GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Dresiarz

25.03.2006
12:14
[1]

mirencjum [ operator kursora ]

Dresiarz


"14 marca 2006
Żywot dresiarza poczciwego

Robiony metoda tradycyjną. Domową.

Zazwyczaj pochodzi z rodziny o niskim statusie społecznym, często z patologicznej.

Charakteryzuje się krótko ostrzyżonymi włosami, czołem żadną myślą nie zmąconym oraz sportowym stylem ubierania się bez względu na miejsce, czas i sytuację.

Miewa spore braki zarówno w uzębieniu jak i podstawowym wykształceniu.

Bardzo nie lubi szkoły, a nawet jeśli wyjątkowo zdarzy mu się mieć jakieś zainteresowanie poza alkoholem i panienkami, to zdecydowanie, nie wolno mu się do tego głośno przyznać, żeby nie psuć własnego imagu.

Polski dresiarz...



Dresiarz nie mówi, tylko NAWIJA (często wg niego MAKARON NA USZY), nie ma kolegów, tylko ZIOMÓW i ZIOMALI, nie wiąże się z kobietą tylko ze STARĄ, nie ma pracy tylko ROBOTĘ (ale to rzadko, bo zazwyczaj jednak tej roboty nie ma), noc spędza nie z boginią, ale z SUKĄ, nie mieszka w domu, tylko w CHACIE (dresiarz o bujniejszej fantazji, w chawirze), nie pije wódki tylko NAFTĘ, nie podziwia kobiecych piersi, ale za to doskonale zna się na BALONACH, nigdy nie bolą go nogi, ale GIRY potrafią go nieźle nap...alać...

Życie dresiarza łatwe nie jest.

Po pierwsze dresiarz musi posiadać i niczym obrożę zawiesić na szyi, złoty łańcuch, grubości wręcz ordynarnej, musi uchodzić za macho, wzbudzać „szacunek” (czyt. postrach) wśród sąsiadów z jego blokwiska, a nie ma nawet pracy.

Żyje w groszy „wysępionych” od mamy, z którą oczywiście będzie mieszkał do późnej starości, bo własnego choćby nawet M2 nie będzie w stanie kupić nigdy, bo i środków brak i umiejętności organizacyjnych, oraz wiedzy z zakresu jak i gdzie należy szukać.

Odważniejszy dresiarz posiada umiejętność podprowadzania pieniędzy z portfela rodziców, co poniektóry zastawiają pamiątki rodzinne w pobliskim lombardzie.

Część dresiarzy zarabia na życie drobnymi kradzieżami, a wszyscy zgodnie, kochają wandalizm.

Nie ma dla nich ciekawszej rozrywki od zdemolowania nocą przystanku autobusowego, bądź powywracanie miejskich śmietników..

Matka natura wyposażyła dresiarza w uszkodzone gruczoły śliniankowe, przez co jest zmuszony do nieustającego plucia.

Miejsce, w którym stał dresiarz łatwo poznać po mokrych, spienionych i licznych jak gwiazdy na niebie, plamach.

Dresiarz może mieć dziewczynę.

A dokładniej pannę, rurę, lochę, świnię, starą itp.

Dziewczyna dresiarza ma w zależności od gatunku, albo super jasne, albo zupełnie czarne włosy.

Barwy „pomiędzy”, w zasadzie nie występują.

Dziewczyna dresiarza ubrana jest bez względu na temperaturę powietrza, w płytkie biodrówki i krótką kurtkę, przez co jest jej bardzo zimno, ale kompletnie nic sobie z tego nie robi.

W stroju dziewczyny dresiarza licznie występują cekiny, dżety oraz kolor różowy.

Buty koniecznie z czubem i na obcasie wysokim tak, że aż prawie uniemożliwiającym względnie normalne chodzenie.

Jeśli jej chłopak (dresiarz) będzie wg niego ZAROBIONY, bo np. właśnie wyjął sąsiadowi radio z samochodu i OPCHNĄŁ gdzieś w bramie, dziewczyna może mieć tipsy.

Tipsy oczywiście mają długość nie pozwalającą na samodzielne zapięcie rozporka w zdecydowanie za ciasnych spodniach.

Buzia dziewczyny dresiarza jest czarna od samo-opalaczy i zbyt częstych wizyt w solarium.

Dziewczyna dresiarza zazwyczaj pracuje (a to w Biedronce na kasie, a to w mięsnym tuż za rogiem), żeby móc zapłacić za papierosy ukochanego (dokładniej SZLUGI, ewentualnie FAJE).

Dziewczyna dresiarza marzy o ślubie.

Naiwnie wierzy, że będzie kiedyś miała piękny dom z ogrodem, a jej wybranek, zostanie dobrze zarabiającym biznesmenem.

Dresiarz pewnie i kocha swoją dziewczynę i niewykluczone, że również ma ślubne marzenia, ale nie może się do nich przyznać, bo cóż by powiedzieli na to ziomale?

W towarzystwie można opowiadać o licznie PRZERŻNIETYCH DŻAGACH (dział fantastyka), o tym ile się wywaliło nafty poprzedniego wieczora (dział rekordy) i jakie się po tym puszczało pawie (dział medycyna), ale pod żadnym pozorem nie wolno przyznać się do żadnych ludzkich uczuć, bo to hańba i ujma na honorze, wręcz nie do zdjęcia!

Matka dresiarza od lat ciężko pracuje w jakiejś fabryce, synowi dorosłemu dresiarzowi wciąż pierze brudne skarpetki, gotuje i pod nos podstawia ciepłe obiadki oraz w ciszy zmywa po nim naczynia.

Dresiarz kocha swoją matkę, ale nigdy nikomu o tym nie powie, a na osiedlu będzie snuć opowieści jaka to jest popie...olona i że chętnie jej w pysk za..bie.

Życie dresiarza jest bardzo ubogie.

Ogranicza się do pijackich posiadówek i ciągłego siedzenia na ławkach.

Bogatsi dresiarze jeżdżą latem nad morze, gdzie mogą do woli napatrzeć się na BALONY, by po powrocie opowiadać wysnute z palca historie o swoich rzekomych podbojach..

Dresiarz potrafi bekać co zresztą czyni niezwykle często, wywołując salwy śmiechu i wyrazy uznania, wśród swoich ZIOMÓW.

Dresiarz strasznie dużo mówi.

Zaprogramowany został na używanie przekleństw po każdym wypowiedzianym wyrazie, przez co każda jego wypowiedź trwa sporo dłużej.

Na dodatek jest przerywana częstymi pauzami na znalezienie w pamięci właśnie potrzebnego i bardzo trudnego wyrazu jak np. zebranie, mąka czy tulipan.

Dresiarz ma ogromne poczucie humoru.

Śmieje się w zasadzie ciągle.

Jest niesamowicie pogodną osobą.

Wystarczy, że ktoś użyje nazwy narządu płciowego, powie dziękuję wysiadając z windy, czy nie daj Boże zaplanuje wyjście do teatru.

Dresiarz natychmiast pęka ze śmiechu.

Dresiarze żyją stadnie.

Uzupełniają się, a ich organizmy są najwyraźniej od siebie uzależnione.

Puszczony samopas dresiarz, ginie.

Nie może poradzić sobie z najprostszymi czynnościami jak rozkręcenie bójki czy zdjęcie butów z mniejszego od siebie pieszego.

Naturalnym środowiskiem dresiarza są blokowiska.

W murach wielkiej płyty, dresiarz czuje się bezpiecznie i komfortowo.

Ma świadomość swojej „władzy” i stara się w pełni ją wykorzystać.

Dresiarz uwielbia piłkę nożną, przez co jest zmuszony nosić szalik nawet latem!



Także, jak widać, dresiarzowi lekko nie jest, bo i po pyskach trzeba lać, a i nagroda za to marna.

Żywot toczy monotonny i nie pozwalający na pełne rozwinięcie skrzydeł.

Dlatego naprawdę ciężko mi zrozumieć skąd w naszym społeczeństwie, aż tyle nienawiści i braku zrozumienia dla biednego, niewinnego i krzywdzonego zewsząd dresiarza;)"

Skopiowane z onet (jeśli było to przepraszam )

25.03.2006
12:18
smile
[2]

gofer [ ]

słabiutkie...

25.03.2006
12:22
smile
[3]

WinSxS [ Pretorianin ]

genialne...

25.03.2006
12:23
smile
[4]

Matt [ I Am The Night ]

Nie jest zle ;)

25.03.2006
12:27
smile
[5]

mrjohhny [ Centurion ]

"Dresiarze żyją stadnie"-pewne w ryj :)

25.03.2006
14:01
smile
[6]

Janczes [ You'll never walk alone ]

fajne fajne :-D

<edit>
a jakie prawdziwe ;P

25.03.2006
14:14
smile
[7]

MastaX [ Konsul ]

A ja i tak wole w dresie chodzic niz w krawacie

25.03.2006
14:20
smile
[8]

BIGos [ bigos?! ale głupie ]

gofer ;))) nówisz do kumpli "ziomy"? :)

25.03.2006
14:28
smile
[9]

Xaar [ Uzależniony od Marysi ]

Puszczony samopas dresiarz, ginie.

25.03.2006
14:28
[10]

cycu2003 [ Legend ]

czysta prawda, pełno u mnie takich łazi

25.03.2006
14:29
smile
[11]

gigi1237 [ Pretorianin ]

haha

25.03.2006
14:31
smile
[12]

Ramz [ Konsul ]

Dresiarze żyją stadnie - true, true ;)

25.03.2006
14:32
smile
[13]

Łysack [ Mr. Loverman ]

W towarzystwie można opowiadać o licznie PRZERŻNIETYCH DŻAGACH (dział fantastyka), o tym ile się wywaliło nafty poprzedniego wieczora (dział rekordy) i jakie się po tym puszczało pawie (dział medycyna)

jak w encyklopedii tematycznej:PP
a swoją drogą to niestety na codzień mam z takimi do czynienia:/

25.03.2006
14:34
smile
[14]

KaM1kAzE® [ BeeR GooD! ]

LOL :P

sooo real man! :)

25.03.2006
15:35
[15]

settogo [ Nie zgadzam się ]

Osoba która to pisała
1 jest zakompleksiona
2 z 1wszego punktu ---> nie ma znajomych, ma tylko falszywych przyjaciol
3 dostala nie raz od dresiarzy
4 slowa by nie powiedziala dresiarzowi w twarz
5 gowno sie zna na ich kulturze
6 nie zna slangow...

25.03.2006
15:38
smile
[16]

Łysack [ Mr. Loverman ]

settogo, który to ^ pisał:

1 jest dresiarzem
2 nosi sportowe ubranie
3 jest dresiarzem
4 ma ziomali z podwórka
5 jest dresiarzem
6 ma oddanych przyjaciół (ziomali)

zalogowany --> przecież to kategoria dowcipy, to i ja sobie żartuję:P

25.03.2006
15:42
[17]

Zalogowany [ Niezalogowany ]

Settogo ma absolutną rację.
Nie zdziwiłbym się jakby Łysack pisał ten cały beznadziejny tekst.

Łysack -->> Jeśłi tak to zwracam honor :) Ale tu jest wielu idiotów, którzy napisaliby to na serio...

25.03.2006
15:51
[18]

KRIS_007 [ 1mm[]R+4l ]

To by bylo smieszne, ale jakies 4 lata temu.

25.03.2006
15:53
smile
[19]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

Nic dodać , nic ująć .

Buahahaha.

Ps.
Dresiarzy to nie śmieszy.

25.03.2006
16:04
smile
[20]

Milka^_^ [ Zjem ci chleb ]

Prawda dresów w oczy kole.

25.03.2006
16:11
smile
[21]

Hitmanio [ Legend ]

Matka natura wyposażyła dresiarza w uszkodzone gruczoły śliniankowe, przez co jest zmuszony do nieustającego plucia.

Heheheh :)

25.03.2006
16:14
[22]

Fett [ Avatar ]

hehe dobre to jest, ale fakt trzeba przyznać że jest ukolorozywoana, miesza subkultury kibiców blokersów i dresów i koles który to pisal nie zna sie na slangu ;P Kto teraz mówie STARA CHATA albo BALONY :)

25.03.2006
17:43
[23]

settogo [ Nie zgadzam się ]

Łysack --> mistrzu!

Jeśli bawełniana bluza to dres, to w takim razie 95% spoleczenstwa to dreisarze. Zreszta wole luzniejsze, kolorowe ciuchy. Mam ziomali z podworka :) owszem:D


"Dresiarz kocha swoją matkę, ale nigdy nikomu o tym nie powie, a na osiedlu będzie snuć opowieści jaka to jest popie...olona i że chętnie jej w pysk za..bie."

Ja pierdziele kto to pisal.. dresiarze sa zlodziejami, bija i w ogole, ale jest cos takiego jak niepisany kodeks, w ktorym rodzice to swiete osoby..

25.03.2006
17:52
smile
[24]

NoLog [ Pretorianin ]

W towarzystwie można opowiadać o licznie PRZERŻNIETYCH DŻAGACH (dział fantastyka), o tym ile się wywaliło nafty poprzedniego wieczora (dział rekordy) i jakie się po tym puszczało pawie (dział medycyna)

25.03.2006
17:53
[25]

Vader [ Senator ]

Wiele w tym racji. Chodzą takie cwaniaki, w bluzach z kapturami, głowy wygolone, patrzą się bezczelnie na wszystkich, pierdzą, srają po przystankach, wydaje im się, że są bezkarni. I mają rację. Policja ich nie rusza, przeciętny człowiek się boi - a nawet gdyby im zrobić z mordy ciasto, to za kratki można trafić. Gazeta napisze o "Potworze" który zmasakrował chlopaka, a w TV pokażą wywiad z matką, która zarzekać się będzie "... że to taki dobry i spokojny chłopak był, mało pił".

Dresiarstwo to istna plaga i chyba nie ma sposobu by to zmienić.

25.03.2006
17:56
smile
[26]

Łysack [ Mr. Loverman ]

nie znalazłem żadnej odpowiedniej fotki:(
chodzi mi o podobną kurtkę, pod spodem bluza z kapturem i oczywiście łańcuch grubości kciuka... spodnie szerokie, ortalionowe:)

no może trochę żartuję, ale chodzi mi tu o stereotyp... bawełniana bluza to dla mnie nie dresiarz:)

25.03.2006
18:43
[27]

danieldanek [ Konsul ]

hehe cała prawda.

25.03.2006
18:58
smile
[28]

Spider-Man9 [ Legionista ]

Yo Yo dresiarze

25.03.2006
18:59
smile
[29]

Spider-Man9 [ Legionista ]

Yo yo men madafaka zajumali mi skladaka

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.