GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

FRONTLINE [425]

22.05.2006
21:20
smile
[1]

w o y t e k [ Gavroche ]

FRONTLINE [425]

Jest to wątek dla pasjonatów czerpiących największą satysfakcję z gier umiejscowionych w realiach II Wojny Światowej (choć nie tylko).
Gatunek owych gier ulega przeobrażeniom w zależności od naszych upodobań ;-)

BEZWZGLĘDNIE WYMAGAMY KULTURY OSOBISTEJ I KULTURY WYPOWIEDZI!
Cenimy biegłość w posługiwaniu się językiem polskim ;-)



Obecnie na tapecie mamy:

- Pacific Storm (demo)
- Red Orchestra: Ostfront 41-45
- Call od Duty2 (?)
- Heroes of Might & Magic V
- Mundial 2006 :))



Czekamy niecierpliwie na:

- S.T.A.L.K.E.R.: SHADOW OF CHERNOBYL :)
- CLOSE COMBAT 6


Bawimy się czasem także w (lista małoaktualna, ale coś w tym jest):

- IL2 Sturmovik (specjalista - Martins, Otto)
- IL2 Forgotten Battles (specjalista - Martins, Otto)
- Close Combat (i wszelki stuff związany z tą serią :) (specjalista - wszyscy! :)
- Medal of Honor: Allied Assault
- Medal of Honor: Allied Assault "Spearhead"
- Medal of Honor: Allied Assault "Breakthrough"
- UFO: Aftermath (specjalista - Sławek, matchaus and more :)
- UFO: Aftershock (specjalista - matchaus)
- Gothic II oraz dodatek Noc Kruka (specjalista - Otto, Wallace, Sławek, matchaus, Juzio)
- Silent Storm (specjalista - RaV, Sławek, Koval, matchaus, Yaca)
- Silent Storm: Sentinels (specjalista - matchaus)
- Hammer & Sickle (specjalista - matchaus)
- Civilisation III,IV (specjalista - Martins, Yaca, Woytek)
- Combat Mission (specjalista - Slawekk, Kox, Dogon)
- Heroes of Might and Magic III i IV (specjalista - (Woytek, Chrees, Yaca i Martins)
- Hattrick (specjalista - Wallace, Mackay, Sławek)
(całej masy innych tytułów nie ma sensu wymieniać...)
Śmiało można więc szukać u nas towarzyszy do wieczornej bitewki w którąś z w/w gier.

Wątek powstał z inicjatywy grupy osób, które uczestniczą w naszych rozmowach :-)

Nasza strona w internecie:
(Sturmgrenadierzy)
(Lotnicy)

Nasza ferajna w Clan Base:



Oto link do poprzedniej części -->
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5073989&N=1

22.05.2006
21:29
[2]

Toolism [ GameDev ]

Ho.. mój pierwszy raz..;) Niestety dzisiaj nie będę w stanie odpierać dzielnie ataków rosyjskich hord.

23.05.2006
00:10
smile
[3]

matchaus [ sturmer ]

Kończę na dziś krótkie walki "z paczką" :)

(Mart --> Ale dałeś mi popalić w końcówie na tej mapce "hande hoch" ;) nie wiedziałem gdzie biegać :))

23.05.2006
00:25
smile
[4]

matchaus [ sturmer ]

Mówię już dobranoc, ale przypominam, że już 12 czerwca (teoretycznie), znów wyruszymy walczyć z ufockimi psami :)


https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=3029




23.05.2006
00:29
smile
[5]

olivier [ Senator ]

Skąd w was ta agresja do tych miłych przyjaznych przybyszów z kosmosu? Znajomy twierdzi że jadąc nocą samochodem wraz z rodziną, widział kilka kilometrów dalej nad lasem duży obiekt z wibrującymi światłami i nic mu nie zrobili:)

23.05.2006
01:13
smile
[6]

K_o_v_a_L [ Konsul ]

Mat --> już nie mogę się doczekać :)

23.05.2006
07:46
smile
[7]

matchaus [ sturmer ]

Olivier ---> To co wiesz o "obcych", to pic!

Pamiętaj, że:
- obcy mają zimne, oślizłe i obrzydliwie śmierdzące ciała
- wzrok hipnotyczny - gadzi
- jedyny odgłos jaki potrafią wydawać, to gwiżdżacy, nieziemski skowyt
- marzą jedynie o twojej śmierci
- marzą o twojej śmierci w długich męczarniach
- jeśli nie marzą o twojej śmierci, to o barbarzyńskich doświadczeniach nad twoim ciałem
- jeśli akurat nie marzą o trzech ostatnich punktach, to marzą o gwałceniu ziemskich kobiet, dzieci i starców
- obcy żywią się krwią zwierząt, ale jeśli jej nie akurat nie mają, to nie gardzą ludzką


I ostatni punkt
- Obcy zabili Elvisa, JFK, Bruce'a Lee i Marilyn Monroe...


P.S. Jeśli myślisz o nich pozytywnie - strzeż się! To wynik ich hipnotycznego wpływu!

23.05.2006
07:49
smile
[8]

matchaus [ sturmer ]

Polskie radio właśnie podało, że zmarł Kazimierz Górski...

Nie doczekał kolejnego Mundialu...

23.05.2006
10:06
smile
[9]

SilentOtto [ Faraon ]

W dniu dzisiejszym debiutuje nowa podstawka Socket AM2 dla procesorów AMD. Wraz z nią swą premierę ma kilka produktów, w tym procesory Athlon 64 FX-62, Athlon 64 X2 5000+ oraz nowa linia chipsetów nForce 500 (a w szczególności przeznaczony dla entuzjastów chipset nForce 590 SLI). W naszym laboratorium testom poddaliśmy wszystkie te nowości, a więc wspomniane procesory oraz siedem płyt głównych z podstawką AM2, w tym dwie z chipsetem nForce 590 SLI, jedną z chipsetem nForce 570 Ultra, jedną z chipsetem nForce 550 oraz jedną ze znanym już ATI CrossFire Xpress 3200.

23.05.2006
10:24
smile
[10]

SilentOtto [ Faraon ]

Dzięki p. Kazimierzowi Górskiemu przeżyłem największe w życiu emocje piłkarskie. Potem już krzywa w dół aż do kompletnego braku zainteresowania.
[']

23.05.2006
10:38
[11]

matchaus [ sturmer ]

Otto ---> Jak na premierę nowej podstawy, to AMD zapodało niewiele pod nią procków (do tego diabelnie drogich!)...

Trzeba czekać na jednostki bardziej "budżetowe".

A sama podstawa niczym nowym nie zaskakuje (obsługa DDR2)... Ciekawe jak sprawa będzie wyglądać po wprowadzeniu przez AMD procków w technologii 65 nm?...


P.S. "Pamięci DDR2 cechują się znacznie wyższymi (dłuższymi) opóźnieniami niż DDR, co spowalnia odwoływanie się do pamięci. Może się zdarzyć, że wydajność komputera z procesorem Athlon 64 AM2 i pamięciami DDR2 800 może być niższa niż komputera z procesorem Athlon 64 Socket 939 o identycznym zegarze, ale z pamięciami DDR400."

23.05.2006
11:01
smile
[12]

SilentOtto [ Faraon ]

Mat ---> Ja się tym specjalnie nie jaram, nie wywalę 4000 na sam procesor :D

23.05.2006
11:09
smile
[13]

Slawekk [ Senator ]

Żal Pana Kazimierza, wielki żal :(
Poza tym ze pamiętam mecze orłów Górskiego, to trzeba przypomnieć że do dziś pamietają go też w grecji gdzie z sukcesami prowadził tamtejsze drużyny. Bedąc na krecie i rozmawiając z tamtejszymi fanami futbolu okazywało sie że pierwsze nazwiska które wymieniali słysząc ze jestem z Polski to Górski i Gmoch.

23.05.2006
11:11
smile
[14]

Slawekk [ Senator ]

Matchaus---> mam nadzieje ze kolejne ufoki będa mniej zabugowane niz mój nr 1 w kategorii Most bug in the game goes to ..."Ufo Ostatnie starcie"

23.05.2006
12:41
[15]

olivier [ Senator ]

Dziś skończyła się pewna piłkarska epoka, epoka największych sukcesów polskiej reprezentacji, roku 1974 i powiązanego z tym sukcesu roku 1982, odszedł wielki trener nigdy nie mieniący się wielkim, jakże odległa lekcja pokory dla dzisiejszych "Gwiazd" obecnej reprezentacji narodowej.

Sukcesów tych nie moge pamiętać i poza datami i relacjami zbytnio do mnie nie przemawiają. Pamiętam że Piłka zafascynowała mnie od roku 92, najpierw Mistrzostwa Europy kiedy to Duńczycy z dziką kartą rozstrzelali po drodze jakże silne drużyny, by w finale ośmieszyć wówczas piłkarską megapotęge -Niemców. W tym samym roku w Barcelonie młoda nadzieja polskiej piłki reprezentacja Olimpijska w zdumiewającym stylu otarła się o złoto olimpijskie przegrywając finał z gospodarzami. Od tego czasu złapałem bakcyla do kibicowania drużynie narodowej. Nigdy nie kibicowałem żadnemu klubowi, bo pochodzę z miasteczka gdzie nawet po awansie do IV ligi musiano wycofać drużynę gdyż po prostu na tą klasę rozgrywek nie było pieniędzy, natomiast trudno kibicować tej pseudokopaninie nazywanej Ekstraklasą i prezentującą od lat i lat, ten sam poziom poniżej wszelkiej krytyki we wszystkich aspektach. Owszem pamiętam wyczyny Legii, a potem Widzewa (ten mecz eliminacyjny z Broendby..), ale co do klubów to wszystko -mówię o kibicowaniu bo dziś oglądanie pieknej LM z zagranicznymi drużynami przy herbatce to dla kibica patrioty nic znaczącego.

Ale wrócmy do reprezentacji. W latach 90tych kibicowanie jej było zajęciem zaiście dla jakiegoś masochisty, Strejlau, Piechniczek, Wójcik nie wspominając o innych statystach i klęski, porażki, beznadziejne upadki, kolejne eliminacje przegrane, a mnie po każdym sławetnym meczu tzw. Ostatniej Szansy ch... strzelał, ale już zaczynały się nowe eliminacje więc człowiek w napięciu zasiadał przed tv i sytuacja się powtarzała. I kiedy już chyba każdy zatwardziały w porażkach kibic w tym kraju (a kraj to dziwny bo mimo powszechnej polskiej piłkarskiej mizerii zainteresowanie tym sportem bije wszelkie rekordy) pogodził się że jak ME czy MŚ to trzeba kibicować Holandii, z Polonii przyszedł Engel, który wyciągnął z jakiejś afrykańskiej wioski niejakiego Olisadebe. Chwyt był to niecodzienny tyle że nawet najprymitywniejsi kibole szybko od rzucania bananami przeszli do układania pieśni dziękczynnych dla Emanuela, bo reprezentacja biało-czerwonych dokonała niemożliwego mianowicie zaczęła strzelać (a właściwie Olisadebe zaczął) bramki, i po zdumiewających meczach (dziś złośliwi przypomną że była to łatwa grupa, jakby niepomni tego że jakoś wcześniej i z Azerbejdżanem Polska przegrywała) awansowała po 20 latach do MŚ.

Niektórzy w kilka miesięcy uwierzyli że Polska nagle stała się piłkarską potegą i że nawet MŚ jest w jej zasiegu, wychwalając i Engela i co podkreślam wybrany przez niego skład. Szybko przyszedł zimny prysznic, w pierszym meczu polscy piłkarze podbudowani słynnym występem Edyty Górniak ustępowali mocnej, szybkiej, zgranej (ćwiczącej razem nieprzerwanie przez pół roku) Korei Południowej na całej linii, dla tego który z uwagą śledził popisy Koreańczyków przed mundialem i mecze ze Szkocją, Anglią, Francją nie powinno to stanowić zaskoczenia...A jednak, po tym meczu jak grom z jasnego nieba, pierdzielnęła przytłaczająca krytyka, ci sami (Kołtoń, dziennikarze sportowi GW), którzy jeszcze kilka dni wcześniej wychwalali pod niebiosa wybory kadrowe Engela, zaatakowali niewyobrażalną krytyką. Burza krytyki i chora atmosfera spowodowała fatalną porażkę ze słabiutką Portugalią, choć w trzecim meczu (już bez presji bo było po frytkach) z silniejszymi Stanami Zjednoczonymi dało się wygrać i to stosunkowo łatwo (pomijając że USA miało już awans w kieszeni).
Co się działo po MŚ to już wszyscy pamietają, nie można odmówić Engelowi błędów, ale skala brutalnej krytyki (ton nadawała Gazeta Wyborcza) była poniżej wszelkiego poziomu. Niektórzy szybko zapomnieli jaka realnie była piłkarska siła tej reprezentacji, a nie była zbyt wielka, raczej taka na jaką było wówczas Polskę stać.

Dalej z dalekiej Italii przybył pan Boniek (naczelny krytykant Engela) by w kilka meczy zawalić całe eliminacje ME i wyjechać z podkulonym ogonem (co ma swoje plusy gdyż dziś występuje najwyżej w piłkarskich reklamach). Następnie przyszedł Janas i początki były trudne, niemniej solidny warsztat pozwolił zbudować jako taką drużynę. Mówi się że szczęście sprzyja tym którzy je mają, Janas ma szczęście bo trafił wprost idelanie na koniukcję wysokiej formy takich zawodników jak Krzynówek, Dudek, Frankowski, Żurawski. Do tego niejako przy pomocy kibiców i dziennikarzy (powołanie Frankowskiego), udało się Polsce drugi raz z kolei choć ledwo, ledwo awansować do MŚ, cześć i chwała Janasowi.

Mamy 3 tygodnie do Mundialu, pomimo świeżych doświadczeń z poprzedniego i potencjalnie lepszych możliwości (Kostaryka i Ekwador nie tylko w zasięgu ale bardzo mozliwi do ogrania, potencjalnie lepsi piłkarze do wyboru) powtórze popularne już powiedzonko: Janas Janas ja nas nie widzę w 1/8...Na temat przeczących sobie wzajemnie wyborów Janasa powiedziano już tyle że szkoda powtarzać. Nie jestem jasnowidzem ale mówię wam. 30 maja i 3 czerwca (mecze z Kolumbią i Chorwacją) ta wielka polsko-ligowa łapanka Janasa mieniąca się Naszą Reprezentacją zostanie jeszcze zanim MŚ się zaczną przynajmniej ośmieszona. Kilkanaście ładnych lat już kibicuje biało-czerwonym i dotychczas Głupi myślałem że wszystkie reprezentacje grają dla Kibiców, dopiero Janas mi uświadomił że Kibice są na końcu, a ich opinię się nie liczą. Zupełnie nie uśmiecha mi się Kibicowanie tej reprezentacji i jej amatorskim 'piłkarzom' (poza kilkoma uznanymi wyjątkami), ale źle też jej nieżyczę, po prostu dziwnie się czuję, nie wiedziałem że jak tyle lat będe czekał by Polska grała w ważnych imprezach to wtedy będe się tak czuł. To co Janas zrobił to Hańba, kibiców ma po prostu w d....Jak bym kupił bilety na MŚ to bym je po prostu obecnie zwrócił ewentualnie zamienił na mecz Wybrzeża Kości Słoniowej.

Reasumując. Nie ma co się czarować, z takim czy innym składem Polska za wiele by nie zwojowała, szanse wyjścia z grupy są i byłyby niezbyt wysokie, ale Polacy chcieli i chcą oglądać swoich ulubieńców, piłkarzy którzy wygrali ten awans i dla siebie i dla nas i dla promocji Polski. Tymczasem zobaczymy faworytów Janasa z jego dzikich wizji, potykających się o własne nogi, którzy nawet z Litwą czy Arabią Saudyjską się nie sprawdzili, jadących na kredyt choć niektórym ten kredyt już daaaawno temu się skończył.. Może lepiej że Kazimierz Górski tego nie zobaczy....

Dziękuje za uwagę.

23.05.2006
13:08
smile
[16]

Slawekk [ Senator ]

olivier---> ja troche dłużej kibicuje naszym orłom i najprawdopodobniej przeżylem więcej porażek niż ty, ale nie rozumiem twojego tonu. Dopiero co pilkarze wyjechali na zgrupowanie, a ty juz stawiasz na nich krzyżyk. I ten niezrozumiały dla mnie zarzut o "maniu w dupie kibiców" przez Janasa. O co chodzi ?? O to że Dudek i frankowski nie jadą ?? No to nie jada i tyle. Kadry nie wybiera sie (dzięki Bogu) na zasadzie referendum, to należy do trenera. Wybrał kogo wybrał i jak dla mnie to wlaśnie po tym co stało sie w Koreii jest światełkiem w tunelu. Gdyby Engel miał siłe Janasa to wywaliłby gwiazdorów juz na mecz z portugalią, a tak kiedy bylo juz pozamiatane przemeblował drużyne, wyszedl drugi sklad i było o niebo lepiej.
Daj szanse Janasowi i naszej reprezentacji!!!! Nie krytykuj przed meczem . Dwa sparingi też mnie nie zalamią - jeśli oczywiście cos pójdzie nie tak. Mysle że nie warto rozrywać teraz szat, przyjdzie na to czas po MŚ, a może ....Boruc dostanie skrzydeł, Jop będzie twardy jak skała, Szymkowiak poda raz celnie, a rasiak dołozy glowe. Naprawde lepiej że jesteśmy na tych MŚ niż mielibyśmy teraz stawiać w totku na innych i stracic te kilkadziesiąt minut emocji.

23.05.2006
13:28
[17]

olivier [ Senator ]

Ja właśnie nie rozumiem (mam prawo, nie jestem selekcjonerem polskiej reprezentacji), jeśli recepta na sukces jest taka że: "jedziemy na MŚ to gwiazdy nie jadą, a jadą debiutanci", to kłóci się to nie tylko ze zdrowym rozsądkiem ale postępowaniem selekcjonerów wszystkich pozostałych reprezentacji. Bo to że przykładowo Makay nie jedzie to po pierwsze nie jesteśmy Holandią, a po drugie nie mamy tylu tej klasy zawodników. Tak słaba reprezentacja z tak słabym doświadczeniem nie tylko powinna, ona musi bazować na gwiazdach i ich doświadczeniu. Niestety z daleka widać że ta reprezentacja to nie Grecja, Dania ani Korea, jedyną niespodzianką będzie najpewniej wyjątkowa żenada, bez odrobiny radości jaką mogłyby zapewnić te nasze małe Gwiazdy.

23.05.2006
13:54
smile
[18]

Slawekk [ Senator ]

Nie nie nie to nie tak :)
Nie chodzi o to że zasada nr 1 mówi "Gwiazdy nie jadą" i jest to niby gwarancją sukcesu.
Mówimy tu o dwóch zawodnikach Dudku i Frankowskim. Rząsy i Kłosa nie licze.
Obaj wspomniani sa gwiazdami, ale... i wlasnie o to ale chodzi. Jedzie Żurawski, Smolarek, Boruc, Szymkowiak to też "gwiazdy" naszej kadry i w nich pokładam nadzieje. Czy miałbyś lepsze samopoczucie przed MŚ gdyby Frankowski załapal sie do kadry i przesiedzial mecze na lawce, albo wchodził na 10 min. Bo to że nie jest w formie to chyba jasne. Rasiak jest/bywa pierdołą, ale to on strzelal bramki w sparingach.
A Dudek ? Mamy Boruca i Kuszczaka obaj wychwalani, grający cały sezon, wysokiej europejskiej klasy bramkarze. Co prawda Ligi mistrzów nie zdobyli, dudek dance nie tańczyli ale czemu mają byc gorsi od Dudka.
Ja napawde uwielbiałem Frankowskiego ...... kiedy grał w Wiśle, oglądałem spokojnie mecze kiedy Dudek byl w formie i grał w ...feyenordzie. Daj/dajcie spokój teorii gry za zasługi.

23.05.2006
14:13
smile
[19]

olivier [ Senator ]

Niestety, mnie bardziej przekonuje gra za zasługi niż gra za nic:)

23.05.2006
14:17
smile
[20]

Slawekk [ Senator ]

A mnie przekona/albo nie sama gra :)
Za zasługi można dac medal :)

23.05.2006
14:46
[21]

Lim [ Senator ]

Smutna wiadomość, powtarzają to wszyscy – zmarł wybitny trener, ale jakże piękne i długie miał życie ! Dzięki temu co dokonał, zyskał nieśmiertelność :)
Trudno podać coś więcej niż to co można przeczytać i usłyszeć w wielu miejscach w sieci i innych mediach.

... Od kilku tygodni Górski przebywał w szpitalu MSWiA w Warszawie, przy ulicy Wołowskiej. Zmagał się z chorobą nowotworową. Jego stan był bardzo ciężki.
Górski jest uważany za najlepszego trenera w historii polskiej piłki nożnej. Prowadzona przez niego drużyna wywalczyła trzecie miejsce na mistrzostwach świata w 1974 roku w Niemczech. Oprócz tego dwa razy zdobyła medale na igrzyskach olimpijskich, "złoty" w 1972 i "srebrny" w 1976.
Kazimierz Górski ur. się 2 marca 1921 we Lwowie. Grał w piłkę nożną jako napastnik w zespołach: RKS Lwów, Spartak Lwów, Dynamo Lwów, Legia Warszawa. Nosił pseudonim boiskowy "Sarenka". Raz wystąpił w meczu międzypaństwowym. Było to w 1948 roku, a Polska uległa Danii 0:8.
Większe sukcesy odniósł jako trener. Zaczął od pracy w Marymoncie Warszawa (pierwsza samodzielna praca szkoleniowa rozpoczęta w 1954), trzykrotnie prowadził Legię Warszawa (1959, 1960-1962 i 1981-1982), a także Lubliniankę (1963-1964), Gwardię Warszawa (1964-1966), Łódzki KS (1973), greckie: Panathinaikos Ateny (1977-1978, mistrzostwo), Kastorię (1979-1980), Olympiakos Pireus (1980-1981 i 1983, mistrzostwo) i Ethnikos Pireus (1983-1985).
Szkolił reprezentacje Polski różnych kategorii: juniorów w latach 1956-1966, do lat 23 w latach 1966-1970 i pierwszą reprezentację narodową - w 1966 w składzie komisji selekcyjnej w 3 meczach i z wielkimi sukcesami w latach 1970-1976 (pierwszy mecz ze Szwajcarią w Lozannie 5 maja 1971). Prowadził reprezentację w 73 meczach, notując 45 zwycięstw.

Od siebie dodam, że słyszałem przed kilku miesiącami wywiad w którym dziennikarz pytał czego życzyć swemu rozmówcy. Górski odpowiedział, ze chciałby dożyć tego (i tu nie potrafię sobie przypomnieć dokładnie) – by reprezentacja Polski zagrała (lub wygrała) mecz finałowy MŚ .
Pamiętam iż wówczas Górski usłyszał coś w stylu : tego panu życzymy - a mnie szczęka opadła w tamtej chwili ze zdumienia …piękne i baśniowe marzenia miał Pan Kazimierz.

23.05.2006
15:17
[22]

Lim [ Senator ]

Sław ---> olivier, Daj/dajcie spokój teorii gry za zasługi

Nie damy ;)

Janasa wysoki profesjonalizm w doborze kadry zweryfikują rezultaty naszej reprezentacji.
Mniejsza o to że wyjście z grupy będzie niesamowitym wyczynem. Oceniając pana Janasa po nominacjach i wsłuchując się w powody dla których je uzasadniam, śmiem twierdzić iż pan trener nie jest obiektywny albo nie jest KONSEKWENTNY. Wspominasz Sław o bramkach Rasiaka w meczach towarzyskich. Czym są te bramki wobec 7 goli Frankowskiego w meczach eliminacyjnych ?
Sprawa formy i gry w klubach.
Jaką formę prezentuje Krzynówek ile grał w drugiej części sezonu i ile strzelił bramek?
Może odnajdzie się w Wolfsburgu, bo 3 bramki w sezonie to nie jest olśniewajacy wynik.
Ile meczów rozegrali Mila i Kosecki i jaki jest ich dorobek bramkowy w zakończonym sezonie i reprezentacji w czasle eliminacji do MŚ ? Porównywalny z osiągnięciami Frankowskiego ?
Dziwnymi kryteriami posuguje się wiec Janas. Jak np. wyglądała forma i dyspozycja strzelecka najlepszego chybna obok Żurawskiego gracza z pola – Smolarka ?
Być może jest coś na rzeczy w sympatiach/antypatiach Janasa z menadżerami poszczególnych zawodników isamych zawodnikami oczywiście, pamiętamy przecież ze wystawianie Frankowskiego powodowała w dużej mierze presja kibiców i opinii fachowców a nie dobre oko naszego selekcjonera.
Do tego dochodzi to wstydliwe lobowanie pewnego drągala o motoryce pinokia
Wypada dziękować opaczności, że Janas prawdopodobnie nie widział polskiej gali Coca-coli w której nasza lokalna gwiazda Smolerek nie potrafił odbić piłki nogą więcej niż dwa razy, pomimo próśb dziennikarzy którzy chcieli zrobić kilka fotek i nakręcić choć 3 sekundy filmu.
heh

23.05.2006
15:28
smile
[23]

olivier [ Senator ]

A ten numer z Gorawskim i Bosackim? Ofensywnego pomocnika zamienił na środkowego obrońcę, jakże perspektywicznego bo z bagażem 30 lat na koncie tyle że z zerowym doświadczeniem reprezentacyjnym. Aż się prosiło by wziąść Frankowskiego, bo Smolarek swobodnie może grać w pomocy, zaczynam dostrzegać że Janas to po prostu zakuty łeb, trafiają do niego tylko jego własne argumenty. O sposobie (nie o fakcie ale o sposobie) potraktowania Frankowskiego, który faktycznie uratował mu posadę i ten awans, szkoda gadać. Jak mu tepsa duże rachunki liczy, to może zrobimy tutaj zrzutkę na startera Tak-Taka żeby zadzwonił i go przeprosił?

23.05.2006
15:40
smile
[24]

Lim [ Senator ]

Tak przy okazji o lobbingu na rzecz Rasiaka, zawsze mnie interesowało czy poza powodami wymienionymi w 1000 dowcipów, są jakieś merytoryczne by ten napastnik pojechał na mistrzostwa świata.
Może faktycznie jakiś związek emocjonalny, lub bardzo dalekie pokrewieństwo łączy rasiaka z Pawłem Janasem… hymn ;)
Nie odmawiam mu zasługi strzelania bramek dla Southampton lub w meczu z Wyspami Owczymi.
Jednak w meczach o stawkę ten drągal zawodzi, czego ulubionym przez wielu przykładem jest ostatni ważny mecz grupowy eliminacji MŚ.
Sztandarowy przykład tego, że Franek, nawet bez formy nie stanowi choć zagrożenia dla drużyny- w odróżnieniu od Rasiaka...po prostu inni polscy napastnicy, nie mają w ,,zwyczaju'' tak często podawać piłek do przeciwnika ;)

Anglia - Polska okiem statystyka
Dużo walki, mało gry - taki obraz reprezentacji Polski wyłania się ze statystyk meczu z Anglią. Kibice zastanawiają się czemu trener Janas trzymał na boisku Grzegorza Rasiaka. Statystyki tylko potwierdzają jego słabą postawę

Rasiak powietrzny

W meczu z Anglią znów próbowaliśmy wykorzystać nasz potencjał do walki w powietrzu. Kamery kilka razy pokazywały Grzegorza Rasiaka, który pokazywał kolegom, żeby grali do góry. Nic z tego jednak nie wynikało, choć w pierwszej połowie kilka główek Rasiakowi udało się wygrać. Łącznie wygrał ich 6, ale przegrał 10. Jednak ogólnie walczący z nim na zmianę Rio Ferdinand (7 wygranych, 2 przegrane) i John Terry (5 wygranych, 3 przegrane) byli dużo lepsi.

Rasiak stratny

Obserwowaliśmy też grę naszych dwóch defensywnych pomocników, którzy byli też odpowiedzialni za rozgrywanie. Zupełnie niespodziewanie w drugiej połowie bardzo dużo celnych podań do przodu miał Mariusz Lewandowski (9, w całym meczu 13). Zawodnik Szachtara Donieck dodatkowo miał cztery celne podania w tył i zaledwie cztery straty. Radosław Sobolewski też tylko cztery razy stracił piłkę, miał sześć celnych podań do przodu i dwa do tyłu. Piłki w polskim zespole tracili głównie Kamil Kosowski i Grzegorz Rasiak, który miał aż 16 strat.

Rasiak do przodu

Pierwsze celne podanie do przodu Rasiaka w tym meczu zakończyło się golem. To właśnie nasz napastnik rozpoczął akcję, którą zakończyli Kamil Kosowski i Tomasz Frankowski. Łącznie tych podań do przodu Rasiak miał w całym meczu tylko cztery.

Połowy różne

Opiniom o lepszej drugiej połowie Polaków zaprzecza statystyka. Mieliśmy w tej części nie tylko mniej goli, ale także mniej strzałów (3 z 7 ogółem) i więcej fauli (11 z 20). Anglicy grający ostro i zdecydowanie, ale przecież także dużo lepsi technicznie, mieli w całym meczu tylko 11 fauli, a i tak statystykę popsuli sobie dopiero w ostatnich 12 minutach, kiedy zanotowali cztery faule.

Polscy napastnicy


nazwisko Rasiak Żurawski Frankowski
podania do przodu 4 6 6
podania do tyłu 2 1 2
straty 16 4 6
wygrane główki 6 0 0
przegrane główki 10 0 0


Olivierq ---> Frankowski ,,przerąbał'' sobie u Janasa słabą postawą nie tyle na meczu z Litwą, co po meczu (paradoks!)
Otóż zapytany po meczu czy widzi jakieś pozytywy w grze drużyny , poparł NIE, RZADNYCH
..a wystarczyło wspomnieć o kolektywnym wysiłku, fatalnej murawie która nie pozwoliła wykorzystać śmiałych planów taktycznych selekcjonera
hehe

23.05.2006
15:54
smile
[25]

Lim [ Senator ]

Jednak pamiętać trzeba, że żadne narzekania ani niekorzystne statystyki nie zmienią naszego optymizmu co do wyjścia z grupy i pewności co do występu Rasiaka … oby tylko jako zmiennika , dla dobra Pawła Janasa choćby ;)
Bo jeśli noga nie daj Boże się ,,powinie’’ naszej reprezentacji, to już teraz Paweł może za pośrednictwem Grzegorza dyskretnie szukać jakiejś pracy w Wielkiej Brytanii

23.05.2006
16:30
smile
[26]

olivier [ Senator ]

Lim czyżbyś sugerował obalenie tezy (ze zdumieniem obseruwje że przypisywaną już nawet przez niektórych dziennikarzy zapewne na zasadzie skojarzenia) że atutem Grzegorza Rasiaka jest gra głową?

23.05.2006
17:18
smile
[27]

olivier [ Senator ]

O gorący doping na miejscu zadba natomiast grupa starannie (uwaga trudne słowo) wyselekcjonowanych tetryków. Ave Michał!

23.05.2006
18:23
smile
[28]

Lim [ Senator ]

Olivier ---> tiaaa, Rasiak ma głowę nie od parady ;)
Oby trafił nią w piłkę - a piłka prosto (może być łukiem) do bramki w meczu z Niemcami.

Pula biletów PZPN
FIFA przyznała PZPN 8 proc. biletów na każdy mecz z udziałem reprezentacji Polski. Liczba biletów na spotkanie zależy od pojemności stadionów.
Faza grupowa (bilety w puli PZPN)
9 czerwca Gelsenkirchen Polska - Ekwador 3732
14 czerwca Dortmund Polska - Niemcy 4515
20 czerwca Hanower Polska - Kostaryka 3087
suma 11 334

II runda
1/8 finału (raczej finały) 3663
ćwierćfinały 3692
półfinały 4370
o 3. miejsce 3587
finał 4935
suma 16 600
Całkowita pula PZPN 27 934


Słusznie dodałem wyboldowane ,,y'' w widocznych powyżej miejscach?
Można by pomyśleć, iż optymistycznie rozdzielający pulę biletów zakłada, że i tak publika pójdzie tylko na jeden mecz np. półfinałowy...no skoro będzie grała polska - to oczywiste ;)

24.05.2006
07:26
smile
[29]

SilentOtto [ Faraon ]

Matchaus strajkuje i robi blokady z Samoobroną!

(...)Poseł od Leppera przeciw rządowi(...)Kilkuset górników z Kopalni Węgla Brunatnego "Konin" na ponad godzinę zablokowało w poniedziałek miasto i drogi wyjazdowe. Domagają się spotkania z ministrem skarbu i sfinansowania przez rząd budowy nowych odkrywek węgla brunatnego w regionie(...)

24.05.2006
09:30
smile
[30]

olivier [ Senator ]

hehe to mi coś przypomina:

24.05.2006
09:47
smile
[31]

w o y t e k [ Gavroche ]

A tak, zajebista scena!!

"Ja to zaraz państwu wszystko wytłumaczę. Wszystko. To jest bardzo proste. Państwo są ludźmi inteligentnymi. Tak,
in-te-li-gen-tny-mi. Dlatego ja moge pewne rzeczy nazywac po imieniu. Tak, po i-mie-niu!! :))

Nie ukrywajmy. Sytuacja jest trudna. Nasze poczynania są śledzone nie tylko przez przyjaciół. ale także przez nieprzyjaciół. Dlatego my musimy wziąśc się zaraz wszyscy do solidnej, rzetelnej roboty. O tak!! Do ro-bo-ty.

No, to już wszystko jasne...

Serwus!"

24.05.2006
12:20
smile
[32]

SilentOtto [ Faraon ]

Matchaus do tej pory nic nie napisał... Na wszelki wypadek proponuję już rozpocząć zbiórkę fajek i cebuli ;o)

24.05.2006
12:40
smile
[33]

olivier [ Senator ]

Woytek. :D

24.05.2006
12:46
smile
[34]

SilentOtto [ Faraon ]

Zbiórka odwołana, Matchaus na wolności - rozmawiałem z nim :)
Nie ma nawet siniaka... Co to za demonstracja, kiedy "kompetentne" służby nie pałują, nie leją wodą i nie gazują? Żłobek :/

24.05.2006
13:47
smile
[35]

Slawekk [ Senator ]

"Czajkowski wcale nie jest zadowolony, że poseł Samoobrony protestował: - Powinien walczyć o nasze sprawy w Warszawie. Rozpisaliśmy mu nawet na kartce, o co chodzi i czego ma bronić."

Wehehhehe super ciekawe pod jaki kolejny protest podłączy sie nasz bojowy poseł. Ciekawe czy matchaus dobrze mu wytłumaczyl na tej kartce o co tu chodzi, kto protestuje i po co "Wicie pośle rozumicie, ten dół to kopalnia :) i rozumicie chcemy nastepny wykopać, ale niejaki yacakiller wybudowal swoja hacjende w tym miescu i blokuje. I trzeba by na tego yace nacisnąć, rozumicie , z góry. O tu wam narysowałem jego gębe, tu na tej kartce go macie"

24.05.2006
14:01
smile
[36]

olivier [ Senator ]

Ktoś zna się na gołębiach? Na parapecie mam gościa, zdrowo pierdyknął w szybę i chyba dochodzi do siebie, mam nadzieje że nie ma tam zamiaru zamieszkać:) Nr na prawej nodze PL HGR trzy ostatnie cyfry to 049, na lewej ma dwie pomarańczowe obroże.

24.05.2006
14:08
[37]

T_bone [ Generalleutnant ]

Olivier---> Może to z Katowic ;P
Skontaktuj się z Polskim Związku Hodowców Gołębi hehe


Ciekawe ile może być warty :>

24.05.2006
14:09
smile
[38]

Slawekk [ Senator ]

olivier---->tak to z pewnością jest gołąb, goląb pocztowy. Może brejtszwaniec (jak nazywał swoje golębie Balcerek z Alternatyw4). Skoro gołąb pocztowy to pewnie wysłannik telekomunikacji- pewnie wyslany z tajną misją , sprawdza czy nie pajenczynujesz sygnału. Zabij , spal , zakop zanim nie dojdzie do siebie i odleci z meldunkiem.

24.05.2006
14:28
smile
[39]

olivier [ Senator ]

A może to gołąbek pokoju z Watykanu znaczący wizytę B16?

24.05.2006
14:34
smile
[40]

matchaus [ sturmer ]

Witam,


Poseł S. podobno brał udział w blokadzie, tak samo jak poseł PO.
Obu nie udało mi się spotkać.. pewnie stali gdzie indziej (blokad było 3) :))
A co do samej jego obecności (posła z S.), to nasze związki nie miały zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o zapraszanie posłów "z regionu" :D
(zjawili się obaj :P)


P.S. Byłem na tej stronie z gołębiorzami i nie ma tam na razie bohatera z balkonu Oliviera.
Jest za to PL-0350-05-18793 Szpak.
W opisie można przeczytać: "Zginoł na locie próbnym." :DDD

24.05.2006
15:04
smile
[41]

Yaca Killer [ Regent ]

Sław --> gdyby kopalnia "zapukała" do mych bram ... to powitałbym ich z otwartymi ramionami. Ba, jeszcze bym pół litra otworzył :)

Jeśli odpowiednio wcześnie dowiedzieć się o "przybyciu" kopalni to można całkiem korzystny grosik z tego interesu wyciagnąć :)

24.05.2006
15:04
smile
[42]

Slawekk [ Senator ]

W opisie można przeczytać: "Zginoł na locie próbnym." :DDD

Mega LOL. Rewelacja :DDDD Brakuje tylko dopisku "Za linią wroga"
A Szpak to rasa czy imie ?????? Szpaków chyba sie nie udomawia ????? No chyba że szpak był przyczyną zaginięcia??? Cóz za zagadka !!!!

24.05.2006
22:53
smile
[43]

T_bone [ Generalleutnant ]

Ostatnie zwycięstwo przed snem...

Coś mi się komp restartuje przy grze w Iła, już swego czasu się to działo... trudno powiedzieć co jest przyczyną ;P

25.05.2006
00:44
smile
[44]

matchaus [ sturmer ]

Ja też już kończę walki...

Najpierw działałem sam...

25.05.2006
00:47
smile
[45]

matchaus [ sturmer ]

...By później walczyć ramię w ramię z dzielnymi FKBudzistami :))


P.S. Bone ---> Przyczyn może być wiele... napięcia, pamięć... grafika? Zapodaj testy maszynerii w trakcie grania i coś się może rzuci w oczy...

25.05.2006
00:50
smile
[46]

matchaus [ sturmer ]

Olivier ---> Tych zagubionych gołębi jest cała masa! Dopiero teraz zauważyłem tę listę!
(sprawdzałem z ciekawości, czy nikt nie dopisał tego "Twojego" - to bardzo unikalny gołąb... :)


25.05.2006
10:21
smile
[47]

Cappo [ Generał ]

--->

25.05.2006
11:19
smile
[48]

SilentOtto [ Faraon ]

Człowiek zwalcza w najbardziej zaciekły sposób wszystko to, za czym potajemnie tęskni, do czego jednak nie potrafi się sam przed sobą przyznać

25.05.2006
12:27
[49]

Lim [ Senator ]

Benedykt XVI w Polsce a na TVN... wykład na temat chemii - słyszę to stwierdzenie 10 raz.
Otto, czy daje się odczuć jakąś ,,chemię'' na ulicach Warszawy ?

No i pani, która się rozwodzi nad tym czy przejęzyczenia językowe nie przyćmią innych aspektów pielgrzymki...Boże, skąd biorą takie safanduły w komercyjnych mediach ?

25.05.2006
12:31
smile
[50]

Chrees® [ Pretorianin ]

Sformułowanie "chemia" prędzej kojarzy mi się z postami Lima aniżeli z pielgrzymką papieską... ale może tylko mi... staremu temu no... ;-)

25.05.2006
12:59
smile
[51]

Lim [ Senator ]

staremu...temu...ten-tego...hehe ;)

Panna z mikrofonem dopadła Warszawiaka i zadała mu pytanie:
Wszyscy(?!) pytają o to, czy jest czuć chemię miedzy Warszawiakami a Papieżem ?

Kie-licho - dostali jakieś wytyczne, by klepać o tej ,,chemii'' ?
Czy samo wspomnienie o chemii , ma sugerować jej brak lub nadmiar i czy to ważne?
To śmierdząca chemią manipulacja.

25.05.2006
13:25
smile
[52]

SilentOtto [ Faraon ]

Mnie się ta "chemia" z rują skojarzyła ;o)

25.05.2006
13:34
smile
[53]

Lim [ Senator ]

hehe
Skojarzenia są więc najróżniejsze, co siedzi w głowach podwładnych pana Waltera… licho wie.

Może nic nie ,,siedzi'' w tych głowach ;)

25.05.2006
13:44
smile
[54]

SilentOtto [ Faraon ]

To mnie rozwaliło :D

25.05.2006
13:47
smile
[55]

olivier [ Senator ]

Ja tam nigdy nie lubiłem Chemii, zresztą Fizyki też, a i Religia mnie nie podniecała...

25.05.2006
13:48
smile
[56]

Slawekk [ Senator ]

Nowomowa, nowomowa. A mogła zapytac" Yo, ziomalu z wawki. Czujesz gościu feeling między papdedim a ziomkami?"

25.05.2006
14:04
smile
[57]

SilentOtto [ Faraon ]

Albo tak :D

25.05.2006
14:07
smile
[58]

Slawekk [ Senator ]

Otto---> no to jestem pedałem, a co za tym idzie pedofilem, narkomanem i złodziejem i oczywiście pijakiem bo kazdy pijak to złodziej

25.05.2006
15:29
[59]

olivier [ Senator ]

Nie wiem czy się nada, ale WP skonstruowało narzędzie przydatne w naszym ewentualnym Mundialo-Lotku:

25.05.2006
15:30
smile
[60]

SilentOtto [ Faraon ]

Look:

25.05.2006
18:54
smile
[61]

SilentOtto [ Faraon ]

Dzisiaj na kanale Ale Kino! "BŁĘKITNY LATAWIEC".
O filmie:

26.05.2006
08:24
[62]

matchaus [ sturmer ]

Prezentuję screenik z wczoraj i zaraz uciekam w teren.
(patrząc na ten screen można mieć sporo wątpliwości co do ukończenia gry do 12 VI...)


Resztki naszej kompanii, które jeszcze wchodzą na TS ---> Stoi rezerwowy TS. Po informacje o IP i hasło zapraszam na GG (odpowiem oczywiście wtedy, kiedy będę uchwytny).

26.05.2006
10:37
[63]

martins [ Konsul ]

Mati -> właśnie robiłem przelew na twoje konto - jeszcze raz dzięki :)
Dziś wieczorem wejdę na rezerwowy ts i poszaleję z "wybuchową walizką" :)

26.05.2006
11:03
smile
[64]

Slawekk [ Senator ]

Powinni wywalić te "walizki" . Strach wjeżdzac między domy na Aradzie bo zaraz obłażą człowieka te osy i nie wiadomo skąd booooom. To jakis masoński spisek. Jak widze takiego na otwartym polu to gaz do dechy i pod gąsienice szkodnika....grrrrrrrrr

26.05.2006
11:41
smile
[65]

Slawekk [ Senator ]

matchaus---> ten screen ufoków i pozostałe z gry (poza statycznymi planszami) prezentuje sie bardzo nędznie :/ Nie chce wodotrysków, ale ta armia klonów o tych samych gebach, patykowate postacie - ogólnie smutek i obraz jak sprzed 10 lat. Może tylko te pozostałe elementy uratują gre. mam nadzieje.

26.05.2006
12:17
smile
[66]

Slawekk [ Senator ]

Czym moge otworzyć pliki .dwg ??Dostalem cos takiego w zapytaniu ofertowym i nie wiem jak to obejrzec :[

26.05.2006
12:21
smile
[67]

martins [ Konsul ]

Sławku przyłącz się do nas jak będziemy z matem na Baraszce „hanomagiem” szaleć :)

Nie noszą lampasów, lecz szary ich strój,
nie noszą ni srebra, ni złota,
lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
piechota, ta szara piechota.

Maszerują strzelcy, maszerują,
karabiny błyszczą, szary strój,
a przed nimi drzewa salutują,
bo za naszą Polskę idą w bój.

Idą, a w słońcu kołysze się stal,
dziewczęta zerkają zza płota,
a oczy ich dumnie utkwione są w dal...
Piechota, ta szara piechota!

Maszerują strzelcy, maszerują...

Nie grają im surmy, nie huczy im róg,
a śmierć im pod stopy się miota,
lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
piechota, ta szara piechota!

Maszerują strzelcy, maszerują,

26.05.2006
12:41
smile
[68]

Yaca Killer [ Regent ]

Sław --> wszelkiego rodzaju CAD-y (możliwość edycji) lub programik z linki (podgląd)

26.05.2006
13:00
smile
[69]

matchaus [ sturmer ]

Sław ---> Jest to klasyczny format AutoCad'a.

Ja na swoim Microstation mogę czytać te pliki, ale nie obywa się bez pewnych magicznych sztuczek :)
Jeśli chcesz, to mogę pomóc.

26.05.2006
13:03
smile
[70]

Slawekk [ Senator ]

Bardzo chce. To sa dwa pliki 1,8 MB i 350kB. AutoCada nie mam i nie potrzebuje go , ale musze obejrzec te pliki. Jakby można było je otworzyć i zmienić na jakies zjadliwe to bardzo bym prosił o pomoc.

26.05.2006
13:18
smile
[71]

Slawekk [ Senator ]

Pobrasłem dwa programy ze strony która podal yaca, ale jeden nie działa, a w drugim nie wiem o co biega- jakas konwersja Cada ?? Szit . Help potrzebny od zaraz.

26.05.2006
13:29
smile
[72]

matchaus [ sturmer ]

Sław ---> Konwersja Cada?! Hehehehe :))

Mam nadzieję, że już mi pliki wysłałeś (jestem w pracy do 15.00).
Wyślę Ci przeróbki na jakiś format graficzny, np. jpg :)

26.05.2006
14:49
smile
[73]

matchaus [ sturmer ]

Wspominki muzyczne.

Początek teledysku.

26.05.2006
14:49
smile
[74]

matchaus [ sturmer ]

Jeden z głównych aktorów :)

26.05.2006
14:51
smile
[75]

matchaus [ sturmer ]

Końcówa teledysku.

Kto pamięta cóż to za zespół latał sobie balonem a nawet grał w "nogę" w tym klipie? :))


P.S. Sław - nadal nic nie mam :|

26.05.2006
14:58
smile
[76]

olivier [ Senator ]

Wspominki filmowe. Ostatnio ze zdziwieniem odkryłem fenomen niejakiego Sergio Leone i jego filmów. Pamiętam jak w dzieciństwie TVP katowała jego filmami bez przerwy, a ja jako dziecko byłem mocno znudzony tymi włoskimi westernami i uprzedzenie pozostało na dłuuugi czas. Kurde dziś oglądam te filmy jak zaczarowany, uważam ze to fenomenalne kino, prawdziwy obraz dzikiego zachodu, mistrzostwo reżyserii, dźwięku i obrazu! Rewelacja:)

26.05.2006
15:01
smile
[77]

matchaus [ sturmer ]

Olivier ---> Sory, ale w dzieciństwie to ja byłem katowany "enerdowskimi" westernami :))
Nie wiem jak to się ma do twórczości pana Leone, ale obawiam się najgorszego ;DD



P.S. Powitanie niczym spotkanie po latach, bo tymże było w istocie! :)

26.05.2006
15:04
smile
[78]

olivier [ Senator ]

Co do twórczości z Niemiec, to ja jednak w dzieciństwie wybierałem te produkcje RFNowskie na VHSach....

26.05.2006
15:05
[79]

Cappo [ Generał ]

Sław ja mam autocada ( w I semstrze musiałem zrobić w nim zalicznie z metodyki projektowania i technik realizacji <lol>) podeśli mi te pliczki zobacze co w nich jest .

26.05.2006
15:09
smile
[80]

Slawekk [ Senator ]

olivier---> mój nr jeden to boskie "Pewnego razu na dzikim zachodzie" papieża spagetti westernów Sergio Leone własnie.
Te długie ujęcia, blisko kadrowane twarze, MUZYKA MUZYKA MUZYKA Ennio Morricone no i aktorzy, a do tego fajna historyjka. Trwa toto preszło 2h ale moge to oglądac bez przerwy. teraz juz nikt tak filmów nie robi

26.05.2006
15:11
smile
[81]

Slawekk [ Senator ]

Matchaus---> OSZALEJESZ JAK ZOBACZYSZ Pewnego razu na dzikim zachodzie !!!!!!!!! - jeśli oczywiście tego nie znasz <zdziwiony>
Sergio Leone jest wielki !!!!!!!

26.05.2006
15:13
[82]

Slawekk [ Senator ]

cappo---> wysłalem na [email protected]

26.05.2006
15:20
smile
[83]

Slawekk [ Senator ]

Zgadzam sie z merlinem w 110 % jeśli chodzi o zachwyty nad tym filmem !!!!!



olivier---> a ty to widziałes ??

26.05.2006
15:25
smile
[84]

Lim [ Senator ]

Mati ---> żartowniś z Ciebie ;)
Mając tak szerokie horyzonty nie zobaczyłeś gdzieś, kiedyś takich klasyków jak Za garść dolarów, Za garść dolarów więcej (heh) Dobry, zły i brzydki, Pewnego razu na Dzikim Zachodzie Garść dynamitu ?
Nikt z nas w to nie uwierzył, prawda panowie ?

26.05.2006
15:28
smile
[85]

Slawekk [ Senator ]

Święte slowa Lim :) To tak jakby 4 pazernych albo Psa Cywila nie widział. Szutki sie was kolego trzymają
BTW matchaus---> sam jesteś <enerdowski western> porównując Sergia leone do tego czegoś :)

26.05.2006
15:30
smile
[86]

olivier [ Senator ]

Sławku. Do odświeżenia "Pewnego razu na dzikim zachodzie" jescze nie dojechałem, na razie przerabiam filmy z Clint'em Eastwood'em i Lee Van Cleef'em, prawdę mówiąc to te podobnie brzmiące tytuły mi się mylą, ale jak widzę fragment to wiem co to za historia:) A nic mnie tak nie wk... jak określenie "spaghetti western" złośliwie wymyslone przez sfrustrowanych amerykanów, którzy pojęli, że żaden western jakiego by od czasu Leone nie nakręcili (no są wyjątki...), do pięt nie sięgnie jego najlepszym filmom. Ostatnio Leone leci często na Ale Kino, ale TVP też zwęszyła okazję i puszcza ostatnio!

26.05.2006
15:36
smile
[87]

Slawekk [ Senator ]

ja nie uważam żeby to było obraźliwe. tak od zawsze mówiło sie na to kino, "włoski western" jakoś mi tu nie pasuje
Pewnego razu... to król wszystkich spaghetti :)
Clint i Lee Van tam nie grają ale jest Bronsn, Henry Fonda i mniam mniam Claudia Cardinalle :)
Jak powiem że Charls bronson gra tam na harmonijce to albo juz wiesz o co chodzi, albo tego nie widziales.

26.05.2006
15:47
smile
[88]

Slawekk [ Senator ]

matchaus---> no niemam pojęcia co to za teledysk i kto gra. Ten facet z 74 postu przypomina mi jednego z braci Zelińskich ze Skaldów :)

26.05.2006
15:48
[89]

olivier [ Senator ]

Heh tą harmonijkę to każdy słyszy w głowie gdy o niej pomyśli, a już na pewno ja fan muzyki filmowej, film pewno widziałem i kilka razy, ale dawno temu. Obsada świetna, trzeba odświeżyć.

6. 1973: Nazywam się Nobody
5. 1971: Garść dynamitu
4. 1968: Pewnego razu na Dzikim Zachodzie
3. 1966: Dobry, zły, brzydki
2. 1965: Za kilka dolarów więcej
1. 1964: Za garść dolarów

Już jako świadomy widz twóroczości Pana Leone, widziałem i w pełni sobie przypominam pozycje: 2,3,5.

26.05.2006
16:11
smile
[90]

SilentOtto [ Faraon ]

Poniedziałek Ale Kino! "Sanjuro, samuraj znikąd". Finałowy pojedynek pomiedzy Toshiro Mifune a Tatsuya Nakadai, to majstersztyk!
Znam westerny S. Leone, ale mój nr 1, to "Unforgiven" Clinta Eastwooda, który zresztą nieświadomie, ale dzięki S. Leone został gwiazdą w Europie.

harmonijkę to każdy słyszy w głowie gdy o niej pomyśli - fakt :D

26.05.2006
16:39
smile
[91]

SilentOtto [ Faraon ]

"Herosi", ależ wspaniałą edycję dla Was zrobili --->

Bonusy:
1. Wykonaną z drewna skrzynię ze skarbami, w którą zapakowane będą wszystkie elementy pakietu!
2. Mapę świata w formacie A2 (45 x 60 cm),
3. Rozszerzoną instrukcję do gry,
4. Album z artami,
5. Film dokumentalny o powstawaniu polskiej wersji gry.

Gdybym był fanem, to "must have".

26.05.2006
18:04
smile
[92]

Lim [ Senator ]

Ubi ---> info znajduje się w naszym close-combatowym wątku ;)

Mam nadzieję, że szybko powrócisz do zdrowia i coś/gdzieś odczytasz :)

26.05.2006
18:31
smile
[93]

SilentOtto [ Faraon ]

Dawno nie było fotozagadki --->

26.05.2006
18:45
[94]

Yaca Killer [ Regent ]

Otto --> Herr B16?

26.05.2006
18:49
smile
[95]

SilentOtto [ Faraon ]

Yaca ---> Jawohl :)

26.05.2006
19:20
[96]

matchaus [ sturmer ]

Co Wy sobie jaja robicie!?
Ja nie znam westernów S. Leone?!
Może nie zrozumieliście aluzji - chodziło mi o to, czy Olivier pamięta enerdowskie westerny - bo przecież to one były mega knotami! :))

(faktem jest - trochę głupio to napisałem...)


A co do teledysku, to jestem zaskoczony! Naprawdę!

26.05.2006
20:45
smile
[97]

w o y t e k [ Gavroche ]

Otto ------> ja ta fotozagadke zadałem ponad rok temu i mało stąd nie wyleciałem ;) Parę razy Wszechmogący (imienia nie wspomnę) mi ją kasował. Teraz Twój ulubieniec ma nieco inny mundurek, trochę bardziej galowy ;)

Olivier------> moje numero uno z tej listy to:

3. 1966: Dobry, zły, brzydki

Obejrzałem ten film conajmniej ze sto razy (nie przesadzam). Każda scena jest tam boska. Minimum słów - maximum treści. Muza wgniata w ziemię a finał na cmentarzu na Wzgórzu Smutku to scena wręcz, wręcz mistyczna ;))




Martins ----> dzisiaj nie ma żadnego czołgania się, tylko jest jazda na koniku heroesowym;) Zajeżdżam Waćpanu na chatę późną nocą.

26.05.2006
20:59
[98]

w o y t e k [ Gavroche ]

Matchaus ---> Accept? <Utszciwie muwię sze to szczau>

26.05.2006
21:11
[99]

w o y t e k [ Gavroche ]

Bo chyba nie motorhead? Chociaz może....

26.05.2006
21:17
smile
[100]

matchaus [ sturmer ]

Woytek ---> PUDŁO! :)

Dodam, że to słynny przebój starej jak węgiel grupy... powstał po ich ponownym "złączeniu się" :)

Fotka 74 przedstawia jednego z większych opraców (w historii) klawikordów Hammonda :)


I proszę nie wlewać defetyzmu w młode, gorące i szczere serce gefreitera Martinsa!
Przywalić komuś torbą w hełm to nie to samo co kulać koniki po jakiejś mapce... ;))

26.05.2006
21:24
smile
[101]

matchaus [ sturmer ]

Zapraszam do kolejnej odsłony naszego wątku!


https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=5100784&N=1


© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.