GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Kryzys swiatopogladowy,a moze pozegnanie?

28.06.2006
20:22
smile
[1]

Cradle [ Centurion ]

Kryzys swiatopogladowy,a moze pozegnanie?

Witam,
Po chyba siodmej przegranej w bezsensowny, niemalze bez walki bitwie postanowilem napisac...na wasze nieszczescie i sie wyzalic. Czy macie tez takie momenty, ze az chce sie rzucic cd z CM'em w kat, gre wywalic z HDD i o niej zapomniec? Ja wlasnie cos takiego mam i waham sie czy tak nie zrobic. Nic mi nie wychodzi, moi przeciwnicy czytaja mi w myslach, nie wchodza w pole razenia dzial, moje czolgi nie trafiaja, albo unieruchamiaja sie na Open ground, a piechota vet walczy jak za przeproszeniem cipy, nie mam juz sily...

28.06.2006
20:33
smile
[2]

Pejotl [ Senator ]

Zagraj ze swietło, to kazdemu pomaga (jak zawsze w przypadku łatwej wygranej) :P

28.06.2006
20:42
[3]

maniak1988 [ Generał ]

Cradle --> ja to przechodze regularnie po każdej przegranej a jest tego duuużo, i zwykle kończy się to tym ze usuwam CMa z dysku, ale instaluje pare dni później.
pamiętaj że jeśli chcesz się trochę dowartościować, zawsze możesz zagrać ze mną, nie pamiętam kiedy udało mi zię z tobą wygrać walkę ostatnio :)

Pejotl --> mówisz? hmmm, dobry pomysł, moze w końcu znajde kogoś z kim będe miał równe szanse?:D

28.06.2006
20:52
smile
[4]

Pejotl [ Senator ]

żeby napisać coś pocieszająco - jak ta strona się dopiero rozkręcała to przez pół roku byłem ostatni w lidze :) i jakoś to przeżyłem.

28.06.2006
20:53
smile
[5]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

Pjotl -to podżegacz wojenny

28.06.2006
21:08
[6]

maniak1988 [ Generał ]

swietlo --> nie zagrałbyś kiedyś jakiegoś małego spara w BB?;)

28.06.2006
22:59
[7]

_666_ [ Centurion ]

Myślę że kryzys nie jest spowodowany samym faktem przegrywania co rusz bitew a ... sposobem w jaki to następuje. Czasem gdy bitwa jest zacięta i wyrównana to porażka nie boli, a po bitwie ma się przeczucie że zrobiłem wszystko co w mojej mocy lecz przeciwnik był lepszy.
Kiedy jednak przeciwnik wyczuwa moje ruchy nosem na kilometr i na wszystko ma bat, czuję się wtedy jak zaszczuty pies i po bitwie nie ma żadnej przyjemności. Oczywiście największa przyjemność jest wtedy gdy się wygrywa.
Moja rada jest taka, w sumie nie ma co radzić, poprostu podchodź do tego mniej ambicjonalnie i przedewszystkim zmień sposób gry/walki. Wyciągaj wnioski i tym podobne pierdółki. Stosuj nowe taktyki - graj sparingi jeśli nie chcesz tracić punków w lidze.
Wspomnę tu słowa najlepszego gracza wszech czasów w CM (który już nie gra a szkoda) - "najważniejsze to mieć plan bitwy, ale trzeba być elastycznym i reagować na sytuację na polu bitwy i ruchy przeciwnika"

Także życzę powodzenia i nie poddawaj się :)

28.06.2006
23:45
smile
[8]

gully_ [ Konsul ]

Cradle - zagraj ze mną! Zaraz ci się poprawi humor :P Ja juz chciałem porzucić CM'a, potem chciałem przejść do jakiejś zagranicznej ligi ( podobno obcokrajowcy są słabsi - ja kilka walk zagrałem z obcograjowcami i wygrywałem :) ). Z resztą teraz też jestem jednym z najgorszych aktywnych graczy.

Jednego nie rób: nie walcz na siłę, by poprawić sobie statystyki, bo to kończy się następną porażką i jeszcze większym dołem. Zagraj z nieznanymi dotąd ludźmi, pokombinuj z taktyką ( pewnie grasz często z tymi samymi ludzmi i jesteś juz rozpracowany). Czasem trzeba odpocząć kilka dni.

Ja po serii porażek zacząłem grać rzadziej, trochę zmieniłem styl iteraz przeważnie mam remisy lub małe zwycięstwa ( po świetnych bitwach).

29.06.2006
11:00
smile
[9]

litlat [ Konsul ]

Cradle- To musimy zagrać kiedyś. Moje jednostki, żeby nie wiem jak dobrze wyszkolone zawsze pierwsze biorą nogi za pas... Ostatnio na przykład miałem całe 2plt piechoty w panice po tym jak 15-20m od nich wybuchł pocisk z Pantery strzelającej do T34... Że o czołgu który objechał całą mapę żeby zajść Tygrysa od dupy i nie trafił 4 albo 5 razy ze 100m (T34 vet) a Tygrys spokojnie obrócił wieżę (nawet nie zasłaniał dupy) i zdjął mojego tanka pierwszym strzałem... Musimy zagrać bo to będzie piękna walka z naszym szczęściem;)

29.06.2006
11:32
smile
[10]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

litlat, Cradle -> zagrajcie i koniecznie machnijcie z tego raport. Wygląda na to ze będzie to walka tytanów

29.06.2006
11:44
[11]

Sgt.Luke [ Pathfinder ]

Cradle --> Ja nie gram regularnie w CM - ot raz na miesiac, dwa lub nawet trzy miesiące, ale mam go cały czas na HDD. CM jest jak narkotyk: jak będziesz na "głodzie" to nic cię nie powstrzyma przed zagraniem :)

29.06.2006
12:19
[12]

maniak1988 [ Generał ]

swietlo --> jak zagramy to ja machne raporcik, a co się będe:D

gully --> odezwij się do mnie na gg, jakbyś chciał spara w BB zagrać:)

(jeeeeezu, ale się naumawiam na walki, będe grał i grał, przegrywał i przegrywał :D )

29.06.2006
12:30
smile
[13]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ech, nie mogę się powstrzymać z moim sztandarowym pechem (mam nadzieję, ze już minął...).

Pantera weteran z ustawionym niebieskim coverem w kierunku z którego spodziewam się sowieckich czołgów i dla bezpieczeństwa wsparta Stugiem regular, również z coverem.
Filmik.
W covery wjeżdża sobie teciak, strzela i zdejmuje pierwszym strzałem w przedni pancerz Stuga. Strzela Pantera i... pudłuje. Strzela teciak i zdejmuje trafieniem w przedni pancerz Panterę.
Jeden teciak, dwoma strzałami załatwia moje skrzydło !

29.06.2006
12:47
[14]

Sgt.Luke [ Pathfinder ]

A ktoś pobije Tygrysa vet który na około 100m spudłował do Stuarta po czym dostał na "klatę" pocisk od tegoż Stuarta i zszedł (nawet załoga nie wyszła z niego)??

29.06.2006
12:50
[15]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Sgt.Luke - jeśli to było w BO to wcale nie jest dziwne :)

29.06.2006
12:56
smile
[16]

maniak1988 [ Generał ]

pancerka w BO, mój KT vs Jumbo (76) na czołówke, strzela mój KT, zaraz po nim Jumbo, pierwszy wystrzały pojedynku, Jumo schodzi od pierwszego trafienia, ja już się cieszę i wtedy pół sekundy później pocisk z Jubo trafia w pancerz przedni KT i kicia skasowana. tungi nikiedy bywają denerwujące

29.06.2006
13:36
[17]

gro_oby [ Generał ]

to ja mam cos lepszego:) t-34 reg 85. strzela na dystans 1300m w dwie panterki od przodu:) obie zdejmuje pierwszym strzalem:) 2 strzaly 2 kille:D to dopiero sie mozna wkurzyc;D

29.06.2006
13:41
smile
[18]

litlat [ Konsul ]

Już widze ten raport... Wpadają na siebie czołgi... strzelają przez pół bitwy aż skończy się amunicja...
Z moim szczęściem (biorąc pod uwagę także szczęście Cradle'a) to musiałoby się tak skończyć;)

29.06.2006
13:45
smile
[19]

swietlo [ Canaille Carthagienne ]

litlat -> dalej taranowanie, zaratcie silników i pouszkadzanie gąsienic. Długie walki o pobliską gorzelnie wreszcie rozejm - remis, ale ze wskazaniem na gorzelnie

29.06.2006
14:09
[20]

von Izabelin [ Ruhm oder Tod! ]

Kolejny "kącik św Iudex'a"?:D:D:D

30.06.2006
18:24
smile
[21]

litlat [ Konsul ]

No i po walce;P Poddałem się koło 25 tury (30+ możliwe). Do 15 tury jakoś straciłem wszystkie puszki i trzymałem się piechotą. Ale co mi z piechoty jak stoi STG 150-200m dalej i grzeje w moich? Tragicznie zagrałem czołgami po prostu. A Cradle chociaż się dowartościował mam nadzieje;)

30.06.2006
19:53
smile
[22]

Cradle [ Centurion ]

heh jakos sie udalo

30.06.2006
19:55
[23]

maniak1988 [ Generał ]

Cradle --> nie zapominaj o naszej wczorajszej walce:) Bóg mi swiadkiem ze chciałem przegrać, ale wiesz jak to było, jednego stuga ci wystawiłem, hetza ci wystawiłem i skożystałeś, wystawiłem ci drugiego stuga i straciłeś dwa teciaki.... ;)

30.06.2006
20:31
[24]

el f [ RONIN-SARMATA ]

litlat

"Ale co mi z piechoty jak stoi STG 150-200m dalej i grzeje w moich?" - heh, a ileż to Stug ma pocisków przeciw piechocie ?
jak masz sporo piechoty, to zawsze możesz podzielić dróżyny, i tych z wiązkami granatów lub pancerfaustami wysłać na Stuga. nawet jak nie upolują, to zmuszą do manewrowania i ostrzeliwania tych kamikadze :)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.