GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jak to jest w Anglii.

30.03.2006
19:06
[1]

Misiolo [ Generał ]

Jak to jest w Anglii.

Chodzi o to że pojutrze wylatuję do tego kraju. Mam tam ustawioną pracę ale jedna rzecz nie daje mi spokoju. Niektórzy mówią że żeby wpuścili mnie muszę mieć określoną sumę pieniędzy, inni mówią że kiedyś tak było. A duża kasa nie jest mi potrzebna bo mam tam zapewnione spanie i żarcie a poza tym wypłatę co tydzień. Z drugiej strony nie chciałbym zostać cofniety na granicy więc chciałbym się dowiedzieć jak jest naprawdę.

30.03.2006
19:08
[2]

Orlando [ Reservoir Dog ]

Bedziesz mial problem z myciem rak :D

30.03.2006
19:09
smile
[3]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Gdy jechałem 4 lata temu autobusem przez Dover, musiałem mieć przy sobie 100 funtów. Bez tego potrafili nie wpuścić. Potem na Heathrow już nikt niczego mi nie sprawdzał :o)

30.03.2006
19:15
[4]

Kharman [ ]

Jak do tej pory nikt się nawet nie zająknął na temat pieniędzy kiedy przekraczałem granicę.

30.03.2006
19:15
smile
[5]

Mazio [ Mr Offtopic ]

przejdziesz przez kontrolę paszportową jak gorący nóż przez kostkę masła - niczego nie sprawdzają ludziom z UE, a do pracy masz prawo tu przyjechać

30.03.2006
19:18
[6]

Sparky [ Pretorianin ]

Misiolo ---> Mieszkam w UK jakies 1.5 roku. Nigdy nie pytali mnie ile mam przy sobie pieniedzy jak wjezdzalem po powrocie z urlopow z Polski. Nie wiem, czy jest jakas minimalna suma, ale raczej w to watpie. W sumie jestesmy w UE, jakby nie patrzec. Na Twoim miejscu kompletnie bym sie tym nie przejmowal.

Wiem, ze przed wejsciem Polski do UE taki wymog byl. Tzn. musiales miec okreslona ilosc pieniedzy albo udowodnic, ze jest ktos, kto zagwarantuje ci zakwaterowanie i jedzenie. Te czasy na szczescie minely.

30.03.2006
19:19
[7]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Misiolo --> Jak masz tam dostep do netu, to zdawaj co jakis czas relacje, wybieram sie "na zmywak" w maju z dziewczyna i chetnie poznam jak to wyglada od srodka - bo poki co mam tylko informacje od znajomych ktorzy kiedys byli...
Ile na zycie trzeba wydac, jak placa itp...
Dzieki z gory ;)

Zeby nie bylo OT : kiedys taki wymog byl, obecnie jak pisza powyzej nie ma, na 100%.

30.03.2006
19:21
[8]

wildone [ Konsul ]

Jak jest w Angli ? Tłoczno :) Odkąd więlu Polaków tam wyjeżdża.A tak na serio to możesz taa pojechać nawet z 10 funtami w kieszeni i cię nie zatrzymają. Pozatym odkąd jesteśmy w Unii to raczej mało prawdopodobne jest to że cofną ciebie z granicy.

30.03.2006
20:21
[9]

Misiolo [ Generał ]

To mnie uspokoiliście. Te 100 funtów i tak biorę przynajmniej ale wolałem się upewnić.

brutu --> Niewiem jak to będzie ale jeśli będę miał dostęp do neta na pewno coś napiszę. Życie jest na pewno droższe, a jeśli chodzi o płace to ja będę miał 3,6 funta z godzinę na rękę przy 55 godzinnym tygodniu pracy. Może wydawać się niewiele, ale odpada mi żarcie i spanie więcd wcale tak mało nie jest.

30.03.2006
20:28
[10]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

Misiolo --> No, jak ze spaniem i zarciem, to bardzo dobra placa - jak bedziesz poscil, to masz tyle na czysto ;).No prawie, bo travellki musisz kupowac, ale tego nie da sie uniknac - chyba ze pracujesz jako au pair.
Jak dostales prace? Tzn. jak masz juz cos nagranego? Korzystales z jakiegos biura, czy przez znajomosci...bo ja bede mial zapewniona prace na zmywaku, ale chetnie sam bym sie za czyms rozejrzal...

CRC --> Stawka minimalna to 4,25 za godzine. Z tego co kojarze.

30.03.2006
20:28
smile
[11]

©®© [ Generał ]

Hmm a czy stawka minimalna za pracę nie jest przypadkiem w UK 6 czy 7 funtów za godzine??
Bo 3,6 funta/h to raczej stawka niewolnicza ... nawet biorac pod uwage zakwaterowanie i wyzywienie.

30.03.2006
20:36
smile
[12]

foxx [ lisek ]

Misiolo -> Lecisz do Londynu czy gdzies w okolice ? Jesli do Londynu to radze ci sie jak najpredzej stamtad wynosic, nie dosc ze tlok, miszkana drogie jak cholera, trudno o prace to jeszcze musisz kupywac te drogie travelki. Takze jesli do Anglii to gdzies do jakiegos malego/sredniego miesteczka, a prace znajdziesz napewno nawet jesli chociaz tylko troche umiesz mowic po Angielsku. Zreszta nie przejmuj sie, napewno spotkasz wielu Polakow, ostatnio tloczno sie tu od nas zrobilo ;)

30.03.2006
20:41
[13]

doniczka [ thomson ]

Misiolo ----> właśnie....dołączam sie do pytania do pytania brutu :) Miałes ustawioną robotę czy jedziesz przez jakies biura ew. programy studenckie ??

30.03.2006
20:42
[14]

Kharman [ ]

Misiolo --> Ktoś chce cię orżnąć. Jeżeli jest to legalna praca, czyli zarejestrujesz się w WRS to minimum jakie muszą ci zapłacić to wspomniane 4,25 na rękę, przed podatkiem to 5,05, przy czym o ile się nie mylę za jakiś czas mają to zwiększyć. Chyba że chcesz się bawić w pracę na czarno choć ja większego sensu w tym nie widzę. Zajeździsz się przy takim wymiarze godzin i co tu ukrywać za marne pieniadze.

30.03.2006
20:53
[15]

Mazio [ Mr Offtopic ]

minimalna stawka to w tej chwili 5.05 za godzinę jeśli jesteś pełnoletni!!
poniżej tego to granda i oszustwo
standardowy tydzień pracy ma tu z reguły 37.5 godziny, wszystko co powyżej liczone jest 150% wartości normalnej godziny. Praca w niedziele i święta (rzakość) to 200%.

rozumiem, że ta cena to odjęcie za spanie i jedzenie... policzmy: 150 godzin w cztery tygodnie po 1.45 to daje nam: 217.5 funta za ten okres za jedzenie i spanie (jeśli dobrze zrozumiałem) i to jest bardzo dobrze. Jeśli warunki będą dobre (ładny pokój i niezłe jedzenie) to zarobisz nieźle. Mnie życie kosztuje jakieś 500 - 600 funtów miesięcznie licząc wszystkie rachunki, opłaty i koszty.

30.03.2006
21:11
[16]

roomzi [ flyin' fella ]

Minimalna stawka to 5,05 GBP za godzine dla osób powyżej 22 roku życia.
Od 18-22 lat wynosi 4,25 GBP.

30.03.2006
21:16
smile
[17]

timonki [ Konsul ]

w niemczech kiedys tez tak bylo ale ten nakaz usuneli

30.03.2006
21:17
[18]

Randone [ Konsul ]

Mazio ---> ale firma da mu papier do podpisania, w ktorym wyraza zgode na prace powyzej 45 h (37.5 h dotyczy pracy biurowej/umyslowej)

Na pewno w umowie ma napisane, ze dostanie 3.6 ph + spanie i jedzenie za free.
Jezeli tak, to wszystko OK

30.03.2006
21:23
[19]

DeLordeyan [ The Edge ]

Byłem w lutym, żadnej kasy nie sprawdzali, ale jak chcesz połazić po atrakcjach czy sklepach to musisz wziąć sporo kasy.

30.03.2006
21:27
[20]

DaToS [ Centurion ]

siedze wlasnie w anglii i powiem wam ze jest przeje... jak ktos chce jechac w ciemno to jest samobójca... zaczalem na myjni 2,5 funa na godzine naszczescie myjnia dopiero co otwarta byla wiec sie nie narobilem... teraz dostalem sie do pizza hut na deliverke (4.65 /h plus 70 pi za kazde dostarczone zamowienie)ale tylko na pol etatu i szukam czegos jeszcze

na lotnisku jedyne co pokazuje to dowod


uwaga bardzo wazna sprawa !! bez paszportu nic nie zalatwicie!!!
nie dostaniecie n i number ani konta w banku wiec bez paszportu zapomnijcie o legalnej robocie

ogolnie jest mi tutaj ciezko ale mysle ze bedzie lepiej ...

nie jechalem w ciemno ...

30.03.2006
21:30
[21]

brutu [ Uwielbiam Cię Aguś ]

UU, to brzmi niezachecajaco...Moze kiepsko szukales? :)
No nic, zdecydowany jestem na Londyn,bo tam przynajmniej mamy 2 znane osoby,ktore juz tam siedza i w razie czego jest na kogo liczyc. Ale mam nadzieje,ze zle nie bedzie.
BTW - Londyn?
A w tej pizzy hut to na jakies zasadzie?Na rowerze, skuterek, czy jak?

Poza tym jak masz internet to nie ma co narzekac ;)

30.03.2006
21:31
[22]

DaToS [ Centurion ]

foxx [ lisek ] < nie wiem skad masz te informacje ze w malych miejscowosciach dostanie robote...
to jest akurat bzdura ... z doswiadczenie wiem bo bylem juz w 4 malych i jakos roboty nie ma... chyba ze dorywczo pare godzin tygodniowo...

nie macie roboty zalatwionej nie jedzcie...


co do tego ze sie tloczno zrobilo to fakt... jest zajebis....cie duzo polakow...

30.03.2006
21:33
smile
[23]

OzOr [ Generał ]

wlacz radiostacje! www.radiostacja.pl

30.03.2006
21:34
[24]

DaToS [ Centurion ]

autem bede rozwozil... przywiozlem kase na auto ze soba...
jedz tam gdzie tobie pomoga ...ja trafilem do zajebistego domku z netem i warunami dobrymi ale co z tego jak roboty nie ma...

szukanie samemu nic nie daje ... nejlepiej jak ktos ciebie poleci lub dostaniesz cynka ze cos gdzies potrzebuja...

powiem tak jak masz robote i zarobisz 200 funow tygodniowo to starczy na zycie utrzymanie sie jedzonko i nawet odlozenie troche grosza

30.03.2006
21:50
[25]

Misiolo [ Generał ]

Powiem tak. Ja znalazłem pracę przez znajomego ale moi kumple też jadą do Anglii za 2 tygodnie a załatwili sobie prace w prosty sposób. W naszym mieście (niewielkie, ok. 50000 mieszkańców) odbywały się polsko-brytyjskie targi pracy. Było tam m. in. Tesco gdzie się wpisali i wypełnili papiery. Po kilku dniach do nich zadzwonili i mają pracę, będą układać towar na półkach. także jak ktoś chce to chyba nietrudno jest coś znaleźć.

Co do pozostałych rad to nie będę w Londynie i nigdy bym nie pojechał w ciemno.

31.03.2006
01:25
smile
[26]

Boroova [ Lazy Bastard ]

Chlopaki tylko pisza jak to w anglii jest ciezko, brudno i zle. A ja ci napisze cos innego. Jest wiele dziwnych rzeczy w tym kraju (vide moj stary watek o kranach i oknach), ale jest tez pare pozytywow.
1.Dostajesz prawdziwa lekcje zycia, zawsze.
2.Poznajesz mnostwo ludzi roznych kultur
3.Zycie nocne jest wspaniale
4.W skrajnych sytuacjach mozna poznac prawdziwe oblicza bliskich ci osob

Ale ogolnie jesli masz plan na zycie i bedziesz go z uporem realizowal, to mozesz osiagnac wiele. Jesli chodzi o prace, to wez ja i przy pierwszej mozliwej okazji ja zmien, bo to naprawde grosze sa. Stac cie na cos lepszego. Aha, szlifuj swoj angielski, bo nie wyobrazasz sobie jak bardzo bedzie ci potrzebny.

To tyle na poczatek. Powodzenia i sukcesow.

P.S. Uwazaj na polakow w anglii - 90% to straszne skur*ny

31.03.2006
02:11
[27]

Kharman [ ]

Boroova --> Eee tam, źle, jak się ma pracę i włada składnie angielskim to życie jest raczej bezproblemowe, pomijając kwartalne lawiny rachunków.

A od Polaków to faktycznie trzeba sie trzymać z dala.

31.03.2006
05:31
smile
[28]

Septi [ Starszy Generał ]

Ja też wybieram sie w następnym tygodniu do Angli.Z autobusu zapierdzielam do agencji wynajmującej mieszkania a potem szukać roboty.Nie wiem czemu ale każdy polak który siedzi w angli mówi każdemu nowemu żeby uważał na polaków :].Jak sie pytałem gdzie te miekszania wynajmują to laska mówi że jest tam bezpiecznie ale ona laptopa by w tym mieszkaniu nie zostawiła :].No i że trzeba uważać żeby cie w balona nie zrobili.Na początku byłem pozytywnie nastawiony ale po komentarzach tego typu troche mi sie odmieniło.Niestety polak polaka okrada wiec chyba dobrze że nie jest zbyt rozmownym goście i mogą mnie w dupe pocałować.Jade robic swoje i tyle.Nie żeby zawierać nowe przyjażnie i znajomości.

31.03.2006
05:43
[29]

Septi [ Starszy Generał ]

Troche dziwna ta pani przez telefon była :].Niby ojciec załatwia to z jej matką,wiec myśle że jakiegoś numeru nie wykręci ale cholera wie czego można sie spodziewać.Powiedziała że odrazu ze stacji pójdziemu do agencji wynajmującej mieszkanie,bo do niej do domu sie nieda ponieważ gość od którego wynajmuje mieszkanie jest jakis dziwny i krzywo patrzy jak kogoś przyprowadza.Osobiscie nie bardzo spasował mi ten tekst,bo skoro wynajmuje mieszkanie i za nie płace to co jakis koleś ma do gadania kogo i kiedy przyprowadzam.A może niechce żebym wiedział gdzie mieszka w razie czego.

No i na koniec laska pyta jaki jestem.Nie bardzo wiedziałem o co jej chodzi.Może sprawdzała czy gość jest frajerem i da z siebie debila zrobic czy może z nim sie nie uda.

Powiem osobiście że jakoś tak nie bardzo ufam tej pani.

31.03.2006
11:16
smile
[30]

sasquath_ [ Konsul ]

Septi---> naprawde uwazaj bo to przestaje byc smieszne.


31.03.2006
11:41
[31]

Randone [ Konsul ]

Septi ---> przeciez to na odleglosc smierdzi jakims przekretem. Laska zaprowadzi Cie do agencji, zeby wynajac mieszkanie/pokoj/miejsce w pokoju? Przeciez to kupy sie nie trzyma. W agencji, jak juz bedziesz musial zostawic spory depozyt. Ja bym sie nie pchal w takie dziwne uklady.
Wejdz na Londynek do dzialu ogloszen. Znajdziesz tani pokoj u Polakow a po przyjezdzie i zapoznaniu sie z miastem zawsze mozesz zmienic lokum.

31.03.2006
11:41
smile
[32]

TzymischePL [ Legend ]

Septi ===> moze to zabojczyni mlodych facetow?

A na serio ten tekst o wlascicielu mnie wcale nie dziwi. Wbrew pozorom (chociaz moge sie mylic, ale tak jest w Irlandii) nawet jak wynajmujesz wielki dom to w zasadzie bez zgody wlasiciela nie mozesz nikogo duzej przetrzymywac... takie prawo... :)

ah musze to napisac :)
szczegolnie uwazaj na gosci pokroju Randone, ktory ponoc pracuje z Irlandczykami ktorzy to nie maja pojecia o podstawowych prawach we wlasnej ojczyznie... :P

31.03.2006
12:48
[33]

Kharman [ ]

Septi --> jezeli idziesz do agencji to przygotuj się na depozyt i miesiąc lub tydzień z góry, zależy co bedziesz wynajmował mieszkanie czy pokój, co więcej jako że przyjdziesz prosto z ulicy bez pracy itd to depozyt może być wyższy, w każdym razie ja słyszalem takie historie. W przypadku pokoju jedynki to bedzie jakieś 140-160 funtów łącznie, choc mogę się mylić, daaawno nie interesowałem sie pokojami do wynajęcia, jakoś tak jest, że jak człowiek pomieszka trochę choćby w studio flat to wie, że już nie wróci do wynajmu pokoju.

A tej pani to się specjalnie nie dziwię, jak moja matka do mnie dzwoniła że czyjaś matka prosiła żeby jej synem i jego kolegą sie zaopiekować (w domysle dać im miejsce do spania) to tak średnio mi się uśmiechało przyjmowanie obcych ludzi pod mój dach. Mam takie wrażenie że jest w Polsce wiele osób które uważają że jak się w Anglii ma pracę to się śpi na pieniądzach i mozna sobie pozwolić na przyjecie dowolnej ilości szukajacych pracy latorośli pań Kryś z księgowości.

31.03.2006
13:08
[34]

Randone [ Konsul ]

Septi ---> jezeli szukasz noclegu na jakis czas, to moge dac namiar na hotelik prowadzony przez Polke. Jakies 10 funtow za dobe, bez depozytu. Czysto, schludnie i przyjemnie.

TzymischePL ---> debil z ciebie cieciu wsiowy
Chcesz pogadac, to zadzwon do mnie albo przeslij swoj numer : 07933 692 377
W przeciwnym razie zamknij morde

31.03.2006
18:08
smile
[35]

Sparky [ Pretorianin ]

Kharman ---> Mam takie wrażenie że jest w Polsce wiele osób które uważają że jak się w Anglii ma pracę to się śpi na pieniądzach i mozna sobie pozwolić na przyjecie dowolnej ilości szukajacych pracy latorośli pań Kryś z księgowości.

Hahahaha! Mniej wiecej raz w miesiacu dostaje telefon od jakis zapomnianych kuzynow z drugiego konca Polski, ktorzy prosza o lokum i ZALATWIENIE pracy w Anglii. Gdy sie pytam jak u nich z angielskim, dostaje odpowiedz: slabo albo wcale.

I jeszcze jedna dobra rozmowa telefoniczna:

- A ciebie w robocie nie potrzebuja ludzi do pracy?
Moja odpowiedz: to zalezy, czasami przydalby sie ktos do pomocy.
- Tu super! Powiedz, ze chce sie zatrudnic!
Ja: Ale co ty wlasciwie umiesz?
- Noooo, robilem w remontach, troche kafelki kladlem i parkiety
Ja: Ale wiesz, ja pracuje w firmie projektujacej materialy do druku.
- Eee... To znaczy tapety projektujecie i kladziecie?
Ja: Raczej nie. Jestem grafikiem komputerowym
- Aaaaa.... No to na razie

02.04.2006
21:10
smile
[36]

pasterka [ Paranoid Android ]

hehe, tez to zauwazylam, ze sobie przypomnieli o mnie ludzie, o ktorych istnieniu nie mialam pojecia ;-))

Sparky --> BTW, w Twojej firmie nie potrzebuja teraz kogos od IT, bo Kane postanowil skonczyc z ciezkim zywotem testera gier na Xboxa 360 i szuka czegos powazniejszego ;-))

02.04.2006
21:40
[37]

Kacperczak [ ]

Sparky, daj jakis kontakt do siebie prosze - za pol roku wybieram sie na wyspy (grafik) bardzo zalezy mi na pracy w zawodzie i chcialem troszke popytac - jesli moge. GG z twojego profilu (3267885) okupuje 13 latek z Czestochowy :>

Wrzuc kontakt na kacper[malpa]ckim[kropka]pl

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.