GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Wasze początki na prawku...

07.06.2006
22:31
smile
[1]

Reloaded [ Pretorianin ]

Wasze początki na prawku...

Chciałbym się dowiedzieć, jakie były wasze początki, pierwsze godziny za kierownicą. Mi szło marnie. Nie patrzyłem w ogóle na znaki, tylko skupiałem się na jeździe. No i miałem za swoje. Nie zatrzymałem się przed 'stopem', i dostałem niezły opieprz przez instruktora :]

07.06.2006
22:48
smile
[2]

Reloaded [ Pretorianin ]

Czy nikt tu nigdy nie robił prawka?

BTW ja wiem ze olewacie ludzi z niskim stopniem. Najbardziej chyba juniorów.

07.06.2006
22:55
[3]

Sn33p3r [ Johnnie Walker ]

Junior czy legionista to jeden #$%#:)

settogo--->Brak.Poprosu dobry humor po piwku:)

Reloaded--->Bez urazy.
P.S--->Ja nie mialem w sumie zadnych problemow z prawkiem (no moze ciezka noga na gazie).

07.06.2006
22:55
[4]

settogo [ Nie zgadzam się ]

jedyny blad jaki mialem to na ciasnej uliczce podczas ostrego zakretu zachaczylem leciutko o kraweznik. Nic wiecej. Zdalem tydzien temu za 1 razem

Sn33p3r---> kompleksy jakies?

07.06.2006
22:57
[5]

mirencjum [ operator kursora ]

Zawsze na początku jest trochę paniki , dużo zależy od instruktora . Ale z każdą godziną będzie lepiej , tak to już jest .

07.06.2006
23:00
[6]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Nie martw sie, takie sa poczatki. Wszystko sie opiera na doswiadczeniu, troche pojezdzisz i nabierzesz wprawy. Ja sam po zdaniu prawka troche olalem sprawe w mysl "zdalem prawko i juz" i dlugo nie jezdzilem. Ostatnio sie za to wzialem, pocwiczylem ze starszym i juz sam spokojnie jezdze bez zadnego problemu. Kwestia wprawy.

settogo ----> Wydaje mi sie, ze on pyta o poczatki za kierownicą, a nie juz o sam egzamin :)

07.06.2006
23:05
smile
[7]

Arczens [ Legend ]

Kilka czy kilkanascie godzin i sie nauczysz, chyba ze jestes jedna z tych osob ktore nie naucza sie nigdy.

07.06.2006
23:06
smile
[8]

Reloaded [ Pretorianin ]

Nigdy? O czym ty mówisz?

07.06.2006
23:08
smile
[9]

Mazio [ Mr Offtopic ]

a już myślałem, że chodzi ci o Prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim

07.06.2006
23:13
[10]

settogo [ Nie zgadzam się ]

KRIS_007 ---> malolacik czytaj ze zrozumieniem:) o egzaminie wtracilem od tak

07.06.2006
23:18
[11]

garbuz [ Junior ]

wale to

07.06.2006
23:20
[12]

Reloaded [ Pretorianin ]

garbuz--> prawko ci się zawsze przyda:)

07.06.2006
23:25
[13]

Arczens [ Legend ]

Reloaded => Znam kilka osob ktore zwyczajnie nie powinny prowadzic samochodu, jakos udalo im sie zdac egzamin, ale jezdzic nie potrafia.

07.06.2006
23:34
[14]

kloszard [ Chor��y ]

Początek był bardzo marny nawet nie chcem pisać jak bo ... nie ma co :), teraz instruktor który ze mna jeździl wychwala mnie komu popadnie, mimo że mineło już jakies pol roku kiedy zdałem.

07.06.2006
23:39
smile
[15]

D:-->[email protected]<--:D [ Żubr z puszczy ]

1wsza jazda tragiczna, stanałem na środku skrzyżowania bo sie i instruktor pogubił i ja ( gdzie jechać) Po tym pierwszym spotkaniu miałem ochote odpuścić sobie to całe robienie prawka.

07.06.2006
23:41
smile
[16]

Dexter666 [ aka Harnaś, aka eiP ]

mi tam od razu dobrze szlo, instruktorzy lubieli ze mna jezdzic, chociaz uczyli mnie jazdy po swojemu, tak jest zawsze... raz po hamulcach mi dal, ale to pierwsze jazdy byly... pozniej zdalem prawko (nowe, jakies 2 m-ce temu) i teraz mam w garazu corsunie ktora czeka na papiery z D i zarejestrowanie ;]

co do początkow... chce powiedziec ,ze pierwsza jazda na kursie byla moja pierwsza jazda w zyciu i nawet fajnie szla, trzeba sie przyzwyczaic do auta, do jazdy, a pozniej to bedzie rutyna.... nic,co do mojej pierwszej jazdy: przyszla taka dość przy kosci pani w zastepstwie i usiadla wytlumaczyla i powiedziala, "jestem glodna jedz do MAKA" :D i pozniej jezdzilem , a ona maszkieciła hamburgery :D ja z recznego na gorce, a ona hamburgery, smiesznie :P

nie martw sie ziomus... bedzie dobrze, kto wie moze w przyszlosci bedziesz rajdowcem :) head up :)

07.06.2006
23:41
[17]

Mr.Puzio [ Konsul ]

A mnie gdzies w lipcu czeka kurs prawa jazdy, oj bedzie instruktor dostanie dodatek za nerwowa prace ;-)

07.06.2006
23:45
[18]

Sizalus [ Generaďż˝ ]

Jeździłem już trochę dwa lata przed kursem tak więc przebiegał on od początku bezstresowo i za wiele to się nie nauczyłem ale instruktora miałem równego więc nie narzekam :)

07.06.2006
23:57
smile
[19]

Reloaded [ Pretorianin ]

He, dziś kazał mi skręcic w lewo na skrzyzowaniu, ale zobaczylem pieszych na przejscu i zaczolem hamowac a ten mi gwaltownie skrecil w lewo bo przejscie bylo dalej, wiec moglem spokojnie skrecic. Puscilem buraka i nie wiedzialem co powiedziec. Eh, niezly stres :-((( Pewnie tylko ja jestem taki pionek i nie radze sobie :-((( Zastanawiam sie czy kontynuowac dalej to prawko. Dalem mu na razie 100 zl, a wyjezdzilem 4 godziny...

08.06.2006
00:01
smile
[20]

wysiu [ ]

"Nie pie*dolcie, bo jedno piwo to nie grzech i po nim można jechać samochodem. Wszystko dla ludzi. No ale faktycznie. Jak ktos wie, ze wypil za duzo to nie powinien wsiadac za kolko..."
"myślisz że jedno piwo ma jakis znaczący wpływ na prowadzenie samochodu? To sie mylisz. Przetestowane na sobie... "
"Nie no masakra. Po jednym piwie żeby się zabic/kogos zabic? Trzeba byc... eee. Szkoda slow.
JEDNO PIWO (500ml) TO NIE JEST KURWA JEDNA FLACHA (500ml) O_O"

https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5139296&N=1

08.06.2006
00:03
smile
[21]

Reloaded [ Pretorianin ]

wysiu --> to moj brat pisal. Mamy ten sam login na tym forum. Co do piwa, ja tez uwazam ze jedno to nie grzech...

Ale teraz jestem załamany ze sobie nie radze. Musze to wytrwac.

A nowy sprzet do kompa to on kupuje ;D

08.06.2006
00:10
smile
[22]

Mazio [ Mr Offtopic ]

heh

08.06.2006
00:16
smile
[23]

techi [ Legend ]

W Szczecinie podobno mieszka Pan, który już 47 razy zdawał egzamin na prawo jazdy;)
Nie zdaje go już żeby zdać, tylkot eraz to jakby jego hobby;)

08.06.2006
07:06
smile
[24]

Reloaded [ Pretorianin ]

Ja jestem z Krakowa, i znam takiego jednego gościa, który zdawał 10 razy testy = zdał. Zdawał 20 razy jazdę=nie zdał. Za tym 20 razem się wku*wił, wziął Corsę zapuścił wsteczny, dał gazu, wyskoczył z auta, a Corsa sobie du*ła w ścianę. Gość sie wku*wił że tyle razy nie zdał ;))

08.06.2006
09:21
[25]

NewGravedigger [ Konsul ]

Ja miałem równego gościa. Darł mordę tylko na mnie. Zapamiętam sobie to do końca żcycia chyba:
" Ku*** nie tak szybko!!! Gdzie ku*** jedziesz!?! Patrz jaka zajebista dupa!!"

08.06.2006
09:35
smile
[26]

LuBeK [ Generaďż˝ ]

Trzeba pamietac, ze jezdzisz L'ka, wiec nie mozna sie przejmowac tym, ze zdechlo Ci auto, to, ze jedziesz 40km/h, a za toba sznurek aut. Ogolnie jestes tak jak bys byl uprzeywilejowany, mnie zawsze przepuszczali, dali zmieniac pas jechalem sobie 40'tka i mialem reszte w d**ie. Duzo i tak zalezy od instruktora, moj mnie opieprzal za kazdy blad, az wkoncu nauczylem sie jezdzic jak po sznureczku. Dzieki temu zdalem za pierwszym razem 3 tyg. temu, teraz juz jezdze sobie od ponad tygodnia swoim autkiem, sam czy nie sam i nie mam wiekszych problemow, a jazda po Wawie to nie jest wycieczka na majowke:)

08.06.2006
10:57
smile
[27]

knife [ Pretorianin ]

Ja zapamiętam swój pierwszy dzień na prawku do końca życia .
Umówiliśmy się zę instruktor przyjedzie po mnie i pojedziemy narpiew potrenować na placyku ( zastrzegam że to była moja pierwsza styczność z samochodem jako kierowca :( o dziesiątaj zajechał instruktor , wsiadam do auta a za kierownicą jakiś kursant. Faced do mnie siadaj z tyłu bo jemu zostało jeszcze 30 min więc wsiadłem jedziemy dalej. Zajechaliśmy do WORD-u i ten chłopak który skończył akurat jazde poszedł załatwiać jakieś sprawy związane z egzaminem na prawko. Siedze z tyłu , byłem pewien że teraz instruktor zajedzie na placyk bo przecież wczoraj go uprzedzałem że dla mnie narazie prowadzenie to czarna magia :(
Jakie było moje zaskoczenie gdy jak tylko zwolniło się miejsce kierowcy ten żuca tekst
"Siadaj za kierownicą , jedziemy " . na to ja mu że przecież nie potrafie ( wcześniej mu o tym mówiłem) !!!
A on że to jak nauka pływania "taki skok na głęboką wode"
dzięki temu szybciej się naucze. Wsiadam z przodu zapinam pasy. Facet wytłumaczył mi na szybko gdzie co jest i jak tego używać Zapalam, opuszczam ręczny jedyneczka, kierunkowzkaz prawy i wyjeżdzamy na ulice !!! (mówie wam jeszcze nigdy się tak nie stresowałem jak przez te pierwsze minuty jazdy !!! Jakoś zajechaliśmy na placyk. Popełniałem przy tym troche błędów (kilka razy biegi mi nie wskoczył,i z dwa razy mi zgasł ) Jak już dojechaliśmy to ćwiczyliśmy zatrzymywanie i ruszanie z miejsca a potem manewry.
Po tych 2 pierwszych godzinach to nauczyłem się calkiem sporo :)

08.06.2006
11:08
[28]

-Rena- [ Centurion ]

Mile wspominam nauke jazdy:)
Przed kursem nigdy nie próbowałam bawić się w kierowce.
Na pierwszej godzinie miałam straszny problem ze zmianą biegów, tzn. musiałam spoglądać na gałke zmiany biegów, zanim decydowałam się na zmiane musiałam sprawdzić naocznie na jakim biegu jade aktualnie i dopiero przystępowałam do działania, ale przez to, że zajmowałam sie biegami i wpatrywałam się w skrzynie samochód zjeżdzał mi w kierunku środka ulicy i gdyby nie instruktor to na przeciwny pas:p
Nie mogłam pojąc jak mozna zmieniać bieg, tak automatycznie, szybko i wogóle:p
Ale przeszło mi bardzo szybko, nauczyłam się "wyczuwać" samochód:D

08.06.2006
12:34
smile
[29]

draczeek [ Kjerofca Bąbofca ]

Czy istnieje jakaś gra wiernie oddająca warunki prowadzania zwykłym samochodem. W końcu to forum o grach, a wątek o nauce jazdy. Wiem, że monitor nie zastąpi ogólnego widoku z siedzenia kierowcy, ale ...

Pamiętam, że nigdy nie przeszedłem Driver'a bo wykładałem się już na wyjechaniu z garażu. To pierwsz misja :D Czy można powiedziieć, że w tej właśnie grze jest realny model jazdy, czy programiści zwyczajnie przesadzili z poziomem trudności.

I tylko nie żadne rajdówki, wyczynówki. Chodzi mi o gry z jazdą po mieście.

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.