GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Rock gotycki - kobieta wokal

26.05.2006
21:28
[1]

MaXoyel^ [ Pretorianin ]

Rock gotycki - kobieta wokal

Na rocku gotyckim się zupełnie nie znam - słucham cały czas muzyki metalowej, trash. Ciekaw natomiast jestem jakie brzmienie ma to - tzn słyszalem już wiele zespołów, wykonujących właśnie taki styl muzyki ale nigdy nie słyszałem kobiety na wokalu. Jaki zespól z kobietą na "czele" jest godny polecenia ?

26.05.2006
21:29
smile
[2]

darek_dragon [ 42 ]

Nightwish

Ponoć nie do końca gotycki, ale wokal ma b. dobry :)

26.05.2006
21:30
[3]

VYKR_ [ Vykromod ]

Wszystkie polskie w tych klimatach: Moonlight, Closterkeller, Artrosis

z zagranicznych to pewnie Theatre Of Tragedy, HIM i Placebo.

26.05.2006
21:34
[4]

Ozzie [ NVIDIA - AGEIA fanboy ]

W zespołach Placebo i HIM są sami faceci... chyba że to jakaś głeboko ukryta ironia była...

26.05.2006
21:35
[5]

MaXoyel^ [ Pretorianin ]

Od kiedy placebo to rock gotycki i kobiecy wokal ?

26.05.2006
21:38
smile
[6]

Iceman_87th [ Senator ]

MaXoyel^---> no Brian troszke wyglada jak kobieta ;)

26.05.2006
21:38
smile
[7]

VYKR_ [ Vykromod ]

Hm, no tak, chlopaki, macie absolutna racje.

Aaaaaa... Zapomnialem jeszcze o zespole Tokio Hotel.

26.05.2006
21:39
[8]

MaXoyel^ [ Pretorianin ]

Ale ja się pytam poważnie i liczę również na poważne odpowiedzi ...

Brian wygląda jak wygląda, ale do kobiety to mu jeszcze daleko ;-)

26.05.2006
21:49
[9]

MaXoyel^ [ Pretorianin ]

Szkoda, bo chciałem czegoś nowego posłuchać ...

26.05.2006
22:07
[10]

Taven [ Konsul ]

Z tych bardziej komercyjnych to może być Nightwish - ogólnie określani są jako symphonic metal, ale dużo inspiracji czerpią też z gotyku i hard rocka. Fajnie pracujące gitarki no i niezły wokal (czasami wręcz operowy). Bez rewelacji, ale posłuchać można, bo klimacik jest :)

Jak szukasz czegoś ambitnego i z wyższej półki to radzę popytać na specjalistycznych forach :)

26.05.2006
22:16
smile
[11]

KaM1kAzE® [ BeeR GooD! ]

Nightwish oraz Within Temptation

26.05.2006
22:18
[12]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

Theatre Of Tragedy i Closterkeller to chyba jedyne, co moge ci polecic z tego gatunku. No chyba, ze chcesz posluchac pseudo muzycznej papki w stylu Nightwisha.

26.05.2006
22:22
smile
[13]

Cangoor_K [ Centurion ]

Polecam --> The Birthday Massacre ... dziwna muza, lecz jakże zachwycająca :)

<-- kilka utworów i info

<-- oficjalna strona zespołu
... proponuję otwierać ją w trybie standardowym ... wówczas działają zakładki z muzą (w pełnoekranowym niestety - nie). W prawym dolnym rogu (głośnik) regulujesz dowolnie efekty audio i głośność muzy


... o głośnikach nie muszę wspominać ? ;)


26.05.2006
22:23
smile
[14]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

słucham cały czas muzyki metalowej, trash

LOL

26.05.2006
22:24
[15]

MaXoyel^ [ Pretorianin ]

Jakieś problemy ? Tego LOLa to sobie wsadź w pewną część ciała ...

Dla przygłupów - literówka

Choć faktycznie, głupio wyszło :)

26.05.2006
22:25
[16]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

I co jeszcze?

[edit]

Nie moja wina, że śmieci słuchasz...

[edit]

Jasssne.

26.05.2006
23:30
smile
[17]

Yari [ Juventino ]

Jak chcesz prawdziwy gotyk to polecam Lacrimose , wybrałem kilka utworów z żeńskim wokalem :

Lacrimosa - Make It End ---> w miare łatwe do przyswojenia dla ,,amatorów" gatunku.


Lacrimosa - The Turning Point


Lacrimosa - Dich Zu Töten Fiel Mir Schwer
---> podobnie jak pierwszy utwór.


Lacrimosa - Senses


Lacrimosa - Apart



Na uwage w Lacrimosie zasługuje fakt , że zespół tak naprawde twórzy tylko jedna osoba. Tilo Wollf , twórca projektu , załozył nawet własną wytwórnie aby wydawać swoje płyty tylko dlatego żeby nie być przez nic ogranicozny w komponowaniu . Sam pisze teksty i komponuje jak wpsomniałem. Następnie nagrywa materiał z zaproszonymi wykonawcami i co najważniejsze , w lacrimosie jak słychac skrzypce to to są naprawdę skrzypce a nie pseudo dźwięki z samplera. Brzmienie na płytach Lacrimosy powstaje w głównej mierze dzięki orkiestrom symfonicznym , np płyta ,,elodia" była nagrywana ze słynną londyńską orkiestrą symfoniczną , a jej przedstawiac nie trzeba :).

26.05.2006
23:49
[18]

MaXoyel^ [ Pretorianin ]

Ok, wielkie dzięki - zabieram się do ściągania.

26.05.2006
23:53
[19]

Yari [ Juventino ]

Tylko zaznaczam , trzeba lubieć też muzyke klasyczną , a w lacrimosie ona w pewnych utworach wybitnie przoduje , no ale masa jest metalowych kawalkow ( większość mimo wszystko ).

27.05.2006
01:12
smile
[20]

Goozys[DEA] [ Solid Security ]

<-- Nightwish i gotyk? Oni nawet nie muskają gotyku, a co dopiero pisać, że z niego czerpią. Pierwszą i ostatnią próbą grania gotyku było ich demo. I tyle..

Yari --> Wbrew pozorom w twórczości Lacrimosa nie ma kwałaków metalowych. Ot cięższe przesterowane granie na gitarach. Aaa... Lacrimosa tworzona jest przez dwie osoby. Co do utworów, do dziś nie stworzyli nic, co by okazało się lepsze od utworu Vankina.

27.05.2006
01:22
smile
[21]

Goozys[DEA] [ Solid Security ]

Przypomniałem sobie... Jeśli coś mam polecić z rocka gotyckiego, zaznaczam z rocka, to tylko polską formację Hefeystos.

27.05.2006
10:58
[22]

anen [ Clone Gaming Studios ]

Nie wiem czy wszyscy wiedza :) Ale Nightwish to juz nightwish bez kobity :D
Odeszla :(( Ale i tak bylem na ich koncercie w pelnym skladzie :P
Tak tylko aby troche podtrzymac watek :D

28.05.2006
19:13
[23]

LittleGlassman [ Legionista ]

Co do głównego pytania to mogę MaXoyel^ polecić Ci Inkubus Sukkubus, kobiecy głos, sam zespól gra mało oryginalną, lekko tandetną gotycką muzykę, ale dość chwytliwą...przynajmniej niektóre utwory. Popieram jednego z przedmówców i również jak on polecam Lacrimosę, naprawdę świetna muzyka. Wprawdzie w zdecydowanej większości utworów śpiewa Tilo, to jednak czasami słyszymy panią Anne Nurmi. Technicznie głos słaby, jednak co ważniejsze głos moim skromnym zdaniem nieciekawy. Taki "anielski", typowo "gotycki" kobiecy wokal. Z tego co słyszę wnioskuje, że Yari nie znasz wcześniejszych płyt Lacrimosy. Już kilka lat Lacrimosa kombinuje z orkiestrami, przesterowanymi gitarami jak napisał Goozys i wychodzi jej to niespecjalnie. Jest nieoryginalna, a właśnie ogromna oryginalność kiedyś była ogromną zaletą tego zespołu. Najpiękniej Lacrimosa grała w latach 1991-1999. Po Elodii wydaje już o wiele słabsze płyty. Jestem ciekaw czemu Goozys najbardziej spodobała ci się "Vankina". Ja sam tego utworu nie pamiętam, tzn. tytuł tak ale słuchowo kompletnie nie. Wiem, że o gustach sie nie dyskutuje, ale powinieneś posłucha wcześniejszych płyt Lacrimosy.

28.05.2006
19:21
[24]

Yari [ Juventino ]

LittleGlassman --. znam starsze płyty jak najabrdziej , mam cała dyskografie , ale namiętnie słucham 5 ostatnich czyli od Stille ( włącznie ). Wcześniejsze nie podobają mi się gdyż są bardziej industrialne , a dźwięki w głównej mierze wywodzą się z samplera. Wole jednak orkiestre symfoniczną. I wokal Tilla na starszych płytach strasznie mnie denerwuje. Jak pisałem , typowo industrialne granie ze spiewaniem. Być może dlatego , że w Lacrimosie zakochałem się po najnowszej płycie ( słucham jej dopiero 2 miesiące ), potem na tapete poszły następne.

29.05.2006
14:05
[25]

LittleGlassman [ Legionista ]

Nie wiem Yari, ale chyba mówimy w "tym momencie" o innych grupach. Ja przynajmnie kompletnie inaczej postrzegam industrial. Może jakbyś mógł dla mnie to daj przykłady kilku utworów Lacrimosy, które zawieraja w sobie "coś" industrialnego. Wokal Tila dla mnie zawsze potrafił być denerwujący, trzeba było tylko znaleźc odpowiedni moment do słuchania, odpowiedni nastrój wtedy wszystko jest super. Jeśli miałbym wybrać utwory, w których jego głos nie podoba mi sie to nawięcej takich byłoby na 3 ostatnich płytach, zresztą najsłabszych według mnie. A w pierwszych płytach właśnie bardziej podoba mi sie różnorodność bo jest i elektronicznie i lekko gitarowo i wymieszanie, a tu te orkiestry potrafia mnie śmieszyć, gdyż orkiestra to poważna sprawa i w połączeniu jej z taka muzyka często wychodzi dupa maryna. Zeszliśmy z tematu lekko, za co sorry, ale chetnie wysłuchałbym jeszcze twojego zdania na temat, tzn chodzi mi głownie o utwory, które według ciebie sa zbyt industrialne. Poważnie tego nie czaję.

29.05.2006
15:20
smile
[26]

Goozys[DEA] [ Solid Security ]

Widzę, że co do twórczości Lacrimosy, zaczęliście się rozwodzić co lepsze, a co gorsze. Znam dokładnie calutką twórczość zespołu i nie ma dla mnie znaczenia w jakim kierunku to wszystko poszło. Dla mnie wciąż jest to oryginalne podejście do muzyki, wraz z tą swoją popmatycznością, słodkością, a nawet z twórczą infantylnością. Jest git.

LittleGlassman --> Dlaczego "Vankina"? Hmmm... Zapewne dlatego, iż jest zaśpiewana w nieznanym mi języku, a to stwarza naprawdę niepowtarzalny klimat. Pod względem aranżacji jest chyba najbardziej dołującym kawałkiem w twórczości zespołu, no i przede wszystkim głos Anny Nurmi. A tu nie zgodzę się, że jest słaby i nieciekawy. Przykładem może być utwór "Not every pain hurts" gdzie właśnie jej głos stanowi filar całego utworu, czy chociażby wspomniane wcześniej "Senses".

Masz rację. Są gusta, a o nich nie dyskutuje się... Dla każdego coś dobrego :)

02.06.2006
22:58
[27]

Yari [ Juventino ]

LittleGlassman --> wybacz , że dopeiro teraz. Zapomniałem o tym temacie ;].
Czemu industrial moim zdaniem ? No przede wszystkim za wokal Tilla na pierwszych płytach. Jest przede wszystkim nienaturalny. Taki ... ,, fabryczny " , dlatego industrial. Muzyka wychodzi tylko z samplera , a elektronika to dla mnie już niewielki krok do industrialu ,,pełnego ". Nie wiem czy takie tłumaczenie Cie zadowoli , ja to tak psotrzegam. W gotyku nie lubie elektroniki. Wole prawdziwe instrumenty i dlatego tak zakochany jestem w muzyce Lacrimosy od płyty Stille. Co innego np elektronika w Rammsteinie czy Deathstars , w takiej formie ją uwielbiam .

Jednego tylko nie moge odmówić starszym płytom Lacrimosy. Tego , że sa oryginalne.

02.06.2006
23:58
[28]

Mysza [ ]

Lacrimosa... w zasadzie w chwili obecnej jestem w stanie strawić jedną tylko płytę... najdoskonalsze ich dzieło moim zdaniem, czyli Saturę... jak to kiedyś powiedział nieodżałowany młody Beksiński, jest w tym piękno ocierające się o perwersję... wcześniejsze dokonania nie mają jeszcze tego mistrzowskiego szlifu, są zbyt chropawe i kanciaste... z późniejszych jeszcze Inferno ma w sobie sporo tego klimatu, chociaż zdarzają się na tej płycie już knoty... od Stille, to już metal symfoniczny praktycznie... nie, żeby były to płyty złe... jednak brakuje im wyraźnie tego smaku desperacji...

03.06.2006
00:03
smile
[29]

Deser [ neurodeser ]

Diamanda Galas
Goci i rzężący metalowcy mogą nalać jej w buty :)

03.06.2006
00:25
smile
[30]

Mysza [ ]

Deser --> Diamanda mistrzynia jest i basta! Tyle, że oprócz płyty nagranej z Johnem Paulem Jonesem i może koncertówki, reszta dla... ekhm... tzw. przeciętnego słuchacza, jest pewnie wokalną kakofonią... :P :)

03.06.2006
00:34
smile
[31]

Deser [ neurodeser ]

Mysza - ja jestem zafacynowany The Masque Of The Red Death (albumy The Divine Punishment, Saint Of The Pit i You Must Be Certain Of The Devil). No i widziałem ją na koncercie. Jak ktoś się wokalnie szyb pozbywa to ma szacunek :P Wsteczni goci i wytapirowani metalowcy niestety głosu nie mają (pominę już litościwie milczeniem zawłaszczenie gotyku przez metalowe kapele :) Toż goty to Bauhaus, Drutti Column, Fields of the Nephilim, Clan of Xymox, X-Mall Deutschland, Sisters of Mercy (zanim sobie Husseya dobrali)... itd.) Niestety dzisiejsze popłuczyny mnie jedynie zniesmaczają powaznym traktowaniem "misji" :D

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.