MaZZeo [ LoL AttAcK ]
Wybór liceum a przyszłość
Witam
Większość moich kolegów uważa, że trzeba wybierać jak najlepsze liceum, bo lepiej przygotują do matury, lepsza atmosfera itp.... ja uważam jednak, że te licea wcale nie są gorszę od tych na końcach rankingów, bo te rankingi są tak naprawdę gówno warte, bo to jest sortowane według liczby laureatów (a że wcześniej poszło dużo mądrych to to się samo nakręca). Jeszcze innym argumentem jest to, że w liceach "lepszych" są lepiej wykfalifikowani nauczyciele. Moim zdaniem jest to gówno prawda, akurat jestem z nauczycielskiej rodziny i opowiadała mi matka jak to jest w tych lepszych liceach, że wcale nie uczą a wymagają by coraz więcej laureatów było. Na dodatek jest pełno starych prukw, co to powinny już emeryturkę dostawać. Jeszcze kolejną rzeczą o czym mówią to to, że w przyjmowaniu na studiach patrzą jakie liceum skończyłeś, a to w ogóle jest śmieszne, co za różnica jakie liceum skończyłes jak np. z matury z polaka masz 90 %? I ja nie chcę iść do liceum takiego, w którym z każdego przedmiotu bym musiał naginać jak szalony. Po co mi geografia skoro wiem, że na studiach pójdę na prawo?
Ogólnie to moje zdanie jest takie, że nie ma większego sensu jechać na drugi koniec miasta do dobrego liceum myśląc, że tam cię lepiej przygotują, bo to jest tylko taki stereotyp oparty na rankingach szkół...
Oczywiście jeśli ktoś ma takie predyspozycje to tak, ale co z uczniów, którzy w gimnazjum mają średnią koło 4?
A jak wy uważacie?

siwCa [ bananowy kochanek ]
a ja w tym roku stoję przed tym problemem i w sumie średnio mi rzutuje do jakiej szkoły pójde.. ważne aby było to LO.. reszta sama się jakoś poukłada

ksips [ Generaďż˝ ]
To takie wzruszające.......
Urzekła mnie twoja historia
gladius [ Subaru addict ]
Za moich czasów licealnych nie miało to specjalnie znaczenia - były licea uważane za lepsze i gorsze, ale matura była taka sama, a na studia i tak trzeba było zdawać, więc mnóstwo ludzi brało korepetycje.
Ja bym na twoim miejscu rozważył jednak kierunek studiów... Idź lepiej na medycynę, a nie na prawo - większa przyszłość. Nauczysz się angielskiego i masz szansę na godziwe życie w normalnym kraju. A po prawie za granicą nie bardzo masz czego szukać, chyba, że załapiesz się jeszcze na studiach do zagranicznej kancelarii.
pooh_5 [ Pretorianin ]
Cóż mogę powiedzieć ;) Miałem taką samą sytuację z wyborem gimnazjum- nie przyjęli mnie do 4. w Szczecinie i uczę się w szkole mniej więcej w połowie "stawki" szczecinskich gimnazjów a poziom jest na prawdę wysoki, szczególnie na chemii, historii, polskim, angielskim i... właściwie na wszystkich przedmiotach... poziom gimnazjum zależy w 99% od uczniów. Kiedy mówiłem, że idę do xxx oni na to "eee, ostatnio się pogorszyło". Przecież nauczyciele są od paru lat ci sami...
MaZZeo [ LoL AttAcK ]
ksips --> napisz coś jeszcze kozaczku internetowy, chcę się pośmiać
gladius --> hehe, akurat to był tylko przykład, nie idę na prawo tylko na coś związane z informatyką.
Kijano [ Generaďż˝ ]
To idz do szkoly gdzie jest b. wyoski poziom fizyki
gladius [ Subaru addict ]
I słusznie, informatyka ma przyszłość. Ale akurat przykład z geografią i prawem niezbyt się udał. Egzamin na prawo był z historii i geografii... Chociaż może w ciągu ostatnich lat to się zmieniło.
gofer [ ]
Liceum to już nie gimnazjum, gdzie nauczyciele wymagają tylko tego, co było na lekcji. Wszystko zalezy od tego, czy Ci się chce uczyć czy nie.
MaZZeo [ LoL AttAcK ]
gladius --> no nie wiedziałem o tym, ale chyba wiadomo o co chodzi
gofer --> dlatego dziwię się kumplom, którzy wiążą przyszłość z prawem czy medycyną i idą do najlepszych liceów (czyt tez najniższymi numerami)... mają rozszerzone przedmioty, a będą musieli naginać ze wszystkich, niewiadomo po co.
Bury Pies [ Konsul ]
Kiedy ja kończyłem swoje liceum, miało ono jak najbardziej status "elitarnego". Między innymi afery z rekrutacją w Wiadomościach TVP, kiedy okazało się, że po przyjęciu olimpijczyków bez egzaminu, zostało w klasach odpowiednio 6, 7 i 12 miejsc (a były tylko dwie lub trzy klasy w roczniku) :D.
Wbrew pozorom, poza klasą matematyczno-informatyczną (też mi niespodzianka :D), nie było żadnych kujońskich zajobów. Owszem, poziom był świetny, ale zamiast zamordyzmu była studencka atmosfera. Lekcje oparte na prezentacjach, referatach, autorskich pomysłach i dyskusji, bardzo luźne podejście do frekwencji, pełne wsparcie - łącznie z finansowym - dla własnych inicjatyw uczniów. I mówię o publicznym, bezpłatnym liceum.
Chcę tylko powiedzieć, że nie należy się z góry bać "najlepszych" szkół, lepiej popytać ludzi, którzy już się tam uczą, jakie jest ich ogólne zdanie. Nie znajdziesz szkoły, gdzie można nic nie robić w przerwach między wkładaniem angliście śmietnika na głowę i jednocześnie mieć mega-start na studia, ale nie każde dobre liceum to od razu obóz zagłady.
frer [ Generaďż˝ ]
Liceum ma znaczenie jeśli chodzi o przygotowanie do matury i w ogóle do studiów. Ja mam w grupie jedną dziewczyne która kończyła jedno z lepszych liceów u mnie w mieście i efekt jest taki, że dostaje 5 na każdym kolosie. Nawet całki to dla niej nic trudnego, a inni po przeciętnych liceach czy po technikum nawet mają poprostu problemy. Wiem, że wiele zależy od samego człowieka, czy mu się chce uczyć czy nie, ale liceum też jednak ma znaczenie...
SirGoldi [ Gladiator ]
Dokładnie gofer.
Nie patrz na numerek liceum, tylko wybierz kierunek dokładni taki, jaki Ci najbardziej odpowiada. Do liceum idziesz po to, żeby rozwijać swoje zainteresowania i przyswajać wiedzę, która w przyszłości Ci się przyda. Przynajmniej tak mi się wydaje, więc to będzie dla mnie najważniejszym kryterium wyboru klasy odpowiadającej moim predyspozycjom.
Nie przejmuj się tym, że ktoś Ci odradza wybranie kierunku humanistycznego (konkretnie: prawa, ja idę do klasy dziennikarsko-filmowej). Pójdziesz na fizykę czy informatykę i co? Jeżeli kompletnie Cię to nie interesuje, to będziesz się męczył i żałował, że dokonałeś takiego, a nie innego wyboru.

Łysack [ Mr. Loverman ]
no ja poszedłem do technikum elektronicznego. w dzisiejszych czasach myślę, że najlepszy wybór. co prawda zapieprz ostry, ale jakoś trzeba sobie radzić. mam kilku znajomych na studiach po ukończeniu tego właśnie technikum i mówią, że pierwsze 2 lata studiów to jest tylko powtórka z technikum. do tego jest już od razu zawód i matura:) bardziej od tego, ze muszę dojeżdżać na drugi koniec miasta(a co mają powiedzieć ci co dojeżdżają pociągami po 40km) szkoda mi, że nie ma dziewczyn, ale na to w życiu poza szkolnym akurat nie narzekam, więc jest dobrze:)
co do poziomu to rzeczywiście ogromny i w rankingach też podobno w czołówkach:/ szczerze mówiąc to jakby było inne technikum kształcące w tym kierunku lecz troche słabsze to pewnie poszedłbym do tego drugiego.
no ja się interesowałem zdawalnością matur przed wybraniem tej szkoły to jedna z najwyższych, a laureatów nie brałem pod uwagę, bo mi oni zwisają, hehe:)
no nauczyciele rzeczywiście są lepiej wykwalifikowani, ale zależy gdzie. bo tak jak u mnie w technikum to nauczyciele od przedmiotów technicznych rzeczywiście mają mózg:) jeden nawet napisał podręcznik "układy cyfrowe" - Wojciech Głocki:) natomiast nauczyciele od przedmiotów humanistycznych już takiej wiedzy nie mają, ale też nie wymagają zbytnio - nie wiem jak to się ma w liceach. chociaż i u mnie jest taki Tomasz W. - mój wychowawca, który bardzo dużo wymaga, a uczy tak właściwie niezbyt wiele... znany na cały radom jako pogromca uczniów;] każdego potrafi oblać...
na studiach na licea zbyt nie patrzą. bardziej na przedmioty jakie w nim miałeś. wiadomo, że w gorszych liceach rzadziej się spotyka na przykład łacinę, czy podobne oryginalne przedmioty, ale to już zależy na jakie studia sie wybierasz. na przykład w liceum raczej nie ma elektrotechniki, cyfrówki, analogówki itp... a idąc na przykład na WAT łatwiej z takimi przedmiotami:)
ale jak z matury będzie kiepsko to żeby nawet same szóstki z tego mieć to i tak nie przyjmą:D
a mimo to jest świetna atmosfera i ciągle się brechtamy:D może yuri the crusader przyjdzie to sie wypowie też, hehe:D
Fett [ Avatar ]
Co do rankingów nie chodzi o laureatów. Bo to pokazuje tylko atmosfere szkoły. Rankingi poziomu szkoł są układane po średnich wynikach matur i matur próbnych
Chupacabra [ Senator ]
etam, nawet jak konczysz liceum, to nie wiesz kim bedziesz i duzo wybiera kierunek studiow, bo sie tam okurat dostali, ladnie brzmi, czy mysla ze przyszlosciowe jest. Ja wlasnie koncze studia i nie wiem, czy bede pracowal kiedykolwiek jako informatyk :) A bylem w liceum o profilu informatycznym, potem syudia informatyczne
gladius [ Subaru addict ]
Jasne, że lepiej studiować to, co interesuje. Ale jak ktoś naprawdę nie bardzo ma pomysł, w którym kierunku się kształcić, to akurat prawo nie jest najlepszym pomysłem, zwłaszcza, jeśli nie ma się znajomości.

Yuri the Crusader [ Krzyżowiec ]
Łysack ty mnie Tomasza W. nie przypominaj. Jak nie zalicze najbliższego testu na 3 to lipa :P
Co do szkół; Poradź się tych co daną szkołę ukończyli ale pod kazdym względem (plusy i minusy). Jeśli idziesz na Prawnika to techikum zostaw wspokoju (chyba że najdzie cię olśnienie).
Na prawnika to do Katolika i szukaj kółek z łaciny (To jest jeszcze podobno wymagane na studiach prawniczych) i kuć historię.
To tyle życzę udanego wyboru.
MaZZeo [ LoL AttAcK ]
DLatego nie pójdę do lepszego liceum, skoro wiem że interesuje mnie matma i informatyka, bo tam oprócz tego bym musiał kuć inne przedmioty bardziej niż w tych średnich liceach... niepotrzebne mi uczenie się genetyki.
Być może jest to słaby przykład ale mój wujek skończył w latach 80tych najlepsze liceum w moim mieście, był na profilu biologia-chemia, poszedł na kompletnie niezwiązany z medycyną kierunek (już nie pamiętam co), teraz jest prezesem jednego z funduszy inwestycyjnych, coś takiego... tak czy siak osiągnął sukces. Zaznaczę jeszcze, że niektóre nauczycielki które go uczyły, pracują do tej pory w liceum.
Jeszcze dodam, że liceum doi którego będe uczeszczał ma średnią zdawalność matur równą 90 kilku procent, a niektóre licea z czołówki rankingów mają mniej ;)
Korgan [ smutno ]
Ja tam co do wyboru swojego liceum jeste bardzozadowolony. jest to jedno ze średniejszych liceów w Warszawie. Lecz jak popatrze na znajomych to poprostu jestem w siódmym niebie. Jeden poszedł do jednego z gorszych liceów, gdzie czesto ida osoby ktore poprostu nie widza przyszlosci w nauce lub nie dali rady w innym liceum. Kumpel z tego co mowi to nie ma tam zadnej atmosfery do nauki. Pod szkołe podjezdzaja uczniowie w roznych autach by pokazac kto ile hajsu ma. Co lepsi nauczyciele odchodza do innych szkół a zostaja tacy co poprostu nie daja sobie rady z mlodzieza. Z drugiej strony inny znajomy poszedl do jednego z lepszych liceów w stolcy. W gimnzajum prosił wrecz nauczycieli by mu stopnie podniesli by pasek miał. teraz konczy 2 klase i ma problem czy zda z przedmiotow ktore go nie bardzo interesuja. Do tego sama atmosfera w szkole jest "dziwna". Niby ta intelientniejsza czesc gimnazjum lecz w gorszych lieceach nikt w nauczycieli nie rzuca. Do tego zajecia na przerwach przewaznie wygladaja tak ze cala przerwe siedza sie ucza lub graja w megici czy nawet w pokemony. Moze i jest tam wyzszy poziom nauczania ale na co komu uczyc sie tego wszystkiego po trochu zamiast bardzo dobrze przedmiotu z którym wiazesz przyszlosc. A ja w swoim liceum bez zadnych cisnien. W szkole spokoj. Ludzie sympatyczni, nauczyciele w wiekszosci tez. 3 z przedmiotow ktore nie bardzo interesuja nas to spokojnie mozna wyciagnac.
Wiec ze swojego doswiadczenia polecam wlasnie licea ze srodka rankingów.
zurek16 [ Pretorianin ]
Ja w tym roku skonczylem drugie w Polsce liceum;) i powiem ze rozmawiajac i widzac co ze soba reprezentuja koledzy z innych szkol, mozna powiedziec ze ranking oddaja w miare dobrze obraz w danej szkole. Z takimi 'elitarnymi' szkolami masz pare plusow. Wyzszy poziom socjalny w szkole, poniewaz uczeszcza do niej wiekszosc dzieciakow vipow itd przez co szkola jest bogata, a tym samym ty korzystasz. Z drugiej strony mozesz trafic na rozwydrzonego synka bogatego tatusia ale ja w ciagu swojej 3 letniej kariery nie spotkalem sie z takim przypadkiem.
Dodatkowo nauczyciele (przynajmniej czesc) w takich szkolach to wysokiej klasy specjalisci i potrafia sie poswiecic dla ciebie jezeli potrzebujesz ich pomocy.
Gdybym poszedl do innego liceum to nie wiem czy bym mial teraz takie ambicje jakie mam, wiec mozna powiedziec ze tez taka dobra szkola zmienia twoje podejscie.
Ja trafilem na takich nauczycieli ze nie mialem problemow z dogadaniem sie - na matmie robilem minimum bo jej nie zdawalem, a historie ktora zdawalem cisnelem dosyc mocno i nauczycielka tez przykrecala srube.
diabelek1 [ szczęśliwy ]
Moze i wybor LO nie jest taki bardzo wazny, ale chodzlem do jednego z najlepszych LO w Poznaniu do klasy info-mat-fiz. Teraz studiuje na PP i na kiernku informatyka jest ze mna 5 osob z mojej bylej klasy plus dwie inne osoby z mojego LO na 90 kilka osob na roku. Moim zdaniem wynik jest calkiem niezly :).
^Piotrek^ [ Siła tkwi w cieście ]
Tak jak wspominali wyżej, prawo to teraz kiepski wybór. Po skończeniu takich studiów zostaniesz gryzipiórkiem bez aplikacji a na pracę za granicą zgodną z wykształceniem nie ma co liczyć.
Ja przy wyborze liceum kierowałem się właściwie tym by łatwo mi było dojechać. Jeśli chcesz się uczyć to nawet z największej pipidówy wyjdziesz na prostą. Moje LO jest bodaj 37 w Warszawie. W kwestii nauczycieli to jest loteria, w każdej szkole są ludzie fantastyczni jak i totalne próchno które w niczym nie chce (albo i nie jest w stanie) pomóc. Mi akurat najlepsi nauczyciele trafili się od przedmiotów innych niż kierunkowe (klasa mat-inf-fiz z czego dwa pierwsze po angielsku). Matma jeszcze w miarę się trzyma ale w kwestii fizyki uczy mnie ojciec a informatyki uczę się sam. Naturalnie są u mnie nauczyciele od tych przedmiotów bardzo dobrze wykwalifikowani, ja po prostu miałem pecha.
Za to od polskiego, historii, geografii i niemieckiego mam ludzi którzy wiedzą co pracują w szkole i naprawdę chcą czegoś nauczyć.
A to, że takie czy inne liceum jest wyżej czy niżej to sranie w banie. Lepsze LO uczą praktycznie tego samego a wymagają dużo więcej. Widzę to po paru znajomych którzy poszli do elitarnych LO i z materiału z którego ja z łatwością dostaje powiedzmy 3 oni ledwo mają 2 a i to zależy od humoru nauczyciela.
emii [ Generaďż˝ ]
Ja uważam,że nie ma znaczenia czy idzie się do LO z początku rankingu czy z końca, bo to tylko od człowieka zależy czy chce się uczyć czy nie.Ja przy wyborze LO kierowałam się tym jaka tam będzie panować atmosfera.

peners [ SuperNova ]
Kazde liceum bedzie dobre, to na jakie studia sie dostaniesz zalezec bedzie wyłacznie od twojej pracy i matury jak napiszesz, wie mozesz skonczyc słabe liceum piszasc elegancko maturke i beiesz sobie studiował co tam chcesz na jakiej uczelni chcesz.
Yoghurt [ Legend ]
Elitarne nie elitarne, jak sie uczyć zachce, to sie dostaniesz na dzienne prawo, medycyne czy inne tzw. prestiżowe kierunki nawet po technikum rolniczym na totalnym wypizdowie, jak masz dość samozaparcia.
Inna kwestia mon, jak sie zapatrujesz na tzw. towarzystwo licealne, bo o to sie głównie rozchodzi. Albo chodzisz z "elitą", albo do zwykłego ogólniaka, gdzie masz cały przkrój społeczny, albo idziesz do wylęgarni recydywistów.
Ze szkołami "elite experience" jest tak, ze spokój święty, poziom wysoki, ale też nuda sie wkrada w życie towarzyskie no jakoś, ze tak powiem, mniej sie życia nauczysz. Choc nie do kazdego sie ta zasada stosuje. No i uczysz się o wiele wiecej, niż tak naprawde potrzeba, bo co za duzo, to niezdrowo.
"Zwykły" ogólniak, po którym jestem ja i masa znajomków, którzy podostawali sie na studia różnorakie, to jak dla mnie był najlepszy- luźna atmosfera, dobre układy z pedagogami, uczy sie człowiek tego co lubi a reszte, która go nie interesuje ma w dupie (kto ambitny to nie, ale jako człowiek folgujący zasadom upraszczającym życie pozwoliłem sobie uczyć sie matmy czy chemii na ocenę "byle zdać", bo na więcej mi nie trza), pisze mature z tego, co mu będzie potrzebne na studia i tyle, bez niepotrzebnego zapieprzu tam, gdzie nie trzeba.
Wylęgarnie recydywistów, lub tak zwane licea odpadów... no cóż, khem... wiesz jak jest.
EDIT: Na ścisłe kierunki przydaje się wiedza z "lepszej" szkoły, bo ścisłe mają to do siebie, że mają jasno okreslone ramy, w których sie poruszasz, korzystasz z konkretnych wzorów i tak dalej i te pe. Z humanistycznymi masz nieco większe pole manewru (i co za tym idzie- poziom liceum nie jest priorytetem), bo nie są tak szywno określone i masz dowolność interpretacji (ograniczoną, ale nie tak twardo jak w przypadku 2+2=4 )
chAiRles [ Konsul ]
wybierz to liceum w ktorym byly najlepsze wyniki z nowej matury, wszystko jest obiektywnie sprawdzane i duzo mowi o poziomie szkoly, w moim miescie wyniki matury z tamtego roku praktycznie prawie pokryly sie z przyjetym rankinkiem szkol srednich w miescie