GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

jak pozbyc sie chęci zapalenia?

05.06.2006
23:32
[1]

hohner111 [ d00pa wolowa 0_o ]

jak pozbyc sie chęci zapalenia?

moze nie nałogu ale chęci zapalenia....pale od czasu do czasu, sa dni kiedy wogole nie pale, ciagna sie tygodniami a potem papieros za papierosem i 20 w ciagu 1 dnia a potem znowu nic, cisza, niechęc, wkurzanie sie jak ktos przy mnie pali a potem ide i se kupie bo akurat mialem ochote i wywalam reszte do kosza itd. jak sie tego pozbyc? :| nicorette i inne gowna, silna wola jest wida za słaba ;)

05.06.2006
23:33
[2]

toolish [ Kill 'Em All ]

Najlepsza rada - nie pozbywaj się tego. Czasem trzeba coś przyjarać.

05.06.2006
23:35
smile
[3]

Kompo [ by AI ]

toolish ma rację, tylko sztuką jest tak to wszystko sobie poukładać, żeby wiedzieć kiedy jest moment na papierosa. Ja sukcesywnie ograniczam palenie i już praktycznię palę tylko w momentach maksymalnego wkur*ienia (te też ograniczam :)) lub na imprezach.

05.06.2006
23:39
[4]

hohner111 [ d00pa wolowa 0_o ]

czyli jest ok? ;) nie no swiruje...ale to mnie zastanawia, od kiedy pale (a bedzie z 5 lat jak nie wiecej) nigdy nie bylo tak ze palilem regularnie, sam kupowalem paczki i wyplałem itd. zawsze było tak ze chciałem to zapalilem sobie jednego, dwa, trzy...a potem nic i nic i nic az mnie wziela chętka i se zaplilem i znowu tydzien czy dwa spokoju...

05.06.2006
23:43
[5]

toolish [ Kill 'Em All ]

chłopie ja gdybym nie przyjarał sobie raz na tydzień/dwa to chyba bym kropnął, generalnie dużo nie palę, ba, malutko - kilka fajków na miesiąc pewnie wychodzi... z takimi stresami jak szkoła, kobiety etc. się żyje to nie sposób jakoś tego nie łagodzić :)

05.06.2006
23:45
smile
[6]

Ellanel [ Astral Traveler ]

Ja mam inne sposoby rozładowywania napięcia i stresu i nie muszę palić ;) Ale nie powiem :P

05.06.2006
23:49
smile
[7]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

No powiedz...

05.06.2006
23:51
smile
[8]

Arczens [ Legend ]

Ja rzucilem palenie, a teraz od czasu do czasu szisze sobie skopce, albo cygarko jakies(tak moze ze trzy razy w roku). Na chec zapalenia zawsze pomagaly mi gumy, kieds kupowalem po kilka paczek dziennie.

06.06.2006
00:02
[9]

-=K@kTuUuS=- [ HeRe CoMes tHe PaIn ]

Widze że problem to ty masz ale nie tak duzy jak wiekszośc palaczy takich jak ja, bo np. od kąd wróciłem z pracy (22:00) wypalilem juz z 3 i dalej mam ochote palic i chyba zaraz nawet to zrobie. Mnie najbardziej chce sie palic (nachodzi mnie wlasnie taka ochota) kiedy siedzie przy komputerze tak jak teraz, ale ogolnie nigdy nie chce mi sie palic gdy np sprzatam w swoim pokoju lub robie cos przy kompie nie zwiazanego z pisaniem na kalwiaturze czyli jakas wymiana czegos w srodu grzebanie przy nim..., ogolnie musze sie czyms zajac co mnie tak pochlonie ze az czasami nie zauwaze ile czasu mi to zajmnie. Jednak to nie sa zajecia ktorymi mozna sie zajac zawsze jezeli che nam sie palic np o tej godzinie juz chyba nie zaczne sprzatac aby sie powstrzymac. Wiec dobrze jest miec te fajki zawsze przy sobie nawet jak nie pali sie nalogowo. Chyba dobrego sposobu na chęc zapalenia nie ma no chyba ze nie wiem jakaś joga :)

06.06.2006
00:14
[10]

wysiu [ ]

"Wiec dobrze jest miec te fajki zawsze przy sobie nawet jak nie pali sie nalogowo"
Ale to jest wlasnie nalog.

06.06.2006
00:17
smile
[11]

ronn [ moralizator ]

Przerzuć się na blanty. Ja na razie nie moge ich palić i nie będę mógł do października.. i tym bardziej mam na nie ochote.

06.06.2006
00:19
[12]

hohner111 [ d00pa wolowa 0_o ]

blanty = idź i nie wracaj nie chce cie znac jak dla mnie wiec sam siebie znac bym raczej eee...chciał :P (chyba nie pokrecilem) wiec tego gowna nie tkne :P

06.06.2006
00:20
[13]

Ozzie [ NVIDIA - AGEIA fanboy ]

Najlepiej się z kimś założyć że rzucisz, wszelkie wspomagacze kompletnie nie działają.

06.06.2006
00:23
[14]

toolish [ Kill 'Em All ]

ronn czemu nie możesz? no to współczucie :))

to co piszę Weakando, czytam to i czytam, mimo, ze nie mam jakiegoś stressfula to chyba zaraz coś wypalę.

06.06.2006
00:24
smile
[15]

ronn [ moralizator ]

ale już gówniane papierosy tkniesz

toolish --> będę miał testy na nakortyki u pracodawcy :/

06.06.2006
00:25
[16]

hohner111 [ d00pa wolowa 0_o ]

ronn - owszem :P nie no to moje zboczenie, moze mi przejdzie, za duzo mialem znajomych "blanciarzy" co kradli, bili itd. i mam "uraz" ;) jak poznam normalnego blantującego chłopa to zmienie zdanie o blantach :P

06.06.2006
00:25
smile
[17]

Weakando [ Senator ]

Nie myśl o tym, że byś zapalił, zajmij się czymś co Cię odciągnie od myśli o paleniu :)

btw. Przypomniałeś mi, że dzisiaj "rzuciłem" po raz enty :) Teraz mi się zachciało palić.

hohner ---> Zaraz poprostu pójde spać :). Tym razem musi mi się udać rzucić :D

06.06.2006
00:26
[18]

hohner111 [ d00pa wolowa 0_o ]

Weakando pisz tu na golu, nie pal, nie mysl o tym ,zajmij sie pisaniem ! :P

weakando - no ja tez ide musze rano wstac zeby sie w dzien wyspac bo na noc do roboty ide na 12h :P i pierdańcze ja nie tańcze nie wezme ze sobą slzugow, nie nie nie :P

06.06.2006
00:32
[19]

yazz_aka_maish [ Legend ]

za duzo mialem znajomych "blanciarzy" co kradli, bili itd.

Za całym szacunkiem, ale to niedorzeczne. Heroina owszem...ale nie blunty...musieli być po prostu pojebani ;)))


Edit: Aby była jasność ---> Sam nie palę marihuany od jakichś 7 lat, nie wspominając o czymś mocniejszym. Ale znajomych mam mnóstwo którzy lubią się ujarać, gwarantuję jednak że nie to jest wyznacznikiem agresywnego zachowania. Już prędzej nadużywanie alkoholu...

Edit2: Również mieszkam w Wawce i to dość niebezpiecznym miejscu (nie jest to Praga, ale Centrum - wbrew pozorom ostro bywa) i muszę Ci powiedzieć, że to nie blunt powoduje agresję, mało tego może nawet zbratać :)

06.06.2006
00:33
[20]

hohner111 [ d00pa wolowa 0_o ]

yazz - nie ma to jak warszawskie blokowisko i 2 nie lubiące się osiedla na pograniczu ktorych mieszkam :D :D :D

06.06.2006
00:35
smile
[21]

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

znajomych "blanciarzy" co kradli, bili itd. i mam "uraz" ;) jak poznam normalnego blantującego chłopa to zmienie zdanie o blantach ja znam takich tyle ze nie uzywaja blantow :D

znam sporo osob ktore lubi sobie czasem zarajac cos innego i sa calkowicie normalni :D

hohner111 ktore osiedle ? ;) bo ja mieszkalem na pradze teraz zamieszkuje czesc targowka zwana Brodnem ;)

06.06.2006
00:37
[22]

hohner111 [ d00pa wolowa 0_o ]

górce/yelonki :P

06.06.2006
00:45
[23]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

yazz_aka_maish - 90% ludzi lądujacych w monarze ląduje nie przez here i amfe albo lsd tylko THC

06.06.2006
00:47
smile
[24]

DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]

popre yazz_aka_maish hel jak najbardziej - ale heleniarzy sie tępi (zwlaszcza najgorszych kalaniarzy ) :D

A jointy nie znam nikogo kto lapie agresje po nich :P (za to alkohol to juz zupelnie inna para kaloszy ;) )

i sie smieja z pragi i targowka :D

06.06.2006
00:50
[25]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Soldamn skąd takie info wziąłeś? o_0

nie znam się na tym bo jak już mówiłem blisko dekadę nie siędzę w tym temacie, ale znajomych mam, zaś to co mówisz wydaje sie nieprawdopodobne. No, ale cóż, podejrzewam, że jedynie oni są jeszcze zdolni do zresocjalizowania.

Poza tym nie odbiegajmy od tematu bo przecież nie o to w tym wątku chodzi. I aby była jasność - nie propaguję palenia trawy, sam nie jaram i nikogo do tego nie namawiam, bo IMO to syntetyki. Chemiczne zmodyfikowana marihuana, żadna naturka.

06.06.2006
00:52
[26]

McClanesHungOver2 [ Konsul ]

90% ludzi lądujacych w monarze ląduje nie przez here i amfe albo lsd tylko THC


Co za bzdura ?! Zapewniam Cie ,że się mylisz.

owszem :P nie no to moje zboczenie, moze mi przejdzie, za duzo mialem znajomych "blanciarzy" co kradli, bili itd. i mam "uraz" ;) jak poznam normalnego blantującego chłopa to zmienie zdanie o blantach :P

hahahaha , człowieku masz pięknie zwichrowane podejście. Bił Cie jakiś amator bluntów w dzieciństwie ?

yazz_aka_maish >>> poprawiłem juz - hehe ja też idę na kryminalne -jedyna rzecz w telewizji którą ogladam regularnie co tydzień.

06.06.2006
00:55
smile
[27]

yazz_aka_maish [ Legend ]

McClanesHungOver2 nie przypisuj tych słów mnie, nie ja byłem ich autorem :P
Lecę na Kryminalne Zagadkio Las Vegas (TVP2) zajrzę jutro :]

06.06.2006
05:38
smile
[28]

Metam [ Konsul ]

silna wola i tyle ide spac :P

06.06.2006
06:40
[29]

Mink [ Konsul ]

No racja - silna wola chyba i nic wiecęj i gumę żryj tez, albo o - krówki - zatyka paszczę na amen:)

Ja mam bardzo podobny problem do Ciebie. Przeważnie zapalę otako - bo mi się zachciało, bo ktoś poczęstował, albo na imprezie. Albo mam okres intesywnego palenia przez jakis tydzien - dwa. Ostatnio własnie przez dwa tygodnie palę non stop i ostatnio ze zgrozą odkryłam z osobą z którą wyszłam, że przez 5 godzin spotkania wypalilismy 3 paczki. Teraz staram się ograniczac bo siadło mi gardło. Również mam podobnie z tym, że mnie irytuje jak ktoś przy mnie pali. Wczoraj się zdenerowałam przez koleżankę palaczkę, że jak od niej wróciłam śmierdziałam fajkami. A wieczorem co zrobiłam? Poszlam na spacer i pół paczki zniknęło.
Nicorette to badziew.

No ludziska - natchnijcie nas:) Bo chyba sama nie wiem co gadam w pierwszym akapicie:P

edit: literówka

06.06.2006
06:52
[30]

Fett [ Avatar ]

jedźcie wszyscy na detoks ;)

06.06.2006
07:01
[31]

Mink [ Konsul ]

Fett ---> :P

06.06.2006
08:05
[32]

Debczak_Lebork [ Konsul ]

Masturbuj się - przynajmniej jest co z rękami zrobić :]
Ja jak nie mam szlug, a mam chęć na peta to jem, kładę się spać, żuję gumę,idę do kumpla po fajana :P

06.06.2006
08:12
smile
[33]

kasztaneczuszek [ Kasztanowy RozbUjnik ]

i sie znowu zacznie dyskusja na temat dragów :D

hohner --> trzymaj coś w ustach, najlepiej mało kalorycznego zeby Ci sie to nei odbilo na sylwetce :P jedz takie np marchewki :D na lato w sam raz... dobrze sie po tym skora opala :) kilka marchewek dziennie i masz problem z glowy :P

06.06.2006
09:37
[34]

Maliniarz [ The Watcher ]

Mam propozycje: idz sobie zapal, to chec Ci minie - przynajmniej na jakis czas.

06.06.2006
10:04
[35]

Ktosik2 [ Pretorianin ]

fajnie macie ja mam okres intesywnego palenia od 10lat heh po 1.5 paki dziennie dzis juz od 7 rano wyjaralem z 8 hmm

06.06.2006
10:32
[36]

Dorotkadk [ Generaďż˝ ]

nie mysl o tym, nie przebywaj z ludzmi ktorzy pala, ani w miejscach gdzie jest szaro od dymu (przymajniej przez jakis czas), nie nudz sie, staraj sie zawsze miec cos do roboty, moze to pomoze, bo nie probowalam tego mi wystarczyla silna wola, wtedy nic mnie nie ciagnelo, nawet jak bylam wsrod samych palaczy
powodzenia

06.06.2006
10:39
[37]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Swego czasu nałogowo żarłem lizaki :) Pomaga bo w gębę już fajka nie włożysz :D
A i po lizaku jakiś czas nie chce się zajarać :]

06.06.2006
11:02
[38]

erton [ Fink ]

Sam wypalilem w zyciu moze z paczke, ale moje zdanie jest takie, ze to teraz juz po prostu nie palisz, albo palisz. Patrzylem z boku na tuziny znajomych ktorzy uzalezniali sie od fajek i etap w ktorym juz masz mocna ochote na palenie jest ostatnim w ktorym mozna w miare latwo przestac, potem bedzie juz tylko gorzej.

06.06.2006
11:09
[39]

hohner111 [ d00pa wolowa 0_o ]

erton - ja ten etap mam od kiedy zaczalem :P

[33]
kasztaneczuszek [ K A S Z T A N ]

i sie znowu zacznie dyskusja na temat dragów :D

hohner --> trzymaj coś w ustach [...]



to mnie rozwaliło ;) :P

06.06.2006
11:18
[40]

blazerx [ lateral thinking ]

zuj gume albo jedz paluszki jak bedziech chcial zpalic, podobno pomaga:)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.