GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Zgubiłem portfel...

25.04.2006
11:05
smile
[1]

Dexter666 [ aka Harnaś, aka eiP ]

Zgubiłem portfel...

cześć, spotkało mnie nieszczęście... wczoraj wracając rowerem w krotkich spodenkach na dość krotkim odcinku wypadł mi portfel(musiał mi wypaść bo o kradziezy nie ma mowy), bardzo długo szukałem ale nic nie znalazłem... więc musiał ktoś go wziąść. byłem na policji, zglosiłem. Niby mam czekac troszke, bo może ten co znalazł wsadzi do skrzynki lub odda na poczte/policje.... miałem tam WSZYSTKO!! prawko, dowod, legitka, ksiazeczka wojskowej, karta chipowej z NFZ... Zastanawiam sie czy nie wydrukować jakiś ogłoszeń z moim numerem tel. w okolicy tego miejsca gdzie zgubiłem... jestem załamany, odechciewa mi sie wszystkiego, nigdy nic nie zgubiłem, zawsze miałem bzika na tym punkcie i 100 razy sprawdzałem kieszenie czy mi nic nie wypadło... byłem przezorny! w portfelu miałem 40zł, pieniadze mało ważne nawet dałbym jakąś nagrode dla znalazcy... Jak myslicie jest szansa ze odzyskam dokumenty? iść z ogłoszeniami? pomoże to coś? może zaproponujecie coś innego?

Ps. na policji spisali zeznanie, co bylo w portfelu etc. ale powiedzieli ze jak chce zaswiadczenie to mam w urzędzie kupic znaczek za 16-18 zł i dopiero dostane, mam po to iść? do czego to potrzebne?!

25.04.2006
11:11
[2]

snopek9 [ Morra ]

sa dwa wyjscia:

1. za kilka dni ktos Ci portfel bez kasy odda...
2. za kilka dni ktos zadzwoni i powie ze masz zaplacic jesli chcesz odzyskac dokumenty ( u mnie byla taka sytuacja, na szczescie nie dotyczyla bezposrednio mnie)

Teoretycznie mogl ten portfel np > zabrac pies, uderzyc piorun i inne jakies chore ytuacje losowe..

I jeszcze mozesz trafic na jakiego debila ktory ani nie odda portfela ani nie bedzie chcial za niego kasy a po prostu sobie go przywlaszczy (?)

ps: no ja Ci proponuje poczekac ze dwa, trzy dni...potem mozesz dac ogloszenie...generalnie nie ma zlotego srodka IMO

25.04.2006
11:12
[3]

jajakmini [ Junior ]

chyba ty

25.04.2006
11:14
[4]

piokos [ Mr Nice Guy ]

Dexter666 => rozklej ogłoszenia na okolicznych przystankach komunikacji miejskiej, i na słupach obok trasy przejazdu. Nie zapomnij dodać, że czeka nagroda :). Wydasz z 5 złotych na xero i może odzyskasz zgubę.

25.04.2006
11:14
[5]

Coy2K [ Veteran ]

faktycznie nieciekawie... tym bardziej ze w WKU mogą Ci robić problemy z tą książeczką wojskową jesli nie uda Ci sie jej odzyskac

25.04.2006
11:16
[6]

Dexter666 [ aka Harnaś, aka eiP ]

na policji ze stresu nie powiedziałem im w tym całym zeznaniu ze wlasnie tam była tez ksiazeczka wojskowa.....moze pojde na policji i dodam ze wlasnie ksiazeczka woj. tez była?
zaraz ide z ogłoszeniami, trzymajcie kciuki, moze sie uda.

25.04.2006
11:32
[7]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Koniecznie zgłoś kradzież książeczki wojskowej. Jeśli tego nie zrobisz, a WKU się dowie grozi Ci do 2 lat więzienia.

25.04.2006
11:38
[8]

piokos [ Mr Nice Guy ]

też radzę przejechać się do WKU, jeśli ktoś odda portfel na policję to WKU dowie się od nich, nie od Ciebie.

25.04.2006
11:45
[9]

|kszaq| [ Monco ]

współczuję
zgłoś na policję brak książeczki WKU, nastepnie porozwieszaj w dzielnicy na każdym słupie itp. że zgubiłeś portfel
powodzenia!

25.04.2006
11:52
[10]

vult-q3 [ Konsul ]

hmm po co ludzie nosza ze soba ksiazeczki wojskowe ? trzeba ja miec zawsze przy sobie ?

25.04.2006
11:56
[11]

piokos [ Mr Nice Guy ]

powinno się ją mieć przy sobie w przypadku wylegitymowania. Ale za jej brak przy sobie raczej pałować nie będą :) (jak trafisz na upierdliwca to możesz trafić na komisariat).

25.04.2006
12:02
[12]

graf_0 [ Nożownik ]

piokos - naprawdę? Książeczka wojskowa jest obowiązkowa? hahaha, To niezły beton mamy w Polsce.
A kwestia rezerwistów, też muszą nosić, bo jak dostałem książeczkę, to wrzuciłem do szuflady, raz wyjąłem i podbiłem "rezerwa" i spowrotem do szuflady. Teraz nawet nie wiem któej.

25.04.2006
12:09
[13]

piokos [ Mr Nice Guy ]

graf_0 => dawno temu mi tak mówiono w WKU, albo wojak zmyślał, albo straszył, albo to prawda. Ja tam jej nie nosiłem i nie noszę.

25.04.2006
12:14
[14]

mikmac [ Senator ]

nosze przy sobie tylko prawo jazdy, bo jezdze autem.... zero zadnych dokumentow. No karty kredytowe, ale to akurat uzyteczne...

25.04.2006
12:19
[15]

Agaa;] [ Centurion ]

Powiem tyle: Bardzo współczuje. Trzeba wierzyć w dobrych i uczciwych obywateli naszego kraju, którzy oddadzą portfel. Moja mama zgubiła jakieś 2 lata temu torebke (zostawiła w autobusie) i uczciwa 'staruszka' zaopiekowała się tą torebką, oddała kierowcy i powiedziała żeby oddał jak sie po nia ktoś zgłosi. Gdy jechała ta samą linią, zapytała kierowcy o zgube i odzyskała ją... Dodam że w portfelu miała ok.500 zł. Nic nie zgnieło. To tak nawiasem... A z książeczką wojskową, to faktycznie może być problem. Trzymam kciuki.

25.04.2006
12:20
[16]

Indoctrine [ Her Miserable Servant ]

Nie ma obowiązków nosić jakichkolwiek dokumentów. Tylko jak ich nie masz a policja chc spisać to pojawiają się komplikacje. Jak im bardzo zależy to mogą podjechać do domu i spiosać. Mogą też zabrać na komisariat, ale nie wiem po co :D

25.04.2006
12:34
[17]

cotton_eye_joe [ maniaq ]

Dexter666 => rozklej ogłoszenia na okolicznych przystankach komunikacji miejskiej

dobra rada złota warta. sluchaj piokosa, a dowalą ci jeszcze 200 zl mandatu.

25.04.2006
12:38
[18]

Narmo [ nikt ]

Mojemu ojcu kiedyś na basenie ukradli saszetkę (portfel, telefon, dokumenty, kluczyki i dowód rejestracyjny do samochodu stojącego przed basenem... którego nikt nie ruszył :p ) i po jakimś czasie (chyba 2 tygodnie) złodzieje odesłali wszystkie dokumenty (w tym czasie ojciec wyrobił już sobie nowe).

25.04.2006
13:15
[19]

SpaceCowboy [ Jenerał ]

Mi zawsze ojciec mówił, żeby trzymać dokumenty w innym miejscu niż portfel... ale i tak jak na razie to mam wszytko w portfelu :)

P.S. Po co Ci była książeczka wojskowa, żebyś ją nosił na codzień z innymi dokumentami? No chyba, ze wracałeś/szedłeś do WKU.

25.04.2006
13:17
[20]

Scatterhead [ P ]

mi zawsze oddawali dokumenty...

25.04.2006
13:34
smile
[21]

bartek [ ]

Moim rodzicom trzy razy ukradziono portfel i dwa razy dokumenty znalazły się w skrzynce ("uczciwi" złodzieje), za trzecim razem jakiś gość przyniósł mamie portfel do jej miejsca pracy :) Będzie dobrze.

25.04.2006
13:36
[22]

pokropekkk [ Pretorianin ]

Dexter666 --> Zależy na kogo trafisz, tzn. kto znalazł dokumenty. Jak na niewłaściwą osobę, to na 99% dowód już został sprzedany, a to oznacza poważne problemy, bo będziesz musiał spłacać czyjeś kredyty, płacić czyjeś mandaty, itp. Kumplowi kiedyś ukradli dokumenty, to miał potem straszne problemy, jak goście wzięli na jego dowód kredyty w kilku bankach.

25.04.2006
14:34
[23]

Klapaucjusz [ Pretorianin ]

dziwne, że policja spisała zeznanie, skoro portfel ZGUBIŁEŚ. chyba, że zgłosiłeś kradzież.
za zgubienie książeczki nic nie grozi, na WKU wydadzą ci nową. odnośnie dowodu, to zgłasza się to w urzędzie miejskim, gdzie wydają stosowne zaświadczenie (żebyś potem miał jak udowodnić, że to nie ty wziąłeś pożyczkę u lichwiarzy, nie ty założyłeś konto w mbanku itd,-), którego możesz używać w zastępstwie dokumentów. karty biblioteczne, płatnicze itd blokuje się od razu, ale to raczej oczywiste. kartę nfz też ci wydadzą drugą. wystarczy szybko wszystko pozgłaszać i czekać, może ktoś zwróci. a jak nie, to wyrabiasz nowe dokumenty, i tyle. nie wiem czym się tak załamujesz.

25.04.2006
14:43
[24]

EliEli [ Pretorianin ]

Mam nadzieje że wziąłeś jakieś potwierdzenie o tym, że zgłosiłeś zagubienie/kradzież dokumentów i że masz wymienione co i jak.
Bo widzisz - w najgorszym razie ktoś użyje Twojego dowodu żeby wziąć kredyt/pożyczke/abonament z telefonem itd. itp. a to Ciebie będą ścigać. Najlepiej juz teraz idź załatwić nowy dowód.

25.04.2006
15:02
[25]

|IgnacY| [ Legionista ]

Ja niedawno kiedy jechałem sobie rowerem znalazłem portfel. Zobaczyłem adres na prawku, podjechałem tam zadzwoniłem domofonem i spytałem się typa czy chce swój portfel. Portfel oddałem dostałem-5 dych znaleźnego:D

25.04.2006
15:41
smile
[26]

Dexter666 [ aka Harnaś, aka eiP ]

Ok, wróciłem. porozklejałem ogłoszenia przy chodniku na ktorym wydaje mi sie ze zgubilem, w sklepie rowerowym gdzie ostanti raz widzialem portfel... oraz na pobliskiej dzielnicy, na tablicach ogłoszeń, w roznych miejscach, okolo 20 ogłoszeń rozkleiłem.
Byłem na Policji, dodałem,ze ksiazeczka z WKU tez byla w tym portfelu, i po zaplaceniu (na znaczki skarbowe) dostalem zaswiadczenie gdzie dokladnie pisze ktorego dnia i co stracilem (dowod, ks.WKU, prawko etc.) wystarczy czekac...
A dlaczego się załamuję? poniewaz nigdy coś takiego mnie nie spotkało, taki już jestem...przezorny, uwazam, dokladnie chowam wazne/drogie rzeczy... i jest mi strasznie smutno bo takie fajne plany miałem na długi weekend i na impreze urodiznową ktora jest za miesiąc.... a tutaj kase bedzie na co innego trzeba wydac.
Prawko kosztuje 70zł, a dowod,legitka skzolna(politechnika śląska), karta NFZ, ksiazeczka WKU... ile mnie to wyniesie?

25.04.2006
15:44
[27]

piotrek 12 [ Chorąży ]

Zrób wszystko żeby portfel odzyskać!
W tym przypadku kasa nie gra roli i jej nie żałuj!
Serdecznie Ci życzę odnalezienia dokumentów i wiem w jakiej jesteś sytuacji chociaż sam nigdy ( na szczęście ) nie znalazłem.

25.04.2006
16:10
smile
[28]

Mistrz Giętej Riposty [ Zrób koledze naleśnika ]

Piszcie częściej na forum o takich sprawach! Brakuje nam tego, zreszta na pewno ktos z forumowiczów znalazł ten portfel!

25.04.2006
16:15
[29]

StifflersMum [ Konsul ]

Znam to uczucie, nie tyle mi o kasę chodziło (marne kilkadziesiat złotych) co o dokumenty. Po paru godzinkach poszukiwań udało mi sie odzyskać.
Poczekaj pare , nawet jak znajdzie go " jakis krawiec" to jak jest człowiek honorowy to choć dokumenty zwróci

25.04.2006
16:26
smile
[30]

Hitmanio [ Legend ]

Mój kolega zgubił portfel, też była tam książeczka wojskowa, dowód itp. (kasy nie było) okazało się, że włożył portfel do mojego plecaka i zostawił :P

Tak więc powinieneś odzyskać! :P POWODZENIA!

25.04.2006
16:33
smile
[31]

Cangoor_K [ Centurion ]

Dexter666 -- > przykre ... :(

Obyś trafił na podobnego uczciwinę, jaki kiedyś gonił mnie zziajany przez pół miasta, by oddać mi zgubiony portfel ... z niemałą (i nienaruszoną) kasą :)

Btw kosztów - przychodzisz do WKU zaopatrzony w :
* jedno zdjęcie,
* znaczek skarbowy o nominale 21 zł i
* dowód (w Twoim przypadku - zaświadczenie z policji... weź też na wszelki wypadek paszport -
chodzi o dokument ze zdjęciem, poświadczający Twoją tożsamość- żeby się nie czepiali i nie kazali się ponownie zgłosić)
Wypełniasz na miejscu wniosek, w którym opisujesz okoliczności, w jakich została zgubiona/skradziona książeczka (bez przesadnego wdawania się w szczegóły)... jednak MUSISZ na nim napisać, czy zgłosiłeś ten fakt na policji, czy nie (bez obaw-nikt nie wyciąga z tego żadnych konsekwencji-chodzi tylko o formułkę).
Po kilku dniach <do tygodnia czasu> otrzymujesz duplikat.
The end.

Czasem zdarzają się sytuacje, kiedy uczciwy znalazca odsyła książeczkę do WKU ... i przychodząc do nich po wystawienie duplikatu - może ją odzyskasz - ale nie łudźmy się - to incydentalne przypadki :|
... większość (jak napisał/a EliEli) to próby wyłudzenia kredytu na nazwisko widniejące w książeczce/dowodzie - zatem dobrze, że zgłosiłeś zgubę na policji :)

Trzymam kciuki za jej (tzn. zguby) odzyskanie :)



25.04.2006
16:41
[32]

Klapaucjusz [ Pretorianin ]

dowód osobisty kosztuje 30zł, ale zaświadczeniem o stracie, którą wydaje UM możesz się posługiwać tak jak normalnym dowodem.
wyrobienei książeczki wojskowej to koszt podobny do wyrobienia dowodu osobistego. tylko głupio zrobiłeś zgłaszając jej zagubienie, bo to nikogo nie obchodzi, no chyba że regularnie odwiedzasz WKU. teraz, skoro wymogłeś na biednej policji zaświadczenie o jej stracie musisz szorować na WKU i wyrabiać nową.

odnośnie karty chipowej NFZ, to nie wiem ile i czy w ogóle to kosztuje, ale:
"Osoby, które zgubiły kartę lub utraciły ją w wyniku kradzieży powinny zgłosić ten fakt osobiście lub telefonicznie (wymagane jest podanie imienia, nazwiska, numeru ewidencyjnego PESEL oraz adresu osoby zainteresowanej) w Punkcie RUM lub Dziale Spraw Świadczeniobiorców celem zablokowania karty oraz poczekać około 14 dni."

ogólnie rzecz biorąc niepotrzebnie kazałeś wystawiać policji zaświadczenie, bo do niczego to nie jest potrzebne, policja i tak tego szukać nie będzie. stratę dokumentów zgłasza się w urzędzie, który dany dokument wydał.

25.04.2006
17:34
[33]

nutkaaa [ Icewoman ]

2 razy zdarzyło mi się zgubuć portefl, raz się okazało, że zostawiłam przed sklepem na parapecie więc w kasie mi oddali a drugi raz byłam w jakiejś knajpie i zostawiłam na stole ale mi przy barze oddali jak się cofnęłam i odtwarzałam trase od momentu ostatniego widzenia się z portfelem :) Raz mi ukradli na dyskotece, wszystko procz kasy i legitymacji się na szczęście znalazło więc nie widziałam sensu pójścia na policję bo wyrobienie legitymacji to była na szczęście kwestia kilku godzin

25.04.2006
18:24
[34]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Zycze powodzenia, jak nie bylo to w jakims obleganym przez maloletnich centrum, tylko na drozce polnej, gdzie dzialkowicze wyprowadzaja psy to szanse sa :)

Moja kumpela zostala niedawno okradziona - portfel z cala zawartoscia, dowod itp. Norma, zdarza sie codziennie kilku(nastu) osobom. Tyle tylko, ze za pare dni ma mature i nie ma szans zeby zdazyc wyrobic dowod, paszport jej wygasl, a na legitke ktora wyrobila w szkole MOGA jej nie wpuscic - nie musza,ale moga, jak sie nauczyciel z innej budy przy*ebie. To jest tez gowniana sytuacja, bo moze nie zdac matury przez takaa bzdure :/.

Niemniej - powodzenia!

25.04.2006
18:30
[35]

Dexter666 [ aka Harnaś, aka eiP ]

Dzięki Wam wszystkim, jak coś będę wiedział to napisze, pozdrawiam..

25.04.2006
19:57
[36]

Antharis [ Gott ist tot ]

nie bagatelizujcie sytuacji gdy wam zginie nawet "tylko" legitymacja.

bylem swiadkiem gdy policja rutynowo wylegitymowala goscia, wrzucila na komputer i okazalo sie ze za gosciem jest list gonczy bo 2 lata wczesniej zgubil legitymacje i ktos na nia pozyczyl jakies rowery :]
gosc oczywiscie poszedl na 48h a potem jeszcze gesto sie tlumaczyl.

25.04.2006
20:13
[37]

nutkaaa [ Icewoman ]

Antharis -> skoro karta płatnicza się znalazła, na którą żeby zapłacić wystarczy podpis, to myślę, że złodzieje nie byli na tyle inteligentni by wykorzystać do czegoś moją legitymację ;)

25.04.2006
20:19
[38]

Antharis [ Gott ist tot ]

nutkaaa -> strzezonego... i na zimne... :)

25.04.2006
20:50
smile
[39]

Cangoor_K [ Centurion ]

Coy2k -->
"krwiożercze" WKU nie powinno się czepiać :) nie ma podstaw ... przecież zdarzają się zguby dokumentów(książeczki) - chociażby w trakcie przeprowadzek, remontów i nikt nikomu nie robi problemów w związku z tym ... to tylko kwestia kosztów ponoszonych przez rezerwistę / poborowego (zdjęcie, znaczek skarb., prawko albo dowod <lub zaświadczenie o wyrabianiu dowodu> i wniosek wypisany na miejscu :) )
... akurat za to - tam rąk nie odgryzają ;D:P


Klapaucjusz -->

Zaświadczeniem można się posługiwać tylko przez jakiś czas - zdaje się, że do czasu wyrobienia sobie nowych dokumentów .. na dłuższą metę - nie przejdzie :P:)

Offtopicowo teoretyzując :

* gubisz / kradną Ci dokumenty,
* nie zgłaszasz tego na policji bo "... po co..." <--by Klapaucjusz :>
* naiwnie liczysz na cud znalezienia lub odesłania <jeszcze przez jakieś pół roku>
* zapominasz o wszystkim
* pewnego poranka budzą Cię panowie w stalowych mundurach, informując Cię o Twoich prawach
* okazuje się, że "nabrałeś" kredytów, pożyczek, wynająłeś na miesiąc mieszkania ogołacając je
ze sprzętu po 3 dniach pobytu itd itp ekscesy ... a Ty w rzeczywistości niczego takiego nie
zrobiłeś
* NIKT nie chce Ci wierzyć, że jesteś ofiarą kradzieży lub zgubiłeś kiedyś dokumenty, bo "... takie
rzeczy NALEŻY zgłaszać ..."
* zostaje wytoczony Ci proces o wszystkie wcześniej "zarzucone"<wymienione przykładowo>
czyny
* próbujesz sądownie (przez wiele miesięcy lub lat) udowodnić, że jesteś niewinny a całe
nieporozumienie to kwestia tego, iż nie zgłosiłeś faktu zguby/kradzieży odpowiednim organom
<czyli nie ma papierka (zwanego protokołem) świadczącego o Twej wiarygodności>
* próbujesz rozwalić ścianę za pomocą głowy w ramach ekspiacji za swoje wcześniejsze ...
hmmm ... "cwaniactwo" (?!)
głupio zrobiłeś zgłaszając jej zagubienie, bo to nikogo nie obchodzi ... niepotrzebnie kazałeś wystawiać policji zaświadczenie, bo do niczego to nie jest potrzebne, policja i tak tego szukać nie będzie.
Policja może nie będzie specjalnie ich szukała, ale legitymując kogoś np. piratów drogowych lub jakichś przestępców będzie szczególnie brała pod uwagę zgłoszone nazwisko lub nr i serię utraconych dokumentów
--> nie minimalizuj spraw ważnych i nie wprowadzaj Dextera w błąd swoimi teoriami :P ... facet i tak ma już traumę, a Ty go próbujesz jeszcze bardziej zdołować :P:>


btw WKU ... fakt zguby/kradzieży książeczki zostaje odnotowany w karcie ewidencyjnej ... to zawsze jakiś dodatkowy "ślad" (oprócz Policji i UM) Twojej niewinności w przypadku podrobienia i posługiwania się w Twoim imieniu owymi dokumentami


Edit : literówki

25.04.2006
21:16
[40]

Klapaucjusz [ Pretorianin ]

Cangoor_K --->

"Policja może nie będzie specjalnie ich szukała, ale legitymując kogoś np. piratów drogowych lub jakichś przestępców będzie szczególnie brała pod uwagę zgłoszone nazwisko lub nr i serię utraconych dokumentów"

nie będzie, CHYBA że zgłosi się KRADZIEŻ dokumentów.

"nie minimalizuj spraw ważnych i nie wprowadzaj Dextera w błąd swoimi teoriami"

teoriami to ty go karmisz, ja parę razy miałem do czynienia z postepowaniem w sprawie zagubionych i skradzionych dokumentów.

policja nie jest organem, któremu zgłasza się ZAGUBIENIE czegokolwiek. ich to nie obchodzi, stąd też dla uzyskania zaświadczenia musiał uiścić opłaty skarbowe.
organem któremu należy zgłaszać zgube dokumentów jest instytucja, która dany dokument wydała, co zresztą napisałem w poprzednim poscie, ktropka.

25.04.2006
23:28
[41]

Cangoor_K [ Centurion ]

teoriami to ty go karmisz
Czy mi się wydaje, czy chciałeś tą wypowiedzią kogoś tu obrazić ... pytanie tylko kogo : Dextera ? :> ... czy mnie ? :>

ja parę razy miałem do czynienia z postepowaniem w sprawie zagubionych i skradzionych dokumentów
... ja mam do czynienia codziennie ... nikt na mnie skargi w związku z sianiem fermentu informacyjnego i poświadczaniem nieprawdy - nie złożył ... i najważniejsze- nikomu nie zaszkodziłam :)

policja nie jest organem, któremu zgłasza się ZAGUBIENIE czegokolwiek
Owszem - narzuconego obowiązku zgłaszania (zguby) na policji jako tako nie ma ... skoro Dexter ich odwiedził - uważam, że wykazał się zdrowym rozsądkiem ... w tamtejszych papierach jest adnotacja stanowiąca dla niego swoiste "alibi" <jego dokumenty przecież mogą zostać bezprawnie i nieuczciwie wykorzystane> ... w razie czego będzie miał świadomość, że zrobił wszystko, aby być w porzo :)

ich to nie obchodzi, stąd też dla uzyskania zaświadczenia musiał uiścić opłaty skarbowe
... tak to - niestety - jest w prawie wszystkich naszych urzędach, że - aby uzyskać jakiekolwiek zaświadczenie, dokument lub wydanie duplikatu (NIEWAŻNE, czy to dotyczy SKRADZIONEGO czy też ZAGUBIONEGO dokumentu) - płacić trza "haracz" w znaczkach skarbowych ... regulują to odgórne przepisy ... & it`s not my fault


Tu nie chodzi o dzielenie wyrazu na samo- i spółgłoski lub włosa na czworo, Klapaucjuszu ... lecz raczej o życzliwą radę lub ewentualną pomoc innemu GOLowiczowi :)

Jak dla mnie EOT w tej materii ... na pyskówki a`la ping-pong są inne, bardziej adekwatne wątki :P:)
Pozdrawiam ...
I dobranoc :)

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.