GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Muzyka 2006: Na co czekamy? Jak oceniamy dotychczasowe produkcje?

17.05.2006
23:39
[1]

toolish [ Kill 'Em All ]

Muzyka 2006: Na co czekamy? Jak oceniamy dotychczasowe produkcje?

Trochę o muzyce. Postanowiłem to zrobić w formie ankiety.
Myślę, że te kilka pytań odzwierciedlą nasze poglądy na temat wydarzeń związanych z pojawieniem się na rynku nowych albumów, oczekiwaniem na nowe wydawnictwa i na zapowiedziane i niezapowiedziane koncerty.

Pytania na stan: 17.05.2006r.
1. Jaki album z tych co się ukazały w tej części 2006 roku jest według Ciebie najlepszy?
2. Jaki album z 2006 roku jest dla Ciebie największym zaskoczeniem in plus?
3. Jaki album z 2006 roku jest dla Ciebie największym zaskoczeniem in minus?
4. Na albumy jakich zespołów czekasz z największą niecierpliwością?
5. Czy wybierasz się na jakiś koncert muzyczny w 2006 roku? Kogo ewentualnie chciałbyś zobaczyć w Polsce?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
1. Tool - 10,000 Days
Zdecydowanie. Tool pokazał, że jest zespołem z najwyższej światowej czołówki alternatywnego rockowego grania. Płyta odkąd dostałem ją w swoje łapy nie schodzi z mojej wieży. Dużo w niej ze swojego prywatnego życia "sprzedaje" James Maynard Keenan. Myślę, że kandydat do płyty roku.

2. Lacuna Coil - Karmacode
Byłem raczej sceptycznie do tego nastawiony i doceniałem jedynie piękno wokalistki. Po przesłuchaniu materiału jestem b. pozytywnie zaskoczny. Warto zapoznać się z albumem makaronów.

3. David Gilmour - On An Island
Gilmour skończył się w 1994 roku.

4. Metallica, Slayer, Iron Maiden
Kurcze, najbardziej ciekawi mnie forma Metalliki. Myślę, że nowy basista dużo do zespołu wniesie. Po inwencji Hetfielda i Ulricha zbyt wiele się nie spodziewam, ale Hammett i Truijllo mogą nieźle nabroić. Poza tym wraca do pracy z Metą Rick Rubin, a tego pana chyba wszyscy znają. Slayer i Iron Maiden raczej powinny utrzymać swój wysoki poziom, taki do jakiego nas te zespoły przyzwyczaiły.

5. Tool w Katowicach, a chciałbym by do Polski przyjechały zespoły z punktu nr 4
Co do Toola to tak na 90%, bo jeszcze parę spraw muszę dopiąć, ale powinno wypalić. Gdyby wszystkie trzy zespoły z punktu 4 miały grać w Polsce (nierealne marzenie) to chyba zamieszkałym w Katowicach na stałe, przynajmniej na jakiś czas.


Dla fanów Tureckiej poezji - to nie jest prowokacja! :)

17.05.2006
23:43
smile
[2]

gladius [ Subaru addict ]

Już myślałem, że dasz linka do jakieś mp3...

17.05.2006
23:45
[3]

toolish [ Kill 'Em All ]



Poszukaj tam coś powinno być z nowej płyty Agressivy69, jak na polskie warunki dosyć niezlej :)

18.05.2006
00:09
[4]

Goozys[DEA] [ Solid Security ]

1. Evergrey - Monday Morning Apocalypse


2. To samo co w punkcie 1

3. Katatonia - The Great Cold Distance
Szwedzko, solidnie, ale bez polotu. Początkowy zachwyt nad nowym krążkiem z czasem przeradza się w znudzenie, a co za tym idzie płytka szybciutko wraca na półkę. W tym przypadku muzyka nie obroniła się na długo. Powielane schematy poprzednich trzech wydań, a jednak z goła gorsze.

4. Amon Amarth, Gorgoroth, może Dimmu Borgir...
Nie ukrywam, iż ucieszyłbym się z nowego krążka Nightwish, ale po odejściu wokalistki ciężko tu mówić o nowym wydawnictwie. Materiał jest już zbierany i miksowany, a wokalu wciąż brak... Najbardziej oczekuję nowego krążka szwedzkiego Taetre. Trzy wcześniejsze wydania zaserwowały porządną dawkę Thrash/Death Metalu, więc idąc tym śladem, pokładam spore nadzieje w nowym materiale.

5. Już zapomnialem jak to jest być na koncercie :)

18.05.2006
00:11
[5]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

3. David Gilmour - On An Island
Gilmour skończył się w 1994 roku.


Błąd :) raczej w 83' jak i cale PF :)

18.05.2006
00:24
[6]

toolish [ Kill 'Em All ]

Zgredek myślę, że Division Bell z 1994 roku to jeden z ciekawszych materiałów w dorobku PF. Już wyraźnie słabszy od takich geniuszy jak Wish You Where Here, Dark Side Of The Moon czy The Wall, ale wciąż niezły.

Goozys wspomniał o Evergrey, którego materiał znam z albumu "Recreation Day" i dla mnie jako fana progresywnych rozwiązań bardzo dobrze ten zespół kojarzę, chociaż z tego co ludzie mówią i piszą ten album z 2006 roku wcale już taki dobry nie jest. Nie słyszałem dlatego wypowiedzieć się nie mogę. Co do Nightwish to ciężko mi sobie wyobrazić by ten zespół mógł kontynuować swoją karierę bez tej charekterystycznej pani, ona jest niepowtarzalna.

18.05.2006
00:28
[7]

Goozys[DEA] [ Solid Security ]

Nowy album Evergrey nie miał być lepszy od poprzednich. Po prostu jest inny. Jak dla mnie i wielu innych osób jest stricte Heavy Metalowy. W osobistym rankingu 9/10.

18.05.2006
01:18
smile
[8]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Gilmour skończył się w 1994 roku.

<----

18.05.2006
01:21
smile
[9]

Chupacabra [ Senator ]

jak na razie wiekszosc plyt z tego roku to n-te plyty danego zespolu, w wiekszosci bez jakis szokujacych rzeczy, nie wiecej niz 1-2 kawalki na plyte ciekawe, reszta taka sobie.
Sluchalem tak:
Arctic Monkeys-->debiutancka kapela, takie podobno wielkie objawienie i super kapela , mi jakos wogole nie przypadli do gustu

Blade Loki- No pasaran --> Jak dla mnie najlepsza polska plyta roku do tej pory, ska, punk, jak dla mnie bardzo ciekawa plyta

Amatory - Discovery -> calkiem niezly kawalek ruskiego metalu :)

Blue October - Foiled-> taki leciutki rock, przyjemnie sie slucha nawet

Cool Kids of Death - Cool kids of death--> no jak dla mnie dosc srednia plyta, poprzednia byla zdecydowanie lepsza, chociaz tez znow nie taka az swietna

gathering - Home --> z tego co sie w tym roku ukazalo to najbardziej tego chcialem posluchac, no coz, jak dla mnie lekkie rozczarowanie. Po za Shortest day zaden kawalek jakos nie wpadl mi specjalnie w ucho. Mozliwe, ze za duzo oczekiwalem

Pearl jam- pearl jam --> slabiutko , strasznie bidnie, chyba to wywale z dysku nawet

Skin - Fake Chemical State --> calkiem mily rock, glos Skon mi sie jeszcze nie znudzil ale tez za bardzo nie katowalem tej plyty

P.O.D. - testify -> troche inne pod, kawalek Strenght of my life jest naprawde super

Red Hot Chilli peppers - stadium Arcanium --> najnowsze co mam, nie przesluchalem za bardzo, jak zwykle nie czulem sie zaszokowany, ale ogolnie mila plytka

T.Love - I hate rock n roll -> mi tam t.love nigdy nie za duzo, jak dla mnie calkiem niezla plyta, chyba z plyt z tego roku najwiecej razy sluchalem

Tool- 10000 days-> tak wlaczylem, zebvy zobaczyc, czy teraz mi tool podchodzi. Wciaz mi nie podchodzi :]


A co do zyczen na ten rok, to ja bym chcial nowa plyte Anathemy i juz nic wiecej do szczescia nie bede potrzebowal :)

18.05.2006
08:28
[10]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

toolish [ Konsul ]

Zgredek myślę, że Division Bell z 1994 roku to jeden z ciekawszych materiałów w dorobku PF. Już wyraźnie słabszy od takich geniuszy jak Wish You Where Here, Dark Side Of The Moon czy The Wall, ale wciąż niezły.


hmm a co jest ciekawego w plagiatowaniu swoich wczesniejszych produkcji?
Jedna perelka nie ratuje tej plyty :)

18.05.2006
08:35
[11]

U.V. Impaler [ Hurt me plenty ]

1. Satyricon - Now Diabolical i Aborym - Generator
2. Keep of Kalessin - Armada
3. Gorelord - Norwegian Chainsaw Massacre
4. Gorgoroth, Carpathian Forest, Iperyt
5. Owszem. Prawdopodobnie do Czech na festiwal Brutal Assault, w planie też Satyricon. Kogo chciałbym zobaczyć w Polsce? NINE INCH NAILS!

Teledysk Satyricon do utworu K.I.N.G. dla zainteresowanych:

18.05.2006
08:38
smile
[12]

CHESTER80 [ Persistence ]

1. Jaki album z tych co się ukazały w tej części 2006 roku jest według Ciebie najlepszy?

Red Hot Chili Peppers - Stadium Arcadium
T.Love - I Hate Rock'n'Roll


2. Jaki album z 2006 roku jest dla Ciebie największym zaskoczeniem in plus?

Negatyw - Manchester

3. Jaki album z 2006 roku jest dla Ciebie największym zaskoczeniem in minus?

Nie było takiego.

4. Na albumy jakich zespołów czekasz z największą niecierpliwością?

Iron Maiden, Linkin Park

5. Czy wybierasz się na jakiś koncert muzyczny w 2006 roku? Kogo ewentualnie chciałbyś zobaczyć w Polsce?

Nie wybieram się. Chciałbym zobaczyć Red Hotów i Johna Frusciante solo.

18.05.2006
11:56
[13]

toolish [ Kill 'Em All ]

Chupacabra wspomniał o nowym Pearl Jam. Rzeczywiście cienizna, nawet o tym zapomniałem gdy rozważałem odpowiedzi na pytania. Chłopakom się powrót wyraźnie nie udał :)

Zgredek takie samo "plagiatowanie" występuje w IM, a jakoś płyty wciąż maja zajebiste :>
Nie wiem o co konkretnie Ci chodzi, ale z Division Bell takie kawałki jak High Hopes, What Do You Want From Me czy Marooned są naprawdę przyzwoite, a, że zawierają trochę elementów związanych z poprzednią twórczością grupy to już tak bywa.

18.05.2006
12:15
smile
[14]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Praktycznie nie mam zadnych nowosci, jedyny co z 2006 to Korpiklaani -polecany z wątku o porze :P Tak więc z pewnością moge to zaliczyc do pkt 1 i 2 :)
Co do punktu trzeciego to wspomniany tutaj T.Love - w ogóle mi się nie podobał...

4. ENSIFERUM!!! - po wspaniałej EPce czekam na więcej! Ja chce juz caly album :)
I Coma - ciagle czekam na ich drugi album, bo chyba jeszcze nie wyszedl :|

5. Na Hunterfest jade przynajmniej na jeden dzien -bedzie Coma, bedzie Fear Factory, bedzie Amorphis!!!!!
...a no i oczywiście ciągle czekam aż SOAD do nas zawita ;)

18.05.2006
13:31
[15]

Luzer [ Music Addict ]

Benighted - Identisick - dla mnie jak dotad numer 1 w tym roku, gatunek: brutal death
Tears Of Mankind - Without Ray Of Hope - melodyjny doom
Gorilla Monsoon - Damage King - tradycyjny doom metal
Dagoba - What Hell Is About - Groove metal

Pewnie o czyms zapomnialem, ale to sa albumy ktore wg mnie zasluguja na uwage w tym roku (z tych ktore przesluchalem)

18.05.2006
17:22
[16]

toolish [ Kill 'Em All ]

Xaar skoro już wspomniałeś to moim zdaniem pierwsza płyta Comy wcale jakąś rewelacją nie jest i zastanawiam się czemu tylu ludzi, których znam tak się tym zespołem podnieca. Ot, zwykły średniolotny zespół rockowy. Na "Pierwszym Wyjściu z Mroku" nagrali kilka fajnych kompozycji, ale podejrzewam, że nic ponad przeciętność się nie wybiją. Moje zdanie oczywiście, mogę się mylić.

18.05.2006
17:31
smile
[17]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Twoje zdanie oczywiście, możesz się mylić...

Dla mnie po prostu bomba, Szymon Wydra może się schować :)

18.05.2006
18:16
[18]

toolish [ Kill 'Em All ]

No, jeżeli będziemy Comę zestawiać w towarzystwie takim jak np. Szymon Wydra to rzeczywiście jest to wybitny zespół :))

18.05.2006
18:31
[19]

The LasT Child [ GoorkA ]

Podzięlę płyty tylko na te lepsze i gorsze:

Lepsze:
Norther - Till Death Unites Us
Tool - 10,000 Days
RHCP - Stadium Arcadium
Godsmack - IV
Gilmour - On An Island

Jeszcze pare razy musze posłuchać by ocenić:
Pearl Jam - Pearl Jam (raczej do lepszych)
Sodom - Sodom (raczej do lepszych)
Celtic Frost - Monotheist
Sadus - Out Of Blood
Sepultura - Dantes Inferno
Rage - Speak Of The Dead

Gorsze:
In Flames - Come Clarity
Rob Zombie - Educated Horses
Beyond Fear - Beyond Fear
Evergrey - Monday Morning Apocalypse

18.05.2006
18:37
smile
[20]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Szymon jest fajny xD
...ale chodziło mi o to że to on bardziej pasuje do określenia "zwykły średniolotny zespół rockowy" :)

Tutaj jeden kawałek z EPki Ensiferum :)

18.05.2006
18:55
[21]

Anoneem [ Fool For A Lifetime ]


Nie słyszałem wielu nowości w tym roku, ale spróbuje.

Na + :
-Arctic Monkeys - Whatever People Say I Am... (bynajmniej nie nowi Beatelsi ale jednak zacna rzecz)
-T.Love - I Hate Rock'n'Roll (świeże, różnorodne, fajne, nie spodziewałem się aż tyle)

Na = :
-Cool Kids Of Death - 2006 (im dłużej słucham tym bardziej nie wiem co o tym myśleć, chyba stać ich na więcej i niech czym prędzej to pokażą bo po kolejnej takiej samej płycie może być po nich)

Na - :
-Placebo - Meds (wtóóórneeee na max - takie same depresyjne balladki co zawsze)

Czekam na: hmm, Coma, Myslovitz - oba bez wielkiego entuzjazmu...

Z koncertów chiałbym ewentualnie zobaczyć Depeche Mode i Franz Ferdinand, ale z różnych przyczyn tak jedno jak i drugie się nie uda.

18.05.2006
21:49
[22]

toolish [ Kill 'Em All ]

Anoneem Depeche Mode było chyba niedawno w Polsce :)

18.05.2006
21:51
[23]

The LasT Child [ GoorkA ]

Toolish --> ale zagra jeszcze raz

18.05.2006
21:52
[24]

leszo [ I Can't Dance ]

juz niedługo drugi album zespołu Coma ;)

RHCP nie lubie, wiec nie komentuję "Stadium Arcadium"

i liczę na Dżem na Woodstocku w tym roku :) ta kapela nie moze jakos dostrzec z koncertem na Pomorze, wiec moze dam rade ich posłuchac na "neutralnym" Woodstocku .

18.05.2006
21:56
smile
[25]

Da5id. [ Snufkin ]

1. Jaki album z tych co się ukazały w tej części 2006 roku jest według Ciebie najlepszy?
RHCP - Stadium Arcadium

2. Jaki album z 2006 roku jest dla Ciebie największym zaskoczeniem in plus?
T. Love - I Hate Rock and Roll

3. Jaki album z 2006 roku jest dla Ciebie największym zaskoczeniem in minus?
In Flames - Come Clarity

4. Na albumy jakich zespołów czekasz z największą niecierpliwością?
W tym roku? Iron Maiden.

5. Czy wybierasz się na jakiś koncert muzyczny w 2006 roku? Kogo ewentualnie chciałbyś zobaczyć w Polsce?
Zobaczę Iron Maiden trzy razy - dwa razy w Sztokholmie, raz w Dortmundzie... poza tym zobaczę Helloween, Apocalyptice, Within Temptation, Gamma Ray, Edguy, Leave's Eyes, Evergrey, Whitesnake... no i może RHCP w Pradze (oby).
[EDIT]
No i Vai'a zobaczę, przypomniało mi się.

18.05.2006
22:08
[26]

toolish [ Kill 'Em All ]

Da5id nie za dużo tych koncertów? :) Na Maiden do Dortmundu wybrałbym się z chęcią (zagrali tam genialny koncert z trasy Death On The Road i stamtąd pochodzi moja Borussia), ale jednak wolę fundusze przeznaczyć na Tool i ewentualną Metallikę w kraju, jak nie na jesieni to na wiosnę. Od ponad tygodnia nie słuchałem nic innego jak 10,000 Days aż dzisiaj coś mnie naszło na Black Album, mimo upływu czasu wciąż świetny :)

Flamesów skutecznie odradził mi na tym forum The Last Child i kilka innych osób nie stąd więc nawet do tego nie podchodziłem. Szkoda zespołu, bo zaczynał kapitalnie, a Clayman był pewną kwintesencją ich wcześniejszej twórczości. Później całkiem w porządku Reroute To Remain i dalej znacznie słabszy STYE i teraz CC.

Aha, album Sepultury nie nazywa się przypadkiem Dante XXI? Też nie słyszałem, dużo rzeczy widać mnie ominęlo.

18.05.2006
22:23
smile
[27]

Da5id. [ Snufkin ]

toolish ==> Nie. Takie hobby. :B
A Metallica nie zagra przeciez w Polsce w tym roku, zreszta album ukarze sie dopiero w 2007...

18.05.2006
22:38
smile
[28]

toolish [ Kill 'Em All ]

Da5id jak to 2007? Premiera albumu zapowiedziana jest na jesień/zima 2006? Czy coś się zmieniło?

18.05.2006
22:50
[29]

Yoghurt [ Legend ]

Co do Toola- prawie 7 lat na robienie B-side'ów Lateralusa? Kpina.



Odpowiedzi na pytania:
1. Jaki album z tych co się ukazały w tej części 2006 roku jest według Ciebie najlepszy?

Ladytron- Witching Hour i Extended play. Żenial. Bez dwóch zdań.

2.Jaki album z 2006 roku jest dla Ciebie największym zaskoczeniem in plus?

Arctic Monkeys- Whatever People Say I Am, That's What I'm Not. Spodziewałem się typowego, wyświechtanego już przez mase post-strokesowych zespołów pitu pitu, a dostałem dobre gitarowe pieprznięcie z zacną perką i wokalem. Dobra rzecz.

3. Jaki album z 2006 roku jest dla Ciebie największym zaskoczeniem in minus?

Oj, będzie dużo.
-Nowe placebo. Własciwie nie zaskoczenie, bo można sie było spodziewac znowu tego samego, przynudzającego biadolenia dla emo kidów i lasek zapatrzonych w Briana Molko
-Poligodno Industrial Staszewskiego. Nic nowego, nie ta energia, nie te teksty, ogólnie pan kazimierz powinien powoli myslec o emeryturze.
-Nowy Tool. jak już mówiłem- 7 lat na nagranie tego samego, co było na lateralusie? Chyba sobie ze mnie jaja robią. Maynard jak zwykle sobie powyje trochę i przerzuci swoje bóle egzystencjalne w teksty, ale mnie przede wszystkim w muzyce interesuje (uwaga, zaskoczenie) muzyka, a tekst moze być nawet o tym, jak fajnie pieprzy się owce na łące. A muzycznie chłopaki nic nowego nie zaprezentowali.
-Peeping Tom. Geniusz Majka Pattona powoli się gdzieś gubi- płytka z Egzekutorami była średnia, i to bardzo srednia, na projekcie, który ogłoszony został kilka lat temu i dopiero teraz ujżał światło dzienne, ze dwa kawałki (z Massive Attackiem i Norą Jones) są warte uwagi, reszta nudniejsza niż nowy album toola.
-Stadium Arcadium. Znów bez tego fanku, który skończył sie w okolicy One Hot Minute. Tylko Flea na basówce trzyma się jak na razie całkiem nieźle, ale reszta albumu- zero niespodzianek, to samo brzdąk bździąg gąg co na poprzednich dwóch płytkach. Czysty geniusz z Blood Sugar i nieskrepowana radość twórcza One Hot Minute już chyba nigdy nie wróca, bo się starzeją chłopcy.


4. Na albumy jakich zespołów czekasz z największą niecierpliwością?

Przydałby się wreszcie nowy the Rapture, nie obraziłbym się też za nową Head Automaticę. LCD soundsystem, Daft Punk lub Chemicalsi tez nie byliby źli, ale na elektroników zawsze czeka się nieco dłużej.

5.Czy wybierasz się na jakiś koncert muzyczny w 2006 roku? Kogo ewentualnie chciałbyś zobaczyć w Polsce?

Miałem jechac na Open Er, który robi się prawdziwie światowa imprezą i będzie masa genialnych rzeczy, zaczynając na Skin czy ladytron, a konczac na Pharellu (dobry NERD zawsze mnie nasyci) czy cudownym Sigur Ros. Szkoda, ze na zgniły zachód wyjezżam, moze tam się coś ciekawego obaczy, w JuEs mają tego typu imprezy co miesiąc.

18.05.2006
23:12
[30]

wolkov [ |Drummer| ]

Yoghurt -> a kiedy te 7 lat upłynęło od wydania Lateralusa? bo u mnie minęło dopiero 5.

18.05.2006
23:14
smile
[31]

ronn [ moralizator ]

Na co czekam?

BULDOG

18.05.2006
23:16
[32]

Yoghurt [ Legend ]

Wołkow-> 5, czas u mnie szybciej leci widocznie. nie zmienia to faktu, ze czy to 5, czy 7 lat, i tak mamy Lateralus 2.

18.05.2006
23:28
[33]

wolkov [ |Drummer| ]

Yoghurt -> dla mnie nowa płyta na pierwsze przesłuchanie jest zupełnie inna od Lateralusa. Na razie ciężko jest mi w ogóle znaleźć porównanie do ich wcześniejszej twórczości (jeżeli już na siłe to do tej najwcześniejszej). Jedyny wniosek jaki mi się na razie nasuwa to taki, że panowie znacznie uprościli swoje dokonania z dwóch przedostatnich płyt.

18.05.2006
23:39
[34]

Yoghurt [ Legend ]

Uprościli to mało powiedziane, słuchając pierwszy raz tej płytki co do sekundy wyliczałem "o, w tym momencie jebną basem". Płytka jest tak standardowo nudna i przewidywalna, ze naprawdę trudno tu cokolwiek o niej powiedzieć. określenie "Odrzuty z Lateralusa" najbardziej mi tu pasuje.

19.05.2006
00:00
[35]

toolish [ Kill 'Em All ]

Zdecydowanie się nie zgadzam z opinią Yoghurta. Być może dlatego, że poza muzyką zwracam uwagę też na samą wartość merytoryczną i raczej kawałek o pieprzeniu owcy na łące przy jakiejkolwiek muzyce nie spodobałby mi się - to tak dla określenia mojego punktu widzenia.

Nowy Tool nosi nazwę 10,000 Days. Same dziesięć tysięcy dni oznacza ilość dni, które przeżyła matka Maynarda po wylewie stąd raczej wątpie żeby ten materiał (przynajmniej utwory Wings For Marie +10,000 Days i Lost Keys/Rosetta Stoned) był odrzutem z Lateralusa, bo został skomponowany i napisany specjalnie na tą "okazję". Poza tym reszta materiału w ogóle nie nawiązuje do poprzedniej twórczości zespołu stąd myślę, że to nie są raczej 5-cio letnie odrzuty, a gdyby już tak było to album ukazałby się jakieś 3-4 lata wcześniej. To chyba logiczne. Ze strony czysto muzycznej podoba mi się brzmienie i większość kompozycji. Zdecydowanie "Vicarious", "The Pot" i "Right In Two" to utwory niebanalne i piękne dla uszu.

Zaznaczam też, że jestem fanem w odmianie fanatycznej zespołu stąd drobnych niedociągnięć nie zauważam, albo nie mają one dla mnie żadnego znaczenia.

19.05.2006
00:06
[36]

The LasT Child [ GoorkA ]

Toolish --> posłuchaj tego In Flames, wyrób sobie własne zdanie. Może akurat Tobie się spodoba.

19.05.2006
08:13
[37]

smoqu [ Pretorianin ]

Yoghurt ---> troche zmienie temat i zapytam o Stadium Arcadium - nie uważasz że wkład Johna Frusciante w tą płyte jest większy niz Flea...i myśle że to jego gra jest najjaśniejszym punktem tego albumu...zdecydowanie
ale zgodze się ze to już nie ci sami Red Hotci co za czasów OHM czy BSSM...aczkolwiek SA taka zła nie jest...może troche za długa...ale za to jaka różnorodna :)

co do Toola...to się zgadzam, płyta wtórna, zbyt często słuchając jej nasuwają mi się skojarzenia z Lateralusem...aczkolwiek kilka numerów jest całkiem niezłych

ja czekam jeszcze na nowy Archive

19.05.2006
09:10
[38]

GBreal.II [ floydian ]

1. David Gilmour - On An Island.
Nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze Gilmour skonczyl sie w 1994. Wtedy skonczyl sie Pink Floyd [bo pozniej juz nic nie nagrali :)]. Gdyby ta plyta miala brzmiec tak jak za dawnych lat, to sygnowana bylaby nazwa Pink Floyd, a nie nazwiskiem Gilmoura. Album bardzo nastrojowy, mi sie bardzo podoba. Podczas pierwszych dwoch-trzech przesluchan bylem moze troche rozczarowany, ale gdy dotarlo do mnie ze to NIE jest PF tylko Gilmour to wtedy zauwazylem piekno tej plyty.

2. Zaskoczenie in plus? I am X - The Alternative. To jest elektronika, a ja akiej muzyki nigdy nie sluchalem. Kolezanka mi polecila, przesluchalem poprzedni album "Kiss+Swallow", ale mi sredio sie spodobal. Jednak nowe dzielo Cornera jest swietne (jak dla czlowieka, ktory z muzyka czysto elektroniczna nie mial prawie nic wspolnego). Szczegolnie utwor "Spit it out" przypadl mi do gustu.
Druga taka plyta jest album progresywnego bandu The Tangent - A Place In The Queue. Takze swietna rzecz. Oprocz tytulowego utworu (a szczegolnie podoba mi sie taki piekny fragment na klawiszach w 20 minucie...), swietny utwor "Sun in my eyes" (taki troche jakby pod radio, ale bardzo przyjemnie sie go slucha...).

3. takich chyba nie ma.

[Do Placebo dalej sie nie moge przekonac, Toola chyba jeszcze za malo sluchalem aby wydobyc piekno z ich tworczosci, RHCP tez jeszcze za malo sluchalem aby moc cos o plycie powiedziec.]

4. hmmm... Jak wyszedl Gilmour to chyba juz na nic nie czekam. Chyba ze Iron Maiden i Metallica maja wydac plyte w tym roku, jak tak to na nich.

5. Niestety sie nie wybieram. Ale chcialbym Gilmoura zbaczyc, co chyba jest nierealne.

19.05.2006
11:55
[39]

Da5id. [ Snufkin ]

GBreal.II ==> Maideni wydają płytę w tym roku. Ale do Polski nie przyjadą.

19.05.2006
12:02
smile
[40]

Judith [ PlayScribe Portable ]

Zastrzegam, ze cześc albumów będzie z roku 2005 ale odkryłem je dopiero w pierwszysch miesiącach tego roku, więc w jakiś sposób się liczą:

1. Iron & Wine - "Our endless numbered days" - jak to ktos kiedyś napisał: "to napiękniejsza i najbardziej radosna płyta o umieraniu". Nastrojowa muzyka, delikatny, ciepły męski głos i niesamowite teksty.

2. Laura Veirs - "Year of meteors" - album "Carbon Glacier" wywołał u mnie mieszane uczucia, ot taka dziewczynka z ZHP grając na gitarze i śpiewająca swoim nieco dziwnym, mocno gardłowym głosem - momentami ciekawe ale bez przesady. Ostatnia produkcja to gigantyczny krok do przodu, gdzie folk łączy się z rockiem i innymi przeszkadzajkami w sposób tak doskonały, że nie czujemy jak grubymi nicmi szyty jest cały album :) Dziwne teksty, piękne melodie i mistrzowskie aranzacje. Wokal tak samo specyficzny, jest w nim coś pociągającego :)

3. Placebo - Meds - Można zrobić płytę na 3 schematach riffów. Można nawet dwie. Ludzie którzy mają krótką pamięć przełkną nawet dziesiątą, tyle że normalny słuchacz wyrzuci do kosza już czwartą czy piatą tego typu produkcję. "Sleeping with ghosts" traktowałem jako "to samo ale podane trochę inaczej" w pozytywnym sensie, tj. ten sam styl w najlepszej możliwej aranżacji, plus kilka naprawdę świetnych piosenek. Niestety "Meds" pokazuje że dalej się tak ciągnąć nie da i nawet druga wokalistka nie pomoże.

4. W zasadzie chyba na nic, Tool i Gilmour już wyszli.

5. Jadę na Toola 24 czerwca, bardzo chętnie zobaczyłbym na żywo Gilmoura, bo ileż razy można oglądać DVD z Meltdown :) Z chęcią pójdę również po raz drugi na Gabriela, o ile ten jeszcze kiedyś do nas przyjedzie, wrażenia z konceru były niezapomniane.

19.05.2006
12:05
smile
[41]

M'q [ Schattenjäger ]

5. Czy wybierasz się na jakiś koncert muzyczny w 2006 roku? Kogo ewentualnie chciałbyś zobaczyć w Polsce?

Planuję pojechać na Blind Guardian do Wiednia w październiku. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
W Polsce chciałbym zobaczyć w najbliższym czasie Apocalyptica, Gamma Ray, Metallica, Testament, Iron Maiden.

19.05.2006
12:15
[42]

Da5id. [ Snufkin ]

M'q ==> A nie latwiej zobaczyć Blindów na Słowacji? Grają tam w okolicach listopada, bilety są dosyć tanie. :-)

19.05.2006
12:22
smile
[43]

M'q [ Schattenjäger ]

Wolałbym we Wiedniu, ponieważ mam tam gdzie nocować po koncercie ;-)

02.07.2006
23:16
smile
[44]

Taven [ Konsul ]

Może nieco późno, bo wątek ma ponad miesiąc, ale i tak się wypowiem :)

1. Prince "3121" - mimo, iż na rynku pojawił się bodajże na początku roku, dorwałem go dopiero tydzień temu. I co tu dużo pisać, kto zna twórczość Księcia (tak, nadal uważam, że to wyjątkowo pedalski pseudonim :P) wie, że jego płyty cechują się chorym perfekcjonizmem, wybuchową mieszanką ogromnej liczby gatunków (począwszy od funky przez R&B, pop, elektronikę, latino, rock aż do... hip hopu) i znakomitymi aranżacjami. Godne podziwu jest to, że wszystko jest doskonale wyważone, nic nie jest przedobrzone, a każdy, nawet z pozoru najmniej znaczący elelment tej muzycznej układanki, jest dopieszczony do perfekcji. Prawdziwa uczta dla uszu.

2. Czy ja wiem? Można powiedzieć, że nowy Myslovitz, bo po Korovie byłem pełen obaw, że dadzą sie zamknąć w britpopowej klatce i czy nie są blsicy wypalenia. A tu proszę, mamy świetną płytkę. Aha i bym zapomniał. Jeszcze "No Pasaran" Bladych Loków. Solidna, ostra dawka ska, punku i rocka z wokalistką o mocnym, chropowatym głosie, jakże dalekim od słodziutkich pomiauczeń.

3. Placebo "Meds" - właściwie to wszystko napisano już wyżej. Od siebie dodam, że z takimi melodyjkami i wykonaniem to mogą startować w Opolu, ale na kolejną szansę u fanów raczej nie mają co liczyć.

4. Uch, sporo tego by było, ciężko wymienić. Na pewno na czele tej listy byłaby nowa Metallica. A nuż widelec, tym razem sie uda?

5. Raczej na żaden większy. A chciałbym (koniecznie!) zobaczyć (w końcu!) RHCP, Radiohead, Prince'a i wiele innych...

02.07.2006
23:33
[45]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Taven---->Bardzo dobrze, że podbiłeś ten wątek - mam okazję wybronić jedną płytę :)


Widzę, że większość z Was (dobrze, że nie wszyscy) rzuciła sie na "On an Island" - a że była to płyta na którą w tym roku czekałem najbardziej, czuję się kompetentny powiedzieć co nieco.
Gilmour się skończył ? Jeżeli będziemy próbowali porównywać tę płytę z dokonaniami Floydów, to żadna rockowa płyta nie wypadnie najlepiej w starciu z takimi tytanami jak "The Wall", "The Dark Side..." czy "Wish You Were Here". Ale to już zamknięty rozdział i nie należy tych dwu rzeczy porównywać. Jeżeli mamy "Na wyspie" porównać z czymkolwiek, to tylko z innymi nowościami na rynku i robiąc tak wychodzi mi, że stary Gilmour wniósł duużo więcej świeżości, niż inne zespoły, które wg was się jeszcze "nie zużyły". Słuchałem tę płytę (kupiłem ją w dniu premiery), najpierw kilka razy dziennie, później kilka razy tygodniowo, teraz tak jak inne płyty Floydów, czyli pewnie raz w miesiącu. I stwierdzam, że za każdym razem urzekało mnie coś innego - a że nie jest do końca w klimacie Floydów ? Jak pisze Wisława Szymborska nic nie zdarza się dwa razy... Tak czy inaczej brawa dla Davida za wysoką formę, w przeciwieństwie do wielu innych rockowych dinozaurów, którzy cały czas grają kawałki ze starych lat albo tworzą jakieś dziwne hybrydy. Gilmour nadal gra Floydów, ale potrafił stworzyć coś nowego i chwała mu za to.

Inna sprawa (te słowa kieruję do autora wątku), i bez obrazy, ale dla fana Metallici czy Slayer'a ta płyta może rzeczywiście być nieatrakcyjna. Nie te klimaty.

Nowy Tool z kolei taki sobie, na pewno słabszy, niż kiedyś.

03.07.2006
00:30
[46]

OzOr [ Generaďż˝ ]

Ja czekam na kolejna juz trzecia plytke K..A.S.T.Y. Mam nadzieje ze sie ukaze w tym roku:)

03.07.2006
09:47
[47]

ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ]

Uh no i zapuscilem sobie przed chwila nowego gilmoura. Wylaczylem po 3 kawalkach. Hmm plyta hmm nudna?Bez ciekawych motywow, brakuje mi tez hmm emocji... kawalki kompletnie bez pomyslu. Ot takie wesole plumkanie :]

Jeżeli mamy "Na wyspie" porównać z czymkolwiek, to tylko z innymi nowościami na rynku i robiąc tak wychodzi mi, że stary Gilmour wniósł duużo więcej świeżości, niż inne zespoły, które wg was się jeszcze "nie zużyły"

Proste, przeciez juz nikt nie gra takiej muzyki. I jaki to powiew swiezosci jesli nagral cos co juz bylo grane 20-30 lat temu?To sie raczej odgrzewanie kotletow nazywa.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.