GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

prawko: 1000 zl,samochód: 1500 zł, gaz: 30zł...

09.04.2006
02:30
[1]

Vein [ Sannin ]

prawko: 1000 zl,samochód: 1500 zł, gaz: 30zł...

zwiewanie przed bandą lysych dresów w passacie 90 km/h po miescie: Bezcenne !!

Witam witam :D

hmmm tak dzisiaj sie zaczelm zastanawiac, kto tym łysym idiotom daje prawka ? No ale zacznijmy od malej historyjki :P
Jade sobie "w trasie", czyli poza miastem, jedzie za mną samochód, nonn-stop na "długich", dałem się wyprzedzic, i właczyłem długie by pokazac mu "jak to miło", podjechaleismy kawalek, wjezdzamy do miasta, przy zjezdzie z szosy jest ronndo, zatrzymal sie samochod na rondzie, zaczynaja nas rugac, ale zamkneli drzwi i ruszyli. Wiięc ja z kumplem stwierdzillismy, ze aby dalej ich nien draznic, pojedziemy innną drogą, to skręcilismy sobie na prawo na rondzie.. jedziemy sobie spokojnie, a tutaj te mendy nieusmażone na długich za nami :|, co robić, pojechalismy tak kawalek, ale po chwili zrezygnowali. Potaczalismy sie pol godziny po miescie, zgodnie zostało stiwerdzone; "wracamy do domu". Jak uzgodniliśmy tak zrobiliśmy... prawie, bo przy wjeździe na parking zauważyliśmy... tego samego passata :| <sic>, żeby sobie pojechali... ale to nie ! mściwe bestie pogonili za nami, nnajpierw po parkingu, nastepnie wyjazd z parkingu... oni przyspeiszszaja, to i ja przyspieszam (zemby są mi miłe :P), po kilku "manewrach" (w tym zjeździe na jakis parking i rpzeczekaniu:P) się odczepili... właściwie to na tym się historyjka zakończyła... w sumie bilans strat żadenn, ale nie byla to jazda przepisowa :/

takie pytanie: kto takim ludziom jak ci drechole w passacie daje prawka ? nie sa rozsądnin, jeźdzą jak głupi., nine znają podstawowych zasad zachowaia na drodze, pozatym mogą koogoś "uszkodzić" jak sie neni spodoba im jego jazda... ehh

09.04.2006
02:35
[2]

Coy2K [ Veteran ]

Vein znajomy ma opla astre i juz nie raz mial "komunikaty świetlne" od kierowcow, że jedzie na długich... w rzeczywistosci ma strasznie mocne zarowki, jak jechalem przed nim to tez mialem wrazenie ze uzywa dlugich bo po oczach mi niezle waliło, no ale zawsze mozna wsteczne lusterko obnizyc :)

wniosek z tego taki, ze moze "dresy" w passacie nie jechaly na dlugich

ps. i czemu od razu dresy ?

09.04.2006
02:36
smile
[3]

marko74 [ Konsul ]

1. może nie jechali na długich ? ( tylko mieli źle ustawione światła ? - to tez nie w porządku, ale ... )
2. dawanie komuś w lusterko długimi może go w...ić - nie wiedziałeś ?

09.04.2006
02:43
[4]

McClanesHungOver2 [ Konsul ]

To żalenie się na "dresów" na tym forum jest już żałosne. To już któryś chyba temat dzisiaj o tym jak ktoś się przestraszył "dresa"

09.04.2006
02:45
[5]

Vein [ Sannin ]

a: mieli dobrze ustawione, bo przech chwile jakims cudem pojechali normalnie, a pozniej specjalnie na dlugich...
b: dawnaie po gałach moze wk*wic, mnie wk*wiało... nie jezdze pierwszy dzien, wiem jak wygladaja zle ustawione, a jak długie na trasie, zle ustawionnymi nie robi sie kilkusetmetrowych smug...
c: dlaczego dresy ? bo widzialem jak sie zatrzymali by nnam "przetlumaczyc" na rondzie

09.04.2006
02:49
[6]

McClanesHungOver2 [ Konsul ]

To trzeba było do nich huczeć do końca a nie uciekać.

09.04.2006
02:57
smile
[7]

wysiu [ ]

Ja tez mialem historie..
Pojechalem dzisiaj do obcego miasta autem znajomego, spokojnie sobie jade, wyprzedzilem jakich malolatow w jakims rzechu, nawet nie wiem co to bylo, a tu gosciu dlugie sru, i tak za mna jedzie. Patrze, moze mu po oczach swiecilem, a tu pasek rzeczywiscie lampy podkrecone na maksa do gory, to opuscilem. A gosciu tak za mna jedzie, i jedzie, ja po dlugiej trasie, oczy zmeczone, to i mnie wkurzac zaczyna. No ale nic, musze sie skupic na szukaniu drogi, bo miasta nie znam. Gosciu w koncu gdzies skrecil, ja sie rozgladam za znakami, i krazylem troche, bo wiadomo jak te miasta oznakowane sa. Po pol godzinie trafilem prawie w to samo miejsce, gdzie juz bylem wczesniej, patrze, jedzie jakies auto, mysle sobie -zapytam o droge, bo chyba miejscowy. Widze, ze na parking zjezdza, to zjechalem za nim, a gosciu gaz, i zaczyna uciekac. No dziwny jakis, przeciez nie bede go ganial - pojechalem w bok i zapytalem jakiegos taksiarza. Mowie, dziwni ludzie jezdza po tych naszych drogach...

09.04.2006
03:11
[8]

Vein [ Sannin ]

McClanesHungOver2 - pięciu łysych "karków" w poniemieckim passacie na alusach, to co ? nie dresy ?

To trzeba było do nich huczeć do końca a nie uciekać." - to to wogole znaczy ? bo nei rozumiem ? to chyba nonrmalne ze sie uczy na drodze że sie nie jeździ na długich, a toże idioci tego nie zrozumieli, i są na tyle prymitywni, że wzieli to za prowokacje, to już inna sprawa...

wysiu - ha ha ha... mogles wczesniej wycdumać, a "małolaci w jakimś rzechu" to troche zle poweidziane... po pierwsze "rzęch" too odpicowanna łada 2107... stan idealny, poniemieckie golfy się nie umywają... 2 malolatów ? heh... no tak, przecie 20 latek ot małolat.. ale to pojecie wzgledne...

09.04.2006
03:36
[9]

tmk13 [ Pretorianin ]

dwoch chudych "leszczy" w czapeczkach odpicowannej ładzie 2107, to co ? nie dresy ?

09.04.2006
16:55
[10]

Vein [ Sannin ]

tmk13 - po pwierwsze, nei leszczy, po drugie, jeden chudy, op trzecie, nei nosze czapki :>, a "odpicowana " to ie znaczy "wiejski tunning", tylko: "W bardzo dobrym stanie technincznym"

09.04.2006
17:04
[11]

Milka^_^ [ Zjem ci chleb ]

A kto Ci powiedział, że oni mają prawko? Dziś nie trzeba mieć kartoniku, żeby móc się poruszać po drodze. Jeździć każdy potrafi nawet mój 12 letni brat.

09.04.2006
17:31
[12]

zylla [ Dezerter ]

Vein --> moze ty wysia spotkales :p

09.04.2006
17:34
[13]

Vein [ Sannin ]

raczej slabo :P, ob przedstawia troche "bardzo" wypoaczony obraz sytuacji :P pozatym nie "jechałęm jechałem" na długich, tlyko całe 100 metrów jechałem nna właczonych długich :P

09.04.2006
17:43
[14]

Trilok [ Centurion ]

nie draznij dresa to bedziesz miec wszystkie zeby :D

09.04.2006
17:45
[15]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

Ja mam światłoczułe lusterka - od strony kierowcy i wsteczne - toteż ktokolwiek myśli, że jadąc za mną i migając mi długimi robi na mnie wrażenie, to jest w błędzie. Może sobie co najwyżej pogadać pod nosem :) Mam w dupie takich, którym się nie podoba to, że inni jeżdżą przepisowo ...

09.04.2006
17:51
[16]

Grzesiek [ - ! F a f i k ! - ]

Nie chce mi sie rozpisywac tutaj tej historii, ale znajomy od mojego ojca z pracy mial ciekawe zdarzenie. Otoz jechal sobie spokojnie ulica i nie wiem co sie podzialo miedzy nim a kolesiami z innego auta - on im chyba mignal swiatlami albo zatrabil, bo mu sie w ryli. Nie wazne - na swiatlach staneli obok siebie i oni do niego, zeby zalatwili sprawe na boku. No to OK - zatrzymali sie na poboczu, wyszli, znajomy na przeciwko takiego sredniego dresa stanal, a ten nagle siekierke zza plecow wyjmuje. No to dup do auta, ledwo mu sie uszlo z zyciem, gruba kurtka to siekierka tylko troche pocharatala mu reke, bo nie udalo mu sie domknac drzwi do konca ...

Ale kurna, co sie dzieje - zeby siekiery wozic w aucie ???

09.04.2006
17:52
smile
[17]

leszo [ I Can't Dance ]

kiedys była taka sytaucja: wracamy klubem biegaczy z zawodów, zjeżdzamy do miasta, a tam pajac stanał sobie na jezdni (pobocza tam nie) bo spotkał znajomego. właczył awaryjne i stoi swoim audi 80, a wyminac nie było jak bo po lewej wysepka :/ a nasz kierwoca jakis nerwowy i zaraz otwiera okno i kaze mu odjechac. ten typ z audi i jego kumpel z mordą do nas i grożą gestami ręki. nie przewidział ze w busie było przynajmniej 10 chłopa ;] od razu zwątpił i odjechał

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.