craym [ Senator ]
Czy ładne dziewczyny czesto sa zaczepiane przez nieznajomych?
ostatnio rozmawiajac z kolezanka, powiedziala mi, ze dosc czesto (raz na miesiac, dwa)
czy to w tramwaju czy na ulicy podchodzi do niej jakis nieznajomy facet i pyta czy np. moze z nia porozmawiac, albo czy chce sie poznac
ostatnio jakis natret wyszedl za nia z autobusu
chwile za nia szedl, po czym owazyl sie i zapytal czy moga zamienic pare slow i ze jest ladna
ona na to, ze oczywiscie 'nie'
tamten w ogole sie nie zrazil i zaczal cos nawijac, poniewaz to bylo pod jej domem, a nie chciala, zeby ten koles wiedzial gdzie mieszka to musiala z nim gadac przez 40 minut i ponoc ciagle starala sie go splawic, w koncu jej sie udalo
w sumie bardzo dziwia mnie takie akcje
ani ja ani nikt z moich znajomych nie zaczepia nieznajomych dziewczyn na ulicy, a tym bardziej nie narzuca sie im
sadzilem, ze to co przezywa moja kolezanka to jakis margines i w ogole zdarza sie nigdy
ale okazuje sie, ze najwyrazneij nie...
dla zweryfikowania tego co napisalem wyzej zadam jeszcze raz pytanie z tematu: czy ładne dziewczyny czesto sa zaczepiane przez nieznajomych?
i czy tobie zdarzylo sie kiedys zaczepic na ulicy osobe plci przeciwnej, bo chciales bardzo ja poznac...
Flet [ Fletomen ]
Bo to są zboczeńcy. Teraz ja mam pytanie. Czy ten jegomość miał apaszke ?? :D
settogo [ Nie zgadzam się ]
Ja odwagi nie mam i w ogole dla mnie glupia akcja zatrzepiac tak dziewczyne. Ale zdarza mi sie czesto ogladnac za jakas "dziewoją" lub przycinac w autobusie
craym [ Senator ]
flet -> eee,raczej nie :)
a skad to pytanie?
Kompo [ by AI ]
Są zaczepiane, mój kumpel już nieraz zaczepiał nieznajome np. w tramwaju, by podały mu swój numer telefonu. Z jedną jest już drugi miesiąc. :P
craym [ Senator ]
kompo -> a Twoj kumpel wyroznia sie czyms specyficznym sposrod nas, facetow?
ja nie znam nikogo kto zaczepial by na ulicy nieznajome :/
Kompo [ by AI ]
Nie mnie to oceniać, jeśli chodzi o dziewczyny to jedne uważają, że jest przystojny, drugim się nie podoba. Ale że jest przebojowy, to trzeba mu przyznać.
Kyahn [ Rossonero ]
Jak już rozmawiacie o takich sprawach to raz przydałby się przedział wiekowy,
a dwa czy np zaczepienie w pociągu, czy PKSie podchodzi pod zaczepianie na "ulicy"?
Generalnie chodzi mi o źródło komunikacji, w którym mamy możliwość dłuższej rozmowy,
bo jeśli tak to ja się przyznaję, zaczepiam.
Natomiast nie przypominam sobie żebym zaczepił dziewczynę idącą z naprzeciwka,
co nie znaczy, że nigdy tego nie zrobię.
Nie widzę w tym nic złego.
ewelina_m [ secret ]
ja bym chciała być tak interesująca jak Twoja koleżanka :D :D
X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]
Moja znajoma miała taki urok, ze tak działala na facetow :) Ale to starsznie upierdliwe było, bo gdziekolwiek nie poszła to ja ktos zaczepiał, a jak miała cos zalatwic, to jak sie nie chciałam z kims umowic to niektorzy chamscy byli.
Nie ma czego zazdroscic w gruncie ;)
kaies [ Kurde! Wielki Ibuprom! ]
Czasem mi się zdarzy zaczepic obcą, "idąca z naprzeciwka" dziewczyne. ALe jak tylko wyczuwam że ona nie bardzo chce ze mną rozmawiać to odchodze. Nie lubie byc namolny. Szczerze to nie widze nic dziwnego w takim zachowaniu, oczywiście jeżeli wszystko mieści się w jakią granicach. Na tym polega poznawanie nowych ludzi, a ja to uwielbiam :)
Pozdrawiam.
Peregrin Tuk [ Pretorianin ]
mnie to wczoraj zaczepiali...ale dziewczyny podeszly i sie pytaja czy chodze do g4 mowie ze tak i sie pytaja czy ma kome mowie ze tak to sie u nr pytaja ...tak patrze na nie i mowie ,,zajety'' i sie usmicham one ,,aha'' i poszly :D

Flet [ Fletomen ]
A stąd ze w okolicy grasuje taki koleś który WĄCHA przechodzące dziewczyny tudzież zaczepia :)

Kompo [ by AI ]
Peregrin Tuk - > no właśnie, ja odkąd jestem 'zajęty' to już wiele razy byłem, można by tak powiedzieć ;), podrywany. Swoją drogą, że gdy byłem 'wolny' to nie byłem, bo sam podrywałem. I swoją drogą, że gdybym nie był 'zajęty' to bym sam poderwał te, co mnie podrywały. Ee, zamotałem, sorry, źle się czuję.
Zielona Żabka [ Konsul ]
Czasem zdarzają mi się takie zaczepki, niestety przeważnie nieznajomi nie błyszczą inteligencją, więc staram się ich unikać.
Toshi_ [ Centurion ]
Nikt z moich znajomych tak nie robi...
Ehhh... Żeby tak jakiś czas temu nie zabrakło MI odwagi... ;-)
nutkaaa [ Icewoman ]
jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło
craym [ Senator ]
tamtej kolezance, o ktrej wspominalem to przeszkadza,mowi, ze nie lubi gadac z takimi namolnymi typkami, tym bardziej, ze zawsze sa to frajerzy, na ktorych nie warto tracic czasu
a przy tym zartujac dodaje, ze chciala by byc zaczepiona przez jakiegos boskiego faceta, przez chwile udawala by, ze jest niedostepna itd po czym 'rzucila' by sie na delikwenta, hehe :)
(dla jasnosci dodam, ze sama jest bardzo ladna)
a teraz drugi przypadek:
mam jeszcze jedna kolezanke, jest po prostu przepiekna & ma swietny styl & jest inteligentna i przebojowa
i... przyjaciolom skarzy sie, ze zaden facet nie chce byc z nia w stalm zwiazku, ze od dosc dawna nie miala zadnych 'propozyci' bycia razem
wg mnie faceciu czuja sie przy niej mali i brakuje im odwagi
ehh, czy swiat nie jest porabany? :)
Chupacabra [ Senator ]
ahh, kiedys na wakacjach bylem z takim znajomym kumpla, lazil po calym osrdoku wczasowym i KAZDA dziewczyne w wieku od 15 do 30 lat zapraszal na piwo. W koncu z jakas sie tam umowil, ale %%% skutecznosci raczej niewielki mial:)
Milka^_^ [ Zjem ci chleb ]
[20] => Jest. Wiem coś o tym.
A jak nie chce byc zaczepiana to Cięta Riposta Wujka Staszka.
Żeby mnie jakaś ładna zaczepiła...
Ward [ Senator ]
pewnie że nie warto rozmawiać z ''frajerami'' (jak ich nazywa bardzo mądra koleżanka;->) w tramwaju i podobnych , dziwnych miejscach
ale zapytaj jej jak się teraz jeździ BMW z którego zza odgręconej bocznej szybki , wyglądała uśmiechnięta morda z przeciwsłonecznymi okularami , szpanersko nasuniętymi na wygoloną glacę
morda która powiedziała : ładna jesteś cizia, wsiadaj, garniemy się przez miasto :->
czyli - alee mają problemy ''ładne'' dziweczyny , szkoda że uroda sporadycznie idzie w parze z czymś więcej
Narmo [ nikt ]
nutkaaa --> Po prostu jesteś zbyt żywa i onieśmielasz facetów :)
Ja nie zaczepiam obcych dziewczyn. Zbyt nieśmiały jestem.
Dorotkadk [ Generaďż˝ ]
No czasmi zdarza sie ze ktos sie przyczepi, szczerze mowiac nie cierpie czegos takiego =/
BBC BB [ massive attack ]
Ja nieśmiały raczej nie jestem, ale tylko parę razy zdarzyło mi się zaczepić nieznajome dziewczyny ;]
riddickM5 [ Alfa Romeo Driver ]
Ja stojac z kumplami na parkingu gwizdnelismy na laski ktore szły. podleciały i jedna z nich mowi- jak takie kozaki jestescie to zaproscie nas na piwo a nie gwazdacie i jeden za drugim sie chowa. I co? mam 3 fajne kolezanki i to naprawde konkretne osoby z ktorymi mozna pogadac a i na balety jechac....
craym [ Senator ]
wart -> ona nie urzyla slowa 'frajer' ani zadnej innej inwektywy
to tylko moja, upstrzona o dosc jednoznaczne okreslenia, interpretacja slow kolezanki
bbc -> 'tylko pare razy' dobre :)
thekid2 [ I <3 Basketball ]
W sumie to nawiązywanie kontaktów z nieznajomymi to normalne ale raczej nie na zasadzie "hej, fajna z ciebie dupa, pogadamy?" :p

Akkai [ Konsul ]
Nutkaaa--> Oo a szkoda.. A gdzie mieszkasz to przyjadę i pozaczepiam Cię troszkę :-)

Cainoor [ Mów mi wuju ]
Ładne dziewczyny bywają zaczepiane. Normalne. W końcu już nie jeden związek zaczął się od "zaczepienia" :)

kamyk_samuraj [ Generaďż˝ ]
Podrywać? Czemu nie...
Nieznajome kobiety? Czemu nie...
W miejscach publicznych? Czemu nie...
Na ulicy? Eee - nie - jakoś nie preferuje (preferowałem - znaczy się :)) takich miejsc - wolałem środki komunikacji publicznej - sporo czasu na rozmowę, duży wybór (zazwyczaj) i "ofiara" nie ma drogi ucieczki...
Ja ciągle mówię o podrywaniu :)

bartek [ ]
Haha, kobiety. Tak, kobiety tego nie lubią. Kobiety lubią dostawać kwiaty i jak się im prawi komplementy... ;)
Nie wierz koleżance i tym wyżej. Wiesz, wszystkie kobiety mają ten "problem". Tyle, że Twoja kumpela o tym natręcie mówi. Czy to znaczy, że nie radzi sobie z tym problemem i prosi Cię o radę? Nie, bo dobrze wie, że nie możesz za nią chodzić i wszystkim dawać w papę. To po co o nim mówi? Bo go kojarzy, bo wywołał u niej jakiś stan emocjonalny, a od tego się zaczyna. Człowiek jest pobudzony, kiedy jest wystraszony, wkurzony czy zakochany. Cwany gość, że ją zirytował.
Kilka moich dobrych kumpel jest w stałych związkach z dawnymi "znienawidzonymi frajerami", okazali się świetnymi gościami, natomiast "świetni goście" to najczęściej faceci, z którymi laska chodzi 10 lat do jednej szkoły a potem nie zauważa jak któryś z nich umrze. Albo drugi typ - super gość - świetny kolega, zawsze pomaga itd. ale jak super kolega chce czegoś więcej to dziewczyna ucieka w las (najcześciej z jakimś "frajerem" bo jakżeby inaczej). Taki "fajer" różni się od zwykłego faceta właśnie tym, że nie jest przeciętniakiem. Chociaż wyskakiwanie z tekstem "o kuu%#^^ ale z Ciebie fajna fooooka!" to wyraz małego doświadczenia. No, ale sorry dziewczyny, na kimś się muszą faceci uczyć ;p
BTW podoba mi się, że na pytanie "Czy ładne dziewczyny często są zaczepiane przez nieznajomych?" odpowiadają prawie wszystkie GOLowiczki... Czas się zebrać na jakiś zlot wreszcie... ;-)))
Moja odpowiedź brzmi: tak ładne dziewczyny są zaczepiane stosunkowo często przez frajerów, nazywanych frajerami przez innych frajerów, którzy nigdy nie będą mieli na odwagi, żeby do takiej laski podejść i powiedzieć jej coś więcej niż "cześć... eeeee... która godzina?".
craym [ Senator ]
hehe
widze, ze 'frajer' robi kariere w tym watku :)
dla usprawiedliwienia sie, napisze, ze urzylem tego slowa w znaczeniu: 'namolny dres, ktory narzuca sie dziewczynom'
ja nie neguje jako takiego zaczepiania nieznajomych dziewczyn
tylko uwarzam, ze trzeba to robic z klasa!!!

Cainoor [ Mów mi wuju ]
craym ---> Z kasą?? ;)

Kyahn [ Rossonero ]
Ty, z klasą, słownik sobie kup, bo Ci dupa z tej klasy wyjdzie :P
BBC BB [ massive attack ]
craym -->> Czemu się dziwisz? Problemem jest z klegami podejść do jakichś lasek? Nie wydaje mi sie :)

bartek [ ]
Po co z klasą? Tutaj liczy się skuteczność a nie klasa czy widowisko. Zresztą gadaj ze stansonem.
azarothen [ wierdo ]
BBC BB - pewnie "z kolegami do lasek" to nie problem, ale gorzej samemu na ulicy. Chociaz jest to mozliwe, mimo to "nigdy nie wiesz na kogo trafisz", nie wyobrazam sobie zeby ktos skutecznie podrywal inteligentne dziewczyny na "liche" komplementy.
craym [ Senator ]
Kyahn -> ???
Bartek -> ja mowie o podrywaniu madrych dziewczn, a nie klientek a'la oksana ( )
BBC BB [ massive attack ]
azarothen -->> No jasne, że z kolegami łatwiej, aczkolwiek samemu też nie jest to takie trudne ;]
azarothen [ wierdo ]
BBC BB - no, ok ciekawy jestem :) Idziesz sobie ulica, nagle na horyzoncie pojawia sie super-hiper-mega laska, zadnych znakow szczegolnych (w stylu nie wiem, super oryginalnej torby czy czegos ;) ) i co robisz? Jak zaczniesz rozmowe? Oczywiscie laska idzie w przeciwnym do Twojego kierunku. (stanson - nie podpowiadaj ;) )

bartek [ ]
craym, tyle, że to czy dziewczyna jest mądra czy nie wychodzi w praniu :) Głupia czy nie - co za różnica - zgaduję bo mi się coś w niej podoba.
Kyahn miał na myśli "uwaRZam".
azarothen, wtedy się mówi "przypominasz mi moją siostrę".
BBC BB [ massive attack ]
Co Ty z tym stansonem, oszalałeś?

craym [ Senator ]
bartek- na ''warzam'' to ja mam papiery, wiec jestem niewinny :)
poza tym powinno liczyc sie to co kto mowi i ile to ma w sobie sensu, a nie jak to robi :/
aza -> no co robisz? :>
bartek [ ]
craym, powinno, ale tak nigdy nie było i nie będzie. Liczy się ton głosu, mowa ciała, (...) i gdzieś na końcu jest to co mówisz.
azarothen [ wierdo ]
bartek - to wlasnie okreslalem miano lichego komplementu ;) Bo, ok ciagnijmy dalej laska (optymistyczna wersja ;)) -Powaznie? Ty : Tak, ... (cos w stylu "jestescie tak samo piekne", "macie takie same oczy" itp. bzdury ;) ) Ona ... chyba idzie dalej? ;) Chyba, ze jest miejsce na "Ty" Ale to wciaz jakies liche ;) (oczywiscie, przy zalozeniach, ze nie wygladasz jak Pudzian czy Banderas w przypadku tej laski "troszke" pominmy intelekt ;) )
BBC BB - z tym stansonem to forumowy zart ;) (chociaz moze juz nudny)
BBC BB [ massive attack ]
azarothen -->> No niestety bardzo nudny i nieśmieszny :>
azarothen [ wierdo ]
BBC BB -> Spoko, ale mimo to sprytnym unikiem nie odpowiedziales na moje pytanie :)
BBC BB [ massive attack ]
azarothen -->> No nie wiem :) To zależy od okoliczności, musiałbym chwilę pomyśleć:D
azarothen [ wierdo ]
BBC BB - no niestety, laska juz przeszla, skrecila w ktoras ulice, za dlugo sie namyslales ;P (chyba, ze "sprytnie" sledziles laske i obmyslales plan uderzenia :) )
Chodzi mi po prostu o to, ze wartosciowe dziewczyny nie sa (albo moze nie powinny) byc "latwo podrywalne" w takim miejscu jak ulica i przy braku "punktow zaczepienia".
BBC BB [ massive attack ]
azarothen -->> Masz rację. Znam już dość tzw 'łatwych' dziewczyn, które dają na lewo i na prawo. A wartościowych nie aż tak dużo :)
nutkaaa [ Icewoman ]
Akkai -> szukaj na poznańskich ulicach ;-)
bartek -> jestem za zlotem byle gdzieś w okolicach Poznania :D
arthemide [ Prawdziwa kobieta ]
Heh, mnie rzadko ktos zaczepia, bo ... no wlasnie, unikam kontaktu wzrokowego z obcymi ludmi - szczegolnie facetami. Na ulicy, czy w srodkach komunikacji miejskiej to radziej dziwnie jest zaczepiac zupelnie obcych ludzi. No chyba, ze o wytlumaczenie drogi, albo podanie aktulanego czasu zapytac.
Zupelnie co innego jest, kiedy jestem na jakims konwencie, zjezdzie, wsrod zorganizowanej grupy - przynajmniej mam gwarancje, ze ludzie mnie zaczepiajacy maja do mnie aseksualny interes.
Na ulicy, czy w autobusie zdarzalo mi sie byc zaczepiona, ale (prawie) zawsze to byly szybkie znajomosci na szybki numerek :(. Niektorzy faceci zachowuja sie jak klusownicy - poluja na dziko, lapiac KAZDA okazje.

Akkai [ Konsul ]
Nutkaaa --> W sumie to daleko "aż" tak od Gorzowa to nie mam :-) Druga sprawa czy będe jechał na darmo..
bartek [ ]
azarothen, na to jest technika. W takiej sytuacji najpierw możesz np. odwołać się do bieżącej rzeczywistości, w najprostszym wypadku wygląda to np. tak:
Ty: Hej! Widzę, że idziesz, ja też się trochę spieszę, ale nie mogłem przejść obok Ciebie obojętnie, wydaje mi się, że skądś Cię znam, czy aby nie występowałaś z Rocco w jednej z jego superprodukcji?
(ograniczasz jej możliwości odpowiedzi, nie powie "nie, nie idę", bo idzie, także eliminujemy po części zaprzeczenie, do tego wiesz co powiedzieć na początku, bo opisujesz to, co się dzieje)
Ona: Rocco ten od pornusów?!
Ty: Co?! Ty też oglądasz takie filmy? Fajnie, że mamy wspólne zainteresowania! ;)
(...)
nutkaaa, no patrzaj, a ja niedawno był tam u pyrów, ale w końcu nie dojechałem do Was, jakoś nie przypadł mi do gustu Poznań wcześniej, mały byłem a Poznań duży i... brzydki :)
arthemide, unikam kontaktu wzrokowego z obcymi ludmi - szczegolnie facetami.
Ja też. Ostatnio na olsztyńskiej starówce uśmiechnąłem się do fajnej panny, a zza niej wyszedł jakiś stary grzyb i się do mnie wyszczerzył myśląc, że to do niego było, brrr...
Na ulicy, czy w autobusie zdarzalo mi sie byc zaczepiona, ale (prawie) zawsze to byly szybkie znajomosci na szybki numerek :(
Skąd taka pewność? I dlaczego mnie tak nie zaczepiają? :(((
Praetor [ Generaďż˝ ]
łomiarze zaczepiaja slyszalem
MartiniBianco [ Konsul ]
a czemu nie! każde miejsce jest dobre w końcu z takich prostych sytuacji rodzą się prawdziwe związki a poza tym nie ma reguły gdzie tylko można podrywać dziewczynę
Shilka [ Konsul ]
Czasami się zdarza.
Raz jakiś ankieter chciał przeprowadzić ze mną ankietę, powiedziałam mu że nie mam czasu bo się spieszę na egzamin. Po chwili patrzę a on za mną leci i zaczyna: a co za egzamin? a jaki kierunek? a może się umówimy na kawę?
Innym razem jakiś wysiadł specjalnie ze mną z autobusu żeby się o telefon zapytać.
Jakiś cudzoziemiec pytał się o drogę a zaraz później "dasz mi swojego maila?" jak mu powiedziałam że mam chłopaka to od razu zmienił zdanie i już mu się odechciało dalszej znajomości.
Musze jednak przyznać że np we Włoszech czy Francji więcej facetów zaczepia na ulicy - najwięcej jest natrętnych Arabów. Tam to praktycznie codziennie trafił się jakiś amator. Nie mówiąc już o tym, że faceci widząc dziewczynę na ulicy głośno to komentują w stylu "molto bene".
MartiniBianco [ Konsul ]
Shilka --->>daj tu jakieś zdjęcie to zobaczymy Ciebie a przy okazji może majla?? :))))) żartuję sobie conieco
Coy2K [ Veteran ]
bartek te rady to ze "sztuki uwodzenia" ? bo tam zdania byly formułowane bardzo podobnie ;)

bartek [ ]
Coy2K, a bardzo możliwe, bo kiedyś czytałem :) Ale wydaje mi się, że o tym pisał już A. Batko.
ag. [ Centurion ]
hm. kilka razy się zdarzyło. przede wszystkim podczas wakacji nad morzem.
Andrewlee [ BFXXJ ]
Tak, mi sie dosc czesto zdarza, chociaz to zalezy od humoru.
Kiedys bylem niesmialy i staralem sie to jakos przezwyciezyc, wiec wyszukiwalem sobie jak najwiecej okazji do rozmowy i tak mi jakos zostalo.
craym [ Senator ]
andre -> i co? zagadywanie dziewcyn to dobry pomysl na niesmialosc? dziala? :>>>
Aceofbase [ El Mariachi ]
O! ciesze sie iz nie tylko mi sie takie sytuacje zdarzaja, jak twojej kolezance. Co rusz jacys nieznjomi mnie na ulicy zaczapiaja. ostatni pseudoadorator probowal mnie wyrwac na taki zabawny tekst.."Masz siano albo telefon?" chyba......
stanson [ Szeryf ]
Jaka by nie byla niesamowita laska, na ulicy nigdy by mi nie przyszlo do glowy, zeby ja zaczepic. Owszem, zdarzylo mi sie kilka razy usmiechnac do jakiejs dziewczyny "na ulicy", na przyklad na przystanku czy w tramwaju. Jednak to nalezy robic z wyczuciem, delikatnie i wczesniej zorientowac sie, czy jest szansa, ze dziewczyna odwzajemni niewinny usmieszek. I tyle... Finito.
Dziewczyny nie lubia nachalnego zaczepiania i zalosnych prob podrywania na ulicy... Od tego to sa kluby, dyskoteki... a nie chodnik, przystanek czy autobus. Takich natretow z ulicy jest pelno i kazda szanujaca sie dziewczyna unika takich typow...
[edit] do mojej panny ostatnio w autobusie podszedl gosc, ze 30 lat i pierwsze co sie jej spytal to "czy ma jakies szanse u niej". No geniusz po prostu. Nie warto zwracac uwagi na takich prostakow.
John Michael Kane [ Centurion ]
Po pierwsze jak idzie ładna dziewczyna to pierwsze co przychodzi na myśl - "za wysokie progi" albo "na pewno kogoś ma".
Po drugie ja nie wiem czy niektórzy są nienormalni - jak ktoś jest nieśmiały i przełamie się w końcu zagada, powie coś głupiego to prostak już? :) Widze, że wiele razy mogłem wyjść na prostaka, dobrze, że jednak nie odważyłem się nic powiedzieć.
Rozumiem, że może jakiś staruch to prostak, ale nie uogólniajcie. Nie każdy lubi kluby i dyskoteki, a zagadanie to czasem wysiłek taki jak zdobycie Mount Everestu.
Ja bym z chęcią zapoznał w taki sposób jakąś piękną nieznajomą, w tych sprawach żadne reguły nie obowiązują.