. wziąłem sobie coś takiego:



Ale to też tak trochę z tego powodu, że ostatnio kasy trochę jest :] Bo prostszy też by mi wystarczył, choć podświetlanie przyda się jak jeżdzę wieczorami :) A w tańszych z reguły nie ma (przynajmniej w tych z jakiś porządnych firm, jak Sigma).

17.08.2008
17:52
[439]

Van Persie [ KanonieR ]

Właśnie o coś tego typu. Kolega ma trochę mniejsze, i nalicza mu przebieg, oraz prędkość podaje. To polecasz Sigmę? Ok.

17.08.2008
17:53
smile
[440]

kan!awacek [ Pretorianin ]

mnie to tam tylko skutery i samochody kręcą

17.08.2008
18:02
[441]

Van Persie [ KanonieR ]

kan!awacek---> to po cholerę się tu wpisujesz?

17.08.2008
19:00
[442]

Ziku90 [ Ziku ]

No to już będzie moja druga Sigma w życiu :]
Wcześniejszy licznik sprzedałem kumplowi (czego teraz właśnie żałuję, bo nie był zły, tylko wtedy jakoś nie jeździłem na rowerze [zresztą ten rower, co miałem wtedy, to był żal]) i powiedział mi, że dalej go użytkuje bez problemów :)

17.08.2008
19:30
[443]

Kłosiu [ Senator ]

Ziku90 --> ciezko z tym oswietleniem, bo lamki za ponizej 100zl kwalifikuja sie w kategorii "sygnalizatory" i niewiele oswietlaja, tyle ze sygnalizuja obecnosc rowerzysty na drodze. W miescie ok, poza miastem srednio przydatne. Dwa lata temu kupilem Cateye HL-EL210 za cene w okolicach 100zl i moge powiedziec, ze spisuje sie dobrze, a 4 akumulatorki A4 starczaja na 3-4 miesiace. Ale w teren w nocy bym na tym nie wyjechal, nadaje sie imho tylko na asfalt, i to przy co najwyzej srednich predkosciach.

17.08.2008
19:34
[444]

Ziku90 [ Ziku ]

Kłosiu ---> jakiś hardkorowiec to ja nie jestem, jak wieczory to właśnie głównie miasto / asfaltowe drogi :] Nie jakieś mroczne lasy :P

17.08.2008
19:44
[445]

ribald [ Generaďż˝ ]

Kłosiu --> Gdzie można tak pojeździć? Ja też chce :P Chociaż mój rower pewnie by nie wytrzymał 20km takiej jazdy :)

17.08.2008
21:40
[446]

Yari [ Juventino ]

Który cross wybrać :
Kellys saphix


czy

Giand x-sport 5.0

18.08.2008
13:41
smile
[447]

Ziku90 [ Ziku ]

Heh. Zgłupiałem. Mam oponę 26x2.10
Ile mam ustawić w tych 4 cyferkach w liczniku?
Bo tam w tabeli nie ma takiego rozmiaru (jest 26x2.00 a potem 26x2.125), a nie mam jak zmierzyć tej opony...

Wpisałem "tak na oko" 2126; to będzie ok?

18.08.2008
17:48
[448]

Kłosiu [ Senator ]

Ziku90 --> to co masz ustawic to dlugosc kola w milimetrach. Na oponie masz rozmiar, np u mnie w dwucalowych Kendach jest 50-559 i teraz poszukasz dlugosc w tabelce na dole tej strony:

i wpisujesz ;). Mozna tez dokladnie zmierzyc wlasne opony, bo w zaleznosci od np cisnienia rozmiar waha sie nawet o 3 cm, co oczywiscie powoduje niedokladnosci pomiarow.

ribald --> Powerade MTB Maraton w Istebnej, zapraszam w przyszlym roku ;). Ale musze powiedziec, ze na twarzach konczacych nie widzialem jakiejs szczegolnej radosci, raczej ekstremalne zmeczenie i zszargane nerwy ;). Satysfakcja przychodzi dopiero po odpoczynku.

Yari --> z tych dwoch Kellys jest lepiej wyposazony, znajac zycie Giant ma lepsza rame, ale w krossach nie ma to takiego znaczenia. W Giancie nieco kasy doplaca sie za marke, stad przy podobnych cenach ich wyposazenie jest gorsze od czeskiej konkurencji. Ja bym bral Kellysa, na tym poziomie cenowym nie ma z czego doplacac za marke ;)

18.08.2008
20:45
smile
[449]

szuBZ [ HartigaN ]

Wątpię, że pomożecie mi w tej sprawie, al co mi tam... ;P
Otóż mam problem z rowerem, a raczej z jego przednimi hamulcami :) Trudno mi to będzie opisać, ale się postaram... ;) Właśnie problem jest z tym, że przedni hamulec ociera mi się o koło! Oo Przez to mi się ciężko jeździ. Chciałbym też powiedzieć, że ociera mi się tylko prawy hamulec - lewy jest ok. I jeszcze jedno - gdy hamuje przednim (nie robię tego zbyt często) tylko hamuje mnie część tylko lewa - prawa jest stoi tak stoi (czyli ciągle ociera się o koło).
Mieliście już coś takiego? Jak temu zaradzić? Zdjęcia niestety nie dam, bo nie mam jak...

18.08.2008
20:54
[450]

szuBZ [ HartigaN ]

Ehhh, sorry za dwa posty, ale dopiero teraz mi się przypomniało...
Ogólnie sprawa banalna, ale też nie wiem - czym i jak myć rower?! ;)))

18.08.2008
21:04
[451]

Rezor [ broken_thoughts ]

szuBZ --- Z Twojego postu wynika, że masz hamulce v-break 'zwykłe'. Problem polega na naciągnięciu sprężyny odpowiedzialnej za odginanie do tyłu jeden ze szczęk hamulca. Aby to wyregulować należy, za pomocą śruby albo małego imbusa, dokręcać, wtedy naciągamy sprężyne. Wymieniana przeze mnie srubka bądz imbus znajduje sie po zewnetrznej stronie szczeki.

Co do mycia roweru, to polecam płyn do naczyń z gorącą wodą + gąbka.
Po myciu oczywiście smarowanie łancucha i trzeba też uważać, zeby do pancerzy woda nie powlatywała ;)

18.08.2008
21:13
[452]

szuBZ [ HartigaN ]

Rezor > nie wszystko zaczaiłem :) Zacznę od łatwiejszego, czyli od mycia - czy zamiast smarować ten łańcuch (czym?) mogę go pokropić takim specjalnym 'preparatem' do łańcuchów? I powiedz mi dlaczego trzeba tak robić? ;> I do jakich pancerzy (gdzie one są) ma ta woda nie wlecieć?
I chciałbym jeszcze wiedzieć co to jest ta 'szczęka' ;) Jeśli dobrze rozumiem ta śruba znajduje się w tej 'szczęce' i ma ją dokręcać? Jak ta śruba wygląda?

edit.
Jeśli to coś pomoże to mam rower firmy 'Kross' :)

18.08.2008
21:47
[453]

Rezor [ broken_thoughts ]

Zamieszczam dwa zdjecia z roweru kross (mojego brata).
Na pierwszym jest zaznaczony imbus którym reguluje sie naciąg sprężyny.
Drugie to pancerz ;)
A szczęka to te jedno ramie hamulca.

Są różne preparaty, dzięki którym smar(specjalna konsynstencja) trzymie sie dość długo na łańcuchu w określonych warunkach atmosferycznych, nie brudzi sie tak bardzo i który łatwo sie czyści. Bo w przeciwieństwie do zwykłego smaru samochodowego nie zasyfi Ci całkowicie wszystkiego.
Dobrą makra jest np Finish Line.


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - Rezor
18.08.2008
21:48
[454]

Rezor [ broken_thoughts ]

Drugie.
;)


Rower, czyli to co nas kręci! - Część 23 - Rezor
18.08.2008
22:01
[455]

szuBZ [ HartigaN ]

Pancerz rozumiem, że to jest ten gruby kabel? ;>

takie coś może być - ? A jak nie to podajcie coś odpowiedniego :)

edit.
I jak dokręcę ta śrubkę to już mi ten hamulec nie będzie ocierał?

18.08.2008
22:20
smile
[456]

szuBZ [ HartigaN ]

I jeszcze jedno ;P Tym wodą i płynem do naczyń mogę myć cały rower? czy po tym myciu zrobić jeszcze jakieś' specjalne czynności? I czy po mycie rower może stać byle gdzie (słońce, cien) czy tylko w cieniu???

18.08.2008
22:30
[457]

Łysack [ Przyjaciel ]

Polecam Finish Line :) Sam mam ten olej, tylko, że ceramiczny. Zapłaciłem coś około 24zł i sprawuje się naprawdę świetnie:) A do tego wbrew pozorom małej buteleczki jest baaaardzo wydajny.

19.08.2008
06:41
[458]

Behemoth [ i want to believe ]

twostupiddogs ==> Ostatnie kilka razy (łącznie z dzisiejszym) i ulewy nie było, za to silny wiatr. Nie ma jak to zmienne warunki :)

Kłosiu ==> Miazga! Zazdroszczę takich wrażeń. Zdecydowanie muszę się wybrać kiedyś na taki maraton. Uczucie jego ukończenia musi być, pomijając wspomniane walory estetyczne :), niesamowicie budujące.

19.08.2008
18:07
[459]

Kłosiu [ Senator ]

Behemoth --> jak zasmakowales w rowerowaniu to maratony raczej ci sie spodobaja, to jest taka fajna odskocznia od zwyczajnego zycia :). Tylko nie porywaj sie na poczatek na najdluzszy dystans, tam jezdza same wycinaki i cyborgi ;). Dla sprobowania dystans mega jest najlepszy. A jak bedziesz mial fuksa (pisze z przymruzeniem oka) to gdzies trafisz na taki maraton jak tegoroczna Istebna i poczujesz co to jest jechac 7 godzin w deszczu i blocie ;D. Ale w czowieku jest cos takiego ze wspomina to z przyjemnoscia. :D

19.08.2008
18:12
[460]

Reavek [ Tukan ]

pozwoliłem sobie założyć nowa cześć, bo ta ledwo mi się w pracy wczytuje.

Autor ostatnio logował się 26 maja


https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8088507&N=1

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.