ormats [ Pretorianin ]
Zatoki - mial ktos je leczone (zabieg)??
Witam.
Mial ktos z Was leczone zatoki ( chodzi mi o zabieg z ich przebijaniem)??
Mnie juz do szalu doprowadzaja. Chcialbym sie dowiedziec jak wyglada taki zabieg i jakie sa odczucia "leczonego" ( ile trwa , jaki ból itp )
Z gory dzieki za odpowiedz.
Auxarius [ Konsul ]
Chcesz uslyszec wersje ktora Cie uspokoi czy wersje prawdziwa?;)
pani_jola [ Generaďż˝ ]
Mi dawno temu leczyli, nie przypominam sobie, zeby az tak mocno bolalo. Mi wkladali jakas rurke do nosa i sciagali rope. Raczej laskotalo.

Grefin [ Junior ]
Ja miałem w październiku ubiegłego roku miałem FESS ( endoskopowe ... coś tam ;P ) - badali ujścia zatok ... okazało się ze były niedrożne... Efekt - rurki wychodzace z nosa przez 5 dni (standartowo 3) Najgorszy jest 1 dzien bo w nosie jest opatrunek ... potem da sie przezyc...
Wszystko sie ladnie zagoiło ... Głowa mnie nie boli, nie kreci mi sie w glowie, nie mam kataru...
Wiem ze jest jeszcze inny zabieg... który jest gorszy...
Fett [ Avatar ]
Grefin - ten gorszy to to co rozcinają skóre twarzy i ściagają rope ręcznie ?

VYKR_ [ Vykromod ]
Chodzi o punkcje?
Jesli tak to nie powiem ci jak to przebiega, ale powiem za to ze jak masz problemy z zatokami to zrob to sobie jak najwczesniej... ja chodzilem z chorymi, coraz bardziej mi sie pogarszalo az musieli mnie do szpitala wziasc i to wycinac... niezbyt przyjemne w dodatku tydzien w szpitalu...
Ale przynajmniej od tamtego czasu zero bolow glowy, ropy, kataru nie-wiadomo-skad. Jakbym wiedzial ze mi to tak pomoze to wzialbym siebie do zrobienia tego zabiegu duzo wczesniej :p