GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Za co kochasz swoją szkołę/uczelnię ?

23.03.2006
22:56
smile
[1]

Narmo [ nikt ]

Za co kochasz swoją szkołę/uczelnię ?

Wątek zainspirowany tym:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=4878971&N=1

A za co ja kocham swoją byłą szkołę?
- poznałem fajnych ludzi.
- nauczyciele zmusili mnie do samodzielnego myślenia
- nauczyciele nauczyli mnie korzystać ze słownika ortograficznego
- nauczyłem się wielu sposobów z gatunku "nie daj się złapać" ;)
- te wypady do baru na "soczek" po zajęciach z kumplami i koleżankami...

A za co kocham swoją obecną uczelnię?
- zajęcia mam przez 3 dni w tygodniu (studia dzienne! taki mam plan :p ), z czego ostatni dzień to same wykłady (czyli liczcie 2 dni zajęć w tygodniu ;) )
- te wypady z kumplami podczas "okienek" do baru...
- zgrana ekipa pomagająca sobie zawsze i wszędzie (nawet jak wam o 3 w nocy samochód nawali 10 km za miastem)
- kumpel i ten jego tekst "Ale wiecie co? Zróbmy coś głupiego" (zazwyczaj zawsze potem faktycznie robimy coś głupiego ;) )
- wykładowcy w większości potrafiący sprawić, ze na wykłady chodzimy z własnej woli (nawet, jeżeli nic nie notujemy)

23.03.2006
22:58
[2]

qaq [ CCCP ]

lubię szkołę jedynie za lekcje w-f, gdzie gram albo w piłkę nożną albo w ping-ponga

23.03.2006
23:45
smile
[3]

reik [ Pretorianin ]

szkołę:
- za fajny klimat,
- za to, że trafiłem na dobrą nauczycielkę matematyki, dzięki której bez problemu dostałem się na studia,
- za to, że byłem wtedy młody i nie miałem wtedy żadnych poważnych zmartwień.
- za to, że była fajna paczka ludzi grająca w RPG i gry komputerowe (gł strategie), przy których można było fajnie spędzać mnóstwo czasu. Teraz niestety się rozjechali po całej Polsce :-(

studia:
- za to, że dostałem od razu z grubej rury i nauczyłem się wytrwałości,
- za to, że od 3 roku mogłem pracować i nie przeszkadzało mi to w nauce,
- za świetny wynalazek "przepisywania na egzaminie ocen z ćwiczeń" dzięki czemu miałem 1-2 egzaminy na rok,
- za świetny wynalazek p/t "laborka w zespole" dzięki czemu nie musiałem od 3 roku prawie w ogóle uczyć się nudnych rzeczy a skupić się na tym co mnie interesuje,
- za świetny klimat, spacery o 3 nad ranem po mieście, za to, że poznałem duuuużo ciekawych ludzi, za hektolitry wypitego piwa (i nie tylko) i za to, że poznałem w tym czasie swoją przyszłą żonę,
- za to że mam teraz świetną, interesującą pracę,
- za to, że ta uczelnia nazywa się AGH :-)

24.03.2006
00:22
smile
[4]

VYKR_ [ Vykromod ]

-fajni ludzie, za to ze pozytywnie na mnie wplywaja, za to ze nie sposob sie nudzic przy nich
-rownie genialne sorostwo, ich teksty i sposob podejscia do terminu 'nauczanie'
-muzyke na przerwach, rownie przyjemna jak sie jej slucha jak i wtedy gdy sie ja puszcza :)
-to, ze nie ucza mnie tylko suchej wiedzy i kaza wykuwac regulki, a wymagaja samodzielnego myslenia
-moge chodzic do szkoly z buta :)
-za uczenie samodzielnej pracy
-zachecanie do wlasnych inicjatyw, klimat panujacy w szkole

no i punkt najwazniejszy:
-szkolny klub wzajemnej adoracji, dzieki ktoremu na kazdej przerwie gadanie o pierdolach sprawia, ze czlowiek nie wariuje, w ktorym zaden pomysl nie jest na tyle glupi, by go nie zrealizowac :)

24.03.2006
00:27
smile
[5]

tsunami [ Made in USA ]

uczelnie:
-za to ze zamykaja nasz wydzial od nastepnego roku >:(

24.03.2006
00:51
[6]

reksio [ B l u e s jest królem ]

Za wspaniałych ludzi.
Za dojrzałość tych ludzi.
Za aktywność - za to, że mogę z nimi działać bez pomocy uczelni.
Za stypę :]
Za klimat.
Za to, że uczę się tego, czego chcę.

24.03.2006
01:31
smile
[7]

SamFisher [ Mistrz Ścinania Riposty ]

Za klimatyzację, przestronne korytarze, doskonałe żarcie w bufecie i naprawdę miłe panie z dziekanatu, które chcą i robią wszystko, żeby studenci mogli załatwić swoje sprawy.

24.03.2006
09:02
smile
[8]

Narmo [ nikt ]

SamFisher --> Fakt. Panie z dziekanatu i u mnie są miłe. Ale często mówią, ze takich dziwnych pytań/problemów jak my nie ma i nie miał do tej pory nikt na uczelni :p

24.03.2006
09:26
[9]

diabelek1 [ szczęśliwy ]

Moja uczelnie kocham za:
- super ludzi,
- wolne piatki i prawie wolne czwartki :)
- laborki - nigdy wczesniej na zajeciach nie wykazywalem sie takim zaangazowaniem :)

24.03.2006
09:52
smile
[10]

s_i [ Pretorianin ]

uczelnię kocham za:
- fajnych ludzi, z którymi świetnie się bawię
- za okienka dzięki którym spędzam miło czas w pubie
- za w większości sympatycznych i wyrozumiałych wykładowców
- za świetne imprezy organizowane przez uczelnię, i często przez nią finansowane (np. na swoje urodziny uczelnia wynajęła klub, gdzie mieliśmy piwo, torta itp. za darmo)
- za świetnego rektora, z którym na imprezach można założyć się o skrzynkę piwa (zawsze studenci wygrywają!!!)

24.03.2006
10:09
[11]

reksio [ B l u e s jest królem ]

diabelek1-> Też miałem wolne piątki, a teraz... mam od ósmej rano do 18. O właśnie. Hmm... chyba zaspałem. Dobra, spadam na uczelnie, pa :)

24.03.2006
10:10
[12]

Boroova [ Lazy Bastard ]

szkole kocham za:
- mozliwosc przebywania w gronie pseudo-informatykow, ktorzy zamiast oddawac sie doczesnym rozrywkom (np. podrywanie lasek), rozmawiali tylko i wylacznie o tym kto ma lepszy komputer...
- za to ze, mimo ze mielismy w klasie tylko 6 dziewczyn, wszystkie byly pasztetami, w dodatku glupimi.

uczelnie kocham za:
- wiecznie pijanego wykladowce lingwistyki, o ktorym nawet pisano w gazetach
- za wąsatą pania z dziekanatu, ktora potrafila zniszczyc kazdego studenta

24.03.2006
10:42
[13]

Deepdelver [ Legend ]

Byłą szkołę kocham za:
- bardzo oldschoolowy klimat,
- zgraną ekipę, z którą trzymam się do dziś,
- za lata łojenia w p&p RPG,
- kilku bardzo charakterystycznych nauczycieli, z którymi utrzymywaliśmy kontakt przez kilka lat po skończeniu szkoły,
- za siłownię, którą sami składaliśmy w schronie, po czym w spokoju tam zardzewiała,
- za sztangę, leżącą przed salą, dzięki której zyskiwaliśmy trochę sylwetki w wolnych chwilach,
- za granie w kosza na każdej przerwie i po lekcjach,
- wspólny wypad do Włoch, na który całe wakacje pracowałem w sklepie :),
- za fajną pielęgniarkę, która zupełnie nad nami nie panowała.

a nie kocham za:
- rękę w gipsie,
- ciągłe awantury klasa vs wychowawczyni,
- to co teraz ze szkołą się stało (pokaz mody i tępoty).


Byłą uczelnię kocham za:
- kilku profesorów "starej daty" (oraz pracowników niższego stopnia),
- ciekawych ludzi na roku,
- studenckie życie,
- kawę z automatu,
- to, że mam ją już za sobą,
- solidny papier, który ułatwia szukanie pracy.

a nienawidzę za:
- bezczelne i cyniczne wyciąganie kasy,
- kastrowanie intelektualne młodych ludzi,
- aroganckich głupców z tytułami, łasych na pochwały równych sobie głupców,
- promowanie miernoty, tępoty, braku charakteru i własnych poglądów,
- gnojenie w dziekanacie (prócz jednej bardzo zacnej pani z dziekanatu, pozdrawiam),
- snobistyczną kawiarenkę dla idiotów (infantylne wierszyki wywieszone na ścianach) z astronomicznymi cenami, która miała monopol na wydziale przez długi czas,
- zaprojektowany przez głąba nowy wydział, który zaczął się rozpadać jeszcze przed jego oddaniem do użytku.

24.03.2006
10:56
smile
[14]

gen. płk H. Guderian [ Generaďż˝ ]

KOCHAM moje szkoły i uczelnie za to ŻE JUŻ JE SKOŃCZYŁEM I WIĘCEJ NIE MUSZE SIE UCZYĆ!!!!!!!!!

© 2000-2025 GRY-OnLine S.A.