GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

USA... Co oni chcą najlepszego narobić?

16.04.2006
23:11
smile
[1]

Hydrogen [ Pretorianin ]

USA... Co oni chcą najlepszego narobić?

Zamiast skupić uwagę, na załatwieniu kryzysu Irańskiego drogą dyplomatyczną, oni już szykują na Iran bomby atomowe. Z tego wszystkiego mogą wywołać III Wojnę Światową. Nie wiem co o tym sądzić :/



16.04.2006
23:13
[2]

Azzie [ bonobo ]

Obawiam sie ze ponizanie muzulman nie jest wlasciwa droga...

16.04.2006
23:14
smile
[3]

Loon [ Perfekt ]

Matko, to juz kaczor mniejszy idiota...

16.04.2006
23:15
smile
[4]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Gorace pozdrowienia dla wszystkich specow od polityki miedzynarodowej na tym forum :)

16.04.2006
23:15
[5]

tsunami [ Made in USA ]

Póki tym krajem dowodzi matoł, który kadencje dostał jako prezent urodzinowy od tatusia, to nic dobrego nie mozna wrozyc dla tego kraju.

16.04.2006
23:17
smile
[6]

irenicus [ Generał ]

Hm... już niedługo wejdzie nowa moda... ołowiane ciuchy :D
A tak bardziej serio... to mam nadzieje, że nie dojdzie do tego, że zaczną w siebie rzucać tymi bombami... takie życie jakie prowadze bardzo mi się podoba... i niechciałbym, aby wojna nuklearna je zmieniła

16.04.2006
23:18
smile
[7]

master53 [ Czarnobyl 86 ]

Żydzi pewnie trzęsą portkami i załatwili już Irak to teraz idą na całego i walą w Iran.

16.04.2006
23:18
[8]

BukE [ Płetwonurek ]

III Wojny Swiatowej nie wygra juz nikt...

16.04.2006
23:20
[9]

Hydrogen [ Pretorianin ]

BukE --> no nie wiem. USA ma najwięcej tego nuklearnego "syfu"...

16.04.2006
23:21
[10]

CatRoot [ Chorąży ]

BukE: A armia napalonych ludzi-kotów?

16.04.2006
23:21
smile
[11]

LooZ^ [ be free like a bird ]

tsunami : Aha, rozumiem ze Pan Bush Senior kupil Bushowi Juniorowi prezydenture w kraju w ktorym demokracja istnieje najdluzej wsrod krajow nowozytnej cywilizacji ? :D Ze juz nie wspomne o tym "dobrym wrozeniu" :D Wysylasz juz spiwory dla amerykanskich bezdomnych? :D

16.04.2006
23:22
[12]

Plantator [ Prokonsul ]

Afganistan, Irak, Iran ciekawe który kraj będzie następny może Wenezuela?
Tam też jest dużo ropy.


16.04.2006
23:24
smile
[13]

Squall [ Centurion ]

Przepowiednia sie spelni.... III Wojna Światowa i koniec świata... uciekajmy!Tylko gdzie?!

Zapewne to byśmy mogli uslyszec w stacji niejakiego ojca Tadeusza R. A tak pozatym to należy spytać czy w domu to wszyscy zdrowi?? Wszelkie info o rzekomym ataku USA na Iran z uzyciem broni masowego rażenia jest niczym innym jak medialnym bełkotem. No pomyślcie przecież jakby to zrobili to by ich wszystkie kraje zjadły. Pewnie chodzi tu o ewentualny atak w sytuacji gdyby Iran pierwszy użył bomby atomowej - a to juz jest inna sprawa. Nie siejcie paniki:P

Loon, jeśli chodzi o kaczora to myśle ze mniejszy... ale tylko pod wzgledem wzrostu:P

16.04.2006
23:25
[14]

irenicus [ Generał ]

Hydro --> po tym nuklearnym syfie, jak go nazwałeś, nie bedą mieli zwycięscy na czym mieszkać...
Poza tym do takiego konfliktu wtraci sie na pewno Rosja, Chiny i reszta "wielkich mocarstw". Właściwie to cały świat bez wyjątków byłby w to wciągniety.
Jeez koniec świata idzie :P

16.04.2006
23:25
smile
[15]

tsunami [ Made in USA ]

LooZ^ --> Demokracja demokracja, ale mimo wyczynow Bush podczas pierwszej kadencji, ludzie wybrali go drugi raz. Albo narod taki tepy (bardzo prawdopodobne) albo wybierali bo znane nazwisko :-)

16.04.2006
23:26
[16]

Hydrogen [ Pretorianin ]

Czytał ktoś Kod Biblii? Ja właśnie jestem świeżo po przeczytaniu.

Długo oczekiwany drugi raport o sensacyjnym odkryciu izraelskich uczonych, określonym przez światową prasę jako "największe odkrycie przełomu tysiącleci" - o ukrytym w Biblii kodzie, w którym zapisana jest zarówno nasza przeszłość jak i przyszłość.

Czy dzięki Biblii można było przewidzieć atak z 11 września 2001? Czy w 2006 możemy się spodziewać kolejnej wojny światowej? Czy Bliski Wschód stanie się ogniskiem ogólnoświatowego konfliktu? Czy klucz do kodu Biblii jest ukryty pod dnem Morza Martwego? W kontynuacji swojej słynnej książki, wciągającej niczym najlepszy kryminał, Michael Drosnin przedstawia dalsze badania nad jednym z najbardziej fascynujących źródeł wiedzy o naszej historii i... przyszłości. Może dzięki informacjom zakodowanym w Biblii uda się nam się ją zmienić?


16.04.2006
23:27
smile
[17]

kowalskam [ Senator ]

jak będzie wojna atomowa to już nikt nie zobaczy skutków
samo USA ma tyle atomówek by skończyć z całym życiem na Ziemi...

16.04.2006
23:27
smile
[18]

zuromil [ Człowiek Jazda ]

Dablju Busz to debil!

kowalskam ----> dokładnie! a najlepsze jets to że USA najwięcej latali i wysyłali bande naukowców bo wszyscy mieli zdemontować broń atomową i wyszukiwali fabryk tqakiego sprzętu a tu Buszi wyciąga JOKERY z rekawa!

16.04.2006
23:29
smile
[19]

irenicus [ Generał ]

Zuromil --> bliźniaki?

16.04.2006
23:31
smile
[20]

Hydrogen [ Pretorianin ]

zuromil --> Busha można będzie za niedługo porównać do Hitlera.

Do wszystkich: czy ktoś słyszał o Bombie Wodorowej (H-Bomb)? To syfstwo ma siłę 700-bomb atomowych. Ciekawe ile mocarstwo hamburgerów posiada tych bomb :/

16.04.2006
23:32
[21]

Pawelk222 [ Konsul ]

Ja właśnie czytałem Kod Bibli... Wg niej koniec świata o ile dobrze pamiętam datowany jest na 2006 rok...
Także rok 2012 przez inne źródła wyznaczany jest na "koniec świata".
Zostaje mieć nadzieję że to tylko SYMBOLIKA. Symbolika końca świata.

16.04.2006
23:34
smile
[22]

zuromil [ Człowiek Jazda ]

irenicus ----> hahaha pytasz czy wiesz? przecież dałem fote! BLIŹNIAKI jak malowanie ;pp

Hydrogen ---> United States, United Stateu uber alle (nie wiem czy dobrze napisalem) coś w tym jest!

16.04.2006
23:34
[23]

Squall [ Centurion ]

Pawelk222 twoj lekarz ci glupoty odpowiada zmien go:P Kod bibli?? Co ty czytasz?? Wiesz ile ja w swoim zyciu koncow swiata przezylem?? Nadal czekam na ten z 97r 99r 2000 i 2005 i co mam jeszcze 2006 do kolekcji dorzucic??:P

16.04.2006
23:35
smile
[24]

karol_sz [ myślozbrodniarz ]

Koniec świata datowany był także na 2000, 2001, 2002 ..... Ja tam nie wierzę w takie takie tanie sensacje.....

16.04.2006
23:36
[25]

N2 [ negroz ]

Wydaje mi się, że USA wie co robi, nawet gdyby miała wybuchnąć III Wojna Światowa to Ameryka jednym palcem w dupie dała by se rady...

16.04.2006
23:36
[26]

LooZ^ [ be free like a bird ]

Hydrogen : A na jakiej podstawie? Bo pierdolic glupoty jak widac umiesz doskonale.

tsunami : Zawsze bawi mnie pogardliwe i pelne politowania spojrzenie na "durnych amerykanow" ktorzy stworzyli najwieksze mocarstwo w historii ludzkosci. No fakt, banda idiotow.

16.04.2006
23:37
[27]

Pawelk222 [ Konsul ]

No cóż Squall.. Napisałem że TE KOŃCE ŚWIATA to może być SYMBOLIKA!! KAPISZ?

16.04.2006
23:37
[28]

Hydrogen [ Pretorianin ]

Ale zauważcie że coś w tym jest. W Kodzie Biblii pisze, że III Wojna Światowa wybuchnie właśnie w 2006 roku. A teraz właśnie w mediach mówią o tym kryzysie Irańskim, i użyciu bomb atomowych przez USA...

16.04.2006
23:38
[29]

Roko [ Generał ]

Ze George Dablju jest idiotą wiadomo od dawna, ale jego doradcy tez ogłupli ?
( atak atomowy na Iran skłoni Irańczyków do obalenia rządu )

16.04.2006
23:38
[30]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Wy wierzycie w tego niułsa? :| Przecież to tyle co nius o Mandarynie w fakcie :|

Ale tak na poważnie - nie wiem co chce ten Iran zyskać. Chwalą sie tym, że prowadzą badania nuklearne, że wydobywają Uran itd... tylko po co? Gdyby Iran chciałby naprawdę tego użyć przeciwko załóżmy Ameryce (*puk*, *puk*) to ta, zmiotłaby ten Iran z miejsca. A tak to tylko pieprzą o tym, a Ameryka z Bushem na czele sra tym. Irak też podobno miał dużo bomb atomowych, gotowa była tego użyć... i co?

16.04.2006
23:39
smile
[31]

zuromil [ Człowiek Jazda ]

Pawelk222 -----> a co na temat końca świata w 2012 mówi religia azjatycka? w 2012 koniec świata jest dla chrześcijan!

<----- Roko ----> MOCNE :)

16.04.2006
23:40
smile
[32]

wysiu [ ]

W Kodzie Biblii pisze, że III Wojna Światowa wybuchnie właśnie w 2006 roku, i erton tez to przepowiadal, calkiem niedawno pisal o bliskim nadejsciu ChudychLat. To musi byc prawda.

16.04.2006
23:41
[33]

zuromil [ Człowiek Jazda ]

a co na to wszystko Harry z Tybetu?

16.04.2006
23:41
[34]

Ozzie [ NVIDIA - AGEIA fanboy ]

MaZZeo --> A widzisz, zmieść Iran zmiotą, ale ci najpierw paroma bombami mogą zabić klika milionów ludzi w Izraelu albo w USA (chociaż ich rakiety to raczej nie dolecą).

Tak czy siak, siła atomu to niezły straszak i metoda na wyciągnięcie pieniędzy za np. droższą ropę.

16.04.2006
23:42
[35]

Pawelk222 [ Konsul ]

O roku 2012 słyszałem w programie TVN'u Nie do wiary.. Dotyczy to jakiejś piramidy czy cóś. Podobno jest zawarta w piramidzie jakaś informacja o końcu świata, mają ją ujawnić w czerwcu tego roku. to tyle co wiem...

16.04.2006
23:43
smile
[36]

Squall [ Centurion ]

Wyczytalem w ksiazce madrej "Kod Koranu"(sic) ze koniec swiata jest dzis o polnocy<lol> I nie wiem czy uciekac, czy sie chowac pod stol czy nie:P(w Kodzie Tory i Sunny pisze to samo:P)

16.04.2006
23:44
[37]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Ozzie --> no tak, ale na co im to? Zrzucając atomówkę na USA czy Izrael sami skazują się na zagładę.

16.04.2006
23:45
smile
[38]

Hydrogen [ Pretorianin ]

Tu nie chodzi o Koniec Świata, tylko o III Wojnę Światową - Nuklearną - Ostatnią Wojnę Ludzkości...

16.04.2006
23:47
smile
[39]

milys [ spamer ]

wcale nie... Albert mowil, ze bedzie i 4 wojna... na kije i kamienie :)

16.04.2006
23:47
[40]

tsunami [ Made in USA ]

LooZ --> Niestety nie interesuje sie tak bardzo polityka by wdawac sie w glebsza dyskusje, ale jako rodzony obywatel USA, moge spokojnie powiedziec ze bardzo duzo amerykanow jest 'durnych' :-).

Jak dla mnie na dzisiaj koniec bo ide spac.

dobranoc ;p

16.04.2006
23:49
[41]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Hydrogen --> Jest mało możliwe, żeby była III wojna światowa. Jedyne kraje które mogłyby użyć atomówki w złych celach to Korea Północna i Iran. Gdyby je użyły, Ameryka szybko by sobie z nimi poradziła. No, chyba że Rosja zaczęła by rzucać atomówkami, ale to jest mało prawdopodobne ;)

16.04.2006
23:50
[42]

Ozzie [ NVIDIA - AGEIA fanboy ]

MaZZeo --> Dlatego nigdy żadnej bomby nie zrzucą, ale wszyscy będą się bać, że prezydent Iranu postanowi zaryzykować życia mieszkańców całego kraju, w imię Allaha i świętej wojny z niewiernymi.

Dlatego prezydent Iranu będzie przy każdej możliwej okazji powtarzał, że Izrael należy zmieść z powierzchni ziemi.

16.04.2006
23:54
smile
[43]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Ozzie--> i dojdzie do tego, że Bushowi nerwosol zawibruje i w imię dobra świata (i czarnego złota :)) wyśle małą armię... <lol>

16.04.2006
23:57
smile
[44]

Pawelk222 [ Konsul ]

WNIOSEK:

spoiler start
Korzystaj Q**wa z życia bo *** ci bomba na łep może w każdej chwili spaść!!! Ide na DUPY.:D
spoiler stop

17.04.2006
00:14
[45]

b166er [ 117 MEGAtonNAPALMU ]

oj dżordż dżordż ales ty glupi ze az szkoda slow

17.04.2006
00:20
[46]

Piotra$ [ Centurion ]

Odezwał się tytan intelektu. :-)

17.04.2006
00:26
smile
[47]

Loon [ Perfekt ]

<--- Piotra$

17.04.2006
00:27
[48]

Vader [ Senator ]

Ja tam mam nadzieję, że USA spacyfikują Iran. Nie oszukujmy się - albo my ich - albo oni nas.

17.04.2006
00:28
[49]

Yoghurt [ Legend ]

Młodzież nielubiąca USA (bo to kapitaliści) i wieszcząca koniec świata, bo "Kod Biblii" tak mówi. Ja za to czytałem ostatnio "pan Samochodzik i Nostradamus" i gdzieś pomiędzy sceną gwałtu analnego w klasztorze a orgietką z udziałem stajennego i jego klaczy padły pamiętne słowa "Koniec będzie w 2018, 3 lutego,, o godzinie 23:50". Takoż powiedział Nostradamus w tejże ksiązce, nie mam prawa mu nie wierzyć.

A tak w ogóle to moja babcia mówiła, ze koniec świata bedzie w 2006. I kto ma racje? Pan Samochodzik, Nostradamus czy Moja Babcia? Komóż mam wierzyć? Ach, te wieczne dylematy.


Podsumowując- rpzestańcie pieprzyć głupoty, panowie spece od mieżdunarodnoj politiki i chodźcie grzecznie spać bo dobranocce, jak was rodzice uczyli. I nie czytajcie głupich książek, bo sie na mózg rzucają.

17.04.2006
00:32
[50]

john_himself [ krush, kill n' destroy ]

Amerykance to takie prostaki ze bania mala. Ostatnio w necie widzialem taki filmik jak lazili po USA ludzie z mapka i wypytywali jaki kraj po Afganistanie USA powinna zaatakowac, i prosili ludzi by wbijali chorogiewke w miejsca ktore uwazaja z odpowiednie cele. Sek w tym ze mapka ta byla spreparowana, byly zle popodpisywane kraje, pomieszane nazwy... Szok, amerykanie nawet mapy swiata nie znaja, ledwo wiedza ze cos poza icj USA istanieje --- jeden kolo wytypowal Iran (ktory na tej mapce byl umieszczony w Australii!!!!), kolo objechal cala mapke wzrokiem po czym wbij flage w Australie podpisana jako Iran!, Koree w Europie itp, dopiero jakis 10-ty ankietowany skapnal sie ze cos z ta mapka nie tak!

Szok, co za prymitywy.

A Bush to inna bajka.

17.04.2006
00:33
[51]

BBC BB [ massive attack ]

Yoghurt --> Ile masz lat?

17.04.2006
00:35
smile
[52]

Kronk [ Pretorianin ]

Ludzie, Wy to poważnie piszecie? :D
Pomijając paranoiczne wynurzenia o rychłym końcu swiata, naprawdę wierzycie w rychły konflikt jądrowy? :D
Postraszą przeciekami, może Iran trochę zmięknie. A zresztą nawet gdyby, co jest większym zagrozeniem dla pokoju na świecie? Amerykańska interwencja, czy islamscy fundamentaliści z głowicami jądrowymi?

Moim zdaniem Amerykanie tylko straszą, nie potrzebny im drugi Irak. Gdyby naprawdę mieli zamiar użyć taktycznych głowic jądrowych prasa raczej by o tym nie wiedziała. Słyszałem jak jakis spec o tym opowiadał, że to tylko przecieki kontrolowane, aby postraszyć Irański rząd.

Sytuacja trudna, cokolwiek zrobić i tak niedobrze. Z jednej strony wojna z Iranem może się stać wojną z bliskim wschodem ogólnie. Ale co zrobić czekać aż radykalny Islam zdobędzie technologie broni jądrowej? To już przerabialiśmy, jak Europa w latach 30-stych cieszyła się z pokoju zagwarantowanego nam przez obłaskawianie Adolfa (nota bene dzisiejsza Europa zachowuje się tak samo). W żadną rychłą wojnę nie wierzę, a już na pewno nie w urzycie broni jądrowej. Media podchwyciły bzdurny wątek, aby ludzie na całym świecie mieli się czym podniecać i nic więcej.

17.04.2006
00:37
smile
[53]

stg+ [ Generał ]

Od wynalezienia dynamitu poprzez większe ładunki TNT, potem bomby trotylowe,napalm,Gazy bojowe,broń nuklearna,działa cząsteczkowe,rakiety balistyczne.........Alfred Nobel wynalazł Dynamit aby pomóc ludziom a oni tak go w h*** zrobili :(

17.04.2006
00:38
smile
[54]

LooZ^ [ be free like a bird ]

john_himself : !! NIEMOZLIWE!!

17.04.2006
00:38
[55]

john_himself [ krush, kill n' destroy ]

O prosze bardzo...
znalazlem

17.04.2006
00:39
smile
[56]

gofer [ ]

john_himself - > i murzynów biją!

17.04.2006
00:59
[57]

Yoghurt [ Legend ]

I jedza hamburgery! A co z biednymi krowami? Załóżmy arafatki i chodźmy poprotestowac, jak na prawdziwie kontestująca młodzież przystało!

BBC>- 20. I wierz mi, wszelka uduchowiona jazda po USA bawi mnie wielce.

17.04.2006
01:01
[58]

Pole [ Generał ]

1.Wojna USA and company (pewnie z udziałem Polski) jest nieunikniona.
Stany Zjednoczone Ameryki jako samozwańczy międzynarodowy strażnik pokoju mają prawo interweniować w sprawy państw, które bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu całego świata czyli Izraela. Iran musi ponieśc konsekwencje swojego nierozsądnego zachowania i lekceważenia ostrzeżeń - obrazi państwo Żydów.
A ponadto obraził USA i zagroził gospodarce USA.

Od wielu lat dolar USA jest tylko zadrukowanym na zielono papierem. Po odejściu od parytetu złota, główny napęd gospodarki USA polega na druku dolara i eksportowaniu tego towaru za granicę, w zamian za realne dobra.

USA w umowach powojennych zagwarantowały innym państwom które odeszły od złota oparcie w dolarze, opartym na zlocie. Kiedy same od złota odeszły, zawarły układ z Saudyjczykami, na podstawie którego wszelkie transakcje naftowe rozliczane są w dolarach. W zamian USA obronią dynastię przed ulicą (i nie będą przynosić bagnetami tzw. demokracji) a amerykańskie firmy to i owo unowocześnią.

Dzięki temu układowi kto chce mieć naftę ten musi mieć dolary i biznes sie kręci.
Po drugiej wojnie w zatoce, Saddam został na swoim miejscu (bo to jednak "nasz" czyli USA sukinsun) - w końcu to Stany doprowadziły go do wladzy by zaatakował Iran, także bronią chemiczną w której zaopatrzenie Iraku zaangażowany był niejaki - Wolfowitz....

Kiedy jednak Saddam zapowiedział przewalutowanie 10 mld dolarów rezerwy z dolara na euro a żadne tajne perswazje nie pomogły - przywalono mu aż sie zakurzyło pod pretekstem m.in... - broni chemicznej...
W ubiegłym roku proces odejścia od dolara na rzecz euro zapowiedzial Iran, miało się to zacząć w marcu br (2006). No i od razu zaczęła się oś zła i wygrażanie.
Jeśli Iran przejdzie na euro, a jest dużym eksporterem surowców, to znakomita część pozieleniałego papieru przestanie być potrzebna i amerykanie będą mieli klopot z eksportem swej inflacji - a to w końcu główna podpora ich gospodarki.

2.Stanowczo sprzeciwiam się obrażaniu jakiejkolwiek głowy państwa - a tym bardziej USA.
Żartownisiom przypominam, że Polska (przez idiotyczna politykę swoich elitek) zapędziłą się w ślepy zaułek i dzis nie mamy innego gwaranta naszych granic poza USA. Bo jesteśmy bezbronni przed "przyjacielskimi" sąsiadami a zwłaszcza jednym.

3.Czego sie spodziwaliście od USA? Przeciez to jest Imperium i jak każde imperium dyktuje, grabi, kradnie, oszukuje, morduje etc.
Tyle że m.in. w Polsce od dawna idealizowano USA (Zachód) a demonizowano do roli jedynego potwora Sowiety (Rosję).

Wystarczy poczytać sobie jakieś dobre podręczniki do historii USA - i zrozumieć że to nie jest "dobry wujaszek" - jak podczas wojny o niepodległość (z Anglią) mordowano amerykańskich lojalistów (wiernych brytyjskiej Koronie), zamykano w ówczesnych amerykańskich obozach koncentracyjnych gdzie zdychali niczym muchy.
Napaść na brytyjską Kanadę by przyłączyć ją do USA a gdy się to nie udało palenie okupowanych kanadyjskich miast, napaść na Meksyk - Armia amerykańska, pod dowództwem generała Zachary Taylora, przekroczyła w 1847 r. Rio Grande. Siły pułkownika W. Kearny'ego zaatakowały Nowy Meksyk, a następnie Kalifornię, którą nielegalni amerykańscy osadnicy zdążyli już obwołać "niepodległą" republiką. W porcie Vera Cruz desantowały wojska generała Winfelda Scotta. Meksykańskie siły zbrojne, kiepsko wyposażone i słabo dowodzone, mimo osobistego męstwa żołnierzy, ponosiły klęskę za klęską. We wrześniu 1847 r. padła stolica, Mexico City. 2 lutego 1848 w Guadelupe Hidalgo podpisano traktat pokojowy. W wyniku wojny Meksyk stracił obszary o powierzchni... 1,5 mln km2 (przyszłe stany Teksas, Arizona, Nowy Meksyk, Kalifornia, Nevada, Utah, częściowo też Colorado, Kansas, Oklahoma i Wyoming), to jest 51 proc. swego terytorium (!)?
Czy najazd na hiszpańskie kolonie w 1898 r. (Kubę, Filipiny etc. ) poprzedzony podłożeniem przez Amerykanów materiałów wybuchowych pod własny okręt wojenny "Maine" i zatopienie go z całą załogą w porcie hawańskim, gdzie wpłynął wbrew prawu międzynarodowemu, by mieć pretekt do zaborczej wojny z Hiszpanią etc.

A to co się działo w XX w. to przecież lawina draństwa i podłości - ale taki jest świat. Taka polityka. I nie szczekajcie na USA, bo to ręka która odpędza inne wilki jest nam potrzebna, nawet jeśli to ręka bandyty. Mając nadzieję że USA nie zostawią nas jak Wlk. Brytania czy Francja w 1939 r. w ew. godzinie próby.

17.04.2006
04:19
[59]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Pole 3.Czego sie spodziwaliście od USA? Przeciez to jest Imperium i jak każde imperium dyktuje, grabi, kradnie, oszukuje, morduje etc.
Tyle że m.in. w Polsce od dawna idealizowano USA (Zachód) a demonizowano do roli jedynego potwora Sowiety (Rosję).

Chyba jest to uzasadniony punkt widzenia, nieprawdaż? Wystarczy spojrzeć na 40 lat rozwoju RFN i 40 lat życia NRD. Który z tych krajów był potężniejszy ekonomicznie, a który cofnął się niemal do epoki kamienia łupanego?

17.04.2006
04:19
smile
[60]

Aristos [ Pretorianin ]

POLE: tak trzymać!
Należysz do nielicznej grupy forumowiczów, których posty czytam z przyjemnością i zostawiam sobie 'na deser' po przeglądzie forum. W zasadzie dla tych kilkunastu osób tutaj się wraca.
Ps. Ostatnio jakby mniej piszesz, ale też ja bardziej pobieżnie przeglądam wątki (z braku czasu).

17.04.2006
06:09
smile
[61]

Thrud [ Generał ]

WOZU ----> ale jakos USA jak BILL CLINTON rzadzil nie wdawalo sie w bojki i terrorysci nie atakowali, a jak jest bush to odrazu wszyscy co chca cas po swojemu zrobic sa zli i niebezpieczni

17.04.2006
06:31
smile
[62]

Wozu [ Panzerjäger Raider ]

Thrud -> To nie znasz historii. Za Clintona USA w ramach NATO latała min. nad krajami b. Jugosławii. Zarządził też co najmniej jedną operację bombardowania Iraku (Operacja Desert Fox). Natomiast Busha spotkał nie mały zbieg okoliczności - 11.09.2001 to początek jego urzędowania jako prezydenta... I nie miało żadnego związku to, że akurat to on objął ten urząd ;).

Edit: Pierwszy atak na WTC (ten nieudany, z detonacją ładunku w furgonetce na podziemnym parkingu) miał miejsce za prezydentury Clintona.

17.04.2006
06:36
[63]

Thrud [ Generał ]

WOZU ----> jak sam napisales w ramach "NATO" czyli nie bylo samowolki jak za busha, a tak bush senior i junior wojoja z husajnem od 1991roku. Senior dal mu 10lat na przemyslenia, ale widac husajn myslal inaczej wiec senior wyslal syna
Z reszta co mi tam i tak juz maja w planach IRAN bo tez strasznie zly
trzeba budowac rakiete i spier... z ziemi

17.04.2006
06:45
[64]

Thrud [ Generał ]

spadam do pracy i mam nadzieje ze jescze bede mogl chodzic przez nastepne 20lat
chyba ze nas czeka pokojowa krucjata usa ------>

17.04.2006
07:25
[65]

Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]

Pole -> Co prawda często nie zgadzam się z twoimi poglądami, to jednak jestem zaciekawiony twoimi postami. Co prawda nie mam wystarczającej wiedzy na temat gospodarki i tych spraw, lecz bardzo mnie zaciekawiła kwestia dolara. Ostatnio właśnie coraz częściej się słyszy o możliwości wprowadzenia do handlu ropą Euro, co miałoby częściowo wpłynąć na ceny. Jednak jak na razie chyba na chęciach się kończy. Tak czy siak, ciekaw jestem kontargumentów, do twej tezy o dolarze :).

Co do porównywania Busha do Hitlera, to zostawcie historie tam gdzie jej miejsce. Pomijając już fakt, że nie mogę uwierzyć wręcz, że 40 lat było w stanie tak zafałszować historię, że wszyscy uważają Hitlera za synonim tyrana, zaś Stalina za miłego władcę, który był trochę zbyt bewzględny, lub był mniejszym tyranem od Hitlera (sic).

17.04.2006
09:24
[66]

Apocalyptiq [ Konsul ]

No co będzie? - 3 wojna. Nie da sie tego uniknąć. Słyszeliście o czymś takim jak szyfr biblijny? W skrócie rzeczy chodzi o to że w biblii zaszfrowane są różne wydarzenia. Jak dotąd wszystkie sie sprawdziły.bodajże z rokiem 2000 krzyżowały się słowa "koniec świata(itp.)" ale przy tym stało słowo "odłożone". A z rokiem 2006 krzyżują się słowa "koniec dni, atomowa zagłada". Ciekawe jak to będzie ale narazie dobrze to nie jest. Ale w biblii jest zapisane coś co MOŻE się stać a nie MUSI. Wszystko zależy od ludzi...

17.04.2006
09:27
smile
[67]

Apocalyptiq [ Konsul ]

Thrud ---> macie link do tego obrazka, tylko w wersji na tapetę:)? rozdzielczość najlepiej 1280x1024. Z góry dzięki:)

17.04.2006
09:34
[68]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Apocaliptyq ---> Jasssne ... Biblia wie wszystko ... Po co mi cała książka ? Daj mi 32 litery alfabetu, a przy pomocy odpowiedniego kodu znajdę Ci wszystkie przepowiednie świata ...
Poza tym - jeżeli mamy zastosować "kod Biblii", to do jakiego języka ? Aramejski? Grecki? Angielski ? Polski ? Czeski ? ...itd. Biblia została wydana pewnie w ok. 200 językach - więc do którego z nich zastosować ów osławiony "kod" ?
Przestańcie już gadać bzdety o "kodzie Biblii" bo to idiotyzm najwyższej klasy ..

17.04.2006
09:35
[69]

knife [ Pretorianin ]

Tylko wojna nuklearna nas uratuje :)

17.04.2006
09:53
[70]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Idzcie z przepowiedniami... powiedzcie mi, która przepowiednia sprawdziła się w 2005 roku?

17.04.2006
10:00
[71]

Van Gray [ taki szary freestyler ]

Jestem za - robactwo trza tępić. Skoro jedyne, co potrafią, to zabijać i modlić się kilka razy dziennie ryłem do ziemi. A że to może doprowadzić do III WŚ... No cóż, dawno nie było. Shit happens.

17.04.2006
10:03
[72]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

LooZ^ - "stworzyli najwieksze mocarstwo w historii ludzkosci."

oczywiście orientujesz się, że palnąłes straszną głupotę?
Myślę, że Aleksander Macedoński, który władał wszystkimi państwami na świecie prócz Indii mógłby sie z toba nie zgodzić. Myśle, że Cesarstwo Rzymskie też miałoby coś do powiedzenia. Nie mówiąc już o angielskim okresie kolonializmu... To wszystko są obiektywnie większe mocarstwa w swoich czasach, niż USA.

A co do tematu wątku - nie będzie żadnego zrzutu, może i mógł być 50 lat temu, gdy jedną siłę na świecie oprócz USA stanowił ZSRR bez atomówek. Ale teraz? Są Chiny, jest Rosja jest UE. Użycie broni jądrowej bez uzyskania pozytywnej opinii od tych mocarstw jest bardzo nierozsądne. I nie sądzę aby miało miejsce. A z Iranem i tak się jakoś rozprawią. I bardzo dobrze. I Jeszcze mogliby sie wziąć za Arabię Saudyjską, szkoda, że to tak mało prawdopodobne.

17.04.2006
10:07
[73]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

BIGos --> co ci przeszkadza Arabia Saudyjska? To chyba jedyny kraj Bliskiego Wschodu, który jest normalny.

17.04.2006
10:10
[74]

MarcinRegin [ Generał ]

Długo oczekiwany drugi raport o sensacyjnym odkryciu izraelskich uczonych, określonym przez światową prasę jako "największe odkrycie przełomu tysiącleci" - o ukrytym w Biblii kodzie, w którym zapisana jest zarówno nasza przeszłość jak i przyszłość.

Czy dzięki Biblii można było przewidzieć atak z 11 września 2001? Czy w 2006 możemy się spodziewać kolejnej wojny światowej? Czy Bliski Wschód stanie się ogniskiem ogólnoświatowego konfliktu? Czy klucz do kodu Biblii jest ukryty pod dnem Morza Martwego? W kontynuacji swojej słynnej książki, wciągającej niczym najlepszy kryminał, Michael Drosnin przedstawia dalsze badania nad jednym z najbardziej fascynujących źródeł wiedzy o naszej historii i... przyszłości. Może dzięki informacjom zakodowanym w Biblii uda się nam się ją zmienić?
- buhahahahahahahahaha - to właściwie jedyny rozsądny komentarz.

17.04.2006
10:11
[75]

Van Gray [ taki szary freestyler ]

MaZZeo -> Tak się tylko wydaje, bo całą hołotę ci bogaci szejkowie (którym zależy na interesach z normalnym światem) trzymają jeszcze w karbach, ale to już kwestia czasu, kiedy to właśnie szara masa dojdzie do głosu. I nie mówię tak ja, ale specjaliści od spraw Bliskiego Wschodu.

17.04.2006
10:11
[76]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

MaZZeo - mówimy o tym samym kraju? Tam gdzie rządzi absolutystyczna dynastia w wyznaniowym państwie? Może ty mówisz o czymś innym ?

Nie mam nic przeciwko rozwaleniu wszystkich państw wyznaniowych na tej planecie, łącznie z Izraelem i Polską, jak będzie trzeba.

17.04.2006
10:14
[77]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Ale co z tego? Przecież oni żyją w spokoju i siedzą cicho w przeciwieństwie do innych państw (takich na literkę "I"). No dobra - stamtąd pochodzi dużo terrorystów. Ale to nie jest wina tego kraju...

17.04.2006
10:14
smile
[78]

_ramadan_ [ Konsul ]

MaZZeo ---> kraj w którym katolików zabija się maczetami na środku ulic najważniejszych miast nazywasz normalnym?

17.04.2006
10:16
[79]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

No dobra - może macie rację. Ja już nic nie pisze :)

17.04.2006
10:23
smile
[80]

mati_byku [ Pretorianin ]

Widze ze Bush postanowił znowu przykozaczyc

17.04.2006
10:40
[81]

zurek16 [ Pretorianin ]

Ja mysle ze z tego nic nie bedzie. Znaczy sie pewnie wczesniej czy pozniej Bush konwencjonalnie zaatakuje Iran wiec bedzie tak jak z Irakiem. Beda mieli dwa kotly w ktore wladuja sie na wiele lat, oby tylko znowu Polscy politycy nie lizali d*** Bushowi i nie wyslali tam naszych zolnierzy za nic.
A nawet jak walna tymi atomowkami ( czytalem ze maja nimi walnac w jakies bunkry a nie w cale miasta ) to nic nie bedzie - USA przymykaja oczy na co Rosjanie wyprawiaja na Kaukazie, a Chinczycy maja coraz lepsze stosunki gospodarcze z USA wiec ani jedni ani drudzy nie beda przeciez ich sobie niszczyc.

17.04.2006
11:38
[82]

Hydrogen [ Pretorianin ]

Kraje oficjalnie posiadające bomby atomowe -->

Ciekaw jestem, ile krajów posiada bomby wodorowe. Bomba Wodorowa ma siłę 700-bomb atomowych...

17.04.2006
11:55
[83]

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]

BIGos

Szkoda, że nie znasz historii :)

oczywiście orientujesz się, że palnąłes straszną głupotę?
Myślę, że Aleksander Macedoński, który władał wszystkimi państwami na świecie prócz Indii mógłby sie z toba nie zgodzić. Myśle, że Cesarstwo Rzymskie też miałoby coś do powiedzenia. Nie mówiąc już o angielskim okresie kolonializmu... To wszystko są obiektywnie większe mocarstwa w swoich czasach, niż USA.


Spoglądasz tylko europocentrycznie. Drogi Forumowiczu, wyobraź sobie, że w czasach Aleksandra czy Rzymian istniało potężne państwo chińskie. Tylko jest jeden problem - Aleksander nie wiedział o jego istnieniu, miał tylko przesłanki by mniemać, że istnieje. Obiektywnie rzecz biorąc jego Imperium zawężało się tylko do wpływu na politykę państw podbitych, a tych, w skali świata, było niewiele.

Brytyjczycy byli Imperium, faktycznie, ale nie zapominajmy, że nie dominowali całkowicie. Było potężne Cesarstwo Rosji, Francja z jej różnymi ustrojami która dominowała na kontynencie z Prusami. Nie można powiedzieć, żeby Brytyjczycy mogli dowolnie kształtować politykę - istniały wtedy mocarstwa względnie potężne które stały im na drodze.

Mierzysz potęgę wielkością terytorium? Przecież to bzdura. Militarnie Brytyjczycy byli słabsi od Rosjan (prócz floty). Ale floty też nie posiadali największej.

Co do Iranu. Tylko jedno mi się nie podoba w tym wszystkim - jeśli doszłoby do ataku zostałaby zamknięta jedna z dwóch dróg lądowych do Indii, tak ciekawych dla globtroterów :) I zostałaby tylko północna. A szkoda :)

17.04.2006
12:11
[84]

Victor Sopot [ Konsul ]

A jednak,przepowiednia się wypełniła.

17.04.2006
12:32
[85]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Interesujace :)

Hydrogen --> Amerykanie szykuja na Iran bombe atomowa? Ktos Ci o tym powiedzial, czy sam do tego wniosku doszedles?

Tsunami --> To w USA prezydentem zostaje sie przez dziedziczenie? A demokracja? Uwazasz, ze Amerykanie musza byc idiotami skoro wybrali sobie takiego prezydenta? A co sadzisz o Polakach?

Master53 --> Zapomniales o pedalach i cyklistach.

Plantator --> W Afganistanie jest duzo ropy?

Squall --> Atak bombowy na Iran to nie jest medialny belkot, bo w powaznych mediach nikt o czyms takim nie pisze. Takich rewelacji mozna sie dowiedziec m.in. z tego forum :) wiec to raczej forumowy belkot.

John_himself --> Ja w Twoim wieku (majac 7 lat) tez tak myslalem.

Van Gray --> Kto jest robactwem? Muzulmanie? Boze, chron Ameryke od takich przyjaciol jak Van Gray.

MaZZeo --> Iran stanowi zagrozenie dla regionu. Bez dwoch zdan. Jezeli w ciagu 3 lat uda im sie na tyle wzbogacic uran, by zbudowac bombe atmowa, to zagrozenie to stanie sie realne.

_ramadan_ --> Taa? Byles kiedys w Teheranie? Poznales jakiegos Persa? Gdzie przeczytales, ze Persowie oddaja sie codziennie swej ulubionej rozrywce polegajacej na zaciukiwaniu katolikow maczetami?

Wielu Polakow uwaza Amerykanow za durny narod. Mysle, ze objawiaja sie tu jakies kompleksy, bo po pierwsze nie istnieje pojecie "durnego narodu", moga byc najwyzej durni ludzie, po drugie tezie takiej przeczy fakt, ze na liscie najlepszych uniwersytetow swiata w pierwszej dziesiatce jest bodaj 7 uczelni amerykanskich. Najwiecej noblistow w naukach scislych pochodzi wlasnie z USA. Tam poziom wyzszego szkolnictwa w dziedzinach specjalistycznych jest najwyzszy. Tam przeprowadza sie najwiecej badan naukowych. Jest to jeden z najszybciej rozwijajacych sie technologicznie krajow swiata. Na liscie 100 najmadrzejszych ludzi na swiecie z chemii, biologii, biofizyki, fizyki, astrofizyki, matematyki, czy inzynierii genetycznej podejrzewam, ze grubo ponad polowa to beda Amerykanie.
Pytanie nasuwa sie samo: skad tylu geniuszy w tak durnym narodzie? Skoro poziom szkolnictwa jest tam tak niski (przecietni Amerykanie nie wiedza np w ktorym roku byl chrzest Polski - haniebne) to jakim cudem ten system wyksztalca najlepszych specjalistow na swiecie praktycznie w kazdej dziedzinie?

Czytajac ten watek na tym forum ktos lubiacy sobie uogolniac moglby odniesc wrazenie, ze Polacy to gorzej niz idioci. Na podstawie tego watku moznaby sobie pomyslec, ze Polacy to najglupszy narod swiata. Poniewaz nie wierze w glupote narodow pomyslalem sobie, ze po prostu srednia wieku w tym watku nie przekracza 15 lat. Poza tym ten watek to nie cala Polska, na szczescie.

Iran, Persja, narod o nieprawdopodobnie zlozonej historii, o tradycji siegajacej starozytnosci. Niedawno (2 lata temu) moja kolezanka byla w Teheranie na tygodniowej delegacji. Irlandzkie biuro architektoniczne zalatwialo tam jakies swoje interesy, dostalo kontrakt na budowe osiedla apartamentowcow. Spocco, normalka. Dziewczyna wraz ze swoimi szefami brala udzial w szeregu spotkan bizensowych, ale poza tym zawsze znajdowala czas na zwiedzanie, lazenie po knajpach, poznawanie ludzi. O ile jej irlandzcy szefowie byli przekonani, ze wyladowali w dziurze zabitej dechami, w barbarzynskim kraju, w ktorym dopiero co wynaleziono ogien, a o swojej Irlandii mysleli, ze to pepek nawet nie swiata, ale Wszechswiata, o tyle moja kolezanka z nieco wieksza pokora odniosla sie do WIELKIEJ HISTORII WIEKIEGO NARODU PERSKIEGO. Obrala sobie za cel poznanie zwyklych ludzi. Czasu malo, tydzien, poza tym wolne miala w zasadzie tylko wieczory, ale wysilek sie oplacil. Poznala mnostwo fajnych ludzi, w roznym wieku. Zauwazyla, ze znajomosc angielskiego jest tam wyzsza wsrod mlodziezy niz w Polszcze. Anteny satelitarne na kazdym dachu, w kazdej knajpie telewizor, a w nim amerykanski film :) Ludzie nieprawdopobnie zyczliwi, serdeczni, nie spotkasz tam takiego chamstwa na ulicach jak dajmy na to w Warszawie. Obok kobiet w czakramach, po europejsku wygladajace kobiety z makijazem, w sukienkach do kolan, w obcislych bluzkach. Mlodziez ubierajaca sie bardziej roznorodnie niz polska, poza tym zachowujaca sie jak to mlodziez. Sluchajaca muzyki, bawiaca sie, ciekawa swiata. Alkoholu oficjalnie dostac nie bylo mozna, ale nieoficjalnie serwowany byl spod lady nawet cudzoziemcom, czego moja kolezanka przykladem. Fakt, ze byl ponoc bardzo drogi.
Europejski wyglad mojej kolezanki nikogo do niej nie zrazal.
Miasto majace rozne swoje oblicza. Obok bogatych, reprezentatywnych dzielnic, zwykłe blokowiska przypominajace troche lata 80-te w Polszcze (to nie bylo tak dawno, choc wiekszosc tutejszych forumowiczow zapewne tego nie pamieta). Kraj funkcjonujacy wzglednie normalnie, w ktorym nie ma demokracji, ale przy ktorym PRL to byla tyrania. Moja kolezanke uderzyla otwartosc ludzi, ich stosunkowo tzw duza wiedza ogolna, znajomosc historii, orientowanie sie w sprawach dotyczacych wspolczesnosci i niespotykany w Polszcze ogromny szacunek dla starszych, niezaleznie od tego jaki poziom zamoznosci ci starsi reprezentuja.

Nic nie jest takie proste jak sie wydaje. Zawsze to powtarzam. A staje sie jeszcze mniej proste, gdy sie nie ma o tym pojecia. Najmniejszego. Dlatego ferowanie opinii o narodach amerykanskim i perskim odlozcie dopoki tych narodow "osobiscie" nie poznacie, lub nie poswiecicie kilku gier komputerowych, kilku seriali amerykanskich, kilku ksiazek o teorii spiskowej dziejow, oraz o przepowiedniach na rzecz czegos bardziej doksztalcajacego. Bo jezeli cala Wasza wiedza o Amerykanach opiera sie na tym co obejrzeliscie w filmach z Brucem Willisem, a cala wiedza o historii pochodzi u Was z komiksow, z komputerowych gier strategicznych i z forow internetowych, to nie dziwcie sie potem, ze wyrosliscie na matolow.

17.04.2006
14:27
[86]

Pole [ Generał ]

Re.Dowodca_Pawel

Z tego wniosek, że albo Iran będzie stał przy swoim i gospodarka światowa przeżyje solidny wstrząs podczas panicznej likwidacji obrotu dolarowego. Albo Iran wycofa się z pomysłu posługiwania się euro w zamian za wszelką technologię jądrową, rakietową - dowolną inną, jakiej sobie zażyczy.

Wrzaski na Izrael jedynie pomagają polaryzować sytuację i wskazują głowną przeszkodę w transakcji.
Uderzenie na Iran bez porozumienia tak czy inaczej odeśle dolara do lamusa ekonomicznych perpetum mobile, więc się nie opłaca nikomu. Stąd być może jednak nie dojdzie do najazdu USA na Iran. Oczywiście "izraelski ogon" odpowiednio merda "amerykańskim psem", podszeptując mu: dasz radę. Ciekawa sytuacja? Ale oni zawsze próbują wyciągać dla siebie kasztany z ogniska cudzymi rękami.

Stąd nie o żadną broń nuklearna w Iranie tutaj nie chodzi - to zasłona dymna dla ogłupianej przez media opinii publicznej - jak również obrona rzekomego bezpieczeństwa Izraela. Nic z tych rzeczy.

Mimo moich sarkastycznych ironi pod adresem USA (United Synagogues of America) to Imperium nie jest niczyim protektoratem i ma własne (skrywane) interesy - dziwię sie tylko, że tyle osób nie dostrzega tego - i to często osób którym płaci się za znajomość polityki.

Re.PER_

Twój cyt.: "Interesujace :)

Hydrogen --> Amerykanie szykuja na Iran bombe atomowa? Ktos Ci o tym powiedzial, czy sam do tego wniosku doszedles?"

W prasie zachodniej pojawiły się "kontrolowane" przecieki, że Amerykanie rozważają użycie "małych" bomb atomowych w celu uderzenia w wybrane irańskie cele - mają to być tzw. chirurgiczne cięcia.
Tak też nazywano swego czasu dewastowanie Serbii przez lotnictwo NATO i uderzania w jugosłowiańskie obiekty militarne czy strategiczne - tak miało być ale zostało w teorii bo w praktyce skończyło się na paleniu ambasady chińskiej, serbskich cywilów spalonych żywcem w zbombardowanym przez Amerykanów pociągu pasażerskim, zabiciu serbskich dziennikarzy w gmachu RTS (serb. TV) etc. etc.
Jakże pamięć ludzka jest krótka i selektywna:((

17.04.2006
14:55
[87]

Ozzie [ NVIDIA - AGEIA fanboy ]

PER_ -->

Iran, Persja, narod o nieprawdopodobnie zlozonej historii, o tradycji siegajacej starozytnosci. Niedawno (2 lata temu) moja kolezanka byla w Teheranie na tygodniowej delegacji. Irlandzkie biuro architektoniczne zalatwialo tam jakies swoje interesy, dostalo kontrakt na budowe osiedla apartamentowcow[...]

A widzisz, prawie nikt z tego forum nigdy nie będzie miał styczności z żadnym muzułmaninem (poza tymi co sprzedają w Polsce kebaby), sugerowanie że każdy z nas powinien na własne oczy zobaczyć jak żyją tamte narody trochę mija się z celem, bo jest to dla nas niewykonalne.

Nie powinieneś wyzywać ludzi od matołów, bo nigdy nie byli w Iranie. Natomiast sugerowanie że istnieją inne źródła wiedzy niż amerykańskie filmy jest jak najbardziej słuszne, ale może podasz przykłady źródeł, w których obraz dalekiego wschodu nie jest spaczony w ten czy inny sposób?

Najzabawniejsze jest to, że w wielu amerykańskich i europejskich filmach albo francuskich komiksach muzułmanie są pokazywani z należnym im szacunkiem.

Większy problem leży w innym miejscu, mianowicie w źródłach które teoretycznie powinny być obiektywne a jednak to one wszystko wypaczają, mówię tutaj o filmach "dokumentalnych" i mediach.

Otwórz gazetę, obejrzyj dziennik albo film dokumentalny o dalekim wschodzie i poznaj muzułmanów, którzy tylko czekają na to aby nam wszystkim we śnie poderżnąć gardła.


17.04.2006
15:06
[88]

Kozi2004 [ Generał ]

Gożej jeśli Iran już ma takom bąbke, bo jeśli USA zaatakuje, oni nie zostaną im dłużni.

17.04.2006
15:20
smile
[89]

gad1980 [ Konsul ]

Looz --> Fakt faktem 'specow' od polityki miedzynarodowej na GOLu nie brakuje.

Prosze wybrac panstwo, ktore w roli imperium swiatowego sprawowaloby sie lepiej niz USA:

a) Chiny
b) Rosja
c) Francja
d) Wielka Brytnia

Prosze tez o krotki opis interwencji w sprawie zloz ropy w wykonaniu tychze panstw (Rosje mozna pominac bo zasady ich dzialania mozna ocenic juz dzisiaj na podstawie Czeczeni).

17.04.2006
15:22
[90]

Hydrogen [ Pretorianin ]

Kozi2004 --> dokładnie. Mogli już zdążyć wyprodukować takową bombę...

17.04.2006
15:22
smile
[91]

gad1980 [ Konsul ]

A z ta olbrzymia tolerancja wobec super 'tolerancyjnych' Arabow to bym sie wstrzymal... Swoja droga na pismo sw. mozna pluc w katedrze Notre Dame a jak sie cos powie o ichniym Bogu to... strach sie bac i pol Europy musi ich przepraszac...

Heh... Czy istnieje wogle w tym wypadku polityka zlotego srodka?!

17.04.2006
15:22
smile
[92]

Kozi2004 [ Generał ]

gad1980 -----> Polska!!!!

17.04.2006
15:33
[93]

Kijano [ Generał ]

Ja nie wiem co wy chcecie od Iranu. Chca sobie wzbogacac uran. Prosze bardzo. Jest tyle mozliwosci wykorzystania tego w dorbych celach, a nie tylko bomba atomowa. USA robi sie nachalna wszedzie tylko widza terrorystow i zabojcow. Jakos Pakistan ma bombe Indie tez i mimo konfliktu obu tych krajow nie doszlo do ich uzycia. Czy tylko USA i reszta "politycznie poprawnych" krajow moze sobie dowoli wzbogacac uran/uzywac uranu ?

17.04.2006
15:43
[94]

Pole [ Generał ]

Re.gad1980

Hehe

Nie ma czegoś takiego jak "cywilizowane" Imperium (światowe).
Każda władza (od demokracji po monarchie absolutne) deprawuje, a pozycja jedynego mocarstwa światowego tym bardziej deprawuje. Zresztą USA od samego początku, przez całą swoją historię, nigdy nie znały umiaru i nie było żadnego roku w ich dziejach aby nie sprawiały otoczeniu morza krwi i łez.
Podejrzewam że gdyby Polska miast graniczyc z Rosja i Prusami graniczyła z USA to nasz los byłby równie opłakany. Może ekonomicznie byłoby lepiej poszczególnym ludziom ale klatka (choć ze złota) byłaby realnością.
A tak odgrodzeni Oceanem od potęznej Hameryki (hehe) możemy "cieszyć" się, że USA to obrońca słabych i oaza wolności - no i tak jest z naszej geopolitycznej realnej perspektywy.
Nie chcę tego, nie cieszę się z tego - ale nie ma innego wyboru. Tzn. były inne mozliwości ale nasze elitki nie dorosły do tego a i patoligicznie nienawidzą Rosji - szkoda.

Inni nie byli i nie będą lepsi - nie będą bo nie ma wiecznych Imperiów i kiedyś czas USA dobiegnie kresu. Kiedy? Tego nikt nie wie?

Myślę że warto pamiętać również dlaczego w dzisiejszych czasach zaostrzył się konflikt Zachodu z Islamem.

Przytoczę cytat troszkę już pokryty kurzem ale jakże aktualny:

"...Zeszłoroczny atak na World Trade Center Amerykanie potraktowali jako agresję fanatyzmu na amerykańską wolność. Nie dostrzegli tu starcia cywilizacji, lecz konflikt ideologiczny. Dlatego też chcą zniszczyć Irak z przyczyn ideologicznych. A gdy – myślą Jankesi – zniszczymy bliskowschodnich wrogów wolności, wtenczas terroryzm zostanie unicestwiony. Polityka nie jest jednak miejscem, które powinno być badane przez pryzmat ideologii, lecz za pomocą doświadczenia. Fundamentaliści bin Ladena nie zaatakowali USA dlatego, że w kraju tym panuje demokracja, a oficjalną ideologią są prawa człowieka, lecz dlatego, że ta ideologia jest przez Wujka Sama eksportowana do krajów islamskich. Kraje te poddawane są nachalnej, częstokroć przymusowej – za pomocą środków militarnych, politycznych i gospodarczych – indoktrynacji i edukacji w duchu „prawo-człowieczym”. Stany Zjednoczone od lat wspomagają marionetkowe, laickie reżimy (np. Egipt), których oficjalna ideologia stoi w jaskrawej sprzeczności z wolą ich mieszkańców, którzy chcą sobie urządzić kraj w duchu islamskim..." (dr A.Wielomski)

A problem Islamu w Europie to zupełnie inna sprawa.

17.04.2006
15:52
[95]

Vader [ Senator ]

Pole --> Nie widzę różnicy, pomiędzy waszą klatką, którą chcecie nam narzucić, a klatką USA, którą chcieliby nam narzucic. A przynajmniej przeciętny obywatel byłby lepiej sytuowany.

17.04.2006
15:59
[96]

Pole [ Generał ]

Vader

Twój cyt.: "...Pole --> Nie widzę różnicy, pomiędzy waszą klatką, którą chcecie nam narzucić, a klatką USA, którą chcieliby nam narzucic. A przynajmniej przeciętny obywatel byłby lepiej sytuowany..."


Waszą klatką?
-dlaczego liczba mnoga?
-jaka klatka?
-co ja mam wspólnego z narzucaniem czegokolwiek cokolwiek?

I dlaczego mówisz za innych - twój cyt.: "którą chcecie nam narzucić"
Kto ci dał prawo mówić "nam"?

17.04.2006
16:00
[97]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Ozzie --> Masz racje, zagalopowalem sie z tymi matolami. Po prostu czasem nazywam tak ludzi, ktorzy wypowiadaja sie o narodach, spolecznosciach, o ktorych nie maja zielonego pojecia. Ktorzy, poza tym, wypowiadaja sie o nich negatywnie.

Jezeli ktos jest zainteresowany tematyka, to powinien zaznajomic sie z jak najwieksza iloscia materialow, konfrontujac je niejako ze soba. Niektore informacje o Persji sa w pewnym sensie uwarunkowane "politycznym zamowieniem", ale je rowniez warto przeczytac. Po prostu nalezy wiedziec COKOLWIEK konkretnego zanim zaczniemy ferowac wyroki i opinie, bo inaczej narazamy sie na zarzut matolectwa.

Pole --> Wylacznie do Twojej wiadomosci:

"Amerykańskie Ministerstwo Obrony od dawna przygotowuje plany wojny z Iranem na wypadek, gdyby doszło do zbrojnego konfliktu z tym krajem".

"Już na początku 2003 r., czyli jeszcze przed inwazją na Irak, prezydent George W. Bush zlecił Dowództwu Strategicznemu USA opracowanie planu ataku przeciwko magazynom irańskiej broni masowego rażenia. Sporządzono też plan inwazji z użyciem piechoty morskiej i przeprowadzono manewry na Morzu Kaspijskim wspólnie z wojskami brytyjskimi."

"Pentagon nie powinien ukrywać faktu takich przygotowań, a przeciwnie, mówić o nich otwarcie, aby Iran był przekonany, że Stany Zjednoczone rzeczywiście rozważają opcję militarną, próbując skłonić go do rezygnacji z budowy broni atomowej".

Gdzie Ty masz o amerykanskim ataku nuklearnym na Iran?

17.04.2006
16:04
[98]

MAROLL [ Hibernate ]

2012/12/12- Data totalnego Kaboom !

Trzeba powołać na nowo ekipę GOLa, która odnowi naszą populację ludzką ;]

17.04.2006
16:06
[99]

Pole [ Generał ]

Re.PER_

Cytujesz niedzielny "Washington Post" - sorry ale dla mnie to żaden autorytet.

17.04.2006
16:13
[100]

mr. Spark [ QWERTY ]

Z reguły tego nie robie ale pozwole sobie wtrącić się.
Re: PER_

"Amerykańskie Ministerstwo Obrony od dawna przygotowuje plany wojny z Iranem na wypadek, gdyby doszło do zbrojnego konfliktu z tym krajem".

"Już na początku 2003 r., czyli jeszcze przed inwazją na Irak, prezydent George W. Bush zlecił Dowództwu Strategicznemu USA opracowanie planu ataku przeciwko magazynom irańskiej broni masowego rażenia. Sporządzono też plan inwazji z użyciem piechoty morskiej i przeprowadzono manewry na Morzu Kaspijskim wspólnie z wojskami brytyjskimi."

"Pentagon nie powinien ukrywać faktu takich przygotowań, a przeciwnie, mówić o nich otwarcie, aby Iran był przekonany, że Stany Zjednoczone rzeczywiście rozważają opcję militarną, próbując skłonić go do rezygnacji z budowy broni atomowej".

Gdzie Ty masz o amerykanskim ataku nuklearnym na Iran?

RMF FM: Ładunki przeznaczone do niszczenia podziemnych bunkrów zostałyby zrzucone na ośrodek, w którym Irańczycy prawdopodobnie prowadzą prace nad skonstruowaniem własnej broni jądrowej.

Gdzie Ty masz o amerykanskim ataku nuklearnym na Iran?
W Twoim cytacie(tym pierwszym wyboldowanym) Jest mowa o dwóch planach. Jeden dotyczy zniszczenia magazynów broni masowego rażenia Iranu(przeczytaj news RMF FM, tam jest napisane, że bomba miałaby być rzucone własnie na bunkry gdzie prawdobodobnie jest broń jądrowa). Drugi plan dotyczył działań na morzu (!)

Pozdrawiam.

17.04.2006
16:17
[101]

Pole [ Generał ]

Na początku kwietnia br. amerykański tygodnik "New Yorker" powołując się na anonimowego przedstawiciela Pentagonu napisał, że według Białego Domu "jedynym sposobem rozwiązania problemu (irańskiego programu atomowego) jest zmiana struktury władz w Iranie, a to oznacza wojnę". To samo źródło magazynu określa przygotowania do ataku na Iran jako "szeroko zakrojone", "energiczne" i "operacyjne". Dodaje, że ich podstawą jest przekonanie, że bombardowania (z zastosowaniem ładunków nuklearnych o małej mocy) poniżą kierownictwo kraju i skłonią mieszkańców do obalenia rządu. (Co jest kompletnym kretynizmem - mój przypis)

"New Yorker" to tygodnik o charakterze polityczno-satyrycznym o nakładzie około 800 tys. egzemplarzy, a autor artykułu, dziennikarz śledczy Seymour Hersh, był autorem serii publikacji demaskujących w 2004 roku skandal w irackim więzieniu Abu Ghraib, gdzie amerykańscy żołnierze znęcali się nad irackim więźniami (poniżając, torturując ich i mordując).

17.04.2006
16:18
smile
[102]

MartiniBianco [ Konsul ]

Maroll--------->>>>Ciekawy jestem jakie by były kryteria wyboru?? :))))

17.04.2006
16:24
[103]

www.cpg.xp.pl [ Chorąży ]

Koniec świata bedzie :P :(

17.04.2006
16:25
[104]

cienki bolo [ Konsul ]

Zastanawiam się która ze stron, Irańczycy z tymi swoimi kamikadze, czy Amerykańce z atomówkami pod pachą to więksi kretyni.Cyba remis.

17.04.2006
16:25
[105]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Pole --> Dokladnie tak. Jestem swiecie przekonany, ze Washington Post jest lepiej poinformowany od Ciebie w omawianej przez nas kwestii. Czy uwazasz inaczej?

Mr. Spark --> Atak ma byc przeprowadzony na magazyny iranskiej broni masowego razenia, a nie z pomoca tego typu broni. "Bush zlecił Dowództwu Strategicznemu USA opracowanie planu ataku PRZECIWKO magazynom irańskiej broni masowego rażenia".
Przypominam, ze Iran nie dysponuje jeszcze bronia atomowa, to co mozna zaatakowac to komponenty.
Piechota morska oraz jednostki specjalne wykorzystywane sa wlasnie w takich sytuacjach, ktore Amerykanie nazywaja szybkim cieciem, czy cieciem chirurgicznym.
RMF mowi o ladunkach przeznaczonych do niszczenia podziemnych bunkrow. Gdzie tam jest napisane, ze to maja byc ladunki nuklearne?

Jest pewne jak 2x2, ze Amerykanie (jezeli zaatakuja) nie wykorzystaja broni atomowej przeciwko Iranowi.




17.04.2006
16:27
[106]

cienki bolo [ Konsul ]

www.cpg.xp.pl----->nie strasz ludzi.
P.S. fajna ksywka hehe

17.04.2006
16:30
[107]

Pole [ Generał ]

Re.PER_

Twój cyt.: "Pole --> Dokladnie tak. Jestem swiecie przekonany, ze Washington Post jest lepiej poinformowany od Ciebie w omawianej przez nas kwestii. Czy uwazasz inaczej?"

Ależ nie - również uważam że "Washington Post" jest lepiej poinformowany ode mnie, tam pracuje setki ludzi i ogromny szmal - tyle że on nie pisze wszytkiego tego co wie - stąd wysiada przy mie:))

17.04.2006
16:34
[108]

mr. Spark [ QWERTY ]

Stany Zjednoczone planują użyć bomb atomowych w czasie ewentualnego uderzenia na Iran - pisze amerykański tygodnik New Yorker. Ładunki przeznaczone do niszczenia podziemnych bunkrów zostałyby zrzucone na ośrodek, w którym Irańczycy prawdopodobnie prowadzą prace nad skonstruowaniem własnej broni jądrowej.
Te ładunki to właśnie bomby atomowe.
Bush zlecił Dowództwu Strategicznemu USA opracowanie planu ataku PRZECIWKO magazynom irańskiej broni masowego rażenia".
Zrzucenie ładunku nuklearnego nie jest atakiem przeciwko magazynom irańskiej broni masowego rażenia?(jeśli oczywiście te ładunki zostaną rzucone na te magazyny)
Cyt. Pole:
Na początku kwietnia br. amerykański tygodnik "New Yorker" powołując się na anonimowego przedstawiciela Pentagonu napisał, że według Białego Domu "jedynym sposobem rozwiązania problemu (irańskiego programu atomowego) jest zmiana struktury władz w Iranie, a to oznacza wojnę". To samo źródło magazynu określa przygotowania do ataku na Iran jako "szeroko zakrojone", "energiczne" i "operacyjne". Dodaje, że ich podstawą jest przekonanie, że bombardowania (z zastosowaniem ładunków nuklearnych o małej mocy) poniżą kierownictwo kraju i skłonią mieszkańców do obalenia rządu. (Co jest kompletnym kretynizmem - mój przypis)

Wszystkie "newsy" łączą sie ze sobą. Jeden mówi o planowaniu ataków(newsy PER_), drugi o użyciu ładunków nuklearnych o małej mocy(news Pole), trzeci o miejscu w którym miałyby być rzucone (RMF FM). Żaden nie przeczy drugiemu, imho O.o

17.04.2006
16:40
[109]

Taven [ Konsul ]

War, war never changes...

17.04.2006
16:44
[110]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Osobiscie uwazam, ze pierwsze ataki Amerykanow na Iran beda mialy (jezeli w ogole do nich dojdzie) podobny charakter do tych, ktore stosowano pomiedzy obiemami "wojnami irackimi", kiedy to od czasu do czasu atakowano cele militarne, magazyny z bronia oraz fabryki.

Nie mam danych, wiec nie wiem czy te ataki poprzedzalyby bezposrednio inwazje ladowa. To musialoby sie chyba wiazac z zakrojonymi na szeroka skale manewrami wojsk. Atak na Irak poprzedzony byl wielomiesieczna propaganda, a poza tym przy granicy z Irakiem skoncentrowano potezne sily ladowe, o inwazji trabiono kadego dnia, dokonywano nalotow, az w koncu dokonano samej inwazji.

Amerykanie mogliby uzyc broni atomowej, gdyby to mialo jakikolwiek sens. Ostatni raz uzyto jej w podobnym celu w Nagasaki ponad 60 lat temu. Nigdy pozniej nie bylo uzasadnienia, najmniejszego uzasadnienia by to zrobic. Bron atomowa jest poteznym i potwornym straszakiem, ale trzeba by byc szalencem, by uzyc tej broni w tak nieadekwatnej do tego sytuacji.
Logicznie rzecz ujmujac, atak nuklearny na Iran bylby niedorzeczny, uzyto by nieproporcjonalnych srodkow do zagrozenia.

Nie chce komentowac artykulow z takich gazet jak New Yorker, bardzo przepraszam.

17.04.2006
17:02
[111]

Pole [ Generał ]

Re.PER_

1.Twój cyt>: "Ostatni raz uzyto jej w podobnym celu w Nagasaki ponad 60 lat temu. Nigdy pozniej nie bylo uzasadnienia, najmniejszego uzasadnienia by to zrobic. Bron atomowa jest poteznym i potwornym straszakiem, ale trzeba by byc szalencem, by uzyc tej broni w tak nieadekwatnej do tego sytuacji. "

- Nigdy nie było żadnego uzasadnienia użycia broni atomowej - Hiroszimę i Nagaski zatomizowano nie dlatego by przyśpieszyć kapitulację Japonii (Japonią już trzy miesiące wcześniej zwróciła się z propozycja swojej kapitulacji, dając tylko jeden jedyny warunek - Cesarz nie zostanie o nic oskarzony i nie zostanie obalony).
Hiroszima i Nagasaki to był krwawy pokaz USA dla... ZSRR kosztem setek tysięcy japońskich dzieci, kobiet, starców, mężczyzn. Więc "nic" wartościowego - wszak w ówczesnym Kongresie USA mówiono o nich jako "żółtych małpach".

2.Większość wojen w dziejach ludzkich to wojny które nigdy nie miały wybuchnąć, trudno było je sobie jeszcze wyobrazić na tydzień przed wybuchem.

3.Twój cyt.: "Bron atomowa jest poteznym i potwornym straszakiem, ale trzeba by byc szalencem, by uzyc tej broni w tak nieadekwatnej do tego sytuacji..."

- juz kilka razy o mały włos a nie doszło do wybuch bomb atomowych - m.in. podczas wojny Yon Kippur, kiedy egipskie czołgi rozjechały żydowkie jednostki nad Kanałem Sueskim a Żydzi dostając baty powiadomili USA, że nie mają wyjścia - bombardują Kair, dziesięciomilione miasto. W ostatniej chwili Amerykanie zatrzymali startujace izraelskie samoloty - dostraczając w zamian mostem powietrznym nowy sprzęt wojskowy dla Izraela i szantażująć metodą kija i marchewki Egipt.
Kiedyś ktoś jednak może to zrobiś - i jego nie będzie interesowała twoja opinia, że jest "szaleńcem".

4.Powiadasz cyt.: "Nie chce komentowac artykulow z takich gazet jak New Yorker, bardzo przepraszam"
To nie dziw się że inni mówią - "Nie chce komentowac artykulow z takich gazet jak "Washington Post, bardzo przepraszam".
Tyle że ja komentuję - to gazeta hochsztaplerów politycznych a jej właściciele... no cóż, to górale ze wzgórz Golan.

17.04.2006
17:08
[112]

Scandal [ Quantum Singularity ]

Tu jest mowa jak juz to o taktycznych pociskach a nie balistycznych. Ci z RMFu pomijajac ze nic nie wiedza o broni to jeszcze na swoj sposob zapewne podali wiadomosc.
Taktyczne pociski zniszcza tylko i wylacznie fabryke, wbijajac sie gleboko pod ziemie, ew. trafiajac w strategiczne punkty calego kompleksu spowoduja wewnetrzny wybuch ktory zawali cala konstukcje. To nie wojna, to precyzyjny atak.

Poza tym New Yorker to brukowiec.

17.04.2006
17:17
[113]

Pole [ Generał ]

Re.Scandal

Tiaa?

"Brukowiec" New Yorker" ujawnił w USA skandal w irackim więzieniu Abu Ghraib a wspaniały Washington Post zaczął o tym pisać jak już było bezpiecznie i wszyscy o tym mówili.
Nawet po CNN. Hehehehe.

17.04.2006
17:22
[114]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Pole --> Ja nie chcialem gloryfikowac ani w ogole w jakikolwiek sposob uzasadniac ataku nuklearnego na Nagasaki. Moj blad, nieprecyzyjnie sie wyrazilem. Oczywiscie tamten atak rowniez nie mial militarnego uzasadnienia.

Mozesz byc jednak pewnym, ze Amerykanie Iranu bronia atomowa nie zaatakuja. Taka jest moja konkluzja.

Ja nie komentuje takich gazet jak New Yorker, Ty takich jak Washington Post, tym sie miedzy innymi roznimy :)

Izrael wojne z Arabami wygral srodkami konwencjonalnymi. Owszem, istnialy wowczas spekulacje na temat uzycia broni atomowej, ale zastanowmy sie nad tym od innej strony - co by bylo, gdyby Egipt, Syria i Jordania wojne szesciodniowa wygraly? Co by sie stalo z Izraelem?

17.04.2006
17:25
[115]

Yoghurt [ Legend ]

Zacznijmy od tego, ze bombardowania konwencjonalne wcale nie sa "lepsze" od bomb atomowych, nawet przy dzisiejszych Cruisach i Tomahawkach ofiar sie nie unika, a co dopiwero 60 lat temu (patrz Drezno czy Tokio, które dostały gorzej "zwykłym" nalotem dywanowym niż Hiroszima i Nagasaki atomówką). To raz.

Dwa- Atomówka jest straszakiem. Skutecznym, jak udowodniła zimna wojna. Niemniej zjeby z Iranu czy Korei Północnej nie wachałyby sie takowej uzyć. Tyle tylko, ze wtedy miały by dokumentnie przesrane, bo nawet jeśli posiadają takowych smypatycznych pocisków więcej niz 10, co jest całkiem wątpliwe, to i tak mogą nimi co najwyżej podrapac w dupę ościenne kraje, bo do ameryki nawet takie wykałaczki nie dolecą, a amerykanie zabija ich smiechem a potem po prostu jebną dwa-trzy taktyczne balistyki gdzie trzeba i po zabawie. Więc taki pakistan moze sobie się straszyć nawzajem z Indiami atomówkami, ale tylko straszyć, bo uzycie takowych skonczy się szybką interwencją ONZetowskich i amerykanskich sił i dowidzenia, teletubisie mówią pa pa.

Po trzecie, last but not least- rzadko zgadzam się z Polem, ale w tym wypadku przyznam mu rację- mogę nie lubić amerykanów jako że ich kraj to 90% niedouków, ale ten kraj stał się mocarstwem dzieki 10% kolesi, którzy postwili na specjalizację i których stac było na szkolnictwo wyższe. I naprawde mało mnie obchodzi, ze nie potrafią wskazac swego kraju na mapie, jesli znają się na tym, co robią i pchaja gospodarke do przodu. Bo jak mawiała reklama z ciocią z ameryki- jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. I wole system szkolnictwa na zachodzie od "profilu ogólnego", gdzie uczą wszystkiego, czyli tak naprawde gówno ucza po łebkach, byle materiał przerobić. I za to ze odstawiają "globalna policję" tez im jestem wdzięczny, niech sobie zaprwodzają demokrację gdzie chcą, ja mam to w dupie, mimo że za benzyne pb95 płace 4,10 ostatnimi czasy, a pamiętam jak była po 2,50. Zło konieczne, wole droższe paliwo jak paru pojebów na bliskim wschodzie.

17.04.2006
17:28
smile
[116]

gad1980 [ Konsul ]

Jedno mnie zatsanawia -> czy cokolwiek z tych naszych dyskusji wynika?

17.04.2006
17:35
[117]

Scandal [ Quantum Singularity ]

Pole ---> kazda gazeta ma jakies swoje wielkie chwile, moze kiedys nawet taki "Fakt" bedize mial o czym pisac. Ja chcialem zauwazyc ze jak zwykle na tym forum, zaczynaja wypowiadac sie osoby ktore, bladego pojecia nie maja o temacie rozmowy. Czytales jak mniemam posty z tego watku, zapewne tez doszedles do podobnych wnioskow.

To tyle w temacie, a jak ktos nadal chce wierzyc w konce swiata, to niech skoczy z okna najlepiej. EOT.

17.04.2006
17:42
smile
[118]

Mazio [ Mr Offtopic ]

A bestia będzie wielka i czarna...
A oczy jego czerwone krwią żywych istot!
A dziwka Babilonu pojedzie na przedzie na trójgłowym wężu!
A wzdłuż i wszerz kraju wszystkich ogarnie świerzb.
A demon będzie niósł miecz o dziewięciu ostrzach.
Dziewięć ich będzie, nie dwa ani pięć, ni siedem, ale dziewięć, które spuści na wszystkich grzeszników takich, jak ty tam z tyłu.
A całe ku*estwo odbędzie się na głowie Addiusa.
Będą w owym czasie plotki o walających się tu i tam różnych rzeczach, aa, i będzie z tego powodu wielkie zamieszanie, bo nikt nie będzie wiedział gdzie co jest.
I nikt tak naprawdę nie będzie wiedział, gdzie spoczywają te małe rzeczy...
te drobiazgi...
z podstawką z czymś w rodzaju raffi i rączką.
W owym czasie przyjaciel zgubi młotek swego przyjaciela, a dzieci nie będą wiedziały gdzie spoczywają rzeczy ich ojców, które ich ojcowie położyli tam poprzedniego wieczora, mniej więcej przed 20:00.
Taaa, tak napisano w Księdze Cyryla w owym czasie

17.04.2006
17:55
[119]

Pole [ Generał ]

Re.PER_

Twój cyt.: "Mozesz byc jednak pewnym, ze Amerykanie Iranu bronia atomowa nie zaatakuja. Taka jest moja konkluzja."

Hmm, ja jestem pewnym, że nie można być niczego w polityce pewnym. A wieczne przyjaznie, traktaty etc. rzadko kiedy trwają więcej niż jedno pokolenie. W polityce nie ma słowa "nigdy".

Twój cyt.: "Izrael wojne z Arabami wygral srodkami konwencjonalnymi. Owszem, istnialy wowczas spekulacje na temat uzycia broni atomowej, ale zastanowmy sie nad tym od innej strony - co by bylo, gdyby Egipt, Syria i Jordania wojne szesciodniowa wygraly? Co by sie stalo z Izraelem? "

Wojna Yon Kippur (to po hebrajsku - jedno z judaistycznych świat) to wojna z lat 70 - kiedy Egipt (wyjatkowo strona arabska) zaatakował Izrael - odbił Kanał Sueski (jego lewy brzeg) i wdarł się w głąb okupowanego przez Izrael Płw. Synaj. Zresztą zrobił to genialnie - Żydzi kosztem ogromnego nakładu finasowego zbudowali system umocnień uzupełniony systeme rur z doprowadzoną ropą naftową, którą miano podpalić w przypadku ew. akcji Egipcjan, tworząc ogromną ścianę ognia.
Egipski wywiad to rozpracował - a komandosi po prostu zatkali końcówki rur specjalnymi materiałami i dali sygnał do ataku swoim. Żydowscy dowódcy widząć zbliżajacy się desant kazali swoim czekać aż podpłyną bliżej i spali się ich ogniem - a kiedy wydali rozkaz podpalania... Phi. Po chwili byli już martwi lub jeńcami.

Ty mówisz o wojnie z 1967 r. - no cóż, tę wojnę rozpoczął Izrael (tłumacząc się, że to prewencyjne uderzenie bo Egipcjanie i Syria planowały wojnę z Izraelem). Ale to powszechne tłumaczenie (prewencja) ... każdego agresora.

Pytasz się: Co by się stało gdyby Izrael przegrał? Nie wiem - mogę tylko spekulować. Choć może nie będzie aż tak żle - np. irańscy Żydzi (30 tysięcy) odmawiają emigracji z Iranu twierdząc, że im tam dobrze. Są zamożni i nikt ich nie prześladuje - bo widzisz, muzułmanie (większość) uważa Żydów nie za odrębny naród lecz za wspólnotę religijną tzn. judaizm w ramach ich krwi (semickiej).

Nara - muszę kończyć:)

17.04.2006
18:05
[120]

Aristos [ Pretorianin ]

Wpadłem na chwilę (jak to w święta – goście, goście) a tu wątek jeszcze ‘ciepły’ od wymiany zdań. Kilka uwag - sorry, że tak wybiórczo, i jakby za kogoś, ale te stwierdzenia mnie w ‘oczy kłuły’
PER_: (…)Uważasz, ze Amerykanie musza być idiotami, skoro wybrali sobie takiego prezydenta? (…)
- nie wszyscy są idiotami (sic! JAK to brzmi..) i nie wszyscy (a nawet nie większość) wybierała pana Busha na prezydenta. Część ma o to do dziś pretensje: sławne ‘Hail to the Thief” po wyborach na Florydzie. Afera z maszynami liczącymi głosy ( też stawia kilka pytań bez odpowiedzi..
- (…)W Afganistanie jest dużo ropy?(…) złóż może i nie, ale wewnątrz ropociągów?
- - polecam mapki, a tu większa:
- (...)bo w poważnych mediach nikt o czymś takim nie pisze (…) – no właśnie, ciekawe dlaczego? Może to wbrew interesom korporacji do których te media należą (i nie chodzi tu akurat o Bombki ‘A’, tylko zwykły obiektywizm, dla mnie te media przestały być poważne po którymś tam złapaniu na kłamstwie. Przykład z niedalekiej przeszłości: gdzie broń masowego rażenia w Iraku i jak tłumaczą się z kłamstwa te tuby propagandy NeoConu?
- (…)Iran stanowi zagrożenie dla regionu.(…) Na pewno stanowi zagrożenie dla aktualnego podziału sił i interesów w regionie, historycznie rzecz biorąc to USA zatakowało więcej krajów i jako jedyne w historii użyło broni atomowej, więc nie wiem kogo mam się bardziej obawiać? W związku z tym z stwierdzeniem „(…)Amerykanie mogliby uzyc broni atomowej, gdyby to mialo jakikolwiek sens. Ostatni raz uzyto jej w podobnym celu w Nagasaki ponad 60 lat temu. Nigdy pozniej nie było uzasadnienia, najmniejszego uzasadnienia by to zrobic.(…) się nie zgadzam IMO „Nigdy nie było uzasadnienia, najmniejszego uzasadnienia by to zrobić”, ale tu temat na nowy wątek się kroi :).
- gad1980:
„Jedno mnie zastanawia -> czy cokolwiek z tych naszych dyskusji wynika?
Mam nadzieję, że większa wiedza o otaczającym świecie i procesach w nim zachodzących, to chyba dobry powód?

17.04.2006
18:09
[121]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Aaa, chodzi Ci o wojne z 73r. zwana Yom Kippur (a nie Yon Kippur) od swieta Dnia Pojednania. Taak, Arabowie zaatakowali w dniu najwazniejszego zydowskiego swieta. Decydujaca w tej wojnie byla bitwa pancerna na plw Synaj z udzialem 2 tysiecy czolgow, a nie straszenie bronia nuklearna.
Zydzi wiedza, ze bron nuklearna to ostatecznosc, ktorej moga uzyc jako zemste za zniszczenie Panstwa Izrael (gdy to sie juz praktycznie dokona). Poki istnienie Izraela jest jako tako zagwarantowane, o uzyciu broni atomowej przez Zydow nie ma mowy.

17.04.2006
18:15
smile
[122]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Gad1980 --> Kazda "dyskusja" jest gimnastyka intelektualna, a wiec czemus pozytywnemu sluzy. Na plywalni, na boisku, na macie, na silowni rozwijasz miesnie i sprawnosc fizyczna. Podczas dyskusji (nie kazdej rzecz jasna) masz szanse uelastycznic umysl.

Dyskusja jest tez jedna z wypadkowych, ktore ksztaltuja Twoj swiatopoglad. Podczas dyskusji mozna sie czegos nauczyc i dowiedziec, rowniez o samym sobie. Konfrontowanie pogladow jest czyms zdaje sie zupelnie naturalnym.

17.04.2006
18:20
[123]

Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]

Dlaczego amerykanizujecie nazwę Dnia Pojednania ? to jest Jom Kippur, a nie Yom Kippur.

17.04.2006
18:25
[124]

basss [ Centurion ]

normalnie to jajco a co cię to obchodzi

17.04.2006
18:26
[125]

Pole [ Generał ]

Tak przejęzyczyłem się - powinno być Yom Kippur a nie jak napisałem Yon Kippur.
Wtedy to w przełomowym momencie (niekorzystnym) Izrael chciał użyć broni nuklearnej - lojalnie uprzedził swojego mecenasa czyli USA w... momencie startu swoich samolotów z ładunkami, w ostatniej chwili USA zatrzymały widmo zagłady Kairu (wiesz jaka byłaby reakcja muzułmanów na Świecie na ew. wieść o śmierci 10 milionów Kairczyków z ręki Żydów?) dając natychmiast Izraelowi mostem powietrznym nowoczesny sprzęt wojskowy - w tym wiele którego jeszcze nie wprowadzono do powszechnego użytku w amerykańskiej armii... To zadecydowało o powstrzymaniu Egipcjan.
Jednocześnie (USA) zaproponowały Egiptowi natychmiastowe rozmowy pokojowe - obiecując że Izrael odda cały Płw. Synajski - Egipcjanie też gonili resztkami sił więc zgodzili się - tym bardziej, że amerykańskie dostawy dla Izraela załamały ich parcie.

Izrael jeszcz pózniej próbował oszukać Egipcjan - chodziło m.in. o zatrzymanie kompleksów hotelowych wybudowanych na Synaju blisko granicy z Izraelem - ale Amerykanie dałi słowo Saddamowi że cały Płw. Synaj zostanie im zwrócony. I tak się stało.
Jak widzisz broń atomowa to nie tylko straszak - są ludzie gotowi do jej użycia. Jednym z takich krajów jest Izrael - i czego boi się Izrael? - że jak uzyje na muzułmanach to muzułmanie nie tylko palną w nich bronią dla ubogich (czyli zubożonym uranem) ale prawdziwymi atomówkami.

17.04.2006
18:28
[126]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Pole --> Przepraszam, ta wypowiedz mi umknela, a potrzebuje sie do niej odniesc :) Muzulmanie to wspolnota wyznaniowa, Arabowie to narod. Arabowie nie uwazaja Zydow za rodakow, mozesz byc tego pewnym. Poprosze o jakiekolwiek zrodlo potwierdzajace Twoje rewelacje na temat tego, ze Arabowie uwazaja Zydow za czesc tego samego wlasnego narodu, moze byc nawet New Yorker.
Powiem szczerze, ze czegos takiego nigdy w zyciu nie slyszalem. To, ze Arabowie naleza do rasy bialej nie znaczy, ze sa Polakami. Fakt, ze niektorzy Slowianie maja blond wlosy nie znaczy, ze sa Szwedami. Fakt, ze Arabowie naleza do grupy ludow semickich, nie znaczy, ze sa Zydami. No, Pole, zes niezle teraz przypalil.

Jezeli uwazasz, ze Izraelczycy wygrali wojne dzieki dostawom w OSTATNIEJ CHWILI od Amerykanow czolgow czy innego nowoczesnego sprzetu, to wybacz, ale masz marne pojecie o tamtej wojnie. A moze inaczej, jestes jedynym "historykiem" czy "politologiem" na swiecie, ktory takie rewelacje przytacza i w nie chyba wierzy.

Z jednej strony caly czas sugerujesz, ze Zydzi nic nie sa warci militarnie, wojskowo, ze sa nieustannie nianczeni przez USA, a z drugiej strony w innych watkach przypisujesz im zakamuflowana, ukryta wladze nad swiatem. Zdecyduj sie wiec, czy Zydzi to narod patalachow czy geniuszy.
:)


17.04.2006
18:31
[127]

Pole [ Generał ]

Re.PER_

Nie mam w tej chwili czasu szukać - wejdż np. arabię.pl i spytaj na forum o to. Tam ci muzułmanie wyjaśnio to dokładnie - tzn. powtarzając to co powiedziałem plus uzasadnienie.
Możesz się temu dziwić ale judaizm dla muzułmanów to wcześniejsze objawienie ich religii.

17.04.2006
18:39
[128]

^quqoch^ [ Patryk ]

Pole, ciekawie piszesz. Z Twoich wypowiedzi, ktore przeycztalem predko z brau czasu, wynika, ze Amerykanie chca wojny z Iranem, bo
a) Iran chce zmienic walute z dolara na euro, tj. walute w ktorej dokonuje zakupow (? - jesli cos pomieszalem popraw mnie, prosze)
b) Iran jest zagrozeniem dla Izraela
c) z powodow kulturowych, vide zakurzony cytat (co to za cytat? Brzmi troche jak artykul z "NIE")
Oczywiscie nie ma krajow zachowujacych sie moralnie na scenie miedzynarodowej. Ameryka jak kazdy inny kraj, ma swoje grzechy - o ktorych zapewne Amerykanie mniej wiedza, niz np Anglicy o grzechach Anglii. Nie widze jednak sensu mowienia o Ameryce jako o pewnym "ciele", ktore ma jakis jeden cel, niezmienny od wiekow. Mysle, ze trzeba spojrzec na to rowniez z punktu administracji, ktora rzadzi Ameryka. Ameryka Bushow jest zupelnie inna Ameryka, niz Ameryka Cartera czy Teodora Roosevelta.
Inna rzecz - wydaje mi sie, ze zbyt duza role w Twoich wypowiedziach odgrywa Izrael i Zydzi. "Washington Post" itd, wiele mediow nalezy do Zydow, ale wedlug mnie wcale nie swiadczy to o tym, ze beda oni prowadzili jakas tajna polityke Izraela. W "The New Yorker" (ktory prenumeruje) pracuje wielu Zydow, co jest normalne, skoro w Nowym Jorku i okolicach zyje jakies 80 procent Zydow mieszkajacych w Stanach. Zydzi oczywiscie maja swoje interesy, ale nie wydaje mi sie, zeby ich demonizowanie (w sensie przedstawiania ich roli jako wiekszej niz jest w rzeczywistosci) pomagalo zrozumiec chyba nagle zaostrzenie sie sytuacji z Iranem.
I ostatnia rzecz - to sa tylko moje przemyslenia. Nie jestem poinformowany przez wywiady zadnych krajow, srdnio interesuje sie polityka miedzynarodowa, studiuje drugi rok amerykanistyke (pierwszy rok studiowalem w Polsce, teraz studiuje w Stanach). Moge sie mylic, i na pewno ulegam wplywom gazet ktore czytam, czy telewizji, ktora ogladam (odpowiednio NY, NYT i CNN, a, zdaje sie, uwazasz CNN za medium izraelskie? zydowskie? syjonistyczne?). Chcialbym poznac Twoja opinie, bo widac masz naprawde glebokie przemyslenia, a czytac Twoje posty to, z powodu jezyka, sama przyjemnosc. I osobiste pytanie - kim jestes? Jako kto pracujesz, jakie masz wyksztalcenie? To tylko dla zaspokojenia mojej okropnej ciekawosci.

17.04.2006
18:42
[129]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Pole --> Takie rewelacje jakie przytaczasz na tym forum to rarytasik, zjawisko rzadko spotykane. Mowie powaznie. Przeczenie faktom, to u Ciebie jak zjedzenie bulki, miekkie i smaczne.

Uran sie z reguly wzmogaca, a nie na odwrot.

Posluchaj, nie wiem skad czerpiesz swoja wiedze, byc moze z wyobrazni. Mozna powiedziec, ze to co piszesz jest z lekka nawiedzone :) Arabowie wg Ciebie uwazaja Zydow za rodakow, a judaizm za wczesniejsze objawienie islamu. Ciekawe, baaaardzo ciekawe.
Zydzi w 73 roku wygrali wg Ciebie wojne, bo w OSTATNIEJ CHWILI Amerykanie mostem powietrznym dostarczyli im na pozycje frontowe czolgi (a moze zrobili to juz w trakcie bitwy zrzucajac czolgi na spadochronach?).

Pole, na swoj sposob Tobie zazdroszcze.

17.04.2006
18:50
[130]

^quqoch^ [ Patryk ]

PER_, o Arabach i Zydach jako rodakach, Pole zapewne mial na mysli fakt, ze tak Arabowie jak i Zydzi sa semitami. Islam wywodzi sie z judaizmu tak samo jak chrzescijanstwo, podobno (nie jestem pewien, nie znam sie na islamie) muzlumanie uwazaja Jezusa za jednego z prorokow, a chrzescijanie uznaja Abrahama tak samo jak zydzi i muzlumanie, wiec judaizm jest jakby podstawa, z ktorej wyrasta chrzescjianstwo i islam. Jak to powiedzial Jan Pawel II, zydzi sa naszymi starszymi bracmi w wierze.
Oczywiscie moge sie mylic, bo nie wiem co mial na mysli Pole. Ja odebralem jego wypowiedzi tak, jak napisalem powyzej.

17.04.2006
18:59
[131]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Quqoch --> Moze i tak. Ja jednak jestem zwolennikiem uzywania pojec zgodnie z ich powszechnie i wspolczesnie obowiazujacym znaczeniem. Slowo "rodak" takowe ma. Nie mozna powiedziec, ze Polacy, Rosjanie i Chorwaci to jeden, ten sam narod, tylko dlatego, ze pochodza od ludow slowianskich.

Judaizm jest, jak wiadomo, podstawa dla chrzescijanstwa, dla islamu w mniejszym stopniu i w zupelnie inny sposob. Jezus Chrystus w islamie jest czczony jako prorok, to prawda, i to prawda, ze wszystkie trzy religie monoteistyczne maja pkt wspolne, dogmaty jednak odrebne.

Moze rzeczywiscie nie powinienem sie czepiac okreslenia "judaizm wczesniejszym objawieniem islamu", zbyt malo na ten temat wiem. Ale wydaje mi sie, ze ogolne wnioski, ktore wyciaga Pole sa troche karykaturalne i jakby z zalozenia (wbrew faktom) zorientowane antyzydowsko.


17.04.2006
19:00
[132]

Pole [ Generał ]

Re.PER_

Przekręcasz i to bardzo nieładnie - nie powiedziałem "rodaków" lecz wspólna krew: Być może nie wiesz o tym (?) dziwiąc się ale Arabowie są Semitami (razem z częścią Etiopczyków tworzą ok. 93 % populacji wszystkich Semitów) a Żydzi (w większości to również Semici - ok. 7 % populacji wszystkich Semitów).

Mój dosł. cyt.: "[Żydzi irańscy]Są zamożni i nikt ich nie prześladuje - bo widzisz, muzułmanie (większość) uważa Żydów nie za odrębny naród lecz za wspólnotę religijną tzn. judaizm w ramach ich krwi (semickiej)."

Ty mówisz w komentarzu że powiedziałem cyt.:"Arabowie wg Ciebie uwazaja Zydow za rodakow, a judaizm za wczesniejsze objawienie islamu. Ciekawe, baaaardzo ciekawe."

Manipulant z waści - gdzie powiedziałem "rodaków"?

Judaizm jes t traktowany jako wcześniejsze objawienie Islamu, tak samo chrześcijaństwo jest traktowane przez Islam - Jezus Chrystus to dla muzułmanów jeden z... ich proroków.

Ty mnie obrażasz mówiąc cyt.: "Pole --> Takie rewelacje jakie przytaczasz na tym forum to rarytasik, zjawisko rzadko spotykane. Mowie powaznie. Przeczenie faktom, to u Ciebie jak zjedzenie bulki, miekkie i smaczne."

I w tym momencie nie widzę możliwości dalszej z tobą dyskusji. Żegnam.

PS
Jeszcze raz podkreślam: Arabowie nie uznają Żydów za naród. Uważają ich za wspólnotę religijną wyznającą judaizm, wspólnotę powstałow ramach ich krwi (semickiej).

Ciebie to śmieszy a dla mnie to wiedzą którą mam po lekturze "Koranu" i innych dzieł, książek, publikacji etc.

17.04.2006
19:03
[133]

PER_ [ Wieczny Tułacz ]

Pole --> Dobrze, przepraszam, ze Ciebie urazilem. Ok, dyskusje na tym zakonczymy. Pozdrawiam.

17.04.2006
20:10
[134]

Flyby [ Outsider ]

..i odnośnie katastroficznie sformułowanego tytułu wątku:
..jeszcze kilka lat temu być może amerykańskie groźby o konieczności wyprzedzającego ataku z ewentualnością użycia broni atomowej wywołaby panikę i spekulacje na światowych giełdach..
..inerwencje w Afganistanie i Iraku przyzwyczaiły światową opinię publiczną do pewnych hmm..nieuchronności wojennych (w tym propagandowych)
..głosicielom światowego pokoju jak zwykle umyka obraz "drugiej strony", fakt że rządy i społeczeństwa takich państw jak Iran czy Korea mają jednomyślnie brzmiącą propagandę wiodącą te narody stopniowo (Iran) lub w trybie stałego i bezpośredniego zagrożenia (Korea) do wojny..wojny w założeniu (oba państwa) nieuchronnej.. To takie małe aktualne przykłady, wcale nie wszystkie jak o zagrożenia wojenne chodzi
..jak należy przyjmować ostrzeżenia amerykańskie w tym względzie? ..najlepiej wedle starego rzymskiego powiedzenia "si vis pacem para bellum" ..niby dlaczego miałoby się coś zmienić od tamtych czasów ;)
..ci którzy za wszystkim widzą nienażartą gębę t.zw. światowej gospodarki powinni spać spokojnie ..ten moloch już zadba o to aby ewentualny konflikt zbrojny nie pozbawił go zupełnie "pożywienia" ;) ..To "bezpieczeństwo" jest oczywiście stosunkowo względne - do rozszerzenie działań wojennych mogą przyczynić się czynniki "x" ..Wywiady całego świata mają tutaj wielkie i radosne pole do popisu, a w multum danych najlepsze komputery są jak "ślepa kura"
..i to by było na tyle ..odnośnie trzeciej wojny światowej i "głupoty" Amerykanów ;)

17.04.2006
20:28
[135]

Pole [ Generał ]

^quqoch^

Na niektóre twoje pytanie nie odpowiem ci - z różnych względów:) Sorry.
Mieszkam na stałe w Polsce i jeszcze jednym kraju:) - to z powodu żony. Na codzień mówię nie tylko po polsku ale i w innym języku. Dlatego czasami coś "połykam" z liter lub przekręcam.
Wykształcenie - ciut więcej niz średnie:) W Polsce i na Zachodzie. Zawód - inny z wykształcenia, inny z wykonywania:)
Mam (bliskich) znajomych zarówno wśród prawosławnych (na święta nas zaprosili - ich święta Wielkanocne dopiero będą) jak i wśród Żydów (w ubiegłym roku byłem na ich świetach).
A w przyszłym roku zapewne Ich zaprosimy na swoje do siebie.

Nie uważam CNN za medium izraelskie - "Washington Post" czasami pełni rolę "lodołamacza" niektórych tematów, które ja uważam za typowo lizusowskie lub agitki, złego słowa o pewnych sprawach nigdy nie powiedzą (programowo).
Nie mam uprzedzenia wobec żadnego - choć to teoria, czasami w realu trudno na Zachodzie zachować spokój wobec pewnych spraw czy ludzi.
Nie demonizuję Żydów - każdy chce dobra dla swoich (no prawie każdy nie licząc kosmopolitów/internacjonalistów). Są samodzielni - skoro mieszkasz w USA to wiesz zaapewne o sprawie Pollarda?:)) Żeby wykręcić taki numer swojemu mecenasowi?

17.04.2006
20:56
smile
[136]

anen [ Clone Gaming Studios ]

Ja tam nie chce byc prorokiem ale , chyba czas powoli zmierzac na atarktyde :) Tam z tego co wiem nawet wyznanie i homo nie robi roznicy :) Ptasiej grypy nie ma ... pingwiny to przeciez nie ptaki :P
Swiat caly skuty lodem , wiec jak troszke bombek poleci to zaraz bedzie 40C w cieniu :D


A tak na serio , to co my na to ?? Dalej jest model Wodza ktora podejmuje decyzje , byl , jest i bedzie. Sorry ale jezeli ktos wierzy w demokracje to jest zacofany. Sa wladze ktore rzadza swiatem od poczatku ( pewnie ktos powie ze to teoria spiskowa ) ale przeciez juz troche zyje i widze ze kazdy ruch wzbogaca tylko czesc ludzi. Jak wiadomo kazdy z nich jest powiazany jakims tropem.

Konkluzja : Olac ten temat :) Dzisiaj jest lany Poniedzialek :D

17.04.2006
21:53
[137]

^quqoch^ [ Patryk ]

Pole, nie bardzo orientuje sie w sprawie Pollarda, ale z tego co donosi NYT, chca go spowrotem:
.
Przepraszam za off-topic.

17.04.2006
22:17
[138]

Radmes [ Centurion ]

nic nie bedzie... spoko...

17.04.2006
22:19
[139]

Pole [ Generał ]

Re.^quqoch^

Tak.

Dla nie znających sprawę - G.Pollard to izraelski szpieg który szpiegował na terenie USA przekazując różne dokumenty do Izraela - a Izrael sprzedał (?) przekazał (?) część tak pozyskanych amerykańskich tajemnic... ZSRR. I to bardzo ważnych dla systemu bezpieczeństwa USA.
Jak Pollard wpadł to przez długi czas Izrael twierdził, że nic nie wie o G.Pollardzie, nigdy nie był ich szpiegiem, nie jest Żydem, nie jest izraelskim agentem, Izrael nie szpieguje USA:)) Hehehe

18.04.2006
01:29
[140]

Aristos [ Pretorianin ]

No ja nie znałem tej sprawy, ale chcąc sobie rozjaśnić przy okazji spotkałem kilka ciekawostek, jak np. na drugiej stronce od góry w zresztą jak zwykle - jedna odpowiedź otwiera natychmiast dziesiątki nowych pytań i tak bez końca :) Zestaw lektur na wieczór (noc raczej) mam w każdym razie jak się patrzy.. a wszystko przez jedno zdanie na końcu posta 135 ;) .

19.04.2006
22:55
smile
[141]

bubu49 [ Centurion ]

Końca świata nie będzie, z prostego powodu, nikt na tym nie zarobi.

19.04.2006
23:06
smile
[142]

Caine [ Książę Amberu ]

Przeczytałem pierwsze trzydzieści postów i ostatnie dwadzieścia.

Uwielbiam to forum.... mozna się śmiać i śmiać i śmiać.

19.04.2006
23:12
smile
[143]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

USA będzie walczyć z Iranem a ze wschodu nam Białoruś z Ruskami przyjdzie....
3 Wojna Światowa ....

21.04.2006
15:25
[144]

Pole [ Generał ]

Re.Aristos

Twój cyt.: "Zestaw lektur na wieczór (noc raczej) mam w każdym razie jak się patrzy.. a wszystko przez jedno zdanie na końcu posta 135 ;) "

Zaciekawiła cię sprawa izraelskiego szpiega Pollarda a co wiesz o tragedii z 8 czerwca 1967 r. USS "Liberty" należącego do VI Floty USA a operującego u wybrzeży Bliskiego Wschodu?

21.04.2006
16:03
[145]

twostupiddogs [ Generał ]

Jak po jednej stronie konfliktu jest fundamentalizm to jest ciężko. Jak fundamentalizm jest po obu stronach to jest prze...

21.04.2006
16:24
[146]

^quqoch^ [ Patryk ]

Pole, co to za katastrofa? Nic o tym nie wiem.

21.04.2006
21:49
[147]

Pole [ Generał ]

re.^quqoch^

Twój cyt.: "...Pole, co to za katastrofa? Nic o tym nie wiem..."

To nie była katastrofa ale zaplanowany na zimno mord na amerykańskich marynarzach z okrętu, należącego do VI Floty, USS "Liberty" - to zdarzenie stało sie niewygodne zarówno dla sprawców mordu jak i dla USA więc uczyniono z tego... tabu i "zapomniano".
Do dnia dzisiejszego Waszyngton akceptuje izraelski punkt widzenia: "To była pomyłka". Widocznie są lepsi i gorsi terroryści. Słuszni i niesłuszni. A tak w ogóle "ciszej nad tą trumną". Dosłownie i w przenośni.

8 czerwca 1967 r. USS "Liberty" wykonywał patrol wywiadowczy w rejonie wschodniego Morza Śródziemnego. Ta była nowoczesna jednostka, wyposażona w najnowższy specjalistyczny sprzęt wywiadowczy, była właściwie nieuzbrojona. 300-osobowa załoga dysponowała jedynie kilkoma lekkimi karabinami maszynowymi.

Panowały na morzu niemal idealne warunki. Okręt był wyraźnie oznaczony i dostrzegalny - duża flaga amerykańska, wykonany dużymi literami napis na rufie. Miał charakterytyczną sylwetkę - trudno go nie było rozpoznać w rocznikach flot wojennych.

Gdy o godzinie 6 rano USS "Liberty" znalazł się kilkanaście mil na zachód od Półwyspu Synajskiego nad okrętem zaczął krążyć izraelski samolot zwiadowczy, wolno wieolokrotnie okrążający jednostkę. O godz. 10 na niebie pojawiły się 2 odrzutowce uzbrojone w rakiety. Również i one wolno (trzykrotnie) okrążyły "Liberty" i wycofały się.
Załoga "Liberty" dostrzegła wyraźne oznaczenia - "Gwiazdy Dawida", wymalowane na kadłubach. O godzinie 14. rozpętało się piekło.
Nadlatujące 3 izraelskie "Mirage" zniszczyły rakietrami antenę statku, a towarzyszące im myśliwce bombardujące "Mystere" zrzuciły napalm na mostek i pokład. Atak kontynuowano przez 20 minut. W jego wyniku USS "Liberty" zaczął plonąć. Naliczono później 821 dziur po bokach i w pokładzie, z tego ok. 100 po rakietach.

Gdy samoloty odleciały, do akcji przystąpiły 3 łodzie torpedowe. Ich załogi wystrzeliły 5 torped. Jedna z nich trafiła w okręt czyniąc wyrwę w kadłubie o szerokości 40 stóp, zabijając na miejscu 25 amerykańskich marynarzy.
USS "Liberty stał się płonącym wrakiem - kapitan William L. Mc Gonagle, dał rozkaz do opuszczenia statku. Spuszczono na wodę łodzie ratunkowe.
Ale... Izraelczycy celnym ogniem roznieśli je na strzępy. Podobnie postąpiono z ostatnią łodzią, która jeszcze pozostawała na pokładzie. Jak twierdził później podoficer z "Liberty", Charles Rowley: "Oni (Izraelczycy) nie chcieli, aby ktokolwiek przeżył". Kilkanaście minut po godzinie 3., po niemal 70-minutowej ogniowej nawałnicy, strzały umilkły. Napastnicy odlecieli lub odpłynęli. Na skutek terrorystycznego ataku izraelskich sił zbrojnych zginęło 34, a zostało rannych 171 amerykańskich marynarzy.

Dryfujący, płonący USS "Liberty" walczył o przeżycie. Niestety, apele o pomoc (wysyłane również tuż po rozpoczęciu izraelskiego ataku) nie przynosiły efektu. A przecież myśliwce z USS "Saratoga" już w kilkanaście minut po rozpoczęciu ostrzału były w powietrzu z zadaniem "zniszczenia lub przepędzenia atakujących". Zawrócono je (!!!) jednak na lotniskowiec za aprobatą prezydenta Lyndona Johnsona. Przyzwolenie na akcję ratowniczą dano dopiero bezpośrednio po "umiędzynarodowieniu" tego terrorystycznego ataku, ale i ten rozkaz szybko odwołano. W tym samym bowiem czasie rząd izraelski poinformował amerykańskiego dyplomatę w Tel-Aviwie, że siły zbrojne Izraela "przez pomyłkę" zaatakowały statek amerykański, biorąc go za... jednostkę egipską. Wyrażono także stosowne ubolewania.

Prezydent Johnson z izraelskimi przeprosinami w kieszeni... zwlekał z decyzją co do losów "Liberty" - w tym czasie jego załoga, na płonącym pokładzie "liberty", walczyła o swoje życie i życie rannych kolegów.

Jedynym ratunkiem w tych dramatycznych okolicznościach mógł się okazać... sowiecki okręt wojenny. Pomocowej oferty ze strony Rosjan wprawdzie nie przyjęto (USS "Liberty" miał na pokładzie kosztowną aparaturę wywiadowczą - wymierzona m.in. w Rosjan tzn. Sowietów bo to czas ZSRR), ale Sowieci zadeklarowali po amerykańskiej odmowie, że w każdej chwili mogą wziąć rozbitków na pokład i pozostana w pobliżu do czasu napłynięcia amerykańskich okrętów ratowniczych.
Amerykańska pomoc przyszła dopiero 15 godzin po izraelskim ataku...

Rozpoczęło się w Waszyngton i Tel-Aviwie "mataczenie" w sprawie USS "Liberty" zaraz po masakrze. Czynniki decyzyjne sojuszników zdawały się mówić: "ciszej nad tą trumną - to był wypadek; zresztą Izraelczycy przeprosili".
Pentagon wszczął wprawdzie oficjalne dochodzenie, ale jego wyniki, przedstawione przez admirała Isacca Kidd, delikatnie pisząc rozmijały się z prawdą. Admirał nie zauważył bowiem, że statek był pod lotniczym nadzorem Izraelczyków przez kilka godzin przed atakiem oraz że podczas poprzedzającej zdarzenie doby Izrael kilkakrotnie ostrzegał Stany Zjednoczone by przemieściły "Liberty". Kidd nadto błędnie założył, że atak trwał... 6 minut i ustał w momencie gdy izraelskie łodzie torpedowe zauważyły amerykańską flagę. Nie zwrócił również uwagi na użycie przez napastników napalmu i ostrzelanie łodzi ratunkowych. Kidd w swym łgarstwie nie musiał się specjalnie wysilać. Większość Amerykanów, tak czułych na krzywdy "naszych chłopców", tym razem kupiła przedstawioną wersję wydarzeń "w ciemno". Euforia po zwycięstwie nad brudnymi (z definicji) i lewicującymi Arabami była zbyt wielka by zaprzątać sobie głowę USS "Liberty".

Dlaczego to wszystko się stało? - nie wiem - wiem że izraelskim oficerm odpowiedzialnym za ten atak był... Mosze Dajan.
Być może Izraelczycy zdecydowali się zniszczyć statek, ponieważ obawiali się, że jego czułe urządzenia mogłyby wykryć izraelskie plany inwazji na syryjskie Wzgórza Golan, dokonane dosłownie w tym czasie.
8 czerwca 1967 r. Egipt i Jordania były już praktycznie pokonane, natomiat Syria stawiała zaskakująco twardy opór. Izraelczycy ruszyli do natarcia na tym froncie już po wyeliminowaniu "Liberty"... i być może obawiali się zatrzymania przez swojego amerykańskiego sojusznika - prawdopodobnie USS "Liberty" był w trakcie ustalania ostatnich przygotowań inwazji izraelskiej na Syrię. A Amerykanier nie byli zachwyceni izraelskim atakiem na Syrię.
A tak postawiono USA przed faktem dokonanym

PS
1.
W tym dniu (8 czerwca 1967 r.) kilka mil od miejsca ataku na USS "Liberty" zamordowano ok. 400 bezbronnych jeńców egipskich - karząc im uprzdno wykopać sobie własnymi rękami dół w piaskach pustyni - dół który stał się ich grobem. Sprawcami mordu byli żołnierze dowodzeni przez Sz. Ariela - czy USS "Libert" przechwycił np. radiogramy w tej sprawie?
Ta zbrodnia wojenna ujrzała światło dzienne dopiero wiele lat później...

2
A przy okazji - . Kto zna sprawę Juliusza i Ethel Rosenbergów, sowieckich szpiegów którzy skradli na rzecz Sowietów amerykańskie tajemnice zw. z bronią nuklearną. Zostali oni przez amerykański sąd skazani na śmierć - wyroki wykonano - już wtedy w niektórych mediach (a zwłaszcza w bloku sowieckim w tym w ZSRR i PRL) wrzeszczono, że to... antysemicki wyskok amerykańskich władz.

3.
Pełne personalia Pollarda to Jonathan Pollard.

Pollard wyko­rzystał swą pracę w wywiadzie marynarki wojennej USA do działal­ności szpiegowskiej na rzecz Izraela. J. Pollard dostarczył Izraelczykom tysiące strategicznych dokumentów, co spowodowało po wy­kryciu jego zdrady skazanie go na dożywotnie więzienie. A Izraele przekazał cżęść tych dokumentów... Związkowi Sowieckiemu.
Sprawa ta miała dalsze reperkusje - jednoznacznie wpłynęła na wzrastającą powściągliwość CIA i amerykańskiego wywiadu wojskowego wobec Żydów. Jak akcen­tował w polonijnym „Dzienniku Związkowym” świetnie poinfor­mowany w sprawach Izraela dziennikarz żydowskiego pochodzenia Henryk Szafir: Wyższy funkcjonariusz Mossadu, który prosił o zachowanie anonimowości mówi, że cyt."Amerykanie cierpią na „syndrom Pollarda” i coraz częściej wychodzą z założenia, że żydowscy obywatele Ameryki są „mniej pewni i mniej lojalni” od obywateli nieżydowskich."

21.04.2006
23:06
[148]

^quqoch^ [ Patryk ]

Z tego film juz nie powstanie, w odroznieniu od Munich Spilberga. Ciekawa historia, ale w sumie dowodzi ona tylko tego, ze Zydzi maja niezly wywiad i swoje interesy klada przed interesami wszystkich innych krajow, nawet ich gwaranta - USA. Czemu USA to robi, wciaz i wciaz, nawet pod rzadami Busha juniora?

22.04.2006
00:05
[149]

Pole [ Generał ]

^quqoch^

Twój cyt.: "Z tego film juz nie powstanie, w odroznieniu od Munich Spilberga. Ciekawa historia, ale w sumie dowodzi ona tylko tego, ze Zydzi maja niezly wywiad i swoje interesy klada przed interesami wszystkich innych krajow, nawet ich gwaranta - USA. Czemu USA to robi, wciaz i wciaz, nawet pod rzadami Busha juniora?"

To dobre i zarazem trudne pytanie.
Prosta odpowiedź jaka momentalnie ciśnie się na usta to:.... "Żydzi rządzą Ameryką (USA)".
Moim zdaniem ziarnko prawdy w tym jest ale ona jest o wiele bardziej złożona i tym bardziej trudna do jednoznaczego określenia - i tu nie chodzi li tylko o skalę wpływu lobby prożydowskiego w USA - przez swoich i przyjaciół.

Bo oprócz znaczenia "swoich" i ich pozycji w elicie USA ważne jest i to, że zarówno w partii demokratycznej jak i republikańskiej (czyli obstawienie obywdu "alternatyw") wpływ mają Amerykanie uważający Izrael (mimo jego: "błędów", "wyskoków", "zdrad" etc.) za... gwaranta interesów USA na Bliskim Wschodzie!!!

Z pozoru to może się wydać dziwne - gwarant który walczy z Arabami ale moim zdaniem tak jest. (Ja już nie wnikam czy to poprawne czy też pobożne życzenie "naiwnych" Yankesów). Bo to zarazem gwarant, straszak, starszy obozowy a także cel który ma ściągać powszechną nienawiść czyniąc z innych spraw (równie ważnych a nawet wązniejszych)... błahymi. Gwarant który ma... także kasę w wielu amerykańskich domach i wpływ na media.
To również wpływ tzw. neokonserwatystów (prosyjonistycznych) w otoczeniu klanu Busha (ale też i... demokratów).
To bardzo obszerny temat - i żeby nie być źle zrozumianym - Izrael nie jest wbrew pozorom "niezatapialnym" lotniskowcem dla USA, bo poza wywiadem, szpiegostwem i pewnymi "jednostkamI" żołnierze USA nie stacjonują w Izraelu.

Myślę że jak wszystko w polityce jest płynne - tak i ta sytuacja nie jest jednak stabilna na wieki. W USA zachodzą bardzo radykalne zmiany demograficzne - krótko mówiąc Anglosasi są w odwrocie, następuje gwałtowna hiszpanizacja południa USA i coraz bardziej narasta nienawiść czarnych Amerykanów do Żydów (tu nie tylko chodzi o brak porozumienia w sprawie braku uznania przez Żydów za haniebne swoją rolę w handlu niewolnikami tzn. Murzynami czy odrzucenie przez środowiska żydowskie w USA żądań Afro-amerykanów o odszkodowanie za ich dominację w handlu niewolnikami).
Coraz częściej niektórzy zaczynają w USA mówić, że kiedyś Ameryka odwróci się od Izraela, że USA ma więcej kłopotów i kosztów niż pożytków z tego sojuszu. Sojuszu za który Izrael spija miód a za wszystko płaci Ameryka (Nota bene od lat USA subsydiują Izrael kwotą kilku miliaródw dolarów corocznie m.in. na pomoc wojskową lub bezwrotne kredyty na zakup nowoczesnego amerykańskiego sprzętu dla izraelskiej armii - zresztą inne kraje też, kto pamięta o tym, że okrety podwodne zbudowane w RFN dla Izraela były de facto... prezentem dla Izraela. A dziś Izrael (nielegalnie) przerobił te okręty podwodne na nosiciele broni jądrowej (jako alternatywa dla swoich lotniczych nosicieli). Z takich okrętów, jak wpłyną np. do Zatoki Perskiej, można już swobodnie trafić... w Iran....
(Zresztą byłoby to zgodne z logiką "dziejową" (nie mylić z determinizmem historycznym) jaka zawsze pojawia się w sprawie otoczenie kontra Żydzi - prędzej czy później następuje "przesyt" i agresja tego (każdego) otoczenia wobec Żydów - tak było zawsze więce dlaczego USA miałyby być wyjątkiem? (Dlaczego to następuje? - no to już zupełnie inna sprawa jak i kto temu winień).
Myslę że w Izraelu zdają sobie z tego sprawę i stąd próba dogadania się z Palestyńczykami, zawłaszczają jednak część ziem okupowanych i odgradzając je tzw. murem hańby.

Obyś żył w ciekawych czasach - to wschodnie...przekleństwo. A nad Bliskim Wschodem nachodzą.... ciekawe czasy.

22.04.2006
01:15
[150]

Pole [ Generał ]


Re. ^quqoch^ (c.d.)

Ponadto jest jeszcze pewień aspekt historyczny - a właściwie dezaktualizacja pewnego "układu" przy jednoczesnym tworzeniu "nowego układu".

Izrael powstawał w 1948 r. przy zgodnej współprcacy USA i ZSRR kontra "stare mocarstwa" (gł. Wlk. Brytania). Stalin wtedy myślał, że syjonizm w Palestynie (mający mocne zabarwienie lewicowe) stanie się bazą dla komunizmu na Bliskim Wschodzie.

Stąd w 1948 r., w szczytowym okresie wojny żydowsko-arabskiej, Blok Wschodni wysyłał za pośrednictwem Czechosłowacji i Rumunii ogromną ilość amunicji i broni (w tym ciężkiej) dla Izraela (Żydów) a w PRL były nawet ośrodki szkoleniowe dla przyszłej kadry armii izraelskiej - gdyby m.in. nie to prawdopodobnie Arabowie wygraliby.

Głosowanie nad uznaniem Izraela przez ONZ zakończyło się dla niego zwycięsko bo... ZSRR i cały barak (hehe - tzn. obóz) wschodni z ZSRR na czele oraz USA i jego świat dążył wówcza do tego czyli uznania Izraela kosztem... Arabów i ich ziem.

Dopiero w l. 50 (szczyt sprawa "moskiewskich lekarzy" jako wstęp do nowej fala represji i czystek w Sowietach, zastopowana zamordowaniem Stalina) nastąpiła zmiana sojuszy i ZSRR widząc, że Izrael stał się podopiecznym Amerykanów, a syjoniści nie są bezwolnymi marionetkami w rękach Moskwy, przerzucił swoje zainteresowanie na popieranie świata arabskiego (zresztą bardzo cynicznie i instrumentalnie to robiąc).

Izrael stał się zwłaszcza po 1956 r. sojusznikiem USA bo poniekąd: "wróg mojego wroga i jego sojuszników jest moim przyjacielem". A wrogiem USA stały się Sowiety (co nie było jeszcze takie... pewne w 1948 r.! *) a sojusznikiem wroga był świat arabski - z brudnymi (z definicji) i lewicującymi Arabami.

No i teraz jest "problem" dla USA - Stany Zjednoczone wygrały "zimną wojnę" i nie ma na placu boju dawnych śmiertelnych wrogów dla których konieczny byłby sojusz np. z Izraelem,

Co prawda po WTC niektórzy mówią że gł. wróg USA to świat Islamu i dlatego należy odnowić sojusz z Izraelem - ale czy na pewno jest to właściwa diagnoza?

Świat Islamu nienawidzi Amerykę nie dlatego. że tam jest tzw. "demokracja" tylko dlatego, że
Ameryka eksportuję tę "demokrację" i jej "wartości" do świata Islamu. I w tym jest problem - nikt nie chce przyjąc władzy (także demokratycznych) opartych na cudzych bagnetach lub promowanych przez skorumpowane i marionetkowe rządy a la Egipt czy Jordania.

Tym samym USA są w kwadraturze koła - popychają czy są popychani? To jest pytanie!!!

*)Co nie było takie pewne - vide tzw. mapa Gomberga czyli dogadanie się USA z ZSRR nad podziałem świata w latach 40.


22.04.2006
03:11
smile
[151]

pablo397 [ beer addicted ]

pole - ciekawie prawisz, ale z paroma twoimi faktami nie moge sie zgodzic:

1. "Nigdy nie było żadnego uzasadnienia użycia broni atomowej - Hiroszimę i Nagaski zatomizowano nie dlatego by przyśpieszyć kapitulację Japonii (Japonią już trzy miesiące wcześniej zwróciła się z propozycja swojej kapitulacji, dając tylko jeden jedyny warunek - Cesarz nie zostanie o nic oskarzony i nie zostanie obalony).
Hiroszima i Nagasaki to był krwawy pokaz USA dla... ZSRR kosztem setek tysięcy japońskich dzieci, kobiet, starców, mężczyzn. Więc "nic" wartościowego - wszak w ówczesnym Kongresie USA mówiono o nich jako "żółtych małpach""

wedlug mnie bylo.
Japonia mimo swojej beznadziejnej sytuacji upierala sie aby dalej prowadzic wojne. w wyniku ataku na Tokio w nocy z 8 na 9 marca od wybuchow bom burzacych, odlamkowych i zapalajacych zginelo okolo osiemdziesieciu pieciu tysiecy ludzia a podczas nuklearnego ataku na hiroszime osiemdziesiat tysiecy. Tokio atakowalo przez cala noc 300 samolotow, Hiroszime zniszczyl w ciagu jednej chwilii jeden samolot z jedna bomba. mialo to swoja wymowe. ale nie przekonywalo to Japonskich wojskowych do zaprzestania dalszej walki. dopiero atak na Nagasaki uswiadomil Japonczykom iz Amerykanie posiadaja wiecej bomb atomowych. trudno przewidziec jak by zareagowali na wiesc iz Amerykanie maja tylko trzy bomby (trzeci nuklearny atak odwolal prezydent na wiesc o rozmowach pokojowych).

wiemy natomiast jak planowali Amerykanie i Japonczycy dalsza wojne. W Japonii trwaly masowe przygotowania do obrony wysp ojczystych: samobojczej walki, w ktorej hanbą bylo zlozenie bron i oddanie sie do niewoli. praktycznie wszystkich mieszkancow uzbrajano we wszelaka bron, nawet łuki czy bambusowe kije. planowano przerzucenie pol milionowej Armii Kwantunskiej i Armii Korei. szkolono dzieci aby obwieszone granatami wpelzaly pod czolgi i rozrywaly je w samobojczej ekspolzji.

Amerykanie, ktorzy dobrze poznali determinacje z jaka Japonczycy bronili zdobycznych terenow mogli tylko sie domyslac jak krwawa bedzie inwazja na wyspy macierzyste. Prezydent Truman doszedl do wniosku, ze najpierw bedzie musial zniszczyc obroncow zanim wyladuja tam wojska inwazyjne i planowal uzycie do tego celu broni chemicznej. zaczeto na jednej ze zdobytych wysepek gromadzic odpowiednie ilosci gazu bojowego. szacowano ze atak chemiczny zabije kilka milionow Japonczykow, ale uznano to za koniecznosc. prosze to porownac z liczba ofiar ataku nuklearnego.

co do zarzutow o checi Japonii do zawarcia pokoju: nawet po atakach nuklernych japonscy wojskowi upierali sie aby dalej prowadzic walke, za pokojem byli tylko politycy i decyzja cesarza, jedynej osoby, ktorej posluchali sie wojskowi przewazyla za kapitulacja.

dlatego uwazam iz uzycie broni bylo "koniecznoscia", "mniejszym zlem" i jedynym wyjsciem Amerykanow. a ze przy okazji mogli sie popisac przed ZSRR nowa bronia... to juz inna historia... za przeproszeniem: upiekli dwie pieczenie przy jednym ogniu: zmusili Japonczykow do kapitulacji i pokazali Rosjanom jaka sila dysponuja...


2. "Kto zna sprawę Juliusza i Ethel Rosenbergów, sowieckich szpiegów którzy skradli na rzecz Sowietów amerykańskie tajemnice zw. z bronią nuklearną"

owszem, znam ta sprawe. mimo iz nie byli oni jakimis znaczacymi postaciami w siatce szpiegowskiej wykradajacej informacje o broni atomowej zostali skazani na smierc aby zmusic ich do wyjawienia wszelkich informacji tej siatce. Amerykanie uzywali roznych argumentow aby przekonac ich do wspolpracy, Ethel nie ruszala nawet wizja osierocenia dzieci, jej slowa: "Nie mow mi o dzieciach. Dzieci rodza sie codziennie" (cytat z pamieci). oficer nadzorujacy egzekucje mial instrukcje wstrzymania jej gdy tylko zauwazyl by oznaki checiu wspolpracy ze strony ktoregos z nich.
ZSRR mial mozliwosc wymiany na amerykanskiego szpiega, ale nie skorzystal z tej okazji. Zywi Rosenbergowie nie byli potrzebni, natomiast martwi dawali swietny pretekst propagandowy (o czym mowi Pole). nie znajduje tu zadnych odniesien do ich zydowskiego pochodzenia.


3. "szczyt sprawa "moskiewskich lekarzy" jako wstęp do nowej fala represji i czystek w Sowietach, zastopowana zamordowaniem Stalina"

trudno powiedziec co kierowalo Stalinem, kiedy oskarzal Zydow. prawdopodobnie chodzilo osiedlanie sie Zydow na terenie Krymu, co poczatkowo zaaprobowal, widzac szanse na szybki rozwoj tego zniszczonego przez wojne rejonu, ale zmienil zdanie twierdzac ze stanie sie to doskonalym miejscem do dzialolnosci szpiegowskiej i wywrotowej.


4. "zastopowana zamordowaniem Stalina"

Nie ma zadnych informacji potwierdzajacych zamordownie Stalina przez ktoregos z jego wspolpracownikow. Okolinczosci jego smierci sa bardzo zagadkowe, ale najbardziej prawdopodbna jest wersja iz jego wspolpracowncy widzac go umierajacego z powodu wylewu krwi do mozgu nie udzielili mu pomocy lub wrecz opozniali jej przybycie. ale miedzy zamordowaniem a nie udzieleniem pomocy jest duza roznica.

to tyle co sie chcialem przyczepic, do dyskusji o III wojnie sie nie wlaczam. pozdrawiam

22.04.2006
04:42
[152]

Pole [ Generał ]

Re.pablo397

Ad1)
Twój cyt.: "wiemy natomiast jak planowali Amerykanie i Japonczycy dalsza wojne"

Co z tego że Japończycy planowali coś skoro nie było benzyny dla samolotów, mazutu dla okrętów wojennych, nie było już nawet tych samolotów czy okrętów etc. - bo to co pozostało to było żałosne wspomnienie tego co kiedyś było - wiesz jak wyglądał plan obrony macierzystych wysp Japonii gdyby Amerykanie... nie przyjęli kapitulacji Japonii?

Miano uzbroić nowego rekruta japońskiego w piki zrobione z zaostrzonego bambusa i ja nie żartuję - bo nie było już saletry potrzebnej do produkcji prochu ani metali kolorowych do produkcji broni np. samolotów. Jedyną (papierowa jak się okazało) już wówczas japońską siła była Armia Kwantuńska na granicy z Sowietami...
Owszem niektórzy planowali walczyć do końca - ale ci co decydowali wiedzieli że to przegrana wojna i chcieli ratować naród przed jego dalszym wyrzynaniem - vide spalenie papierowo-drewnianego Tokio i jego mieszkańców podczas "klasycznego" nalotu dywanowego ze "zwykłymi" bombami tzn.... fosforem.
Wojna zawsze polega na zabijaniu ludzi. W tej sprawie nic się nie zmienia od wieków. Najłatwiej zabija się ludność cywilną: kobiety, dzieci, osoby starsze i inwalidów. Zabija się na ogół tak długo aż jedna ze stron nie może już tego znieść i poddaje się...
I Japonia od I kwartału 1945 r. nie mogła juz tego znieść - wojna to także biznes a zbyt "szybkie" poddanie się Japonii popsuło niejednemu w USA pewne plany...

Ad2) - Sprawa Juliusza i Ethel Rosenbergów:

Szpiegowską parę Juliusza i Ethel Rosenbergowie, stracono za prze­kazanie Sowietom tajemnic amerykańskiej bomby atomowej. Para ta należała do osławionej prosowieckiej siatki szpiegowskiej, złożonej niemal wyłącznie z Żydów (poza jednym wyjątkiem Alfreda Slacka). Żydami byli skazani za szpiegostwo Abraham Brothman, Klaus Fuchs, Harry Gold, David Greenglass, Miriam Moskowitz, Sidney Weinbaum i wydany USA po ucieczce do Meksyku Morton Sobell.

Ad3)Jesli chodzi o J. Stalina a kwestie żydowską a także syjonizm a bolszewizm etc.

Do XIX wieku Żydzi bronili swej tożsamości wiarą w teologię wygnania. W XIX wieku wielu Żydów odchodziło od ich wiary i tradycji i usiłowało ze zmiennym sukcesem asymilować się wśród społeczeństw, gdzie zamieszkiwali. Wtedy wielu Żydów zaczęło rozumieć, że ich silna tożsamość narodowa i tradycja przeszkadza im w asymilacji. Wszędzie w Europie byli postrzegani jako obca mniejszość, potencjalnie mniej lojalna. W Niemczech i w innych krajach panowało przekonanie, że wypadkowa mieszania kultury żydowskiej z rodzimą stworzy nową kulturę o cechach żydowskich, przeważających nad rodzimymi. Tego rodzaju trudności w asymilacji przyczyniły się do narodzin ruchu syjonistycznego wśród Żydów, wnet popieranego przez około jedną trzecią żydostwa światowego. Wielu z nowych przywódców syjonistycznych było ateistami. Mieli oni nadzieję stworzyć własne państwo za życia, nie czekając na interwencję Boga.

Nadzieja syjonistów spełniła się głównie z pomocą Moskwy (Stalina). W latach 1945-1947 NKWD zorganizowało pogromy we wszystkich krajach satelickich (m.in. Polska - słynne wydarzenia kieleckie, Słowacja, Węgry), które spowodowały panikę i otworzyły wyłącznie dla uciekinierów żydowskich "żelazną kurtynę" tak, że przeszło 700 000 Żydów opuściło wtedy tereny państw satelickich.

W 1948 roku Narody Zjednoczone (ONZ) uznały państwo izraelskie w Palestynie na... wniosek sowiecki (tak... na wniosek Związku Radzieckiego a nie USA!!!) - tak więc Stalin stworzył okazję do powstania państwa izraelskiego.
Państwo to było mu potrzebne jako zarzewie konfliktu zbrojnego - jako część strategii zimnej wojny i rozgrywki o naftę Bliskiego Wschodu. Wkrótce po stworzeniu państwa izraelskiego Związek Sowiecki przeniósł swoje poparcie na stronę arabską. W 1967 roku po zwycięstwie Izraelczyków nad Arabami wzrost sowieckich wpływów w Syrii, Egipcie i innych krajach arabskich niepokoił rząd Stanów Zjednoczonych, który dla przeciwwagi rozciągnął swą opiekę nad państwem izraelskim. Amerykańskie poparcie dla Izraela spowodowało wzrost terrorystycznych organizacji arabskich w obliczu przewagi wojskowej i politycznej udzielonej Izraelowi przez Amerykanów*)

(na podstawie artykułu Prof. Iwo Cyprian Pogonowskiego)

Ad3)Były wcześniej także inne sprawy - np. żydowski okręg autonomiczny przy granicy z Mongolią. Temat zbyt obszerny by go dalej ciągnąć:)

Ad4) Śmierć Stalina - nie podanie lekarstw by chory umarł to też zabójstwo.
To był ludobójca - tyle że jego śmierć to sprawka takich samych jak on - Beria to zbrodniarz, Chruszczow też... zbrodniarz, przecież głód na Ukrainie w latach 30. to za jego sekretarzowania w tej republice sowieckiej. Głód gdzie milionami ludzie umierali, dochodziło do masowego kanibalizmu a w tym czasie Związek Sowiecki eksportował zboże by mieć dewizy na dalsze projekty gospodarcze i zbrojenia. Na nic czynienie się z Chruszczow za ofiarę bo mu Stalin np. kazał kiedyś tańczyć na stole a biedak padł z wyczerpania i blady... dyktator, krwawy dyktator nad nim się znęcał. Jakie to straszne. A jeszcze straszniejsze dla Chruszczowa, że Stalin kazał mordować towarzyszy partyjnych - nie że mordował ludzi, mordował swoich. I to ma być dowód zbrodoni.

Pozdrawiam

22.04.2006
05:34
[153]

pablo397 [ beer addicted ]

Pole -->

1. bzdury opowiadasz. byly powazne braki w zapotrzeniu, ale nie az takie zeby samoloty nie mogly wystartowac. paliwa dla okretu brakowalo, dlatego resztka Cesarskiej Floty (pare niszczycieli) mialo sluzyc wylacznie swoja artyleria. byly powazne problemy z zaoptrzeniem wojska, ale nie zmienia to faktu, iz Japonczycy przygotowywali sie do zacietej obrony i nic nie zapowiadalo szybkiej kapitulacji. takze wiekszosc przywodcow panstwa bylo za dalszym prowadzeniem wojny bez wzgledu na ofiary (wszyscy dowodcy wojskowi, paru politykow) i czest wojskowych twierdzilo ze sa gromadzone srodki na kontrofensywe... tylko Cesarz zmusil wojskowych do uleglosci.
powtarzam: Amerykanscy eksperci oceniali liczbe zabitych po stronie amerykanskiej na ok. 0,5 miliona, po japonskiej na kilka milionow. takie sa oficjalne dokumenty i statystyki.

2.podales fakty, nie komentujac ich. nie rozumiem do czego dazysz wymieniajac pochodzenie tych szpiegow. wiekszosc z nich robila to w przekonaniu, ze pomagaja swiatu, przywracajac rownowage miedzy dwoma mocarstwami.

3. Po przegladnieciu artykułow Prof. Iwo Pogonowskiego i wizycie na stronach, na ktorych umieszczone sa te artykulu nie mam zamiaru prowadzic polemizowac z jego wywodami. to ponizej mojej godnosci.

4.skoro tak twierdzisz...

5.nie rozumiem do czego dazysz... po co wymieniasz dokonania wspolpracownikow Stalina???? to raczej historia znana ogolowi... ja tylkow zwracam Ci uwage na roznice pomiedzy nie udzieleniem pomocy a zabojstwem.

22.04.2006
13:33
[154]

Pole [ Generał ]

pablo397


Ad1)Nie jestem zwolennikiem stwierdzenia: „Wszyscy popełniali zbrodnie, wszyscy zatem są jednakowo winni”. Tym niemniej dla mnie zbombardowanie i spalenie fosforem Drezna czy zatomizowanie Hiroszimy i Nagasaki to także były zbrodnie wojenne za które powinni odpowiadać
winni - nie stało się tak bo... klasyczne zwycięzca nie jest sądzony.

Wysyłając w maju 1940 r. bombowce nad niemieckie miasta brytyjski Dowódca Bomber Command marszałek Arthur Harris, znany pod przydomkie "Bomber Harris", nie rzucał na wiatr swoje słynne słowa: "Usuniemy niemieckie miasta jedno po drugim, tak jak się usuwa zęby".
Za zło odpłacano złem - niwelując ostrość granic miedzy dobrem z złem.

Nie można moi zdaniem "usprawiedliwiać się" że zatomizoweanie Hiroszimy i Nagasaki przyśpieszyło koniec wojny i zaoszczędziło ileś tam amerykańskich żołnierzy - bo ktoś może odbijać to w drugą stronę i twierdzić, że przecież Niemcy mordując Polaków i Żydów chcieli tylko przyśpieszyć koniec wojny i zaoszczędzić ileś tam żyć niemieckich zołnierzy.
To zbrodnia i to zbrodnia.

Ad2)Pewnie bym dalej polemizował z tym ale nie ten wątek, za drażliwe, zwyczajnie mi się nie chce:)

Ad3)Twój cyt.: "Po przegladnieciu artykułow Prof. Iwo Pogonowskiego i wizycie na stronach, na ktorych umieszczone sa te artykulu nie mam zamiaru prowadzic polemizowac z jego wywodami. to ponizej mojej godnosci."

Ejże, robisz wycieszkę ad personam a nie ad meritum tematu - tzn. wypowiedzi prof. Iwo Pogonowskiego odnośnie syjonizmu i USA tudzież Sowietów.
Ma bardzo ostre poglądy - ale polemizuje się z jego poglądami a nie jego osobą cyt.: "nie mam zamiaru prowadzic polemizowac z jego wywodami. to ponizej mojej godnosci." - czy to forma rejterady bo niewygodne:)?

Zresztą to nie jest ważne - temat wątku to USA a nie inne tematy.

Ad4)Pytasz się do czego dążyłem mówiąc o Staline - do niczego, lużna uwaga na temat tej osoby. Zbrodniarzu - który był katem m.in. dla... Polaków i zrazem (moim zdaniem) "dobroczyńcą". Gdyby nie on granica zachodnia Polski miałaby kształ taki jaki miała w 1939 r. (z niewielka korektą na korzyść Polakw). I to jest przykład jednego z wielkich paradoksów historii.
Kresy były stracone a niektórzy chcieli (np. Anglia i USA) by Polska miała miejsce między Bugiem a zachodnią granicą a la ta z 1939 r. Zbyt łatwo niektórzy o tym zapominają. A historia to bardzo zawiła sprawa:)
Nara.

24.04.2006
15:07
smile
[155]

Da_Mastah [ Elite ]

Jak ktoś posiada kanał TVP KULTURA, to polecam obejrzeć "Doktora Strangelove", bo się zaczyna o 15:10 :-))

To tak, może się wyda adekwatną tematyka filmu do toczonej dyskusji, choć z wielkim przymrużeniem oka ;-))

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.