GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Co zrobić żeby rodzice pozwalali mi na dłuższe wychodzenie z domu? np. d...

09.04.2006
12:46
[1]

Elha [ Legionista ]

Co zrobić żeby rodzice pozwalali mi na dłuższe wychodzenie z domu? np. d...

Co zrobić żeby rodzice pozwalali mi na dłuższe wychodzenie z domu? np. do 22??

09.04.2006
12:47
[2]

Narmo [ nikt ]

Ile masz lat i gdzie mieszkasz?

09.04.2006
12:47
[3]

BBC BB [ massive attack ]

Poproś ich o to.

09.04.2006
12:47
smile
[4]

QrczakJR [ Konsul ]

dorosnac <lol>

09.04.2006
12:51
[5]

MAROLL [ Hibernate ]

Grzecznie poproś. A ile masz lat bo jak 10 to nie bardzo wychodzenie do 22 ;)

09.04.2006
12:52
[6]

gladius [ Subaru addict ]

Skoro nie pozwalają, to widocznie mają rację. Trzeba przeczekać, za parę lat pozwolą.

09.04.2006
12:58
[7]

Deepdelver [ Legend ]

Domaluj sobie wąsy.

09.04.2006
13:04
[8]

.:[upiordliwy]:. [ don't forget me ]

Deepdelver - Rotfl;p

09.04.2006
13:04
[9]

Elha [ Legionista ]

mam 14 lat...moeje kolezanki chodza do ktorej chca ..a ja nie moge?!!!! co mam zrobic?

09.04.2006
13:05
[10]

Narmo [ nikt ]

Poczekać jeszcze 4 lata.

09.04.2006
13:06
[11]

Punks Not Dead [ change my nick ]

Elha ----> najprawdopodobniej twoje koleżanki mają nieodpowiedzialnych rodziców :)

09.04.2006
13:06
[12]

qaq [ CCCP ]

może nie brudzić się za bardzo w piaskownicy:)
sam mam 14 lat, ale nie mogłem się powstrzymać:)

09.04.2006
13:07
smile
[13]

QrczakJR [ Konsul ]

bo moze twoje kolezanki maja zdjetego juz sim-locka

ps

spoiler start

tekst zapozyczony z serialu "na wspolnej" <hahaha.
spoiler stop

09.04.2006
13:09
smile
[14]

Ethan [ Konsul ]

ja mam 20 i musze słuchać pieprzenia starych, że o tej porze o której ja wracam do domu normalni ludzie do pracy wstają.

Olać, nie słuchać, nie przejmować się, być wywrotowcem... kiedy masz się bawić jak nie teraz....

Chociaż fakt, troche młoda jesteś...

Ze starymi to nie ugrasz nic, bo oni Cię posłuchają, coś tam przytakną a i tak będą chodzić węszyć i zrzędzić

QrczakJR------>ROTFL

09.04.2006
13:14
[15]

Narmo [ nikt ]

Ethan --> Na pasują Ci zastady rodziców to się wyprowadź. Do czasu aż jesteś na ich utrzymaniu i mieszkasz w ich domy powienieneś dostosowywać się też do ich zasad.

09.04.2006
13:16
smile
[16]

Ethan [ Konsul ]

Na pasują Ci zastady rodziców to się wyprowadź. Do czasu aż jesteś na ich utrzymaniu i mieszkasz w ich domy powienieneś dostosowywać się też do ich zasad.

Narmo---> ile Ty masz lat chłopie???

09.04.2006
13:18
[17]

BBC BB [ massive attack ]

Ethan -->> Cicho, Narmo słucha radia maryja

09.04.2006
13:18
[18]

Narmo [ nikt ]

W maju skończę 21. Jak jestem w domu to staram się dostosować do zasad rodziców ale jak jestem na stancji w Lublinie to robię co chcę i nie martwię się, ze na przykład rodzice się o mnie martwią, czy że ich obudzę wracając nad ranem do domu.

BBC BB --> Tia. Jasne. I moze jeszcze chodzę co tydzień do kościoła?

09.04.2006
13:20
[19]

Coolabor [ Piękny Pan ]

Zapłac im.

09.04.2006
13:22
smile
[20]

Adamss [ beer & chill ]

Nie pytaj ich o której masz wrócić.

09.04.2006
13:24
[21]

alex17a [ Konsul ]

Ethan, wszystko zniose, ale ktos kto nie szanuje wlasnych rodzicow jest dla mnie gownem. Narmo ma racje, choc raz posluchaj madrzejszego.

09.04.2006
13:28
smile
[22]

Janczes [ You'll never walk alone ]

idz gdzie chcesz a potem np. zadzwon z komorki ze sie spoznisz i bedziesz 22.
nie beda sie martwic, jestes caly czas dostepna i robisz co chcesz

09.04.2006
13:30
[23]

BBC BB [ massive attack ]

Narmo -->> A tak serio - słuchasz?

09.04.2006
13:31
[24]

@[email protected] [ Generał ]

a do czego to ci potrzebne ? masz jakis wazny cel do realizacji po 22 ? wedlug mnie powinnac juz byc w lozku o tej porze, sama :P w swoim :P jesli nie pozwalaja ci dluzej siedziec do dobrze, wszycy rodzice powinni tak trzymac dzieci, bedzie mniej gowniarzy na ulicy w srodku nocy, kiedy bedziesz im za to wdzieczna, a jesli pokazesz ze moga ci zaufac (o ile moga) to moze sami wyjda z ta propozycja, albo bedzie ławiej ich przekonac

09.04.2006
13:31
smile
[25]

Fett [ Avatar ]

Narmo - ja w kościele jestem czesciej niz raz w tygodniu, to wtyd ?

09.04.2006
13:33
[26]

alex17a [ Konsul ]

Fett, nie. Fanatyzm.

09.04.2006
13:34
[27]

Fett [ Avatar ]

a co w tym jest fanatycznego ?

09.04.2006
13:35
[28]

Ethan [ Konsul ]

alex17a----> ja swoich rodziców szanuje, ale nitk mi nie będzie mówił kiedy mam do domu wracać ... Przychodze sobie i wychodze kiedy chce i nie będe się nikomu spowiadał z niczego. Nie kradne, nie ćpam, nie pije(za duzo), nie mam problemów z prawem, dla rodziców staram się byćdobry i usłużny, okazuje im szacunek, ale w tym względzie się ich poprostu nie słucham, olewam to co gadają, oni zawsze sobie będą gadać....

09.04.2006
13:37
[29]

Narmo [ nikt ]

Fett --> Nie. Jeżeli ktoś czuje potrzebę chodzenia do kościoła to może to robić nawet codziennie. Ja takiej potrzeby jednak nie czuję.


Ethan: okazuje im szacunek, ale w tym względzie się ich poprostu nie słucham, olewam to co gadają

Faktycznie szacunek.

09.04.2006
13:38
smile
[30]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

Takie smarkule jak Ty to powinny być już o 19 w chałupie umyte i gotowe do spania. Kurna dorosłości się Wam zachciewa ... jak jesteś taka dorosła to do roboty won !

09.04.2006
13:38
smile
[31]

alex17a [ Konsul ]

Fett, wyluzuj, koles ;-)

Ethan, widze szybko przeskakujesz miedzy forma "starzy" a "rodzice".

09.04.2006
13:40
[32]

Flet [ Fletomen ]

Postaw sprawe jasno. Albo po 22 albo ty się wyprowadzasz :)

spoiler start
Spakuj rzeczy :P
spoiler stop

09.04.2006
13:40
smile
[33]

siwCa [ bananowy kochanek ]

Grzesiek to chyba następny 14-latek chcący się dowartościować... :|

09.04.2006
13:40
[34]

Mazio [ Mr Offtopic ]

14 latka nie powinna wychodzić do której chce w tych popieprzonych czasach. Ja mogłem wracać o 22 drugiej dopiero w pierwszej klasie liceum. To co prawda było dawno. :)

09.04.2006
13:43
[35]

Fett [ Avatar ]

pff

09.04.2006
13:44
[36]

muflon123 [ ]

Narmo --> ja czuję potrzebę i jestem około 5 razy w tygodniu w Kościele

09.04.2006
13:45
[37]

BBC BB [ massive attack ]

Grzesiek -->> LOL
Narmo -->> A odpowiesz mi?

09.04.2006
13:45
[38]

Shilka [ Konsul ]

Super temat jak na juniora na forum.

09.04.2006
13:46
[39]

Obscure [ ExcalibuR ]

Ja mam 15 lat i wracam, o której chce najpózniej moge wróci o 23:00

09.04.2006
13:47
[40]

siwCa [ bananowy kochanek ]

Czyli nie wracasz o której chcesz :P

09.04.2006
13:47
[41]

Orlando [ Reservoir Dog ]

Gówniara, a jaka pyskata... rodzice nie pasują?! To się wyprowadź, skoro zasady się nie podobają...
Bronienie się koleżankami... a jak kufa zaczną ćpać i się puszczać to co?! Ty też?! Bo chcesz być jak one...

Co za kraj...

09.04.2006
13:52
[42]

Fett [ Avatar ]

niedługo sie dowiemy że śpiewanie w chórze, bycie lektorem, chodzenie na religie, udzielanie się przy kościele w formie caritasu wolontariatu etc. to wstyd...a broń panie Boże do spowiedzi ktoś pójdzie :|

a co do założycieli wątku, najchetniej to bum takiego gównairza po dupsku złoił i by mu sie odechciało wychodzenia... kiedyś będziesz im za to wdzięczna

09.04.2006
13:52
smile
[43]

Narmo [ nikt ]

BBC BB --> Jasne że słucham! W domu mam nawet wielki plakat z Ojcem Dyrektorem i conajmniej raz w tygodniu wysyłam pieniądze na RM!

09.04.2006
13:53
[44]

siwCa [ bananowy kochanek ]

Orlando, Grzesiek <--- jak mieliście 14/15 lat do której mogliście wychodzić ??

09.04.2006
13:53
smile
[45]

VYKR_ [ Vykromod ]

Mazio--> chyba *mocno* dawno :)
Offtopic: moge sobie powiesic pare twoich wierszy na scianie? ze dwa-trzy z poemy i "kto nie slucha swego brata..."? Serio pytam :]

edit (ONTOPIC):
a co do założycieli wątku, najchetniej to bum takiego gównairza po dupsku złoił i by mu sie odechciało wychodzenia... kiedyś będziesz im za to wdzięczna
hahahahah no super, w ogole zakazcie jej wychodzic gdziekolwiek, bo jeszcze satanistka zostanie. ma siedziec w ksiazkach i kuc! nie rozumiecie ze w tym wieku potrzebne jest zycie towarzystkie, w tym imprezy? wszegolnie ze wszyscy jestscie dziadkami ze hej :P

09.04.2006
14:01
[46]

Orlando [ Reservoir Dog ]

siwCa - 18-19.

09.04.2006
14:02
[47]

Fett [ Avatar ]

VYKR - moze jestem konserwatywny i staroswiecki, ale jak mi gówniara 14 lat paraduje z tapeta na mordzie i w spodniczce takiej krotkiej ze jej moher wystaje to mi sie płakać chce :|

09.04.2006
14:03
[48]

Co to za utwór ? [ Pretorianin ]

nie rozumiecie ze w tym wieku potrzebne jest zycie towarzystkie, w tym imprezy?

Każdy porządny rodzic, który wie co się na takich "imprezach" wyrabia nie puściłby swojego dziecka, a szczególnie w tym wieku kiedy jest cholernie podatne na wpływy innych.

09.04.2006
14:04
[49]

Punks Not Dead [ change my nick ]

Fett ---> spoko, nie przejmuj się nimi :) trzymam z tobą. zobaczymy kto lepiej na tym wyjdzie po śmierci (chodzi o sprawy religii)

09.04.2006
14:04
[50]

siwCa [ bananowy kochanek ]

Orlando <-- w takim razie szczerze Ci współczuje, ale ja uważam, że ograniczenie wolności do takiego stopnia to jest duuże przegięcie..

09.04.2006
14:05
[51]

MAROLL [ Hibernate ]

Teraz to nie mówię o której będę, ale kiedyś to zawsze tak ok. 20, latem 21.

09.04.2006
14:07
[52]

VYKR_ [ Vykromod ]

Fett--> czemu od razu przyjmujesz, ze autorka watku jest taperciara? znam wiele normalnych licealistek, ktorych rodzice nie pozwalaja chodzic na imprezy na zasadzie "nie bo nie". i bez znaczenia czy to jest libacja czy harcerskie spotkanie. nawet nie wiesz jak czasami mnie wnerwia ze połowe sesji musimy konczyc o 16 bo starzy dziewczyn nie chca nawet wiedziec co to jest RPG. i to jest IMO chore.

Co to za utwór ?--> tak, zgadzam sie calkowicie! w 100% a nawet wiecej! na absolutnie KAZDEJ imprezie sie pije, na KAZDEJ sie cpa i seksi; WSZEDZIE sodomia i gomoria. ABSOLUTNIE nie ma ZADNYCH normalnych spotkan ludzkich!
chyba cos za duzo sie naogladaliscie "Uwagi"...

09.04.2006
14:07
smile
[53]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

siwCa ---> ja tak samo jak Orlando. I nie jestem 14-latkiem, który chce się dowartościować. Mam 20 lat i swojemu dziecku nigdy bym nie pozwolił, by w wieku 14 lat szlajało się po ulicach do 22. Zdrowy,normalny rodzic, który podchodzi w pedagogiczny sposób do wychowania swojego dziecka zrobi to samo. Może jeszcze na dyskotekę powinna iść, co? I tak już dziś się roi od podmalowanych smarkuli w pubach i na innych imprezach, gdzie wstęp jest od 19 ... Szkoda, że tak rzadko wiek sprawdzają. Ja by wracać do domu o 21 (nie 22, bo wg mnie co można robić na mieście o tej godzinie - z wyjątkiem weekendów) musiał zapracować na zaufanie rodziców. I to się nie stało 6 lat temu ...

09.04.2006
14:08
[54]

Narmo [ nikt ]

Fett --> A najgorsze jest, jak potem tak gówniara zajdzie w ciążę. Oczywiście winni są rodzice, którzy jej nie dopilnowali bo ona jak zwykle święta. Dlaczego młodzi ludzie nie wiedzą, ze rodzice chcą ich chronić?
Czasami zastanawiam się, czy to ja jestem taki zacofany czy może świat tak szybko gna?

09.04.2006
14:09
[55]

Fett [ Avatar ]

VYKR - a w sumie nie wiem czemu tak przyjalem, ktos o imprezach rzucił i mi sie skoajrzyło ze ona chce ;) Wycofuje sie z tego

A Ty nie mów że idziesz na sesje RPG bo to szataństwo tylko że idziesz do karola pobawić się w ogrodze :)

Narmo - Noo albo chłopak bo ją zaciągnął :)

09.04.2006
14:09
smile
[56]

Vader [ Senator ]

Elha -->

Po pierwsze, nie przejmuj się niektórymi komentarzami. Większość z nich także miała podobne problemy z rodzicami, teraz po prostu udają dorosłych lub chcą sobie "zgnoić małolata".

Najpierw warto sobie zadać pytanie, z jakiego powodu rodzice nie pozwalają Ci wychdzić z domu i wracać kiedy chcesz. Czy martwią się o Ciebie ? Może znają życie i wiedzą, że np 14latka na dyskotece, późną porą to idealny łup dla wszelakiego typu przestępczości ? Zakłądając, że Twoi rodzice to nie są żadni sfrustrowani despoci, modelem z PISu czy LPR (kiedyś dowiesz się, co oznaczają te złowieszcze skróty), to należy przyjąc, że powodem ich odmowyjest właśnie lęk o Ciebie. Słowem: bardzo Cię kochają.

Rady:
1. Jeżeli na przykład, chcesz posiedzieć dłużej u koleżanki - spróbuj powiedzieć o tym rodzicom, tj: gdzie jesteś, gdzie ta osoba mieszka i o której chciałabyś wrócić. Jeżeli matka koleżanki jest bardziej liberalna, możesz poprosić ją - by zadzwoniła do Twoich rodziców i zapewniła, że jesteś pod opieką. Wiele może także dać gwarancja, że ktoś Cię odprowadzi do domu.
2. Metoda stopniowego przeciągania struny: Jeżeli masz wrócić np o 20, to zamiast o 20 - wróc o 20:10. Na drugi raz wróć punktualnie o 20:00, ale za trzecim razem o 20:15. I tak dalej. Stopniowe przyzwyczajanie rodziców jest bardziej efektywne, niż nagłe zlekceważenie ich nakazu i powrót o 24. (ważne jest by rozciągnąc to w czasie, np w ciągu pół roku czas wydłużyć max o godzinę)
3. Metoda handlu: Zaproponuj rodzicom uzyskanie jakiejś korzyści. Na przykład: zaproponuj, że posprzątasz mieszkanie, jeżeli pozwolą zostać Ci dłużej u koleżanki. Jeżeli masz rodzica który jest typem człowieka interesu - może pójść na taki układ i nawet jeszcze być z Ciebie zadowolonym.
4. Jeżeli rodzice są różni od siebie i mają skłonności do kłócenia się, dobrym pomysłem jest wyczucie takiego momentu, w którym jedno z rodziców skłonne byłoby dać Ci pozwolenie wyłącznie na złość swemu parnterowi. Wtedy formalnie nie może mieć do Ciebie nikt pretensji, a cały łądunek emocjonalny wyładują między sobą. Po dwóch dniach wszystko wróci do normy.
5. Jeżeli Twoi rodzice są legalistami i dla zachowania zasad chcą wymusić na Tobie swoją wolę, wtedy pozostaje tylko jeden sposób: wojna. Nie zabiją Cię, ani nie pobiją w sposób, który może uszkodzić trwale Twoje ciało. Nie zrobią tego z paru powodów: Mają zbyt dużo do stracenia, konflikt z prawem wykłada ich w oczach sąsiadów i znajomych - tak samo jak fizyczna przemoc nad dzieckiem. W zwiąku z tym, z czasem będą zmuszeni iść na pewne ustępstwa i zaniechają częsciowo swojej tyranii. To najtrudniejsza metoda, która wymaga wiele łez i wysiłku ale czasem jest konieczna. Chociazby po to, by matka 25 latkowi nie mówiła w jakie gry ma grać, co jest szczytem absurdu.

Nie przejmuj się chrzanieniem "jak się nie podoba to się wynoś", nawet gdyby tak któryś z rodziców Ci powiedział, to możesz mi wierzyć, że z panicznego strachu przed opinią wśród sąsiadów i znajomych tego nie zrobi. Nie wspominając już o ewentualnych konotacjach karnych czy chociażby możliwością znalezienia się na okładce jakiegoś lokalnego brukowca w artykule: "ojciec Tyran wyrzucił córkę z domu".

Podsumowując: O każdą wolność trzeba zawsze walczyć, jest to proces trudny, długi i żmudny, ale warto.

Pozdrawiam i powodzenia życzę :-)

09.04.2006
14:13
[57]

The_Books_Eater [ Pretorianin ]

Zrób jak ja... Wychodź i niech ci powiedzą kiedy masz wrócic, i spóźnij się, i zawsze się spóźniaj albo wracaj sobie kiedy tam chcesz i po powrocie wojuj z rodzicami... wojna kluczem do wszystkiego

09.04.2006
14:14
[58]

Yoghurt [ Legend ]

14 lat? Do spania o tej godzinie, szlajac sie będziesz na mieście? Po ki chuj, ze sie tak spytam, ci siedzieć po 22 poza domem w takim wieku?

Będziesz miała 16, o wtedy mozesz zaczac pertraktacje jakoweś, tylko nie uzywaj argumentu "Już jestem dorosła" wtedy, bo cię smiechem zabiją. Jak udowodnisz, żeś odpowiedzalna i nie z tych co to biorą do dzioba za browara, to wtedy możesz liczyć na ustepstwa. jeśli zas jestes nastolatką wyzwoloną przez MTV i planujesz orgietki z kimkolwiek, byle sie kolezankom pochwalić, to będąc twoim rodzicem utopiłbym cie w najblizszej rzece.

Ale! Załóżmy, ze jednak jesteś tym lepszym rodzajem nastolatki, co jak już do wyra, to z głową i odpowiedzialnie, a łazić chce po 22, bo np. na impreze chce sobie wyjść. Wtedy z rodzicami RACJONALNIE (A nie "Bo tak" albo "Nikt mnie nie rozumie!") pogadać i masz skróconą godzinę policyjną.



Ethan, BBC- 2 dychy mam na karku, a jednak raczę poinformowac rodzicieli, ze np. z imprezy wracam dajmy na to około 3, tak jak to miało miejsce dziś. Oni sie nie martwią, ze gdzieś sie samochodem rozjebałem, bo daje znak zycia, a przy okazji nie siedzą do trzeciej i nie wypatrują jak sęp ofiary, bo, uwaga, to będzie dobre- jak sie ustawiam ze starszymi, to słowa dotrzymuje i okreslam sie- gdzie b ede, po co będe, o której będe. I sobie luźno zyje z nimi. Jak sie wyprowadze w końcu, to wtedy będe mógł mieć ich zdanie w dupie, a na razie póki zapewniaja mi wikt i opierunek, nie mam prawa sie przyczepić.

09.04.2006
14:15
smile
[59]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

w takim razie szczerze Ci współczuje, ale ja uważam, że ograniczenie wolności do takiego stopnia to jest duuże przegięcie.. LOL & ROFTL Przynajmniej dzięki temu, że wtedy nie łaziłem z innymi menelami, które mogły do 22 pozostawać - jak to Ty ujmujesz - 'na wolności', dzisiaj jestem zdrowym, normalnym i rozsądnie myślącym człowiekiem. Miejsce dziecka jest o godzinie 20 (!) w domu, a nie na ulicy. I każdy rodzic 14-latka to wie. A jak nie, to mamy do czynienia z takim przypadkiem inteligentnej mamusi i tatusia jaki był ostatnio w TV ...

09.04.2006
14:19
[60]

The_Books_Eater [ Pretorianin ]

Grzesiek---> hehe nie doczytałem ile ma lat. W pełni się z tobą zgadzam. Ja w tym wieku też nie mogłem a inni mogli i teraz widac jak tym innym to wyszło na dobre, same oszołomy.

09.04.2006
14:23
[61]

siwCa [ bananowy kochanek ]

Grzesiek <-- wg mnie robisz z igły widły.. może i jest troche racji w tym aby np. do 22 nie szwędała się po mieście, ale jeżeli np. ma być tylko na swoim osiedlu/ w okolicy domu, nie widze żadnych przeciwskazań...

Grzesiek ( do drugiego postu ) - tak rodzice którzy pozwalają dzieciom wychodzić później niż do 20 są sadystami, pijakami, ćpunami itd.. gratuluje podejścia do życia... :|

09.04.2006
14:24
[62]

Orlando [ Reservoir Dog ]

siwCa - a ja tobie. "Ograniczenie wolności". Wolność, to jest jak się mieszka samemu, nie jak się z kimś mieszka. A jak się nie podoba, to nara, EOT

09.04.2006
14:25
smile
[63]

VYKR_ [ Vykromod ]

Fett-->
A Ty nie mów że idziesz na sesje RPG bo to szataństwo tylko że idziesz do karola pobawić się w ogrodze :)
Ja akurat nie musze nic mowic, ale ile sposobow musielismy wymyslic kiedy jakas osoba pierwszy raz chciala zagrac w RPG, a jej rodzice oponowali... czasami bylo nawet tak ze jedna dziewczyna mowila rodzicom ze nocuje u drugiej a druga ze nocuje u pierwszej :>
Na cale wszescie po paru sesjach to przechodzilo, szczegolnie jak kogos widzieli, jak ich "dziecko" wracalo w bezpiecznym i normalnym towarzystwie, wszyscy sa dla siebie mili i nikt pijany ;p


The_Books_Eater-->
Ja w tym wieku też nie mogłem a inni mogli i teraz widac jak tym innym to wyszło na dobre, same oszołomy.
A moje zdanie jest takie, ze jak kto madry to zakazy albo wynegocjuje (czyt. zdobedzie zaufanie rodzicow, ze sie nie zabije albo nie zezgonuje na ulicy), albo uszanuje , a jak kto glupi to nawet zakazy nic nie zmienia, bo zawsze znajdzie jakis sposob zeby sie wyglupic, do 22 jest wystarczajaca ilosc czasu...

09.04.2006
14:27
[64]

siwCa [ bananowy kochanek ]

Orlando - tak najlepiej ją wypieprzyć na dworzec.. tam napewno wyrośnie na "zdrową" i "zrównowarzoną"(ort?) kobiete...

09.04.2006
14:29
[65]

Avi_vampire [ psychoza ]

Chciałabym zauważyć, że to zależy od tego jaką 14-latek jest osobą i jakie sa jego kontakty z rodzicami. jeśli np. ten czas spędza u koleżanki/ kolegi i rodzice mają do niej zaufanie, a ona go nie wykorzystuje to przecież nie jest nic złego.
Gorzej jeśli:
a) rodzice jej ufają, a ona ma ich w dupie i robi co chce okłamując ich przy tym i denerwując.
b) rodzice nie mają do niej zaufania, a ona jest grzeczna i zawsze robi tak jak mówi ;]

Dziękuję za przeczytanie posta.
Żegnam, bo odchodzę w siną dal =] (czyt. do nauki na spr ;] )

09.04.2006
14:34
smile
[66]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Znaleźli się dorośli, bo już chodzą do liceum i mogą być dłużej niż "tapeciary i gówniary" :). A zapewne sami nie tak dawno niejedną wojnę stoczyli z rodzicami o możliwość dłuższego zostania u znajomych.

09.04.2006
14:37
[67]

The_Books_Eater [ Pretorianin ]

siwCa---> może nie cpuny i pijaki zaraz ale jak takiego dzieciaka wypuszczają po nocach tzn że mają go w d.....

09.04.2006
14:39
[68]

siwCa [ bananowy kochanek ]

The_Books_Eater <--- 22 to jest noc ?? A dziecko nie może być po prostu odpowiedzialne w tym wieku i rodzice nie mogą mu ufać i wiedzieć, że nic głupiego nie zrobi ??

09.04.2006
14:40
[69]

Fett [ Avatar ]

Conroy - mam 17 lat a i tak mama sie wkurza jak w roku szkolnym chce zostac dluzej, wczoraj musialem egzekwowac zeby na 21 wrócić

VYKR - to gdzie wy gracie :P

SiwCa - tak dla 14 letniej dziewczyny 22 to juz jest noc

09.04.2006
14:42
smile
[70]

Fifura [ RHCP ]

Porozmawiaj o tym z nimi :) Tylko nie unoś głosu czasem, mów spokojnie i proś jak pies :P

09.04.2006
14:48
[71]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Fett--> A ty oczywiście powiedziałeś jej "Dziękuję Ci mamo, że tak o mnie dbasz i każesz mi o 21 wrócić do domu. Doceniam twoją troskę o mnie, a ponieważ Cię kocham, wrócę już o 19".

Sam piszesz, że musiałeś "egzekwować", sądze więc, że po prostu jesteś wkurzony, że któś może być poza domem dłużej. Bo masz dokładnie tak samo jak autorka. To całkiem normalne, że dziecko chce dłużej być ze znajomymi. I nie widzę powodu, by za to utopić je rzece.

Pomijam fakt, że jesteś tak bardzo religijny, a dziecku o którym nic nie wiesz a które po prostu chce być dłużej z koleżankami "złoiłbyś dupę".

09.04.2006
14:50
[72]

Fett [ Avatar ]

a kto powiedział że wróciłem o 21 ?
nie jestem bardzo religijny i nie widzę żadnego związku pomiedzy oboma kwestiami

chyba źle odebrałeś moje intencje w postach

09.04.2006
14:56
smile
[73]

siwCa [ bananowy kochanek ]

Fett - w takim razie już nic nie rozumiem...najpierw piszesz, że 'gówniara' nie może wracać po 20 a teraz piszesz, że sam nie wracasz na czas...

09.04.2006
14:57
smile
[74]

VYKR_ [ Vykromod ]

<edit. nie zaczailem o co chozzzi

09.04.2006
15:01
[75]

Yoghurt [ Legend ]

Conroy- Utopić w rzece to nalezy każda gowniare i małolata, który za dobrą zabawe uwaza napierdolenie sie jak meserszmit, robienie burdelu na osiedlu albo imprezowe fetkowanie w wieku lat 14. Wszystko jest dla ludzi, sam święty nie jestem pod tym względem, ale bądźmy powazni- w pewnym wieku dziecko (DZIECKO, podkreslam) nie jest jeszcze gotowe na różnorakie "przygody",. Nie twierdzę, ze nalezy je trzymać pod kloszem, niech chadza sobie ze znajomymi, niech sobie poimprezuje. ALE! Po pierwsze, dziecko musi sobie wczesniej wyrobić pewną markę i zaufanie u rodziców, bo jeśli jest to gówniarz w stylu "Mam was w dupie, wy sie nie znacie" w wieku lat 15 (a od 30 rapuje) to na miejscu takiego rodzica raz, ze bym utemperowal, a dwa- w życiu bym nidzie nie puścił po wieczorynce, bo wex takiego potem odbieraj z komisariatu o 1 w nocy.

Rozmowa, zbudowanie sobie dobrej opinii i, uwaga! Szacunek pewien do rodziców mieć trzeba, a nie od razu wychodzić z pretensjami i rzadaniami tyulko dlatego, ze "Mnie sie nalezy". Jak cię karmią, dają ci na nowe ciuchy, drobne przyjemności to jest wszystko okej, ale jak ty juz musisz sie o coś postarać, to od razu "Be, fuj, mam najgorszych rodziców na swiecie". Takie dzieci sie profilaktycznie najpierw podtapia w toalecie, zeby wiedziały, ze jak sie nie poprawią, to polecą z mostu prosto w zimne odmęty. Z kamieniem u szyi. Każdy sedzia takiego rodzica uniewinni, bo sam ma dzieci :)

09.04.2006
15:05
smile
[76]

fu-gee-la [ Konsul ]

obawiam sie, ze kolezanka nie wyszla poza dziesiaty post.

09.04.2006
15:06
[77]

siwCa [ bananowy kochanek ]

i co z tego ??

09.04.2006
15:14
[78]

Conroy [ Dwie Szopy ]

Fett--> Piszesz, ze musiałeś egzekwować od rodziców możliwość powrotu o 21. Czyli wychodzi na to, że kazali ci wrócić wcześniej a co za tym idzie, miałeś ten sam problem co autorka. Tyle że ona chce to załatwić pokojowo czyli uzyskać od nich zgodę, a ty po prostu wróciłeś później niż ci oni kazali.

A wspomniałem o twojej religijności (w końcu chodzisz do kościoła częściej niz raz w tygodniu), bo każdy tutaj by dziewczynę na drzewie powiesił tylko dlatego, że chce ona być dłużej z koleżankami.

Yoghurt--> Ale ty nie wiesz, jaka ona jest. Nie wiesz, czy jest przykładną harcerką czy może daje sobie w lesie w żyłę. A to, że chce wrócić do domu później jest rzeczą normalną, niemal każdy miał takie problemy za młodu. Powiedz, nie miałeś nigdy tak w dzieciństwie, że chciałeś zostać gdzieś dłużej - czy to urodziny, czy zwykłe spotkanie z kumplami - a rodzice ci nie pozwolili?

Bardzo możliwe, że Elha jest grzeczną dziewczyną i po prostu ma nadopiekuńczych rodziców. Wierz mi, znam takich. Kwestia tego, czy 22 dla czternastolatki to osobna sprawa. Nigdzie nie napisała, że ma najgorszych rodziców i że ich nienawidzi, bo możliwe że naprawdę się stara zdobyć zaufanie a oni są nieugięci. Także nie widzę powodu, żeby ją bluzgać za to, że chce wrócić później.

09.04.2006
15:20
[79]

BBC BB [ massive attack ]

tak dla 14 letniej dziewczyny 22 to juz jest noc

Fett, ja rozumiem, że jesteś dużo starszy, że nie jestes na czasie i że jesteś zacofany, ale bez przesady. Teraz wszystko dzieje się szybciej. Która 14 letnia normalna dziewczyna śpi o tej porze?

09.04.2006
15:25
[80]

Orlando [ Reservoir Dog ]

BBC BB - dzieje się szybciej... Rźnięcie też? Bo tak można wnioskować z twojego postu...

09.04.2006
15:28
[81]

BBC BB [ massive attack ]

Rżnięcie? Nazwałbym to raczej seksem. Też. A może nie?

09.04.2006
15:39
[82]

przemek__ [ PRZEMEK ]

nic nie dzieje sie szybciej, to tylko ludzie sa glupsi

09.04.2006
15:46
[83]

MaZZeo [ LoL AttAcK ]

Dziewczyno o czym ty mówisz? Do 22? Nie za późno ci?

Za młoda jeszcze jesteś by tak sie szwędać byle gdzie, a argument że koleżanki mogą to se o kant dupy rozbij.

Ja mam 15 lat, moge wracac o 19-21 (Zależy od pory roku) albo jeszcze dłużej jeżeli rodzice wiedzą gdzie jestem.

I ja nie mam nic przeciwko, bo ich rozumiem i sam tak będe robił z własnymi dziećmi. Natomiast wkurwia mnie niemiłosernie te pozerowanie wśród 14-15 latków, że to piją sobie i wracają po nocach do domu, a rodzice na to nic. I potem się chwalą w szkołach. A teraz takie kurwa typy to na dwójach i trójach się uczą bo im się nie chce.

I nie rzucaj się do rodziców tak o te wychodzenie z domu. Nie myśl że jesteś już dorosła. Dorosła będziesz, jak będziesz za siebie odpowiedzialna. Narazie to ty żyjesz na garnuszku u starych, ale ty pewnie o tym zapominasz właśnie w takich momentach.

Zdążysz jeszcze poimprezować. A jak będziesz teraz już chodzić na imprezy, to potem już ich nie będziesz miała. Bo nie zdasz, nei dostaniesz się na studia i będziesz miała ZONKA. Przemyśl to.

09.04.2006
16:06
[84]

siwCa [ bananowy kochanek ]

MaZZeo - od samego imprezowania jeszcze nikt nie kiblował. właśnie o to chodzi aby połączyć imprezy z nauką...wiek w tym nie jest ważny

09.04.2006
16:11
smile
[85]

Mazio [ Mr Offtopic ]

VYKR - możesz - publikując je oddaję w Wasze ręce

a czy to było tak dawno? nie wiem - relatywnie dla wielu z Was tak. Dla mnie wczoraj. I będę wymagał od swoich dzieci również. Mi to wyszło na zdrowie - jeszcze żyję.

09.04.2006
16:17
smile
[86]

Scarface. [ Pretorianin ]

Moja mamuśka pozwala mi zostać w domu np. jeżeli mam spr. z którego nic nie wiem, ale to jest po prostu moje lenistwo. A wracając do tematu po co gdzieś wychodzić nie lepiej zostać w domu niż włuczyć się po jakiś Vaniliach (taki klub w Bydgoszczy dla tych co nei wiedzą)?

09.04.2006
16:18
[87]

Scatterhead [ P ]

wychodz z domu a jak beda jakies ale to sie kloc (tylko inteligentnie)... mi pomoglo

09.04.2006
16:45
smile
[88]

VYKR_ [ Vykromod ]

Mazio--> wielkie dzieki :) twoje wiersze znajda sie miedzy Tuwimem a Stachura, niedaleko Kofty. mam nadzieje ze takie towarzystwo ci odpowiada ;)

09.04.2006
19:27
[89]

Fett [ Avatar ]

i dlatego uważam że Elha nie powinna się szlajać po 22 :P
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4923552&N=1

10.04.2006
00:44
[90]

Yoghurt [ Legend ]

Conroy- owszem, nie znam. Dlatego nie zakładam od razu, że dziewczyna zostaje po 22 poza domem, by poznac jakiegoś uroczego 14-letniego el ruchatero, co to w gimnazjum ze swym penisem przeszedł do legendy i nie uciekła mu nawet woźna.

Wiem doskonale, na czym polega budowanie u rodziców zaufania, wiem że naprawdę czesto trzeba sie postarać. Pierwszy koncert, pierwsza biba, pierwsze wypady do lasek i tak dalej, i te pe- każdy to pamięta (albo pamiętać bedzie, jeśli jeszcze nie miał okazji). Na wybłaganie takich rzeczy pracowało się cięzko i hardo, targując się o każda pierdołę i każdy szczegół. Ale się dało.

I wierz mi- rodzice nadopiekuńczy potrafią działać na nerwy, sam znam to z doswiadczenia. Wtedy jednak po prostu trzeba popracowac ciężej, nie zaś ich za to znienawidzić. ja wiem, ze to trudny okres, cycki rosną, hormony buzują i takie tam, ale jak ktoś chce być koniecznie dojrzały i latac sobie po ulicach koło 22 (sam nie wiem po co, ja nie mam co robić po tej godzinie w dni powszednie) to niech swoją dojrzałość udowdnia odpowiedzialnością. A nie, tak jak to robią zwykle małolaty- sam wiesz jak.

10.04.2006
09:42
smile
[91]

ronn [ moralizator ]

14 lat to jeszcze troche malo, ale mysle, ze juz niedlugo rodzice pozwola ci wychodzic do wspomnianej 22. Jeszcze pol-roku rok, i dostaniesz czego chcialas. Chyba, ze kolezanki zaczna wracac o 23 :-) Tak mi sie wydaje, bo ja sam od ~15lat zaczalem sie powoli szwedac nocami, a od 16 to zdarzalo sie nad ranem wrocic :-)

Tak jak pisalem, poczekalbym jeszcze kilka miesiecy, a w tym czasie zaczal zdobywac zaufanie, "zbieral odpowiedzialnosc" itp.

10.04.2006
09:51
smile
[92]

TURIN9 [ Konsul ]

eee nawet nie wiecie jak się fajnie bawi w chowanego o 24 w nocy mając dziesięć lat, leżąc na ziemi w trawie 2-3 metry od kolegi można się ukryć tylko później ciężko wejść na góre do domu bo strach po ciemnej klatce chodzić:), ale kiedyś to były inne czasy:/

10.04.2006
10:02
smile
[93]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Faceci mają łatwiej. Kto z nas w wieku 14 lat musiał być w domu o dziewiątej, niech pierwszy rzuci kamień :)

Wszystko zależy od tego co dziewczyna chce robić po tej godzinie. Jeśli jest weekend i następnego dnia nie ma szkoły, a ona jest z koleżanką i sobie rozmawiają, to nie widzę powodów by się o nią martwić. Dobry rodzic powinien pozwolić zostać jej do późna, a potem ją odwieźć do domu. Jeśli są organizowane imprezy klasowe, to też nie widzę przeszkód. Potem oczywiscie transport trzeba zapewnić, a nie tylko dać pieniążki na taxi (chociaż i tak to zawsze lepsze niz puszczenie dziecka w nocy na piechote).

Jedynie gdy 14latka chce się szlajać bez celu po ulicy, albo pójść do lokalu dla niej niedozowolego (wstęp od 18 lat itp), to mam obiekcje. Jednak wg mnie wszystko zależy od sytuacji.

10.04.2006
10:30
[94]

elemeledudek [ Generał ]

NO tak, kto zagladna do linku Feta zobaczyyc mógł zdjęcie autorki tego wątku. Matko ty moja jedyna, jak ja miałem 14 lat ( a było to 15 lat temu) to żadna moja koleżanka nie wygladała w ten sposób. Na szkolnych dyskotekach czasem niektóre pozwalały sobie na delikatny makijaż. Smutne to, ale co zrobic skoro teraz promowane są tego typu "stereotypy". Patrz Blog 27 czy Tokyo Hotel. Dawniej nawet w światowym "szołbiznesie" młodi artyści wygladali jak.....młodzi artyści. Pamietacie teledysk Vanessy Paradis 'Taxi". Dziewczyna w dżinsach i jakiejś koszulce. Skormnie w porzadnie. Ehh, tego typu promowanie "mody" dla młodzieży plus "bezstresowe wychowanie" doprowadzają do tego co teraz sie w szkołach wyrabia. Żenada.

10.04.2006
13:40
smile
[95]

ronn [ moralizator ]

elemeledudek >> Przeciez to nawet nie jest ona..

Zaraz zaczniecie mowic, zeby niepelnoletnim alkoholu nie sprzedwac, a 50% z was pilo (zaraz bedzie "nie, ja nigdy nie pilem"). Starzy sie robicie, nie pamietacie jak bylo kiedys ;P

Trzeba dodac jeszcze klasyczne marudzenie typu "za moich czasow to.." itp/itd

10.04.2006
13:42
[96]

Just Me [ Centurion ]

żuć w nich truskawką :)

10.04.2006
14:00
[97]

Kyahn [ Rossonero ]

Phi, ja mam prawie 24lata i nadal słucham się rodziców :P

14latki powinny się cieszyć, że w ogóle im na coś rodzice pozwalają, a nie szwędać się po nocach.

10.04.2006
14:06
[98]

elemeledudek [ Generał ]

elemeledudek >> Przeciez to nawet nie jest ona..

Co tym bardziej jest żenujące....albo sie myle. Stary już jestem ;)

10.04.2006
20:41
[99]

Elha [ Legionista ]

O ludzie...to w pore że to nie ja!! naprawde trudno było się domyśleć...ladna kobitka ale wyglada na 17 latke niz 14 :P na prawde ro wygladam tak...ale pozostawmy to bez komentarza..ok??

10.04.2006
22:07
smile
[100]

peners [ SuperNova ]

A co to jakies ogłoszniea matrymonialne juz sie pojawiaja ?? :) Chcesz zeby ktoś zdjał ci sim-lock-a

10.04.2006
22:13
smile
[101]

Cainoor [ Mów mi wuju ]

Elha ---> To jak to jest: Ty masz problem z rodzicami, czy oni z Toba?

10.04.2006
22:17
[102]

Ethan [ Konsul ]

Elha----> jesteś jeszcze młoda, w końcu masz dopiero 14 lat, jeszcze zdążysz się wybawić po nocach... Na razie spróbuj się z nimi jakoś dogadać, pójść na kompromis, umówcie się że będziesz powiedzmy wracać o 23:00, ale zawsze dotrzymuj słowa. Jeżeli zobaczą , że jesteś poważna, dotrzymujesz słowa i nie wracasz zataczjąc się, to może za jakiś czas pozwolą na więcej. nie próbuj walczyć z rodzicami bo to nic dobrego nie daje. Jak będziesz robić tak jak ja czyli "...wy sobie gadajcie co chcecie, ja ide, nie mówie gdzie i kiedy wracam..." to napewno nie poprawidsz swojej sytuacji. Ja tak robie, bo mam w sobie takie głupie pragnienie, żeby wyjść i żeby nikt nie wiedział gdzie jestem, kiedy będe i co robie, chociaż nie robię nic złego. Nie wiem skąd mi sie coś takiego bierze, ale już tak mam.

10.04.2006
22:18
smile
[103]

@[email protected] [ Generał ]

paners - chcialem ci przypomniec ze skladanie 14 letniej dziewczynie takich propozycji raczej zgodne z prawem nie jest

Elha - chcesz zarobic ? zaskarz panersa ;)

Coinoor - jesli wraca na 22 do domu, to chyba z nia nie maja wiekszych problemow

Elha - moze po prostu Twoi rodzice sie o Ciebie martwia? nie chca zeby Ci sie cos stalo? jak myslisz ?

12.04.2006
22:10
smile
[104]

peners [ SuperNova ]

A czy napisałem ze to ja chce, ktoś to może byc ktokolwiek :)

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.