GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

NAJTRUDNIEJSZY PRZECIWNIK W RPG

08.08.2001
13:04
smile
[1]

Regis [ ]

NAJTRUDNIEJSZY PRZECIWNIK W RPG

Jaki byl wasz znienawidzony wrog w RPG ??? Ja pamietam ze NIGDY nie udalo mi sie pokonac takiego jednego smoka... bodajze z EotB 2 byl, ale glowy nie dam... ale na pewno z EotB... A jak u was ???

08.08.2001
13:30
smile
[2]

Kamil [ Pretorianin ]

Nie jest to może jakiś super wielki i silny jak smok smok, ale szczególnie mocno znienawidziłem Łupieżców Umysłu w BGII... bardzo trudni przeciwnicy przez te ich ataki psioniczne... BTW, czy TOB się pojawiają??? :)

08.08.2001
13:34
[3]

Regis [ ]

Zgadzam sie z toba...sa potwornie wkurzajacy... A co do ich wystepowania w TB to nie wiem... :(

08.08.2001
13:39
[4]

Mayhem [ Henry Chinaski ]

A ja wiem ;), jeszcze nie przeszedłem całego dodatku, ale na czwartym poziomie Twierdzy Strażnika zanajdują się Tunele Łupieżców umysłu, a poza tym jeśli przy pierwszej rozmowie zdenerwujemy "władcę" tego poziomu to też ich na nas naśle. Dalej już ich nie spotkałem. Jeśli chodzi o przeciwników w RPG, to nie cierpię smoków z DC, dziś juz 3 razy mnie zahipnotyzowały!

08.08.2001
13:41
[5]

Regis [ ]

DC ???

08.08.2001
13:47
[6]

Mayhem [ Henry Chinaski ]

Dragon Court ;)

08.08.2001
13:48
[7]

Trollf [ ]

Regis -> DC = Dragon Court - gra crpg single/pseudo-multi on-line :) Na tym forum specjalnie wyroznione watki brazowym kolorem. Na Mind-Flayers'ow :) jest kilka sposobow. A jesli masz plaszcz odbicia (Cloak of Mirroring) z Podwodnego Miasta to mozna juz sie nie obawiac ich ataku psionicznego.

08.08.2001
13:49
[8]

JRK [ Generał ]

Pewnie Dragon Court - no wiesz: Fajny!! Darmowy!!! Sieciowy!!! cz.153 :)

08.08.2001
13:55
[9]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

A czy Beholder, ostatni potworek z EotB (jedynki) dla wszyskich byl latwy? Dla mnie, to najgorszy z przeciwnikow jakich pamietam.

08.08.2001
13:59
[10]

Rathi [ Pretorianin ]

Mnie najwieksze problemy sprawil smoczek z MM7. Ten na pierwszej wyspie. Strasznie trzeba sie nameczyc zeby go zaciukac. Ale to sie bardzo oplaca ;-)) Aaa i jeszcze jeden (a w zasadzie chyba jedna). Tyle, ze w (chyba) Diablo 2 (pewnie zaraz ktos powie, ze to nie cRPG...). Nie pamietam jak sie nazywal (-a), ale to jest w tym momencie gdy wchodzi sie do pomieszczenia i jest tam tylko on (-a). I ma zdolnosc zamrazania i/lub spowalniania. A, ze gralem amazonka, wiec niemoznosc szybkiego uciekania najczesciej konczyla sie zejsciem ;((

08.08.2001
14:02
smile
[11]

Owen [ ]

Rathi ---> Duriel :-))) Też mnie zaiukała paskuda. Moim zdaniem najtrudniejszy przeciwnik w DII. Grałem Palladynem.

08.08.2001
14:02
smile
[12]

Kamil [ Pretorianin ]

>>>> Trollf, zaraz, zaraz Płaszcz odbicia chroni przed atakami psionicznymi???? no nie wiem, w poprzednich moich przejściach chyba nie chronił, albo... muszę teraz zwrócić uwagę. ale wydaje mi się, ze przed psioniką chroni tylko ten zielony amulet, serum łupieżców i jakiś czar, którego teraz nie pomnę...

08.08.2001
14:07
[13]

CooN [ Generał ]

Trollf---> mialem taki plaszcz a Sahuagin (czy jakos tak ;) a cos nie przypominam sobie, by w Podmroku szlo mi z Lupiezcami gladko...Gdy tylko ow delikwent sie pojawil, od razu mnie bralo :) Mozliwe zeby ten plaszcz nie dzialal na niekorzysc Lupiezcow w przypadku mojej postaci? Pamietam, ze do czasu zdobycia tego plaszcza mialem spore klopoty z Obserwatorami, pozniej to tylko wchodzilem w srodek gromadki takich stworkow i czekalem az sie powybijaja :> Rowniez nameczylem sie troche z demonem w Podmroku. Meczylem sie, meczylem, ale jak juz mi sie udalo, to wszystkie postacie wyszly z tego bez szwanku. I jeszcze taka mala dygresja odnosnie Nihlathaka z Diablo 2. Gdy gralem sam na nightmarze, niesamowicie ten delikwent mnie denerwowl. Dostawalem przez niego bialej goraczki, gdy nagle wybuchalem ni stad, ni zowad. Jednak to juz przeszlosc :) Wczoraj wybralem sie w koncu by wykonac ostatni quest z 5 aktu na hellu wlasnie z Nihlathakiem...Jego wybuch zwlok niewiele juz mi zaszkodzil (1/3 zycia mi spadala, co wydaje mi sie troche dziwne :\).

08.08.2001
14:23
[14]

Trollf [ ]

Co do Plaszcza Odbic to ja tez sprawdze. Przed chwila przyszlo mi jeszcze cos do glowy :) Mianowicie zawsze w kombinacji z tym plaszczem uzywalem Ring of Free Action (nie pamietam jak w ver. pl to przetlumaczyli... - pierscien wolnosci?). Wtedy jedyne co na mnie dzialalo to bezposrednie wysysanie ynteligencji przez Flayersow, te unieruchamiajace ataki psioniczne nic mi wtedy nie robily. So maybe today i'll check this ;)

08.08.2001
14:27
smile
[15]

_ARTi_ [ Maximus ]

Regis - chodzi ci o finałowego przeciwnika w EotB 2 ?, bym nim mag który po zabiciu zamieniał się w czerwonego smoka, i ten smoczek zabijał jednym uderzeniem jednego członka drużyny. Wystarczyła tylko odpowiednia taktyka i dużo cierpliwości. Mi udało się go zabić. Pamiętam tą walkę do dziś, była ona jedną z najtrudniejszych walk jaką stoczyłem, a w EotB 2 grałem dobre 5 lat temu :)) Pozdrówka.

08.08.2001
14:28
smile
[16]

CooN [ Generał ]

Trollf---> Ty lepiej powiedz kiedy znow bedziesz mogl grac z nami w D2 ;))))

08.08.2001
14:30
smile
[17]

Kamil [ Pretorianin ]

>>>>>Trollf,,,, pierścien swobody zdaje się :))), ja zaś spróbuje mojego kensai + ulepszone przyśpiesznie ruchów... myślę, że 1 na 1 to nawet nie zdąży pomachać tymi swoimi czułkami :)))))

08.08.2001
14:33
[18]

Regis [ ]

_ARTi_ ----> Dzieki! Wlasnie o tego skurkowanca mi chodzilo! Pamietam jak dzis : 13 razy do walki stawalem, 13 razy dostawalem lomot... :((((((

08.08.2001
14:33
[19]

rothon [ Malleus Maleficarum ]

_ARTi_ --> Wstyd sie przyznac, ale te walke w EotB2 wygralem dzieki edytorowi 16-owemu. Nie mialem juz cierpliwosci.

08.08.2001
14:37
smile
[20]

anonimowy [ Legend ]

Coon--> Na Obserwatorów najlepsza jest Tarcza Odbić do kupienia na Targu Przygód na Promenadzie. Wystarczy jeden członek drużyny uzbrojony właśnie w nią i... Gauty, Prastare Kule i Widzowie nie mają szans. Miłej zabawy!

08.08.2001
14:39
[21]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]

Przeciwnik z którym najwięcej się namęczyłem (ubijałem go przez 2 dni) to Draconis z Tronu Bhaala. Jak przemieniał się w smoka to robiło się piekiełko. Głównie dlatego, że co chwila stawał się niewidzialny i używał "Uderzenia skrzydeł". To mi zawsze psuło czary. A na Łupieżców Umysłu mam dwa sposoby: 1.Kapłańskie zaklęcie "Caotyczne rozkazy" czyni odpornym na psionikę. 2.Ruszam na Łupieżców jednym wojownikiem, na którego wcześniej rzuciłem kilka tych kapłańskich czarów, co zwiększają odporność na magię (zapomniałem nazwy). A najlepiej, żeby to był Keldorn lub inny Paladyn z Karsomirem. Taki woy rozkłada Łupieżców w pojedynkę :-))))

08.08.2001
14:44
[22]

anonimowy [ Legend ]

Pellaeon--> Z Łupieżcami najgorzej dać się wiciągnąć całą drużyną i walczyć ze wszystkimi. Mój sposób to "uszybszyć" któregoś z członków drużyny i wywabiać pojedynczo Łupieżców z komnaty w której siedzą. Gdy Łupieżca wejdzie za nim do pokoju, którego chcę, czeka tam na niego kilka miśków - wówczas atak Łupieżcy skupia się na zwierzętach, a reszta drużyny poprostu dokańcza sprzątanie.

08.08.2001
17:31
[23]

Kacper [ Patrycjusz ]

Smok w EoB II - zgadza sie! Jeden z najbardziej upiornych wrogow w historii role-play, chociaz pokonalem go w koncu bez cheatow. Ale dawal chlopak popalic! W Magic&Mayhem bylo tez kilka walk, ktore doprowadzaly mnie do szalu (no ale to bardziej strategia niz role-play).

10.08.2001
09:21
smile
[24]

Mariooshus [ Pretorianin ]

EOtB - kończyłem oba :))). Byłem w szoku, gdy w dwójce mag zamienił się w smoka - a ja w tym momencie chcąc oddalić się troszkę by ustalić strategię ;) uciekłem z sali w której się znajdywał i zamknąłem za sobą drzwi. Z innymi przeciwnikami było tak, iż gdy zamknęło im się drzwi przed nosem a oni chcieli je otworzyć, można było zamykać je z powrotem przyciskiem. Zamknąłem drzwi przed nosem smoka, a on... rozwalił drzwi i już był przy mnie! To było naprawdę niezłe :))) Ale ani on ani Beholder z pierwszej części nie były aż tak trudnymi przeciwnikami, by sprawili mi bardzo dużą trudność :)). Gorzej było z Weaponami (dla nie poinformowanych: najsilniejsi bossowie w grze, z którymi jednak nie musisz walczyć) w z FF7, a Weapona z FF8 już nie pokonałem...

10.08.2001
09:28
smile
[25]

Mariooshus [ Pretorianin ]

Nie podam w tej chwili tytułu, ale czytałem kiedyś o pewnym RPG na PSX-a, w którym był ukryty dungeon. Im niżej się schodziło tym mocniejsi byli bossowie, a z ostatnim walczyło się już kilka godzin non-stop, aby go pokonać... To już dla przwdziwych hard-core'owców japońskiego RPG ;)))

10.08.2001
11:08
[26]

Yarkabalka [ Pretorianin ]

skoro zgłaszani są przeciwnicy grupowi, to ja proponuje Enchanted Auraks z Dark Queen of Krynn. (swiat ad&d). tam spotykalo sie na raz 5 grup z takimi milymi panami cos kolo 100 hp, kazdy aurak rozpoczynajacy zabawe delayed blast fireball. miales szanse wygrac, jesli to twoi magowie wygrywali innicjatywe i wypalali przeciwnikow tym samym czarem. (a do 5 grupy biegli rycerze w butach szybkosci). oczywiscie czary twoich magow ich nie zabijaly - tylko przez jedna runde oni nie byli w stanie rzucac sami czarow. a smoka w eob2 sie zabija latwo: uderzenie i odejscie w bok. repeat until dragon = dead

10.08.2001
11:16
[27]

JRK [ Generał ]

Bossowie sa z zalozenia trudnymi przeciwnikami, wiec do walki z nimi zazwycaj staram sie przygotowac (glownie psychicznie heh), nawet jesli przegram kilka razy, to wiem, ze to boss i ze walka musi byc ciezka. Gorzej jest ze zwyklymi przeciwnikami, spotykanymi na setki, ktorzy sa wkurzajacy. Tacy sa wlasnie wspominani lupiezcy umyslow, smokowcy, ale ja najwieksza nienawiscia palam so zielonych pieskow z Septerra Core (kojarzy to ktos?). Jak ja ich nie znosze! Az sie wzdrygalem, gdy musialem stawic czola kolejnej ich grupie. A najsmieszniejsze jest to, ze nie pamietam juz teraz, czym sobie te pieski na moje uczucia zasluzyly... Ale podpadly mi, skoro o tym wspominam...

10.08.2001
11:34
[28]

JackSmith [ ]

Może to nie do końca w temacie tego wątku, ale jak do tej pory - najbardziej zeźliły mnie te małe paskudy ziejące ogniem z trzeciego poziomy D2 ( te co to jeden na drugim staje a z paszczęki mu tekie coś ohydne wylat ) - może nie jest to specjalnie trudny przeciwnik, ale jak sobie tylko o nich przypomnę ( a grałem Palladynem ) - to mnie jeszcze dziś krew zlewa. Pozdrawiam

10.08.2001
14:17
[29]

pedziwiatr [ Pretorianin ]

Mnie też wkurzali Łupieżcy,ale tylko do czasu. Jak mój złodziej ma buty szybkości, niskie rzuty obronne i krycie się na ponad 100%, to stało się zabawne. Będąc w cieniu otwieram drzwi, sprawdzam co tam jest. Jak jest ich za dużo to ustawiam pułapkę albo 2 i znów otwieram drzwi. Efekt murowany. A potem w nogi mój drogi, za węgieł i do cienia kryj się. Potem cios w plecy + ucieczka. Do skutku można to powtarzać. A jak ktoś się boi ataków łupieżców to zawsze można zamknąć za sobą drzwi. Jeśli chodzi o najtrudniejszego przeciwnika, to tylko Draconis zasługuje na tą nazwę. Udało mi się go ubić dopiero za 4 razem tracąc połowę drużyny+ 2 cięzko rannych. Z reguły skurczybyk leczył się kiedy tylko mocno go uszkodziłem(na skraju śmierci). Załatwiłem go potem niemal bezboleśnie: ustawiłem z 5 pułapek w pewnej odległości jeszcze przed walką i po pierwszym Uderzeniu skrzydeł przegrupowałem siły za tą barierą. Jak smok się pojawił to po dawce z pułapek i jednym ciosie Keldorna już nie wstał :)))

11.08.2001
18:46
[30]

cRaven [ Konsul ]

ff7 i f8 --> jedyny niezaprzeczalnie wkurzający , niezniszczalny i wkurwiająco niezrównany Omega Weapon

11.08.2001
18:53
[31]

Shador [ Legionista ]

Najtrudniejszy przeiwnik? Draconis z TOB- za jego czary, wyglad, sile, i regeneracje (i zabojstwa moich postaci) Darkstone- jest taka gra otoz na ostatnim levie jest smok ktorego mozesz zabic przy pomocy ORB'a. Orb wlaczasz na 30 sec i smok sie robi smiertelny. Pamietam jak czarodziejka biegaem ze 5 razy by odnowic ORB (dzialal tylko 1 raz :( ) Ps. Nowy topic sie pokazal o mudach przeczytajcie a nie pozalujecie :P

11.08.2001
19:43
[32]

Sonfog [ Legionista ]

cRaven------> Nie chce cie martwic ale dla mnie omega byl dosc prosty i przyjemny:)‹realy›

12.08.2001
08:26
[33]

Snake [ Konsul ]

Yarkabalka, jak odejsc w bok, gdy sciana z lewej i sciana z prawej ? Chyba, ze cos przeoczylem, coz zdarza sie .. Ja robilem tak: Jak ginela ludzka powloka Drana Drgore, to uzywalem sceptera, i wszelkich mozliwych czarow defensywno/ofensywnych (np. Haste, to czar ofensywny czy defensywny - nie wiem, bo latwiej bic i latwiej spier...), bless, fire res. stone skin itd. W ryja go, odskok o 2 pola,Dran zieje (125, 126, 127) krok w przod, akurat, by znowu mu zapalic w pale. Odskok o jedno pole, Dran macha lapka,poczym podchodzi, znow sekundka na wyrazenie wrogosci i dluga o 2 pola(125, 126, 127),dzwi, obrot, zionienie w plecy (bardzo niekorzystne, bardzo). I tu juz widzialem, czy wygram, czy ... nie :) Jesli postaci z pierwszego szeregu mialy ponad 50% HP, to wygralem z DD, jesli zas mniej, to Load :) EoBy, jakby nie patrzec to turowki, tyle, ze bez klawisza "end turn", cos jak Baldurs Gate bez mozliwosci pauzy :) Sonfog, cRaven pewnie sie nie zmartwi, tylko prosze wyjasnij "prostote i przyjemnosc" w walce z OW ? :) Konkretnie, napisz jak sie broniles i jak atakowales (FF7 i FF8) , ze Omega byla taka easy. Bez bicia przyznam, ze w FF8, OW byla dal mnie wiekszym wyzwaniem od koncowej "czarodziejki" :) <realy>

13.08.2001
08:33
smile
[34]

Mariooshus [ Pretorianin ]

Snake -----------> Dokładnie. Też ciekaw bym był tej miażdżącej taktyki ;) w walce z (jeśli dobrze pamiętam - jedynym, ale naprawdę baaardzo konkretnym) Weaponem występującym w FF8.

13.08.2001
08:50
[35]

Yarkabalka [ Pretorianin ]

jak odskoczyc przy walce ze smokiem? po prostu nie nalezy wlazic w ciasne korytarze, tylko walczyc w duzej sali. rzecz naprawde jest wykonalna, walke wygrac mozna bez zadnych czarow :) tak na marginesie: lupiezcy umyslu sa tacy ostrzy ze wzgledu na blad programistow. oryginalnie, ilthid (tak to sie chyba nazywa), jesli w jednej rundzie trafi wszystkimi 4 mackami, to przysysa ci sie do mozgu, paralizuje i zaczyna zjadac mozg w tempie -1 int / runda. tworcy gry uproscili sobie zabawe (albo nie zauwazyli bledu) i te cztery trafienia moga byc a) od roznych lupiezcow b) nie musza byc w jednej rundzie - komputer przez jakis czas pamieta, ze byles trafiony przez, powiedzmy, 2 macki i jesli w krotki czas potem (ale dluzszy niz 1 runda) znow bedziesz trafiony, to zostajesz pokarmem powyzszy tekst oparty jest na wlasnych obserwacjach

13.08.2001
08:59
[36]

kastore [ Troll Slayer ]

Witam wszystkich Łupieżcy łupieżcami , ale trafiłem teraz na godnych i upierdliwych przeciwników. Wszyscy co byli w Tronie Baala w Maszerujących górach więdzą pewnie że chodzi o ogniste olbrzymy. Z początku myślałem że będą to takie miśki jak w Icewind Dale, ale szybko musiałem zmienić zdanie. Te .... miśki, są żywotne jak smoki i jeszcze za każym razem trafaiją. Przy odporności na ogień mojego Mnicha rzędu 100 zadają po 20-30 obrażeń, musiałem wezwać na pomoc trochę bydła i parę demonów i dopiero wtedy coś ich ruszyło. Kastore

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.